Ogłoszenie

Wejdź na czat

#1 Odp: Oblicza duchowości » Odprowadzanie dusz. » 02.12.2015 15:08

Aż się zalogowałam, aby napisać dziękuję Gamdelo. Szczególnie to o demonach. Demon to wyparta cześć nas. Lęki, traumy, projekcje. To trzeba rozjaśnić zrozumieniem/świadomością i akceptacją. Dualizm w znaczeniu białe kontra czarne powoduje cierpienie, nieustające.. Dualizm w sensie każda cecha ma swój przeciwny ale dopełniający biegun, daje wolność. Dopełniający. I zrozumienie i zaakceptowanie, ze w nas jest wszystko, nie tylko to cacy.. no to już niemal mityczne oświecenia.. bo wychodzimy poza oceny a doświadczamy tego co jest. Nawet jak się wali i pali doświadczamy.To jest Miłość. Ludzie wchodzą w duchowość bo szukają plasterka na cierpienie.. a na końcu tej ścieżki jest zrozumienie przyczyny cierpienia. Kończy się stan wojny.. dobra ze złem. Najwięcej "zła" uczyniono w imię "dobra". Pozdrawiam dziewczyny :-) no i panów też rzecz jasna :)

#2 Odp: Oblicza duchowości » Odprowadzanie dusz. » 09.08.2015 14:38

Nie pisałam o Bogu. Nazwy są nieistotne, liczy się relacjaz Ja duchowym a z poziomu ego jesteś ułomny, bo masz nos przy glebie.  Też pozdrawiam serdecznie. :)

#3 Odp: Oblicza duchowości » Odprowadzanie dusz. » 09.08.2015 13:01

Cześć Szymonie, o odprowadzaniu dusz Ci nie powiem, bo dla mnie to pomylonemisie z prostego względu, każdy ma tzw nadduszę/Wyzszą Jaźń/Nadświadomosć, czyli część świadomości duchowej, która nie schodzi w ciała materialne i której wyrazem jesteśmy. To Ona prowadzi.

Co do agresji. Na poziomie średniej świadomości-ego to Ty sobie możesz o sobie myśleć, ze jesteś światlisty i jaki tam chcesz, ale to treści nieuswiadomione rządzą ego-czyli wzorce, potłumione sprawy których nie chcesz w sobie, wypierasz lub zostały ci wgrane społecznie w dzieciństwie. Pierwsze co to trzeba zaakceptować, tak jest w Tobie agresja, cześć uwiezionej świadomości, która chce się uwolnić z wzorca. Druga sprawa uważność, trzecia sprawa, w tej rzeczywistości zawsze są dwa bieguny i po prostu po akceptacji tej agresji skanalizuj energię w niej zawartą w jakiś twórczy, kreatywny cel. Popatrz na Uśmiech Boga.. facet też ma potencjał agresji ale umiejętnie nim obraca i kreuje...Jest Sobą. Niczego nie udaje, nie kreuje się na świetlistego. jeśli stłumisz tę agresje to albo to Ciebie rozwali od środka (choroba-często-serce, żołądek, układ krążenia), albo staniesz się zombi-impotentem depresyjnym. Wybór należy do Ciebie. Facet ma być facetem, twórczym, kreatywnym, czasem niszczycielskim ale tylko po to aby stworzyć coś nowego. No i doradzam nawiązać żywa relację z Wyższą Jaźnią. Nie potrzeba żadnych rytuałów i innych głupot. Intencja i oczekiwanie. Wyższa Jaźn też cały czas czeka.

#4 Odp: Oblicza duchowości » Odprowadzanie dusz. » 18.07.2015 20:27

Aaa Kochana Ty to nazywasz pacyfikacją (a mi się to kojarzy z przemocą) a ja dezintegracją (to się dzieje samoczynnie pod wpływem wiedzy). Czyli gdy na poziomie średniej świadomości (ego) uświadomisz sobie to czego ego nie chce widzieć u siebie tylko widzi u innych haha lub jak widzisz, że masz nerwicę (w duchowości bardzo częste zjawisko, ego chce wszystko kontrolować, planować, mieć cele duchowe :D) i się zatrzymujesz to ono ulega dezintegracji by się zintegrować na innym poziomie wiedzy. I to jest jak umieranie. Bo ktoś brzydzi się mordercą a nie wie, ze sam ma ten potencjał w sobie. Bo każdy z nas ma. No wiem, wiem, każdy chce być świetlisty i dobry :) Jak ego sobie uświadomi "brzydki" potencjał umiera i odradza się, by wyciągnąć biegun przeciwny. Czyli morderca to twórca, kreator.
I tak dalej i tak dalej.
Co do przeżywania życia, gdy tak kilka razy umrzesz to :D to wiesz, ze każde zdarzenie w Twoim życiu jest po coś. I jest Ok. Nawet jak boli. I wtedy płyniesz w zaufaniu.. a czasem masz kryzys, bo jesteśmy tylko ludźmi.

#5 Odp: Oblicza duchowości » Odprowadzanie dusz. » 18.07.2015 14:17

:-)))))))))))))))) Zbysiu, wierz sobie w co chcesz. Ksiega Urantii jest czanelem, czyli jest dyktowana przez świadomość na jakimś stopniu rozwoju, może i lucyfera, who know. Zresztą Lucyfer to brat Chrystusa. I nie chodzi tu o postaci tylko o stan świadomości. Chrystus=Budda. No i oczywiście,dzięki Chrystusowi Lucyfer połączył się już Absolutem w czasie poza czasem, ale w naszym wymiarze, czasoprzestrzeni jeszcze jest, bo to zadaniem człowieka jest Go łączyć z Wyższym stanami Świadomości w indywidualnym umyśle/Jaźni.
Stan świadomości lucyferycznej to stan kiedy potępiasz coś bez zrozumienia przyczyny, silny podział na dobro i zło, wieszanie sie w jasności potępianie-walka ze złem... wzgarda dla ludzi o innych poglądach, wzgarda i potępienie w ogole ludzi, marzenie o "niebie" jako miejscu a nie stanie Świadomości, chęć ewakuacji z Ziemi hahah No świadomość lucyferyczna wywołała ostatnie dwie wojny (większość wojen zresztą jest w imię pokoju ahha). Byli dobrzy Niemcy i źli Żydzi a potem Słowianie. Tak samo w tzw rewolucji październikowej.. wszystkiemu była winna burżuazja, car itd itp. Krew ostro popłynęła. W imię dobra zabijano. Zawsze tak jest.

W świecie duchowym najlepiej zastosować brzytwę Ockhama czyli nie mnożyć bytów ponad miarę. Duchowość łaczy, integruje a nie dzieli. Mowa o dojrzałej duchowości...

#6 Odp: Oblicza duchowości » Odprowadzanie dusz. » 18.07.2015 10:40

Ściągnęłaś mnie jeszcze myślami-jesteśmy na łączu :D, dokańczam sączyć zieloną herbatkę.. niczego nie pacyfikuj, bo forma może ulec zniszczeniu ale nie świadomość a ego to tez stan świadomości... ono w tej wędrówce ulega dezintegracji by wskoczyć na poziom wyżej. i tak do końca świata, którego nie ma bo Absolut jest nieskończony. Nie ma jednego stanu oświecenia, to mit, to ciągle "umieranie" i rodzenie się. Ale .. ale praktyka czyni Mistzra i z czasem nabiera się wprawy :). Wszystkie ścieżki duchowe są duchowe i pochodzą z Jednego Ducha. Jednej Świadomości. W każdej jest duchowa perła :D One właściwie wszystkie mówią o tym samym ubierając to w inne symbole słowne.

#7 Odp: Oblicza duchowości » Odprowadzanie dusz. » 18.07.2015 10:12

Pozdrawiam Ciebie Kochana.. mowią, ze to czynnik żeński mimo wszystko uświęca, może za tę możliwość kochania Wszystkiego pomimo wszystko. Nie wiem tego jeszcze...

#8 Odp: Oblicza duchowości » Odprowadzanie dusz. » 18.07.2015 10:11

haha deprawacje seksualne, a skąd one się biorą jak nie z tłumienia i wypierania seksualności.. nawet Absolutu.  Seksualność jest święta stąd druga czakra, czakra seksualna nosi nazwę sakralna.  Jak się to wypiera to zaczynają się jaja w formie nękań o charakterze seksualnym :p.
A cóż to jest astral, jak nie świat wyobrażeń, myśli, myślokształtow? i dlaczego jedni w nich widzą inkuby, subkuby a inni nie/ Hm? Od czego to zależy? Co nadaje formę w takiej postać świadomości? Bo przecież to wszystko to jest świadomość w formie. Yin i Yang w Jednym. Od czego zależy czystość Odbioru świadomości? Dlaczego jedni odbierają astral w ekstazie a inni w grozie? Zadawałeś sobie takie pytania?
Miłego dnia :D Jest upalnie u mnie, zjeżdżam z kompa :D

#9 Odp: Oblicza duchowości » Odprowadzanie dusz. » 18.07.2015 09:31

Tak, to prawda. Te świetliste to jak gnoza mówi to może być Lucyfer, ten stan świadomości, który wniósł podział na dobro i zło (bo nie widzi tej ciemnej strony w sobie i robi projekcję na zewnątrz). Ten stan świadomości co to zakotwicza się w jasnościach, nie widząc, jakie to toksyczne i jakie to błędne koło tworzy :D. Absolut jest Wszystkim, Wszystkim i tym co określamy jako dobro i to co określamy jako zło. Niesie również śmierć dla formy i zniszczenie. Ale On to robi z Miłości, kiedy patrząc na całość widzi ślepe zaułki i prostuje ścieżki. Dlatego mistyk rzekł.. choćbym szedł ciemną doliną cieni śmierci Zła się nie ulęknę bo Ty Jesteś ze mną.
Ja nie dzielę Ducha na inne byty. One mają i tak Jedno Źródło. I zadaniem człowieka jest własnie Go scalić w wiedzy i miłości, wiedząc, ze ma tzw jasną i ciemną stronę.

#10 Odp: Oblicza duchowości » Odprowadzanie dusz. » 18.07.2015 08:58

W Tao masz opisane co to jest to "ciemne"-żeńskie siły kosmiczne, nieświadomość, forma... a białe to świadomość - męskie siły kosmiczne, Duch. One wchodzą w mrok nieświadomości niosąc wiedzę. Ta ciemność nie jest "zła", z nią się nie walczy. Ją się uświadamia...a wtedy staje się Mądrością Bożą- Sofią. I Ona wtedy uzdrawia Świadomość, wznosi poziom wyżej i od nowa. Taki kosmiczny żart :D, który nie ma początku ani końca. Jak Bóg. Bo to z Boga wszystko wypływa i do Niego wraca. Wszystko. To czarne tez :D :D :D

#11 Odp: Oblicza duchowości » Odprowadzanie dusz. » 02.06.2015 06:18

Możliwe.. możliwe, że jest prawdą to co piszesz, ale.. każda ścieżka wskazuje jeden najprostszy sposób wyjścia z paradoksu cierpienia (a Bartosz nie jest "świeżakiem")-zmierz się ze śmiercią, bądź gotów oddać cały świat za kontakt z Bogiem (cokolwiek, ktokolwiek to tu rozumie), który jest również Śmiercią, bo jest Wszystkim.... w chrześcijaństwie mówi się o umieraniu każdego dnia (co symbolicznie pokazuje śmierć miliardów komórek w ciele..i powstawaniu nowych). Jak się ucieka przed cierpieniem w ramiona szarlatanów, wróżek i nie wiadomo kogo.. to się zbiera opłakane skutki..  w postaci pustki i cierpienia.. bo każdy "magiczny" sposób trwa tylko chwilę... piszę to czego doświadczyłam i dlatego rozumiem, że czasem inaczej się nie da, swoje trzeba przejść, ale zawsze jest się zaopiekowanym i prowadzonym i nie ma przypadków...
Zmykam bo ja z tych stąpających po ziemi :-D

PS To zmierzenie się ze śmiercią, to wyjście z egoizmu po prostu.

#12 Odp: Oblicza duchowości » Odprowadzanie dusz. » 01.06.2015 19:51

:-) wiesz Bartosz, tak prawdę mówiąc, jak odbierasz wypowiedzi swoich adwersarzy jako mentorskie, to znaczy, ze masz kompleksy.
Zadałeś pytanie, dostałeś odpowiedź, zareagowałeś w stosunku do Zbyszka niegrzecznie i właściwie, rzeczywiście można się tylko roześmiać. Widzę, ze na Zachodzie bez zmian.. Zmierz się ze śmiercią :-D
Bez odbioru.

#13 Odp: Oblicza duchowości » Odprowadzanie dusz. » 01.06.2015 06:08

Dostałeś odpowiedź, tylko ją odrzucasz. Jak zaakceptujesz śmierć, swoją, swoich bliskich, to, że utracisz wszystko, cały świat, swoje iluzje i poddasz się prowadzeniu Boga, to możesz zostać poprowadzony nawet do "diabła", który może uzdrowić inną osobę.. ale jeśli spełniasz powyższe, wtedy pewnie uzdrowienie idzie przez ciebie. Nauka partnerstwa z Absolutem trwa całe życie, nie ma potrzeby przypominania tego.

#15 Odp: Oblicza duchowości » Odprowadzanie dusz. » 31.05.2015 18:51

Zbyszek, prrr, jak człowiek, dla którego Życie nie jest ważne (Duch w Ciele) może mówić o Miłości?
Dla mnie Życie jest ważne, bo to własnie "owoc". Bez przywiązania, bo nie znam dnia, ani godziny.

#16 Odp: Oblicza duchowości » Odprowadzanie dusz. » 31.05.2015 18:31

Zbyszek, ja tam nie wiem co trzymało, a co nie trzymało, bo ja z tych stąpających po Ziemi i z tych "co po owocach". I z tych którzy łączą bieguny a nie dzielą i nawet takie moje doświadczenie życiowe w biologii jest, że nawet pasożyt atakuje (czyżby?) tylko chorego a nie zdrowego.
Dla mnie anioł i diabeł/demon to awers i rewers Absolutu, a Miłość Absolutu ma różne oblicze, czasem, jak jesteś oporny w lekcjach to WJ Ci przyfanzoli aż siądziesz i pójdziesz po rozum do głowy-autopsja. Silna polaryzacja na jasność i ciemność, na dobro i zło skutkuje cierpieniem (wąż-Lucyfer).. wolę mandalę Tao- koło a w niej ciemność i jasność współgrająca a w ciemności jasność a w jasności ciemność.. bez podziału. I tyle z mojej strony..
Bartosz Absolut nie wie co to diabeł, to projekcja umysłu... w buddyzmie tybetańskim się kontempluje demoniczne formy, aż ściągnie się splamienie umysłu... i zobaczy co jest pod tym "ciemnym, brzydkim płaszczykiem" podświadomości...

#17 Odp: Oblicza duchowości » Odprowadzanie dusz. » 31.05.2015 15:09

A może Ty swojego demona (niewiedzę/splamienie umysłu/podświadomości/ projektujesz na tę kobietę? Żeby było jasne, nie znam ani Ciebie, ani Bartosza, ani Matki..ale ja w Niej widzę Kobietę-Boginię. Nic więcej i nic mniej. Jak Bartosza do niej zagnało, to był prowadzony. I tak miało się stać, ale nie ma dróg na skróty. To Bartosz oceni sam, czy to Mu służy czy nie.. i nie ma co demonizować rzeczywistości bo zgadzam się z opinią Matki: "Kim nie jest Bóg? Wszystko - dobro, jak i zło - jest Nim" a kto tego nie pojmie będzie w wiecznym rozdarciu, będzie walczył, co jest bez sensu, bo to jakby dzień walczył z nocą..

#18 Odp: Oblicza duchowości » Odprowadzanie dusz. » 31.05.2015 09:46

Bartosz, jeśli "owoce poznania" są dla Ciebie dobre nie słuchaj niczyich /subiektywnych, podszytych lękami/ osądów (możliwe, że to są nawet Twoje własne nieuświadomione). Nie znam tej kobiety, ale popatrzyłam się na jej zdjęcia i archetypowo prezentuje Wielką Boginię. Jak do Niej trafiłeś, miałeś trafić. Przypadków nie ma. Prawdą jest tez to, że ktoś z zewnątrz może Ciebie natchnąć do przemiany, ale resztę musisz zrobić sam.

#20 Odp: Oblicza duchowości » Muzyka, muza... » 09.03.2015 11:42

Let`s dance :-D

Wolność to stan

Słyszę krzyk twojej duszy
Westchnienie twojego "ja"
Wyczuwam twą desperację
Pustkę w twoich uczuciach

Daj sobie więcej swobody
Daj sobie więcej swobody
Okaż swoje uczucia

Gdy podsłuchuję rozmowy
Toczące się w twoich myślach
Wyłapuję samotne głosy
Które mówią o braku wyboru

Daj sobie więcej swobody
Daj sobie więcej swobody
Niech twój duch wzleci w przestworza

Wyjdź z tej klatki prosto na scenę
Czas już odegrac swoją rolę
Wolnośc czeka
Otwórz wrota
Otwórz umysł
Wolnośc to stan ducha

Czuję smak łez
I gorycz, która dusi się w tobie
Czuję tęsknotę ze swobodą
I uczuciową niezależnością

Daj sobie więcej swobody
Daj sobie więcej swobody
Pozwól zaszalec zmysłom

Wyjdź z tej klatki prosto na scenę
Czas już odegrac swoją rolę
Wolnośc czeka
Otwórz wrota
Otwórz umysł
Wolnośc to stan ducha

#22 Odp: Oblicza duchowości » Transformacja świadomości » 20.02.2015 20:01

Uwielbiam to męskie, analityczne drobienie... Materia wyłania się z Ducha/Świadomości . Kim Jesteś jak medytujesz? Ciałem? Czy ciało jest w Twojej przestrzeni doświadczania a i to potem zanika, jak myśli-formy... Jesteś i "Nicością" bo wszak Świadomości Ja dotknąć, zmierzyć, zdefiniować nie możesz. Wiesz to tylko i możesz ją poszerzyć, nieprawdaż? Poza ciało, nieprawdaż? A gdy wracasz to gdzież wracasz, jak nie do ciała (Coś-wyłonione z Nicości)... Świadomość ma tendencję do lgnięcia do formy, ciała, myśli... nieprawdaż? Zatracanie się w świecie to sen Świadomości.. Niepamięć KimJesteśNaprawdę... życie umysłem, stres, niepokój czasem wojna. Fruwanie w Świadomości to też niezdrowy biegun, bo wtedy "rypie" Ciebie po materii, ona się domaga uwagi.. jest też Świadoma-z Ducha.. bogini :-)... i dlatego Droga Środka.
To wszystko tylko słowa i to ułomne...

#23 Odp: Oblicza duchowości » Transformacja świadomości » 19.02.2015 14:44

Nie mówię o kimś..a właściwie mówię o egotycznej postawie "ofiary"... Możesz pomóc tylko osobie, która jest zainteresowana poznaniem prawdy o sobie. Nikomu więcej. Właściwie nawet nie Ty pomagasz, inspirujesz niejako. Chociaż to i tak jakoś głupio brzmi.. to ma być tak, ze ty tego nie robisz dla kogoś... to się dzieje. Czasem ktoś powie Ci "pomocy" i zostanie ona udzielona przez Ciebie.
Co do instynktów...one przynależą do ciała. Nie neguję sensu ich istnienia przychodzi jednak czas kiedy i je przekraczasz.. bo one są oparte na dogmacie, ze istnieje coś co może zrobić Tobie krzywdę...Ból naprawdę można przekroczyć zaczynając od nie utożsamiania się z nim. Jestem ja i ból :-). Jak się nie boisz - praktykuj. Nic na siłę, jak bardzo boli to trzeba zażyć znieczulacza ;-).

Dopiszę, bo z każdą chwilą uderza mnie to z siła wodospadu... nie jesteśmy ofiarami/więźniami Matriksa. Nie zobaczylibyśmy swojej twarzy bez lustra, tak jak Świadomość, która jest Niewidzialna nie zobaczyłaby Siebie, nie doświadczyła bez ciała i Matriksa. Matriks wychodzi z nas... Możemy się w nim przejrzeć.. no na razie to niezbyt ciekawie wygląda, ale jak obalimy te dogmaty którymi siebie poobwiązywaliśmy to fiu fiu ;-). Jesteśmy więźniami tylu wierzeń, ze aż mi włosy dęba stają.. wszystko cudze...

#24 Odp: Oblicza duchowości » Transformacja świadomości » 18.02.2015 21:02

Masochista, przepraszam? ;-). Są szkoły, które uczą kobiety rodzic w orgazmie.. więc to "przykazanie", ze w bólach rodzic będziesz a facet zapierdzielał jak dziki osioł, żeby wytargać kromkę chleba to można w mitologię wsadzić ;-D
Prawdą jest, ze cierpienie (mówię o mentalizmie) potrafi wybudzić ze snu Świadomość... gorzej jak ktoś się w nim zatopi na amen, bo i tacy "miszczowie" się znajdują ;-). No śmichy-chichy.. jak ktoś lubi rolę ofiary to trudno. Można spróbować uczyć pływać, ale jak ktoś domaga się non stop kółek ratunkowych to trza wiać.. bo można tez zatonąć.

#25 Odp: Oblicza duchowości » Transformacja świadomości » 18.02.2015 16:23

Nie ma niewłaściwych wyborów.... są lekcje potrzebne do transformacji Świadomości. Przechodząc różne doświadczenia nabywasz tzw mądrości rozróżniającej. Nawet depresja jest potrzebna byleby w niej nie utknąć, bo to tak, jakby uczące się chodzić dziecko po każdym upadku wpadało w depresję.. kurcze nigdy nie nauczyłoby się chodzić.
"Książę smutku i rozpaczy" :-D. Dobre... ;-D iluż tych książąt jeszcze? I księżniczek?
Ten świat jest taki jaki jest, jak uderzysz się w stół to nie wrzeszczysz chyba.. mam złą karmę, ale pech, co za idiotyczny stół? Chociaż znam takich gigantów hahah.. tylko uważasz następnym razem. Poza tym jak rozluźnisz ciało i nie zakwalifikujesz bólu jako czegoś złego i czegoś co trzeba zwalczyć, to wyobraź sobie organizm sam produkuje środki przeciwbólowe... Jak na każdego spotykanego Człowieka będziesz patrzył nie jak na wroga a jak na przyjaciela.. to .. zobacz sam ;-).

Stopka

Forum oparte na FluxBB