Oblicza Duchowości – 18.09.2014

Janusz Zagórski spróbował namalować własną mandalę pod okiem   Dominiki Dominiak i to stanowi kanwę prowadzonej rozmowy.

We wrocławskim studiu NTV gościmy Janusza Arrasza, znanego widzom NTV promotora dobrego zdrowia.


Ten wpis został opublikowany w kategorii 4. Czw: Oblicza duchowości, Archiwum audycji i oznaczony tagami , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

331 odpowiedzi na „Oblicza Duchowości – 18.09.2014

  1. Qcyp pisze:

    PROMOTOR ZDROWIA A GDZIE ON MA WŁOSY?
    do tego pozycja medytacyjna i bicie po plecach , dyscyplina po przez przemoc czyli od skrajności do skrajność dziękuje postoje.
    dalej troszeczkę lepiej ale za mało ładunku emocjonalnego hihihihi

    • Iza40 pisze:

      Włosy ma na rękach i pewnie w innych miejscach. I wystarczy….

    • Gaja pisze:

      @Qcyp Omnibyt =Wieczna Egzystencja , niczego i nikogo nie ocenia ,gdyż wie , że w organizmie nerki nie oceniają wątroby , tylko wzajemnie się uzupelniają .

    • SeJa pisze:

      Ja tam nie wiem, może ma tak jak Ty jakie chce? Czy każdy musi mieć „murzyńskie kędziorki” 😉

      Wydaje mi się też zupełnie ogólnie, iż każdy to co robi i w czym staje się lepszy od innych, robi to w zakresie własnych słabości. 😉 Tak jak ja, miałam potrzebę chorej duszy doświadczyć, to wykułam się w duchowości 😉 Tak jak najwięksi w kwestii zdrowia są ci jakich coś zwróciło uwagę na własne zdrowie. Lub najlepszy Psycholog to ten jaki rozwiązał własne problemy, i tak dalej 🙂

      No jeszcze nie oglądałam ale bardzo fajnie że Pan Arrasz ma szansę w przyzwoitych warunkach przekazać to co uważa za istotne w kwestii swoich doświadczeń 🙂

      • Alina7 pisze:

        Ja też nie oglądałam i nie wiem czy oglądnę. Bo jak się mówi o zdrowiu, myśli się też i o chorobie.

    • Iza40 pisze:

      Kalina padłam na twarz ze śmiechu.. dzięki :-). Idę dorobić z wysiłkiem, który lubię :-). Miłego dnia Wam wszystkim 🙂

    • Dori pisze:

      Ja śmiem twierdzic, ze fajnie ten Pan mowi

    • Salomon Hindus pisze:

      A ty pewnie meczysz freda w nocy aby zona nie widziala. Ale masz sie za zajebista komorke spoleczna. Nie masz problemy i musisz isc do zony z tym albo do kogos kto ci da d….. Pozdrawiam negatywne cechy i myslenie z polandii 🙂

    • Majestic pisze:

      włosy to pozostałość po małpie a jak ich niema to znaczy ze spadł przodek o 300755 lat wcześniej z drzewa ,zresztą w ZOO można to dokladnie prześledzić proste, Qcyp zapomniałeś o tym ?, niestety ale to prawda ,organizm z czasem będzie odrzucał niepotrzebne części albo je ignorował Pozdrawiam

  2. Gaja pisze:

    Qcypku Wracając do poprzedniej naszej rozmowy – dla mnie nie ma lepszych i gorszych narodowości . Dla mnie nie ma lepszych lub gorszych Obcych .Dla mnie nie ma lepszych lub gorszych religii , biblii itd. Dla mnie nie ma lepszych lub gorszych polityk -bo TAKIE OCENY ,SA ZWIAZANE Z LUDZKIM LUB „OBCYCH ” EGO !!! To ono stale ocenia i osadza istoty ziemskie i nieziemskie w pewnych programach i mentalnych więzieniach pełnych krat . JEZUS /i inni ,którzy do tego doszli i to zrozumieli / OLAŁ !!! DOSŁOWNIE TO WSZYSTKO ! Przepraszam ,za ten kolokwializm , ale to było wg mnie konieczne . ON NIE BYŁ CIERPIĘTNIKIEM i nie przyszedł tu aby za kogokolwiek cierpieć , ani kogokolwiek zbawiać . ON POKAZAŁ CO TO ZNACZY BYĆ WOLNYM , OD TEGO WSZYSTKIEGO , DOSLOWNIE WSZYSTKIEGO , ŁĄCZNIE ZE ŚMIERCIĄ !!! Byli też inni ,którzy to robili i którzy tę wiedzę i to zrozumienie próbowali ludziom przekazać , ale człowiek dalej tkwi w podziałach czyli w „ego” nierozerwalnie z tym związanym.

    • Qcyp pisze:

      @Gaja Co do obcych to się zgodzę miliny lat ewolucji, ale nie co do zmanipulowanych manekinów-konsumentów potrafiących zabić za telefon czy zajechanie drogi.NIGDY- hihihihihi
      Ego jest potrzebne,jeśli ono jest niech jest i żadna książka czy nauczyciel tego nie zmienią,nawet ty sama .Widzę tu tylko pragnienie i nic więcej.

      Nie ma przewodnika ,niema nauczyciela ,niema nikogo kto powiedział by ci, co robić.Jesteś sama w tym szalonym ,brutalnym świecie.
      Jiddu Krishnamurti.

      • Gaja pisze:

        Qcypku Raz mi mówisz ,ze jestem Bogiem a innym razem ,że jestem sama ,w tym szalonym brutalnym świecie – to jak to ze mna naprawdę jest ?

      • Gaja pisze:

        Qcypku BOG JEST KOMPLETNY ,więc nie jest samotny 🙂

      • Gaja pisze:

        Qcypku ps. Ego jest oczywiście potrzebne jak ktos do nas biegnie z siekierą ,żeby nas poranić lub zamordować , albo kiedy przechodzimy przez jezdnię itd , ale kiedy jest nam w danej chwili niepotrzebne – to lepiej je „odłożyć na półkę” ,bo jest ono również , naszym własnym , prywatnym wrogiem i mordercą. To przez własny umysł, czyli przez własne „ego” chorujemy, starzejemy sie i w końcu umieramy .

    • Alina7 pisze:

      Gaju! NIE JESTEŚ SAMA. Choć jesteś w pewnym sensie. Nie ma co się przejmować kucypkiem czy serkiem, „Toto” zaprzecza sobie po tysiąckroć, i pisze co mu „ślina na język przyniesie”.
      Jedyne w czym jest stały, to określenie „ludzie- manekiny”. A resztą się bawi. To przecież dziecko. Że duże i wygląda jak dorosły? Nie ma znaczenia. To dziecko! Dawno już to zrozumiałam.

      • Gaja pisze:

        Alinko 🙂 Ja się Qcypkiem nie przejmuję bo jęst przecież wcielonym Bogiem – jak my wszyscy , więc może wszystko 🙂 – czyli dzieckiem może być , a też i lampartem i pumą ,żebrakiem i królem 🙂 Kocham Was Wszystkich – bo jesteście Jednym Bogiem i ja przy okazji też 🙂

      • Gaja pisze:

        Acha Alinko ! – właśnie moje „ego” mi podpowiada , że Alinke , to kocha jednak najbardziej :}

      • Alina7 pisze:

        Nie pisz tak, bo inni będą płakać.(-: Jako ucieleśniony Bóg na pewno kochasz bezwarunkowo wszystkich.

      • Gaja pisze:

        Alinko 🙂

      • Qcyp pisze:

        @Alina7 zazdrościsz ze jestem dzieckiem?
        Działaj to i ty zasmakujesz młodości,NAPEWNO!!!!!! hihihihi

      • Qcyp pisze:

        Alina7,,stała szara masa”hihihihi
        Tylko krowa nie zmienia swoich poglądów hihihihiohihiohhuuuuu

      • Alina7 pisze:

        Gdyby krowa zmieniała poglądy, w takim tempie jak Ty, nie byłaby juz krową hihihihiohihiohhuuuuu
        A dzieckiem, dziecko, w pewnym sensie jestem cały czas, i uwierz mi, naprawdę Ci nie zazdroszczę hihihihio

  3. Gaja pisze:

    Qcypku – mówisz o wolności i równocześnie dopieszczasz w tym czasie , swoje „ego” . ” …..a od zwykłych rzeczy ,naucz sie spokoju i zapomnij ,że jesteś , gdy mówisz , że kochasz „

    • Qcyp pisze:

      O….. do kochania to jeszcze mi daleko a co do pieszczenia ego, nie oto tu chodzi a o wizualizacje np włosów,zębów,bólu itd jesteśmy bogami i to potrafimy musimy być tylko bardzo silni Psychicznie w żadnym razie rozpływać się w płomienności serca guru Bradena. hhiiHHiiHii
      SeJa jest w temacie, chociaż nic nie mówi i chyba o to chodzi hihihihihihi

      • Gaja pisze:

        Qcypku – to jest „wyższa szkoła jazdy” ,zacznijmy może od mniejszych rzeczy .Oczywiście z czasem …….. – trening czyni mistrza 🙂 Pozdrawiam Cię Qcypku i życzę dobrego dnia 🙂 ps nie chce tu nikogo urażać ,ale podobno mężczyzni łysi, maja wiecej testosteronu 🙂

  4. Gaja pisze:

    SeJu Wracajac do tego co napisałaś , prawie się zgadzam ,ale z tą relacją Bóg / Dzieci , to bym jednak polemizowała . Ja uważam , ze J Chr . udowodnił na własnym przykładzie ,że Bog i Człowiek to Jedno , tylko o tym zapomnieliśmy a On nam chciał o tym tylko przypomnieć . Teraz nauka udowadnia , że Multivers ma budowę Holograficzną i nawet najmniejszy atom , zawiera w sobie , całą Informację o Multiversie . Czego tym samym dowodzi ? 🙂 buziaki SeJu i dobrego dnia 🙂

  5. Gaja pisze:

    SeJu Jeżeli Jezus został zamordowany / bo przecież ,mógł też sam pozwolić umrzeć ,swojemu ciału/, to z pewnościa dlatego ,że mówił o wolności i tłumaczył , na czym ta prawdziwa wolność , naprawdę polega . Niestety na tym Swiecie można mówić o wszystkim – tylko nie o wolności . WOLNOŚĆ TO TEMAT SUROWO ZAKAZANY !!!

    • SeJa pisze:

      Wiesz Gaju :), to nie byli w końcu w ziemskim rozumieniu Głupi ludzie, to tych pór uchodzili za mędrców i autorytety najwyższe. A tu przychodzi jakichś byle Syn Cieśli i okazuje się iż cała ich wiedza jest warta tyle co funt kłaków, nie tylko tracą autorytet bo są mniejsi, to nawet i religia traci sens jako taka. Być może za chwilę lud obwoła Ich głupcami i sami widzą że zmarnowali Życie na głupoty a wierzyli że już są na możliwym szczycie. No nic dziwnego że stał się Ich największym wrogiem i ich głowach. Ba wrogiem później i Cesarstwa Rzymskiego bo też okazuje się małe i ktoś jacyś uczniowie Cieśli je rozwalą od wewnątrz jak się tego nie asymiluje i nie transformuje zawczasu. To taka analogiczna sytuacja do dzisiejszej. Wyobraź sobie, a myślę nie musisz że spotykasz jakiegoś wyznawcę religijnego, nie ważne Żyda, Świadka Jehowy, nawet Buddystę jaki to widzi jako religię, i bywa że fanatycznie, czy choćby wielkiego Góru, Dalajlamę (I jego złote nitki utożsamienia albo z ciała energie, braki i deficyty, podpinki …), kogokolwiek i wyjaśnisz miło i grzecznie, a po chwili ktoś taki zdaje sobie sprawę że Jego świat od fundamentu wręcz lega w gruzach nieuchronnie, to się broni każdy, ucieka, a jak przed sobą wreszcie nie ucieknie to atakuje 😉 A łaska ludu na pstrym koniu jeździ, wystarczy metka by z mędrca zrobić szaleńca. By i za kamienie rzucili. A Jezus nie jeden raz i w oczy potrafił powiedzieć, nie tylko komuś ale i wobec tłumu całego. I nie ważne że przekazywał większą jakąś prawdę, ale powiedział na przykład „Wszyscyście Synami Szatana”(A innym razem powołał się na cytat „Wszyscyście Synami Najwyższego” ktoś kto nie rozumie ni w ząb to się też pogubi znów temat rzeka) No to se wyobraź, a mówił to co ja na przykład o tym iż ciało przynależy Ziemi i trzeba się na nowo narodzić, a nikt nie wstąpił kto nie zstąpił. Że to nie jest kwestia wyboru ciała … … … No weź se wyobraź sobie 😀

      A co do kwestii Dzieci, to kwestia porządku. Czyli Atom nie jest Bogiem bo w nim jest cała wiedza dostępna nawet. Zresztą wiedza tej iluzji jedynie. Bo Atom jest na potrzebę Iluzji, owszem wynika z Boga i jest Jego częścią ale ma okrojone zadanie. Być atomem, czy też nogą od stołu, a nawet wszelkim ciałem. Jakie też jest częścią tej iluzji samo z siebie. Więc mamy narzędzia, iluzję, planety, gwiazdy, środowisko, ekosystemy, ciała … nawet energie czy bioenergie na poziomie i kwantowym. My to mamy a nie tym jesteśmy. Choć to wszystko jest w Nas, a my w tym. A to co Boskie jest z poza tej kreacji, z poza tego matrixa Jest wiecznym nadrzędnym JA Kreatorem samym w sobie, przemieszczającą się samokreującą świadomością, czyli Jesteśmy zwieńczeniem a jest to darem od stwórcy bo nam to dał. Jesteśmy więc współistotni, czyli tacy sami czyli dziećmi nie w sensie mniejszości ale w sensie jedności. Bo tak nie do odróżnienia że nikt nie wie kto Syn kto Ojciec. Bo jednym są. Ale wiadomo że jeśli chodzi o porządek i logikę, to nie Syn stworzył sobie Ojca, a Odwrotnie. I niczemu nie przeczy z tego co Uważasz o naszej wspaniałości. Nawet nie przeczy że to my tworzymy wszystko to co widzisz 🙂 bo tak jak Rodzic, nie po to chce mieć dzieci, by były Jego wyznawcami i się Go bały, ale po to By cieszyć się jeśli nawet i większe będą, tylko że głupie jest dziecko i młode jeśli uważa że to ono sobie tworzy też i rodzica 😀 Więc widzisz instynktownie mówimy relacja Bóg a Dziecko, a to nie tak Jeśli Bóg to relacja Wyznawcy. A Jeśli Ojciec to instynktownie się wie że relacja z Dzieckiem, relacja zrozumienia i miłości. Właśnie wolności. I to jest bramą do Boskości do tej świadomości. Inaczej to jest zaprzeczenie sobie nawet. Wiesz to temat rzeka (a w zasadzie Źródło wody żywej, Graal), tu trzeba by pogadać bo pisać nie jest o tym łatwo tyle jest w tym wiedzy. Tylko w tym.

      A dziś praktycznie nie miałam okazji się zdrzemnąć za bardzo no i troszkę już jestem zmęczona 🙂

      Też Szacun 🙂

      • Gaja pisze:

        SeJa Bóg jest równocześnie Wszystkim i Nicością , nie ma początku ,srodka ani końca . W tej Wiecznej Egzystencji , w Tej Jestności , są zawarte wszystkie wymiary itd Jednak czlowiek ma spojrzenie liniowe na Swat i szuka tego początku ,tego pierwszego i tego najwiekszego czyli Boga – a naszym początkiem Jest Pustka , bez początku środka i końca/ zawierająca w sobie pełna Informację – pełna Swiadomość / i która – co powoli udowadnia współczesna nauka , jest nadprzewodzącym i nadciekłym medium , pozwalajacym , Informacji , przemieszczać się w nieprawdopodobnej wielkosci skali/ Fizyczna Materia to energia egzotyczna w Multiversie . Na każdej płaszczyżnie istnienia dla Istot tam egzystujacych -Ich Swiat dla nich samych, jest tak samo namacalny i materialny , jak dla nas , nasz Swiat . Ale teraz odpoczywaj ,słodkich snów Seju , pięknie i delikatie to wszystko ujęlaś .

      • SeJa pisze:

        No tak Gaja, mam tylko wątpliwości czy da się zmierzyć coś co jest esencją wszystkiego, zmierzyć choćby to nic jakimś pozornym coś 😀 Ja się nie doszukuje Twarzy Boga jak to mówią, wiem że morze jak i My przybrać każdą i ubrać się w każde ciało czy materię jeśli zechce czy jest taka potrzeba, by wyjaśnić dzieciom jak to jest 🙂 To one Go starają się sprowadzać do podobieństwa własnych ciał, A On chce Do nich trafiać na ich miarę 🙂 Chce być poznany jak poznał 🙂

      • Gaja pisze:

        SeJu Lepiej to chyba puścić i przestac mierzyć , małym ludzkim umysłem 🙂 Nasim Haramein ,podjąl poniekąd , taka próbę , o czym mowi w swoim wykładzie „Przekroczyć Horyzont Zdarzeń” ale właściwie to pozostał przy „niezmierzonym” 🙂

      • SeJa pisze:

        Oczywiście że potencjał jest nieskończony, a sam i człowiek jest nieograniczony, niedefiniowalny bo sam się kreuje w tej wiedzy.

        Też powiem iż moim zdaniem z tego wynika iż gdziekolwiek Jesteśmy, wyruszymy to tam jest też i Bóg. Nie da się z Niego wyjść tak jak nie da się wyjść z siebie 🙂 Więc wszystko w każdym wymiarze dla nas, jest za równo nicością, jak i nie ma żadnych granic. To my się definiujemy na daną potrzebę. 🙂

        W sumie piszemy to samo 🙂 jak poniżej choć nie widziałam że to napisałaś też o tej względności poczucia materii na przykład. 🙂

    • SeJa pisze:

      Gdyby wszyscy ludzie to do końca rozumieli, to jest w zasadzie jednoznaczne z totalną Apokalipsą w sensie potocznym w każdą stronę i dosłownym = Objawienie. Trzeba by restartować system 😀 By móc tu dalej doświadczać. A wszystkie światy są takie same w swej konstrukcji, i też musi być tak że część istot jest częścią systemu. To wydaje się straszne może, ale to nie jest nic złego, nie da się inaczej 🙂 W końcu mamy moc powołania i odwołania, w tym światów, roślin, zwierząt, wszelkich ciał. No ale to musi się w człowieka wsączyć, nie da się chlusnąć jak kubłem wody kiedy już chce się przebudzić. A to właśnie nie mi sądzić kto jest częścią systemu, a kto puk puk jest tam kto? 😀 to każdy sam się określa. I jeśli jest to dojdzie prawdy. A jeśli nie, cóż mu zostaje? Wiedza z zakresu materii i jej energii, by może spróbować pożyć a nawet się wcielić jeśli ma dość mocy. Wtedy by Jezus Powiedział „Zostawcie Ich nie Pan ich siał (Oni nie ZStąpili to część Matriksa jaki jest samograjem)” To już przesadzam, za wiele pisze. 🙂

      Ale dodam iż to że inne światy wydają się być niematerialne, lub jawią się istoty nie do końca materialne. To One nas tak samo postrzegają jeśli się wychylamy poza wymiar, to kwestia punktu odniesienia 😉 Więc tak i wibracji tej materii z jaką się utożsamiliśmy, w jakiej doświadczamy, w jakiej wzięliśmy swoje ciało. Ale to żadne cuda 🙂 Pod tym względem wszędzie jest tak samo.

      • Alina7 pisze:

        Nasycenie… Co potem?
        Ja przychylam się do nieskończonego Wydechu i Wdechu Boga.
        Dokąd można doświadczać? Tym bardziej jeśli doświadczyło się już prawie wszystkiego? Chyba zgadzam sie z Twoim resetem, ale i z ponownym znów Powstawaniem kolejnego świata… I tak w nieskończoność. Poprzez eony…
        Chodzi o świeżość doznań, nawet zakładając sobie szlaban niepamięci, to i tak wszystko ma swój początek i koniec. Jedynie Wieczność trwa. Bez końca…

      • SeJa pisze:

        No 🙂 reset to nie wyłącz a restart przecież, bo zawsze ktoś skorzysta 🙂 Chyba że nikt nie będzie chciał tego miejsca ani Go potrzebował. No to ostatni gasi światło heee 🙂 Wiesz jeszcze jak wiemy jest względność czasu, zawsze można się cofnąć, przed reset lub przed „Ziemia i niebo przeminą” Duch nie jest ograniczony ani prędkością ani czasem, ani miejscem, ani niczym poza własnym założeniem 😉

        Hihi, można się bawić albo nie bawić do woli kiedykolwiek czy gdziekolwiek 😛 A skoro lepiej ostatecznie być jak nie być, to to jest fajne, było by bez sensu gdyby nie fakt ze ekspansja też trwała Wiecznie przed nami. Jest gdzie zmierzać i co doświadczać puki co a nudno to nie grozi. chyba że ktoś se zechce odpocząć i w niebycie jakąś wieczną chwilkę jak każdy czasem potrzebuje siąść sobie czy sam z sobą czy w ogóle i od siebie odpocząć zanim wróci do kółeczka tańczyć. 🙂 Nadać jakiś sens.

      • SeJa pisze:

        No i nic nie wyklucza niczego 😀 Zgadza się Alina (:

      • Alina7 pisze:

        SeJa pisze: Wiesz jeszcze jak wiemy jest względność czasu, zawsze można się cofnąć, przed reset lub przed „Ziemia i niebo przeminą”

        No tak. Tylko że byłaby to „ino pofturka z rozryfki”. Chyba, że szlaban. A mnie chodzi o całkowitą świeżość doznań. Czystość duszy nieskazitelną. Budować nowe ziemie, gdzie indziej?, jasne i nie tylko ziemie, doznawać można wszędzie i jak piszesz […]Jest gdzie zmierzać i co doświadczać puki co a nudno to nie grozi. chyba że ktoś se zechce odpocząć i w niebycie […]
        Tylko towarzyszy mi myśl, że tak jak tu na Ziemi, tak i gdzie indziej dojdzie do końca cywilizacji, wypalenia planet, słońc? , a w tym wszystkim chodzi mi o doświadczanie przez Ducha w przeróżnych ciałach i konfiguracjach. Świadomość poznania wszystkiego. No ciekawe. Dużo myslę jeszcze czasu przed nami i nowych doznań. Masz rację, lepiej skupić się na tym. Bo niezaprzeczalnie KOCHAMY życie!

      • Alina7 pisze:

        Toteż idę posmakować życie dosłownie. Kiście winogron dojrzały już podobno, korzystam więc z pogody i zaproszenia, zabieram michotka michotkowatego i idę na działkę.
        Pa Wam wszystkim (jak mówi SeJa)

      • SeJa pisze:

        No to Ci pa i w sumie ja pa ;D

    • "gUral" pisze:

      🙂 „odkąd tak, jakby nic odeszłaś stąd ”
      http://www.youtube.com/watch?v=YgaVyTzGM7M
      🙂

    • Kiara pisze:

      A co by dał ludziom przykład świadomego godzenia się Jezusa na zamordowanie? Przecież to gloryfikacja kodu ofiary ! On nie był głupi nie wciskał nam oszustw, te kłamstwa są propagandą tych , którzy stworzycieli religie wykorzystując Jezusa jako swój szyld.
      To im był potrzebny człowiek godzący się na cierpienie , ból i strach, bo im potrzebna była taka energia ciągnięta świadomie od zmanipulowanych ludzi.

      Kiara

      • Gaja pisze:

        Kiara Być może się a ponadto jako Boga Wcielonego ,można Go już było spokojnie umiescic w kościele -jako figurę lub obraz , żeby ludzie przyszli popatrzyli ,połączyli przez posredników i przynieśli „co łaska . A co najważniejsze ,żeby ludzie czuli sie oddzieleni od Boga , bo wiadomo ,że połaczenia kosztują.

  6. Alina7 pisze:

    SeJa! Same plusy za dyskusję wczorajszą pod „tylko Ufo nam nie ufo”.
    Pięknie i mądrze.
    Co do dyskusji o OOBE, nie wiem o co poszło, ale z określeniem, że to świadomość podróżuje – zgadzam się, bo doświadczyłam tego, choć co do istoty zjawiska, ja wiem? czy przyczepiałabym się? Jest to zwyczajne i powszechne podróżowanie, ale nazwa (OOBE) dotyczy uświadomionego podróżowania, czyli przy zachowaniu pełnej świadomości, czasu i miejsca. Przy OOBE miałam świadomość ciała, choć byłam lekka jak piórko, natomiast inne wędrówki, gdzie byłam punktem w przestrzeni, i śmigałam z zawrotną szybkością, przenikając co się da, chyba nie można podciągnąć pod OOBE. Ale nie upieram się, książki Monroe czytałam bardzo dawno już, a moje wyjście odbylo się zanim pojawiły się w Polsce.

    Do Kasi!
    Kasiu! Nie przejmuj się. Trzeba SeJę poznać. Wychodzi czasem z „siebie” i ja to doskonale rozumiem. Jest po prostu zaangażowana emocjonalnie, nie lubi lukru, zwalcza niekonsekwencje, choć sama niekonsekwencją jest. Ale to naprawdę ciekawa Dusza.

    Pozdrowienia dla Wszystkich Duszyczek w ciele i poza nim!

    • SeJa pisze:

      No no 🙂 heee 🙂 No z Tym OOBE to chodziło mi o tę złotą nić, jakiej przecież nie ma 😉 A była by gdyby ktoś się z ciałem utożsamił i nim zasilał, a jest odwrotnie 😉

      Więc nie dyskryminuje zjawiska, chciałam się tylko odnieść do buddyzmu. Którego też nie dyskryminuje, ale jest jak jest. To nie pełna widza jeśli ktoś mówi o złotej nici jaką jeśli się przerwie … znaczy smyczy 😉

      No tak troszkę dziwnie wyszło :\ tam.

    • Gaja pisze:

      Alinko – to Ty jesteś taką podniebną podrózniczką ? takim podniebnym piórkiem ? Podziwiam Cię Skarbeuszku i ciepło pozdrawiam 🙂

      • Alina7 pisze:

        Gaju! Byłam. Choc myslę, że i teraz jestem i to chyba każdej nocy, choć nie w stanie uswiadomionym. Miałam kilka takich „wyjść” (uświadomionych). Ale ten pierwszy związany był z totalnym strachem i robiłam doslownie wszystko, żeby to sie nie powtórzyło. Później gdy wyzwoliłam się z obaw, parę razy doswiadczyłam takich wyjść, ale nie wyszłam dalej niż okolice. Pomyslałam, że nieetyczne będzie spoglądanie w nocy na sąsiadów, bez ich wiedzy. Noo, takie mam zahamowania. A to pierwsze wydarzenie bylo bardzo fajne, tyle, że gdy uświadomiłam sobie, że jestem pod sufitem i że nie jest to normalne, zaczęłam krzyczeć w nadziei, że rodzice przybiegną, ale nic takiego nie mialo miejsca. Bałam się coraz bardziej wisząc tak w górze, widząc przy tym wszystkie szczegóły mojego pokoju, ale z pozycji dotąd mi nieznanej. Postanowiłam, że przechylę się na bok i siłą (sic!) ciążenia ciała, upadnę na ziemię i ktoś wreszcie zareaguje. I przeżyłam jeszcze większy szok, bo… zaczęłam opadać jak piórko. Ocknęłam się na łóżku z szaleńczo bijącym sercem. Opowiedziałam o tym jedynie paru osobom. Nie było wtedy takiej wiedzy i mogloby to zostać różnie przyjęte. Później, gdy już były książki Manroe, pytano mnie czy widziałam swoje leżące ciało. A dla mnie bylo to głupie i dziwne pytanie. Wisząc tam u góry miałam świadomość rąk i nóg i do głowy by mi nie przyszło, że moje cialo leży sobie na tapczanie. Ja to byłam ta wisząca pod sufitem! Tu SeJa ma rację, to świadomość się liczy. Tylko i wyłącznie.
        Krótko potem przeczytałam „Zycie po śmierci” Leszka Szumana. I wtedy zrozumiałam, że miałam klasyczne OOBE, ale i też w tej książce poczytałam sobie o duchach opętujących, krążących wokół i wymyśliłam sobie, że gdy opuszczę ciało, to któryś z nich na pewno je zajmie!!! No i dlatego robiłam wszystko, żeby sie to nie powtórzyło. Ale i też myślę, że wcześniej miałam takie stany, bo dziwne buczenie w uszach i paraliż ciała miałam nie raz, a są to klasyczne symptomy „wyjścia”, bądź „powrotu”. Gdy nie tak dawno podjęłam ot tak od niechcenia próbę, miałam pewien dyskomfort, ucisk na klatce piersiowej i takie jakby zwielokrotnione dopasowywanie się do mojego ciała, niezbyt przyjemne.
        I tak Gaju sądzę, że wszyscy podróżujemy we śnie, jedynie nie zdajemy sobie z tego sprawy. Albo, raz mamy tego świadomość, innym nie. Gaju jeśli chcesz, to możesz spróbować, są dwa bardzo proste sposoby. Tylko ćwiczyć. Mnie na tym specjalnie nie zależy.
        Pozdrawiam Cię ciepło i przepraszam za przydługi elaborat.

      • Gaja pisze:

        Alinko – dziekuje za wszystko o czym mi powiedziałaś .To wspaniałe , inne i nowe przeżycie ,nawet wtedy, kiedy opowiadaja o tym inni ludzie , a zwłaszcza Ci , do których ma się zaufanie .

    • Kasia pisze:

      Alina7 masz rację SeJa to ciekawa dusza i można się od niej dużo nauczyć i ze wszystkim co napisałaś się zgadzam. Ja ze swoich doświadczeń pamiętam paraliż i to, że kręgosłup jest okropnie kanciasty a ciało ciężkie i ciasne. Czytam jeszcze raz Monroa, z nową wiedzą widzę, że wiele przeoczyłam. Nie ciągnie mnie na razie do świadomych wyjść ale gdyby coś to przynajmniej nie będę się bała, bo będę wiedziała. A fajnie się je czyta i ciekawe są też Moena Bruce.
      Buziaki, SeJa dla ciebie buziak z cytrynkom hi hi

      • Alina7 pisze:

        (-:

      • SeJa pisze:

        Dzięki Kasia 🙂 I Wice wersal (jak mawia ktoś znajomy) 😛 Każdy jest wyjątkowy 🙂

        Też miałam kilka takich doświadczeń, i również „skutków ubocznych” w ciele nie lubiłam. Ale przygody były świetne, nie da się zapomnieć 🙂 …

        Ktoś chce kawę? 🙂

  7. Qcyp pisze:

    Gaja pisze Qcypku – to jest „wyższa szkoła jazdy” ,zacznijmy może od

    To ty zacznij od zmiany koloru włosów, wdróż wiedze w życie a nie tylko lalalalalala.
    Dzisiaj pada ale dla mnie chmury w wysokiej koncentracji rozchodzą się odsłaniając niebo. Manekiny w kurtkach a ja na valeta i co ty na to hihihihihi
    Ten jeden fragment z mojego życia mógłbym nazwać wyższa szkoła jazdy ale tego nie zrobię bo to dla mnie naturalne.

  8. Qcyp pisze:

    JESTEŚMY JEDNYM I TYM SAMYM, JESTEŚMY JEDNOŚCIĄ BÓG I TY TO TO SAMO JESTEŚCIE RAZEM CHOCIAŻ OSOBNO .

  9. Iza40 pisze:

    Ja mam pytanie do pana Janusza Arrarata: czy zmierzył się Pan już z lękiem przed śmiercią i starzeniem. To raz. Dwa jeśli przyjrzymy się Naturze, to zwierzęta, które są w ciągłym ruchu cały czas coś jedzą.. a zwierzęta, które rzadko jedzą, rzadko się ruszają. Wiedzą, ze to jest wielki wydatek energetyczny. Myślę, ze podobnie jest u ludzi. Młodzież powinna się ruszać, starsi siebie oszczędzać.. materia jest „śmiertelna” ilość podziałów komórek jest ograniczona i tak ma być (na razie). Od wszystkiego można się uzależnić, a nałóg to nałóg. Wiem po sobie, bo uzależniłam dobre samopoczucie od szybkich, wielokilometrowych marszów.. no.. i ktoś powie, a jak fajnie a ja powiem, no średnio fajnie, gdy się tego nie może zrobić a nałóg wzywa.. podobnie jak u alkoholika. Poza tym, wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną.. Uważam, ze o ciało należy dbać ale nie popadać w jakieś nałogi zdrowotne, bo to też jest chore. Swego czasu to się nawet od medytacji uzależniłam… no choroba jak nic. Generalnie podoba mi się Pan jako Człowiek, ma Pan w sobie ten fun…, super.

  10. "gUral" pisze:

    🙂 Tak łostatno pacze…Ydo zmiany 😀
    I dumam, co cza bedzie psześmalcować „gruzina”, grapki, nutky i insze
    łopatki spakować we jakie wiaderko yna „bermudy”. Smótne 😛 ale
    prawdziw 😀 Nobo jakby na łotos/nazłść/ tzw. „łoszołomstfo” wyniotło
    gdzieśik 😛 po ślabanach ino jakiś chlóst sie ostał 😀 Wszyćke zy wszyćkim
    sie zgrywajo. Ytoje pikne 😀 … http://www.tekstowo.pl/piosenka,perfect,wszystko_ma_swoj_czas.html
    Tako mnie myśl naszło, co teh „m(-)soweh 😀 ” wywlekło na bermda właśnie, nobo
    bedze ze 2-a łyki jak na własne – osobiste, niezapluscałe ślipka rzem widzioł
    jak łabondek własnem-łosobistem „hfytakem” dar sobie pióra ze skrzydła. Do-O-koła
    H2O była pobielona, jusz dómałem ze wskokne do H2O y skpie mó pióra na
    d…/kropki, nobo „spowalniac” 😛 /Wieta łorntologi cosik we ftem temacie? .A łogólnieto fsio P , fsio 😀
    Ps. 1-edne pszywlokem do hałpy mo 41 cm. tosie lotka zwie hiba 😀
    🙂 Ntyn cas.
    „Nie ma nic czego Ty nie możesz mieć”

    • SeJa pisze:

      W ogóle gUral 🙂 Za To bą, trafić to i atomata zarżnie to i enigma by nie nadążyła. Ma szczęście że ktoś odmierza każdy Jego oddech i się jeszcze gniewa, Aaaa widzisz ? 😉 Chociaż grypsuj nie szyfrując szyfrowanego jak ta matrioszka i hihi Bo jak tak-o łatkę se przypniesz to algorytmy, w tym i moje (z grzeczności) odszyfrowują nawet to co wcale nie jest zaszyfrowane w 3-5 procesóf. Więc kto ten Gruzin? Bo już nie wiem 😉 I fakentycznie masz Ty chłopie szczęście że Voy Ci tyłka przypilnował z grzeczności. Twoje szyfry wymagają pamięci każdego słowa i niuansu z niuansu od początku zetknięcia się. Weś se namiar że są tacy jacy już nie wiedzą o jaki niuans z niuans do niuansu biega Gorażdze 😉 I dla tego właśnie że mają 17 tomów deszyfratorów gUralicka i pendrive 5 serwerów i chłodzenie z agregatem 🙂 Bo czy się śmiać czy płakać, pionę przybić czy orła wywinąć nie wiadomo. Życia mało by było i do tego klikaj w linki na 3 etaty. Że ci powiem jak nizinna nizinnemu. 😉

      • "gUral" pisze:

        🙂
        Bajboł znaio na blaHe, zdarta zy ślubanka ło 1/2-ół nocy
        wiersem gadaiom 😀 a „staro-łamańca” niśferśtujon. Byśta sie
        wstydali rospustniky 1-ne 😛
        Nu a Was nie ucyli we szołach ze Gruzin wyłonił sie zy „BABUSZKI” 😀 końcył ónos śkoły
        y mger-y mnieli troboł zy nazwiskiem? 😛 Jasne.
        Noto jak żyć Panie VP, cuie sie jak wy knajpie 😛 browara
        prose a un kelner 1-en, jasny cy ciemny, nu myślołek co
        mnie ?h?szczeli ale jo kurularnie-nu Chopie jasne rze ciemne 😀
        🙂 Jasne?…

      • Robert pisze:

        Może Google translatora się da nauczyć jakoś tego kodu?
        Tylko trza pamiętać, że ono tłumaczy wszystko poprzez angielski najpierw. I jakie jaja mogą z tego wyjść, to widziałem dziś w węgierskim przewodniku turystycznym z „polskimi” wstawkami. No sturlać się ze śmiechu można… 🙂

  11. "gUral" pisze:

    🙂
    Nu patrzaja nic na ha nic na ceha, ai tak „spowalniac” zadziałał 😛
    🙂 do tum y tam oroł 😛

  12. SeJa pisze:

    No czas se jakiegoś urlopa dać 🙂

  13. "gUral" pisze:

    :=) hlapne ino.
    Co bedzie ło ło moiej radości 😀 zy powodu zachwytu 😀 … Y ło dziwnem
    zjawiskó 😛
    🙂

  14. Kiara pisze:

    Mili moi …ponieważ mam zablokowaną możliwość kontynuowania wypowiedzi w tym temacie ;

    779 odpowiedzi na „UFO? Oni już tu są! – 12.09.2014”
    dokończę ją tu.

    Dziękuję wszystkim za dotychczasową wymianę wiedzy 🙂 nie sadziłam iż moje informacje są aż tak niebezpieczne w TYM miejscu by zamykać mi buzię.

    Do SeJa, i nie tylko do niej , nie mam zamiaru licytować mojej wiedzy z Twoją już napisałam, naprawdę nie uważam się za wszystko wiedzącą, ale sporo tak.

    Jednak zanim coś napiszę ( pomimo iż sięgam głównie do moich wspomnień z przed 2000 lat), szukam wyjaśnień i potwierdzeń w historii, tradycji, religii oraz w zrozumieniu symboliki.
    Wiele prawdopodobnych ale nie prawdziwych wątków informacji są PODSTAWOWYM źródłem dezinformacji i tworzenia mitów , nie tylko w tym temacie , które dominują w obecnych przekazach.

    Podam Ci jeden przykład … ” trąd, być trędowatym „… w dawnej tradycji w stosunku do kapłanów , znaczyło ni mniej ni więcej jak zostać obrzuconym klątwą , którą mógł zdjąć TYLKO kapłan na właściwym poziomie wtajemniczeń . Jezus nim był dlatego miał prawo zdjąć klątwę, trąd z Łazarza, inaczej „uzdrowić” go.
    W tamtych czasach Żydzi używali po kilka imion ( zależnie od okoliczności i pełnionych funkcji, bo imiona oznaczały te funkcje , pozycje społeczne i zakonne oraz , związki z miejscem urodzenia ) zatem jedna osoba w zależności od okoliczności posługiwała się kilkoma imionami, oczywiście oprócz tego iż miała i używała imiona żydowskie i rzymskie, a często i greckie.
    Podniesienie z „martwych” córki Łazarza znaczyło ni mniej ni więcej jak uczestniczenie jako kapłan w ceremonii wprowadzenia dziewczynki do wspólnoty wyznaniowej. Dopóki to się nie dokonało dla wspólnoty taka osoba była „martwa duchowo”.

    Dawny Rabi…. którym był Jezus miał OBOWIĄZEK zawarcia związku małżeńskiego i w określonym prawem czasie spłodzenia 3 dynastycznych dzieci. To był nakaz i wymóg prawa, Księgi Praw , w innym wypadku nie mógł by nauczać w Świątyni ni sprawować innych kapłańskich funkcji.

    Dużo by można było napisać i dyskutować w temacie, jednak emocjonalne ” ja wiem najlepiej …” to uniemożliwia, chociaż to żaden argument dla mnie.Widać jeszcze nie dla wszystkich zaistniał czas na poznanie prawdy historycznej o Jezusie.
    I jeszcze jedno „Król Dawid”… to nadawana najwyższa funkcja , przywilej , nie do końca jedna linia rodowa .
    Co zaś się tyczy Marii z Magdali jak najbardziej była księżniczką z dawnymi korzeniami rodowymi sięgającymi Asyrii . Była córką Heroda Wielkiego ( który był równocześnie jej ojcem w jednej linii , dziadkiem w drugiej) , matką jej była Herodiada ( już w ciąży dana za żonę synowi Heroda wielkiego Herodowi Filipowi, który stał się adopcyjnym ojcem swojej młodszej siostry, w ten sposób przywrócono jej wszystkie prawa rodowe) , bardzo to skomplikowane, ale zupelnie jasne. Natomiast Herod Filip ( znany pod wielością imion, np. Szymon, Łazarz) to nikt inny jak Jan Chrzciciel I ( chrzczący Jezusa wodą… co znaczy wprowadzający go w I poziom wtajemniczeń zakonnych , „Poziom WODY”. Z tym wiąże się powiedzenie „Jezus chodził po wodzie i uciszał burzę”.. znaczy się był najwyższym Kapłanem ,miał decydujący głos w dyskusjach między wszystkimi kapłanami na tym poziomie , jego zdanie było ostateczne.
    Wracając do Heroda Filipa Jana Chrzciciela I ( bo był też II), w zależności od funkcji kapłańskich posługuje się innym imieniem, w zależności od tego czy jest w zakonie JANEM , czy w swoim domu jest ŁAZARZEM. W zakonie Janem ( Głową Zakonu „Pomazańców porannych z nad Jordanu”/ Chrześcijanie to dużo późniejsza nazwa zakonu) albo obłożonym klątwom / trędowatym Łazarzem, teściem Jezusa.

    Herodiada , jego pierwsza żona nie chciała poddać się rygorom zakonnym , życia w bardzo skomplikowanych nakazach i zakazach prawnych, wzięła więc rozwód z Herodem Filipem i wyszła za mąż za jego brata. Do 5 roku życia matka miała prawo wychowywać córkę ( późniejszą Marię z Magdali, tu dodać należy iż imię Maria oznaczało żonę mężczyzny , który miał obowiązek pozostawić z tego związku dynastyczne rodowe dzieci, chodziło o przekaz DNA ojca i RNa matki i, czyli o zachowanie określonej linii rodowej), po ukończeniu 5 lat przez Sarenę ( takie było pierwsze urodzeniowe imię Marii Magdaleny) ojciec zabierał córkę na nauki do zgromadzenia zakonnego na Gorze Karmel, Tm wychodziła z dzieciństwa i przyjmowała kolejne imię Salome.
    Jan I .. był „GŁOWĄ ” czyli najwyższym kapłanem zakonu „Pomazańców Porannych z nad Jordanu” posiadającym wiedzę i prawa na poziomie wtajemniczenia „wodnego” . Do wtajemniczenia „ognia” miały prawo TYLKO KOBIETY ” dawne Kapłanki Świętego Ognia , zatem wiedział Jan I iż on nie może „ochrzcić Jezusa ogniem” co znaczy przekazać mu wiedzę z tego poziomu! To mogła zrobić TYLKO KOBIETA JUŻ POSIADAJĄCA TEN RODZAJ WIEDZY I DYSPONUJĄCA MOŻLIWOŚCIĄ PRZEKAZANIA GO. , taką osoba okazała się Salome, później znana jako M.M.

    Egzaminem Salome przed Herodem zwierzchnikiem prawnym dawnej Judei ( drugim mężem jej matki Herodiady) był rytualny taniec Salome powodujący lewitację , czyli władzę energii nad materią), ona go zdała. Otrzymała ona „głowę Jana” , a tak naprawdę złotą tiarę , która była przepaską czołową potwierdzającą najwyższą funkcję zakonną , którą przejęła Salome, stalą się JANEM II. Dostała tradycyjnie na złotej tacy symbol atrybutu władzy zakonnej , nie zaś dosłownie „ściętą głowę” swojego ojczyma i brata , było to prawo Arcy Kapłanki w zakonie.
    Gdy to się stało ,dopiero wówczas mogła „ochrzcić ogniem” Jezusa, czyli przekazać mu najwyższą wiedzę kobiecości , którą przekazuje kobieta mężczyźnie aktem MIŁOŚCI BEZWARUNKOWEJ W UŚWIĘCONYM ZWIĄZKU MAŁŻEŃSKIM.
    Jest to połączenie splecenie miłością dwóch ogni życia , tylko w taki sposób kobieta przekazuje mężczyźnie WIEDZĘ najwyższą.
    Ale proszę nie mylić tego rytuału z rozpasaniem seksualnym ni super , hiper orgazmami wywołanymi różnymi technikami, to nie to.

    Kto poznał zasady i prawa „Synów Przymierza”, podporządkowanych absolutnie Przymierzu Mojżesza ten wie iż Jezus złamał je akceptując i przyjmując wiedzę KOBIETY , ARCY KAPŁANKI stawiając wyżej wtajemniczenie ognia / wiedza kobiet, od wtajemniczenia wody/ wiedza mężczyzn.

    Nie ma płonącego ognia bez wody….. o tym wiedzą fizycy i chemicy a, nadto dobrze alchemicy , zatem było to naturalne ewolucyjne wypełnienie przeznaczenia z wejściem na wyżyny wiedzy tajemnej . Cd… tej historii jest nie mniej interesujące, wyjaśnia wszystkie dylematy w bardzo prosty sposób, odsłania walkę dwóch rodów , dwóch nurtów politycznych, religijnych i blokowanie przekazu wiedzy najwyższej.

    Ponieważ zatrzymano cd. tej historii na 2000 lat, a czas się teraz wypełnił , zatem powrócą prawdziwe informacje , odsłonią się prawdziwe dokumenty potwierdzające absolutnie prawdę , nie stworzonych dziesiątki fikcyjnych wątków.

    Co nie co dla bardziej zainteresowanych zapisałam na forum „KOD PESZEROWY A WIEDZA WSPÓŁCZESNA”
    Dodam tylko iż sporo informacji wyjaśniających religijną symbolikę przybliża Alex Berdowicz w swoich wykładach.

    Pozdrawiam serdecznie 🙂

    Kiara.

    • Gaja pisze:

      @ Kiara Każdy temat , jest dla wszystkich automatycznie zamykany ,więc nikt ……. Pozdrawiam Cię Kiaro .

      • Kiara pisze:

        dziękuję Gaja nie ma tam żadnych info…. a ja nie znam tutejszych z wyczai , jestem nowa….. 🙂
        zatem przepraszam za nadinterpretację. 🙂

        Kiara.

      • Żródło pisze:

        A Gajuś…liznęłam Białej Księgi …interesująca zawartość dziękuję za jej podrzucenie…:}}}}}

      • Gaja pisze:

        @Zródło To cieszę się bardzo :)- bo to moja ukochana książka , na samotną wyspę i nikt mnie nigdy tak nie „dopieszczał ” jak Ramtha . Buziaki dla Ciebie , kochane Zródełko i miłego popołudnia 🙂

    • Alina7 pisze:

      Kiaro!
      Ja tylko odnośnie Twojej uwagi […] nie sadziłam iż moje informacje są aż tak niebezpieczne w TYM miejscu by zamykać mi buzię.[…]

      To dotyczy nas wszystkich. Widocznie „cierpliwość” strony się wyczerpała (-:
      Wielość wpisów iście rekordowa.

      Masz dużą wiedzę. Gnoza pociągała mnie i odpychała równocześnie, bo moja naturze bliższe są raczej mistyczne doznania. I własne doznania.
      Pozdrawiam Cie serdecznie.

      • Kiara pisze:

        Alina7 nie można w sobie otworzyć dostępu do wyższych poziomów wiedzy gdy nie przejdziesz całego cyklu rozwojowego opartego na mistycznych doznaniach.
        To są splecione ze sobą zdarzenia, to bardzo długa i trudna droga…. ufff , a, ile wytrwałości wymaga…. 🙂 przy wychodzeniu z przeróżnych pol strachu, który emocjonalnie zabarwia informacje, powodując ich nie prawdziwą czytelność.
        Mistyka jej droga jest ogniem spalającym wszystkie chcenia i wydawało mi się…. oraz ja wiem….
        Dopiero kiedy wiem iż nic nie wiem … 🙂 odsłaniać zaczyna się to, co jest wiedzą prawdziwą.
        Bez mistyki nie ma rozwoju.

        Kiara.

      • Kalina pisze:

        Gnoza a gnostyka to dwie rozne rzeczy . Jedna jest prawdziwa a jedna syntetyczna dokladnie jak Matrix .

      • Alina7 pisze:

        Tylko, że większość Kiaro „wchodzi” w gnozę, pomijając zupełnie akt poznania poprzez serce. To co napisałaś na koniec […] Dopiero kiedy wiem iż nic nie wiem … […] wydaje mi sie najistotniejsze i otwierające.

    • "gUral" pisze:

      🙂 „Ty chcesz dotykać głową nieba ” 😀

      „Nie czujesz mego ciepła?
      Popatrz na mnie, czy nie widzisz, że ja 😀 ”
      http://www.tekstowo.pl/piosenka,urszula,niebo_dla_ciebie.html

      😀 …

    • "gUral" pisze:

      :=)
      TYSZ TUM Y TAM 😛
      :=)

    • Kalina pisze:

      Alex nie tylko przybliza symbolistyke ale pulsuje nia .

      • Kiara pisze:

        Alex już sporo zidentyfikował i to całkiem nieźle ciutkę powinien zweryfikować.
        Ale prawdą jest iż mistyka i to nie tylko religijna ma odniesienie do kosmosu, planet w nim ,dla nas słońca , Księżyca , por roku , dnia , żywiołów ale najważniejsze rozwoju Czlowieka na tym planie, o czym zapominać nigdy nie wolno.
        Odczyt , to nie jest skomplikowane zajęcie , gdy pozna się zasadę istnienia.

        Kiara.

    • Iza40 pisze:

      Jest zupełnie odwrotnie- energie żeńskie to woda a energie męskie to ogień. Nie mogła więc MM (moja imienniczka drugiego i trzeciego imienia) ochrzcić ogniem. Jeżeli jesteś mistyczką, to wiesz, że fizyczny „historyczny” Jezus nie potrzebował „fizycznej” kobiety, wręcz przeciwnie byłaby zbyt dużym obciążeniem. Czytałam wiele lat temu wiele „historycznych” egzegez, dokumentów, co jedno to bardziej fantastyczne.. odrzuć to Kiara. To jest bez znaczenia.. Jeszcze możesz sobie Saint Germaina doczytać to już będziesz miała zupełny Misz-Masz, i chyba Urantia cuś tam i Misja z truchłem…Ludzie powariowali…a to wszystko fruwa w astralu :-)))))… I nie buduj teorii spiskowych, ze Twoja wiedza jest zagrożeniem… dla kogo?

      • Kiara pisze:

        Jeżeli taka wiedza jest dla ciebie właściwa i wystarczająca Iza40 , to zostań przy niej, ja nie mam zamiaru się z niczym licytować.

        Jednak nie zapominaj iż od zawsze westalkami , kapłankami Westy, Bogini ognia , strażniczkami ognia są kobiety i że Bogiem mitycznym wody jest facet Posejdon.

        Tak jak siewczynią ziarna życia była Rea nie Saturn, który sobie większość cech żeńskich zawłaszczył i jako fałszywą wiedzę przekazywał do tej pory.
        Co ktoś wie i w co uwierzył i chce wierzyć to jego sprawa.

        Moja wiedza nie opiera się na czytaniu i powtarzaniu cudzych prawd, ja je tylko potwierdzam znalezionymi dokumentami , odczytanymi symbolami i logiczną analizą.
        Jezus był absolutnie normalnym Człowiekiem chociaż wcieloną wyjątkową Energią, żył jak czlowiek ( chociaz wielu odbiera mu Człowieczeństwo) , przekazał wyjątkową wiedzę bo miał ją w sobie jako wyjątkowa Energia.

        A,że to się nie zgadza z wrytymi w ludzi „prawdami” religijnymi i innymi przeczytanymi i zasłyszanymi fantazjami na ten temat… no cóż nie moja wina, kto szuka prawdy ten ją znajdzie.

        Czy moja wiedza jest czy nie jest zagrożona ja wiem najlepiej, za nieprawidłowość zrozumienia blokady pisania w zamkniętym już temacie , przeprosiłam.

        Kiara.

      • SeJa pisze:

        Dokładnie 🙂 Ciekawe co zmienia jakaś głowa własnego Ojca na talerzu, no dzięki 😀 To po prostu jak dla mnie wybacz Kiara 🙂 nie żadna Gnoza a Fantasmagoria jakiegoś Maga, oczywiście mogła bym obalić ową sektę ale wybacz to nie ma sensu nawet. To tak jak bym Misia uszatka obalała czy dementowała jego niezbędny wkład w poznanie i nauki jakich Koralgol udzielił Jezusowi 🙂 Albo kwestie wskrzeszania no masakaroza. Przecież ni chodzili wskrzeszać od domu do domu, a trup to trup, tak jak trąd to trąd, ślepiec to ślepiec od urodzenia, … A Pan Alex to niestety poniżej wszelkiego naciągactwa i manipulacji. Polski Język jest za to piękny ale jakoś Go omija szerokim łukiem. Więc na prawdę Wybacz jak człowiek nie rozumie, że rozumieć to znaczy rozum-mieć … … co do nadążania, ogarniania a nie podległości. Więc cóż 🙂 Słowem zamieniasz wszystko w fantasmagorię i stek urojeń radosnej twórczości kilku fantastów nawiedzonych. No gratuluje poznania i jego celowości. 🙂

      • Iza40 pisze:

        Też nie zamierzam się licytować na wiedzę, ale nie tylko chrześcijaństwo rzymskie miało skłonność do wchłaniania mitów. Otóż Posejdon pierwotnie wcale nie był władcą mórz to raz. Westalki (woda) krążyły wokół świętego ognia. Strzegły go i czciły jako boginie-matki i żony w jednym.
        Jezusowi (jeśli żył) nie odbieram człowieczeństwa, wręcz przeciwnie- widzę Go jako faceta wrażliwego z dużym poczuciem humoru… a reszta może być warstwą mitologiczno-mistyczną.. zależy co kto lubi i do czego jest powołany…

      • SeJa pisze:

        Znaczy zgadzam się z Izą i nie mówimy o mitologii Poseidonach i innych takich kapłankach pogańskich… Gdzie tu tradycja Izraela czy Tora lub Ich Historia? czy bożkach więc nie zgadzam się ze zdaniem Kiary 🙂 Po prostu bzdury. Choć o mitologii mogła bym pogadać i jest tam sporo mądrości i analogii ale nie mieszając Jezusa z Jajecznicą nawet.

      • SeJa pisze:

        W Ogóle tylko Kiara tu mówi z punktu widzenia Religii, nikt inny 😉

      • Robert pisze:

        @SeJa
        Alex może i miesza jak diabeł w garnku, ale dla rozrywki czasem posłuchać go można.
        Ale co powiesz na to:
        http://www.youtube.com/watch?v=DZBl-fjNQNU (cz.1)
        http://www.youtube.com/watch?v=0MM0a6DkWPs (cz.2)
        – tu się w końcu niby profesionał wypowiada. I jeśli on bzdury gada, to wszystkie inne tłumaczenia tym bardziej o kant dupy potłuc można…

      • SeJa pisze:

        O Robert 🙂 Fajnie ze jesteś, gdzieś się podziewał ? że cię nie widać bylo. 🙂

        Zaraz zerknę ale wątpię czy coś przebiję powyższą Gnozorię. A mianowicie tak to mniej więcej jak zrozumiałam w skrócie opowiedziałam co napisała Kiara komuś mądremu. Bo to na prawdę wyjątkowe.

        Więc Dzon miał córkę Marzenę, sam był Kapłanem Ona Księrzniczką. No to wiadomo że jak się dowiedział że Córka ma się ku Chose a że jest to ognista dziewczyna wreszcie dorwał Stolaża i Go przechrzcił, znaczy utopić dziada chciał. Stolarz mało Dzona nie przechrzcił, ale nie wypadało jakoś. Więc uradzili młodzi że na wzór Dzieci Odyna tatkę trza zaciukać by się uraczyć ogniem niewieścim. No i Córuś ścięła głowę tatcę i na tacy obnosiwszy dopełnili łoża ognistego. Już Im nikt na drodze nie stał a i wszelka mądrość na nich spłynęła dopełnili tylko ciukając jeszcze 12 dziewiczych kotów o północku w nowiu na rozstaju dróg, Jako Kapłani najwyżsi w świątyni Salomona oddawali se cześć Bogom i Bóstwom. A że Maryśka była ognista z natury już, się Chłop wziął i powiesił na krzyżu. Tylko że ubezpieczenie nie obejmowało samobójstwa to ukartował z Kartagińczykami że Rzymianie Go u ciukną niby boskim zwyczajem.

        I tu oczy szeroko wybałuszone i całe piekło wybuchnęło śmiechem się zanosząc i krztusząc. Ale nie wiem czy czegoś nie pokręciłam 😀 To w razie czego proszę o sprostowanie wyrocznie Doelfińską. 😉

      • "gUral" pisze:

        🙂 jak lo mnie.
        Ńo y wszyćko jasne 😛 tak dumam 😀
        https://www.youtube.com/watch?v=jrJdGIJWfjE
        🙂

      • Robert pisze:

        @ SeJa
        Nigdzie się nie podziewałem, tylko troszkę zajęty byłem, a poza tym problemy z netem miałem. Normalnie spece od dystrybutora netu nie mogli się rozeznać o co biega. Wymienili mi modem, który po niedługim czasie też ześwirował jeszcze bardziej niż poprzedni, a tuż przed kolejną wizytą ekipy nagle wszystko wróciło do normy, tak więc tak naprawdę dalej nie wiadomo o co chodzi. Pewnie to zemsta Swierdlowa za to że go przejrzałem… 😉
        Tym niemniej z uwagą prześledziłem dyskusję w tym rekordowo długim wątku. Cieszy mnie, że wiele osób swoimi wypowiedziami potwierdza, że moje odczucia nie są bezpodstawne. Szkoda, że nikt nie wpadł na pomysł, żeby na spotkanie ze Swierdlowem przyjść z kotem. Mogłoby być ciekawie…
        A niektóre Twoje wypowiedzi są takie, że dreszcz po plecach przechodzi, szczególnie jeśli założyć że piszesz je w podobny sposób jak ja swoje. I do tego to dziwne odczucie, że naprawdę wiesz o wiele więcej niż mówisz. Bo to, kiedy se jaja robisz, to już nauczyłem się odróżniać, a przynajmniej tak mi się wydaje…

      • SeJa pisze:

        https://www.youtube.com/watch?v=ElEUR9QDsvI Dziwna ta piosenka ale sytuacyjnie tylko fajna 😀

    • "gUral" pisze:

      🙂 A nasze SERDUCHO drze f pszud 😀
      http://www.youtube.com/watch?v=dFk9aSDKSn0
      🙂

  15. Kiara pisze:

    SeJa…No no 🙂 heee 🙂 No z Tym OOBE to chodziło mi o tę złotą nić, jakiej przecież nie ma 😉 A była by gdyby ktoś się z ciałem utożsamił i nim zasilał, a jest odwrotnie 😉

    Więc nie dyskryminuje zjawiska, chciałam się tylko odnieść do buddyzmu. Którego też nie dyskryminuje, ale jest jak jest. To nie pełna widza jeśli ktoś mówi o złotej nici jaką jeśli się przerwie … znaczy smyczy 😉

    …..

    W odpowiedzi dodam jedynie , iż jeżeli ktoś nie wie co to jest „złota nić”…. oczywiście nie jest to żadna dosłowna nić …:) a wiązka energii łącząca czakrę serca człowieka z jego nigdy nie wcielającą się Energią/ matrycą w nad przestrzeni inaczej zwaną Wielkim /Duchem , to zwyczajnie nie posiada kompletnej wiedzy.

    Istnieje też „srebrna nić” / wiązka energii , łącząca czakrę splotu słonecznego człowieka z jego astralną matrycą wcieleniową zwaną też „nad, Duszą” , bo to z niej wydzielają się zazwyczaj kolejne Iskry Życia będące jej inkarnacjami .

    Najwyższą wibracją astralna jest kolor srebrny , (podporządkowany „nad Duszy/ matce, matrycy wcieleń ludzi”) bytującej w przestrzeni astralu . Kładzenie tej barwy na czakrze 7. z umieszczeniem tam również znaku poziomego nieskończoności , jest zamykaniem człowieka i jego rozwoju w astralnej przestrzenni.

    Ani złota, ani srebrna nić nie jest żadną smyczą , a jedynie osobistym , unikalnym i niepowtarzanym energetycznym połączeniem między energią wcieloną/ człowiekiem , a jej dwoma matrycami życia , astralna i nad przestrzenną.
    Z którą z nich kontakt wybieramy ( świadomie lub nie świadomie) , której plan przed urodzeniowy realizujemy ( świadomie lub nieświadomie) zależy WYŁĄCZNIE od osobistej wibracji Człowieka, od jego rozwoju osobistego, otworzenia czakry serca, systemu wartości, który prezentuje w swoim życiu , a przede wszystkim poziomu uczuć , którym żyje na co dzień. Nie, napisane , lub wypowiedziane słowa są tu najistotniejsze ( bowiem mamy prawo wszyscy posługiwać się identycznym zestawem słów), a jedynie liczy się dobro , które one powodują w realu, czyli ich energetyczne efekty , przełożone w harmonijny zestaw myśl , słowo czyn.
    I to wszystko dzieje się w wielkiej prostocie bez konieczności znania wielkich wtajemniczeń i czytania mnóstw książek oraz bywania na nieskończonej ilości warsztatów.
    Bowiem nikt nikomu w tej dziedzinie dać nic nie może ( w sensie energii sprawczej nim) , tak jak nie może nikt za nikogo przeżyć życia i wypełnić jego losu. można stać się TYLKO inspiracją cudzych zmian , gdy ktoś SAM tego zechce.

    Zatem mniej jest ważne co robisz… człowieku , a bardziej istotne CO z tych działań wypływa jako efekt końcowy.

    Kiara.

    • Astrud pisze:

      Witaj Kiara. Nie mam wiedzy na ten temat, ale powiedz mi czy kojarzy Ci się to co opiszę z takimi „nićmi” o jakich piszesz. Osoba z mojej rodziny sporo lat temu pracowała w szpitalu. Należy ona do ludzi „coś tam” czasem widzących, ale nie mówi o tym bo też nie ma takich zainteresowań mimo pewnych „ciekawych” dla mnie doświadczeń. Ja wiem o tym bo jest to bliska dla mnie osoba. Przejdę do meritum. Była w szpitalu umierająca kobieta.W czasie kiedy akurat odchodziła, osoba o której wspominam zobaczyła nad nią unoszącą się jakby nić w kolorze mlecznym, srebrnym czy coś w tym rodzaju. „Wyleciała” z klatki piersiowej, może gdzieś z okolic brzucha(tego dokładnie nie wiem) i poleciała..a kobieta zmarła. Nie mam pojęcia czy „nić” o której wspominasz może być widzialna. Zjawisko to jednak miało miejsce. Pozdrawiam

      • Kiara pisze:

        Astrud…
        Oczywiście jeżeli ktoś ma możliwość widzenia energii , to bez problemu może tą nić zobaczyć.

        Energia wcielona/ Dusza jest wcielona w każdą komórkę materialnego ciała,nie tylko w jedno miejsce , jak twierdzą niektórzy. Wycofując się z ciała , wychodzi od dołu do góry, czyli od I czakry życia do czakry serca. To jest dosyć długi proces znany wcześniej Duszy, ale nie człowiekowi. Można go odnieść do gasnącej świecy,o coraz mniejszym płomieniu z mniejszym ciepłem i zwiększającym się zaciemnieniem w każdej komórce, a to znaczy mniej energii życia w człowieku.

        Gdy wycofująca się energia osiągnie poziom czakry serca nigdy nie wraca, następuje śmierć człowieka. Kiedy jest jeszcze poniżej tej czakry , a ciało materialne nie jest tak zniszczone , można je zregenerować,a człowiek znajdzie wewnętrzną inspirację życia, Dusza/ Energia może wrócić , następuje uzdrowienie. Co się często zdarza nawet podczas śmierci klinicznej.

        Nić życia zazwyczaj jest widziana jako mleczna nić , czasami jako srebrna , niezwykle rzadko jako złota.
        Barwa nici świadczy o rozwoju duchowym Energii / Duszy oraz realizacji planu przed urodzeniowego jako priorytetu wyboru, plan astralny, lub nad przestrzenny.

        Kobieta zmarła bo taki był wybór jej duszy, widać wypełniła już swój plan przed urodzeniowy.
        Musimy wiedzieć iż o długości naszego życia w większym stopniu decyduje nasza Dusza niż my jako Ludzie.
        Bowiem Człowiek , to nie materialne ciało, a wcielona Energia, korzystająca TYLKO czasowo z takiej formy.

        Kiara.

    • Żródło pisze:

      Witajcie Mam prośbę do Kiary rozwiń temat tych nici tzn, umiejscowienia Wielkiego Ducha i Nad Duszy…interesuje mnie to ze względu na niedawne doświadczenie.. praktyczne związane z tą tematyką….

      • Kiara pisze:

        Nie jestem bardzo dobra w tym temacie, za mało mam info. ale mogę tylko powiedzieć iż istotnie jest tworzona taka pułapka dla dusz opuszczających ciało. One są wówczas bardzo zdezorientowane bo to zawsze jest szok dla większości, zmienia się całkowicie percepcja zmysłowa. Dusza wie iż ma iść do światła zaczyna widzieć białe światło i kieruje się tam , a często jest to podstęp przygotowanego wcześniej tunelu z białego zimnego światła elektrycznego. One są przekierowywane do czegoś przypominającego energetyczne złote pokoje w których są holograficzne plany adekwatne do każdej przechwyconej osobowości spełniającej jej oczekiwania zgodnie z jej rozwojem. Tam przez to złoto jest jakoś łączona z miejscem i odbiornikiem energii , którą przetwarza przeżywając tylko myślowo upragnione wersje swojego życia. Różnica polega na tym iż w świecie fizycznym bywamy w różnych miejscach , zwyczajnie przemieszczamy się , jest ruch. A w tym miejscu jest uwięzienie , całkowita stagnacja nie ma zmiany , SA ONE WYŁĄCZNIE W MENTALNOŚCI ,OSOBOWOŚCI UWIĘZIONEJ , to coś bardzo fikcyjnego , co ona przeżywa naprawdę nie będąc w tych sytuacjach , to jedynie wizualizacja.
        Jeszcze za mało wiem w tym temacie , nie wchodziłam weń, ale jest to absolutne zniewolenie, uwięzienie i wykorzystywanie.

        Wiem tylko iż projekt prawie gotowy , jednak nie uda się go zrealizować , w ostatnim momencie padnie, jak inne.

        Kiara.

      • Robert pisze:

        „…mogę tylko powiedzieć iż istotnie jest tworzona taka pułapka dla dusz opuszczających ciało”
        Tybetańska Księga Umarłych o tym mówi jak najbardziej. Mówi też, że istnieje możliwość wydostania się z tej pułapki, wystarczy tylko rozpoznać, że jest to iluzja.

      • SeJa pisze:

        Robert a to tu nie jest iluzją 😉 Jak człowiek jest wolny to i w oknach nie ma krat 😛

        Podróżniczka

      • SeJa pisze:

        Poprawka 😀
        Robert 😉 a to tu nie jest iluzją ? 😉 Jak człowiek jest wolny to i w oknach nie ma krat 😛

        Podróżniczka

    • c'est la vie pisze:

      To rzeczywiste najglebsze intencje sa zródlowa przyczyna zamanifestowanej kreacji,i nawet najszlechetniejsze mysli,słowa a nawet czyny nie sa w stanie ich zamaskowac….szczegolnie w tym czasie,gdzie osobliwe i osobiste „puszeczki pandory”wysypaly sie wszystkim i jak na dloni dzis czuc „who is who”.W drodze do wlasnego serca,ktore jest naszym jedynym prawdziwym MISTRZEM nie potrzeba wiedzy tajemnej.To jest czas demontazu takich fantomow,protez a nie zbierania kolejnych ezo-projekcji.PROSTOTA,CISZA I UWAZNOSC dla wewnetrznego mistrza:)pozdrawiam wszystkich serdecznie:)

  16. Kiara pisze:

    miłego dnia … szczególnie całej mojej opozycji uważającej że coś ze mną nie tego….. 🙂 🙂

    https://www.youtube.com/watch?v=QvlLKS9oics&index=10&list=RDiPzs3J0ORc4

    Kiara.

    • "gUral" pisze:

      🙂 Jutro Świat Cie pokocha 😀
      http://www.youtube.com/watch?v=UbiykD2NA8Y

      🙂

    • Małgorzata pisze:

      Kiara, wszystko z tobą jest w porządku, przekazujesz wiedzę, którą wszyscy tu zbieramy.Wszystko musimy przemyśleć sami.Napisz proszę, czy masz jakąś wiedzę na temat przejmowania naszych dusz przez obce byty i tworzenia jakby fałszywych systemów rozwoju.Bardzo dużo się o tym mówi ostatnio.
      Czytałam też, że dusze są przejmowane zanim połączą się ze swoją nigdy nie wcielająca się energią.Można jednak zmienić ten kontrakt, na świadome decydowanie o swoich wcieleniach.Pozdrawiam i mam nadzieję, że nie uznasz tego pytania za zbyt banalne.

      • Kalina pisze:

        Malgosia nie chciej wiedziec co sie dzieje z naszymi ludzmi jak umieraja .Wiedz tyko to , ze net sie zwali i mocno w to wierz , ze nasze niewolnictwo sie skonczy , tak musi byc poniewaz jak ziemia zginie to zginie z nia ten ubiverse , Jest multum universes Destruktywna energia nigdy nie jest kreacja tylko destrukcja a obecnie taka jest na ziemi Wszystko co spisalas to sa informacje , ktore sa niepoprawnie przekazane czlowiekowi zeby go wprowadzac w blad .

    • Qcyp pisze:

      @Kiara-Byłem też w Paryżu, totalna żenada manekiny-konsumenci płaca 7 euro żeby wejść po schodach a 10euro windą i to tylko na 2 czy 3 kondygnacje na jakąś starą zardzewiałą wieże radiową. 3 kawy 18 euro uznali mnie za manekina ,bardzo przykre doświadczenie a;le musiałem rozmienić 50 euro bo maszyna do parkowania nie przyjmowała tak dużych banknotów ,cyganie zbierają na operacje dla chorych dzieci,bardzo nachalni.

      • Gaja pisze:

        Pieniądze to przecież drobiazg dla ludzi , którzy pootrafią je materializować / jak włosy / w każdej chwili i to garściami Hihihihihihi

      • Kiara pisze:

        Francja to bardzo drogi kraj, szczególnie komunikacja jest droga, zwiedzanie Wieży Eiffel również, ciągle podnoszą cenę. Jedni uważają ją za maszkarę inni za cud .. 🙂
        Niesie ona w sobie jedną wielką tajemnicę , którą znają tylko nieliczni.
        Jest anteną połączeniowa między jądrem ziemi a naszym polem morfogenetycznym, spełnia rolę jak dawniej Wieża Babel , co 3 miesiące uzupełnia jadro ziemi o kolejną porcję różowej energii, dając naszemu DNA możliwość powrotu do harmoniczności , a w nas odblokowuje dominację niebieskiego. To jedyna budowla na ziemi , która ma możliwość przeprowadzania takiej niesamowitej mocy energetycznej, nie wyobrażacie sobie jaka przez nią płynie silą energetyczna.
        Jej rola obecnie jest bardzo istotna, Francja ma kila takich punktów.
        Czakram mocy też jest we Francji w Cergy pod Paryżem, tam blokowano naszą moc, usiłowali stworzyć energetyczny wzorzec nowego człowieka , też się nie udało.

        Jesteśmy silni nie ma silniejszych istot w całym kosmosie, ale wiedza ta musi do nas powrócić , a my musimy nie tylko ją poznać ale również w nią uwierzyć.

        Kiara.

    • Małgorzata pisze:

      Trafione w samo sedno, ja też zauważyłam, że niektórzy ludzie mają coś z owcy.
      No i widzę, że coś w tym jest.Pozdrawiam.

    • Gaja pisze:

      @gUral Swietne są te rysuneczki -żarciki 🙂

  17. Qcyp pisze:

    @Kalina ja już nie muszę dorabiać a jak pracowałem to miałem niezły FUN hihihihihi

  18. Kalina pisze:

    Ok To jedz do Gabonu pomagac bliznim albo poprostu idz na grzyby . Marka Pissio sluchac bede . Mowi poprawnie i wyraznie , wiec bedzie good . I mowi prawde a nie ten swiecacy miloscia bulshit w odniesieniu do New AGE . Ja tez mialam w pracy fun bo pracowalam z czubeczkami ( wiecznie zdziwieni lepsze okreslenie) , mialam program artystyczny z nimi i vegeterianskie gotowanie . Czesto zamiast gotowac produkty pokrojone przez nich to musialam wyjmowac z kosza na smieci . Byli szybsi niz ja w czyszceniu przed jedzeniem juz a nie po jedzenie . Nic do czyszczenia nie bylo po jedzeniu bo wyczyscili przed jedzeniem . Unikalismy w ten sposob mycia garkow .To sie nazywalo cleaning compulsive disorder .

  19. Qcyp pisze:

    Gaja pisze: Qcypku BOG JEST KOMPLETNY ,więc nie jest samotny

    A do czego my ludzie jesteśmy mu potrzebni skoro on jest taki kompletny?

    • Gaja pisze:

      Qcypku – jesteśmy mu potrzebni, do całości 🙂

    • Gaja pisze:

      Qcypku – tylko my tutaj jesteśmy wszyscy połówkami i stale szukamy tej drugiej połówki 🙂

      • Kiara pisze:

        Gaja nie-jesteśmy żadnymi połówkami, stare bzdury , ktorymi karmią nas żebyśmy mieli poczucie niedoskonałości i niespełnienia.
        Jesteśmy pełnią pomimo iż niektórzy z nas brali udział w Atlantydzkim eksperymencie rozdzielenia swoich aspektów, żeńskiego i męskiego.

        Każdy aspekt stal się indywidualnością niezależną i swoją pełnią, ale uzupełniał siebie energetycznie na drodze swojego rozwoju. Owszem mamy ( niektórzy z nas) bliźniacze Dusze, te z rozdzielenie, jednak nikt z nikim nie musi się łączyć żeby ponownie tworzyć to, co było tysięcy lat temu . Miło jest się spotykać na planie ziemskim istotom bliskim sobie bardzo, ale każda z nich ma już swoje cele i swój plan rozwojowy, te Energie mogą się splatać czasowo, ale nie na stałe, bo są juz indywidualnościami.

        Widzę tu dużo staroci informacyjnych , blokady myślowe , a nawet brak możliwości akceptacji zmian i rozszerzenia własnej perspektywy wiedzy.
        Niektórzy z was uznają swoje informacje za szczyt wiedzy , nie akceptują możliwości, iż mogą jeszcze nie wiedzieć wszystkiego , lub nie z każdej perspektywy ogarniają już wszystkie tematy.

        A, to jest ewidentna blokada, kto chce w niej być niech sobie będzie.
        Ja mam zasadę, nie wszystko wiem, z chęciom słucham i poznaję innych , bo uważam iż zawsze można się czymś wzbogacić, popatrzeć na temat z innej perspektywy , rozszerzyć ogląd i zrozumieć , przyspieszyć szybkość myślenia.
        Uważam iż stawianie sobie barier … typu to absolutna bzdura, bo ja tego nie znam jest zawsze ograniczeniem, bo ta bzdura jeżeli nawet nie niesie prawdy ma cel inspiracji do myślenia i analizy i wyciągania wniosków.

        Kiara.

      • "gUral" pisze:

        🙂 A lo mnie…

        Kiaruśu ytak jezdeś tom lepszom 1/2-om… 😀
        http://www.youtube.com/watch?v=v-V7UoGuLMg
        Słonecznikowego końca tyżdnia Wszyćkiemu 😀
        „Słoneczniki są kodem kreskowym wszechświatUf 😀 ”
        🙂 PaCi

      • Gaja pisze:

        Kiara 🙂 Przecież ja żartowałam 🙂

      • Gaja pisze:

        Kiara Bóg nie ocenia a Ty nas oceniasz ? To może tylko tak chwilowo z rozpędu , zapomniałaś Kim jesteś ?

  20. "gUral" pisze:

    🙂 Hyo jusz wi niech zrobi poma$uiki na ekranie 😛 /m-Fa/

    Czeci: Lo cego tyn 2-gy pogoniół pirszego 😀
    Niespodzianka tysz bedzie /gratis/

    🙂

  21. Żródło pisze:

    Złapcie Kiarę….Gajuś pozdrawiam…Kiara rozwiń temat, o który prosiłam…

  22. Kalina pisze:

    :):):):):):):)
    Jak juz nie chcesz powiedziec nic negatywnego swoim bliskim to lepiej nie mow nic .
    Ale ja powiem .
    Mowilam , ze jedza nasze astralne ciala po smierci wlasciwie to jest gorzej niz teraz w wielu przypadkach niz w naszym fizycznym swiecie . Tak wiec wszyscy musza wiedziec , ze grid ma byc down . I nie ma pachnacych filolkow obecnie na ziemi i to widac jak sie przejdzie pokoj jak ktos oglada TV set z news. Optymizm jest fine nie mam nic przeciwko niemu ale swiadomosc uczyni cod zwalenia tego swinstwa elektromagnetycznego , ktore nas trzyma w garsci . Pieniadz jest jego energia i tylko pieniadz nic innego . Zaden aloholik , zaden morderca ale pieniadz i chec posiadania czegos tam obojetnie czego .
    Oto relacje mnicha buddyjskiego https://www.youtube.com/watch?v=4rpA2Ki2ZV8
    Dlaczego podaje jego relacje poniewaz on byl bardziej tune do swej pradziwego siebie niz inni , ktorzy mieli podobne doswiadczenia . Potrafil bardziej obserwowac rzeczywistosc a nie manipulacyje iluzyjne bycia w raju .Wiem o tym bo robilam duzo medytacji na obserwacji biernej energii ciala buddyjskiej zreszta .Inni maja piekne doswiadczenia poniewaz Masters astralu znaja tych ludzi upodobania i pragnienia ,oczywiscie tych ktorzy doswiadczaja klinicznaej smierc wiedza , ze maja pozytywne nastwienie do zycia po smierci i na zyczenie (molestujac sexualnie ich astralne ciala) robia obraz w ich mind , ze sa w raju . Oj Oj juz mam dosyc uswiadamiania wszystkich na sile .

    • Qcyp pisze:

      Jesteś cudowna ciskaM cie i uściskam hihihi carry on

      • Kalina pisze:

        No nic Qcyp zbliza sie noc i moj miecz srebrny jako warrior kosmicznej rzeczywistosci bede probowac przebijac przez siate i moze pare tysiecy takich jak ja zwali ja zeby astral polaczyl sie z bliskimi swoimi w ziemskiej komnacie fizycznej i zebysmy znowu wszyscy byli razem . Oni tego bardziej chca w astralu niz ci na ziemi zamknieci w skorupie cielesnej i umyslowej . Oni widza ten cyrk jak na dloni i ludzi fizycznych zyjacy w wieloletniej deception.
        Przypominam 90 lat na ziemi =1 -2 miesiecy w astralu .

        Jak widzicie jestesmy bardzo upiprzeni tym czasem a to tylko dzieki siacie Matrix

      • Gaja pisze:

        @Kalina Rób co możesz. Dzięki Ci .

      • Qcyp pisze:

        Przesyłam ci marcepanke telepatycznie ,zjedz ją a sen będzie błogi jak nigdy dotąd.

      • Kalina pisze:

        Jezeli asystowalas przy smierci ludzi to powiem ci , ze mam duzo informacji od ludzi z astralu slucham ich po angielsku , na revers speaking technology . Niektorzy z umarlych udaja sie do astralu o niskich wibracjach , rozumiem , ze moga tam isc ci ktorzy sie za cos obwiniaja w swoim zyciu fizycznym i w tamto miejsce Matrix sa na chama popchnieci to jest prawopodobnie ten upragniony tunel booskiego zludnego swiatla . Niektorzy przyposzcam ida w wyzszy schemat syntetycznej matrix jak wiem z tych przekazow. poniewaz nie ma kontaktu z nimi czyli tape recorders technologii tego typu nie chwytaja .
        Jedno mnie tylko zastanowilo , ze sa tam tacy , ktorzy nie powinni byc w ciezkiej energii matrix na przyklad male dzieci . Opowiadaja , ze maja bardzo ciezkie zycie i musza ciagle sie ukrywac zeby nie byc zlowionym przez oprawcow siaty ziemi , dzieci sa nagminnie gwalcone . Mysle , ze lepiej jak to wiecie . Dlaczego odrzucacie takie cos . Zobaczcie ile zolniezy na wojnie umarlo z bardzo dobrym cialem astralnym . Czyzby te wojny nie byly robione dla pozywienia . Ten kto odpycha taka rzeczywistos wogole nie jest dobry poniewaz musi stanac twarza w twarz z tym co sie dzieje na kazdym poziomie naszej ziemi . Nie mozna zyc w iluzji .Mozna byc dobrym i kochajacym ale nie mozna zyc w iluzji naszej rzeczywistosci .
        Jezeli chodzi o inne wiarygodne zrodlo dla mnie to jest czlowiek z , ktorym sie w 100% zgadzam , poniewaz zaobserwowalam podobna sytuacje jako osoba ktora procowala z energia swoja od 20 lat .
        Jet to niestety tylko po angielsku ale podaje dla tych ktorzy znaja ten jezyk http://www.ascensionhelp.com/blog/

    • Majestic pisze:

      Kalina. „Oj Oj juz mam dosyc uswiadamiania wszystkich na sile .” tak to trudne , a ktoś kto nie był w astralu wystarczajaco świadomie i tego nie doznał to nadaremne uświadamianie , to rzucanie grochu o ściankę. Pozdrowionka Kalina 😉

      • Małgorzata pisze:

        No tak, to okropne, że można dzielić się swoją wiedzą z innymi.
        Myślałam, że jesteś życzliwym człowiekiem, a Ty tylko udawałeś.
        Dziękuje Kalina, nie myślałam, że jest aż tak.Mój kolega umiera na raka, to dało mi inny osąd sprawy.Serce boli, że nie będę umiała go pocieszyć.Jako, że jestem zwykłym człowiekiem, nie obdarzonym niesamowitymi darami jak Wy, nie wiem tylu rzeczy z własnych doświadczeń, myślałam się czegoś mądrego dowiedzieć.Nie są chyba potrzebne złośliwe uwagi, i pochopne oceny innych, ja szanuję każdego kto pojawia się w moim życiu, i jak mogę, pomagam tak jak umiem.

      • Majestic pisze:

        Małgosiu ? to tako konkluzja ,w świecie astralnym wszystko jest bardziej realne życzenia i marzenia staja się faktem , chodzi o to ze fałszywa religia daje polizać górnolotne frazesy i nic po za tym ,a świat astralny jest praktycznie tylko dla nich zarezerwowany dla uprawiania okultyzmu przeciw ludzkości .Dlaczego szatany zabraniają kremacji Ciała ? dlatego aby dusze trzymać na uwięzi , taka dusza nie jest w pełni dusza , następnie dostaje porcje ,swoich lustrzanych odbić energetycznych pojawi się chrystus , diabeł ,niebo i piekło ,tak zneutralizowana dusza staje się więźniem własnych przekonań i wpada ponownie w sidła AGENDY .Małgorzata, Człowiek jest sam w sobie BOGIEM -KREATOREM wiara w siebie bez pośredników jest jedyna silą , własna kreacja ma jedynie moc sprawcza, tutaj , a przede wszystkim w światach astralnych ,złe odczytałaś mój tekst do Kaliny , bo nawet nie chodzi tu o edukacje , ludzka swiadomosc prawie wszyscy jest nasycona dogmatami każdy kto w to wieży jest automatycznie zniewolony tym bardziej jak niema nawet neutralności dla nowego” to rzucanie grochu o ściankę”jeżeli Jesteś neutralna i tolerancyjna to nie bierz tego do siebie stosuj to do tych co starają się trzymać stary „porządek ” i zaciągają cały czas ten ręczny hamulec Pozdrawiam Ps, Małgorzata Kolega się leczył ? czy tylko medycyna uzdrowiła kasę chorych z funduszy ?

      • SeJa pisze:

        Małgośka nie staraj się, bądź sobą. Żyj i zachowuj się normalnie jak zawsze, śmiej się i złość jak masz potrzebę, nie zastanawiaj się co wypada a co nie. Nie chciała byś chyba by nad tobą ktoś wisiał na siłę emanując cierpieniem, lub co gorsza udając coś odprawiał jakieś rytuały już za życia. To nie jest miłe.

        Powiem Ci Małgośka mimo iż wcale nie mam ochoty tu pisywać. Każdy sam się Rodzi i każdy sam Odchodzi, nie ma towarzystwa, to doznanie intymne można by powiedzieć, bardzo osobiste. Jak mawiała Babcia (cygan dał się powiesić dla towarzystwa) a to jest też czas samorefleksji. Od jakich wielu całe życie ucieka. Wiesz już czemu osoby jakie wiedzą że to już za bardzo krótko stają się pogodne i nie chcą by się nad nimi użalano? Raz nie chcą być ciężarem, a dwa to jest ciężarem dla nich. Często wolą pobyć w samotności. Na prawdę choćby się sto tysięcy ludzi obok rodziło czy odchodziło w tej chwili każdy jest „sam”. 🙂

        Nie słuchaj głupot.

    • Żródło pisze:

      Mam nadzieję Kalinko że się mylisz, choć niektóre moje doświadczenia potwierdzają Twoje wywody, tylko niektóre ..a co jeśli istnieje ścisła zależność między tym w co wierzymy i co dostajemy po śmierci..czyli ileś tam dziewic, piekło niebo….dla każdego matryca w którą wierzy…i dlatego ja ciągle poszukuje dowodów…jak wydostać się z koła reinkarnacji…

      • Kalina pisze:

        Malgosia powiedz mu ze ma sie sie skoncentrowac na ciemiaczku dokladnie na czubku glowy i tylko tam ciagle sie koncentrowac sciagac ta koncentracje do swojego ciala do calego ukladu nerwowego.Jak lezy niech tyllko o tym mysli i sciaga to co koncentruje czyli cala swoja energie z czubka aury na czubek glowy . Bedzie to laczenie sie z wlasnym wnetrzem z core galaktyki .Bedzie to cos w rodzjau zmotywowanego wewnetrznego slonca i caly czas sciagac to w cialao najwazniejsze zeby mozg byl w pelni zasilony automatycznie pineal gland bedzie tez i nerwowy system musi byc przez to zasilany . Te trzy aspekty sa najwazniejsze w zasileniu calego ciala . Niech stra sie czuc cialo ale najwazniejszy jest nerwowy system i mozg . Ja wiem , ze go boli i moze miec zablokowane to wszystko . Niech wezmie sobie schemat nerwowego system z rysunku na komptuterze sa takie .

      • Żródło pisze:

        Do Małgosi…hm Małgosiu gratuluję odwagi współtowarzyszenia w procesie wychodzenia z ciała Twojego kolegi…to naprawdę trudne emocjonalnie wyzwanie…myślę, że mogłabyś podsunąć mu myśl żeby starał się myśleć o wymarzonym, wartościowym dla niego świecie… żeby pomyślał konkretach o stosunkach z ludźmi, komunikacji z nimi, o detalach,które chciałby przeżyć.. i niech tego pragnie…

      • Kalina pisze:

        Chcialabym sie mylic . bardzo bym chciala . Jest to tez pewna motywacja dla nas ze nie tylko present time jest wazny jak to niektorzy ciagle gadaja o tym . Moim zdaniem przyszlosc dla ludzkosci jest wazna . Klada ludzi w nauki o terazniejszej egzystencji a sami kreuja za nich przyszlosc .
        Jest to dla nas motywacja poniewaz nie skonczylam swojej mysli zeby cos robic w tym kierunku , zeby nie isc na sciecie albo kopniecie albo w lepszym przypadku wymkniecie sie z lap oprychow syntetycznych religii i innego set up . Recycling w najlepszym przypadku .

      • Żródło pisze:

        ,, Asystowałam” przy śmierci fizycznej dwojga ludzi…to mogłyby być sensowne informacje, ale muszę brać pod uwagę, że ich postrzeganie procesu przechodzenia na drugą stronę mogło opierać się na zasłyszanych tematach…choć brak było w jednym wypadku tunelu ze światłem…

      • Majestic pisze:

        Żródło, to poco wieżyc ? czy to nie jest kompletny idiotyzm ? mały zastrzyk odstępstwa od „matrycy” ciemnogrodu ,https://www.youtube.com/watch?v=YM4Xlixl6XI

      • SeJa pisze:

        No nie chce mi się tam dzielic włos na czworo, fajne Zieleńszy 🙂

        Kalina 😉 nie zapomnij oddychać 😉

        Źródło :), ciekawe masz przemyślenia jednak nie jesteś tu za karę 😉 Będziesz miała czas by sama zdecydować czy i po jak i gdzie oraz kiedy chcesz lub nie wracać 🙂 Zadaj sobie pytanie, czy po to wróciłaś by rozważać odejście i jak już nie wracać? Tu masz pewną niespójność, handlarze podający się za mędrców, przewodników, i oświeconych a faktycznie chcący byś sobie zaprzeczała mieli na to wpływ. Bo jedno koło jest zepsute, cały traktor jest do życi. 😉 A przecież, to Ty sama… więc nie za karę i nie pułapka niebo dla każdego i to tu jest subiektywne 😀 Masz rację. Konsekwencja. Jesteś bardzo inteligentna ,,, 🙂 (to miały być przecinki nie kropki :P)

  23. stomil pisze:

    Z tych waszych mandal to seksuolog albo freudysta może czytać, lepiej zassijcie sobie mandala painter oszczędzicie nam zażenowania
    http://mandala-painter.en.softonic.com/

  24. Kalina pisze:

    Dziekuje za Marcepanke telepatyczna bardzo . Wlasciwie to cos slodkiego bym zjadla 🙂 Jeszcze raz dziekuje with BAO and Ni- Hao 🙂 xie xie nine 🙂

    • Małgorzata pisze:

      Dziękuję Kalina, nie wiedziałam gdzie to napisać.Piszę i łzy lecą mi z oczu bo w swoim życiu niewiele doświadczyłam dobroci ludzkiej.To takie normalne, że pomagasz, a dla mnie wielkie.Mam nadzieję, że kumpel trafi tam gdzie powinien
      z Twoją pomocą.Pozdrawiam Cię serdecznie, bo już nie mogę pisać.

      • Kalina pisze:

        Tak trafi do core Galaktyki . Niech robi to jak ma sile co napisalam w skrocie . Soul po angielsku jest wewnetrzne Sun(Slonce ) . Jest to power z centrum galactyki .

      • Kalina pisze:

        Jeszcz cos ci chcialam dopisac jak jestes tutaj . jak sie bedzie twoj kolega w tym miejscu koncentrowalgdzie napislam niech polozy tam reka przez jakis moment tomu bedzie latwiej . Po tych cwiczeniach nawet krotkich podejmie dycyzje , ktora bedzie bardzo wlasciwa dla niego . Moze nawet za zycia i po smierci fizycznej tez , 🙂 Powodzenia . ja osobiscie czuje spokoj w jego przypadku .

      • Kiara pisze:

        Małgosiu , jeżeli mogę coś dodać, to najważniejsza w tym momencie jest świadomość iż on wraca do domu, do bliskich, którzy go kochają. Oni ( ci z ktorymi łączyła nas prawdziwa miłość ) zawsze wychodzą powitać powracających z ziemskiej szkoły. Energia miłości jest najwyższą i najszybszą wibracja, dlatego zawsze warto koncentrować myśli na sercu i tam odszukiwać związku z kochającym, wówczas dusza dosłownie wyskakuje z ciała jak z katapulty opuszczając je. Znosi ją w kierunku oczekujących , kochających bliskich, nie da się uwikłać w podstępy. Mów koledze zwykłe ludzkie rzeczy, o wybaczaniu sobie i innym, o prawie do niedoskonałości i błędów, że zrobił wszystko co mógł i jak mógł najlepiej, o tym co znał i lubił . W tym momencie nie są ważne techniczne instrukcje, ważne jest tylko ciepło uczuć, bo ono naprowadzi go na właściwą drogę. On ominie pułapki ze świetlistym zimnem. Trzymaj go za rękę i przekazuj energię na odejść, bo ludzie długo chorujący mają jej mało. Proś jego opiekunów duchowych o pomoc i wsparcie, zawsze wspieraj i otaczaj miłością, to działa. Jedynym prawdziwym łącznikiem między światem fizycznym i energetycznym jest miłość. Gdy kolega będzie spokojny, ukoisz jego lęki , będzie mu dużo łatwiej.
        Jeszcze raz instrukcje techniczne są mniej ważne w takich chwilach, ważniejsza jest akceptacja życia człowieka z jego dobrem i „złem”, oraz otaczanie miłością. Mycie nóg ( absolutnie fizyczna czynność) osobie odchodzącej przez kogoś kochającego ją jest pomocą w rozłączeniu się z niezałatwionymi sprawami ziemskimi ( zazwyczaj nie wszystko wypełniamy ) , to akt uznania iż ta osoba już w nic nie musi wchodzić, akt akceptacji i rozłączenia z dotychczasowym życiem. Ale również jest to energetyczna osłona uczuciem umożliwiająca rozdzielenie z fizycznością.
        Pamiętaj iż naprawdę nie ma śmierci , jest tylko przekraczanie wymiarów.
        Niech ta trudność stanie się dla ciebie Małgosiu łatwością.

        Kiara.

  25. Alina7 pisze:

    Dziwne rzeczy się dzieją na tej stronie, przynajmniej u mnie. Komentarze kończyły się wpisem Kiary i gUrolicka o 14:18, a jest po 18-j i za chwilę pojawiło się na raz kilkanaście wpisów z 16-j, 17-j itd. Obok- w najnowszych komentarzach mam wpisy Gaji z 18.o9 !!!!!!!!!!!!!!!
    Co jest grane?

    Strona odświeżana na bieżąco (Choć na pojawianie się komentarzy, nie ma to akurat wpływu)

    Macie podobne doświadczenia? Dyskutujący teraz myslę, że nie, bo odpowiadacie sobie przecież, więc się widzicie. 2 godziny mi wcięło.

  26. Qcyp pisze:

    @ależ Gaju czy nie rozumiesz że to jest wszystko podpucha dla naiwnych turystczyków.

  27. Wędrowniczek pisze:

    Pozwolę sobie wkleić ten komentarz, bo dotyczy nas wszystkich.

    Szkockie referendum niepodległościowe

    Świetny komentarz internauty o nicku RF1 do art. http://fakty.interia.pl/t…Id,1501032#ajax Wklejam go w całości
    DLACZEGO UNIA WYDAJE SIĘ ROZPADAĆ? Czemu tylu Szkotów, Basków, Katalończyków szuka własnej drogi? Skąd protesty młodzieży w Grecji, skąd zamieszki w krajach skandynawskich, skąd to narastające w całej Europie, mimo dobrobytu i „postępu”, poczucie niepewności? BO LUDZIE PRZESTAJĄ ROZUMIEĆ, KIM SĄ. Kiedyś sprawa była jasna- Francuz to Francuz, Niemiec to Niemiec, Norweg to Norweg. Każdy, wychodząc na ulice swego kraju, wiedział, czego się spodziewać, wiedział, że spotka sobie podobnych, wiedział z grubsza, czego może od nich oczekiwać i czego oni oczekują od niego. I miał swój kawałek świata, w którym czuł się u siebie, który mógł nazwać domem. Domem, w którym nie musiał się zastanawiać, czy robiąc to, co dla niego jest słuszne i naturalne, bo wynikające z setek lat tradycji i pokoleń doświadczeń, nie łamie nagle zasad ludzi, z którymi nigdy nie miał, nie ma i nie będzie miał nic wspólnego, których języka nie rozumie, a obyczajów nie zna, a którzy nagle wprowadzili się do sąsiedniego domu. I żądają, by ich całkowicie obce dla niego prawa i religie zaczęły obowiązywać także jego. A ponieważ wpojono mu, że gościnność jest dobra, nie protestował. Nie protestował, gdy mówiono mu, że musi podzielić się z gośćmi owocami swojej pracy, bo ci ludzie często przyjeżdżali jedynie z gromadką dzieci i bagażem złych wspomnień, ale że będzie to trwało tylko do czasu, aż nowo przybyli nauczą się, CZEGO BARDZO PRAGNĄ, języka gospodarzy i podejmą, tak jak on, uczciwą pracę. Nie protestował, gdy nowo przybyli zachowywali się publicznie w sposób rażąco inny niż ten, do jakiego przywykł przez całe życie, bo mówiono mu, że to wzbogaca kulturę jego kraju i że będzie to trwało tylko do czasu, aż goście oswoją się, CZEGO BARDZO PRAGNĄ, z nowym otoczeniem i docenią oraz zaakceptują jako część swojej własnej, kulturę gospodarzy. Nie protestował, gdy prawa i obyczaje jego kraju zmieniano tak, by dostosować je do wymagań nowo przybyłych, bo mówiono mu, że to tylko do czasu, aż goście zrozumieją, CZEGO BARDZO PRAGNĄ, że prawa i obyczaje, które przywieźli ze sobą, są mniej tolerancyjne i nowoczesne niż te, którymi kierują się gospodarze. I nie protestował już nawet wtedy, gdy mówiono mu, że protestowanie jest najpierw nieeleganckie, potem, że już złe, a w końcu niezgodne z prawem. I cały czas mu mówiono, że tak powinno być, bo to jest postęp. I NAGLE OKAZAŁO SIĘ, ŻE CAŁY CZAS KŁAMANO- KŁAMANO MÓWIĄC, ŻE GOŚCIE BARDZO PRAGNĄ PRACOWAĆ TAK JAK GOSPODARZE, KŁAMANO MÓWIĄC, ŻE BARDZO PRAGNĄ ŻYĆ TAK JAK GOSPODARZE I KŁAMANO MÓWIĄC, ŻE BARDZO PRAGNĄ KIEROWAĆ SIĘ PODOBNYMI PRAWAMI, JAK GOSPODARZE. TYMCZASEM OKAZAŁO SIĘ, ŻE GOŚCIE CHCĄ BYĆ JEDYNYMI GOSPODARZAMI NA NIE SWOJEJ ZIEMI, DYKTUJĄCYMI SWOJE OBCE PRAWA, NARZUCAJACYMI SWOJĄ OBCĄ RELIGIĘ I ŻADAJĄCYMI, BY UTRZYMYWAĆ ICH I ICH CORAZ LICZNIEJSZE DZIECI Z PRACY LUDZI, WŚRÓD KTÓRYCH ZAMIESZKALI, A WSZELKIE PRZEJAWY PROTESTU NAZYWAJĄC, PRZY WSPÓŁUDZIALE MIEJSCOWYCH, „POŻYTECZNYCH IDIOTÓW”, RASIZMEM, FASZYZMEM I KSENOFOBIĄ. I teraz, po kilkudziesięciu latach nieustannych kłamstw, ludzie w Europie zaczynają odczuwać niepokój. Niepokój o to, że bezpowrotnie tracą coś, co czyniło ich wyjątkowymi, coś, co sprawiało, że odczuwali dumę, słysząc swój stary, tradycyjny hymn, zamiast bełkotliwej, pozbawionej dla nich odniesień do ICH historii i ICH tradycji, przyśpiewki, którą każe im się za hymn uważać. Czują strach, że umyka im coś, co sprawiało, że czuli wzruszenie na widok SWOJEJ flagi, w kolorach , które znali i szanowali jeszcze ICH ojcowie i dziadowie, ale które im każe się uznawać za symbole złego nacjonalizmu i zastępuje całkowicie obcymi znakami wymyślonymi przez ludzi, którzy wyrzekli się swej historii w imię populistycznych, krwawych utopii. I CZUJĄ SIĘ CORAZ BARDZIEJ ZAGUBIENI W ŚWIECIE, KTÓRY CORAZ MNIEJ PRZYPOMINA DOM, W KTÓRYM SIĘ URODZILI, A CORAZ BARDZIEJ RING, NA KTÓRYM MUSZĄ WALCZYĆ JUŻ TYLKO O TO, BY POZOSTAĆ SOBĄ. I to walczyć z ludźmi, którzy kiedyś byli tylko gośćmi. Dlatego chcą powrócić do tego, co było.
    z forum; http://kodczasu.pl/viewtopic.php?t=3060

    • Majestic pisze:

      Wędrowniczek ,wiekszosc decydentów pochodzi z krajów kolonialnych znaczy tych krajów które miały kolonie ,mówi się o Hindusach w Anglii , a przecież Indie, Pakistan itd były okupowane przez te kraj wiec migracja nie dziwi ,jest to całkiem inny problem ,następna kwestia to korporacje tu niema granic ani sentymentów tu się robi kasę a reszta to efekty uboczne ,jedni są podsycani religiami drudzy patriotyzmem ,globalny system podporządkuje sobie wszystko i czy będzie to teraz UNIA, czy jej nie będzie, to niema znaczenia jest setki innych mechanizmów aby efekt końcowy był taki jaki jest oczekiwany ,tam gdzie na efekty trzeba było by dlugo czekać produkuje się wojny, kryzysy itd , wiekszosc krajów to pionki można z nimi robić co się chce ,patrzenie na to z poziomu patriotyzmów w dzisiejszych czasach to idiotyzm skazany na totalna klęskę .

  28. Qcyp pisze:

    @Gaju dobrze nie oglądaj, śnij sobie dalej śpiąca królewno hihihihihii

  29. Kalina pisze:

    Gaja wiesz ,ze mandale Dominiki moga dzialac na wszystkich a szczegolnie bardziej podatnych jako monarch programming. Janusz juz padl ofiara .:)

    • Qcyp pisze:

      PROGRAMING to nic innego jak społeczna obłuda a Mandele są tylko narzędziem w osiągnięciu celu.

    • Gaja pisze:

      @Kalina Podobno , tylko oczy niewtajemniczonych , potrafia odczytać prawdziwe oblicze sztuki . O programowaniu natomiast , w tej subtelnej materii , nie wypowiadam się .

      • Kalina pisze:

        Nie ma oblicza sztuki jest tylko oblicze tego kto maluje ta sztuke Gaja . Akurat czasami maluje sobie obrazy tez . To nie bylo tak naprawde do ciebie to bylo do You Tuba wyzej 🙂

      • Gaja pisze:

        Kalinko -artysta malarz , który ukończył szkoły ,maluje jednak poprzez zdobytą wiedzę w rym zakresie . Tutaj natomiast , jest to malowanie , czysto spontaniczne .

  30. Qcyp pisze:

    @Gaju ktoś nam daje minusiki jest przeciwny naszej Miłości hohihihi

    • Gaja pisze:

      Qcypku – pewnie powinnismy /niestety/, pozostawać tutaj ,bardziej oficjalni i merytoryczni .

      • Qcyp pisze:

        @Gaju Pozdrawiam Cię i życzę pięknego,błogiego snu z rycerzami na pięknych rumakach.
        Jutro będziemy bardziej merytoryczni,czyli nigdy! hihihihihihihi

      • Gaja pisze:

        Ja Tobie też Qcypku ,życzę dobrych snów .

  31. Kociara pisze:

    Ja w tym rysunku Janusza widze krzyz Twmplariuszy taki jak Swierdlow nosi na szyji, ktory musi miec funkcje ochronna.

  32. stomil pisze:

    Gratuluję Januszowi przeświadczenia, że „artyści nie mają pojęcia o sile kolorów i że obrazy które tworzą dobitnie o tym świadczą”, stawiam tezę że w życiu nie był na żadnej normalnej wystawie ani nie kuma trendów, może z wyjątkiem wystaw blejtramów z bezmyślnie wyciapaną farbą z tuby którą nazywa „malowaniem intuicyjnym” a termin „malarstwo” kojarzy z wizytą w muzeum z czasów podstawówki.

  33. monica pisze:

    Januszu powinienes czesciej robic sobie takie przerwy na malowanie mandali bo bardzo ladnie ci wyszlo 🙂 po za tym bardzo fajny temat !
    Pozdrawiam 🙂

  34. Kiara pisze:

    Seja..
    „Dokładnie 🙂 Ciekawe co zmienia jakaś głowa własnego Ojca na talerzu, no dzięki 😀 To po prostu jak dla mnie wybacz Kiara 🙂 nie żadna Gnoza a Fantasmagoria jakiegoś Maga, oczywiście mogła bym obalić ową sektę ale wybacz to nie ma sensu nawet. To tak jak bym Misia uszatka obalała czy dementowała jego niezbędny wkład w poznanie i nauki jakich Koralgol udzielił Jezusowi 🙂 Albo kwestie wskrzeszania no masakaroza. Przecież ni chodzili wskrzeszać od domu do domu, a trup to trup, tak jak trąd to trąd, ślepiec to ślepiec od urodzenia, … A Pan Alex to niestety poniżej wszelkiego naciągactwa i manipulacji. Polski Język jest za to piękny ale jakoś Go omija szerokim łukiem. Więc na prawdę Wybacz jak człowiek nie rozumie, że rozumieć to znaczy rozum-mieć … … co do nadążania, ogarniania a nie podległości. Więc cóż 🙂 Słowem zamieniasz wszystko w fantasmagorię i stek urojeń radosnej twórczości kilku fantastów nawiedzonych. No gratuluje poznania i jego celowości. :)”

    Pięknie mieszasz…. 🙂 nie rozumiesz , czy celowo? Może nie zawsze wystarczy mieć rozum…. to mają wszyscy w większym lub mniejszym stopniu korzystają z niego. Zobaczyć nie zawsze równa się widzieć, a usłyszeć zrozumieć, niestety większość ogląda rzeczywistość przez pryzmat własnych ograniczeń i nie akceptacji innych odmienności. Uznaje tylko swoje barwy i swoje brzmienia jako jedyną wiedzę i madrość.

    „Głowa na talerzu” jest symbolem nie dosłownością, takie były zwyczaje i nie głowa , a tiara ( dawna przepaska czołowa, symbol funkcji w niektórych źródłach można znaleźć jeszcze) , obalić sektę z przed 2000 lat….. która jest fundamentem obecnych zdarzeń, to chyba silniejsza jesteś niż Stwórca…. gratulację , chylę głowę.

    Nie przeczytałaś ze z rozumieniem iż „wskrzeszenie i trąd „, to symbolika tamtych czasów w tej historii, niezależna od faktycznej śmierci i choroby.
    „Ślepiec” w symbolice religijnej był osobą nie widzącą światła prawdy , wiedzy , a nie fizycznie niewidzącym.

    Nie znam wszystkich działań Pana Alexa wypowiadam się na temat obejrzanego materiału o religii , jest ciekawy, wart propagowania , dobrze że Alex go wybrał. Temat mi znany zauważyłam kilka nieścisłości, które warto żeby skorygował.

    rozwój to łączenie nie podziały…. 🙂

    miłego dnia wszystkim

    Kiara.

    • SeJa pisze:

      Nie Kiara 🙂 Myślisz że wyciągniesz królika z kapelusza i zrozumiesz jak to się rusza? Nie Kiara, rytuał nic nie znaczy, i możesz sobie nie tylko opaskę na tacy nosić ale i ciukać ze szejset a i sześćdziesiąt i sześć dziewic czy rozdziewiczyć koty w tej ilości na rozstaju w nowiu i mądrości, mocy czy wiedzy od tego nie przybędzie. A Ja cię uczyć nie zamierzam jak na przykład nie tylko wskrzesić ciało, jeśli i w proch się obróci, ale i z niczego nowe powołać. Nie będę Ci wyjaśniać bo tak będziesz głupa palić, a obrócisz to przeciw ludziom. Zresztą zamontowano blokady w takich łepetynach żeby nie zrozumieli i tak patrzą i nie widzą, więc mija się z celem wyjaśnianie. 😉 Tego nie przeskoczysz całe szczęście. A mieszasz koncertowo choć ja cię i za słówka raczkiem łapać nie będę z tych samych powodów, zero pożytku, perły, przed tych jacy przychodzą w pokoju. I powiedzmy że to co napisałam tu, w tym miejscu nie jest do Ciebie a do źródła twojej niewiedzy.

      I myślisz że ja się przejmuję? 🙂 Niech się i cały świat zachwyca Twoją wiedzą, to bardzo dobrze że się zbiorą i rezonują 😉 I tak jest to trybikiem w młynie o jakim pojęcia nie masz.

      Więc Powoodzeniaaaaa 😛 Dobrze służysz 🙂

      • SeJa pisze:

        I wiem że nic Ci o tym nie wiadomo, owszem co do innych coś ale Ty? nieee 🙂 Pewność Kiara 🙂 Uwielbiam Cię.

  35. Kalina pisze:

    Kiara
    Jestes lepsza od mojego kota dedektywie kobiecje czujnosci , Moj kot , ktory sie zagoscil w domu u mnie ma na imie Cecylka cwaniara . A moj ulubiony pies zeby bylo smiesznie ma na imie Kiara 🙂 🙂

    • Kiara pisze:

      Kalina uwielbiam koty 🙂 dużo mruczusiów dla Cecylki , kot to wolność , niezależność i wielka miłość do przyjaciela.

      Psiunie mam , kochana , cudna wierny przyjaciel i jeszcze mam kwiatuszki , które barwią mi swoimi uczuciami życie. Tak siebie obdarowujemy tym co najpiękniejsze.

      Ach Kiara, to imię mojej poza astralnej Duszy , jej barwa i wibracja na ten czas.

      Kiara.

  36. Kalina pisze:

    Z wiedza to tak jest jak sie che ja miec to trzeba w niej siedziec calemu czasami wiele lat wlozyc w swoja esensje i enegii pole . No niestety jedni ja maja po krotkim czytaniu i selektywnej kolekcji a potem ida i ja wykladaja jako znawcy temetu z glowa na talerzu .
    A potem sie dziwia , ze wszyscy ta glowe zjadaja 🙂

    • Kiara pisze:

      Nikt nie osiąga wiedzy przez czytanie , słuchanie i oglądanie …. 🙂 to ściema dla naiwnych.
      Nikt nikomu wiedzy nie przekaże, może tylko udostępnić INFORMACJE.. o… lub na temat….. nawet złoty talerz nic tu nie pomorze. 🙂

      WIEDZA to osobiste doświadczanie , praktyczne przeżycie informacji , a każdy jest inny więc będzie miał inna wiedzę z tej samej informacji.
      Mieć wiedzę to nie wszystko, oj nie .. bo używać ją można dwojako dla dobra co staje się MĄDROŚCIĄ CZŁOWIEKA, albo dla zła , które MĄDROŚĆ w rozwoju blokuje.

      Kto ma problem z głową… 🙂 niech się skupi na sercu… jako że mądrość serca dominuje wszystkie głowy.

      Kiara.

      • SeJa pisze:

        To co Ci po rytuałach, jakiejś tacy pustej czy pełnej, od kiedy mądrość przez sexs się przekazuje? 😉 Po co w ogóle takie bzdury pisać? Oczywiście nie o to chodziło, znów symbole symboli i rytuały więc o to.

    • Kalina pisze:

      Zgodnie z teoria concave Ziemi ( wkleslej ziemi ) to krzywe wierze moga byc wszedzie ale Babel ?jest dla mnie schematem astralnej matrix . No i prosze tym sposobem jestesmy w poprawnym temacie . Ile tam jest poziomow w tej wiezy ?.

      • Kiara pisze:

        Babel astralna…… 🙂 uśmiałam się cudnie , mam świetny humor.

        Babel po to była zburzona żeby astral mógł istnieć, wszak wiadomo iż zburzenie jej dawało ‚pomieszanie języków” czyli zaburzenie w komunikacji , inaczej kakofonię nakładających się fal , które zmieniały, obniżały kod wyjściowy i finito z porozumieniem, każdy gada po swojemu… 🙂
        Jak się nie możemy porozumieć to brać astralna wciska nam ciemnotę i steruje nami jak marionetkami.
        To jest wiedza o fali dźwiękowej i barwnej , długi temat ma bezpośredni związek z naszą anteną DNA .

        Babel miała 5 poziomów, była biała i miała dwustronne schody jak splot DNA, nie była na Bliskim Wschodzie jak mówią przekazy.

        Kiara.

    • "gUral" pisze:

      🙂
      Tak dumam, co cza hiba ufoć tem pikczerom 😀 https://www.youtube.com/watch?v=DFK7C6_8va4
      🙂

  37. "gUral" pisze:

    🙂
    Nu cy daśe jaśniej. A dasie 😀 http://www.tekstowo.pl/piosenka,wilki,n__avoie.html
    Bedzie nadziś yde popedałować 😀
    🙂 3-majta sie.

  38. Kuttel pisze:

    Tak sobie myślę, że Bóg jest neutralny, ani nie kocha ani nie nienawidzi, tylko doświadcza, sobie te wszystkie uczucia… taki naukowiec,

  39. Kiara pisze:

    SeJa…

    „To co Ci po rytuałach, jakiejś tacy pustej czy pełnej, od kiedy mądrość przez sexs się przekazuje? 😉 Po co w ogóle takie bzdury pisać? Oczywiście nie o to chodziło, znów symbole symboli i rytuały więc o to.”

    A kto tu pisał o jakichś rytuałach z tacą?????? o jakim seksie Ty piszesz, bynajmniej to nie moja wiedza. Seks to niższa wibracja nie ma wielkiego znaczenia jako przekaz wiedzy. Seks i MIŁOŚĆ , to nie to samo, może istnieć jedno bez drugiego. Doskonale się miewa seks bez miłości i miłość bez seksu, chociaz razem mogą tworzyć cuda…..

    Całe nasze życie opiera się na symbolach , zrozumienie ich i odczyt , to przyspieszenie rozwoju, podniesienie wibracji , nowa jakość.

    Jeszcze raz dawno temu nas rozdzielono w wielu aspektach , stworzono konkurencyjność , niezgodę , straszono wykorzystując te wszelakie podział . teraz jest pora na ponowne połączenie ale z zachowaniem swojej indywidualności w Jedni. Łączymy się polami miłości nie seksem, bo tylko miłość jest stwórcza i twórcza i tylko ona zakrzywia czas.

    Kiara.

    Mnie zastanawia jedno dlaczego niektórych tak irytuje odsłanianie wiedzy w pewnych tematach !!!! Dlaczego chcą ją blokować??? Dla jednych coś jest bzdurą dla innych wartościową informacja, to tylko kwestia mozliwości zrozumienia przekazu.

    • Kalina pisze:

      Czasami trzeba sie polozyc nago w miejscu publicznym i przetestowac siebie .:)

    • SeJa pisze:

      No jasne że jest pora, w końcu kiedyś trzeba podsumować tę wielkość i wzrost jak niegdyś i co się okaże? To samo, będzie rozpierducha i tyle w temacie Babel i dla każdego coś miłego 😉 Skoro nikt się nie nauczył niczego a wydaje się jak wtedy wiele. Wiesz Kiara 🙂 Są tacy jacy nie pamiętają poprzedniego kroku nawet, a jak unoszą nogę to zanim ją opuszczą zapomną po co ją unieśli 😉 Więc oczywiście że nie pisałaś nic z tego o czym ja mówię, a w ogóle to o co inne Ci chodziło. Wiadomo przecież że mówiąc rower ma się na myśli drzewo, albo raczej to ktoś miał na myśli drzewo, bo inaczej nie mówił by o rowerze. 😉 Na prawdę szkoda, bo jesteś wyjątkowa iż powtarzasz tylko to co można znaleźć na każdym rogu, a nie zadasz sobie trudu by zrozumieć to co miałaś pod nosem. 😉 Nie chciała bym zabrzmieć nie miło, ale i sama zadaje sobie pytanie czy nie jestem jak ta małpa w cyrku zapotrzebowania, bo w ogóle jakkolwiek nawet się odnoszę. Tak prawdy to wielki lep, jak nie da się wprost. W sumie owe prawdy, to lep i na mnie między innymi o ile są stałości jakieś. Bo Powiedz Kiara, co takiego nowego powiedziałaś ponad to co każdy niemal pragnie usłyszeć, o czym prorocy new age trąbią na każdym kroku, rogu i skwerku, i niech będzie to w sporej części prawda, ale czy i trucizny nie podaje się w smacznym posiłku czy napoju? Ale Ty przecież już wszystkie umysły przenikasz i nie pisałaś nic co nie jest prawdą. 😉 O tak bardzo chcę się zgodzić z prawdami, ale przecież nie podpłynę na przynętę smakowitą. Lustereczko Ty moje i nie w sensie słabości a bieguna. 🙂 Ja nie złapię się na filozofię tłumu i autorytet większości jaka normy wyznacza.

      Beee, znaczy Meeee 🙂 Hip hip hira.

  40. "gUral" pisze:

    🙂
    Mata „gruzina” 😀 https://www.youtube.com/watch?v=3bZ9ypZ_et4
    🙂

  41. "gUral" pisze:

    🙂
    Gadam Wom, co kochom naso „piaskownice” łogromniście, nui wszyćke „bahory”
    wy nij buszujonce. Dzięx Wam, wruciliśta dziciństfo, mom s Wami ubaf po paHy 😀
    Nomalnie 😛 http://www.youtube.com/watch?v=0vizJbc4oXA
    🙂

  42. Kiara pisze:

    Oj SeJa zawrzało w Tobie jak w garnku, coś Ci powiem , każdy ma swoją prawdę jak dupę za przeproszeniem, ale oprócz niej jest informacja wzorcowa, dojście do niej, to nie licytacja, a wytrwałość w weryfikacji dziesiątek jej wersji, jak w sali zwierciadeł.

    Daleka jestem od udowadniania czegoś komuś , raczej zostawiam informację, czy ktoś z niej skorzysta czy nie , to jego wybór. Zatem nie widzę sensu wchodzenia w wykłócanie się o priorytet mojego info., to zupełnie nie moja osobowość skakać komuś do gardła i wrzeszczeć iż moje lepsze, bo mojsze……

    Zastanawiam się czyżbyś czuła jakieś zagrożenie z mojej strony? Nie ma powodu nie walczę o nic, to czym się dzielę jest moją wiedzą , że jest też innych osób to fajnie, znaczy się nasz system wartości jest podobny , jesteśmy z podobnej przestrzeni .

    Jestem praktykiem , nie teoretykiem, opieram się na osobistych doświadczeniach, bywam w różnych miejscach , konfrontuję się z ludźmi i zdarzeniami , wówczas mam wiedzę mogę się nią dzielić. Mogę Ci opisać mnóstwo zdarzeń w różnych miejscach , które doświadczałam osobiście , to dziwne rzeczy, lewitację , stworzenie ochronnego pola energetycznego ( coś jak super żołnierz, czwartowymiarową MER KA BA / złotą kulę) ale ja nie znam technik jak to zrobić, ja znam TYLKO odczucia bycia w tym stanie), to dzieje się spontanicznie ,czy to dla Ciebie NOWE?
    Astral mnie nie kręci , dla mnie to nie kompletna wiedza, przeszłość, ale wiem jak się przeprowadza ludzi przez tą pułapkę, wiem jak pomaga się zablokowanym tam duszą.

    Dlaczego to piszę, tylko dlatego ,żeby ludzie uwierzyli w siebie, żeby mocy szukali w sobie, bo jak obserwuję oddawanie siebie , swojej świadomości widzialnym i niewidzialnym guru manipulatorom , to mnie mobilizuje do odsłaniania tego fałszu, tej połyskującej blichtrem manipulacji.

    Usiłowania utrzymywania ludzi w uśpieniu na niskich wibracjach , bez możliwości weryfikowania informacji. Bardzo dobrze widzę ten podstęp kilku opcji , korupcję informacyjną i niemoc ludzką blokowaną w czakrach oraz szyszynce.
    Zwyczajnie brzydzę się tą manipulacją, jestem zadziwiona jak z pół prawd tworzy się niby prawdziwą wiedzę, wystarczy żeby ktoś pojawił się z poza Polski może brednie opowiadać i jest git, ludzie bezmyślnie to łykają.
    Że burzę tak precyzyjnie budowane stereotypy…. 🙂 wiem to, wszak one są wiedzą przeszłości , trzeciowymiarową fikcją astralną , a chyba wiemy już iż,to NIE JEST WIEDZA PEŁNA, ZATEM NIE PRAWDZIWA.

    Kiara.

    • SeJa pisze:

      Oj Kiara :), no lustro Ty moje, wypisz wymaluj ja. 😀 I to toćka w toćkę. Bo do tego się nie obraziła, cała-ja. 😉 Jak to gUral wspomniał mamy te same priorytety. Ogólnie zagrywam „szatańsko” z tym jesteśmy takie same ale to mimo iż to śmiesznie brzmi, chyba nikt nie zaprzeczy. Jestem wolna od stereotypów, i jeśli mnie nie znasz na tyle wcale ani ciut ciut religijna, gdzie rytuał mi zalatuje jaki by nie był. Wolę wyjaśniać co znaczy. I tak widzisz Siostra, można też utknąć w pułapkach, smugach chemicznych, kontroli umysłu, spisku WOW widzisz że to nie reptyle a tylko tak chcą być postrzegane. Pewnie że jak ktoś rezonuje z „Gawiedzią” (wiesz przerysowanie dla przykładu) to ma zwrotną i gitara. No ale nie nie klikłam w linki od Roberta na temat Biblii jakiej nie znam, bo takiej jakiej nie znam nie chcę nawet znać. Może każdy medal ma dwie strony? A zawarta tam informacja ma na celu odsunąć pewnych od tego co faktycznie jest tam zawarte? 😉 I nie mówi o religii bo to opium dla mas jak i magia jak zwał tak zwał. Sytuacja przypomina wyjaśnienie czemu bułki są pakowane po 8 a hod-dogi po 10? Powiesz by konsumować, a ja powiem że nie można mieć wszystkiego i zawsze zostanie Ci 2 hod-dogi. Mówię Ci wiedza jaką oferują to chłam w porównaniu z tym jaka jest niezrozumiała i przez to faktycznie tajemna. I sama nie czytam Biblii jak wspomniałam, i uważam że musi zgnić jak każde ziarno, ale jak i ziarno kto odrzuci i pójdzie na skróty już przy mleczku, to co zbuduje na wybrakowanym fundamencie? Nie słuchaj NIKOGO. to wszystko jest CHŁAM. 😉 Bo jakąkolwiek tezę rzucimy dla żartu nawet. Okaże się że, tę ścieżkę już ktoś zaasfaltował w piękną autostradę. Wszystkie te tezy w dobrej wierze sama podrzuciłam i tyle z tego. Kryształowe dzieci. O tak zgadzam się z Tobą.

      Se ja

      • "gUral" pisze:

        🙂
        Nu ydzie siedzi, ło, ło 😛 Nobo ” Wszystkie te tezy w dobrej wierze
        to Jorzem podrzuciłem oile paniętam 😀 ”
        http://www.youtube.com/watch?v=C8C1KwV0UNc
        🙂

      • Robert pisze:

        @SeJa
        Zorientowałem się, że nie zaglądałaś do tych linków nawet i widzę że zacietrzewiona jesteś odrobinę bardziej niż zwykle. Wrzuciłem te linki z jednego powodu – otóż chodzi o to, że gość tam na poważnie jak najbardziej rozpatruje wersję, że biblia jest zapisem wydarzeń podobnych do tego co pokazane jest w SG. Czyli pasma utarczek pomiędzy różnymi watażkami, z których Jahwe był stosunkowo najmniej ważny (zauważyłaś może że w SG nigdy ani słowem o Jahwe się nie wspomina? ciekawe czemu ? 😉 ). Gość który od lat profesjonalnie tłumaczy biblię, w pewnym momencie dochodzi dochodzi do wniosku, że biblia w żadnym miejscu nie mówi nic, ale to dosłownie nic o „Bogu”, natomiast prędzej przypomina historię jaką przedstawił lata temu Jacek Sawaszkiewicz w powieści „Sukcesorzy” (od razu mówię że SF), lub też SG właśnie. Co ciekawe mówi on o tym, że przynajmniej część ludzkości została wyprodukowana i jest czyjąś własnością. Dosłownie że ludzie są jak GMO – agresywną hybrydą która zdominowała tę pierwotną ludzkość zamieszkującą kiedyś Ziemię. To wszystko naprawdę bardzo paskudnie wygląda… Ty może wiesz jaka jest prawda, ja niestety nie. Ja próbuję składać strzępy układanki opierając się na różnych niepewnych wszak źródłach, własnej intuicji, wiedzy opartej na doświadczeniu i obserwacji tego co się dzieje. I staram się wyciągać własne wnioski. I generalnie masz rację, że większość informacji na tym świecie to chłam, ale muszą też istnieć takie na których można bazować i które ciężko podważyć.
        No chyba że założymy, że to wszystko to jakaś popieprzona symulacja jest, wtedy rzeczywiście wszystko jest możliwe i próżno się jakiegokolwiek sensu doszukiwać. I pozostaje tylko albo popaść w czysty hedonizm, albo w skrajną depresję… 😛

      • SeJa pisze:

        I jak się z Tobą nie zgodzić Robert 🙂 W sumie też nie klikłam bo wiedziałam że jeśli jest tam coś wartościowego to pewnie i tak o tym wiem (pamięć zbiorowa) heee 😀
        W SG nie wspomina się o JHWH (świadomość, Ja Jestem, który Jestem, to nie jest imię), wiesz jak w dobrym dokumencie (zbieżność imion i faktów jest całkowicie przypadkowa 😀 Historia na aktach fantastycznych, tfu faktach autentycznych, dane osobowe zostały celowo zmienione 😉 ) Uważam że dla wyżej rozwiniętych cywilizacji temat Boga a już na pewno w kontekście religijnym nie ma racji bytu. O będę przytaczać słowa z Biblii „prorok we własnym kraju nie ma uznania (racji bytu bo komu i co wyjaśniać? oczywiście ziemskie rozumienie tego fragmentu też jest prawidłowe)” Jeśli więc zdarzyło mi się zapytać o to, powiedzmy jakiegoś Azgard 😉 to powalał jednym stwierdzeniem, nie ma dyskusji. W miejscach takich jak Syriusz nie ma Świątyń, a przynajmniej ja nic o tym nie wiem. Jak i wielu innych miejscach. Analogia z Biblii „Z tej świątyni nie zostanie kamień na kamieniu. A przyjdzie czas, w zasadzie już nastał. Iż nie będą się modlić ani w świątyni, ani na tej górze (jak miano w zwyczaju) ale w Duchu i prawdzie cześć Stwórcy oddawać, bo Ten jest Duchem więc w Duchu należy to robić” (tak luźno nie literalnie) A jak jeszcze dodam „Boga nigdy nikt nie widział” no to wszystko jasne i żeby było śmieszniej wszyscy poniekąd mają rację 😀 Gdzie tak zwana Bojaźń Boża odnosiła się do Szacunku co do praw, a te były wiedzą o rzeczy, jak prawa fizyki, mechaniki w tym kwantowej, konstrukcji rzeczy, … Gdzie nie należy ich łamać bo tak się wydaje prościej, a dobrze zrozumieć i nauczyć się osiągać to i więcej dzięki nie mimo tym prawom. … jak na przykład tak zwane cuda, poziom świadomości (Analogia w SG do nie Tolan jacy już fajnie budowali zabawki a do tych pacyfistów wyleciało mi z głowy gdzie ta dziewczyna z trawą we włosach wyjaśniała że oni nie mają technologii, i bronią się jedynie iluzją 😉 haha wszystko jest iluzją a mniej rozwinięta rasa się odczepiła tylko jakoś nie zauważyli że ta dziewczynka patrzy z politowaniem na broń miotaną i ruchem ręki wybiera adres, zasila wrota, i otwiera przejście 😀 😀 😀 ładna mi iluzja pół h w tyłku to nie żarty). W ogóle po to zostało stworzone w pierwotnym zamyśle New Age (wiadomo że niektórzy skorzystają) żeby wyrwać się z infiltracji Ori (Orion) gdzie tak na prawdę idea Goa Uld i wiedza Egiptu wywodzi się z stamtąd. W biblijnym języku to Demony = Upadłe Anioły czyli rozłam u pradawnych. Gdzie Choroba dusz jakie do nich dołączają i dają się wciągać. Taka bardziej zaawansowana wewnętrzna wojna w tym i o ziemię. A pamiętasz broń Pradawnych jaka potrafiła rozłożyć selektywnie materię a w zasadzie była stworzona by odnowić życie 😉 Gdyby zabawić się czasem i nabrać odpowiedniej perspektywy to wszechświat ktoś by powiedział jest straszny, tyle ma czasu to dym z papierosa, gdzie Galaktyko często zasilane czarnymi dziurami w krasz testach się „pożerają” gasząc miliardy słońc i tworząc nowe. Jak Mleczaki i Ziemniaki zatańczą z Andromedą. Analogia z Biblii „Ziemia i Niebo przeminą ale nie te słowa” A „kiedy ja zamilknę, kamienie przemówią” no tak owszem to był by upadek, regres ale też przemówią nie tylko w dłoniach szaleńców a przemówią wiedzą, historią, i z kamienia mądrość wykujemy jaką można się nasycić „Jeśli jesteś Synem Boga zamień kamień w hleb… (niesamowite no i odpowiedz o zależnościach energetycznych 😀 )” 🙂 W SG też były świetne odniesienia do mądrości mitów gdzie wszyscy musieli się bawić a przynajmniej być brani za bogów jak Thor, … Nawet Goa Uld długo czuli respekt. Jak płodzenie Herosów i mocarzy, ludzi o niezwykłej mądrości … Znów wypisz wymaluj Historia z Biblii jak to Synowie Boży zstępowali na Ziemi by brać sobie ziemskie kobiety i płodzić potomstwo (eugenika) co zostało zakazane choć przecież sąd ja na ten przykład mam ciało? Przeważnie jeśli ktoś złamie prawo, to takie dziecko jest w części „wiązane” czyli nie odbiega zbytnio. Pierwsi Chrześcijanie i nad tym wszystkim rozważali i się zastanawiali, to naturalna konsekwencja wzrastającej wiedzy. I Jan nie zaprzeczał że doszło tu do eugeniki w edenie. A nawet do Terraformowania planety. Ale wyjaśnił by się nie ograniczać do takiego postrzegania bo i Oni zostali też ulepieni 😉 Ekspansja. No nie sposób wypisać Analogii i podobieństw choćby na bazie porównań z SG.
        Ludziom Ori o Goaul zryli banie co do religijnych inklinacji bo dla Nich to jest ważne. Ale nie należy myślę wrzucać wszystkiego, w tym mądrości do jednego worka własnej świadomości. Dla tego bronię Jezusa, samej idei JHWH czyli Absolutu, świadomości jaka Jest ponad wszystko jak kto woli. Gdzie wypaczane i infiltrowane New Age jest jak z deszczu pod rynnę tym jacy i wolność poprzez innego pana czy religię rozumieją, a prawdy przez rytuały i ograniczają się do symboliki, jak to ma miejsce i w religiach, znów Ori i Goauld jacy i nauki w tym Jezusa wypaczyli najpierw a teraz chcą nawet i drwić tyle że sami z siebie 😀

      • SeJa pisze:

        Jak wspomniałam o Janie moim zwyczajem 😉 To miałam na myśli Jana od Objawienia i Ewangelistę nie Chrzciciela od grubej kreski i nie babrania się w zależnościach a nauki odradzania i wyciągania korzyści nie balastu z doświadczeń. Ahh zawsze się rozgadam heee 😀
        No i jak miało pisać o jakimś pomniejszym bogu na zgromadzeniu rady 😀 Czy być o Nim w SG skoro On to nie jakaś cielesna istota choć emanuje i jawi się jak zechce, ale ma zupełnie inną perspektywę. Więc On nie jest ani taki jak Oni, ani jednym z Nich może się komuś kto tak postrzega wydawać jakimś mało znaczącym władcą planet. O którym nigdy nikt nie słyszał od dawna i w zasadzie już przecież nie żyje jak to było z Apofisem. Ale On to zupełnie inna perspektywa. Więc jak pisze Kiara Mojżesz skopał tyłki Guślarzom i miał rację. A nie że się okazał za słaby na nauki Ori bo to inna liga. To nie jest Bóg jaki potrzebuje energii, albo wyznawców. To Więcej niż Absolut. I to Jest właśnie symulacja. 😉

      • SeJa pisze:

        Już się nie foham 🙂

      • Alina7 pisze:

        SeJa. Znów piyknie.
        JaHWeH, Jestem Który Jestem. Bezimienny. Nienazwany. Bezczasowy.

      • SeJa pisze:

        🙂 Dziękuję Alinka 🙂 Ja jak jestem wypoczęta i mam troszkę czasu, to zawsze lepiej wychodzi 🙂

      • Robert pisze:

        @Alina7
        Tak to tłumaczysz…
        Tymczasem niekoniecznie własnie. Te samogłoski nigdzie nie zostały zapisane i w zasadzie mogą być dodane zupełnie dowolnie, co może zmieniać zupełnie znaczenie całości. O tym jest też mowa w tym materiale który zapodałem.
        JHWH to może być równie dobrze numer seryjny czegokolwiek, podobnie jak w nazwisku Bron Ander Haltern człon BRON pochodzi od napisu na kontenerze.
        A „I am, that I am” może powiedzieć dosłownie każdy. Tak każdy wykład rozpoczyna i kończy Adamus Saint Germain, tak czasem mówię i ja. I czy coś z tego wynika poza tym że oznacza to, że „jestem świadomością”? 😛

  43. Kiara pisze:

    SeJa…

    „A najwyższym kapłanem Sanhedrynu był Kajfasz ;)”

    Nie SeJa , najwyższym kapłanem sanhedrynu w czasach Jezusa Był Jego ojciec Józef ( co znaczyło ni mniej ni więcej jak KRÓL) , Kajfasz i Annasz byli najwyższymi kapłanami dwóch różnych stronnictw religijno/ politycznych w dawnej Judei ( obydwa te imiona Kajfasz i Annasz , nie są imionami własnymi osób , a wyłącznie nazwami pełnionych funkcji) , Kajfaszem, czy Annaszem byli różni ludzie wybierani na najwyższych kapłanów.

    Kajfasz reprezentował skrajną prawicę Judaizmu , czyli wszystkich Synów Przymierza .
    Annasz reprezentował skrajną lewicę , opcje filozofii hellenistycznej i z nią związane sekty z Qumran oraz Joanitów i Karmel.

    Każda z tych opcji miała prawo jurysdykcji w Judei po 12 lat w 13 roku władzę na rok przejmował „Ojciec” odpowiednik naszego Papierza.

    Opcja Annasza była zwolennikiem Jezusa, popierała go, opcja Kajfasza przeciwnikiem , zwalczała go.
    I jeszcze jedno w związku z Józefem „stolarzem” ….. 🙂 to kod symboliczny w zakonie, być Stolarzem znaczyło… „obrabiać deski” , to z kolei pracować filozoficznie z tematem.

    Ta wiedza jest dostępna, można ją odnaleźć , tylko trzeba chcieć poszukać przeanalizować, zrozumieć i wyciągnąć wnioski.

    Kiara.

  44. Kiara pisze:

    SeJa…. jeden jest tylko punkt wspólny .. WIEDZA , która dla Żydów jest czymś niezwykle cennym.

    Żeby to zrozumieć trzeba się cofać głęboko w przeszłość, pojąć mentalność ludzi, ale dam Ci przykład z Egiptu, pierwotnie były dwie główne Świątynie ;
    1. prawego oka Horusa
    2. lewego oka Horusa
    To dwie opcje wiedzy , jedna głowy , druga serca , miały się połączyć ( wyjście Mojżesza z ludem wybranym/z ludźmi o wyselekcjonowanych możliwościach duchowych by otworzyć „bramy ziemi obiecanej” inaczej IV wymiaru.

    Tam było tylko 600 osób , po 300 z każdej opcji, czas nauki 4 lata, miejsce Oaza Siwa , blisko obecnej granicy Libijskiej.
    I co , i nic bo facet / Mojżesz stchórzył , był jeszcze nie gotów i wybrał astral i pozaziemską cywilizację , która dawała mu technologie , dominował innych wiedzą techniczną, połowiczną , ale jemu to wystarczało. Oj długa historia , długa.
    Co zrobili z tej informacji mit, religijny , było to w 1125 r. przed nasza erą , czyli ponad 3000 lat temu.
    Opcja prawego oka była silniejsza walczyła o przejęcie informacji i władzę od wielu tysięcy lat i to nie tylko w tej cywilizacji w 3 poprzednich rownież.
    Poniekąd byli zwycięzcami, a zwycięzcy piszą historię wedle swojej wersji , pozostawiają informacje wedle swojego uznania, zacierają ślady prawdy i uczą ludzi bzdur, którymi sobie ich podporządkowują.

    Kiara.

  45. Qcyp pisze:

    @Kalina a po co ci buty, zacznij lewitować hihihihi

    • Kalina pisze:

      Potrzeba wiec cos co mi ze sop dymi(taki maly odrzutowiec) . Tobie czacha mi stopy . Poszukam tego Boga gdzie sie schowal , narozrabial i spieprzyl .Moze z odrzutowcem bedzie latwiej 🙂

      • Qcyp pisze:

        @Kalina miałem nadzieje że ty to zrozumiesz, najwidoczniej myliłem się, jeszcze do tego nie dorosłaś najwidoczniej.

      • Kalina pisze:

        Nie doroslam do wielu rzeczy wedlug medrcow . Ale ja uwazam , ze do niczego nie musimy dorastac tylko blokady w nas sa problemem .

  46. Qcyp pisze:

    @Kalina no to z rzuć te blokady i bądź Neutriną,Wolnym ,bezkompromisowym promieniem Galaxy.Szkoda ze nie-wiesz o czym pisze a powinnaś hihihihihi

  47. Kalina pisze:

    Ja nie zamierzam za duzo myslec o pisaniu ludzi .Ja jestem w trakcie sluchania innych rzeczy i analizowania nie umiejszajac nikomu .Poprostu pasja mnie gna Czyzby twoje zawory byly wszystkie otworzone . Nie proboj sie ze mna droczyc bo kwasna kapusa z beczki wypadnie . Nie znasze kiszonek any way .

  48. Kiara pisze:

    Mienia toże, żełaju znat czto budiet….. 🙂

    https://www.youtube.com/watch?v=WXWq7sB5k3s

    A, tak swoją drogą od dawna zastanawia mnie dlaczego tak dużo mówi się o reptylianach , a ni słowa o psiogłowych !!!????

    żełaju znat…

    Kiara.

  49. Kalina pisze:

    Kiara
    napewno ci sie spodoba ta piosenka Ja ja uwielbiam https://www.youtube.com/watch?v=bP0QiLQmnZ4

  50. Kiara pisze:

    dzięki Kalinko śliczna piosenka… 🙂

    ta dla Ciebie

    https://www.youtube.com/watch?v=HQV5gp7Nl4E

    Ale ja naprawdę nie żartuję z tymi psiogłowymi , jak się widzi , to reptylian ale również psiogłowych, oni są z Syriusza.
    I jednych i drugich jest sporo na ziemi, ale nie tylko oni są.

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Cynocefal

    Kiara.

  51. Kalina pisze:

    W reverse speaking , jak sie uwaznie slucha to czesto Bush czy Dick Cheney i inni mowia I am wov peak.( wolf peak) Mozne oznaczac to wilk albo voodoo . Nie wiem bo trudno to zrozumiec w reverse ale cos w tym rodzaju .
    Pisalas o dwoch swiatynich to jakby dwie towers . Cigle ten symbol sie powiela .

  52. Kalina pisze:

    Wlosy to silicon i wlosy to anteny jak sie dobrze w czujemy to sa , dobre do przechwytywania roznych wibracji do mozgu . Jak ich nie ma to proponuje skrzyp nosic na glowie albo przykleic piasek z malymi pokruszonymi krysztalkami .

  53. Kalina pisze:

    Spolecznosc kosmiczna:ludzie , klony ludzkie , psi glowy , reptiles , hybrydy pochodne reptiles dobrzy i zli ,biali wysocy , archons , mali niebiescy , kilkanascie odmian szarakow , nawet czarni z odchlani , pleyadians wiele rass z roznych zakatkow galaktyki 0 sirians A i sirians B , manthis , andromedan , ashtary , koszary , Anunaki -Velons ,Oa, hathor , junda .. kilka rass : Hallo Everybody !!!!

  54. Kalina pisze:

    Stare gnostyckie pisma mowia tylko o archons . Ja bylam atakowana przez archons wiec wiem ze takie cos istnieje i jest bardzo agresywne , ze wygladaja jak plazmatyczny diabel (nie bylam wychowywana w zadnej religii wiec nikt mnie nigdy nie straszyl takim czyms ) . Ludzie z astralu mowia o riptiles i szarych agresywnych formach jak archons . Ktoregos dnia zrobilam energii projection do mojego management , zeby zobaczyc , kto jest czym . Poniewaz pracowalismy wszyscy z ludzmi bardzo uposledzonym (czesto wygladali jak opetani ) Bylo kolo nich duzo bytow obcych wplywjacych na ich usposobienie i psychike . W managment raczej wszystkich lubilam . No i co zobaczylam . Moja kolezanka w jednym biurze byla zmorfowana z jaszczura , sekretarka nie miala nic kolo siebie iwygladala jak normalny czlowiek i mnie wyczula , dwoje pracownikow moich przyjaciol wygladali jakby morfowali byli malymi plazami , ktorych nie moge okreslic . A przy bosie stala szara postac wyciagajaca z jego mozgu jakas sybstancje poprzez szare macko-ruraki .
    Wycieczka skonczona . Nie dziwie sie , ze moja kolezanka z trzeciego pokoju zostala alkoholiczka jak miala takie piekne grono do wspolpracy 🙂

  55. "gUral" pisze:

    🙂 MUZA JAK CYGANKA, PRAWDĘ CI MÓWI 😀
    http://www.youtube.com/watch?v=hLpNouKSL9k 😀
    🙂

  56. "gUral" pisze:

    🙂 Z A W S Z E tam gdzie ty! ! !
    Y bez znnzczenia, czy „morde”/sory pyszczku kochany/ będzie darł:
    Gruzin, Hińczyk cy inszy Eskimos. ONA JEST ZAWSZE WY
    > T O B I E < 😀 czy tego chcesz. cy. innej opcii poprostu. niet
    Y takie to jest moje zdanie 😀 http://www.youtube.com/watch?v=hLpNouKSL9k
    Cdn.
    🙂

  57. SeJa pisze:

    Jasne że jasne, muza Gra, już dobrze 🙂

  58. "gUral" pisze:

    🙂 @S-PSZENIESZENIA – Jo to widze tak,
    Gaicku podpionem sie podCie 😀 Nobo tak fajnie 😛
    Yto ni jakyśtam „gUró-al, ino ino jakem kszyśu 😛
    { Ludzi zastrasza się coraz bardziej}, > Jo Lódz uśmiecham sę 😀 dając upominki Świat jezd PIKNY Pozostańmy ludźmi, a staniemy się bogami jestem świadom faktu, Jo rzem Ludz wruciłem do Hałpy po zamroceniu „ciemnem browarem 😉 „. { Ci , którzy nam o tym przypominają sa nieakceptowani.}, > Jusz we drzwiach kszyce do Moiej-dont wory ajm CHepi 😀 z chwilą jak nastała lo mnie jasność, „sprawy?”życie stało się lo mie Ślicota, radosne y przyjazne 😀 Postępowaniem swoim wprowadzam 😀 nastrUj/nu wiesie wyiontki trafio sie 😛 { oraz stale podwyższajmy swoje wibracje – bo tylko w tym jest nasze wyzwolenie z cierpienia.}, > nu jeśli ydzie ło, no wi – racje, noto niech karzden sam decyduie ło częstości 😀 <, { Jeżeli to zrozumiemy, to wszystko bedzie dobrze.}. Zy CHwiloą jak to skumałem, noto…NASTAŁA JASNOŚĆ 😀 X …Lo mnie, oczywyście 😛
    🙂
    Cdn. nutki 2-a.
    "Nie ma nic czego Ty nie możesz mieć"

  59. "gUral" pisze:

    :=)
    Nu no anigma dURZo wyciena ai cosik pszeinacyła, org. do nabycia za łopłato 😛
    :=_

  60. ostasz pisze:

    Jeśli Pan Janusz Arrasz reprezentuje typowy, męski typ wegański, to cieszę się, że na co dzień nie spożywam wyłącznie trawy. To miły człowiek, ale nie kojarzy mi się z samcem, tylko z sympatycznym, bezkonfliktowym, wielkodusznym, spokojnym międzypłciowcem. Jego szczęście, że mężczyźni nie muszą teraz polować. Wystarczy pójść do sklepu ogrodniczego i kupić kilka kilo korzonków.

Podpowiedź: aby mieć własny avatar w komentarzach zarejestruj się w serwisie Gravatar.