Nauka i technologia nowej ery – 21.04.2015

W ramach wydzielonego okienka NTV ZDROWIE kolejna audycja prowadzona przez lek.med. Irminę Mrozowicz-Szmidt. Tym razem gościmy panią Bernadettę Lis z ośrodka terapeutyczno-edukacyjnego „Asto”. Tematem rozmowy jest m.in. metoda integracji sensorycznej.


Dziewiąta rozmowa Janusza Zagórskiego z dr Zbigniewem Osiakiem z cyklu „Kulisy teorii względności”. Szczegóły można znaleźć w jego e-bookach dostępnych na stronie http://www.virtualo.pl/


Janusz Zagórski rozmawia z farmaceutą Januszem Nawolskim o raportach UE dotyczących bezpieczeństwa żywności. Wg tych raportów w produktach roślinnych są wielokrotnie po przekraczane normy bezpieczeństwa w zakresie zawartości szkodliwych związków chemicznych w przeciwieństwie do mięsa. Z udostępnionych raportów wynika, że tzw. zdrowa czy też ekologiczna żywność wcale nie jest taka zdrowa…

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii 2. Wt: Nauka i technologia nowej ery, Archiwum audycji i oznaczony tagami , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

84 odpowiedzi na „Nauka i technologia nowej ery – 21.04.2015

  1. Lech pisze:

    Panie Zbigniewie, jak więc jest z tym uproszczeniem przez Heaviside’a równań Maxwella? Czy wprowadziły istotne ograniczenia w dalszym rozwoju teorii pola, inne?

    • Robert pisze:

      Pozwalam sobie również dołączyć się do powyższego pytania.
      Ponadto pragnę zwrócić uwagę na to, że studentom przy okazji omawiania równań Maxwella robi się sieczkę w głowie pojęciem prądu przesunięcia w próżni. Fizyków teoretyków taki potworek pojęciowy jakoś zupełnie nie boli, ale kiedy student przerabia to samo z wykładowcą z wydziału elektrycznego to może usłyszeć, że to zupełna bzdura, ponieważ prąd przesunięcia dotyczy wyłącznie dielektryków materialnych, w których następuje polaryzacja związanych ładunków poprzez ich rozsunięcie przyłożonym polem elektrycznym. Natomiast kiedy w próżni brak jest ładunków, jak można mówić o jakimkolwiek prądzie? Jest to po prostu niezgodne z definicją prądu. A ponieważ twierdzi się, że pole magnetyczne może istnieć wyłącznie jako efekt ruchu ładunków, to co począć kiedy takie pole istnieje kiedy nie można go przypisać ładunkowi który go wywołuje – bo go po prostu nie ma? Ano wymyślono prąd przesunięcia w próżni, bo inaczej dziura w równaniu by była. 😛 Prąd przesunięcia czego? Jak dla mnie jest to potworek pojęciowy, z którym nijak zgodzić się nie mogę. Tym bardziej że taki np. neutron posiada niezerowy moment magnetyczny, choć nie posiada ładunku elektrycznego… Niektórzy coś tam mówią o ułamkowych ładunkach kwarkowych, ale co z tego, kiedy one i tak wypadkowo dają zero w tym przypadku… Więc coś tu wydaje się nieźle nagrabione… 😛

    • Robert pisze:

      Odnośnie uczenia tak, żeby nie nauczyć to działa jeszcze tak, że studenci często mają przeładowany program różnymi niepotrzebnymi rzeczami dokładanymi do programu tylko po to, żeby tzw. punkty ECTS wyrobić… Zajmuje to to tylko czas, bo zaliczyć trzeba jak pozostałą resztę. Więc nie ma się co dziwić, że w przeważającej większości studenci nie zastanawiają się nad zawiłościami równań Maxwella, oni są szczęśliwi jeśli uda im się je po prostu zaliczyć. Po czym odreagować stres w wiadomy sposób… 😛 A jak się w dodatku trafi upierdliwy wykładowca jakiegoś przedmiotu, to może być prawdziwy dramat. Mojej koleżance trafił się taki delikwent od przedmiotu „grafika inżynierska” (coś co za moich czasów rysunkiem technicznym nazywano 😛 ), który z premedytacją wykorzystuje fakt, że kobiety mają problemy z orientacją przestrzenną. I im dziewczyna ładniejsza, tym trudniejszy obiekt do narysowania dostawała. Pomogłem jej z tymi rysunkami i teraz jest już śliczną panią inżynier. 😀 No ale przecież nie każdy może mieć tyle szczęścia, żeby stosowną pomoc na czas znaleźć…

  2. vv pisze:

    …i znowu u zbyszka, ..warto i trzeba mi go posłuchać …cdn z wideo marcina, ..o ułomnościach uniwersyteckiej fizyki…zapewne dużo nowego mówi o kolejnym zegarmistrzu…

    ..cdn..

    ..ci bardziej wnikliwi zauważyli również, że każdy z ieli biegnących prosto w nicość w różny sposóbj, po swojemu, przetwarza dostępne mu informacje i każdy z nich ma inne motywy swych biegów prosto w nicość,… oczywiście wyłączając motywy tych przymuszonych naśladowców, którzy wpadli w sidła śladów ieli biegnących prosto w nicość, ..oni siłą śladu biegnących prosto. zmuszeni byli jedynie, być więcej oglądającymi, być więcej wiedzącymi, być bardziej uczonymi, niż większość z ieli, którzy przetwarzane po swojemu po swojemu wszechdostępne informacje uzupełniali dodatkowo informacjami o ich losie naśladowców, nieuchronnym, wrednym i im niezbyt miłym,… wnikliwi wiedzieli też, że pierwszy iel nie tylko ucieka przed własnymi krokami, że ceni on sobie tak jak oni wszehinformację oraz że zdecydował wykorzystać w pełni fakt że, o krok wyprzedza wszystkie inne iele, i że to, raczej nigdy nie pozwoli mu skrzywić swojego prostego biegu, choć on jako pierwszy na swej prostej drodze może dowolnie ją skrzywiać, ..wiedzieli również coraz więcej co drga, gra i śpiewa w coraz bardziej zaeterowanym świecie, na którego krańcach krążyli, .tak, oni zauważyli również, że nie muszą wracać do zaterowanego centrum, coraz bardzie puchnącego eterem i opóźnieniem, że nie muszą nawet na chwilę rezygnować z dostępu do wszech informacji, ..że mogą nawet kształtować i opóźniać wszechinformację zarówno tym w bezczasie i bezmiejcu o dane z ich centrum, ..jak i zaterowanym, karmiących ich pełnym i posegregowanym infem o sobie i o ich coraz bardziej spóźnionym świecie, ..tych dodatkowo mogli kamić porcjami informacji dobrze przez nich ukształtowanegj, dobrze wyselekcjonowanej dobrze motywującej opóźnionych do działań budowniczych świata, jak się nazwali….porcjami roznoszonymi w eterze zaeterowanych przez merkuriuszy, ..ci lubili i eter i bezczasobezmiejsce, lubili biegi tam i z powrotem, ..lubili głosić, wybierać, informować i motywować zwycięzców wśród zapóźnionych infem,.. nie muszę dodawać , że budowniczowie szybko nauczyli się skrzywiać info, oraz że jest najbardziej efektywna forma uzyskiwania tego czego chcą od mniej lub bardziej zaeterowanych..
    ….budowniczowie centrum ich świata wiedzieli, że część biegnących prosto w nicość i mogących skrzywiać swe biegi zaczęła zabawiać się w zbawicieli wiedzących naśladowców, acz mocno zniewolonych śladem, uwikłanych w prosty los, a przez to również w stworzycieli nowych centrów ich świata,.. nowych centrów ich świata, do tego centrów mniej opóźnionych eterem, tworzonych przez w większości przez już więcej wiedzących, …początkowo mocna nie spodobały się im te ich zbawicielsko tworzycielskie zabawy,.. brali ich za konkurentów do władania porządnie i trudzie przez nich budowanym ..jedni zbawiciele, by uwolnić i uchronić naśladowców przed nieuchronnym, zadecydowali skrzywić swe biegi i pozapętlać swoje dotychczas proste tory, by ci o dotychczas nieuchronnym prostym losie w ich pętlach w ich nowych centrach, znaleźć wybawienie, …mogli ponownie mieć wybór,..mogli ponownie wybierać i decydować o sobie i swym losie, ..drudzy ze zbawicieli przecinali i zapętlali również tory innych tych zakręconych by biec prosto w bezczas i bezmiejsce, by korzystać w całej mocy z dobriodziejstw bezmiejsca i bezczasu …trzeci, nie tylko zakręcali i pętlili nowe centra dla ieli nadal i więcej wiedzących oraz dla ieli z centrum bardziej już zapóźnionego eterem, którzy w swych zabawach powpadali w pułaki prostych torów, ..ale zadecydowali powrócić do centrum z dobrymi wiadomościami i dobrymi nowinami.. nie wiedzieli biedacy, że przegrają z porcjami budowniczych roznoszonymi przez ich merkariuszy,…że przegrają w centrum z coraz liczniejszymi zwycięzcami,…tak zabawa w zbawienie może często przerodzić się w zabawę w ofiary..
    ….a nowe centra, …te coraz liczniej narastające mniej zapóźnione eterem centra,…te również czasem dopracowały się swoich budowniczych, swoich merkuriuszy swoich zwycięzców i swoich ofiar, .. tak, …mocna jest moc świetlnych dysków w wirowaniu i w zawirowywaniu, … a, co dopiero ta mocniejsza, wiatraków, nadchodząca na spokojny świat ieli … moc wiatracznych władców dwuwirów eteru, ..dwuwirów uruchomionych postępowo, dwuwirów pchniętych w postęp.. do tego mielonych przez wiatraki i przemieszczanych to od zewnątrz do środka wiatraków to znowu od środka na zewnątrz.. daleko poza skrzydła wiatraków,…do tego dwuwirów, o dużo mocniejszych mocach w tym dużo większych mocach pojmowania i opóżniania zakręconego i zawirowanego,… oraz dodatkowo o mocach sprężania i rozprężania wcześniej zmielonego przez wiatraki i ponownie w nie zawirowanego….
    ..oliwierze rysujesz, .. rysujesz specjalizacje ieli.. wiedz, że zarówno zbawiciele, bubowniczowie, merkuriusze, i mędrcy również nie rysują, ,..ich rysunki znajdziesz wszędzie, nie tylko w książkach i internecie,.. choć niekiedy jest je trudno znaleźć, trudniej odczytać , a najtrudniej odcit,ać,..jak znajdziesz możesz porównać ze swoimi, ..jak mocno poprosisz może ci je pokazać i opisać ognistowodnista seja..ona dosyć zna się na tych bóstwach…dziadku kto to jest seja,..nie wiem oliwierze, ale wiem, że jak zechce to ci się objawi i być może ci objawi malunki i rysunki tych ielowych specjalistów…zaistniałych już u zarania świata ieli,..dziadku mędrcem nie jesteś, bo jesteś tutaj, zwycięzcą też nie jesteś, ..uśmiechnął się ..czy jesteś zbawicielem, ..nie, ..jesteś budowniczym, ..nie, ..jesteś me, mek, ..u ..mer ku..merkuriuszem, ..nie, ..czy jesteś ofiarą,…nie …więc kim jesteś, ….oliwierku jestem tylko człowiekiem, tak jak ty…. i to w pełni wystarcza.. również, by być każdym z tych specjalistów zawiiętych i zapętlonych w jajo, ..zakrzywionych i skrzywionych jajem…oliwierek, czyżby miał mnie za gówniarza, ..oj,. nie przesadzaj oliwierze, bo zbyt szybko staniesz dziadoolem, dziadziolem,…dziecięcość jest ważna, ..nie zabijaj jej zbyt szybko, ..nie zabijaj jej w ogóle, ..chroń ją w sobie… ważne są również nasze wszystkie imiona, ..ponadto one tak jak nazwy są dosyć wrażliwe i drażliwe,… lubią też, być pierwszymi…szanuj swoje imię i imiona, zwracaj uwagą kto i jak się do ciebie zwraca, ..i nie obrażaj się w imionach jest informacja, o tobie i tych, co ich używają, ..dziękuj….przypomniał sobie, że nie zna imienia dziadka, ..nie pytał. .i nikt nie mówił o nim inaczej, jak dziadek czy też, stary dziad, czy dziadyga, .dziadku, a jakie ty masz imię…wiesz, miałem wiele imion, wszystkie są ważne,… mają one moc determinowania zaimionowanych, ale również mają dobrą moc, jak wcześniej, czy później zauważysz, ..moc prowadzenia do celów o których już zapomnieliśmy, .. a mnie nazywaj dalej dziadkiem, chcę wszystkie me imiona szanować i żadnego specjalnie z nich nie wyróżniać,.. uciekł, ..niekiedy, tak miał ..a ja będę musiał mocniej uważać i mocniej zawirowywać niektóre ze swoich myśli,.. tylko nie przesadzaj, ..bo to może być miecz obusieczny…i uśmiechnął się…..ten stary …wiel..dziadku a może byś tak zapalił papierosa, ..dawno nie paliłeś…

    …cdn..

    … postaram się dać w końcu jak obiecałem kolejną porcję o zabawach ieli w świetlne moce, ..co w efekcie za skutkowało masą, wiatrakami i ich wszelakimi nowymi mocami,.. wiem, opóźniam się, ..taka to już słabość zaeterowanych,..mocno mocniejsza u umasowionych zaeterowanych… jest duże prawdopodobieństwo, że nie wpadnę w jakiś nowy mocny wir i się zdążę wywiązać..

    • SeJa pisze:

      Po prostu genialne … Nie mógł byś o tym pisać, gdybyś tego nie widział dokładnie i wszędzie w zamysłach i konsekwencjach od skali mikro do makro. 🙂
      Dla tego brak mi słów.

      Wcześniej chciałam opisać synchroniczny taniec wielu „dwunastokątnych” dla całości, jako rozchodzący się klucz w przestrzeni, który tworzy jeden wielki wir w kształcie leja bo rozkręcili nie tylko siebie w tych kierunkach, ale nadali całości pęd rozkręcając i mieląc wszystkie tory jakie były tu wcześniej, ale to zdaje się, wielu zbawicielom się już udało, i zamknęło ich na zawsze, oj nie ma większej tragedii jak stworzyć wir z jakiego nikt o własnych siłach się nie wyrwie i wszyscy muszą biec po jednych torach. A przecież po to powstały by właśnie mieć moc przełamania każdego toru i nadać wszystkim zbawienny tor i jeden kierunek zbawienny kierunek ku wolności. Tak powstała czarna Dziura, jeden z mieczów przesady sprzężonych kilku. Zaiste świat jest Dobry jak wszystkie Jego przejawy 🙂 A to co powyżej napisałam to, to tylko taki wpis z Plastusiowego pamiętniczka 😉

      Jedna z Was 🙂
      Tańcząca na Niebie.

      • "gUral" pisze:

        🙂 – Jak nie my to kto 😀
        Pszypinai Vvagoniku sfoie, pełne *towarowe wagoniki 😀
        http://www.galerialiber.pl/uploads/2014/03/afe21aabeb7b5706afd785b128d3f5f4.jpeg
        https://www.youtube.com/watch?v=i3-qr8wSD-E

        🙂

      • Gaja pisze:

        @”gUral” Uwielbiam „Bo jak nie my , to kto ” 🙂 Pozdrawiam SeJę 🙂

      • SeJa pisze:

        Gaju, dla mnie to zaszczyt być porównywaną do gUrala, jednak nie chciała bym żebyś nie szanowała naszych tożsamości i prawa do odmienności oraz by sprzedawać błędne o nas przekonanie dalej jeśli nie jest choćby opatrzone znamionami żartu a choćby takim emotkiem ” 😉 ” Ponieważ obawiam się iż, z czasem takie uproszczenia przestaną być zabawne i z czego z pewnością zdajesz sobie sprawę, a nawet jest to twoim celem a przynajmniej pragnieniem by postrzegać nas jako osobę z rozdwojeniem jaźni, co uparcie mówisz w prost. Mimo iż wyjaśniano Ci wielokrotnie, i też Pisała Iza do Ciebie o tym że tak nie jest jak wpierasz. Uważam że nienawidzisz mnie i gUrala i działasz na swój pokrętny sposób w tej sprawie.

        Co do Filmu jaki mi poleciłaś, obejrzałam dziękuję. Jednak tym bardziej zgadzam się ze słowami Roberta w tej sprawie do Ciebie. W moim przekonaniu film jest dla nazbyt infantylnego odbiorcy, poszatkowany, pomijający czynniki kluczowe jak choćby naturę przestrzeni w nieliniowym czasie i ślady przestrzenne z jakich tkane są tory eteru, więc i wszelkie wnioski nie mogą być słuszne. A o czym już Ci pisałam i wyjaśniałam wielokrotnie teza o tak rozumianym systemie nieskończonych światów równoległych jest zupełnie ABSURDALNA bo właśnie skoczyłaś z wieży Aifla w jednej z przestrzeni, a w innej wysadziłaś budynek wraz z ludźmi bo miałaś awarię gazu.

        Wiesz o tym wszystkim, ale masz poniekąd słuszną nadzieję iż nie prawda powtarzana wystarczająco wiele razy, dla wielu stanie się prawdą. MerkuriÓszko z pasa Oriona. Ja jestem wolna od uwarunkowań i nie wpadam w tory powielactwa tylko dla tego że ktoś takimi je uczynił. 😉

        Cóż, uszanuje Twoją wolę i nie będę dłużej starała się Cię lubić i to okazywać, jednak nie jesteś w stanie zmienić mojej Duszy i wywrzeć na nią wpływ choćby zmuszając do toru konsekwencji nawet w tym względzie. Niemniej dziękuję, bo wiele się nauczyłam z relacji z Tobą i Wami wieloma. 🙂

        Pozdrawiam Gaju 🙂

      • Gaja pisze:

        @SeJa Czy aż tak bardzo ,sprawia ci bawienie się mna i pewnie innymi na Forum ? Jeszcze nie tak dawno , sama tu na[pisałaś ,że „gUral” to SeJa . Jeżeli taka zabawa sprawia ci przyjemność , to twoja sprawa . Ja przestaja brać w niej udział .

      • SeJa pisze:

        Tylko że, ja też jak wielu nie mam sklerozy jeszcze Gaju 😉 To Ty napisałaś że od dłuższego czasu odnosisz wrażenie że gUral to SeJa, tak jak Anonim to Viktoria, Niechciana Prawda to i tak dalej i tak dalej. Więc kto się bawi innymi, Ich kosztem? My tylko zaczęliśmy się śmiać że w końcu sama wiesz że ze względu na iluzję podzielenia Gaja to też SeJa i tak dalej Miliardopacki 😉 I zaczęłaś to wykorzystywać 😉

        A jak chcesz wiedzieć, to ja Uwielbiam gUrala, żałuj że nie poznałaś Go bliżej, bo to niezwykły gUral z wyżyn, choć jak zawsze mawiał niskopienny tu dodam Wzniesiony.

        Więc Gaja pisze: „Czy aż tak bardzo ,sprawia ci bawienie się mna i pewnie innymi na Forum ?”
        Bingo zdziwione lustereczko 😉 JA wiem testowałaś swoje wspaniałe trzecie oko, jakie Qucypowi zarzuciłaś jego brak a proroczo określono to teatrzykiem zielonego oka i jak że trafnie 😉

        Zrozum Gaju 🙂 że, samorozwoju nie zdobywa się na skróty. A to na prawdę ciernista droga. Wręcz kamikadze jeśli w jedno życie, bo w jedno to się można nauczyć jak w michę nie wyłapać za przesoloną zupę i nawet jak się nie wiele lub nic nie pamięta, to esencje się zabiera zawsze. Tak młodzik nie będzie tytanem. Choćby pękł i całe YT pochłonął. 😉 To też do „starych dusz” z miejsca bezczasu gdzie nie ma młodszych ni starszych a jedynie bardziej doświadczonych. 😉

        Podpis: Rozpieszczony bachor.

      • SeJa pisze:

        A jak chcesz wiedzieć jak działa trzecie oko 😉 I jakim cudem SeJa zawsze trafia i że pewnie to jest kwestia wiary więc spróbowałaś kilkakrotnie. Powiem Ci, poradzę, poznaj siebie a poznasz mnie 😉

        A powyższy tekst jest syntezą skanu umysłu Zbyszka bo znalazłam tam cenne przemyślenia na te tematy 😉 Mam nadzieję że nie urażę Go za bardzo, tak to działa, mimo woli.

      • SeJa pisze:

        W sumie fajna okazja, więc opisze lekceważone symptomy tego zjawiska. Bo wielu ludzi tego doświadcza a nie docenia co ma 🙂

        Idziesz ze znajomą ulicą. Rozmawiacie i nie zwracasz uwagi na nic innego w zasadzie. Mijasz budynki, witryny i w pół zdania odwracasz głowę niemal w przeciwną stronę i spoglądasz już niemal za siebie w kamieniczne okno na piętrze i widzisz zamarłą w bezruchu zerkającą postać z za firanki, czasem postać się cofa i dyskretnie puszcza firankę. Coś niewątpliwie się zadziało czym ta osoba jest nieco przerażona, a na pewno mocno zmieszana. W końcu nie robiła nic złego, ale przyciągnęła Twój wzrok jak kobieta jaka idąc ulicą zawsze aż nazbyt czuje jeśli ktoś idący za nią patrzy się na jej tyłek 😉 A to spotkanie umysłów, działa w obie strony tylko nie każdy widzi każde drgnienie umysłu, po co, o czym kto myśli, czego się obawia, o czym nie chce byś wiedziała / ł, jakim jest człowiekiem i jak rozwiniesz to ponad nieurojone przeczucie wiesz wszystko i więcej nawet. Dla tego ludzie, wiedząc o tym podświadomie kiedy chcą coś ukryć unikają kontaktu wzrokowego a nawet przechodzą na inną stronę ulicy… To jest tak zwane poznanie kogoś w sensie biblijnym, ale nie seksualnym jak niektórzy sugerują.

        Znacie to, z tyłkiem albo z oknem, prawda? Macie nieodparte przeczucia co do intencji i zdarzeń w sytuacjach prozaicznych nawet. 🙂 To nie tylko telepatia i empatia, to podstawa Boskich wręcz możliwości.

        Dodam jeszcze że choć rozumiem to chciała bym powiedzieć Ludziom że tak na prawdę kocham ich nie za to co chcą pokazać i jaką pozę czy maskę przywdziać, ale za to jacy są na prawdę, w głębi, tam są piękni 🙂 Z czasem to powszednieje, chce się szanować prawo do własnych znaczy się cudzych tajemnic więc o tym się nie mówi i nie szuka się tego, nawet się o tym nie wspomina a to jest tylko przy okazji inną formą porozumienia. O czym sza 😛

      • "gUral" pisze:

        🙂
        Jakosik nie nadonrzam zy scytowaniem, ino jak pacze noto
        pocza po 2-ić wachte łod *zakrysty 😛 .Y cza napocynać
        pić bes słomke, coby cegło ni łyk nonć 😀 http://3obieg.pl/wp-content/uploads/2013/10/nigdysienie-poddawaj2-300×215.jpg
        🙂 https://www.youtube.com/watch?v=4uYFY7jdQGs

      • Wiktoria pisze:

        @SeJa: Gaju, dla mnie to zaszczyt być porównywaną do gUrala, jednak nie chciała bym żebyś nie szanowała naszych tożsamości i prawa do odmienności oraz by sprzedawać błędne o nas przekonanie dalej jeśli nie jest choćby opatrzone znamionami żartu a choćby takim emotkiem ” 😉 ” Ponieważ obawiam się iż, z czasem takie uproszczenia przestaną być zabawne i z czego z pewnością zdajesz sobie sprawę, a nawet jest to twoim c e l e m a przynajmniej pragnieniem by postrzegać nas jako osobę z rozdwojeniem jaźni, co uparcie mówisz w prost. Mimo iż wyjaśniano Ci wielokrotnie, i też Pisała Iza do Ciebie o tym że tak nie jest jak wpierasz. Uważam że nienawidzisz mnie i gUrala i działasz na swój pokrętny sposób w tej sprawie.

        Tylko że, ja też jak wielu nie mam sklerozy jeszcze Gaju 😉 To Ty napisałaś że od dłuższego czasu odnosisz wrażenie że gUral to SeJa, tak jak Anonim to Viktoria, Niechciana Prawda to i tak dalej i tak dalej. Więc kto się bawi innymi, Ich kosztem?

        A jak chcesz wiedzieć jak działa trzecie oko 😉 I jakim cudem SeJa zawsze trafia i że pewnie to jest kwestia wiary więc spróbowałaś kilkakrotnie. Powiem Ci, poradzę, poznaj siebie a poznasz mnie 😉

        Dodam jeszcze że choć rozumiem to chciała bym powiedzieć Ludziom że tak na prawdę kocham ich nie za to co chcą pokazać i jaką pozę czy maskę przywdziać, ale za to jacy są na prawdę, w głębi, tam są piękni.

        ***********

        Zaiste!.

      • Wiktoria pisze:

        .. i pozdrawiam mistrzynię insynuacji rzekomo pełną bezinteresownej miłości :o)))))

      • Gaja pisze:

        @Wiktoria Masz analityczny umysł – zaiste 🙂 Jeżeli tak , to zadaj sobie ten trud i prześledż dokładnie ,moje wcześniejsze rozmowy z Seja na stronach NTV. Mnie szkoda na to czasu , więc nie będę się w to bawić . Ty natomiast tym żyjesz , więc może zadaj sobie ten trud , aby być dla wszystkich wiarygodną a przekonasz się , że dokonała wpisu , na który odpowiedziałam jej , że od dawna to podejrzewałam i teraz bez względu na to co napisała – to dla mnie gUral pozostanie gUralem a SeJa pozostanie Seją 🙂 Pozdrawiam pokładowego dedektywa i życzę dobrego dnia 🙂

      • Wiktoria pisze:

        .. uderz w stół a nożyce się odezwą :o))))))))))))))))

      • eNeN pisze:

        VV pisze: „… wnikliwi wiedzieli też, że pierwszy iel nie tylko ucieka przed własnymi krokami, że ceni on sobie tak jak oni wszehinformację oraz że zdecydował wykorzystać w pełni fakt że, o krok wyprzedza wszystkie inne iele, i że to, raczej nigdy nie pozwoli mu skrzywić swojego prostego biegu, choć on jako pierwszy na swej prostej drodze może dowolnie ją skrzywiać, ..

        ..moc prowadzenia do celów o których już zapomnieliśmy, .. a mnie nazywaj dalej dziadkiem, chcę wszystkie me imiona szanować i żadnego specjalnie z nich nie wyróżniać,.. uciekł, ..niekiedy, tak miał…”
        Cały wpis jest prawdziwy, lecz przytoczę to by nie wklejać całego 😉

        Wszystko też trwa wiecznie 😉

      • Wiktoria pisze:

        @Gaja a jak chcesz wiedzieć jak działa trzecie oko i jakim cudem Wiktoria zawsze trafia .. .. poradzę ci poznaj siebie a poznasz mnie .. i wtedy nie będziesz pisała/twierdziła/tworzyła takich banialuków :o)))))

      • Wiktoria pisze:

        Hmm @Gaja .. znaczy co pytam tak jesteś zakamuflowana/pokręcona ze uważasz by zobaczyć prawdę trzeba wielkiej analizy – wyprowadzę cię z błędu – to się samo rzuca w oczy .. w oko :o))))

        więc skoro żyjesz tym notorycznym przesiadywaniem/pisaniem tu zadaj więc raczej sobie trud i prześledź co od początku nie tylko ja piszę do ciebie tu na ntv!

      • Gaja pisze:

        @Wiktoria Rzadko czytam twoje „miłosne komentarze” , jeżeli jednak na jakiś zwrócę uwagę , to udeptuję go z radością i służy mi on jako dywan , po którym mogę sobie pospacerować 🙂

      • Wiktoria pisze:

        .. nie no @Gaja potwierdzam że właśnie taka rzec by można udeptująca/insynuatorska/zakamuflowana pod płaszczykiem jakby łagodności/bezinteresowna miłość z ekranu wprost bije z twojego przekazu :((

        .. ależ ja też rzadko czytam twoje popisowe blablablajaja tyle tylko że nie udeptuję zgodnie z zasadą: nie czyń drugiemu co tobie niemiłe – pewnie ją już tu recytowałaś ale polecam nie pustosłowie a codzienne praktykowanie:))

      • Robert pisze:

        A ja jeszcze do tego co powiedziała SeJa, przewrotnie za Hoyle-m dodam to o funta kłaków niewartych pewnych pomysłach… 😛 Jak słusznie pan Zbigniew mówi, [29:50 – 31:25] i należy to z całym naciskiem podkreślić, że pewne zabiegi wprowadzone przez matematyków w celu ułatwienia obliczeń zostały niekoniecznie poprawnie później zinterpretowane i zaczęły niejako „żyć własnym życiem” powielane w nieskończoność przez różnej maści „uduchowionych” humanistów zajadłych, co możemy tu niejednokrotnie zaobserwować… 😛 😀 😀 😀

      • Gaja pisze:

        @Wiktoria To tak bez czytania moich wypowiedzi , odnosisz się stale do nich ?? A to ciekawe ?! Ale to już twoja sprawa , a ja kończę ten temat.

      • Wiktoria pisze:

        @Gaja – to tak bez czytania moich wypowiedzi TY odnosisz się s t a l e do nich ?? A to ciekawe ?!!! Ale to już twoja sprawa , a ja kończę ten temat.

    • SeJa pisze:

      Bardzo bardzo dawno nie słyszałam tej „bajkowej” opowieści i nauki. Ale pamiętam, pamiętam że nie jest mi obca ani forma ani treść …Dziękuję VV i nie mogę się doczekać dalszej części o tych już bardziej materialnych jacy tańczą parami … 🙂

      • SeJa pisze:

        To wręcz oczywiste, aż nazbyt często zapominam Podziękować Ci VV za ogromny wkład pracy, wiarę i chęć. Za dzielenie się własnym tu czasem z nami 🙂 Hi słabo mi wychodzi dziękowanie i wyrażanie pozytywnych uczuć, w tym względzie jestem troszkę jak Dziadek, to uciekam na papieroska 😛

  3. Qcyp pisze:

    Żywność,jeść,spożywać,konsumować,więcej i więcej.Wszystko jest toksyczne a konsumpcja rośnie :)i będzie rosła,wózki muszą być wypchane kolorowymi opakowaniami,to przeciskanie się, stanie w kolejkach to już totalna co dzienna extrema.
    A tu zaraz pojawi się tradycja, święta,imieniny, majówka i dalej,dalej,co tam badania, telewizja, reklama,to już nie jest potrzebne.Mechanizm auto-niszczenia wszystkiego co nas otacza pracuje pełną parą. Iluzja pragnienia czegokolwiek jest nierozumiana z tąd tyle przypadłości psychicznych jak również fizycznych, ale co tam PROGRAM musi być odtworzony w idealny dla niego sposób, inaczej wasza wegetacja manekiny -konsumenci nic by nie znaczyła.

    • Gaja pisze:

      @Qcyp Może trzecie oko ci się otworzyło biedaku ? 🙂 🙂 🙂

      • Gaja pisze:

        Każdy ma prawo do własnej miłości , rozumianej w sposób indywidualny, a nie na rozkaz , nie na ” trzy cztery ” . Jedni kochaja rybki , a inni akwarium . https://www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=dVbriBFYpa0

      • Qcyp pisze:

        Janusz Nawolski posługuje się statystykami i badaniami a ja węchem i smakiem ,wiec powiem tak. Smród mięsa gotowanego jest nie do zniesienia a spustoszenie jakie czyni wewnątrz organizmu jest kolosalne.Prosty test na szkodliwość spożywania mięsa ,to wyeliminowanie owoców i warzyw a na efekty nie trzeba długo czekać.W średniowiecznym Tybecie skazani na śmierć jedli tylko mięso aby umierać w męczarniach za swoje zbrodnie .Tyle w temacie propagowania mięs i przetworów mięsnych.Hihihihihihihi 🙂 🙂 🙂

      • SeJa pisze:

        Eee, ja znam takich jacy mieli by niezły ubaw, i jedzą wyłącznie mięso, zero warzyw i owoców i nawet nie są Eskimosami 😛 A mają się świetnie.

        Znłam takich jacy nic nie jedzą i też mają się świetnie. Ba nawet nie piją. Też wypróbowałam ale doszłam do wniosku że teraz to zostało mi już rzucić oddychanie, więc i palenie świętego indiańskiego zioła 😉 I jeszcze rzucić życie tylko :))) NUUDA

        Od dziecka byłam wegetarianką, później zmieniłam kuchnie na typowo mięsną też bez żadnej zieleniny i znów po wielu latach do niejedzenia by skłaniać się bardziej ku owocom i warzywom, ale w zrównoważonej diecie czyli > Co mi do garnka wpadnie, oprócz krwi. 😉

        Zresztą to też ma się do Dr. Zięby. Bo stwórca nie zaopatrzył każdego przy narodzinach ani w podręczne laboratorium, ani w sokowirówkę i prasę. A moje ciało jest najlepszym laboratorium. …
        Owszem można żyć tylko ciałem, jego programami, to wtedy jasne, lepiej nie oddalać się od „wodopoju” … i apteki 😉 Wierzyć w chorobę, śmierć, starość. I nie każdy potrafi inaczej… 😉

      • Wiktoria pisze:

        @Qcyp: Janusz Nawolski posługuje się statystykami i badaniami a ja węchem i smakiem ,wiec powiem tak. Smród mięsa gotowanego jest nie do zniesienia a spustoszenie jakie czyni wewnątrz organizmu jest kolosalne.Prosty test na szkodliwość spożywania mięsa ,to wyeliminowanie owoców i warzyw a na efekty nie trzeba długo czekać.
        *
        .. ale znaczy że co że mięso ryb ci jednak nie śmierdzi wszak kiedyś opublikowałeś fakt zajadania się tymże i że jakoby to jest postne nie mięso – no chyba że już ci śmierdzi i nie jadasz też tych zwierzątek rybek – i może by tak nie jeść ale nie z powodu śmierdzenia a z powodu niechęci do zabijania ? ! ! ? ! !

    • Wiktoria pisze:

      Zaiste.

      Niestety.

      //Mechanizm auto-niszczenia wszystkiego co nas otacza pracuje pełną parą.//

  4. Kalina pisze:

    SE JA do Gaji
    ”A o czym już Ci pisałam i wyjaśniałam wielokrotnie teza o tak rozumianym systemie nieskończonych światów równoległych jest zupełnie ABSURDALNA bo właśnie skoczyłaś z wieży Aifla w jednej z przestrzeni, a w innej wysadziłaś budynek wraz z ludźmi bo miałaś awarię gazu.””
    Wniosek na to mam , ze nie ma swiatow rownoleglych a to co jest zwiazane z nasza podswiadomoscia jest tez programem sprytnie zaaranzowanym przez manipulatorow .
    Pozwole sobie powiedziec . Swiadomy mind i podswiadomy mind jest programem .Przyposzczam , ze Nadswiadomosc co czesto ludzie nzywaja Wyzsza Jaznia jest faktem nieopanowanym poprzez anunaki . Wiem , ze wielu ludziom mowienie anunaki nie pasuje (to tez program , zeby dzialac w ukryciu anunaki sie ukryly pod wieloma nazwami opresorow ) Wyzsza jazn est nam niedostepna w 100 procentach . Tak wiec te cale teorie o czasoprzestrzeni sa programem stworzonym dla nas i naszej matrix zeby doznac blakania umyslowego po labiryncie niby to wielkiej wiedzy kosmicznej . bardzo clever stuff bardzo madry podstepny aktywizator naszej wyobrazni o czasoprzestrzeni . Ten kto to zrobil z nasza genetics ( Anunaki wykreowali dla nas czasoprzestrzen i rozne time line ) Nasza energetyczna i pure naiwnosc , ktora sie cechujemy do dzisiaj zyjac w niewiedzy i checi dochodzenia nawet nie pytajac sie . Skad przychodzimy i do kad odchodzimy postawila mnie w dylemacie KTO to wlasciwie human jest ?Naiwnosc to wlsciwie jedyna cecha , ktora zostala w ludziach szczegolnie w dzieciecym okresie . W moich oczach jest to jedyna wartosciowa cecha , ktora mozna przypisac nam jako istotna energie laczaca nas z Wyzsza Jania ale tez naiwnosc zrobila to , ze jestesmy w takiej sytuacji obecnie a nie innej ,wszystko inne mamy od nich z ich manipulacji genetycznych . Energia nasza zostala sciagnieta czyli nasze wibracje z Wyzszej jazni zostaly jakby uwiezione w tych cialach w ktorych zostal zaszczepiony program na self development poprzez wiele tak zwanych sztucznych zyci reinkarnacyjny w cigle to rozrastajacym sie mind ( pojecie karmy ) i teatr zyc na ziemi trwa ciagle to w innej scenerii ale o podobnych inklinacjach cech charakteru kompletnie sztucznie wykreowanego . Mind teraz jest dla ns wiezieniem i teatr sie toczy . Ale anunaki wycwanily sie jeszcze bardziej w manipulowniu nami ( to jest ich gra szachowa ) , zebysmy sie nie polapali z ta nasza naprawde energetyczna istota glebiej wiec zaczely technikazacje cale naszej rzeczywistaosci nawet w naszych niby organicznych cialach komponentu ziemskiego kreuje sie agresywna i inwazyjna technologia komponentu oderwanego od ziemskich warunkow Odlaczenie sie od swojej Wyzszej Jazni .zaczeto nazywac rozwojem technologiczno -spirytualnym . Ale na samym poczatku w podstepie Anunaki byl taki plan zeby zrobic to z nasza istota jako pewien experyment kosmicznej rzeczywistosc bardzo niebezpieczna sprawa . jezeli experyment ich uda sie na nas moga zalatwic wiele takich rzeczywistosci i faktycznie oglosic sie Master mind galaktyki . Jaka moze byc pomoc istot o wyzszych wibracjach. Nie wiem ale sa to tak oderwane i i inne rzeczywistosci , ze nie wiem czy jestem w stanie to zrozumiec moim ograniczonym mind oscylujacym w sferze Positive i negative, funkcjonujacycm na dwoch zasadach tak wlasciwie bviale /czarne .
    Poczatki Atalantydy gdzie Dwie wysokie energie zostaly sciagniete i podstepem schwycone na ziemie poprzez nieczyste sily anunackiego swiata ( jedna bylismy my a druga byla nasza rodzinna energia delfiny ) . Namowiono nas podstepem do zejscia w nizsza strukture wibracyjna . jak pislam Boga nie ma . jezeli ktos wypowiada fraze Bog kreator nawet to zawsze to ma siec Anunaki . Oni wykreowali to pojecie to w bardzo szerokim aspekcie sie rozpedzil z teoria Boga dla dalszej niezykle mocnej manipulacji .
    Nie bylo to fer ze strony Anunaki podstepnie nas zwabic do takiej rzeczywistosci , bylo to poprostu bandyckie zachowanie bardzo podstepneje master mind operacji . Nie jestesmy tutaj na ziemi dla zadnego rozwoju tylko dla serwowania swojej energii opresorom kosmicznego ramienia ze tak powiem .
    Jezeli ktokolwiek uzywa podstepu na ziemi to ma ich mind pattern reszta to jest nasze szamotanie sie w fizcznej rzeczywistosci , ktora wogole nam nie zluzy i nie jest to zaden rozwoj personalny .Nie ma personalnej natury ( jest mind wykreowany w sieci zdarzen- zyc )
    Smie powiedziec , ze Soul to osobowosci wiec soul to mind pattern . Wiec generalnie nie ma takiego pojecia jak soul . Mind pattern egzystuje w sferze swiadomosci i podswiadomosci ale nie w nadswiadomosci . To jest tak zwany triad naszej esensji obecnie a my poruszamy sie w dwoch na codzien .
    Poszlismy tak daleko z budowniem swojej fizycznej i podswiadomej rzeczywistosci , ze bedzie nam bardzo trudno sie z tego rozebrac . Zrzucic plaszcz sztucznej inteligencji uwazanej za swoja . Sny sa podswiadomoscia tez manipulowanym instrumentem .
    Well ,mam pretensje do wielu bardzo wielu ludzi na swiecie , ze nie podjeli zadnych analiz swojej esensji tylko wpadli w sztuczna manifestacje swojej sztucznej unikalnosci . Ha ha ha kombinacja szachowa unikalnosci kiedys sie konczy .Unikalnosc powstala na bazie czasu i przestrzeni wykreowanej sztucznie .Coz to za unikalnosc kiedy sztuczny element w to wchodzi . Jak cos sztuczne to nie naturalne . Wszyscy mysla , ze unikalnosc to jest naturalna nasza sprawa . No tak ale my nie nalezymy wlasciwie do tej rzeczywistosc . Zoastalismy podstepnie do niej sciagnieci .Konkluzja . My nie jestesmy w swoim naturalnym srodowisku , nasz dom lezy gdzies indziej a my jestesmy zupelnie inni niz myslimy , ze jestesmy . Kto wiec my jestesmy . czasami oddech zrobic i wydech zatrzymac wydech i wtedy sie dowiemy kto jestesmy 🙂
    No wiec pytam sie ?.
    Coz za crab ci wszyscy oswieceni mistrzowie kosmicznej wiedzy hyperspace i inni gadajcy medrcy niby to odpragomywujacy nas z czegos w podstepny sposob programujacy w cos innego .
    Jest czas zrozumiec .Jest czas uzyc techniki Anunaki mind w komplenie innym kierunku .i zrobic tak jak oni zrobili to nam .
    Trzy proste fakty :
    Fizycznosc
    Podswiadomosc
    Nadswiadomosc
    Dwa pierwsze to programy
    Ostatni nasza rzeczywistosc .
    Prosze bardzo analizujcie teraz odrzucajac caly boski i inny wplyw na nasza fizycznosc i podswiadomosc .

    • Gaja pisze:

      @Kalina Kilka fajnych rad , jak radzić sobie z trudnymi ludzmi 🙂 https://www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=wtQvSWRJJnA Pozdrawiam Cię Skarbeuszku i dobrze , że tu jesteś 🙂 buziaki 🙂

    • Qcyp pisze:

      Well come back Kalina już myślałem ze poleciałaś na Tasmanie hihihihihii 🙂
      Zobacz jaki fajny artykuł 🙂
      Tasmania a land of ‚dregs, bogans and third-generation morons’, Leo Schofield says
      http://www.msn.com/en-au/foodanddrink/foodnews/tasmania-a-land-of-dregs-bogans-and-third-generation-morons-leo-schofield-says/ar-AAaqvUh

    • Wiktoria pisze:

      @Kalina: Fizycznosc
      Podswiadomosc
      Nadswiadomosc
      Dwa pierwsze to programy
      Ostatni nasza rzeczywistosc
      Prosze bardzo analizujcie teraz odrzucajac caly boski i inny wplyw na nasza fizycznosc i podswiadomosc .

      .. dobrze że jesteś tu
      .. ach te programy/oprogramowanie wszystkich dziedzin/aspektów! odrzucając? ciężka sprawa! cała nadzieja w nadświadomości! jak zwał tak zwał.

      @Gaja .. kilka fajnych rad , jak radzić sobie z samym sobą :o))

    • Qcyp pisze:

      Nie czytałem tego do końca bo za długo napisane.Ale w jednym muszę się zgodzić Anunaki (stara kosmiczna rasa z utraconą wiedzą technologiczną i duchową)
      to cwaniaki i manipulatorzy i nie ma obecnie żadnej innej większej sekty manipulacji,strachu,pieniądz jak Watykan KK ze swoimi odłamami.
      Potrzeba kosmicznego sprytu aby tak otumanić i przywłaszczyć sobie Dusze wiernych i wszystko wskazuje że kościół+manekiny konsumenci to Demon/Anunaki Archont itd.
      Również ta rasa/rasy stoją za utratą naszej wiedzy dotyczącej Wszechświata i Światów Równoległych a sami próbują uciec z wyeksploatowanej/zniszczonej Ziemi; Dowód CERN pod Genewą i powiązanie Watykanu z Szwajcarią.

      ‘W tej chwili, ty i ja jesteśmy we wszechświecie, który jest równoległy
      do wszechświata na Ziemi. Żebyś się tu znalazł, podobnie jak my sami się
      tu znaleźliśmy, wykorzystaliśmy tak zwaną ‘powietrzną śluzę’. W tej chwili
      czas się dla ciebie zatrzymał. Gdybyś został tutaj dwadzieścia albo
      pięćdziesiąt ziemskich lat i wróciłbyś potem na Ziemię – twoje fizyczne
      ciało pozostałoby absolutnie niezmienione – wyglądałbyś dokładnie tak jak
      dzisiaj.
      ‘A co ci ludzie tutaj robią?
      ‘Oni egzystują dokładnie tak jak można tego oczekiwać i, jak się później
      dowiesz, gęstość zaludnienia jest bardzo niska. Śmierć zdarza się tylko
      przez samobójstwo albo w drodze wypadku. Są tu mężczyźni, kobiety, jak
      również zwierzęta, które mają po 30,000, 50,000 a nawet więcej ziemskich
      lat.
      ‘Ale dlaczego oni są tutaj i jak to się stało, że oni się tu znaleźli? Gdzie
      się urodzili?
      ‘Na Ziemi. I wszyscy są tu przez przypadek.
      ‘Przez przypadek? Co masz na myśli?
      ‘To bardzo proste. Słyszałeś o Trójkącie Bermudzkim?
      Kiwnąłem głową. To całkiem proste. Tam, a także w kilku innych mniej
      znanych miejscach na Ziemi, ten równoległy świat przeplata się z twoim
      światem – istnieje między nimi naturalne połączenie.
      ‘Ludzie, zwierzęta a nawet obiekty czasami mogą się znaleźć w
      sąsiedztwie takiego połączenia i mogą być dosłownie wciągnięci do
      wewnątrz. W ten sposób może się na przykład zdarzyć, że cała flota
      statków znika w ciągu kilku sekund. Czasami człowiek, czy nawet kilku
      ludzi mogą wrócić z powrotem do twojego świata po kilku godzinach,
      kilku dniach czy kilku latach. Zwykle jednak ludzie nigdy stamtąd nie
      wracają.
      Misja.

      • Qcyp pisze:

        Kiedy komuś uda się wrócić i opowiadać o swoich wrażeniach,
        znaczna większość ludzi na Ziemi po prostu komuś takiemu nie wierzy.Jeżeli ten człowiek upiera się przy swoim, ludzie uważają go za„stukniętego”. Zwykle człowiek, który odwiedził świat równoległy, nic nie wspomina o swoich doświadczeniach,zdając sobie sprawę, jak dziwnie będzie wyglądał w oczach innych ludzi. Czasami człowiek może powrócić stamtąd z utratą pamięci. Nawet jeżeli potem odzyska cześć pamięci, to
        zwykle nie pamięta tego, co się zdarzyło w świecie równoległym i nie jest w stanie przekazać żadnej informacji na ten temat.
        ‘Typowy przykład – kontynuowała Thao – wejścia do równoległego świata zdarzył się w Północnej Ameryce, gdzie pewien młody człowiek
        dosłownie zniknął w drodze do studni znajdującej się kilkaset metrów od domu. Godzinę później rodzina i przyjaciele rozpoczęli poszukiwania.
        Ponieważ na ziemi leżał jeszcze świeży dwudziesto centymetrowy śnieg,
        podążali, co wydawało się całkiem zrozumiałe, śladami pozostawionymi przez młodego człowieka. Ku ich zdumieniu, na samym środku pola, ślady nagle się urwały.
        ‘Wokół nie było żadnych drzew, żadnych skał, na które mógłby się wspiąć, nie było nic dziwnego albo niezwykłego, ślady po prostu nagle się urywały. Niektórzy ludzie uwierzyli, że młody człowiek został zabrany przez statek kosmiczny, ale to się nie mogło zdarzyć, jak zobaczysz później. Tego biednego chłopaka po prostu wciągnęło do równoległego świata.
        Pamiętam, że powiedziałem wtedy: ‘Rzeczywiście słyszałem o tym szczególnym wypadku, ale skąd ty o tym wiesz?
        ‘Wkrótce się dowiesz skąd wiem – odpowiedziała enigmatycznie
        Misja.

      • Wiktoria pisze:

        @Qcyp: Nie czytałem tego do końca bo za długo napisane .. ..
        *
        No ty rzeczywiście napisałeś krócej :o))))))))))))))))))hahahhihihheeeeeebuchachacha

        No właśnie o tym pisałam niedawno iż wygląda na to że nie czytasz co ktoś pisze a wyjeżdżasz ze swoim rzec by można ni z gruszki ni z pietruszki a wypadałby wczytać się i nawiązać do czyjegoś przekazu .. jeśli ma to być dialog a nie popisy monologów !?

      • Qcyp pisze:

        Wiktoria pisze:@Qcyp: Nie czytałem tego do końca bo za długo napisane .. ..
        *
        No ty rzeczywiście napisałeś krócej :o))))))))))))))))))hahahhihihheeeeeebuchachacha

        Rzeczywiście TAAAAAAK… reszta to cytat z książki Misja, jako dowód że WSZECHŚWIATY RÓWNOLEGŁE to fakt niepodważalny a Kalina się myli, zresztą we wielu sprawach.

      • Wiktoria pisze:

        @Qcyp – cytat nie cytat – tekstu do czytania równie dużo/za długo n a p i s a n e – więc rzeczywiście TAAAAAAK twój przekaz jest porównywalny długością z @Kaliny – rzec by można tak samo długi – oj Qcyp Qcyk – i pozdrawiam jedynego nieomylnego/wszechwiedzącego/nadętego :o))))

      • Wiktoria pisze:

        .. szabadabada szabadabada :o)

      • Robert pisze:

        O ile wiem, to „Misja” opisuje w tym przypadku nie „równoległy wszechświat”, a coś co obecnie niektórzy nazywają „martwym wymiarem”. To rodzaj pułapki…

    • Gaja pisze:

      @Kalina Bez podwyższenia własnych wibracji i przejścia przez Swiadomość -Most , która to Swiadomość , jest drogą do wyższych płaszczyzn rzeczywistości , możemy sobie tylko pomarzyć i pogadać o wydostaniu się stąd .Dochodzimy nie dalej jak do 3D /również po smierci/ nie sięgając nawet 4D a ci ,którzy to potrafią ,są niezwykłymi wyjątkami . Dawno już o tym pisałam , gdy tymczasem ludzie ,zamiast uszanować przemyślenia innych , okładają się błotem na Forum , żeby przypadkiem ktoś nie wyewoluował zanadto i nie poczuł komfortu wyższych wibracji . Nie mówię tego bezpośrednio do Ciebie , tylko ogólnie do wszystkich /również do siebie , bo czasami nie wytrzymam i mnie poniesie/

  5. Kalina pisze:

    Nie jestesmy tutaj przez przypadek . Tylko jestemy istotami , ktore nie znaly pojecia podstep .Do dzisiaj jeszcze sa tacy ludzie , ktorzy nie wesza nigdzie podstepu i zaklamania . Gnostyckie stare Nga hmadhi mowia , ze ziemia zostala tez jak my zwabiona podstepem w solarny system wytworzony przez Archons-Anu -king i jego odpowiednikiem mozemy nazwac Zeusa z Olimpu( te istoty byly wplywowe na ziemi po jej zmaterializowaniu sie i zaczeto przekonywac Atlantydow do wziecia udzialu w experymencie materializowania sie . Prawdopodbnie dzialo sie to podbnie jak dzisiaj poprzez abduction . Meksykanski Rzad ujawnil z piramid majow tablety , ktore trzymal w ukryciu 80 lat . Czemu trzymal w ukryciu tak wazne informacje dla ludzkosci . Poniewaz na tych tablets sa cale historie manipulowania rasa ludzka i ciaglego wplywu na nasze zycie na ziemi z podrozy miedzy solarnych .
    Stare scrolls nag hammadi pokazuja postacie podobne jak tablets z Meksyku , Tak wiec zmaterializowaniy zostalismy w swojej naiwnosci i nieznajomosci zamiarow Anunaki . Materializacja nas byla im potrzebna do pewnych celow wydobywania przedewszystkim zlota i innych surowcow . Glownie zlota poniewaz logicznie rozumujac zloto stalo sie nasza zakala na cale tysiace lat . Poniewaz obdarzeni niektorzy z nas w anunaki mind pattern caly czas mieli obsesje zlota . Do dzisiaj niektore kobiety mi znajome codziennie przegladaja swoja bogata bizuterie i widza w niej wielkie cuda swojego swiecacego bogactwa . Podstep byl zmyslnie zaplanowany na calkowite zniewolenie nas w celach pracy nie tylko juz w wydobywaniu zlota ale rozciagnal sie na inne dziedzine zniewolenia i pracy dla zamterializowanych juz anunaki w postaci rodzin obejmujacy system bankowy , korporacyjny , ladowy i rodza sie nastepne korporacje zaciskajace na nas zeby swojej zarlocznej natury
    Tak wiec ziemia z wodno miekiej blyszczacej postaci, swiecaca zlotym jadrem ( sama dla siebie byla sloncem ) pelna odblaskow z nami jako jej istotami zbudowanymi jak ona i istotami innej postaci tez , jak faries i Shidas i innymi eterycznymi unicorns .Niektorzy ludzie nawet sa podobni do Unikorns .Na przyklad moje kolezanka z Tasmani zyjaca w piekniej dolinie ze zwierzetami i konmi z dala od cywilizacji miala cos z tej budowy .
    Zmaterializowanie ziemi w odpowiedniej czestotliwosci przebrzydlego ukladu solarnego , ktory mamy do dzisiaj i zupelnie w zaden sposob z nami nie harmonizujacego . Dawni ludzi tez mowia , ze ksiezyca nie bylo na niebie i nigdzie go nie ma na rysunkach skalnych . Solarny system byl wykreowany poprzez Anu King , potem okrzyknietego Boga slonca w kazdej prawie kulturze potem nastepny Bog universalny sie pokazal dla kazdej religi . I teraz paradoks taki , ze kazdy mysli , ze BOG jest . A BOGA NIE MA :).O . Zamiary przebrzydlej rasy oszustow i kreatorow swoich pustych bez zycia planet w znanym nam solarnym systemie .Jak wiemy juz z wielu zrodel , ze Fizyczne ciala nasze byly potrzebne Anunakom do wydobywania glownie zlota. .
    System solarny bardzo sztuczny i dretwy uklad zimnych planet , ktory zawladna jak komputer naszym zyciem wsadzajac nas w numerologie i astrologie ,przy kolejnych narodzeniach .Czy ktos chce czy nie komputer decydowal czy sie urodzi pod numerem siedem czy numerem 13 , i w jakim znaku zodiakalnym sie narodzi ponownie . No i leci ten programing wsadzajac nas ciagle w nowe cialo i tak bezprzerwy zmieniaja sie nasze astrologie i numerki , ktore decyduja o naszej smierci i zyciu . Czasami niby umieramy w wypadkach , ktore moim zdaniem sa zwyklym UFO abduction . Mam wrazenie , ze ludzie zaczna madrzec I zaczna sobie zadawac pytanie , ktore ja sobie od dziecka zadawalam . Skad przychodze ? I gdzie ja odchodze ?. Mam prawo o tym wiedziec .

    • Qcyp pisze:

      Możni tego świata tak grają a manekiny konsumenci targają kamienie.

      Tu nie chodzi tylko o złoto ale również o drogocenne kamienie,dla jednych jest to status materialny a dla tych mądrzejszych potężne narzędzie technologiczne.

      Np Australia która jest bogata we wszelakie surowce złoto i kamienie szlachetne jest eksploatowana na potęgę. Górnik w Australii zarabia 30$/h a w sąsiadującej Paule Nowej Gwinei 3$/h po podwyżkach.Może właśnie Tasmania buntuje się przeciwko temu wyzyskowi,eksploatacji Australii i jej mieszkaniowców jak również innych krajów.Może tam nie mieszkają przygłupy i mety a Świadomi Ludzie którzy zagrażają planom Anunaki czy jakiejś innej kosmicznej Agendzie? Nie wiemy nic bo ty nie ustosunkowałaś się do szkalującego artykułu i początkiem odczłowieczania a później ataku za zgodą całego społeczeństwa jaki robi się z tych biednych, może i walczących ludzi wyrzutków społecznych.Dla mnie to jest najwyższy sygnał ze coś się dzieje kiedy próbuje społeczeństwo chore i zdegradowane narzucicie swoje zasady.Druga sprawa to strategiczne położenie Tasmanii i Falklandów/Malwinów Argentyńskich wysp okupowanych przez Brytoli notabene przyczółków do podbicia Antarktydy i jej zasobów złota,ropy,diamentów jak również zamarzniętej technologi z przed 12,500 LAT.Najwspanialszej i Cywilizacji jaka mieszkała na Ziemi.Mu.Lemuria stąd pochodzi rzekomo Ramtha .Tylko że tam nikt nie głodował i nie był spragniony, ludzie po przez wspaniałą technologie byli Wolni.Posiadali broń i technologie przekraczające nasze obecne rozumowanie i z nikim nie walczyli jak twierdzi Ramtha.

    • Niechciana Prawda pisze:

      Raczej jest nieco inny myk i wcale w nim nie chodzi o fizyczne złoto.

      Annunaki (o ile tu też nie nastapiło przewłaszczenie nazwy) to byty energetyczne wyglądające jak jaszczur (jak dobrze pamietam nieludzką twarz ale to mogła być i maska) w gumowym niebieskim skafandrze (albo to jego skóra, taka dziwna, w każdym razie niebieska we wygnieciony wzorek).

      Wiadomym jest iż człowiek jako twór wielowarstwowy może operować poprzez swoje istnienie na różnych pasmach „energii dlatego też ma dołożone do ciała czakry by w każdym zakresie „energii” mógł sobie oddziaływywać z otoczeniem poprzez nie właśnie (nie jest to warunek ale one jako specjalizowany twór kanalizują taką”wymianę”). Załózmy sobie iż czakra to taka elektrownia jaka może w zależności od potrzeb organizmu wchłaniać „energie” w danym zakresie albo je wydalać (zwłaszcza te „martwe” (trupie qi)). Dusze wampryczne będą te energie czakramami spijać a te zwane „dawcami” albo „owieczkami” wydalać często spontanicznie (albo poprzez podłączone do danej czakry ssawki pijawki). Najbardziej klasycznym przykładem jest Chrystus z jakiego się WPROST WYLEWAŁA NAJLEPSZA bo sercowa „energia”. Znana też pod nazwą ZŁOTEJ energii. I to jest MYK tego uwięzienia.I tego „poszukiwania ZŁOTA” (złotej aury dojnego z energi osobnika).

      Skoro znamy sposób iterakcji czakr z otoczeniem to czemu ma słuzyć uwięzienie ludzi w ludzkich pokrowcach. Jeśli człowiek by był w swojej energetycznej postaci to panując nad swoją wymianą energetyczną z otoczeniem byłby jak jajo ze twardą niekonsumpcyjną skorupką. I inne energetyczne istoty o wampirycznym „usposobieniu” nie mogłyby się na nim popaść bo nie miałyby na czym. A nawet mogłyby się poparzyć czy zabić jeśliby ich cel się zaczął bronić używając do tego tej „energii Chrystusowej”. Ten sam zaś człowiek (zdegradowany) w ciele fizycznym, z ograniczoną kontrolą nad własnymi ciałami energetycznymi, z powtykanymi energetycznymi ssawkami w czakry i robiący (w idealnym dla łupieżców wariancie) jako „wodospad energii” jest idealnym celem do dojenia. Jest jak rzeszoto w które co się wleje z czakry serca czyli chrystusowych światów zaraz samo z niego WYCIEKA albo jest kradzione poprzez w/w energetyczne sondy wkładane mu w czakramy z wyższych światów. I to jest ten myk – człowieka robiącego za bateryjkę dla bytów z astrala, eteru, mentalu i wyższych warstw…. bo ataki z wyciąganiem energi są dokonywane przez czakre korony, takie ataki programowe, stałe z wkładaniem dziwnych urzadzeń do wysysania z człowieka jego przetworzonej prany (jak ktoś ma czasami takie nagłe ostre i rozrywające bóle czaszki to znak iz się do niego z „wpychają” goście na obiadek).

      Teraz tylko wystarczy zadbać o EMOCJE u dojonego osobnika i „energia” w poszukiwanych „brzmieniach” sama się wylewa z niego wraz z płaczem, złością, radością…. kaskadami. A ludziom od tego się skraca i skraca i skraca …. z wcielenia na wcielenie długość życia….. Bo skoro w kolejnych życiach nie magazynują a wylewają swoją życiową energię to i „pojemnik” na nią im sobie powoli zanika w przeciwieństwie do pijawek cieszących się dziwną długowiecznością jak ten esesmański kapuś co to go banderopolszewickie bandziory opłakiwały niedawno. Bo skoro komuś ubywa to innym to życie (długość) się dodaje…. na krechę od innych z niego okradanych…

      Dlatego spalenie eteru, mentala, astrala… i wybicie wszelkich żerujących tam stworów to być albo nie być dla ludzkości jeśli chce się wyzwolić z matrixa niszcząc jego konstrukcje….. Bo się może też chcieć sie tak długo w nim reinkarnować aż nie będzie z tego pasożydowania na nich co się miało odrodzić ….. i wtedy pozostaje upadek do zwierzątka, robaczka, roślinki, kamulca czy w ogóle w niebyt….. Bo pijawka wyssie z ofiary wszelkie jej życiowe soki jak w świecie fizycznym lichwiarz je wysysa w formie
      mamony (kto wie, może nawet tak kodują pieniądze jako gojską krew by pozbawiając ich nich mordować ich na raty w kabalistycznym judaistycznym „religijnym” rytuale*, oczywiście z GŁĘBOKIEJ troski o gojski mająteczek w jego, goja, jeszcze posiadaniu). Niezbadane są scieżki schizofreni parożydalnej…. Siedem tysięcy lat z nienawiścią na pejsach jej niedługo stuknie, i tyle też mniej więcej trwa proceder spijania z ludzi ich „złota’. Złotej chrystusowej energii z czakry serca.

      * myk typu „wysysanie z gojów pieniedzy to na płaszczyźnie energetycznej TEŻ kradzież ich energi życiowej”

      • Kalina pisze:

        Tak Niechciana prawda .Dokladnie tak nie bede komentowac co piszesz bo to ma sens logiczny jak dla mnie 🙂

      • Wiktoria pisze:

        @Niechciana Prawda: Dlatego spalenie eteru, mentala, astrala… i wybicie wszelkich żerujących tam stworów to być albo nie być dla ludzkości jeśli chce się wyzwolić z matrixa niszcząc jego konstrukcje…..
        *
        Noo to się dodaje .. ale co proponujesz – jak zamierzasz „palić” „wybijać” ?

      • Wiktoria pisze:

        @Niechciana Prawda: Ten sam zaś człowiek (zdegradowany) w ciele fizycznym, z ograniczoną kontrolą nad własnymi ciałami energetycznymi, z powtykanymi energetycznymi ssawkami w czakry i robiący (w idealnym dla łupieżców wariancie) jako „wodospad energii” jest idealnym celem do dojenia.
        *
        To jest twoje teoretyzowanie czy doświadczenie – no więc jak to jest u ciebie – czy zlokalizowałeś u siebie tzw. powtykane energetyczne ssawki – więc czy dojono cię i jak się ewentualnie uwolniłeś – czy rozwiniesz ten watek/aspekt ?

      • SeJa pisze:

        „niszcząc jego konstrukcje…..
        *
        Noo to się dodaje .. ale co proponujesz – jak zamierzasz „palić” „wybijać” ?”

        niszczyć? 😉

      • Niechciana Prawda pisze:

        Nim odpowiem na pytania dodam jeszcze do posta iż zarówno (głównie żydowska bądź ich zjudaizowanych gollumów) „gorączka złota” czyli „poszukiwanie osób ze złota aurą” jak i „polowanie na smoki” ich anglosaksońskich braci w naziźmie odnosi się do tej samej i opisanej w bibli rzeczy: „ZŁOTA JAKO DOBRYCH/ SZLACHETNYCH UCZYNÓW” a nie (jak wmówiono gawiedzi) fizycznego metalu. I ponieważ dawniej, w czasach sprzed najazdu żydów (ich twórców bo sami są krzyżówką murzynów z małpami i z podbitymi egipcjanami czy ludami lewantu), żaden nauczyciel czy mistrz duchowy nawet nie był brany u innych pod uwagę jako osoba uduchowiona jeśli SAM NIE ŚWIECIŁ ZŁOTEM tak piewcy nazistowskiej ideologii judaistycznej, źródła wszelkiej niegodziwości na świecie, wykorzystując masy chowanych w chciwości i rabinicznym terrorze przygłupów (po to są te okrucieństwa w torze czy koranie dla „odstępców” czy prościej BUNTOWNIKÓW nie zgadzających się ze zwyrodnialstwem swoich rabich) celowo WYMORDOWYWALI i to okrutnie wszelkich kapłanów/ki, wrogich zwłaszcza chrzescijańskich religii, jacy tę aurę, poprzez WŁASNY WEWNĘTRZNY kontakt ze Stwórcą (gnoza), posiadali. Wymordowywali ich w kabalistycznych, satanistycznych obrzędach by duszę ofiary związywać ze sobą mając w ten sposób wieczną darmową bateryjke dla siebie. I dla tego też słynne ŻYDOWSKIE MORDY RYTUALNE ze szczególnym okrucieństwem pastwią się na dzieciach (cherubinki są zwłaszcza „umiłowane” bo przypominają aniołki) bo te w młodym wieku POSIADAJĄ JUŻ I WŁASNY I JESZCZE ŻYWY I MOCNY DOSTĘP DO TYCH ENERGII tak potrzebnych i porządanych przez te pejsiate kastrowane Bestie w człekokształtnych pokrowcach (wilki w owczych skórach). Tak samo KREW dzieci ZADRĘCZONYCH w takich rytuałach to NAJPRZEDNIEJSZA ŻYDOWSKA RELIKWIA (amulet)…. o czym pisał chociażby jeden włoski historyk żydowskiego pochodzenia…. Relikwia oparta na jej WYJĄTKOWYM NASĄCZENIU CZYSTĄ ENERGIĄ CHRYSTUSOWĄ…. używaną później w niecnych, satanistycznych, kabalistycznych rytuałach przez żydów w ramach ich tzw religi zwanej judazim (z podobnego powodu albinosi w Afryce są mordowani).

        Co zaś do pytań to:

        1.
        „To jest twoje teoretyzowanie czy doświadczenie – no więc jak to jest u ciebie – czy zlokalizowałeś u siebie tzw. powtykane energetyczne ssawki – więc czy dojono cię i jak się ewentualnie uwolniłeś – czy rozwiniesz ten watek/aspekt ? ”

        – doświadczenie a właściwiej praktyka, na bierząco usuwam i z siebie i z innych jak znajdę coś takiego. I na bierząco też co kilka dni wkładane są ( a przynajmniej próbowane) nowe. Co do „uwolnienia” to ono nastapi jak padnie ostatni „wampir” wraz z wyłączeniem wszelkich systemów automatycznego, centralnego dojenia ludzi z tej energii. Na razie trzebie stado chętnych na cudzą „pranę”…..

        2.
        ” „niszcząc jego konstrukcje…..
        * Noo to się dodaje .. ale co proponujesz – jak zamierzasz „palić” „wybijać” ?”

        – trzeba sobie UZMYSŁOWIĆ iż człowiek to nie ciało człowiecze ale to coś w nim. I to coś w nim UMIE OPEROWAĆ na każdym zakresie „energii” NARAZ. I należy tylko przełamać w sobie strach, zmodyfikować tę energię w jej agresywną formę i palić co się da. Ludzie mają wprogramowany strach przed samodzielnym działaniem bo się boją KARY ZA TAKIE NIEPOSŁUSZEŃSTWO w stosunku do żydowskich okupantów Gai (po to m.in. gawiedź była tresowana publicznymi egzekucjami tych niepokornych by się reszta bała)…. i ten „program” plus nauki zdrajców i kapo w kondomach na głowach jakich „uważa” się za „osoby uduchowione” trzymają ten cały cyrk w zagródce. Ale zagródka ma nie tylko STRAŻNIKÓW, pastuchów czy właścicieli… zagródka ma także URZĄDZENIA DO PRZETWARZANIA TAKICH ENERGII, PALIKI, OGRODZENIE….. MAGAZYNY TAKIEJ ENERGII…. no i przede wszystkim tych co stoją na końcu łańcucha pozyskiwania – PIJAWKI zwane archontami obdarzającymi swoich rabich czy establishment (zwany w channelingach „kabala”) swoimi wzgledami użyczając im własnych bogactw czy technologii…. za WIERNE I WYDAJNE pozyskiwane z ziemskiego planu tych „energii” i przekazywanie ich wyżej…

        Cała zabawa polega na ODCIĘCIU wyższych warstw od naszej „energii”. Odcięciu DOSTĘPU (nawej jak ją ukradną a Archont jej nie pożre to z niej nie skorzysta i zdechnie). I tu nie każe nikomu walczyć ale SABOTOWAĆ system jej pozyskiwania od USUWANIA energetycznych implantów z siebie (można sobie (na przykład) przed snem wyobrażać iż własna „energia” przez noc WYPALA WSZELKIE SYFY ze swojego wnętrza), można odcinać zastane w sobie połączenia z „góry” od owsiankowego „ojca” do własnej czakry korony, można będąc w tamtych „klimatach” NISZCZYĆ wszelkie siatki krystaliczne, merkabowe etc … ponastawiane po to by spijać tę energię czy dbać by była we właściwym zakresie czy poziomie mocy….

        Jest DUŻO MOŻLIWOŚCI jakich granicą jest li tylko WŁASNA WYOBRAŹNIA…..

        Na pewno będa próbowali oponować, zastraszać, porywać etc … dlatego SAMOOCZYSZCZENIE, WYPALANIE z własnej przestrzeni czy okolicy NISKICH, NEGATYWNYCH ENERGII….. sprzątanie i niszczenie ich zaczepów do naszego świata….. To są jak dla mnie sprawy WAŻNE ale nie grożące konfrontacjami….. Zresztą oni mają inny problem niż ganianie się z „planktonem”, duży, wściekły problem….. jaki ich zabija…. jak i jeszcze wiekszy jaki tu leci z Kosmosu z przeolbrzymią miotłą….

      • Wiktoria pisze:

        // – doświadczenie a właściwiej praktyka, na bierząco usuwam i z siebie i z innych jak znajdę coś takiego. I na bierząco też co kilka dni wkładane są ( a przynajmniej próbowane) nowe. Co do „uwolnienia” to ono nastapi jak padnie ostatni „wampir” wraz z wyłączeniem wszelkich systemów automatycznego, centralnego dojenia ludzi z tej energii. Na razie trzebie stado chętnych na cudzą „pranę”…..//
        .. no więc zlokalizowałeś .. „usuwasz” – ale w jaki sposób lokalizujesz u siebie/u innych te tzw. powtykane energetyczne ssawki i skąd wiesz że to jest to – niżej opisałeś w ogólności różne sposoby ale konkretnie jaką metodą TY działasz/lokalizujesz/usuwasz .. pytam/drążę temat :o)

        //Jest DUŻO MOŻLIWOŚCI jakich granicą jest li tylko WŁASNA WYOBRAŹNIA…..//
        .. hmm .. dużo możliwości .. wyobraźnia .. to może jeszcze coś więcej .. konkretnego i o tym:

        //S A M O OCZYSZCZENIE, W Y P A L A N I E z w ł a s n e j przestrzeni czy o k o l i c y NISKICH, NEGATYWNYCH ENERGII….. sprzątanie i niszczenie ich zaczepów do naszego świata…..//
        .. żeby zniszczy (cokolwiek) trzeba zlokalizować/mieć pewność/mieć sposób !?

      • Wiktoria pisze:

        @Niechciana Prawda to może jeszcze coś o tym:

        „duży wściekły problem…..jaki ich zabija”
        „jeszcze wiekszy jaki tu leci z Kosmosu z przeolbrzymią miotłą..”

        dla tych co pragną/szukają prawdy :o)

      • Niechciana Prawda pisze:

        // – doświadczenie a właściwiej praktyka, …//
        .. no więc zlokalizowałeś .. „usuwasz” – ale w jaki sposób lokalizujesz u siebie/u innych te tzw. powtykane energetyczne ssawki i skąd wiesz że to jest to – niżej opisałeś w ogólności różne sposoby ale konkretnie jaką metodą TY działasz/lokalizujesz/usuwasz .. pytam/drążę temat :o)

        – jesteśmy bytami energetycznymi i żyjemy w świecie mniej lub bardziej wykrystalizowanych „energii”. Każda taka „energia” ma swój wzorzec po jakim wiadomo czym jest, od kogo pochodzi, jaka jest (pozytywna/ negatywna) i tak dalej… To co ludzie znają jako jasnowidzenie to umiejetność oglądania tych niewidocznych dla oczu struktur. Ale można też je czuć i wtedy to jest to znane jako jasnoczucie…. Zaleta pierwszego nad drugim jest taka iż widząc z czym masz do czynienia możesz tym łatwiej i skuteczniej operować, ale za to wzrok można oszukać. Jak czujesz „energetyczne sygnatury” to czujesz SZKIELET danej „energii” i wtedy mimo masek, zasłon, pancerzy etc wiesz z czym naprawde masz do czynienia i nawet jak ci się pojawi przed oczami „aniołek” to umiesz w nim wykryć czy to prawda (jest on naprawdę aniołkiem) czy cię zwyczajnie okłamuje próbując do czegos namówić czy coś z ciebie, jakąś przysięgę na przykład, wyłudzić.

        Te tzw nadzmysły, by działały to wcale a wcale nie wymagają by człowiek wchodził (to wszystko ŚCIEMA) w jakieś stany THETA czy podobne, łaczył się z jakimiś „opiekunami duchowymi”, „energiami”, wyłaził z duszą przez czakry etc …. To NATURALNA zdolność człowieka często znana jako intuicja czy przeczucie jaka kościelną tresurą kapłanów żydowskiej Bestii ulega w ludziach powolnemu zanikowi (bo który łajdak właśnie kogoś okłamujący chciałby by ta druga osoba wiedziała, że jest łajdakiem i że właśnie ją okłamuje?). Cała sztuka polega na odrzuceniu tresowanych pronazistowskimi ideologiami parareligijnymi zakazów, nakazów czy „przykazań” i „poczucie” otaczającego cię świata każdą komórką twojego ciała. Poczucie go poprzez twoje ciała energetyczne….. bo zmiana ich potencjału w danym miejscu i momencie mówi ci o zachodzącej w tym fragmencie twojego energetycznego ciała INTERAKCJI z otoczeniem. I w zależności od doznań wiesz czy to jest miły czy agresywny kontakt nawet jak fizycznie nic was nie łączy…. żaden dotyk.

        Im lepiej czujesz takie otaczające cię zewnętrzne energię tym jasnoczucie jest lepiej rozwinięte i tym żywiej przeżywasz otaczający cię świat. Oczywiście nie ma nic za darmo a tym bardziej nie w tym zjudaizowanym świecie wampirów i pasożydów za oknem. Ponieważ także czujesz te „ZŁE ENERGIE” a one są jak wiadomo AGRESYWNE to każda interakcja z nimi powoduje u ciebie negatywne odczucia…. senność, osłabienie, bóle, wrażenie doświadczania czegoś, wrażenie łażenia czegoś po tobie, itd…. Idąc dalej z praktyką powoli zaczynasz rozróżniać czy doświadczane negatywne wrażenie to wynik przebywania w miłym żydowskim aniołkom duchowym szlamie wylewającym się kubłami z każdej bluźnicy „semickiej religi objawionej” czy to fizycznie skierowany ku tobie atak czy to tkwiący w tobie jakiś energetyczny przedmiot, implant… i tak dalej.

        Mając takie rozeznanie możesz tak ZMODYFIKOWAĆ swoje energetyczne ciało by je ZNEUTRALIZOWAĆ „KONTRDRGANIEM” niszcząc czy „wypalając” intruza (modyfikacja lokalnej a zajmowanej przez niego przestrzeni w formę jaka dla niego jest śmiertelna). Możesz także czując takie energetyczne twory używając własnego energetycznego ciała pochwycić je i przenieść w inne miejsce. Wszystko poprzez DOPASOWYWANIE SIEBIE (swojej warstwy zgodnej poziomowo) do warstwy intruza jaki zaszedł ci w „drogę”. Wraz z rozwojem umiejętności będzie ci łatwiej manipulować własnymi energetycznymi ciałami sprawiając iż wnętrze twojej energetyczne przestrzeni w jaką on wszedł będzie dla niego przyjazne czy nie a co za tym idzie intruz się w nim zadomowi czy zdechnie/ ucieknie.

        Kolejny etap rozwoju, poza skutecznością doświadczania, to jego ZAKRES. W pewnym momencie nauczysz się rozbudowywać swoje ciało energetyczne, nauczysz się je rozwijać na przestrzeni kilometrów czy ich setek będą jednocześnie wyczuloną na odbiór SPECYFICZNYCH WZORCÓW…. „energii”. To pozwoli z czasem na lokalizowanie granic tego co pierwotnie się brało za „smog duchowy” iż to wielo- czy wieleć- set kilometrowe twory czy byty swoim „cielskiem” paskudzące daną przestrzeń. Wiedząc to jak i podążając za „kabelkami” jakie w takich „strukturach” można spotkać i niszcząc je uwalniasz i innych od kontaktu z takimi „rzeczami”. FIZYCZNIE choć na planie ENERGETYCZNYM NISZCZĄC a nie tylko WYJMUJĄC i odkładając na bok do ponownego użycia przez intruzów jak to się też na kursach ezofrajerom poleca przez naciągających ich na szmalec „(pseudo) guru”.

      • Niechciana Prawda pisze:

        //Jest DUŻO MOŻLIWOŚCI jakich granicą jest li tylko WŁASNA WYOBRAŹNIA…..//
        .. hmm .. dużo możliwości .. wyobraźnia .. to może jeszcze coś więcej .. konkretnego i o tym:

        – a co tu dużo pisać. Jak masz „marchewkę” to intuicyjnie wiesz iż trzeba ją pokroić by „weszła do garnka” a jak masz nie mieszczące się w kuble śmieci to je tniesz czy drzesz na mniejsze kawałki. Jak masz wrogą „energie” czy też intruza widzianego przez ciebie jako wrogą „energię” to ją zwyczajnie NEUTRALIZUJESZ. Zasada jest dokładnie taka sama…. UŻYWASZ JAKIEGOŚ PRZEDMIOTU BY GO ZNEUTRALIZOWAĆ (nie nie nie POŻERAMY to największy błąd życia…. ;p ).

        Niszczenie wrogiej „energii” polega na jej „dezaktywacjji” i tu nie ma znaczenia czy używamy ulubionych przedmiotów typu (na przykład) „patelnia” czy „tłuczek” do sklepania czy rozbicia czegoś, czy „noży” do „poszatkowania w plasterki” czy innych przedmiotów (ezo-benzyna i zapałnki…..). Naprawdę POMYSŁOWOŚĆ i INWENCJA to jedyne GRANICE….

        I PEWNOŚĆ IŻ DZIEJE SIĘ TO CO TY MYŚLISZ (co sobie wyobrażasz) A NIE TO CO CHCE BY SIĘ ZADZIAŁO NARZUCAJC CI Z ZEWNĄTRZ TO CO MASZ POMYŚLEĆ…..

        Umiejętność przejmowania inicjatywy w takich „pomyślunkowych pojedynkach” to podstawa wojowania….. to wtedy kreowany świat i wydarzenia SĄ TWOJE a nie te tobie podsuwane. Innymi słowami kreujesz to co chcesz a nie to co masz sama wykreować na własną szkodę sobie wykreować.

        Niszcząc cokolwiek trzeba pamiętać by to ZNISZCZYĆ NA WSZELKICH WARSTWACH ENERGETYCZNYCH na jakich cel naszej walki istnieje, albo w wersji absolutnego minimum NA WSZELKICH WARSTWACH NA JAKICH JESTEŚMY W STANIE GO DOPAŚĆ I ZNISZCZYĆ. Inaczej walka nie ma sensu, znaczy ma ale za jakiś czas ponownie będziemy ten sam „problem” sprzątać…. i tak do usranej śmierci by można było gdyby nie to iz ONI czy IM SZYBCIEJ WRACA ZDOLNOŚĆ DO WOJOWANIA…. bo są energią z wielu ludzi SSANĄ a ludzie (nie wampiry) nie mają aż takich możliwości samoregeneracji. Poza tym mają szlifowany od tysiącleci TALENT W TYM….. Te wszelkie tory, talmudy, kabały to też częśc tego treningu…. pasożydowania na innych.

        Dlatego dobra walka to SZYBKA i SKUTECZNA WALKA…. taka jak japoński pojedynek na miecze. JEDNO CIĘCIE i TRUP a nie jak u jewropejczyków OBKŁADANIE SIĘ do wzajemnego padnięcia na murawę. Bo zabijąc jednego intruza za jego plecami mogą się czaić kolejni i w wyczerpującej walce nie damy rady czy ich pokonać czy im uciec. A tak masz zapas własnej „energii” na samoratunek.

        I po walce WYZEROWYWUJEMU KAŻDY FRAGMENT PRZESTRZENI ZAJMOWANEJ PRZEZ WROGA. WYMAZUJEMY GO Z ISTNIENIA NA KAZDEJ DOSTĘPNEJ DLA NAS PŁASZCZYŹNIE ISTNIENIA…… to jest NIEZMIERNIE WAŻNE. .

        Po jakimś czasie, po wytężonym i systematycznym WYBIJANIU intruzów ataki ustaną z braku intruzów. Bądź pozostała reszta poszuka sobie łatwiejszych celów z uwagi na swoich „poszatkowanych” martwych braci… wcześniejszych intruzów….

        Jednocześnie wraz z rozwojem umiejętności zaczniesz umieć dostrzegasz i coraz subtelniejsze (mniejsze) negatywne energie i to także te od przedmiotów wtykanych ukradkiem w ludzie biopola…. zaczniesz lepiej nimi operować. I oszczedzisz na „czyszcicielach” … sama otwierając podobny biznesik. ;p

        //S A M O OCZYSZCZENIE, W Y P A L A N I E z w ł a s n e j przestrzeni czy o k o l i c y NISKICH, NEGATYWNYCH ENERGII….. sprzątanie i niszczenie ich zaczepów do naszego świata…..//
        .. żeby zniszczy (cokolwiek) trzeba zlokalizować/mieć pewność/mieć sposób !?

        – wykrywanie masz opisane w poprzednim poście. Po prostu przeszukujesz swoją PRZESTRZEŃ szukając określonych wzoców energii a potem je niszczysz „na ulubiony sposób”. Wyzerowywujesz wszelkie nadprogramowe wibracje z danego punktu przestrzeni. Bądź przeprogramowujesz na własne podobnie jak zwierzęta nasycają miejsca własnym zapachem obsikując teren….

    • Gaja pisze:

      @Kalina Nasz Swiat do tej pory , funkcjonował w większości , na zasadzie kata i ofiary . Dalsze utrzymywanie przez nas mentalności ofiary , mija się z celem , naszego powrotu do Domu . Kat też tam nie wróci , szlifując do czerwoności swoje „ego” /i oceniając m.in innych / – gdyż tym bardziej , zagłębia się w mroki Inwolucji , czyli zejścia w „dół” , w najniższe poziomy wibracyjne . Ewolucja , zaczyna się dopiero wtedy , kiedy ludzie zaczynają rozumieć Kim są , skąd pochodzą i dokąd mogą odejść , zmieniając swój dotychczasowy tok myślenia i rozwijając /indywidualnie/swoją własną świadomość. Czwarta pieczęć reprezentuje Miłość Bezwarunkową , która jest związana z częstotliwością pasma nadfioletu i jest mostem do przejścia na wyższe poziomy częstotliwości. PASMA otaczają ciało ludzkie i są złożone z dwóch oddzielnych kompletów siedmiu pasm o różnej częstotliwości , dzięki którym ciało zachowuje materialną formę. Każde z siedmiu pasm w każdym komplecie , jest związane z jedną z siedmiu pieczęci , siedmiu poziomów świadomości w ludzkim ciele. Pasma tworzą pole elektromagnetyczne , które umożliwia procesy ANALOGICZNEGO i BINARNEGO umysłu. Obecnie funkcjonujemy w umyśle binarnym . Naszym celem jest osiągnięcie umysłu analogicznego . Jest to niezwykle dla nas ważne , gdyż wtedy te pasma otaczające nasze ciało , zaczynają inaczej funkcjonować , inaczej krążyć . UMYSŁ BINARNY – dwa umysły oscylujące między przeciwnościami. jest to umysł powstały w wyniku kombinacji ludzkiej osobowości i wiedzy wynikającej z doświadczeń uzyskanych za pośrednictwem ludzkiego ciała ,bez kontaktu z naszym głębokim , podświadomym umysłem. Binarny umysł opiera się całkowicie na wiedzy, percepcji oraz procesach myślowych ,zachodzących w nowej korze mózgowej. Jest on całkowicie związany ze świadomością pierwszych trzech pieczęci. Czwarta, piąta, szósta i sódma pieczęć są zamknięte. UMYSŁ ANALOGICZNY – jeden umysł. Główna Świadomość i Wtórna Świadomość -Obserwator i osobowość – są całkowicie zsynchronizowane i funkcjonują jako jedna świadomość. W tym stanie czwarta, piąta, szósta i siódma pieczęć są otwarte. Pasma wirują W PRZECIWNYCH KIERUNKACH, jak koło w kole, tworząc, SILNY WIR , który powoduje , że myśli znajdujące się na frontalnym płacie czołowym ,ulegają koagulacji i się materializują .

      • Kalina pisze:

        Samo obciazanie siebie za to , ze sa takie warianty sprzeczne w naszej naturze jak piszesz Gaja robi nas ofiara . Ja wiem , ze bylo to zainsenizowane poprzez obca inteligencje i podstepnie wkomponowanie w charakter dwoch opozycyjnych stron . Nie bede siebie obwiniac za nic poniewaz wiem , ze bylam taka jaka powinna byc I nawet teraz w obiliczu tej dyskryminacji tez jestem taka jaka powinna byc . I jezeli jestem krytyczna do Anunaki to tez powinnam taka byc .
        Wiem kto jestem i wiem , ze mnie zdualizowali i ufizycznili i wiem , ze jestem w pleni tego swiadoma , ze zadnego Boga nie ma . Od dawna to wiem a prawie od urodzenia .Mialam szczescie , ze sie urodzilam w niewierzacym srodowisku . Te sily tylko czekaja na to zebysmy siebie biczowali personalnie i spolecznie za to co sie z nami dzieje to jest tylka nasza kulpa . Oczywiscie mozemy zmieniac ile sie da ale nie myslec nad tym tak bardzo tylko uwalniac sie i let go a przy okazji harmonizowac cialo w sposob fizyczny i swiadomy zarazem tylko swiadomosc nam jest zawsze potrzebna . Swiadomosc jest wszystkim co mozemy miec obecnie . I nawet swiadomosc jest jedna droga wyjscia z obecnego ozloconego pieniezna dominacja bagna .Wyjsc w sposob fizyczny i mentalny . Oba sa potrzebne .

      • Wiktoria pisze:

        @Kalina: Samo obciazanie siebie za to , ze sa takie warianty sprzeczne w naszej naturze .. .. robi nas ofiara .. .. Nie bede siebie obwiniac za nic poniewaz wiem , ze bylam taka jaka powinna byc I nawet teraz w obiliczu tej dyskryminacji tez jestem taka jaka powinna byc . I jezeli jestem krytyczna do Anunaki to tez powinnam taka byc .. .. a przy okazji harmonizowac cialo w sposob fizyczny i swiadomy zarazem tylko swiadomosc nam jest zawsze potrzebna . Swiadomosc jest wszystkim co mozemy miec obecnie .
        *
        .. zaiste Kalina zaiste

        .. niczego nie musze .. wszystko co zrobie będzie dobre ..

        .. a może powinnam napisać: dokladnie tak nie bede komentowac co piszesz bo to ma sens logiczny jak dla mnie

      • Gaja pisze:

        @Kalina Nie masz jednak pewności , czy kiedyś nie byłaś przypadkiem Annunakim , ponieważ mamy za sobą miliony wcieleń .W moim pojęciu Bóg jest, tylko inaczej rozumiany, ale to moja indywidualna interpretacja i jeżeli mnie czasami czytasz to znasz moje zdanie na ten temat . Nikomu też tego zdania nie narzucam , bo Bóg jakiego ja interpretuję , nikomu i niczemu nic nie narzuca .

      • Niechciana Prawda pisze:

        „Swiat do tej pory , funkcjonował w większości , na zasadzie kata i ofiary . Dalsze utrzymywanie przez nas mentalności ofiary , mija się z celem , naszego powrotu do Domu . ”

        — załóżmy dla uchwytcenia uwagi iż jest tak:

        „„Cywilizacje fantomowe (czyli energetyczne – dop) aby istnieć wszelkimi możliwymi sposobami przekuwają energetyczne bariery oddzielające poszczególne czasoprzestrzenie synchronizują częstotliwości (atakowanego świata – dop) z urządzeniem Best / po naszemu Bestia / i jadą z drenażem ową czasoprzestrzeń , aż po ostatniego kwanta ” ”
        (https://nnka.wordpress.com/2015/04/26/piramidy-na-krymie/#comment-46854)

        Po zarażeniu kolejnego świata przez wysłanników BESTII jakich dusze (niematerialni podróżnicy) mogą być zwyczajnie doczepione do materialnych nośników jak meteoryt czy kometa (ISON’em wiele tego śmiecia leciało, jakby dolecieli była by już mogiła dla ziemian) następuje inwazja której celem jest ZNISZCZENIE TEJ BARIERY czy takie jej osłabienie iżby MAGIA PRZYZYWANIA i WSZCZEPIANIA DUSZ działała. Czyli by do nowego pozywnego miejsca można było ściągać kolejne „pijawki” z własnego świata czy poprzedniej wyssanej na maksa inwazyjnej kolonii.

        Po zainfekowaniu nowego świata co jest podstawą? Stworzenie systemu CIĄGŁEGO wyzysku. Jak ten system wygląda na ziemii?

        Jak wiadomo z „nauk” jest kilka planów energetycznych z których fizyczny jest 3 i jest ciągota czy wręcz NAKAZ by umierając kierować swoją duszę do tych wyższych …. osławionym „świetlistym tunelem”. Czyli do wychodzenia poza ciało i tę rzeczywistość czakrą korony ….. gdzie już na śmiałka czekają wyszczerzone, uzębione potwory. I właśnie dlatego iż oni tam czekają to jest „religijny” nakaz na takie a nie inne umieranie bo teraz wystarczy taką duszę po umarłym DO RESZTY WYSSAĆ z resztki CHRYSTUSOWEJ ENERGII w niej zawartej i WYSŁAĆ DO NORMALNEJ UMIERALNI gdzie zostanie na nowo napełniona tymże „światłem”. I później po jej odrodzeniu z racji energetycznego przywiązania do Ziemi (bariera reinkarnacyjna) rodzi się na niej kolejna sprawna „bateryjka” do dojenia….. i znowu umiera, znowu „tunelem” wędruje do astralu w ręce swoich oprawców, ci znowu ją wysysają do ostatniej kropelki, znowu podrzucają do zwykłej ziemskiej umieralni …. i tak w koło…. do tzw „eventów” kiedy następuje inspekcja danego świata przez tzw STARYCH BOGÓW…… i trzebienie pasożydów…..

        Jednoczesnie ci okupanci z warstw fantomowych mają możliwość oddziaływania na świat materialny poprzez swoich „pasterzy” (kapłanów satanistyczno-nazistowskich religii odżydowskich, polityków, autorytety różnego rodzaju…)(przejęte czy opętane pokrowce) czy też poprzez systemem „objawień” czy „nawiedzeń (głosy w głowach, channelingi, etc) i takie kształtowanie kierunku jego rozwoju by maksymalizować efektywność takiego paosożydowania….. By populacja wampirów rosła w siłe….. kosztem dojonego z chrystusowej energii bydełka zwanego goim.

        „Gdzie jest w takim razie prawdziwy Bóg” … chciało by się zapytać… Ano tam skąd w człowiecze ciało WLEWA się owa CHRYSTUSOWA ENERGIA czyli za bramą istniejącą w CZAKRZE SERCA…… I wędrując tam z duszą podczas umierania omija się cały tej pijawowy interes jakiego funkcjowowania pilnuja kapłani odżydowskich religii…… Dlatego też każdy człowiek jest od startu poddawany różnym zabiegom „religijnym” by – raz – wyeksponować go na system automatycznego czy ręcznego ssania z niego duchowej energii i – dwa – by był tego NIEŚWIADOMY, a jak zacznie cokolwiek „widzieć” czy „wiedzieć” dało mu się WMÓWIĆ iż jest NIE DOŚC RELIGIJNY, jest OPĘTANY, ma UROJENIA…… czyli ODIZOLOWAĆ OD STADA I SPACYFIKOWAĆ satanistycznym rytuałem zwanym egzorcyzm by dalej dało się go doić i żeby reszta stada BAŁA SIĘ POMYŚLEĆ by pójść ścieżką tego „odstępnego” dla systemu energetycznego wyzysku ziemi osobnika. I dlatego też wszelkie osoby czy systemy religijne oparte na gnozie czyli WŁASNYM ŻYWYM KONTAKCIE ZE STWÓRCĄ są kapłanom żydowskich nazizmów TAKĄ KOŚCIĄ W GARDLE bo to są i najlepszymi bateryjkami jak i są takimi bateryjkami jakie wyzwalają inne bateryjki z systemu żydowskich „religii” (wampiryzmu)…. ucząc ich JAK ODZYSKAĆ TO CO KRZEWIENIEM ŻYDOWSKICH „RELIGII” ludziom zabrano — UCZĄC ich KONTAKTU ZE STWÓRCĄ poprzez WŁASNĄ CZAKRĘ SERCA a nie wydumane kruchtowe bałwany….. z bluźnic. Czy wyzwalając ich z poddaństwa nazistowskim świątynnym pijawkom (odzyskiwanie samostanowienia) będacymi ziemskimi przedstawicielami Bestii niszczącej chrześcijański świat kolejnymi inwazjami jak ta „żydowska” z około 1600 pne (inwazja 300 pedałów znanych z mitów jako argonauci).

        I ponieważ teraz świadomość wzrasta i stado się buntuje na dotyczczasowy system wyzysku to mu się i promuje kolejny AFRODYZJAK (kolejną NWOwską ściemę będącą przemalowanym w inny wzorek więzieniem) jak i się wdraża event zwany ODSTRZAŁEM STADA czyli tak gardłowaną przez żydów 3 wojne światową po której ludzkości zostanie zabrana wiedza duchowa jaka dziś jest wykorzystywana przy jej rozwoju…. ta sama wiedza zresztą jaka nadzorcom tego więzienia służy pomocą w gnojeniu gojów.

        PS.
        Im się człowiek bardziej „katuje swoimi grzechami” tym bardziej cieknie a co za tym idzie jest WYDAJNIEJSZĄ BATERYJKĄ…. dlatego też ci co każą inni katować się swoim „grzechem pierworodnym” sami „używają” i życia i jego rozrywek jak gwałcenie dzieci, tak ukochane przez rabich, od 3 roku życia tych dzieci (to też jako prawo w jUdE wejdzie tylko ludzie zaaakceptują pedofilie jako EKSPRESJĘ POTRZEB SEKSUALNYCH danej jednostki jak teraz to jest im wmawiane by zaakceptowali pedalstwo (gejów) czy „potrzeby seksualne dzieci” związane z potrzebami „doświadczania ich gwałcenia przez dorosłych” co właśnie łuniagejowskopedalska jako swoją dyrektywę wmusza do wprowadzenia do szkół i przedszkoli w krajach członkowskich)

      • Gaja pisze:

        Niechciana Prawda Czy nie lepiej zmienić , czyli podwyższyć swoje wibracje , aby przestać smakować oprawcom o których wspominasz ? Czy Prawo Przyczyny i Skutku przestaje obowiązywać zabijającego , w przypadku zabijania tych bytów – nawet wtedy kiedy służy to jego własnej obronie ?

      • Gaja pisze:

        NP Czy walka i mordowanie nie jest przyczynkiem do kolejnej walki i do kolejnego mordowania ? Czy nie stanie się tak ,że im więcej ich wymordujesz , tym więcej pojawi się w ich miejsce ?

      • Gaja pisze:

        NP Czy nie przyszło Ci do głowy , że mordując / z takich bądz innych przyczyn/ utrzymujesz siebie w niskich wibracjach , w których jesteś atakowany przez niskowibracyjne byty ? Czy to nie jest pułapka i sidła , które sam na siebie zarzucasz ? Czy nie tworzysz tym samym , sytuacji bez wyjścia dla samego siebie ? Mordowanie to mordowanie a podobne przyciąga podobne. Stajesz się wtedy , jak lep na muchy .

  6. Kalina pisze:

    Kolory przed materializacja ultra , infra . Cos w tym rodzaju mi sie placza po glowie http://www.travelklix.com/infrared-photography-dr-kiss-akos-zoltan/
    http://fineartamerica.com/featured/surreal-dreamy-color-infrared-nature-and-fence-kathy-fornal.html
    Napewno wiele ludzi sobie przypomni inne w niewidzialnych golym okiem swietle jak przegladnie materialy z podczerwieni , infra i ultra .
    Oddychania praktyka , ktora ja uznaje ,za niezwykla a mowia , ze to Buddy sa praktyki . To jest swiadome oddychanie to jest moment gdzie uczylismy sie zyc w tym ciele i coraz bardziej przez tysiace lat tracilismy konekcje z cialem dlatego , ze odchodzilismy od swiadomego oddychania i swiadomego czucia wszystkiego w tym ciele .
    Kiedy oddychanie zacznie byc swiadome zaczniemy byc swiadomi kazdej czesci naszej fizycznej rzeczywistosci .
    Nie ma sztywnych technik dlatego celowo nie podaje gurus i innych uzurpujacych sobie rozwoj techniki , ktora jest to tak prosta , ze kazde dziecko moze robic :):
    focusing on the breath without counting
    focusing only on the spot where the breath enters and leaves the nostrils (i.e., the nostril and upper lip area).

    • Gaja pisze:

      @Kalina To napisz chociaż jak Ty to robisz ? Jak Ty oddychasz ? Czy to jest tzw „jazda na świetle ” ?

      • Gaja pisze:

        Oddychanie to wznoszenie energii. Gdy oddech się przerywa , pozwala się energii płynąć do głowy. To jest istotą oddychania.Wtedy można osiągnąć stan lekkości potrzebny do kontynuowania pracy. Prawidłowe świadome oddychanie jest sprawą niezwykle ważną , gdyż właściwe podejście do tego zagadnienia , pozwala na tworzenie „synchroniczności”. Rozwinięcie niewzruszonej koncentracji na wewnętrznych obrazach , wymaga przygotowania mózgu i podniesienia częstotliwości wibracji ciała. Kiedy ta częstotliwość jest wyższa , mózg może wejść w stan alfa i wówczas „wola” zaczyna płynąć w ciele i na zewnątrz . Jeżeli wtedy na czymś się skoncentrujemy, może dojśc do „synchroniczności”.

  7. Kalina pisze:

    Napisze po polsku
    Skoncentrowanie sie na oddechu bez odliczania
    Skoncentrowanie sie na miejscu pomiedzy dziurkami od nosa i koncikami ust taki maly trojkat tam sie skoncentrowac i obserwowac wchodzace powietrze do nosa i wychodzace . To wszystko.
    Powiekszac swoj czas tego cwiczenia z kazdym dniem ile sie da 🙂

  8. Gaja pisze:

    Dla mniej wtajemniczonych , trochę autentycznej rozrywki , na temat – „Czy życie jest do bani ? https://www.youtube.com/watch?v=gt-FxGUlEiU&feature=player_detailpage

Podpowiedź: aby mieć własny avatar w komentarzach zarejestruj się w serwisie Gravatar.