Nauka i technologia nowej ery – 23.09.2014

Czwarta rozmowa Janusza Zagórskiego z Jerzym Ziębą, autorem książki „Ukryte Terapie”. W tym programie nasz gość ustosunkował się do otrzymanych drogą mailowa zapytań, na które udzielił obszernych odpowiedzi.

W tym odcinku Helena Smereczyńska skoncentrowała się się na meridianie jelita cienkiego i wszystkich aspektach krążenia energii w tym meridianie.

Zapis prelekcji Wojciecha Wieconkowskiego wygłoszonej na 2 Konwencie Wiedzy Alternatywnej, który się odbył w Gdańsku, w sierpniu 2014 r.


Ten wpis został opublikowany w kategorii 2. Wt: Nauka i technologia nowej ery, Archiwum audycji i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

33 odpowiedzi na „Nauka i technologia nowej ery – 23.09.2014

  1. WJD pisze:

    Audycje z panem Jerzym Ziębą, to jeden z najlepszych wątków na tym portalu.

    PS Pan Janusz wygląda coraz młodziej, jak on to robi?

  2. Marek Wasielewski pisze:

    Więcej niż połowa tych terapii jest niepotrzebna , jeśli da się szansę naszemu organizmowi na samouzdrawianie , przechodząc na sposób odżywiania się nazwany z angielska Raw Food czyli jedzenie TYLKO: podkreślam : Tylko!
    surowych świeżych owoców i warzyw, orzechów i soków świeżo wyciśniętych wyciskarką np. firmy Angel , ewentualnie miodu . Mówię to wam ja: praktyk, który pozbył się 50 kg nadwagi w ciągu 6 miesięcy , zakwaszenia organizmu przez pieczywo , mięso , kasze i produkty gotowane. Podczas przejścia na dietę surową ani jednego dnia nie byłem głodny. Niepotrzebnie się boicie . Je się do syta , a energia zaczyna krążyć w dziwny sposób jakby niezależnie czy jesz czy nie. Czasem wystarczy jeden banan na pół dnia. Wyniki krwi i moczu- znakomite. Mam 59 lat i wiem co piszę – nie wprowadzam was w błąd.
    Mrek Wasielewski , Gdańsk

    • Dori pisze:

      Jak najbardziej popieram to, co napisales Marku. Ja podobnie się odzywiam i wreszcie czuje, ze zyje!!! 🙂

    • Panda pisze:

      Niekoniecznie musi być wyciskarka firmy angel .
      Nie każdego na nią stać . Dobrze sprawuje sie
      wyciskarka Green Star . Mam taka i jestem zadowolona .
      Kosztuje o wiele mniej niż Angel .

    • Majestic pisze:

      Marek, niewątpliwie Masz racje ,problem w tym ze problemów jet tyle ile ludzi ,i najpierw trzeba wyjść z okrążenia i być stanowczym ,następnie to gwarancja bezpieczeństwa ciężko dzisiaj o taki gwarant ,pijać źródlaną wodę otrzymamy zdrowie , ale ta woda jest doprowadzana przez rury z ołowiu i z czasem nastąpi kolaps ,ale niewątpliwie zgadzam się z Tobą wyjście z takiego impasu jest a zdrowy organizm praktycznie samoczynnie utrzymuje się przy życiu , samo obżarstwo zamienia organizm w chemiczną fabrykę z jednoczesnym produkowaniem kompostu , i tez trzeba poszukać miejsce na trucizny i odpady ,dorosły czlowiek musi jedynie pootrzymywać życie ,dać szanse organizmowi codziennie oczyścić się nieco , no i oczywiscie odpowiednia naturalna dieta ,system wyrugował z diety czlowieka dosłownie setki wszelkich roślin , a te co są na rynku to dmuchane nawozami monstra i niekiedy tez modyfikowane w sztuczny sposób , a same w miedzy czasie głodówki profilaktyczne to nic strasznego ,najgorsze są pierwsze godziny gdy niektóre organy automatycznie meldują brak surowca do przerobu a później cisza Pozdrawiam

  3. Marek Wasielewski pisze:

    P.S.
    Nasze fizyczne „ubrania” zostały zaprojektowane z najwyższym pietyzmem przez około
    13 najznakomitszych „krawców genetycznych” ze wszystkich
    ras , więc każda kreacja czuje się w tym uniwersalnym skafandrze znakomicie! Ma on samoregulujące się mechanizmy, które mogą być ponownie uruchomione przez przejście
    na właściwy dla danej grupy istot sposób odżywiania się. Dla grupy białej pochodzącej m.in. z Marsa jest to Raw Food.
    Już sobie wyobrażam jakie komentarze wywoła moja swobodna , bez autocenzury ( co inni sobie o mnie pomyślą) wypowiedź. Ale to jest O.K.! Niech tak będzie.
    ·

    • Qcyp pisze:

      @Marku żadna kasza nie zakwasza organizmu,natomiast spożywanie dużej ilości słodkich owoców tak a i fruktoza wcale na nie służy.

    • Majka pisze:

      Marek @Ja to chyba nie jestem z Marsa 🙁 Raw Food nie dla mnie, bo po takim odzywianiu mam brzuch jak balon i mega zgage . Moze masz pomysl skad pochodze, i czym mam sie odzywiac ? 😛

    • Małgorzata pisze:

      To jest niestety prosta droga do stania się astmatykiem, soki nie występują w naturze, trzeba owoce przerabiać.Zapoznajcie się z naturą jedzenia.Poczytajcie, które pokarmy ogrzewają organizm, a które wychładzają.Nawet w krajach gdzie panują upały cały rok natura wychładzająca warzyw i owoców jest równoważona ogrzewającymi przyprawami.Zobaczcie jak Hindusi przyprawiają swoje jedzenie.
      Jedzą bardzo dużo warzyw i kurczaków, ale dodają dużo przypraw.
      Zajmuję się tym bardzo długo, bo urodziłam się alergikiem i miałam początki astmy oskrzelowej.Zalecać surowe jedzenie w kraju gdzie ogrzewamy domy prawie cały rok, z małą przerwą na lato no to dopiero dziwactwo.
      Spróbujcie zimą tak jeść, a na wiosnę zobaczycie efekty.Nie wierze w wasze dobre samopoczucie, bo nie da się czerpać energii z zielska i surowizny.No chyba, że odżywiacie się praną.

    • Majestic pisze:

      Marek , pisz dalej komentarze, gdy nawet jedno zdanie komuś się przyda to warto !

  4. Kobieta pisze:

    Ciemnogród panuje, ludzie biegną po leczenie chemia, a TK, mammografia są robione masowo, kolejki są 6-cio miesięczne, a to nie jest obojętne dla organizmu. I tyle.

  5. Laura 31 pisze:

    Dziękuję NTV za dobro jakie rozsiewa 🙂
    Panie Jerzy, jak znaleźć mądrego i dobrego endokrynologa, szukam już 20 lat

  6. Kasia pisze:

    Polecam poczytać sobie Michała Tombaka, Terapię doktora Gersona, Jasmuheen,
    obejrzeć 5 praw natury (dla wytrwałych).
    Małgosiu soki to czysta natura ale oczywiście nie poddawane obróbce cieplnej i występują w naturze. Wyciskarki tylko pozwalają uzyskać jak najwięcej soku bez miąższu bo jest to szybszy sposób oczyszczenia organizmu z toksyn i szybszy sposób na posiłek bez gryzienia i męczenia kości szczęki hi hi. Owoce i warzywa surowe zawsze będą lepsze dla naszego organizmu niż jakikolwiek inny pokarm gdziekolwiek na kuli ziemskiej się znajdujesz. A dlaczego owoce i warzywa? bo są wibracyjnie najbliższe naszym wibracjom i są prosto od Mamusi Ziemi. Tak naprawdę nie musimy jeść, nie musimy nawet pić i po sobie widzę, że nie wystarczy chcieć, a może jeszcze po prostu jestem nie gotowa albo zbyt leniwa. Ale tutaj nie chodzi o to że coś muszę ale o to, że mam wybór. No jak mam zrezygnować z pierogów ruskich?

    • Małgorzata pisze:

      Kasiu, zgoda jest oczyszczanie organizmu, mam książkę o metodzie Gersona.
      Tylko nie wszystkie formy nowotworów tak można wyleczyć.
      Zapoznaj się z metodami Huldy Clark i jej testem DIRP, ona ma trochę inne spojrzenie.No i oczywiście dietą 5 przemian, 3 książki Ciesielskiej.
      Zajmuję się tym już 10 lat.Zaczęłam od BICOM-u 2000, teraz klasyczny zapper Clark i gromadzę doświadczenia.
      Po oczyszczeniu organizmu trzeba doprowadzić do prawidłowego jego funkcjonowania i musi być dobrze ogrzany, żeby wszystko ze sobą pracowało.
      Dalej twierdze, że picie soków jest niezdrowe.Poczytaj co blokuje pracę wątroby, bo ja myślę, że większość ludzi ma z tym problem.Wszystko sprawdzam na sobie, bo urodziłam się już chora.Wolałabym urodzić się obdarzona takimi darami jak Kiara, albo Kalina, no ale mnie się dostała alergia.Widocznie stałam w niedobrej kolejce.Całuję i pozdrawiam.

      • Kalina pisze:

        Alergia moze byc tez na tle emocjonalnym wiec sprawdz na co jeste zbyt wrazliwa emocjonalnie . Zapytaj sie swojego wyzszego Ja . Po jakims czasie dostaniesz odpowiedz przyjdzie tak sobie z nieba . :)tylko dobrze sluchaj swoich mysli i nie lekcewaz niczego nawet glupiego co ci przyjdzie do glowy. Mam na mysli jedzenie . Ja obecnie chrypie jak stara kobita poniewaz spiewalam ruskie piosenki na polu a ze bylo zimno to strasznie GARDLO OZIEBILAM . Kot sie mnie przestraszyl jak rano do niej powiedzialam imie bo nigdy pewno nie slyszla takiego strasznego glosu :)jak wyszla z domu tak wieczorem wrocila 🙂
        Bylam vgeterian 12 lat a teraz jem czasami rosol z indyka jak jest zima . Tak masz racje , ze w zimnym klimacie niektorzy o bardzo malej masie ciala nie sa w stanie sie ogrzac i trzeba zjesc cos takiego cieplego to jest zreszta dobre dla watroby i trzustki .Kazdy toleruje diety inaczej dopasuj sobie jakas zebys lubila i miala przyjemnaos w jedzeniu Soki sa dobre i obojetnie z jakiej sokowirowki mozesz tez mielic warzywa w procesorze i je sparzac jak chcesz miec troche cieplejsze i byc zdrowa . Ja dodaje do wszystkiego olej organiczny sezamowy ( nie jem olejow z oliwek w Polsce bo sa niedobre i stare ) jem raczej zimno tloczone polskie . Uwielbiam rydzowy i do kazdych warzyw moge go dodawac ale to kwestia gustu bo jestem troche na azjatyckim jedzeniu chowana . Sezamowy , rydzowy i nawet ten nieoczyszczony rzepakowy maja specyficzny smak . Jak je polubisz to masz sprawe zalatwiona .

      • Panda pisze:

        Soków mozna wypić do 3 szklanek dziennie
        bez obciążania wątroby .
        Powyżej 3 szklanek konieczne sa lewatywy .
        Chyba Gerson o tym pisze ? Lewatywy z kawy
        i po kazdej wylewka z probiotyku .
        A soki sa bardzo zdrowe , witaminy i minerały wchlaniaja
        sie bardzo łatwo do organizmu . Mówimy tu o sokach
        z warzyw i owoców eko .

      • Majestic pisze:

        Soki muszą być z wszystkiego , proporcje z owoców , proporcje z warzyw ,nie zapominajmy ze soki to woda ,i w znacznym stopniu energetyka tej wody dominuje o pozytywnym efekcie wyzdrowienia albo bycia w zdrowiu ,jest to analogia do purpurowych płytek Tesli albo podobnych efektów gdzie energetycznie nasycamy albo podtrzymujemy procesy świeżości albo żywotności .

      • Majestic pisze:

        Kalina , można powiedzieć „masa ciała”, ale to tez efekt uboczny ,najważniejszym elementem jest krwiobieg ,czyli jakość krwi , można to porównać do popsutej i zdeformowanej instalacji wodnej albo kanalizacji w jednym przypadku instalacja a w drugim powiedzmy ciecz ,aby to uzdrowić trzeba dać możliwość przepływu albo transportu co w konsekwencji będzie jednym i drugim , naturalny składnik prosto z natury to OPC ,odpowiednie dostosowanie do organizmu, dawkowanie i jego czestotliwosc wykona niesamowitą prace , do tego stopnia ze można w zimie spacerować bez butów i skarpetek ,zapominając co to uczucie zimna ,i tak samo jest z nadmiarem ciepła w okresie lata ,ale to efekt praktycznie uboczny, normalny ,zdrowy krwiobieg , zapewnia odciążenie pompy ,a cala logistyka organizmu jest jak u nowo narodzonego , potęguje to szanse na oczyszczenie, transport ,budulca, niemal wszystkiego ,ogranicza tez ilosc innych terapii powiedzmy (inwazyjnych) na polu alternatywnym , Pozdrawiam

  7. Kasia pisze:

    Małgosiu Tak naprawdę najlepszym lekarstwem jest śmiech, pozytywne myślenie i miłość do siebie, wszystkich i wszystkiego.
    Ale zanim ta energia się zamanifestuje, to wrócę do wątroby, masz rację, że wątroba jest przeciążana, i jest, przez nieodpowiednie odżywianie i często przeciążana przez zbyt inwazyjne oczyszczanie organizmu i niewielu o tym wie albo pamięta. (polecam zapoznać się z ostropestem i jak komuś będzie odpowiadał to polecam kupić ziarna i samemu zmielić). Skoro tyle kochana przeczytałaś to mogę tylko polecić przestudiowanie 5 praw natury, znajdziesz kilka filmów na YT. Ta wiedza jest jak widzę zakazana i nierozumiana ale naprawdę wiele wyjaśnia, nie tylko alergię ale wszystkie choroby i ty obeznana w temacie nawet lepiej i szybciej to pojmiesz ode mnie. Powodzenia Małgosiu.
    Pozdrawiam Ciebie i wszystkich 🙂

    • Panda pisze:

      Zapomniałam dodać ze do soków z warzyw
      trzeba dodać troszkę jakiegoś oleju bo
      niektóre witaminy wchlaniaja sie tylko w
      obecności tłuszczy.

  8. Kalina pisze:

    Generalnie wszyscy ci cos tutaj widze Malgosiu podpowiadaja wiec sobie wyproboj co ci pasuje . Nie boj sie jesc i nie boj sie o nikogo i nie boj sie o siebie tez
    buzka do gory:)

    • Małgorzata pisze:

      Dziękuję wszystkim, już nie mam alergii na pyłki, coraz słabszą na inne środowiskowe, więc myślę, że z resztą też sobie poradzę.
      Ja także byłam wegetarianką, do dzisiaj nie lubię mięsa i jak tylko mogę to nie jem.Jak pierwszy raz przyniosłam do domu gicz cielęcą to się popłakałam.
      Wszystko we mnie krzyczy, że nie chcę tego robić, ale tak bym chciała nie być alergikiem.Od dziecka tylko choroby,migreny,zapalenia oskrzeli, no i na koniec sterydy.Już nigdy tego więcej.Poradzę sobie jednak , bo jak nie ja to kto?

      • Qcyp pisze:

        @Małgorzata Zbadaj się pod katem grzybów ,może to CANDIDA.
        Pani Helena Smereczyńska jest w tym specjalistą.

    • Qcyp pisze:

      Kalinko tobie tez przydałoby się z 7 dni bez jedzenia,naprawdę wzmacnia Astral. 🙂

  9. Qcyp pisze:

    @Małgorzata może w środowisko gdzie mieszkasz jest coś co wywołuje alergie ,przyjrzyj się wszystkiemu wnikliwie,albo na miesiąc zmień miejsce zamieszkania i dotychczasowy sposób odrzywiania i myślenia.Albo nie myślenia i ciało powróci do równowagi a wtedy szybciej zobaczysz przyczynę.
    Żywa kropla krwi możne ukazać większe stężenie grzybów, ale nie musi,Dlatego polecam test Dr. Janusa Andrzeja ze szklanką wody.

    • Małgorzata pisze:

      Qcyp, jesteś kochany, ale tu chodzi o to żeby pozbyć się jakichkolwiek dolegliwości gdziekolwiek będziemy i cokolwiek zjemy.Myślę, że wiem jak to zrobić, tylko trzeba trochę cierpliwości.Bardzo dużo czasu zajęła mi nauka funkcjonowania organizmu jako całości, a o tym to tylko stara medycyna chińska mówi.Medycyna szkolna uważa, że w człowieku wszystko wisi na sznurku, stąd tyle specjalności i nikt nie myśli, że to ze sobą musi współpracować.

      • Qcyp pisze:

        No to działaj z tym że są środowiska nie przychylne jak i jedzenie i na to nic nie poradzisz.

  10. Lechosław pisze:

    Sie mnie zdaje że pan Zięba jest optymalnym , a to może być zupełnie nie do zaakceptowania dla środowiska nt-vaunowców (badylojadów).

Podpowiedź: aby mieć własny avatar w komentarzach zarejestruj się w serwisie Gravatar.