Elektryczny Kosmos, cz. 3 – 21.11.2014

Trzeci odcinek o Elektrycznym Wszechświecie, który prezentuje dr Krzysztof Michalik jest kontynuacją cyklu ale bliżej przyglądamy się powierzchni planety Mars. Więcej można poczytać na jego stronie, a poniższy link odsyła do materiałów źródłowych wykorzystanych w tej audycji.

https://krzysztof-michalik.com/blog/media-ntv-television-on-plasma-cosmology-electric-universe-part-3/


Ten wpis został opublikowany w kategorii 5. Pt: UFO? Oni już tu są!, Archiwum audycji i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

81 odpowiedzi na „Elektryczny Kosmos, cz. 3 – 21.11.2014

  1. sundayman pisze:

    Cóż, bardzo by było fajnie, gdyby elektryczna teoria wszechświata była prawdziwa…
    Ale jak na razie – bardzo mało na to wskazuje. Cóż, można by się czepiać do wielu rzeczy, ale tak na szybko – jedno proste pytanie.

    Skoro Valles Marineris powstał na skutek megawyładowania elektrycznego. to gdzie proszę państwa jest zeszklona przez to wyładowanie materia ?
    Nie jest żadną tajemnicą, że nawet niewielki piorun uderzający w ziemie powoduje zeszklenie się piasku w miejscu wyładowania.

    Zatem – dlaczego nie ma śladów czegoś takiego na marsie, skoro tak powszechnie i w takiej skali był „traktowany prądem” ?
    Wyładowania elektryczne, to nie jest tylko „dymiczne” wyrywanie materii, ale także – albo przede wszystkim nawet – wysoka temperatura powodujące chociażby stopienie okolic tego wyładowania.

    Z tego co mi wiadomo – takich śladów na marsie brak. Jakimże to cudem ?

    • Majestic pisze:

      sundayman ,nie wykluczam” piorunów ” przecież tu chodzi przede wszystkim o przepływ prądu na skale kosmiczna, ja podejrzewam kometę wenus wówczas celowo na kierunkowanej w okolice marsa ale równie dobrze mogły to być potężne obłoki plazmy z kosmosu , moje rozmyślania są takie ze mars jako potężny (jak i ziemia )akumulator energii ,dostał się w działanie pola energii z zewnatrz , i niejako łaskotał coś w kosmosie swoim prądem a głównym transmiterem tego było oczywiscie wysokie napięcie oraz plazma ,jest pytaniem jak dlugo to trwało ?kulminacyjna fala ,chodzi mi tu to te grawerowane kaniony , bo aby to przełożyć na laboratoryjny pokaz , to główne uderzenie nie mogło trwać dlugo aby wypalić taki ładny wzór ,w przeciwieństwie do tych „jagód” gdzie widać ze były to gejzery energii i musiały dłużej uwalniać energie zapewne z głębszych pokładów marsa powiedziałbym takie „wulkany ” sundayman „””stopienie okolic tego wyładowania””” zastanowiłeś się nad kierunkiem emisji tej energii ? drugie te „jagody” to jest odpowiedz na twoje pytanie , następnie w przypadku działania plazmy następuje rozpad tej materii i jest wyparowana uniesiona z kosmicznym wiatrem , zaburzenia grawitacji i wszystko lewitowało , dajmy jeszcze czynnik atmosfery której mogło już nie być bo została wcześniej wyssana( być może było o wiele mniej od obecnego stanu ) wraz z ładunkami w gazach ,Tesla pokazał niemal wszystko jak to działa ,szkoda ze zatarto wszystkie Jego właściwe -kosmiczne dokonania .

      • dezorient pisze:

        Osobiście z teorią elektrycznego kosmosu zetknąłem się wiele lat temu, bardzo mi jakoś intuicyjnie przypasowała i zainteresowała. Proza życia spowodowała, że nie miałem czasu interesować się tematem i dlatego szczególne podziękowania za odświeżenie w mojej głowie tego tematu dla dr Krzysztofa Michalika.
        Miałem w swoim życiu b. krótką, ale pouczającą przygodę i możliwość obserwacji różnych metod łączenia tj. spawania metali przy pomocy łuku elektrycznego. Kto miał tę przyjemność, zaobserwował z pewnością strzelające „kulki” rozgrzanej materii (spoiwa z elektrody, drobin materiału), które po spadnięciu na powierzchnię z wysokości umożliwiającej schłodzenie przyjmują owalne kształty przypominające właśnie jagody, kule itd. Najlepiej obserwować to zjawisko na zapylonej powierzchni, która po lądowaniu takiej jagody wygląda dokładnie tak jak owe kratery na Marsie 🙂

      • Majestic pisze:

        dezorient, to jest nico inaczej , podczas spawania cienka elektroda jest spoiwem jednocześnie ,o okreslonych parametrach ,(luk elektryczny nie jest spoiwem) tu można by mówić raczej o wypalaniu topu do czego używa się elektrod wylacznie przewodzących prąd np grafit z jednoczesnym podawaniem gazów, powietrza, aby rozgrzany metal utlenić a przede-wszystkim wydmuchać z miejsca ciecia metalu ( w przypadku marsa sam mars był jednym z biegunów przepływu prądu) ,ja uważam ze te kule „jagody” powstały w wyniku długotrwałego ( dłuższego )oddziaływania ładunków elektrycznych i były to miejsca jednoczesnej kondensacji ( kumulacji ) z jednoczesnym uwalnianiem się ( rozprężaniem się ) tych ładunków tuz przy powierzchni coś takiego jak woda w zakolu rzeki, potoku wykonuje, gdzie wartki strumień jest zmuszony robić wiry ,w przypadku tych „jagód” musiał zaistnieć tez faktor materiału -chemii -pierwiastków metali znajdujących się w podłożu nie wiemy co tam było ? jeżeli kolory są autentyczne można wysnuć hipotezę ze to tlenki a wcześniej siarczki miedzi co z długim czasem daje patynę prawie niebieska dla oka , zapewne w laboratorium można dopasować wszystkie opcje jakie wystąpiły na marsie a przynajmniej zbliżone ,zastanawia tez księżyc kiedyś wmawiano ze to kratery wulkaniczne teraz ze uderzeniowe ? ale patrząc na wielkość tych kraterów jakoś za mało tam jest odpadów ? być może z braku grawitacji wszystko uleciało w kosmos( po takich uderzeniach musiałby się rozpaść na części ?)to teoria elektryczna byłaby bardziej logiczna , z drugiej strony jak wiemy kiedyś księżyca nie było może to nie wenus a on sam był sprawca ? albo jedno i drugie bo jakoś relacje są zbieżne z pojawieniem się tych dwóch ciał .

      • dezorient pisze:

        No pewnie, że jest nieco inaczej. Starałem się raczej wizualizować sam proces powstania takiej „jagody”. To dobrze, że wszyscy zdajemy sobie sprawę, iż przez kosmos nie leciała elektroda spawalnicza 🙂
        Niemniej jednak nie zgadzam się, że mógł to być proces długotrwały, a wręcz przeciwnie. Raczej założyłbym, że wystąpiła właściwa koniunkcja planet, wyższa aktywność słońca + np. kometa przelatująca blisko Marsa (możliwy jej rozpad) i wystąpił duży przepływ energii do powierzchni. Uwolnione w ten sposób ilości energii dużą część materiału z powierzchni zamieniły po prostu w pył, dym i jagody 🙂

      • Majestic pisze:

        dezorient proces długotrwały klasyfikuje jedynie do powstania tych „jagód ” napisałem „dłuższego” to napisze co miałem na myśli od 2 -5 godzin ? dla mnie jest istotne czy cały Mars jest taki ? dałoby to skale tego zjawiska względem obrotu i ewentualnego przelotu ciała inicjacyjnego to wydarzenie przynajmniej w przybliżeniu, bo zapewne te prądy indukcyjne na Marsie tez miały określony ładunek i musiały spowolnieć na sile ? jednego nie mogę przetrawić ,można zrozumieć instrumenty na tym łaziku , ale jest szczytem chamstwa oferowanie publiczności zdjęć z orbity gorszej jakości rozdzielczości od zdjęć lotniczych z drugiej wojny ? przecież wiadomo ze satelity szpiegowskie już w 70 latach mogły odczytać godziny na zegarku , a teraz maja do dyspozycji wielopasmowe kamery i to z setkami milionów pikseli a cala ta maskarada trwa dalej ,podobnie jak kit z księżyca ,Ps podobno podczas jednego lądowania na plan filmowy weszła koza która się zabłąkała na pustyni ?

    • thre pisze:

      sóndayman
      Nie poraził mnie jeszcze elektryczny Wrzechświat za to poraża mnie twoja małostkowość synu Darwina i matki ewolucji……..

      a ty na kłoń nie wsiadasz szabli w dłoń nie bierzesz…

    • Kalina pisze:

      Jakby ktos zakladal , ze Mars jest planeta sztuczna to by nie mial problemu . Zreszta nie tylko mars jest planeta sztuczna ale Saturn jest caly czas w robocie . kto wie czy kregi dookola niego skladajace sie z metali nie sa to metale z Ziemi .Przeciez Ziemia jest caly czas ograbiana bezlitosnie . O moj Panie – coz ja za hipotezy wysuwam .
      No wiec mamy Ziemie napewno organiczna stoje na niej i czuje ja , Slonce mnie grzeje tez jest jej przyjacielem moze nawet ksiezyc jest z ta dwojka dla balansu a reszta to jakies dziwactwa sztuczne 🙂

    • Witam Pana,

      Teoretycznie efekt witryfikacji mógł wystąpić, problem jednak w tym czy musi być zauważalny w makroskali – raczej nie. Dla przykładu kratery impaktowe na Ziemi na „pierwszy rzut oka” (np. w Arizonie) nie ujawniają żadnej witryfikacji, mimo, że powstają wysokie temperatury. Widać ją czasami dopiero po mikroskopowej analizie gruntu, same zbocza kraterów w skali makro nie wykazują tej cechy. W przypadku Marsa powinniśmy szczególnie ostrożnie zakładać, jak pan napisał, że zeszklenie nie nastąpiło, bowiem sondy mogą znaleźć to czego szukają – a nie szukają zapewne dowodów Elektrycznego Kosmosu w myśl zasady : „nie szukasz, to nie znajdujesz”. Zdjęcia pokazują dużą skalę. Pomijam bardzo trudne technicznie badanie samego Valles Marineris pod tym kątem. Ponadto istnieje wiele rodzajów wyładowań, każde o innych właściwościach na przedmiocie rozładowania. Pokazałem trochę zdjęć ilustrujących jak zależnie od różnych parametrów i rodzajów wyładowań (jedno z nich zaledwie to tzw. łuk elektryczny) powstaje zupełnie inny efekt. Zdjęcia w części 3 ujawniały właśnie owo zróżnicowanie. Od rodzaju i parametrów wyładowania zależy stopień i skala witryfikacji. Ważnym czynnikiem jest tu czas; fizyk plazmowy Wal Tornhill określił czas wystarczający na powstanie Valles Marineris na kilka minut, czyli na odcinku ok. 5000 km to niemal błyskawicznie dosłownie i w przenośni! W tym krótkim czasie musiała nastąpić przemiana energii elektrycznej doprowadzająca do wyrzutu ogromnej masy skał. Część energii cieplnej spowodowała po prostu odparowanie skał, analogicznie jak w kraterach impaktowych. Być może gdyby proces rozładowania doprowadził do powstania łuku elektrycznego i to działającego odpowiednio długo to efekt powstałby też w makroskali. W skali makro musimy też uwzględnić erozję i znane z intensywności burze piaskowe na Marsie.
      Na koniec jeszcze jedna uwaga – w tej skali energii, mas, rozmiarów – intuicja bywa zawodna i musi być wsparta eksperymentami lub symulacjami. Nawet kratery impaktowe wymagają symulacji komputerowych do oceny przebiegu niektórych zjawisk. Podsumowując, myślę, że na obecnym etapie badań nie ma żadnych podstaw do wykluczenia obecności witryfikacji (łaziki tego nie badają, w szczególności w interesujących tu rejonach). Wszystko wymaga czasu, na razie uważam za niezwykle cenne samo dostrzeżenie podobieństwa bardzo wielu struktur laboratoryjnych z odpowiednimi na Marsie i innych ciałach niebieskich, co jest spójne z istotą tego paradygmatu. Witryfikacja jest w tym kontekście szczegółem, ważnym ale jednak szczegółem – jednym z wielu. Przyjdzie być może czas i na zbadanie tego aspektu, nie da się w tak ogromnej odległości dokonać kompleksowych badań „wszystkiego na raz”, ponadto ostatnie słowo w zakresie celu badań i poszukiwań należy do NASA a nie twórców teorii Elektrycznego Kosmosu!
      Pozdrawiam

      • Majestic pisze:

        Panie Michalik ,nie wiem dla kogo była Pańska odpowiedz ? z dnia 24 listopada 2014 o 13:24 , ale ja dziękuje oczywiscie za przekazane wiadomości .Pozdrawiam

      • @Majestic
        To była przede wszystkim odpowiedź Panu o nicku @sundayman 🙂 Myślałem, że struktura komentarzy to pokaże, ale było ich tak dużo, że sam widzę, iż nie jest to oczywiste komu odpowiadałem. Z drugiej strony, poza wspomnianym Panem – głównym adresatem, jest to informacja dostępna dla każdego zainteresowanego moim zdaniem na temat witryfikacji na tym forum, w szczególności dla Pana.
        Pozdrawiam,
        Krzysztof Michalik

    • @sundayman
      Jako naukowiec dążący do prawdy, po moich wcześniejszych wyjaśnieniach Panu, skontaktowałem się dodatkowo ze specjalistami z Thunderbolts Project. Potwierdzili w sumie to co wiedziałem i napisałem Panu. Jeśli otrzymam zgodę, a Pan będzie potrzebował, to przetłumaczę ich pismo. Reguły nauki są jak „life brutal” niestety czasami dla mnie również:)
      Pozdrawiam,
      Krzysztof Michalik

      • Tomasz Ferre pisze:

        Elektryczność jak najbardziej 🙂 Ale proponuję uważniej przyjrzeć się obiektom tym dużym i tym małym. Ja też nie uważam każdego obiektu podobnego do piramidy za piramidę. Jednak ciekawe są i te stworzone elektrycznie przez naturę na Marsie, ponieważ na Ziemi takie budowano 🙂 Nie prawda że też powiązane ?

    • @sundayman POST SCRIPTUM:

      Dosłownie przed chwilą dostałem od Steve’a z TB Project 3 linki na temat, który Pana interesuje, podaję niżej (jesteście Państwo de facto pierwszymi dostającymi te informacje):

      http://www.thunderbolts.info/tpod/2011/arch11/110420wargod.htm
      https://www.thunderbolts.info/tpod/2007/arch07/071116sulfurousmars.htm
      https://www.thunderbolts.info/tpod/2008/arch08/080514whitemars.htm

      Pozdrawiam,
      Krzysztof Michalik

  2. otco pisze:

    Witam i ponawiam zapytanie.Sz.p Michalik,czy mógłby pan ustosunkowac się do zagadnienia, nazwę to obserwacji z Perspektywy Odległosci.Wyjaśnie to na prostym przykładzie -patrząc z Ziemi widzimy Słońce wielkości m.więcej piłki do kosza / wg. obowiązującej nauki nasza gwiazda ma ok 1.4 mln km średnicy i jest w odleglości ok 150 mln. km/ ale z perspektywy Słońca nasza Ziemia to mikroskopijna kropeczka i swiatło z tak olbrzymiej kuli,,biegnie,, we wszystkich kierunkach w tym oczywiście w ziemskim kierunku i tu…. napotyka naszą planetkę o sr niecałej 13 tys.km.Pytania narzucają się same .I czy słyszał lub czytał pan o Teocentryzmie i dowodach tam przedstawionych,szczególnie o efekcie lornetkowym i dowodzie geodezyjnym?A na zakończenie ,jesli ktoś przez dziesięciolecia oszukuje i mataczy w tym np. poświaty Marsa to jego wiarygodność daje duuuużo do myślenia-chodzi o NASA.Pozdrawiam.

    • Majestic pisze:

      „kierunkach w tym oczywiście w ziemskim kierunku i tu…. napotyka naszą planetkę o sr niecałej 13 tys.km” Co niby Masz tu na myśli ? planetkę ? ilosc światła energii ? jeżeli tak ? to są to procesy czysto elektryczne a Ziemie uważam za wystarczający duży induktor miedzy innymi ,a cala reszta” lornetkowym i dowodzie geodezyjnym” to skomplikowana sprawa jest tu kilka faktorów,istotnym jest ludzka percepcja , jeżeli mamy hologramy w polu magnetycznym ziemi wszystko może złudne być, sami ufole powiedzieli ze ziemianie maja oczy a nie widzą , też jestem ciekaw interpretacji Pana Michalika ,coś w tym jest ? szukałem kiedyś odpowiedzi w tak zwanych miejscach stref anomalnych ( zaburzeń grawitacyjnych ) doszedłem do wniosku ze reszta jest raczej zaburzeniem , a te „dziury ” są oryginałem ziemi ?Pozdrawiam

      • otco pisze:

        Witam .Mialem na myśli, jesli tego nie zrozumiałeś ,proporcje wielkości Ziemi /średnica ok .12756 km/ do wielkości Słońca /śr. ok.1,392 mln km./Toteż wyobraz sobie snop fotonów z ,,reflektora,, o takiej srednicy tj.1.392mln km lecących w kierunku Ziemi i jakie wnioski się nasuwają? A co do cyt-a cala reszta” lornetkowym i dowodzie geodezyjnym” to skomplikowana sprawa uwazam ,że z dowodami się nie dyskutuje.Jeśli wg.Ciebie nie są, to je obal.

      • Majestic pisze:

        otco .przecież generujemy tyle co nic z slonca , ile trzeba Planet Ziemi aby na obecnej orbicie odleglosci od slonca zamurować uchwycić jego cale promieniowanie ? miliardy, miliony ? przecież to pierwiastek tej energii ,fotonów itd jaka odbieramy .”że z dowodami się nie dyskutuje” ale przecież jest interpretacja dowodów która się przekłada na ludzka percepcje ,a percepcja jest czym? wyszkolonym,zaakceptowanym, obrazem przekładem , oczy widzą ze jest górka , a dwutonowy samochód sam jedzie pod górkę ,to gdzie tu mamy geodezje ? percepcja mówi co innego, nie jest pod górkę tylko z górki bo nawet odczyty wskazują co innego , tutaj trzeba percepcje zmienić, obalić a nie dowody to droga do znikąd .

    • @otco
      Witam Pana!
      Zanim spróbuję odpowiedzieć prosiłbym o uściślenie co Pan rozumie przez Teocentryzm, bowiem wg mojej wiedzy teocentryzm to wyłącznie światopogląd odnoszący się do Boga lub bogów, Który/którzy są poza naszą przestrzenią i czasem. To już kwestia wiary, nie nauki. Jeśli ktoś wierzy w Boga czy bogów, to myślę, że teocentryzm jest naturalną konsekwencją by to było w zgodzie z nauką i obserwacjami. Natomiast prosiłbym o wyjaśnienie powiązania teocentryzmu i efektu lornetkowego. O ile wiem, to efekt lornetkowy jest związany z poglądem o tym, że żyjemy wewnątrz Ziemi? Jeśli tak go rozumieć to absolutnie wykluczam taką możliwość z powodów naukowych, nie światopoglądowych. Mogę łatwiej uwierzyć (skoro Pan w jednym komentarzu powiązał te 2 pojęcia), iż Ziemia, a ściślej Słońce i nasza galaktyka są centralne wewnątrz – moim zdaniem – ograniczonym /skończonym Wszechświecie (w sensie materii lub/i energii), w nieskończonej przestrzeni. Natomiast nie łączę tych dwóch pojęć, prosiłbym o ewentualne uściślenie właśnie.
      Co do NASA jestem ostrożny. Mam świadomość, że teorie spiskowe często mają sens (czyż Ribbentrop-Mołotow nie był spiskiem lub opisani przez m.in. Waldemara Łysiaka słynni asasyni?), to jak z tym szatanem – podobno największe szczęście gdy kogoś przekona, że nie istnieje:) Jednak jako naukowiec znający zasady funkcjonowania nauki, w tym m.in. na Zachodzie i w USA, Kanadzie (nb. polskie wcale – poza pieniędzmi – nie odbiegają od tamtych!, niektóre kryteria awansu są nawet surowsze) myślę, że gdyby wykryto życie na Marsie to nie ukrywano by tego, przeciwnie. Tam NASA musi zabiegać o finansowanie. Znalezienie/wymyślenie przesłanek do potwierdzenia życia na Marsie i nie tyko jest najsilniejszym rodzajem napędu dla owych dotacji! Nie należy moim zdaniem wierzyć argumentacji o jakimś rzekomym szoku dla Ziemian. Była twarz na Marsie i co? Żyliśmy, pracowali itd itp. Odkrycie życia byłoby bowiem ogromnym plusem dla mainstreamu z wielu powodów. W takim kontekście (finansowania) sytuacja naukowców z paradygmatu Kosmologii Plazmowej jest duuużo gorsza, jak łatwo się domyślić. Przy okazji, nie wierzę też w sfałszowany lot na Księżyc i lądowanie. Zdaję sobie natomiast sprawę z faktu, że część informacji, z bardziej pragmatycznych powodów (bardzo wiele można podać, nie ma na to miejsca) NASA może ukrywać (nigdy nie byłe czy obecne życie, pamięta Pan ALH 84001 – podaję z pamięci?).
      Zaczekam więc na ewentualną odpowiedź wyjaśniającą mi wspomniane kwestie.
      Pozdrawiam,
      Krzysztof Michalik

  3. incognito pisze:

    Witam ciekawe wypowiedzi pana Krzysztofa 🙂 ,lecz Ja nie o tym
    Pragnąłbym zwrócić uwagę iż audycje piątkowe „Oni Już Tu Są” coraz częściej nie są związane z tematem tytułowym .Programy piątkowe od jakichś paru miesięcy naprawdę zaniżyły poziom merytoryczny a zarazem techniczny. Puszczane nam są na żywo 0k 40 min jakieś materiały a następnie podawane są tzw: zapchajdziury oczywiście bełkoty ezoteryczne nie mające nic wspólnego z tematem nie wspominając już o tym ze audycja akurat w piątek zaczyna się najpóźniej nie wiem czym są spowodowane te spóźnienia (notoryczne). Zwracam się to słuchaczy żeby wyrazili swe niezadowolenie z z piątkowych audycji które zjeżdżają po równi pochyłej w zatrważającym tempie,gdyż mym zdaniem kolokwialnie mówiąc jest to olewanie słuchaczy którzy z niecierpliwością zawsze czekali na ten dzień tygodnia i program,kiedyś cieszył się największa oglądalnością z wszystkich nadawanych w tygodniu, no bo tematy były poruszane nie tuzinkowe i naprawdę fascynujące,ale to się nie ma w żadnym stopniu do tego co teraz jest prezentowane
    Jestem z NTV od początku jej nadawania i widziałem wszystkie programy :Oni Już Tu Są więc wiem o czym pisze.
    Proszę wziąć sobie do serca tą uwagę panie Januszu i cała ekipa z NTV oczywiście będę dalej z zaciekawieniem śledził kolejne audycje:)
    Ps. Proooszeeee!!! mniej new age i ezoteryki 🙂
    Z Bogiem 🙂

    • Marek pisze:

      Może, już tu Ich nie ma! I w tym problem 🙂

    • Majestic pisze:

      „bełkoty ezoteryczne nie mające nic wspólnego z tematem ” Tu pokonałeś samego siebie , gdzie są granice ? cala religia szatana to energie zawarte w odkrywanej ezoteryce , to energie technologi stosowanej na wiernych , ufoli można dopasować bo tak jest, do wszystkich zjawisk i terminologi ,bardzo wygodne: bełkoty ezoteryczne , ufologiczne ,sekty , odmieńcy ,new age to tez pole do popisu! potępiając ten ruch nic by z Nas nie zostało ! bo ich czescia składową są tez priorytet duchowe ,nie będziemy tępić ruch new age właśnie z tych względów , komuś? by pasowało aby niektóre stwierdzenia i reguły wykorzenić wraz z new age, dwa w jednym !? Niosącego Światło tez tak samo Załatwiono zniszczono Lucyfera aby zaistniał mrok i ciemność smierc i pożoga , właśnie mówiąc o elektrycznym kosmosie , o energetycznym kosmosie, odsłaniamy autentyczna naturę świata a to przecież sól w oku religijnym piewcom za tym się kryją cale rozdziały ludzkiej inteligentnej egzystencji(w new age tez coś znajdziemy) z drugiej strony ukryta ,niechciana historia i archeologia, wojny bogów , potopy, objawienia i wiele innych dewiacji przeciw ludzkości ,i jak widzimy były to wszystko działania w skali MAKRO ,”bogowie”- ufonaucui ,doskonale operowali prądem ,elektrycznością i energiami, znali i znają naturę kosmosu dlatego maja pasujące technologie do tego ,w skali mikro tez zostawili pobojowiska po wojnach atomowych ,wiec temat jest na miejscu jak i wszystkie !!! pozostałe , Wszystko co zawiera się na całość jest istotne , trzeba być idiotom aby cokolwiek odsunąć , zamrozić odseparować i tworzyć DOGMATY zakładając klapki na oczy wszystkim jeszcze wolnomyślnym .NTV można podsuwać tematy ale nie żądać i krytykować bo jakoś sobie nie przypominam aby nieświadomi podatnicy na to łożyli ? jak na w odniesieniu do oficjalnych „sekt ” które oficjalnie konkurencje nazywają sektami .

  4. Drodzy Państwo!
    Adresuję zwłaszcza wg obecnej kolejności do @sundayman oraz @otco.
    Bardzo dziękuję za pytania i zainteresowanie tematem. Obiecuję wkrótce odpowiedzieć, bowiem poza moimi licznymi pasjami, główną moją działalnością jest informatyka, a w tym budowa dużego systemu z zakresu sztucznej inteligencji (więcej na mojej stronie). Ponadto, w związku z poważnym wypadkiem z opóźnieniem rozpoczęła się moja procedura habilitacyjna i mam kilka „palących” terminów.
    Gdy tylko pogaszę pożary zaraz Państwu odpowiem, bo nie chcę zbyć pytań ogólnikami.
    Pozdrawiam serdecznie,
    Krzysztof Michalik

  5. Qcyp pisze:

    Elektryczność, tak jak najbardziej, tylko że to nie jest to co obecnie znamy.

    • Tauron-owski pisze:

      Masz rację ale na tym rzecz polega, nie znamy bo tak nas uczono w ogólniaku. A podejrzewam, że studentów astronomii też bo to nie jest poprawne (może nie politycznie nowe). Dlatego popularyzacja nowej teorii jest taka ważna i ciekawa i chwała Panu Krzysztofowi. Jako naukowiec musiał się chyba też wykazać dużą dozą odwagi.

    • Majestic pisze:

      Qcyp znamy znamy ,wszy które obsiadły ziemie skutecznie odsuwają wszystkich od tych tematów i niszczą osiągnięcia ,Tesla mówił ze żyjemy w Oceanie Energi i tak jest, Pozdrawiam

      • Qcyp pisze:

        Pozdrawiam Majesticu i dziękuje za tego pana z mikrofonem ,oglądam go co noc przed snem.
        Lechici i Wizygoci piękna historia.

  6. incognito pisze:

    apage new age najgroźniejsza religia która powstaje całkowite zniewolenie ludzkości pod płaszczykiem wyzwolenia i świadomości strzeżcie się ludzie wilków w owczej skórze to właśnie ci szarlatani którzy z uwielbieniem patrzą na istotę ludzką jako Boga.
    To dzieło Lucyfera gdyż on jest panem i władcą tego świata więc nie dziwcie się ludzie ze chce odwrócić uwagę od prawdziwego naszego Boga Jezusa Chrystusa !!!
    wkładając nam do głowy poczucie iż człowiek jest Bogiem i może sam się zbawić
    Czy naprawdę mam do czynienia z naiwnymi ludźmi? lub z tymi którzy z premedytacją działają na rzecz Lucyfera żeby tylko oddalić istotę ludzką od prawdy karmiąc ją niespójnymi i okultystycznymi rzeczami?
    Chyba wiecie ze ta bestia jest niesamowicie inteligentna i przebiegła więc nie dziwcie się że was w konia robi i podsyła pięknie wyglądające sztuczki i ludzi którzy są złotomówcami . Naprawdę poddając się temu to szczyt naiwności
    To co nam pozostało to rozwijać nasze uczucia i duchowość ,mądrość w wyborze która pokazywał pod każdym względem pokazywał Chrystus

    • Qcyp pisze:

      Pisać to każdy może , kochasz Chrystusa, udowodnij to.

    • SeJa pisze:

      W każdym razie Incognito, nie chciała być źle zrozumiana, bo Jezus to dla mnie też NAJWYŻSZY autorytet. Jednak pewnie był by co najmniej zniesmaczony gdyby nie był ponad to, a chyba nie był jednak nigdy ponad Człowieka skoro sam wiesz. Więc czy zgodził by się z Tobą że jest jak Herkules syn Zeusa i jego przygody z Gawiedzią? Wątpię. A ty? 🙂 A to co piszesz jest prostym przełożeniem na takie relacje i zależności. Toćka w toćkę tylko przygody nieco inne i Imiona zmienione. No cóż, chcę wierzyć iż ludzie jacy wyznawali Zeusa mieli już wówczas tak wyprane banie, że do dziś nie da się tego sprostować i wszystko na to przekładają, adoptują do własnego systemu wierzeń. A co jest wręcz TOTALNYM zaprzeczeniem nauki Jezusa, notabene Syna Człowieczego. Powiesz bo z Ducha zrodzony, a Ty Co? Z gruszki i z ciała jeno? eh.

  7. incognito pisze:

    Witam ciekawe wypowiedzi pana Krzysztofa 🙂 ,lecz Ja nie o tym
    Pragnąłbym zwrócić uwagę iż audycje piątkowe „Oni Już Tu Są” coraz częściej nie są związane z tematem tytułowym .Programy piątkowe od jakichś paru miesięcy naprawdę zaniżyły poziom merytoryczny a zarazem techniczny. Puszczane nam są na żywo 0k 40 min jakieś materiały a następnie podawane są tzw: zapchajdziury oczywiście bełkoty ezoteryczne nie mające nic wspólnego z tematem nie wspominając już o tym ze audycja akurat w piątek zaczyna się najpóźniej nie wiem czym są spowodowane te spóźnienia (notoryczne). Zwracam się to słuchaczy żeby wyrazili swe niezadowolenie z z piątkowych audycji które zjeżdżają po równi pochyłej w zatrważającym tempie,gdyż mym zdaniem kolokwialnie mówiąc jest to olewanie słuchaczy którzy z niecierpliwością zawsze czekali na ten dzień tygodnia i program,kiedyś cieszył się największa oglądalnością z wszystkich nadawanych w tygodniu, no bo tematy były poruszane nie tuzinkowe i naprawdę fascynujące,ale to się nie ma w żadnym stopniu do tego co teraz jest prezentowane
    Jestem z NTV od początku jej nadawania i widziałem wszystkie programy :Oni Już Tu Są więc wiem o czym pisze.
    Proszę wziąć sobie do serca tą uwagę panie Januszu i cała ekipa z NTV oczywiście będę dalej z zaciekawieniem śledził kolejne audycje:)
    Ps. Proooszeeee!!! mniej new age i ezoteryki 🙂
    Z Bogiem 🙂

  8. incognito pisze:

    co najlepsze hehe nic nikomu nie musze udowadniać 🙂

    • Majestic pisze:

      Przecież udowodniałeś ze new -age zagraża światu ? udowadniasz jedynie to co chciałbyś zniszczyć ? przecież tak działają dyktatury ?

  9. incognito pisze:

    „po owocach ich poznacie ” i plemię żmijowe i poczciwych dobrych ludzi

    • Qcyp pisze:

      @inkognito jesteś dobrym człowiekiem, tylko ze ja mam szanse wyjść poza matryce tak jak zrobił szatan, co ty na to?

      • SeJa pisze:

        Szatan siebie nie przeskoczył 😉 A Inkognito to plamie żmijowe bo pełza i głowy podnieść nie potrafi, to wyznawca jak ten kto wyznawał by Szatana.

        Szatan strukturalnie jest ulepiony na sługę Człowieczego, nie rozumiem tego zachwytu. To tak jak by Człowiek stawiał sobie za wzór Auto. 😉

  10. incognito pisze:

    Majestic daj spokój z tym heretykiem Szydłowskim to dla mnie zaden autorytet ani uczciwy rzetelny badacz biblii

    • Majestic pisze:

      incognito, to już jest heretyk ? na pewno niedlugo będzie Guru jakiejś SEKTY ? znany scenariusz ośmieszania ,resztę już zapewne znamy.

      • SeJa pisze:

        Zwyczajny ekscentryczny wariat 😉 I jak każdy czasem powie coś mądrego, w steku bzdur i bluźnierstw głównie 😉

        Wariatka 😉

  11. Gaja pisze:

    @ incognito To tylko szersze zrozumienie rzeczywistości w której żyjemy -abyśmy zamiast się wzajemnie mordować i niszczyć każdego dnia , stali się dla siębie prawdziwym wsparciem https://www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=BBh0u7fcSwY

  12. Majestic pisze:

    incognito ,czy trzeba być autorytetem ? gdzie widzisz nieuczciwość ? przytacza spójne fakty w logiczne i sensowne wyjaśnienia ,sam od siebie nie dal ani słowa wiec zero manipulacji, poza-tym jak wiemy materiały źródłowe testamentów są o wiele obszerniejsze i tylko z tytułu szeroko zakrojonej manipulacji nie znalazły się w głównym spisie bo były nawet w tamtych czasach niepoprawne i dające do myślenia myśl co chcesz incognito Twoja sprawa jeżeli to wszystko odrzucasz dla zasady bo Ci autorytety tak oznajmiły to z tym żyj ? autentycznie to Ty powinieneś zabiegać o poszerzanie wiedzy w tym temacie dla własnego spokoju sumienia ale jak to odrzucasz automatycznie to dyskusja niema sensu .Co do historii Słowian Szydłowski nie myli się ani jednym słowem tym bardziej ze to co w Polsce było niejako mitem w krajach Słowiańskich pozostałych jest bardzo świeże , trwało i trwa w historii narodów w obyczajach ,nazewnictwie i namacalnych faktach ,Ty to wszystko odrzucasz , odcinasz świadomie Naród od faktycznych korzeni uważasz ze to postawa czlowieka godnego nazywać się Słowianinem, Polakiem ? zanegować można wszystko oczywiscie to żaden problem aby trwać przy swoim ,ale istnieje jeszcze jeden faktor brak dyskusji , milczenie, brak odpowiedzi na wszystkie stawiane pytania i fakty a to jest ewidentnym świadectwem manipulacji inaczej tego nie można zakwalifikować , aby wszystko było dogmatyczną wizją w formie zniewolenia , wladzy, kontroli, nieświadomości ,trzymania ludzi w nędzy co potęguje patologie i wyniszczanie , jak ktoś powiedzial nie wszystko co się świeci to złoto ,zaś każdy przejaw nietolerancji to przejaw czystej dyktatury monopolu bo tylko w taki sposób kłamstwo i fałsz może istnieć eliminując wszystko co przeszkadza w trwaniu zniewolenia .””„po owocach ich poznacie ””” tak to widać na przełomie ostatnich 2 tys lat ze te owoce praktycznie to zbrodnia bez końca jak się z tym utożsamiasz bierzesz to za czyn w pełni moralny wobec odmienności to niema Ci co zazdrościć żyj z tym dalej, wolna wola .

    • incognito pisze:

      Maestic utożsamiam się z moim zdaniem najpiękniejsza religią na ziemi czyli chrześcijaństwem a ze ułomni i niedoskonali ludzie ja wypaczyli to proszę się do nich zwrócić a mieszanie do tego koscioła i zniewieściałych księży nie ma nic z tym wspólnego i jest infantylnym argumentem
      nie ma piękniejszych idei niżeli te które przedstawiał Jezus.A Lucyfer fałszywa bestia oczywiście że przynosi ludziom oświecenie i świadomość w tym życiu daje również królestwa i władze ale czy naprawdę o to ci chodzi ? przecież to jest niczym wobec czystej i nieskalanej wieczności przy Bogu jedynym Chrystusie
      Co mi po tym oświeceniu ?jak po życiu nie dostąpię piękna i zbawienia?
      Nie każdy dostał łaskę wiary 🙂

      • Majestic pisze:

        incognito , gdyby to chodziło o te kilka owieczek, pasterzy duszy ze zbłądziły nie byłby to problem, ale mamy zarys całokształtu,powiem Ci ze nie tak powinno wyglądać otoczenie boga ,a wszystko co jest było to jawna destrukcja cofanie się ,incognito jak Ci z tym dobrze to żyj z tym , moje sumienie niestety ale nie może czegoś takiego w mnie przetrawić , ja Ciebie nie krytykuje , krytykuje zazwyczaj tych co krytykują , bo wyznaje zasadę pełnej tolerancji , prawa wyboru, wolnej woli ,i jestem bardzo uczulony na nietolerancje ,”””Co mi po tym oświeceniu ?””” ??? to wygodnictwo , niechęć do pracy , to zabronione -zakazane? bierna postawa bo ktoś powiedzial ze wszystko już kupione-załatwione ? oświecenia trzeba doświadczać nie je posiadać . Pozdrawiam

      • SeJa pisze:

        Wie-że Wiem że nie jesteś Chrzescijaninem a Katolikiem 😉 Po co zaparto się Chrześcijaństwa by wymyślić Katolicyzm? Człowieku to są inne słowa nawet, pomyśl wyznawco religii Jakichkolwiek jakie to wszystkie należą do Szatana i jakich Jezus się dobitniej wyrażał. Szkoda gadać, w tym wpisie zgadzam się z Majestickiem. Choć zaznaczam Jezus to mój Brat i Król.

        Nic nie wiesz Incognito, oby Jezus nie powiedział jak zapowiedział „Idźcie precz! nie znam Was.”

  13. incognito pisze:

    Mam chłopie nowe przymierze z Chrystusem od jego narodzin i nie interesuje mnie to co było wcześniej

    //
    Incognito, Przestań tu trolować. Poszukaj sobie jakiegoś chrystusowego forum i mam spamuj swoje mądrości!

    Voytek – [Admin]

    • Kalina pisze:

      Jezeli Alexandria byla i sie spalila to znaczy genialniejsza historia kiedys byla lepsza niz ten religijny curb owczesnych czasow dlatego sie spalila zeby ten crub sie musial panoszyc i otumaniac tysiace ludzi . Ignoranctwo nie Icognito powinienes sie zwac .

    • incognito pisze:

      to nie trolowanie tylko mój swiatopoglad jak kazdego innego

    • SeJa pisze:

      Incognito masz przymierze? Czyżby? Skoro nawet nie chcesz znać Jezusa a religijne dogmaty, więc to z Religią masz przymierze, czyż nie? 😉

  14. incognito pisze:

    Qcyp wolna wola bracie jeśli dusza ci nie miła 🙂 wychodź sobie człowieku gdzie chcesz,obyś tylko nie zatrzasnął za sobą drzwi tego ci życzę 🙂
    Z ta potężna siła zła raczej nie należy wdawać się w przyjaźnie i układy jeszcze raz powtarzam gdyż przychodzi ona w skórze owieczki,pod płaszczykiem rozwoju świadomości,oświecenia,zrozumienia a w istocie zależy jej tylko i wyłącznie na tym by cie zwieść,ukuć żeś pojął jakieś metafizyczne prawa i odebrać to co w tobie najważniejsze czyli dusze na zawsze.
    Ja tam tu nikogo nie nawracam nie jestem żadnym moherem nie narzucam nikomu mojej wiary lecz zasadniczo i dobitnie powtarzam i ostrzegam ze jest to wielce możliwe iż poddani jesteśmy wielkiemu zwiedzeniu które już dawno temu było przewidziane w piśmie św.
    Jezu ufam tobie 🙂

  15. incognito pisze:

    czemu masz taki problem z mozliwoscia wyrazenia pzrez kogoś własnej wizji świata ?

    • Majestic pisze:

      przecież to Ty masz problem możliwością wyrażenia przez kogoś własnej wizji świata ?””””apage new age najgroźniejsza religia która powstaje całkowite zniewolenie ludzkości pod płaszczykiem wyzwolenia i świadomości strzeżcie się ludzie wilków w owczej skórze to właśnie ci szarlatani którzy z uwielbieniem patrzą na istotę ludzką jako Boga.””” Tylko po to aby Twoje było na wierzchu drugich ciesz okrzyknąć heretykami i tradycyjnie na stosach inkwizycji grylowac to tak wygląda to przymierze z „Chrystusem” ? takie sprzecznosci to iście szatańska metoda niema innej opcji , mamy tu „miłosierdzie ,miłość, poszanowanie wszystkich istot itd ” nie zadaj tego co innym zabraniasz bo to rodzi niesmak łagodnie mówiąc .mówisz o „niespójności” a sam wygłaszasz „nie interesuje mnie to co było wcześniej” to czy czasami nie uciekasz od spójności raczej tak, bo po co niewygodne elementy? , przeretuszowany obraz będzie lepiej się sprzedawał , znany dyktator powiedzial” nikt zwycięzców nie będzie pytał czy mieli racje” i widzę ze ta dewiza jest aktualna .

    • Gaja pisze:

      incognito Człowiek ma prawo interesować się wszystkim , począwszy od Biblii a kończąc np na niestabilności próżni 🙂 Oczy wiście nie wszystkim to odpowiada , bo wiadomo ,że owieczki , „powinny” zostać raczej , przy Biblii .

      • SeJa pisze:

        Tu zgadzam się z Wami, jednak głównie w tym problem że, owieczki są owieczkami i nie ważne czym będą się karmić i tak na rzeź. Czy to będzie taka czy inna religia, Katolicyzm czy New Age, oni są i będą wyznawcami, tylko religie zmieniają. :\

  16. BoBo pisze:

    Swietna robota panie Krzysztofie !Dzieki ,ze potraktowal nas Pan powaznie i starannie przygotowal materialy dowodzace tzw.elektrycznego wszechswiata ! Ja mysle ,ze wlasnie taka jest prawda …a ja tez tak wygladam naprawde ,jestem energia …jestem elektryczny drzewem…JESTEM PIEKNA ! serdecznie pozdrawiam

  17. aid pisze:

    Audycje z Panem Krzysztofem są bardzo ciekawe.
    Nie zgadzam się, że to zapchajdziury. Właściwy model kosmologiczny może jedynie dopomóc w ustaleniu tego, czy „oni już tu są” czy też o ile ziemska technologia niejawna prześciga tą udostępnioną publicznie..

    Miałbym prośbę do Pana Krzysztofa o odniesienie się do teorii Gorana Mitića dot. Słońca – zdaje się korespondującej z kosmologią elektryczną…

    https://www.youtube.com/watch?v=3Agj-rLIqPU

    • Iza44 pisze:

      Też się nie zgadzam, ze te audycje to zapchaj dziury. Są one jedne z ciekawszych nadawanych w NTV. Obejrzałam z synem, syn (małolat) zafascynował się tematem i zaczął go eksplorować.

  18. gregory pisze:

    Pytanie do dr Krzysztofa M. (postaram się zapytać najgrzeczniej jak można)
    Czy wyładowania elektryczne na (danej) planecie, jakkolwiek spektakularne, mają coś wspólnego z tezą o elektrycznym: Kosmosie&Słońcu&gwiazdach?
    Myślę że nie. Planety to osobliwość kosmiczna, (tak samo jak innego rodzaju osobliwością kosmiczną jest gwiazda czy czarna dziura) z właściwą sobie atmosferą, budową geologiczną, jądrem planety.
    „Nad/w/na” Ziemi dochodzi średnio do 100 wyładowań elektrycznych w 1 sekundzie (o ile to coś znaczy w sprawie). Bo jeżeli dowodem na „Elektryczny Kosmos” mają być wyładowania na planetach, to po co porywać się na poszukiwania ich na Marsie, skoro codziennie mamy ich tu…miliony na miejscu?
    Trzymając się Marsa: Czy to jednak nie skrajność – za daleko posunięte dowodzenie, widzieć w wypiętrzeniu masywu górskiego wyładowanie elektr? Przypomina mi to trochę prezentacje w których niegdyś pewien sprawozdawca doszukiwał się w ,,co drugim kamieniu” marsjańskim hełmu czy części po rozbitych pojazdach kosmicznych…
    ,,Elektryczne rzeki” na Marsie. Być może tak….i są to osobliwe wyładowania kładące się tak a nie inaczej po skorupie (jaka planeta taka praktyka) a może to ślady po zastosowaniu broni w wojnie marsjańskiej?…
    …W pierwszym swym wystąpieniu Dr nawiązał do swego osobliwego, zrewidowanego poglądu, przekonania co do „braci’ kosmicznych, zjawiska UFO. Nie wiem czy dobrze zapamiętałem, i o tym także jeszcze zdążymy usłyszeć..
    Dziękuję
    Grzegorz

    • Witam Panie Grzegorzu,

      Używa Pan bardzo często słowa osobliwość. W kosmologii i tym temacie ma ono jednoznaczny sens, odnoszący się m.in. do Wielkiego Wybuchu czy tzw. czarnych dziur – a oznacza dokładnie nic ponad to „nie wiemy co to jest”! Czym jest osobliwość czarnej dziury – dzieleniem przez zero w celu uzyskania nieskończoności (gdy n w mianowniku dąży do 0/zera, to iloraz dąży do nieskończoności, ale przez samo zero dzielić ne wolno!). I pisze się o sobliwości w czarnych dziurach no i różnych „nieskończonościach”. Dlatego to słowo-pojęcie trzeba odrzucić by rozmawiać o konkretach a nie konceptach abstrakcyjnych i źle zdefiniowanych.
      Co do błyskawic, poruszył Pan bardzo ciękawy temat (nb. też w sferze zainteresowania Elektrycznego Wszechświata Wkrótce na swoim blogu napiszę notkę na ten temat, bo wbrew pozorom to „banalne zjawisko” również nie jest w istocie banalne! Natomiast związek/różnicę z Marsem wyjaśnię prostym przykładem: proszę podłączyć baterię 4,5 V do żarówki a potem 230V, już wie Pan do czego zmierzam. Nasze ziemskie błyskawice są wielokrotnie słabsze niż rozładowania generowane przez tak duże obiekty.
      „Czy to jednak nie skrajność – za daleko posunięte dowodzenie, widzieć w wypiętrzeniu masywu górskiego wyładowanie elektr? Przypomina mi to trochę prezentacje w których niegdyś pewien sprawozdawca doszukiwał się w ,,co drugim kamieniu” marsjańskim hełmu czy części po rozbitych pojazdach kosmicznych…”. z drugą częścią absolutnie się zgadzam, nie wierzę w żadne hełmy itd na Marsie ! Natomiast tych dwóch rodzajów poszukiwań nie należy porównywać. Po pierwsze obrazy (nie hełmów itp) mają charakter obiektywny (każdego zachęcałem nawet by na mojej stronie czy na filmach z linków na stronie sam spokojnie się temu przyjrzał). Te struktury nie są subiektywnymi skojarzeniami z ziemskimi przedmiotami typu „hełm”, tylko bardzo specyficznymi, rzadko spotykanymi w życiu, a głównie w laboratoriach zjawiskami. Tu subiektywizmu już nie ma. Proszę zauważyć – spójnie (!) teoria i eksperymenty wyjaśniają w jednolity sposób wszystkie anomalie, to bardzo ważne. Co do „wypiętrzenia masywu górskiego” – ma Pan prawdopodobnie na myśli Valles Marineris – to jest zagłębienie nie wypiętrzenie! Tylko 1 spośród wszystkich (!) pokazywanych Państwu anomalii na powierzchni Marsa można nazwać wypiętrzeniem („piramidy”). A co do broni…to jest koncepcja nie falsyfikowalna, można tym wyjaśnić (w uproszczeniu na tym to polega) niemal wszystko. Jeśli mamy świadomość, że rozległe twory Marsa, w tym Valles Marineris wymagają dosłownie kosmicznych energii by je utworzyć, to nie sądzę by ktoś kierował broń tworząc tak dziwne struktury, a w szczególności tak niecelną jak broń, która tworzyłaby kręte „rzeki”, a jest ich na Marsie bardzo wiele.
      To tyle komentarza na ile mój skromny czas mi pozwolił.
      Pozdrawiam,
      Krzysztof Michalik

      • gregory pisze:

        Uprzejmie dziękuję za odpowiedź, za pochylenie nad precyzyjnością używania terminów, co jest zawsze priorytetowe, w każdej rozmowie, zwłaszcza w temacie naukowym.
        Chciałbym jeszcze raz zatrzymać się („nieadekwatnie”) na Ziemi,
        ziemskie pojęcie „Osobliwości”, synonimy: : niezwykłość, rzadkość, fenomen, dziwaczność, oryginalność
        Osobliwość to po prostu Coś co wydaje się istnieć, ale NIC, albo prawie nic o tym nie wiemy…
        Czym więc jest, jak nie osobliwością właśnie, np. to na czym „siedzimy” (nie wiedząc do końca na czym…) tj. Jądro Ziemi. Podobno jest nim płynny nikiel (o ile dobrze sobie przypominam..w/g inżyniera plazmy dr Jerzego Dory jest to coś innego płynnego-niestety na tę chwilę nie mogę sobie przypomnieć co…co bardziej koreluje z magnetyzmem Ziemi i elektrycznym Słońcem) o temp paru tysięcy stopni, i promieniu paru tysięcy km ,w sumie niewiele – jeśli to prawda – ale kto tam był i wiedział to?… Czy to nie osobliwość kiedy nie wiadomo jak wygląda, jak działa i dlaczego? A prawie na pewno ma coś wspólnego ze Słońcem i wytwarzaniem pola magnetycznego Ziemi – znów związek elektryczny… To mogłoby być w rozwinięciu tematem albo chociaż wątkiem w jednej z audycji Pańskiej, prawda?. Raz po raz od Ziemi odrywa się gigantyczny „bąbel” magnetyczny. Skądś musi być to zasilanie… Czy już tu nie można by zacząć od udowodniania „elektrycznego kosmosu”?

        Inne kosmologiczne użycie terminu „osobliwość”:
        Wikipedia: Z opisu ewolucji Wszechświata określonej przez metrykę Robertsona-Walkera wynika, że osobliwość powinna istnieć na początku Wielkiego Wybuchu.

        – – kojarzy (przepraszam, za dużo skojarzeń kosztem faktów) mi się jedno zdanie w którejś z audycji w którym powątpiewa Pan w…Big Bang.

        Następne:
        „Według Ogólnej teorii względności osobliwości znajdują się w środku czarnych dziur.”
        Raz po raz słyszy się o dyskredytowaniu&klęsce Ogólnej Teorii Względności…ale „osobliwość” na którą się Ona powołuje/wyraża, pozostaje świętą…
        Krótko mówiąc: „osobliwość” jako pojęcie, samo w sobie jest już pojęciem czysto, mega abstrakcyjnym. Cokolwiek będzie na nim budowane skazane jest – z racji tego fundamentu – na poruszanie po omacku dalej i dalej w abstrakcjach (Do podanego wyliczenia matematycznego – zjawiska osobliwości czarnej dziury – niestety nie umiem się odnieść; musiałby go poprzeć bądź z nim polemizować inny – matematyczny umysł)

        „co do „wypiętrzenia masywu górskiego” – ma Pan prawdopodobnie na myśli Valles Marineris – to jest zagłębienie nie wypiętrzenie!”
        – – tak rzeczywiście, zwracam słuszność, uległem własnej percepcji … zwracał nam Pan uwagę na ten miraż
        Do miłego! Czekamy na kolejną (może jednak nie ostatnią!) Pana audycję
        Pozdrawiam

      • SeJa pisze:

        Gregory pisze://„co do „wypiętrzenia masywu górskiego” – ma Pan prawdopodobnie na myśli Valles Marineris – to jest zagłębienie nie wypiętrzenie!”
        – – tak rzeczywiście, zwracam słuszność, uległem własnej percepcji … zwracał nam Pan uwagę na ten miraż //

        https://www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=MBBmv1Vsjjs#t=4 Polecam króciutkie.

  19. aid pisze:

    „Atak jądrowy zabił życie na Marsie”. Ziemia następna?
    http://www.sfora.pl/swiat/Atak-jadrowy-zabil-zycie-na-Marsie-Ziemia-nastepna-s74043?utm_source=o2_SG&utm_medium=Hotspot&utm_campaign=o2

    W czasie audycji Pana Michalika myślałem o słowach Chrisa – który występował kiedyś w NTV.
    Wg. Niego cywilizacja na Marsie została zniszczona potężną bronią.
    Ciekawy synchron Sfora wrzuciła 😉

    • Kalina pisze:

      Nie wiadomo aid .
      Jest tez koncepcja , ze to jest planeta duzo mniejsza od ziemi i sztuczna . Dlaczego mamy wierzyc w jedna koncepcje i patrzec tylko w jeden kat . Wkoncu wszyscy mowia o matrix . Wiec, Pytam sie co to jest matrix ?.Cala astrologia jest matrix odpowiadam sobie . To sa prawdopodobnie planety naszego ukladu slonecznego – sztucznie wykreowanego . Nasunela mi sie ta koncepcja poznajac troche o czym mowi Norman Bergun w” Ringsmakers of Saturn „

  20. Odnośnie marsa.
    Niestety to nadal nie wyjaśnia powodu powstania tego ogromnego prądu Birkelanda i dlaczego to wystąpiło tylko raz w naszym układzie. Nazywało się to dawniej „axis mundi – oś świata” Brak kluczowego elementu czyli dodatkowej Teorii pierwotnego słońca Ziemi czyli Saturna i jego układu zamkniętego. Teoria Troy D. McLachlana oraz Theodore A. Holdena http://saturndeathcult.com/ nasze tłumaczenie za zgodą autora http://davidicke.pl/index.php/artykuly/74-kult-mierci-saturna.html Dopiero wtedy wszystko nabiera sensu i stanowi logiczną całość. Polecam do przeczytania.

    Przeczytałem artykuł https://krzysztof-michalik.com/blog/media-ntv-television-on-plasma-cosmology-electric-universe-part-3/

    doskonałe opracowanie i mam nadzieję że Pan Michalik zapozna się z teorią Teoria Troy D. McLachlana i teorią Saturna którą będziemy kontynuować. Okazuje się że znienawidzony przez wszystkich Hans Joachim Zillmer podał rękę gościom od teorii elektrycznej co stanowiło doskonałe uzupełnienie jego teorii. Na tym etapie wszystko do siebie doskonale pasuje. Warto też opowiedzieć heksagonalnych strukturach na Saturnie http://www.holoscience.com/wp/the-spiral-galaxy-at-saturns-pole/

    polecam blog naszego kolegi http://piorunybogow.blogspot.com

    • Dobry wieczór!
      Cieszę się, że zajrzał Pan na moją skromną stronę, w tym głównie blog, gdzie podzbiorem zaledwie (bowiem mam wiele hobby, pasji, potencjalnych zawodów:D, częściowo tam odwzorowanych, jak np. karate kyokushin – po niedawnym śmiertelnym prawie wypadku zawiesiłem 14 lat treningów) i dopiero ocenił mnie (piszę bez sarkazmu!). Np. walczę m.in. z postfreudowską pseudonauką w ramach CZĘŚCI potrzebnej ludziom psychologii, w tym pseudotestami w rodzaju Rorschacha. Byłyby to „bzdety” bez znaczenia gdyby nie fakt, że tacy „przeBiegli” prokuratur, sądów na tej podstawie skazują czasami niewinne osoby, odbierają dzieci etc.!!! Jeśli głębiej tam na blogu (dawniej) poszukać, to próbuję z pozycji logiki (jako informatyk zajmuję się od ok. 30 lat m.in. computational logic – ważny element sztucznej inteligencji)).
      Nota bene – bardzo polecam ten problem NTV (o pseudo-psychologii i pseudonaukowych testach, które psują jej wizerunek, a także konsekwencjach dla ludzi/Nas) !!!
      Saturn: tak znam, odrobinę wspomnę w następnej audycji; jako OMC astronom znam oczywiście strukturę heksagonalną na Saturnie. Podejrzewam jednak, że chodzi Panu również o tzw. „główne Słońce”, „pierwotne Słońce” itp, itd., czyli gdy jakiś gigant gazowy pełnił rolę de facto gwiazdy?
      Z przyjemnością przeczytam podane linki, link do 1 z podanych stron – polski „klon” Thunderbolts Project od dawna jest już na moim blogu, innymi słowy staram się ułatwiać dostęp do tych informacji.
      Pozdrawiam,
      Krzysztof Michalik

  21. Robert pisze:

    Panie Krzysztofie dzięki za ciekawy cykl audycji. Cieszę się, że zaakcentował pan temat bardzo sugestywnych, acz niekoniecznie odzwierciedlających rzeczywistość animacji komputerowych w programach popularnonaukowych. Też próbowałem kiedyś zwracać na to uwagę, ale tak jakoś bez entuzjazmu to przyjęte zostało… 😉 Może panu chętniej uwierzą. 🙂
    O ile mnie pamięć nie myli, to dość niedawno oficjalna nauka rozpoznała ciekawe zjawisko bezpośredniego sprzęgnięcia ziemskiego pola magnetycznego ze słonecznym. Odbywać się to miałoby za pomocą kanału plazmowego łączącego Ziemię i Słońce, który posiada „wmrożone” własne pole magnetyczne. Połączenie takie wywiera podobno znaczący wpływ na biosferę, przez co uzależnieni jesteśmy od „humorów” naszej gwiazdy bardziej niż mogłoby się to wydawać. Czy wie pan może coś dokładniej na ten temat?
    Prosiłbym, jeśli będzie taka możliwość o rozwinięcie tematu gwiazd jako obiektów „zasilanych elektrycznie” Czy gwiazda „działa” dzięki syntezie która jest inicjowana i „podgrzewana” przez jakieś przepływy z zewnątrz? Synteza pierwiastków lekkich wydaje się być faktem, skoro wodór i hel obserwowane są w widmach gwiazd w różnych proporcjach, w zależności od rodzaju i wieku gwiazdy.
    W jednym z komentarzy wspomina pan o locie na księżyc. Oczywiście że w tamtych czasach możliwości techniczne aby tam dolecieć były. Ale czym innym jest zawieźć zwierciadło czy jakąś sondę automatyczną na księżyc, a czym innym polecieć tam, wrócić i pozostać żywy. To co wzbudza moje największe wątpliwości, to konieczność przelotu przez pasy van Allena. Statki Apollo to były w zasadzie cienkościenne blaszane puszki, więc przelot (dwukrotny) przez strumienie naładowanych cząstek powinien spowodować w kabinie – najdelikatniej mówiąc – poziom radiacji nieobojętny dla zdrowia. I jakoś mało przekonują mnie tłumaczenia NASA że „przelot trwał krótko”. Czy ktoś próbował policzyć jakie to byłyby dawki? Przecież energia tych cząstek jest bardzo duża – widać to przecież przy okazji zórz polarnych – całymi kilometrami hamują w atmosferze pięknie przy okazji świecąc. W przypadku hamowania na materiale kabiny (czyli na bardzo krótkim odcinku) energia generowanych fotonów byłaby bardzo duża, obawiam się że zabójcza dla załogi. Cała reszta problemów związanych z taką wyprawą w porównaniu z tym wydaje się mało istotna…

    • Witam Panie Robercie!

      Nie jest jak widać przypadkiem to, że przynajmniej dwie różne osoby i niezależnie od siebie uświadomiły sobie wpływ wysokiej jakości, niemal realistycznych animacji na naszą percepcję, a to ma znaczenie dla wdrukowania pozorów wiarygodności prezentowanych zjawisk.
      Co do wpływu Słońca na naszą biosferę poprzez powiązania EM, o tym odkryciu czytałem, te związki są zresztą wielorakiej natury. W teorii EW (Elektrycznego Wszechświata) jest to naturalne i dlatego w ostatniej audycji powiedziałem wręcz, że nie wierzę w antropogenne ocieplenie, czy zmiany klimatu (one mają miejsce obiektywnie), lecz w moim przekonaniu, wynikają głównie z aktywności Słońca, a ta w teorii EW zależy od wielkości napływającego prądu elektrycznego rozgrzewającego naszą gwiazdę.
      Co do możliwości uzupełnień, o które Pan pyta – prawdopodobnie jutro (piątek 27.XI po 20) będę miał przyjemność spotkania się z Państwem ostatni raz w tym cyklu audycji, dopełniając o kilka zagadnień zaledwie szkic/zarys problematyki EW.
      Co do pierwiastków cięższych niż np. wodór i hel, pomijając inne czynniki, w teorii EW i Elektrycznego Słońca zakłada się możliwość fuzji w bardzo wysoko rozgrzanych warstwach atmosfery Słońca. W fotosferze takich warunków raczej nie ma. Natomiast jest wiele niedostatków teorii fuzji w jądrze Słońca, od neutrin, plamy, koronę, itd, aż w końcu po zbyt słabą konwekcję. W EW te problemy są wyjaśnione.
      Co do pasów Van Allena i lądowania na Księżycu – nie znam obliczeń dotyczących wpływu na człowieka, a na własne obliczenia nie mam zwyczajnie czasu bo jestem rozliczany przez Uczelnię i życie jako informatyk, zwłaszcza, że intuicyjnie nie obawiałem się tego wpływu. Należy jednak brać pod uwagę chyba 2 czynniki: 1) astronauci lecący na i z Księżyca, w związku z bardzo dużą prędkością statku kosmicznego przebywają w tej strefie względnie krótko. 2) Znaczącym elementem promieniowania w tych pasach wśród naładowanych cząstek są elektrony, a elektrony mogą oddziaływać tym bardziej na elektronikę! A jednak wszystkie sondy działają, również te, które wylatują poza pasy VA. Tak to jest problem, były eksperymenty (o czym obecnie już wiadomo) w wybuchami termojądrowymi w stratosferze, gdy powstało coś w rodzaju nowych pasów VA. Były w stanie uszkodzić nie które satelity. Więcej problemów spodziewam się w związku z misją na Marsa. Tam bowiem astronauci będą dosłownie między młotem a kowadłem – z jednej strony wiatr słoneczny, w tym m.in. strumień protonów, z drugiej zaś strony promieniowanie kosmiczne napływające z Drogi Mlecznej, spoza heliosfery. Do tego wybuchy koronalne wyrzuty masy. Ale są juz pomysły jak sobie z tym poradzić. Wierzę w naukę i jeśli jest problem, to wcześniej czy później zostanie rozwiązany. Dla przykładu, w VII wieku Fermat sformułował tzw. Wielkie Twierdzenie Fermata dotyczące pozornie prostego równania x^n+y^n=z^n. Naukowcy konsekwentnie „walczyli” z problemem jego prawdziwości, walczyli blisko 350 lat (!) by w końcu ok. 1994 roku znalazł się naukowiec, który podał jego dowód. To pokazuje też, metodologię naukową, gdzie spekulacje można snuć ale muszą być potwierdzone, nawet po 300 latach 🙂 Jak wspomniałem w jednej z odpowiedzi tu na forum NTV, wierzę w spiski (co do zasady) i NASA niewątpliwie nie o wszystkim mówi – akurat byli Marsjanie lub współczesne bakterie byłyby bardzo „na rękę” NASA dla pozyskania funduszy. Ukrywane są prawdopodobnie (pozornie) bardziej prozaiczne kwestie dla ogółu społeczeństwa.
      Powtórzę tu kilka otrzymanych linków i proszę przeczytać o choćby pierwszym z nich!
      http://www.thunderbolts.info/tpod/2011/arch11/110420wargod.htm
      https://www.thunderbolts.info/tpod/2007/arch07/071116sulfurousmars.htm
      https://www.thunderbolts.info/tpod/2008/arch08/080514whitemars.htm
      Ponadto proponuję zajrzeć na mój blog, gdzie w nowej notce podałem bardzo wiele linków do filmów w języku polskim, a także „stron domowych” badaczy będących liderami EW, ponadto do Thunderbolts Project, gdzie na ich stronie można m.in. bezpłatnie zamówić bardzo ciekawe i często wydawane biuletyny (newslettery).
      Pozdrawiam,
      Krzysztof Michalik

  22. Tomasz Ferre pisze:

    Odnośnie Wielkiego Kanionu na Marsie : trzeba pamiętać bliskość 2 planet co może spowodować takie wyładowanie, a jeszcze inne mity mówią o ukaraniu Marsa przez innego Boga. Woda go nie wyrzeźbiła.

  23. Tomasz Ferre pisze:

    Ps. Ale Piramid nam nie tłumaczy. Bo to 2 różne twory.

  24. Tomasz Ferre pisze:

    Może się powtórzę.
    Wszystko jest elektryczne. W każdym Atomie jest elektron przecie 🙂 Wdychamy elektrony. Co do Marsa strasznie Pan Krzysztof upraszcza pewne sprawy, robiąc porównania w innej skali zagadnienia. Jeśli chodzi o wielką szramę na Marsie, nie stworzyła jej woda to fakt, i pamiętajmy o zbliżeniu 2 planet co może a nawet powinno zaowocować wyładowaniem na taką skalę. Venus przez to obraca się obecnie w przeciwnym kierunku niż wszystkie planety naszego układu. Prawdopodobnie 🙂 Lampa Kula Plazmowa – to tylko nazwa, to nie jest plazma, tam jest użyty gaz dla podniesienia efektu przewodzenia. I najważniejsza sprawa : POTENCJAŁ w każdej dziedzinie jak np. elektryczności Powyżej określonej mocy dzieją się cuda, co oznacza że nie mamy pojęcia co to jest MOC prawdziwa. Buźka. 🙂 

Podpowiedź: aby mieć własny avatar w komentarzach zarejestruj się w serwisie Gravatar.