Nauka i technologia nowej ery – 1.04.2014

Enteogen – słowo to w języku łacińskim oznacza „ukazywać Boga wewnątrz” i odnosi się do określonej grupy substancji psychoaktywnych najczęściej zawartych w roślinach alkaloidów, które indukują mistyczne i duchowe doświadczenia.
Najprawdopodobniej enteogeny towarzyszyły ludzkości od początków jej istnienia na całym świecie. Wielu naukowców i badaczy skłania się ku teorii, że mogły one mieć one kluczowy wpływ na naszą ewolucję mentalną, dzięki czemu jako gatunek mogliśmy przyjąć formę homo sapiens (myślących małp). Po dzień dzisiejszy używa się ich w psychicznym jak i fizycznym leczeniu ludzi, do kontaktu z duchami, do uzyskiwania wizji i wglądów w światy nielokalne, przy poszukiwaniu egzystencjalnych odpowiedzi, samorozwoju i poszukiwaniu większej mądrości.
Rośliny te były dobrze znane i umiejętnie wykorzystywane dla dobra ludzi w wielu kulturach etnicznych, jednakże zostały one niemal całkowicie zapomniane w naszej kulturze.

W połowie XX w. enteogeny ponownie pojawiły się w świadomości społecznej min. za sprawą rewolucji hipisowskiej.
W tamtym też czasie rozpoczęło się wiele badań nad tymi alkaloidami min. w dziedzinach psychologii, psychiatrii, farmakologii, neurologii, czy chemii.
Rezultatem tego było wiele przełomowych odkryć naukowych w dziedzinie rozumienia funkcjonowania ciała ludzkiego, a także przy leczeniu wielu zaburzeń psychicznych.
Sesje z psylocybiną, czy LSD potrafiły wyciągnąć najbardziej psychotyczne i autoagresywne schizofreniczne przypadki dziecięce z powrotem do normalnego życia (od mazania kałem po ścianach, do uczęszczania z normalnymi dziećmi do szkoły), odkrywano medyczne właściwości alkaloidów np. antymitotyczne, malignotoksyczne (hamujące unaczynianie tkanki nowotworowej), cytotoksyczne, cytostatyczne oraz wiele innych właściwości.
Naukowcy próbujący zrozumieć rośliny musieli ostatecznie sami umieścić je w swoich ciałach poprzez konsumpcję lub przyjęcie wyizolowanego związku – efekty były zadziwiające. Wielu z nich dokonywało przełomów w badaniach w oparciu o wizje jakich doznali (za które później przyznawano im nagrody Nobla lub inne prestiżowe wyróżnienia). Myśl ludzka kolektywnie przyspieszyła w rewolucyjnym tempie. Istnieje wiele udokumentowanych faktów wskazujących na to, że dzięki doświadczeniom z enteogenami dokonano wiele ważnych dla ludzkości odkryć tj. technologia komputerowa, podwójna helisa DNA, czy serotonina.
Nie tylko świat nauki poddawał się transformacjom ale także ta część społeczeństwa, która miała kontakt z tymi alkaoidami. W świadomości ludzkiej, kontakt z entogenami powodował przewartościowanie sposobu postrzegania świata, ewoluowała etyka, świadomość ekologiczna, a także sumienie społeczne.
Świat zaczął się mocno zmieniać i wtedy wkroczyły rządy zakazując jakichkolwiek badań naukowych nad tymi substancjami. Zostały one całkowicie wykreślone z życia, obwarowane sankcjami prawnymi, a nowe pokolenia naukowców zaczęto nauczać o tym, jak to alkaloidy enteogeniczne są złe, dlaczego należy je tępić i ich nienawidzić.

Obecnie jesteśmy u progu przeskoczenia prohibicyjnej przepaści. Badania nad enteogenami przeżywają ponowne odrodzenie, ale nadal wśród wielu naukowców zalegają poglądy, które były propagowane w czasach uchwalania prohibicji.
Współczesne badania alkaloidów potwierdziły, że posiadają one olbrzymią rozpiętość w działaniu. Mogą wywierać aktywność psychostymulującą, antynowotworową, antydepresyjną, pobudzać pokłady wyobraźni, produkować abstrakcyjne wizje o głębokim znaczeniu psychologicznym, leczyć różne schorzenia mentalne, a także choroby serca, układu krążenia, schorzeń skórnych i wielu innych.
Jest to jednakże tematyka, którą niechętnie chcą podejmować instytucje kształcące i propagujące naukową wiedzę w społeczeństwie. W dalszym ciągu panuje w nim wiele skrajnych przekonań i brak rzeczowej informacji, która skutkuje różnego rodzaju fobiami i utartymi punktami widzenia.

Ósmy wykład dr Mieczysława Cenina.

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii 2. Wt: Nauka i technologia nowej ery, Archiwum audycji i oznaczony tagami , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

18 odpowiedzi na „Nauka i technologia nowej ery – 1.04.2014

  1. Qcyp pisze:

    U wybrzeży Chile doszło do trzęsienia ziemi o sile 8 stopnia
    Czytaj dalej: http://polish.ruvr.ru/news/2014_04_02/U-wybrzezy-Chile-doszlo-do-trzesienia-ziemi-o-sile-8-stopnia-8574/

  2. Qcyp pisze:

    Tsunami w Chile może dosięgnąć Kuryli
    Czytaj dalej: http://polish.ruvr.ru/news/2014_04_02/Tsunami-w-Chile-moze-dosiegnac-Kuryli-5792/

  3. "gUral" pisze:

    🙂
    „Czy jednak „negatywne emocje” są tak naprawdę „negatywne” i co to tak właściwie znaczy?” 😀 http://profilaktykadepresji.malopolska.pl/depresja/
    Pozdro 🙂

  4. Gaja pisze:

    Narkotyki to uzaleznienie . Jak mozna byc wolnym ,bedac uzaleznionym ?

    • Sebastian pisze:

      Narkotyki to nie uzależnienie to 2 różne rzeczy. Jedna uzależniają, a inne nie, jeszcze inne działają psychicznie lub fizycznie. To nie jest taki płytki temat. Substancje zwane enteogenami w latach 50-70 służyły do walki z ciężkimi uzależnieniami, a same nie uzależniają. Nieprawdopodobne ale prawdziwa historia. Ayahuasca, czy Ibogaina do dziś jest używana do walki z ciężkimi uzależnieniami jak alkoholizm, czy inne ciężkie narkotyki. Nie wszystko co zostało wrzucone do tego worka jest tym samym. A wykład ciekawy szczególnie początek, gdzie jest przedstawione min. to jak się dzielą narkotyki. Reagujemy fobią na ten temat, bo tak nas zaprogramowano, a niewiedza w temacie prowadzi do wielu nieszczęść.

    • Alina7 pisze:

      Gaju, masz rację. Natomiast zażywanie marihuany i uzależnienie od niej, nie jest takie oczywiste. Znam ludzi, którzy przez lata palą „trawkę” i nie są uzależnieni. Palą od czasu do czasu, gdy mają ochotę. Mnie też „korciło”, ale zrezygnowałam, bo nigdy nie wiadomo, czy nie spodobało by mi się i „wpadłabym”. Różnie bywa, ale to przecież nie heroina czy koka. A pożytków z tej rośliny, jak sama słyszysz jest mnóstwo. Wyobraź sobie ile miłych naszym sercom i „płucom” drzew zostałoby ocalonych. Choć, jak słyszę dopuszczona jest do upraw, marihuana przemysłowa, i chodzi tu pewno o mentalność, lobby papiernicze itd. Przy takiej wielkiej ilości pożytków, płynących z tej rośliny chyba jestem za. Niektórzy są za całkowitym dostępem do narkotyków, w imię wolności. Tu bym dyskutowała, bo co innego dorosły człowiek, co innego dziecko, narażone na działania handlarzy, i też czym innym dorosły, bez rozeznania, czy też w depresji, sięgający po „znieczulacze”. Myślę, że świat mógłby stać się lepszy, gdyby zamiast „okowitki” palić trawkę. Po niej ludzie są łagodni, kochają w przeciwieństwie do alkoholu, który i uzależnia i wywołuje agresję. Co widać i słychać. Cieszę się, że Jesteś, choć moźemy mieć odmienne czasem zdania.

      • Gaja pisze:

        @Alina7 Pozdrawiam Cie Alino i z pewnoscia masz wiele racji , ale ja trzymam sie z daleka od tego typu polepszaczy . Mysle tez ,ze jezeli czujemy w jakims momencie ,silne polaczenie z Wieczna Egzystencja , to taki stan jest wystarczajacym ekwiwalentem tych specyfikow.

    • Alina7 pisze:

      Gaju, zgoda. Ja też jestem zwolenniczką poznawania wewnętrznego świata, bez polepszaczy – to jest najlepsza droga. Natomiast, dla mnie duże znaczenie ma Wolność. A w tym przypadku, wolność wyboru drogi. Świat roślin to jeszcze niezgłębiona tajemnica. Roślina zabiera Cię w fascynującą podróż, po swoim i naszym wewnętrznym świecie, niewidocznym dla oczu. Wiele spraw staje się jasnymi. To też droga poznania. Czytałaś o somie? „Nektar” bogów. Nie zachowała sie receptura do naszych czasów, choć wiadomo, że podstawowym składnikiem były muchomory. Ale kapłani wiedzieli jak, i z czym to połączyć, żeby nie stały się trucizną A korzystano z somy, przez wieki – skutecznie pomagając społecznościom, właśnie poprzez „wizje”, które na nich spływały. Ale masz rację. Podstawa to wgląd w siebie, bez środków pomocniczych.

  5. Qcyp pisze:

    Alina7 pisze:Myślę, że świat mógłby stać się lepszy, gdyby zamiast „okowitki” palić trawkę. Po niej ludzie są łagodni, kochają w przeciwieństwie do alkoholu, który i uzależnia i wywołuje agresję.
    Proponuje film ,,My, dzieci z dworca Zoo” ,może koleżanka zmieni wizje lekkich narkotyków które zazwyczaj są prostą droga do twardych.
    http://www.cda.pl/video/10411459/My-dzieci-z-dworca-Zoo-online-Caly-Film-Napisy-PL-HD

    • Alina7 pisze:

      Powtórzę: Znam ludzi, którzy przez lata palą „trawkę” i nie są uzależnieni. Palą od czasu do czasu, gdy mają ochotę.
      I zaznaczę wyraźnie: mówię wyłącznie o marihuanie.

  6. "gUral" pisze:

    🙂
    „Specyficzny robot-tester ma już nawet swoją nazwę – Homo minutus.”

    Czytaj więcej na http://nt.interia.pl/technauka/news-testy-na-zwierzetach-to-juz-przeszlosc-teraz-jest-athena,nId,1403199?utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox
    🙂

  7. piotr pisze:

    wrzuci ktoś linki do materiałów/filmów , o których wspomina Tomek Gruba?
    dzięki

  8. Piwo pisze:

    O olejku konopnym, widzialem juz cala mase filmow na youtubie. Bardzo bliska mi osoba ma raka i chcialem znalezc cos alternatywnego ,jakby chemioterapia nie dala rezultatow,ale…. taki olejek konopny robi sie z kilku kilogramow xxx s vod tskirgo w polsce jest chyba nie do zrobienia,a poza tym pewnie koszty byly by nieziemskie. Wie ktos cos o olejku konopnym (taka brazowa masa)? odrazu mowie ze to nie ten olej z kon opi ktory mozna sobie kupic w sklepie z bio zywnoscia,
    Pozdrawiam

Podpowiedź: aby mieć własny avatar w komentarzach zarejestruj się w serwisie Gravatar.