Nauka i technologia nowej ery – 5.04.2016

Siódma rozmowa Janusza Zagórskiego z dr Zbigniewem Osiakiem z cyklu „Fizyka mało znana”, tematem której są w dalszym ciągu  „Równania Maxwella a teoria względności”.

Linki do jego publikacji, e-booków oraz audycji telewizyjnych i radiowych są dostępne w bazie ORCID pod adresem internetowym:
http://orcid.org/0000-0002-5007-306X

E-booki można kupić w księgarni internetowej:
http://www.rw2010.pl W wyszukiwarce należny wpisać Osiak lub fizyka.


Rozmowa poświęcona głównie zagadnieniom z zakresu ścisłej fizyki, gdyż dotyczy równań Maxwella. Janusz Grabowski (fizyk) w bardzo przystępny sposób ilustrując to stosownymi planszami wyjaśnia historię równań Maxwella. Problem polega na tym, że pierwotne równania, które Maxwell sformułował w traktacie o elektryczności i magnetyzmie kilkukrotnie były modyfikowane (skracane) przez różnych fizyków. W rezultacie nawet Einstein swoją teorię względności oparł na niepełnej wersji równań…


W studio NTV gościmy Bożenę Przyjemską i rozmowa na temat prawidłowego odżywiania i szkodliwości glutenu i kazeiny w naszej codziennej diecie.


Ten wpis został opublikowany w kategorii 2. Wt: Nauka i technologia nowej ery, Archiwum audycji i oznaczony tagami , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

203 odpowiedzi na „Nauka i technologia nowej ery – 5.04.2016

  1. lumen pisze:

    Dzieje sie…https://www.google.de/?gws_rd=ssl#q=zatrute+mieso+w+radomiu

  2. JAN PIOTR pisze:

    Janusz + Janusz = informacja o energiach i fizyce bardzo interesujace zagadnienia??? – nie mam w tej dziedzinie wiedzy -a jednak moje teorie na gloszone w/w przez JANUSZA Grabowskiego z przekazu kryona o potencjalach intuincyjnie -oko kwantowe -emocje sa mi bliski od wielu lat i zbiezne co Janusz Grabowski przkazuje o energiach . Wielkie dzieki Januszom za ten przekaz.

  3. JAN PIOTR pisze:

    Janusz dziekuje to bajka przyszlosci -money i cwaniaki zawladneli ty6m dobrem – dzieki Januszowi Grabowskiemu powraca -/keshke-zniknal???/ a objawia sie nam polski geniusz i nadzieja na darmowa elektrycznosc to piekne zwlaszcza ze tu w uk . cwaniaki tak sie rozpanoszyli ze kaza sobie placic za liczniki na prad i gaz a w skali roku to jest ok. 150 funtow za dwa liczniki ??? z wielka uwaga sledzimy te przekazy i fakty i jak je wdrozyc do dzialania -prosimy Janusz o jak najszybsze nastepne spotkanie z Januszem GRABOWSKIM I KONKRETNE PROJEKTY I URZADZENIA DO ZASILANIA TO NIEZWYKLE NA SKALE CYWILIZACJI dziekujemy

  4. OBSERWATOR pisze:

    Ale wysoko „zawiesiliście poprzeczkę”! 🙂 Tylko ta grawitacja… czy my ją na pewno dobrze rozumiemy? No bo traktowana jest, jako taka siła o takim trochę „ograniczonym” zasięgu, która ma charter „przyciągający” i która w pewnym momencie jakby „zanika”, a następnie pojawia się oddziaływanie silne (strong force), które pojawia się „nie wiadomo skąd”, czyli – można odnieść wrażenie – „wyskakuje”, niczym „królik z kapelusza”. Może te oddziaływania powinno się traktować, jako jedną siłę „ściskającą” (dodatnie ładunki w jądrze, które się odpychają), systematycznie rosnącą, która utrzymuje układ w stabilności?

    W 31:45 tego wywiadu, o fizyce kwantowej: https://www.youtube.com/watch?v=d6mVxAVOqCQ słyszymy, jak naukowiec z doświadczeniem, mówi nam, że układ klasyczny jest NIESTABILNY, ale ludzie jakby nie przyjmują tego do wiadomości. Dlaczego nie traktujemy tego FAKTU poważnie? Słyszymy, że układ klasyczny „rozbiega się”. Czy określenie „rozbiegać się”, nie jest może taką inną formą powiedzenia, że coś się po prostu „nie trzyma kupy”? Przecież najlepsze potwierdzenie tego, mamy pokazane w skali kosmosu, gdzie to, co „widzimy”, stanowi TYLKO 4% tego, co MUSI BYĆ, żeby cały „układ wszechświata”, mógł być stabilny, a to, co zostaje „dorzucone” do zapewnienia stabilności tego układu, pozostaje niewidoczne, dlatego nazwane zostało „ciemna materia i energią”.
    Może więc to ujęcie klasyczne, można porównać do takiego jakby „świeżego śniegu”, który się „rozlatuje”, więc musi zostać „ściśnięty z zewnątrz”, żeby mógł stać się obiektem, który można wprawić w ruch, tylko my tych „ściskających rąk” – czyli „gęstości przestrzeni” – nie widzimy? Czy o tym, że tak może być, nie świadczy Casimir Effect, oraz istnienie strong force? Czy strong force (oraz kolejne, jeszcze silniejsze oddziaływania), nie może być właśnie takim oddziaływaniem grawitacyjnym „ściskającym”, na poziomie atomowym, pochodzącym z „gęstości” przestrzeni, którą MYLNIE nazywamy „próżnią”, która została „znormalizowana” i zignorowana przez oficjalną fizykę, o czym mówi Nassim w 26:45 tego filmu: https://www.youtube.com/watch?v=zDbShzYjqNQ&list=PL_byUvb26yBSbuZF0acZ5XnKYHhOWp4aR ?
    Nie chodzi o odrzucanie wszystkiego, tylko może mamy trochę „zachwiane proporcje” i za dużo uwagi poświęcamy temu, co jest formą uklasycznienia aktu obserwacji, a za mało samemu aktowi obserwacji, czyli – będąc obserwatorami – może powinniśmy mniej patrzeć na informacje „na wyjściu”, a bardziej skupić się na „informacji wejściowej”, od której zależy to, co jest „na wyjściu”?

  5. JAN PIOTR pisze:

    Nassim Haramein to geniusz -ma doskonale teorie i ma dar mowienia- byc moze Jauszom uda sie dorownac a byc moze wyjsc poza proznie ??? ha ha ha

  6. Max pisze:

    Pani Przyjemska ma całkowitą rację, a wielu ludzi cierpi na różne schorzenia i wogóle nie kojarzy tego z nabiałem….Leczą się na różne choroby objawowo a przyczyna ciągle pozostaje ta sama.

  7. ☺seja pisze:

    no, i to jest coś! dzięki obu Januszom (, już pal licho kornego 😉 kim by nie był, z zasady…)

  8. OBSERWATOR pisze:

    Musimy PAMIĘTAĆ o wzajemnej relacji tego „dziwnego” świata kantowego, oraz świata „normalnego”, czyli świata w ujęciu klasycznym, żeby zrozumieć, czym jest ta materialna ILUZJA i jak SILNE oddziaływanie posiada.
    Naukowcy o tym wiedzą, a mimo to, nie jest to brane poważnie, stąd jest ta niezgodność teorii kwantowej i klasycznej. Żyjemy więc w świecie, który opisują dwie teorie; do „małych” obiektów i do „dużych” obiektów, które są niezgodne, ponieważ pomijane jest działanie umysłu, jako czynnika przetwarzającego informację w sposób doskonały.

    Posłuchajmy, „czym” są atomy i jak się one mają, w porównaniu do klasycznego obrazu świata:

    1 – https://www.youtube.com/watch?v=uaVROaE7ocs – „… w jednej szklane wody zmieści się więcej atomów, niż szklanek wody zmieści się w wszystkich oceanach świata..”,

    2 – w tym filmie: https://www.youtube.com/watch?v=Gm3p_3Vgejk&nohtml5=False – pomiędzy 19:24 i 19:58 mowa jest o atomie w powiększeniu oraz atomach, z których jest zbudowane nasze ciało, w nast. sposób:
    „gdyby jądro atomu było wielkości piłki, to orbita najbliższego elektronu, znajdowałby się w odległości pół mili od jądra (ok 800m), reszta byłaby ‚całkowicie pustą przestrzenią’…. a gdyby ‚ODESSAĆ’ całą tą ‚pustą przestrzeń’ z tych atomów, z których zbudowane jest moje ciało, to zmniejszyłbym się do rozmiaru mniejszego, niż ZIARENKO SOLI (tzn. tyle pozostałoby tej atomowej „materii”), oczywiście wciąż byłbym tak samo duży, a gdyby to zrobić ze wszystkimi mieszkańcami świata, z 6-cioma miliardami ludzi (film czasów, kiedy było nas jeszcze nieco mniej), to całość (tej atomowej „materii”, wszystkich ludzi na ziemi) wypełniłaby objętość JEDNEGO JABŁKA”! 🙂

    Czy teraz lepiej „widać” tę ATOMOWĄ BUDOWĘ ŚWIATA?
    No więc, jeśli w teorii kwantowej, „objętość” tej „materii”, z której zbudowane jest całe ciało ludzkie, stanowi wielkość ziarnka soli, to ILE Z TEGO STANOWI np. ŻOŁĄDEK? 🙂 Musi stanowić jeszcze MNIEJ, niż to ziarnko soli, a więc:

    1 – JABŁKO w ujęciu KLASYCZNYM NIJAK NIE ZMIEŚCI SIĘ W ŻOŁĄDKU, w UJĘCIU KWANTOWYM i ODWROTNIE –

    2 – JABŁKIEM w UJĘCIU KWANTOWYM NIE WYPEŁNIMY ŻOŁĄDKA W UJĘCIU KLASYCZNYM! (nie najemy się) NAWET OBIAD Z WIELU DAŃ, kiedy będziemy go rozpatrywać w postaci kwantowej – ATOMÓW, też nie WYPEŁNI ŻOŁĄDKA W POSTACI KLASYCZNEJ! 🙂

    3 – Analogicznie będzie z kupą w kiblu – też rozpatrywana w ujęciu klasycznym, nie ma szans zmieścić się w organizmie rozpatrywanym w ujęciu kwantowym! NORMALNIE MASAKRA! 🙂

    TAKA JEST NAUKOWA PRAWDA i NIE DA SIĘ TEGO NIJAK „OBEJŚĆ”, czy UDAWAĆ, że TEN PROBLEM NIE ISTNIEJE, BO ISTNIEJE i NIE DAJE SIĘ NIJAK POGODZIĆ! 🙂 ale … możemy przyjąć do tego „dziwnego układu” rolę UMYSŁU, jako tego przetwornika informacji, tak, jak to pokazano w tym filmie, od 3:20 : https://www.youtube.com/watch?v=I1oT1o1lwv8 – spełniającego rolę podobną, do programu komputerowego – przeglądarki, która służy do „przetwarzania” kodów źródłowych (wciśnij: „ctrl” i „u” ) w obiekty, które widzimy na ekranie kompa.

    Kolejna FUNDAMENTALNA rzecz, to taka, że te wszystkie ATOMY wcale NIE SĄ ŻADNYMI „ZIARNKAMI MATERII” – ATOMY to są „IMPULSY” ENERGII, które najłatwiej będzie sobie skojarzyć z „błyskaniem światła”, posiadającym fizyczne oddziaływania. Błyskają one, wszyscy błyskamy, z częstotliwością, powodującą ILUZJĘ „świecenia” ciągłego, a „objętość” tych impulsów, w danej lokalizacji, ma taki właśnie przestrzenny ROZMIAR.
    Atomy, to żadne „ziarenka materii”, ponieważ nie istniej coś takiego, jak materia – materia jest to iluzja! 🙂

    JESTEŚMY UKLASYCZNIONĄ INFORMACJĄ – HOLOGRAFICZNĄ ILUZJĄ, TAK SILNĄ w SWOIM REALIZMIE, w TWORZENIU RZECZYWISTOŚCI, której DOŚWIADCZANIE JEST TAK DALECE REALNE, że POWODUJE RZECZYWISTE, REALNE DOŚWIADCZENIA.

    To właśnie ten PROGRAM UMYSŁU, posiadający tak POTĘŻNE oddziaływanie, który służy do tworzenia tego tak NIEPODWAŻALNEGO REALIZMU, że mówienie o tym, że żyjemy w iluzji, jest brane, za „brednie”, jest WYKORZYSTYWANY do KONFLIKTOWANIA.

    Z tego powodu, teoria klasyczna jest nie do pogodzenia z kwantową, ponieważ opiera się na złożeniu, że świat jest taki, jakim go widzą nasze oczy, takim, na jaki wygląda.

    ŚWIAT JEST ILUZJĄ i TYLKO DOŚWIADCZANIE TEJ ILUZJI JEST REALNE, a OPIERANIE SIĘ temu, i tak NICZEGO nie zmieni…

    • ☺seja pisze:

      no wiesz…, jakkolwiek fajny wpis i nie żebym się czepiała 🙂

      jednak z naszego punktu siedzenia / widzenia, to nie tylko nie jest iluzja i już 😉 ale tak na prawdę nie ma nic bardziej prawdziwego, i śmiem twierdzić że nigdzie nie znajdziesz nic bardziej prawdziwego niż właśnie ten wyraz świadomego ducha czyli w duchu, z ducha, zawirowania go, tak by tworzył to wszystko i uganiał, uzgadniał teraźniejsze z przeszłym, jako kontynuacja i jako wynik obecnego uzgadniał przyszłe. a z kim uzgadniał? z nami 🙂 to my sobą to uzgadniamy, tylko siebie nie mogąc oszukać realnie gdyż jesteśmy prawdą w swym wyrazie. uzgadniamy na krokach pomiędzy błyskami czyli pomiędzy manifestacją, zapadania się zamysłów wirków z jakich składa się ten kod źródłowy 🙂

      więc tak dodam, doprecyzuje po swojemu 🙂

      • OBSERWATOR pisze:

        Wolna wola to prawo do własnego, wolnego wyboru, którego nie ma na tej planecie, ale będzie, bo o wolną wolę toczy się na tej planecie walka, gdyż żeby w ogóle móc wybierać – wpierw trzeba mieć ku temu odpowiednią INFORMACJĘ, która w ogóle umożliwia dokonanie wyboru 🙂
        Jak – żyjąc całe życie w ciemności – można dokonywać wyboru, pomiędzy światłem i ciemnością, kiedy nawet jeszcze nie widziało się światła? Przecież do wyboru niezbędny jest jakiś kontrast informacji, ponieważ WYBÓR, to świadomość istnienia co najmniej DWÓCH wariantów, których jest się w pełni świadomych i jasno się je widzi, a nie zaprogramowany NAWYK, którego nie jest się nawet świadomym! 🙂

      • ☺seja pisze:

        ba, bez ni tu tam 🙂 tylko kto nam ma dać ten wolny wybór z co najmniej dwu niezależnych? opcji 🙂 bo widzisz takie pytanie retoryczne? dać na tacy? czy może nikt nas nie ograniczy jeśli sami potrafimy, tu może banał jak to nazwać? myśleć? za siebie, odpowiedzialnie prawda?

        bo co to za myślenie? masz tu opcje a i opcje b do c w odpowiedzi podaj jaka przysłowiowy tobie odpowiada najbardziej? to wciąż nie jest myślenie, nie jest kreacja to tylko wybór z dostępnych nadanych przez innych opcji…

        i do puki tak będzie, że człowiek będzie zależny od kontrolera programatora, nie ma mowy o świadomości… tak na prawdę.

        bo wita rozumita, człowiek, to kreator więc:
        https://www.youtube.com/watch?v=SLXYb7iEyUc ogólnie 🙂
        ehh pominąwszy już piosenkę o śmiałości swoich praw i prawd w tym fizyki a co tam : https://www.youtube.com/watch?v=LlY90lG_Fuw

      • ☺seja pisze:

        dziękuję tobie za odpowiedz 🙂 lubię tobię…

      • ☺seja pisze:

        obie w opcji od pio, czemu nie? 🙂

      • ☺seja pisze:

        ba nawet nie tylko ciebie lubię, ale lubię z tobą rozmawiać i sobie polemizować nawet? 🙂 tak se zwyczajnie ja…
        .

      • Gość pisze:

        Nowy obiekt adoracji oby nie manipulacji stwarza dobre pole do popisu ups polemizowania, a co z tymi odstawionymi vv Tomek Qcyp poszli do lamusa?

      • ☺seja pisze:

        hmm 😀 😀 😀 cóż za ród, tyle jestem z wami, a nie poznajecie, że nie mam wrogów? ani też nie szukam czegom nie zgubiła, czy więc odpowiadam ca cudze miarki?

        czy tak nisko się cenicie tak mało wam potrzeba, by poczuć się lepiej na czyimś tle własnym wyobrażeniem. miłości jak ją nazywanie przez internet bo ktoś kiedyś się uśmiechnął? jedynej znanej komuś miłości, własnych urojeń… lepiej się poczuwania… nie! dla wielu jestem miarką obcych, synonimem własnego wyparcia…

        dziękuję 🙂 ale tylko na zazdrość takich marności i świadectw małości ciebie stać? gościu jaka boisz się przyznać i do swego nicka nie szukając swego a cudzym kosztem się wywyższając we własnych miarkach.

      • ☺seja pisze:

        idz sobie na serwis „randkowy” a nie tu na innych projektujesz własne fantazje… 😀

      • ☺seja pisze:

        nawiasem, podły ród, zapalczywi, obelżywi, kłamliwi, podli, … , podły naród…

      • ☺seja pisze:

        boicie się mnie choćbym tyłki miodem wam smarowała jak diabeł święconej wody przysłowiowo, lecz wy realnie się boicie. boicie się i oczerniacie jak potraficie jak hieny, boicie się odezwać bym wam nie wywlekła waszych sprawek, bo wiecie że jesteście kłamcami i podlecami, lemingami i zobiakami… jacy spacyfikowali ten serwis… w sobie znanym demonicznym celu, by zniszczyć wszystko i każdego człowieka…

        pijawko.

      • ☺seja pisze:

        to się w ogóle w głowie nie mieści, jak można do poważnych normalnych ludzi wyjeżdżać z takimi insynuacjami jak ty? imacie się już wszystkiego, razem z tym tomusiem diabły wcielone… i myślicie debile że ja za to odpowiadam? a kiedy to ja szukałam faceta w necie? czy tak zwanej waszej urojonej miłości? czy nie gruchotałam kości przysłowiowo nawet każdemu kto chciał mnie wrobić w wasze plany? podłe oślizgłe pindoszony i kutafony… łyse małpy i za to mnie nienawidzicie i słusznie!

      • ☺seja pisze:

        tak na prawdę, obiektywnie nie ma powodu byście mnie tak traktowali. myślicie że nie wiedzę, że nie wiem? … powód jest tylko jeden, zawadzam wam. ja jako osoba, nie ważne jaka bym nie była i jak się starała. tym bardziej. i to się tyczy wszystkich ze zmowy milczenia, (jednego złego ducha innych priorytetów innej bańki świadomości) wiecie o tym i podgryzacie jak hieny co najwyżej. choć się nie znacie, co niektórzy mailowo się umawiają to jeden duch was wszystkich prowadzi do piekła waszego domu gdzie zawadzam wam że nie pozwalam innych tam prowadzić. wy wszyscy, pseudo świry, wariatki, kurewki, naigrywacze, wypaczacze, kłamcy, tubusiowcy, zaginacze i wszelkie inne mendy zawistnicy, narodościowcy, sataniści anonimowi i zdeklarowani, tarociarze, zwykłe mendy, magi i kabalniści oraz komuchy i ciemięrzyciele z dedykacją dla was wszystkich i tych jakich pominęłam. może bo taka was obfitość… : https://www.youtube.com/watch?v=EdmZYu9Lths

        skoro nie da się z wami dojść do porozumienia, a nie da się gdyż nie będziecie kim nie jesteście. człowiekiem. nie będąc przeciwko sobie, diabłom.

      • Gość pisze:

        Bełkot. Dziad o niebie a baba o chlebie!

  9. g-k pisze:

    w mojej ocenie treści z tego filmu są godne uwagi;

    https://www.youtube.com/watch?v=av0-2nqdRXw

  10. wojtek pisze:

    Grawitacja = siła DOśrokowa a antygrawitacja=siłaODśrodkowa jedno nie burzy drugiego.
    Proszę spojrzeć na wir wodny występują tam obie siły.
    Siła DO środkowa wciąga ciężkie rzeczy a siła OD środkowa wyrzuca lekkie na zewnątrz.

    • ☺seja pisze:

      absolutnie tak, …

      chociaż waga to dość ciekawe zjawisko sumaryczne, jak i sama materia jest bardziej niczym w mocno czymś. właśnie jak te oddziaływające i nakładające się fale wirów…

      ja jakoś po kinie nocnym też obejrzę sobie Zbyszka 🙂 vv się trochę …

      • ☺seja pisze:

        ale ten zbyszek ma sporą głowę 😛

        ciekawe na ile kojarzy czy to wiatr powoduje podmuchy, czy podmuchy składają się na wiatr? … i co w zasadzie powoduje wiatr, czy więc podmuchami można spowodować wiatr? 😛

      • ☺seja pisze:

        czy może różnicą ciśnienia atmosferycznego można wywołać wiatr, czy może raczej to wiatr powoduje różnice tych ciśnień atmosferycznych? …

        to są te same pytania, chodzi o sumaryczny wirków z jakich wywodzi się też elektro i magnetyzm, czy raczej odwrotnie? gdyby zrobić takie wirki jakie się sumują w leje to czy powstało by tsunami? czy może gdyby wywołać tsunami, musimy wykorzystać lub wygenerować takie właśnie wirki? heee

        więc jajko czy kura? co jest czego przyczyną i powodem…

      • ☺seja pisze:

        czy więc skoro świeci słonko, jest jasno. a może jest jasno no to świeci słonko? … a może wiatr jest, nawet kiedy nie wieje? 😉

      • ☺seja pisze:

        ba .. i da się to właśnie do swoich krosn zaprząc? …

        wszystko, czy wieje czy nie świeci, każde słowo czy myśl, ruch i bezruch, nicość? tego wszystkiego! w niczym co zbudujemy, jak lejek oceanu czy czarnej dziury z dziurki czerpiąc swoje coś z niczego do woli…

      • ☺seja pisze:

        swoje nic, ze wszystkiego jak w negatywnie 😉

      • ☺seja pisze:

        negatywie różnicy wszelkiego potencjału…

      • ☺seja pisze:

        w opatrznym postrzeganiu odbiciem luster…

      • wojtek pisze:

        Panie dr. Osiak, czym różni się siła odśrodkowa od siły dośrodkowej?
        Jak sama nazwa wskazuje jedna ucieka od środka a druga biegnie do środka.
        Czy piłkarze robią dośrodkowanie na zewnątrz boiska?
        Nie.
        Jak ma dotrzeć do Ziemi jakaś siła dośrodkowa, skoro
        Ziemia NIE stanowi środka dla tej siły?
        Skoro siła ma biegnąć DO środka Słońca żeby mogła być nazywaną DO środkową siłą Słońca to jak może biec na zewnątrz od Słońca w stronę Ziemi?

        Czy ze Słońca dociera do Ziemi siła DO środkowa?
        Czy Ziemia jest w polu dośrodkowym Słońca?
        Ziemia jest w polu grawitacyjnym Słońca.

        Jaki jest procent cukru w cukrze?
        Ile jest grawitacji w grawitacji?
        Ile jest kilogramów w jednym kilogramie?

  11. ... pisze:

    seja-„obie w opcji od pio, czemu nie?”

    te piosenki juz tu przebrzmiały
    i tylko echa po nich pozostały
    wspomniena pieknych ideii w tobie zachowaly

    https://www.youtube.com/watch?v=k_iCtLnykaE

    https://www.youtube.com/watch?v=-_N269HcmJw

  12. x pisze:

    zastanawia mnie czy seja produkuje bełkot sama z siebie czy na czyjeś zamówienie ?

    • ☺seja pisze:

      no to obal ten bełkot, zamiast odwracać uwagę od tego co napisała, na to kto mówi. bo seja taka, bo owaka, bo w kapciach bo bez czapki, tylko na to cię stać?

      masz nie rozumieć, to jest zabezpieczenie przeciwko złym ludziom. więc dla ciebie to jest nic nie znaczący bełkot. a to zabezpieczenie działa w ten sposób. jak ktoś ma zatruty umysł, to nie może mieć mocnego serca i odwrotnie. jak ktoś ma zatrute serce, jego umysł praktycznie traci zdolność rozumienia… a to dla tego że jedno zasila drugie i dopiero kiedy oba są zdrowe to jest czytaj dobre i nie zanieczyszczone błędnymi przekonaniami, złymi postępkami i tak dalej serce rozświetla się i rozświetla umysł a on poprawia nie tylko swoje działanie ale też działanie serca i tak w kółko w sprzężeniu zwrotnym. co można z powodzeniem też odnieść do koła samsary, jakie to kręci się w prawo, ku życiu i zdrowiu oraz mądrości i dobru, … gdyż jedne z drugich wynikają i osobno tych sióstr nie widziano. lub wręcz przeciwnie się kręci czyli w przysłowiowe lewo, ku złym pragnieniom, niskim pobudkom, krzywdzie innych, strachowi, chorobie, śmierci i zagładzie, … bo to też siostry i z siebie wzajemnie wynikają i nie widziano ich osobno. takie zabezpieczenie 😛

      więc to fizyczne na prawdę istniejące koło sprzęgające, nie może się kręcić jednocześnie w prawo jak i w lewo, lecz albo w prawo albo w lewo i nie inaczej. tak jak nie można być jednocześnie dobrym i nie dobrym człowiekiem, wybierać dobra po to by krzywdzić i tak dalej iść w prawo by znaleźć się po lewej… jak nie można być jednocześnie pojętnym, zdolnym i wystraszonym świata kretynem, bo przecież jeśli jest się kretynem to nie jest się pojętnym ani twórczym… dla tego albo działa się dla podnoszenia siebie i społeczności więc i planety, albo wręcz przeciwnie jak nie da się dwóm „panom” służyć jednocześnie ani dobrze, ani sama z siebie wierzba nie obrodzi gruszkami, a jabłko nie daleko spada od jabłoni i nie ważne co kto obiecuje i jakie gruszki na wierzbie… bo złe drzewo nie wyda dobrych owoców… a za błędy rodziców zapłacą przyszłe pokolenia…

      • ☺seja pisze:

        spróbuj to obejść 😀

      • wojtek pisze:

        Koło kręci się w dwie strony, zależy czy patrzymy na nie z jednej czy drugiej strony.
        I nie inaczej jest z kołem samsary i człowiek prawy widzi świat sprawiedliwy.
        A nie sprawiedliwemu się zdaje że spotyka go krzywda…
        Że ludzie się z niego śmieją w czasie gdy oni się cieszą i nie koniecznie z niego…..
        Że jak mówią mu mądrość to on się głupim czuje i pewnie o to im chodzi żeby go poniżyć….

      • wojtek pisze:

        Koło kręci się w dwie strony, zależy czy patrzymy na nie z jednej czy drugiej strony.
        I nie inaczej jest z kołem samsary i człowiek prawy widzi świat sprawiedliwy.
        A nie sprawiedliwemu się zdaje że spotyka go krzywda…
        Że ludzie się z niego śmieją w czasie gdy oni się cieszą i nie koniecznie z niego…..
        Że jak mówią mu mądrość to on się głupim czuje i pewnie o to im chodzi żeby go poniżyć….

        Bóg nie dał ludzią wolnej woli, ale dał możliwość jej posiadania.
        Kto skorzystał, kto skorzystać zdoła?

      • ☺seja pisze:

        więc mówisz że kot jednocześnie jest żywy i martwy, czarny i biały, w ogóle to jest i wcale go nie ma 🙂

        … oj coś mi tu kręcisz kolego, ale jak się już nauczyłeś sam kotka kręcić i ogonkiem obracać jak trzeba, to tym lepiej.
        potrafisz też zmienić zdanie … 🙂

        bo widzisz wydaje mi się że są też 2 rodzaje postaw. w jednej człowiek jaki płynie w duł rwącą rzeką ku przepaści, mówi sobie to fajnie jeszcze nie spadłem nigdy z przepaści. i jeśli to jest dla niego dobrze, to dobrze 🙂 bo dla dobrego wszystko jest dobre. ale inny wykorzysta pęd rzeki by wyjść na brzeg i stanąć mocno na własnych nogach, nie ważne jak kto tańczy i jak uważa że jego młyny powinny mleć, mle se jak sam chce. i to dopiero jest wyraz dobra i prawości. bo nie sztuka być jak to ciele na postronku dostępnych opcji choćby i super pozycji 😛 a jak sam chce a nie, że nie ma wyboru poza godzeniem się z zastanym, to żuci się w przepaść i sam zdecyduje co dalej czy spaść i czy się w ogóle zadrapać choćby w piętę czy nie 😛

      • ☺seja pisze:

        więc jak myślisz. masz rację czy jej nie masz? 🙂

      • ☺seja pisze:

        czy jednak coś tu kręcisz? 😛

      • ☺seja pisze:

        co na to wolna wola jaką bóg dał? czy może tylko dał wolną wolę by ją mieć i nią się pokierować? lub nawet uznać że jej nie ma, jak nie ma wyboru bo koło się kręci, się kręci w obie strony i do tego niezależnie od woli haaa 😉 to w końcu jak masz wolę i do tego wolną? by se sam kręcić i odkręcać, warzyć i pić co nawarzysz, albo i nie pić lub wypić czego nie nawarzysz nawet…

      • ☺seja pisze:

        i nie da się zmierzyć ani zważyć, by inni ci nie nawarzyli jakiej biedy. skoro już nie tylko sobie potrafią warzyć lub nie potrafią nawet i warzą co kazali 😉

      • ☺seja pisze:

        „a gdy otworzył trzecią pieczęć, słyszałem trzecie zwierzę mówiące: chodź, a patrzaj! I widziałem, a oto koń wrony, a ten, co na nim siedział, miał szalę w ręce swojej.
        i słyszałem głos z pośrodku onych czworga zwierząt mówiący: miarka pszenicy za grosz, a trzy miarki jęczmienia za grosz; a nie tykaj oliwy i wina.”

      • wojtek pisze:

        seja, ja kota ogonem nie obracam, bo nie o kocie było ale o kole a i owszem i mało tego że o kole to jeszcze i o kole samsary coś tam rzem wspomniał.
        Zdania nie zmienię i basta.
        Ba mało tego że nie zmienię to dodam więcej, wręcz utwierdziłaś mnie w przekonaniu że mam racje. 🙂
        „Fajnie, jeszcze nie spadłem nigdy z przepaści i to jest dla niego dobre” – ale jak spadnie to będzie złe bo se dupę rozwali i mu się krew będzie z nosa lała.
        Jak ktoś chce se mleć jak chce, czy jak to tam mówią być panem własnego losu (czy co on tam chce właśćiwie?) to lepiej dla niego jeśli na koniec tego opisanego przez Ciebie zdarzenia będzie mógł powiedzieć.
        „Fajnie, jeszcze nie spadłem nigdy z przepaśći i to jest dla mnie dobre, to dobrze….”
        A jak już się ktoś w przepaść rzuci i podczas lotu w dół rozmyśli to gratulujemy rozsądku, ale nie refleksu 🙂
        Dobry jest cukier, mówiła moja nauczycielka a nie ludzie , ale ja se myślę że tylko jeśli ktoś lubi na słodko, chociaż i ludzie bywają słodcy a nawet przesłodcy, więc i nauczycielka zle mnie uczyła.
        Ot taki jej urok że nas kłamała, a może i siebie…… kto ją tam wie
        Oj mówiła, mówiła, dobre jest tamto a złe jest siamto a dzieci przytakiwały dla świętego spokoju bo co z głupią będą gadać a jeszcze nie daj Boże które by zapytało co to właśćiwie jest to dobro i by nauczycielka nauczyć dzieci nie mogła o czym tyle gadała bo i jak skoro sama pojęcia nie miała.
        Definicji nikt nigdy jej nie podał, a sama by nie wymyśliła bo jako dziecko tylko przytakiwać się nauczyła, za co piątki i świadectwa z paskiem ze szkoły przynosiła 🙂
        Taka to szkoła co niewiele Óczy – że tak to napiszę,

      • ☺seja pisze:

        no właśnie 😛 i gitara hee

      • ☺seja pisze:

        a ta seja kołem wyjechała a na kocie wróciła i nawet se nosa nie rozkwasiła 😛 😀

      • Pani Kapustowa pisze:

        Oj dziecko, dziecko, co ty tu wypisujesz . Do kościoła byś lepiej poszła i pomodliła się za rodziców, za siebie, a dobra bozia może troche spojrzałą by na ciebie z otuchą.
        Ja to sie dziwie że dzieciom rodzice dajom mozliwośc pisania w takicj mniejscach. Przeca ci rodzice tasy cami jak te dzieci, też do kościoła nie chodza przykładu nie dają.
        Dobrze że Sejcia chociaż chodzi, w pierwszej ławeczce z rączusiami złozonymi do paciorka klęka. A w księdza dobrodzieja to jak w obrazek wpatrzona, nic ino cuś musiało być między niemi. A jak wychodzi z kościółka to pięknie się przeżegna rączkę w wodzie święconej maczając. a jak ktoś ją o cus spyta to chetnie odpowiada. A jaka z jej słów mądrość Pańska płynie. na pamięc każdy wersecik z podójnej ksiązeczki zna. I z tej starej i z tej nowej wszystko opowie i z jakim przekonaniem. Jak u świętej pamięci męza swojego w domu dla obłąkanych bywałam to on też z takim przekonaniem opowiadał.

      • Qcyp pisze:

        Oczwiście kobieta to tylko taka przenośnia 0dnosząca się do wszyskich religii na Ziemi a w szczególności,, krzyżowców” ?

        Lepiej tego nie dotykać, tak jak i polityki hihihihihihihi ?

        Qdziad ?

    • UZI pisze:

      Przykład dla zarozumiałych tępoli, co myślą, że wszystko wiedzą………….
      1. Siła odśrodkowa jest wtedy, gdy staniesz gdziekolwiek indziej, niż pośrodku kręcącego się poziomo koła. Wypchnie Cię na zewnątrz, chyba że staniesz na osi.
      2. Siła dośrodkowa występuje wtedy, gdy na wewnętrznej stronie pierścienia umieścisz magnesy płytkowe, a wewnątrz tej konstrukcji umieścisz koło. Kiedy pierścień z magnesami umocujesz nieruchomo i zaczniesz wsuwać weń koło stalowe trzymając za oś, to zacznie się obracać. Samo koło wytworzy siłę odśrodkową oczywiście, ale pierścień z magnesami równocześnie wytwarza siłę dośrodkową, powodując ruch koła wewnątrz pierścienia.

      I jeszcze jedno…………..nie można bazować tylko na starej nauce i starych wierzeniach. Są zasady w technice, które nie są opisane przez żadną z nauk.
      A już pieprzenie o zerwanych pieczęciach, to tak jak opowiadanie o wygięciu rowa.
      To tyle na dziś …………..dobranoc…………………………..

      • x pisze:

        „Przykład dla zarozumiałych tępoli, co myślą, że wszystko wiedzą………….” pyszałków takich ci tutaj dostatek

  13. Qcyp pisze:

    Gość pisze:
    Nowy obiekt adoracji oby nie manipulacji stwarza dobre pole do popisu ups polemizowania, a co z tymi odstawionymi vv Tomek Qcyp poszli do lamusa?

    https://www.youtube.com/watch?v=SLrUTK42uDk

  14. Qcyp pisze:

    ŚWIAT JEST ILUZJĄ i TYLKO DOŚWIADCZANIE TEJ ILUZJI JEST REALNE, a OPIERANIE SIĘ temu, i tak NICZEGO nie zmieni…

    dziwne ?

  15. vv pisze:

    ..cdn…
    ..tego, co dałem ostatnio tutaj… http://niezaleznatelewizja.pl/otwarte-forum-tematyczne-22-03-2016/?replytocom=89005#respond,.. przyd świntami..

    … ruda i rody jeszcze śpią niech śpią jak najdłużej ..zmenczeni po świntach, … a mnie ciut otrzeźwiałemu czas na rozprawkę, ..na rozkminienie częstotliwości i krotności,.. je to łatwe i dyć trudne zarazem, choć katedralni częstotliwością drgań moćno szafują, a czy dyć kminią co szafują to juści ich tylkoć.. i zacznijmy od uporządkowania choćby tego…

    „ni= nc/1[s]..czyli przy niekolorowym fotonie ni=1 [Hz], … czyli
    (ve*ves)*(1/vc)=(c*c)*(1/c)=c=lamdba*ni, .. a przy niekolorowym (ve*ves)*(1/vc)=lambda”

    … problem w tym, że,

    … nc/1[s], nie jest krotnością „prędkości” eteru ves, z jaką światło, jego dyski „przebiegają”, wykroczą, wyskaczą, odkładają się na falach, fałdach poszczególnych dwuwirów eteru, i to w ciągu jednej sekundy…
    … nc/1[s] nie jest również częstotliwością światła określoną błędnym wzorem ni=nc/1[s] … choć prawdą jest, że nc/1[s] jest ilością dwuwirów eteru, jaką foton jego dysk” przebiegnie”, przeskacze w ciągu jednej sekundy, 1[s] …

    .. tak więc nc/1[s] nie jest,

    …ani częstotliwością ni, …bo ni=(n*d )/T*(1/tc)=n*(d/T)*(1/te), jest odwrotnością okresu czasu ,częstotliwością, częstością wystąpienia n razy dysku świetlnego, wystąpienia jego rzeczywistego okresu tce rzutowanego i przypadającego na okres fałdy pojedynczego ziarna eteru T oraz jego pozornego okresu drgań d będącego pozornym okresem rzutem rzeczywistego okresu tkce dysku świetlnego.. czyli częstości n wystąpienia, skwantowania się dysku niekolorowego lub kolorowego światła o rzeczywistym okresie drgań tce na pofalowanej drodze, sfałdowanej płaszczyzny sprzężenia pojedynczego dwuwiru eteru oraz wystąpienia pozornego okresu d, w okresie T sfalowania, drgania sfałdowanej płaszczyzny sprzężenia pojedynczego dwuwiru eteru ,… oraz w/na czasie biegu światła, określonego w sekundach, ..rzeczywistego tkce występującego na sfalowanej drodze światła sce w pojedynczym ziarnie eteru …. lub w czasie tc sfalowanego biegu światła popoprzez wiele ziaren eteru na sfalowanej drodze światła sc,… czyli można powiedzieć , że d są rzutami rzeczywistych czasów tkce, występowania kwantów światła po rzeczywistej drodze fali sce w pojedynczym eterze oraz rzutami czasów tkce drodze fali sc będącą sumą długości poszczególnych fałd sprzężenia eteru, wymiarowanych w [s], wg normy, nomenklatury katedralnych,.. że d są pozornym okresem, pozornym czasem rzeczywistego czasu okresu drgań tkce pojedynczego fotonu rzutowanego na okres fałdy dwuwiru eteru T,.. albo, że d są rzutem na okres fali T pojedynczej fałdy eteru, .. rzutem na okres najdłuższej średnicy największej płaszczyzny obrotu ziarna eteru, na którą rzutowane są rzeczywiste przebiegi i okresy drgań wirujących dysków fotonu tkce,… albo, że d są pozornymi czasami pozornego okresu drgań fotonów rzutowanymi na okresy fałd ziaren eteru przez które przebiegają kwant y światła krocząc po falistej drodze w czasie tc oraz rzutując swój czas przebiegu, na czas okresów fali, na pozorny czas przebiegu najdłuższych średnic największych płaszczyzn obrotu poszczególnych ziaren eteru przez które przebiegają,.. oczywiście czasy rzutu, rzutów wymiarowane są również w [s], wg normy, nomenklatury katedralnych… ni, jest odwrotnością d,.. czyli ni= 1/d,… ni można odwzorować również jako .. ni= (n*tkce)/tce*(1/tc)=n*( tkce /tce)*(1/tc)

    … ani też nie jest krotnością k, … bo k= lambda /(n*ks)/ *(1/sc)=(1/n)*( lambda /ks )*(1/sc), …jest odwrotnością długości fali, krotnością odłożenia n razy dysku świetlnego, odłożenia się jego rzeczywistej średnicy, dłuższej osi wirowania skce rzutowanej i przypadającej na długość fali fałdy pojedynczego ziarna eteru lambda, oraz jego pozornej długości fali świetlnego dysku sd będącego pozorną długością średnicy dysku, rzutem rzeczywistej średnicy skce dysku świetlnego. . czyli krotności n odłożenia się, skwantowania się dysku, niekolorowego lub kolorowego światła o rzeczywistej średnicy wirującego dysku skce odkładanej na pofalowanej drodze, sfałdowanej płaszczyzny sprzężenia pojedynczego dwuwiru eteru oraz pozornej średnicy sd, na długości fali fałdy lambda sfalowanej, sfałdowanej płaszczyzny sprzężenia pojedynczego dwuwiru eteru ,… oraz na długości biegu światła, określonej w metrach, ..rzeczywistej średnicy dysku sce odkładanej na sfalowanej drodze światła w czasie te w pojedynczym ziarnie eteru…. lub na drodze sc sfalowanego biegu światła popoprzez wiele ziaren eteru na sfalowanej drodze światła w czasie tc,… czyli można powiedzieć , że sd są rzutami rzeczywistych średnic dysków skce, długości średnic wirowania kwantów światła na rzeczywistej drodze fali sce w pojedynczym eterze oraz rzutami czasów skce na drodze fali sc będącą sumą długości poszczególnych fałd sprzężenia eteru, wymiarowanych w [m], wg normy, nomenklatury katedralnych,.. że sd są pozorną długością średnic skce rzeczywistych fotonów, pozorną długością rzeczywistej średnicy wiru pojedynczego fotonu skce rzutowanego na długość fałdy dwuwiru eteru lambda,.. albo, że sd są pozorną długością rzutowaną, odkładaną na długościfali lambda pojedynczej fali fałdy eteru, .. rzutem długości odkładanym na najdłuższej średnicy obrotu ziarna eteru, na którą rzutowane są rzeczywiste przebiegi i rzeczywiste średnice wirującego dysku fotonu,… albo, że sd są pozornymi długościami pozornych długości średnic fotonów odkładanymi na długości fal fałd ziaren eteru przez które przebiegają kwant y światła krocząc na falistej drodze sc i rzutując drogę swego przebiegu, na długości fal fałd, na długości średnic największych płaszczyzn obrotu poszczególnych ziaren eteru przez które przebiegają,.. oczywiście długości rzutu, rzutów wymiarowane są również w [m], wg normy, nomenklatury katedralnych… k, jest odwrotnością sd,.. czyli k= 1/sd,… k można odwzorować również jako .…k=sce/(n* skce)*(1/sc) =(1/ n)*( sce/ skce)*(1/sc)

    .. rody już się budzą,.. koniec na dziś,.. nawet się nie spodziewałem, że sklecenie tych kilku zdań zajmie mi, .. aż tyle czasu… jutro to spróbuję dokończyć..

    ..znowu śpią i jest trochę czasu…

    … bo tak już jest z boskim eterem,

    .. że, sumowanie poszczególnych jednostkowych prędkości świetlnych dysków, kolorowych czy niekolorowych, zachodzi tylko w nim samym i tylko do stałej prędkości w nim równej c’…i to stałej w każdym ziarnie eteru tej naszej rzeczywistości.. niezależnie czy w ziarnie eteru ściśniętym, sprężonym czy nie ściśniętym, nie sprężonym, przy zachowaniu stałej prędkości ves,..rozkręcania ziaren eteru przez światło … co można wyrazić wzorem ni=k= n*(vkce/ve)*1/vc,.. gdzie człon (n*vkce)/ve =n*(vkce/ve)=vce/ve=c’/ve=1/ fi, … i tutaj istotne pytanie czy zawsze i wszędzie w naszej rzeczywistości eterycznej czy materialnej, czy tylko eterycznej, ….w pierwszym przypadku ć’ byłaby jedynie względnie stała, byłaby zmienna, zależnie od jej relacji z jej rzutem na największą płaszczyznę wirowania eteru w stosunku 1/fi ..w drugim c’ byłaby bezwzględnie stała, a zachowana byłaby jedynie proporcja dla świata nieruchomego eteru świata bez jego grawitacyjnej akrecji (vce/ve)*1/vc= (c’/vc)*1/ve=1/(fi^2)=fi^-2, gdzie ć/vc=c’/ve=c/ves=1/fi.. a dla materialno eterycznego świata (vce/ve)*1/vc= (c’/vc)*1/ve=1/(fi^2)<fi^-2,… gdzie ć/vc=c’/ve=c/ves<1/fi, a wyrażenie (1/fi – ć/c)= (1/fi – ć/ve)= (1/fi – ć/ves) = (1/fi – ć/ves)=sa ..możnaby określić stopniem akrecji danej czasoprzestrzeni, stopniem lokalnej akrecji czasoprzestrzeni,… i ja ku temu się skłaniam ,..zresztą akrecja światła oraz akrecja dwuwiru eteru mają granicę, tą granicą są rozmiary ładunkowego wirku, guzów fałd płaszczyzny sprzężenia dwuwirów, warunkujące maksymalny stopień akrecji, maksymalne skolorowienie światła i maksymalne ściśnięcie dwuwiru eteru, przed ich rozpadami … wracając do wzoru, n to ilość, częstość, częstotliwość , krotność wystąpień odłożeń, kwantowań poszczególnych prędkości vkce dysków światła w pojedynczym kwancie eteru,.. w stosunku do prędkości światła vce zaklętej, skwantowanej w pojedynczym kwancie eteru, zaklinanej, kwantowanej przez pojedynczy kwant eteru złotą proporcją vce/ve =<1/fi .. n*vkce=vce=<c’ =c’, ve=vc>c’ oraz vc=cwa>c’, ….również wówczas gdy eter, jego ziarna poddane są mniejszym lub większym zwiększeniom w wyniku grawitacyjnej akrecji , grawitacyjnemu ściskowi sprężowi oraz rozciskowi i rozprężowi, … wówczas wartość cwa należy traktować lokalnie, zależną od stopnia akrecji eteru wa . ..c to lokalne ziemskie cwa, wyznaczone w ziemskich warunkach czy w warunkach układu słonecznego ziemi, … c to lokalnie ustalona cwa , to „katedralna stała prędkość światła w próżni”, uważana przez katedralnych za stałą wartość obowiązującą globalnie, .. geocentryczni naiwniacy, by nie powiedzieć geocentryczne buce.. ves, można nazwać prędkością rozkręcania dwuwirów eteru przez fotony,… … ves=vc=cwa, ve=vc=cwa, ale w przypadkach nprzebiegu światła przez różnego rodzaju ośrodki „przeżroczysteprędkości: ves> vc, we>vc i cwa>vc, .. cwa może ulegać i ulega obserwowalnenym zmianom, .. prócz mniejszych lub większych zwiększeń w wyniku grawitacyjnej akrecji , grawitacyjnemu ściskowi sprężowi oraz rozciskowi, rozprężowi ziaren eteru również zmniejszeniom zależnym od „przenikalności” ośrodków przez, które przenika światło .. wówczas vc/ves = pf, vc/ve=pf, vc/c=pf,..gdzie pf to stopień „ oporu” , zmniejszenia przenikalności świetlnej ośrodka,.. czym fizycznie jest omówię później, w sumie to proste i jasne dla każdego już ciut obeznanego w eterofizyce,.. (c’/ve)*(pf/c)=1/(fi^2), …( c’/ves)*(pf/c)=1/(fi^2) , (c’/c) * (pf^2 ) = 1/(fi^2 ),…pf= (c/c’)*(fi^-2), pf=1/fi ….to ostatnie wiele mówi o stopniu akrecji ziaren eteru w ośrodku, ..bo suma akrecji ziaren eteru ośrodka, przez które przenika światło, przenika foton musi zamknąć się w 1/fi… czyli reasumując bezwzględa względna stałość prędkości światła ć’ zachowywana, zaklinana jest w naszej rzeczywistości przez eter, przez jego pojedyncze ziarna, przez czasoprzestrzeń traktowaną jako złożenie poszczególnych kwantów eteru, … mimo, że rzeczywista stała prędkość światła c’po falach płaszczyzny sprzężenia eteru jest stała ,a jej rzuty ve na największą płaszczyznę wirowania eteru płaszczyznę są nawet większe od niej, to uwzględniając przenikalność poszczególnych ośrodków rejestrowana sumaryczna prędkość vc może być i jest różna, mniejsza, i tak mniejsza, że aż może spaść prawie do zera, w poszczególnych atomach no i oczywiście w kondensacie einstein’a bose’go, będącym kwarkową zupą, ..zupą elektrycznych jedno, dwu, trój wirków, „odkurzonych” z czasoprzestrzeni przez i zaklętych przez magnetyczne neutrino, będące jednowirem z rozpadu dwuwiru eteru i w nim zaklętych ,
    ..reasumując bezwględnie stała c’jest rzutowana na okres T i długość fali lambda, sfałdowanej płaszczyzny sprzężenia poszczególnych ziaren, dwuwirów eteru …. Jej stała prędkość jest rzutowna na drogę sc, będącą sumą długości fali lambda fałd sprzężenia dwuwirów eterów oraz rzutowaniem na czas tc będący sumą czasów okresu T fałd sprzężenia dwuwirów eterów , przez które akurat przebiegją, kroczą, kwantuję się fotony o długości średnicy swego dysku k i okresie drgania, drgnięciu dysku d,.. które swe spolaryzowane niekolorowe dyski zakrecjonowały, skolorowiły, pomniejszyły,.. najczęściej na strukturach jakiegoś atomowego oscylatora,. .którego informacje o jego atomowej strukturze roznoszą wszem i wobec po eterze, po czasoprzestrzeni naszego świata, naszej rzeczywistości do czasu i miejsca ich ponownego zakrecjowania,.. do czasu i miejsca ich silniejszego skolorowienia lub rozpadu ich dysków na ładunkowe elektrowirki, trzy plusowe i trzy minusowe,.. pogrupowane w trójwirki, dwuwirki lub jednowirki…sprzątane z lokalnej czasoprzestrzeni przez bezmasowe neutrina,.. a gdy jakieś sprzątną i ustabilizują po trzy lub więcej,..neutrinowe odkurzacze masowieją se,.. mniej niż trzy wirki, trzy kwarki mogą jedynie dwa neutrina , dwa neutrinowe odkurzacze wspólnie tworząc taki w miarę stabilny, quasi dwuwir na wzór dwuwiru eteru…

    .. że, sumowanie poszczególnych jednostkowych czasów wystąpienia, drgnień świetlnych dysków tkce, .. ..kolorowych czy niekolorowych, drgających, kwantujących się postępowo na sfałdowanej płaszczyźnie sprzężenia dwuwiru eteru,.. zachodzi tylko w samym ziarnie eteru i tylko do stałego czasu wystąpień tce, stałym i równym we wszystkich eterach równym stałemu czasowi tce we wszystkich ziarnach eteru naszej rzeczywistości.. niezależnie od faktu czy ziarno eteru jest ściśnięte, sprężone czy nie ściśnięte, nie sprężone,…natomiast sumowanie czasu rzutów d tych rzeczywistych czasów wystąpień, drgań poszczególnych dysków światła tkce,.. na czas okresu T będącego rzutem czasu tce przebiegu fotonu przez fałdę eteru, na średnicę największej płaszczyzny obrotu dwuwiru eteru, nie zachodzi tylko w samym ziarnie eteru i nie jedynie do jakiegoś stałego określonego czasu rzutu T będącego sumą rzutów rzeczywistych wystąpień , okresu fali fałdy eteru T nie stałego i różnego w poszczególnych ziarnach eteru naszej rzeczywistości , zależnie od faktu, czy ziarno eteru jest ściśnięte, sprężone czy też nie ściśnięte, nie sprężone …ale sumowanie to zachodzi również na czasie biegu światła tc, będącego sumą czasów d, rzutów rzeczywistych czasów tkce przebiegu fotonów na okresy fałd T poszczególnych eterów, przez które , fotony, kolorowe czy niekolorowe, kroczą, drgają, kwantują, występują w postępie … tutaj ważne jest jedynie by pozorne czasy d rzutów rzeczywistych tkce oraz by pozorne czasy okresów T będące rzutami rzeczywistych czasów tce, rosły i malały proporcjonalnie do rzutów sd średnic dysków świetlnych skce oraz do lambd będących rzutami długości fałd płaszczyzn sprzężenia dwuwirów eteru, na największe płaszczyzny obrotu eteru, czyli rzutami sfalowanej drogi światła o długości sce … ale o tę i nie tylko tę proporcję dba, dbał i zadba już sam boski eter, …dba boskie ziarno eteru.. dba boskie tao naszej rzeczywistości…. czyli.. n*tkce=tce=const..we wszystkich eterach naszej rzeczywistości,.. n*d= T, gdzie poszczególne T eterów mogą się różnić zależnie od faktu czy poszczególne ziarna eteru są ściśnięte, sprężone ruchome czy nie ściśnięte, nie sprężone nieruchome.. i równość … n*d=T, dla d w danych ziarnach eteru, jest wiążąca we wszystkich eterach naszej rzeczywistości oraz suma T (N eterów)= dtc,..N ilość eterów przez które przebiega światło,..dtc, pozorny czas rzutu na płaszczyzny obrotu N eterów rzeczywistego czasu przebiegu sfalowanego światła tce, ..oraz współczynnik akrecji czasowej eteru wat= tkce/d= tce/T=tc/dtc =const=1/fi.. zawsze i wszędzie dla każdego eteru naszej rzeczywistości nieruchomego czy ruchomego, zakrecjowanego czy nie zakrecjowanego, proporcja ta wynosi sobie tak sobie mocno fizłocie..

    … że, sumowanie poszczególnych jednostkowych średnic tkce wirowych dysków światła, odłożeń dysków fotonów, kroków dysków, kolejnych zaistnień fotonów w postępie o dysk dalej, na swej drodze.. ..nieważne, czy kolorowych czy niekolorowych, kwantujących się postępowo na sfałdowanej płaszczyźnie sprzężenia dwuwiru eteru,.. zachodzi tylko w samym ziarnie eteru i tylko do stałej określonej długości sce, stałej i równej we wszystkich eterach, równej stałej długości sce we wszystkich ziarnach eteru naszej rzeczywistości.. niezależnie od faktu czy ziarno eteru jest ściśnięte, sprężone czy nie ściśnięte, nie sprężone,…natomiast sumowanie czasu rzutów sd rzeczywistych średnic dysków światła skce,.. na długości fali fałdy eteru lambda będącej rzutem długości falistej drogi sce przebiegu fotonu poprzez fałdę eteru, na średnicę największej płaszczyzny obrotu dwuwiru eteru, nie zachodzi tylko w samym ziarnie eteru i nie jedynie do jakiegoś stałej określonej długości rzutu lambda będącej sumą pozornych długości sd rzutów rzeczywistych kroków fotonu w pojedynczym eterze, do długości fali fałdy eteru lambda, nie stałej i różnej w poszczególnych ziarnach eteru naszej rzeczywistości , zależnie od faktu, czy ziarno eteru jest ściśnięte, sprężone czy też nie ściśnięte, nie sprężone …ale sumowanie to zachodzi również na całej drodze biegu światła sc, będącej sumą długości d, rzutów rzeczywistych rozmiarów średnic rzeczywistych fotonów skce rzutowanych na długości fałd lambda poszczególnych eterów, przez które , fotony, kolorowe czy niekolorowe, kroczą, drgają, kwantują, występują w postępie … tutaj ważne jest jedynie by pozorne długości rzutów sd rzeczywistych długości skce oraz by pozorne długości lambda będące rzutami rzeczywistej długości fałdy eteru sce, rosły i malały proporcjonalnie do rzutów d czasów drgnień, wystąpień dysków świetlnych tkce oraz do okresów T będących rzutami czasu przebiegu przez foton fałd płaszczyzn sprzężenia dwuwirów eteru, będących rzutami tych czasów na największe płaszczyzny obrotu eteru, czyli rzutami czasu przebiegu całej sfalowanej drogi światła w czasie tce … ale o tę i nie tylko tę proporcję dba, dbał i zadba już sam boski eter, …dba boskie ziarno eteru.. dba boskie tao naszej rzeczywistości…. czyli.. n*skce=sce=const..we wszystkich eterach naszej rzeczywistości,.. n*sd= lambda, gdzie poszczególne lambdy eterów mogą się różnić zależnie od faktu czy poszczególne ziarna eteru są ściśnięte, sprężone ruchome czy nie ściśnięte, nie sprężone nieruchome.. równość … n*sd=lambda, dla sd równych w danych ziarnach eteru, jest wiążąca we wszystkich eterach naszej rzeczywistości oraz suma lambda (N eterów)= dsc,..N ilość eterów przez które przebiega światło,..dsc, pozorna droga, będąca rzutem rzeczywistej sfalowanej sc na płaszczyzny obrotu N eterów, ..oraz współczynnik akrecji czasowej eteru was= skce/sd= sce/lambda=sc/dsc =const=1/fi.. zawsze i wszędzie dla każdego eteru naszej rzeczywistości nieruchomego czy ruchomego, zakrecjowanego czy nie zakrecjowanego, ta proporcja wynosi sobie tak sobie mocno fizłocie..

    ..… czyli reasumując
    n*vkce=vce=c’>c od mogącej być poddanej obserwacji i pomiarowi,
    ves= ve=vc=c .. stała c może ulegać obserwowalnenym zmianom, ulegać mniejszym większym zwiększeniom w wyniku grawitacyjnej akrecji , grawitacyjnemu ścisku sprężu oraz rozcisku rozprężu ziaren eteru oraz może ulegać i ulega obserwowalnenym zmiejszeniom, większym lub mniejszym przy przebiegu przez poszczególne ośrodki (n*vkce)/ve =n*(vkce/ve)=vce/ve=c’/ve= 1/fi oraz c’/ve*c=1/(fi^2), … c’/ves*c=1/(fi^2)

    c=ni* lambda=lambda/k=ni/k=lambda/T=sc/tc

    ..rody wstają, czas kończyć,.. a już niewiele zostało, …do jutra,..
    ..znowu śpią i jest trochę czasu…

    ..wracając do plackowego wzoru,…przy ,..

    c=vc=sc/tc=se/te =ni*lambda =(1/k)* lambda, … a nc/1[s] z poprzedniego odwzorowania jest tylko ilością N dwuwirów eteru , jaką foton jego dysk” przebiegnie”, przeskacze w ciągu jednej sekundy, 1[s] , czyli nc/1[s]=N

    … i podstawiając do wzoru otrzymujemy, podobnie oraz podobne jak było wcześniej tylko już poprawne,.. bez ogłupiających skrótów..

    e=( 1/c)*(me/ms)*(ve*ves)*(1/vc)=( 1/c)*(me/ms)*ve= ((1/c)*(1/fi)*lambda*ni,… gdzie

    .. (1/c)*(1/fi)*lambda=h/e …. czyli stała planck’a…

    …przy wymiarowaniu należy uwzględnić pominięte obserwable czyli stała plancka jako h/e … o wymiarze [(J*s)/J]= [s] oraz ni .. o wymiarze [1/s] i me/me o wymiarze[kg/kg]

    lambda=h*fi*c=3,214136634*10^–25 [m], … wg katedralnych wielkości c i h,…

    ..jednakże nie zapominajmy, że c w powyższym wzorze to c=ve ..czyli nasza względnie stała prędkość światła, rzut wce=c’ na największą płaszczyznę niezakrecjowanego eteru, a nie stała prędkość światła ustalona przez katedralnych, materialnym oprzyrządowaniem .. przypomnijmy relacje od których zaczęliśmy powyższe rozważania…

    ee/ps=c … e=(1/c)*(ee/ps) =1 … gdzie ee, to energia eteru, a pv, to pęd światła

    ..c, to niejako prędkość strukturalna kwantu czasoprzestrzeni jako pierwsze jajo, dla poruszającego się w przód kwantu światła.. c’, to niejako prędkość strukturalna kwantu czasoprzestrzeni jako pierwsze jako kula , dla nieruchawego kwantu światła…

    …ponadto z poddając analizie powyższe odwzorowanie na stałą plancka ((1/c)*(1/fi)*lambda=h przy uwzględnieniu względności c zależnej do długości fali, fałdy eteru lambda i okresu T, czyli od stopnia akrecji dwuwiru eteru, również stała plancka jest tylko względnie stała,.. stała lokalnie np. w konkretnym układzie gwiezdnym, a może nawet jedynie w danym polu grawitacyjnym konkretnej planety,… czyli inaczej mówiąc kwantowanie światła, cząstek światła .. w tym również również warunki tworzenia się, zbierania się, kwantowania się cząstek z „zupy kwarkowej” z zupy wirkowo neutrinowwej,.. , z plazmy są różne w różnych polach grawitacyjnych,.. i tworzą się różnie w różnych polach grawitacyjnych, prócz różności kwantowania się, tworzenia zależnej od pędu, składu plazmy, gęstości neutrin na danej odległości od źródła, od gwiazdy wyrzucającej plazmę, wyrzucającą zupę kwarkową, zupę wirkowo neutrinową..

    … a teraz, mam trochę czasu nim wstaną,…
    …i pokuśmy się o ustalenie właściwych wymiarów stałej c’ i c=ve oraz stałej planck’a h …ustalonych w eterze, w czasoprzestrzeni nie zakłóconej masą i jej wiatrakami, czyli nie zakłóconej żadnym ruchem eteru i żadnym jego ściskiem, sprężem, czy rozściskiem, rozprężem, .. czyli nie wyznaczonym doświadczalnie ustalonych w materialnym eterze,.. może się uda,.. i może się uda potwierdzić założenie c’/ve*c=1/fi^2, … a tym samym wykazać bezwzględą stałość c’ w całym naszym eterycznym i eterycznomaterialnym świecie.

    .. i przypomnijmy, że przy katedralnych, ziemskich wartościach „stałej” prędkości światła c oraz „stałej” planck’a h otrzymaliśmy

    sd=lambda=3,236068*10^–25 [m]
    sd/e=lambda/2= 1,607068317*10^–25 [m]
    sce=lambda*fi=5,200582318*10^–25 [m]

    …a jako że nasz świat,.. świat naszego boga,… jest niezmiernie jasny, niezmiernie prosty oraz zrozumiały nawet dla trzylatków.. nie jest absurdalny i nie jest niezrozumiały jak chcą tego katedralni ..by siebie wywyższać ponad miarę nie tylko nad trzylatki, ….by mamić absurdalnościami nie tylko trzylatki oraz by doić i żyć z namnażania wszelkich absurdalności ,.,. mondre to takie, że aż sami pogubili się w swych absurdalnych mondrościach..
    ..załóżmy, co się niejako już samo narzuca, że dla nieruchomego i niezakrecjowanego jeszcze kwantu etru, dla dwuwirowego pierwotnego jeszcze niezniekształconego jaja oraz dla niezakrecjowanego i nieskolorowionego dysku światłam
    …przy nieskolowionym światle:
    …foton okłada, kwantuje w rzucie na sfałdowaną płaszczyznę dwuwiru eteru swój jeden wirowy dysk świetlny n=1, … przy dysku wirującym horyzomtalnie o długości rzutu fali wirującego dysku świetlnego sd, równej długości fali sfałdowania płaszczyzny sprzężenia eteru lambda, czyli, sd=lambda, aprzy dysku wirującyn wertykalnie o sd=lambda/fi
    … foton występuje, drga, kwantuje się rzutując na sfałdowaną płaszczyznę dwuwiru eteru jedno drgnięcie swego wirowego dysku świetlnego n=1, o okresie drgnięcia rzutu d, równym okresowi fali sfałdowania płaszczyzny sprzężenia eteru T, czyli d=T przy dysku wirującym horyzontalnie i d=T/fi przy dysku wirującym wertykalnie,

    sd/2=fi*10^–25 [m]
    sd=lambda=2*fi*10^–25 [m]
    sce=2*fi*10^-25* fi=2*fi^2*10^–25 [m]

    … przyjmijmy wartość liczbową stałej planka 1/fi, przy zachowaniu miana „stałej” plancka h, wg katedralnych,

    h= 1/fi * 10^-33=0,618033989*10^–33=6,18033989*10^–34 [J·s]

    .oraz oznaczmy jako x wartość liczbową c, rzutu na największą płaszczyznę wirowania eteru bezwzględnie stałej i rzeczywistej prędkości światła c’, przy zachowaniu miana stałej prędkości światła c, wg katedralnych,

    c=x [m/s]

    ..a jednak szybciej wstali, ..do jutra.. jutro ostatni dzień,.. bo w sobotę wyjeżdżam z rodami.. wiec jutro dam tylko tyle ile zdążę przed wyjazdem..
    … człowiek mierzy a bóg kule nosi,.. wyjazd był w piątek,.. rody chciały se zrobić przy okazji wycieczkę po naszym pięknym kraju,.. a jak oni,.. to i ja na dłużej u nich w ich nowym kraju..
    … dzisiaj nad ranem wróciłem, ..ciut wypocząłem i do roboty.. niewiele zostało

    .. i przekształcając (1/c)*(1/fi)*lambda=h … otrzymujemy

    c=(1/h)*(1/fi)* lambda [m/s]
    x=( (1/(1/fi *10^-33))8 (1/fi)* (2*fi*10^–25))=(fi*10^33)*(1/fi)* (2*fi*10^–25) = 2*fi*10^8 [m/s]

    c=2*fi*10^8 =3,236067977*10^8 [m/s]

    lambda=2*fi*10^–25 [m] ….długość fali, fałdy eteru nieruchomego, zjajowanego..

    c=lambda/T
    T= lambda/c

    T=(2*fi*10^–25) /(2*fi*10^8)=1*10^–33 [1/s] ….. okres fali, fałdy eteru nieruchomego, zjajowanego..

    ..czyli rzeczywista i bezwzględnie stała prędkość światła c’ w całej naszej rzeczywistości, zarówno eterycznej czy już materialno eterycznej,…..rzeczywista i stała prędkość biegu fotonów po falach fałd płaszczyzn sprzężenia dwuwirów eteru, niezależnie niegrawitacyjnego i nieruchomego oraz ruchomego i grawitacyjnie zakrecjowanego wynosi

    c’= 2*10^8 [m/s] ..dla zarówno dla eteru nieruchomego kulistego i zjajowanego oraz zjajowanego ruchomego ściśniętego czy nieściśniętego grawitacyjnie…

    lambda’= sce=2*fi*10^-25* fi=2*fi^2*10^–25 [m] ….. długość niesfalowanej płaszczyzny sprzężenia eteru oraz rzeczywista długość drogi fotonów niekolorowych i kolorowych zarówno w eterze nieruchomym kulistym i w zjajowanym oraz w zjajowanym ruchomym ściśniętym czy nieściśniętym grawitacyjnie…

    T’=1/T’=tce=fi*10^–33=1,607068317*10^-33 [s] …. okres niesfalowanej płaszczyzny sprzężenia eteru jako kuli oraz rzeczywisty czas postoju i zapewne rzeczywisty czas jednokrotnego obrotu dysków fotonów niekolorowych w nieruchomym kulistym eterze …. oraz zapewne czas przebywania, pobytu i także czas jednokrotnego obrotu dysków niekolorowych a już ruchomych fotonów…. oraz czas biegu dysków kolorowych fotonów i ilości obrotów proporcjonalnych do ilości odłożeń się dysku kolorowych w nieruchomym zjajowanym dwuwirze eteru ….oraz czas biegu dysków i czas wielu obrotów dysków kolorowych fotonów proporcjonalnych do ilości ich odłożeń w poszczególnych zjaowanych, ruchomych i odkształconych grawitacyjnie ziarnach eteru..

    ..nu dość na dziś,.. ale dopowiem jedynie zbyszkowi i tym nie tylko przez niego otumanionym podobnie jak ty wykwintną matematyką, …bo już każdy trzylatek z eterycznego przedszkola nie otumaniony wykwintnymi matematycznymi wygibasami wie,.. że fala grawitacyjna,czyli ruch dwuwirów eteru, nie ma nic wspólnego z magnetyzmem i elektrycznością,.. za dużo powiedziane, ..nie ma nic wspólnego z indukcją elektromagnetyczną,..czyli twoja propozycja doświadczenia nie warta jest funta kłaków,.. tym bardziej jeżeli jeżeli ferromagnetyk, magnes, o stałym polu magnetycznym zamkniesz w klatce faraday’a… ale tak to już jest z otumanionymi matmą,. że ni w ząb nie kapują co liczą, choć liczą dużo i bardzo wykwintnie, ale bez jakiegokolwiek zrozumienia tego co liczą..i co im wychodzi z takiego absurdalnego liczenia bez zrozumienia..bo powiem ci i tym wszystkim otumaniomym matmą,.. że połówki dwuwirów eteru, czyli neutrina są nośnikami magnetyzmu,..ale dopiero wówczas gdy się rjaja eteru rozpołowią się na masie ,.. na strukturze masowej , nawet nie atomowej obiektów masowych,.. a niestabilna, zmienna elektryczność, plus minus powstaje z rozwałki dysków fotonów, z ich wirków,..i dopiero magnetyczne jednowiry eteru, neutrina zbierając pokawałkowane ładunki nawzajem się indukują,.. co prawda fałdy, ruchomego eteru,.. taka „stojąca” fala, fałda grawitacyjna, niejako porządkujei ukierunkowujr bezładny ruch nmagnetycznych neutrin, ,.. a gdy zassą wirek wirki już w pełni elektrycznych cząsek..które wokólsiebie zbierają , indukują następne i ..i tak jak w indukcji… zamykając w klatce neutrina uporządkowane przez strukturę cząsteczkową ferromagnetyka,.. ani nie zwiększasz liczby neutrin ani ivich nie elektryzujesz, bo nie ma dopływu rozproszonej zupy kwarkowj do kwnętrza klatki,.. musiałby by być jakiś ostry wybuch, który przepaliłby klatkę by spowodował dopływ ładunków oraz rdodatkowy rozkrój eteru by wywołać rejestrowalną zmianę indukcji… bo gdyby nie był na tyle ostry by przepalić, to zauważalna zmiana rozchodzenia się energii wybuchu po etrze nie wywołałaby najmniejszej zmiany indukcyjnej w ferromagnetyku zamkniętym w klatce.. to tak z grubsza jak dla dzieciaka..
    ..widzę , że rozwijasz maxwela,.. jeszcze cię nie słuchałem ale powiem ci to był dobry zegarmistrz,.. ale tak jak ty tylko dał się wykiwać i zwieść wykwintnej matmie,.. swe całkiem rozsądne postrzeżenia nt. bezwzględnego w rzeczywistości sprzężenia, zespolenia światła z eterem niepotrzebnie ubrał w w liczby zespolone, liczby urojone,.. w skalary, ..matematycznie, średnio wsio grało,.. ale zagubił się w tych maturojeniach,.. ale zgubił w swych urojonych skalarnych kwaternionach istotę,.. że falowość elektromagnetyczna jest wynikiem ruchu obojętnyco eletrycznie światła, po obojętnych magnerycznie falach dwuwirów eteru,.. że elektromagnetyzm światła jest wynikiem zespolenia eletrycznie obojętnego, elektrycznie zrównoważonego wirującego kwantu światła z obojętnym magnetycznie, magnetycznie zrównoważonym magnetycznym dwuwirem eteru, bez którego nie zaistniał by, nie isytniałby w tej rxzeczywistości,..… a wystarczyłoby mu przyjąć cząstki światła newtona’a i pogodzić z ciągłością kartezjusza i nie leźć w zespolone ogłupiające maturojenia,.. wsio uśredniające, a tym samym zamydlające istotę rzeczywistego, ..no i dostał zapłatę,.. że go jeszcze bardziej okroili i uśrednili, lepsi w absurdalnych okrojeniach i urojeniach, macierzowi wektorowcy, w tym szczególnie czterowektorowcy, różniczkowcy, całkowcy,…. którzy dodatkowo swe różniczkowe uśrednienia, i zmydlenia skwaterniowali i zeskalarowali w haliltoniany, kowarientne i niekowarientne,.. a okrojone wcześniej obojętne zrównoważone potencjały działania zhamiltowaniały i zlagrażjadowały,.. że tera już w tym absurdalnym matzamąceniu fizycznego nit już niczego z fizycznego i rzeczywistegio nie rozróżnia,… że nie wspomnę o merkuriuszach zachłyśniętych i jeszcze bardzie uwikłanych w niepojentą im i nieabsurdalną im świentą gejometryjęą, którą depczą szukając jej tylko wysoko i tylko wysokowibracyjnie, a je łona wszędzie, i w nich i oboknich,.. ale je zbyt zwykła, zbyt codzienna, zbyt nieświetlista, ..całkiem nie nadająca się do wysoce wzniosłych i wysoce wibracyjnych superpozycji zarówno w miejscu i czasie, wzniosłych i dalekich sprzęgnięć,.. duchowej czy fizycznej próżni,..z której wszystko wysoce duchowo, wysoce wibracyjnie i wysoce energetycznie i wysoce kwantowo się im superpozycjonuke……gdzie kwantowość i świenta geometryja we wszelakich łodmianach z ust im nie schodzi…

    ,,cdn, .. po odsłuchaniu kolejnego zbyszka oraz jakiegoś nowego fizyka, ..może mniej absurdalnego,.. i jak cztyam w zajawce mającego godać o okrojeniach maxwell’a…ciekawe ale wpierw zbyszek

    • Izabela pisze:

      Dzięki, że się dzielisz swoją wiedzą: ) wejdę w dyskusję, jak to poczuję. Bo inaczej, na logikę tego nie chwycę. Logika potrzebna mi będzie do wzorów, ale najpierw muszę ten świat eteru, wirków poczuć w sobie.. kontynuuj proszę (kopiuję sobie – mogę? dziękuję 🙂 ).
      A ruda, to chyba już wyniesiona do Sofiji, skoro ma u boku tak dojrzałego Ducha. Nie może być inaczej 😉 Bo ruda-to lilith, zmężniała kobieta, w upadku 😉 gdyż sa`el zapomniał co z siebie wydobył i zlękł się siły jej chaosu i odrzucił. napiętnował. Potrzeba więcej przejawów dojrzałego Ducha, by żeńskość się wzniosła z upadku 😉

      • ☺seja pisze:

        a mnie duch mówi iza że matematyka to wyraz zrozumienia, nie odwrotnie bo nie da się zrozumieć przez matematykę … ale da się powielić 😛 a kiedy będzie taka potrzeba to duch nam wszystko wyjaśni, nie ma co sobie robić sieczki z głowy bez wcześniejszego jak to powiedziałaś poczucia tego. tak czuję 🙂 bo wówczas zamienimy poznanie na co? właśnie na matmatyczne oderwanie i zamkniemy się na wiedzę i jasny ogląd jasnego umysłu i serca… napełnimy własną szklankę cudzym wtedy zupełnie nie naszym i stracimy z oczy nie tylko własną drogę ale i samych siebie nawet 😛

      • ☺seja pisze:

        oj mój duch się rozgadał, przynajmniej całymi zdaniami a nie krzyczy głosem trąby na pobudkę jak co nie którzy hii 😉 niemniej fajnie spoko, nie mam nic przeciw 🙂

        no ale do rzeczy tak ogólnie się rozgadał że nie ma co stawać się martwym ilo czynem, znaczy się umartwiać, tracić ducha 😉

        w końcu każdy jest w swoim dobry, a nawet i bardzo dobry bo czy dobry bóg nie daje nam wszystkiego czego potrzebujemy i o co poprosimy? poprowadzi nas swoimi ścieżkami w sobie jedyny sposób od zachwytu do chwały. bo czy pewien cieśla potrzebował komputera i aparatury by czynić cokolwiek zechciał, albo musiał pytać jak to rozpisać na wzory matematyczne do zbudowania maszyn jakie to będą później robiły za nas? też nie. nie pytał jak bo wiedział, ani nie próbował a działał. to więcej niż ksero molekularne, choć bardzo fajne jest takie ksero 😀 tak jak bardzo fajne są gliniane naczynia i gobeliny, po to się uzupełniamy we współpracy i poszanowaniu i bardzo lubieniu siebie w swych pasjach i zabawach w masz / dziew / … czyny znaczy maszyny. ee na drugiej kartce jest już inny rozdział, więc to na tyle 🙂

      • ☺seja pisze:

        dobrze jest mieć bardzo dobrych towarzyszy 🙂 towarzysze heeee

      • vv pisze:

        is
        ” (kopiuję sobie – mogę? dziękuję 🙂 ).”

        … nie moje,..darmo dostałem, darmo wziąłem, darmo podniosłem co se leżało odłogiem, od dawniuśka,.. jak mi bronić innym , co nie moje .. bierz sobie do woli,.. i jak widzę już bierzesz, choć niepotrzebnie jeszcze pytasz, …to również twoje i dla ciebie od bardzo dawniuśka..dziękuję, że znalazłaś odwagę by podnieść i wziąć co od dawniuśka twoje,…mnie na powrót zbudował ,… to może i ciebie…

        .. a co do rudej, to bardzo cwany babsztyl wie jak mną kręcić,..i wie jak mna zakręcić i mnie wyprzedzić, bym tylko ją miał na swej drodze,…lubia ją,..sporo mnie uczy mnie…ruda spryciara… wie co warta…

      • ☺seja pisze:

        😛

    • ☺seja pisze:

      hej vv 🙂

      problem w tym że to nie są fizycy, może jako dzieci byli fizykami jacy widzą ten świat jakim jest, teraz to matematycy, przez swoje wpojenia zupełnie od rzeczywistości oderwani i ślepi na nią.

      przykładem choćby to co stało by się z sygnałem radiowym gdyby tak prosto reagował z grawitacją, lub co stało by się z ciężarem przedmiotów z smogu elektromagnetycznym, oraz co stało by się z magnetyzmem ziemi ? to był by zupełnie inny świat, … niż jest 😛 to 5 latek zauważy, ale nie katedralni matmatycy ślepi na fizyczność.

      fajnie że jesteś 🙂 choć nie cierpię matmy to sobie też kopiuje, a żeby nie było 😉

      • ☺seja pisze:

        a właściwie to znoszę, ścierpię, nie – nie cierpię matmy 😉

        choć doceniam prawa, miarki i przekłady oraz przykłady uwielbiam 😛

      • ☺seja pisze:

        nie znoszę cierpieć 😛 😀 😉

      • vv pisze:

        sej,
        „nie cierpię matmy”

        ..po co ci matma,.. żyj,.. ja będzie trza sama przyjdzie do ciebie i to na kolanach,…
        …nie kupuj chłamu,.. ż po nią trzeba sięgać by dobrze żyć,.. ten chłam sprzedają ci co z tego chłamu chcą se dobrze żyć,… matma je dobra ale jako narzędzie a nie jako Bóg,.. ..różniczki, całki, macierze wektory , skalary,hamiltoniany, lagranżjany są dobre dla teych co umnieją z nich korzystać i wiedzą po co i do czego je biorą,..to tak jak z nożem,.. jak nie wiesz po co jesteś i po co go w ręce bierzesz,.. to tylko nim siebie oraz innych pochlastasz…. po sercu , po oczach, po uszach , po brzuchu,.. a jak już się wprawisz w chlastaniu,.. to zapewne przyjddzie ci ochota jak z chlastania dobrze żyć.. i co robić by trza było chlastać…

      • ☺seja pisze:

        to prawda, nie lubię chlastać po oczach i po brzuchu i po uszach ani po rękach ani po nawet tyłkach 😉 lubię tańczyć lubię lubić i żyć lubię… a bóg nie da mi kupić ani sprzedać chłamu bo mi spać by nie dał albo zamilkł co gorsza… choć wiem jak i jakich liczanek u-żyć by sobie dobrze żyć skoro chcą bym sobie mogła dobrze żyć. ja troszkę inaczej to dobrze sobie rozumiem niż ci jacy mi dobrze życzą poza wirtualem rzecz jasna pozytywnie przecież życzliwi w tym sobie rodowi i sąsiedzi, ale też nie mam nic przeciwko by sobie się nie ascetyzować zbytnio już więcej a w radości nawet brać co moje i w każdym kroku, takcie tego tańca się odradzać. … a wiem że wszystko inne przy okazji, i to co moje i to co w sobie sobie na nowo przywracam…

    • vv pisze:

      …cdn…

      …poprawiam trzy poważne błędy,.. bozia przez nie mi spać nie dawała,.. śniłem te wzory i śniłem i kłóciłem się sam ze sobą…dzięki boże,…

      ..jeden podstawowy, z który popełniałem od początku,…bo nieprawidłowe jest odwzorowanie ee/ps=c … e=(1/c)*(ee/ps) =1 … gdzie ee, to energia eteru, a pv, to pęd światła,.. i poprawiam na prawidłowe ee/ps=c/2 … e=(2/c)*(ee/ps) =1 … gdzie ee, to energia eteru, a pv, to pęd światła,.. omówię wkrótce ten błąd i istotne implikacje wynikające z jego naprawy ,..

      … drugi również podstawowy,.. choć nie tak ważący, później uczyniony i łatwiejszy w poprawie,… przedstawiona relacja tkce/d= tce/T=tc/dtc =const=1/fi była będna ,…poprawna to tkce/d= tce/T=tc/dtc =const=1/fi^2, ….. przy zachowaniu stałości relacji sce/tce, skce/tkce=const =fi o czym później…

      ..trzeci choć tylko założeniowy to istotny,.. bo naprawiający wszystkie ww. oraz scalający w jedno co wcześnie napisałem,.. intuicyjnie napisałem,.. stała planck’a h przy akrecji w jajo kulistych dwuwirów eteru to nie h”=1/fi, a h”=1/fi, … taka była jej wartość przy pierwszej akrecji , eteru ciemnego, sześciennego i bezwirowego w eter, dwuwirowy, kulisty i rozświetlony, ..czyli rozdział potencjałów sześcianu pomiędzy eter i foton,.. rozdział wg relacji h’= 1/fi sprzęgniętych w jedną wirową kulę, dwu energetyk wyłonionych z sześciennych potencjałów ,…wirującego dwuwiru eteru oraz równie wirującego w nim rozświetlonego dysku fotonu,.. oraz przestrzenny rozdział sześciennego potencjału kawałkomagnetolektromonentupędu (F*s’)/(F*t’)=c lub (F/t’)*(s’/F)=c pomiędzy przestrzenierozłożony kawałkoelektromonent elektrosiły dysku fotonu oraz równie przestrzenny kawałkomagnetomonent magnetosiły kulistego dwuwiru eteru ..

      ..ruda woła na śniadanie,.. i patrzy kusym okiem ,że leżę przed kompem i nie biorę się za porządki na działce,….jej nie słyszę,.. a tylko cosik wciąż piszę,.. do tego udając, że co mówi słyszę,.. i tak wyrozumiała,..sprytna, wybacza bo wie, że dyć się się nakierowcowałem,.. ale dobra trza cosik porobić, ..a nie tylko ta działka czeka, ….wieczorem, wsio naprawię…

      ..cdn..

      • ☺seja pisze:

        bardzo dobry jest ten bóg i ja bardzo się cieszę z 2/c 🙂 znaczy dziękuję 😛

      • ☺seja pisze:

        nie h”=1/fi, a h”=1/fi ? zmęczenie 🙂

      • vv pisze:

        sej
        …ja,… chyba zmęczenie,.. poprawiam ..

        h”=1/fi, a h”=1/fi^2,

      • vv pisze:

        ..sej.. tyś jednak w matmie całkiem obeznana,.. umiesz już jej używać, a nie chlastać po łośkah, juśkah, sielcah, mjuźgah i bźuhah… ty jak luda,.. niby nić, a wsio wje..

      • ☺seja pisze:

        ee tam zgadłam, bo miałam podpowiedz? 😛

      • vv pisze:

        ..cit’talem twoje odpowiedzi z 7mego kwitnia,.. miałaś podobne biegania i nie tylko z sumowaniami,..jakości synchronia,.. czy juści wielikij dostup do akasi,…

      • ☺seja pisze:

        a jak bym nie wierzyła to nawet skąd zgapić miałam podpowiedz, bo w końcu vv pisał już wcześniej i dziadek też 🙂 a ja mam bardzo dobrą pamięć 😛

      • vv pisze:

        …luda juś popźądkowala co i gdzie posiadzić , a cio i gdzie pśiać,.. juś ida kochanie, tylko się przebiorę, do wieczora lub noci..

      • ☺seja pisze:

        czekaj sobie sprawdzę, bo pamięć to ja mam dobrą tylko krótką, więc się posiłkuję pamięcią innych? ale jeszcze nie wielki, choć kasiny 😉

      • ☺seja pisze:

        no to to do, nie ma co się z rudą różnić za wiele 😉

      • ☺seja pisze:

        a tamto z 7 to było od ciebie przecież 😉 bardzo mnie ubogacasz.

      • vv pisze:

        ..cdn..

        …przypomnę wpierw błędy,…

        ..jeden podstawowy, z który popełniałem od początku,…bo niepełne jest odwzorowanie ee/ps=c … e=(1/c)*(ee/ps) =1 … gdzie ee, to energia eteru, a pv, to pęd światła,.. i poprawiam na prawidłowe i uzupełnione 2*ee/ps=csj … e=(2/csj)*(ee/ps)=(1/csj) *(ee/ps)=1 … c=2 csj .. ee/ps=c … e=(1/c)*(ee/ps) =1, gdzie ee, to energia eteru, a pv, to pęd światła,.. csj, to quasi eter dla światła , które wykroczyło z jaja,.. trochu rozwinę

        … drugi również podstawowy,.. choć nie tak ważący, później uczyniony i łatwiejszy w poprawie,… przedstawiona relacja tkce/d= tce/T=tc/dtc =const=1/fi była będna ,…poprawna to tkce/d= tce/T=tc/dtc =const=1/fi^2, ….. przy zachowaniu stałości relacji sce/tce, skce/tkce=const =fi o czym później…

        ..trzeci choć tylko założeniowy to istotny,.. bo naprawiający wszystkie ww. oraz scalający w jedno co wcześnie napisałem,.. intuicyjnie napisałem,.. stała planck’a h przy akrecji w jajo kulistych dwuwirów eteru to nie h”=1/fi, a h”=1/fi^2, … taka była jej wartość przy pierwszej akrecji , eteru ciemnego, sześciennego i bezwirowego w eter, dwuwirowy, kulisty i rozświetlony, ..czyli rozdział potencjałów sześcianu pomiędzy eter i foton,.. rozdział wg relacji h’= 1/fi sprzęgniętych w jedną wirową kulę, dwu energetyk wyłonionych z sześciennych potencjałów ,…wirującego dwuwiru eteru oraz równie wirującego w nim rozświetlonego dysku fotonu,.. oraz przestrzenny rozdział sześciennego potencjału kawałkomagnetolektromonentupędu (F*s’)/(F*t’)=c lub (F/t’)*(s’/F)=c pomiędzy przestrzenierozłożony kawałkoelektromonent elektrosiły dysku fotonu oraz równie przestrzenny kawałkomagnetomonent magnetosiły kulistego dwuwiru eteru ..

        „ni= nc/1[s]..czyli przy niekolorowym fotonie ni=1 [Hz], … czyli
        (ve*ves)*(1/vc)=(c*c)*(1/c)=c=lamdba*ni, .. a przy niekolorowym (ve*ves)*(1/vc)=lambda”

        … problem w tym, że,

        … nc/1[s], nie jest krotnością „prędkości” eteru ves, z jaką światło, jego dyski „przebiegają”, wykroczą, wyskaczą, odkładają się na falach, fałdach poszczególnych dwuwirów eteru, i to w ciągu jednej sekundy…
        … nc/1[s] nie jest również częstotliwością światła określoną błędnym wzorem ni=nc/1[s] … choć prawdą jest, że nc/1[s] jest ilością dwuwirów eteru, jaką foton jego dysk” przebiegnie”, przeskacze w ciągu jednej sekundy, 1[s] …

        .. tak więc nc/1[s] nie jest,

        …ani częstotliwością ni, …bo ni=(n*d )/T*(1/tc)=n*(d/T)*(1/te), jest odwrotnością okresu czasu ,częstotliwością, częstością wystąpienia n razy dysku świetlnego, wystąpienia jego rzeczywistego okresu tce rzutowanego i przypadającego na okres fałdy pojedynczego ziarna eteru T oraz jego pozornego okresu drgań d będącego pozornym okresem rzutem rzeczywistego okresu tkce dysku świetlnego.. czyli częstości n wystąpienia, skwantowania się dysku niekolorowego lub kolorowego światła o rzeczywistym okresie drgań tce na pofalowanej drodze, sfałdowanej płaszczyzny sprzężenia pojedynczego dwuwiru eteru oraz wystąpienia pozornego okresu d, w okresie T sfalowania, drgania sfałdowanej płaszczyzny sprzężenia pojedynczego dwuwiru eteru ,… oraz w/na czasie biegu światła, określonego w sekundach, ..rzeczywistego tkce występującego na sfalowanej drodze światła sce w pojedynczym ziarnie eteru …. lub w czasie tc sfalowanego biegu światła popoprzez wiele ziaren eteru na sfalowanej drodze światła sc,… czyli można powiedzieć , że d są rzutami rzeczywistych czasów tkce, występowania kwantów światła po rzeczywistej drodze fali sce w pojedynczym eterze oraz rzutami czasów tkce drodze fali sc będącą sumą długości poszczególnych fałd sprzężenia eteru, wymiarowanych w [s], wg normy, nomenklatury katedralnych,.. że d są pozornym okresem, pozornym czasem rzeczywistego czasu okresu drgań tkce pojedynczego fotonu rzutowanego na okres fałdy dwuwiru eteru T,.. albo, że d są rzutem na okres fali T pojedynczej fałdy eteru, .. rzutem na okres najdłuższej średnicy największej płaszczyzny obrotu ziarna eteru, na którą rzutowane są rzeczywiste przebiegi i okresy drgań wirujących dysków fotonu tkce,… albo, że d są pozornymi czasami pozornego okresu drgań fotonów rzutowanymi na okresy fałd ziaren eteru przez które przebiegają kwant y światła krocząc po falistej drodze w czasie tc oraz rzutując swój czas przebiegu, na czas okresów fali, na pozorny czas przebiegu najdłuższych średnic największych płaszczyzn obrotu poszczególnych ziaren eteru przez które przebiegają,.. oczywiście czasy rzutu, rzutów wymiarowane są również w [s], wg normy, nomenklatury katedralnych… ni, jest odwrotnością d,.. czyli ni= 1/d,… ni można odwzorować również jako .. ni= (n*tkce)/tce*(1/tc)=n*( tkce /tce)*(1/tc)

        … ani też nie jest krotnością k, … bo k= lambda /(n*ks)/ *(1/sc)=(1/n)*( lambda /ks )*(1/sc), …jest odwrotnością długości fali, krotnością odłożenia n razy dysku świetlnego, odłożenia się jego rzeczywistej średnicy, dłuższej osi wirowania skce rzutowanej i przypadającej na długość fali fałdy pojedynczego ziarna eteru lambda, oraz jego pozornej długości fali świetlnego dysku sd będącego pozorną długością średnicy dysku, rzutem rzeczywistej średnicy skce dysku świetlnego. . czyli krotności n odłożenia się, skwantowania się dysku, niekolorowego lub kolorowego światła o rzeczywistej średnicy wirującego dysku skce odkładanej na pofalowanej drodze, sfałdowanej płaszczyzny sprzężenia pojedynczego dwuwiru eteru oraz pozornej średnicy sd, na długości fali fałdy lambda sfalowanej, sfałdowanej płaszczyzny sprzężenia pojedynczego dwuwiru eteru ,… oraz na długości biegu światła, określonej w metrach, ..rzeczywistej średnicy dysku sce odkładanej na sfalowanej drodze światła w czasie te w pojedynczym ziarnie eteru…. lub na drodze sc sfalowanego biegu światła popoprzez wiele ziaren eteru na sfalowanej drodze światła w czasie tc,… czyli można powiedzieć , że sd są rzutami rzeczywistych średnic dysków skce, długości średnic wirowania kwantów światła na rzeczywistej drodze fali sce w pojedynczym eterze oraz rzutami czasów skce na drodze fali sc będącą sumą długości poszczególnych fałd sprzężenia eteru, wymiarowanych w [m], wg normy, nomenklatury katedralnych,.. że sd są pozorną długością średnic skce rzeczywistych fotonów, pozorną długością rzeczywistej średnicy wiru pojedynczego fotonu skce rzutowanego na długość fałdy dwuwiru eteru lambda,.. albo, że sd są pozorną długością rzutowaną, odkładaną na długościfali lambda pojedynczej fali fałdy eteru, .. rzutem długości odkładanym na najdłuższej średnicy obrotu ziarna eteru, na którą rzutowane są rzeczywiste przebiegi i rzeczywiste średnice wirującego dysku fotonu,… albo, że sd są pozornymi długościami pozornych długości średnic fotonów odkładanymi na długości fal fałd ziaren eteru przez które przebiegają kwant y światła krocząc na falistej drodze sc i rzutując drogę swego przebiegu, na długości fal fałd, na długości średnic największych płaszczyzn obrotu poszczególnych ziaren eteru przez które przebiegają,.. oczywiście długości rzutu, rzutów wymiarowane są również w [m], wg normy, nomenklatury katedralnych… k, jest odwrotnością sd,.. czyli k= 1/sd,… k można odwzorować również jako .…k=sce/(n* skce)*(1/sc) =(1/ n)*( sce/ skce)*(1/sc)

        … bo tak już jest z boskim eterem,

        .. że, sumowanie poszczególnych jednostkowych prędkości świetlnych dysków, kolorowych czy niekolorowych, zachodzi tylko w nim samym i tylko do stałej prędkości w nim równej c’…i to stałej w każdym ziarnie eteru tej naszej rzeczywistości.. niezależnie czy w ziarnie eteru ściśniętym, sprężonym czy nie ściśniętym, nie sprężonym, przy zachowaniu stałej prędkości ves,..rozkręcania ziaren eteru przez światło … co można wyrazić wzorem ni=k= n*(vkce/ve)*1/vc,.. gdzie człon (n*vkce)/ve =n*(vkce/ve)=vce/ve=c’/ve=1/ fi, … i tutaj istotne pytanie czy zawsze i wszędzie w naszej rzeczywistości eterycznej czy materialnej, czy tylko eterycznej, ….w pierwszym przypadku ć’ byłaby jedynie względnie stała, byłaby zmienna, zależnie od jej relacji z jej rzutem na największą płaszczyznę wirowania eteru w stosunku 1/fi ..w drugim c’ byłaby bezwzględnie stała, a zachowana byłaby jedynie proporcja dla świata nieruchomego eteru świata bez jego grawitacyjnej akrecji (vce/ve)*1/vc= (c’/vc)*1/ve=1/(fi^2)=fi^-2, gdzie ć/vc=c’/ve=c/ves=1/fi.. a dla materialno eterycznego świata (vce/ve)*1/vc= (c’/vc)*1/ve=<1/(fi^2)=<fi^-2,… gdzie ć/vc=c’/ve=c/ves=<1/fi, a wyrażenie (1/fi – ć/c)= (1/fi – ć/ve)= (1/fi – ć/ves) = (1/fi – ć/ves)=sa ..możnaby określić stopniem akrecji danej czasoprzestrzeni, stopniem lokalnej akrecji czasoprzestrzeni,… i ja ku temu się skłaniam ,..zresztą akrecja światła oraz akrecja dwuwiru eteru mają granicę, tą granicą są rozmiary ładunkowego wirku, guzów fałd płaszczyzny sprzężenia dwuwirów, warunkujące maksymalny stopień akrecji, maksymalne skolorowienie światła i maksymalne ściśnięcie dwuwiru eteru, przed ich rozpadami … wracając do wzoru, n to ilość, częstość, częstotliwość , krotność wystąpień odłożeń, kwantowań poszczególnych prędkości vkce dysków światła w pojedynczym kwancie eteru,.. w stosunku do prędkości światła vce zaklętej, skwantowanej w pojedynczym kwancie eteru, zaklinanej, kwantowanej przez pojedynczy kwant eteru złotą proporcją vce/ve =<1/fi .. n*vkce=vce=<c’ =c’, ve=vc>c’ oraz vc=cwa>c’, ….również wówczas gdy eter, jego ziarna poddane są mniejszym lub większym zwiększeniom w wyniku grawitacyjnej akrecji , grawitacyjnemu ściskowi sprężowi oraz rozciskowi i rozprężowi, … wówczas wartość cwa należy traktować lokalnie, zależną od stopnia akrecji eteru wa . ..c to lokalne ziemskie cwa, wyznaczone w ziemskich warunkach czy w warunkach układu słonecznego ziemi, … c to lokalnie ustalona cwa , to „katedralna stała prędkość światła w próżni”, uważana przez katedralnych za stałą wartość obowiązującą globalnie, .. geocentryczni naiwniacy, by nie powiedzieć geocentryczne buce.. ves, można nazwać prędkością rozkręcania dwuwirów eteru przez fotony,… … ves=vc=cwa, ve=vc=cwa, ale w przypadkach nprzebiegu światła przez różnego rodzaju ośrodki „przeżroczysteprędkości: ves> vc, we>vc i cwa>vc, .. cwa może ulegać i ulega obserwowalnenym zmianom, .. prócz mniejszych lub większych zwiększeń w wyniku grawitacyjnej akrecji , grawitacyjnemu ściskowi sprężowi oraz rozciskowi, rozprężowi ziaren eteru również zmniejszeniom zależnym od „przenikalności” ośrodków przez, które przenika światło .. wówczas vc/ves = pf, vc/ve=pf, vc/c=pf,..gdzie pf to stopień „ oporu” , zmniejszenia przenikalności świetlnej ośrodka,.. czym fizycznie jest omówię później, w sumie to proste i jasne dla każdego już ciut obeznanego w eterofizyce,.. (c’/ve)*(pf/c)=1/(fi^2), …( c’/ves)*(pf/c)=1/(fi^2) , (c’/c) * (pf^2 ) = 1/(fi^2 ),…pf= (c/c’)*(fi^-2), pf=1/fi ….to ostatnie wiele mówi o stopniu akrecji ziaren eteru w ośrodku, ..bo suma akrecji ziaren eteru ośrodka, przez które przenika światło, przenika foton musi zamknąć się w 1/fi… czyli reasumując bezwzględa względna stałość prędkości światła ć’ zachowywana, zaklinana jest w naszej rzeczywistości przez eter, przez jego pojedyncze ziarna, przez czasoprzestrzeń traktowaną jako złożenie poszczególnych kwantów eteru, … mimo, że rzeczywista stała prędkość światła c’po falach płaszczyzny sprzężenia eteru jest stała ,a jej rzuty ve na największą płaszczyznę wirowania eteru płaszczyznę są nawet większe od niej, to uwzględniając przenikalność poszczególnych ośrodków rejestrowana sumaryczna prędkość vc może być i jest różna, mniejsza, i tak mniejsza, że aż może spaść prawie do zera, w poszczególnych atomach no i oczywiście w kondensacie einstein’a bose’go, będącym kwarkową zupą, ..zupą elektrycznych jedno, dwu, trój wirków, „odkurzonych” z czasoprzestrzeni przez i zaklętych przez magnetyczne neutrino, będące jednowirem z rozpadu dwuwiru eteru i w nim zaklętych ,
        ..reasumując bezwględnie stała c’jest rzutowana na okres T i długość fali lambda, sfałdowanej płaszczyzny sprzężenia poszczególnych ziaren, dwuwirów eteru …. Jej stała prędkość jest rzutowna na drogę sc, będącą sumą długości fali lambda fałd sprzężenia dwuwirów eterów oraz rzutowaniem na czas tc będący sumą czasów okresu T fałd sprzężenia dwuwirów eterów , przez które akurat przebiegją, kroczą, kwantuję się fotony o długości średnicy swego dysku k i okresie drgania, drgnięciu dysku d,.. które swe spolaryzowane niekolorowe dyski zakrecjonowały, skolorowiły, pomniejszyły,.. najczęściej na strukturach jakiegoś atomowego oscylatora,. .którego informacje o jego atomowej strukturze roznoszą wszem i wobec po eterze, po czasoprzestrzeni naszego świata, naszej rzeczywistości do czasu i miejsca ich ponownego zakrecjowania,.. do czasu i miejsca ich silniejszego skolorowienia lub rozpadu ich dysków na ładunkowe elektrowirki, trzy plusowe i trzy minusowe,.. pogrupowane w trójwirki, dwuwirki lub jednowirki…sprzątane z lokalnej czasoprzestrzeni przez bezmasowe neutrina,.. a gdy jakieś sprzątną i ustabilizują po trzy lub więcej,..neutrinowe odkurzacze masowieją se,.. mniej niż trzy wirki, trzy kwarki mogą jedynie dwa neutrina , dwa neutrinowe odkurzacze wspólnie tworząc taki w miarę stabilny, quasi dwuwir na wzór dwuwiru eteru…

        .. że, sumowanie poszczególnych jednostkowych czasów wystąpienia, drgnień świetlnych dysków tkce, .. ..kolorowych czy niekolorowych, drgających, kwantujących się postępowo na sfałdowanej płaszczyźnie sprzężenia dwuwiru eteru,.. zachodzi tylko w samym ziarnie eteru i tylko do stałego czasu wystąpień tce, stałym i równym we wszystkich eterach równym stałemu czasowi tce we wszystkich ziarnach eteru naszej rzeczywistości.. niezależnie od faktu czy ziarno eteru jest ściśnięte, sprężone czy nie ściśnięte, nie sprężone,…natomiast sumowanie czasu rzutów d tych rzeczywistych czasów wystąpień, drgań poszczególnych dysków światła tkce,.. na czas okresu T będącego rzutem czasu tce przebiegu fotonu przez fałdę eteru, na średnicę największej płaszczyzny obrotu dwuwiru eteru, nie zachodzi tylko w samym ziarnie eteru i nie jedynie do jakiegoś stałego określonego czasu rzutu T będącego sumą rzutów rzeczywistych wystąpień , okresu fali fałdy eteru T nie stałego i różnego w poszczególnych ziarnach eteru naszej rzeczywistości , zależnie od faktu, czy ziarno eteru jest ściśnięte, sprężone czy też nie ściśnięte, nie sprężone …ale sumowanie to zachodzi również na czasie biegu światła tc, będącego sumą czasów d, rzutów rzeczywistych czasów tkce przebiegu fotonów na okresy fałd T poszczególnych eterów, przez które , fotony, kolorowe czy niekolorowe, kroczą, drgają, kwantują, występują w postępie … tutaj ważne jest jedynie by pozorne czasy d rzutów rzeczywistych tkce oraz by pozorne czasy okresów T będące rzutami rzeczywistych czasów tce, rosły i malały proporcjonalnie do rzutów sd średnic dysków świetlnych skce oraz do lambd będących rzutami długości fałd płaszczyzn sprzężenia dwuwirów eteru, na największe płaszczyzny obrotu eteru, czyli rzutami sfalowanej drogi światła o długości sce … ale o tę i nie tylko tę proporcję dba, dbał i zadba już sam boski eter, …dba boskie ziarno eteru.. dba boskie tao naszej rzeczywistości…. czyli.. n*tkce=tce=const..we wszystkich eterach naszej rzeczywistości,.. n*d= T, gdzie poszczególne T eterów mogą się różnić zależnie od faktu czy poszczególne ziarna eteru są ściśnięte, sprężone ruchome czy nie ściśnięte, nie sprężone nieruchome.. i równość … n*d=T, dla d w danych ziarnach eteru, jest wiążąca we wszystkich eterach naszej rzeczywistości oraz suma T (N eterów)= dtc,..N ilość eterów przez które przebiega światło,..dtc, pozorny czas rzutu na płaszczyzny obrotu N eterów rzeczywistego czasu przebiegu sfalowanego światła tce, ..oraz współczynnik akrecji czasowej eteru wat= tkce/d= tce/T=tc/dtc =const=1/fi^2. zawsze i wszędzie dla każdego eteru naszej rzeczywistości nieruchomego czy ruchomego, zakrecjowanego czy nie zakrecjowanego, proporcja ta wynosi sobie tak sobie mocno fizłocie..

        … że, sumowanie poszczególnych jednostkowych średnic tkce wirowych dysków światła, odłożeń dysków fotonów, kroków dysków, kolejnych zaistnień fotonów w postępie o dysk dalej, na swej drodze.. ..nieważne, czy kolorowych czy niekolorowych, kwantujących się postępowo na sfałdowanej płaszczyźnie sprzężenia dwuwiru eteru,.. zachodzi tylko w samym ziarnie eteru i tylko do stałej określonej długości sce, stałej i równej we wszystkich eterach, równej stałej długości sce we wszystkich ziarnach eteru naszej rzeczywistości.. niezależnie od faktu czy ziarno eteru jest ściśnięte, sprężone czy nie ściśnięte, nie sprężone,…natomiast sumowanie czasu rzutów sd rzeczywistych średnic dysków światła skce,.. na długości fali fałdy eteru lambda będącej rzutem długości falistej drogi sce przebiegu fotonu poprzez fałdę eteru, na średnicę największej płaszczyzny obrotu dwuwiru eteru, nie zachodzi tylko w samym ziarnie eteru i nie jedynie do jakiegoś stałej określonej długości rzutu lambda będącej sumą pozornych długości sd rzutów rzeczywistych kroków fotonu w pojedynczym eterze, do długości fali fałdy eteru lambda, nie stałej i różnej w poszczególnych ziarnach eteru naszej rzeczywistości , zależnie od faktu, czy ziarno eteru jest ściśnięte, sprężone czy też nie ściśnięte, nie sprężone …ale sumowanie to zachodzi również na całej drodze biegu światła sc, będącej sumą długości d, rzutów rzeczywistych rozmiarów średnic rzeczywistych fotonów skce rzutowanych na długości fałd lambda poszczególnych eterów, przez które , fotony, kolorowe czy niekolorowe, kroczą, drgają, kwantują, występują w postępie … tutaj ważne jest jedynie by pozorne długości rzutów sd rzeczywistych długości skce oraz by pozorne długości lambda będące rzutami rzeczywistej długości fałdy eteru sce, rosły i malały proporcjonalnie do rzutów d czasów drgnień, wystąpień dysków świetlnych tkce oraz do okresów T będących rzutami czasu przebiegu przez foton fałd płaszczyzn sprzężenia dwuwirów eteru, będących rzutami tych czasów na największe płaszczyzny obrotu eteru, czyli rzutami czasu przebiegu całej sfalowanej drogi światła w czasie tce … ale o tę i nie tylko tę proporcję dba, dbał i zadba już sam boski eter, …dba boskie ziarno eteru.. dba boskie tao naszej rzeczywistości…. czyli.. n*skce=sce=const..we wszystkich eterach naszej rzeczywistości,.. n*sd= lambda, gdzie poszczególne lambdy eterów mogą się różnić zależnie od faktu czy poszczególne ziarna eteru są ściśnięte, sprężone ruchome czy nie ściśnięte, nie sprężone nieruchome.. równość … n*sd=lambda, dla sd równych w danych ziarnach eteru, jest wiążąca we wszystkich eterach naszej rzeczywistości oraz suma lambda (N eterów)= dsc,..N ilość eterów przez które przebiega światło,..dsc, pozorna droga, będąca rzutem rzeczywistej sfalowanej sc na płaszczyzny obrotu N eterów, ..oraz współczynnik akrecji czasowej eteru was= skce/sd= sce/lambda=sc/dsc =const=1/fi.. zawsze i wszędzie dla każdego eteru naszej rzeczywistości nieruchomego czy ruchomego, zakrecjowanego czy nie zakrecjowanego, ta proporcja wynosi sobie tak sobie mocno fizłocie..

        ..reasumując,.. relacje:

        sce/tce, skce/tkce=const =fi ,.. również z uwzględnieniem oporu w przebiegu przez różne ośrodki..
        skce/sd= sce/lambda=sc/dsc =const=>1/fi , …..równe w eterycznym świecie , a większe lub równe w materialnoeterycznym świecie, .. również z uwzględnieniem oporu w przebiegu fotonów przez różne ośrodki..
        tkce/d= tce/T=tc/dtc =const=>1/fi^2, …..równe w eterycznym świecie , a większe lub równe w materialnoeterycznym świecie, .. również z uwzględnieniem oporu w przebiegu fotonów przez różne ośrodki..
        (n*vkce)/ve =n*(vkce/ve)=vce/ve=c’/ve= >1/fi , …..równe w eterycznym świecie , a większe lub równe w materialnoeterycznym świecie, ..z pominięciem efektów oporu w przebiegu fotonów przez różne ośrodki..
        c’/ve*c=>1/(fi^2), … c’/ves*c=>1/(fi^2) fi , …..równe w eterycznym świecie , a większe lub równe w materialnoeterycznym świecie, .. z pominięciem efektów oporu w przebiegu fotonów przez różne ośrodki..

        ..… oraz

        n*vkce=vce=c’<1/(fi^2)

        c=ni* lambda=lambda/k=ni/k=lambda/T=sc/tc

        ..i wracając do planck’owego wzoru, …przy
        c=vc=sc/tc=se/te =ni*lambda =(1/k)* lambda, … a nc/1[s] z poprzedniego odwzorowania jest tylko ilością N dwuwirów eteru , jaką foton jego dysk” przebiegnie”, przeskacze w ciągu jednej sekundy, 1[s] , czyli nc/1[s]=N

        … i podstawiając do wzoru otrzymujemy, podobnie oraz podobne jak było wcześniej tylko już poprawne,.. bez ogłupiających skrótów..

        e=( 1/c)*(me/ms)*(ve*ves)*(1/vc)=( 1/c)*(me/ms)*ve= ((1/c)*(1/fi)*lambda*ni,… gdzie

        .. (1/c)*(1/fi)*lambda=h , a właściwejej (1/c)*(1/fi)*lambda=h/e …. czyli stała planck’a…

        …przy wymiarowaniu należy uwzględnić pominięte obserwable czyli stała plancka jako h/e, o wymiarze [(J*s)/J]= [s] oraz ni, o wymiarze [1/s] i me/me, o wymiarze[kg/kg],… a właściwiej przy bezmasówkach, bezmasowych obiektach rzeczywistości jakimi są eter i fotony o wymiarze [m^3/m^3]

        lambda=h*fi*c=3,214136634*10^–25 [m], … wg katedralnych wielkości c i h,…

        ..jednakże nie zapominajmy, że c w powyższym wzorze, to c=ve ..czyli nasza względnie stała prędkość światła, ..to jedynie rzut rzeczywistej prędkości światła wce=c’ na największą płaszczyznę niezakrecjowanego eteru, a nie stała prędkość światła ustalona przez katedralnych, materialnym oprzyrządowaniem .. i przypomnijmy już poprawionerelacje od których zaczęliśmy powyższe rozważania…

        ee/ps=csj/2=c … e=(1/c)*(ee/ps) =(2/ csj)* ee/ps=1 … gdzie ee, to energia eteru, a pv, to pęd światła,.. a csj jest quasi jajo na które rozłożona są energie dwywiru jaja i poruszającego się światła,.. tak najogólniej, dwa jajowe etery jeden poruszający się w przód dysk csj=2*c

        ..no właśnie stara wredota, ..przez całą noc mnie męczyła i przykładała dyski i ich czasy,.. jakby nie mógł wcześniej,.. o dobrych kilku lat chodzę z tym pieprzonym eterem,.. a on mi dopiero teraz , gdym był porządnie zmęczony wyjazdowym kierowaniem i dał błednie dla niezakrecjowanego jaja h=1/fi , miast 1/fi^2 oraz tce/T=1/fi miast tce/T=1/fi^2 ,.. stary skrzywiłojciec,.. i do tego ma uciechę, żem tak długo po malinach błądził,.. jakby nie mógł wcześniej,.. jakbym mógł, walnąłbym bym cię w ten głupi łeb,.. a tak mogę se jedynie walnąć, w mój głupi czerep,.. wredny skrzywiel… a przecie już się moćno męczyłem z tą dwójką, przy zaistnieniu materii, ..tylko se głupio jarzyłem, że to nic, ..że całość potencjałów mieści się tylko w połówce,.. w neutrinowym odkurzaczu, .. bo przecie i tak odkurzacz z zawartością by mógł istnieć wtym twoim wrednym świecie musi mielić eter i zmieloną połówką, co kwilę musi się uzupełniać by istnieć w tej twoje wrednej c rzeczywistości, którą ty stary skrzywielu uważasz za dobrą ,..ale dobra wreszcie dotarło, i wiem, że już gdy foton ruszył to potencjały eteru i fotonu rozkładają się już,.. na dwa ziarna, a nie na jedno jak było jeszcze w kuli.. mimo wszystko mógłeś wredny wcześniej, a nie dopiero teraz, gdzie muszę powywracać to wsio, co wiedziałem i poukładałem oraz co gorsza przekazałem.. mam ochotę walnąć cię ty stary cepie… a do tego będę musiał jeszcze trochu powywracać grawitację,.. zysk , …że tera juści rozumiem skąd te 2/c bo się ciągle, nie tylko tam pętało,.. zysk mógł być wcześniej skrzywielu,…i powiem ci że czułbym się o niebo lepiej gdybym cię walnął, za te wszystkie lata łażenia po manowcach.. musisz mi to wynagrodzić ..wyrównanie musi być,.. taki świat stworzyłeś i jego prawa stosują się również do ciebie.. ponadto po tej noce , gdzie mnie męczyłeś padłem dzisiaj, choś obiecałem poprawkę na wieczóer ,…najpóźniej na noc,…powiesz , żenie obiecaj i że sam wlazłem w przczynowość skutkowość,.. ale ja ci powiem skrzywielu, że ja szanuję swoje słowo oraz że to ty te potencjały tej rzeczywistośći, którą nam dałeś, sam stworzyłeś …i od tego się, mi, nie wymigasz,.. wyrównanie należy mi się, jak borysowi kość .. i czekam go od ciebie, ..nie odpuszczę,.. musisz wziąć, brać odpowiedzialność za swoje uczynki,.. czy tylko niedouczynienia, … godzi się to ciebie.. wszak jesteś jeszcze bogiem,.. ..o..ne, ne, ne ..kciałbyś…ja tylko twoje dziecko,.. ty łojciec,.. tak było, jest i będzie zawsze i wszędzie w tym twoim potencjalnym i dobrym świecie ,.. nie wymigasz siem..a tera idź se,.. kcem dokończyć, co zacząłem.. ale nie zapomnij vv czeka,… czeka wyrównania, …jeżelibyś już zapomniał czego czekam…od ciebie… będzie mi się migał,.. i po manowcach ganiał…

        ..c, to jest prędkością strukturalną kwantu czasoprzestrzeni również pierwszego i nie pierwszego jaja, oraz poruszającego się w przód kwantu światła,.. ale jak się światło się już porusza i wyskakuje z pierwszego czy kolejnego jaja to mamy już jakby podwójne quasi jajo cj, gdzie cj=2*c ,…czyli to światło se musi rozkręcić drugie cj lub wejść w następne już rozkręcone drugie cj stąd rozkład potencjałów zjajowaciałego eteru i dysku pomiędzy zachodzi pomiędzy dwa kwanty eteru, dwa c, co po matmatyćnym skrócie daje c=csj/2.. … c’, to niejako prędkość strukturalna kwantu czasoprzestrzeni jako pierwsze jako kula , dla nieruchawego kwantu światła…i w niej zawierają się wsie polencjały i wirującego kulistego etru i nieruchawego wirującego dysku światła,.. stąd tylko, czy aż ć…

        …ponadto poddając analizie powyższe stosownie poprawione już odwzorowanie na stałą planck’a ((2/cj)*(1/fi)*lambda=((1/c)*(1/fi)*lambda =h=h” wychodzi jej względna stałość, jej jedynie stałość lokalna,.. wpierw w zakresie wartości od 1/fi^2 do 1/fi, stosownie do zmian rozmiarów i czasów wirowania, drgania dysków i skce, tkce, czyli stopnia skolorowienia fotonów i zmian kształtu eteru związanych z kolorowieniem światła,.. te zmiany zachodzą lokalnie zarówno wewnątrz ziaren eteru , jednego , dwu gdzie nastąpiło i utrwaliło się ich skolorowienie oraz w kolejnych ziarnach eteru rozprowadzających energię ciepło ze skolorowienia się fotonówpo eterze oraz bardziej koloryzująych zimniejsze fotony, które te cieplejsze etery napotkały na swej drodze, … to wsio związane z kolorowieniem do wartości 1/fi …oraz kolejna względność wartości stałej planck’a zależna od wartości prędkości c uwarunkowanej długością fali, fałdy eteru lambda i okresem T, czyli uwarunkowanej stopniem grawitacyjnej akrecji dwuwiru eteru, prócz zmian związanych ze stopniem skolorowienia światła …czyli uwzględniając akrecję grawitacyjną jest ona stałą lokalną np. w konkretnym układzie gwiezdnym, a może nawet jedynie w danym polu grawitacyjnym konkretnej planety,… czyli inaczej mówiąc kwantowanie światła, cząstek światła .. w tym również warunki tworzenia się, zbierania się, kwantowania się cząstek z „zupy kwarkowej” z zupy wirkowoneutrinowwej, .. z plazmy są różne w różnych polach grawitacyjnych,.. i tworzą się, kwantują się różnie w różnych polach grawitacyjnych, …prócz różności w kwantowania się, tworzenia się zależnie od ciepłości eteru oraz pędu, składu plazmy i gęstości neutrin na danej odległości od źródła plazmy, zupy kwarkowej. Zupy kwarkowoneutrinowej, …odległości od gwiazdy wyrzucającej plazmę, wyrzucającą zupę kwarkową, zupę wirkowo neutrinową..

        … … pokuśmy się o ustalenie właściwych wymiarów stałej c’ i c=ve oraz stałej planck’a h …ustalonych w eterze, w czasoprzestrzeni nie zakłóconej masą i jej wiatrakami, czyli nie zakłóconej żadnym kolorem, ciepłemruchem eteru i żadnym jego ściskiem, sprężem, czy rozściskiem, rozprężem, .. czyli nie wyznaczonym doświadczalnie ustalonych w materialnym eterze,.. może się uda,.. i może się uda potwierdzić założenie c’/ve*c=1/fi^2, … a tym samym wykazać bezwzględą stałość c’ w całym naszym eterycznym i eterycznomaterialnym świecie.

        .. i przypomnijmy, że po stosownej poprawce wzoru na stałą planck’a oraz przy katedralnych, ziemskich wartościach „stałej” prędkości światła c oraz „stałej” planck’a h otrzymalibyśmy

        sd=lambda=1,607068317*10^–25 [m]
        sd/2=lambda/2= 0,803534*10^–25 [m]
        sce=lambda*fi=2,600291*10^–25 [m]

        …a jako że nasz świat,.. świat naszego boga,… jest niezmiernie jasny, niezmiernie prosty oraz zrozumiały nawet dla trzylatków.. poza tym, że stary skrzywiel lubi ganiać nas po manowcach,.. nie jest absurdalny i nie jest niezrozumiały jak chcą tego katedralni ..by siebie powywyższać ponad miarę i nie tylko ponad trzylatki, ….by mamić absurdalnościami, nie tylko trzylatki oraz by doić i żyćse dobrze z namnażania wszelkich absurdalności,….mondre to takie, że aż sami pogubili się w swych absurdalnych mondrościach..

        ..załóżmy, co się niejako już samo narzuca, że dla nieruchomego i niezakrecjowanego jeszcze kwantu etru, dla dwuwirowego pierwotnego jeszcze niezniekształconego jaja oraz dla niezakrecjowanego i nieskolorowionego dysku światłam ..

        …przy nieskolowionym światle:
        …foton okłada, kwantuje w rzucie na sfałdowaną płaszczyznę dwuwiru eteru swój jeden wirowy dysk świetlny n=1, … przy dysku wirującym horyzomtalnie o długości rzutu fali wirującego dysku świetlnego sd, równej długości fali sfałdowania płaszczyzny sprzężenia eteru lambda, czyli, sd=lambda, a przy dysku wirującyn wertykalnie o sd=lambda/fi
        … foton występuje, drga, kwantuje się rzutując na sfałdowaną płaszczyznę dwuwiru eteru jedno drgnięcie swego wirowego dysku świetlnego n=1, o okresie drgnięcia rzutu d, równym okresowi fali sfałdowania płaszczyzny sprzężenia eteru T, czyli d=T przy dysku wirującym horyzontalnie i d=T/fi przy dysku wirującym wertykalnie ..i po poprawce mamy

        sd=lambda=fi*10^–25=1,607068317*10^–25 [m]
        sd/2=fi/2*10^–25=0,809016994*10^–25 [m]
        sce=fi*10^-25* fi=fi^2*10^–25= 2,618033989*10^–25 [m]

        … przyjmijmy wartość liczbową stałej planka 1/fi^2, przy zachowaniu miana „stałej” plancka h, wg katedralnych, … h=h’=1/ fi , jak ww. wspomniałem taki rozkład potencjałów był przy kuli, przy pierwszej akrecji, z sześcianu w kulę.. a przy jaju, przy drugiej akrecji, kuli w jajo h=h”=1/ fi^2, .. przy kolejnych już kolorościowych akrecjach fotonu h<1/fi^2,.. aż do gdy osiągnie wartość równa co do wielkości 1/fi oraz mianie ze stałej grawitacji G katedralnych, ..czyli h=G’=1/fi*10^-10=6,18033989*10^-11,… przy zjajowanym eterze jest granicą akrecji jajowatych eterów i kolorowienia światła , ….po osiągnięciu, której następuje rozpad dysków światła na jedno, dwu, trój elektrowirki oraz rozpad jajowych magnetycznych dwuwirów eteru, na magnetojednowiry, ..na neurina kręcące się zawsze w lewo …oraz następuje ruch jaj eteru i jego mielenie na połówki na wiatrakach „neutrinowych masówek, nieobojętnych elektrycznie”,.. oczywiście po przenicowaniu „dolnego” jednowiru eteru kręcącego się w prawo, na kręcący się już w lewo,.. jak zachodzi przenicowanie „dolnego” w neutrinooraz jak powastają masówki ..vide, bajki dziadka opowiadane oliwierkowi…okrągły dwukolorowy obrus, okrągłe dwukolorowe prześcieradło oraz odkurzacze, pomocą,
        … bo tak już je w dbrym świecie łojca skrzywiela,… że wsio, co kce być samwolne i samodzielne i kce być w tym bożym świeć w miarędługo lub trwale, musi się zawsze i wszędzie kręcić w lewo, .. taki już z niego prawy lewus….zapewne ma jakąś nieprzerobioną traumę,.. że łon tylko prawy, a wsio insie co stworzył lewe..skrzywiel prawuś.. i się jeszcze śmieje, ..nic mu nie pomoże,.. widocznie musi być tym dolnym prawym , by to wsio, co stworzył trzymało się w jednej lewej kupie…. śmiej się śmiej prawusie,….. lwey vv i tak czeka na wyrównanie zmacenia…

        ..”wcześniej” h zmienia się w zakresie wartości od 1/fi^2 do 1/fi stosownie do zmian rozmiarów i czasów wirowania, drgania dysków i skce, tkce, czyli stopnia skolorowienia fotonów i zmian kształtu eteru związanych z kolorowieniem światła, … zmiany te zachodzą lokalnie zarówno wewnątrz ziaren eteru , jednego , dwu w których nastąpiło i utrwaliło się skolorowienie fotonów oraz w kolejnych ziarnach eteru rozprowadzających energię, ciepło ze skolorowienia po czasoprzestrzeni oraz koloryzujących zimniejsze, mniej skolorowione fotony, które ciepłe etery napotkały po drodze, to wsio w zakresie od 1/fi^2 do 1/fi, .. kolorowienie i rórnorakie efekty, vide bajki dziadka dla oliwierka

        …jest jeszcze jedna granica h,…której wartość co do wielkości równa jest 1/(fi^1/2),.. miana jeszcze nie znam , po której przkroczeniu…. ale o tym już w innej bajce…

        h= h”=1/fi^1/2 * 10^-33=0,381966011*10^–32=3,81966011*10^–34 [J·s]

        .oraz oznaczmy jako x wartość liczbową c, rzutu na największą płaszczyznę wirowania eteru bezwzględnie stałej i rzeczywistej prędkości światła c’, przy zachowaniu miana stałej prędkości światła c, wg katedralnych,

        c=csj/2=x [m/s]

        .. i przekształcając (1/c)*(1/fi)*lambda=h … otrzymujemy

        c=csj/2=(1/h)*(1/fi)* lambda [m/s]
        x=( ((1/(1/fi^2) *10^-33))8 (1/fi)* (fi*10^–25)))=((fi^2)*10^33)*(1/fi)* (fi*10^–25) = fi^2*10^8 [m/s]

        c=fi^2*10^8 = 2,618033989 *10^8 [m/s]

        lambda=fi*10^–25=1,607068317*10^–25 [m] ….długość fali, fałdy eteru nieruchomego, zjajowanego..

        c=lambda/T
        T= lambda/c

        T=(fi*10^–25) /(fi^2*10^8)=1/fi*10^–33=0,618033989*10^–33 [1/s] ….. okres fali, fałdy eteru nieruchomego, zjajowanego..

        ..czyli rzeczywista i bezwzględnie stała prędkość światła c’ w całej naszej rzeczywistości, zarówno eterycznej czy już materialno eterycznej,…..rzeczywista i stała prędkość biegu fotonów po falach fałd płaszczyzn sprzężenia dwuwirów eteru, niezależnie niegrawitacyjnego i nieruchomego oraz ruchomego i grawitacyjnie zakrecjowanego wynosi

        c’=fi*10^8= 1,607068317*10^8 [m/s] ..dla zarówno dla eteru nieruchomego kulistego i zjajowanego oraz zjajowanego ruchomego ściśniętego czy nieściśniętego grawitacyjnie…

        lambda’= sce=fi*10^-25* fi=fi^2*10^–25=2,618033989 *10^–25 [m] ….. długość niesfalowanej płaszczyzny sprzężenia eteru oraz rzeczywista długość drogi fotonów niekolorowych i kolorowych zarówno w eterze nieruchomym kulistym i w zjajowanym oraz w zjajowanym ruchomym ściśniętym czy nieściśniętym grawitacyjnie…

        1/T’=tce=fi*10^–33=1,607068317*10^-33 [s] …. okres niesfalowanej płaszczyzny sprzężenia eteru jako kuli oraz rzeczywisty czas postoju i zapewne rzeczywisty czas jednokrotnego obrotu dysków fotonów niekolorowych w nieruchomym kulistym eterze …. oraz zapewne czas przebywania, pobytu i także czas jednokrotnego obrotu dysków niekolorowych a już ruchomych fotonów…. oraz czas biegu dysków kolorowych fotonów i ilości obrotów proporcjonalnych do ilości odłożeń się dysku kolorowych w nieruchomym zjajowanym dwuwirze eteru ….oraz czas biegu dysków i czas wielu obrotów dysków kolorowych fotonów proporcjonalnych do ilości ich odłożeń w poszczególnych zjaowanych, ruchomych i odkształconych grawitacyjnie ziarnach eteru..

        .. nu wreszcie poprawiłe i uzupełniłem co nieco, …obiecałem jeszcze u marcina, że co nieco powiem o wyskokach poza czasoprzestrzeń, .. czylio podróżach poprzez miejsce i czas, oraz o tym co na to bezpiecznie pozwala,.. marcina niet, może uda się mi powiązać to z odpowiedziami zbyszkowi … może znajdę wreszcie czas na odsłuchania ostatniego zbyszka i tego drugiego maxwell’owego niby fizyka, …ale też, trza mi trochu polegatować…

      • Izabela pisze:

        .. aleś z-cit-ał vv mam materiał do studiów, marzeń i wyobrażeń na wakacje. Dzięki 😀 i jeszcze proszę.. a jak coś to się nie obrazisz jak będę podważać, skrobać, kopać itd itp? 😛

      • vv pisze:

        is,
        „a jak coś to się nie obrazisz jak będę podważać, skrobać, kopać itd itp? „

        ..gdzież bym śmiał obrażać się na pomoc,…wszelkie, podważki, skrobki czy kopy,…nie dość, że są mi pomocne w dokonywaniu głębszych wglądów .. to upoważniają mnie do ujawniania prawdy o rzeczywistości… można to ująć,.. jest pytanie jest odpowiedź,.. jest potrzeba, nie ma odpowiedzialności za niepotrzebne ujawinienie… nic, co by nie było korzystne,.. czekam więc, kopów, skrobek i podważek itp….itp..,…. i nie muszą być mądre, mądrze uzasadnione..czy mondre,mondrze uzasadnione ..mogą być jedynie same wątpliwości…

      • vv pisze:

        …ludziska już tak mają,…i im kto je bardziej długouwstążkowany, tym bardziej ma,.. że bardzo boją się pytać, by nie wyszło, że pytanie nie je zbyt mondre.. nie wiem dlaczego, ale tak mają,..

      • ☺seja pisze:

        hej vv 🙂

        no ubawiłam się czytając o twoim przekomarzaniu się z tatą, no ubaw po pachy. 🙂 w sumie wiesz dla czego, no jakie to uparte, gdzie to się chowało, mama cycem nie karmiła? że tak to skrobie i walczy o swoje, tak moćno że aż nie widzi podpowiedzi a na koniec jeszcze bić by się chciał co za zawziętus hee 😛 i uparciuch no. pewnie mamie cyce poodgryzał a butelki z pokarmem na drogą stronę powypijał. lubię tego uparciucha.

        lubię też poczekać kiedy wyjechał na kole a wróci na kocie kiedy to w sobie stosownym czasie opisze względność czasu, czekam na to z utęsknieniem bardzo kiedy będzie już można sobie też porozmawiać i o absurdach naszej wolnej woli, a ściślej wolnej woli naszej przeszłości no i właśnie o kocim ogonie uzgodnień…

        ale to na prawdę spokojnie, za tydzień, miesiąc, … przy okazji w stosownej chwili…
        bo ja sprytna jezdem i tam będzie sporo bajek, jakie ja lubieć bardziej niż matmę, no ale jak już znam uparciucha to zmatmi całość w końcu i też fajnie. 😛

      • ☺seja pisze:

        bo ja wiem że uparciuchy takie też jak ja sama, jakie szanują swoje słowo, dotrzymują go choćby nie wiem co. i wiem też że jeśli muszą to nie lubią, a jak nie lubią to ciężko się od nich dowiedzieć, bo są przemęczeni. więc jak ja wole chcieć a nie musieć i lubić jak nie lubić i dać z tego co mi zbywa nie kosztem siebie. wtedy i rekompensata milsza i wszyscy szczęśliwi, żyli długo i przyjemnie 😛

        wiem bo vv mi to też tłumaczył i tato na kolanach kiedy to głaskał mnie po głowie utulając do snu. oj jak on potrafi wytłumaczyć że dobre i co najlepsze dać jak dał i daje. …

      • Gość pisze:

        gdzież by vv śmiał obrażać się na kopanie poważanie skrobanie przecież on w kopaniu jak ty iza specjalista wielu tu wykopał troll

      • vv pisze:

        ..spójrz w lustro wysokowibracyjna, a zobaczysz nie tylko trolla ..

      • x pisze:

        ..spórz w lustro niskowibrujący a zobaczysz tylko pyszałkowatego gburowatego rogatego gupola

      • ☺seja pisze:

        tylko że ktoś inny jak vv może we własnym lustrze zobaczyć coś innego niż ty we wlanym widzisz.

      • x pisze:

        Ba a co to ma do rzeczy co ma tłumaczyć rzekomo!

        To przecież właśnie dzielimy się przemyśleniami spostrzeżeniami i tym co każdy widzi i w lustrze. I po co się rzucać i odrzucać – bardzo wymowna reakcja ta agresja i insynuacje. Może lepiej się przyglądnąć temu co ktoś z boku też w nas widzi w twoim lustrze czego ty z jakiegoś powodu nie dostrzegasz!

      • x pisze:

        np. megalomania = przesadne przekonanie o swojej wartości, skłonność do przeceniania swoich możliwości, znaczenia, osiąganych sukcesów; mania wielkości

      • ☺seja pisze:

        wiesz wiki? napisze bo chcę, tak ogólnie nie specjalnie do kogoś, bo to żadna tajemnica. bo ciekawa jestem jak pogodzisz swoje wyobrażenie o mnie, jakąś tam megalomanie tak? parcie na szkło, tak przysłowiowo mówiąc bo takie tam 😛 ze sporymi problemami typu, niemal obsesyjność w byciu zwyczajną, taką jak każdy i tak też traktowaną. ani lepiej ani gorzej. i wiesz ja pogodzę to o czym piszesz z tym jaka jestem przyznam nawet że coraz mniej. pewnie czuje się niedowartościowana, to fakt. postrzegam się we własnym przysłowiowym też lusterku bardzo daleko od okej czyli tej normy, od lat walczę o to by być wręcz niezauważalną i paradoksalnie znam swoją wartość tylko że ukrywam ją nawet przed sobą. może już tak nie jest już teraz, ale zawsze moje życie pod tym względem jak dla mnie wyglądało jak przysłowiowy sen wariata. moja chęć służenia, bycia jak każdy zderzała się z dwoma skrajnymi postawami wobec mnie. mówię o życiu w realu. otóż wiadomo że ja się na niczym nie znam i jestem głupią blondyną o dziecięcej twarzyczce przez większość życia, to też przynieś wynieś zaparz kawy i tępe gapienie się tu i ówdzie. no to całe życie walczyłam, wcale nie chcąc nic więcej niż norma, w zasadzie ta walka sprowadzała się do przełamania się i pokazania że mogę oraz potrafię. nic szczególnego, i tu druga strona tego samego medalu, od razu na afisz, telebim bez powodu bo przyciągam wzrok i bez powodu bo każdy che mnie mieć obok u boku nie jesteś w stanie tego viki i tak dalej zrozumieć ile razy musiałam uciekać z tłumu w tym przed fleszami, palić mosty, uciekać bo nie czułam się gotowa na nic, przeprowadzać się, tułać na banicji 2 lata dziewczyno żarłam antydepresanty roiłam wszystko by się zmienić zarówno fizycznie jak i tu się zdziwisz zgłupieć i prawie się udało. stałam się mistrzynią w rujnowaniu sobie życia więc projektujesz na mnie jakąś własną megalomanię i parcie na sukces? nie wyobrażasz sobie, ani podejrzewam nikt nie jest sobie w stanie wyobrazić, całe życie nazywałam to wręcz przekleństwem, dziś wiem że to taki dar. i myślisz że gdybym chciała osiągnąć jakikolwiek sukces, nie mogła bym? lub nie potrafiła nawet? gdyby nie to że dziwnym zrządzaniem losu ja siebie postrzegam zupełnie inaczej i do tego nie lubię robić afery, stać na czele, być przywódczynią czego się tylko dotknę lub tyko pojawię jak wspomniałam nie raz wiłam ulicami przed chordami, uciekałam z imprez masowych bo natychmiast mnie wyłowiły kamery, nie mogłam przejść chodnikiem by nie być na telebimach, odezwać się w pracy by nie dostać kierowniczego stanowiska nawet nad całymi miastami zwalniać się na własne życzenie, nawet na piwo nie mogłam wyjść by nie uciekać przed reporterami, ba nawet z kościołów uciekać bo zapominałam się przed świadkami cudów czy ze szpitali gdzie niechcący narozrabiałam i zaszywać się w samotni. mam ochotę za te projekcje nawtykać ci i tobie podobnym.

        ale myśl sobie co chcesz, i projektuj co chcesz, ja się podpisuje pod tym co napisał vv o lusterku niedowartościowanej nic nie wartej i tak dalej jak w mordę strzelił, znaczy jak ulał do mnie pasuje w moim postrzeganiu siebie. no mam narąbane we łbie i tyle. że ja se wiem swoje wbrew nawet i tobie podobnym zawistnikom.

        to tyle, i tak nie staraj się zrozumieć jak syty nie zrozumie głodnego czy może odwrotnie? 😉

        kłoniec świata znaczy, zło wcielone 😀

      • Tomek pisze:

        Jest dobrze.

      • x pisze:

        Dobrze życze zdrowia i czystego lustra.

      • ☺seja pisze:

        już się nie porównuje…

    • UZI pisze:

      VV nasraj tu jeszcze…………………..

      • x pisze:

        ………..na zmiane z seja

      • vv pisze:

        … a co nie masz czym już wypełnić swego pustogłowia małoumny,.. nawet to łajno, które wypełniało ci pustogłowie też już też wyplułeś… ale kolaka z ciebie małoumny,..może x ci pomoże,.. jemu też przyda się ciut pustki niż niż samo łajno… lepiej dwóch pólgłówkow … niż jeden z pustką, a drugi z łajnem zamiast mózgu…

      • Gość pisze:

        no proszę jak klasa w kopaniu podważaniu skrobaniu ba obsrywaniu

      • vv pisze:

        ..jak widzę ty tylko w tym ostatnim co napisałeś jesteś dobry,.. jak na razie niczem więcej się nie wykazałaś, prócz totalnych odlotów.. zwiałaś kuląc ogon i zabawiasz się w o. partyzantkę,.. , ..nie chcę z siebie kolaki robić wzorem ciebie…

      • x pisze:

        baz wzoru nieźle ci wychodzi kloaka 😛

      • x pisze:

        kup se okulary może pomogą

  16. vv pisze:

    he, he, obserwator,.. z czyjego nadania

    „Wolna wola to prawo do własnego, wolnego wyboru, którego nie ma na tej planecie”

    ..totalna bzdura,..a z czyjego nadania he, he obse

    „ale będzie,”

    ..merkuriusz, handlarz tego,… co wszyscy mają pod dostatkiem, za darmo,..oraz obse,.. z czyjego nadania ma niby być ta wolna, i za jakie ciut od tera,.. i za jaką cenę…

    ” bo o wolną wolę toczy się na tej planecie walka,”

    .. a to dopiero,..by za siebie móc wybierać i decydować,.. to wpierw trza wsiem wywalczyć takie prawo, taką moc własnego wyboru i własnej decyzji,.. gdzieś ty pobierał i za cio takowe mondrości..bo chyba nie na tej planecie…

    „gdyż żeby w ogóle móc wybierać – wpierw trzeba mieć ku temu odpowiednią INFORMACJĘ, która w ogóle umożliwia dokonanie wyboru :)”

    ..i wsio jasne i proste,.. ty tą informację masz i ją sprzedajesz,.. i obse z czyjego nadania takie absurdalnie nieziemskie i nieziemsko kosztowne info masz i za jaką cenę chcesz byśmy je kupili wpierw pozbywając się resztek cywilnej odwagi by móc za siebie darmo samemu wybierać i decydować…

    ..powiedz swoim mocodawcom,.. że na ziemi już nie mają czqego szukać,.. i za nikogo nie muszą walczyć,.. niech się lepiej wezmą za siebie,..i za ciebie jeżeli tak wybrałeś i zdecydowałeś,.. ale nie sprzedawaj ludziom szajsu… karm nim sam siebie..

    heh’o’heh

  17. ☺seja pisze:

    bła haha zawistnicy wszelacy, … … i trolle i z tym was zostawię. bo szkoda komentarza.

  18. Kalina pisze:

    Technologia i reptois https://www.youtube.com/watch?v=ec3DmGfKlu4&nohtml5=False
    Thank You very much I don,t buy this .

  19. ☺seja pisze:

    nie przejmujcie się dobrzy ludzie, to już ostatnie podrygi, … , oni po prostu walczą o przetrwanie, o sens istnienia.

    dobrej nocy wszystkim 🙂 do sprytnej oliviierki.

  20. vv pisze:

    x
    „..spórz w lustro niskowibrujący a zobaczysz tylko pyszałkowatego gburowatego rogatego gupola”

    ..pajaca…niedowartościowana, bezwartościowa kolaczna pajaca.. wysokokowibracyjny ziroł…jakich wiele w stadzie..

  21. Robert pisze:

    [8:13] obawiam się ze doświadczenie choć w swej idei proste wymagałoby pewnie użycia SQUID-a aby wychwycić fale pochodzące z przestrzeni. Tak więc raczej nie byłaby to tania zabawa… 😛 No chyba, że rzeczywiście w pasach Van Allena zachodzi naturalnie taki proces, to powinno dać się łatwiej mierzyć i mogłoby wyjaśniać zbieżność zmian grawitacji ziemskiej i ziemskiego pola magnetycznego.
    [21:22] niestacjonarne pole E nie zawsze równoważne jest fali E-M. Oscylacja pola E może odbywać się w ograniczonej przestrzeni i niekoniecznie musi to skutkować wypromieniowaniem fali E-M.
    „Ładne” fale grawitacyjne generują masywne obiekty w wyniku regularnego ruchu, natomiast, każde „brzydkie” [22:32] pola zmienne w czasie da się rozłożyć na składowe które są „ładne” – sinusoidalne. Jeśli byśmy wygenerowali falę grawitacyjną przy pomocy tych „brzydkich” pól, to ona też będzie „brzydka” 😛 bo nie ma powodu, żeby nie była. I bardzo dobrze, bo oznacza to, że można ją zmodulować dzięki temu i wykorzystać do komunikacji. Po tym również zapewne można odróżnić naturalne fale grawitacyjne od sztucznych.
    Pozostaje pytanie – dlaczego pierwotne równania Maxwella zapisane zostały w kwaternionach? Czy jakieś przesłanki fizyczne o których dziś nie wiemy mogły za tym przemawiać, czy też zostało to uczynione niejako na wyrost? Bo przecież każde równanie można zapisać np. na liczbach zespolonych, ale jeśli będzie występować w nim tylko składowa rzeczywista to i tak zredukuje się to w końcu do postaci zwykłego równania.
    Z drugiej strony wiadomo, że oryginalne prawo Ampera było bardziej rozbudowane niż to, które naucza się obecnie. Amper był fizykiem doświadczalnym, a nie tylko matematykiem jak Maxwell, więc chyba nie wzięło mu się to z niczego? Więc zagadką jest jak to oryginalne prawo oddziaływałoby z grawitacją?
    W świetle przedstawionego w audycji materiału ciekawe jakby pan Zbigniew odniósł się do doświadczenia Podkletnova czy też Hutchinsona?

    • vv pisze:

      sej.

      „pewnie czuje się niedowartościowana,”

      ..jeżeli o tym mówisz to już masz to za sobą..

      to fakt. postrzegam się we własnym przysłowiowym też lusterku bardzo daleko od okej czyli tej normy,

      ..nigdy nie będziesz normalna,..bo jesteś tylko sobą i aż sobą,.. a bycie sobą mocno odbiega od normy,.. zapewne coraz częściej będziesz sobie pozwalać być nienormalną,.. ja w każdym bądź razie tego tobie życzę,.. jesteś ogniem, a ognia nie da się zamknąć pod korcem, .chyba ogień sam zadusi swój ogień..

      od lat walczę o to by być wręcz niezauważalną..

      … jeżeli przez siebie, to zgubne jeżeli przez normalnych tym bardziej zgubne…

      „ i paradoksalnie znam swoją wartość „

      ..każdy zna tylko nie każdy ją sobie ceni,.. paradoksem jest to że każdy chcenić siebie dopiero gdy normalni to docenią,.. normalni to stado niedowartościowańców, sami dawno zatracili stracili swoją wartość,.. ich jedynie jeszcze dowartościowuje to że wszyscy w stadzie są tak jak oni bezwartościowi,.. a kto by się wychylił to wróg…

      tylko że ukrywam ją nawet przed sobą.

      ..by być normalną ,.. by nie być samą,… bo gdy kończy się dzieciństwo już mało kto je jest poza stadem,.. mało jest tych którzy zachowali swą wartość…

      „ to całe życie walczyłam, wcale nie chcąc nic więcej niż norma,”
      „ w zasadzie ta walka sprowadzała się do przełamania się i pokazania że mogę oraz potrafię. „

      ..zadasz się ze stadem , z normalną bezwartościowością,.. to masz dopiero rozterki..

      …od razu na afisz, telebim bez powodu bo przyciągam wzrok i bez powodu bo każdy che mnie mieć obok u boku…

      ..i niech tak będzie,.. i ciesz się tym i nie staraj się być normalną,.. bądź tylko i aż sobą… a stado nie zdycha, bo on od dawna je zdechłe.. swą bezwartościowością zaraża, swym trupem zasmradza, własne dzieci własne rody…..

      „żarłam antydepresanty roiłam wszystko by się zmienić zarówno fizycznie jak i tu się zdziwisz zgłupieć i prawie się udało. stałam się mistrzynią w rujnowaniu sobie życia”

      ,,tak to je gdy się kce upodobnić do stada normalnie i moralnie zdechłych,.. do stada normalnie i moralnie bezwartościowych…
      …myślisz że gdybym chciała osiągnąć jakikolwiek sukces, nie mogła bym? lub nie potrafiła nawet?

      ..możesz, potrafisz masz dar,.. bo sukcesem jesteś ty sej, …a nie to zdechłe stado normalnych niedowartościowańców, normalnych przegrańców…

      ..drogi boga są proste,.. zbożni i warci po nich chodzą.. a bezbożnie i niewarci na nich upadają..

      .. wiesz po co je lustro… trupy i niedowaertościowańcynie wiedzą, bo albo ich unikają albo się w nich ciągle przeglądają ..

      • vv pisze:

        ..i sej bądź megalomannką,.. bo to tylko ich trupi wytrych,.. którym stado wzajemnie się normalnie ukatrupilło.. te nic nie warte trupy tylko ten wytrych znają i tylko go mają za swoją wartość,..

      • ☺seja pisze:

        wiem, kiedyś jak bezwiedne dziecko jakie wyobrażało sobie że może gdyby to heee… nic bardziej błędnego, żeby nie powiedzieć może inaczej … chciałam się nauczyć czego nie umiałam jeszcze. dziękuję vv 🙂 dziś w sumie też na to podobnie patrzę, pewnie dla tego to napisałam. nie dla mnie już cudze lustra…

        nawiasem miło że nie jestem sama taka sobie jedyna dla siebie… 😛 to mi wystarczy „za” wszystko, … 🙂

      • ☺seja pisze:

        wiem, równaj do ostatniego znaczy, i kosiarka ktokolwiek wyrośnie choć o cal… tej normy… wszystko zabetonować nawet by od trawy gorzej się nie czuli że ta nic sobie z ich norm nie robi 😉

      • x pisze:

        „.. wiesz po co je lustro…” – lustro jest po to żeby poznać prawdę o sobie samym!!

      • Izabela pisze:

        Jest granica tego lustra, bo gdy poznałes siebie w tym lustrze to nie masz juz potem ochoty szukac w czyims gownie swego skarbu. Zostawiasz gowno włascicielowi.

      • x pisze:

        Bzdura.

        Bo gdy „poznałes siebie w tym lustrze” to widzisz jasno też prawde o innych..widzisz „gówno” niezaleznie kogo się ono dotyczy..wiec tu w tym przypadku nie ma żadnego „szukania”.

        Natomiast „szukac w czyims gownie swego skarbu” będzie ten co wcale się sobie nie przygląda – czyżbyś pisała o sobie!?

  22. vv pisze:

    …ja ..i w końcu z niego skorzystaj..a nie tylko się w nim przeglądaj… i jakość dziwnie miast siebie widzisz w nim innych.. och przegrana..

    • Tomek pisze:

      ale przyznaj vv, że sztuką jest widzieć innych, byle też pomagać 🙂

      • Tomek pisze:

        a to na miły dzień dla wszystkich BYC PIJANYM Z MIŁOSCI 😉
        https://www.youtube.com/watch?v=p1JPKLa-Ofc&nohtml5=False

      • vv pisze:

        t,
        że sztuką jest widzieć innych, byle też pomagać

        ..niw wybaczaj ale związku z byle nic, a nic nie kapuję

        ..innych widzimy zawsze, i w tym prpblem,..widzenia siebie, trzeba się nauczyć,.. dla wielu jest to zbyt trudne, szczególnie tych zajętych strojeniem się przed innymi, .. pomoc innym to też problem najczęściej jest tylko strojem przed innymi, dla innych…a wówczas gdy nawet patrzymy w lustro widzimy tylko swe stroje,.. a właściwie niedoskonałości tych strojów,..

      • Tomek pisze:

        vv widzieć ich dusze, nie tylko niedoskonałości… spojrzeć okiem blizniego, by zająć się jego życiem… jak sam sobie nie radzi, Ty też to robisz pomagając sejci… to dar. Nie każdy go ma, bo są zapatrzeni w siebie, ale zgadzam się, że lustro jest potrzebne, wgląd w siebie, ale to przemija… czas stanąć u boku najwyższego, to jest prawdziwe lustro 🙂

      • vv pisze:

        t,
        ..najpierw zauważ swoją i doceń ją, .. bez doceny własnej nikogo nie docenisz.. i będziesz tylko zawistnym pozerm,.. zawistnym i zgorzkniałym kwestorem zliczającym otrzymane niewdzięczności za swoje „dobroci” i „pomoce”…

        …a co do bliźnich,…z tego co wypisujesz jestem pewien,… że widzisz tylko źdźbła w ich oczach, a kłód w swoich nie widzisz,.. a ze znalezionych i zliczonych źdźbeł bliźnich, przędziesz, kroisz i szyjesz sobie stroje…

      • vv pisze:

        będziesz jedynie.. zawistnym i zgorzkniałym kwestorem zliczającym otrzymane niewdzięczności za swoje „dobroci” „pomoce” i „wielkie mniłości”… głoszone głośno wszem i wobec, by inni słyszeli dobrego, pomocnego i miłosnego,.. fe, fe, ..bo to łajno najgorsze z najgorszych..

      • Tomek pisze:

        vv błądzisz, w miłości, są wszystkie uczucia, nie ma tam czasu na robienie strojów, na popisy, czy udawanie, a nawet na mniemanie że jest się dobrym, miłosnym, bo tu nie chodzi o Ciebie tylko o drugą osobę i zrobisz wszystko by się dobrze czuła nawet kosztem siebie, to jest życie. A nie nauczanie gdy samemu nie jest się świadomym tego co się mówi, nawet zgadzam się z Wiki, bo wiki ma oczy otwarte, a Ty masz wszystko tylko oczy zamknięte. Bo wolisz się nie wychylać, by coś w Tobie nie zostało zauważone, to tylko maska, która nie pozwala ci się rozwinąć, wciąż jesteś w niepewności? zauwazyłeś? I tylko dajesz pewność, by się przekonać, że masz rację, a tak naprawdę mógłbyś już zmienić świat. Powiem Ci czego brakuję, kontaktywności. Bo wiesz dużo i mądrze, ale jesteś za skromny, by zawsze stawiać na swoim, starasz się sam zrozumieć co piszesz, zamiast naprawdę rozumieć, nie staraj się, rozum ! 🙂 Pozdrowienia, to nie było nic do czego mógłbyś się przyczepić do mnie, z miłości do Ciebie to mówię, bo z tym co masz, powinna być również dla Ciebie najważniejsza 😉

      • vv pisze:

        t,
        błądzisz, w miłości, są wszystkie uczucia, nie ma tam czasu na robienie strojów,

        ..pzer i strojmistrz,.. prawda je taka miłość,.. kto ją ma słowem jej nie zhańbi a co dopiero o niej niej wspomni,.. słowa się jej nie tyczą,.. bo to niej jej „język”,..” językiem” serca jest czucie.. a ono unika słów jak ognia,..wynaleziono je do fałszu oraz do burzenia i fałszowania komunikacji..

      • vv pisze:

        wynaleziono je z fałszu i do fałszu,… do burzenia i fałszowania wrodzonej ludziom komunikacji..

      • vv pisze:

        ..wszechkomunikacji..

      • Tomek pisze:

        Może i tak, ale jak może być fałszywa skory i Ty i ja ją mamy, jak skoncetrujesz jej uwagęna komunikacji, będzie komunikacja, ja skoncentrowałem, na dawaniu, więc daję, siebie. nic więcej nie robię. Masz piękną miłość, możesz z nią dojść wszędzie pozdrawiam.

      • vv pisze:

        ..bardziej od słów okraj rzeczywiste oraz fałszuje rzeczywiste jedynie matma,.. jej język, jej języki,.. totalnie bezczuciowe i totalnie zafałszujące rzeczywiste,.. totalnie okrajające i okradające rzeczywiste z rzeczywistego i realnego,.. słowa i matma to dziedzina sztukmistrzów,.. i ich wysokoumyślnych teatrów

      • ☺seja pisze:

        ja vv

      • vv pisze:

        ..a teatry to pole popisu wszelkiej maści kuglarzy i handlarzy,.. ich ochów i achów,… które znów są są najlepszymi ćwiekami do trumien zwiedzionych sztukami i teatrami,.. choć nie są ani słowami,.. ani wzorami..

      • Tomek pisze:

        na pewno to rozumiesz 🙂 więc rozumiesz słowa i matmę. Rozumienie przede wszystkim, ja zawsze z matmy miałem szóchę 🙂 ale teraz ciężko mi się skoncentrowac na liczbach i słowach, to co robię robi moja dusza, tak jak pewnie i Twoja, kto wie, może spotkamy się za jakiś czas w świecie i połączymy nasze myśli, by się porozumieć (komunikacja) tez na to stawiałem, ale do tego potrzebne są słowa właśnie…, przyznam że trochę nie rozumiem Twojej matematyki i fizyki, miej wiecej wiem o co Ci chodzi, ale Twój poziom wiedzy o tym jest olbrzymi i przekracza mój, możemy pogadać o uczuciach 🙂 a czy pierwsza nie była liczba?

      • vv pisze:

        t,
        „ale do tego potrzebne są słowa właśnie…”

        … nie, do odczucia człowieka i komunikacji z drugim człowiekiem słowa są zbędne,.. ale my już tego nie umiemy,.. a właściwie to boimy się milczeć,.. bo boimimy się,.. że ktoś może odczuć prawdę o nas, której my czujemy, ale dlatego że czujemy i znamy prawdę o sobie to nie cierpimy jej inie cierpimy siebie.. nie cierpimy tego wrednego ooczucia jej i siebia,…dlatego tak łatwo uciekamy w fałszujące słowa i teratry, dlatego tak łatwo uciekamy w emocje,..tak łatwo odlatujemy od siebie samych, od własnych czuć, od własnych prawd nie tylko o sobie,… słowa, teatry, ochy i achy do bardzo dobrzy fałszerze..to bardzo dobrzy kuglarze i zwodziciele… a my bardzo lubimy wszelkie zwiedzenia i wszelkich zwodzicieli,.. byle dalej od od naszych wrednych czuć….

      • vv pisze:

        t,
        „ale Twój poziom wiedzy o tym jest olbrzymi i przekracza mój, możemy pogadać o uczuciach 🙂 a czy pierwsza nie była liczba?”

        ..nie przekracza tylko zawierzyłeś absurdalnym w ich absurdalności,.. w to że świat, rzeczywistość jest tak absurdalna, że nie pojęcia, przez zwykłego zjadacza chleba,.. że liznć ją może jedynie niezwykle mondry , tak mondry , że absurdalnie mondry.. ot i cała sztuczka z absurdalnym niemondrym bogiem, z absurdalnym jego światem,..jego absurdalnym dziełami,.. oraz sztuczka z nieabsurdalnymi mondrym Bogami, …z mondrymi nauczycielami i naprawiaczami dzieł niemondergo boga…

        .. a t, ….o czuć się nie mówi, czucia się czuje.. co więcej od naprawiacza i fałszerza pochodzi …

      • vv pisze:

        …a czuć się nie mówi, czucia się czuje…..i czuć nie komunikuje się słowami, a czuciami, poczuciami, uczuciami…

      • vv pisze:

        ..my je i tak zawsze i wszędzie odbieramy, odczuwamy ,.. tylko już nas nauczono, mocno i na wiele sposobów wdrożono nas, by nie ufać sobie subiektywnemu, swoim subiektywnym czuciom ,.. a wierzyć obiektywnym słowom, ..a szczególnie wielce obiektywnym słowom wielce Mondrych i Obiektywnych,.. popartych wybitnie obiektywnymi matsłowami urojonymi przez wybitnie obeznanych we wszelkich wyibitnie obiektywnych matsłowach,…

        .. i jak się czujesz tylko subiektywny ze swoimi tylko subiektywnymi czuciami,.. myślę, że mocno podle,..i o to chodziło, chodzi i będzie długo jeszcze chodzić…

      • vv pisze:

        ..a by dobrze chodziło i w dobrą stronę dbają już wszelkiej maści kuglarze, handlarze, merkuriusze z e swoimi raz wysokopiennymi achami i ochami,.. a drugi raz z niskowibrującymi achami i ochami, .. a jak ochać i achać, czy wysoko i nisko, gdzie nisko a gdzie wysoko,.. kiedy nisko a kiedy wysoko,..to już wielika sztuka ..sztuka czucia wiatrów i ustawek z wiatrem czy pod wiatr,.. w zależności kto wiecej opłaca..

      • Izabela pisze:

        Słowo- świadomość w formie, Duch w Bogini. Tantra. Tao. Wszystko co jest, jest dobre jak mówi Genesis. Bez odrzuceń (dopełnienie przeciwieństw) a z właściwym rozeznaniem, co gdzie kiedy przejawiać w harmonii (również matematykę, jam czuję świat liczb po kobiecemu ;). Czucie to domena Bogini, Yin. Intelekt, natchnienie, idea to domena Boga, Yang. Razem mogą wszystko, jak to mówią gdy mądrość spotyka się z miłością wszystko jest możliwe…

      • Tomek pisze:

        Racja vv. Ale nie poczułem się podle… masz swoje mądre przemyślenia, a ja właśnie w trakcie Twojego pisania wypłynęłem po za horyzont, nie dodałeś do tego wszystkiego Boga, to błąd, słuchaj go, a zdobędziesz wiedzę, mądrość i uczciwość, sprawiedliwość, ja podróżuję po umysłach od lat, zawszę patrzę w oczy, prócz tego mam swój Świat, po za horyzont oznacza, że nikt już mi go nie zabierze… moje myśli idą po najszerszych wodach, to kwestia uspokojenia emocji, bo oszukać szóstki i zrozumieć jedynki, to wiedza która mi pozwala, mieć czysty umysł, a właśnie to zrozumiałem. Snuję już plany, a uczucia moje będą znane, biorę się za pisanie książki, ale to trochę znowu potrwa, wiem, że mogę spełnić wszystko o czym tutaj pisałem i mówiłem, w realnym świecie, bez fałszerstw, będę poznany, nie ode mnie to zależy, ale rozumiem swoje uczucia, i w żadnym wypadku nie ufam sobie, ale zaczynam, chyba to zauważyłeś. a jak nie to mówię Ci, mnie prowadzi Pan Bóg. I wypełniam jego wolę tu na Ziemi, a Wy jesteście częscią jak nie całością tego, Ty, Iza, Majestic, Seja, każdy ma swoje ścieżki, a ja układam słowa na wywiady, może nawet rząd mnie zatrudni, do rozkodowania szyfrów, kodów. To się naprawdę dzieję, wiem już że po jedynkach szóstkach i szestnastkach, będę mógł napisać książkę jak rozwiązać system ruletki, bo inny system równie skuteczny, nie daję możliwości wytłumaczenia tego, pomyśl co będzie jak powiedzom w Tv i prasie że ktoś rozwiązał system ruletki, że wszystkie kasyna mogą zbankrutować, lub wyłączyć tę grę, od wieków nikt tego w ogóle nikt tego nie dokonał, a ja TAK. Potrzebuję tylko 300-500 zł, by trochę wyjść na prostą zanim zacznę głosić zmianę Świata bez pieniędzy… ja Cie rozumiem vv i dziękuję za te słowa, były mocne, trafiły w sedno i do mnie, ale nie poczułem się podle powtarzam, wręcz przeciwnie to mój jeden z najszczęśliwszych dni w życiu 🙂 Teraz tylko działać.

      • Tomek pisze:

        szóstki są puste, głuche, zniekształcają ruletkę jak 34 i 35 i 36 trzeba to przełożyć na wyobraznię gdy tak kombinowałem wpadłem na to, że jedynka liczy się od jeden… tak samo jak od raz… dodać do tego szóstki głuche, 16,26,36, patrząc na plansze ruletki zawsze wychodzi Ci właściwa liczba, ale z planszy jest też inny sposób, ja wiem, że nawet bo już wychodzi, tylko muszę dopracować szczególiki, że trzeba liczyć, i wziąść pod uwagę czy zaczyna sie od jednego czy od raz, 16 ka, jeszcze muszę to pojąć, ale to nie ma wpływu na rozwiązanie ruletki, bo ona jest zrozumiała już, chodzi o wytłumaczenie tego, a z liczeniem mogę trafiać każdą liczbę po kolei jak leci, można to przełożyć też na prwadziwą ruletkę czy szczęście, totolotka, może to na tych samych zasadach jest co w necie, wyczuć ruch ręką rzucenie kości, może to ciągła linia szczęścia, może właśnie to odkryłem, ale wiem, że każda liczba w ruletce po kolei mogę za kilak dni zrozumieć przez liczenie ale jazdaaa… :))))) o to chodziło ! A dzis miałem sny o tym jak dalej potoczą się losy NTV w dniu dzisiejszym, śnił mi się ciąg dalszy… wstałem p o3 godzinach zupełnie obudzony, teraz tre sny są ważne, mają znaczenie jak całe moje życie nareszcie :))))))

      • Izabela pisze:

        vv: „bo boimimy się,.. że ktoś może odczuć prawdę o nas, której my czujemy, ale dlatego że czujemy i znamy prawdę o sobie to nie cierpimy jej inie cierpimy siebie.. nie cierpimy tego wrednego ooczucia jej i siebia,…dlatego tak łatwo uciekamy w fałszujące słowa i teratry,”
        jest gorsza wersja, sadystyczna, tak nie chcesz czuć tej prawdy o sobie (jakby nie wiem co tam było 😀 / że niszczysz drugiego człowieka, a co, niech mu za dobrze nie będzie (karzesz go).. takie wzorce dziedziczne.
        i jeszcze inna wersja- ucieczka, od siebie i świata, inwolucja, kres, regres (dla mnie to szeroko pojęty Wschód i jego nauki i owoce zgnite/, a jak to Dżizas powiedział, to idzie do spalenia, bo miłuj bliźniego swego, jak siebie samego.

      • Izabela pisze:

        Czy Ty Tomek nie zrobiłeś z pieniędzy fetyszu? Jedni pragną i się zabijają goniąc za nimi, inni gardzą i jęczą i cierpią nędzę a przecież źródło obfitości jest w nas. dzisiaj wyszłam do sklepu po kawę i spotkałam mężczyznę, który mi ją wręczył z czekoladkami. Za nic, za to, ze widzę w nim człowieka i miał taki kaprys i dał mi to, czego potrzebowałam na ten moment. Jak w końcu zobaczysz, ze zawsze dostajesz to, co ci potrzebne w tym momencie to odczujesz wdzięczność (ja czuję zawsze wzruszenie).

      • Tomek pisze:

        Izunia może Fetysz trochę zrobiłem, ale taki widzę cel, interesują mnie obecnie pieniądze, chociaz chce swiata bez pieniedzy paradoks. Pisze dużo o nich wiem… ale co mam zrobić jak nigdy ich nie miałem, a teraz przede mną taka pewna szansa.. bardziej od pieniędzy interesuje mnie moje słowo, mam nadzieje, że w krutce będzie liczone, ale trzeba się zabezpieczyć głównie finansowo, więc krążę w okół tego, można powiedzieć, że jestem pusty, ale wciąż obliczam, zastanawiam się co komu kupię, co komu dam, itd… najmniej dla siebie, a mimo wszystko tak to wygląda… 🙂 dobra następnym razem o kasie napiszę Wam ile wygrałem 🙂 najważniejsze wnętrze, masz rację. ale czasem……………. (muszę) żyję tym przecież. Też byś gadała gdybyś mogła wypłacić 25000 tygodniowo z 1 kasyna ! A ile jest kasyn sto? tylko ze ja chce pomagać, a mówię to tak sobie… Uzbieram sobie te 300 zł 🙂

      • Izabela pisze:

        Pieniądz to dla mnie Duch w formie/Bogini. Dla mnie wszystko jest duchowe, materia też. Gdy ja nie miałam pieniędzy po smierci męża, powiedziałam Bogu, ja zrobiłam wszystko co mogłam, jestem pod ścianą (a miałam dzieci) resztę zostawiam Tobie i na drugi dzień wjechał gość z grubym plikiem banknotów i mi je położył na stole. Co mnie nie zwolniło od pracy, działania itd itp. Po prostu Duch otwiera drzwi przede mną, przychodzi natchnienie, inspiracja i tak dalej. Jak mnie na coś nie stać, wiem, że barierą jest wzorzec we mnie, wiec dłubię, sznupam, znajduję i bach, przekraczam.

      • Tomek pisze:

        Wiem o czym mówisz, jak byłem bez domu, to to samo ma się jak żebranie, tyle, że prosisz oczami bo nie masz odwagi poprosic o kebaba czy kromkę chleba, zdarzało mi sie cały dzien w knajpie przesiedziec, zanim ktos sie zlituję i da mi kromkę chleba czy drożdówkę, a jak byłem biedny wśród bogatych to ja rozdałem im wszystkie pieniądze, każdy kto ma pieniądze ma je ode mnie ale zmienię ten system, mieli wszystkei pieniadze świata a nie dali mi grosza, mi nikt nie da jak Tobie, ja jestem mężczyzną i muszę o nie walczyć , taka prawda. 😉

      • Tomek pisze:

        i gdyby to była praca a nie ruletka słowem bym się nie odezwał, a tak jak widac pieniadze są mi pisane, spływają z nieba, pytanie co z tym zrobię, jak naprawic z tym świat…

      • Izabela pisze:

        Tak to prawda. Dobrze, ze to wiesz Tomku, mężczyzna, Syn Boga, jest częścią aktywną, ochrania słabszych, kobiety, dzieci, starców, planetę. Ja widzę w Tobie Syna Boga 🙂 działaj. Nie bądź sierotą.

      • Tomek pisze:

        ja w Tobie też widzę, boga a co do sieroty to gdybym umarł jutro umarł bym z niespełnionymi planami jak sierota, więc to nie ode mnie zależy czy jestem sierotą czy nie ale od Boga, bo ile sierot niespełnionych umarło, poniżanych, wyśmiewanych, wytykiwanych, bo sobie nie poradzili, lub przedwcześnie umarli? Tak nie można sądzić 🙂 Sierota jest biedny bez ojca i matki, a ja mam oboje dlatego w zyciu tez sierota nie będę o ile Bóg da czy pomoże… 🙂 Ogólnie się bardzo cieszę

      • Izabela pisze:

        Żaden człowiek nie jest sierotą, bo ma Matkę i Ojca duchowego. Chodzi o postawę życiową. Działaj Tomek 🙂

      • Tomek pisze:

        Dziękuję Izabela, działam. O przyszłość się już nie boję, a jak będę ją tworzył, to będzie jeszcze piękniej. Jestem Królem Hazardu. (moje kolejne imię) Kocham Cię skarbie… za każdym razem się przekonuję, że mam w Tobie przyjaciółkę od serca i ducha. Ale nie chcę Cię wykorzystywać, nikogo nie chcę, za dużo mi pomagaliście, trochę dlatego mam wyrzuty sumienia, ale świat stoi otworem i ja tę szansę wykorzystam hihihihihi

      • Izabela pisze:

        Skarbie, nie mam poczucia bycia wykorzystywaną. Dla mnie każdy człowiek to manifestacja Boga. Jestem Jego narzędziem, Jego oczami i rękami 🙂 Królu hazardu. Podoba mi się 😉 Pomaga mi to przekroczyc uprzedzenia, bo wychodzę z rodu w którym: kto gra w karty ten ma łeb obdarty hahahh.. o hazardzie mówiło się źle, a przecież kto nie ryzykuje ten nie pije szampana 😉 i w życiu ostro ryzykuję czasem ufając w silne ramiona Boga.

    • ☺seja pisze:

      ja

  23. Kalina pisze:

    Widze , ze energetyczne ataki tak zwanych przezemnie fuckkapers naszej rzeczywistosci byly dosyc duze . Dziwczyny z Australi (One people round the table ) mowia , ze tez je kosztowalo troche energii zeby sie ogarnac po ostatnich
    excessach energetycznych armi ziemsko-astralnej . Ale te dziewczyny oczywiscie ktore prowdza serio Alternews a nie jakies wywody metafizcznych intelektualistow news . Niektorym tutaj na forum tez fuckkapers zrobili , ze pisza byle co i byle duzo i wszystko co im slina na jezyk przyniesie , bez glebi i znaczenia .
    A niektorzy plywaja w musilinie chanellingow i przekzow astrologicznych i wogole Ach and Och :)0
    Ziemia robi swoje jak zwykle I za to mam do niej respekt , ze nie oscyluje jak matriiiiks swoim wezowatym gietkim i obslizglym charakterem . Duzo ludzi ma taki charakter nieprawdaz ?. Tak zwane dzieci sierocinca matrix a jest ich juz 85 procent na cale nieszczescie i to rosnie w rozne verities. Trzeba sie wziac za siebie i byc prostolinijnym i mniej „wyksztalconym” a bardziej zorientowanym swoja osoba i personalana energia co sie dookola dzieje .
    Prosze naprawde rozwazac serio sprawy a nie jakies myslane banki potokow slownych wyciskac przez coraz to drobniejsze sito .
    No jak sie generalnie zorientowalam to nie dotyczy obecnie tego kontynentu ale wielu .
    https://vigilinclinaverat.wordpress.com/2016/03/29/elf-e-t-gwen/

  24. JAN PIOTR pisze:

    dziekuje kalina to co piszesz i zamiescilas te FAKTY oczywista dotycza leni -mozgowcow -biorobotow i to oni sa manipulowani- aby sie UWPLNIC POTRZEBA CIAGLEJ CZUJNOSCI -OBSERWACJI I DZIALANIA NARZEDZIAMI W OKOLICY SERCA- ROWNIEZ Z ROZSADKIEM itd. itp ten co to robi TO WIE ??? – niemniej dzikuje Kalina ze jestes i starasz sie prostowac i korygowac FAKTY-DZIEKI

  25. JAN PIOTR pisze:

    KOREKT – UWOLNIC- MA BYC a jest UWPLNIC w/w

  26. Kalina pisze:

    To tez dotyczy clonning centrow . Dlatego tyle dzici ginie i dlatego ludzie umieraja w dziwny sposob .
    Witajmy tez w militarnej Polsce . Moze nie widzac na ulicach ale czuc po nocach .
    Nawet ludzie uprawjajcy ziemie i role dosyc twardo stajacy nogami na ziemi sa w nocy szarpania w dziwny sposob .
    A tutaj odnosnie clonning ze zwabionych i zabitych cial i dusz przejetych .
    Z kim to centrum kooperuje ? No przeciez , ze kooperuje z boskimi silami astralu :))
    Tak apropo kilku politykow w Polsce moze juz nie Oni 🙂
    https://www.youtube.com/watch?v=kUJspQBHCRI&nohtml5=False

  27. Kalina pisze:

    Mysle , ze moj szwagier nie jest jeszcze klonem :))

  28. eli pisze:

    Najtrudniej jest nam zrozumieć,że swiat jest uczuciem.

  29. Kalina pisze:

    Najwyrazniej widac , ze uczucie ma wiele aspektow .jak juz mowimy to powiedzmy o uczuciu w kazdym aspekcie Bo sa rozne uczucie ale wazne ze sa obojetnie jakie . U coraz wiecej jednostek noszacych powloke ludzkiego ciala nie wystepuje cos takiego jak uczucie . Uczucie zostalo zastapione digital sterowaniem . Uczucie jest organiczna swiadomoscia . Ale caly mind i od szyji w gore jest opanowany syntetyczna swiadomoscia 3.3 procent te dwie sa w zderzeniu dlatego duality . Glowa ludzka to wogole ciekawa sprawa jakby nie pasowala do reszty :)))

    • eli pisze:

      ludzie nic nie poradzą na to jacy są ,dostali się w wir i kręcą sie w kółko zamiast odbywać podróż świadomości …są wędrowcami i wędrówka jest ich przeznaczeniem….

  30. eli pisze:

    raczej bym powiedziała Kali że to sam czubek szczyt głowy nie pasuje do reszty….tam jest obca instalacja …reszta jest ok.

    • Kalina pisze:

      Zeby tak bylo to by bylo Ok eli .Z przykroscia stwierdzam , ze organiczna swiadomosc w samej glowie od gardla wlacznie jest 3.3 procent .W gardle jest dziwna sprawa te dwie swiadomosci sie ze soba potwornie zderzaja . Moze dlatego tyle ludzi ma problem z thyroid gland .Jak sprawdzalysmy to przesadka mozgowa jest organic i powinna byc bardzo rozpatrywana przez ludzi a nie szeszynka poniewaz szeszynka jest gruczolem bombardujacym przesadke i probujacym ja zniszczyc . U wielu ludzi to nastapilo juz poprzez drugs i sztuczne jedzenie jakby zasuszenie tego wspanialego organicznego organu jakim jest przysadaka mozgowa . Szeszynka- chip syntetyczna i mozg zaprogramowany z jej pomoca i bodzcow zewnetrznych . Dlatego jest zderzenie w glowie .jak glowa sie zrobi syntetyczna totalnie to program leci w programie . Niektorzy podaja techniki odprogramowania zeby wejsc w nastepny program i tak labirynt szukania odpowiedniej techniki trwa .
      I to jest bulshit co mowia superzolnierze i Swerdlow i wiele wiele innych ., ze sie kloca dwa DNA .reptalianskie z ludzkim ssakowym . Total bulshit i jeszcze raz !!!
      BULSHIT
      Kloca sie dwie swiadomosci syntetyczna z organiczna . Wiem o tym na prostym doswiadczeniu leczenia energia poprzez mojaj wewnetrzna intencje fluidalnego chipa , ktory byl mi wstrzykniety strzykawka w nos w nocy przed spaniem przez czarny fluid przed moim nosem formulujacy sie w jakiegos diabla czy cos w tym rodzaju , moglam ten process zaobserwowac dokladnie i ta substancjaprzedostala sie do tylu glowy i teraz ten fluid w bardzo oslabionej i poszczatkowanej formie dostal sie do ucha i swendzialo mnie ucho czasami w ostatnich dniach . Zaczelam wiec umiejscowiac fluid A. I tam gdzie chce i zamierzam go wyrzucic z ciala w odpowiednim czasie i zauwazylam , ze jest bardzo agresywny w stosunku do energii z mojego spiryt core . .Widzialam i czulam ten niesamowity konflikt dwoch diametralnie innych swiadomosci .Wiem , ze ten fluid zostal mi wstrzykniety w 2007 roku na Tasmani kiedy odszyfrowalam co to jest astral . Jest to fluid , ktorym nie moga mna zabardzo manipulowac mentalnie ale moga mnie namierzac jak sie przemieszczam .I chyba o to chodzilo zeby wiedzieli co czatuje ha ha ha i gdzie zamierzam paplac to co wiem :)jakie kontakty mam i wogole moje intencje i zainteresowania . Sledztwo doskonale . jak sie zorientowalam niedawno . Poniewaz przed chwila napisalam przed tym wpisem dosyc precyzyjny obraz klonowania i jak to wyglada No i nagle swiatlo wylaczyli na 2 minuty . Tak wiec moje pisanie poszlo z dymem bardzo czesto mi robia takie psikusy ale ja mam to w nosie . .
      Organiczna swiadomosc jest pierwotna madroscia – czuciem wszystkiego ale nie A. I . Organic nie jest w stanie zrozumiec kombinacji A. I swiadomosci mimo , ze material A. I jest totalnie wziety z organicznej materi i sama idea tez jest wzieta . Dlaczego nie jest w stanie zrozumiec . Prosta sprawa bo trzeba sie tego uczyc . Jak sie trzeba uczyc to to nie jest wiedza knowing by knowing tylko wykreowana sztucznie dla pewnych celow i I powiem z zaloscia , ze nie dla celow ludzkosci ale dla celow przeciwko ludzkosci.

      • eli pisze:

        przysadka jest organiczna oczywiście, ale wydaje się że tam jet coś co opanowało tą strefę no bo …. gdyby sie tak zastanowić nad ludzkim zachowaniem pełnym sprzecznosci ,głupotą przekonań, totalną egomanią ..żyją tak jak by mieli do dyspozycji cały czas tego świata i byli nieśmiertelni…. wbijanie igieł do nosa pod przymusem w snie,po czym mam uszkodzone receptory węchu parę miesięcy temu ale biorę to za sen ,chociaż kto to wie… tak w mega skrocie bo ….

      • Kalina pisze:

        Sam fakt Syntetycznej Swiadomosci atakujacej ciala ludzkie od zarania czasow . Religia , wierzenia , nauka , sport etc i prawie wszystko sa atakiem . Kzde wspolzawodnictwo na ziemi . Jak cie te sprawy nie interesuja totalnie to trzeba cie wsadzic w jakis inny region matrix . Igla to fiasko w 4oroku zycia . Jak sie nie bylo w reinkarnacji i jak sie nie bylo w zadnym kulcie i jak sie mialo duzo organicznej konekcji i wolnosci To trzeba takiego osobnika przypieprzyc igla zeby cos w nim bylo do manipulowania 🙂
        No ale jak widac experyment sie nie udal fuckkerom . I do tego mam niezwykla latwosc uzywania energii wewnetrznej .Tak sie to zlozylo , ze sie nie boje niczego bo wiem , ze z kazdym pryszczem matrix mozna sobie dac rade . Ruszam moj Spiryt jako filar ziemi do organizowania wszystkiego co nie jest mi wygodne w ciele .

  31. Kalina pisze:

    Technologia naukowa wglada mi na magie obecnie . No coz to jest, jak nie syntetyczna swiadomosc . Czyli syntetyczna Inteligencja .
    Sorry ale ja nie mam atrakcji do takiego czegos w zadnym aspekcie . Nie wierze tez w linie czasowe , ze mialy wplyw na mnie Bo nie mialy . Uwazam ze niebianskie krolestwo to jest mind control astralu . Dla niego sa wazne atrybudy nieba a nie dla nas . Dlatego przy pomocy technologii lini czasowych wykreowali reinkarnacyjne niby to udoskonalenia . Raczej degradacje soul ha ha ha .
    Trzeba zrobic jak sie zyje raz myk do swiadomosci planetarnej i z nia byc Onnes .

    • eli pisze:

      jesli podążasz sil nie za organiczną energią , bo masz do tego naturalne skłonnosci jak widze tzn za tą jedną z tzw .rąk boga to masz automatycznie wsparcie tej drugiej ręki która jest jej całkowitym przeciwieństwem. jesteśmy niczym dla tej nieorganicznej energii …..najsłabszy dżin potrafi zmienić ludzkie przeznaczenie bez żadnego problemu ,co zresztą często robią..

      • eli pisze:

        zrobic myk do planetarnej swiiadomości nie jest proste bo trzeba by scalić w jedno nasze ciało fizyczne ,które zawiera umysł i jazń,oraz nasz odpowiednik niefizyczny….nawet otym nie marzę

      • Kalina pisze:

        Well, jestesmy zupelnie na innych biegunach rozumienia eli . No coz tak jest i niech pozostanie . Ja tylko czuje > to wszystko .

  32. JAN PIOTR pisze:

    kalina prosze odpowiedz na takie pytanie : jak uwazasz te tzw. szamanskie narzedzia jak aju laska , czy te podobne roslinne wynalazki i zabi jad /tzw. zabka/ -naleza do NATURALNYCH CZY SZTUCZNYCH??? prosze odpowiedz TAK albbo NIE – sluza wielowymiarowej ISTOCIE czy hamuja???

    • Kalina pisze:

      Nie

    • Kalina pisze:

      JAN PIOTR
      To nie ja odpowiedzialam NIE . Znowu sie komus na forum niepodoba maja opinia o rzeczywistosci zycia na ziemi . No coz FUCkkethead ida do przodu ze swoimi religiami .

      • xx pisze:

        pytania do ciebie skierowane są jasno sformułowane i brzmią:

        jak uwazasz te tzw. szamanskie narzedzia jak aju laska , czy te podobne roslinne wynalazki i zabi jad /tzw. zabka/ -naleza do NATURALNYCH CZY SZTUCZNYCH??? prosze odpowiedz TAK albbo NIE – sluza wielowymiarowej ISTOCIE czy hamuja???

  33. 783 pisze:

    Cześć. Witam wszystkich. Jestem tu nowy. Kolega mi pokazał to forum. Przeczytałem mnóstwo wszystkich wpisów. Bardzo pouczające jest to co piszecie. Wspaniałe że takie forum dzisiaj jest dla każdego.

  34. vv pisze:

    kalina
    „Jak sprawdzalysmy to przesadka mozgowa jest organic i powinna byc bardzo rozpatrywana przez ludzi a nie szeszynka poniewaz szeszynka jest gruczolem bombardujacym przesadke i probujacym ja zniszczyc . U wielu ludzi to nastapilo juz poprzez drugs i sztuczne jedzenie jakby zasuszenie tego wspanialego organicznego organu jakim jest przysadaka mozgowa . Szeszynka- chip syntetyczna i mozg zaprogramowany z jej pomoca i bodzcow zewnetrznych . Dlatego jest zderzenie w glowie .jak glowa sie zrobi syntetyczna totalnie to program leci w programie .”

    ..kalina ty to naprawdę wierzysz,.. tak walka z samym sobą wewnątrz siebie, musi bardzo boleć i niszczyć,.. jednak ludzie są trochę bardziej skomplikowani niż można to sobie wyobrazić,.. kto ci zapodał ten niszczący ciebie od wewnątrz szajs,.. i po co,..bo nie chodzi tylko o ciebie…

    • vv pisze:

      .. długo się zastanawiałem czy napisać, bo lubię ciebie,.. ale to co twierdzisz jest mocno niebezpiieczne,.. piszesz, że sama doszłaś do tego , ale ja wątpię,.. to jest obcy niebezpieczny wtręt, i jak widzę dosyć nośny… pomyśl, czy aby nie jest tak jak mówię… weszłaś w to i sama możesz to ocenić możesz na nowo wszystko co wiesz przeglądnąć,.. jeżeli to cotwierdzisz byłoby prawdą,.. dla ludzi nie byłoby ratunku,.. a tak nie jest,.. i to nie jest twoje,.. to obca bardzo niebezpieczna i niszcząca od wewnątrz wkrętka…

      • vv pisze:

        … sprytna wkrętka,.. z nośnymi słowkami organiczna i syntetyczna,.. ktoś sprytnie to zarkturiszowal,.. to zapewne stamtąd pochodzi,.. oni są dobrzy w tego typu klockach..

    • Kalina pisze:

      To co mowie to sprawdzam a nie pisze elaboratow , ktore wyczytam gdzies po drodze mojego zycia Pozatymn mam swoje obserwacje i mnie gowno obchodzi co jest skomplikowane a co nie .To tyle vv
      Badz madry i przebiegly . niech ci to sluzy . skomplikowany jest tylko syntetyczny mind .

      • Kalina pisze:

        Ja to sprawdzam godzinami nie sama ale z kims energetycznie .
        Pozatym siedze w tym 25 lat juz .
        Szeszynka jest sztucznym chipem i jest manipulowana jeszcze przez ksiezyc . Pituitary gland robi dosyc istotne zadanie dla ciala i nie jest manipulowany tylko niszczony . Jak ktos skoncentruje sie bardziej na pituitary gland bedzie mial rezultat lepszego zdrowia .
        To , ze ktos mnie lubi to mnie wogole nie interesuje vv. Mozesz tylko pisac to co czujesz . Zreszta na ten temat pisalam duzo ostatnimi czasy i nie chce mi sie kontynuwowac zadnych dyskusji . Pisze to co wiem . Albo get it abo nie . Up to you .

      • vv pisze:

        ..nie będę cię przekonywal,.. ale ty masz i trzymasz wszystkie sznurki,.. i ty możesz je najlepiej rozpoznać i wyplątać ,.. ty byłaś na tasmani,.. i wiesz co tam się stało,.. i stamtąd to wyniosłaś…

      • vv pisze:

        „Ja to sprawdzam godzinami nie sama ale z kims energetycznie .
        Pozatym siedze w tym 25 lat juz .”

        ..ci z arktura to spryciarze,.. zresztą tutaj każdy chce coś dla siebie ugrać,.. jesteśmy cenni,..

      • vv pisze:

        ..wiem , że trudno „stracić” 25 lat trudu,.. a to nie są lata stracone,.. ważniejsza jesteś ty niż 25 lat trudu,.. niejeden zatracił się tak kalkulując,..te „stracone”lata mogą mocno zaprocentować i wzmocnić, gdy się je straci dla siebie..

  35. vv pisze:

    ..zarkturiuszował..

  36. eli pisze:

    ….my ludzie jesteśmy niczym oblężona forteca….

    • vv pisze:

      ..tak,.. jesteśmy bardzo cenni,.. al my najczęściej o tym nie wiemy,.. nie doceniamy swojej cenności,.. a fortecą nie trzeba być,.. wystarcza być świadomym i czujnym… znowu się głupio narażam, wchodząc bez potrzeby na na tereny łowów,.. zapewne będę miał kolejnych wrogów i kilka nieprzespanych nocy,..a cóż lubia ziemię i lubia ludzi ,…

Podpowiedź: aby mieć własny avatar w komentarzach zarejestruj się w serwisie Gravatar.