Oblicza Duchowości – 18.02.2016

W studio NTV, znany już widzom, Artur Sierocki i Armaril. Rozmowa, którą poprowadził Janusz Zagórski oscyluje wokół szeroko pojętego tematu związanego z pojęciem świadomości, technologii, mind control i ich wzajemnych powiązań.

Kontakt do naszych gości oraz informacje i zapisy na warsztaty:
artur@crystalwaves.eu tel.: 731 710 496
armaril@crystalwaves.eu


Tadeusz Owsianko z nową porcją wiedzy duchowej o wszechświecie…


 

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii 4. Czw: Oblicza duchowości, Archiwum audycji i oznaczony tagami , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

100 odpowiedzi na „Oblicza Duchowości – 18.02.2016

  1. seja pisze:

    w każdym razie fajna piosenka o karteczkach
    https://www.youtube.com/watch?v=nbXgHAzUWB0

  2. Pola pisze:

    Nawet dzieci lubią karteczki 🙂
    https://www.youtube.com/watch?v=E-eFaeW03KQ

    • UZI pisze:

      Jakiś wiesiek mający w ręku wielkie narzędzie – status admina wycina moje wpisy. wiesiek jest zwykłym zakompleksionym zapyzielcem jak się domyślam. 🙁
      ]

  3. Anna pisze:

    https://youtu.be/uR-1-AEuExs
    Gdyby tak można było cofnąć się w czasie…
    zastanawiam się co powiedziałabym tym wszystkim ludziom. Czy to czego niebawem doświadczą to wytwór ich własnych umysłów.
    Właśnie ich chore i złe myślokształty przestały być słowem a staną się ciałem. Albo żeby byli pozytywnie nastawieni i nie zaniżali swoich wibracji,bo właśnie oto stoją przed lepszą przyszlością i już za chwilę będą rozkoszować się wyższym duchowym wymiarem niczym istoty świetliste.
    Albo,że przyszli tutaj aby doswiadczać wszystkiego i uczyć się. I że cierpienie jest przejawem bezwarunkowej miłości.
    Zakładam,że nie uwieżyliby w taką koncepcję,zresztą w 39r nikt a przynajmniej większość nie myślała o wojnie. Mimo iż po ulicach ich miast chodziło uzbrojone wojsko to czuli się bezpieczniej i nie wierzyli w te dziwne pogłoski o wojnie.
    Dlaczego przypominam rok 1939? Otóż osoby zajmujące się historią I i II wojny oraz okresem między wojennym zaznaczają,że obecnie mamy taką samą sytuację na arenie europejskiej i światowej. Cóż ,nie wiem ta historia nie była obiektem moich dociekań pewnie dlatego,że urodziłam się w okresie pokoju albo to wina płci.
    A jednak wydarzyło się to co wydarzyło i nie były to przypadkowo następujące po sobie wydarzenia,ale misternie zaplanowane działania,których zakończenia nawet do dziś nie znamy,bo zafałszowanie historii też było zaplanowane.
    A co dopiero miałabym powiedzieć tym nielicznym ,którym udało się przeżyć to wszystko…
    Wybuchłabym głośnym płaczem i tyle ,i miałabym gdzieś to co inni sobie o mnie pomyślą.

    • Majestic pisze:

      z opowieści wiem że dwa tygodnie przed wojną ujadały ( wyły ) Psy w uduchowionych rejonach kraju tam gdzie ludzie żyli w harmonii z stworzeniem,kreacje wytworu „własnych umysłów” jeżeli jest to sprytnie i podstępnie , ułożone,podsycone , to raczej tak , osiągniecie samej masy krytycznej nie jest trudne obojętność ignorowanie zagrożenia jest tez przyzwoleniem i budowaniem tej masy krytycznej , wystarczy jeden belzebub aby w TV podsycić wywołać takową masę i wykreować już na samym poczatku psychozę , rewiry kreacji są bardzo skomplikowane naprawdę trzeba być specjalistą aby nie popełnić błędu bo sam rozum jest bardzo podstępny ,u odbiorców samych, można pozyskać już żądany efekt bo jest on niejako werdyktem i jednocześnie niemal wszyscy tego oczekują , no i następuje realizacja projektu , mechanizm jest niemal taki jak głosi mówi przyslowie o kopaniu pod kimś dołków , oczekiwany skutek jest czystą kreacją , takowe czynności są perfekcyjną składnią energetyczną ,pozbawioną błędów, cale te emocje mają sens bo nie są zakłócane , ale jest to robione podświadomie wiec nie trzeba się zastanawiać bo efekt jest prawie stuprocentowy ,gdyby zastosować w masie krytycznej pozytywnej takie działanie świat byłby inny , ale rzeczywistość jest inna , umysły są już tak wytrenowane ze widzą jedynie kontr atak a to jest eskalacja, agresja itd .Obecnie jedynie uświadamianie pokazywanie zagrożeń ich źródeł ,może ewentualnie uruchamiać odmienne mechanizmy , bo czyste nie mówienie o tym to sprytna pułapka , jedynie lokalizacja, neutralizacja, izolacja zła może budować pozytywna masę krytyczną .

    • Gregory pisze:

      kapitalny utwór
      zawsze ceniłem tego poetę

      Rozmowa z Historią

      Mistrzyni życia, Historio,
      zachciewa ci się psich figlów:
      zza kraty podgląda Orion,
      jak siedzimy razem na kiblu.

      Opowiadasz mi stare kawały
      i uśmiechasz się, na wpół drwiąca,
      i tak kiblujemy pomału –
      ty od wieków, ja od miesiąca.

      O Nieśmiertelna, skądże
      ta skłonność do paradoksów,
      i powiedz mi – czy to mądrze
      całemu światu krew popsuć?

      Bo skoro na całym świecie,
      jak nie wojna, to stan wojenny –
      Historio, powiedz mi przecie:
      po diabła tu kiblujemy?

      Rewolucyjny poeta
      ma zginąć w tym mamrze sowieckim?!
      Historio, przecież to nietakt,
      ktoś z nas po prostu jest dzieckiem!

      Wiec wstydź się, sędziwa damo,
      i wypuść z Zamarstynowa…
      (Na kryminał zaraz za bramą

      zasłużymy sobie od nowa

  4. Ostoja pisze:

    Pan Tadeusz mówi : ” przygotowany cały zbiór zdarzeń co niebawem nastąpi …”
    a do czego przygotować się należy.

    W każdej chwili

    Za dzień, miesiąc, rok, w każdej chwili
    zmienić się może Czas.
    W początek dnia przeniknie nowe,
    stare zostanie bezpiecznie skryte.
    Wyłoni się Zmierzchem kierowane,
    myślą zdalną inkrustowane
    pojęcie czasu mowy bez słów
    i przedawnione w pędzie nakreśli
    wizję Nowej Panoramy .
    Nikt nie ucierpi, wypłynie rzeka
    Świętej Przestrzeni.

    Co było-co jest-co będzie
    jedno tworzy ciało.
    Liczcie od dziś wstecz
    – wyłoni się „Początek”.
    Koniec ery bezprawia i Świt
    przenikną się, zamkną wrota.
    Nowe, jak wicher,
    podmuchem stare zmiecie.
    Co było-co jest-co będzie
    przejdzie w nowe stulecie.

    Czas Zmierzchu

    Nie opuszczaj swej izdebki zanim minie mrok.
    Nie otwieraj drzwi ni okien, nie podawaj dłoni gdy cię proszą, nie uchylaj serca, myśli,
    gdy cię nawołują.
    Oblecz się w zamknięty głaz,
    tam przebywaj, aż wypełni się Czas.

    Wejdź w podziemia i trwaj, módl się ciszą, głosu szczędź, cokolwiek byś rzekł – stawać będzie się.
    W sercu odkryj pustą Przestrzeń i zapełnij ją
    miłością i umysłem .
    Nie lękaj się.

    Dziś już o tym myśl, w jakim miejscu
    skryć się możesz, byś w ciemności trwał.
    Twoja żona, dzieci, bliscy jeśli z tobą
    odnaleźli wspólne miejsce – z nimi trwaj.
    Niechaj cisza łączy was, bezgłos, myślą posługując się. Cokolwiek byś rzekł, stawać będzie się.

    Nie otwieraj drzwi ni okien, jeśli wzywa
    miły głos, bądź jak skała, nie reaguj, choćby ci
    przedstawiał się ojciec, matka, brat.
    Bądź jak skała.
    Zamknij odrzwia, okna, serce, nie wierz,
    iż pomocy pragnie nawołujący cię głos.

    Przetrwaj trzy i pół , obłócz się pokuty stanem,
    żałuj w duchu, przetrwasz, serce wzmocnisz.
    Jeśli po imieniu wzywać będzie cię
    – nie wierz, milcz.
    Okna, odrzwia zamknij ciasno, przysłoń szyby, aby jasność nie dotarła.
    Śpij, oddychaj, módl się, trwaj, lecz słów
    nie wypowiadaj.
    Utuleni w głębi ziemi i w komórkach – przebrną,
    obudzą się w nowej Rzeczywistości.

    Złuda i fałsz obejmie świat w tym czasie trwogi.
    Będą uciekać, szerzyć panikę, wyrywać włosy,
    by szerzyć lęk.
    Jeśliś bogaty sam w sobie, nie zmoże cię żadna z trwóg.
    Otwórz swe serce i w głębię jego wypowiedz:
    „ Jestem w Bogu a Bóg jest we mnie”.
    Intencję wyślij myślą wysoką: „Jestem Opoką,
    nie zmoże mnie Wichru Czas”.
    „Ja Jestem w Bogu” – to hasło klucz do zaistnienia
    w Rzeczywistości Dalekich Wzgórz.

    Przyjmij postawę na zaistnienie w duszy i sercu miłości pełnej.
    Wyswobodź czuły rezonans: „Ja i Bóg tworzę Jedność”.
    W tej Jedności zamknij oczy i przetrwania czas tym skróć.
    Nie otwieraj drzwi ni okien, w ciemność zejdź.
    Loch, piwnica, skała, studnia, ciemny jar – wejdź i trwaj.

    Zacznie się od błyskawic, piorunów, gradu, smogu.
    Przyjdzie wiatr – burza pustynna – określeniem znikomym tu.
    Wiatr – zniszczenie, smog i pył spowije całą ziemię.
    Kto w podziemiach znajdzie miejsce – ocaleje.
    Kto wychyli wzrok, aby objąć co się dzieje – straci oko.
    Kto popatrzy w błyskawicę – nie ostanie się.
    Trzy i pół trwa ten stan.
    Dziś już o tym mówię wam, bom wam Pan.

    Nie licz dni, godzin, lat, w swej izdebce serca
    i umysłu spędzaj czas.
    Już odbywaj medytację, ciszą napełniając się.
    Wydłuż oddech, wstrzymaj tchnienie,
    skieruj wzrok w głębinę serca.
    Naucz się w Jedności trwać.
    Rozszerz pole duszy swej, swej Istności
    – Światło skieruj w doskonałą Jedność z Bogiem.
    Kto rozpocznie – nie ustanie – aż się stanie. Amen

  5. Pio pisze:

    Ostoja, lęk nie jest dobrym doradcą.
    Jak dla mnie,ten tekst w zawoalowany sposób,w podswiadomosc próbuje go zaszczepic…
    A jak mu juz uchylisz Serca swego drzwi,to pózniej wyrwie je z futryną…
    Ale kilka linijek jest fajnych np:
    „…, nie uchylaj serca, myśli,
    gdy cię nawołują.
    Oblecz się w zamknięty głaz,
    tam przebywaj,..”-odnosnie strachu,ale tez codziennych myslowych(energetycznych)zaczepek…
    i jeszcze jeden;
    „…odbywaj medytację, ciszą napełniając się.
    Wydłuż oddech, wstrzymaj tchnienie,
    skieruj wzrok w głębinę serca.
    Naucz się w Jedności trwać.
    Rozszerz pole duszy swej, swej Istności
    – Światło skieruj w doskonałą Jedność z Bogiem…”- ogólna, trafna i praktyczna porada.
    🙂

    • Pio pisze:

      A wystarczy, aby kazdy skupiał uwage w swoim wnetrzu i w nim trwał…
      Wtedy z automatu,wszelcy bogowie i ich pomagierzy (gurujacy),
      zostaja bez prądu uwagi…a co za tym idzie,oni znikają,a my rosniemy…- to tak, jak nagle przestajemy słuchac,czy oglądac jakiegs aktora,bajarza.Znika on z naszego ekranu…
      Wtedy kazdy ma jej wystarczaąco duzo(energia),
      i moze ( bez zew.gurujacych zakłócen)budowac swoja czastkę swiata, jaką
      wczesniej sobie w Duchu wymarzył… ot i cała nauka w pigułce…i za darmo… ale trzeba naprawde tego chciec,całym sobą,a nie tylko główką… ({})

      • Izabela pisze:

        Nic nie niknie Pio. Nic. Swiadomosc moze zmienic forme ale sama jest wieczna. Tu trzeba wejsc w to niczym Budda czy Dzizas i przeswietlic w akceptacji… zobaczyc co to mi mowi o mnie, swiecie, Absolucie.

      • Qcyp pisze:

        Tak…..hihihi? kocham cie Pio!!!!!!!ihihihi?

      • Pio pisze:

        To wyciagnij wtyczke z kontaktu swojego np.kompa…
        Akceptacja nie oznacza, ze mozemy komus, bezkarnie pozwalac na kopanie nas.(juz to przerabalismy)
        Ten swiat,składa sie nie tylko z naszch mysli…

      • Pio pisze:

        Piątka Qcyp… 😉

      • Izabela pisze:

        Kopanie? Nie wiem skąd ten osąd? Osąd jak osąd Pio, Panskie prawo. Wytłumaczyłam chyba na podstawie tego co sam o sobie pisze Qcyp. O zyciu w piekle. I tesknocie za zewnetrznym niebem. A to fałsz i geneza piekła w Jazni. Do czego ma Qcyp pełne prawo, bo ma wolną wole.

      • Pio pisze:

        Oj tam Iza…nie miałem Ciebie na mysli(jakies lęki ,wyrzuty?)
        Ogólnie mówiłem.
        Moze Qcyp pamieta(swiadomi lub nieswiadomie) inne „niebo”,bardziej mu odpowiadajace…
        a tu,moze sie czuc jak w potrzasku…I ciezko bedzie komus udowodnic, ze tak nie jest.Ale tez, poki co, ze jest…
        Teoria przeciw Teorii…On zdecydował w której bajce jest mu lepiej…I nikt na 100% nie jest pewny.(zwłaszcza umysł)
        Inaczej jest z naszym wnetrzem(serce,dusza)które mówi w inny sposób…ze to co jest,nie jest tym co Ona zna(chce)…
        Ja zaufałem Sercu…
        A autorytatywne zakładanie… ze cos jest,lub nie… płynie z ograniczonEgo (nie)ludzkiego umyłu…(mówie ogólne,nie personalnie). 😉

      • ... pisze:

        „A wystarczy, aby kazdy skupiał uwage w swoim wnetrzu i w nim trwał…
        Wtedy z automatu,wszelcy bogowie i ich pomagierzy (gurujacy),
        zostaja bez prądu uwagi…a co za tym idzie,oni znikają,a my rosniemy…- to tak, jak nagle przestajemy słuchac,czy oglądac jakiegs aktora,bajarza.Znika on z naszego ekranu…”
        „Ja zaufałem Sercu…
        A autorytatywne zakładanie… ze cos jest,lub nie… płynie z ograniczonEgo (nie)ludzkiego umyłu…(mówie ogólne,nie personalnie).”
        … .

      • Kio pisze:

        Czy „kocham cie Kio!!!!!!!” oznacza też „kocham się z Kio” ?
        Czy „kocham się z Kio” jest równoznaczne z „kocham Kio” ?
        Qcyp a może kochasz kochanie się z Kio co nie oznacza że kochasz Kio ? Pasiesz ego?

  6. Gość pisze:

    Panie Owsianko
    spiesz się pan z wydaniem tej swojej ksiazki co by zdazyl się pan dorobić przed progiem marcowym o którym pan trabi. Bu cha cha cha.

    Tez pytanie po co pan pisze ksiazke jak jakiś rok temu twiedzil pan ze ksiazki to przezytek, czytanie przezytek, wiedza z ksiazek to przeżytek.

    Tez wiedza ogolnie wiadoma jest ze w dziejszych czasach ludzie jeszcze kupuja ale nie czytają książek w przeważajacej większości. Tak wiec pisanie i wydawanie książek w dzisiejszych czasach jest czysto biznesowe.

    Tak wiec pytanie co pana „ojciec” na to, na takie kupczenie wiedza o wszechświecie rzekomo pochadzaca od niego.

    • Qcyp pisze:

      Właśnie, spieszta sie dorobiic przed progiem marcowym albo jakim innym celem hihihihihihihu? ?
      Tak do Duchowości potrzebna jest iskra/Energia, która wyzwala dusze od materializmu .Wszelakiego zarabiania/kupczenia/pasożytowania? ?
      Wielokroc mówilem, nie macie i miec nie bedziecie Energi woli stwórcy Wielkiego Ducha.

      ,,Czlowiek może tylko wzniesc się (wzbogacić )Duchowo nigdy materialnie.To jest Prawo Wszechswiata.
      Wbijcie sobie w te łyse ego glowy aby to bylo codziennoscią? ?Chyba ze jestescie post katolikami i tradycja wymaga chwalic pana w niedziele a 6 dni tyrac na system hihihihihihihi? ?
      666

      • Izabela pisze:

        .. jak się wzbogaca duchowo to i materialnie, bo materia jest równa duchowi i jest duchowa Lucyferze-szatanie i powstała z Ducha-Sa`ela- jako Szechnia- jej duch unosił sie nad wodami. każde odrzucenie skutkuje uwiezieniem, to już powinieneś wiedzieć Qcyp. Natomiast jak się utwierdzisz w Duchu wtedy rozmnażasz materię niczym Jezus chleb… ale się nie przywiazujesz, bo wiesz wtedy, ze żadnego braku nie ma.. poza brakiem wiedzy-gnozy. Tego jeszcze nie wiesz, nie doświadczyłeś.. Lucyferze… i dlatego żyjesz w piekle.. i tęsknisz za mission imposibble…. wiesz już dlaczego truchło Jezusa jest utrzymywane w tamtym astralnym wymiarze> Sączki podłączone? Złapałeś się na haczyk rybeczko…

      • Qcyp pisze:

        No to przygotuj sobie trumnę z bagażnikiem na wszelakie zgromadzone dobra?
        Wszak nie uchodzi zostawić ICH/JE według twojej teoryjki hihihihjhihi? ?

      • Izabela pisze:

        Moje dobro jest we mnie w Ciele Mój Duch komunia Ducha i Ciała.. a reszta to dodatek..

    • Qcyp pisze:

      NA PEWNO NIE OD NIEGO BO GDYBY TAK BYLI BYŁO OŚWIECENIE/PRAWDA A NIE UROJENIA? ?

  7. Qcyp pisze:

    Natomiast jak się utwierdzisz w Duchu wtedy rozmnażasz materię niczym Jezus chleb… ale się nie przywiązujesz,

    Tu jest poważny konflikt !!!!!!!
    To po co pracujesz, pijesz, palisz ?itd
    To są nałogi,przyzwyczajenia, powinnaś to wiedzieć gnostyczko hihihuh? ?

    • Izabela pisze:

      Konflikt widzi Lucyfer jako walkę przeciwieństw, stan jaźni scalony i „zbawiony” to Chrystus to jest dopełnienie przeciwieństw a nie walka spójrz na symbol tao- czy ty tam widzisz walkę w tej mandali Absolutu? miedzy dniem i nocą? Widzisz aby dzień walczył z nocą? to tylko wskutek socjalizacji wynikłej z ignorancji jest ten rozłam).. Oj Qcyp… Lucyferze.. nic to, on chce dobrze, ale dobrymi chęciami to piekło jest wybrukowane.. do szatana do dna podświadomości.. ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło.. Świat Ducha to świat paradoksów z liniowym myśleniem nie ogarniesz..

  8. Qcyp pisze:

    Moje dobro jest we mnie w Ciele Mój Duch komunia Ducha i Ciała.. a reszta to dodatek..

    W TOBIE! ZAISTE TYLKO W TOBIE! i wszystko odrzucasz aż w kocu zostanie czysty DUCH NAJWIĘKSZA ŚWIADOMOŚĆ!!!
    ? ?I to by było na tyle ?

    • Izabela pisze:

      .. jak sobie życzysz Lucyferze.. ale i Lucyfer zostaje zbawiony do stanu Chrystusa.. Świadomość bez Ciała nie może doświadczyć Siebie.. Ty tego Qcyp nie jarzysz, nie doświadczyłeś bo Ciało Ci więzieniem, życie piekłem a Ziemia macochą a nie widzisz, ze sam sobie to robisz zawężona perspektywą duchową.. ignorancją. Pustka mój drogi pustka zamiast święty Graal.. a pustka to piekło pustyni… bez wody Życia.

      • Qcyp pisze:

        Chrystus /Aariock był żył 2000lat temu i co niektórzy zrobili postęp od tego czasu ?
        Nie trzymają się kurczowo przypowieści kierowanych zwykle do prymitywnych ,często ludi ?

      • Izabela pisze:

        Nie przewyższysz Chrystusa (bo i nie ma takiej potrzeby, to aspekt zbawczy Świadomości) Lucyferze… a pycha wyłazi jak w pysk strzelił 🙂

      • Qcyp pisze:

        SZATAAN,LUCYFER,MICHAŁ,QCYP,DANIEL ITD to tylko astronauci załoganci statków kosmicznych, teraz jażysz?
        Dali wam bransoletki,tatuaże,GIGANTÓW, rożne niepotrzebne głupoty a wy myślicie że to WIEDZA ?

      • Majestic pisze:

        KOCHAJCIE LUCYFERA On jest Światłością Światłości to stan gdzie niema dualnosci mrok i ciemność nie egzystują , pokochajcie Światło a otworzą się bramy stworzenia dla WAS !!!

  9. Izabela pisze:

    a statek kosmiczny to co to jest jak nie świadomość w formie, symbol? Aaa i kto co komu dał? Wielbicielu astralnego przekazu w którym jest haczyk na rybkę..

    • Qcyp pisze:

      Symbol ,,jadąc chodnikiem wodze łączenia płytek.Czy mam postawić nogę na łączeniu czy na całej płytce. A na mozaice to w ogóle czuje się nie komfortowo. Oto symbole czyli zabobony,znaki kołtuństwa/DZIECINADA hihihihih ?

  10. Qcyp pisze:

    ,,pycha kroczy przed upadkiem,, tylko i wyłącznie w systemie a wie bójcie się pychy, pyszałki BO STRACICIE STANOWISKO PIENIĄDZE ZONĘ DZIECI itd HIHIHIHIHIHI.JA NATOMIAST BĘDĘ ZABAWIAŁ SIĘ DO WOLI WE WSZYSTKIE KLINICZNE PRZYPADŁOŚCI ?

  11. Izabela pisze:

    Ja się nie boję, bo moje dzieci nie są moimi dziećmi ale dziećmi Ojca i Matki i Oni mają nad nimi pieczę, za pomocą moich rąk.. a czas mój się kończy i wiem, ze one są bezpieczne w Ich ramionach..
    A Ty się baw w piekle.. aż w końcu życia stanie ci się słodyczą, czego ci życzę..nawet jak na zewnątrz sztorm 🙂

    • Qcyp pisze:

      Agresja jako reakcja na brak bezpieczeństwa
      Potrzeba bezpieczeństwa należy do najważniejszych, najbardziej podstawowych potrzeb psychicznych. Jej znaczenie jest tak ogromne, że uważa się ją za bliską potrzebom biologicznym, pierwotnym.

      Niezaspokojenie potrzeby bezpieczeństwa powoduje doraźne przeżycia lękowe, a nawet może prowadzić do trwałych zaburzeń w funkcjonowaniu układu nerwowego. [1] Zdaniem wielu psychologów u podstawy wszelkich nerwic leży lęk, a początku nastawień lękowych należy szukać we wczesnym dzieciństwie, zwłaszcza w nieprawidłowych oddziaływaniu wychowawczym i niewłaściwych postawach rodzicielskich matki i ojca.

      „Nie tylko rodzice, którzy nie kochają dziecka i zaniedbują je, lecz także kochający, lecz nieświadomi skutków działania różnych czynników i sytuacji na psychikę dziecka mogą doprowadzić do wytworzenia się u niego reakcji i nastawień lękowych, które – przyswojone w pierwszych latach życia – są bardzo trudne”.
      Czynniki, które mogą powodować poczucie zagrożenia są bardzo liczne, dotyczące dosłownie wszystkich dziedzin życia, dlatego trudno dokonać ich klasyfikacji. Można wymienić tutaj: lęk przed bólem, niebezpieczeństwem fizycznym, lęk przed utratą miłości, przed niezaspokojeniem potrzeby akceptacji.

      Ze społecznego punktu widzenia „szczególnie ważnym źródłem poczucia zagrożenia mogą być właściwości systemu organizacyjnego, w ramach którego przebiega działalność człowieka. Poczucie zagrożenia powstaje wtedy, gdy system zawiera zbyt wiele bodźców negatywnych: opiera się na groźbach kary, potępienia, dezaprobaty, krytyki, gdy formuje się dużo zakazów i ograniczeń. W tej sytuacji rozwija się stan niepewności i obawy, który zwalnia, osłabia aktywność intelektualną i ukierunkowuje ją na czynności zabezpieczające” [3].

      W zaspokajaniu potrzeby bezpieczeństwa doniosłą rolę odgrywa oczywiście rodzina. Jeśli dziecko czuje się dobrze w środowisku rodzinnym, to prawdopodobne że, równie dobrze będzie się czuć w innych środowiskach.

      W swojej książce Halina Filipczuk (1980) wymienia czynniki, które w mniejszym lub większym stopniu mają wpływ na zaspakajanie potrzeby bezpieczeństwa. Zalicza do nich: warunki mieszkaniowe, stabilność środowiska rodzinnego, rozstania z osobami najbliższymi, utrata osób najbliższych, zmiany w kładzie rodziny, niespokojna atmosfera rodzinna, stosunek rodziców do dziecka, nadużywanie alkoholu przez rodziców, okrucieństwo i groza zawarta w treści bajek i filmów oraz przeżycia dziecka w środowiskach innych, niż rodzina.

      Brak własnego mieszkania często bywa źródłem licznych konfliktów rodzinnych. Najwięcej z tego powodu cierpią dzieci, które nie mają własnego miejsca do nauki i zabawy, są przeganiane z miejsca na miejsce.

      Stabilność środowiska rodzinnego to cecha, która zapewnia rodzinie przewagę nad innymi środkami, które charakteryzują większą zmienność, związana miedzy innymi z liczebnością. W niektórych rodzinach dzieci narażone są na częste zmiany zamieszkania związane z pracą rodziców. Przeprowadzki do innych, odległych miejscowości powodują zmiany w środowisku geograficznym oraz społecznym dziecka. Przenosi się wprawdzie z cała rodziną, ale sama konieczność nawiązania coraz to nowych kontaktów ze środowiskiem poza rodzinnym, szkolnym rówieśniczym może niekorzystnie wpłynąć na rozwój dziecka. Warto dodać, co podkreśla Halina Filipczuk (1980), że pewne zmiany i z tym związane doświadczenia, są potrzebne. Każda przeżyta przez dziecko zmiana narusza wprawdzie poczucie bezpieczeństwa (konieczność zmiany nawyków, stereotypów, zachowania), ale jest również źródłem nowych doświadczeń, które często przedstawiają liczne wartości.

      Na brak poczucia bezpieczeństwa w dużym stopniu wpływają rozstania z osobami najbliższymi. Dziecko przeżywa je tym mocniej, im jest młodsze, gdyż wtedy jego więzi z osobami bliskimi są najsilniejsze, potrzebuje ich opieki, ich obecności. Przyczyny rozstania mogą być bardzo różne. Może być to rozstanie z matką, która po urlopie macierzyńskim wraca do pracy, rozstanie spowodowane faktem iż musi zacząć uczęszczać do żłobka lub przedszkola.

      Niektóre jednak dzieci narażone są na rozstania, których przyczyną jest choroba dziecka wymagająca pobytu w szpitalu. Szpital stanowi dla dziecka bardzo silne przeżycie, w niektórych przypadkach równe niemal szokowi. Dzieci bardzo silnie reagują na pobyt w szpitalu, zwłaszcza wówczas gdy z przyczyn obiektywnych lub z powodu zbyt małej troski rodziców nie są odwiedzane. Istnieje zespół reakcji zwany „chorobą szpitalną”. Obejmuje on poważne zmiany w zachowaniu dziecka, może prowadzić nawet do znacznego opóźnienia rozwoju. Źródłem choroby szpitalnej jest niezaspokojenie podstawowych potrzeb psychicznych dziecka, przede wszystkim potrzeby bezpieczeństwa, a także całej grupy potrzeb emocjonalno- społecznych: potrzeby kontaktu z osobami najbliższymi, więzi uczuciowej, przynależności [4].

      Najsilniejsze poczucie zagrożenia wywołuje utrata osób najbliższych na przykład wskutek śmierci lub rozwodu rodziców. O ile śmierć jest koniecznością, o tyle rozwód dobrowolną decyzją dorosłych. Już w okresie konfliktu między rodzicami, jeszcze przed ich rozstaniem, dziecko czuje się zagrożone. Zadaje sobie wiele pytań: co się z nim stanie, które z rodziców weźmie je do siebie, jak ułożą się mu nowe stosunki z macochą lub ojczymem, czy będzie mogło widywać matkę lub ojca, z którymi nie będzie mogło już mieszkać.

      Rozwód stawia dziecko w wybitnie trudnej sytuacji. Kompletnie zostaje zachwiane jego poczucie bezpieczeństwa, często czuje się zupełnie niechciane i niekochane. Osoba, która zostaje z dzieckiem z reguły nie jest w stanie pomóc dziecku w przeżywaniu tak trudnej sytuacji. Jej niepokój, przygnębienie, poczucie zagrożenia, reakcje frustracyjne są tak silne, że pogłębiają jeszcze bardziej negatywne przeżycia dziecka. Często dziecko wtajemniczane jest w sprawy rozgrywające się między dorosłymi, co zwiększa jego niepokój i powoduje tym silniejsze poczucie zagrożenia.

      Poczucie zagrożenia może zostać wywołane przez zmiany w składzie rodziny, na przykład babci, która już na stałe zamieszka w domu dziecka lub narodzenie młodszego rodzeństwa. Zazdrość, jaką niektóre dzieci wówczas odczuwają wypływa z lęku że, mogą utracić część miłości rodziców, że ich pozycja w rodzinie ulegnie zmianie.

      Duży wpływ na poczucie zagrożenia ma nie spokojna atmosfera panująca w rodzinie. Jeżeli rodzice są niezrównoważeni psychicznie, nadmierne pobudliwi, nerwowi jeśli często dochodzi między nimi do konfliktów, to dziecko przeżywa stany napięcia, niepewności, niepokoju. Dziecko takich rodziców nie jest w stanie przewidzieć ich humoru, postępowania wobec niego. Dużym błędem wychowawczym rodziców jest niekonsekwentoność. Dziecko jest wówczas zdezorientowane nie wie często czego można od rodziców oczekiwać, co spowoduje ich złość, gniew co narazi je na karę, a co wywoła zadowolenie, pochwałę. Stan ciągłej niepewności powoduje zachwianie poczucia bezpieczeństwa, lęk.

      Ważnym czynnikiem, obok wyżej wymienionych, wpływającym na zagrożenie poczucia bezpieczeństwa jest stosunek rodziców do dziecka. Dziecko, aby mogło czuć się bezpiecznie musi mieć pewność że, jest kochane, akceptowane, że zawsze może liczyć na pomoc i opiekę rodziców. Pomoc rodziców, co podkreśla Filipczuk (1980), nie może przekreślać indywidualności dziecka, jego aktywności i samodzielności. Postawa nadopiekuńcza – wbrew pozorom – wcale nie sprzyja zaspokajaniu potrzeby bezpieczeństwa, podobnie zresztą jak postawa nadmiernie surowa. Rygorystyczne podejście rodziców do dziecka wywołuje u niego nieustanny lęk, który pojawia się wskutek stawiania mu zbyt wysokich wymagań którym nie jest w stanie sprostać. Wymagania te mogą przejawić się w zakresie przesadnej grzeczności (dziecko zawsze musi być spokojne), czystości, porządku czy też nauki szkolnej. Często zdarza się że, dziecko zdolne, a równocześnie wrażliwe, którego rodzice stawiają w sposób kategoryczny sprawę jego powodzenia szkolnego, przeżywa potknięcia, których mogłoby uniknąć, gdyby nie towarzyszyły mu stałe napięcia psychiczne. Napięcia takie dezorganizują działanie utrudniając tym samym osiąganie dobrych wyników, zwłaszcza przez dzieci o słabej odporności. Rodzice o nastawieniu rygorystycznym uciekają często do surowych kar. Poczucie zagrożenia płynie wówczas z lęku przed karą i z obawy przed utratą miłości rodziców.

      Szczególnie trudne jest zaspakajanie potrzeby bezpieczeństwa w tych rodzinach, w których ma miejsce nadużywanie alkoholu. Libacje, konflikty i awantury, powodują bardzo silne poczucie zagrożenia nawet wówczas, gdy agresja pijanych rodziców nie jest skierowana bezpośrednio przeciwko dzieciom, a uderza ich wyłącznie pośrednio przez głośne zachowanie, hałasy, kłótnie czy bójki. Dzieci których rodzice nadużywają alkoholu są z reguły źle odżywiane, często pozostawione bez opieki, a przede wszystkim nie są zaspakajane ich potrzeby emocjonalne – więź między nimi i rodzicami jest najczęściej słaba, zaburzona jest potrzeba bezpieczeństwa – nigdy nie wiedzą, czy rodzice będą trzeźwi, czy pijani i jak się wówczas będą zachowywać.

      Przyczyną poczucia zagrożenia może być również treść niektórych bajek, a zwłaszcza filmów. Obraz filmowy dostarcza silnych wrażeń wzrokowych. Podobnie jak towarzyszące mu słowa i podkład muzyczny, stąd też oddziaływanie ich zwłaszcza na dzieci wrażliwe jest bardzo silne. Treść wielu bajek zawiera w sobie liczne elementy okrucieństwa i grozy, które często przyczyniają się do powstawania lęków u dzieci. Jeśli dziecko ogląda filmy przeznaczone dla dorosłych, to niebezpieczeństwo powstania lęków jest większe. Takie dzieci często charakteryzują się wzmożoną nerwowością, pobudliwością i drażliwością.

      Zaspokajanie potrzeby bezpieczeństwa zależy również od jego przeżyć w innych środowiskach zwłaszcza w szkole, w której spędza bardzo dużo czasu. Niejedno dziecko źle czuje się w szkole, ponieważ żyje w nieustannym lęku przed oceną niedostateczną lub słabszą od tej, jakiej życzyliby sobie jego rodzice. Lęk przed oceną staje się z kolei źródłem obawy przed klasówką, sprawdzianem, odpowiedzią. U początku lęku szkolnego leży brak wiary we własne możliwości połączony z poważnie zawyżonymi aspiracjami. Do ukształtowania zbyt wysokich wymagań w zakresie ocen przyczyniają się głównie rodzice, którzy działają zwykle pod wpływem opinii społecznej. W rezultacie dziecko zamiast koncertować swoje zainteresowanie na treściach programu szkolnego, zamiast przeżywać radość ze zdobywania nowych wiadomości, myśli o ocenach, o osiąganiu powodzenia, o uzyskaniu miejsca w wybranej szkole średniej.

      Czasami poczucie zagrożenia ma swoje źródło w kontaktach z kolegami szkolnymi. Zdarza się, iż w klasie znajduje się uczeń, który dokucza innym, grozi, szantażuje. Zagrożenie tego typu przeżywa dziecko również w kontaktach z rówieśnikami poza szkołą, zwłaszcza w grupach nie otaczanych wnikliwą opieką ze strony dorosłych.

      Największy jednak wpływ wywiera na dziecko rodzina. Poczucie bezpieczeństwa dzieci opiera się całkowicie na miłości najbliższego otoczenia, na które e składają się: troska, zrozumienie, uznanie ważności wywołujące wiarę we własne siły, akceptacja dająca poczucie wartości, a przede wszystkim dawanie radości życia przez utrzymywanie w domu atmosfery zadowolenia i wesołości. Niestety wielu rodziców nie daje swoim dzieciom poczucia bezpieczeństwa. Dzieci żyjące ciągle w poczuciu zagrożenia, przekonane o własnej gorszości, często same próbują zaspokajać tę podstawową potrzebę psychiczną zwykłym kłamstwem, udawaniem, ukrywaniem oraz jawną lub tłumioną agresją.

      „Tam gdzie gwałt i przemoc, gdzie brak wzajemnego zaufania, zrozumienia i szczerości, kłamstwo staje się dla jednych powszechnym środkiem eksploatacji, dla innych zaś – samoobrony”.

      Wielu uczonych twierdzi że, jeżeli jakaś potrzeba człowieka była regularnie zaspakajana przez dłuższy czas, to łatwiej znosi on ewentualne pozbawienie tej potrzeby w przyszłości. Szczególnie dotyczy to właśnie potrzeby bezpieczeństwa.

      • Qcyp pisze:

        A wiec nie ma w was Energii Miłości!! Jesteście tacy sami jak wasi przywódcy których wybieracie czy to duchowni czy polityczni.Miłość jaką znacie to w rzeczywistości, rywalizacji,gwałt , przemoc,agresja,strach,żal ,smutek itd Wszystko tylko nie Miłość!
        https://www.youtube.com/watch?v=3XHpmN38n4M

      • Izabela pisze:

        A wiec nie ma w was Energii Miłości!!

        A kto to krzyczy, jak nie Lucyfer, ten który odrzucił Ciało-Boginię, uznał ją za coś gorszego od siebie, ten który wzgardził człowiekiem i nie chciał być łącznikiem między nim a Absolutem? No kto? A to co opisałeś to poziom psychiki ale nie Ducha. Bo psychika i fizyczność to już odbicie tego co dzieje się w świecie Ducha, gdzie Lucyfer spadł na dno podświadomości i stał się szatanem, Ciało mu piekłem i więzieniem i je rozwala od środka, a Ono w samoobronie się zaciska.. na poziomie fizycznym to właśnie agresja w stosunku do żeńskości czyli dzieci, kobiet (wzgarda, tresura, przedmiotowe traktowanie), życia i Ziemi. Taki dramacik.. ale od czasów Chrystusa na poziomie miłości wszystko JUŻ jest Ok. Teraz pora na indywidualne umysły.. bo wszystko najpierw w ciele duchowym zachodzi.. i wszystko jest po coś i ma sens z poziomu Miłości I nie Ty będziesz mówił w Kim Jest Miłość, bo Jest w Każdym. Tylko trzeba się do niej dokopać w sobie. Przez te wszystkie traumy i urazy lucyferiańsko-szatańskie.

    • Pio pisze:

      „A Ty się baw w piekle…”-co to za klątwy?!
      Czyzby znów granat przypadkiem do szamba wpadł…?

      • Qcyp pisze:

        iza to zła kobieta ,bez stanu Miłości!
        teorie/dogmaty/system!

      • Izabela pisze:

        Przeciez on zyje w piekle do czasu az zrozumie dlaczego. Stad podział ja-wy. I oslepienie Lucyferem. To nie klątwa to diagnoza. Szambo ma kazdy… do zamiany w zyzny nawoz. Technologie juz są, oczyszczalnie przydomowe haha gdzie to co pozornue truje uzyznia.
        Tak Qcyp ja sie nie boje zajrzec w swoje zło, bo czego tu sie bac a w klątwy sie nie bawie bo po co? Co Ty taki bojący Pio i zabobonny? 🙂

      • Pio pisze:

        A Ty niby w niebie? 🙂
        Czy bycie w skrajnosci, w tym wypadku nauk psycho-filozficznych nie jest „piekłem”?Nic nie jest płaskie… 😉

        Zamieni sie w zyzny nawóz,tylko wtedy, jak zagłebi sie w sobie,zobaczy,poczuje i zrozumie…a nie w ksiegi, czy mudrych guru.

        „Bojący,zabobonny”-uwazny jak juz…i znający konsekwencje…
        Mysl-słowo+emocja rzucona w okreslonym kierunku,w okreslony sposób oddziaływuje na odbiorcę…powinnas o tym wiedziec.(taka oczytana). Fizyka tez juz to przecie wyjasnia…?

      • Izabela pisze:

        Ja żyję Pio. I moje życie jest mi słodkie, nawet jak na zewnątrz sztorm. Żyję. Używam symboliki jakiej używam, bo trzeba się jakoś porozumiewać, ale za każdym użytym symbolem jest moje doświadczenie życiowe.

      • Pio pisze:

        I chwała Ci za to… 🙂
        Tylko pamietajmy,ze błedem jest,swoja miarka innych mierzyc…
        Bo czasem, foremki te są za małe,lub za duze… 😉

      • ... pisze:

        „Mysl-słowo+emocja rzucona w okreslonym kierunku,w okreslony sposób oddziaływuje na odbiorcę…powinnas o tym wiedziec.(taka oczytana). Fizyka tez juz to przecie wyjasnia…?”
        nie wie bo łocytana i mundra Bela49Iza 😛

        „błedem jest,swoja miarka innych mierzyc…
        Bo czasem, foremki te są za małe,lub za duze…”
        no co ty Pio guru to guru wie wszystko 😛 😛 😛

        „iza to zła kobieta ,bez stanu Miłości!
        teorie/dogmaty/system!”
        otóż to Qcypie

  12. vv pisze:

    ..dziwne ale modera zatrzymała ostatni fragment drugiej bajki, choć puściła późniejszy post.. więc spróbuję podać go tutaj..

    //
    Modera jest automatyczna. jeśli używasz jakiś słów kluczowych lub podpadłeś Akismetowi to wpis czeka aż go przywrócę ręcznie albo leci do spamu, a tam nie często zaglądam…

    Voytek – [Admin]

    …cdn…

    .. wiesz olo co, to to naj, naj, naj,.. tak dziadku to nieczuły, nieczujący umysł człowieka, ..sztukmistrz nad sztukmistrze.. opowiadałeś co nieco o nim… gdy zaistniał boi się detronizacji bardziej niż adaś który go sobie niewiastnie nad sobą ustawił, dla jeszcze większej swej niewiastności, … dla swej kontrolowanej czułości, czy nieczułości..

    ..tak olo,.. ale ułatwiło to pierwszemu, utrzymywać pierwszeństwo,.. ale inne robale, to też spryciarze ,.. by nie prześcigali pierwszego w pierwszeństwie, … i pomyślał, że trza zatrudnić tych najbardziej głodnych, odczepionych przez czującego adasia od ich dziurek ,..które gdy już je wyczuł, zalepił.. oni będę mu pilnować i powiększać sprytnie dziurkę w dziurę, ..by oni byli przy niej syci, a on z nich najsytszy,.. za dobry pomysł, trza dobrze płacić,. oni mają pracę i strawę,. a on pierwszy czas by dumać jak być najsytszy i najpierwszy w sprytności i chytrości, ..to on pierwszy wydumał,.. że gdy umysł już jest najwyższy w adasiu. to czemu nie tak skołować czuć, coraz słabszego adasia,.. by w strumień napełniający mu dzban, nie wstawić lejka , który niewiastnie adasiowi, będzie kierował wodę bezpośrednio do niego najpierwszego i jego drużyny,.. bo trza mieć nadzorców dużych dziurek,.. by pilnowali tych którzy doją i mają strawę, a o on i jego drużyna z dziurek profity.. on również czas by dumać.. za tych co pilnują dziurek i tych co nadzorują tych co pilnują,.. pierwszy to pierwszy, ale rosła jego drużyna,.. lejki dobre, ale i salomon z małego więcej nie naleje,.. trza zgrupować adasi , i niewiasty, co z nimi w system, w stada w więcej usłużnych mu adasi,.. którzy to za nieutulonymi chuciami ewy również namnażali się bez liku i coraz więcej,.. on pierwszy nad tymi nieutulonymi ewowymi chuciami, tak jak nad pomysłami adasia uczynił sobie już całkiem spory zarząd, ,..ale nawet salomon nie naleje więcej niż może zebrać stado choćby największe,.. trza dobrego nowego pomysłu,.. trza by więcej ożywczej wody lało się do adasi i niewiast co z nimi,.. mogą się więcej modlić, ..ich bóg ich słucha i wysłuchuje, poleje jak chcą..trza uruchomić kastę, by nauczyła ich się nodlić i modlić coraz więcej,.. i czas biegł, i adasie coraz słabsi w duchu,.. zapomnieli już o źródle,..mimo że starał się i wdrażał im coraz nowszych bogów do modłów i nowsze nawet bezbogie systemy, .są słabsi i słabsi,.. choć coraz bardziej wydajni i coraz bardzie złaknieni , i coraz bardziej modlący się do bogów i niebogów,.. ogólna wydajność stada spada ,.. chyba czas na arysia i nową ich przebudowę,.. będzie trudniej, ale może wydajniej,.. ja najpierwszy, najsprytniejszy podołam, każdemu wyzwaniu.. nie raz korzystał z arysia i szło, .. teraz będzie za pewne podobnie.. nie ma co dłużej tego syfu ciągnąć.. trza ich wycenić i na nowo posklejać..

    ..tak olo,.. i wybacz mi zbytnie skróty,.. tak, dziadku, ..już wiem, że jest najwyższy czas, ..by przyjąć, co uczył,.. miłuj boga, stwórcę swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem, całą swoją mocą, a bliźniego swego jak siebie samego…
    .. olo, również i to …nie czyń drugiemu co tobie , niemiłe …choć co komu miłe, a co komu niemiłe, to już oliwierku inna bajka,.. ale jak będziesz miłował boga , z całego serca, umysłu, duszy i mocy swojej i suię wzmocnisz.. to najlepiej jak tę bajkę sam sobie opowiesz,.. bowiem bóg nie daje kamienia, gdy prosi się go o chleb.. inaczej z luciem i arysiem, zapatrzonym w swój spryt i chytrość… co prawda z głodu i odrzucenia, ..ale nadal zapatrzonym i jeszcze sprytnie i chytrze zasilanym…

    • seja pisze:

      no tam już się pojawiło. a tu dodam taa system w tym wszystko sprowadza się do jak to zawsze nazywałam bez względu na formę, czy to ekonomia, czy religia, czy przetrwanie. system redystrybucji bioenergii. ale nie sztuka walczyć ani walczyć z symptomami bo to domena arysia… jest inna sztuka uczynić pokój a pierwej też w sobie. co jest bardzo jak nie równie niebezpieczne, bo jest też inna bajka o wyobrażeniach o sobie, o przeliczeniu się w lipczankach by znów być nawet lepszym niż bardzo dobrym i świętszym od samego siebie… sprytnie to zakręcili, trza przyznać 😛

    • seja pisze:

      ..lub nawet zakręciliśmy i daliśmy wzmacniać i utrwalać w sobie, aż najstarsi górale nie pamiętają jak to było, jak się wyrażało i absurd goni absurd…

  13. Qcyp pisze:

    Izabela pisze:Przeciez on żyje w piekle !!!

    Och rzeczywiście piekło! Tylko że wielu z was chętnie by zostawiło swój raj dla tego piekła.
    Benzen
    Benzen jest przedstawicielem węglowodorów aromatycznych. Wzór sumaryczny C6H6, a zatem na jeden atom węgla przypada jeden atom wodoru. Jest związkiem cyklicznym, jego cząsteczka jest płaska, a odległości między węglami – identyczne. Wzór strukturalny:

    Bycie Świadomym a bycie szczęśliwym to duża różnica!!!

    • Izabela pisze:

      O? Kolejna rzecz do „bania” wow.. no rzeczywiście świadomość. Wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną.. Nie znasz swego ciała, nie znasz mechanizmów adaptacyjnych, nie znasz funkcji oczyszczających, jak to działa.. a lęk i nienawiść w końcu ciebie rozwalą. (Pio – to nie klątwa, to diagnoza 😀 )

      • Pio pisze:

        Widze ,ze tendencja wpadania w skrajnosci jest zachowana… 🙂

      • Izabela pisze:

        rozwój jest zawsze poprzez skrajności, jeden biegun drugi biegun .. jestem albo gorąca, albo zimna.. letnie mnie nie interesuje 😀

      • Pio pisze:

        Jest okres,kiedy sie hustamy…zwłaszcza emocjonalnie,
        a takze, kiedy lubimy posiedziec na jakims wzniesieniu i podziwiac piękne widoki…
        🙂

      • Izabela pisze:

        yeah.. wróciłam z wzniesień/uniesień 😉 wiosna, bazie, młode listki krwawnika a przede mną ośnieżone górki..
        Poza tym to krotochwile.. a Qcyp się nie przejmuje moją pisaniną i vicewersal 🙂 …. lubię drania… 🙂 a wężowi łeb zmiażdżyłam 😀

    • .. pisze:

      Ach ten wredny kitek bo nie chce seksu..marzy mu się Miłość 😛

      • Qcyp pisze:

        Jedno nie wyklucza drugiego.Chyba że chodzi ci o inną miłość do boga i samo biczowanie się ??Dla okularów i na chwale mistrza!
        https://www.youtube.com/watch?v=5N9uxJh2Wkg
        Wy. ty i Gregory odrzucacie Miłość albo nie wiecie co to jest?Obejrzyj sobie dobrze ten film bo dla mnie to była właśnie Miłość, tylko ze mądrale jedni chcieli spalić ją a drugi wyperswadować( ją) A jednak chłopak do starości miał obraz tej dziewczyny przed oczami.
        Co za dureń wybrał osła, okulary i wątpliwą naukę zamiast Miłości.hihihihihuhihuhi?

      • .. pisze:

        Znawca Miłości się odezwał autorytatywnie oczywiście BUhahahahahahahhahahahaaaaaaaaa Raczej znawca seksu. A niech ci będzie IwanSeksoholik :)))))))))))))))))))

        pees. oczywiście że jedno nie wyklucza drugiego, ale seks ma wynikać z miłości a nie być mechanicznym masażem egopasieniem!

      • Qcyp pisze:

        Nie znawca/fachowiec, raczej bym powiedział UCZESTNIK?

      • .. pisze:

        Uczestnik egopasieniażądz znawca seksu seksoholik uczestnik żądny libacji…a to nie ma nic wspólnego z Miłością:-P

      • Izabela pisze:

        Co za dureń wybrał osła, okulary i wątpliwą naukę zamiast Miłości.hihihihihuhihuhi?

        😀 no smutne.. właściwie.. tęsknota za tym (i za Tą) co odrzucił towarzyszyły mu jednak po kres..

      • Iwan pisze:

        Nie ma to jak tak się urzadzic żeby mieć i osla i okulary i spokojna studnie i wielka wode i……seks na zawołanie 😛

      • ...... pisze:

        Ja tam się chciałem urzadzic tak by mieć i osla i okulary i spokoj w studni plaze i…..nie zrezygnować z seksu co nazywam miloscia. Iwan seksoholik.

  14. Qcyp pisze:

    Qcyp się nie przejmuje moją pisaniną i vicewersal

    TAK WŁAŚNIE Izabellla JESTEŚMY NEUTRALNI ZWIS I POWIEW NA WSZYSTKO I WSZYSTKICH HIHIHIHIHI CZYLI KOCHAMY TAK JAK BÓG KOCHA!!!Bez emocji za to z ogromną siłą!!ihihihihuhihuhi?

    • .. pisze:

      To jest raczej kochanie bez uczuć czyli właśnie brak miłości czyli u was żądzą żądze!

      • Izabela pisze:

        …pożądanie jest cechą Ducha.. i jest naturalne, stąd kreacja i twórczość mężczyzn, którzy są manifestacją swiadomosci męskiej- Ducha.. ważne aby mężczyzna tę naturalną skłonność ukierunkował ku chronieniu kobiet, dzieci, planety (świadomości żeńskiej)… z Miłości… a wtedy jest spełniony. Indianie tak chyba mówią, że kobieta służy mężczyźnie, aby odnalazł swoją duszę (on bez kobiety tego nie zrobi sam) a mężczyzna służy kobiecie ochroną by rozkwitła..

      • Qcyp pisze:

        Zgadzam się w,, pełni”.?

      • Majestic pisze:

        Zgadzam się w,, pełni”.?

      • .. pisze:

        „…pożądanie jest cechą Ducha.. i jest naturalne, stąd kreacja i twórczość mężczyzn”

        Naucz się czytać ze zrozumieniem a nie od razu wyjeżdżać ze swoim popisem. Przecież napisane jest: To jest raczej kochanie bez uczuć czyli właśnie brak miłości czyli u was ż ą d z ą żądze!

        Jeśli r z ą d z ą żądze to naturalnie jest to brak miłości jest to królestwo żądz/seksu a nie królestwo miłości!

      • Qcyp pisze:

        Nie zgadzam się z tobą Wiktorio.Wszak nie jestesmy zwierzętami aby czemuś dla kogoś ulegać a zwłaszcza ŻĄDZOM!

      • Iwan pisze:

        Nie zgadzam się z toba Qcyp. Ja ulegałem żądzom i nie napisze że jak zwierzę bo nie chce zwierząt obrażać. Długo byłem seksoholikiem.

      • Pio pisze:

        „…pożądanie jest cechą Ducha..”-moze i ducha,ale jakiego,czyjego?Duch, duchowi nie jest równy-oczywiscie do pewnego poziomu… (Jednosci)
        Hmm,a moze ktos jest głodny… 😉

        bardziej pasuje …Poznawanie(Siebie w materi)jest cechą Ducha…

      • Izabela pisze:

        Pio, a ileż Ty tych Duchów chcesz jeszcze tworzyć? 🙂 Mało tych paranoi duchowych? Jest Jeden Duch, Jeden.. poznaj więc Go, jeśli jawi się pod różnymi postaciami, to znaczy, ze jest rozkawałkowany w Jaźni i trzeba Go scalić w Jedno. Ja np wiem, ze pisząc z Tobą piszę z jednym z wielu aspektów Umysły mego Ducha. To dla mnie naturalne, co do seksualności.. czakra sacralna to seksualna. My Lechici nie byliśmy purytanami i nie byliśmy zgorszeni własną seksualnością. Ona jest naturalna a mężczyźni w naturalny sposób pożądają kobiet jak Duch Bogini- Umysłu, Ciała itd itp.. Przejście Ducha przez Ciało to kundalini i jak najbardziej ma znamiona i seksualne i orgazmu na granicy bólu śmierci.. Kwestią dojrzałości jest ukierunkować seksualność a wiec i kreację (naturalnym przejawem złączenia ciał jest ciąża w wymiarze mentalno-duchowym- idea działanie) a nie niszczenie. O tym samym mówi ścieżka duchowa tantryczna, ale w tantrę, w wymiarze fizycznym, trzeba wejść z człowiekiem bliskim, do którego ma się zaufanie, sympatię.. i ona, ta ścieżka właśnie mężczyznę może doprowadzić do Miłości Nieba 🙂 poprzez bramę Kobiety ;).. ale to nie może być celem.. bo Boga ani Bogini się nie używa, tak jak nie używa się kobiety czy mężczyzny.. chyba zbędna zresztą moja uwaga, Tu.

      • Qcyp pisze:

        Właśnie doprowadzić a nie od razu odrzucać!
        No chyba że chce się Miłość natychmiastową/ instant!

      • Pio pisze:

        Uff…,wole jak piszesz bez „extra dodatków”…

        „Jest Jeden Duch, Jeden.. poznaj więc Go, jeśli jawi się pod różnymi postaciami, to znaczy, ze jest rozkawałkowany w Jaźni i trzeba Go scalić w Jedno. Ja np wiem, ze pisząc z Tobą piszę z jednym z wielu aspektów …”-ty niby masz te kawałki scalic?
        Mozesz jedynie swoja czaseczke „wkleic” do całosci,poprzez wyjscie z ograniczonej głowy i zjednoczenie sie z Uniwersalna Swiadomoscią…
        „Jest rozkawałkowany w Jazni”-tak,i kazda czasteczka jazni jest oddzielną swiadomoscia(Duchem z Jednego Ducha) na róznym poziomie istnienia i zrozumienia…Tak jak kazdy człowiek jest oddzielną istotą(Duchem z Jednego Ducha, w ciele),na róznym poziomie zrozumienia i bycia…Pomnóz to teraz, przez ilosc istnien(Duchów w róznym stanie skupienia,zrozumienia,wielkosci) w całym Wszechswiecie…
        To moze wtedy, przestaniesz swoją miarką zrozumienia,
        ograniczac Tego, który jest Bezgraniczny…

        …duch paranoik,pełen pozadliwosci…

    • ..... pisze:

      Nie zgadzam się z tobą Qcyp . Ja ulegałem żądzom i nie powiem że jak zwierzę żyłem bo nie chce zwierząt obrażać . Iwan seksoholik.

  15. Qcyp pisze:

    Uczestnik egopasieniażądz znawca seksu seksoholik uczestnik żądny libacji…a to nie ma nic wspólnego z Miłością:-P

    zaiste NIE MA! kogo obchodzą twoje doświadczenia?Waszak jesteś już całkiem inną/ stateczną kobietą jak tu nieraz sama wyrażałaś się i nie w głowie ci fiu bzdziu Wiktorio

  16. .. pisze:

    Ja tam nigdzie nie czytałam żeby Wiktoria pisała iż jest „całkiem inną/stateczną kobietą” a i owszem napisała się że „nie w głowie jej takie fju bździu” tylko nie imputuj=nie przypisuj jej swojego myślenia bowiem fiu bździu dla każdego co innego może oznaczać !!! Tak więc napisz może co dla ciebie jest to „fiu bździu”.

    • Qcyp pisze:

      Kiedy jesteśmy po prostu sobą, inni często wyrzekają się nas, ale kiedy ulega­my innym, to my wyrzekamy się samych siebie.

      • Qcyp pisze:

        Nie wyrzekaj się siebie Wiktorio. Wszak nie jesteś żabą która papla że błota nie lubi?

      • Qcyp pisze:

        Kobiety, które usiłują ukryć najgłębsze uczucia, same się zabijają. Ogień wygasa. To bolesna forma letargu.

      • Qcyp pisze:

        Wiele kobiet leczy się z kompleksu „nieustannego bycia miłą”, który polega na tym, że niezależnie od tego, co czują i kto je atakuje, reagują przesadną łagodnością. I choć się uśmiechają uprzejmie cały dzień, nocą jak bestie zgrzytają zębami .

      • .. pisze:

        Nie ma to jak wszystko wykorzystać do popisania się sobie cokolwiek byle wyglądało mądrze :))))) lejwodo wszystko nie na temat skierowany do ciebie: Tak więc napisz może co dla ciebie jest to „fiu bździu”.

  17. Qcyp pisze:

    Siła nie polega na wytężaniu muskułów. Siłą jest spotkanie własnej Duchowości i nie uciekanie od niej; umiejętność znalezienia niepowtarzalnej formy życia z dziką Naturą. Siłą jest zdolność do uczenia się, zdolność do zniesienia tego, co się Wie. Siła — to wytrwać i żyć.
    Zgadzam się w,, pełni”.?
    Cienias

  18. Qcyp pisze:

    „fiu bździu”- NIC !!!! NIE ZNAM TAKICH SŁÓW UCZ SIĘ OD CIEBIE!

    • .. pisze:

      Z przewrotnymi ludźmi nie chce mieć do czynienia, a w kotka i myszke to nie ze mną, karuzela też mnie nie interesuje, takie cieniactwa, a kysz!

      • Qcyp pisze:

        „Nie odrzucaj mnie, zatrzymaj mnie.

      • .. pisze:

        coś się tak czepił i mi dokuczasz…czemu nie idziesz do Pio jak napisałeś mu że go kochasz albo do izy co cie tak mota i lubi zamotanie…czep się asteroidy.

      • .. pisze:

        po co miałabym zatrzymywać kogoś kto mnie neguje i poniża przy każdej okazji na każdym kroku, wykorzystuje, dokucza, sprawia ból?

      • .. pisze:

        Ty tak zawsze najpierw porzucasz a potem do tej samej mówisz: „Nie odrzucaj mnie, zatrzymaj mnie.” ?

  19. Qcyp pisze:

    A wie nie jesteś gotowa na szczerego(wrednego) do bólu mężczyzny!!!!!?

Podpowiedź: aby mieć własny avatar w komentarzach zarejestruj się w serwisie Gravatar.