Nauka i technologia nowej ery – 15.03.2016

Druga część relacji z konferencji na temat „Człowiek – Żywność – Zdrowie”, która odbyła się 11.03.2016 r. w Uniwersytecie Przyrodniczym we Wrocławiu.


Dawno nie goszczący na antenie NTV Marcin Łobejko powraca z fascynującym tematem o koncepcji czasu w mechanice kwantowej. Rozmowę poprzez skype z naszym gościem poprowadził Janusz Zagórski.


 

Ten wpis został opublikowany w kategorii 2. Wt: Nauka i technologia nowej ery, Archiwum audycji i oznaczony tagami , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

57 odpowiedzi na „Nauka i technologia nowej ery – 15.03.2016

  1. x2ray pisze:

    Proroczy odcinek?! (archiwum x)

    http://www.cda.pl/video/57925256

  2. vv pisze:

    ..odsłuchałem wykładu szumnie nazwanego koncepcją czasu w mechanice kwantowej,.. a prościej wynurzeń przedstawiciela katedry absurdu, przeplatanej achami wyznawcy chaosu, czyli przeciwników boskiego porządku naszej rzeczywistości, naszego świata, sprzedawców absurdu i chaosu… przeciwników boskiego czasu naszej rzeczywistości, naszego świata, sprzedawców absurdu i chaosu o czasie… dość dywagacji nad merkuriuszami absurdu i chaosu,.. trudno sprzedawać to, co powszechnie od zarania od boga wszystkim dostępne, a jeszcze trudniej zarabiać, zyskiwać żyć z tego co wszystkim powszechnie od zarania przez boga darmo dane…. trza absurdalnić i chaosić,… trza czynić wody, mętne wody z mózgów.. by w zamotanych i zmętnionych łowić właścicieli wód, schwytanych na różnorakie przynęty absurdów i chaosów,… dzisiaj i tu,.. na absurdy i chaos z czasem..
    …marcin zaczął od ogółu by w następnej mocno już zachowanej rozmówce przejść niby do szczegółu,.. ja zrobię ciut na odwyrt … fakt, .. wewnątrz ziarna eteru, ziarna tao, wewnętrz dwuwirów eteru, można powiedzieć, że czasu nie ma,.
    … po pierwsze dlatego, że on ustala i uzgadnia czasoprzestrzeń, jej prawa i jej wszelkie potencjały, już uruchomione i zaistniałe z nieuruchominymi i jeszcze niezaistniałymi, w naszym świecie, w naszej rzeczywistości od najmniejszego jej elementu po największy poprzez przeszłości od zarania każdego z nich w jedną wspólną przeszłość, każdego z nich , poprzez tu i teraz każdego w jedno wspólne tuteraz, każdego z nich oraz wszystkie możliwe przyszłości każdego z nich w jedną wspólną przyszłość każdego z nich..
    ..po drugie wewnątrz ziarna, tao, ziarna eteru, „nie ma” centralnego układu odniesienia, nie ma jednego centralnego kartezjana, a „są” cztery układy odniesienia umiejscowione przeciwlegle jakoby na granicach wirującego w lewo ziarna i o przeciwległych zwrotach wzajemnych ich wektorów.. dwa na krańcach osi wirowania,.. i dwa na krańcach najszerszej płaszczyznę wirowania,..
    ..po trzecie.. dlatego, że dysk światła który rozkręcił i rozkręca w bezczasie i bezmiejscu wiry eteru, gdy mu zbrakło ich na jego drodze,.. albo wiruje wraz ze swymi sześcioma wirkami, na całej „szerokości” „wysokości” ziarna eteru, przyjmując pozycje od horyzontalnej do wertykalnej, wzdłuż pofałdowanej płaszczyzny sprzężenia dwuwirów eteru, .. albo, gdy skolorowiał, zakrecjował się, pomniejszył się ..to odkłada się parzyście, odbudowuje się parzyście w całości skokami na tej płaszczyźnie sprzężenia, przy zachowaniu tej samej „prędkości c” co odłożenie się pojedynczego dysku na płaszczyźnie sprzężenia w ziarnie eteru,.. tak, że przy mniej lub bardziej zwertykalizowanych i skolororyzowanych dyskach światła, o już mniejszych dyskach możemy mówić nie o prędkości, a jedynie o krotności odłożenia się wzdłuż płaszczyzny sprzężenia dwuwiru lub o częstości, częstotliwości ich kolejnego, skokowego całościowego wystąpienia wewnątrz dwuwiru… krotność odłożeń świetlnego dysku, częstość jego wystąpień całym w pojedynczym ziarnie eteru, w pojedynczym ziarnie tao, jest taka sama, jak pojedynczego dysku na płaszczyźnie sprzężenia,.. i jest c, ..zawsze i wszędzie i niezależnie jak mocno i pokrętnie się ścieśnił i zawinął, jak mocno sfałdował swą płaszczyznę sprzężenia aż do jej i siebie rozwalenia na pojedyncze mniej lub bardziej materialne jednowiry, … taki już jest, był i będzie ten boski dwuwir eteru, ten boski dwuwir tao,..ten jajowaty, piąty najbardziej ciemny z ciemnych boski element, boski żywioł z tą swoją pofałdowaną płaszczyzną sprzężenia.. ale już z „wolniejszą, mniejszą” choć równie stałą prędkością rzutowania tych kroków tych częstości wystąpień na największą płaszczyznę jego wirowania,.. ale w świecie tylko eteru i światła,.. nie było jeszcze obserwabla, którym oraz który, by tę wolniejszą zmógł wymiarować i zwymiarować…. więc odłóżmy na później, ten już potencjalnie zauważalny efekt, po czasie zauważalny, lecz w ów czas nie zaistniały jeszcze, …
    … jednakże uwzględniając wir pojedynczego eteru, pojedynczego tao,.. można powiedzieć już o jego czasie, ale tym na zewnątrz jego,.. czasie który zaistnia, który mierzy czas od jego zarania jako jajo,.. bo kto cit’ał bajkę dziadka opowiadaną oliwierowi, wie, że ten czas na zewnątrz zaistniał wcześniej wraz z rozjaśnieniem się światła,.. wraz ze zwinięciem się sześciennego eteru, sześciennego tako w kulę i jej zawirowaniem wraz ze powstaniem i zawirowaniem dysku światła..
    …po wykluciu się z jaja eteru ruchomego dysku świetlnego, mamy już do czynienia z nowym zewnętrznym czasem,.. czasem który wyznacza ruch światła, skok, krok światła, z jaja na jajo.. ten czas choć już występił i zaistniał nadal odbywa się ze stałą prędkością c z jaja na jajo, po sfałdowanych płaszczyznach sprzężeń ziaren eteru… ale już z „wolniejszą, mniejszą” choć równie stałą prędkością rzutowania tych kroków tych częstości wystąpień na największe płaszczyzny wirowania ziaren, eteru tao,,.. ale jak to było przy pojedynczym nadal w świecie jedynie eteru i światła,.. nie było jeszcze obserwabla, którym oraz który, by tę wolniejszą c, czy c’, c” zmógł wymiarować i zwymiarować…. więc odłóżmy dywagacje o tych wolniejszych, c’, c” od c, na później, gdy ten już wówczas potencjalnie zauważalny efekt, do materialnego czasu, gdy będzie nie tylko zauważalny, ale będzie istniał materialny mierzący i wymiarujący go oraz będą istnieć materialne narzędzia do jego wymiarowania i mierzenia…

    …szczegóły o świetle i eterze, tao, ich czasach i miejscach, ich przemianach w bajce dziadka dla dzieci…umieszczanej pod „rozmowami absurdalników marcina i zbyszka z wyznawcą chaosu, merkuriuszem chaosu….od chyba lutego do lipca ub. roku,.. powinny być w archiwum..
    ..no i już w cedeenie, po trosze omówimy materialne czasy, materialne miejsca, i materialne grawitacyjne czasoprzestrzenie,.. tutaj po trosze już z nie skomplikowanymi, nie absurdalnymi matfiz wzorami z absurdalnych katedr, absurdalnych..
    ..czas odpocząć , ..może odsłucham se sokala, bo wystąpił.. jak widać w zajawce z bazo mocną promorą,.. 15 kwietnia o 15tej..

    ..cdn..

    • vv pisze:

      ..cdn..

      …światło ruszyło z miejsca i ruszyło swój postępowy czas,.. ruszyło również świetliste polaryzacje, już w postępowym czasie, biegnącym dla niego nadal z tą samą prędkością c .. a że i tego było mu mało to wzięło się i rozkolorowiło, ocieplając i rozjaśniając zimny i ciemny eter, już w postępowym czasie, biegnącym dla niego nadal z tą samą prędkością c …ale że i tego było mu mało to się rozprysło na różne kawałki,.. rozbijając tym samym kręcące dwuwiry eteru w jednowiry, i te górne i te dolne „po przenicowaniu” kręcące się nadal w lewo,… jednowiry, magnetyczne odkurzacze sprzątające co rozkawałkowane z dysków już w wyraźnie wolniejsze nawet do ostania się materialne elektromagnetyczne nowe nieświetlne już cząstki, z nowymi własnymi czasami postoju i biegu… oczywiście elektromagnetyzm dysków i magnetyzm dwuwirów był wcześniej ale dopiero wraz z rozkawałkowaniem się świetlnych i z rozdwojeniem się jaj eteru,.. objawił się i zaistniał w pełnej swej krasie, w swym czasie i swym miejscu.. objawiła się i zaistniała również moc eteru, moc tao,.. do poruszania się, do ruchu poprzez półjajowe odkurzacze z odkurzonym .. by rozkawałkowane, elektromagnetyczne niekompletne świetliste, odkurzone przez niekompletne magnetyczne półjaja etru, mogło istnieć i działać materialnie w dwuwirowych umasawiających je już jajach, …. do ruchu czasowo dużo wolniejszego, niż pędzą kompletni świetliści, na fałdach ich płaszczyzn sprzężenia…a magnetyczne półjaja bez elektromagnetycznej zawartości, mogły, mogą i będą mogły poruszać się nadal po eterze w czasie i z prędkością świetlistych c… wraz z ruchem eteru ufizyczniła się i zaistniała największa z płaszczyzn wirowania eteru, to z po niej odbywa się, następuje ruch ziaren eteru,.. ruch grawitacyjny, umasawiający jednowirowe magnetyczne odkurzacze ze znajdującą się w nich rozkawałkowaną elektromagnetyczną zawartością po dyskach świetlnych …w związku z tym grawitacyjnym ruchem eteru do środka i od środka odkurzacza z zawartością, wzdłuż najdłuższych i prostych euklidesowo płaszczyzn wirowania jaj eteru.. musiała i objawiła się i uruchomiła również ich moc do ściskania, zawijania w miarę ruchu do środka wiatraków odkurzaczy z zawartością oraz ich moc do rozprężania się i odwijania się w miarę ruchu od wiatraków odkurzaczy…tak że objawił się czas i objawiły się miejsca, w których odbywa się ze swoją prędkością, w stałym cyklu od prędkości maksymalnej przy wiatrakach do zerowej na granicy cyklu…
      … jak się objawiła ufizyczniła się w naszym świecie najdłuższa euklidesowa płaszczyzna wirowania i ruch po niej dwuwirów eteru,… to musiało i objawiło się również spowolnienie stałej i niezmiennej prędkości kroczenia po nowych miejscach, częstości kwantowania się świetlnych w nowych miejscach na nieeuklidesowych fałdach płaszczyzny sprzężenia eteru, rzutowanej na płaszczyzny ruchu eteru ,.. wymiarowanej i mierzonej zmaterializowanym prostym euklidesem i jego materialnym prostym euklidesoowym oprzyrządowaniem…
      .. a jak pojawiła się w naszym świecie grawitacja umasawiająca niekompletne cząstki, to i pojawiła się w nim również nowa stała,… prócz już zaistniałych,…stałej c, zwanej prędkością światła, … stałej h, kwantującej na staro i nowo dyski świetlne, zwaną planck’a,… nowa stała kwantująca na nowo jaja dwuwirów eteru oraz kwantująca, określająca prędkości jego skoków jego przejawień w nowych mu miejscach, zwana stałą grawitacji,..
      ..a o niej i jej czasomiejscowych prawach już w kolejnym cedeenie.. odgrażałem się że już we wzorach matfiz,.. może nie będzie aż tak strasznie.. fizyka i matma ze szkoły średniej w zupełności wystarczy.. i to bez pochodnych i różniczek.. ostawmy je absurdalnym z absurdalnych katedr..

      ..cdn..

      • vv pisze:

        ..jak już widać eter jest boski i żywy i jest mocno używiającym wszystko to co w nim zaistniało, ..czy kwantem światła, czy polaryzacją, czy kolorem czy rozkawałkowaniem w materię z jej cechą masą,.. nie tak jak tylko odniesieniowe padło szostków, mające we względnie relatywnym w jego centrum ustawić równie absurdalnego co absolutnego kartezjana, równie absurdalnie i absolutnie osobliwego co absurdalnie i absolutnie wybuchowego,.. dzierżącego nam absolutny czas i nasze absolutne miejsce… absurd goni absurd, aż do absolutnego absurdu, absolutnego chaosu,.. na szczęście nie w realnym świecie, ale już mocno nierealnych pudłach głów, … wszelkiej maści absurdalników i chaośników..

      • vv pisze:

        ..cdn..
        ..stała grawitacji G=6,674083131(31)*10^-11 [m^3/(kg*s^2)]… oznaczona doświadczalnie i co ważne w interakcji z pomiędzy dużymi masowymi materialnymi obiektami, bez uwzględniania energii, sił i prędkości ziaren eteru,.. dlatego jej wartość podobnie jak wartość prędkości światła, nomen omen w próżni, c= 299792458 [m/s] wymiarowaną odbiciami, i mierzoną jako rzut prosty na euklidesową prostą, a nie rzeczywistą jak się kwant światła odkłada, zajawia zmieniając miejsca na fałdach eteru, należy traktować jako wartości jedynie przybliżone do realnych. . w naszym świecie…my też tutaj będziemy na tych przybliżonych bazować,.. bo jeżeli uznać bardziej poprawną stałą grawitacji, to c rzutowana na płaszczyznę wirowania i „przesuwu” eteru równałoby się, c= 299666630 [m/s],
        ..teraz zinterpretujmy tę nową stałą, jej niektóre właściwości, wartości, wielkości światła i eteru posługując się matfiz wzorem, liczonym na materialny obiekt o masie 1 kg, umieszczonym w eterze naszej rzeczywistości, bez uwzględniania rozproszeń światła w jej polu eterycznym, w jego umasowiającym do polu grawitacyjnym, w polu cyklicznego ruchu eteru, który swym istnieniem , swym wiatrakiem uruchomił,..

        G=2/c*v *r* 1/m, gdzie:

        G, … stała grawitacji,
        c, … prędkość ”przesuwu” wirującego dysku światła, rzutowana na płaszczyznę wirowania i „przesuwu” eteru,
        v, … średnia prędkość ”przesuwu” wirującego ziarna, dwuwiru eteru, co do wartości jako połówka jego prędkości maksymalnej w środku wiatraka masówki,
        r, … promień obszaru wokół materialnego obiektu obdarzonego cechą masy, w którym cyklicznie od i do „przesuwa” się eter, ze śednią prędkością v,.. można ją również określać wysokością h, co czyni w przypadkach odwzorowywania i wymiarowania energii potencjalnej wiszącej lub spadającej mniejszej masówki, na dużo większy obiekt masowy w jej polu grawitacyjnym, ….np. na ziemi wiszącego na jabłoni lub spadającego z niej jabłka,.. w przypadku ziemi
        …czyli G jest wypadkową
        m, masa masówki, obiektu obdarzonego cechą masy, równa co do wartości 1 kg, w dalszych rozważaniach nad stałą grawitacji ją sobie pominiemy, tutaj wskazałem jej proporcjonalność do stałej..
        …czyli stała jest odwrotnie proporcjonalna do c i m, a wprost proporcjonalna do v i r oraz proporcjonalnej dwójki ,.. a ona skąd we wzorze,.. tak w maksymalnym w skrócie stąd, że ta cała zabawa w obiekty materialne i ich masę oraz w jednowirowe póljaja i ruch jaj eteru, …zaczęła się od rozwałki dwu energetycznych dysków światła w równie energetyczne ich kawałki oraz rozwałki dwu pomieszczających dyski dwuwirów eteru, na jednowirowe również ruchliwe i równie energetyczne ich połówki,… czyli praktycznie zabawa począwszy od rozwałki na kawałki dwu obiektów starego eterycznoświetlnego świata…

        .. jak na razie niezbyt skomplikowanie,.. dalej podobnie,.. bo tylko do wykazania pozornych strat na prędkości i czasie światła w polu grawitacyjnym masówek,… lecz wcale niepozornych prędkości i czasów dla wsiech wcielonych i ubranych w masę oraz dla ich materialnych i umasowionych oprzyrządowań…

        ..cdn..

      • vv pisze:

        ..cdn..

        ..odczekałem prawie dwa dni.. myślałem, że choć jeden z absurdalników się znajdzie, sprawdzi i napisze , że ten powyższy wzór to bzdura nad bzdurami,.. na chaośników, merkuriuszy chaosu nie liczyłem,… oni zdolni są jedynie do ochów i achów zwiększających chaos i robienie pustych pudeł z mózgów nie doczekałem się,.. dziękuję ci seja, że tak jak oliwier chcesz jeszcze pojąć rzeczywistość,.. żeś się nie zmanierowała, żeś jeszcze nie zaprzedała się absurdalnikom i chaośnikom,.. że pozwalasz mi mówić prawdę o rzeczywistości,.. to dużo,… chciałbym mocniej uderzyć w stado ……. , .. ale wiem co w ludziach gra, i żadne żale pretensje do nich niewiele pomogą…zbyt się zaprzedali stadu , jego absurdalnikom i chaośnikom,… wybaczcie żal… ale jestem mocno zawiedziony…

        ..i podaję właściwy wzór, którego człony i wyprowadzenie dokładniej omówię, poszczególne człony są ułożone, dostosowane do praktycznego stosowania, ..właściwie jest to wzór na energię całkowitą, podobnie jak skróconym wzorem, z pominięciem poszczególnych członów na energię całkowitą jest wzór zegarmistrza planck’a, e= h*ni , traktowany powszechnie jedynie jako wzór na energię kinetyczną światła ,.. co przy świetle wystarczało, jako że trudno mówić przy nim o energii potencjalnej,.. której iloczyn pędów wirowego i postępowego równy jest jeden,.. no i stała h jest zawsze i wszędzie stała, bo światło nie wymusza ani zmiany kształtu, ani ruchu eteru,.. eter dla światła jest stabilny,.. inaczej przy zakrzywieniach czasoprzestrzeni masą,…ale po kolei.. wróćmy do stałej grawitacji…na razie do też mocno skróconego wzoru , pogrupowanego w praktyczne człony…oznaczenia prócz członu v, który, pominę czy raczej rozbuduję nie ulegają zmianie,… bo v to nie prędkość, a objętość ,..choć również prędkość…i to truchu dziwna prędkość, bo jako objętość wielkiego jaja eteru,.. jaja eteru utworzonego i poruszanego przez zgarniacze wiatraka masówki, złotego jaja w rozumieniu złotej proporcji, …a właściwiej tworzącego zawsze i wszędzie, w tej naszej rzeczywistości, tę proporcję nazywaną również przez chaośników złotą, oraz na jej bazie złote fraktale, mocno achowane i ochowane przez merkurialnego chaośnika ..tworzą ją/je po prostu jaja eteru, począwszy od najmniejszego jajka, utworzonego dla świateła, lub przez świateła,.. po wielkie jajau utworzone dala wielkich masówek lub też przez wielkie masówki , przez ich wielkie wiatraki…

        G=(2/c)*( 4/3*pi*re^3*fi)*(r^2/m),

        v=(4/3*pi*re^3*fi), gdzie

        … v= objętość wielkiego wirowego jaja, wielkiej elipsoidy bąbla eteru obracającej się wzdłuż dłuższej osi,
        … pi, to pi=~ 3,141592654
        … fi, to fi=~1,618033989
        … re, to długość mniejszego promienia wielkiej elipsoidy eteru ,.. dla masówki ziemi re=~ 9,80665/2~4,903325, … czyli połowa drogi ziemskiego przyśpieszenia g,
        … r^fi, to długość półosi dłuższej osi wokół której, również w lewo obraca się wielkie jajo/jajko eteru masówki/ masówy,…dla ziemi dla jej wiatraka wynosi ona 9,80665/2*fi=~7,933746508

        .. dla ciut, cit kumatych, winno już być ciut wiadomym cit’anym, czym je stała zegarmistrza planck’a…

        ..cdn..

      • vv pisze:

        … re*fi… a nie r^fi

      • seja pisze:

        he wiedziałam że to podpucha była 😛 że nie kompletny / zakićkany i w ogóle … i też czekałam to było oczywiste że wyjaśnisz.

        a ten drugi to już mi się podoba, prosta mechanika tylko jeszcze nie całkiem go rozgryzłam, nie przełożyłam na swój język malunków żeby tak całkiem spasował się jak ulał, ale ma pi i r i ^2 złote fi to już jest okej, no i moje ulubione bumble i jaja też ładnie, no jak ma tego nie być? żeby cokolwiek wyliczyć jak ktoś liczy noo.

        cholera nic z tych ziemskich fistaszkóf nie rozumiem, czemu przez „m” co to jest m masa czy metr, metr nie bo to inaczej by każdy zapisał. ale co to jest masa? znów trzeba wzoru na umasowienie i … wyprowadzić z G to tak jak zlutować lutownicę tą lutownicą albo zmierzyć miernik tym miernikiem i czemu cztery trzecie (braki w matmie) czyli 4/3*… i jaki obrót czyli wartość jaką podstawić? wielkiego jaja eteru wzdłuż dłuższej osi (nie krótszej bo to wiadomo) względem obserwatora z ziemi (albo obiektu jaki się właśnie tak obraca ze znaną sobie prędkością, względem wielkiego jaja więc i = jajo względem niego…), ja to jakaś autystyczna jestem. ale właśnie dla tego cóś jarze o co tu kaman 😛 i nie boję się przyznać że wole malunki, to uniwersalny język. i ja se to jeszcze skompiluje, przy ognisku hee że się tak „odgrożę”

      • vv pisze:

        ..cdn..

        … fakt se, jak se tera czytam to wyraźnie jednoznacznie nie określiłem czyn je m,.. napisałem jedynie „m, masa masówki, obiektu obdarzonego cechą masy, równa co do wartości 1 kg, w dalszych rozważaniach nad stałą grawitacji ją sobie pominiemy, tutaj wskazałem jej proporcjonalność do stałej..” to z tej zmyłki..
        … chciałem maksymalnie ukrócić wzór na G, .. tak po prawdzie w zmyłce, chciałem ją pominąć, dać jedynie wzmiankę o niej w tekście,…ale dałem ją już we wzorze z uwagą „tak tylko dla wskazania odwrotnej proporcjonalności”..tera ciut poprawię i uzupełnię

        ..m, masa masówki, obiektu obdarzonego cechą masy,której wiatraki wymusiły ruch i ścisko/rozciski jajowatych ziaren eteru sformowanych, zgrupowanych w większe jajowe quasi ziarna, bąble eteru, dostosowane wielkością do zgarniaka wiatraka masówki o masie,.. dla masówki ziemi o masie m=~5,9722*10^24 [kg], .. i wymiarach jajowego quasi ziarna, bąbla, eteroidy obrotowej, dostosowanego do zgarniaka jej wiatraka o średnicy w przybliżeniu 9,81 [m] i wysokości i zarówno osi obrotu, w przybliżeniu 15,87[m]..

        .. tak se.. małe planck’owe, złote jajeczka, ziarenka eteru, przystosowane, dostosowane do dysków światła, zgrupowane w ziemskie równie złote większe jaja eteru , przystosowane, dostosowane do skrzydeł ziemskich wiatraków,.. usytuowane, z jednej strony, w sferyczne warstwy wokół ziemi jedno nad drugim, stycznie ze sobą osiami obrotu równoległymi do południków ziemi,.. a z drugiej strony, uszeregowane kolejno jedno za drugim, stycznie ze sobą największymi płaszczyznami obrotu równoległymi do równoleżników ziemi, po których szeregi i warstwy złotych jajeczek eteru zgrupowane w większe złote jaja przesuwają się skokowo, kwantowo oraz równie skokowo, równie kwantowo, zmniejszając swe kształty oczywiście według i z zachowaniem złotej jajecznej proporcji ,..przesuwają się do zmielenia w kierunku wielkiego wiatraka ziemi, nie pomijając po drodze żadnego z maleńkich wiatraczków półjajowych masowych cząsteczek ziemi zgrupowanych, w jej atomy i jejzwiązki,.. oraz oczywiście nie pomijając po drodze żadnego zmiału ziarenek eteru w tych małych wiatraczkach jej cząsteczek oraz cząsteczek jej powierzchniowych tworów, jej powierzchniowych ciał, włącznie z masowymi cząstkami masowych, masywnych ciał wcielonych na niej człeków … nie wyłączając ich uziemienia na jej powierzchni przez wichry eteru skokowo i kwantowo ich uziemiające wzdłuż ich ciał gdy wertykalnie stoją se na ziemi, i poprzecznie horyzontalnie leżą se na jej powierzchni… takie je te boskie ziemskie jajo tało,.. takie je ten boski ziemski jeter , jego boskich jajek zgrupowanych bosko w boskie ziemskie jego jaja… i może jak już o ziemi i jej miarach to może już je czas na jakowyś liczanki skróceń ziemskich czasów względem czasu świateła na bazie podanego wyżej wzoru na stałą G, ale to już w cedeenie … wpierw pójda i cosik napiszą chaośnikowi sławickiemu o jego świetlnych hierarchiach,.. którym tuta merkuriuszuje,.. świadomie se, czy tak se nieświadomie…

        ..cdn..

      • vv pisze:

        …te wymiary i łożenia ziemskich jaj,.. są istotne da tych co se budują jakowyś piramidalne rządzenia,… dobrze je uwzględniać w se budowach dla większajszych ziemnych, naziemnych czy podziemnych efektów,.. do te jaja uziemniają stosownie do również ińsze pozaziemskie efekty, plynonce do niej z inśia.. taki boski je ten ziemski eter, ziemskie tało,..ziemskie jego, ich jajo…że wsio do ziemi uzgadnia i przystosowuje…

      • vv pisze:

        ..cdn..
        …tak se myśla, że dobrze byłoby obliczyć stratę na czasie na odległości z księżyca do ziemi… ale wpierw stosownie przekształćmy.. bo wyjdzie nam ciekawa sprawa, istotna przy rozszerzeniach i wyprowadzeniu powyższego wzorku z ogólnej zasady tej naszej i byłych nam rzeczywistości , … kto słuchał dziadka prócz oliwiera to ją zna, ale co szkodzi przypomnieć ją przypomnieć ,

        … e/p=c,.. co można również zapisać, że e = ek/p = c lub e= 1/c*ek/p , … gdzie

        … c , to stała prędkość światła oraz czasoprzestrzenny konstrukt naszego czasoprzestrzennego świata, naszej czasoprzestrzennej rzeczywistości ,.. przyczynowoskutkowej rzeczywistości , będącej następstwem zaistnienia w niej ruchu postępowego, kinematycznego, a z nim następującego czasu , po czasie przebytym,.. czasu postępowego, kinematycznego…
        … e, to energia całkowita obiektu łącznie z energią eteru, w którym się dany obiekt przejawia w czasoprzestrzeni naszej rzeczywistości,
        … ek, to energia kinetyczna,
        … p, pęd

        ..i wracamy do naszego wzoru po stosownym jego przekształceniu i zobaczny w jakiej czasoprzestrzeni c się przejawia nasza ziemiulka,

        c=(2/G)*( 4/3*pi*re^3*fi)*(r^2/m),

        …ale my skupimy się jedynie na tylko jednym jej aspekcie na prękkości w niej świateła,..a właściwiej, na jej spowolnieniu w ziemskim polu grawitacyjnym, na odległości ziemia –księżyc,.. bez uwzględniania pola grawitacyjnego księżyca.. oraz bez uwzględniania występującego w realu efektu, że przy masowych wirówkach zarówno świateło „skaczące”po falach eteru rzutowane na największą płaszczyznę wirowania eteru jak i sam eter „biegną „ nie po euklidesowych prostych , a po euklidesowych krzywych na tych euklidesowych kolistych płaszczyznach,,..i bez rozproszeń świateła na masowych cząstkach ziemskiej atmy..

        ckz=(2/G)*( 4/3*pi*re^3*fi)*(rkz^2/mz), … gdzie

        … czk, to prędkość świateła na odległości księżyc-ziemia,
        … rzk, to odległości księżyca- do ziemi, rkz=~ 384 000 0000 [m],
        … mz, to masa ziemi, mz=~5,9722*10^24 [kg]

        .. i po liczankach mamy,.. czk=~ 295586627,9 [m/s], … a czas „biegu” świateła z księżyca lub z orbity księżycowej do ziemi z wzoru wynosi tkz =~ 1,299111542 [s],

        .. czas „biegu” świateła w katedralnej „próżni” , .. nieważne, czy skądlikąd, czy z księżyca lub z jego orbity księżycowej do ziemi wynosi c =~299792458 [s],.. to czas biegu z księżyca lub z jego orbity księżycowej do ziemi wg tej katedralnej wynosi tckz =~ 1,280886126 [s], ..czyli opóźnienie czasowe wynosi..

        tckz- tkz= -0,018225417 [s]

        ..cdn..

      • vv pisze:

        ..cdn..

        ..i znowu nikt nie ma zastrzeżeń,… ani żaden absurdalnik z absurdalnych katedr, ..ani żaden chaośnik, nie wydał choćby najmiejszego acha, ocha, zadowolenia czy zawiedzenia,…ani żaden merkuriusz, ani żaden merkurialny absurdalnik czy merkurialny chaośnik …. widać, że albo mało kumaci i w planck’u i w grawitacyji .. albo tak już absurdalnie wyniośli, że nie godzi się im schylić czy tylko skierować ich święty wzrok na co darmo pod ich wzniosłymi nóżkami,.. albo też to co darmo to jest im zbyt mało absurdalnym, zbyt mało odlecianym ,.. nie nadającym się kompletnie do wielce wzniosłego i wygodnego superpozycjowania danej istności,… w danym miejscu, przez wzniosłe umysły wzniosłych łobserwatorów oraz w danym czasie,ale tutaj trza poczekać na marcinowy cdn, bo jeszcze nie powiedział jeszcze kto ma po czasie czas superpozycjonować, czy wzniosły umysł wzniosłego obserwatora , czy jakiś wzniosły absolutny czas … a, po prawdzie, ta superpozycja, to kwantowanie zarówno po miejscu jak i po czasie dzieje się ciągle, już od zaistnienia obiektu w naszej rzeczywistości i dzieje się co skok , co o kwantowy skok, co kolejne skwantowanie,… a tym superpozycjonistą jest najzwyklejszy i najciemniejszy z ciemnych eter….wyręczającym wzniosłe świetliste umysły z mozolnego i nieświetlistego,.. by niestrudzone mogły sobie pleść coraz świetliwsze i coraz wznioślejsze i coraz bardziej odleciane absurdy…

        …dość już, uzupełniam..

        … o to co najistotniejsze, a pominięte zarówno we wzorach na energie świetlnych obiektów, fotonów planc’ka jak i we przedstawionym powyżej wzorze na energie grawitacyjnych obiektów masowych… c.. czyli o pędy obiektów,… pędu ziemi, którego wyraźnie nie zastrzegłem , że pomijam , przy liczeniu opóźnienia światła z księżyca do ziemi,.. jak również pędu jednokilogramowej masówki we wzorze na stałą grawitacji,.. przedstawiając wzór, że spoczywa ona nieruchomo w czasoprzestrzeni….

        …i właściwe,.. bo będą one użyteczne przy rozbudowie wzoru i liczeń, uwzględniających więcej obiektów masowych, spoczywających na powierzchni lub pędzących wraz ze swymi polami grawitacyjnymi, polami eterycznymi, polami uruchomionego przez nie eteru,… w polu grawitacyjnym, eterycznym , uruchomionego eteru przez dużo większą od nich masówkę…..

        G=(2/c)*( 4/3*pi*re^3*fi)*(r^2/m)* ( tm/te^2*sm)

        c=(2/G)*( 4/3*pi*re^3*fi)*(r^2/m)* ( tm/te^2*sm)

        , … oczywiście można go przedstawić inaczej, co być może jeszcze zrobimy by porównać do odwzorowania planck’a,.. ale teraz tylko tak by uhonorować wcześniejsze przedstawienia… gdzie

        … te, to iloczyn czasów „z dwu średnich prędkości eteru ,..średniej prędkości, „pędzących” jajeczek eteru na długości dużego grawitacyjnego jaja eteru Ve= re/tse oraz średniej prędkości, „pędzących dużych jaj eteru na danej długości r, Vr= r/tre,… tse=tre=te,…
        … tm, to czas ze średniej prędkości, z pędu poruszającej masówki Vm = sm/ tm względem której będziemy pomiarować albo energie lub moce, albo siły grawitacji, albo siły bezwzględności, albo czasy dobiegu do nich światła z dowolnego miejsca z czasoprzestrzeni …

        …cdn..

      • seja pisze:

        no, bo jak miało cokolwiek odzwierciedlić na prawdę bez T czyli bez uwzględnienia prędkości w czasie i tych wypadkowych, – przecież nie metra 😛

        ale nie będę udawać że jestem w tym biegła. to też masz racje vv, e bez miarek, nawet takich z patyka nie da się niczego, nawet stołu prostego zbudować 😉

        ps. ja w ogóle teraz rzadziej pisze z powodów ‚ ‚osobistych i mam głowę i nie tylko bardzo zajętą. …

      • seja pisze:

        to jeszcze dopisze, abstrahując od sprawdzianu 😉 że mając jakikolwiek język programowania tak zwanego wyższego rzędu można napisać skrypt lub aplikacje jaka by wyliczała te wszystkie wartości w locie mając wzory 😉 co można wykorzystać w nawigacji i sterowaniu… więc chodzi mi o to że, to tylko wydaje się trudne i mozolne, wystarczy to raz zrobić, a później samo się będzie robiło 😛

        no i to akurat łatwo zrobić, bo tu nie trzeba pieca hutniczego ani młotka … tylko a choćby tablet na androidzie 😉 jak w filmie Iron Sky 1 🙂 W ogóle pierwsze latające konserwy z bumbą (przekroczyć kije), miały mniej niż kalkulator mocy obliczeniowej i starczyło.

      • vv pisze:

        …cdn…

        …od razu poprawiam już mój błąd, bez bezsensownego oczekiwania na zastrzeżenia czy pouczenia katedralnych absurdalników, ,.. tak się zdarza gdy się spieszy i chodzi na skróty, i operuje się czasami a nie prędkościami … ale w przypadku grawity, bez odległości, a wówczas bez czasów się już nie da…

        …te, to iloczyn czasów „z dwu średnich prędkości eteru ,..średniej prędkości, „pędzących” jajeczek eteru na długości dużego grawitacyjnego jaja eteru Ve= re/tse oraz średniej prędkości, „pędzących dużych jaj eteru na danej długości r, Vr= r/tre,… tse*tre=te^2, … tse i te są różne, ..lecz równe co do wartości są średnie prędkości , lecz tylko w niezakłóconym polu grawitacyjnym tej samej masówki ,…Vr=Ve, czyli Vr*Ve=Ve^2=Vr^2…

        G=(2/c)*( 4/3*pi*re^3*fi)*(r^2/m)* ( tm/(tse*tre*sm))

        c=(2/G)*( 4/3*pi*re^3*fi)*(r^2/m)* ( tm/(tse*tre*sm))

        …w przypadkach założenia spoczywania, w bezruchu masówki w czasoprzestrzeni , co jest fizycznie możliwe, gdy na bezruchą masówkę nie działają siły innych masówek oraz gdy przez se spoczywającą przepływa przez nią jedynie ruszony eter,. .lecz już nie jest to możliwe matematycznie,.. ale matma to jedynie ograniczone do modelu założenia, czyli jakieś tylko modelowe założeniowe ograniczenia,…. często mające się nijak do realu rzeczywistości…

        ..abigail..

        ..cdn..

      • Izabela pisze:

        „czyli jakieś tylko modelowe założeniowe ograniczenia,…. często mające się nijak do realu rzeczywistości…”
        widziałam to w biologii i mikobiologii jakby życie/rzeczywistość miało w d.. załozenia nałkofcóf 😛
        Masz to gdzieś, te baśnie, spisane w jakimś jednym miejscu, bo chyba muszę wrócić do poprzedniego roku, jakaś repeta, żeby złapać twoja symbolikę 🙂 te jaja, wiatrak, wiry działają mi na wyboraźnię, podoba mi się.

      • vv pisze:

        ..mam,.. może nie wszystko,.. jest tego sporo więc tutaj niezbyt możliwe,.. mam dwie strony ale od czasu kaszany po ataku na me wpisy o 9’11, czyli o wtc i pentagonie wraz z koniecznym ich usunięciem wraz z bajami o grawitacyjnych wiatrakach dla dzieci.. nic już tam nie daję i tylko od czasu do czasu zaglądam, w to, co tam z napisanego umieściłem 8 lat temu … tylko te strony utrzymuję i obiecam sobie je pouzupełniać o bajki,..
        …ale taki porządek zajmuje mi dużo czasu, a ja lubia się uczyć siebie i ludzi… to je dopiero frajda.. nie kca się tyż zbytnio ujawniać, bo ja zwykły ludź..i kca być tylko zwykły…

      • vv pisze:

        ..ucza się być zwykłym,.. ba zaklęte oczy w kamień ,.. nie mogą nawet se popłakać,.. gdy widzą, co pyszną niezwykłością poczyniły..

      • vv pisze:

        is:
        „działają mi na wyboraźnię,”

        ..wyobracha baldzo dobly boski dar,.. warto go używać,.. tak jak wsio wzmacnia się i czyści w miarę używania, w miarę nią orania tej rzeczywistości..a łona lubi być łorana,..i daje się z łochotą łorać wcielonym..lubieje być łorana przez materię,..je nawet bardzo wdzięczna, że jom luszyła..

      • vv pisze:

        ..bo tak jak i matermasowcielony ma plucz luchu nieograniczony również kontakt z bezczasem i bezmiejscem.. za ktulym juś moćno teskniła łotoczuna i zatloczona ińśimi bezluchymi ..

      • seja pisze:

        o krok, na konia skok 😛 hopsa hopsa hee

  3. vv pisze:

    ..marcinowi i merkurialnemu chaośnikowi za mało superpozycjonować koty w pudłach njuejdzowych głów,.. tera zchciało się im w nich superpozycjonować jeszcze czas..

    • vv pisze:

      se:
      „no, bo jak miało cokolwiek odzwierciedlić na prawdę bez T czyli bez uwzględnienia prędkości w czasie i tych wypadkowych, – przecież nie metra”

      ..dzięki se, ty jedna nie zawodzisz i nie zwodzisz się..

      „ja w ogóle teraz rzadziej pisze z powodów ‚ ‚osobistych i mam głowę i nie tylko bardzo zajętą. …”

      ..ja tyż,… świenta jidom i me rody się zjeżdżaju,.. tak że i ja mogu być zajęta aż do 1 kwitnia,.. bliscy są fajowi,.. ale i niekiedymoćno uciążliwi..

      „że mając jakikolwiek język programowania tak zwanego wyższego rzędu można napisać skrypt lub aplikacje jaka by wyliczała te wszystkie wartości w locie mając wzory ? co można wykorzystać w nawigacji i sterowaniu… więc chodzi mi o to że, to tylko wydaje się trudne i mozolne, wystarczy to raz zrobić, a później samo się będzie robiło”

      … ja… szczególnie gdy skończą z już planck’iem oraz z wynikającymi z jego stałej przybliżonymi wymiarami jajeczków eteru,..po w przybliżeniu zwymiarowanej c, przez katedralnych… to se już dobrze będzie można androidzić, tablecić czy kompucić,.. ale na omówienie atomu, wodoru i helu 3.. to jeszcze może być ciut niebezpiecznym… w świecie w którym broń, a nie lepszajsze życie je ważniejsze.. dzięki se , że mi to uświadomiłaś,.. jużci kciałem to rzeć,… tylko z czistej własnej pichy..dzięki za wstrząśnięcie,.. być może nie pamiętasz,.. ale nie mniej dzięki…

      • vv pisze:

        ..a na wsio je czas i miejsce w tej naszej czasomiejscowej rzeczwistości,.. choć postaram się omówić bezpiecznie eksporty poza tę naszą rzeczywistość oraz powroty przed eksportem oraz co w tej naszej umożliwia te bezpieczne eksporty poza nią i powroty w nią przed eksportem oraz co znacznie trudniejsze, ale nie niemożliwe, w eksporty w przyślejsze od powrotu …

      • seja pisze:

        to ja tobie dziękuję i za miłe słowo i … i sam wiesz 😛

        a pamiętam pamiętam, o przekształceniach wodoru w hel … 🙂

        kiedyś też sama wiele spaliłam dziecięcych jeszcze malunków z tego samego powodu… chociaż jest zabezpieczenie, to i tak przecież mają wiele a choćby z szabru…

        a se ja, hi abi lubię se rozumieć i wiedzieć… w końcu w „necie” jakiego nie braknie jest wszystko co można chcieć i co jest i co było i co będzie… tylko wiedzieć czego się kto chce dowiedzieć he he. i zdołać to jeszcze zrozumieć…


        na pewno wielu się ślini i marzy sobie wojenki i podboje i nawracanie heeee

      • seja pisze:

        i zawracanie

      • seja pisze:

        tak jest czas i miejsce na wsio, i to mnie cieszy 🙂

        a dodam jeszcze. lubią cię vv, skoro do ciebie się zwalają by świętować … 🙂

      • seja pisze:

        a co do „wstrząśnienia”, to w kontekście tego: http://niezaleznatelewizja.pl/nauka-i-technologia-nowej-ery-15-03-2016/comment-page-1/#comment-88895 i kwantowania wirków eteru, prawda? znaczy chodziło o kontekst wykorzystania. Ale wiadomo że też można to wykorzystać do wielu zabaw, jak najprostsze to wszelkiego rodzaju powielacze w tym źródła energii,nie tylko jako broń czy tarcze, przestrzenie międzywymiarowe jak ta balia szamba znaczy szambalia 😉 jest całe mnóstwo zastosowań, co ogranicza w zasadzie tylko wyobraźnia dla lepszego życia. za to szkoda że za gorsze życie gotowi się pozabijać, albo ulec czarowi czarusiów z szambbalii… i inne wyliczanki na atomach i efektach kompresji i mielenia to pewnie nie problem dla spryciarzy…

        a co śmieszniejsze to w ogóle jest niepotrzebne, do czego zdaje się zmierzasz, i co już nawet wyjaśniłeś uzgodnieniami. 🙂 no i mamy najlepsiejsze urządzania, nasze ciała. sorki troszkę falstartłam…

  4. vv pisze:

    .. ach z …. i pośpiechu, zapominałem, o superpozycjonowaniu katedralnych absurdalnych pudł głów..

    • vv pisze:

      ..tera będą jeszcze gadać o złamaniu przyczynowości,.. trza będzie więc trochu powiedzieć o wyskokach poza świat eteru, poza tao, no i o tym kto te je co wyskoki poza eter w miarę bazpiecznie, w całości materialnego umożliwia,..o bezsensie wielowymiarowości przyszłego i przeszłego już trochu wyżej wspomniałem..

  5. seja pisze:

    jeśli się zbiorę w sobie to spróbuje to przełożyć na proste nawet dla przedszkolaka określenia, kilka zdań. a nie pisałam wcześniej bo obawiałam się że to był by tylko dla każdego nawiedzony bełkot bez wdania się w te szczegóły, a tego znów jest zbyt wiele bym się tego podjęła, tym bardziej że każdemu dano tyle ile udźwignie / może pojąć a ja prosta jestem i mnie dano to poczuć, zrozumieć, dotknąć ale bez katedralnej o tym bełkocie co zupełnie dyskredytuje to co miała bym napisać i nie aż tak szczegółowo. To też dałam sobie spokój, tym bardziej że tu im dalej w las tym więcej drzew a to ze względu na kwantowość, na uzgodnienia z przeszłym i uzgodnienia przyszłego w zasadzie wszystkiego ze wszystkim i do tego tylko w tym świecie i tej rzeczywistości a za razem skutkowoprzyczonowości przestrzeni w czasie zmieniło by mózgi merkuriuszy w galaretę. a trudno mi sobie wyobrazić nie ujęcie tego wszystkiego na raz i na raz nie przełowienie w jedno. gdzie trzeba by zdaje się wyjaśnić i nić wszystko co jest. ohhh, syzyfowa może i nie ale prawie bezcelowa praca jak w sobie zauważyłam. gdyby nie wpisy vv 🙂

    a co gorsza, nie chciało mi się wyrażać męki przez jaką musiałam przejść oglądając a raczej słuchając obu merkuriuszy, pomijając może końcówkę właśnie to widziałam jak ta audycja może być kiedyś używana jako broń psychologiczna rodzaj tortur katedralno majacznych przeciwko inteligencji jakiejkolwiek. tak można by odeprzeć inwazję z kosmosu albo terrorystów z innych galaktyk torturować. na śmierć, lub przytaczać to jako dowód na to w jakim szaleństwie tkwiła ludzkość i jej naukofce w zamierzchłej przeszłości, ba to stanowi gwarant że każda inteligencja w tym pozaziemska uzna ten region za zakazany…. 😀 i nie chciałam być tak nie miła. pomyślałam sobie trudno, jakoś przeżyłam, przecierpiałam niech mi miła rozentuzjazmowana buzia marcina to wynagrodzi tylko szkoda chłopaka, szkoda ludzi że tracą czas na tych katedralnych i co dało im prawo nauczać? robić pranie mózgów i serc łysym małpom… że to tylko krzywda i szkoda. lecz wiem, nic nie mają i cieszą się jak mysz do sera, w pułapce.

    nie ja się chyba nie zbiorę mammoo. nie nie.

    niemniej dziękuję vv za wiarę i cierpliwość i za podpowiedzi, usystematyzujące, porządkujące i ubogacające też dla mnie 🙂

    • seja pisze:

      he 🙂 w sumie miało być kilka zdań tylko… a widzę że opisałam uczucia i odczucia, no i oki 😛 całaja hihi

    • seja pisze:

      no to jedno z tych kilku zdań jest takie. że :

      1 czas w sumie to zdarzenia w przestrzeni, a dokładniej są to pofałdowania i fale eteru.

      2 kwantowość to nie superpozycja a boskość ducha jaki to ogarnia…

      3 nie ma żadnego czasu uniwersalnego w tym świecie jak nie ten tu wynikający ze zdania 1. do tego inny świat i inne zdarzenia w innej przestrzeni i inny czas, zupełni inny i tu względność też ma się luźno.

      4 punkt wyjścia czasu w przestrzeni to bezczas i bez-miejsce i to też jest ad 2 kwantowość, czyli poza ten wymiar i tę rzeczywistość… furtka jaka nie jest na zewnątrz a wewnątrz…

      5 względność czasu w tej przestrzeni dla każdego jak i dowolnie wielu obserwatorów przekłada się na miejsce obserwacji a co za tym idzie jeśli względnie to do odmienności pofałdowań i fal eteru co powoduje że jest inaczej odbierany czas zjawisk przez różnych obserwatorów. jeśli nie przekłada się to na prostą liniowość a wydaje się być innym czasem, czyli dłużej, krócej i niby szybciej lub faktyczni wolniej, razem czy osobno…

      No i to zdaje się tyle, jeśli coś pominęłam to nic 😛 A jak się mylę to proszę o sprostowanie 🙂 za jakie była bym dźwięczna. Nie mniej jest to maksymalna kompresja danych, ogromnym wytrychem / skrótem.

      • seja pisze:

        6 za furtką obserwator nie jest ograniczony tym czasem więc może … nawet przyczyną uzgodnić skutek i tak to zapętlić, jego obserwacje są dowolne.

      • seja pisze:

        7 nie ma żadnych alternatyw

      • seja pisze:

        8 jest wolna wola

      • seja pisze:

        seja się ściekła haaa jeszcze jeden wpis i zajmie całą szpaltę 😛 jednak miło że jest użyteczna, w tym sobie 😛

      • Majestic pisze:

        Niema szpalty, idziesz na banicje ! ?

      • seja pisze:

        9 wszystko jest wyrazem Ducha i jest z ducha, ale ducha nic nie zamaluje ani nie maluje poza bogiem

        10 wszystko jest z boga i bogiem.

      • Majestic pisze:

        wszędzie seja !? otwieram lodówkę a tam seja!!! zajada się kabanosami , idę do łazienki a tam seja bierze prysznic ! dość dość dość…………. ? ? ?

      • Majestic pisze:

        seja pisze:
        20 marca 2016 o 13:10

        „7 nie ma żadnych alternatyw” a jaka jest na to alternatywa ha ha ha ?

  6. eljasz pisze:

    odnosząc się do wypowiedzi szanownych doktorów na tematy szkodliwości jedzenia pochwalę się, że TO WSZYSTKO (co do słowa) opisałem 20 lat temu i dodatkowo wyjaśniłem mechanizm na jakim bakterie szybciej reagują niż naukowcy na swoje zagrożenia życia. (bo nauk. pędzą do swojej zagłady)
    również nieskromnie wspomnę jak wszelkiemu zagrożeniu ze strony bakterii i naukowców przeciwdziałać opisując SYSTEMY STEROWANIA.
    obecnie jednak stanąłem na problemie Kłamstwie fizycznym i biologicznym udowodniając, że nikt na świecie nie wie na jakiej zasadzie lub teorii fizycznej prądy z neuronów przechodzą przez 5 warstw elektrolitów i pojawiają się na powierzchni skóry. co jest dowodem, że jesteś białkiem i każda psycholożka może cię dokładnie prześwietlić podłączając do prądu.
    oczywiście nie kwestionuję samej obecności tych prądów LECZ POCHODZą z innego źródła – co również opisałem 20 lat temu (2x).
    jako, że już 5 lat temu nieśmiało zostałem wpuszczony na fonię NTV i wyłączony to pewnie niektórzy stracili szansę na „dostatnie życie”, a jedyna Twoja nadzieje w umiejętności składania literek w tekście zwanym „Transformacja Teologii w kontekście nauk ścisłych..”
    ISBN 978-83-917420-8-2
    http://www.lifechip.pl

    • Majestic pisze:

      eljasz, wyjaśnij to szerzej ,jak możesz ?

    • Izabela pisze:

      Oto Sophia, Mądrość Boża, Bogini – żeńska zasada stworzenia:

      „Przed oceanem istnieć zaczęłam, przed źródłami pełnymi wody; (25) zanim góry zostały założone, przed pagórkami zaczęłam istnieć; (26) nim ziemię i pola uczynił – początek pyłu na ziemi. (27) Gdy niebo umacniał, z Nim byłam gdy kreślił sklepienie nad bezmiarem wód, (28) gdy w górze utwierdzał obłoki, gdy Źródła wielkiej otchłani umacniał, (29) gdy morzu stawiał granice, by wody z brzegów nie wyszły, gdy kreślił fundamenty pod ziemię. (30) Ja byłam przy Nim mistrzynią, rozkoszą Jego dzień po dniu, cały czas igrając przed Nim, igrając na okręgu ziemi, znajdując radość przy synach ludzkich.”

      Co zakryte zostaje odkryte 🙂

    • Tamar pisze:

      ..to zadziwiające, obserwuje to od lat…że wiedza przedstawiona na stronie lifechip nie wzbudza wielkiego zainteresowania. … a prawdę mowiąc wcale mnie to nie dziwi znając stan psychiczny umysłowy ludzi….i czym te umysły są…

      • Tamar pisze:

        …jednak muszę zaznaczyć ze nie wszystko tam akceptuje… czy przyjmuje bezkrytycznie…

      • seja pisze:

        ciekawy dobór nicka Tamar 🙂 …

        ja sobie dodałam tamtą stronkę do zakładek i przeczytam wykład, być może przyjże się reszcie. zresztą już drugie podejście wydało mi się troszkę banalne wcześniej, ale czemu by się nie ubogacić? 🙂 tym bardziej że chodzą mi po głowie różne dziwne wynalazki, jak ostatnio właśnie coś w rodzaju tranzystora eterycznego, albo inaczej troszkę skwantowanego wzmacniacza fali eterycznej, co da się zastosować przy rodzaju dyszy w napędzie anty-grawitacyjnym, w ogóle zmodernizować źródło napędu i efekty, oraz robić świetną broń i narzędzia… a zainspirował mnie z bardziej konkretną wiedzą na nowo ra z filmu SG (nie serial) i jego urządzonko na dłoń…

        W każdym razie tu już się rzuca mięsem, nie sączy mleczko…

        Niemniej też uważam że to nie wszystko, że wiele należało by dodać do wykładu, a jak zajrzałam do materiałów do ściągnięcia to się troszkę zraziłam, posłanką x na przykład bo tam zerkałam. mam alergię na Panóf, ale to drobiazgi.

        bogatego ubogaci, biedny i to co ma straci 😉 mnóstwo inspiracji.

        dodam tylko odnośnie kuł, że jest mnóstwo odnośników też i w mitach, oko ra też nawiązuje … każdy młyn (koło młyńskie, samsara, los…) i każda woda. oko to też to co postrzegasz, jakim świat mieni się w odbiciu twego postrzegania i jaki masz do tego stosunek … tu Lipton świetnie to uzupełnia … i tak dalej, no ale przeczytałam dopiero troszkę.

      • seja pisze:

        aha ja rozgraniczam ojciec i tato, na przykład. nie znaczą to samo…

      • seja pisze:

        mogła bym tu pisać miesiąc o konstrukcji materii, ale mniejsza z tym już pisałam kiedyś. chodzi o to wirowanie bardziej niczego w bardziej czymś, wirki i wiry, gdzie im szybciej tym też ciężej i bardziej zapadnięte, ale też vv o tym pisze świetnie i świetnie też… to wszystko się nie kłuci, wręcz przeciwnie.

      • Majestic pisze:

        Seju ,może Ty druga Tesla??? 🙂

      • seja pisze:

        wiem że jestem mocno uciążliwa…, ale nie bo jestem seja. 😛

      • Majestic pisze:

        „mocno uciążliwa” mi to nie przeszkadza ?! to Twój świat ,żyj i daj innym żyć , to wszystko .

  7. Tamar pisze:

    też mam alergię na panóf no może nie na takich jak eljasz …. a posłanka x ma racje że kobiety nigdy sie nie wyzwolą …nie tyczy to Ciebie Seja, mogłabyś latać , gdybys tylko w to uwierzyła ….no cóz kobiety nie biorą pod uwagę zasadniczej kwesti …co się dzieje z ich emocjonalnym dobrem kiedy rozkładają nogi…. tamar -bo tak czuję obecnie mojeime już się zużyło.. stało sie za ciasne . co sie tyczy jeszcze panóf to im się rzeczywiscie łatwiej przebić z powodu ich wiekszej masy są cieżsi ….wszechswiat jest żenski oczywiscie , a męskość jest czymś takim jak klej który spaja… ja naprawde nie jestem nikim szczeglnym , niewiele wiem jeszcze.. może jestem bardziej jak ten atom w scianie który kreci sie w przeciwną stronę niż pozostałe.

    • seja pisze:

      myślę sobie że też każdy jest szczególny, i na swój przecież niepowtarzalny sposób wręcz jedyny.

      hmm, ten „niezgodny” pierwiastek też że tak ujmę nie jest mi obcy, …

      🙂

  8. ROBERT pisze:

    Oswieciliscie mnie… Moze ktos mi wytlumaczy… Niby przy okreslonych predkosciach czas zwalnia lub przyspiesza. Czyli wyslemy kogos w kosmos z okreslona predkoscia i on po powrocie bedzie powiedzmy o 12 godzin starszy lub mlodszy. Czyli jak dla nas bedzie dzien, to dla niego noc ? Ziemia bedzie o te pol obrotu przekrecona ? 🙂

Podpowiedź: aby mieć własny avatar w komentarzach zarejestruj się w serwisie Gravatar.