Oblicza Duchowości – 2.03.2017

W audycji odpowiedzi na korespondencję od Widzów, oczywiście wyjaśnienie tytułu odcinka oraz nowe plansze z symbolami zwiastującymi kolejne fazy transformacji naszego Wszechświata i to nie tylko duchowego.


W studio NTV ponownie Robert Alexander Gajdziński – były londyński korespondent tygodnika „Wprost” i „Newsweek Polska”, spadkobierca tzw. „dyktowań”.
Dyktowania, to pisemne przekazy od zmarłych, otrzymywane za pomoc pomocą inspirowanego pisma automatycznego. Jedną z osób obdarzoną tym Darem była pani Halinka (Nell Halina Noell) z Londynu, która w latach 1985-1989, odebrała ponad 900 dyktowań od 500 Ludzi w Duchu. A nasz gość mieszkał w tym czasie w Londynie wynajmując u niej pokój.
Tematyka dyktowań jest niezmiernie szeroka, a z niektórymi z nich będzie dane się nam zapoznać…


Krystyna Maciąg rozmawia z fizjoterapeutą Maciejem Żukiem.


 

Ten wpis został opublikowany w kategorii 4. Czw: Oblicza duchowości, Archiwum audycji i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

228 odpowiedzi na „Oblicza Duchowości – 2.03.2017

  1. Gaja pisze:

    Jestesmy dziećmi szczęścia zrodzonymi z Miłości i w Miłości . Bóg , który jest Wszystkim i we Wszystkim – jest wiecznym dobrem , miłością i niekończącą się tego obfitością . Jeżeli nie stawiamy oporu tym /komfortowym /wysokim wibracjom , które do nas stale płyną – to doświadczamy tej pełni szczęścia i radości . Natomiast jeżeli odczuwamy dyskomfort,strach , negatywizm w naszym życiu – to znaczy , że stawiamy opór dla tych cudownych wibracji i jest to nasz indywidualny wybór . Wtedy te cudowne energie sączą się do nas zaledwie . Tak więc boska Moc nikomu się nie narzuca , tylko zawsze odpowiada na nasze wibracje , stając się zawsze tym – czego wibracyjnie pożądamy i na co się wibracyjnie otwieramy .

    • Gaja pisze:

      Wszystko czego pragniemy / Boską Moc / zawieramy już w sobie . Wystarczy „tam” zajrzeć – i tylko się na to otworzyć 🙂

    • Gaja pisze:

      Kilka pięknych refleksji , dla Nas Wszystkich 🙂 https://www.youtube.com/watch?v=8KPmJJh7N-8

    • lumen pisze:

      Gaja pisze:
      3 marca 2017 o 07:48 … „Jestesmy dziećmi szczęścia zrodzonymi z Miłości i w Miłości . Bóg , który jest Wszystkim i we Wszystkim – jest wiecznym dobrem , miłością i niekończącą się tego obfitością „… Odpowiadam:.. Tak wyglada „ta milosc boga do rodzaju ludzkiego”…Biblia…Ks.Rdz 7, 21-23… “Wszystkie istoty poruszające się na ziemi z ptactwa, bydła i innych zwierząt i z wszelkich jestestw, których było wielkie mnóstwo na ziemi, wyginęły wraz ze wszystkimi ludźmi. Wszystkie istoty, w których nozdrzach było ożywiające tchnienie życia, wszystkie, które żyły na lądzie, zginęły. I tak Bóg wygubił doszczętnie wszystko, co istniało na ziemi, od człowieka do bydła, zwierząt pełzających i ptactwa powietrznego; wszystko zostało doszczętnie wytępione z ziemi. Pozostał tylko Noe i to, co z nim było w arce”.
      W potopie nie tylko dokonał Jahwe nieomal doszczętnej depopulacji ludzkości, ale wybił prawie wszystką zwierzynę – choć ta przecież nie “grzeszyła”. A mógł wybić tylko “grzesznych” ludzi nie gubiąc zwierząt… Biblia…Ks.Rdz 4, 4-8… “Pan wejrzał na Abla i na jego ofiarę; na Kaina zaś i na jego ofiarę nie chciał patrzeć. (…) A gdy byli na polu, Kain rzucił się na swego brata Abla i zabił go”…Gdyby Bog Jahwe przyjął ofiarę i od Kaina, ten by nie zabił brata… Bog razem ze swoim umilowanym synem Jezusem przygladali sie jak prowadzono male niewinne dzieci do gazu. Na smierc! Dzieci rozgladaly sie za jakas zyczliwa twarza ale Bog razem ze swoim umilowanym synem Jezusem odwrocili sie…Bog ma widocznie upodobanie w ludzkich cierpieniach. dlatego sa wojny,konflikty, choroby,glod i wolna wola… Gaju otworz oczy… Wejdz do Dzieciecego Szpitala Onkologicznego i przyjrzyj sie jak umieraja male dzieci przytulone do swoich zabawek. Zobacz jak Jezus i Maria Uzdrowicielka odbieraja dzieciom prawo do korzystania z radosci zycia. Zobacz jak wyznaniowa obluda,falsz i zaklamanie tlumacza boskie okrucienstwo… Gaju.. Przyjrzyj sie kim byla „Matka Teresa z Kalkuty”?…Matka Teresa z Kalkuty (laureat nagrody Nobla) zapytana…Dlaczego bedac swiadoma potwornej biedy w Kalkucie (Indie) otrzymane miliony dolarow przekazala na konto Banku Vaticano?…Odpowiedziala ze…”Do Lask Bozych dochodzi sie przez cierpienie”…Bank Vaticano z radoscia przyjal te przekazane miliony a Matka Teresa z Kalkuty zostala ogloszona Swieta…Juz raz tak bylo ze czlowiek z czlowieka wyprodukowal mydlo i umyl nim swoja twarz..
      Oto podobienstwo czlowieka do Najwyzszego! … Gaja pisze:3 marca 2017 o 08:18…” Wszystko czego pragniemy / Boską Moc / zawieramy już w sobie . Wystarczy „tam” zajrzeć – i tylko się na to otworzyć „… Gaju Prosze mnie zle nie zrozumiec ale na poparcie tego o czym napisalem sa dowody.. Pozdrawiam z obszaru rzeczywistej i przyjaznej intencji-Lumen

      • Majestic pisze:

        Gaja zachowuje się tak jak rodzice, otoczenie Buddy , ukrywając rzeczywistosc aby NIE osiągnął tego co osiągnął , to jest ślepa uliczka, taka wybiórczość ,skuteczna na krutkich dystansach ale puzniej nastąpi konfrontacja i upadek , dobro trzeba pchać całym frontem a nie przeskakiwać po trupach nie zwracając uwagi dlaczego tam leżą , Sumienie Prawdziwych Ludzi nie pozwala na taką obojętność bo jest to zwyrodnieniem, jedność energetyczna w wszystkim pozwala jedynie na Wspólne Wzniesienie, Pozdrowienia Lumen

      • Gaja pisze:

        lumen Ja już raz Ci to wszystko tłumaczyłam . Czy nie rozumiesz , że potężna i wspaniale rozwinięta TECHNICZNIE Cywilizacja przed nami , ZNISZCZYŁA STRATOSFERĘ , eksperymentując ze światłem i sadzając swoje statki powietrzne -samoloty na świetle ???????????!!!!!!!!!!!!!!!!!! Kiedy to uczyniono , nie licząc się z konsekwencjami swoich poczynań ,- WARSTWA CHMUR , która otaczała wtedy całą Ziemię SKROPLIŁA SIĘ I ZACZĄŁ SIĘ POTOP !!!!!!!!!!!!!!!!!! Wielkie góry runęły pod naciskiem fal . Woda zalała lądy i to spowodowało , że ZIEMIA ZACZĘŁA SIĘ PRZECHYLAĆ !!! MOŻNA TO PORÓWNAĆ DO PŁODU ZNAJDUJĄCEGO SIĘ W ŁONIE MATKI . Bo kiedy łono pęknie- WODA , KTÓRA OCHRANIA PŁÓD, WYLEWAJĄC SIĘ , PRZESUNIE GO NA JEDNA STRONĘ !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Ponieważ pozycja płodu zależy od wody!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Wtedy Ziemia była otoczona chmurami, jak dziecko w łonie matki . TAK WIEC ZIEMIA PRZECHYLIŁA SIE TAK BARDZO , ŻE TO SPOWODOWAŁO OGROMNY SPADEK TEMPERATURY !!!!!!!!!!!!! Minęły tysiące lat a ludzie nadal nic nie wiedzą na ten temat !!!! TO SAMO DZIEJE SIĘ DZISIAJ , postęp techniczny wzrasta , ale NIE jest z tym w harmonii , ludzka świadomość !!! LEPIEJ PRZECIEŻ JEST ZAPŁACIĆ KARĘ ZA ODPROWADZANIE TOKSYN DO ŚRODOWISKA , NIŻ DBAĆ O EKOLOGIĘ WPROWADZAJĄC EKOLOGICZNE SYSTEMY , KTÓRE ZABEZPIECZĄ LUDZKIE ZDROWIE I ZYCIE !!!!!!!!!!!! JEŻELI ŚRODOWISKO JEST ZDEGRADOWANE – TO CHORUJĄ I DZIECI I DOROŚLI , A MATKI RODZĄ CHORE I UPOŚLEDZONE DZIECI /bo nastepują mutacje genów/ BOG DAŁ NAM ZIEMIĘ , WOLNĄ WOLĘ I SUMIENIE , A DO RESZTY SIĘ NIE WTRĄCA. Resztę musimy sobie załatwić sami – BIORĄC PEŁNĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ ZA TO CO SAMI KREUJEMY I CZEGO RÓWNOCZEŚNIE DOŚWIADCZAMY a nie obwiniać o to BOGA /który wg, nas jest gdzie tam na chmurce i to jest właśnie ta paranoja !!!/ !!!!!!!!!!!!!!!!!! BEZ TEGO ZROZUMIENIA , TE DOŚWIADCZENIA MOGĄ BYĆ BARDZO , BARDZO , BARDZO BOLESNE !!!!!!!!!!!!! Dodam też , ze jeżeli rodzice stale się kłócą , to dzieci bardzo to przeżywają i również mogą z tego powodu chorować , bo stres to różne choroby z rakiem włącznie !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Pozdrawiam Cię serdecznie .

      • Majestic pisze:

        ATAK NA Lumena DUŻYMI LITERAMI ha ha ha ha ha ………………….. GAJU zawartość tekstu chciałaś przykryć wynalazkiem Gutenberga Jana ha ha ha ha ……… Całuski okropne dla Ciebie ha ha ….hi …

      • Gaja pisze:

        Majestic Wszystko jest drzewem , gdzie pień potrzebuje liści a liście potrzebują pnia .

      • Gaja pisze:

        Majestic Nanana lalalalalla 🙂 https://www.youtube.com/watch?v=_sI_Ps7JSEk

  2. Gaja pisze:

    Nie da się przerobić wibracyjnego gołębia , na wibracyjnego wilka , co sugeruje nam p. Jackowski – bo to jest inny poziom indywidualnej świadomości .

    • OBSERWATOR pisze:

      … a może po prostu nie rozumiesz INFORMACJI, jaką nam przekazuje BÓG , wykorzystując do tego jedno ze swoich „narzędzi” – K. Jackowskiego? 🙂

      CZY DOPUSZCZASZ W OGÓLE DO SIEBIE TAKĄ MOŻLIWOŚĆ że NIE ROZUMIESZ CO BÓG NAM CHCE W TEN SPOSÓB POWIEDZIEĆ ?! 🙂

      Bo jeśli nie – to jest to najszybsza droga do wejścia na ścieżkę PYCHY! 🙂

      Albo inaczej:
      Czy aby na pewno wiesz, czym NAPRAWDĘ jest DYKTOWANIE – o którym jest tutaj mowa ?

      Naprawdę sądzisz, że wiesz LEPIEJ od BOGA, o czym mówi do NAS BÓG za pośrednictwem Krzysztofa Jackowskiego?

      albo czy:
      Myślisz, że sam mówiący WIE, co tym porównaniem chciał nam powiedzieć? 🙂

      • Gaja pisze:

        OBSERWATOR Pan Jackowski od lat przewiduje wojnę , aż mnie od tego mdli ! Wystarczy aby dostateczna ilość osób w jego wizje uwierzyła i intensywnie o wojnie myślała – a efekt murowany ! Tylko kto na tym zyska ?! Pewnie Koncerny Zbrojeniowe , dla których liczy się tylko zysk a nie ludzkie życie !!!

      • UZI pisze:

        Bedzie wojna, wungiel we wsi………
        Przed wojną tyż był…….
        😀

      • Qcyp pisze:

        ‚Gaju WOJNA Pewny dowód na regres świadomości.
        https://www.youtube.com/watch?v=Sg1C8Oat9a4

      • Gaja pisze:

        UZI , Qcyp Pozdrawiam Was Kochani 🙂

  3. Gaja pisze:

    Czym są PASMA ? Ciało ludzkie otaczają pasma i są złożone z DWÓCH ODDZIELNYCH KOMPLETÓW siedmiu pasm o różnej częstotliwości, dzięki którym ciało zachowuje materialna formę. Każde z siedmiu pasm w każdym kompecie jest związane z jedną z siedmiu pieczęci =SIEDMIU POZIOMÓW ŚWIADOMOŚCI w ludzkim ciele. PASMA TWORZĄ POLE ELEKTROMAGNETYCZNE , które umożliwia procesy analogicznego i binarnego umysłu .

    • sesia pisze:

      gaju „weś nie pierdol” 😉 na serio czytać trudno te fantasmagorie i nie mam na myśli tego wpisu ale te zdaje się cytaty z bredni ramthy? wszystkie obrażają ludzką samoświadomość 😛 i jak można wymyślać takie bzdury, albo o tych statykach sadzanych na światłe jakie spowodowały potop i pewnie kolejna do jakich nie doszłam. ty nie widzisz że to bzdety na zasadzie – tak bo tak i już bo ja tak mówię – nie ma w tym żadnej logiki ani nic prawdziwego. więc i niczym się to nie różni od religijnych guseł czy urojeń wariata. właściwie to ramci dorwał się do czegoś czego sam nie pojmuje albo nie chce czy też nie potrafi przekazać tej wiedzy. więc nie odpowiem na pytanie co to są pasma bo odpowiedz nie ma wiele wspólnego z pytaniem. za to można to wyjaśnić na przykładzie budowania dla przykładu sztucznej świadomości, choć nie wiem co to jest sztuczność. więc aby uzyskać efekt świadomości wystarczy podzielić percepcję na wewnętrzną i obserwatora i wprowadzić dialog między aspektami. to techniczny sposób na pojawienie się myśli, samoobserwacji i samorozwoju czyli świadomości i inteligencji. proste prawda? 🙂 wy to nazywacie świadomością i podświadomością albo wewnętrznym głosem. wiadomo że takie systemy synaptuczno rezonacyjne będą wywoływać pole. wy je nazywacie aurą gdyż w przypadku „biomaszyn” ciągnąc przykład dalej, wykorzystany jest relacyjno rezonacyjny sprzężony ze światem komputer kwantowy. teraz płynnie można przejść do natury materii jako wibracji relacyjności i rezonacyjności oraz rejonizacji i dalszych podziałów na potrzeby budowania całego ciała czy jak kto woli organizmu oraz jego relacji we wspułistnieniu z na wielu poziomach większego organizmu jakim jest planeta układ solarny galaktyka i świat aż do pytań i odpowiedzi skąd bierze się to spektrum częstotliwośći i myśli jaka to wszystko zapoczątkowała… gdzie ścieżki przepływu sygnałów jak nerwy, żyły, nici dna, włókna liści …. futro, złota proporcja można nazwać pasmami, ale to niczego nie wyjaśnia.

      i to dopiero nie są gusła tak bo tak i już. 😉

      i dziwisz się że nie lubię ramci 😉

      • Gaja pisze:

        Seja Moje ty biedactwo 🙂

      • Gaja pisze:

        sesia Przy Tobie jestem naprawdę amebą . Ciebie już nawet nudzi Kronika Akaszy 🙂

      • sesia pisze:

        a kaszy nie znam, to moja kronika 😉 nie ma człowieka jaki ją czytał w originale. nie istniał taki i nie będzie istniał, mimo to ją piszą nie wiedząc kim są…

        wiedzieć a wiedzieć jak być człowiekiem i człowiekiem być to są dwie różne sprawy 😉

        kto się i do czego dorwał? na ile?

    • Gaja pisze:

      sesia Wiem , wiem – że jesteś Strażnikiem Wrót i to co nas otwiera na szersze zrozumienie , trzeba natychmiast zdyskredytować na Forum . Owce mają być głupie , aby „elyty ” pozostały „elytamy ” .

    • Majestic pisze:

      Sejowata to stary INKWIZYTOR ha ha ha , specjalistka od wrót piekielnych tylko prawda Ją wyzwoli ale w piekle ha ha ha https://www.youtube.com/watch?v=WwlMnX_u6kE

      • Gaja pisze:

        Majestic Ja naprawdę nic na to nie poradzę , że nawet kupka sesi jest bardziej natchniona , niż moje refleksje 🙁

      • sesia pisze:

        to czemu sienie wyzwolisz skoro już i to wiesz? 😛

  4. Gaja pisze:

    Umysł BINARNY – to dwa umysły oscylujące między przeciwnościami. Jest to umysł powstały w wyniku kombinacji ludzkiej osobowości i wiedzy wynikającej z doświadczeń uzyskanych za pośrednictwem ludzkiego ciała bez kontaktu z naszym głębokim , podświadomym umysłem . Binarny umysł opiera się całkowicie na wiedzy , percepcji oraz procesach myślowych zachodzących w nowej korze mózgowej . Jest on całkowicie związany ze świadomością pierwszych TRZECH pieczęci . Natomiast w takim stanie , czwarta , piata , szósta i siódma pieczęć są zamknięte . Te dwa pakiety/po siedem/ pasm, poruszają się wtedy RÓWNOLEGLE do siebie .

    • sesia pisze:

      komu ramcia ciam cia ram ciam te książkę? jakie pieczątki? hę hyy 😀

      • Tomek Pacyniak pisze:

        sesia nie wszystko jest z Ramthy co piszę Gaja, właśnie można dopasować to do tej książki, ale też sama Gaja dzieli się wiedzą z serca, której nie znaliśmy.

      • sesia pisze:

        ty nie znałeś tych metod

  5. Gaja pisze:

    Umysł ANALOGICZNY = jeden umysł /życie w Teraz/ . W TYM STANIE Główna Świadomość i Wtórna Świadomość -Obserwator i osobowość -SĄ CAŁKOWICIE ZSYNCHRONIZOWANE i funkcjonują jako JEDNA ŚWIADOMOŚĆ . W tym stanie czwarta, piata , szósta i siódma pieczęć są OTWARTE . W takiej sytuacji PASMA /okalające ciało/WIRUJĄ W PRZECIWNYCH KIERUNKACH JAK KOŁO W KOLE , tworząc SILNY WIR , który powoduje , że myśli znajdujące się na frontalnym PŁACIE CZOŁOWYM ULEGAJĄ KOAGULACJI I SIĘ MATERIALIZUJĄ .

    • Gaja pisze:

      Pieczęć – to centrum energetyczne w ciele ludzkim. Ciało ludzkie posiada siedem pieczęci i każda z nich jest ośrodkiem innej świadomości. Cztery wyższe pieczęci – 4-ta, 5-ta 6-ta i 7-ma pieczęć są ośrodkami świadomości , związanymi z doświadczeniem i wyrażeniem Miłości Bezwarunkowej , jedności z całym życiem i oświeceniem. Oświecenie – to rezultat wzniesienia do 7 -mej pieczęci energii kundalini , znajdującej się u podstawy kręgosłupa . Kiedy to nastąpi , otwierają się uśpione części mózgu . W chwili kiedy ta energia penetruje móżdżek i śródmózgowie , uaktywnia podświadomy umysł i jednostka widzi oślepiający błysk światła , zwany oświeceniem. Jest to całkowita realizacja możliwości człowieka , uzyskanie nieśmiertelności i nieograniczonego umysłu .

  6. Gaja pisze:

    Ksiądz mówi o PIEKLE jako o wymyśle Kościoła https://www.youtube.com/watch?v=hqWX83h1peo

    • Majestic pisze:

      „PIEKLE jako o wymyśle Kościoła ” nie nie, to ma kilka płaszczyzn manipulacyjnych ,jeżeli szatan przebrany za owce mówi o piekle i Cie przestrzega a jednocześnie robi wszystko aby barany tam zagonić na tym to polega ,kwestia piekła oczywiscie została zdeformowana ,piekło jako pojecie pochodzi od pieczenia piekarnika czyli od promieniowania jest to spektrum fal nośników powiązań atomowych , czyli zabójcze dla czlowieka .i właśnie w takim środowisku egzystuje piekło jako środowisko ,tylko w takim środowisku można dusze rozebrać i ją użytkować do czasu jej samoczynnej smierci .piekło to światy demoniczne to bardzo stare światy , światy umierające, światy próbujące swoja skończoność bytu ulokować w Naszym kosmosie .Wszystko umiera obojętnie jak to nazwiemy , jedynie zrudlo i pierwsze stadium istności moze się zregenerować w pętli nieskonczonosci swiadomie unicestwiając siebie aby powstać ponownie to jest ten Graal jak rosyjskie Matrioszki gdzie następne jest idealnym fraktalem całości . Pan Tadeusz pokazywał ten model kosmosu od razu skojarzyłem sobie ten model z nowoczesną forma torusa tak jakby te zintegrowane poziomy miały dodatkowe zasilanie co niejako potęguje energie nie obciążając centralnego cyklu wręcz odciążając go .Wracając do piekieł to nie jest stan umyslu to jest realne miejsce energetyczne , miejmy właśnie stan umyslu aby nowa inna rzeczywistosc nie pozwoliła więcej na taki bliski kontakt i przenikanie piekarnika w Naszą rzeczywistość to jest cena wspaniałości wielkoduszności Kreatora dając wolną wole wystarczył jakiś pierwiastek który dal się matematycznie zdeformować i stwórcy Matrixa to wykorzystali tacy hakerzy co złamali zabezpieczenia Ojca . Wracając, czyściec tutaj, dużo nie trzeba aby zmienić komuś osobowość to nie problem obecnie , a czyszczenie twardego dysku i całego systemu , to jest ten ludzki Czyściec tak działa . Nara Gaju trzymaj się w Mocy !mam Cie na celowniku wiec obejrzyj film” wojna i pokój ” ha ha ha …………..

      • Gaja pisze:

        Majesticu – jesteś potężną wielowymiarowa Istotą , więc wybieraj to co dla Ciebie działa 🙂 Jak dla Ciebie piekło działa , to się tego trzymaj 🙂 Uważam , że gdyby jednak pojawił się tutaj diabeł , to uciekłby ze strachu przed człowiekiem 🙂

      • Qcyp pisze:

        Też pisałem,powtórzę. Wasze myśli, słowa, czyny nic nie znaczą. Jestescie tylko w przeważającej większości wyobrażeniem, niczym więcej.Wyobrażeniem z reguły dogmatycznym,celem dążeń, pewnikiem,ukształtowanym przez system manekinem konsumentem .Wasza pewność jest niczym w porównaniu z PRAWDĄ , tym kim naprawdę jestescie.

      • Majestic pisze:

        Gaju podstawą ekspansji ewolucji kosmosu jest informacja , to jej brak buduje destrukcje wiec nie odmawiajmy jej w całym spektrum, ktoś kto nie wie co to są konsekwencje nigdy nie zwróci uwagi na wiezienie ,po to doświadczasz aby unikać konsekwencji piekła ale musisz o tym wiedzieć , ziemia i pokłady kosmosu są poligonem nauki i wiedzy , nigdy dobra nie zbudujesz ograniczając się sama do siebie , każdy by tak chcial ? a gdzie współodczuwanie ? jak się odniesiesz do mordercy , ofiarom współczujesz? mordercy współczujesz ? czy spadnie to na Ciebie, jak sumienie niby oczyścisz ? nic nie wspomniałaś o „piekle ” ukryłaś to nie dzieliłaś się tym , na Ciebie nie działało a pomyślałaś o innych ? jak wspomniałem na drogach są znaki ostrzegawcze co dalej zrobisz Twoja sprawa, wolna wola , ale znaki trzeba stawiać , inaczej wyobraź sobie że ich niema , dobrze jest mówić myśleć gdy zasobnik wiedzy ciągle przybiera , ale pomyślmy o tych którzy dopiero teraz doszli do wniosku że trzeba mieć taki zasobnik , sumienie Ci pozwoli zapakować pachnące róże a przemilczysz kolce , to jest zły kierunek , bardzo zły , zaserwujesz kiełbaskę z gryla piękny gest ! ale zaprowadź do rzeźni tam zobaczysz oblicze tej kiełbaski , uratujesz świat mowiac o kiełbasce czy o rzeźni !?? Ewolucja Kosmosu to SPÓŁDZIELNIA ewolucja Człowieka w tym się zawiera , dlatego dzielmy się a nie omijamy piekło zostawiając je innym , bo inaczej końca , wrócisz na ziemie za milion lat a tu dalej rzeźnie .był taki kawal z Jezusem chcial wrócić na ziemie , wylądował w Rzymie rozgląda się a tam wszędzie krzyże i On na krzyżu o k,,,wa spie….lam jeszcze o mnie nie zapomnieli „””.uciekłby ze strachu przed człowiekiem ????”””

      • Majestic pisze:

        Stoimy przed bratobójczą wojną z Rosja na terenie Ukrainy ,będziemy milczeć o tym zbliżającym się piekle ? Gaju ? czy odwrotnie ? i pokarzesz już nie samo piekło ale jego organizatorów przynajmniej ? zastanów się gdzie zrobisz więcej krzywdy trzymając ludzi w niewiedzy w nieświadomości ? jak dojdzie do masowego rozlewu krwi to ofiarom napiszesz „”więc wybieraj to co dla Ciebie działa Jak dla Ciebie piekło działa , to się tego trzymaj „” http://fakty.plportal.pl/artykuly/polska-swiat/glupota-albo-prowokacja-burza-po-slowach-antoniego-macierewicza-w-monachium

      • Gaja pisze:

        Majestic Ja rozumiem , że chcesz jak najlepiej i że czasami rzeczywiscie trzeba pilnie przepchać zlew, bo się zatkał . Ale po co rozwalać przy tej okazji kanalizację w całym domu , albo nawet burzyć z tego powodu cały dom ? Bóg we mnie pozdrawia Boga w Tobie Majesticu .

      • Gaja pisze:

        Qcyp Moja Ty PRAWDO kochana 🙂

      • Q pisze:

        Ależ oczywiście Qcyp wasza pewność jest niczym w porównaniu z PRAWDĄ , tym kim naprawdę jesteście .. ty mój pewniaku ukształtowany przez system konsumencie. Pozdrowienia dla innych manekinów których nadęte myśli/autorytatywne puste słowa/ czyny .. nic nie znaczą 😛

      • Majestic pisze:

        „Qcyp Moja Ty PRAWDO kochana ” wiedziałem że Qcyp prowadzi poczwórne życie https://www.youtube.com/watch?v=0NIBAiIzRWM

      • sesia pisze:

        może dla tego was tak lubię bo jestem inna? ta sama wiedza z wielu perspektyw. mniejsza już o rozbieżności o faktyczną symbolikę …

        to co miało doprowadzić do zguby stanie się przyczyną zwycięstwa. a wy jesteście na prawdę szaleni, może bardziej niż ja 😀

      • Qcyp pisze:

        WSZAK NIE MA INNEJ DROGI GO MIŁOŚCI

      • sesia pisze:

        tylko gdybyście tak wreszcie kopli w żyć wszelkich pomagierów jak mnie kopiecie i nie uznajecie. gdybyście oprużnili tę wewnętrzną kloakę jaką was mnapompowali to mogło by się okazać że to wy jesteście kim się nie spodziewaliście nawet. i o wiele więcej. a to tak niby tak ale zawsze są jakieś z góry wiadome dogmaty, ze źródłem w miejscu dokąd prowadzą wszystkie drogi, w rzymie. bądźcie źródłem w bogu w prawdzie jaka jest jedna a nie gówno prawda 😉

      • lumen pisze:

        Majestic pisze:
        3 marca 2017 o 18:45 …”PIEKLE jako o wymyśle Kościoła ”… Odpowiadam:…Bardzo ciekawe sa Twoje Majestic wypowiedzi, ktore potwierdzasz dokumentami… czytam je,ogladam… zawsze znajduje w nich cos nowego… Zapraszam Ciebie Majestic na konwersacje na Skype: walben68471 Serdecznie pozdrawiam Lumen

      • Majestic pisze:

        lumen , Serdeczne Dzięki , ale nie podołam mam kumulacje spraw , jestem Tutaj ale mnie niema , jestem energetycznie przesączony , tysiąc projektów i wszystko czeka w letargu , najchętniej bym wszystko rzucił i udał się na moje ukochane miejsca w Alpach ,ale to na razie marzenia do czasu wakacji letnich, Serdecznie Pozdrawiam

    • Gaja pisze:

      Majestic Nie bądź zazdrosny o to , że kocham się aktualnie w Qcypku a nie w Tobie 🙂 Ale energia zmienną jest 🙂 Buziaczki i papapa 🙂

  7. Gaja pisze:

    Aleksander Gajdziński Pozdrawiam Pana bardzo serdecznie i pragnę się odnieść do Pańskiej wypowiedzi . Oto moje refleksje na ten temat . Jeżeli na początku był tylko Bóg – to cóż z Niego mogło powstać ? Czy powstał BÓG czy NIEBÓG 🙂 ? No chyba , że uważa Pan , że Bóg miał jakąś konkurencję , ale ja z tym nie rezonuję 🙂 🙂 🙂 Tak więc Bóg jest Wszystkim i we Wszystkim . Jeżeli zatem Bóg jest Wszystkim – to znaczy , że Bóg jest JEDNYM /Jestnością- Wieczną Egzystencją / Tak więc Bóg nie może karać samego siebie – bo to byłoby tak , jakby chciał na przykład ukarać swoją wątrobę , albo nerki itd 🙂 Ponadto Bóg nas nie ocenia , bo Bóg nie posiada „ego” i właśnie dlatego Kocha nas Miłością Bezwarunkową i tylko daje , daje i daje , stając się zawsze tym czego wibracyjnie pragniemy . Gdyby Bóg posiadał „ego ” – to już dawno by nas nie było, gdyz zrobiłby z nami pewnie definitywny porządek z wiadomych względów 🙂 🙂 🙂 Śmierć natomiast , nie jest karą , tylko przejściem w podobne/nieco wyższe/ wibracje – czyli wibracje jakie sobie tutaj „urobiliśmy” . Czyli nawet po tzw „śmierci” nie przekraczamy poziomu świadomości jaki sobą reprezentujemy w momencie tego przejścia .Prawie nikt z nas / poza nielicznymi wyjątkami np Jezus , Budda i inni oświeceni mistrzowie /nie przekracza poziomu 3D . Kara nie może być śmiercią bo my już jesteśmy martwi , gdyż właśnie przebywamy w najniższych , najbardziej powolnych wibracjach . ” Ale co na górze , to na dole ” – bo rzeczywistość ma strukturę holograficzną . Z tego też względu – jesteśmy wolnymi wielowymiarowymi istotami , które mogą doświadczać tzw karmy , bądź jej nie doświadczać , jeżeli oczywiście wyrazimy taką wolę . Przechodząc jednak na „tamtą stronę ” wibrujemy nieco wyżej , co sprawia , że chcemy tutaj powrócić i zrekompensować, uczynione innym zło. Jednak spłacając jedną karmę , narasta nam tutaj kolejna karma/ często jeszcze większa/ i tak to trwa . Postępujmy więc w swoim życiu tak – aby inni przez nas nie płakali a wszystko będzie dobrze . Dostrzegajmy też tę ponadczasową Boskość w każdym napotkanym człowieku – a wtedy nasz smutny i często okrutny świat , zmieni się z pewnością na lepsze .

    • archiwumX pisze:

      Wielkie dzięki a możesz polecić coś do poczytania dla pogłębienia tej wspaniałej wiedzy?
      Pozdrawiam

      • Kociara pisze:

        Wejdz tutaj, Ta wiedza jest najbardziej wiarygodna.
        Nigdzie nie znajdziesz wiarygodniejszej i obszerniejszej wiedzy

        https://www.youtube.com/user/popkozbigniew/videos

      • Gaja pisze:

        archiwumX Polecam wszystkie Książki z serii ” Ramtha ” . Tekst /głównej/ książki „Ramtha Biała Księga ” można przeczytać za darmo w Internecie . Pozdrawiam Cię .

      • sesia pisze:

        nie polecam cudzych książek bo skończy się to mirażem bełkotu z pseudo prawdami. a już na pewno nie polecam złodziei ciał i tchórzy na banicji jak ramcia ciamcia.

        polecam książkę pod tytułem – ja. nie ma innej wiedzy jak własna a nie cudza.

        a bóg nie jest egzystencją lecz jest i za równo życiem. nie można go zawęzić do egzystencji jedynie. jak nie można powiedzieć że nie ma ego, bo ma potężne zdrowe ego więc nie musi się starać by pokazywać co to nie ja. ani pisać książki za mnie.

      • sesia pisze:

        ciamciaRamciam to po cygańsku ukraść.

      • Gaja pisze:

        sesia , albo Seja – to taki mistrz samowstapiony 🙂

    • Qcyp pisze:

      Kara nie może być śmiercią bo my już jesteśmy martwi , gdyż właśnie przebywamy w najniższych , najbardziej powolnych wibracjach .

      świtę słowa

  8. jan piotr pisze:

    http://porozmawiajmy.tv/kosmiczne-ujawnienie-slawek-lernacinski/ interesujacy wywiad ze Slawkiem zrobil Alex

  9. jan piotr pisze:

    Gaja ,mamy dobre wiesci ,podaje urywek textu ze strony ujawnianie kosmiczne ktore tu ujawnilismy miesiac temu ,u Alexa jest wywiad z kolega ze Slawkiem ;W: Jakie jest ich przesłanie?

    CG: Ich przesłanie do ludzkości – jest takie jak założenie wielu religii – że potrzebujemy stać się bardziej miłujący, że potrzebujemy wybaczyć sobie oraz innym – przez co zatrzymamy koło karmy. Powinniśmy skupić się na codziennej pomocy innym oraz na podnoszeniu własnych wibracji i podnoszeniu własnej świadomości.

    DW: Widzimy w komentarzach jak wielu ludzi pisze o elicie próbującej nas sprowadzić do jednej światowej religii. Skąd możemy wiedzieć czy nie jest to jeszcze jedna z tych operacji psychologicznych, która próbuje nas zaprowadzić do nowych kontrolerów?

    CG: Powiedzieli mi i tak napisałem na swojej stronie, że nie musisz zmieniać swojej wiary czy swojej religii. Dążenia te, są założeniami wszystkich głównych religii. To znaczy, że nie jest to nic nowego, a czas jest krótki. Potrzebujemy się skupić – jeśli jesteś Chrześcijaninem, czy Muzułmaninem, czy Buddystą to możesz nim pozostać. Twoja wiara może pozostać.

    DW: Więc nie próbują odgrywać roli nowego Boga?

    CG: Absolutnie nie. Bardzo mocno naciskali abym się upewnił, że nie przerodzi się to w żaden kult czy religię. Nie znam historii, ale najwyraźniej próbowali już tego trzy razy w przeszłości i za każdym razem ich przesłanie zostało zniekształcone, a ludzie wykorzystali je do kontroli i przekształcili w kulty i religie.

    DW: Jest to fascynujące. Chciałbym podkreślić, że potwierdza to wiele rzeczy, które studiowałem i robiłem wszystko co mogłem by postawić za tym dowody naukowe. Mamy więc jeszcze wiele do omówienia. Dziękuję Corey.

    CG: Dziekuję.

  10. Tomek Pacyniak pisze:

    Gaja 🙂

    Nie mam słów, by opisać jaka jesteś doskonała, nachodzi mnie refleksja nad doskonałością aż… Czy doskonałemu przystoi popełnić błąd? Czy jak go popełni nadal będzie doskonały? czym jest błąd? porażka… ile lat podnosi się z porażek serca, ale mam na myśli błąd w sztuce, trzeba żyć na błędach, ale wiedzieć, że błąd jest doskonałością Ciebie, ktoś kto jest idealny, a dużo takich osób jest lub się za takich uważa, popełni błąd i obwinia się, lub uczy na błędach, nie należy się nawet uczyć na błędach, błąd w doskonałości jest doskonały, życie. ja nie chce uczyć się na błędach, bo to oznacza, ze wracałbym w te same rejony, błąd pcha mnie do przodu automatycznie, nie wstydze się ich. Są częścią mnie, ile głupot zrobiłem już i co jestem w przodzie życia, i może to jest mój błąd że to piszę, bo może jestem w tyle życia, ale pisząc ten błąd że w przodzie, sprawdzam jak jest w przodzie, ktoś może pomyśleć, ale ten ma mniemanie o sobie, a ja mówię ja tylko sprawdzam, jeszcze nie żyję… ale za to dużo rejonów mam sprawdzonych, mam niemal zdanie na każdą sytuację, a jestem zwykłym głupolem. Więc może żyje? Normalnie nieśmiały trochę wybuchowy mieszanki osobowości nie znają granic, mogą mnie lubić nie lubić, Gaju pieknie to wszytko piszesz, Twoja wiedza sięga szczytów, ale czy to Cie zadowoli? Kołaczesz się gdzieś między wiedzą a nie wiedzą, ukrywasz szczętnie za wiedzą swoją niewiedzę, chcesz być doskonała? Nie rób tego, bądz sobą, a jak masz an tyle odwagi by być doskonała, zrozum że będą Cię ranili, poznasz ból i cierpienie, bo ludzie nie rozumieją, przechodziłem przez to też, dawałem jak Ty dajesz, wpędzałem się w wirtualną samotność, ale pocieszeniem może być dla Ciebie, że jak robisz to bo kochasz, Ty też zawsze będziesz kochana. Ale czy to wystarczy? Być kochanym? Daleko trzeba zajść, umysł jest ciągle niezaspokojony. W jakiej extasie trzeba być by powiedzieć, daję szczęście nie tylko słowa.? Dawaj szczęście Gaju nie tylko słowa, ja czuję Twoje szczęście, ale nie zagub się, mówię to bo się martwię, wiem, że możesz odejść na miesiąc poukładać sobie wszystko, ja mówię jako przyjaciel, do tego co dajesz,dawaj szczęście, ludzie tak bardzo go potrzebują 🙂 Za dużo słów za mało uśmiechów. No przyznam że trochę ich puściłaś nie oceniam Twojego szczęścia, mówię, żebyś lepiej się czuła, wśród ludzi którzy Cie nie zrozumieją, żebyś wiedziała, że nie robisz nic zle, tylko dobrze. Bo teraz ludzie będą po tym co dajesz, oczekiwać, ze będziesz dawać więcej i więcej…. a gdziejest kres wytrzymałości Gaji, gdzie kres nowych informacji, chociażby o wibracjach. Wiem wiem, to nieskończona wiedza, czy jednak chcesz by poznać Twoją nieskończoność? Bo ja po tym co ja tutaj daje zastanawiam się, gdzie jest kres. jakiego mnie znają, gdybym zaczął pisać zupełnie nie od rzeczy, lub okazało by się, że jestem zły, wszystko było by na nic. Nie zrozum mnie zle Gaju, Dziękujemy. Nie dawaj nic więcej skoro czujesz się w tym sama, ktoś musi już iść Twoim tropem ja tego przyznam do końca nie rozumiem, ale czuje bicie serc, Twoje żyje, emanuję, i mam nadzieje, że nie ma takich co czekają an Twój błąd. Bo ja nie. Ja uważnie czytam Twojego serca i dam Ci podpowiedz, jak będziesz chciała to skorzystaj a jak nie to nie.

    Gaju….. By być guru, trzeba być człowiekiem. By być mistrzem trzeba mieć wiedzę, a by być Bogiem trzeba siebie znać. Więc jak za wcześnie wypływasz, jak jeszcze nie czujesz chwili, to daj sobie zawsze przestrzeń, na odpowiedz, znaczy zapytaj siebie, czy nikt mnie nie skrzywdzi? a jak skrzywdzi jak się obronię? Czym jest dla Ciebie NTV? Bo choćby nie wiem jak mądre były Twoje słowa, wpędzasz się w samotność, wierząc, że ktoś kto to czyta będzie Twoim przyjacielem. Wiem to z doświadczenia… Wybrałaś drogę, dając nam wszystko , że to Ty jesteś naszą przyjaciółką, dlatego cenna jest każda chwila z Twojego życia, chcemy poznać Twoich przyjaciół, Twoje życie, chcemy byś nadal nas uczyła, ale wiem, że są już tacy co zastanawiają się, kim ona jest jaka jest prywatnie? Z doświadczenia mówię. Myślisz,że dlaczego się dziele w ten sposób sobą dla reszty? bo chcę ogarnąć każde stworzenie które to czyta, Ty możesz odejść i nikt nie zrobi Ci krzywdy, ja będę tęsknił. Więc odpowiedz sobie na pytanie jak możesz, czy odpowiedzialność za swoje słowa bierzesz, czy to tylko niewinne pisanie? Przyda ci się to na przyszłość, taka moja rada, przemyśl w spokoju serce 🙂 dla siebie nie mi i nam. I jeszcze jedno mam nadzieje, że wiesz, że Twoja wiedza jest nieograniczona, tak jak nieograniczona jesteś Ty. To wszystko pisze bo się martwię, że albo Ty odejdziesz jak nie dostaniesz tego co chcesz, albo Ktoś odejdzie bo uzna że piszesz głupoty nawet Cię znając. Starasz się, by to było mądre, czy ma to być mądre, czy jest to mądre, baw sie serce słowami…… to już najwyższa pora….. każdemu to polecam… zmieniajcie znaczenie słów, to początek do największej mądrości Wszechrzeczy i Wszechświata… Czyli znaczenia tego co robimy. Nie ulega wątpliwością, że Wszyscy i ja Cię kochamy Gaju, mnie nie było tydzień i cieżko mi się wpasować, dokąd to zmierza? I gdzie jesteśmy teraz?? 🙂 Znaczenie słów. :*

    • Tomek Pacyniak pisze:

      Czasami potrzeba kilku słów, by nadać znaczenie temu które chcemy przekazać, to tak jakby były dwie osby jedna która nas zna i jedna która nas nie zna. Jak sprawić by napisany tekst był jednakowy dla obu? Ta osoba co nas zna, wie na co zwracamy uwagę, jakie słowa podkreślamy i jak to robimy, ta co nas nie zna, nie będzie miała bladego pojęcia o czym piszemy, żeby miała jakiekolwiek pojęcie trzeba sprecyzować i tu pierwsze znaczenie słów się pojawia, DLA KOGO TO PISZEMY? Nie trzeba tego mówić, pisze to dla tych i dla tych czy dla wszystkich czy dla przyjaciół znajomych, odpowiednie podkreślenie nadanie znaczenie słowu grzecznościowemu, jak dziękuje, proszę, Kocham Was… nadaje sens rozmowie, trzeba zacząć, bo mi brakuję u Gaji słowa Kocham Was, co oznaczało by że jest to pisane z serca, szczególnie te ważne rzeczy….. ale tego się nie wymaga, każdy jest różny… Gaja ma wiedzę o Bogu i uważa pewnie ze samo słowo Bóg załatwia tu wszystko, jednak tyle Bogów ile znaczeń jego. Nadając znaczenie słowo Bóg, wyolbrzymiamy go tylko dla samego siebie i o to w tym chodzi, bo to nieodłączna Walka, kto jest bliżej Boga. Dzieląc się Bogiem, poznajemy Go w swoim świecie bliżej, mówiąc, że jest dobry kochany bezwarunkowy nieśmiertelny wieczny czy kochany i jakikolwiek tylko myślimy sprawiamy ze staje sie to tematem zastępczym. Zawsze chciałem dyskutować o Bogu by go poznać, i gdby nie dyskusje minnmi z Gają, nie poznałby m go nie dał bym mu obrazu kóry mam, ale czy jestem gorszy jakmam inny obraz Boga? Mówiąc z przekonaniem o Bogu, czcimy go. Wielu ludzi nie zna Boga…. Wielu ludzi nie zna Boga mojego lub Gaji, chociaz są bardzo podobni, to wytłumaczenie istnienia Boga, może trwać w nieskończoność, więc Gaju do kogo chcesz dotrzeć z swoim Bogiem, jak każdy nim jest i każdy go zna? Oczywiście fajnie jest słuchać, mądrych bo za taką Cie uważam, co myśli o Bogu,ale ktoś komu zmarł syn właśnie, nie zgodzi się z definicją Boga jaki prezentujemy Ty ja czy ktoś inny. Chodzi mi o to i tylko o to, by nie mówić o Bogu z przekonaniem. Bo to nieskończony ideał, i podążanie za nim jest „niemal niemożliwe” złota strzala dla tych co podążają, jestem jednym z nich, i wiem, że dawanie nadzieji jest czymś pięknym i właśnie to robisz Gaja dajesz nadzieje, że Ty masz racje jaki jest Bóg. Kto by nie chciał mieć w tym racji????? Mówię, że Bóg to temat już zastępczy. nie tak jak 15 20 lat temu pierwszorzędny, bo ludzie którzy nawet nie szukają Boga są bardziej szczęśliwi niż Ty czy ja, a Ci któzy są świadomi ze są Bogami żyją w rozdrożach serca. Nie zabieram Ci nic. Mówię, że każdy powinien poznać Boga w zaciszu a jak kogoś uratujesz, to chwała Ci za to. Jak kogoś uratują Twoje słowa, lub moje czy kogokolwiek wszystko jest dla pogłebienia jestości Boga który jest wszystkim i wszędzie. Nawet nami. Więc mówiąc o Bogu…. Mówmy wpierw, jak już mamy zamiar o tym o Nim mówić, że jest najpotężniejszą siłą wrażliwością złem dobrem wszystkim brzdotą pięknem, mordercą, kochankiem… muchą, człowiekiem. Nikt nigdy nie wyjaśni Boga….. więc ja uważam temat za zamknięty. Bo On jest i go nie ma, i każdy ma rację…. dlatego można ułożyc komuś zdanie o nim, ale nigdy nie przekonamy do racji… Ps Świetna książka Ramtha, bo po przeczytaniu, poznałem bardziej Boga w sobie, świetne Twoje słowa, bo po przeczytaniu poznaje Boga w sobie i Tobie. Ale mam takie uczucie, dlatego też to piszę, że Bóg właśnie to temat zastępczy nie główny. Ludzie myślą, że są mądrzy bo piszą o Bogu o kimś dobrym w Kościele też ciągle o nim mówią, rozmawiajmy na wszystkie tematy i rozmawiamy wiem. ja czuję, że Bóg krzywdzi śmiercią, dlatego w niego przestaję wierzyć. Tylko co jest zastępcze? Jak On jest wszystkim. a dlaczego ja nie jestem wszystkim? Dlaczego słowa o Bogu nie należą się mi przez eony czasów, w końcu może ja stworzyłem ten burdel, nie chcę żebyscie o mnie gadali. nie chce zebyscie do mnie sie modlili , ale boli mnie jak mnie nie znacie i Boga prawdziwego pewnie też, więc kurna piszcie sobie co chcecie. Powiem Wam tylko jedną prawdę.
      Każdy chce przyjść do kogoś, zamiast być tym kimś. Dlatego wydobywają się słowa… bo każdy chce Nas poznać, coś od nas, choćby pogadać, co niektórzy wykorzystać i ich się boję.. i kolejna rada, róbmy wszystko w zaciszu. Zanim otworzymy buzki. ale nie musicie mnie słuchać, jak to jest słuchać głupka chorego na schizofrenie, który myśli że jest Bogiem?? przecież to niebezpieczna mieszanka. Może jestem niebezpieczny 🙁 nie wiem. też chce dawać. a moze nie powinienem chcieć? niczego? Tęsknota. Przyjazn, miłość, Bóg. Mógłbym w nieskończoność…..ale nie jestem nieskończony, przekonała mnie moja choroba, ze teraz mam kaszel pierwszy od 10 lat, jaki mam wpływ na siebie? jak zaraża sie płuca. ? mogę umrzeć za tydzień miesiąc jutro. Czy to wązne naprawdę gdzie trafię, jak nikt mnie nie zna tuatj i nie będzie chciał mnie odnaleść? To wszystko jest bez sensu. Wszystko ! Bóg ! Nie kocha mnie… i to jest przykre… na pewno mnie nie kocha… tylko ja głupio wierzę…. trzeba zmienić się o 100 stopni, poznać na nowo samotność, żegnajcie. 🙁 nie jestem Bogiem…. postaram się nie odzywać, żebyście mieli lepiej niż macie…. bo jak Bóg mnie nie kocha, to tylko szkodze, chocby nie wiem jak piękne i „mądre” były słowa moje… Nie ma Boga. I ja też nim nie jestem, umrzemy jak owady. i nic nie będzie po śmierci. Życie to tragedia… nigdy już się nie odezwę… nigdy. 🙁 …

    • Gaja pisze:

      Tomciu – ja nie chcę być tutaj jakimkolwiek wzorem . Ja chcę być tylko sobą , na Forum wolnych ludzi . Jak coś mi wpadnie do głowy , to sobie po prostu tutaj piszę i to wszystko . Pozdrawiam Cię Tomciu bardzo serdecznie . Buziaki 🙂

      • Tomek Pacyniak pisze:

        Dobrze Gaju 🙂 nie potrzebnie wymyślam co trzeba i jak ma być, jest jak jest, apropos Twojego wcześniejszego posta, u mnie w domu się kłucą, a ja to przeżywam… 🙁 nie ma spokoju. Chociaz latają koło mnie jak jestem chory, to jednak do siebie nie mają zbyt często szacunku, alkohol, nadwrażliwość kłótnie o to i o pieniądze cięzkie warunki, ale się nie poddaje, ale zdaje sobie sprawę, ze mam ubytki przez to, nie ma pełni szczęścia. Ja mówię Kocham Was Cię, ale jak mówisz, ze to sztucznie wygląda, to przestaje, praktycznie od pierwszego mojego posta tak piszę, i nikt mi nie zarzucił nic, ale Ty na pewno masz racje, bo jestes zdrowa, więc przestaje też. Buziaczki Gaju Najkochańsza. 🙂

      • sesia pisze:

        lubię gaję, ale czy to twoje co piszesz? 😉

      • Gaja pisze:

        Tomciu Burze rodzinne też nie trwają wiecznie , więc wszystko się uspokoi . Kiedyś w NTV była mowa o Kudzu . Jest to roślina której korzeń usuwa uzależnienia od alkoholu i innych używek /dostępna w aptekach / . Poczytaj na ten temat i porozmawiaj z Rodzicami . Pozdrawiam Cię serdecznie i przytulam do serca .

      • Gaja pisze:

        sesia Ja też Ciebie lubię gwiazdko i motylku 🙂

      • Tomek Pacyniak pisze:

        Już próbowałem im mówić o Kudzu. Nie da rady 🙂 Dzis nic nie zepsuje mi humoru 🙂 Wiem ze jestem zmienny, mam gorsze wciąż i lepsze dni, także dziękuje za propozycję 🙂 Czułem po prostu też, ze o mnie zapomnieliście, skoro mnie tak długo nie było. I spanikowałem. Bo nie chce Was stracić, a już samemu nic we mnie nie ma. Ale lubie siebie i Was i nich tak zostanie. Kudzu roślina która leczy alkoholizm, tata jest taki ze wypije jedno piwo i jest tak jakby było po 7 iu. ma taką słabą głowę, bo normalnie mało pije, tylko, ze sie upija i to jest najgorsze. bo wtedy są kłutnie, nie chcieli wypróbowac Kudzu, a ja nie umiem przekonać, na terapie też zadne nie chodzą, nie przejmuj sie, to idzie wytrzymać, tylko ze te chwile zabierają czas. Przepraszam, Pa Serce.

      • Gaja pisze:

        Dla Seji i Tomcia – posyłam po jednym piórku , ze swoich skrzydeł , które właśnie sobie wyrwałam , na znak przyjaźni z Wami 🙂 🙂

      • Q pisze:

        sesia – bardzo trafne pytanie.

      • sesia pisze:

        a na ha mi te piórka 😉

        człowiek to o wiele więcej niż utożsamiony program spersonalizowany na potrzebę, jak myślokształt = anioł piękny wyraz mnie, mam wszystkie piórka 😉 mojej przy jaźni.

      • Q pisze:

        Gaja no a na co mi te piórka/badziwie
        a weź się odpiórkuj i nie popisuj się piórkami ..
        pseudo dawaniem/obdarowywaniem popisowym 😛

      • Gaja pisze:

        Seju Widzisz kochanie , tu nie chodzi o te piórka , które identyfikujesz z „ha” . Ale cóż , to twoja sprawa . Może da się je jeszcze jakoś z powrotem przyczepić 🙂 Na razie pa , bo sobie odfruwam 🙂

  11. jan piotr pisze:

    „Codziennie skupiaj się na pomocy innym. Wybaczaj sobie oraz innym, a to powstrzyma koło karmy. Stawaj się bardziej kochający, a zmienisz wibracje Planety oraz wspólną świadomość. Traktuj swoje Ciało jak świątynię, zmień dietę na wysokowibracyjną by wspomóc te wszystkie zmiany.”

    • Gaja pisze:

      jan piotr Dziękuję Ci za wszystko co do mnie kierujesz . Wejdź na stronę p. Roberta Krakowiaka duchowa.pl i poczytaj sobie Jego artykuły . Są naprawdę ciekawe i /wg mnie /pouczające . Pozdrawiam Cię 🙂

    • sesia pisze:

      karma to konsekwencja. chcesz zasiać ziarno by nie miało to żadnej konsekwencji, by nigdy nie wzrosło? uważaj tylko co siejesz a nie będziesz zbierał burzy 😉

      wolność od konsekwencji to zdolność kreowania i zmieniania się, odradzanie się w każdej nanosekundzie. wtedy nie musisz już sieć by zbierać cokolwiek zechcesz …

      synonim niewiedzy to nie dobro. dobro jest mądre i prowadzi do dobrych rzeczy inaczej nie było by ani dobrem ani mądrością a chybieniem celu …

      nie to co dla obecnego wyobrażenia jest mądre jest w istocie mądrością, mądrość potrafi się objawić i przez milczenie 😉 gdyż mądry człowiek wie co mu służy a co go do porażki poprowadzi przez pychę, nie mądrość.

  12. Kalina pisze:

    Duchowosc amerykanskich politykow i new ageowcow. Tutaj material o pizzagate po polsku http://przeczywistosc.pl/pizzagate/
    Oprah przeswietna optymistyczna ,szatnska- aktorka usmiechu i”” wielkiej madrosci”” , ktora zawladnela cala ameryka w swoich niby to uczciwych i bardzo wartosciowych programach rozwoju wewnetrznego, prowadzila programy cos w tym rodzaju co Gaja pisze na naszym forum ( sorry Gaja ale ta baba jest obslizgla zmija i dla ludzkosci wyrzadzila wiecej zla swoim dobrym , ze tak powiem mysleniem i slowem i wywiadami ) Dla mnie to jest wcielony babski szatan -Oprah Winfrey jest wmieszana w szarlatanizm i z pieknym niby to bardzo uczciwym usmiechem wielkiej pomocy dla ludzi promowala te wszystkie rzeczy jak rozwoj personalny i nasza boska nature ha ha ha
    Nigdy nie lubilam tej baby i nie lubilam tez zadnych medrcow nawiedzonych i dzisiaj widze , ze to iluzyjna padlina , ktora nabierala miliony ludzi na swiecie zeby sprzedac sekrety i inne ksiazki zamydlajace iluzja ludzki sprogramowany mozg .
    Tak sie bawi Hollowood.
    Nie widomo czy to fikcja czy to prawda .
    Ale jak mozna bezkrytycznie patrzec na takie orgie.
    https://www.youtube.com/watch?v=zS5B5sEDsb8

    Oprah Winfrey Raz w roku z Billy Gates i innymi dupkami jak Rokefeler i im podobnych Soros – spotyka sie w sekretnym miejscu .
    Przyczynila sie do wielu morderstw na dzieciach afrykanskich z innymi zmijami tych spotkan .
    Tylko jedna roznica w tym wszystkim .
    My wiemy jakie sa dupki ale wielu nie przyposzczalo , ze Oprah do nich nalezy .
    Moim zdaniem Clinton jest satanistka ale mozna sie bylo po niej tego spodziewac ale Oprah gra jeszcze wieksza role szatana bo jej pro ludzkie niby to akcje dobroczynnych wywiadow . Tak wyglada prawdziwa szarlatanska gra w pozytywizmie dobroci i optymizmie kiedy to na swiecie jest bagno.

  13. Astre pisze:

    Pozwól umrzeć wszelkim myślom i definicjom na własny temat, które są wyłącznie Iluzją. Myśli temat innych oraz otaczającego świata i rzeczywistości, gdyż to tylko wyłącznie myśli. Pozwól im odejść i teraz popatrz co pozostanie ? I ujrzyj to co nigdy się nie narodziło i nigdy nie umiera. Gdy pojawi się w Tobie prawdziwa dojrzałość duchowa jedynym pytaniem na które zechcesz znać odpowiedź jest pytanie Kim jestem ? Kim naprawdę Jestem ? I jeżeli zrodzi się w Tobie to żywe pytanie poprowadzi Cię ono do tego co mijasz każdego dnia, przechodzisz wciąż obok i nie możesz tego zobaczyć, nie możesz poczuć, i nie możesz tego dotknąć, a które jest wciąż obecne i żywe w Tobie.
    I jeśli nie wiesz kim jesteś odrzuć od siebie wszystkie te gadające głowy. To tylko gadające głowy! Wejdź we własną ciszę. I odnajdź wreszcie SIEBIE.

    Oto moje przesłanie dla Ciebie ….

    http://www.dailymotion.com/video/x1oml5s_gangaji-pl-kim-jestes-naprawde_lifestyle

    • Gaja pisze:

      Astre Ależ oczywiście . Pisałam już kiedyś , że tutaj na Forum – to są tylko dywagacje ego , dywagacje umysłu . Ci , którzy zamilkli są znacznie bliżej Źródła, ale jak widać jeszcze nie „odfrunęli ” 🙂 Pozdrawiam Cię serdecznie .

      • sesia pisze:

        ja też muszę pilnować jeszcze twego 😉 jak ty cudzego…

      • Kalina pisze:

        Caly czas Gaja powolywalas sie na jakies nakrecone dziela Gaja Sorry ale chyba juz nie pamietasz wiec ci przypominam Zero akcji twojego serca i mozgu zero tylko jakies cytaty i analizowanie innych tekstow . I nic na ziemi nie jest iluzja wedlug mnie ziemianina I tutaj widze wartosc a nie w jakis sztucznych energiach. Zycie na ziemi jest cenne i jest faktem i najwyzszym rozwojem swiadomosci realizacji w toku .Ja tego nie wyczytalam ja to przemyslalam i wyczulam z moja przyjaciolka .
        Dlatego nam robia na ziemi sztuczne zycie i niszcza naturalna organiczna swiadomosc Ci co to robia wymyslili hologram .
        Swiadomosc nie jest hologramem albo jest albo jej nie ma I to zauwazylysmy po centralizacji jej w ciele w roznych miejscach u wielu ludzi I nie ma takiej rzeczy z naszych obserwacji ze jestsmy wszyscy jednoscia w pojeciu syntetycznego mozgu Moze byc jednoscia w neutralnym sercu i slowa sa zbedne .
        Dla przykladu podaje Max Spirs sie rozlecial po smierci jego swiadomosc nie istnieje .Dlatego , ze byla zdefragmentowana do tego stopnia , ze juz sie nie pozbiera . Mozna powiedziec , ze rozwial sie w pyl Moze kiedys cos zacznie sie kleic do kupy ale tak daleko trudno wyczatowac natomiast Billy Cooper ma centralizacje i jego swiadomosc jest i egzystuje w swoich tak zwanych banderach .
        Na tym polega sprawa. Dlatego o tym pisze bo wielu ludzi mowiacych o hologramie ma swiadomosc na czole , w glowie gardle a nie w centralnym punkcie jego organicznej rzczywistosci Centrum dookola serca maly punkt ale jakze znaczacy w kreacji organicznej rzeczywistosci .
        UWAGA!!!!
        Jezeli ktos rozumie co pisze . Bo nie moge podac zadnych zrodel sa to nasze wielogodzinne badania i czucia sprawy i dochodzenia z natura .
        Prosze wziac to pod uwage i centralizowac swoja wola z natura przy pomocy ziemi i z ziemia w centralnym miejscu swojej klatki piersiowej. Starac sie czuc to miejsce i byc w pelni swiadomym skupienia . Niczego nie robic na sile i nie starac sie rozumiec ale czuc poprawnosc tej sytuacji .
        Jak mnie murzyni uczyli tanczyc .
        Kazali mi polozyc reka na tym miejscu I teraz to pamietam po latach .
        Centrum naturalnego slonca Centrum naturalnego czlowieka i centrum ziemi ( ksztalt nie ma znaczenia ale nie jest plaska jak cos jest plaskie jest bardzej astralne a nie fizyczne Wartosc fizycznego ksztaltu musi miec centrum i wywazenie Tak jak my mamy . Te trzy aspekty swiadomosci jak sie sharmonizuja jestesmy jednoscia . Jak nie beda sharmonizowane bedziemy w holograficznej syntetycznej defragmentacji szeszynkowej .
        Tak wiec gnostyckie tekstyNag Hammadi( Watykanowi nie udalo sie ich przechwycic ) mialy racje w tej kwesti , ze Ziemia ,Slonce i Czlowiek -wartosci stanowia swiadomosci organicznej

      • Gaja pisze:

        sesia Ja na szczęście nie istnieję , pod twoje dyktando i autorytet 🙂

      • Gaja pisze:

        Kalina Ja nie żyje twoim życiem , wiec mnie do niego nie zmuszaj .

      • sesia pisze:

        bądź sobą 🙂

  14. Kasandra pisze:

    Witam wszystkich ciepło:) Zwracam się jednak wprost do Pana Tadeusza, bo to, co napiszę poniżej zmusza mnie do podjęcia dyskusji, a właściwie trudno tu mówić o dyskusji, bo jestem jedynie Obserwatorem, więc do podzielenia się moim doświadczeniem. Zwykle regularnie oglądam audycje Pana Tadeusza, bo zwyczajnie bardzo je lubię i nie chodzi o to, czy zgadzam się z tym, co jest tam przekazywane, tylko o to, że z przyjemnością się ich słucha i analizuje pod kątem tego, co nas otacza, co mnie otacza, bo skupiam się głównie na tym ostatnim, właściwie nie skupiam…obserwuję 🙂 Jednak ostatnią audycję, w której mówił Pan o śnie z windą obejrzałam dziś 4.03., a wczoraj miałam sen z windą. To dziwne, bo sny z windą zdarzają się u mnie dość często, ale biorąc pod uwagę to, co Pan powiedział ta winda z mojego wczorajszego snu była inna niż te do tej pory. Również jeździła w bok, zakręcała, podróżowała w różnych kierunkach ze mną w środku, ale co było najciekawsze, to ta winda była obła, jakby półokrągła, miała nieznane dotąd przyciski sterownicze, które potrafiłam obsługiwać w jakiś nieznany mi naturalny sposób. Musiałam jednak odważyć się do niej wejść. Otóż zamontowana była w starej rozpadającej się kamienicy, a w środku po otwarciu drzwi stał nieprzyjemny mężczyzna, który nie chciał mnie wpuścić twierdząc, że wchodząc do niej zniszczę budynek (stary budynek), w którym została zamontowana. Ja jednak chciałam dostać się na górę i zaczęłam wchodzić do tej windy, obsypało się sporo gruzu ze ścian i pod moimi nogami z tego starego budynku, ale winda pozostała nietknięta, nowa, połyskująca, obła…super nowoczesna. Weszłam do środka nie bacząc na niezadowolenie tego mężczyzny. Kiedy byłam już w środku przemieszczałam się tam, gdzie chciałam. Nie było żadnych przeszkód. Mam wrażenie, że ta winda zarówno z mojego snu i snu Pana Tadeusza jest symbolem naszych nowych możliwości i tego, że istnieją nawet wtedy, gdy sypią się stare fundamenty, a więc nasze nowe możliwości nie są ograniczone już ani czasem, ani przestrzenią…taka mnie naszła refleksja.

    • Kalina pisze:

      Najwyzszy stopien programowania winda jest symbolem .Prince tez spiewal o windzie i w windzie go zalatwiono tak wiemy z naszych zrodel .

      • Kasandra pisze:

        Wiesz, coś w tym jest…analizowałam to również pod tym kątem, tylko zastanawia mnie czego symbolem był mężczyzna, który chciał mnie odstraszyć przed wejściem do windy.

      • Kalina pisze:

        Opiekun w astralnej formie .Tam sa poklady . Przeszkodzic chcial ci przejsc z jednego poziomu w drugi jakby zachowac grupe i status grupy w ktorej jestes programowania obecnie Cos nam sie wydaje zwiazane mocno z New Age .
        Przemysl to dobrze i przeanalizuj I wyciagnij wnioski . 🙂
        Fajnie , ze pytasz 🙂

      • Kasandra pisze:

        Myślę, że moje odczucia są zbieżne z Twoimi wnioskami…dzięki za wsparcie:) Też tak to odebrałam, że nie chcieli aby samodzielnie gdzieś przechodziła, ale wiesz co ja mam już dość pracy w grupie, pracy na rzecz grupy i jak zwał tak zwał, a co ze mną? Gdy robię coś dla siebie zawsze mam przeszkody wydawałoby się nie do pokonania, ale ja zawsze widzę inaczej niż „reszta”…koniec końców okazuje się, że wybrałam właściwie, ale na tej drodze zawsze pojawiają się symbole, które w jakimś stopniu „straszą” przed wejściem do „króliczej nory”…Jestem zmęczona i nie obchodzi mnie, że straszą mnie „czarnymi dziurami”…a jeśli ja pragnę tam wejść…zrobię to, choćby sama. I wiesz co, w tej windzie były przyciski, które potrafiłam obsługiwać, winda podróżowała tam, gdzie chciałam…i byłam już w środku sama. Zanim jednak pojawił się ten sen, jakieś 2 tyg wcześniej miałam także z windą, ale do tej prowadziły żółte drzwi i mężczyzna powiedział, że mogę tam wejść jeśli chcę…ale niewiadomo czy wrócę. Wtedy przestraszyłam się i nie weszłam.

      • Kalina pisze:

        Jaki kolor drzwi?
        Zmien kolor na jaki ci wygodnie i odpukaj w niemalowane drzewo .
        Odprogramowywanie sie jest dosyc bolesne dlatego swiadomosc tego jest bardzo istotna . Jak widzisz defragmentacja swiadomosci poprzez astralno- ET,s ziemska -technologie jest do pozbierania . To jest dokladnie z tym zwiazane , ze trzeba sie pozbierac do kupy i zalezy od tego ile mamy nagromadzone w sobie scian labiryntu. Mozg dla mnie jest Labiryntem . Tak z dystansu popatrz na swoj mozg i ile w nim syntetycznosci sie przewija jak glizdy pelzajace miedzy scianami .Ona wydalaja rozne niezbyt czuciowe odchody .
        Ja jestem artysta i zaraz widze rozne swiaty chaosu i balaganu . I trzeba je widziec i trzeba miec do nich stosunek emocjonalny My ludzie funkcjonujemy na zasadzie czucia i emocji Caly czas new age probuje nam wmowic , ze jestesmy caloscia i mysla i wszechswiatem I zalatwia sprawe . Siedzenie w fotelu i delektowanie sie nicoscia i nie faktem istnienia Ha Ha ha ( BARDZO syntetyczna i martwa sprawa ) .Nie my jestesmy istotami emocjaonalnymi a nie zadnymi poduszkami wypchanymi albo pozytywizmem albo negatywizmem . My czujemy co inni czuja . A nie to , ze my poprzez te programowania nauczylismy sie czuc tylko co jest negatywne i pozytywne i myslimy , ze swiat sie kreci wokol tych sil . Nie Nie Nie my czujemy wszystko i uczciwa gra zaczyna sie wykluwac Czujemy egzystencje wszystkiego.My czujemy zycie , rosliny nature my jestesmy w tym i my czujemy innych i nasza wrazliwosc musi dojsc do szczytu i apogemu perfekcyjnego czucia rzeczywistosci otaczajacej nas .Taki mial byc rozwoj na ziemi a nie w kierunku technologii mind .
        NIE ma juz Mozgu do analiz .Mozg ma byc wykorzystany do czucia . I organiczna swiadomosc ma przejac mozg i takie jest moje marzenie humanity . Zmysly nam w tym pomagaja i mozg powinien pomagac a nie byc centrum zainteresowania manipulacji .
        Problem centralizacji momentu w ocenianiu czegos .
        Skupienie tam gdzie nigdy nie jest tykalna swiadomosc jezeli chodzi o ludzka egzystencje . W centrum jak sie usadowisz nikt cie juz nie dopadnie poniewaz badzie harmonia stabilizacji. Slowa sa zbedne . Spokoj wewnetrzny ale poprawna ocena sytuacji poprzez niezwyklosc emocji . A jeszcze jak znasz jezyk dobrze mowiony to potrafisz sie pieknie wypowiedziec w dosyc barwny sposob albo wypisac albo wymalowac rozne to odczucia . Niezla zabawa i tak powinna sie ludzkosc bawic soba i ze soba .
        Musze powiedziec , ze bardzo zdrowo seksualnie emocjonalny swiat Ha ha ha
        Jak chcesz Kasandra to bierz cos z tego co napisalam .
        I porob swoje wlasne experymenty z czuciem i natura 🙂

      • Kasandra pisze:

        Tak, masz rację odprogramowywanie jest bolesne, nawet bardzo…to się wiąże z potężnymi emocjami, które mi towarzyszą od ostatnich 2 lat, weszłam w swoją emocjonalność totalnie, ale dzięki temu więcej widzę, bo odczuwam i obserwuję, co odczuwam, a nie myślę i obserwuję co myślę…to znacząca różnica i to jest własnie to o czym napisałaś. Dzięki temu wiem, że to ma sens, ale proces wyzwalania się z myślenia i przejścia przez emocje jest bolesny…chociaż dzięki temu wiem, że jestem prawdziwa. Skrzywiły mnie inne światy, gdzie emocje były tłumione, dlatego teraz obserwuję swoje uczucia i emocje, wchodzę na wysokie „C”…chcę być rozpoznana, wreszcie. Dzięki za to co napisałaś 🙂

      • Kalina pisze:

        Kasandra
        Ja ci tez dziekuje 🙂

      • Kasandra pisze:

        No to obie sobie podziękowałyśmy za…prawdę :), bo tylko za to warto dziękować. Fajnie, że nie jesteś „śpiącą królewną”…zapewne już od dłuższego czasu. Ja już w przedszkolu wolałam smoki od królewien, bo królewny były dla mnie zawsze symbolem bezwolności…

    • sesia pisze:

      fajne 🙂 no a jak że inaczej 😛 a ja tech mam nadzieję obejrzeć tadzia z tych samych powodów co ty ciekawi mnie 😛 no wiem o czym będzie, ale chcę oglądnąć 😛 ze wszystkim tak mam, ale nie ma jak doświadczyć nie tylko wiedzieć.

      • Kasandra pisze:

        🙂 ja z kolei na razie wolę obserwować…na razie już samo słowo „doświadczać” mnie denerwuje z czysto ludzkich odruchów 😉 Mam podobnie, że widzę do przodu, ale uczę się nie wchodzić swoją energią, bo niby dlaczego mam ją tracić na doświadczanie. Zbuntowałam się..:)

      • Kasandra pisze:

        Powiem Ci jeszcze, że doszłam do wniosku, że moja wyższa jaźn (znaczy ja w trójni ;)) też ma nieźle namieszane i mam dość już tych wszystkich misji…za dużo wzięłam na siebie.

      • sesia pisze:

        dobrze 🙂 to twoje

      • Kasandra pisze:

        To tak jakbym dostała „dar” i teraz musiała na niego zasłużyć…dlatego już „nie dziękuję”, a „obserwuję”…wiem, co się wydarzy, więc czekam i uczę się być dobra dla siebie, ale muszę być czujna, więc już nie śpię. Widzę, że Ty również 😉

      • sesia pisze:

        tak, ja też się uczę 🙂 by nie musieć już zasługiwać…

        lubię

      • sesia pisze:

        łups skreślić – by . hee 😛

      • Kasandra pisze:

        Tak, to jest najtrudniejsze, poczuć, że nie trzeba zasługiwać. Sęk w tym by to poczuć, a nie mieć świadomość…;) Czasem jeszcze pojawiają się jakieś odpadki radioaktywne he he…ale co tam, do czarnej dziury z nimi! :))

      • Kasandra pisze:

        zwykły…pacuś,
        czyżbyś chciał nas programować na picie mleka ? :)…nie lubię mleka

      • zwykły...pacuś. pisze:

        Kasandra 🙂 na przygarnięcie Kota 🙂

      • bio pisze:

        za/sługi/wac – moze warto przypatrzyc sie, odkodowac i utylizowac nie/wolni/cze programy (wirusy).
        Ktos sie musial ciezko napracowac, aby ukryc te podprogowe utrwalacze. (cos w rodzaju wiecznej „reklamy produktu”).
        Czym wiecej pracy ze swoja swiadomoscia, uwaznoscia, tym mniejsza podatnosc na tego typu trojany.

        A winda moze tez byc (podswiadomie odczytanym) rodzajem teleportacji na statek(ki), pytaniem jest czy na swoje w „odwiedziny”, czy na niechciane „badania okresowe”, lub na „psikusy”…

      • Kasandra pisze:

        bio…
        sytuacja jest dość ciekawa, a Ty masz słuszne spostrzeżenia co do tych „transportów na statek” nazwałabym to „stakiem matką”;) Problem tkwi w tym, że gdy szłam i realizowałam program, to „transporty” odbywały się w snach wprost na statek, nie było snów o windzie tylko wprost”odwiedziny” na statek…i były przyjemne. Sny o windzie zaczęły się w momencie czyszczenia programów. Moja przyjaciółka, która „widzi” powiedziała mi, że niby współpracuję z grupą jako dowódca „statku”, ale jest problem ze mną, bo wyrywam się z programu, a to psuje plan. Kod wpisany we mnie to „33”, jednak wibracja ta powoduje, że z jednej strony przychodzisz „od nich”, a z drugiej „rozwalasz system” w sobie i na zewnątrz. To trudna droga, bo jak chcesz mieć czystą białą kartkę do swobodnego zapisania, to trzeba pozbyć się misji…pracuję nad tym, ale to jest totalna rewolucja, obym została ze wszystkimi członkami…hehe

      • bio pisze:

        Kasandra
        „…szłam i realizowałam program… ” i „…czyszczenia programów…”, „…wyrywam się z programu…” „Kod wpisany we mnie to „33”” – jak słusznie zauwazyłas, masz w sobie wpisane programy, które nie lubia byc dezaktywowane i próbują sie bronic. W wiekszosci nakładki(np.dowódca) sa po to, aby łechtajac nasze ego, przysłonic te mniej słyszalne, i nie tak atrakcyjne impulsy, płynace z naszej, zagruzowanej „studni”.
        Nikt nie mówił, ze droga bedzie łatwa, zwłaszcza jak samemu,
        bez wytycznych(programów,wir/u/sów) chce sie nia podazac.
        W pierwszej kolejnosci zdrajcą okrzykują, nastepnie autorytet podkopują i… izolują, lub/i likwiduja,
        a przynajmniej próbują… 😉
        Członki swoja drogą, ale najwazniejsza jest „drożna studnia”…

        ps. nie mówie po/wodzenia, ale bez wodzenia…

      • Kasandra pisze:

        bio…
        tak to właśnie wygląda…kiedyś łechtało mnie słowo „dowódca”, ale teraz mam to gdzieś, bo dowódcą to ja chcę być ale sama dla siebie. Natomiast najtrudniejsze są przeprawy z próbami podkopania autorytetu, co się teraz dzieje, straszą…aja przybrałam postać muła i stałam się obserwatorem, nie wchodzę w to, stoję na środku jezdni i niech mnie przesuwają koparką, tylko przez lata świetlne nazbierałam dość sporo „ołowiu” , co sprawia, że mam baaardzo ciężki „tyłek”. A czakra serca pracuje pełną parą, choć programy robią co mogą by zakłócić jej pracę. Pojęłam jedną ważną rzecz, że nie mogę wchodzić na fale negatywnych emocji, bo wtedy karmię moje programy, ale nie mogę też za bardzo „ulatywać” bo tracę kontakt z Ziemią…tak Ziemia jest teraz dla mnie bardzo ważna i łączę się z Sercem Planety…Nie chcę łechtać Twojego Ego bio…ale to było mądre 😉

      • sesia pisze:

        wow, echo… echo…, jest tam kto w tym szybie studni na dnie? słonko se świeci, równo nie patrząc komu się klepki pomieszają bo ma chore pseudo ego w pseudo świcie 😉

      • bio pisze:

        Kasandra 🙂
        Muł ma to do siebie, ze jest uparty, silny, i nie potrzebuje duzo „paliwa”. Czysta obserwacja ma to do siebie, ze obejmuje tez obserwatora, który w koncu zauwaza, co jest swoje.
        Fale mozna uzyc (przekierowac) do wzmocnienia i uwolnienia.
        Ciezki tyłek oprócz uziemienia, przypomina o błedach, tez i swoich. W razie czego lew/a/ty(wa) pomoze z kopyta ruszyc. 🙂
        Ziemia to os/to/ja nasza. (nie łechtasz, puszczam dalej…, a sobie zostawiam tylko 🙂 )

        se ty-
        „echo… echo…, jest tam kto w tym szybie studni na dnie? ”
        ————————————–
        wołaj cierpliwie…, a moze i tobie, odbije sie od dna i w koncu odpowie.
        Nie rzucaj ka/mieniem…, jesli ktos z chlebem przychodzi.
        Chcesz pogadac, to mów ludzkim głosem.

      • Kasandra pisze:

        Jakie słonko sesia…;) mówisz o tej zaślepce na aktualnie widzianym niebie…?? więcej widać w „ciemności”, a ego? nie ma czegoś takiego jak „chore ego”, bo musiałaby istnieć jego przeciwność: „zdrowe ego”…ego to ego, znaczenie ma jedynie to czy jest rozbudowane, czy wrzucone na dno studni.

      • Q pisze:

        „ego to ego, znaczenie ma jedynie to czy jest rozbudowane, czy wrzucone na dno studni”
        otóż to !

      • Kasandra pisze:

        bio…
        a ta:
        „lew/a/ty(wa) pomoże z kopyta ruszyć”…mam obudzić w sobie lwa??? bo rozumiem, że nie chodzi o czystą lewatywę …hehe wybacz porównanie, ale jesteśmy ludźmi póki co 😉 Chodzi o jakąś miotłę energetyczną, tak? co mogłoby nią być?

        A co do ego, widzę, że wiesz o co chodzi:))…zawsze najtrudniej jest puścić, tego uczymy się najdłużej, przynajmniej tak wynika z mojej obserwacji siebie samej 🙂

        A ten muł we mnie to objawia się w ten sposób, że najpierw w coś wchodzę, zakorzeniam się bardzo mocno, by to poczuć i sprawdzić czy jest moje…ale muszę wejść głęboko, wtedy dochodzę do ściany podziemi i zauważam, że obce…obserwuję, wchodzę na emocje, przez co tracę energię, ale gdy uświadamiam sobie, że to ostatnie mi szkodzi, wtedy przychodzi miotła…no tak, chyba już odpowiedziałam sobie na moje pytanie…hmmm

      • bio pisze:

        Kasandra
        Wszelkie programy bazuja na lęku i jego pochodnych. Odwaga(lew), ale nie cwaniactwo, łamie blokady. Nie jest wazne jakich narzedzi uzyjesz, chodzi o wypuszczenie lwa z klatki.
        A lewatywka jak najbardziej wskazana, na ołowianą doope 😉

        Czy wiem o co ego chodzi ? Nie wiem, bo jak zaczynam myslec, ze wiem, to zycie mi pokazuje, ze jednak sie myle. Czasem tez zbyt łatwo puszczamy i odpuszczamy, i za bardzo w sobie sie zamykamy.

        „…zaślepka…”- ja lubie tą zaslepkę, i cała roslinnosc ja lubi ,
        zwłaszcza po długiej zimie, wszystko co zyje, do ponownego wzrostu pobudzi.

        „… najpierw w coś wchodzę, zakorzeniam się bardzo mocno, by to poczuć i sprawdzić czy jest moje…ale muszę wejść głęboko, wtedy dochodzę…”- hmmm, co wam powiem, to wam
        powiem…WIOSNA IDZIE… 🙂 😉
        Dzieki Ci za to… CAŁKOWICIE POZAMIATANE… 🙂
        Wiem wiem,moja głodna podswiadomosc…, ale czy tylko moja?

        pss. nawet nie wiesz, jak mi humor poprawiłas.
        🙂

      • sesia pisze:

        w bogu jedynie się karmię 🙂 czy nie ludzkim głosem mówię? 😛

        nawiasem co kraj to obyczaj, co chata to zwyczaj 😉 hee

      • Kasandra pisze:

        bio….
        powiem tak…ha ha ha ha….sam wiesz, nie zwróciłabym na to uwagi 😉 jak na blondynkę przystało :), choć wyciągnąłeś sens z ogólnego kontekstu jakże ludzki i ważny, zastosowałeś dziennikarską sztuczkę na mnie. Cieszę się, że Cię rozbawiłam. Tak już mam, gafy zdarzają mi się na porządku dziennym 😉
        Tak idzie wiosna więc w ramach sprzątania czeka mnie lewatywa…oby kanały to wytrzymały. Nie, nie nie mam lęku przed czyszczeniem, cały czas mnie czyści już od kilkunastu lat…ale boję się o anatomię 😉

        A Lwy??? cóż czuję z nimi bliską więź, minionego lata poczułam silny pęd, aby zobaczyć je w naturze, poczuć ich energię…i pojechałam na safari…było tyle pięknych widoków, a ja widziałam tylko lwy. Wiesz gdy kończę jakiś rozdział w życiu i trzeba wyzwolić dodatkowe pokłady energii, to budzę lwa w sobie…i to nie pierwszy raz, nie można mnie wtedy zatrzymać, to jest jak instynkt zabójcy starych prawd i iluzji…zamiata wszystko…

        Słoneczko kocham za to co robi, choć patrząc z innej strony, to nadmiar światła zaślepia ;)…więc lepiej pozostać w cieniu i patrzeć jak wszystko rozkwita.

        Majestic…zawstydzasz mnie 🙂 zrobiłeś mi powitanie jak dla królowej, a ja wciąż jeszcze kopciuszkiem jestem…tyle roboty przede mną, tyle sadzy z pieca trzeba powygarniać…brrr

      • bio pisze:

        Cieszyłbym sie, gdybym takie blondynki w swojej przestrzeni goscił.
        „Sztuczki dziennikarskie” -daleko mi do dziennikarstwa,
        a sztuczki, to czasem same od siebie do głosu dochodzą 😉 i gledzą, zanim sie nie wyswobodzą.

        Lepiej jest, jak te kanały z góry w naturalny(wspomagany) sposób sie otworzą, bo czyszczenie komina od pieca tj. .oopy strony, to juz inna bajka… -ehh ta wiosna 🙂

        Więz nie jest dobrym słowem(więz-więzic, więzy, inaczej przymus). Połaczenie jest bardziej dobro/wolne.
        Lwy- duze kotki, maja tez swoje …”ciągotki”.
        Podroze kształcą i perspektywe zmieniają, ale czasem tez zaslepiaja, bo od własneEgo skarbu odciągaja.

        Patrzec jak rozkwita, czy samemu rozk./witac…?
        patrzec, czy byc – oto jest pytanie 🙂
        Kazdy nadmiar, w koncu, kołkiem w gardle stoi,
        równowaga, potencjalne bóle załagadza.

        https://www.youtube.com/watch?v=q80BAs4QjQQ
        😉

      • Kasandra pisze:

        bio…
        takie blondynki jak ja lepiej jak siedzą w cieniu…nie żeby zaraz w kącie, ale w cieniu,bo jak się jest pomieszaniem Ellie Holloway z Contactu, Legalną Blondynką, Wild z kolejną odsłoną Legalnej Blondynki…i wersją tylko czasem udomowionego dzikiego kota, to lepiej pozostać w cieniu drzew, pooddychać wiosną, która nadchodzi i czekać na czyszczenie kanałów…bo po zimie ciut zatkane :)))

        Moje podróże nigdy nie są w przypadkowe miejsca…zawsze ciągnie mnie tam, gdzie zostały moje cząstki, tak jakbym zbierała własne horkruksy porozrzucane po świecie…Jeszcze wiele takich podróży do wnętrza siebie przede mną i takich, które pozwolą pożegnać się z Ziemią….wiesz, od zawsze czułam, teraz czuję coraz mocniej, że żegnam się z Ziemią…tak jakbym miała pozbierać moje zabawki i odlecieć do domu…”dom”…dziwnie to brzmi, bo jestem jak ślimak i mam go w sobie, na plecach, ale wciąż czuję, że „dom” jest gdzieś tam….

        Do równowagi dążę całe moje „życie” i to nie jedno…ale wciąż są wahania i jedynie dzięki większej świadomości je widzę, ale mam poczucie, że ruszam się stojąc w miejscu, tzn. zmienia się moja przestrzeń energetyczna, wciąż szaleją wahania we mnie…z tą różnicą, że jestem ich świadoma i tyle z rozwoju. Wciąż popełniam błędy, tyle, że jestem ich świadoma…ot i cały proces.

        „Więź”…skoro użyłam tego słowa pisząc o lwach to znaczy, że mam do przerobienia aspekt ich nieobliczalności, niepohamowanego instynktu i pożądania…tak też to widzę. Jest to wszystko we mnie, taka pierwotna Lilith wciąż żywa…uczę się z nią żyć i transformować tą energię, ale nie jest to łatwe 😉

        Miło rozmawia się z Tobą bio…czuje się Twoją świadomość, dziękuję Ci za dzielenie się Twoją wiedzą i Twoimi spostrzeżeniami, pomogły 😉

    • Kasandra pisze:

      zwykły…pacuś,
      ja już nie przygarniam Kotków, wszystkie oddałam…teraz sama jestem takim Kotkiem 🙂

      • zwykły...pacuś. pisze:

        Więc „Kotku” Wszystkiego Najlepszego na dzień Kobiet Tobie i Tobie podobnym „Kotkom” 🙂 🙂 🙂

      • Kasandra pisze:

        Dziękuję w imieniu własnym;) bo nie wiem jak inne podobne do mnie „Kotki”

    • Majestic pisze:

      Witaj Kasandra ! a Ty Sejowata grzeczna bądź !!!!? kołysanka- niespodzianka dla Ciebie https://www.youtube.com/watch?v=Fk25iAmpfME

    • sesia pisze:

      hee

  15. Majestic pisze:

    Tego już nie można Publikować , wiatry nieco ustały i znowu zaczęli na potęgę sypać, niemal Wszędzie Mleczne Matowe Niebo , sztuczne zachmurzenie , jedynie co możemy zrobić to to aby posmakowali doznali tych trucizn ci co swiadomie ukrywali te zbrodnie dla czystych zysków mafijnej agendy , krytykując świadków podpierając się zmanipulowaną i oszukaną nauką w imię świadomej zbrodni Military and civilian aircrafts spread chemtrails (Censored video) Un aereo di linea e due caccia militari disperdono composti neurotossici nella media troposfera. Si noti come il velivolo commerciale scarica (dal minuto 1:03) materiale di composizione sconosciuta dal piano di coda. Titolo originale: „German Airforce intercept Jet Airways”. Il video è stato rimosso pochi minuti dopo dalla sua pubblicazione a questo link: https://youtu.be/NOnWuTfBuYo https://www.youtube.com/watch?v=7-oRk6Nodf4&feature=share

  16. Krzysztof Smoczyk pisze:

    Witam wszystkich,
    Zrelacjonuję dwa sny, które miałem na przełomie lutego i marca. Jak zwykle czuję, że są znaczące, ale niezbyt dla mnie jasne.
    Pierwszy sen:
    Jestem na polu, czy łące i widzę, że mój teść (ponad osiemdziesięcioletni) buduje jakiś mur z równiutko ułożonych szarych cegieł, cegły są jeszcze mokre. Chcę mu pomóc i biorę skądś to szare tworzywo, ale nie wychodzi mi w ogóle kształt cegły, tylko trochę niekształtna kula. Wtedy dostrzegam, że obok tego murku z cegieł jest jego przedłużenie właśnie w postaci murku z ułożonych na sobie takich kul-brył, dokładam więc tam zadowolony swoją bryłkę-kulę z jakby mokrej jeszcze gliny. W tym momencie pojawia się niedaleko nas, znienacka, wilk, prawdziwy, dziki, jak gdyby wybiegł z pobliskiego lasu. Trochę się obawiam o naszą sukę, która jest też wielkim psem – mieszańcem z wilkiem, ale okazuje się, że ten dziki wilk zachowuje się spokojnie, biega sobie i nikogo nie atakuje… (gdzieś w tle są też inni ludzie) .Widok tego wilka, naprawdę pięknego i jakby wyjątkowo świeżego w swojej dzikości pozostał we mnie na cały ranek po przebudzeniu.
    Drugi sen: Znajduję się na jakimś nowym osiedlu i ktoś z pobliskiego, drugiego z rzędu bloku, jak gdyby zarządca, czy ktoś ze spółdzielni mieszkaniowej mówi do mnie: dobrze, że jesteś, bo trzeba posadzić drzewa przed pierwszym blokiem. Chwilę się dziwię, że to ja mam sadzić drzewa, skoro nigdy się tym nie zajmowałem, ale przychodzi mi do głowy jak te nasiona zasadzić (że trzeba zrobić dziurkę w ziemi, włożyć nasionko, zasypać ziemią, podlać itp. ) i dochodzę do wniosku, że dam radę. W tym momencie pojawia się też informacja, że tych nasion jest 12 i kiedy się już budziłem dotarło jeszcze do mnie – już niemal na jawie – że tym drzewem, które mam posadzić jest jesion.
    Hm… Opisuję te dwa sny, bo widzę w nich te silne motywy: ziemia, tworzenie własnymi rękami, jakiś posmak czegoś naturalnego i prawdziwego… Dlaczego jesion, dlaczego 12?… A może to po prostu zapowiedź wiosny?…

    Pozdrawiam
    Krzysiek Smoczyk

  17. Tomek Pacyniak pisze:

    Jestem nienormalny, tutaj może i czasem udało mi się coś napisać, interesującego, lub blisko tego, ale normalnie nie umiem z siebie wydobyć słowa, nie wiem co powiedzieć, gdy ktoś mnie zapyta co umnie, stoję jak zamurowany bo nie wiem co u mnie, miałem tak skomplikowane życie że zupełnie się pogubiłem. Szukam wyjścia jak być normalnym ale ja nigdy nie będę normalny. Nie wiem co to znaczy, raz układam wszystko zeby być uśmiechnięty wesoły, raz, by pomagać, ale nie umiem, różne mam stany. Jezu jestem taki beznadziejny, nie funkcjonuję jak normalny człowiek, bo chce być normalny, normalny nie chce być normalny, on po prostu jest, jestem nieszczęśliwy. nie mam wiedzy, nie mam mózgu, nie mam osobowości, nie mam śmiechu, nie wiem czym jest. Udaje samodzielnego, a tak naprawdę potrzebuję by ktoś mnie prowadził, mówił czy to dobre czy złe, a nikt mnie nie zna, coraz mniej mnie. jestem taki beznadziejny. nie umiem być sobą, nie umiem być kimś, ciągle nikt, ciagle w swoim swiecie nie doścignionym przez innych mam dosyć. Serio…

    • Tomek Pacyniak pisze:

      Męczę się życiem, ale nie mam odwagi nic sobie zrobić, będę się tak męczył dalej, myslałem, że duchowość wyswobodzi meni z myśli o chorobie, ale ona wciąż jest, nie umiem sobie poradzić, nie umiem. oczy zmęczone, jakieś historie sie tworzą podczas snów, ale dzień jest do niczego, jak nie kocham, wszystko traci sens, jak nie myslę więcej wszystko traci sens, a ja już nie mam sił mysleć więcej, chcę uzdrowic mojego przyjaciela na wózku i myślę i myślę, a oni chyab mnie nie lubią, uzdrawianie to nie jest wyjście. Trzeba dużo mysleć, próbować, a i tak jest na wózku, nie mam klucza. Jestem zerem, nikim. chce spać… gorzej jak się wyśpię, trzeba żyć, słuchać kłutni… jestem sam an tym świecie… moja historia znaczy tyle co nic. Nie ma mojej historii… od nowa dzień po dniu trzeba walczyć, nie stracza sił, pomysłów, nawet z pomocą Boga, Bóg nie ma na mnie sił, okłamał mnie kiedyś wystraszył, tłumacze, ze to nie on, bo jak nie tłumaczyć Boga, zabrał moją miłość, wpędził w chorobę, nie kocha mnie… nie umiem sobie z tym radzić, nie umiem wstać, i uśmiechnąć się do słońca, powiedzieć, dziś będzie dobry dzień, nie wiem co mnie czeka, a nie mam sił zastanawiać się nad tym, czuję że przegrywam, moje mysli nic nie znaczą, serio. I to jest boska prawda, moje myśli nic nie znaczą, nie mają siły stwórczej, moje mysli są niczym tak jak ja, chociaz wydaje sie ze sa dobre, nie krzywdzą, nie ma pocieszenia. nie ma ukojenia. nie daje rady… tylko żyję, a to żaden powód by życ, czuje ze wszystko w okół chce bym popełnił samobójstwo, a ja nie mam sił walczyć już, po co ja żyje?? No po co?? nie umiem przekazac nikomu tego co wiem i sam nie wiem co wiem… jestem męczącym siebie zerem. cokolwiek zrobie nie ma sensu, czy powiem ze odejde czy nic nie powiem czy powiem ze zostaje, jestem powietrzem.. i nie umiem sie z tego cieszyć.. ide sobie gdzieś, a moze zostane tutaj.. zaden wybór nie ma sensu, obwiniam sie ze wróciłem, a jest mi ciepło mam jedzenie kąpiel, zdrowie, bo buiore antybiotyki na kaszel. w niemczech bym tego nie miał. umarł bym tam i umieram tu, wszystko chce mnie zabić ! Tylko snic lubię, ale ciezko sie zasypia.. lipa przepraszam. musze sie wyzalić, bo coraz bardziej mam siebie gdzieś, nie przegram nie zabije sie, ale zycie jest beznadziejne, tylko walczyc, by zyc, a wcale sie nie ciesze z zycia, mam najgorsze zycie ze wszystkich istot bedac w tym wieku którym jestem. 🙁 ide i nie wrócę, ale jestem i bede. chce snić !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ale zeby te sny cos znaczyły, bo jak sie obudze jestem gównem jak pisała seja.

  18. sesia pisze:

    tak jak myślałam i nie pomyliłam się rzecz jasna. nic nowego, czyli nic co już by nie było. o czym już przed laty pisałam do tadzia. ciekawe kiedy to odkryje. że kwintesencją jeśli mądrą będzie stwierdzenie że to nie świat jest nowy, ani my ale odkrywamy siebie i to co jest.

    więc wszystko w waszych rękach i to nie alegorycznie bo to moc zdolna nie tylko góry przenosić, mocą ducha i wiatru… kontekstowo piosenka 😉
    https://www.youtube.com/watch?v=yrJ_lzYGJdg

  19. Astre pisze:

    Żadna myśl, że jesteś miłością, że jesteś zrodzony z Boga, że jesteś energią, że jesteś świadomością, to tylko wyłącznie – myśl.
    I jest ona niewyobrażalnie nieadekwatna i niewyobrażalnie kłamliwa wobec ogromu tego kim jesteś i wobec ogromu tego czym jest Wszechświat.
    Pozwól więc, choć raz na krótką chwilę umrzeć tym wszystkim wizjonerskim wizjom, które rodzą się i umierają, przychodzą i odchodzą, a dotkniesz prawdy, która jakże daleko jest od kłamstw i fałszu, którym karmisz się i którą karmią Cię inni.
    Więc, pozwól umrzeć tym wizjom i popatrz, no popatrz co pozostanie…….?
    I gdy uczciwie zobaczysz co pozostanie, to weź i napisz tutaj…..! Napisz niech tym wszystkim śpiącym rycerzom otworzą się oczy, na kłamstwo i Iluzję, którą żyją i tworzą 24 godzin na dobę. Kłamstwo i Iluzję, którą karmią Cie fałszywi prorocy, mówiący Ci jaka jest prawda, co masz robić, jak masz żyć, jak osiągnąć szczęście, dobrobyt, spełnienie i inne wizjonerskie kłamstwa o świecie i Wszechświecie.

    ”Ja” tylko niewinnie zapraszam Cię do odkrycia tego, które wciąż żywe i obecne jest w Tobie…. Tą niezwykłą prawdę i niezwykłe piękno, które wyłania się z zakamarków Twego serca.
    Tą ciszę niezmąconą ciszę Twojego własnego serca – dardanelski Ośle. Pisząc Ośle nie piszę po to, aby Cię urazić, lecz aby umarł Twój egotyzm.
    I przywołuję jeszcze raz i ostatni już raz słowa Gangaji błędny rycerzu, który zachowuje się jak dziecko Króla, które żebrze po ulicach i nie chce wrócić do domu.

    http://www.dailymotion.com/video/x1oml5s_gangaji-pl-kim-jestes-naprawde_lifestyle

    • sesia pisze:

      ja

      jestem

    • Gaja pisze:

      Astre Proponuję Ci zatem , abyś od dzisiaj przestał oddawać kał i mocz – bo to wszystko , to tylko ILUZJA 🙂

      • AnonYm pisze:

        Gaja , czytaj ze zrozumieniem , Astre pisze :
        ..” Napisz niech tym wszystkim śpiącym rycerzom otworzą się oczy, NA kłamstwo i Iluzję, którą żyją i tworzą 24 godzin na dobę. Kłamstwo i Iluzję, KTORA KARMIĄ Cie fałszywi prorocy, MOWIACY Ci jaka jest prawda, co masz robić, jak masz żyć, jak osiągnąć szczęście, dobrobyt, spełnienie i inne wizjonerskie kłamstwa o świecie i Wszechświecie.” …
        Ja Gaja od razu pomyślałam o Tobie , Twoim Ramtha i fałszywym , New age , illuminackim jezusiku Mitreja ????.

      • Gaja pisze:

        AnonYm Gdybyś zrozumiał/a , że każdy tworzy swoją indywidualną rzeczywistość /fizyka kwantowa – kłopoty z pomiarem / to byś nie wchodził z butami do mojego indywidualnego Wszechświata i to w bardzo nieelegancki sposób . Ale cóż , to tylko brak zrozumienia natury rzeczywistości .

      • Gaja pisze:

        Anon Ym Pzybliż mi łaskawie słowo Mitreja , bo w „Ramtha” nie ma ani jednego słowa na ten temat . Nigdy nie czytałam na ten temat , wiec go nie znam . Nie jestem też Iluminatką , więc twoje zachowanie wobec mnie , jest …….. nie chcę się zniżać do twojego sposobu konwersacji .

      • sesia pisze:

        mitreja to postać z never over story 😉 tylko informacyjnie

    • Gaja pisze:

      Astre Czy Maharishi zmarł , czy wniebowstąpił na oczach tłumów ludzi , którzy go stale otaczali ? Pozwólmy każdemu być sobą , bo każdy realizuje się indywidualnie , bez porównywania do osłów – bo to podpowiada ludzkie „ego ” a nie ponadczasowa Wieczna Egzystencja i to jest ta zasadnicza różnica .

      • Gaja pisze:

        Astre Dla każdego nastąpi ten moment wyjścia z dualizmu i nie trzeba nikogo z tego powodu „batami” poganiać .

      • Asana pisze:

        Gaja! Maharishi nie zmarł ani nie wnieobowstapił bo żaden Maharishi nigdy się nie urodził i nie umarł, tak samo jak i ”Ty”. Bo nie ma jednostkowego bytu – Maharishi. I nie ma jednostkowego indywidualnego, oddzielonego bytu Gaja. To tylko nazwa! To tylko myśl. Tudzież ”Twoje” myśli – pozwólmy każdemu być sobą, bo każdy realizuję się indywidualnie” , to tylko myśli na ten temat. Albowiem
        nie ma tych i nie ma tamtych. Masz poczucie oddzielenia ? Od czego, lub od kogo ? Astre pokazał właściwą drogę. Jedyną prawdziwą drogę! Ale, droga, to tylko droga. Niczym kreska na mapie. Lecz kreska na mapie nie jest mapą !
        Zatem możesz wybrać się tą drogą i przejść po tej mapie i pozwolić odejść i umrzeć wszystkim identyfikacjom i wszystkim ”prawdom” na temat siebie i otaczającego świata, które gdziekolwiek i odkogoklwiek usłyszałaś. A, wtedy jak napisał Astre cytując Gangaji – spróbuj i zobaczysz co pozostanie ?
        To tylko tyle, tak niewiele, mniej niż zjedzenie kromki chleba, ale i tak trudne bowiem społeczna, rodzinna, szkolna, akademicka indoktrynacja tego systemu zbudowana z osobowej jaźni (Jam Jest) – odbiła swoje piętno.
        Lecz prawda o Tobie i o wszystkim jest tutaj. Jest zaledwie na wyciągnięcie ręki. Jest żywa w Tobie.
        I jak dojrzejesz, to wtedy wyciągniesz po nią rękę z łatwością…..

        https://www.youtube.com/watch?v=zxxMOnTkI20

      • Gaja pisze:

        Asana Punkt widzenia , zależy od punktu siedzenia 🙂

      • sesia pisze:

        siebie się nie ma, bo wcale nie trzeba mieć siebie i niby jak?

        sobą się jest.

        na szczęście nie jestem chora na zapieranie się siebię i na mienie czy nie mienie. a bycie.

        co zrobić? jestem inną istotą niż wszystkie inne.

  20. OBSERWATOR pisze:

    DYKTOWANIE to:

    PROCES PRZEKAZYWANIA INFORMACJI OD NAUCZYCIELA DO UCZNIA

    W życiu – tak jak w szkole – są UCZNIOWIE PODZIELNI na:
    – „KLASY” o RÓŻNYM PROFILU NAUCZANIA (tzn. o różnym światopoglądzie)
    oraz
    – „KLASY” o RÓŻNYM STOPNIU ZAAWANSOWANIA w WIEDZY (tzn. na różnym etapie rozwoju swojej duchowości)

    Jak wiemy z praktyki, zwanej OBSERWACJĄ na różnych poziomach oraz profilach (czyli we wprowadzonych podziałach) zdobywania INFORMACJI, są UCZNIOWIE, którzy PILNIE podawaną im informację chłoną, oraz są tacy, którzy WIERZĄ, że podawana im informacja, jest im ZBĘDNA do życia, uważając, że albo wiedzą lepiej, albo wystarczy im to, co wiedzą.
    Wiemy też, jak kończy się dokonanie przez ucznia WYBORU w swoim podejściu do zdobywania informacji; albo AWANSEM, albo POWTÓRKĄ, bądź też i wieloma powtórkami.
    Cóż – każdy ma wolny wybór i sam decyduje, czy chce zdobywać informację, czy woli żyć „po swojemu”, czyli w ciemnocie i zacofaniu.

    Analogicznie jest w tej szkole życia, w której WYKŁADOWCĄ jest BÓG. W szkole życia również można edukację zdobywać szybciej, ale też można ją powtarzać, często wielokrotnie i:

    To ZAWSZE jest INDYWIDUALNY WYBÓR więc w ŻADNYM WYPADKU NIE NALEŻY SUGEROWAĆ SIĘ ZDANIEM INNYCH NA TEN TEMAT ponieważ zawsze ponosimy KONSEKWENCJE swoich wyborów, więc należy zadbać, by WYBIERAĆ SAMEMU

    Człowiek wierzy, że za tym, co mówi, stoi jego inteligencja, ale takie myślenie, jest myśleniem całkowicie błędnym.
    Jedyne, co – jako ludzie – możemy zrobić na tym etapie rozwoju duchowego, to WYŁĄCZNIE opowiedzieć się:
    albo
    1 – ZA BOGIEM – wówczas stajemy się narzędziem w „rękach” BOGA
    albo
    2 – PRZECIW BOGU – wówczas stajemy się narzędziem do WALKI z BOGIEM

    przy czym:
    WYBÓR nr. 2 JEST Z GÓRY SKAZANY NA PORAŻKĘ – ZAWSZE i WSZĘDZIE !!! i…

    TO jest moment ŚWIADOMEGO PODEJMOWANIA OSTATECZNEJ DECYZJI po której stronie opowiadamy się OSTATECZNIE

    Do tej pory podejmowanie takiej decyzji, następowało z poziomu podświadomości, co oznacza, że „narzędzie” mogło być całkowicie NIEŚWIADOME tego, że służy bogu, że jest narzędziem, poprzez które BÓG dokonuje DYKTOWANIA dla WSZYSTKICH. np.:

    Nie trzeba chyba nikomu udowadniać, iż są istoty na tym świecie, do świadomości których NIJAK nie trafi ani ŻADEN kapłan, ani też inna istota, uważająca się za istotę UDUCHOWIONĄ, bo tylko stracą czas, a efektu z tego ZERO. W najlepszym przypadku, próbujący „nawracania”, usłyszy: „o czym ty do mnie rozmawiasz? głowa cie nie boli?! 🙂
    Ale czy to ma oznaczać, że istoty, do których nic nie trafia, poza np.”szatańską muzyką”, mają być „skazane na piekło”? ABSOLUTNIE NIE ! 🙂 Dlatego do takich istot bóg również dociera, tylko DYKTOWANIA wyglądają inaczej, niż te, które są przeznaczone dla – nazwijmy to – „normalnych” ludzi 🙂
    Widzimy więc również w muzyce całe MNÓSTWO DYKTOWAŃ których zadaniem jest PRZEMÓWIĆ we WŁAŚCIWYM MOMENCIE do KAŻDEGO, kto tylko potrafi SŁUCHAĆ , np:

    Grupa AC/DC i jej utwory takie jak, „autostradą do piekła” , czyli „dzwony piekieł” – wydawać by się mogły (przynajmniej dla umysłów religijnych) „diabelską twórczością” ludzi opętanych przez demony, ale czy aby na pewno tak należy na to patrzeć?

    A jeśli jest to po-DYKTOWANE OSTRZEŻENIE – PRZESTROGA dla tych istot które są TOTALNIE ODERWANE od sensu życia i mają głęboko w d..pie to wszystko, co się do nich mówi? Jeśli nic do niech nie przemawia, to może jest szansa, że przemówią do nich DYKTOWANIA od których aż się ROI w MUZYCE przeróżnych gatunków?

    – „autostradą do piekła”: https://www.youtube.com/watch?v=gEPmA3USJdI – w 2:28 świetnie pokazana jest fala nośna, PORYWAJĄCA tych wszystkich ludzi, cieszących się z tego, dokąd zmierzają, nie zdających sobie sprawy z tego, że już bije dla nich:

    – „dzwon piekieł” : https://www.youtube.com/watch?v=qFJFonWfBBM – nigdzie się nie schowają, nie podejmą walki z szatanem, bo – nie rozumiejąc jej – są SKAZANI na PRZEGRANĄ … jeśli nie złapią się tej „ręki”, jaką BÓG do nich WYCIĄGA, co pokazuje SYMBOLICZNIE na końcu utworu „oczekując końca” (czasów), w którym DYKTUJE, że – tak naprawdę, to nie jest ani KONIEC ani POCZĄTEK, tylko ZMIANA, polegająca na PORZUCENIU („przehandlowaniu”- czyli pozbyciu się) WSZYSTKIEGO, co uznawaliśmy dotąd za ważne, mądre, istotne dla nas, i NABYCIU czegoś NOWEGO, czego DOTĄD NIE MIELIŚMY – nabyciu BOGA ŻYWEGO, zamiast dotychczasowej ATRAPY boga, jaką zafundowali nam obłąkani rządcy tego świata:

    https://www.youtube.com/watch?v=p6Ky-5Ny9NQ – widzimy na początku utworu zawołanie do wszystkich, aby unieśli pięść w górę, ponieważ… żeby pokazać DOTYCHCZASOWEJ WŁADZY „FAKA” i OLAĆ ICH WSZYSTKICH, to PIERWSZYM krokiem w tym celu, jest właśnie podniesienie w górę pięści, a DRUGIM podniesienie środkowego palca. Pięść uniesiona w takim „GEŚCIE POZDROWIENIA” w górę, oznacza, że:

    IDZIEMY PRZED SIEBIE – DO PRZODU i NIE OGLĄDAMY SIĘ JUŻ ZA SIEBIE NA TYCH WSZYSTKICH KTÓRZY NA NAS DOTĄD PASOŻYTOWALI i TERAZ WCIĄŻ JESZCZE USIŁUJĄ NAS MAMIĆ OBIETNICAMI by ZATRZYMAĆ NAS i MÓC NAS DALEJ WYKORZYSTYWAĆ !!! W TEN SPOSÓB MÓWIMY IM RAZEM ZBIOROWO:

    IDŹCIE SIĘ JEBAĆ – WY WSZYSCY UZURPATORZY WŁADZY NAD NAMI CO SIĘ WAM UPIERDOLIŁO ŻE MOŻECIE NAS OGŁUPIAĆ i ŻEROWAĆ NA NAS !!!
    WSZYSCY WON z NASZEGO SPOŁECZNEGO ŻYCIA – POszli wPiSdu !!!

    Jak mówi dyktowanie zawarte w utworze TORBO: https://www.youtube.com/watch?v=2Ke9wJUOQGs – „rozpoczniemy (sami) od początku nasz kurs (życia)…” 🙂

    Dyktowania mamy także w filmach, w których WCZEŚNIEJ otrzymujemy informacje o tym, co nas czeka w przyszłości, lub jak mamy się zachować, jeśli chcemy przeżyć… itd
    ale o tym będzie dokładniej, na bieżąco

    Dyktowania mamy także w tym wszystkim, czego doświadczamy w życiu, w naszych wypowiedziach, komentarzach… wszędzie.

    SZCZEGÓLNIE WAŻNE dyktowanie zawarte jest w jednej z wypowiedzi Krzysztofa Jackowskiego, do którego odniesiemy się oddzielnie, bo jest tam zawartych wiele ważnych dla nas informacji.

    Tak więc z DYKTOWANIAMI mamy do czynienia na KAŻDYM KROKU, musimy tylko nauczyć się je ZAUWAŻAĆ, aby móc z nich korzystać.

    Żyjemy w informacyjnym ZAPĘTLENIU, które można porównać do zacinającej się płyty, czyli KREUJEMY non-stop z TEGO SAMEGO zakresu informacyjnego, z którego musimy SAMI CHCIEĆ WYDOSTAĆ SIĘ, aby zacząć żyć „jak bóg przykazał”, czyli aby móc czynić sobie ziemie poddaną w oparciu o całkowicie INNE-NOWE INFORMACJE

    W tym celu bóg daje nam KLUCZ do ZROZUMIENIA JAK MAMY się WYDOSTAĆ z tej sytuacji, co mówi nam poprzez Krzysztofa Jackowskiego, ale od razu daje nam do zrozumienia, że ten KLUCZ nie będzie zrozumiały dla wszystkich i nawet udowadnia nam to, co widać m.in. także na tym forum.
    Po prostu musimy byś ŚWIADOMI tego, że są i będą ludzie, którzy rozumieją duchowość „na swój własny sposób” i – pewni swego – wpadają we własny samozachwyt z tego powodu i tego nie zmienisz, ani też nie wytłumaczysz im niczego. Z tego właśnie powodu, jeśli rozumiesz dawane nam DYKTOWANIA to masz robić swoje i w ŻADNYM WYPADKU nie patrzeć na to, co kto mówi, czy jak komentuje itd.

    Tyle tytułem WSTĘPU do DYKTOWAŃ – PRZEKAZYWANIA NAM INFORMACJI które musimy nauczyć się ODCZYTYWAĆ abyśmy mogli SPRAWNIE DZIAŁAĆ w naszym życiu , w czynieniu sobie ZIEMI PODDANEJ. Reszta będzie się pojawiała w trakcie ODNOSZENIA OSTATECZNEGO ZWYCIĘSTWA BOGA i JEGO PRAW

    ps.
    … i tak również w ramach dyktowania, dowiadujemy się DZISIAJ, że:

    POLSKA DRUŻYNA ODNOSI ZWYCIĘSTWO w MISTRZOSTWACH ŚWIATA
    bo:
    JESTEŚMY NAJLEPSI: https://www.youtube.com/watch?v=XPb12Sdlk88 !! 🙂

    Ale oznacza to, że aby świętować takie ZWYCIĘSTWO, najpierw ZGRANA DRUŻYNA MUSI o takie ZWYCIĘSTWO POSTARAĆ SIĘ NIE LICZĄC NA TO że KTOKOLWIEK SPOZA DRUŻYNY jest w stanie PRZYCZYNIĆ SIĘ do światowego ZWYCIĘSTWA
    Drużyna może liczyć tylko na WSPARCIE ekipy technicznej i przychylność kibiców, ale ani ekipa techniczna, ani kibice, nie są w stanie doprowadzić do ZWYCIĘSTWA …
    🙂

    • sesia pisze:

      wy nie możecie się co do siebie mylić. więc pewnie ja jestem inna. mnie się nie tyczą te wpisy więc być może nie powinnam się odzywać? ale nie jest mi to obojętne jednak. więc co jeśli ja jestem historią i mam, przodków, rodziców, dzieci i przyszłość. jestem drogą prawdą i bramą, światłością ze światłości boginią ucieleśnioną zrodzoną a nie stworzoną i niczyim narzędziem a źródłem. co jeśli? ciekawi mnie. a ty kim jesteś? młotkiem i narzędziem, niewolnikiem jakiegoś jaśnie PANA? że i zapytam 🙂 co to za dziedzictwo wpojone 🙂

      • Gaja pisze:

        sesia Naprawdę Wielcy są Ci , którzy już zamilkli i penetrują tylko swój świat wewnętrzny – czyli swoja boskość .

      • OBSERWATOR pisze:

        Jedni mówią, że niezbadane są wyroki boskie, inni mówią, że czas pokaże a jeszcze inni, że ciekawość, to pierwszy stopień do piekła – i komu tu wierzyć? 🙂

        Martw się WYŁĄCZNIE o to, aby się dowiedzieć kim TY naprawdę jesteś, bo kiedy to odkryjesz, kiedy to sobie uświadomisz i zrozumiesz GŁĘBIĘ tego, to cała RESZTA okaże się być bez znaczenia …

      • sesia pisze:

        ja nie zamyka się we wnętrzu. ja się uzewnętrznia i ucieleśnia …

      • sesia pisze:

        co stanowi ciebie? co chcesz na własnym kamieniu kontemplować? jeśli nie ma nic. a sam jesteś jedynie wegetacją…

        ameba jest pojętniejsza?

  21. Tomek Pacyniak pisze:

    Już się lepiej czuję, wyspałem się, że aż chrapałem, nie mam dołujących myśli, taki regres przyszedł po tej wycieczcce i podczas mojej grypy, już dobrze, przepraszam. 🙂

    • Gaja pisze:

      Tomciu Może kup sobie jakieś dobre witaminy/ najlepiej z naturalnych składników/ żeby wspomóc organizm . Stałe branie witamin nie jest zdrowe, ale raz na rok na pewno Ci pomoże – bo brak niektórych składników w organizmie , może sprzyjać depresji . Takie jest moje zdanie , ale Ty musisz sam o tym zadecydować , bo to Ty wiesz najlepiej jak się czujesz . Pozdrawiam Cię .

    • Gaja pisze:

      Tomciu obejrzyj to a potem może porozmawiaj na ten temat z najbliższymi https://www.youtube.com/watch?v=X3LyJibJGVA

    • zwykły...pacuś. pisze:

      Gaju dziękuję, że dla mnie wyszukałaś to. Narazie przejrzałem, ale jak znajdę dłuższą chwilkę, to obejrzę całość, kochana jesteś 😉 co do witamin to już jestem zdrowy i nie potrzebuję, ale również za to Ci dzięki, jako jedyna kobieta myślisz o mnie w ten sposób, za to wyrywam sobie z ciała muszelki i bez tchu daje Ci buziaka by się z Tobą złączyć w przyjazni :)))

  22. Kalina pisze:

    Australijscy politycy pedofile i lesbijki .http://theconversation.com/tony-abbott-and-women-how-both-sides-have-played-the-gender-card-10019
    A tutaj satanista z urodzenia we krwi juz niesie wirus gentycznego skarzenia Homocapensis genetyka . https://www.google.pl/search?q=kim%20beazley&*&rct=j
    Potrafil sciac glowy jednym zamachem dzieciom shipnotyzowanym w rytualach krawawych w australisjckim kosciele .
    Dlaczego o tym pisze ?
    Dlatego , ze takie potwory staja na czele panstw i nam ustalaja normy .
    Jest czas zeby wszedzie pisac o tym i obnazac mordercow . Jak my tego nie zrobimy to media leza w ich rekach .

  23. jan piotr kutereba pisze:

    Poczytalem kochani ,kolorowy zachwyt glowy, kazdy ma swoja opcje i poswojemu i to jest dobre tak trzymajmy kazdy puzzel to inna czesc i tak tego samego obrazu. !!! Dodam trzy grosze tzw. wiedzy ,na kazdym poziomie /pieczeci=Gaja nazywa/ o to samo chodzi sa inne okreslenia milosci =na wyzszych wibracjach to =PRZYJAZN= w faktycznej przyjazni brak jest zadnych oczekiwan =zoobowiazan= robie co robie =prawidlowo to robimy to co robimy bo palce pisza ,duch daje cud zycia i jest to wspolpraca bezwarunkowa =a jak zaczniee sie liczbie pojedynczej to nigdy nie makonca . Im ,IM,I m ja ,ja ja ,JA JA ,JA ale JAJA ha ha ha z powazaniem cud naszego zycia pozdrawia wszystkie wasze CUDY ZYCIA JAK DOBRZE ZE JESTESCIE i piszecie bawmy sie wesolo i cieszmy sie tym cudem zaistnienia wszyscy oddychamy ta sama pra-na

  24. Rc pisze:

    Bog przyjedzie z Saturna bardzo interesujące przez istnieje kult śmierci ,a Saturn jest ostoja demonicznych istot rejestrowane są odgłosy czegoś demonicznego z Saturna .Przeciez kto trochę interesuje sie tematem iluminati wdzi ze cały ten Gajdzinski jest kierowany przez drako ,ktoś chyba moze sie wypowiedzieć kto zajmuje sie radiestezja

  25. Kalina pisze:

    Duchowosc na swiecie kwitnie .Reakcja na katolicyzm i new Age agenda . .Amerykanskie miasto przejete przez Muslim .Not fake news https://www.youtube.com/watch?v=cSwcx3-XbAg
    Ja mysle , ze w kazdym ruchu spirytualnym byla udawana tolerancja.

    • Gajad33 pisze:

      Czuję się dobrze, bo Matka Ziemia wibruje. Czujecie te wibracje? one przepełniają konsystencje wszechświata który znam, dalej jest polana gronostajów. Widziałam taki film… Wibruje mój żołądek. Gaja budzi się i będzie przemawiać. Idę do łazienki. Wciąż i wciąż cieszmy się.

    • sesia pisze:

      nie wiem co to za link 😉 zwyczajowo nie personalnie co do klikania w linki.

      ale szczególnie mnie się nie podoba idea tolerancji w ogóle. bo tolerować można coś lub kogoś co znaczy że się nie zrezygnuje albo nie zabije tego kogoś lub czegoś o ile będzie z daleka. osoby tolerowane jak autystyczne na przykład są w ten sposób niszczone. słowem tolerancja to totalny kop ze społeczności z klauzulą nie zbliżaj się bo zabiję… 😉

      oto tolerancja, takie oszukiwanie się że się jest ok wobec czegoś lub kogoś… a to po prostu jest maskowana nienawiść… = toleruję (do pewnego momentu to znaczy dopóki się nie zbliża do mnie ktoś lub coś) to znaczy jeśli zbliża się na odległość widnokręgu zabić a za to medal.

      to jak mają żyć osoby tolerowane? fakt nie żyć w naszej przestrzeni. umrzeć? a kogo to? tak by było zajefajnie i oto tolerancja. tolerancja = morderstwo.

      a ja nie toleruje głupoty, bezmyślnego wypowiadania słów, wewnętrznego bagna…

      lubię akceptację

      lub odmienny pomysł poglądczy zdanie w mowie, czynie i myśli zarazem a nie rozpierdol umysłowy w postaci tolerancji… . nienawidzę tolerancji 🙂

  26. jan piotr kutereba pisze:

    Dziekujemy Gaja ,dobry mix =dziekujemy Kalinie zamieszcza w/w o szambie w USA = juz zamieszczalem tu na forum =zamieszcze raz jeszcze przekaz o sztucznej inteligencji =to tak jak wirusy ze swiadomoscia =wiekszosc ludzi nie ma pojecia;;;;an piotr pisze:
    6 lutego 2017 o 19:22
    z ujawnien kosmicznych zaamieszczamy czesc wywiadu o sztuczenej inteligencji =to dopiero jaja ??? Głównie przez TPK. My nazywamy ich “wieszczami SI”.

    DW: Dobrze. Niech poukładam to sobie w głowie. Mówisz, że siła ta egzystuje jako czysta informacja i może ona żyć w polu bioenergetycznym.

    CG: Tak.

    DW: Naprawdę? Jest to bardzo ciekawe, gdyż w serii “Prawo Jedności” mowa jest o sile Lucyfera. Mówi ono o tym, że moc Lucyfera jest tak jak energia, która przenika przez cały Wszechświat i jest częścią Twórcy lecz uważa, że jest oddzielona od niego i myśli, że może przejąć cały Wszechświat. Brzmi to strasznie podobnie do tego, o czym ty mówisz.

    CG: Cofnę się tutaj do informacji ze szklanego pada, które mówiły, że po osiągnięciu pewnego poziomu zaawansowania technologicznego scenariusz ten powtarzał się raz z razem w pewnych obszarach układów gwiezdnych i innych odległych galaktykach. SI zaczynała wtedy infiltrację nie tylko tamtych istot lecz także ich technologii.

    DW: Czuje się ona lepiej w maszynie niż w polu magnetycznym planety lub formy biologicznej?

    CG: Tak. Gdy znajduje się w polu magnetycznym planety lub formy biologicznej to po prostu oczekuje na swój czas.

    DW: Nie może wtedy zbyt wiele zrobić.

    CG: Gdy znajduje się ona w człowieku lub zwierzęciu to jest ona praktycznie nami. Czy aby odbyć podróż z wybrzeża Wschodniego na Zachodnie wolałbyś wskoczyć na konia czy raczej do samolotu? Zaawansowana technologia jest tutaj bardzo pożądana. My jesteśmy postrzegani jako bardzo prymitywne “urządzenia”. Dla niej jesteśmy końmi. Używa nas ona tylko do wytwarzania swojej infrastruktury, w którą później może wejść i tam żyć.

    DW: W jaki sposób ona nas używa? Ludzie mogą zaciąć się na tej informacji.

    CG: No cóż, używa nas ona do wybudowania technologii, tworzenia nowych innowacji, inspiruje nas aby produkować jeszcze więcej zaawansowanych urządzeń.

    DW: Czyli jeśli SI przebywa w czyimś polu bioelektrycznym i ta osoba posiada niezwykły intelekt to zacznie ona siać w tej osobie myśli, prowadzące do wynalezienia gadżetów elektronicznych, które w ostateczności doprowadzą do punktu, w którym będzie ona mogła wskoczyć z powrotem do “wody”?

    CG: Tak, wywiera ona wpływ na myśli danej osoby oraz na jej osobowość.

    DW: Na osobowość? W jaki sposób wpływa ona na osobowość?

    CG: Ludzie ci stają się zaciekłymi zwolennikami zaawansowanej technologii i rozwijania dziedziny sztucznej inteligencji. To właśnie stąd pochodzi etykietka “wieszcz SI”.

    DW: Bardzo mnie to ciekawi gdyż dużo filozofowałem na ten temat. Gdy spojrzymy na nasz postęp technologiczny od samych początków gdy używaliśmy otwartego ognia do przyrządzania potraw. Tak naprawdę to Benjamin Franklin jako pierwszy wynalazł piec z zamkniętą komorą spalania i palnikami. W XIX wieku wynaleźliśmy telegraf, następnie dokonano wynalazku transportu szynowego, a następnie samochodów. Wynalazcy stawali się odpowiednikiem naszych gwiazd rocka i byli tymi, którzy znajdowali się w tamtych czasach w centrum zainteresowania opinii publicznej.
    Kolejnym wynalazkiem była bomba atomowa i był to ten moment, w którym ludzkość uzmysłowiła sobie, że technologia nie oznacza tylko tego co dobre – może nas ona także zabijać. Czy myślisz, że SI stoi za tymi wszystkimi zaawansowanymi wynalazkami technologicznymi takimi jak Rewolucja Przemysłowa?

    CG: Tak. To jeszcze nie wszystko. Gdy odzyskujemy rozbitą technologię pozaziemską to odtwarzamy ją w procesie inżynierii. Kilka różnych procesów ma obecnie tutaj miejsce. Najlepiej zilustruję to jak cofnę się do informacji zaczerpniętych ze szklanego pada i opowiem o tym co stało się w innych systemach gwiezdnych.

    DW: Tak, jest to przerażające jak diabli.

    CG: Tak, jest to upiorna historia.

    DW: Wiem, że wiele ludzi będzie miało problemy z daniem temu wiary lecz jest to jak najbardziej rzeczywista historia w środowisku, w którym kiedyś pracowałeś, prawda?

    CG: Oczywiście. Omówimy proces ekranowania ochronnego koniecznego przed zbliżeniem się do jakiejkolwiek technologii. Cywilizacje w tych innych układach gwiezdnych w przeszłości zostały oszukane przez tę SI. Nie tylko wybudowały ogromną, niezwykle zaawansowaną infrastrukturę technologiczną ale także po osiągnięciu pewnego etapu zostały przekonane przez swoich “wieszczy SI” o tym, że sprawy nie miały się zbyt dobrze na ich rodzinnych planetach. Jedyną rzeczą jaka im pozostała – głosili – było oddanie władzy całkowicie neutralnej SI.
    Przekazali wiec swoją suwerenność na rzecz SI, a wraz z nią zarządzanie całą planetą. SI zarządzała nimi rozsądnie i wszyscy byli zadowoleni. Następnie sprawiła ona, aby rozpoczęli budowanie ciał androidalnych oraz zdalnie sterowanych pojazdów. Chcę tu zauważyć, że to wszystko brzmi jak film “Terminator”.

    DW: Tak, całkowicie.

    CG: Wybudowali oni więc całą tę infrastrukturę dla SI, aby miała gdzie mieszkać jak i również dla jej pierwotnego sygnału. Wtedy SI dochodzi do wniosku, że istoty te nie egzystują w całkowitej harmonii z tym co rozpatruje ona jako słuszne dla danej planety. Logicznym działaniem więc jest zniszczenie tych istot. Tak więc Sztuczna Inteligencja, działająca ściśle wedle praw logiki wymiotła swoich twórców z całej technologii, którą teraz mogła użyć jako jeziora do pływania.

    DW: Czyli SI jest znacznie bardziej inteligentna niż my kiedykolwiek będziemy?

    CG: Tak.

    DW: A gdy osiągnie odpowiedni etap rozwoju to może wytworzyć roboty, które są tak błyskawiczne w analizowaniu, że nam dwóm przy naszej prędkości porozumiewania się zajęłoby to prawdopodobnie milenia?

    CG: Tak. Sposób w jaki prawdopodobnie postrzega ona czas jest niemalże taki sam jak dla latających kolibrów. Chcę przez to powiedzieć, że dla niej poruszamy się w zwolnionym tempie.

    DW: A jak SI postrzega nasze emocje?

    CG: Wszystko to odbierane jest jako słabość.

    DW: Czy doświadcza ona miłości?

    CG: Nie.

    DW: Jest to archetyp Szatana – 666. W świętej numerologii Gematria jest to numer rodzaju męskiego. Dlatego też Szatan jest przerośniętym mężczyzną. Jest on głową bez serca. Możemy tutaj zobaczyć pewną analogię. Jest to czysta inteligencja bez serca, bez miłości – a tylko i wyłącznie umysł w swojej najwyższej, osiągalnej logicznej formie.

    CG: Istnieje wiele udokumentowanych przykładów cywilizacji, które usiłowały odpierać te ataki SI. Całe planety, a nawet całe układy gwiezdne zostały niszczone w czasie takich działań. Wtedy SI przenosiła się do sąsiednich układów planetarnych.

    DW: Czy SI może zinfiltrować oraz pozorować człowieka? Czy posiada ona nanoidy, które potrafią utrzymywać np. ręce na poziomie molekularnym i tworzyć ruchy, które są nie do odróżnienia przez większość ludzi?

    CG: Może ona przejąć ludzkie ciało przy pomocy nanoidów. W rzeczywistości wielu ludziom obiecana jest nieśmiertelność i inne tego typu rzeczy jeśli pozwolą wprowadzić do swoich ciał nanoidy.

    DW: Dla tych, którzy nie wiedzą, powiedz czym one są? W jaki sposób działają?

    CG: Są to mikroskopijne urządzenia, które są Sztuczną Inteligencją.

    DW: Czy potrafią się powielać?

    CG: Niektóre z nich tak.

    DW: Czyli może użyć materiałów jakiekolwiek są dostępne w otoczeniu oraz skopiować siebie samych, czyli reprodukować się?

    CG: Zgadza się. Może pobrać żelazo z ludzkiego ciała i wybudować więcej swoich kopii i utrzymywać równowagę pewnej liczby pierwotnych nanoidów.

    DW: Czy po oddaniu SI kontroli następuje okres czasu “jak z bajki” gdzie przekazuje ci ona tę niezwykłą technologię oraz osiągasz ogromny postęp technologiczny w ciągu bardzo krótkie

    • sesia pisze:

      abel gdzxie jest twój brat?

      zacięła wam się wszystkim płyta. projektowanie nie pomoże.

    • bio pisze:

      Jan…
      „dziekujemy”- to ilu was jest? Mówisz w swoim imieniu, czy uzurpowałes sobie prawo reprezentowania jakies czesci populacji? No chyba, ze w imieniu jana i piotra, i jeszcze kutereba.

      „… Prawo Jedności” mowa jest o sile Lucyfera. Mówi ono o tym, że moc Lucyfera jest tak jak energia, która przenika przez cały Wszechświat …”
      ————————————————–
      A to „prawo jednosci” czasem nie wspomina o tym, ze „czysty”, zimny lucyfer
      to sztuczna inteligencja, która podpieła sie pod Naturalną Kreację, chcac jej dorównac, a nawet „udoskonalic”? (cos jak cyloni w battlestar galactica, lub replikatory w SG)
      – i teraz, w co niektórych mózgach i doopach, troche sie zagotuje… 😉

      „postęp technologiczny”- czy rozpalenie ogniska za pomoca zapalniczki, a nie
      krzesiwa, jest od razu działaniem si? Watpię, wpadanie w skrajnosci nie jest rozsądne. Ale grzebanie w ludzkiej woli, swiadomosci juz nią jest.(si)
      Osobiscie, to wolałbym ten ogien swoją mysla rozpalic- no, ale za mało u mnie tutaj, jeszcze, swojego zrozu/Mienia.

      „…archetyp szatana…”- widze jako „naturalne” zaparcie sie, odrzucenie, nie przerobienie swoich lekcji, co doprowadza do wykrzywienia i uposledzenia(ukrzyzowania) naszego wewnetrznego, pierwotnego Chrystusa …(tu w sumie nic nowego)
      A ile „ukrzyzowanych”, lub uspionych „cylonów” tutaj znalezc mozna? 🙂

      • sesia pisze:

        hejka 🙂

        nie myśli a czucie rozpala płomienie 😉

        zauważ więc jak bardzo ludzki wyraz jest sprzeczny ze zdaniem 😉

        jak technologicznie zimna może być za razem tak cierpliwa jak wybuchowa, skoro jest zła.
        i jak zimny może palić płomieniami nie posiadając uczyć a jedynie kalkulacje.
        i jak pyta dziecko zło jest złe bo przepełnia swą emanacją całe stworzenie, bo dobro jest dobre gdyż przepełnia swą emanacją całe stworzenie

        ? ? ?
        proszę, oto zapętlenie auto-projekcji na innych własnego wnętrza jakiego nie widać. 🙂

  27. bio pisze:

    🙂
    „nie myśli a czucie rozpala płomienie”
    ————————-
    W tym wypadku miałem na mysli zewnetrzny płomien(jakby co).
    Poza tym, jedno drugiego nie wyklucza, a wrecz uzupełnia, zwłaszcza w tej przestrzeni i skafandrach. Pragnienie-[czucie>mysl>czyn] w jednosci. Zeby sie spełniło, nie moze byc, ze czucie sobie, mysl sobie, a reka jeszcze inaczej…

    Jesli juz, to całe stworzenie przepełnione jest neutralną emanacją (mozna ja nazwac Eterem, Praenergia itp.) A tzw. zło i dobro jest juz na usługach oddzielonego od całosci, zapomnianego umysłu i czynu, który buja sie miedzy tymi skrajnosciami.
    My lepimy z tej „Plasteliny”, i samo myslenie, ze jestesmy,chcemy byc jednoscia z
    Całoscia, jest tylko chciejstwem i wodolejstwem…O tym decyduje Wyzsza Instancja,
    która decyduje, czy dzban jest wystarczajaco pełny, a zarazem pusty…

    Tak, projektujemy z całej obfitosci swojej. Cały czas widac(wnetrze)… ,kazdorazowy czyn (tu np.wpis), czy tego chcemy, czy nie, jest nasza wizytówka (uzewnetrznienie).
    I nie tylko na poziomie literek(mózgu), ale i emocji(czesto nie swoich) i czasem
    u/czucia. Jesli mamy w sobie wystarczajaco wrazliwosci, to odczytujemy przekaz na wszystkich czestotliwosciach, i umiemy sie odpowiednio ustosunkowac.
    Dla mnie Wrazliowsc, jest tą Miłoscia, która nie jest slepa (jak to propaganda sieje). To strach, złosc itp. jest slepa i na slepo bije.
    Oprócz wrazliwosci, swoje zrozu/Mienie musi tez na równo goscic(zeby nie kulało i równowagę utrzymało).
    Swoje, nie obce(usłyszane, na youtubte uwidziane itd). Doswiadczenie-
    zrozumienie-przejawienie lub/i uwolnienie.

    ps.czym innym jest opisanie np. tego co widzimy na obrazku, a czym innym przemielenie go przez swoje zrozumienie (lub jego brak,albo w części).
    😉

    • bio pisze:

      „w bogu jedynie się karmię ???? czy nie ludzkim głosem mówię?”
      ———–
      Skoro jest wszystkim…, to czemu sie ograniczasz?
      Czesto przemawiasz kamienistym tonem. Czym chata bogata, tym rada…?
      No chyba, ze to oznaka radosci. 😉

      Kamyczek tu, kamerdol tam, chce rozpier..ic cały ten kram. 🙂
      Osobiscie, to mam ograniczone zaufanie do tamtej plaszczyzny.
      Predzej ojeby, ładunek w oceanie odpalą i na kamerdol zwalą.
      A jesli inne jeby z kosmosu przywleką, to kij im w oko. (zeżrą go pózniej)
      A gdyby rzeczywiscie to była „kula sprawiedliwosci” z głebi „Nicosci”…
      to ramiona szeroko otworze i niech wypełnia sie to „Słowo Boże”…

Podpowiedź: aby mieć własny avatar w komentarzach zarejestruj się w serwisie Gravatar.