Nauka i technologia nowej ery – 26.04.2016

Janusz Zagórskie rozmawia z Jerzym Maslanky, autorem książki „Od lekarza do grabarza”.

Jerzy Maslanky jako dietetyk, autor i zwolennik integracji nauk medycznych, dzieli się swoją wiedzą na spotkaniach autorskich, prelekcjach, konferencjach oraz w gabinetach “Maslanky Consulting”, w których zgłaszany problem zdrowotny, rozpatrywany jest indywidualnie, albowiem ten sam może mieć, i często ma, inną przyczynę.


Bogdan Skrzęta ponownie „odkrywa” przed widzami tajemnice natury, tym razem o kurkumie i piperynie oraz ich oddziaływaniach prozdrowotnych.


Ten wpis został opublikowany w kategorii 2. Wt: Nauka i technologia nowej ery, Archiwum audycji i oznaczony tagami , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

20 odpowiedzi na „Nauka i technologia nowej ery – 26.04.2016

  1. Lech pisze:

    Z innej beczki ale w ramach kategorii:
    Czyżby wreszcie przełom?
    Zespół naukowców z Uniwersytetu z Kordoby opracował baterię do samochodu , która umożliwia przejechanie 1000km na jednym ładowaniu i co ciekawe czas ładowania to tylko 8 minut.
    http://ecology.md/page/elektromobil-smozhet-proehat-1000-km-na

    • ☺seja pisze:

      pha, czego to ludzie nie wymyślą? no ale to już bardziej sensowne i bliższe wolności. dzięki 🙂

  2. wojtek pisze:

    kontynuacja stąd:
    http://niezaleznatelewizja.pl/otwarte-forum-tematyczne-21-04-2016/

    vv-…natomiast ujemny podstawowy, elementarny ładunek zdefiniowali se jako ładunek elektronu, składający się z trzech wirków górnych,.. czyli trzech kwarków dolnych… i tuta juś plosto i jaśno, bez wyśiej platopitagoreji wyśło inm , że jeden pśieś czi, je 1/3,..czyli tutaj prosto można odnieść wartość ładunkową górnego wirka,.. każdy je po – 1/3 ładunku podstawowego…
    woj: 3x-1/3= -1 Logiczne.
    vv – lewoskrętny wirek górny, jest kwarkiem.
    woj: co potwierdzasz dalej:
    vv – tylko lewoskrętny wirek górny, jest kwarkiem..
    woj: i dalej:
    vv – trój wirki są bezmasowe,..podobnie jak eter, neutrino czy foton….
    woj: wcześniej zdaje się że potwierdziłeś to co mówią katedralni że:
    – ujemny podstawowy= elementarny ładunek= ładunek elektronu = trzech wirków górnych.
    vv – trójwirki są bez masowe….
    woj:trój wirki elektryczne są bezmasowe? A co z elektronem?
    Bo wynika z tego że same trój wirki elektryczne nie maja masy ale one + neutrino=elektron już ją nabywają.

    vv – . a tak trza tak jakby mówić , że foton je złożeniem elektronu i antyelektronu,.. co juś byłoby totalną nierealną bzdulą..bo wtólne musiałoby być pielwsim,
    woj: Ale z poniższego Twojego tekstu tak wlaśnie wynia. Przypomnę że:
    vv – trzy wirki górne, o -1/3 ładunku podstawowego ujemnego, …niosące łącznie ujemny ładunek podstawowy, -1,.. czyli w górnej połówce dysku światła, kręcącą się nad fałdą dwuwiru eteru kręcącego się w lewo, kręcą się również w lewo trzy wirki, trzy kwarki dolne, każy po -1/3 ujemnego ładunku podstawowego..
    ..oraz trzy prawoskrętne wirki dolne,. czyli w dolnej połówce dysku światła, kręcącą się pod fałdą dwuwiru eteru kręcącego się w lewo, kręcą się w lewo trzy wirki dolne… no chciało by się rzec niosące ładunki o wartości po +1/3 ładunku dodatniego ładunku podstawowego, elementarnego…
    woj – czyli elektron i antyelektron.

    woj – Co to sa fałdy pojedynczego ziarna enetru?
    vv – fałdy pojedynczego ziarna eteru
    woj – czy wirki to wirki czy torusy jak je nzwała seja. Czy dwuwirek to torus?
    vv, czy możemy gadać emailowo? Tutaj to się robi problematyczne…

    • ☺seja pisze:

      woj – „czy wirki to wirki czy torusy jak je nzwała seja. Czy dwuwirek to torus?”

      w prawdzie nie do mnie ale już mi się ckniło to dopisze se 😛

      ja tylko opisałam jak z dwuwirka powstaje jajo eteru, a z naszego punktu widzenia pól jako czy pół jabłko = neutrino. jakie samo jest magnetyczne i lepkie … w moim rozumieniu. że wirki same w sobie są raczej płaskie, ale ich oddziaływania z eterem i rozkład sił magnetycznych po fałdach w sumie tak eteru już raczej nie są płaskie a torusoidalne patrząc dalej. analogicznie do pasów wanalena, w tym w większych bez-masówkach jakie się składają na subiektywną masę i tak dalej że po osiach wirowania jest to wypromieniowanie i odbijanie a raczej wypromieniowywane z przeciwnego wirka eteru … jaki jest jak by po drugiej stronie lustra… że wszystko ma struktury fraktalne z tego wynika i że sam eter ma swoją masę i jest międzywymiarowy, więc zależy na jakim stopniu subtelności i co obserwować, jeśli to co nazywamy wirkami to odpowiedz brzmi nie są torusoidalne, a jeśli ich subtelniejsze oddziaływania z przestrzenią czyli eterem to są o czym świadczą chociażby układy sił pola magnetycznego. rozpatrz tak galaktykę, jej wir wydaje się być ogromny i płaski, ale w końcu w swej małej części się załamuje do środka tworząc początek czyli pół lej tej klepsydry międzywymiarowej z czego masz wszystko inne jak wyżej… subiektywnie małe siły wielkie skutki 😉

      więc czy dwuwirki eteru, czy wirki eteru są płaskie dla oddalonego obserwatora? tak są. tym bardziej że same są bezmasowe a masowy jest eter…

      a jeśli się przyjrzeć i mniej oczywistym oddziaływaniom, to są torusoidalne, każde nawet te nano wirki.

      czemu? bo wszystko jest eterem. lżej subiektywnie bardziej niczym (bezmasowe nawet) w lżej subiektywnie bardziej czymś (mocnym i masowym eterze (przestrzeni ducha w czasie, polu świadomości)) przez jaki jak przez przestrzenne sukno przelewa się ono samo po zamyśle uzgodnień na krosnach konsekwencji istnienia w czasie i kształcie klepsydr z ogromnymi talerzami… = wirki

      tak se ja to rozumiem 🙂

      • ☺seja pisze:

        na mojego czuja 😛 tak se ja to widzę

      • ☺seja pisze:

        eter można powiedzieć jest bezmasowy, bo w zasadzie nie ma go do czego odnieść a do tego jest miedzywymiarowy (też nie upadły i też upadły). no i wszelka masa, więc i siły odśrodkowe … wynikają z jego rozwirowania, można by powiedzieć ma masę, no i w końcu tworzy wszelką masę odnosząc się tylko i wyłącznie do siebie i oddziaływań z sobą. to chciałam powiedzieć mówiąc że to on jest masowy, bardziej niż cokolwiek skoro tylko z niego i nim a innej masy nie ma i wszystko jest bezmasowe, choć subiektywnie mamy masę i …

        tak to jest z wytrychami (skrótami) eh 😉

  3. wojtek pisze:

    seja, czyli neutrino to taki jakby balon z powietrzem gdzie:
    – powietrze = nic = próżnia = pustka
    – balon = energia.
    Czyli we wszechświecie są dwie cząstki energia i nicość.
    Energia jest lekka a nicość ciężka.

    To powiedz Ty mi czemu vv się oburzył jak pisałem że grawitacja (czyli próżnia, czyli nic) nie składa się z cząstek i gdy pisałem że nie da się podzielić?
    Czemu się burzył jak powiedziałem że foton to bardziej pierwotna forma elektronu bo to z fotonu powstaje elektron?
    Rozumię że ma szczegółową wiedzę itd. itp. ale ogólniki którymi rzucałem to nadal aktualna prawda.

    • ☺seja pisze:

      nie ma nicości woj, do tego energia to potencjał… pustka też nie, powietrze tym bardziej nie. wiem żartujesz 😉

      z tymi cząsteczkami to jak z traktorem, nie można go aż tak uprościć poglądowo choćby do karoserii bo to już nie traktor, tak jak neutrino to nie tylko se pole bo tak i już a w środku se nic… bo wtedy skąd to pole?

      chyba że spojrzymy z to poza tej przestrzeni w czasie, to wtedy traktor jest subiektywny i umyślny, lub nawet go nie ma dla kogoś. wtedy nie ma o czym rozmawiać, bo traktor dla mnie / ciebie jest. 😉

      jak by się kto pytał jaki traktor, to ten traktor od kota. 😀

    • ☺seja pisze:

      woj -„To powiedz Ty mi czemu…”

      ogólnie to jak spojrzeć na nakładające się fale eteru w przekroju, jak na płaszczyznę czy na taflę wody. to one układają się w takie pola, jak by ziarna (rzuty fal) na jakich te wirki pędząc poprzez jakie pędząc jak na przykład foton wydają się mrugać. bo wirek choćby kwark ma to do siebie że jest obserwowalnym bardziej kiedy jest na dołku amplitudy tej fali (wyraźniej widać jak się patrzy tylko na jego tor liniowo) bo wszystko co się bardziej zapada z naszego punktu widzenia też jest bardziej masowe można by powiedzieć, szybciej wiruje i wydzielają się większe siły i obserwowane efekty. dla tego wszystko co mknie se przez eter, albo i eter se mknie przez to, czy fale eteru se przez to mkną wydaje się zanikać i się pojawiać, jak na pikselach monitora. wiadomo że te fale (grawitacyjne) eteru są o różnym stopniu nakładania się, oddziaływania z tymi jakie wypromieniowały większe skupiska wirków czyli masówek. im bliżej tym masówek czyli w polu grawitacyjnym tym ich częstotliwość jest większa, a im dalej tym są te fale bardziej rozwlekłe ale nadal się przecinają tworząc pola. nawiasem dla tego światło wydaje się szybciej pulsować w polu grawitacyjnym a biec wolniej bo musi się bardziej nadrobić na ciaśniejszych ziarnach eteru, bo to właśnie są wzierna eteru. gdzie wszystko pulsuje w ich rytm i ma swoją częstotliwość, w tym i materia i to co wypromieniowuje, lub samo przejawienie się oddziaływań wirków, więc i siły odśrodkowe i grawitacja też.

      a teraz przestańmy to postrzegać liniowo, i przestańmy to postrzegać tylko na płaskim przekroju jak na tafli wody, lub na płótnie czy miękkiej gumie. 🙂 a spójrzmy na te nakładające się zapadnięcia i wybrzuszenia eteru jak na bryłę przestrzennie.
      to wtedy zaobserwujemy że te fale tak się przenikają i nakładają że tworzą coś jak pokoiki, bardziej i mniej skompresowanej przestrzeni. wtedy eter, i wszelkie jego przejawy są ziarniste. owszem jest to subtelne, ale na tyle mocne, że aż foton i wszystko inne jest i nie ma jest i nie ma jest i nie ma … przejawia się i znika mam na tym punkcie bzika 😉

      tak widzę te ziarnistość 🙂

      • ☺seja pisze:

        innymi słowy też eter musi być dostatecznie skompresowany, by zaistniałe w nim wirki nabrały swoich cech dla nas. i on taki właśnie jest sobie z siebie, ale są miejsca na których słabnie, przyciemnia, rozmywa, na krawędziach ziaren. bo tam jest najmniej skompresowany i są to szczyty amplitud fal patrząc płaskim i liniowym wycinku. (nie bardzo jest co mielić i czym się przejawić, co wypromieniować by być obserwowalne) 🙂

  4. wojtek pisze:

    Pisałem też że nie ma przeważenia grawitacji jak to określają niektórzy oraz że zawsze dochodzi do jej zrównoważenia.
    Oraz że zrozumienie tego że jest to zrównoważenie nie zaś przeważenie jest wynikiem nieporozumienia między mną a vv-im.

    • ☺seja pisze:

      he 😀 ja mam wagę 😛

      spójrz 🙂 przecież samo zjawisko grawitacji jest przeważające, jest prze-warzeniem. bo sobie coś zaczyna przeważać inne dookoła ku sobie, jest też zapadaniem i wsysem. do tego jeszcze nie ważne jakie jest pole oddziaływań grawitacyjnych, ważne na jaki obiekt, bo tak zwane obiekty bezmasowe nie podlegają grawitacji. jak na przykład na ziemi mimo iż ziemia ma grawitację i to boleśnie odczuwalną dla obiektów jakie same mają cechę masy i są podatne na grawitacje. no ale to są niuanse ramion czy równań wagi 😉

      szkopuł widzisz w tym że można generować własne pole grawitacyjne, a nawet ukierunkować je jak się chce. osiągając nie tylko równoważenie już zaistniałego pola, ale nawet tak zwany ciąg przeciwny, czyli co? przeważenie. tak że coś nie tylko traci na wadze, maksymalnie do zera i trzeba by dodatkowo to czymś dopędzać. ale ma wagę o wektorze skierowanym przeciwnie do poprzedniego, se warzy znaczy w górę, albo w bok, czy w górobok, więc przeważa jak chce 🙂

      pamiętasz trampki hermesa? one mają ksidełka tylko dekoracyjnie, i do tego se możńa na nich latać jak na desce antygrawitacyjnej, a nie tylko likwidować nadwagę, nawet lama sobie wzlata 😉 dla tego ja też nie bardzo rozumiem ograniczenie możności do zrównoważania. jak wyżej, samo zjawisko grawitacji już z natury, samo z siebie jest przeważne. 😉

      a jeżeli w jakimś tr-3b mają jakieś dodatkowe dmuchawki w co nie wierzę bo są i lepsze nasze alkesze, to raczej dla tego że, nie mają możliwości ukierunkowania, a sam napęd „anty” grawitacyjny jest też mało wydajny, jednak dość by się wznieść i to jak mniemam szybko wznieść.

      jak myślisz? to ma sens dla ciebie? jestem ciekawa. 🙂

      • ☺seja pisze:

        a spójrz na ptaszki niebieskie i komary, one jakoś przeważają.

  5. wojtek pisze:

    seja, cały czas mówisz o równoważeniu.
    To co nazywasz przeważeniem, to tak naprawdę jest zrównoważeniem.
    Pomyśl dlaczego podkreślam różnicę?
    Dlaczego woj pisze zrównoważenie skoro to wygląda na przeważenie?
    Jaką różnicę to robi?

  6. wojtek pisze:

    seja, cały czas piszesz o równowadze.
    Zastanów się dlaczego nie ma przeważenia co jest powodem że cały czas piszesz o zrównoważeniu?
    Porównaj jaka jest różnica pomiędzy przeważeniem a równoważeniem?
    Zawsze dochodzi do zrównoważenia. Co wynika z takiego myślenia? Co się za tym kryje?

Podpowiedź: aby mieć własny avatar w komentarzach zarejestruj się w serwisie Gravatar.