Nauka i technologia nowej ery – 28.04.2015

Janusz Zagórski rozmawia z dr Krzysztofem Michalikiem o sieciach neuronowych, ich zasadach działania i uczenia się.


Kolejne spotkanie z panem Marcinem Łobejko, doktorantem Uniwersytetu Ślaskiego w Katowicach, z którym rozmawiał Janusz Zagórski. Główny nurt rozmowy odbiegł od tytułowego tematu, ale za to poruszona szereg uzupełniających kwestii.


Janusz Zagórski rozmawia z panią Lilianą Elmborg, autorką książki „Skuteczne terapie oczyszczające”, która dość gruntownie przebadała dostępne na rynku konstrukcje zapperów dochodząc do zaskakujących wniosków, potwierdzonych przez Laboratorium Diagnostyki Mikrobiologicznej Szpitala Klinicznego  w Lublinie.


PAZ czyli Polska Akademia Zdrowia, a w studio Prezes Zarządu Marek Wawrzeńczyk oraz wiceprezes Jerzy Hanus. Rozmowa, która poprowadził Janusz Zagórski, dotyczyła celów i działalności PAZu.

Ten wpis został opublikowany w kategorii 2. Wt: Nauka i technologia nowej ery, Archiwum audycji i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

122 odpowiedzi na „Nauka i technologia nowej ery – 28.04.2015

  1. Martin pisze:

    Ten Medikzap dla większości osób będzie niedostępny ze względu na zniechęcającą cenę. Jestem bardzo ciekawy, ile może kosztować jego produkcja. Szkoda, że taki drogi 🙁 Tata choruje na łuszczycowe zapalenie stawów i już myślałem, że znalazłem coś ciekawego, a tu klops. Na razie próbujemy zakwaszenie żołądka.
    Powinna być jeszcze jakaś demonstracja tego sprzętu… w sumie niepotrzebnie on tam leżał (może w następnej części?)

    Sprzęt jest kierowany raczej do ludzi w potrzebie, emerytek i rencistek, które pewnie skuszą się na zakup Medikzap.

    • Gaja pisze:

      Możesz podać cenę tego urządzenia , bo jakoś nie dosłuchałam ile kosztuje ?

      • Martin pisze:

        Cena nie była podana, tylko strona pod koniec filmiku http://www.medi-flowery.com/Aparat-Medikzap-zapper-c1.html

      • Gaja pisze:

        @Martin Dziękuję Ci za tę informację . Może jak ruszy większa produkcja, to cena zostanie powoli obniżona. Zdrowa konkurencja w tym zakresie , też byłaby z korzyścią dla kupujących .

      • Robert pisze:

        @Gaja – nie licz na to, że cena spadnie. Nie ma takiej możliwości. Bo nie o zdrowie ludzi tu chodzi, a o biznes. Cena elektroniki zawartej w tego typu produktach jest groszowa. Przy obecnym rozwoju elektroniki synteza dowolnego sygnału nie stanowi żadnego problemu. Krew mnie nagła zalewa, jak widzę te pełne nadziei wpisy ludzi, którzy mają jakieś problemy, a którzy odbijają się od zaporowej ceny produktu. To ma być alternatywne środowisko, ten nowy lepszy świat? Przecież to wszystko to stare dobrze sprawdzone metody. Ja nawet rozumiem Janusza, że musi jakoś utrzymywać swoją TV, tylko że miałby czyste ręce gdyby na pasku zamieścił informację „materiał sponsorowany”, albo „telezakupy mango” 😛 . Wtedy każdy wiedziałby co jest grane i nie byłoby jęku zawodu przy konfrontacji z ceną.

    • Bona pisze:

      Zapper wg dr Clark : za części w sklepie elektronicznym zapłaciłam 50 zł, młody 4 klasa tech.elektr. poskładał do „kupki” wg instrukcji książki Kuracja życia. Stosuje wg potrzeb tj. wg zaleceń dr.Huldy – czuje się pysznie. Cena 1850 zł to chyba robili Marsjanie. Pozdrawiam myślących.

  2. Gaja pisze:

    Chciałabym się dowiedzieć , jakiego typu Zapper pomógł w powrocie do zdrowia Pani Lilianie ? Czy doświadczyła ona ubocznych konsekwencji jego używania , o jakich wspomniała w swojej wypowiedzi- czyli kłopotów z dziąsłami i stanem uzębienia ? Jaka mikroflora jest nie do odtworzenia w jamie gębowej i ginie bezpowrotnie po użyciu Zappera innego typu, niż tutaj proponowany ?

    • Martin pisze:

      Podpisuje się pod pytaniem.

      • Małgorzata pisze:

        Używam zappera kupionego w Szwajcarii, czyli projektu Huldy Clark.Jest świetny, tylko jak się oczyszcza z patogenów to trzeba bardzo zadbać o wątrobę i jelita.Kłopot z dziąsłami to brak tej właśnie dbałości o oczyszczanie z tych śmieci wątroby.Polecam zwykły program na paradontozę, a jeśli po tym bolą stawy, to program na wspieranie ich.Przy tak intensywnym oczyszczaniu trzeba bardzo obserwować organizm i szybko reagować na jego „znaki”.Oczywiście wypada też zadbać o szczelność jelit.To bardzo istotna część terapi.
        Hulda Clark w swojej książce opisała sposób oczyszczania wątroby, to długotrwały proces, ale warto się postarać o troszkę cierpliwości.

    • SeJa pisze:

      Mądrze 🙂

  3. Zielarz pisze:

    Panie Krzysztofie. Czy moze polecic Pan jakas wspolczesna i aktualna literature traktujaca o doborze wielkosci i topologii sieci oraz zasad normalizacji danych wejsciowych w konkretnych praktycznych zastosowaniach ? Interesuja mnie glownie sieci uczone ewolucyjnie na zasadzie znanej po naszemu jako „nauka z krytykiem”.

    • Dzień dobry!

      Z przyjemnością podaję Panu kilka łatwiej dostępnych książek (najnowsze bywają trudniej dostępne niestety). Jak Pan wie uczenie z „krytykiem” jest szczególną formą uczenia z nauczycielem/nadzorem, ale nie wszystkie publikacje piszące o uczeniu z nauczycielem zawierają tę metodę. Proponuję zajrzeć np. do tych (opisują metodę z „krytykiem”):
      1) Hecht-Nielsen R, Neurocomputing, Addison-Wesley, Reading MA, 1990.
      2) Patterson D. W., Artificial Neural Networks, Prentice Hall, New York 1996.
      3) Zeidenberg M., Neural Networks in Artificial Intelligence, Ellis Horwood, New York 1990 (bogate omówienie metod uczenia).
      To są fundamentalne prace zwarte z tej ziedziny, powinny być łatwiej dostępne w bibliotekach naukowych. W razie czego mogę podać nowsze ale chyba nie będzie potrzeby.
      Pozdrawiam,
      Krzysztof Michalik

      • SeJa pisze:

        Tak jak mówiłam tysiąc dziewięćset czas przebijania się do obiegu wtórnego. Świetnie że, nie tysiąc siedemset. 😉

        To nie Tyczy się Pana Panie Krzysztofie, to Tylko taka Moja? schiza 😛

    • Post Scriptum:
      Ustalanie parametrów uczenia niestety często odbywa się metodą eksperymentalną, wzory matematyczne nie dają gwarancji lepszych wyników. Przykładem publikacji sugerującej „pójście na skróty” może być (nie mogę wpisać graficznie wzoru):
      Nhl = Sqrt(Nil * Nol)
      gdzie:
      Nhl – liczba neuronów w warstwie ukrytej (zaokrąglona oczywiście do wartości całkowitej),
      Nil- liczba neuronów warstwy wejściowej,
      Nol – liczba neuronów warstwy wyjściowej,
      Sqrt – funkcja – pierwiastek kwadratowy.
      Pozdrawiam

      • Zielarz pisze:

        bardzo dziekuje.

      • Witam ponownie Panie „Zielarzu” 🙂
        Widzę, że jest Pan bardziej szczegółowo zainteresowany, kilka zdań, o sprawach na które nie ma czasu w programie a są ważne ws. Pana pytania. Otóż jak pisałem wzór matematyczny jest tylko takim pierwszym przybliżeniem i nie daje gwarancji w praktyce na niski błąd epsilon (RMS). Jak wspomniałem w praktyce dużą rolę odgrywa intuicja i metoda „prób i błędów”. Wynika to m.in z tego co dalej. Muszę Panu podpowiedzieć, że poza liczbą neuronów warstw ukrytych (przy Perceptronie maks. 2, więcej nie ma sensu, często wynik sie pogarsza), na jakość uczenia mają duży wpływ inne parametry jak np. współczynnik uczenia, a także parametr tzw. momentum (jest częścią wzoru matematycznego do uczenia SSN jako jedna ze zmiennych) decydujący w uproszczeniu o gradiencie. I kombinacje tych kilku (a może byc więcej) parametrów może mieć duży wpływ. Np. mały współczynnik uczenia spowolni naukę, zbyt duży opuści (może przynajmniej) optymalne rozwiązania (to tak w uproszczeniu wpływu tego zaledwie 1 parametru). Do tego należy dodać odpowiednią mieszankę plików uczących i testujących – jeśli Pan uważnie przyjrzy się oknu uczenia w moim systemie, to zobaczy Pan tam 2 panele – uczący i testujący i błąd epsilon (warunek dokładności uczenia).
        Pozdrawiam,
        Krzysztof Michalik

      • Zielarz pisze:

        Wlasnie tej metody „prob i bledow” sie obawialem. Moja wiedza w tej materii to starsze publikacje poczawszy od Tadeusiewicza + wlasne doswiadczenia + drobne dostepne w sieci materialy. Mialem nadzieje ze od tego czasu nauka poszla do przodu i wypracowala jakas metede okreslenia ilosci neuronow i warstw uykrytch byc moze w zaleznosci od „jakos-tam-okreslonej zlozonosci informacyjnej” 🙂 okreslonego praktycznego stawianego problemu, tak by zlapac zloty srodek pomiedzy przeuczeniem a zbyt mala pojemnoscia. Wlasciwie o ile to mozna dobierac eksperymentalnie (i to przebolec) to znacznie bardziej interesuje mnie ogolna metodologia (o ile w ogole mozna taka sformulowac) reprezentowania danych wejsciowych oraz intepretowania odpowiedzi sieci w konkretnych specyficznych zastosowaniach. Blad w zalozeniach na tym etapie jest trudny lub niemozliwy do naprawienia czy obejscia poprzez manipulaje sama siecia.
        Dziekuje i pozdrawiam

      • Zielarz pisze:

        kto pyta nie bladzi podobno wiec moze wykorzytam Panska obecnosc i niewatpliwa chec do pomocy i zapytam wprost:
        Czy wejscia sieci zawsze maja postac binarna ?
        Czy jezeli chcemy przykladowo rozpoznawac czy jedna liczba jest zblizona do zadanej (trywialny przyklad) to normalizujemy liczby w zakresie w jakim dzialamy do przykladowo (0,1) albo (-1,1) i taka wartosc podajemy na pojedyncze wejscie czy tez nalezy wartosci wejsciowe zakodowac jakims stosownym kodem do postaci binarnej i podawac ta jedna liczbe na wieksza liczbe binarno-podobnych wejsc sieci ?
        Przy jednej liczbie do rozpoznawania prawdopodobnie oba podejscia beda dzialac i zmusi sie siec do wspolpracy ale jak jest ich wiecej to pierwsze podejscie zdaje mi sie byc bledem projektowym.

    • P.S.: nauka SSN – tak są nowe metody, np. stosowanie algorytmów genetycznych etc. Ale Pan pytał o liczbę neuronów, a nie one wyłącznie mają wpływ na jakość/efektywność uczenia sieci – to inny problem niż optymalizacja wag. Chciałem przekazać, że nie jedynie liczba neuronowó w warstwie ukrytej ma wpływ. Ponadto liczba warstw ukrytych może być > 1. Dodatkowo – co bardzo godne podkreślenia – ten sam problem może być równie skutecznie nauczony i potem rozwiązany z różną liczbą neuronów! Są jednak pewne konsekwencje, np. czas uczenia. Czasami > liczba neuronów, a zwłaszcza warstw ukrytych, nie poprawia błędu. SSN są oczywiście dość skomplikowanymi systemami, których parametryzacja należy do specjalistów (użyć może każdy). Stąd określenie metoda „prób i błędów” nie oznacza tu chaotycznych działań, tylko świadomie podejmowanych decyzji o zmianie niektórych parametrów. Podałem kilka z nich. I już to uniemożliwia uruchomienie sieci na zasadzie „plug & play” 🙂 Każdy problem może wymagać innego dostrojenia sieci dla np. efektywniejszej nauki. To naturalne i tak trzeba do tego podchodzić, większość programów uczących (poza SSN) też wymaga takiej czy innej parametryzacji. To są kwestie dla profesjonalistów, bo na liczbie neuronów, parametrach uczenia sprawa się nie kończy. Pojawia się np. bardzo ważna kwestia tzw. „preprocessingu” danych uczących – cały zbiór zagadnień.
      W efekcie jednak sieć zrobi czego ludzki mózg bez wspomagania nie zrobi – no np. dość dokładną prognozę itd. itd. I z dobrze wyuczonej sieci korzystać potem mogą już laicy w tej dziedzinie, oczywiście z pewnym minimum obycia informatycznego (nie informatycy).
      Pozdrawiam,
      Krzysztof Michalik
      P.S. do ostatniego pytania : Oczywiście normalizacja, skalowanie tak. Ponadto w mojej sieci istnieje możliwość podania na wejściu wartości symbolicznych (nie numerycznych)

  4. SeJa pisze:

    Aha co do zappera 🙂

    Kwestia elektrod. Walcowate a okrągłe. Fotka uzasadniająca była poglądowa, obrazująca celowo jedynie pola magnetyczne i to jak najmarniej (Kłamstwo). Gdzie nie pokazano pól elektromagnetycznych. A nie ma to nic do rzeczy, bo chodzi o prąd płynący przez ciało, więc w czym gorsza jest elektroda walcowata? Skoro Prąd i tak płynie TAK SAMO.
    Kolejna kwestia logiczna. Pani Liliana od dziesięciu lat stosowała zwykły zapper i jak Twierdzi wyzdrowiała. Po czym wykazuje że zwykły zapper może doprowadzić do powikłań i śmieci w najlepszym razie. A własny skonstruowała wietrząc biznes, później.
    No i z wykresu sinusoidalnego wynika że jest to system analogowy, co najwyżej przełączniki ma sterowane mikroprocesorowo. Nie różnie się niczym, od bądź co bądź młodszego urządzania więc lepszego od tego na jakim pani Lliana wyzdrowiała od urządzenia Pana Taratajcio na Ne 555 jakie daje bardziej kwadratową falę co Pani uznała za kluczowe. …………….. A system w pełni cyfrowy był by inny niż ten pani. To przypomina mi strojenie wkładki tylko analogowej oscyloskopem do TV kablowej.

    1800 a 200zł

    Komercha.

    Ps. nie wzięto pod uwagę kwestii wiary i założeń o czym pisała Iza z doświadczenia na gruncie laboratoryjnym. Czyli KICHA (jak kto woli). Albo równie skuteczne błoto z bagien. Serio skuteczne jak każda wiara. 😉

    • SeJa pisze:

      Taki masager z Zepteera 😉

    • SeJa pisze:

      Zresztą, pięć godzin na dobę się innymi katują tak? A po 10 minutach śmierć, tak? co wykazują badania? Proszę! Logiki 😛 Gdzie ofiary?

      Quffa normalnie mam alergię, na babcie z pomysłem na ezo biznes 😉

      • Robert pisze:

        SeJa, daj Januszowi pożyć… W jednym wątku umieścił dwa edukacyjne programy robione pewnie za free, to musiał to sobie zrekompensować jakąś emisją sponsorowaną 😛 Tylko Jerzy Zięba tu za społecznika robi i jemu naprawdę chodzi o ludzkie zdrowie, nie o biznes…

      • Gaja pisze:

        SeJa O śmierci nic nie słyszałam z ust Pani Liliany , ale może niedokładnie słuchałam ?

      • SeJa pisze:

        Gaju 🙂 To logiczne, nie że Pani Liliana tak stwierdziła w prost. Bo skoro jak stwierdziła już kilka minut używania innego niż Jej Zappera zachodzą nieodwracalne i inne szkody w organizmie, a że też koszą to co dobre. To jak też stwierdziła niektórzy się tymi innymi Zapperami katują po 5 godzin DZIENNIE pewnie nawet w domyśle kilka miesięcy jak nie lat, to oczywistym wnioskiem jest pytanie jak wiele jest ofiar śmiertelnych 😉 Przy czym Pani Liliana twierdzi że wyzdrowiała, czego nie neguje używając właśnie takiego innego i złego Zappera. A to jest co najmniej nielogiczne. Znaczy też że mija się z prawdą, skoro w kwestii faktów, to nie napawa wiarygodnością. A jeśli mówi prawdę co do szkodliwości urządzeń od innych producentów, to znaczyło by nie mniej nie więcej też że mija się z prawdą co do wkładu Zappera od innego producenta w proces swojego rzekomego wyzdrowienia. A jeśli nawet takowe miało miejsce, to bez Zappera wyzdrowiała by lepiej i szybciej skoro szkodził a nie pomagał. 😉

      • Gaja pisze:

        🙂

    • Zielarz pisze:

      1800 a 200zl
      no sam bym tego lepiej nie ujal.

      mnie zastanawia dalej kwestia realnej skutecznosci. bo badania in vitro to moze i daja wyniki ale co jak candida siedzi w srodku a prund zwlaszcza ze skladowa zmienna plynie podobno po wierzchu ? Meridiany ? a co to w koncu jest ? Mam ksiazke, mam zapper pana T. ale nie zanotowalem ani ozdrowienia ani nawet kryzysu ozdrowienczego. Moze zbyt gruboskurny jestem.

      • SeJa pisze:

        Albo zdrowy jak Koń 😀 😉

        Ale tu masz rację i faktom nie da się zaprzeczyć.

        Wiesz 🙂 wydaje mi się iż jest to kolejny dowód na niedorośnięcie do zjawiska prądu i takie podświadome przypisywanie mu cech magicznych jak u ludów pierwotnych. I stąd popyt na różnego rodzaju cudeńka z „brzęczykiem”. Przy czym nie twierdze że, to nie ma wpływu na nasze zdrowie. Podobnie acz równie powalająco brzmiały wytyczne co do cudownych garnków z blachy nierdzewnej firmy Zepter, za 15 000zł nawet. Co wskazuje na fakt, że wielu ludzi tworząc takie rynki zbytu nawet do metalu nie dorośli i samo zjawisko garnka mocno ich przeraża i przerasta zdolności pojmowania. Stąd też wrogi nieznany świat … w każdym aspekcie. No i kolejna kwestia, skąd Ci ludzie mają na takie garnki, … Ktoś musi im płacić, za jakąś wykonywaną pracę, a to już jest przerażające, jeśli sobie wyobrażę że tacy ludzie uczą dzieci, lub pracują w urzędzie, czy decydują o życiu lub zdrowiu, operują ludzi, dopuszczają leki, obsługują na przykład samolot pasażerski, czy statek wycieczkowy, lub choćby wbijają gwoździe… Program Usterka. No strach się bać.

        No i kolejna kwestia. Takie Cuda za ciężką kasę często, tak na prawdę nie są ani trudniejsze do wykonania, ani nie mają większego stopnia skomplikowania jak pistolet na wodę za 7zł. Bo chyba trudno porównać coś takiego chociażby ze śmigłowcem zabawką zdalnie sterowanym i latającym na kilku kanałowym serwo > Z biedronki za 70zł. Podczas gdy byle blaszka jeśli ma być na przykład protezą, czy kawałek gumowego odlewu kosztuje tyle że Naród musi się składać, na protezę nóżki z plastiku dla dziecka a są to sumy rzędu Setek Tysięcy za sztukę. I nikt się nie dziwi. Nie ma w tym nic niestosownego. To jak to o nas świadczy? 😉

        No cóż, złe kosmity i wroga władza utrąca ciekawsze pomysły by ograniczyć falę samobójstw w obcym nieznanym przerażającym świecie. 😉

      • SeJa pisze:

        Uwaga szokujący odnośnik, z kilkadziesiąt razy bardziej zaawansowaną elektroniką niż ta w Zapperach http://www.legolas.pl/5906664002303/Kartka-z-pozytywka-.html

        Nie biorą odpowiedzialności za ewentualne szkody 😉

      • "gUral" pisze:

        😀
        Nu ” pistolet na wodę za 7zł.” 😛 toje mUI UlUluu spszent.
        Tyn 😉 https://encrypted-tbn1.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcTYRXuPfA3Q4p2Dsa7GEUhaO_M_EIpMoeh6vzPY7JYxDyH_1Vitpj2Jx98 łod potstaf zmaistrowałem rzem sam… http://pu.i.wp.pl/k,ODQwNjkzOTQsNTExOTQwOTQ=,f,11_wA_orig.gif
        Yno eszcze pacze za komórko zy wodotryskem*

        🙂 https://www.youtube.com/watch?v=M3_1v9AphyM

    • Robert pisze:

      SeJa! Widzę że Cię fest ruszyło 😀 Mnie jednakowoż także zarówno też, tylko byłaś szybsza! 😀
      To co wymieniłaś to dalece nie wszystko jest! Powiedziałbym wręcz, że zdjęcie tej walcowej elektrody to efekt zabawy w jakimś programie graficznym, to po pierwsze. Po drugie rozwalające jest to jak pani z całą powagą opowiada o „dziurze w harmonicznych” i jak oni dzielnie tę dziurę załatali. A tylko poprawili stromość zboczy. Układ 555 ma jedno wyjście logiczne o niewielkiej obciążalności i jedno typu „open collector”, które ewentualnie może dać strome zbocze opadające, ale narastanie zależeć będzie od wartości rezystora dopiętego z zewnątrz i wypadkowej sumie pojemności w układzie. To oczywiście daje efekt taki jak pokazane na wykresie. Tylko że nic nie stoi na przeszkodzie dołożyć do tego układu stopień wyjściowy na MOSFET-cie (groszowy wydatek) i uzyskamy śliczne prostokątne zbocza w dużym zakresie obciążalności. Poza tym mocno zadziwia mnie to, że sygnał o szerokim widmie (przy idealnych zboczach teoretycznie nieskończonym) nie tłucze wszystkiego jak leci – przecież powinien działać na każdą żywą strukturę niezależnie od jej własnej częstotliwości rezonansowej. Natomiast sygnał z obciętym widmem który powinien być bezpieczniejszy rzekomo tłucze florę bakteryjną w ustach. Tak przy okazji – opowiadanie że te bakterie są nie do odtworzenia jest elementem marketingowym (faza straszenia co będzie, jeśli nie będziecie używać TYLKO NASZEGO PRODUKTU) Wystarczy przelizać się z kimś kto zappera nie używał i sprawa załatwiona. To nawet może posłużyć jako temat na podryw – coś w rodzaju „ hej laska, akurat robiłem se zabiegi zapperem i tylko ty możesz mnie ocalić” 😛 😀 😀 😀 Następna sprawa – rzekomo prąd stały przyczynia się do rozwoju tych patogenów, a prezentowany przebieg (na ile widać z niewyraźnego rysunku) zawiera offset DC o wartości ok. 2V i dopiero na to nałożony przebieg zbliżony do prostokąta o amplitudzie ok. 8V. To jak to w końcu jest? DC szkodzi czy nie? Bo nie wierzę, żeby tego offsetu nie dało się wyeliminować, jeśli jest niepożądany… 😛 Aha! Zaglądnąłem na stronę i jak zobaczyłem kabelki od miernika za prawie 40 zł za szt., które w każdym sklepie elektronicznym kupić można, to już całkiem zwątpiłem. Z tego wszystkiego to jeszcze najbardziej wiarygodny wydaje mi się Rife, ponieważ jego generator z założenia działał selektywnie. Rife opracował tabele zabójczych częstotliwości (one są dostępne) dla wielu patogenów, więc nie jest prawdą że to co napisała Hulda Clark jest jedynym opracowaniem tego rodzaju.

      • SeJa pisze:

        Oczywiście w całej rozciągłości 🙂

        Wiadomo, zawsze jest jakaś końcówka „mocy”, a generator może być na przykład programowalny na kosteczce pamięci też w miejsce NE555, koszty i tak to razem z obudową, baterią 9V, … jakimiś elektrodami to najwyżej kilkadziesiąt złotych na WYPAS, a na szybkiego i nie koniecznie ładnie to kilkanaście złotych w granicach bombonierki.

        No i wszystko to o czym napisałeś, ale faktycznie nie chciałam komplikować. A jedynie dać Ludziom alternatywne info do przemyślenia. 😉

      • Robert pisze:

        „…to kolejny dowód na niedorośnięcie do zjawiska prądu i takie podświadome przypisywanie mu cech magicznych jak u ludów pierwotnych. I stąd popyt na różnego rodzaju cudeńka z „brzęczykiem”. „ i cała reszta…
        SeJa – uwielbiam Twoje komentarze! Masz dar trafiania w sedno celnymi i zwięzłymi stwierdzeniami.
        Chciałem znaleźć opis badań który ponoć dostępny jest na stronie (może w wolnej chwili spróbowałbym powtórzyć), ale trafiłem na to http://www.medi-flowery.com/Magnezplus300-suplement-diety-p55.html i doznałem załamki. Tlenek magnezu (za 52zł) super przyswajalny przez organizm! Po prostu szok! I nawijka o jakichś rzekomych badaniach które to udowadniają… Tlenek magnezu to się na tygielki żaroodporne nadaje, ale nie do spożycia. Magnez ma tak silne powinowactwo do tlenu, że jest w stanie (podobno, nie sprawdzałem, ale zrobię to) palić się nawet w dwutlenku węgla. Więc taki związek jest już kompletnie niereaktywny i trudno oczekiwać żeby organizm miał jakąś korzyść z tego. Poza tym ta rozwalająca żonglerka procentami… 😀 😀 😀 To ja proponuję aby po prostu zjeść dziennie 300 mg wiórków magnezowych (nie na raz, w porcjach) wtedy dostarczymy wagowo 100% zawartości magnezu w dziennej dawce. To nam się w żołądku samo na chlorek przerobi. Co prawda może się przy tym trochę wodorem odbijać, więc dla palaczy niewskazane, 😀 ale poza tym spoko… 😀

    • Hower pisze:

      Wreszcie jakaś merytoryczna uwaga. Prąd płynie zarówno przez kulistą jak i przez walcowatą elektrodę, co na sobie przetestowała P. Liliana.
      I za 270, a nie 1800, dowód: http://www.altermedium.pl/zapper-info/
      Ale w sumie dobrze że jest wybór.

  5. vv pisze:

    ..i znowu u marcina, ..cdn… opowieści zakończonej w dziewiątej części wideo ze zbyszkiem o kulisach teorii względności..

    ….zapalił papierosa .. iele budowniczowie, ..od dawna miał z nimi na pieńku, ..nie tylko z nimi ale również z ich sługami merkuriuszami i zwycięzcami, ..kiedyś dawno temu i on bawił się w zwycięzcę, ..to przez te swoje zabawy, musiał tu powracać, ..musiał odczuć na sobie smak lauru za służbę budowniczym w budowie lepszego, w budowie idealnego,…. musiał odczuć na sobie gorycz i smród lauru za pomysły budowanej tyranii demokracją…za idee ganiania za ideami i idealnym, …za niezwykłym, wyższym, jaśniejszym, głośniejszym, bardziej lotnymi i bardziej skomplikowanym. …miast uznania zwykłego, prostego, jasnego oraz cichego jest,…miast zwykłej prawdy, zbyt prostej, zbyt jasnej i zbyt cichej, a przez to nie godnej wieńców i pomników ….,.. tak on też był sprzedawczykiem, … niewiele zabrakło, by stał się pasożytem ..długo trwało nim zrozumiał, że kamienne oczy nie płaczą mimo, że już chcą, ..że ci pyszni budowniczowie, a już teraz tylko smrodliwi siewcy swych strachów po prostu, po jasnemu i naj zwyklej się boją,.. że śmierdzą, że cuchną swym strachem,… że przegrali,… i to już na samym początku, u zarania oraz że wciąż i nadal przegrywają, mimo mnożenia swych zwycięstw, mimo coraz bardziej wymyślnego i bardziej wykwintnego skrzywiania tego, co jest, ….jest, które było, jest i będzie, ..że muszą już tylko coraz więcej smrodzić, by móc istnieć, by budować i by straszyć, nie tylko siebie… że ich usłużne sługi muszą wśród zwycięzców i zwyciężonych z coraz większym uporem lansować ich skrzywienia, ich zaciemnienia prostego i jasnego, że muszą coraz głośniej i coraz sprytniej lansować ich skrzywienia ich i ich strachy,…by w nowym ich świecie móc budować nowe oraz utrzymywać stare obiekty, obiektywne i obiektywnie , w tym ich prawdy, obiektywne i obiektywnie…że w ich świecie nie jest jasne i proste, ..że nic nie jest takie, jakie jest,…że to, co w nim jest, nie jest, takie jakie jest, …że to, co w nim jest nie jest takim jakim się wydaje, że jest…. że wszystko jest takim, jakim wydaje się, że jest lub że nic nie jest takim, jakim wydaje się, że jest,…długo trwało nim pojął po, co przybył do tego ich świata ten, co uzdrawiał i rwał kłosy w szabat, ..ten który zadawał się z dziećmi i ze zwyciężonymi, z prostakami i z celnikami… ten, który mówił przegranym skrzywionym i zaciemnionym, że mimo swego skrzywienia i zaciemnienia, że mimo swego ugrzęźnięcia w swym pokręconymi pokrzywionym miejscu i czasie, mają nadal porosty i jasny dostęp do prostego i jasnego, dostęp do swego bezczasu i bezmiejsca,..że nawet w najbardziej pokręconym i zakrzywionym, nie ma nic ukrytego, co by nie było ujawnione, co by nie było jawne proste i jasne ,..nawet jeżeli to jawne i mające być ujawnienionym się uprzedza i przykrywa jakimś swoim okrojonym przedujawnieniem .. czym mocno naraził się budowniczym, a jeszcze bardziej ich licznym wiernym i usłużnym sługom, wszelkiej maści merkuriuszom oraz wszelkiej maści zwycięzcom… tak bardzo, że oni go uśmiercili,.. z własnej nieprzymuszonej woli, .. dla pochwał i laurów, ..uśmiercili go na ich własną krew i ich własne kości, na krew oraz na krew i kości ich dzieci.. krwiopijcy i kościeje, ..długo trwało nim scit’ał, …że jest, jest zawsze i wszędzie tylko takie, jakie jest,…że skrzywienie jest tylko takie, jak się dotychczas i dotychmiejsc skrzywiło, ..że ściemnienie jest tylko takie jak się dotychczas i dotychmiejsc ściemniło, ..że budowniczy, to wiedzą,… że ta wiedza, to jest ich największy ból i największy strach,.. bo to ból i strach ich przegranej, ..że mogą jedynie nadal skrzywiać i ściemniać to, co jest … że to, co jest, jest tym, czym wydaje się, że jest … lub że, to co jest, nie jest tym, czym wydaje się, że jest, ..że jest, że to, co jest, jest niepoznawalnym i nieosiągalnym, .. że jest, że to, co jest, jest niewidzialnym, niesłyszalnym, niewyczuwalnym i tak skomplikowanym, tak pokrzywionym i tak zaciemnionym, że tylko ich jaśni spece potrafią je dotknąć, obliczyć i objaśnić, ich specjalnymi i bardzo skomplikowanymi narzędziami oraz oprzyrządowaniem ..że jest, i to, co jest, jest nielogiczne, absurdalne i nieuchwytne oraz że nie można się na nim i na nich opierać ani oprzeć, ..długo trwało nim poznał i przejrzał, przesłyszał i przeczuł tych budowniczych wież, wierz i piramid ,…nim poznał ich sługi budujące im ich wieże, wiary i piramidy…nim poznał ich wieże, wiary i piramidy,…nim nauczył się nie ulegać im, ich wieżom, ich wiarom, ich piramidom oraz ich mocno strasznym, mocno grzęznącym i mocno śmierćdzącym nagrodom i nagrobom…

    ..dobrze, że wróciłeś oliwierku,..oliwierze..dziadku możesz nawet przezywać mnie olesiem…ja już wiem kim jestem…aleś ty oleś jesteś przemądrzały ..kto cię tak zmądrzył, ..ja sam dziadku, ..ja sam, ..dziękuję ci, .. .dobrze ująłeś i dzięki ci, za to oleś, ..i buduj siebie oraz buduj w sobie mocną świątynię dla swego dobrego, cichego i słabego boga, ..dziadku chyba się pomyliłeś, ..dla swego dobrego, mocnego boga, zarówno w głośności jaki działaniu….nie oleś, słabego i cichego boga, …bo on dając ci wolę ,.. twoją wolną wolę musiał tym samym ucichnąć, ….a oddając ci wszystkie swoje boskie mocne moce, w tym mocne moce budowania, również budowania swych mocy, …musiał stać się i pozostać słabym, choć nie bezmocnym, ..jego słabość to taki jego ukłon wobec ludzi oraz tego, co budują i wybudowali korzystając z danych im jego boskich mocy oraz ze swej wolnej woli….bacz więc oliwierze, byś swych boskich mocnych mocy nie oddał, za świecidełka, na służbę innym budowniczym, by zbudowali tobie czego nie chcesz i nie chciałeś…bacz byś nie budował innym budowniczym ich świątyń, ich wież, ich wierz i ich piramid,.. bacz byś nie budował innych, miast budować siebie i swoją moc, …miast budować mocnego siebie i w sobie swoją mocną świątynię dla swego dobrego, cichego i słabego boga, który oddał nam wszystko, co miał najcenniejszego.. i oddał nam darmo, bo nas tak sobie a’priori polubił i umiłował… już u naszego zarania, ….już przed naszym pierwszym zaświeceniem…że wspomnę, że my ludzie zawsze budujemy i budowaliśmy drogo, bo zawsze z siebie i swojego, ..również to i szczególnie drogo, co ludzie budują z siebie w służbie innym co budują w ich coraz nowszym i coraz wspanialszym świecie, a szczególnie w tym wspólnym coraz wspanialszym i coraz nowszym …wiec oliwierze bacz mocno, ..co budujesz,.. gdzie budujesz,.. komu budujesz… i za co budujesz…
    ..teraz oliwierze spokojnie możemy zacząć omawiać budowy zilluminowanych ieli w ich ciemnym nowym świecie.. ich świetlne budowy, w tym również te czarne jak eter ,… choć tak jak eter czarne zawsze ich jasnym światłem zbudowane…
    …nie trwało długo jak wśród ieli poruszających się postępowo narodził się pomysł, by spróbować zderzeń z innymi ielami, . . ciekawiło ich co się wówczas z nimi stanie…….dziś trudno rozstrzygnąć, czy był to świadomy pomysł któregoś ieli z centrum, …czy inspiracja budowniczych rozniesiona wśród zwycięzców przez merkuriuszy .. czy czysty przypadek, bo ieli po centrum kręciło się wiele, …….próbowali wszelkich sposobów, lecz z próby na próbę, ich coraz bardziej świadome próby zderzeń z innymi ielami z boku, pełzły na niczym ..i to niezależnie, który z dwunastu ieli próbował uderzyć którego, czy byli to uderzający o dyskach położonych i kręcących się współmiernie z dyskami uderzanych, ….czy też o dyskach położonymi i kręcącymi się niewspółmiernie z dyskami uderzanych ….oraz niezależnie od kąta próby uderzenia z boku, ..mniej lub bardziej prostopadłego,.. gdy już miały się zderzyć, zawsze i wszędzie, wymijały się, niekiedy nawet rozkręcając nowe wiry, jeżeli stare nie pasowały do ich się minięcia,
    …. już rozniosło się po centrum, że w ich nowym świecie nie jest możliwym zderzyć się z innymi ielami,.. gdy jeden wnikliwy i ryzykant wpadł na pomysł, by wpaść na stary tor i biec nim, aż do czasu i miejsca, gdy i gdzie napotka lub też nie napotka iela biegnącego po tym samym starym torze, lecz w kierunku przeciwnym niż on, .oli, .mówię ryzykant, ..ale ryzyko wypadnięcia z centrum było niewielkie i coraz mniejsze, … ryzykantów w centrum, którzy podchwycili pomysł wnikliwego było wielu i coraz więcej, a torów biegnących prosto w nicość stosunkowo coraz mniej…
    … i już bardzo niewiele czasu upłynęło, gdy na jednym torze w jednym miejscu spotkały się iele o dyskach położonych prostopadle i kręcących się przeciwnie, ..w innych przypadkach iele biegnący na jednym starym torze w przeciwnych kierunkach, nadal mijały się rozkręcając sobie, tuż przed ich spotkaniem się, nowy prosty tor po, których biegły dalej w przeciwnych kierunkach oddalając się od siebie, ..po rozkręconym nowym torze, mniej lub bardziej prostopadłym do starego, zależnie od kąta współmierności czy niewspółmierności położenia i kręcenia się dysków, tych ieli, którzy zaryzykowali spotkać się i zderzyć na jednym ze starych torów swym oraz zależnie od krzywizny toru, w miejscu i czasie, w którym doszło do spotkania, lecz nie doszło do zderzenia….
    ..i gdy ci się spotkali i zderzyli się ze sobą, …mocniej zabuczało, mocniej zajaśniało do tego zajaśniało światłem o innej barwie niż była dotychczas, …i z tego mocniej, na tym samym torze, jeżeli przyjąć, że pierwsze mocniej w świecie ieli odbyło udziałem iela o dysku w pozycji horyzontalnej miast dwu ieli wyjechał tylko jeden iel, o mniejszym dysku, bardziej buczący, bardziej jasny oraz w innym, niż wszyscy kolorze,. podążający w kierunku, w którym przed zderzeniem biegł iel o dysku w pozycji horyzontalnej.. przy innych ułożeniach dysku iela, którego dysk był w pozycji bardziej zbliżonej do horyzontalnej niż drugiego, ten nowy kolorowy iel rozkręciłby nowy tor w mniej lub bardziej w prawo lub lewo o dawnego toru, zależnie od kąta ułożenia bardziej horyzontalnego dysku względem płaszczyzny sprzężenia eteru przez, który biegły na spotkanie oraz zależnie od kierunku obrotów światła bardziej horyzontalnego dysku… wygrany iel prócz innego koloru jaśniał z mocą dwukrotnie większą niż miał przed zderzeniem,..
    …teraz już wiesz oliwierze jak powstał kolor,…tak tęcza, ..wtedy poznał dziadka,…,nie, nie.. znał go już wcześniej, wiedział, że jest, że dziwakiem, który przesiaduje pod dębem i pali papierosy,… że przegrał życie….ale to wówczas pierwszy raz z nim rozmawiał,…przypomniał sobie, jaki zawiedziony,.. jak szedł przez łąkę i rozmyślał, było po burzy i nogi miał mokre, ale on na to, nie zważał…iza, jego starsza siostra, przyjechała na weekend majowy z mariuszem, jej pierwszym narzeczonym, …kilka lat starszym od niej, którego poznała na studiach,.. studiowała romanistykę, ..on był fizykiem, ..jądrowym,.. gdy to mówił dziwnie się uśmiechał,.. dużo gadał o swojej pracy i o sobie, ..mamie się to nie podobało, .. była bardzo podniecona i dużo przygotowywała się, gdy iza poinformowała, że przyjeżdża z narzeczonym, ..gdy wyjechali mówiła, że on nie dla niej, ,..że nie życiowy, zbyt odleciany, chodzi z głową w chmurach,…ciekawe, że dziadek tak jak mama często tak określa ludzi.. fakt, gadał i gadał, ale jego ciekawiło, co mówił, ..że nic nie jest takie, jak wygląda,… że, wszystko, co widzę składa się z małych kulek, które nim zobaczę są zarówno kulkami i falami,…podobnymi falom na wodzie. .a jak je już zobaczymy, to stają się tylko kulkami, . to samo jest z wszystkimi rzeczami na świecie, które zobaczyłem i widzę, ..tak jest również z kotem w pudełku, który nim go zobaczymy, to jest w pudełku i zarazem go nie ma, ..że to nasze otworzenie pudełka oraz zobaczenie decyduje czy on w nim będzie czy nie, ,..gdy powiedziałem mu, że kiedyś znalazłem małego kota na drzewie, bo miałczał i on na nim był nim go zobaczyłem, .. oraz że małe kotki są brzuszku kotki nim kotka ich urodzi i zobaczy,…to się zmieszał i powiedział, że to tylko taki przykład, a wszystko zrozumiem, gdy dorosnę i pójdę na studia, ….mama gdy byłem mały i gdy nie potrafiła odpowiedzieć na moje pytania, też tak mówiła, że wszystkiego dowiem się w szkole, ..jestem już w piątej klasie zaraz będę w szóstej, a dowiem się dopiero na studiach…. trzeba znowu długo czekać.. chodź, ogrzejesz się … usłyszał, ..zobaczył go, siedział przy małym ognisku i grzał ręce,.. chodź, osuszysz nogi i ogrzejesz się.. usiadł obok niego na okorowanej grubej kłodzie która robiła za ławkę, ..milczeli, grzał się i wrzucał do ognia drobne gałązki jak czynił dziadek, ..o czym rozmyślasz usłyszał, ..chciał mówić,…mówić o tym co go nurtowało, co zaprzątało jego głowę… gdy zaczął chodzić do szkoły , mało kto chciał słuchać tego o czym myśli i co go nurtuje, ..dobrze, że zapytał, ..dziwił się, że tak łatwo wszystko mu opowiedział, …dziwił się, że słuchał go ..gdy skończył, ,..usłyszał odwróć się, ..widzisz tęczę,.. ona już od jakiegoś czasu już tam jest, i pojawiła się sama z się, sama z siebie ..jest tam nim ja ją zauważyłem, ..jest tam nim zauważyłeś ją ty,.. i opowiedział mu o świetle, ..że składa się ono z różnobarwnych kuleczek, że każdy rozmiar kuleczki ma różną barwę. .że my ludzie widzimy tylko część tych kuleczek, ..że pies widzi więcej ich, …a pszczoły widzą inne niż ludzie,.. że te różnej wielkości kuleczki o różnych kolorach biegają po falach eteru, dając tylko pozór falowości, ..że nie są falami jak mówił mariusz, tylko biegnąc przez różnego rodzaju i kształtu fale eteru falują i wówczas można je mieć również za fale… że słoneczne światło , słoneczne promienie są mieszaniną kuleczek o różnych kształtach i barwach, to strumienie składające się z takiej mieszaniny różnych kuleczek, które ludzie najczęściej widzą jako żółtobiałe, ..że te różne kuleczki w promieniach słonecznych różnie się uginają, odchylają na falach eteru i różnie się rozpraszają na falach różnego rodzaju przeźroczystych ośrodków, ..inaczej w wodzie i inaczej we mgle, ..inaczej w szkle i inaczej w różnego rodzaju przezroczystych kryształach, ..niekiedy te tak różnej wielkości i różnej barwy kuleczki światła, tak różnie i tak mocno się odchylają od siebie, ..tak różnie się uginają, że dochodzi do rozczepienia tych promieni słońca, …dochodzi do rozczepienia jego strumieni światła, na różnego rodzaju warstwy kulek o tej samej barwie i o tej samej wielkości, ..że widzimy te strumienie, te promienie jako tęczę,…podlewałeś kiedyś trawnik w słońcu, …wiesz mam w domu taki magiczny trójkątny kryształ, ..pryzmat, ..on wewnątrz jest tak sprytnie sfalowany, że zawsze rozczepia na tęczę promienie słońca i strumienie światła, które na niego padają i przechodzą przez niego, ..przyniosę go i dam ci go,… jest twój… a kiedyś powiem ci o eterze,.. jego falach oraz o tym jak powstało światło i jego kolory. .a teraz się pogrzejemy przy ognisku, ..jak widzisz ogień też ma różne kolory o różnej temperaturze, …lepiej widoczne wieczorem,…może już wiesz dlaczego oliwierze, ..w piątej klasie powinni już tego uczyć, ..jesteś już w piątej, ..jeżeli nie miałeś, to kiedyś i o tym sobie porozmawiamy …

    • SeJa pisze:

      Aha 🙂 To dwanaście pokoleń z dwunastu Rod-zajów rodów grodów narodów. Dwuaspektowych jednostek.

      W każdym razie, nie wiem co powiedzieć idę pomyśleć po swojemu. … … Dziękuję i … A to o czym wiesz, nie potrafię wyrazić.

      • SeJa pisze:

        I tak wiesz.

      • SeJa pisze:

        Ani tego czego się w wielo i sobie nadziwić nie mogę.

      • SeJa pisze:

        I gdzieś tam hen i jeszcze. Wierze (nie literówka) Piramidy … … Pryzmaty, nie społeczeństwo a Społeczność, nie szmata na patyku a Tęcza. …

        eh ta odpowiedzialność, za siebie oj siebie.

      • SeJa pisze:

        Kontrast względność samookreślenie i samo odniesienie wzrost …

      • SeJa pisze:

        Świadomość, samoświadomość, życie.

        Idę dopalić 😛 bo ktoś dopisze spam 😉

    • SeJa pisze:

      Jeden Wózek. (choć bez jednego kółka ciągnięty po Zabrzu przez Chłopca.)

      🙂 Ich przegrana, nie musi i nie będzie kiedyś przegraną. To było konieczne i pożyteczne, bo skoro z powodu upadku „kilku” Wielu wzrosło a nawet dowiedziało się że, jak Oni kiedyś skoro to jest i nie jest za razem, jak i dzieje się i nie, Nie dewaluują się, ani Oni ani nikt tylko samo się kreują, zawsze jak chcą i zawsze gdzie chcą nie ważne w jakiej wierzy. Każdy jest w Źródle i Tego nie przeskoczy, choćby pękł i nie wiem jak chciał, tego się nie zaprze, z tego nie wyjdzie. Można pędzić poza granice światów, a wszędzie gdzie Oni, tam Źródło. W końcu to uwolni wszystkich. Bo, przecież https://www.youtube.com/watch?v=By-dJBiAQ7g

      • SeJa pisze:

        Czego i Dziadek wspaniały przykładem, podwójny Zwycięzca, kiedy zwyciężył własne zwycięstwo 🙂
        😉

    • vv pisze:

      …cdn..

      …ale co dziwne, z tego mocniej, …ciągnął swą opowieść dziadek…”wyjechało” również coś ciemne, ..wyjechało w lewo od mocniej oraz prostopadle do toru spotkania się ieli, ..coś mniej czarnego i mniejszego, niż reszta czarnego w świecie ieli, …coś, co albo przemieszczało się po istniejących już śladach ieli z lekka je odczarniając, a same z lekka gasnąc,… albo też, płynęło sobie prosto przez nicość do spotkania śladów ileli, a napotkane ślady z lekka odczerniało i pomniejszało, same przygasając i rosnąc, ..trudno orzec czy poruszał się pomniejszony ślad ieli, czy też poruszał się po eterze jedynie jaśniejszy [ich] skurcz, który rozlewał się jaśniejszym na eter zmiejszając go z lekka, a sam przygaszając i rosnąc, ..bo w bezczasie i bezmiejscu poruszał się pomniejszony jaśniejszy dwuwir śladu ieli, który trafiając na eter rozlewał na nim swój skurcz, rozjaśniając go i pomniejszając go, aż w rozjaśnieniu i zmniejszeniu wyrównał się z sąsiednimi śladamii ..a w eterze, po eterze, po śladach przeskakiwał, czy też rozlewał się jedynie jaśniejszy eteryczny skurcz, który po rozlaniu się na eterze sam jakby zanikał…ten mniejszy jaśniejszy ruchomy dwuwir eteru, czy też ruchomy skurcz eteru, gdy wyjechał z mocniej był tylko trochę mniej mocny, tylko trochę mniej energetyczny niż pokolorowany dysk, z którym razem wyjechali ze zderzenia, … zmiany mocy świateł oraz zaistnienie barwy w nowym już świecie mocno zaciekawiły i pobudziły do działań innych ieli, a w szczególności pobudziły budowniczych,…. tym bardziej, że szybko okazało się, że rozjaśnione ślady, rozjaśniony eter ma moc pojaśniania, doenergetyzowania i kolorowania ieli, które akurat przezeń przebiegały,…. a same po doenergetyzowaniu i ubarwieniu powracały do swej pierwotnej czerni oraz swego pierwotnego kształtu, ..oraz okazało się, że nie potrzeba się zderzać by skurczyć swój dysk, rozjaśnić się, zabarwić oraz nabrać mocy, ..było coś jeszcze nowego, ciepło…te nie całkiem czarne ślady były cieplejsze, milsze w dotyku, ..odczuły to już pierwsze iele, które doenergetyzowywały się, które wpierw wybarwiały się a następnie dobarwiały się kolejnymi z lekka jaśniejszymi, z lekka mniejszymi śladami…
      …oliwierze skup się i posłuchaj, ..to ważne… jest jeden bardzo, bardzo wnikliwy iel, z ieli naśladowców, ..z tych którzy podążają za pierwszym ielem,..dla których nie ma, lub raczej nie było nawet wybawienia z woli zbawicieli, .który gdy dotarły do niego, z bezczasu i bezmiejsca, wieści o cieple zaczął się zastanawiać jak to możliwe , że nie zauważono ciepła wcześniej,.. przecież czarne ślady ieli, mają strukturę, ..do tego strukturę mocno go determinującą, co dane mu jest bardzo mocno i co tu kryć boleśnie odczuwać, …jeżeli tak to winny być cieplejsze od bezczasu i bezmiejsca..a nie są, …on nie odczuwa różnicy i nie ma żadnych wieści z bezczasu i bezmiejsca, żebyktokolwiek tę różnicę odczuł, ..czy to w centrum, czy w sześcianie, ..nawet piwerszy iluminat, pierwszy illuminat oraz budowniczy nie zdają sobie sprawy z tego co, go zastanowiło i zastanawia, …. jeżeli nie ma różnic w cieple, w temperaturze miedzy śladami, a bezczasem i bezmiejscem,..to bezczas i bezmiejce muszą być ciepłe, czyli mają również jakąś strukturę niewidoczną, niesłyszalną i nieodczuwalną dla ieli…a jeżeli ma strukturę to jest dla niego wybawienie ..nie, nie puści tego w bezczas i bezmiejsce,..wie, że może tak uczynić.. wie, że może się wybawić gdy zechce, ..może wybrać….teraz już spokojnie bez bólu może przemierzać bezczas i bezmiejsce podążjąc śladem pierwszego illuminata,..ale nie wie, choć przeczuwa i przeczuwają budowniczy, że ludzie mają coś więcej, niż oni mogą sami i od nich uzyskać, choć oni mają bardzo dobry dostęp, do tego co ludzie zakręcili i zakręcają przed sobą, ..więc jeszcze raz oli,.. zważaj co i jak zakręcasz, że o obusiecznym nie wspomnę,…. ludzie mają dostep do tego co kryją w dyskach iele, również do struktury bezczasu i bezmiejsca oraz do tego tego co jest, było i będzie oraz do tego co jest przed, z boku, z tyłu i poza,.. bezczasobezmiejscem…ludzie otrzymali wszystkie boskie dary i mają dostęp do niego samego oraz jego wszystkich boskich darów, ..porozmawiamy o tym, ..nie powiem gdy dorośniesz bo jesteś na tym punkcie zbyt przeczulony, ..powiem gdy będziesz gotów, ..a jak już się dowiesz co znaczy gotów, to nie będziesz musiał słuchać moich opowieści,.. będziesz miał wybór czy chcesz porozmawiać ze mną, o tym co już w pełni wiesz …tak oli ucz się cit’ać, widzieć, słyszeć i czuć smaki
      …i wracając… większa moc jaśniejszych śladów, była ciepła, a moc mocniejszych ieli była nadal zimna,..iele nie dawały ciepła, choć mocniejsze były zimne,..
      …budowniczy te odczucia ieli i różnice w ciepłocie szybko podchwycili, ..kombinowali jak je wykorzystać do własnych celów,..bo wraz z barwą, większą mocą ieli, ruchomymi skurczającymi się i rozkurczającymi się oraz doenergetyzującymi iele śladami, ….w tym nowszym, barwniejszym i co tu kryć cieplejszym świecie ieli pojawiło się jeszcze coś…coś groźnego, dla ieli, ..ale dużo bardziej groźnego dla nich samych, ..dla porządku świata , który już dobrze znali i dobrze nadzorowali, ..pojawił się strach, …on już był wcześniej w świecie ieli,..ale ten był bardziej namacalny bardziej odczuwalny, mniej kontrolowalny, bardziej nieuchronny i bardziej radykalny w sutkach, …ze strachem przed nieuchronną podróżą w nicość można było sobie poradzić lub też jak się nieopatrznie wpadło oraz nie było wybawiciela z własnej nieopatrzności, to można było się ze swym nieuchronnym pogodzić…inaczej było z tym nowym strachem, ..strachem przed unicestwieniem, przed nicością, przed niebyciem, ..strachem przed ostateczną przegraną, ..przed ostateczną ofiarą…ten nowy strach paraliżował ieli, a zarazem ich aktywował, ..paraliżował i aktywował również budowniczych , tym bardziej, że zauważyli większy ruch ieli od centrum w nicość, ..to mogło skończyć się nie tylko chaosem, ale również większą konkurencją w nadzorze, a może nawet końcem ich jako nadzorców…tak nie może się stać, tak nie może być, ..trzeba nad tym jakoś zmyślnie zapanować…ach ciepło i barwa, w nich może być ich i ieli ratunek, ..
      …w stosunku do samych siebie wiedzieli co czynić, ..ja się da, to unikać umocnienia i ubarwienia, ….przenieść swe kręgi dalej od centrum, …wszyscy budowniczy mają krążyć w jedną stronę, najlepiej w lewo jak kręci się dwuwir eteru,.. zważać, by zachować stosowną odległość od centrum, które się rozrasta również w zderzeniach, coraz bardziej nieuchronnych, …a że z racji pełnionej funkcji muszą nachylać położenie swych dysków, to ich nachylenie względem horyzontu płaszczyzny sprzężenia eteru nie powinno być większe niż o 30^ …
      …a teraz oli zapalę…a ty idź rysuj swe rysunki w dzienniku od snów..

      …cdn…

      • vv pisze:

        …cdn…
        …ciepło i barwa, ,..wiedzieli, że muszą mocnie zmobilizować merkuriuszy, …pouczyli ich, że dla ich bezpieczeństwa, niech tworzą elipsoidalne tory nurkujące w centrum,.. najlepiej styczne z elipsoidalnymi torami innych merkuriuszy, tworząc rozetę,… że to pozwoli im bezpiecznie je ścieśniać, by móc głębiej dotrzeć do centrum oraz je bezpiecznie wydłużać w nicość w miarę zaistnienia takiej potrzeby, …że to pozwoli im również ósemkować, gdy ósemka będzie bezpieczną…że niech biegają po nich zawsze w lewo i gdy potrzeba to jeden za drugim, oraz że niech tą bezpieczną wiedzę zatrzymają dla siebie, …nie powiedzieli im, że na merkuriuszy wybierają jedynie ieli o dyskach kręcących się w lewo, ,..nie powiedzieli o 30^ …wiedzieli, że muszą merkuriuszom porcjować mocną karmę dla centralnych ieli, .. że jako powstali z nicości, prędzej czy później obrócą się w nicość, ..że istnieje śmierć, ..że by świat ieli dłużej istniał potrzebuje więcej ciepła, .. że ciepło, jako cieplejsze od nicości opóźnia unicestwienie zarówno ich samych, jak i ich świata,.. że ciepło porusza życiodajny eter, daje moc i ubarwia,… .. że zasługują na nowy lepszy i wspanialszy świat, … świat bardziej ciepły, bardziej przytulny, bardziej kolorowy i bardziej żywy,… świat piękniej grający i piękniej śpiewający, na głosy, ..że, to nowe wspanialsze i lepsze dla każdego iela, wymaga ofiar i ofiarowania się dla innych, ..ofiarowania się dla przyszłości świata, …dla jego i ich dłuższego istnienia ..że ofiary, ofiarodawcy, to są najwięksi zwycięzcy, to nadbohaterowie, to nie są przegrani, ..że złożenie ofiary z siebie dla wspanialszego przyszłego świata, to największy zaszczyt jaki może spotkać iele, …że warto ryzykować, dla ubarwienia innych i uratowania świata od śmierci cieplnej, ..że warto zwyciężać….że pierwszy illuminat, ten, co zwiewał w nicość przed swymi krokami, już się nie odzywa, że najprawdopodobniej nicość go już unicestwiła, uśmierciła.. że nicość jest groźna i śmiertelna, ..że niesie unicestwienie,.. że wokół ich centrum krążą ich opatrznościowcy,… ich zbawiciele, którzy nie tylko przechowają na wieki wieków pamięć o bohaterach, o ich wiecznej ofierze, ..ale którzy również najlepiej wiedzą, jak chronić,.. i którzy chronią ich świat i ich samych przed zimną, unicestwiającą i śmiertelną nicością. …że oni wiedzą, jak uchronić ich i ich wspaniały świat od śmierci i unicestwienia ..choć to wymaga ofiar i samoofiarowania , to wymaga ryzyka, a ryzyko jest dobre, jest postępowe i życiodajne… oli rozumiesz budowniczych…po prawdzie dziadku, gubię się w tym wszystkim, ..dobrze to ująłeś oliwierze, ..o to właśnie budowniczym wież, wierz i piramid chodzi, ..zagubienie, zgubienie to ich największa broń, to ich najlepsza tarcza.. nie bardzo rozumiem ich i ciebie dziadku, …muszę przemyśleć i porysować sobie, ..a ty najlepiej zapal sobie.. tak, prawda oli, ja też mam wiele do spalenia ..miejsce na to jest dobre, a by to wszystko spalić z karm budowniczych, potrzeba mi trochę czasu i trochę wytchnienia, ..dziadku ,..proszę ..pal i nie mów już więcej…
        ..cdn…

      • SeJa pisze:

        tak

      • SeJa pisze:

        Jak zawsze jest to to co wiem od zawsze, ale nie wiedziałam. Dziesiątki setki przemyśleń, przypomnień starych kartek, jednak wiedziałam że zbyt proste, że kryje się w tym jakiś jeszcze głębszy sens, prócz prostej uwagi co do konsekwencji, jak kropla w oceanie i sroka jaka się zapatrzyła w kij tak mocno że niemal straciła z oczy oba jego końce … . Teraz chwilowo, majaczy tak wiele nici do kłębka i kłębków ze nie wiem chwilowo jak to ugryźć, jak złapać i rozmotać ich przewrotne zdaje się tory. Niewiele i zbyt wiele mi to mówi. Dla tego ja też, pójdę na spacer, i jeszcze kilka razy, pocitam i prześpię się, błysnę i poczekam na odpowiedzi. Chcę jak najlepiej to rozpoznać zanim pójdę dalej.

        Do zobaczenia … 🙂

      • SeJa pisze:

        W sumie już 😛 Co by też Innych nie stopować ani nie ograniczać.

      • SeJa pisze:

        Czyli w skrócie mówiąc, nie zgubiłam się wcześniej nieco i w ogóle. Odkąd zaczęłam się odnajdywać i nie liczyć na banany z kopca. … mimo Ich strachu, głównie przed ofiarą niby z troski a w obawie o własne zakrzywienia i skrzywienia info i wpływami, przed ofiarą jaka mogła by to zmienić, jaką mimo świadomości odkładają. Że to my mamy moc to zmienić i przełamać własny strach lecz nie za darmo. hmm jak że i to opatrznie wygląda.

      • SeJa pisze:

        Opatrznie w obliczu skrzywień jakie utwierdzili.

      • vv pisze:

        ..cdn…

        …jak tam oliwierze spaliłeś zagubienie rysunkami, ..tak dziadku, ..czyli mogę mówić dalej, ..poczekaj ma pytanie,.. kim ty jesteś dziadku, …księgowym…tata ma księgową, która go bilansuje i rozlicza, jak mówi,…ładną, blondwłosą, … zdecydowanie ładniejszą, cieplejszą i milszą od dziadka,…mama jej nie lubi i tatę z niej rozlicza, … rozlicza go lepiej niż ta blondyna, jak śmiejąc się mówi, ..oli, mogę już mówić, ..tak dziadku.. księgowy, bilans i rozlicza,.. co, te słowa znaczą, .. bilans musi wyjść na zero, to słowa piosenki….stary wiel nie powie,.. ucieknie jak ucieka…muszę wypytać tatę, ..mówił też o jakiś księgowych, że lepiej by się nie pojawiali … widzi jak ten się śmieje, ..stary wiel, znowu wie, co myślał, …. wiel…nie zakręcę, …niech wie, co o nim myślę,…znowu się uśmiecha, ..tak oli, to słuszny wybór, … i lepiej zbyt mocno nie zakręcać…
        ..merkuriusze musieli się dobrze wywiązać ze zlecenia, ..bo wkrótce całe centrum zaczęło nie tylko mocno się ocieplać, ale skurczać, rozprężać, na nowo dziurawić i poruszać, …nie wiadomo było gdzie stare, a gdzie nowe ślady, ..budowniczy cieszyli się, że są mądrzy, że w dobrym pouczyli merkuriuszy, by kreśli styczne ze sobą elipsy… bo centrum drżało, ubarwiało się, brzęczało, gotowało się ….. tym więcej, bo okazało się również, że zderzenia nie muszą kończyć się unicestwieniem jednego ze zderzających, ..że istnieje granica umocnienia, ubarwienia się ieli, ..że na czołowych zderzeniach z wcześniej już ubarwionymi można się również mocno dobrać barwy i mocy, ..można mocno zyskać, nic z siebie nie tracąc, ..że czołówka nie zawsze i wszędzie musi kończyć się unicestwieniem jednego ze zderzających się …można nawet odjąć barwy i mocy wcześniej mocniej ubarwionemu zwyciężcy, ..że zderzenia nie muszą zawsze docieplać eteru, ..że czołówki nawet prostopadle ułożonych mogą kończyć się brakiem zmiany barw i mocy jedynym skutkiem jest zmianą torów… oczywiście unicestwienia się zdarzały, bo w centrum było znacznie cieplej, mocniej kołysało i mocniej dobarwiało bez zderzeń .. statystycznie zyski znacznie przewyższały ryzyko unicestwienia, …że ryzyko ofiary…ponadto merkuriusze skrzętnie notowały i głośno rozgłaszały ofiarność, chwalebność oraz bohaterstwo ofiarowujących się, ..wynosili też ich ofiarę do zapisu w wieczności…
        ….budowniczych trochę martwiło, że w centrum dzieje się za szybko, za żywotnie, nazbyt żywiołowo, nazbyt niestabilnie, nazbyt niekontrolowalnie, …czuć było że nadchodzi jeszcze nowsze ….ale przecież nad wszystkim nie da się zapanować, .. ..wystarcza i trzeba skupiać się nad zabezpieczeniem siebie i własnych interesów…
        … iele w centrum nowszego nie czuli, oni byli coraz bardziej spokojnii,.. strach ma wielkie oczy, czuli się coraz bardziej bezpiecznie…cieszyli się swymi kolorami i dobarwianiem cieszyli się ciepłem oraz swą zimną jasną mocą…znaków było wiele i coraz więcej, lecz oni nie nawet nie przypuszczali, że nieuchronne wspanialsze nowsze jest coraz bliżej… że na ubarwione, jaśniejsze i poruszone centra świata ieli nadciąga kolejna burza, …burza burząca stare i tworząca nowe, …niosąca ielom nowe siły, nowe formy i nowe ciała,
        …statystyka statystyką, moda na ofiarność modą, ..statystyka jest dla i tyczy jedynie maluczkich, jeżeli określać ich teraz ładniej… również moda i propaganda jest dla i bierze tylko maluczkich, jeżeli nazywać ich teraz ładniej.. ..w świecie w cichości i poza pierwszym planem, ..narodziło się również myślistwo, jeżeli nazywać je teraz ładniej oraz myśliwi, jeżeli określać ich teraz ładniej, polujący na moc, polujący na ofiary, .. było dobrze, gdy ich polowanki kończyły się sukcesem, ..ale się wypaśli do granic możliwości i ich polowanki stały się nieefektywne, ..rosło zawiedzenie, ..w nich i w świecie ieli, … sobą i ich światem,… rozpalone żądze łupów wraz z wypasieniem nie wygasały, …a z narastającego zawiedzenia narastała desperacja, ..w nich i w ich świecie ,..to się czuło….gotowi byli na wszystko, prócz ofiarowania oczywiście, …myślistwo zobowiązuje, mówili ..i dobrze wiedzieli, że w tym świecie mocnemu, a tym bardziej wypasionemu, niemożliwym jest stać się ofiarą … choć lubili pozować na ofiary i stawiali swe dyski, .. pionowo, ..jak iele ofiary, dowartościowujące się ofiarowaniem..
        ….dziś trudno orzec, ..czy jakiś polujący na moc myśliwy, wypasiony mocą do granic możliwości, zawiedziony ograniczeniem i zdesperowany, sam z siebie, czy też z podpowiedzi ieli, nie zrezygnował z polowań, .. nie na iele ofiary, a na wypasione iele, tak jak on wypasione do granic możliwości…i ustawił swój dysk horyzontalnie i czatował na nich na torach dzie mogły dowolnie zmieniać ustawienia dysku, .. był tak zdesperowany, że również już pozór ofiarowania miał za nic, ..pozory to nie dla niego, ..niech w nie zabawiją się ci, którzy nie wiedzą kim są,… on wybrał i zdecydował być polującym, być zwycięzcą, mieć i cieszyć się swoimi sukcesami.. czy też, zderzenie wypasionych o horyzontalnie i wertykalnie ustawionych dyskach, było dziełem najzwyklejszego przypadku, ..bo zawiedzionych, znudzonych i wypasionych do granic możliwości ieli, po centrum, było, przybywało i kręciło się coraz więcej,…tak po prawdzie w centrum wiało nudą, ..kolorowanki bawiły już niewielu, ..nie było jeszcze kawy, herbaty, papierosów, alkoholu i narkotyków, ..nie było również…, ….spojrzał na oliwiera i uśmiechnął się widząc jego zakłopotanie, ..od coraz powszechnego znudzenia pozostawała jedynie ucieczka w nicość lub ucieczka w ofiarę i ofiarowywanie, ale i one zdarzały się coraz rzadziej, ..ponadto ofiar było tak wielu, że nawet zapis w wieczności na tyle spowszechniał, że nie motywował.. tak w głębi siebie wszyscy wyczekiwali nowego, drastycznego i emocjonującego….umilkł, zapatrzył się w dal, ..sięgnął do kieszeni, wyciągnął paczkę, wyjął papierosa i zapalił…wiedział, że rysuje,…wstał i poszedł rysować w dzienniczku od snów, .. jak narysować znudzenie,.. jak narysować desperację,.. i jak to co się niewidocznie gotuje..

        …cdn..

      • SeJa pisze:

        O jesteś Dziadku 🙂 To dla Ciebie zanim posłucham dzisiejszej opowieści https://www.youtube.com/watch?v=Yau8nHOXhug 🙂

      • SeJa pisze:

        Hi 🙂 Prościzna, wiedziałam że to była desperacja, znów chęć zaistnienia, jak od zawsze bycia pierwszym innym bardziej wyjątkowym od tych nawet wyprężonych. W każdym razie wciąż zastanawia mnie to Nowe, bo przecież nie spoczniemy na laurach. Skoro świat jeśli jest, to jest jaki jest i w tym od skali mikro do makro i jak widać wciąż chodzi o jedno. Chodzi o to na ile i czy można coś zmienić? Tak na prawdę. I jak to Merkuriusze się spisali? Bo i owszem, ale ściemniając i ściemniając, po to też dano im tak mocną Karmę by nie można ich było wytrącić, przekonać, wybić z toru Ich konsekwencji, by być może jeśli nawet coś ubarwiali inaczej, to po to tylko by ubarwić inaczej niż jest, ograniczyć i nie dopuścić do pełnego rozbłyśnięcia kolorami, byśmy i my ludzie nie poznali prawdę, by ją zaciemniać i rozmywać, rozmywać stycznymi też tak by i mysz się nie wślizgnęła inaczej jak wpadają w tory, to lewego to prawego, by jeśli nie spalą Cię naśladowcy jednych za herezję i to innych za religijność, jak nie jednych za zdradę, to innych za małostkowość i tak dziel włos na czworo i żądz, aż prawda zagmatwa się na ile to możliwe. Może tu i owszem dobrze się spisali, doprowadzając do wrzenia swymi kolorami otoczenie, jako że to właśnie jest utopia. To tak 🙂 Dobrze rozumiem?
        https://www.youtube.com/watch?v=6Ejga4kJUts

        Oczywiście strasznie tego wiele, więc tak tylko nakreśliłam zgrabną kreską. Hmm, podstawy świata runą, muszą runąć w końcu rozpętaną burzą pod wielkim ciśnieniem i uciskiem i może właśnie dla tego to jest nie tylko nieodzowne, co nie jest złe i przeciwko stworzeniu, skoro przywraca a raczej ma ewoluować do lepszego i prawdziwszego, do jakiego nie tylko mamy prawo, ale jest to w ramach możliwego nieuniknionego.
        …………..

        Więc choć 🙂 https://www.youtube.com/watch?v=a7_roBGxKXw 🙂

      • SeJa pisze:

        Dobre jest to miejsce, pod otwartym niebem, siedząc pod dębem przy ognisku, gdzie wszystko jest jawne a nic w ukryciu 🙂

      • vv pisze:

        …cdn..
        …wrócił,.. wyżył się, ..dziadek czekał,… oli, wieczór się zbliża,. .wiec tak już tak skrótowo i ogólnie, ..szczegółowiej omówimy, gdy ogólnie się już na tyle poukłada, ..że z twoich przemyśleń złożą się pytania…z tego, co nie jest,… nie będzie ci dość jasne i dość proste…

        …trochę trwało nim wyczatował i upolował na swoim torze wypasionego o dysku ustawionym pionowo,…bezowocnych zderzeń miał wiele, już prawie zwątpił, ..ale teraz jest,.. już mu nie umknie, ..zdążył jedynie zobaczyć zaskoczenie tamtego, ..gdy gruchnęło, błysnęło i zadrżało, ..rozbiły się w kawałki dyski, i jego i tamtego i rozsypały się po eterze ,..ale co dziwne z tego ich rozbicia, z tego ich pokawałkowania, ale rozbiły się pokawałkowały i rozpierzchły się pokawałkowane ślady, w których byli tuż przed czołówką,…i jego i tamtego, ..ale zaraz, nie ma mnie, a jestem, wciąż, widzę, słyszę i czuje, ..nie ma mnie i jestem w każdym kawałku, ..nawet kawałkach śladów, ..który jest mój, który wybrać za mój,…zaraz, jestem również w kawałku jego śladu, ..nie jestem we wszystkich kawałkach i moich i tamtego, ..zaraz, nie jestem sam również i on jest w moich i w jego, ..co, to za numery,.. nas jest dwóch, w każdym kawałku i moich i jego i w kawałkach śladów, ..ale zaraz, ..coś nas wciąga , zakręca i zalewa,.. gdzie jestem , kim jestem, ..sobą czy nim ,..kiedy jest mój czas i gdzie jest moje miejsce, ..kiedy jest jego czas i gdzie jest jego miejsce, ..kiedy jest nasz czas i gdzie jest nasze miejsce….tak oli zostawmy rozbite w kawałki iele i ich kawałkowe życiowofilozoficzne dylematy, na później ..a teraz opiszmy sobie, to zderzenie wypasionych ieli, rozkawałkujące ich dyski i ziarna eteru, w którym, w których do niego doszło, ,..z pozycji obserwatora, z naszego miejsca i z naszego czasu…
        .. o ładunkach i ładunku podstawowym już kiedyś ci wspominałem oliwierze,…wspominałem również o dylemacie definicyjnym ładunku podstawowego, ..że lepiej byłoby określać za ładunek podstawowy ładunek pojedynczego wirka dysku fotonu, wypukły wirek, kręcący się w lewo (+)..wklęsły wirek , kręcący się w prawo (-)…a nie podstawowym ładunek sumaryczny ładunek protonu (+) czy elektronu (-)…..z elektronem jest mniejszy problem, bo ten akurat składa się z trzech wirków, wklęsłych obracających się w prawo, zgodnie ze wskazówkami zegara, ..które jednocześnie są kwarkami, o ładunku sumarycznym kwarku 1/3(-).. natomiast proton składa się z pięciu wirków, czterech wypukłych, kręcących się w lewo, i jednego wklęsłego, ..wklęsły to zarazek kwark o ładunku 1/3(-)…natomiast wypukłe zgrupowane są w kwarki składające się z dwu wirków wypukłych, o ładunku sumarycznym kwarku 2/3(+)…

        ..tak więc oliwierku dyski rozkawałkowały się na wirki i rozpierzchły po eterze, …
        ..horyzontalny na pojedyncze wirki, wypukłe i wklęsłe, które od razu jak się rozkawałkowały rozpierzchły i zwolniły, bo same z siebie nie mają one pędu w przód ..łapały i przyciągały do siebie przebiegające obok nich fotony i się nimi jakby oblepiały, okrywały z sześciu stron,.. ….przyciągały i przytrzymywały , ale tylko na jakiś czas więcej fotonów, gdy były w pobliżu i się nimi chwilowo okrywały, ale już nie oblepiały … wklęsłe, ujemne, stroną fotonu z wypukłymi wirkami, ..wypukłe, dodatnie, stroną fotonu z wklęsłymi wirkami, ..i tak fotonami w pełni oblepione, otoczone i wydzielone od innych wirków lub nie, zbierały je w kwarki albo od razu w cząstki neutrinowe lub już mezonowe odkurzacze,.. o których później…
        …wertykalny na dwa trójwiry wirków, … trójwir wirków wklęsłych kręcący się w prawo, ..oraz trójwir wirków wypukłych, kręcący się w lewo, ..jak pamiętasz oliwierze, te trójwiry, to takie zaczątki kwarków lub fermionów, które tworzyły się już w fotonach o dyskach w pełni w wertykalnych oraz nie w pełni w dyskach zbliżonych do wertykalnych.. pamiętasz oliwierze, że dwuwir eteru kręci się zawsze w lewo, ..oraz zawsze w lewo kręci się neutrino, czyli pojedynczy wir powstały z dwuwiru eteru, ..bo tak już jest ,że pojedynczy wir eteru powstały po rozbiciu dwuwiru eteru gdy jest swobodny to obraca się wierzchołkiem do góry kręcąc się w lewo , chociaż gdy stanowił dwuwir , był wierzchołkiem w dół i kręcił się w prawo, ..wirowanie w prawo eteru i neutrin jest istotne w żywotności trójwirów wirków… i kwarków, ..czyli inaczej wielowirów lub jednowirów wirków…właściwie wklęsłe wirki, mogą tworzyć jedynie trójwirowy, trójwirkowy kwark, w miarę stabilny, nie wspomagany granicą wiru neutrina, ,..dwuwirkowy wir kwarku jest przy prawoskrętnych wklęsłych „za słaby” w świecie kręcącym się w lewo ,..a pojedynczy to właściwie nie samodzielny kwark, to ładunek, mogący utworzyć oddzielny pojedynczy wir kwarku jedynie przez wspomożeniu granicą wiru neutrina, ..czyli wirkowego odkurzacza, który zbiera z przestrzeni pojedyncze wirki o niezbilansowanych ładunkach, obdzierając je z oblepiających je fotonów, które op oddarciu tym samym jakby uwalnia z ładunkowego potrzasku.. trójwir wypukłych wirków byłby za mocny, do roli jaką ma spełnić w nowym świecie ieli,…. w świecie kręcącym się w lewo „do samodzielności i funkcjonalności” wystarcza lewoskrętny kwarkowy dwuwir wypukłych lewoskrętnych wirków, …..a pojedynczego nie są w stanie utworzyć w nawet, czy szczególnie w granicach kręcącego się w lewo neutrina…tak więc trójwir wypukłych wirków wertykalnego dysku musiał się po czasie rozpaść na kwarkowy dwuwir wypukłych wirków oraz na niezbilansowany ładunek dodatni pojedynczego wirku,…
        ..jak już wcześniej wspomniałem dwuwiry eteru, rozpadły się na cztery jednowiry, cztery neutrina, cztery odkurzacze ładunków, a właściwie, czy też również, na cztery monopole magnetyczne,.. czyli co się po rozkawałkowaniu dopiero jakby ujawniło, przejawiło,.. fotony są czasoprzestrzennymi obiektami o zbilansowanych w swych dyskach, w wirach swych dysków, ładunkach elektrycznych , przedzielanych i rozdzielanych płaszczyzną sprzężenia eteru, ..a eter prócz czasoprzestrzennego dwuwiru, jest również czasoprzestrzennym obiektem o zbilansowanych monopolach magnetycznych, jest dipolem magnetycznym, … rozpadły się na cztery neutrina z podziurawionymi, utworzonymi w trzy skrzydła wiatraka płaszczyznami sprzężenia,.. dwa o skrzydłach z guzami wypukłymi, i dwa o skrzydłach z guzami wklęsłymi, ..neutrina mogą mieć i inne skrzydła, o dwu z guzami wypukłymi i jednym wklęsłym, oraz o dwu skrzydłach z guzami wklęsłymi i jednym wypukłym,.. ale te są mało stabilne i powstają na krótko, jedynie w bardzo gwałtownych i żywiołowych „reakcjach”.. odkurzając i tworząc dziwne, równie niestabilne cząstki…”nieruchome” skrzydła neutrin są istotne jedynie w odkurzaniu , czyszczeniu eteru z ładunków, ..te o skrzydłach wypukłych lepiej odkurzają z wirków wypukłych, ..te o skrzydłach z guzami wklęsłymi lepiej odkurzają z wirków wklęsłych…różnice w guzach nie są istotne w umasowieniu, cząstek, w nadaniu cząstkom masy zwanej przez uniwersyteckich spoczynkową…niektórych z uniwersyteckich, dla ścisłości, ..choć w umasowieniu cząstek skrzydła neutrin są bardzo istotne…
        ..jak już wspomniałem o masie to muszę trochę o jednej z nowych sił w świecie ielów ..o sile grawitacji, czy raczej o jej prędkościach i o wiążącym się z prędkościami grawitacyjnym przyśpieszeniu,.. a później trochę jeszcze więcej o wspominanych już nowych siłach wynikających z niezbilansowania rozkawałkowanych, elektryczności i magnetyzmie…
        …dawno temu, był jeden zegarmistrz, nie mówiłem ci o nim ..nazywano go heraklitem, ..który spostrzegł i skwitował co spostrzegł, .. że wszystko płynie,.. w świecie ieli przed ubarwieniem, był niepłynący eter i iele, ciągle muszący się poruszać również w się w nim, ….w nowym też ta zasada do ieli się stosuje, nawet tych pokawałkowanych…
        .. ..z tego co pokawałkowało się w zderzeniu wypasionych ieli o horyzontalnie i wertykalnie położonych dyskach, ..prędzej czy później z tych dwóch, czy też kawałków ze zderzeń innych wypasionych ….neutrinowi odkurzacze zbierają ładunki, zbierając lub dopiero tworząc w sobie z nich wpierw kwarki, a następnie umasowione cząstki,… i oliwierze zatrzymajmy się tylko przy podstawowych cząstkach, o trzech kwarkach, lub jednym trójwirowym…..czyli neutrina z pozbieranego tworzą w sobie i z siebie wspomniany/e wcześniej elektron/y i proton/y oraz neutron/y, cząstkę/i o czterech wirkach dwu wypukłych i dwu wklęsłych, zebranych w trzy kwarki, dwuwir wypukłych i dwa wklęsłych…o sumarycznym ładunku, zero, ..wszystkie te cząstki o spinie równym ½ bo wszystkie zgrupowane w bezmasowym neutrinie, czyli w jednowirze dwuwiru eteru, o spinie równym 1, …i wszystkie one masowe, umasowione, ..wszystkie z cechą masy spoczynkowej, ..masy spoczynkowej, czyli masy największej w stanie spoczynku cząstki, …również gdy relatywnie cząstka się nie porusza, korzystając z pędu innej większej masy,… postępowego pędu jej grawitacyjnego poruszającego się eteru oraz jej pędu postępowania, poruszania się przez czasoprzestrzeń…
        ..neutrina, choć posiadają podziurawioną, skrzydlatą płaszczyznę sprzężenia, ,..nie reagują z eterem, są bezmasowe i pędzą przez przestrzeń z prędkością równą c, ..jednak w miarę zbierania ładunków, tworzenia kwarków i zwijania ich w podziurawiony dysk na zwór dysków ieli,..dodam jeszcze, że kwarki tworząc w neutrinie wirowy podziurawiony dysk , kręcąc się na skrzydłach płaszczyzny eteru zmieniają kolory,…a kręcący dziurawy dysk skwarkowanego czy już ucząstkowionego neurtrina, reaguje z eterem, tnie go rozrywa go, połowi go, tracąc tym samym jako cała cząstka na swym pędzie, a zyskując na masie, w miarę spowalniania, w miarę mielenia i połowienia dwuwirów eteru, aż do całkowitego zatrzymania się lub spoczęcia w polu innej większej masy….czyli to, co umasawią skwarkowane, zcząsteczkowane neutrino, to eter, jego mielenie, jego połowienie, jego przepływ przez „nieruchome” dziury płaszczyzny sprzężenia jednowiru eteru i dziury wirującego dysku mniej lub bardziej skwarkowanego,..jego przepływ do zewnątrz do środka wiatraków miej lub bardziej skwarkowanego neutrina, oraz od środka do zewnątrz…wpływ eteru do środka to grawitacja, wypływ to antygrawitacja, ..prędkość eteru przed mieleniem w wiatrakach jest większa, a po mieleniu siłą rzeczy jest mniejsza, mielenie jest energochłonne masotworzące …. eter wpływając ulega dodatkowo sprężeniu, wypływając rozprężeniu, ..wpływ sprężanego i wypływ rozprężanego eteru tworzy ze zniekształcanego eteru jakby falę stojącą, ..tworzy pole grawitacyjne, od środka skrzydeł, do zewnątrz, …o właściwie stałym gradiencie, malejącym na zewnątrz od granicy wyrównania się prędkości eteru wpływającego z wypływającym,…w środku skwarkowanej cząstki, do tej granicy wyrównania prędkości, nie ma gradientu pola grawitacji, …nie ma grawitacji, ..tak oliwierze, eter przepływa i cząstka może spoczywać, nie spoczywając…wspomniałem ci o niby nieruchomym wiatraku płaszczyzny sprzężenia, ..on jest też jakby ruchomy, ..przy mieleniu, połowieniu eteru, zachodzi wymiana i jakby uzupełnienie skrzydeł, o wypukłych guzach na wklęsłe i odwrotnie, ..czyli na jeden obrót skwarkowanego dysku cząstki zachodzi dwukrotnie wymiana uzupełnienie, tak że wiry kwarków wirków zawsze kręcą się nad płaszczyzną sprzężenia, ..z tego mamy też szybkość mielenia dwa dwuwiry eteru na jeden obrót, ..nie mówiłem oliwierze, że to mielenie jest zarazem składaniem eteru, tak że wpływa dwuwir, eteru,… jest mielony, połowiony,.. zachodzi wymiana skrzydeł w umasowianej cząstce, a następuje składanie połówek w dwuwir, który dwuwirem wypływa na zewnątrz…by na granicy pola wymienić się z innym lub bez wymiany powrócić do zmielenia…ten ruchomy grawitacyjny sprężany i rozprężany eter, choć ciepły nie dociepla ieli, ..chyba że, z jakiś nadwyżek, które z reakcji z odziaływań, poza sprężaniem i rozprężaniem, w sobie skumulował…ciepło jego sprężania i rozprężania wymieniane jest tylko między sprężanym i wymienianym eterem…czyli jest realatywnie zimny, choć cieplejszy, lecz nie docieplający….chyba tak pokrótce wszystko o masie i grawitacji,..

        …pokrótce o elektryczności, ..przyciąganie różnoimiennych niezbilansowanych ładunków, to nie wymiana fotonów, a usuwanie fotonów znajdujących się na linii przyciągania, ..tak długo aż pomiędzy nimi pozostanie tylko jeden iel, foton, przyklejony do dwóch przyciągniętych niezbilansowanych wirków wklęsłego i wypukłego, ….w fotonach, w ielach tę rozgraniczającą rolę spełnia płaszczyzna sprzężenia,…w polu grawitacyjnym przyciąganie wspomaga również grawitacja i ukierunkowuje linię przyciągania na wzdłużną,” położoną” na tym samym gradiencie pola grawitacyjnego…inaczej w atomach ale o tym póżniej..
        …odpychanie jednoimiennych niezbilansowanych ładunków wirków zachodzi poprzez zakleszczanie na linii odpychania kolejnych fotonów przyciąganych na linię odpychania poprzez takie same co do ładunku zwenętrzne ładunki przyciągniętych i przyklejonych już fotonów, aż do czasu i miejsca gdy ładunkoń zabraknie sił na zatrzymywanie i przyciąganie fotonów ….grawitacja w polu grawitacyjnym osłabia siłę odpychania lub tylko, co częstsze ukierunkowuje linię odpychania na wzdłużną, wzdłuż tego samego gradientu pola grawitacyjnego… w fotonach i w skwarkowanych cząstkach granicą odpychania jest granica jednowiru neutrina lub dwuwiru eteru
        ..magnetyczm jest trochę trudniejszy w opisie jego przejawów,.. nie ma różnych ładunków, jak przy elektryczności.. różnica, biegunowość, przejawia się jedynie przy dipolach, …wówczas gdy lewoskrętne monopole, są przeciwnie złożone w różnego rodzaju wirówki, gdzie jeden z monopoli w tym dwuzłożeniu, kręcącym się jako całość w lewo, kręci się w prawo, ..wówczas przy silnych dipolach ,..przy mocno makroskopowych wirówkach,.. mamy do czynienia z w miarę uporządkowanym ruchem monopoli neutrin, wzdłuż sił pola magnetycznego takich mocnych makroskopowych dipoli … .ponadto uporządkowany ruch neutrin, monopoli pola magnetycznego,.. jest mocno zaburzany zbieranymi, odkurzanymi przez nie ładunkami elektrycznymi,. ..ponadto uporządkowane węże neutin, indukują węże podobnych neutrin, załadowanych już ładunkami elektrycznymi…a wówczas dochodzi również masowość i grawitacja, …czyli mielenie dwuwirów w neutrinowe jednowiry i składanie neutrinowych jednowirów w dwuwiry, .. z tym, że w silnie załadunkowanych elektrycznie przestrzeniach, składanie neutrin powstałych z mielenia na powrót w dipole jest mocno utrudnione, gdyż część neutrin częściej szybciej się załadowuje, niż się składa na powrót w dipole, a te nie złożone i niezaładowane szybko uciekają z obszaru … wychodzi z tego porządny miszmasz, ..trudny nie tylko do opisu…ale taki już jest ten nasz świat spowolnionych ieli i ruchomego eteru…
        …..bezmasowe pola elektryczne i magnetyczne podobne w wielu miejscach bezmasowemu polu grawitacyjnemu oraz wzajemną indukcje tych nowych sił,… i nie tylko magnetyczne i elektryczne indukcje…wraz z masowymi atomowymi, cząsteczkowymi i potężnymi kosmicznymi wirówkami postaram się omówić później, ..wpierw prócz tego o czym wcześniej wspomniałe, ogród, wakacje, wzajemne odwiedziny dzieci i wnuków za granicami kraju, ..zapewne jesień już będzie, ..chyba, że nuda będzie tak wielka jak w świecie ieli przed umasowiającą burzą, przed zalewającym ich świat, deszczem nowych sił….a teraz oliwierze, wieczór,.. mama zapewne już się denerwuje, ..w śnie, się to wszystko lepiej ułoży, ..rysuj w senniku dopiero jutro, ..a jak będziesz miał jakieś pytania, przyjdź,. gdy będę. odpowiem…biegnij oliwierze do domu, biegnij .. nie za szybko oczywiście, w swoim rytmie ….dobrej nocy i dobrego dnia…ja jeszcze sobie zapalę i spalę, co nieco…

        ..cdn…

      • SeJa pisze:

        A i dziękuję za Pełną odpowiedz w kwestii Kim jesteś 🙂 …

      • SeJa pisze:

        Wszystko jest względne, jak rozwój, technologia, wiedza, dobro, względem kogo? No właśnie 😉

      • SeJa pisze:

        No cóż DNA 😉

      • SeJa pisze:

        Ahaa 🙂 No taaak 🙂 tak. Wcale nie dbają zbytnio o biedronki 😉

      • SeJa pisze:

        O tak, najlepiej zamilknę na jakiś czas, przegapiłam Mamę zdaje się. W każdym razie tego było mi trzeba, potrzebuje znów troszkę czasu też, bo już tamtego było Ogrom, a to, To już jest, tak Klucz 🙂

      • SeJa pisze:

        Więc VV 🙂 Przede wszystkim Bardzo Ci dziękuję, bo akurat ja zamierzam poszerzyć swoje horyzonty i mi się to przyda. Zresztą pisałam o tym, a raczej wspominałam tu i tam co nieco, jednak zawsze gdzieś mi umykały te napędy bez napędów a tu pojazdy być może bez pojazdów nawet że tak ujmę i wiele wiele więcej….. Gdzieś tam raz czy drugi dorwałam się i owszem do wszystkiego na kilka godzin, ale wszystko to jak wiesz stanowczo za wiele jak na raz i na zaledwie kilka godzin. Przelewało się jak przez rzeszoto 😉 Muszę to skopiować wszystko, rozrysować, wreszcie mam ciągły dostęp dzięki Twojej pracy. Wiem taka podstawka dopiero 😛 Ale wreszcie ktoś się wnerwił i zlitował hee może i nad sobą 😉 Więc jeszcze raz Dziękuję za solidny punkt podparcia, oczywiście będę czekała na więcej, jak wspomniałeś różnice w oddziaływaniu Atomowym (pewnie dojdę). Ale bez podstaw to nie bardzo ma sens. A i mnie czeka zabazgranie wielu zeszytów, by znów gdzieś nie umknęło, nie straciło się jak już dawniej bywało, nie sprowadziło do ogólników. 🙂 Bo to na prawdę jest recepta niemal na wszystko, w zasadzie gotowiec. Wiem nie ma co zakładać trudności bo wtedy nic z tego nie będzie, może być nadal lekko i samo 😉 Albo po grudzie do Dygdy jakiego nie ma nigdy. Ale jak już się coś wiedziało, gdzieś tam wie tylko zapomniało, to wszystko jest proste 🙂 Najgorzej że, pewnie i tak co z tego, będę miała frajdę, jak kiedyś paląc w kominku planami, płakać się chce. Zresztą co Stwórca da to będzie, po coś przecież jesteśmy, po coś tak zabełtał błękit w głowie od przedczasu, przemyt świadomości?, dobre i to byle nie zaginęło, jak nie zaginął stary rysunek z pod dębu…

        Więc i ja życzę Ci miłej wiosny, Wspaniałych wakacji, … i Jeszcze raz DZIĘKUJĘ 🙂

      • SeJa pisze:

        Wiem będzie cdn w stosownym czasie 🙂

      • vv pisze:

        ..cdn…
        ….zobaczył go jak biegnie przez łąkę po rosie, ..wezmę ręcznik, ..,nogi będzie miał mokre, ..dziadku, dziadku,…mam pytanie,…spokojnie oli, usiądź, ..rozpalimy ognisko, ..osuszysz nogi, ..nie dziadku, za długo muszę jeszcze do szkoły,…ale usiądź i podał mu ręcznik, ..wytrzyj nogi, ..co cię tak przygoniło z samego rana…a chciałem narysować wczoraj neutrino, monopol, który ma się obracać zawsze w lewo, ..ale nie wychodził mi to, ..a mówiłem byś nie rysował wieczorem, ..zbyt wczesne rysowanie może niekiedy mocno nas zaplątać, ..bo rysuje je,…..nie, ..nie masz zbyt wiele czasu i zostawmy, to na inną bajkę, ..ważne sprawy lepiej rysować z rana,, ..w spokojnym śnie, w wyciszeniu, gdy okazję ma malować ten w nas, co jest zbyt cichym, by go słyszeć, gdy inni mówią ..ten, co nie przepada za kah’huńskim wynalazkiem…znasz już trochę budowniczych, będzie okazja to porozmawiamy o kah’hunach,…
        ..tak oli, przyznaję, że z tym kręceniem się neutrin zawsze w lewo, niezależnie czy są wierzchołkiem do góry , czy w dół jest pewna trudność, …szczególnie gdy ten wierzchołkiem w dół w dipolu , kręcący się w lewo, ..ma mieć takie własności jakby kręcił się w prawo, ..jak ci oddać, zobrazować, tę dziwną symetrię. ..wiesz kiedy byłem mały babcia mi opowiadała, że w ich czasach, gdy było mało ubrań, często przenicowywano materiał w ubraniach, …zewnętrzną używaną i przyblakłą stronę chowano po spód, a na wierzch dawano tę od spodu, nie używaną w jeszcze soczystych kolorach, ..to dawniej, teraz są płaszcze dwustronne, ..nie, …oli, wyobraź sobie biały okrągły obrus, kręcący się w lewo, ..możesz z wierzchu i od spodu narysować okrąg z e strzałkami wskazującymi kierunek obrotu, ..i pociągnij go na środku raz wpierw w górę, ..otrzymasz obrotowy stożek wierzchołkiem w górę kręcący się w lewo, ..teraz przeciągnij wierzchołek w dół by otrzymać obrotowy stożek, ..jak widzisz nadal kręci się w lewo, ..a teraz oli, jak myślisz, ..czy można powiedzieć, że są to takie same stożki, czy mają takie same cechy, ten z wierzchołkiem w górę i ten z wierzchołkiem w dół , choć oba kręcą się w lewo, ..nie, ..a wiesz co ich różni oprócz odwrotnie skierowanych wierzchołków,.. strony materiału, u tego, co jest na górze dipola strona zewnętrzna i jest stroną wewnętrzną, i odwrotnie, ..sprytny jesteś oli,.. jak to wiesz, ..to teraz oznaczmy i pomalujmy strony obrusu, ..tę górną pomalujmy na niebiesko i napiszmy na niej w literkę „n”, a tę dolną na czerwono i napiszmy na niej literkę „s” .. i jak widzisz mamy obraz neutrina, gdy swobodne zawsze, ..zawsze jest monopolem, „niebieskim, o biegunie północnym n” ,..gdy jest w dipolu, ..jedno z dwu neutrin tworzących dipol, ..staje się „czerwone, o biegunie południowym s”…oli kolory i oznaczenia są umowne, a dipol eteru, jest czarny, ..czyli iel foton zawsze jaśnieje, w mniej lub więcej i niekiedy widocznymi kolorami, zawsze w czarnym dipolu,.. dziwne jest to magnetyczne monopolowe neutrino,…tak pan neutrino, ..to właściwie pan świata spowolnionych ieli,..on skupia, rozporządza, organizuje i przenicowuje prawie wszystkie siły tego nowego świata ieli,..i robi to wszystko w jeszcze dziwniejszym niż on obszarze, ..mielenia dipoli w monopole, dodawania, wymiany i uzupełnienia skrzydeł,.. oraz na powrót składania eteru,..,..
        …oli,.. a jak sobie nazwiemy,.. tę dziwną symetrię monopolowodipolową neutrin,.. ….przenicowaniem dziadku, podoba mi się to słowo,….niech będzie, ..ale możemy ją również nazwać magnetyczną.. ciekawe jak ją zwą uniwersyteccy
        ..pan netrino, ..magnetyczny przenicowujący pan, ..nie ma nic, co nie byłoby ujawnione, ..przejawione..
        …nogi suche, ..rysunek masz,…biegnij do szkoły, ..pa dziadku..
        ..cdn..

      • SeJa pisze:

        🙂 …

      • SeJa pisze:

        Ciekawe co u Dziedka na Torowisku cdn … 🙂

    • vv pisze:

      ..dziadek miał na myśli Tych, …którzy wpierw zablokowali ludziom szyszynkę, ucząc ich komunikować poprzez mowę, inaczej skrzywiać to co było widoczne, słyszalne i czute, ..poszatkowali świadomość,..do tego wynosząc nad nas niby naszą nieświadomość,… zablokowali nam kontakt z bogiem w sobie,.. w to miejsce otwierając nam kanał do Nieświadomości Zbiorowej, którą władają budowniczy, zachwalając ją nam poprzez nazywanie jej Naszą Wyższą/Najwyższą Jaźnią, …Naszym Bogiem,..do tego dla niepoznaki sprytnie „nakazali” kontaktować się z tym niby naszym Bogiem nieświadomie, podświadomie, poprzez nasze jakoby niższe Ja,..ponadto dla wzrostu naszej niby duchowości „nakazali” by nasze jeszcze cit świadome nam ja, średnie ja, malało, a rosło w nas nieświadome nam Wyższe Ja, które budowniczy dowolnie mogą nadzorować i kontrolować…prawda, piękna Wieża budowniczych , wybudowana nam przez Kah’Hunów…

      • Gaja pisze:

        vv Wcielaliśmy się prawdopodobnie miliony razy . Czy możemy zatem , zagwarantować , że to nie my byliśmy w jakimś wcieleniu nimi ?

      • SeJa pisze:

        W sumie tak jakoś zabrzmiała ta nazwa mi niezbyt przyjaźnie, jeśli nazywać to teraz ładniej 🙂 I tak jakoś odebrałam, bo myślę ze świetnie znam takich, tylko lupka podpowiedziała inaczej. 😉

        Dziś nawet, ktoś gdzieś napisał, jak to daje się prowadzić swojemu wyższemu JA, jak to Ono przedstawia mu nauczycieli i … Co natychmiast rodzi pytanie. Kim jest to Ono, to niby ja ale wcale nie ja z jakim Ja, nie rozmawiam, bo wiem że to może być ktokolwiek i to wspaniale, że ktokolwiek ale jeśli miał by mi wpierać że to jakaś lepsza moja połowa, mnie? To już spora przesada. Bo ja wiem że jestem, wiem kim jestem i gdzie jestem i wiem że nie jestem tam gdzie nie jestem. A gdybym była tam gdzie nie jestem, i tą którą nie jestem, to kim bym ja była? Bo ja wiem że gdzie bym nie była, to jestem jaka jestem i jeśli bym nie była sobą, to nie było by wcale dobrze ani fajnie, ani nie prawdziwiej nawet ani ciut ciut. Jak Ci co myślą, że bilet na lot do Emigrantowa uczyni z nich kogoś kim nie są, albo że skoro są jacy są to gdzieś będą całkiem inni bo ktoś pstryknie w palce, to po co ten cyrk pytam, no i nie byli by sobą, jak skazaniec z Małego księcia jakie został „wskrzeszony” w przed dzień egzekucji bo naukowiec miał dziś imprezę i jutro by zaspał. O patrz mówi pocieszając skazańca za kratami jaki czeka na poranną egzekucję, już tam idziesz i śmiejesz się z przyjaciółmi, ot pewność haa … … … 😀 O tak, piękna to wierza, zakręcenie i zagmatwanie 🙂

        Tak przy okazji http://niezaleznatelewizja.pl/2015/05/oblicza-duchowosci-30-04-2015/comment-page-1/#comment-57230 zupełnie niechcący, (wiesz Dziadku samo się popsuło) się bazgrnęło wstępnie troszkę. Dla siebie to też 🙂

      • SeJa pisze:

        Myślę też że to samostanowienie, uwalnia nas od wpływów części wspólnych zbiorów świadomości. Gdzie komunikację Ci od miszmaszu przerobili na autopilota w jakim się panoszą i jak piszesz mylimy to z Bogiem nawet chętnie, a inni to budują nie wiedzą komu. I jak w ogóle można twierdzić, że jakichś Anioł a cy co jest Moją wyższą jaźnią, czy jakichś inny byt jaki się podszywa. Skoro Anioł to posłaniec, to bardziej też prawa natury. A zresztą to strasznie bardzo bardzo obszerny temat jak wiesz 🙂 I w nim się zawiera znów wszystko, o nas, o konstrukcji tych wierz i wież, o świadomościach, bytach, myślokształtach, formach antropomorficznych, istocie w tym rzeczy. O mieczu obosiecznym, dwoistej naturze. O sensie … … …

      • SeJa pisze:

        Zresztą też o tym piszemy 🙂

      • SeJa pisze:

        I zerkłam w ten ogrom 😉 Wiem, że nie tylko ja. W istocie często rozmawiamy, choć puki co z mojej strony bardzo okrężną drogą, poprzez jakieś styczne od dawna. Zastanawia mnie, takie właśnie bez-ofiarne rozkręcenie, ubogacenie bo ja korzystam. I śmieję się na wspomnienie o wertykalnym zaczajonym przy torach jak snajper jaki 😀 😀 😀 Już wierzyłam że w naszym świecie, nie sposób się zderzyć. Dobra lecę 🙂

      • SeJa pisze:

        Gaju 🙂 Czy to jest powód by w takim przypadku nadal być nimi, nie sobą, lub co gorsza teraz być jedynie Nich sługusami? Róbmy swoje zgodnie z własnym przekonaniem 🙂 Mówmy prawdę, postępujmy słusznie … Jeśli to jest dla kogoś nie do przyjęcia, to ma problem.

      • vv pisze:

        SeJa
        „I śmieję się na wspomnienie o wertykalnym zaczajonym przy torach jak snajper jaki

        ….to raczej był desperat, który z braku łupów, do których przywykł, które uczynił sobie wartością siebie i swego życia, ..sam się wystawił się na cel, ..to już nie był myśliwy to już był totolotkarz, ..wiele przeszedł bolesnych pudeł, nim wreszcie został trafiony,…

        Już wierzyłam że w naszym świecie, nie sposób się zderzyć. Dobra lecę

        …teraz w naszym świecie, nie potrzeby polować i się zderzać, .. młyny naszych masowych wirówek wystarczająco mielą, i przenicowują wszystkie nasze i nie nasze iele oraz etery, …ekstrahując z nich wszelkie niesione przez nie informacje, na powrót je składając, ..wg naszej… lub nie naszej woli, z naszej nieprzymuszonej woli ….nic tylko czerpać i dawać wytyczne, ..nasze lub nie nasze,.. wiatrakom naszych młynów, ..jak rozkładać, jak przenicowywać, co ekstrahować i jak składać w tym naszym bezczasie i bezmiejscu..

      • vv pisze:

        Gaja:„Wcielaliśmy się prawdopodobnie miliony razy”
        ..eksport części nas, ..niby tej lepszej, ..do astrala czy w inne bardziej wykwintne zaświaty, ..to stosunkowo świeży pomysł i świeża praktyka.. choć nie powiem, mocno się samonakręcająca…
        „Czy możemy zatem , zagwarantować , że to nie my byliśmy w jakimś wcieleniu nimi ?”
        ..nie tylko byliśmy, nie tylko kah’hunowymi merkuriuszami, …ale i jesteśmy, ..tymi merkuriuszami, …jesteśmy również uczonymi, zwycięzcami, ofiarami, myśliwymi, złupionymi w naszym światach i jesteśmy budowniczymi naszych światów, … isotnym jest byśmy dbali o nas i nasze światy,.. i my i nasze światy nie stały się i nie były jedynie ofiarami globalnych budowniczych i ich merkuriuszyi zwycięzców..
        …a dostęp do zbiorówki jest dobry, ..warto tam zaglądać i warto podglądać, co się akuratnie tam dzieje. .nie warto się do niej jedynie modlić…nie ma nic złego co, by…, .a jak nie będzie różnic i napięć miedzy tym co widzimy, słyszymy, czujemy, a tym co mówimy i komunikujemy, sobie i innym, ..to i to podświadome w nas, samo z się zniknie, ..warto jeszcze tylko odbudować bezpośredni kanał z naszym cichym i słabym bogiem w nas, ..i warto o niego zadbać. .tak dla siebie i swoich. .oraz dla innych..

      • Gaja pisze:

        vv @SeJa PPRAWDA mieści się właśnie w tym czymś trudnouchwytnym – dokładnie pomiędzy : tak /nie , dobro /zło , ciepło/zimno , przód/tył itd Kiedy one wkomponują się w siebie nawzajem -to stanie się i pozostanie JAM JEST , które stale trwa w swojej pełni 🙂

      • Gaja pisze:

        @vv Każda DEFINICJA w sprawie dobra i zła , jest OGRANICZENIEM !!! Bóg jest Nieograniczony – wie co to oznacza , dlatego milczy .

      • SeJa pisze:

        No dobra, skoczył pod pociąg, wystarczająco wypasiony i dość szybki, oczywiście że desperat 🙂 I wiem że niczym prócz sobą nie wystrzelił, ale położył się i czatował polując okazji, skoro nie mógł liczyć na zabawki to taki terrorysta snajper zamachowiec znaczy, a nawet „Alkaida” samobójca jaki jednak na nic nie liczy. No i wynikło dobro 🙂 Wiesz ja lubię tak syntezować dziwnie 🙂

        VV 🙂 Czy uważasz że nasza Boska nieśmiertelna natura, choć nie jest to reguła nie mylić z Matriksem w sensie Wszechświatu, podlega jedynie manipulacjom i to od stosunkowo nie dawna, bo to i owszem. Ale wydaje mi się iż to nie zamyka kwestii Reinkarnacji i znów nie w rozumieniu Buddyjskim, po prostu że wcieleni są Nieśmiertelni.
        ? 🙂

        No i druga kwestia, w zasadzie wynikła już na początku, skąd wziął się sześcian? Kto w ogóle Go zamyślił i skąd wzięły się warunki do jego zaistnienia. Tak jak też, wszystko co stworzyliśmy w tym Eterze, również pędzi w wirze eteru jaki istniał już przed ielami, budowniczymi, merkur merkuriuszami … 🙂 No i wreszcie, czy nie wydaje Ci się podobne to co stało się s świecie umasowionych jeśli jak kiedy się rozprężyło, ociepliło i podziurawiło więc skoro na bazie eteru (kwestia nazewnictwa) to ten eter jakiego nie utkali a znali jako bezczas i bez miejsce też kiedyś tak urósł i kiedyś być może był większy sześcian. …

        A tak na nasze, owszem ktoś wypalił wirtualną symulację na płytce DVD, jednak w tym celu istniał a już pleksa, … nagrywarka i ten jaki wypalił i ten jaki zamyślił bo ten jakiemu to się przydało.

        Eh ten wnikliwy 🙂

      • SeJa pisze:

        W moim rozumieniu, Matriks to ta i każda inna na każdym poziomie wielowymiarowości więc Wszechświat, to nie tylko Ziemia i jej uwarunkowania lokalno społeczne. A raczej Wszechświat to wielki organizm, gdzie to co się tu dzieje można porównać do tworzenia nowych molekuł i atomów jeszcze większej całości jednego organizmu i ciała, jakie również jest subiektywnym wyrazem w gruncie rzeczy na wszystkich swych poziomach i wymiarach, wyrazem potrzeby. I to też jest Matriks. …

      • SeJa pisze:

        No i Syntezować dziwnie nieskończenie. Samobójcza Alkaida desperatów z jakich powstało przyszłe dobro = też CERN 😉

      • SeJa pisze:

        Sad jak u Babci 🙂

        S.A.D.
        Samobójcza Alkaida Desperatów

  6. alladyn pisze:

    Niezły zaperek w zależności od kulek srebrne po 3000 zł miedziane po 2000 zł te i te zachodzą patyną. Żeby pokonać konkurencję trzeba było się odwołać do badań, i skutecznie postraszyć ludzi. Jak ze strony medi wynika czysty biznes, a zaprezentowany zaperek niestety nie jest panaceum na wszystko, bo sreberko i złotko koloidalne by się nie sprzedało, no i cały wachlarz naturo starożytno podobnych specyfików. Może by tak zamiast liczyć na nie wszystko załatwiające zaperki pomyśleć o odkwaszeniu organizmu jonizowaną wodą i dodać do tego olej konopny do zrobienia w każdym domu (podobno leczy wszystko) albo zainwestować w ormus co załatwi wszystko. Ostatecznie niezły wywiad zawsze czegoś nowego można się dowiedzieć. No trzeba mieć własny rozum i znaleźć ten właściwy vitanol, bo każdy człowiek taki musi samodzielnie znaleźć.

  7. Gregory pisze:

    Jestes kowalem swego………zdrowia
    Pierwowzor jest zbyt abstrakcyjny. Ta wersja trafia blizej w sedno.
    („Alkohol jest tez dla ludzi”
    – Alkohol jest…tylko dla ludzi!…)

    Ma to swoje konsekwencje – odpowiedzialnosc bycia kowalem dla wlasnego zdrowia.
    Nie ma koniecznosci mowic za duzo o wojnie, poniewaz ONA jest, juz tu&teraz od dawna – troche inna, ukryta. Nie tyle mam na mysli starania Sytemu o podtrzymywanie uspienia umyslow ludzi, co literalne powolne zabijanie nas zywnoscia i lekami (inne chemizacje, GMO np) za nasze pieniadze z…apetycznym usmiechem na ustach!… „Polaku! nie daj sie zabic!” …Ostrzegawczo glosily tabliczki rozmieszczone przez Niemcow pod Monte Casino
    I co z tym zrobic?, aby nie dawac sie przedwczesie zabic? NFZ (Nieobliczalna Formacja Zabijania/Powoli) to ramie podawania lekarstw od Mafii Farmaceutycznych. Karmia nas czym chca. SUPERMARKETY/w ogole sklepy, to ramiona Korporacji Producentow zywnosci ktorym tak samo zalezy po Pierwsze, po 2 i po 3 tylko na zysku. Obie FORMACJE nawzajem sie wspieraja i zacieraja dlonie.
    Ludz ze sklepu trafia z wolna lub szybka do szpitala ,lub hospicjum. Lancuch trawienny zywota konczy watykanska hiena cmentarna, a zaczyna panstwowa kampania reklamowa, propaganda prorodzinna namnazania miesa armatniego.
    ” I tak to chodzi…” – cytujac red. Janusza Z.

  8. Bona pisze:

    Koszt skonstruowania zappera według dr.Clark to kwota 50 zł. wszystkie części kupiłam w sklepie elektronicznym, a wg schematu poskładał do tzw.”kupki” młody nastolatek bedący w 4 klasie tech.elektronicznego. Używam zgodnie z ksiażką dr Clark czuje sie pysznie. Kwota 1850 zeta to chyba z Marsa. Pozdrawiam myślących.

  9. "gUral" pisze:

    😀
    „jeśli wiesz co chcę powiedzieć…” 🙂
    https://www.youtube.com/watch?v=kukXGeWNq6E
    1-nak wezmne na wstszyma^nie 😀 Y gas do deCHy „Nie zatrzyma nas już nic (już nic, już nic … 🙂 .” https://www.youtube.com/watch?v=UmUoiCUIT8E
    🙂

  10. vv pisze:

    Gaja:
    Bóg jest Nieograniczony – wie co to oznacza , dlatego milczy .

    …jest tak nieograniczony , ze może się ograniczyć,…ale ma jedną granicę,…i my jako jego dzieci też nią jesteśmy obciążeni,..tą granicą jest jest,…nawet gdy go nie ma to jest,..nawet gdy nas nie ma to jesteśmy,..często tę granicę punktujemy,..i zawsze wychodzi,że jesteśmy,..nic też tylko jest..nic..a zamilkł dla, nas bo chcąć się przejawić indywidualnymi musieliśmy chcieć i nadal chcemy być głośni..

    • Gaja pisze:

      vv W moim pojęciu , tą granicą jest Próżnia i Pełnia wszystkiego ,zarazem – jednak określanie ich , byłoby już definiowaniem , które jest niestety ograniczeniem 🙂

  11. vv pisze:

    SeJa pisze:
    5 maja 2015 o 14:07

    SeJa:W moim rozumieniu, Matriks to ta i każda inna na każdym poziomie wielowymiarowości więc Wszechświat, to nie tylko Ziemia i jej uwarunkowania lokalno społeczne. A raczej Wszechświat to wielki organizm, gdzie to co się tu dzieje można porównać do tworzenia nowych molekuł i atomów jeszcze większej całości jednego organizmu i ciała, jakie również jest subiektywnym wyrazem w gruncie rzeczy na wszystkich swych poziomach i wymiarach, wyrazem potrzeby. I to też jest Matriks.

    …indywidualność by się przejawić potrzebuje sceny przejawienia swej indywidualności,..sami ją sobie dla siebie stworzyliśmy,..a rze jak się powiedziało a , to trzeba powiedzieć..b lub od razu omega.. choć to też nie uwalnia, z jest..

    • vv pisze:

      …rze od rzeki,..którą uruchomiliśmy…i heraklit się przypomina..

      • "gUral" pisze:

        🙂 *Ja mam bardzo ważne pytanie (pytanie).

        Coby V’Vagonik fskazał wzorek, abo jakisćik ślacek cyco inszego we hturnm ie, co kańuscek na kańusckó nie ostanie 😀 Na zebranió gminnem y rodzinnem my nie naśli cosik na tyn cas 🙂 A morze pocza paczyć poza torowiskem*,
        https://www.youtube.com/watch?v=8Djhk8NQ5A0

        🙂

      • SeJa pisze:

        Lubię Heraklita, może nie za dosłowność ognia czy wody, ale za ich głębie no i Logos, to jak żywcem z moich przemyśleń http://www.wiw.pl/filozofia/filozofowie/heraklit_003.asp 🙂

      • vv pisze:

        Ógurol:*Ja mam bardzo ważne pytanie (pytanie).
        Coby V’Vagonik fskazał wzorek, abo jakisćik ślacek cyco inszego we hturnm ie, co kańuscek na kańusckó nie ostanie Na zebranió gminnem y rodzinnem my nie naśli cosik na tyn cas A morze pocza paczyć poza torowiskem*,
        …powiem tak, ..ja dla siebie znam i mam taki wzorek, szlaczek, „co kańuscek na kańusckó nie ostanie” …to…1=0=nieskończoność,…. ale nie podejmuję się nikomu go wskazywać, ani udowadnić….wiem również, że na rodzinnym zebraniu imieninowym mogą ten wzoroszlaczek przyjąć bez dowodu, ..a na gminnym, tym bardziej, jeżeli nie na pewno, ..ale pocza ińsiego cuś niś torowisko..

      • SeJa pisze:

        No i to mówi wszystko 🙂 Nic dodać nic ująć 🙂

      • "gUral" pisze:

        🙂
        Sękju weerry mUcio dobry cłeku 😀 https://www.youtube.com/watch?v=sCzJW2P-aA8
        A tuma gratisa 🙂 https://www.youtube.com/watch?v=HPmH_WoWMcw
        🙂

      • vv pisze:

        SeJa pisze: Lubię Heraklita, …Logos, to jak żywcem z moich przemyśleń”

        ..też, ..ale osobiście wolę ten logos, ..bliższy..
        ..na początku było słowo,
        a słowo było u boga,
        i bogiem było słowo.
        ono było na początku u boga.
        wszystko przez nie się stało,
        a bez niego nic się nie stało,
        co się stało.
        w nim było życie,
        a życie było światłością ludzi,
        a światłość w ciemności świeci
        i ciemność jej nie ogarnęła….
        ..i do tego miejsca, bo dalej, ..jest już „z co nie, co” jana, ..pod z góry założoną tezę. .też tak mam, ..błąd jest cechą boską, ..jest boskim darem, ..bóg z niego, nie korzysta, bo nie potrzebuje ..ale jego boskie dzieci owszem, ..i często, ..choć niezbyt często lubieją się do swych błędów przyznawać, ..z ich szkodą, a z zyskiem dla budowy ich nieświadomości, podświadomości…

      • "gUral" pisze:

        🙂
        Znacy sie za Vagonyniki eXra Kargo 🙂 http://pu.i.wp.pl/k,ODQwNjkzOTQsNTExOTQwOTQ=,f,01_wx_orig.gif
        🙂

  12. SeJa pisze:

    W saumie ciekawe przemyślenia i zgadzam się ze wszystkimi 🙂 Jednak i tak Jest się wymyka 🙂 Jak w pytaniu skąd wziął się sześcian, czyim był zamysłem i komu do czego była potrzebna ta scena ? I znów Jest się wymyka.

  13. vv pisze:

    SeJa:”Jednak i tak Jest się wymyka 🙂 Jak w pytaniu skąd wziął się sześcian, czyim był zamysłem i komu do czego była potrzebna ta scena ? I znów Jest się wymyka.

    …powiem , co wiem,..ja się nie wymykam,..bo cokolwiek bym nie uczynił nie wymknę się bez siebie i przed sobą..daremny trud..a sześcian dla siebie sam stworzyłem,..myślałem , że to jest dobrze, bo inni go przede mną sobie i dla siebie stworzyli,..a moja scena była, tylko moim zamysłem,..choć przyznaję podglądnąłem w tym innych,..dziś bym powiedział,..po co wyważać otwarte drzwi,.a scena była mi potrzebna do mojego się w niej przejawienia…bo jak już tak podglądnąłem,..to przyszło mi na myśl, że ja bym zrobił co, nieco inaczej, w tym, co u nich podglądnąłem….no i teraz sam wymykam się z tego, w czym się, sam z siebie, zamknąłem..ale jeszcze raz powtórzę, że nie wymykam się od siebie, bo nie w sposób się od siebie wymknąć..

    • SeJa pisze:

      Jejku jak fajnie, to całkiem tak jak ja 🙂

      Tak nawiasem. Z jednej strony wiem że to i jak jest jest dobre, a nawet najlepsze z możliwego na ten czas. A z drugiej tyle jest do zebrania i do zrobienia jeszcze, tyle nowego, jakie i nawet widząc doświadczyć prawdziwiej i doczekać się nie mogę, by znów robić to samo. No i właśnie z „piątej” strony, jak pisałeś do lepszego, jaśniejszego, … by bardziej się wyróżnić, ba zmierzać do końca mimo bez końca to też programy wieży w Pizie, jak nas wyróżnili i poróżnili, … by choć tym się wyróżnić jak są nieporuszeni Ci i My jacy dali prawa względności, byśmy odnieśli się do siebie we wzroście i powodzie tej powodzi, jak nam się powodzi. No ale choć jest idealnie, że nie trwa w idealnie jak z czasem sznur na szyję desperacji wypasionej nudą, by wciąż osiągać pomyślne etapy przejściowe tak się do trwania w bezSiebie ograniczyć, to było by też nie fajne i nie lepsze. I to właśnie jest Dobre w tym dla Nas 🙂

      BezKres

    • SeJa pisze:

      Oczywiście wiem, nie było monolitu jaki wybuchł 😀 Takie szukanie wytrycha do otwartych drzwi 🙂

  14. vv pisze:

    Gaja: ‚W moim pojęciu , tą granicą jest Próżnia i Pełnia wszystkiego ,zarazem”

    ..mnie nie ogranicza, ani pełnia, nawet wszystkiego zarazem, ..ani próżnia, nawet niczego zarazem i bezrazu.. może i ogranicza mnie jedynie własna próżność…

    „jednak określanie …, byłoby już definiowaniem , które jest niestety ograniczeniem”

    …na początku było słowo, .i bogiem było słowo, ..i wszystko przez nie powstało, co powstało…

    • Gaja pisze:

      vv Na początku były fonony / słowo i fotony / światło/

      • SeJa pisze:

        Gaju 🙂 Dla czego i skąd się wzięło to „i” ? 😉

        Więc ja to ujmę tak, by dojść do fotonu. W tym najmądrzejszym i najgłębszym i najprawdziwszym … języku. Na początku było Jestem, zanim jeszcze było jakiekolwiek miejsce w jakimkolwiek czasie, więc i w bezmiejscu i bezczasie czyli TERAZ. Jestem zechciało się przejawić, w tym celu potrzebowało jakiejś sceny by nadać sobie formę i stać się JA Jestem, lub jak wolisz odwrotnie, to JA chciało stwierdzić Jestem. Więc wzbudziło sobą i w sobie wibrację, i już ta wibracja była pierwszym przejawem = Słowem jak słowo jest wibracją, przeniesieniem ze sfery zamysłu do sfery materii i już samo ma moc sprawczą. Dopiero ze słowa, powstało wszystko co Jest i odtąd Jam Jest, albo jak wolisz Ja Jestem. Słowo było światłością, bo jest wibracją i stała się światłość, a z tej światłości = mądrości = stało się wszystko co się stało, włącznie z Czasem w Miejscu i wszelkim przejawem zamysłu. Czyli nie ze, a Słowo = też Wyraz = Wibracja = przejaw = światło = materia, … My w końcu i On jak zechce. A światłość świeci w ciemności, jak głos rozlega się na pustyni, będąc odniesieniem do nicości i za razem ta nicość jest powodem światła. … Tu już za wiele, powiem tak, jak by nas nie zaswędziało, to nie było by powodu się podrapać i nie wiedzieli byśmy co to znaczy. Tak nikt nie stawia świecy w słońcu, nie niesie drwa do lasu … … … suprnowa 🙂

        Reasumując Foton (jak wszystko), to wyraz Słowa (hee wyraz słowa = masło maślane bo to to samo 😀 ), nie odwrotnie. 😛 I to dopiero jest Magia nie? … My tak samo tworzymy, nawet kując miecze i w tej samej kolejności. Bo Ducha ma się z Wiary. Nawiasem wiedza to jedynie rusztowanie dla wiary małych kroczków i to jest Mądrość. … … … … … … … … … …

      • vv pisze:

        Gaja: ”Na początku były fonony / słowo i fotony / światło/”
        ….a może tak,
        .. jest bóg, ..u boga jest słowo ,..są w nim potencjały słów, mające moc kreacji i są potencjały indywidualności, mające moc przejawienia się, korzystając z boskiego słowa, fononu…,.wszystko ciemne….na początku było słowo, i z wypowiedzianego przejawiające indywidualności, które zechciały się przejawić samymi z się i była scena ich przejawienia, sześcian, .. wszystko w ciemności,….kolejne słowa, ..kula i światła w ciemności, ..kolejne słowa, nieruchomy ciemny eter, druga ciemność i ruchome wolne fotony drugie światła,…kolejne słowa,…ubarwienie drugiej światłości oraz ciepło i pierwsze poruszenia drugiej ciemności,… kolejne słowa…trzecia jasność, mogąca spocząć na swej ciemnej masie i sprzężony z trzecią jasnością ruchoma trzecia ciemność…bóg jak milczał nadal milczy, ..cwaniak, ..ale i tak lucio i ci lucia i z lucia głośno mówią , że to wszystko przez niego, ..że to on spartaczył, a nie oni spartaczyli, korzystając z jego boskich słów kreacji, ..spartaczyli w pogoni za lepszym dobrego i bardzo dobrego…..a on milczy i wie, że nie ma takiego spartaczenia, coby na dobre i bardzo dobre nie wyszło, ..dobry iel.. choć prosty to iel…

      • vv pisze:

        ..ujawnienie tego co było w kropkach nie przejawione,..by nie mylić pierwszego z jest..
        …sześcian, … pierwsza ciemność.. a wszystko w ciemności,….kolejne słowa, ..kula i pierwsze światła w pierwszej ciemności, ..a wszystko w ciemności,..

      • SeJa pisze:

        Na głosy tak dalej 🙂
        Światłość w ciemności świeci, choć nie jest światłością to światłość niesie. Jak spartaczenie nasze nie jest światłem mądrości … a światło niesie. Bo to nie religia a samopoznawanie 🙂 Więc tańcząc, nie mylić tańczących, myląc nawet kroki w tańcu 😉

      • Gaja pisze:

        Ekranik komputera też jest kwadratowy a nie okrągły i zanim go włączymy, to jest ciemny i cichy , ale to pewnie nie ma nic do rzeczy 🙂

    • SeJa pisze:

      I resztę ucięli i wyrzucili, zastępując religijnym nie powiem czym 😉 Bo ktoś, Jan co to napisał, dobrze wiedział po co tak zaczął od tego pisać, jak to kto to i kto ja. A co mamy? Zeusa gromowładnego i przygody Jego Syna z Ziemską Kobietą z Gawiedzią. Mitologia i system wierzeń i wieże. No i owszem, jednak tam było i wyjaśnienie. Ja nie wierzę że nie, jak nie wierzę że nie wiedzieli budowniczowie, ale internet tego nie mówił, a Oni się nie tłumaczyli nieporuszeni… A dziś wiem ponad wszelką wątpliwość że wiedzą, nawet na logikę, skoro ja wiem sama z siebie że tak powiem, „takie nic”, to o ile bardziej wiedzą wielcy tego świata jak jest. I nie oszalałam, bo nie jestem też jedyna.

  15. Gaja pisze:

    vv Czym dla Ciebie jest Próżnia , może uściślij swoje Jej zrozumienie ? Jak Ją odczuwasz , jeżeli potrafisz to ująć w słowa ? Ja rozumiem Próżnię , jako materialną „nicość” i potencjalną „wszystkość” -Ostoja Matka/Ojciec . Tak więc ta Ostoja Matka/Ojciec to Źródło całego życia ,wieczny Ojciec ,wieczna Matka . Tak więc czy dobrze się rozumiemy, gdyż w moim zrozumieniu Źródło i Bóg-twórca nie są tym samym. Bóg twórca , jest widziany jako Punkt Zero i główna świadomość , ale nie Źródło czy Próżnia jako taka .

  16. Gaja pisze:

    @vv PUNKT ZERO natomiast , to początkowy punkt świadomości powstały , kiedy Próżnia zajrzała w siebie i zastanowiła się nad sobą , pisałam o tym kiedyś i dokładnie to zjawisko wyjaśniałam .Punkt Zero jest dzieckiem Próżni i narodzinami świadomości . Przekształcanie w znane tego co nieznane – to boska misja dana Punktowi Zero, aby odkrył i urzeczywistnił wszystkie możliwości Próżni. To jest naczelny postulat życia i reprezentuje podstawową motywację , która inspiruje dynamiczne procesy kreacji i ewolucji . Jeżeli zaś chodzi o pojęcia Ewolucji i Inwolucji to – EWOLUCJA -to powrót z powrotem do domu , czyli wyniesienie się ponad świadomość o najniższych częstotliwościach , do najwyższego poziomu świadomości -Punktu Zero. INWOLUCJA z kolei , to podróż od Punktu Zero i siódmej płaszczyzny istnienia , do najpowolniejszej częstotliwości i najgęstszej, materialnej , pierwszej płaszczyzny istnienia.

    • vv pisze:

      …nie wiem co to próżnia,..ale wiem, że mnie nie ogranicza,..wiem co to moja próżność i wiem, że mnie ogranicza,..gdy z niej skorzystam i korzystam…

      • Gaja pisze:

        @vv Aż Ty – to przestań korzystać ,ze swojej próżności , bo ona Tobie najbardziej może zaszkodzić , gdyż jest twoja, dla Ciebie 🙂

      • SeJa pisze:

        Ja też skorzystam, a ściślej powściągnę, to nie zaszkodzi Tobie 😛

      • SeJa pisze:

        Gaju 🙂

      • SeJa pisze:

        Nie poruszę, nie wyróżnię i nie poróżnię. Nie wywyższę i nie poniżę 😉

      • vv pisze:

        „gaja: Aż Ty – to przestań korzystać ,ze swojej próżności , bo ona Tobie najbardziej może zaszkodzić , gdyż jest twoja, dla Ciebie,
        ..dzięki gaju,… wzruszyłaś moje nieprzebrane pokłady próżności…ukryte w kropkach, ..między tym co już przejawione z próżności..
        ..tak, próżność, ..ona też była u boga, ..lecz on jej nie podjął i nie podejmie, ..wiel, …wie, że wówczas i wówmiejsce stałby się i byłby już tylko swoim dzieckiem,.. ..z niej wszystko powstało co powstało… i światła i ich sceny… i świetlisty lucio i ci z lucia, oślepieni zaślepieni jego nowszym, lepszym i wspanialszym światłem,.. i budowniczy, ..coraz bardziej przestraszeni siewcy swego strachu,…i merkuriusze , handlarze wszystkim, co zaistniało z próżności, ..handlarze informacją, strachem i wszelkim bieżącym.. prawdziwi twórcy bieżącego i władcy bieżącego i wszelkich bieżącości, …i mędrcy, czy tylko naukowcy…i wybawiciele, czy zbawiciele, ..i zwycięzcy i nie tylko ich ofiary, ..a nawet nurkowie, którzy podglądając, zarażają się próżnością, ..obciążają się i nurkują,….by się tylko sprawdzić lub by co nieco inaczej po swojemu z próżności,….próżność, ..choć ogranicza i ograniczona nie traci nic z jest i nic nieskończoności i wzmacnia swoje jest i tworzy swoje nieskończone…ma energię, ma barwę, ma ciepło i masę, ..można ją czuć i nią się emocjonować,.. można też być nieświadomym swojej próżności, .. boleć i gubić się w swej próżności, ..można ją mocno doświadczać i można nią również mocno doświadczać innych, ..ma moc, kto jej doświadczył ten z niej i czucia jej darów nie zrezygnuje, ..tym bardziej, że pamięć próżności będzie w nią ciągnęła…

Podpowiedź: aby mieć własny avatar w komentarzach zarejestruj się w serwisie Gravatar.