Nauka i technologia nowej ery – 26.01.2016

Druga część rozmowy Janusza Zagórskiego i dr Zbigniewa Osiaka z autorami Szczególnej Teorii Eteru, którymi są dr inż. Karol Szostek oraz dr inż. Roman Szostek. Linki do ich publikacji są dostępne pod adresem internetowym: www.ste.com.pl


Janusz Zagórski rozmawia z Jerzym Maslanky, autorem poczytnej książki „Od lekarza do grabarza”.


Ten wpis został opublikowany w kategorii 2. Wt: Nauka i technologia nowej ery, Archiwum audycji i oznaczony tagami , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

180 odpowiedzi na „Nauka i technologia nowej ery – 26.01.2016

  1. Tomek P. pisze:

    Bóg istnieje, musi istnieć, działa przez nas, podstawia rzeczy, wiadomości, filmy, dokumenty, kieruję się łzami, prawdziwymi łzami, które oczyszczają. Trzeba pamiętać kim się jest i kim się było w dzieciństwie,, nawet jeżeli kościoły są nie prawdziwe, to Ci co w nich byli w dzieciństwie, wynieśli to na piedestał, tą wiarę, ona nie została stworzona przeciw Bogu, mogą nie podobać się rytuały w kościele, kłamstwa czasem z braku wiedzy, ale kierują ludzi na wiarę, co zrobicie bez wiary? I to nie Wy ludzie wierzycie, tylko Bóg zsyła wiarę na człowieka, jak jej nie zaznaliście, znaczy, że nie zaznaliście jeszcze Boga. Kierujecie się wiedzą, a z wiarą wiedza też jest, można wierzyć i mieć wiedzę, z samą wiedzą, jesteście zagubieni, trzeba korzystać z każdych możliwości poznania prawdy, a wiara jest dodatkiem jedną z prawd. Którą zsyła nam Bóg jak się do niego zwrócimy. Dzięki niej jesteśmy pewniejsi, pełniejsi, jak można być duchowym bez wiary? Każdy przecież miał doświadczenie w życiu w które wierzy, że było prawdą, to już jest wiara, zesłał nam ją Pan. Wiara też odchodzi i może to nazywacie przemianą, ale po śmierci zapytają Was, czy wierzyliście? Co odpowiecie? Wierzyć jak naiwne dziecko, jest wspaniałością ! Poczuć to jak i krzywdę. Wynikającą z wiary, cudownie być skrzywdzonym… nie doskonałym, by w wierze i wiedzy stać się doskonałym, ile przyjmiecie tej wiedzy? Jak długo zwać Was będą mądrymi? Bez Boga ta wiedza jest na nic. Więc nie mówcie mi że wiedza jest ponad wiarą, bo nie jest. Nie wiecie w co wierzę tak jak ja nie wiem w co Wy wierzycie, lub co wiecie, i „wiecie”co? Interesuje mnie wasza wiara, nie wiedza. Bo jeżeli wierzycie w Boga, jesteśmy po tej samej stronie. I w Jezusa Syna jego. Zrozumiałem to przez te kilka dni, Jezus jest jedyną drogą do zbawienia, przez niego dosięgniemy Nieba, i zapytają się a zapytają się, czy wierzysz w Jezusa, że jest Twoim Panem? Co odpowiesz, ważniejsza była wiedza? tylko z wiarą sięgamy zakamarków mózgu. Bóg dał nam tą wiarę od urodzenia, i My decydujemy co z nią zrobić, gdy wyszliście z brzuszka, już byliście wierzącymi, i nie ważne rytuały czy chrzczeni, bierzmowani, zaślubieni, pochowani? bez wiary którą straciliście te rytuały nie mają znaczenia. Tylko czysty sercem, doznaje wiary, jak dziecko, to że Bóg Was jeszcze nie zabrał, to szansa, na pokochanie go, nie musicie czytać Biblii, bo tak jak ja nie umiem/ mam problemy z czytaniem, tak są niewidomi, głusi, jak oni mają doznać wiedzy, jak nie przez wiarę? Negując, że istnieje coś takiego jak wiara, stajecie się ateistami, i nie ważne czy jesteście duchowi czy duchowni, bez wiary, nie jesteście tym kim jesteście. Czym jest wiara? Wiara to uwierzyć w siebie, a POTEM W BOGA. Wierząc w siebie nie ważne ile masz lat, stajesz się dzieckiem wiary, tego chce Bóg, byś potem nauczał o nim. Dziecko wierzy w rodziców, ale jak nie ma rodziców, ktoś musi nauczyć go wierzyć w to co dobre, inaczej idzie na złą/ nieznaną/ szatańską ścieżkę, tak Szatan jest realny i to nie jest Szatan w Tobie, On na prawdę chcę zła, zniszczyć. Tak byś nie dotarł do Boga, jego sztuczki są Olbrzymie. Nawet nie jesteś tego świadomy, pokochaj Szatana, a pokochasz siebie, wtedy Bóg pokocha Ciebie a Ty Boga. Wiedzy nie można zmierzyć, ale wiarę jak najbardziej. Ja wierzę. I nie wstydzę się tego, nie wstydzę się Jezusa. NIE WSTYDZE SIĘ BOGA ! nie mam problemów by mówić, że ktoś jest ponad mną. I serio to nie znam go. i krzywdzi mnie. i nie pomaga. i złości się. ale staram się go wciąż rozumieć. i to jest niepojęte. ale gdy się starasz, on to widzi. i daje Ci szansę za szansą, a Ty jej nie wykorzystujesz, bo jesteś zbyt słaby, i masz wiedzieć, że jesteś słaby. ze kolejnego papierosa nie uda Ci się ugasić i zabijasz się, i nie robisz to w imię Jezusa. Boga… jesteś zniszczony, ale jest jedno ale… On widzi co piszesz, on widzi co dla niego robisz, on widzi, że o nim mówisz, przez co pewnie poznaje siebie bardziej, to zostanie ci wynagrodzone. i czujesz, że oddech nie ten i każdą chwilą przybliża Cię do śmierci, ale chwalisz swojego pana, nawet jeżeli nie masz wiary, to jest wiara, i może nie dowód wiary, ale próba znalezienia go, tego który jest. I kim ja jestem? gdy podążam jego wiarą, czy jestem gorszy od tych co nie wierzą? mając po swojej stronie Pana.? Nie mógłbym pozbyć się tej wiary. Nie mógłbym przestać o nim mówić, chyba, że nie będę miał już co powiedzieć. Ale wtedy przychodzi chwila jak z tym w/w filmem i znowu wierzę, że to on zrobił dla mnie. Żebym się rozpłakał, żebym podążał ścieżką wiary… tak wierzę w siebie, ale nie wiem czy w Boga, i to też jest wiara. Bo mówię nie wiem, a nie nie wierzę. Wierzę. Że kiedyś wszyscy się spotkamy… i walczę i będę walczył o to, o Was. Nie możecie być ponad tym, nie możecie być ponad wiarą… to jest wszystko. I? zachwyccie się tą wiarą, ja już nie mam sił się zachwycać, ale Wy możecie… możecie wiarą zmienić wszystko i wszystkich…. nawet mnie. A na końcu będzie rozliczone, co kto dla kogo zrobił… więc róbcie mówcie, bo coś cisza między wami… się zrobiła, nie wiem, może to czas na przemyślenia, a może Bóg chcę żebym to zauważył, żebym napisał to co piszę, że znowu Was nie ma, że znowu jesteście zamknięci w sobie, ze może nie myślicie, albo myślicie co się dzieje, dlaczego codzienność, tak często staję się nie do zniesienia, dlaczego nie mamy co mówić? Dlaczego jest cisza? Czyżbyśmy tęsknili, za kim tęsknicie, bo na pewno nie za mną, przecież jesteśmy jednością, wiele razy było to mówione, więc o co się martwicie, mówcie proszę Was swoimi słowami… to więcej niż cytaty, docinki, wiedza nawet, bez własnych słów nie będziecie zrozumiani, i ja czekam na to, aż ktoś zacznie mówić, co myśli i wcale nie o polityce, ale o Bogu, próbuje Gaja, próbuje Iza, Seja, Majestic i Qcyp, i nawet cała reszta, próba jest dobra, ale czy wiecie o czym mówicie? Czy wiecie na czym stoicie, ja jako gówniarz mogę Wam powiedzieć, to nie są zmiany polityczne, to nie są nawet zmiany duchowe, to powinny i są zmiany jak postrzega się Boga, więc o nim mówcie. O najwyższym, a będziecie zauważeni jak ja, a będą za Wami tęsknili… i myśleli o Was po kres kresów, macie być tacy jak Bóg, jak Bóg w Waszych sercach. Nie mnie oceniać, ja mówię z serca… Bóg jest dobry, mówmy o nim….. Jak widzicie Boga? Jaki był w Waszych życiach, tylko tak dacie świadectwo tego, że istniejecie, że mówicie prawdę, i że Bóg istnieje… nie nie, to nie prawda, nie chcę, jak nie jedni myślą, byście byli tacy jak ja… nie interesuje mnie to, ale interesuje mnie Bóg, dlatego chcę o nim mówić i rozmawiać z Wami, powiedzcie wprost, że polityka jest ważniejsza, a zamilczę, bo po co mam być tam gdzie nie ma zgody co do tego… więc jak widzicie Boga, to jest moje pytanie, czy potraficie, czy staraliście się chociaż wyjaśnić jego istnienie? to kluczowe tematy, i to jest ta zmiana, tego chce każdy człowiek na Ziemi, dowiedzieć się(wiedza) czy jest Bóg. lub jaki jest, więc śmiało, piszcie o nim, to nie gryzie, ja też nie gryzę, dajmy ludziom największą odpowiedz wszechczasów, co mówią nasze serca? Rozważajmy to słuchajmy się na wzajem, mnie słuchacie, ja też chcę Was słuchać, a jak na razie mówię to z przykrością, nie macie nic do powiedzenia na ten temat. I bardzo Was kocham, może po prostu tego nie wiecie… ale tylko tak poznacie siebie, zwracając się do Boga, przez narzędzie które nam dał internet, nie ma teraz większej szansy na poznanie go niż internet, chyba, że macie Boską drogę i jesteście na prawdę Bogami samymi w sobie, dlaczego mówię do Was? Ponieważ jesteście oświeceni, bardzo mądzi, mądrzejesi ode mnie, i może znacie te odpowiedzi, bo macie życia jakie macie… Czy jest ktoś niewierzący? Czy jest ktoś wierzący? czy jest ktoś z wiedzą, czy bez wiedzy? jak ja… Dlaczego temat tabu, Bóg jest zamknięty, Seja do Ciebie mówię, wiesz na ten temat więcej niż my wszyscy razem wzięci, dlaczego nie starasz się nam tego wytłumaczyć, jak na Katolik.us? zawsze tego chciałaś, taką Cię znam, dlaczego nie jesteś sobą, i zajełaś się pierdołami ! ? dobra to już jest długie, więc kończę, mam nadzieje, że wiecie o co mi chodzi… Pozdrowienia.

    • Gaja pisze:

      Tomciu To tylko małe ludzkie „ego” jest takie bądź inne , natomiast BÓG JEST JESTNOŚCIĄ , krystalicznie czystą Jestnością , która wszystko daje i nigdy nie zabiera . To tylko „ego” ocenia , krytykuje , wyśmiewa i „zabiera” innym – w tym świecie „ego” . Spróbuję teraz przypomnieć sobie piękny tekst tekst , który brzmiał mniej wiecej tak : / Nie jestem wykonawcą przeznaczenia , nie mam skąd przyjść i nie mam dokąd pojść . Jestem poza czasem i przestrzenią , ale Jestem nieustannie w tobie , jako maleńka cząstka Ogromnej Świadomej Energii. Jeżeli obudziłęś mnie w sobie , to teraz Ja budzę Ciebie /.

  2. Zielarz pisze:

    Super temat z tym eterem. Czekam na wiecej. Zawsze mi sie zdawalo ze skoro wszechswiat mialby miec jakies granice (ta czarna dziura w ktorej niby jestesmy) to musza istniec jakies absolutne koordynaty i zaden ruch nie jest tak naprawde wzgledny.
    Czy powstala jakas propozycja modyfikacji eksperymentu MM by wykryc ten eter ?

  3. Lodyga pisze:

    Proszę o wyjaśnienie mechanizmu „przerzutów „.w jaki sposób komórka nowotworowa buduje np. guz w piersi a później wędruje do kości i tam robi „dziury „?

  4. Tomek P. pisze:

    Gaju cudowna muzyczka, cała Playlista.. :-* :-* :-*

  5. vv pisze:

    …dziękuję szostkom, że nie przestraszyli pojęcia eteru i nie uciekli od niego by móc propagować swą nadal jedynie matematyczną, a nie fizyczną szczególną teorię eteru, matematycznie niby ogólniejszą od szczególnej względności,..
    … nie dziękuję im natomiast, że wzorem poprzedników, matematycznych fizyków, by nie powiedzieć fizycznych „”, w swej matematycznej fizyce pomijają co najistotniejsze fizyczność fizyki, fizykę fizyki, rzeczywistość fizyki, a stricte u nich fizyczność, fizykę, rzeczywistość eteru,… czyli kolejny matematyczny model rzeczywistości do wykazania innym matematycznym „”, oczarowanym, zaczarowanym, zaczadzonym, zahipnotyzowanym innym wcześniejszym matematycznym modelem fizyki, że są w błędzie, że ich model jest szczególnie ograniczony, że wierzący i wyznający ten model są nim szczególnie ograniczeni i ograniczani,.. dopowiem bez rozkminienia czym fizycznie jest eter, jakie są jego fizyczne własności, ..czy jest korposkułą, falą i czego korposkułą czy falą, czy jest tylko kolejnym matematycznnoduchowym bytem, ..wasze wyliczanki będą jedynie modelowymi wyliczankami pozwalającymi rozmawiać matematycznie z matematycznie ograniczonymi jakimś wcześniejszym szczególnym czy ogólnym modelem,.. ewentualnie po rozmowach, gdy będą mieli odwagę, pozwolą wam się przepakować do nowego matematycznego modelu rzeczywistośni i nim się szczególnie lub też ogólnie ograniczyć..
    … mimo wszystko dziękuję wam szostki, że w doświadczeniu m-m (morleya-michalsona) niby to wykluczającym eter z naszej umysłowej rzeczywistości,.. matematycznie wykazaliście że „c” jest const, choć tylko wyliczane średnio, bo niekoniecznie w biegu przez eter w przód do lustra i w tył od od lustra,.. że przypomnieliście matematycznym „”, że m i m w swym doświadczeniu wcale nie liczyli prędkości rozczepionych strumieni fotonów, jedynie wykazywali, że są w fazie bo nie znając fizycznej natury światła i eteru błędnie przyjęli że w eterze te dwa strumienie rozczepionego światła w biegu ziemi przez eter gdy on jest powinny być przesunięte w fazie,.. wam natomiast wyszło że średnio są równe c, .. choć w przód z biegiem ziemi, szybciej, a w tył wolniej, natomiast w poprzek biegu ziemi zarówno w pród i w tył zapewne po równo, choć wolniej niż przód i szybciej niż w tył gdy strumień fotonów biegł w przód biegu ziemi,…powiem wam że fizycznie to tylko matematycznie wam wyszło,.. bo w rzeczywistości wszystkie te prędkości światła w eterze były chwilowe i średnie są równe, i są równe const, .. zarówno strumieni biegnących w przód i w poprzek biegu ziemi, ..jak i tycz w przód do lusterka jak i w tył do lusterka,.. ale tutaj matematyka nie pomoże trzeba znać naturę światła, i naturę eteru, ..trzeba znać naturę i własności ziaren światła i ziaren eteru… fizyka naszej rzeczywistości jest jasna i prosta, nawet dziecko łatwo ją pojmie i zrozumie,.. ciemnieje i krzywi się w miarę zachwaszczania jej matematyką i liczankami,.. bo matematyczne liczanki mogą jedynie uśredniać i zwodzić tych , którzy im ulegają, na nich polegają lub też na nich już polegli,…
    …dopowiem wam szostki,..że zarówno transformacje galileusza i lorenza są prawdziwe, choć te ostatnie kompletnie nie nadają się do wyjaśnienia wyników doświadczenia m-m, mimo że matematyczni fizycy tak je wyznali , by wykluczyć eter i mnożyć matematycznofizyczne byty,.. może to być dla was trochę szokujące bo wyście w swym modelu sprzęgli zegary by w szczególnej przywrócić równoczesność, a do tego w waszym modelu lorentz z jego transformacjami jest nie tyko zbędny, ale niebezpieczny równoczesnej niejednorodności szczególności układów obserwatora w eterze i poza eterem,..
    ..co prawda wiecie już, że w zaeterowanej rzeczywistości zarówno wyrażenie e=m*c^2 jak i wyrażenie e=1/2*m*c^2 sa prawidłowe są dozwolone, choć nie znają natury eteru i świała oraz innych obiektów z nich postworzonych tłumaczycie, interpretujecie wyniki waszych matematycznych liczanek przemawiających za poprawnością tych wyrażeń umiejscowieniem obserwatora w układzie, w eterze lub poza nim,..
    …dopowiem wam jeszcze, choć wiem , że się jeszcze z tym nie zgodzicie, że poprawne są również wyrażenia:
    … e=1 w rzeczywistości bez eteru , a taki teraz również istnieje,,, nawet tutaj całkiem blisko,
    … e=c = 1*c w rzeczywistości w której jest już eter bez świateł , i rzeczywistości gdzie jest eter i światło które jeszcze nie propaguje, choć zarówno eter i już w nim wirują i rzeczywistości gdzie eter i światło nie tylko wirują, ale światło również propaguje, …te rzeczywistości również teraz istnieją z nami równocześnie choć nie tutaj,
    . .. oraz e =m*c^2=1*m*c*c, w świecie w którym obiekty rzeczywistości utkane z światła i eteru zostały obdarzone masą,. .cechą masy, ..spoczynkowej i relatywistycznej… jak będziecie chcieli to wam zgodnie z fizyczną naturą pomogę rozjaśnić wzajemne relacje miedzy nimi a eterem który matematycznie już przywróciliście do umysłów masowej, zbiorowej, stadnej świadomości, z której matematyczni fizycy go wyklęli nie mogąc poradzić sobie z wynikami doświadczenia m-m….
    …. oraz e=nowa cecha, nowe obserwable, czegoś obiektowo nowego w nowej przyszłej rzeczywistości* m* c*c*c,… to zapewne zaistnieje już za niedługo, ..prawie wszyscy do tego dążymy, .a właściwie, prawie wszyscy do tego spadają, upadają…
    …z powyższego można już wysnuć jakieś fizyczne wnioski o naturze i metrykach eteru oraz obiektów w nim i nim się objawiających….

    … i jeszcze jedno dziwi mnie szostki,…że mimo iż matematycznie już wykazaliście, że obiektowe, zobiektywizowane światło w żaden sposób „nie reaguje z eterem” w swym biegu przez eter,.. to jednak gotowi jesteście głupio zabawiać się, że fotony w biegu przez eter tracą lub zyskują na energii,.. by móc wyjaśnić zjawisko redshift’u lub blushift’u,.. gdy właściwie już wszyscy doświadczalnie, obserwowalnie, i fizycznie stwierdzili, że wyjaśnianie tych efektóe doppler’em jest błędne i daje kompletnie nierealne i nierzeczywiste wyniki…

    …mimo wszystko słowa uznania i dzięki… ale to w fizyce fizyka, a nie matematyka jest najważniejsza, ..ta ostatnia nigdy nie powinna była być i być wiodącą, ..nie tylko w fizyce…

    …miało być krótko, ..a wyszło trochę przydługo, rozwlekle i być może niezrozumiale dla większości… i proszę się nie gniewać za szostki… możecie mnie również nazywać nie tylko matematycznym debilem, gdyby to było pomocne,… nie zważam na opinie innych, tym bardziej opinie matematycznych „”, również tych zasłużonych i utytułowanych,.. coraz mniej bawią mnie te ich i nie tylko ich klocki i tasiemki …

    • SeJa pisze:

      Bo już myślałam że się nie doczekam 😛

      Ale zaraz? to Eter ma Ziarna? Fakt nie oglądałam Jeszcze odnośnego materiału, choć i mnie już tytuł wydał się dość obiecujący lecz rozsądek wziął górę. A tekst wiesz Lenistwo, komp beznamiętnie przeczytał swym jednostajnym tempem, ale wydaje się być to nie tylko zrozumiałe, a i nie powiem że, bez opadu szczęki i uśmiech od ucha do ucha ze względu również na świetny styl. Jejku jak się cieszę że masz taki stosunek do Matematycznie pogrążonych i ta liczba Człowieka w złotej proporcji? Znaczy te Szostki?

      Muszę to sobie jutro na spokojnie sama jeszcze przeczytać 😛 I nie wypomnę ze waruje od Grudnia, w końcu nie było o czym pisać. 🙂

      • Tomek P. pisze:

        He he mi też się to spodobało, i nikt Cię tu nie nazwie wariatem, sam próbowałem i nie da rady nim być 🙂 Seju teraz moja pora na warowanie, chętnie czegoś się nauczę, bo w ciszy najwięcej można wynieść ! Miłego pisania, ja waruję jak Bethowen. 😛

      • SeJa pisze:

        Wirek do Sześcianu tylko czym jest ta nowa Wartość? Częstotliwość, odległość, czarna dziura? w głowie 😛

        Pokręcone to wszystko.

      • SeJa pisze:

        e=1 mi wyjaśni z czasem, bo nie mogę prosić o nadpowiedzi. A jedynie cichutko „liczyć”.

      • Jerry Lee. K9 pisze:

        w szóstkach jest wszystko zawarte, cała matematyka
        kto ma rozum niech liczbę diabła przeliczy, liczba ta bowiem prawdziwa, a jego cyfrą jest 666.
        W matematyce nakładając na siebie cyfry od jednego do 36 wyjdzie Ci cyfra 96. 9/6 333 już przeszedłem, 6 6 6 jest zrozumiałe, tyle, że gdybym zrozumiał 6 6 6 w matematyce trafiałbym każdą cyfrę która ma zamiar się ujawnić w ruletce. A ja trafiam pierwsze 96… 😀 dojdę do tej cyfry, muszę. Tylko ruletka Szatanska gra powie Ci czym są szóstki… a ja jestem mistrzem w to i już dużo wiem, nie boję się jak kiedyś, nie mota mi się w głowie. Czarna dziura, cały Wszechświat to Matematyka… Chyba, że jak pisze kolega Fizyka??! No sam jestem ciekawy dalszej dyskusji. 😛

      • SeJa pisze:

        Tomek 🙂 Nie ma dyskusji, bo w sumie to wszystko wiadomo, już nie raz było o tym mówione. Nie ma żadnych Cyfr, więc nie ma też Liczb. A Panowie od Pana Szostaka tylko wydłużają wstążki swoich wzorów.

        Podczas gdy to wszystko jest Fala Elektromagnetyczna, we wzajemnej relacji o oddziaływaniu, tak jak i cząsteczki są z tej Fali czyli Myśli co na jedno wychodzi … …

        Dobrej Nocy 🙂

      • Jerry Lee. K9 pisze:

        Dobrej Nocy SeJa 🙂 Dziękuję. 🙂

      • SeJa pisze:

        I to jest właśnie Eter, pole czyli w sumie Świadomość, przestrzeń w Czasie…

        Nie w sensie tylko Filozoficznym, a właśnie jako Fizyka.

    • Roman Szostek pisze:

      @vv
      Czym innym jest hipoteza, że „fotony w biegu przez eter tracą lub zyskują na energii,..”, a czym innym jest efekt Dopplera.
      Chciałbym aby było tak jak napisałeś, że „już wszyscy doświadczalnie, obserwowalnie, i fizycznie stwierdzili, że wyjaśnianie tych efektóe doppler’em jest błędne”. Niestety ciągle oficjalna fizyka uznaje, że główną przyczyną poczerwienienia obiektów komicznych jest ich oddalanie się od nas.
      Reszty Twojego posta nie rozumiem 🙂

  6. Tomek P. pisze:

    Chyba, że ktoś mi powie do nogi ! To wtedy przybędę waruj, siad, turlaj się, i inne komendy będę waszym psem ok? 🙂 Hahahahahaha Hau.

    • Tomek P. pisze:

      i tak oto stałem się Psem.

      • Tomek P. pisze:

        Tomek Ty Psie niewierny ! Pies Cię…. Do nogi Psie ! Zamknij ryj Psie ! Już sobie to wyobrażam…

        Chociaż murzyni mówią do siebie Whats Uo Dog !? Oni nie mają z tym problemu…

        Dog Pozwólcie, że chociaż wybiorę sobie imię…
        Suką nie jestem…… Policjantem nie jestem…..
        Więc Jerry
        Jerry Lee. K9 🙂 to była psina dopiero…….. Heh

  7. Jerry Lee. K9 pisze:

    Hau.

  8. Jerry Lee. K9 pisze:

    Mufinka to dobre ciastko 🙂 Do herbaty !
    Leyla i Buffy to cudowne realne Psy które znam.
    Kręcone papierosy najlepiej mi wchodzą.
    Odi (Odessa) To mój ulubiony koń.
    Hania od koni napisała do mnie ostatnio Kochanie 🙂 Jest bardzo piękna i młoda, chłopaki za nią szaleją, ale jest po nieudanej miłości i bardzo cierpi.
    Grzegorz to mój nowy przyjaciel na wózku.
    Z Grzegorzem wymieniamy się Filmami.
    Dorota była ostatnio u mnie i przyniosła mi muzykę.
    Wczoraj Biegałem.
    Straciłem też wczoraj 80 zł które miałem przeznaczone na tytoń, ale mama powiedziała, że nic się nie stało i wyłoży na tytoń ze swoich.
    Już nigdy więcej nie pójdę na zastrzyk.
    w Czwartki chodzę na spotkania chorych. Pocałowała mnie ostatnio na pożegnanie jedna pani.
    Na spotkaniu podoba mi się Emila, Sylwia i Ewelina.
    A ja jak na złość Dorocie.
    Nie mogę doczekać się wiosny, lata.
    1 lutego będzie rok jak nie biorę leków.
    Chce zrobić gruntowny remont w swoim pokoju.
    Nie będę miał w tym roku na rower chyba że wpłacę znowu kasę na ruletkę
    Ruletka jest teraz bardzo prosta. Ale bida, że aż piszczy….
    Moją ukochaną Hanię (miłość) mam na Fejsbooku.
    Moich przyjaciół też.
    Na Ntv też mam przyjaciół.
    Życie jest piękne !!

    😀

  9. Jerry Lee. K9 pisze:

    Wciąż nie rozumiem tego Ubezwłasnowolnienia, chyba jestem zły pies… 😉
    zabieram się już chyba trzeci miesiąc żeby o tym poczytać, ale fiasko ! Mam ważniejsze sprawy ! Jednak kiedy idę ulicą… kiedy idę ulicą czuję że jestem inny… czasem są przebłyski, ale chyba zasłużyłem na to ubezwłasnowolnienie.. nie wolno mi się pewnie śmiać… nie wiem jak to wygląda, nie daje mi to czasem spokoju.
    Odizolowany i nie zapomnę Ci SeJa że się z tego śmiałaś 🙂 To była pierwsza moja oznaka, gdy poczułem się tak zle że sobie nie wyobrażacie… PAskudne uczucie. Jestem nikim. Psem. Lub jak ostatnio wychodziłem na dwór G*ównem.
    nie zrozumiem tego, dopiero gdy wygram w ruletkę a wygram na pewno poczuję się pewnię… Jak narazie mogę być dla Ciebie Ubezwłasnowolnionym śmieciem. Przez rodzinę, chciałaś mnie zepchnąć na dno, wypominając mi to? Mało wycierpiałem?? Potrzebne mi to?? W sumie moja wina, bo przyznałem się przed Tobą, ale nie wiedziałem, że tak to odbierzesz… może wiesz więcej o tym, może wiesz jaki to człowiek, człowiek ubezwłasnowlniony, to taki któremu zabiera się wolę? Według Ciebie? Tak bardzo chciałbym wiedzieć co miałaś na myśli mówiąc, że jestem Tylko Ubezwłasnowolniony przez rodzinę, kim jest taki człowiek? To Twoje słowa… No kim jest?? No kim?? 🙁 … Ciężko oddycham. Ciężko…. Przyjaciółko.

  10. Jerry Lee. K9 pisze:

    Zastanawia mnie porozumiewanie się ! Czy można czuć czyjeś myśli? Czy można być złończonym w jednym umyśle, jeżeli tak to w jakim umyśle jesteśmy? Moim, Seji, Izy, Gaji, Medżika, Góralka, Qcypa, Wiki, czy innym???? W moim umyśle jesteście, bo Was kocham, ale nie szarpię Waszej wolnej woli, właśnie chcę byście byli sobą, ale co ma do tego moje chcenie, nic. Taki wyścig, kto więcej o kim myśli…? Myśli dzisto SeJa wytłumaczyła !! I zgadzam się. Myśli nie mogą krzywdzić a czyny !!!!! Więc nie zagrażam nikomu, bo moje myśli są czyste !! I nikogo nie zranię, a jak ktoś poczuję się zraniony, to przeproszę, bo może nie mam tej świadomości, i nie wszystko wiem… ! Kocham Was, jest znowu pięknie !! A chciałem posmucic tej nocy, nic z tego !! 😉

  11. vv pisze:

    @Jerry Lee. K9:

    „w szóstkach jest wszystko zawarte, cała matematyka”

    …nawet nie wiesz jak bardzo masz rację, ..w szóstkach jest nie tylko cała współczesna matematyka, ale w szóstkach,.. w splotach szóstkowych zaklął się cały nasz współczesny materialny, masowy świat, ..zostaw szóstki szóstkowiczom , ..zajmij się ósemkami, splotami ósemkowymi, stań się ósemkowiczem.. wówczas masz szansę wyjść z zaklęcia, przekroczyć diabła oraz wykroczyć z jego szóstkowego świata,…

    „kto ma rozum niech liczbę diabła przeliczy, liczba ta bowiem prawdziwa,”

    ..jeżeli liczysz przepadłeś, ..bo diabeł jest mistrzem liczenia nikt go nie przeliczy, a jeżeli ktoś przeliczy stanie się nowym większym diabłem i zajmie na chwilę pusty diabelski tron..

    „ a jego cyfrą jest 666”

    … nie cyfrą a celem jest 666,.. czyli nowy, bardziej dosadny splot szóstkowy 6*6*6… a tym samym trójszóstkowy bardziej dosadny świat,… tak jak napisała seja „wirek do sześcianu .. nowa wartość” ..bardziej dosadna, bardziej masywna, bardziej zniewalająca, bardziej oślepiająca, bardziej ogłuszająca, bardziej nieczuła,.. i co ważne dla tych, co uczą się już jedynie poprzez doświadczenie i doświadczanie,…bardziej obiektywna…
    ..hej seja,.. czyżbyś zapomniała już że eter jest dyskretny, skwantowanym ziarnisty i wirkowy,.. albo nieuważnie słuchałaś dziadka i nie malowałaś,..olo słuchał, malował i nie zapomniał.. choć trudniej mu w szkole bo musi się uczyć oddzielać to co wie i rozumie od tego co w szkole mu wkładają, a czego nie rozumie, choć musi udawać że rozumie by nie zostać spałowany,.. całe szczęście , że dziadek już nie musi kończyć szkół i akademi..i zamykać się katedrą w katedrach,.. z dnia na dzień coraz wznioślejszych,…ale w świecie zaklętym przez szóstki i szóstkowiczów, duch kiedyś musi nauczyć się być lisem i nim być ..

    • Lisek pisze:

      Proszę nie obrażać lisów.

      • vv pisze:

        ….lisy mają nory i ptaki powietrzne, gniazda, …. lecz syn człowieczy nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł oprzeć,… zostaw umarłym grzebanie ich umarłych, …. i chodź

    • Tomek P. Jerry Lee. K9 pisze:

      „vv”..zajmij się ósemkami, splotami ósemkowymi, stań się ósemkowiczem.. wówczas masz szansę wyjść z zaklęcia, przekroczyć diabła oraz wykroczyć z jego szóstkowego świata,…

      Nawet nie wiesz jak bardzo masz rację i się z Tobą zgadzam, zawsze byłem z tym sam, ale myślałem już o tym i mam to w głowię, ósemki są ważniejsze, każda cyfra dla mnie jest ważna od 0 do 9 i ich połączenia, ale ósemka jak narazie to dla mnie duża zagadka, większa, od szóstek. W ruletce jest w miejscu gdzie ma najwięcej połączeń z sąsiadującymi cyframi, nie ma drugiej takiej liczby jak ósemka. I Faktycznie szóstkowy świat, jest pusty, diabelski, serce boli gdy tylko szóstki wchodzą w grę, jedynka jest bardzo ważna, ale wszystko prowadzi właśnie do szóstek, ósemka masz rację jest ponad tym !! W Ósemce znajdują się wszystkie cyfry od 0 do 9. Nawet w zerze nie znajdzie się ósemka, a w ósemce zero masz… 🙂 Pozdrawiam.

      • vv pisze:

        ..to dwuszóstkowy czas zawinąć wszystkie swoje atomy w ósemki,..a nie tylko ja powitam kolejnego dwuósemkowego..

  12. vv pisze:

    SeJa pisze:
    „e=1 mi wyjaśni z czasem, bo nie mogę prosić o nadpowiedzi. A jedynie cichutko „liczyć””.
    ..nie licz bo się przeliczysz,.. a o e=1 już pisałem przy sześcianie,.. choć może nie,.. bo by nie drażnić liczących zaklętych w katedry,..samosięocenzurowałem,..okastrowałem,..nie chce mi się wracać, ..ale chyba musiałem to mówić,..bez tego nie dałoby się przejść z sześcianu do piramidy,.. czyli od ela, poprzez illuminata to iela, już skrzywionego i ruchomego ela..

    • Gaja pisze:

      vv Iluminat / Iluminata/ jest tylko dzieckiem Próżni /pełnej potencjałów/ . Nie zwalaj na innych , bo Ty nim też mogłeś być , ale „ego” nie dopuszcza takiej możliwości na obecnym etapie 🙂

      • vv pisze:

        ..tak gaju kompletnie zniszczyłaś swoje ego,..możesz tylko miotać się z wichrami wyższej zbiorówki i możesz bez krztyny własnego rozumu, własnego widzenia, własnego słuchu, własnego czucia, rozumieć, widzieć, czuć tylko to, na co zbiorówka twój wysoki bożek ci pozwoli lub powielać tylko to na co reszta stada zbiorówki ci dozwoli,.. nie rozumiesz, nie widzisz, nie słyszysz , nie czujesz to może nie baw się psa stada zbiorówki,… po prostu i po jasnemu odpuść sobie może wówczas dasz sobie szansę odzyskać rozum , serce i siebie…

      • Gaja pisze:

        vv W cichości ducha sądzę , że to jednak nie Ty , tylko twoja podróbka , tak powszechna obecnie na forum NTV 🙂

      • Gaja pisze:

        vv Jednocześnie proszę o sprecyzowanie , czym jest wg ciebie zdrowy rozsądek ? Czy to ta ponadczasowa Świadomość , którą czerpiesz bez ograniczeń , przepuszczając przez swoje „ego” ?

      • vv pisze:

        ..no tak,.. tobie już nie starcza, by móc pojąć to modzą ci od matematycznofizcznej bezenergetycznej próżni, … a cóż dopiero pojąć co wykracza poza ramy zbiorówki, ..pozostała ci już jedynie zabawa ze zbiorówką nie matematycznofizyczną a tą niby wyższą najwyższą, zwaną dla odróżnienia czy niepoznaki przez stadnych jej poddanych, duchową,… ….tutaj jak u matematycznofizycznych, ale już bez potrzeby znajomości matematyki i fizyki wszystko co jest wymaga również obserwatora i również wszystko jest tylko gdy się je doświadczalnie czy tylko duchowo zaobserwowało … ale tutaj już wszystko jest duchową świadomością nawet fizyczne cząstki, które nim się je postrzeże matematycznie czy duchowo wirują we wszystkich kierunkach jednocześnie i biegną po wszystkich drogach wszechświata jednocześnie,… duchowa zbiorówka jest lepsza i wyższa jest bardziej wolna, nawet od potrzeby znajomości zasad fizyki, chemii czy matematyki ,..w niej można tylko brylować tylko trzeba się wyzbyć ego , a reszta sama przyjdzie,
        …pozdrówka gaju na drodze do jeszcze wyższej duchowości..

      • Gaja pisze:

        vv Jeżeli tak to z pewnością mam przed sobą Istotę nieskazitelną , czyli pozbawioną „ego ” .

      • Gaja pisze:

        vv Czy ja zakwestionowałam twoją wypowiedź ? Zastanów się trochę . Powiedziałam , że ty też mogłeś być Iluminatem.

      • Gaja pisze:

        vv Ależ ty jesteś porywczy 🙂

      • vv pisze:

        gaja:

        „Jeżeli tak to z pewnością mam przed sobą Istotę nieskazitelną , czyli pozbawioną „ego ” .”

        ..odejdź precz szatanie, ..nie kuś wysoceduchową bezegowością…
        ..broń mnie boże, …bez ego byłbym tylko bezegorobotem,.. tylko diabeł chce nieć pod sobą ludzkie bezegoroboty,… chroń mnie boże, chroń moje serce oraz chroń moją samoświadomość, …chroń dary, którymi mnie obdarzyłeś..

      • Gaja pisze:

        vv Hihihi 🙂

      • Gaja pisze:

        vv Możesz byc Wszystkim i Niczym równocześnie . To jest właśnie ta Nieskończoność .

      • vv pisze:

        gaja:
        „ty też mogłeś być Iluminatem”.

        ..to dla mnie największa obraza, …tak wielka, że trąca o zarazę, ..illuminat, ktoś kompletnie oświecony, …tak zilluminowany, że aż pyszny, ….tak pyszny, że nie rozróżnia świateł … ill, bez krztyny światła, kompletnie zilluminowany światłem lucia ..

      • Gaja pisze:

        vv To twój Bóg nie jest Wszystkim i we Wszystkim ?

    • SeJa pisze:

      Witaj vv 🙂

      Wszystko pamiętam 😛 I tak w skrócie to zaczęłam redukować wstążki do xyx tudzież t do = 1 tudzież względnie zero. Co się rozumie samo przez się e=1. I wtedy wytłumaczyłeś, pokazałeś mi tego Pierwszego Dumnie wyprężonego, innego niż wszystkie i jaśniej świecącego, jaki zapoczątkował nową modę i tak zaczął się przemieszczać wyznaczając nowe tory. I o tym kolejnym jaki zasadził się przy torach, tu zażartowałam jak snajper by zderzyć się z napotkanym innym elem , błysło hukło, posypały się dyski, ale co to? … Ja Jestem … ale to już inna część o bardziej umasowionych … Później wpadłam na synchroniczny ósemkowy taniec, dziś wiem że to była by złota proporcja, ale zapadło by się pewnie. Coś wspominaliśmy i o tym.

      No i co do truj-splotu w szóstkowym tańcu, również złotej proporcji, nie chciałam tego wyjaśniać bo tu za wiele jest zdeklarowanych Szóstkowiczów, więc napomkłam tylko że to nie cyfry więc i nie liczba i już, a raczej Graficzna reprezentacja, poniekąd obraz.

      Kiedyś rozwaliliśmy idee sześcianu, nie zważając na uwięzionych, i przyznam taką samą mam ochotę pożegnać się w pewnym sensie z Ziarnistością eteru na rzecz a choćby Prząśniczek, konsekwencji zdarzeń, torów umasowienia. Mimo iż z siebie i siebie wyrażają tkając eter, to właśnie może dla tego on sam jawi mi się obok całej swojej Relacyjności jako wirujący dysk o czym zdaje się też wspomniałeś. Patrząc nieco szerzej niż w świecie cząsteczek, to eter jest tą podstawą w jakiej energia elektromagnetyczna jak igły prząśniczek przelewając się tworzy wirki, jakie z kolei marszczą i „rzeźbią” tory w tym suknie. Gdzie jak na tafli wody patrząc płasko nakładają się te fale oddziaływań tworząc bardziej umasowione bo jest tam więcej w umasowionym uwięzionych wirków jakie wciąż oddziaływują. W sumie ilość materii jest tak wielka, że to co nazywamy próżnią jest tylko małymi pozornymi „wyrwami” bo mniej umasowione jak by w zbutwiałym materiale więc to wszystko jest pofalowane tak czy inaczej, lecz bardziej w pobliżu zbiorów umasowienia.

      To może przypominać, strukturę Gradialną lub żairnistą, ale w moim być może błędnym rozumieniu, jest tak pofałdowaną całością po jakiej cząsteczki wydają się kroczyć jak po pikselach czy falach z pozoru dziwnie się zachowując i nie wszędzie jednakowo z pozoru odmierzając czas pokonania tej drogi, bo zwyczajnie więcej się muszą nadrobić, na-wspinać i na-opadać w bardziej umasowionych, znaczy w polu oddziaływania gdzie umasowione też emituje dodatkowe fale.

      Jak myślisz? Dla czego Eter miał by być Ziarnisty jeśli nie tylko pozornie i właśnie dla tego i dla tego też, wszystko co powstaje powstaje w złotej proporcji, gdzie nie jest sobie złota bo i już, ale dla tego że materia układa się wedle wzorca nakładających się wzajemnie fal Eteru z wcześniejszych oddziaływań i pofalowań w jaj zakresie. Jak tu: https://www.youtube.com/watch?v=tI6S5CS-6JI
      i tu : https://www.youtube.com/watch?v=wvJAgrUBF4w tu: https://www.youtube.com/watch?v=KU84ckD1AcA

      • SeJa pisze:

        z Siebie i z Siebie a nie z siebie i siebie, choć może to wsjo ryba 😛

      • Tomek P. Jerry Lee. K9 pisze:

        SeJa EXTRA !!

      • SeJa pisze:

        Wiem że mógłbyś pomyśleć że odbieram Niezbywalną tożsamość wirkom i ich Tańcowi, ale przecież sama jak potrafię tańczę swój podwójnie wywinięty wiatrakowy taniec. Właśnie tak, szerzej.

        😛

      • SeJa pisze:

        Jest tam kilka błędów, nie do końca tak było w tym skrócie telegraficznym, ale jak mawiała Bacia, a mądra Kobieta „była” nie chodzi o to, chodzi o rzecz 😉

        Pomijam skawantowanie w wiecznym teraz bo to dopiero był by meksyk. A i czasem warto po-liskować 😛

        Mnie jedynie cieszy, tym bardziej jeśli z pożytkiem a nie tylko chwalą nas, ja Ciebie a Ty mnie. Że Jest ktoś taki … w co zawsze wierzyłam, ktoś kto sam myśli, jest wolny mimo katedr … uczy mnie dbałości o swoje i o słowo… … 🙂

    • vv pisze:

      seja:
      „Jak myślisz? Dla czego Eter miał by być Ziarnisty jeśli nie tylko pozornie”

      ..bo jest ziarnisty i wszystko co w nim zaistnieje i istnieje czyni ziarnistym, ..i jest dyskretny,… i dyskretnie uzgadnia i normuje wszystko co ma w nim zaistnieć i istnieć, ..i jest rzeczywisty,.. i wszystko co w nim ma zaistnieć i istnieć, czyni rzeczywistym,.. i dodam, że ziarniste może tworzyć i ujawniać tylko ziarniste,…

      „ ale dla tego że materia układa się wedle wzorca nakładających się wzajemnie fal Eteru z wcześniejszych oddziaływań i pofalowań w jaj zakresie. Jak tu: https://www.youtube.com/watch?v=tI6S5CS-6JI

      .. woda jest z eteru i jak eter jest ziarnista i jako ziaenista tworzy fale z ziarnistego…

      „i tu : https://www.youtube.com/watch?v=wvJAgrUBF4w

      ..te falowzory z ziarnistego tworzone przez oddziaływanie harmonii fal utworzonych również z ziarnistego…

      „tu: https://www.youtube.com/watch?v=KU84ckD1AcA …”

      ..jw…i dodam że ziarniste fale dźwięku skomponował i wygrywał ziarnisty na ziarnistym…

      • SeJa pisze:

        I właśnie dla tego przytoczyłam te przykłady, bo nie muszą wcale świadczyć o dyskretnej skwantowanej ziarnistości. A tym samym z góry ustalonej jak w przypadku form antropomorficznych jakiejś całości z wpisanymi mniejszymi całościami jak przecież Jest, ale czy to ziarnistość? Może kwestia nazewnictwa? bo tak subtelne że aż faliste bardziej niż ziarniste? 🙂

        Strzyżone golone z mojej strony, jeśli o Formę Antropomorficzna chodzi to tak. Masz rację. W końcu wszystko jest jakoś Sformalizowane o zgrozo, wybacz 😀 takie spostrzeżenie tylko.

      • vv pisze:

        seja:
        „W końcu wszystko jest jakoś Sformalizowane o zgrozo, wybacz ? takie spostrzeżenie tylko.”

        ..skwantowane,.. łącznie z siłami tego świata,… łącznie z duchem, który nie jest z tego świata,.. ale jeżeli chce się w nim przejawić i działać,.. to tylko poprzez ziarniste,..a jeżeli chce się w nim sam przejawić widzialnym lub ludziom niewidzialnym oraz w nim działać,.. to musi się w nim również ziarniście skwantować wg praw tego świata, wg praw ziaren eteru,… ….jednoszóstkowi, jednoszóstkowe duchy z nie tego świata, zwą to kolejne skwantowanie potopem i panicznie się tego potopu w materię, choć już dawno na potop sobie zasłużyli… ale dopóki znajdują ofiary, które pozwalają im się na sobie dowolnie pasożytować,..tak długo mogą unikać zasłużonego i nieuniknionego potopu..

      • SeJa pisze:

        Czyli zbierznie 🙂

        Taki se Duch chciał, taki se ma i do takiego się dostosowuje by się w takim przejawić 😛

        Jestem jakaś prze… coś tam umkło mi 😉

      • SeJa pisze:

        Nie jestem w formie ale wspaniale że też widzisz te różne Bańki świadomości, zwane tu Duchem? A jest też i Ponad, to wszystko.

        Nie idzie mi zbytnio pisanie muszę odsapnąć, bo dziś tak cały dzień w biegu 🙂

      • Tomek P. Jerry Lee. K9 pisze:

        Sejuś odpoczywaj, to nie są wyścigi w pisaniu i nie myśl zle o sobie, odpoczywaj i rób wszystko co kochasz 🙂 HEJ!

      • SeJa pisze:

        hej 🙂

    • vv pisze:

      seja:
      „z Siebie i z Siebie a nie z siebie i siebie, choć może to wsjo ryba ?”

      …co lub kto w tobie jest aż tak niedowartościowany i niedoceniony ,..że potrzebuje aż takiego wywyższenia… bądź dobrą i zauważalną dla siebie i wszystkiego co twoje w tobie…

  13. Wariat pisze:

    Alo, ale fajnie, pisze bo jestem na przepustce z psychiatryka. A ja no wiecie ja, nie on ja, myślałem, że tylko tam są wariaty, a tu prosze… Jak miło. Czuję się jak u siebie w domu! To znaczy w szpitalu dla obłąkanych. Jak was czytam to nie wiem, czy dzwonić po psychiatrą, a może egzorcystę?

  14. Gaja pisze:

    Stara Wiedźma Witam Wiktorię w kolejnej odsłonie , ale ciepło , ciepło , coraz cieplej 🙂

  15. Tomek P. Jerry Lee. K9 pisze:

    „vv”

    Światło jest czymś przepięknym, już to pisałem ale powtórzę, trzeba dać się naświetlić, przez Słońce i Światła sztuczne, żeby trzeba podążać za cieniami, bo jak przyjdzie czas, będziesz mógł w lini prostej spojrzeć na promień światła, a wtedy będziesz mógł podróżować nawet po Wszechświecie… to było kiedyś dla mnie łatwe i nie wiem czemu jest takie trudne, ale gdy byłem w świetle, zrozumiałem znowu całe moje życie 🙂

    • vv pisze:

      ..i światło jest piekne, ..i ciemność jest piękna,..i cień jest piękny,…i promień jest piękny,..
      … czy chcesz powiedzieć, ze już nie rozumiesz,..ciemność i cień rozumu nie zabiera, ..a światło i promień rozumu nie daje…

      • Tomek P. Jerry Lee. K9 pisze:

        Po zrozumieniu przychodzi zaduma… myśli które miałeś nie są takie same, po zrozumieniu wchodzi w grę pamięć, po zrozumieniu, są wspomnienia 🙂 Bo trwać w zrozumieniu jest niemożliwe, chociaż do tego dążę, i chcę jeszcze raz tego samego… lub nowego. Dzis jest piękny dzień ! 🙂

      • vv pisze:

        .. nie goń,.. puść,..nie trzymaj, spal,…a złapiesz i zatrzymasz..

  16. vv pisze:

    gaja:
    „To twój Bóg nie jest Wszystkim i we Wszystkim ?”

    ..jest,…ale jest cichy i w żaden choćby najmniejszy sposób nie chwali się mocarnością , boskością czy wyższością,…ma dobre i mocne ego…

  17. Tomek P. Jerry Lee. K9 pisze:

    Chwała Boża jest pięknem jego ducha. Nie jest to piękno estetyczne czy materialne, lecz jest to piękno które emanuje z jego charakteru, z tego kim On jest. Jakub 1.10 nakazuje bogaczowi, aby chlubił się „z poniżenia siebie samego”, wskazując że taka chwała nie ma związku z bogactwami, mocą czy pięknem materialnym. Chwała ta może ozdabiać człowieka lub napełniać ziemię. Jest ona dostrzegana w człowieku i na ziemi, ale nie jest ich; pochodzi ona od Boga. Chwała człowieka jest pięknem jego ducha, ale przemija i zostanie poniżona- tak jak mówi nam ten werset. Lecz chwała Boża, która objawia się we wszystkich jego cechach, nigdy nie przemija. Jest wieczna.

    • Tomek P. Jerry Lee. K9 pisze:

      Księga Izajasza 43.7 mówi, że Bóg stworzył nas dla swojej chwały. W kontekście innych wersetów, można powiedzieć że człowiek „wywyższa” Boga, bo przez niego uwidacznia się Boża chwała w takich rzeczach jak: miłość, muzyka, heroizm i tym podobnych- rzeczach pochodzących do Boga, które nosimy w „naczyniach glinianych” (2 Koryntian 4.7). Jesteśmy naczyniami, które „zawierają” jego chwałę. Wszystkie rzeczy, które jesteśmy w stanie czynić, znajdują swoje źródło w nim. Bóg wpływa na naturę w taki sam sposób. Natura objawia jego chwałę. Jego chwała jest objawiona dla umysłu człowieka poprzez świat materialny na różne sposoby, a często w inny sposób dla innych ludzi. Jedna osoba może być oszołomiona widokiem gór, a inna osoba może rozkochać się w pięknie morza. Ale to co kryje się w obu tych rzeczach (Boża chwała) przemawia do tych różnych osób i przybliża je do Boga. W ten sposób, Bóg jest w stanie objawić samego siebie każdemu człowiekowi, bez względu na ich rasę, dziedzictwo czy miejsce zamieszkania. Tak jak Psalm 19.2-5a mówi: „Niebiosa opowiadają chwałę Boga, a firmament głosi dzieło rąk jego. Dzień dniowi przekazuje wieść, a noc nocy podaje wiadomość. Nie jest to mowa, nie są to słowa. Nie słychać ich głosu… A jednak po całej ziemi rozbrzmiewa ich dźwięk. I do krańców świata dochodzą ich słowa…”

      • Tomek P. Jerry Lee. K9 pisze:

        „Teraz bowiem widzimy jakby przez zwierciadło i niby w zagadce, ale wówczas twarzą w twarz. Teraz poznanie moje jest cząstkowe, ale wówczas poznam tak, jak jestem poznany.”

      • Silikon pisze:

        „Tomek P. Jerry Lee. K9” Boga nie ma. No chyba, że przegapiłem i coś się w tej sprawie zmieniło.

    • vv pisze:

      .wówczas może być teraz i tutaj,.. czemu nie chcemy, czemu rozdzielamy i z rozdzielenia wyróżniamy wówczas,..czemu pozwoliliśmy by wówczas nas oślepiło, ogłuszyło i znieczuliło,..czemu..

      • Tomek P. Jerry Lee. K9 pisze:

        To jest błąd jaki wielu ludzi popełnia: zawierzają rzeczom ziemskim, ludzkim relacjom, ich własnej sile, talentom czy pięknie, albo dobroci jaką dostrzegają w innych. Lecz gdy te rzeczy zawodzą i upadają, co i tak w końcu się stanie (mając tylko tymczasową wartość i znaczenie), ci ludzie doświadczają ogromnego zawodu. To, co wszyscy powinniśmy zrozumieć to Bożą, ciągłą chwałę, i gdy tak płynie nasze życie dostrzegamy jej przejawy tu czy tam, w tej osobie czy w lesie, historii czy heroizmie, fikcji czy we własnym życiu. Ale i tak w konsekwencji wszystko prowadzi do Boga. I jedyną drogą do Boga jest jego Syn, Jezus Chrystus. Dostrzeżemy w nim źródło wszelkiego piękna, w niebie, jeśli w nim jesteśmy. Nic nie będzie utraconego. Wszystkie te rzeczy, które zawiodły w naszym życiu, odnajdziemy w nim.

      • Tomek P. Jerry Lee. K9 pisze:

        Skoro Bóg jest jedynym od którego pochodzi chwała, to nie pozwoli On aby chwała ta została przypisana człowiekowi, bałwanowi czy naturze. W Księdze Izajasza 42.8, widzimy przykład Bożej zazdrości o swoją chwałę. Ta zazdrość o swoją chwałę jest czymś, o czym wspomina Paweł w Liście do Rzymian 1.21-25 gdy mówi jak ludzie uwielbiają stworzenie, a nie Stwórcę. Innymi słowy, patrzą na obiekt przez który objawia się Boża chwała, i zamiast jemu wyłącznie oddać chwałę, oni uwielbienie składają względem zwierzęcia, drzewa czy człowieka, tak jakby to piękno pochodziło z nich samych. To jest podstawa bałwochwalstwa i jest czymś bardzo powszechnym. Każdy kto kiedykolwiek żył, popełnił ten grzech raz lub kilka razy. Każdy z nas „zamienił” chwałę Boga na rzecz „chwały człowieka.”

        Dlatego Chwalcie Pana !!!!!! I Wywyższajcie Go !!!!!! Ja jestem sam jak nawet nie wiem kto… I już nie mam sił słów nawet by chwalić Pana, on mi wszystko zsyła, ale powątpiewam. Bo tak mało ludzi rozumie właśnie to…. A jakże było by pięknie, gdybyśmy chwalili Pana Wszyscy Ludzie !! Nie lubię zajmować się innymi sprawami niż chwała Pana, czy tylko mnie to spotyka? Nie wiecie co powiedzieć, nie wiecie co robić, nie umiecie poradzić sobie z problem, zwróćcie się do Pana i Chwalcie Go !!! To jest bardzo istotne 🙂 Więc Chwała Tobie Panie, za moje porażki i niepowodzenia i sukcesy, to wszystko dzięki Tobie ! Dzięki Tobie jesteśmy cudem ! 🙂 🙂

      • vv pisze:

        …kto ma być w tobie poza ów czasem….

  18. vv pisze:

    ..gdzież jest bóg i gdzież jego nie ma,… gdzież jest chwała boga i gdzież jej nie ma ,… czemu nie dozwalasz bogu być tu i teraz w tobie,..czemuż nie dozwalasz chwale bożej być tu i teraz w tobie,…czemóż dopiero w ów czas…oraz kto ma być w tobie gdy nie ma w tobie boga i jego chwały..

    • Tomek P. Jerry Lee. K9 pisze:

      „VV”
      Jedyną odpowiedzią jest jestem Wariatem. I zawsze zasłaniam się tym. Ale poszukajmy głębiej…
      Nie ma we mnie chwały Bożej w tym czasie, bo ja nie jestem z czasu. Chwalcie Boga, znaczy Chwalcie mnie a ja sam będę chwalił Boga, dlaczego będę a nie w teraz? Bo martwię się przyszłością… i boje się że jak zadziałam, będę w tym sam. Znowu, to nieopisana samotność. Którą wypiłem już do dna samemu i nie chcę tego znowu, dlatego mam ograniczenia i nie ufam ludziom, Bogom. Głębiej…
      Odnajduję Boga tylko na poziomach swojego bytu. Tylko tam go widzę, chociaż wiem, że jest inny, szukam go zamiast go mieć ! Ale mam swoje powody. Chwalę go, a nie znam go, bo nie ma go we mnie? Ja się tylko zastanawiam czy jest we mnie… 🙂 Jak go rozpoznać, gdy całym sobą jestem Bogiem??? Bogiem nieudacznikiem……. Ale może taki jest prawdziwy Bóg, kto wie.. :)? Pozdrawiam 🙂

      • vv pisze:

        ..nigdy nie jesteś sam,.. zawsze i wszędzie masz przyjaciela,..który jest zawsze i wszędzie bliżej ciebie niż ty sam siebie możesz być,.. który jest tak cichy i ciebie szanujący, że sam nie złamie twojej woli, którą cię obdarzył…który tylko czeka być go zaprosił do siebie i swego świata, do swego życia,.. znasz go?,.. znasz jego imię?…

      • vv pisze:

        ..i ma wiele imion i wiele twarzy,..które wybierasz i którą wybierasz..

      • Tomek P. Jerry Lee. K9 pisze:

        Dziękuję vv Przyjacielu 🙂

      • Kurka pisze:

        No proszę to i TomPe bawi się nickami/przebiera w różne ubranka .. a tak się oburzał na innych .. a jak bebował jak tak możesz Wiktoria zmieniać nicki ja nigdy ja raz i takie tam pierdoły jak się szybko p*okazało dno buchachachaaaaaa

      • Tomek P. Jerry Lee. K9 pisze:

        Wiki mi nie chodzi o zmianę nicków !! Tylko o podszywanie się !! a To różnica 🙂 Pozdrawiam Cię 🙂

      • Kurka pisze:

        E tam blablabla .. może kiedyś poszukam w archiwum twoje wywody/oburzenie na zmianę nicków panie T.O. skleroza u pana alboco :o))))))

      • Kurka pisze:

        .. panie TePe JLeeK9 .. pozdrawiam :o)

      • Tomek P. Jerry Lee. K9 pisze:

        A co ja mogę mieć do nicków? Są po to w ntv by zmieniać ,ale Ty się podszyłąs pode mnie też, dlatego miałem Ci za złe 🙂 i się oburzałem, na zmianę nicków, bo czesto to była podszywka… Ntv ma taka nature ze pozwala na zmiane nicków, jak mógłbym sie przeciw temu burzyć :)? Takie sa zasady, podszywanie to inna sprawa, pisałem ze nie chciałbym by ktos zamiast mnie kogos obraził itd, moze pisałem tez zwyczajnie o nickach, ale miałem tego dosc, chociaz same nicki INNE mi nie przeszkdzały !! 🙂 Buziak WYZWÓL SIEBIE ! 🙂

      • Tomek P. Jerry Lee. K9 pisze:

        no dobra nie wyzwalaj 🙂 Pozdrawiam mocniej !!! 🙂

      • Kurka pisze:

        //A co ja mogę mieć do nicków? Są po to w ntv by zmieniać ,ale Ty się podszyłąs pode mnie też, dlatego miałem Ci za złe//

        Oj panie ToPe mieszadełku i insynuatorze (jakaś plaga choroba)nie podszywałam się pod ciebie!

        /no dobra nie wyzwalaj /
        wyzwalaj ??? o co ci chodzi???Qcyp tak napisał i ty też?????nie wiem co masz na myśli a insynuować nie będę .. proszę o ewentualne wyjaśnienie ale nie mieszanie :o))))))))))))

      • Tomek P. Jerry Lee. K9 pisze:

        ja zapapugowałem za Qcypem z tym Wyzwoleniem ! Nic takiego a z tym podszyciem to ktos pode mnie się podszył, ja sie wkurzyłem a Ty pod moim nickem Goldpress napisałaś, że to nie Ty pisałaś pod Goldpressem. Pamięć jako tako mam dobrą. 😛 całusek w policzek 🙂 🙂

      • Kurka pisze:

        Oj ty ty ..przyglądnij sie sobie panie mieszadełku .. ja na byle zakręcie się nie całuję ze wszystkimi .. idź do @Gaja :o)))))))))))

      • Tomek P. Jerry Lee. K9 pisze:

        U nas w bydzi wszyscy się całujemy w policzek, ale jak nie chcesz, to pocałuj mnie w ………… hahahahahhahahaha

      • Tomek P. Jerry Lee. K9 pisze:

        Przepraszam, nigdzie nie musisz mnie całować 🙂 JA też już nie będę całował 🙂

      • Kurka pisze:

        O kurka .. chciałbyś :)))) sam się pocałuj w….hihihihi

        I nie wiem czemu przepraszasz ale widać czujesz się winny albo tak dla popisu bo to modne :))))) w każdym razie ja ci nie bronię i całować i nie całować i kogo tam chcesz i w co chcesz :)))) napisałam tylko o moim podejściu do całowania wszystkich naokoło pipipi panie JeLe :))))

      • Tomek P. Jerry Lee. K9 pisze:

        Kurka nie przepraszam, bo czuje sie winny i nie dla popisu 🙂 Odrzuć tę winę w końcu, bo to kula u nogi, przeprosiłem, bo nie chciałaś być całowana „przez mnie” 😉 a oczko mogę puscić?? 😀

      • Kurka pisze:

        .. co z takim do gadania jak wszystko sobie tłumaczy na swoje kopyto .. i widać że jakoś opacznie rozumiesz tzw. przepraszanie .. nie będę wałkować spytaj mamusi :o)))))))

  19. Qcyp pisze:

    !@Kurka
    WYZWÓL SIEBIE!

  20. Qcyp pisze:

    Qcyp

    Wszak jestesmy jednym
    !!!!

  21. Qcyp pisze:

    Kurka pisze:To po co się tak rozdrabniasz?

    ABYŚMY BYLI CAŁOŚCIĄ?
    https://www.youtube.com/watch?v=t1TcDHrkQYg

  22. Izabela pisze:

    Qcyp, dla eks glanowca, biegająca w glanach 😉
    4U
    https://www.youtube.com/watch?v=kij_hHB_hyY

  23. vv pisze:

    ..wracam do szostków, do ich matematycznofizycznej teorii..
    ..i z przykrością muszę stwierdzić, że mino szumnej nazwy „szczególna teoria eteru”, nie ma w niej ani krztyny eteru, …. ich niby eter,…. to dalej jedynie matematycznofizyczna próżnia, jako novum potraktowana jako układ odniesienia, nawet nie można powiedzieć kartezjański układ, bo chłopcy z braku odwagi, czy tylko dla zachowania względności lub absolutności swych liczeń nie określili czy ich model zakłada jakiś początek .. jest gorzej, bo ich eter, układ odniesienia ich liczeń, to nawet nie czasoprzestrzeń, …wykastrowali z einsteinowskiego pojęcia czasoprzestrzeni, czas, ..czyli wykastrowali to, co było najcenniejszym u einsteina, …. sprytnie pozostawili sobie do ich nowych liczeń jedynie zwykłą geometryczną euklidesową przestrzeń, …co prawda, w miejsce wykastrowanego czasu czasoprzestrzennego, uzupełnioną o protezę czasu absolutnego, … nie mieli odwagi nie mieli odwagi nadać mu początku, … ale mieli odwagę wnieść we względność absolutny czas oraz absolutny układ odniesienia, ..niezły miszmasz …. nawet einstein w swych młodzieńczych rojeniach na ta takie cuda się nie zdobył… wychodzi, że dzięki jego chęciom zachowania prawości i uczciwości w jego względności, wywiódł pojęcie czasoprzestrzeni…
    …nie mieli chłopcy odwagi, tak na bezczelnego, wprowadzić w einsteinowską próżnię względności, absolutny układ odniesienia z absolutnym czasem, wiec sięgnęli po eter, wpierw go wykastrowawszy z wszelkiej fizyczności, …nie tylko ze sprężystości czy ciągłości, z mechaniczności, z dynamiczności, z ośrodka propagacji fal czy korposkuł elektromagnetycznych, w tym światła,.., …ale mieli już chłopcy odwagę nazwać swą teorię uogólnieniem szczególnej teorii względności,.. uogólnieniem naprawiającym jej błędy… tak jakby zbrakowane można było naprawić poprzez jego uogólnienie, ..einstein błąd niefizycznej szczególnej szybko zauważył, ale nie potrafił odrzucić tego co, go wyniosło na szczyty i przyniosło mu sławę i pochwały,..

    układ odniesienia nawet nie można uzupełniony protezę wykastrowanego z niej czasu,.. … ich próżny, w dodatku jedynie przestrzenny eter, ..to nawet nie ośrodek to krok w tył nawet do szczególnej einsteina, eisteinowską czasoprzestrzenną próżnię wykastrowali z czasu to nawet nie jestczasoprzestrzeń jak u ensteina, … już w szczególnej niezręczną matenatycznofizyczną, niefizyczną próżnię starał się traktować przynajmniej tylko, jako ośrodek propagacji maxwellowskich fal, .. a uwzględniwszy odkrycia kwantowości światła planck’a,.. przyjął je, nie odrzucił, co pozwoliło mu wyjaśnić fotonem efekt fotoelektryczny,.. i podjął próby naprawienia błedów szczególnej poprzez jej uogólnienie,.. poprzez uogólnienie próżnego ośrodka o krzywizny grawitacyjne, na których to miałyby się uginać jego fotony oraz będąc konsekwentny w względności postulował statyczność wszechświata .. nie udało się i uogólnienia nie dokończył, bo jak skrzywiać próżne i bezenergetyczne i czym w próżnym i bezenergetycznym stabilizować skrzywione,… bo we względnym, bezenergetycznym, czasoprzestrzennym, próżnym ośrodku statyczność musiałaby mu korygować stała kosmologiczna,.. którą, co prawda, potrafił wyliczyć, ale nijak fizycznie uzasadnić,… tak skutkuje nieodżegnanie się od błędów młodości,… gdy hubble traktując po einsteinowsku czasoprzestrzeń jako bezenergetyczną próżnię, błędnie odległościowo i galaktykoucieczkowo zinterpretował efekt redshiftu światła, to einstein gotów był się wyprzeć nie tylko stałej ale i względności, ..pierwszej się publicznie wyparł, drugiej nie, bo nie chciał podcinać wysokiej gałęzi na, którą go wyniosła..eistein zgodnie z prawdą i przeciwnie do uogólniających go szostków, postulował, co prawda w nie jego, a przejętym przez niego wyrażeniu,..e=mc^2 równoważność masy i energii,.. szostkom uabsolutnienie układów względności i czasu w ich liczankach zdyskwaliwikowały tę równoważność, ..bo te same liczanki względności po absolutnycm wcześniej już zdyskwalifikowały skróceniowe transformacje lorentza,..a bez nich nie ma nawet równoważności masowoenergetycznej, chyba że przy falach elekromagnetycznych, ..które nie mają masy, choć wg współczesnych matematycznofizycznych „” mają jej przeliczeniowe równoważniki, …tak to szostki rugując ze swego absolutnego uogólnienia względności lorentza cofają nas i całą fizykę do początków XVII w, do galileusza i jego transformacji,..nawet pomijając kartezjusza..a gdzie newton, maxweel, Planck i gdzie cała 20 i 21 wieczna kwantówka,..ot cała szostkowa naukowa rewolucja, … mająca ożywić trupa , którego sam twórca ze wstydem pogrzebał, co prawda z braku odwagi nie publicznie,.
    .
    ..a już kompletnie i totalnie powalił mnie szostkowy przykład długopisu z wymiennym wkładem, na uzasadnienie braku masowoenergetycznej równoważności wyrażenia e=m*c^2 lub również uprawnionego e=1/2-m*c^2 przy uwzględnianiu tylko energii masowej cząstki, bez uwzględniania sprzężonej z nią zawsze i wszędzie w naszej rzeczywistości energii eteru, …oraz żądania by za pomocą ściśle fizycznych obseroobabli takich jak: masa, energia, prędkość, pęd, przyśpieszenie, itp wyrokować, wnioskować o strukturze i chemicznych własnościach i właściwościach materii … jeżeli szostki skonstruują i pokażą mi takie wyrażenie na energię wewnętrzną określającą strukturę i właasności chemiczne związków materii, ..będące złożeniem fizycznych oraz „chemicznych” obserwobali, pozwalających na takie wnioskowanie, ..i niech te chemiczne dadzą tylko z wykładnikami potęgowymi zero,..to na kolanach prze pięć dni i nocy będę oddawał honor im i ich bezzasadnym, by nie powiedzieć bezsensownym wg mnie ich żądaniom..

    …cofam wczorajsze moje uznanie i wczorajszy mój szacunek dla szostków,.. dla ich kitu , w którym hitem miał być kompletnie bezpłciowy eter… nie znajduję żadnego praktycznego wykorzystania ich czysto matematycznofizycznego, kompletnie nie fizycznego uogólnienia,.. ..i dziwi mnie że ten niepraktyczny kitohit,.. skonstruowali i lansują praktycy, pragmatycy, być może jeszcze czynni inżynierowie,..

    ..dzisiaj po przebudzeniu, gdy ochłonąłem z wczorajszego pierwszego wrażenia, po odsłuchaniu drugiego odcina ich absolutnego uogólnienia modelu względności, przy pomocy kompletnie bezpłciowego nie fizycznego eteru, .. …chciałem jeszcze uratować, chociażby szostkowe uogólnienie dwu wyrażeń na efekt dopplera w względności, które wczoraj, przyznaję, trochę mnie oczarowało swą elegancją.. ale gdy sobie uświadomiłem, że ono również nie ma żadnego praktycznego zastosowania w rzeczywistości eteru kompletnie fizycznego rzeczywistego, dyskretneo, magnetycznego i energetycznego, sprężystego i podlegającego wielorakim odkształceniom, …który od czasu rozświetlenia naszej rzeczywistości potrafi również wirować, a od jej umasowienia dodatkowo się poruszać i rozpadać oraz zbierać cząstkowe ładunki elektryczne stając się jak fotony elektromagnetycznymi,.. gdy przypomniałem sobie szóstkowe rozróżnienia obserwatorów i źródeł, w eterze i bez eteru gdy się poruszają,.. w rzeczywistości takich r eterowych i bezeterowych rozróżnień nie ma,.. czy jeden lub drugi się porusza czy nie porusza, czy jest masowy czy niemasowy, zawsze i wszędzie jest z eteru i w eterze,… przy masowym mamy jedynie z inną metryką eteru,.. czyli co najwyżej mamy do czynienie z różnymi metrykami żródeł,.. bo obserwator zawsze będzie o metryce eteru c^2 zamkniętym w metryce c^2 gdy się porusza w obiekcie materialnym poprzez eter o metryce c, lub od razu tylko w eterze o metryce c …
    ..dość o absolutnej szczególnej względności szostków nazwanej dla niepoznaki szczególną względnością eteru

    • SeJa pisze:

      No niestety, szkoda bić pianę 😉

      Ten długopis albo to wyciąganie za włosy, tylko po to żeby się nie zastanowić dlaczego to działa i jak działa, masakra. Takie nic nie znaczące dogmatonalia ze wstążkami na uwiarygodnienie tym jacy i tak nie wiedzą, podobnie jak Panowie, co z czym się je i do czego w zasadzie by się tu odnieść, jak i względem czego. Znów tylko troszkę inaczej, wykazywanie kto mniej wie i mniej rozumie a choćby z tego co kiedyś było już niezrozumiałe i niewiadome dla kogoś. Po to by ponarzekać sobie znów, na to iż jakoś się pomija i udaje że nie ma, co też przytoczył Pan Igor W. innym dziale.

      I znów wciska się nam nowy Windows 95 na dyskietce, zimówki do Żuka i całkiem nowy model telefonu z Kapką. W ramach negocjacji, obietnic jeszcze przed wyborczych dla nowego całkiem starego? :))) 😉

    • SeJa pisze:

      A przecież jest, wszystko jak na dłoni, trzeba na prawdę bardzo, ale to bardzo nie chcieć tego uznać, a przynajmniej się zastanowić.

      I tak we wszystkich kwestiach i dziedzinach.

    • SeJa pisze:

      Tak se zagaje 😛

      ps. vv, jak tam czwarty do brydza?

    • Roman Szostek pisze:

      @vv
      Ładnie powiedziałeś o kilku sprawach i z częścią się zgadzam, ale nie z tym, że „nie mieli odwagi” 🙂
      Mieliśmy dużo odwagi. Okazuje się, że większość fizyków boi się krytyki Einsteina, tak jakby groziła za to kara śmierci (dosłownie).

      Nasza praca nie jest filozoficznym wywodem tylko matematycznym wyprowadzeniem teorii. Jeżeli czegoś nie można było wykazać, to tego dla nas nie ma, ale nie dlatego, że się czegoś boimy. Np. nie było potrzeby ustanawiania „początku modelu”. Nie ma też żadnej podstawy eksperymentalnej, na której można by się w tej sprawie oprzeć. Dlatego nie ma mowy o żadnym POCZĄTKU, ani czasowym ani przestrzennym.

      Napisałeś „ale mieli już chłopcy odwagę nazwać swą teorię uogólnieniem szczególnej teorii względności … tak jakby zbrakowane można było naprawić poprzez jego uogólnienie”. No więc można naprawić. Wyjaśniamy to dość dokładnie w którejś z tych dwóch części materiału, ale postaram się, to rozwinąć w kolejnej części, choć nie wiem kiedy to nastąpi 🙂

      Na koniec powiem tylko tyle, że jeden wzór jest lepszy od tysiąca słów. Mniej mów i więcej licz, to będziesz mniej przeżywał rozczarowań, takich jak to po przebudzeniu 🙂

  24. vv pisze:

    seja:
    „ jak tam czwarty do brydza”

    …jeszcze w ciele, jeszcze nie gotów do gry…i dziadek musi wystarczać…

    …nadal trudno o otwartego, poważnego i gotowego gracza,… nie tylko do brydża,..

    … z eterowej grze miałem nadzieję, że szostki, ..ale nadzieja nadal jest matką głupich…już miałem im zaproponować, by znaleźli astrofizyków rejestrujących widma galaktyk bliźniaczych, czyli powstałych w tym samym czasie oraz będących w tej samej odległości od astrofizyków na ziemi, rejestrujących widma ich świateł,… jednej z nich większej, mniej gęstej czyli mniej masywnej od drugiej mniejszej, … drugiej bardziej, bardziej gęstej i bardziej masywnej od pierwszej.. gdzie rejestrowane widmo tej pierwszej mniej masywnej jest mniej poczerwienione niż tej drugiej bardziej masywnej choć mniejszej,.. oraz by sobie, odlali, ulepili, wykuli pofałdowaną tarkę, jeżeli nie potrafią jej sobie wyobrazić, z dwoma wypukłościami u górnych rogów tarki,… jednym obszarowo, większym choć wysokościowo niższym drugim wysokościowo wyższym, a obszarowo mniejszym, których to centra są równo oddalone od dołu tarki oraz trzecią wypukłością u dołu tarki połażoną centralnie, całkiem mała i ledwie co wypukłą, na odwzorowanie ziemi z astrofizykami rejestrującymi widma świakeł płynące z centr górnych wypukłości,… z tym, że kołocentryczne fałdy okalające wokół wypukłości tarki są wprost proporcjonalnie wyższe, gęstsze i bardziej liczne, czyli jest ich więcej, o wyższych amplitudach i mniejszych długościach fal wokół wyższych wypukłości oraz proporcjonalnie mniejsze i mniej liczne i gęste wokół mniejszych wypukłości…a na odwzorowanie rejestrowanych fotonów by wzięli sobie dwie kuli o tej samej wielkości i i masie oraz by puszczali je sobie po fałdach, falach pochylonejj tarki, od centr dwu górnych jej wypukłości do dołu tarki,.. i sobie by pomierzali, czasy, odległości i prędkości przebiegu kulek puszczanych od centr górnych, na równej długości tarki , tej przebiegającej wskroś jej fałd,.. może wówczas pojęliby i zrozumieliby nie tylko redshifty widm..ale coś z samej natury światła i fal eteru..

    …oczywiście mogliby sobie również zmodelować stosownie pofałdowaną tarkę dla doświadczenia young’a z dwoma szczelinami i z jedną szczeliną u dołu tarki odwzorowującą ugięcia fałd, fal np. strumienia wody na takich dwu szczelinach lub jednej ..i popuszczali sobie z góry do dołu pochyłej tarki strumień, szereg np. dziesięciu kulek,.. może wówczas zrozumieliby jak niedualne kosposkuły światła mogą tworzyć falowe ruchy oraz interferencyjne obrazy za szczelinami, bez potrzeby się rozdwajania, potrajania czy poczwarniania,..że nie wspomnę o zrozumieniu kilku fizycznych własności natur światła i eteru,..

    ..ale cóż trudno o otwartych, poważnych i gotowych graczy do eteroświetlnego brydża..

    • vv pisze:

      …oraz co równie ważne,…dalliby sobie szansę poznać naturę swych pomiarów chwilowych, średnich, statystycznych po fizycznych obserwobablach, …a także dali by sobie szansę poznać naturę swych odwozrowań i liczeń oraz szansę poznania właściwych, poprawnych, zgodnych z rzeczywistością interpretacji swych matematycznofizycznych odwzorowań i liczeń..

      • SeJa pisze:

        Trzeba chcieć 🙂 Mówią bo to wygodne, nie ważne kto mówi, ale co mówi. A mają dogmaty i Nazwiska do podpórek. …

    • SeJa pisze:

      Wiedziałam że tak to jest z tymi graczami, nijako też i po sobie choć nie pretenduje nawet. Nawet nie wiem czy by mi się chciało? Jeszcze tyle do roboty, do pracy i nad sobą i tu 😛 I do doświadczania.

      Ale wiadomo, zaroi się graczami chętnymi i gotowymi już bardzo szybko, jestem o tym dogłębnie przekonana, zresztą jaki sens był by tu siedzieć gdyby nie to?
      W sumie to najtrudniej jest przebić balon przekonań i wzorców. I kiedyś pomyślałam sobie że to wspaniały gwarant, bo w końcu kiedy dostrzegą to są tak uparci że już nic ich nie powstrzyma 😀 Mam nadzieję, że też nie przedwcześnie bo wtedy kto Ich w sensie nas ludzi przed sobą wybroni? 😉

      Będzie nie łatwo, ale Negocjują 😛

      Tak, pamiętam, mi też tłumaczyłeś inne zjawisko na chustce uniesionej za środek 🙂
      Ja też jestem leniwa, ale mnie to w sumie i po co taka wiedza? Robię swoje i nie zawsze już najlepiej. Ale jednak, jak i Ciebie, kto uczył? Tak i ze mną od dziecięcych lat, sam wiesz.
      Denerwujące troszkę jest, a właściwie było by to szukanie, jakiegoś stolika do gry, kiedy zawsze się siada jako nowicjuszka do łojenia i jest fajnie, bo mogę się uczyć, ale to trwa tak krótko. Zaraz zwalniam cugle wylatując gdzieś dalej, aż poza wszelkie znośne granice. Bo jak dotąd każdy miał jakieś granice, poza jakie nie potrafił wykroczyć. I głu-piał. … więc co robić? Jest jak jest, już dawno nie szukam.

      Przepraszam ze te wynurzenia z Plastusiowego Pamiętniczka. Dobrej i spokojnej vv 🙂 I Leć Wysoko jeśli mogę tak sobie przydać, Bracie.

      A jaakoś taak wyszłło 😛 jak wyszło.

    • SeJa pisze:

      Może jet więcej tych jakich ciało nie ogranicza? Tylko jeszcze nie wiedzą jak z tego korzystać, lub nawet nie zbyt sobie to cenią?

  25. vv pisze:

    ..że nie wspomnę, o szansie poznania wartości swych i innych matematycznofizycznych modeli i teorii , którym ulegli i na nich matematyczofizycznie polegli…

  26. vv pisze:

    seja
    „Denerwujące troszkę jest, a właściwie było by to szukanie, jakiegoś stolika do gry, kiedy zawsze się siada jako nowicjuszka do łojenia i jest fajnie, bo mogę się uczyć, ale to trwa tak krótko.”

    ..nie nerwuj się, a ciesz się, że znasz siebie i że jesteś na tyle dla siebie dobra,że pozwalasz sobie być sobą… to ważne umiejętności, jeżeli nie najważniejsze..

    „Zaraz zwalniam cugle wylatując gdzieś dalej, aż poza wszelkie znośne granice. Bo jak dotąd każdy miał jakieś granice, poza jakie nie potrafił wykroczyć. I głu-piał. … więc co robić? Jest jak jest, już dawno nie szukam.”

    ..a lataj sobie i ciesz , że poznajesz i znasz swoje granice i że nasz na tyle odwagi by je bezpiecznie dla siebie i bliskich przekraczać,.. to równie ważne umiejętności jak te wyżej,.. a zgłupienie jest dobre i radosne,..nie broń sobie ich…

    …i nie zapominaj dziękować sobie za te swoje umiejętności oraz bezpieczną odwagę i uniejętność radosnego głupienia..

  27. SeJa pisze:

    No nie mogę. Okazuje się że vv miał rację, na początku eter miał strukturę przynajmniej wpadającą w sześcienną, w prawdzie też ściśliwą i rozciągliwą choć nic jej jeszcze z tego nie wytrącało, ani nie ściskało czy nie rozciągało, subtelną i skwantowaną, ale właśnie taką. Kiedy zrozumiałam obecną ziarnistość miast prostej płaskiej falowości, to i to stało się jasne, jak i tunele o różnych kształtach. Bo kiedy te fale potraktować przestrzennie, to zaczynają tworzyć przestrzenne właśnie ziarna … można by powiedzieć ze to różnice gęstości dla tego subtelne 🙂 A nie same tylko tory oddziaływań, przestrzeń już wcześniej „buczała” No trudno to opisać, ale tak to widzę mniej więcej. A chciałam tylko powiedzieć żeby nie zapomnieć.

  28. Jony pisze:

    Każdy ma coś k. do powodzenie tylko ciężko się do roboty zabrać.
    A trzeba wziąć kawałek kartki i samemu porachować. Przypomnieć sobie tabliczkę mnożenia.
    „Zawsze k. coś nie tak.” – Popek by Gang Albanii w utworze „SAMO ZYCIE”

    • SeJa pisze:

      Ale co rachować i po co jak się nie ma nawet koncepcji?

      niewiadoma * niewiadoma + niewiadoma, a weźmy se jeszcze jakąś niewiadomą dodajmy i wyjdzie nam jakaś wiadoma tylko nie wiadomo po co.
      To jak by małpie dać klawiaturę w nadziei że na hybił trafił, może ona porachuje? coś. By se porachować, klepki 😉

      Bo jeśli się nie rozumie, nie ma spójnej koncepcji jaka sprawdza się w każdym aspekcie i wyjaśnia niewyjaśnione dotąd. To nawet nie ma co rachować, no chyba że Lotto.

      • vv pisze:

        ..ostaw go, wydał wystarczające świadectwo o sobie oraz swych zdolnościach rozumienia katedralnej, akademickiej fizyki, by pojmował coś poza nią nikt nawet nie żądał,.. sam się objawił,.. z matematycznych wykazał jedynie to, że wie ie istnieje coś takiego jak tabliczka mnożenia…

      • SeJa pisze:

        Wiadomo …

        Zresztą, tak sobie ostatnio myślałam chcąc nie chcąc, o tym liczemiu, czyli wosk + knot = świeczka. Czyli wzór na knot = świeczka – wosk 😀 niezły knot, matematyka jest i nawet fascynująca, ale niestety tylko stara się opisywać pewne i nawet abstrakty. Bo jeśli by zrobić to samo z masą * prędkość światła do kwadratu = energia i do tego poprzekształcać przepis / wzór cokolwiek zgodnie z zasadami matematyki, w końcu można by tak sprawdzać poprawność 😉 To wyjdzie też knot, bo z kolei energia dzielona przez prędkość światła do kwadratu, powinna wynikować masą, i niby oki. Jednak przecież wychodzi bez skrótów to: m=m*c2/c2 czyli m=m …? :D. prawidłowo tylko co to znaczy? Mimo iż to samo można zapisać tak klasycznie by fajnie wyglądało m=e/c2 czyli e=m*c2 to jest prost, a matematyka się przelicza bo jedynie liczyć może = umiesz liczyć – licz na siebie 😉 No chyba że ktoś musi liczyć na błędy innych, to się przeliczy i przeliczy liczbę człowieka 😉

        O długopisie już nie będę pisała, bo długo nie spałam śmiejąc się z Predatora, jaki na podstawie trajektorii i propagacji fal emanacji wyliczał nie tylko trajektorie, ale i skład w postaci struktury. Nie tam żeby, wybacz kobyłka u płta ;))) ale faktycznie wkład nawet nie wypisany w części w tym akurat modelu jest plastikowy z metalową końcówką, gdzie jest przesunięty środek ciężkości, do tego ta propagacja na różnych pasmach, ciepło, rentgen, sonar, … światło w różnych pasmach i dokładnie wiadomo co i jak czyli Interakcja z otoczeniem. Ba w końcu i skwantowanie i nie ma bata, nawet wiadomo jaki kolor bo niebieski 😀
        vv ja sobie po prostu tak żartuje z tej mojej nieźle zakręconej nocki 😛 Bo przecież nie ograniczajmy się.

      • SeJa pisze:

        A gdyby jeszcze te klocki literki zastąpić cyferkami i próbować odpowiedzieć dla czego g to zawsze 9,81m/s niezależnie czy z dachu zrzucam jabłko czy lodówkę? i przyozdobić wstążkami, fajnie by to wyglądało. No nie nie powiem, nie ma się co śmiać z matematyki, ale to nie jest język obowiązujący wszędzie z zawsze i co do wszystkiego, to są tylko nasze fistaszki. Gdzie indziej są inne literki i inne ptaszki za to zeszyt z rysunkami Oliwiera wszędzie jest taki sam. A wiem to, bo nie jeden zeszyt widziałam i nie jedną kronikę i nie jedną specyfikację w nie jednej galaktyce i w nie jednym świecie. I nie jeden raz drapałam się w główkę, nie wiele rozumiejąc nawet ze swoich.

      • SeJa pisze:

        Po prostu chciałam to powiedzieć.

Podpowiedź: aby mieć własny avatar w komentarzach zarejestruj się w serwisie Gravatar.