Oblicza Duchowości – 21.11.2013

Dziś w programie piosenka Emigranta oraz ciąg dalszy mini-warsztatu: jak się otworzyć na śpiewanie intuicyjne.

Odcinek nr 52.
Tadeusz Owsianko z nowa porcją bieżących informacji. Na początku, jak zwykle, omówienie korespondencji od widzów.

O Matrycy Energetycznej wg. Richara Bartleta opowiada Wiesława Bakaj.

Richard Bartlett opracował technikę DWUPUNKTU, która jest oparta o wykorzystywanie informacji zawartych w polu informacyjnym, lub inaczej w polu morficznym. Tą bardzo prostą, ale niezwykle skuteczną metodę opisał w swojej książce „Matryca Energetyczna”. Temat rozwinął w książce Fizyka Cudów, w której wytłumaczył za pomocą wiedzy z zakresu fizyki kwantowej, dlaczego i w jaki sposób każdy i to bez naukowej wiedzy z zakresu fizyki kwantowej, może bez trudu odczytać informacje zawarte w polu informacyjnym.
Richard Bartlet stwierdził, że delikatny dotyk połączony ze skupioną intencją czyli myślą, bardzo często wystarcza, żeby przywrócić człowiekowi równowagę fizyczną, umysłową i duchową, oraz harmonię w relacjach z innymi. Aby uzyskać zadowalające nas rezultaty należy ćwiczyć codziennie. Na początku dużą przeszkodą jest nasz umysł i jego tendencje do kontroli, a dwupunkt najlepiej się „udaje” gdy się bawimy.

Janusz Zagórski w rozmowie telefonicznej z Bogusławem Pyrgiesem z Fundacji Osheanic o organizowanej w Polsce wizycie Sri Vasta.

Guruji Sri Vast jest żywym mistykiem naszych czasów. Zaprasza każdego w nieznaną podróż — do doświadczania i odkrywania życia na nowo. Zaprasza do pełnego uczestnictwa w życiu i do świętowania go w wolności od społecznych uwarunkowań.

Ten wpis został opublikowany w kategorii 4. Czw: Oblicza duchowości, Archiwum audycji i oznaczony tagami , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

49 odpowiedzi na „Oblicza Duchowości – 21.11.2013

  1. irena pisze:

    Witam serdecznie.Wszystkie tematy jakie Pan omawia są niezwykle ciekawe,ponieważ pochodzą ze Żródła i posiadają niezwykłą głębię.Rozumię wszystko to co Pan omawia.Rozmawiam też z naszym Ojcem i też mam odpowiedzi ,które w Pana programach otrzymuję potwierdzenia.Mam do Pana pytanie, jacy aniołowie otrzymali od Ojca podziękowanie i zostali już odsunięci ze wszpółpracy z nami.Interesuje mnie co z aniołem archaniołem Michałem,czy dalej nam służy i czy możemy Go prosić o ochronę.Co z innymi aniołami i którzy nam służą i nas wspierają.Które hufce

    anielskie roztaczają nad nami opiekę.Pan kiedyś wspomniał że nasz Ojciec podziękował niektórym aniołom,a oni nawet nie chcieli odejść.Dziękuję za każdy Pana wykład i czekam na następne .Serdecznie Pana pozdrawiam Irena z Lądka Zdroju.

  2. bart pisze:

    tak lubilem ten program ale robi sie coraz gorszy juz coraz wiecej glupot prosze o powrot do dawnych tematow zwiazanych z ufo a moze cos z pogranicza zycia i smierci bylo by naprawde super w kazdym badz razie sledze was co dziennie i nic ciekawego juz nie ma szkoda

  3. Marek Wasielewski pisze:

    Wielce Szanowny Panie Tadeuszu !
    Dzień jest do czuwania i pracy z Aniołami Matki Ziemskiej , a noc jest do spania i pracy podczas snu z nie nazwanymi Aniołami naszego Niebiańskiego Ojca , jak to czytamy w Esseńskiej Ewangelii Pokoju T.1-4. (do pobrania w formie PDF w internecie) Na początku swojej audycji wspomniał Pan , że w nocy nie śpi tylko pracuje na jawie. Dodatkowo kiedyś wspomniał Pan, że jada mięso i gotuje potrawy – tak jak zresztą wszyscy oprócz witarian . Stan podkrążonych oczu i wyraz Pana zmęczonej twarzy odbieram jako prawdopodobne kłopoty z układami wewnętrznymi z powodu jedzenia niewłaściwych dla człowieka przetworzonych termicznie wiktuałów oraz nie trawionego białka zwierzęcego a także wytwarzanego przez nie stressu.
    Dziwię się ogromnie , że tak nieczysty człowiek może mówić ze swadą o rzeczach duchowych. A jednak może i mówi.
    Wygląda to z mojej perspektywy bardzo komicznie . Przypomina mi trochę „Przygody Hucka Finna” Marka Twaina , kiedy to „Król „- stary pijak i oszust (proszę nie brać tego do siebie – to tylko analogia sytuacji) wykłada w Towarzystwie Powszechnej Trzeźwości dla wdów i sierot jaki to szkodliwy dla zdrowia alkohol i tytoń jest.
    Być może Pana pogadanki są pomocne dla początkujących , przebudzonych ludzi , dlatego nie potępiam tego , a raczej doskonale się bawię słuchając tych coraz większych farmazonów. Pozdrawiam serdecznie .
    Marek

  4. "gUral" pisze:

    🙂
    Cyt. „Istnieją jednak ludzie, którzy wierzą w tą separację, ponieważ wszystko, co mogą zrobić, to rzutować ich liniowość na majestat Boga. Rozmawialiśmy o tym, również. Tak więc przyzwyczajcie się do faktu, że istnieje kwantowy Bóg i liniowa istota ludzka, i nie możecie ich łatwo umieścić razem w swoim umyśle.”
    http://2012allabout.blogspot.com/2013/11/kryon-sposob-w-jaki-synchronicznosc.html

    3-ajmy sie blizÓtko 🙂

  5. "gUral" pisze:

    🙂
    „Pijemy za lepszy czas
    Za każdy dzień, który w życiu trwa
    Za każde wspomnienie, co żyje w nas
    Niech żyje jeszcze przez chwilę, Czekaj na wiatr, zjawi się sam
    Wykorzystaj tę chwilę
    Może Cię spotkać w środku dnia
    Nie trać wiary w marzenia
    Tyle jest do stracenia” 🙂 http://teksty.org/wilki,urke,tekst-piosenki
    3-ajmy sie blizÓtko 🙂

  6. misio pisze:

    … hmm zastanawiam czy podczas stanu theta dziecku wgrywa się program czy podstawową bazę informacyjną dotyczącą otaczającej rzeczywistości ??
    bo to zupełnie odrębne pojęcia … Myślę że baza informacyjna nie wymaga logiki jednak ma wpływ na wynik logicznych działań ?

  7. Mariusz - terz potrafię się kłócić, zanim coś sobie uświadomię :) pisze:

    Czy wiesz, co to znaczy, gdy często się kłócisz?
    Znaczy to, że nie dajesz sobie rady z sobą samym.
    Kto dużo się spiera, powinien stale pytać siebie, co robi źle.
    Są ludzie, którzy niemalże nie potrafią się inaczej zachowywać: Albo się kłócą, albo pozwalają ze sobą wszystko zrobić.
    Obie drogi są błędne.
    Celem jest życie w doskonałej harmonii z samym sobą i z otoczeniem.
    To nie jest marzenie, lecz realna możliwość, jeśli spróbujesz ograniczyć swoje pragnienia, szczególnie te nieświadome.
    Dlatego – jeśli już popadniesz w spór – nie wykorzystuj sytuacji, by coś wykazać drugiemu, lecz jako wskazówkę, że musisz jeszcze sobie wiele uświadomić.
    Celem jest mianowicie, byś obcował z innymi w miłości i pokoju. Byś mógł z niewzruszoną uprzejmością wyjaśniać, czego chcesz, lub czego nie chcesz.
    A także, byś wyraźnie wiedział, że możesz zajmować takie stanowisko.
    Uprzejmie.
    Niegrzeczność wywołuje tarcie. A tarcie jest marnowaniem energii.
    Uprzejmość natomiast, to oliwa, bez której po pewnym czasie wszystko staje.

  8. SeJa pisze:

    No 🙂 Wreszcie Panie Tadeuszu „opisał” pan wygląd swojego Ojca 😉 Czyli zakapturzona postać bez twarzy. Oj będzie się Pan musiał tłumaczyć, ale wybrnie Pan z tego jak zawsze śpiewająco, śliniąc śrubokręt i wpychając w telewizor aż iskry polecą. No wielu takich fachowców, tu proroków bez-darnych z Ojca Partacza Dzieci i takie. Poprawki i poprawki bez końca.

    Przy okazji. Zostawcie Wy zwierzęta w spokoju, pliss. 🙂 Nie nazywajcie dobra złem, nie czyńcie z Lwa Krowy bo nie będzie już lwem a krową. Dzieci Głupca, Tatę Głupcem nazywają mówiąc o miłości z nie mądrości.

    Notabene 😉
    Dziecięcy czysty umysł, nie komplikuje.

    SeJa Pozdrawiam Was 🙂

  9. Abelik pisze:

    Panie Tadeuszu. Lubię Pana i pańskie wykłady. Jestem prawie pewny, że jest pan nawiedzony, w pozytywnym sensie tego twierdzenia, bo gdyby pan nie był – to nie miał by pan takich fantazji. Lem przy panu wysiada. Ale ostatnio przytrafiła się panu duża wpadka. Przypuszczam, że to nie był przekaz wynikający z nawiedzenia, tylko własny wkład. Najpierw wyraża pan przekonanie (cytuję z pamięci): „Wszystko co istnieje jest żywe, każda cząsteczka, każdy atomik, związek chemiczny, pierwiastek, przedmiot zrobiony z czegoś. Wszystko jest jakąś żywą istotą” itd. itp. A dwa zdania późniejtwierdzi pan (znowu cytuję z pamięci. „My pozyskując metale, albo związki chemiczne – wszystko uśmiercamy. Witaminy, które przyjmujemy w tabletkach są martwe, organizm musi je wydalać z siebie. Te same witaminy naturalne są żywe i przyswajalne” itd. itp. No to jak Panie Tadeuszu? Wszystkie atomiki, pierwiastki, związki chemiczne, przedmioty zrobione z czegoś i każdy element Wszechświata jest żywy, czy tylko które się panu podobają.
    A teraz – Wegetarianie – do was. Jeśli nie możemy, waszym zdaniem, zbijać zwierząt i jeść mięsa to najpierw określcie wielkość tych zwierząt. Czy muchy, pchły, wszy, drobnoustroje chorobotwórcze, bakterie, mamy też chronić. W jaki sposób. Cały świat i łańcuchy pokarmowe polegają na wzajemny zabijaniu i spożywaniu. My ludzie mamy również kły. Jeśli nie wierzycie a macie zęby to spójrzcie w lustro. Krowy nie mają kłów, ale też zabijają inteligentne żywe rośliny. Cały nasz system immunologiczny polega na zabijaniu milionów stworzeń dziennie. Tak jesteśmy stworzeni. Czy jak dostanę glisty czy tasiemca to mam je, waszym zdaniem, hodować w d…. Czy gospodarze wiejskich zagród mają zabić koty, bo te polują na myszy. Ale jak skoro nie można zabijać? Nie warujcie! Róbcie co chcecie, ale nie wciskajcie nam kitów.

  10. maq pisze:

    Co za durnoty: Ziemia jako epicentrum nowego wszechświata, kometa Ison jako wtyczka do kosmicznego transformatora, spalona tęcza jako znak przejścia w antymaterie, „Ojciec” w kapturze.
    Przypominam że Nowy Wszechświat jest budowany od zeszłego roku! na osobistą prośbę pana Owsianko! Najwidoczniej, „Ojcu” nie chciało się wcześniej czegoś takiego robić 😛

    irena pisze:
    „Rozmawiam też z naszym Ojcem”

    Poproś go o samochód zobaczymy czy Ci da. Oczywiście wiemy że nie da ale poproś.

  11. maq pisze:

    A Ty się SeJa nie ciesz bo też rozmawiasz z „Ojcem”. Poddaj go tej samej próbie a zobaczysz jak się zacznie wykręcać.

  12. SeJa pisze:

    Macie rację, to trzeba natychmiast zdementować, bo szkodzi ludziom. Ponieważ nie ma martwych molekuł, atomów, energii. Więc i leki działają, placebo działa, viagra, i sterydy, hormony, aspiryna, dopalacze, … Nie można podważać wiary ludzi w leczenie, bo to morze się kończyć tragicznie, bo Pan Owsianko uprawia radosną demagogię, odbierając wielu nawet i nadzieję. A nie wie kto szuka tu wiary i nadziei, kto nocami oczy wypłakuje…

    Ciesze się że ktoś to wyłapał 🙂
    Pozdro, Seja

  13. SeJa pisze:

    W końcu Mendelejew proszony do Tańca 😉 hehe

  14. SeJa pisze:

    @maq haha 🙂 Mój Tato nie nosi kapturów, i jeździ ognistymi rydwanami. Samochód powiadasz? Z tym czy czapką śliwek, zwróć się do Szatana 😉 Ja nie jestem ułomna. A co mam, to własny wymiar czasoprzestrzeni, światy i cywilizacje i nie są to dyrdymały, gdzieś tam, w co wierzę jedynie. Tato mnie stworzył. To o wiele więcej w tej jedności. Tu mogę być i trędowatą w pogardzie, jak żebrak na ulicy, nic to nie znaczy bo nie wiesz co kryje się pod łachmanem. Ani kogo mijasz na ulicy i co tak na prawdę mam 😉 W tym czasie i tu będą się działy wielkie rzeczy, i czas ten jest by i Waszą czasoprzestrzeń przyłączyć do wieloświatu i po woli zdejmować zasłonę. Nic się nie stanie złego jeśli będziecie wiedzieć i przestaniecie się już bać. Więc kim jestem? Nikim. Świadkiem i waszej Potęgi. Ach długo by pisać, ale przecież co ja tam wiem 😉 Czuje się niedoceniona i samotna wiec staram się jedynie zabłysnąć, by choć przez chwilę nie czuć się gorzej, nie ma więc co gadać, chwalić Się pustosłowiem 😉 Ale skoro marność to, lubię szczerość na jaką zasługujecie 🙂 Gdzie każdy się sam umiejscowi, a nie weźmie tego co nie jest mu dane.

    SeJa
    Tańcząca na Niebie
    Jeden Duch, jeden Bóg, jedna moc i jedna chwała.

  15. SeJa pisze:

    Nie można mieć tego na co się nie zapracowało.

    Każdy marzy o wygranej, spadku, wielu o spieniężeniu uwiązań, nieruchomości jakie dostał a na jakie Go nie stać, by odmienić swój los. To prawda że akt wiary, to podstawa, a los zmienia się wraz z niebem nad głową co pokazali już Ci jacy schodzili ze statku z 5 dolarami a zbudowali Amerykę, Manhattan … bo ludzie się grupują zgodnie z naturą, jak krokodyl zginie na łące a króliczek na bagnach 😉 . Jednak od siebie nikt jeszcze nie uciekł. Więc jeśli dostaniesz samochód i 300 000 muszelek 😉 To je stracisz, choć dziś wiesz po co Ci one, to nie zrobisz nic jak dotąd w tym celu i Twoja (niepersonalnie, do każdego komu to się przyda) sytuacja końcowa będzie gorsza od początkowej. Chcesz to mieć, by pokazać swoją wartość, zabłysnąć. Więc zaczniesz błyskać, aż wpadniesz w długi z rozpędu. Bo skoro nie potrafisz „zarobić” czy pomnożyć to co masz ze swojego potencjału, pracy, zdolności. To pieniądze tego nie zmienią. A będzie ich ubywać a nie przybywać. Więc prawo skutku i przyczyny, nawet jeśli wygrasz w totolotka, nie możesz mieć tego, czego nie potrafisz zdobyć sam. Bo tego nie utrzymasz nawet a stracisz i to co masz. A jeśli sam potrafisz korzystać z potencjału i darów, nie potrzebujesz nic dostać, bo nawet jeśli stracisz to odzyskasz z nawiązką 😉 Bez względu na wymówki i okoliczności.

    Tak temu co ma będzie jeszcze dodane. A temu co nie ma, i to co ma będzie odebrane. Rozszerzając już o praktykę powyższą prawo przyciągania i kreacji dopóki nie potraficie przeskoczyć siebie ;). To samo tyczy się darów duchowych. Na wszystko trzeba zapracować 🙂 A wtedy będzie Ci dodane.

    SeJa

  16. SeJa pisze:

    Największe ubóstwo, i jedyne to ubóstwo duchowe. Powiecie, błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo? I prawdę powiecie, lecz tu mowa o prostych ścieżkach, a nie uczonych komplikatorów jacy mówią, na pewno Ci się nie uda.
    Powiecie że duchowość to nie dostatki i samorealizacja, nie radość z dawania tego co w nas najlepsze? Więc zamknijcie się w grobach, a tym którzy się mają z czego radować mówcie że są złodziejami. Bo puki co nikt kto was miłuje nie chce waszego cierpienia, ale Wy sami nie uprawiacie tego co boskie i cesarskie jednocześnie. A to jest miarą Waszego rozwoju i prawdy w Was, nie pustelnia czy klasztor.

    Jak Powiedział Król Salomon. Wszak że lepszy niegodziwiec, jaki ma sługi i daje utrzymanie innym, niż świątobliwy jakiemu nie godzi się pracować nawet i jest ciężarem i dla bliskich. A jak to literalnie spisano i tłumaczono w księdze Mądrości, inna sprawa już mniej istotna. 😉

    SeJa

  17. SeJa pisze:

    Nie chodzi o to żeby moralizować 😉 Lecz tym bardziej skoro to już nie długo potrwa, nie brać na siebie więcej niż można udźwignąć. A już na pewno przestać się wkręcać w poczucie winy, i innych dołować lepiej od nich znając ich drogę. Ich Własną drogę, tylko ta w przeciwieństwie do naśladownictwa innych jakim się powiodło, przynosi prawdzie i o wiele większe plony. 🙂

    Oczywiście to wszytko wiadomo, ale moze komuś się przyda. Albo pobudzi do własnych przemyśleń. Nuu też fajniscie 😛

    No seJa, jak że lubi nadużywać, lubi się zaszywać, chyba tak nie lubi lubić nikt 😛

  18. SeJa pisze:

    No ale w końcu to są bezrefleksyjne, płytki przeintelektualizowane teksty, bez krzty ducha ha ha 😀

    Pan Tadeusz 😉

  19. SeJa pisze:

    Myślicie że skąd ja to wszystko wiem? Nic co nasze, nie jest mi obce, a przemierzyłam wszystkie ścieżki i wiele jeszcze jak i Wy przemierzę. To znaczy chcę powiedzieć, że uczę się od Was, sama tu będąc jak drzazga w tyłku, niczym szczególnym 😉

    Tu kojarzy mi się źródło wody żywej, pójdźcie sprawdzić skąd wypływa a być może okaże się że z pyska psiej padliny 😉 Chodzi o to że nie ważne kto mówi, ale co mówi.

    SeJa >> Tak tura poprzysięgła, że powróci do domu, dopiero kiedy ostatni wejdzie. A jest nas więcej 😉 Hehe jakoś musimy się pogodzić bo nigdy nie odpoczniemy. Ale to proste. My którzy powracamy, wejdziemy tam skąd nigdy nie wyszliśmy 😉 Bez licytacji już, każdy w swoim czasie przychodzi i odchodzi. Gdybyśmy mieli traktować literalnie tę przysięgę, ten świat i wszystkie jego czasy nie mają końca w tej maszynce wiecznego teraz. Więc luzik, dla wszystkich. nikomu włos z głowy nie spadnie, o to biega. Co też jest zbędne, bo oczywiste jeśli sami nie chcecie inaczej.

    To mówię jedynie do podróżników, wiecznie żywych. A w szczególności do tych jacy wybrali dłuższą wędrówkę, w tym przez światy ciemności z jakich nie ma powrotu podobno. Nic Wam nie damy. Prócz tej wiedzy że i tam bywamy jak i Wy. Bo wszystko to dla Was, nie Wy w mocy czegokolwiek. Pierwszy raz jest zawsze stresujący, a stłuczona szklanka się nie zrasta, ale to wszytko wynika z poziomu świadomości, punktu widzenia. Droga do dziedzictwa i tronu jest kręta, ponad dualna. Ale ciało, jego filozofie, wiedza? Nic na tym nie skorzysta. Wy je możecie uświęcić i przemieniać. Ale forma sama w sobie i dla siebie, jest tylko formą, tego nie przeskoczy i wszędzie sprowadzi wszystko do absurdu. Mam do Gry wideo i jej postaci pisać? Im obiecywać? To owa maszynka wiecznego teraz. To subiektywizm wszelkiej materii w każdym ze światów i czasoprzestrzeni. W Tym mój, nie mniej prawdziwy, i złudny za razem. Miejsce dla rezonujących. Zburzyłam Go, ale to nie ma sensu. Wkurzało mnie tak szczerze, że jest tak doskonały, tak grzeczny, tak wypełniony pochwałami, trąbami z krańców świata. Wy też musicie pujść dalej. Powiedziałam Wam to już na początku internetu w czasach religii i wyznawców że, zbyt długo przysiedliście na jednym miejscu.
    Trzeba pójść dalej, o wiele dalej niż oczy prowadzą. Ponad owe światy. To i Wasz czas na to.

    SeJcia 😉 Niszczycielka światów.

  20. maq pisze:

    8 wpisów pod rząd SeJa! A wystarczyło napisać – mój „Ojciec” nie potrafi, choćby na 5 minut, zmaterializować auta na moich oczach. Nie oszukujmy się. Twój „bóg” ogranicza się wyłącznie do gadania. Nic poza gadaniem. Pewnie równie bełkotliwym jak Twoje. No bo o czym jest te 8 wpisów? hm.
    Mi przypominają kazania pijanego klechy.

  21. irena pisze:

    Witam wszystkich,którzy wpisują się na tych stronach.Z wypowiedzi wielu wpisujących się wynika że wogóle nic nie wiedzą na tematy duchowe.Nie mówię tu o religijnej wiedzy tylko duchowej.Nie wiedzą nic o Świecie i Wszech -Świecie ani też o tym kim są i dlaczego tutaj na tej Ziemii się znależli.Mają tak ubogą wiedzę o istnieniu,że nie mogą zrozumieć tego co mówi Pan Tadeusz Owsianko.Przykro,że jesze kpią i żle się odnoszą krytykując Pana Tadeusza.Kochani spróbujcie chociaż posłuchać co mówi i dajcie sobie możliwośc wznieść się Duchowo.Proponuję oglądnąc film na YUTUBE ASHAJANA DEANE. Projekt Camelot Mechanizm Wzniesienia.Hmm..wspaniała wiedza ale tam trzeba mieć otwarty umysl aby to zrozumieć.Myślę że nie jeden z krytykujących nie wiedzial by o co chodzi.A to dotyczy naszej Ziemii,Świata i Wszech-Świata i osobiście każdego z nas.Pozdrawiam Wszystkich na tym portalu i życzę zrozumienia.

  22. SeJa pisze:

    Nigdy Ci nie dokuczyłam maq, i nie zrobię tego 🙂

    Masz rację kiepska to złota rybka. Ale znalazłeś już lepszą? 😉 A może wreszcie pójdź tą drogą jaka jest być może jedyna słuszna i na Twoją miarę. Olej Bogów, Bożków, Stwórcę wszechrzeczy za to że (to już sam wiesz)… Wytnij mu z fleka aż się koroną nakryje. I idz na własny kamień 😉 Nie chce psuć Ci niespodziewajki, zobaczysz co się stanie kiedy przestaniesz liczyć na coś, a wiem ze nie mówimy tu o samochodzie czy w ogóle jakiejś marności. No nie wytrzymam i coś tam powiem jak to będzie. Nie da się pujść na własny kamień, jeśli sam nie sięgniesz po swoją moc, i nie oddasz się w żadną inną. Będziesz raz że sobą wreszcie, dwa sam za siebie odpowiedzialnym, bez nagrody od kogokolwiek, ani kary innej niż taką sam sobie narzucisz albo odrzucisz. Nagle zauważysz że sam jesteś Bogiem. Masz ręce, głowę, tylko zadbać o cud drugiego człowieka, większych nie trzeba. I możesz działać. Wtedy poznasz Tatę (Ojca) wrócisz dorosły, bo chcesz a nie musisz by podziękować za skarby jakich dziś nie przeczuwasz.
    A przede wszystkim za to że nigdy w to nie zwątpił nawet na chwilę i pozwolił Ci dorosnąć. 😉

    SeJa

  23. SeJa pisze:

    Oczywiście okaże się też, ze nie wyciąłeś wcale stwórcy z fleka, a jedynie swemu wyobrażeniu 😛 Wile rzeczy się okażę i zadzieje jakich i nie sposób tu opisać 🙂

    Pamiętaj że własny kamień, to własny kamień. Nie jakiś inny, a własny. Nie w dyrdymałach, a w realnym działaniu i pracy z sobą, bo co Ci zostanie? Płakać i załamywać ręce, no fajnie przez kilka dni 😉

    No 😛

  24. SeJa pisze:

    Przecież nawet o tym co odczuwasz, czy żal, czy smutek, złość, a może wdzięczność, radość i miłość. Sam decydujesz, albo dają Ci siłę, albo ją odbierają, zatruwają i oddalają od świata, czy rozświetlają i czynią radość z obcowania. Chodzą grupami.

    Nie należy kisić bólu jaki dławi aż. Wykrzycz, rozwal bejsbolem auta na parkingu nawet. Radość prze-radować, smutek prze-smucić, bul przeboleć i rozgonić chmury by się nie zatopić, nie zatracić, mieć kontrolę, dokonywać wyborów.

    The End

  25. SeJa pisze:

    No przepraszam 🙂 Jeszcze słowo.

    Raz drugi trzeci pójdź w destrukcje, aż zobaczysz że to nic nie daje. Zaczniesz po woli panować nad gniewem, jak nad wszystkim skoro już umiesz się zmieniać. Będziesz skazany na radość 😉 A inni będą do niej jak ćmy do światła lgnąć, bo szukają poza sobą. Pomylą ją z materialnym bogactwem, jakie też przyjdzie kiedyś przy okazji.
    Ale bez fleka się nie obejdzie, to jak opróżnienie szklanki i zerwanie kontraktów. Nie wrócisz po pierwszej porażce, i smutnym dniu. Do kogo odtąd pójdziesz na skargę? Do siebie? 😉 W sobie znajdziesz przyczynę i lekarstwo, źródło jakie samo się odradza.

    SeJa

  26. SeJa pisze:

    I co Ci zostanie? Dziękować 🙂

    Temu kto ma, będzie dodane. Co by to nie było. Siejesz wiatr, zbierasz burzę, czym by nie były. Bierz ile udźwigniesz, czego tylko zapragnie twoje serce. A i Archaniołowie się pokłonią, i żywioły usłuchają.

    Gin-a

  27. SeJa pisze:

    Wszystko spełnia Twoją Wolę.

  28. SeJa pisze:

    Jeśli więc ktoś uważa że świat jet zły, a sąsiad podły. Nie myli się. Bo świat udowodni mu że ma rację. To dowód Waszej potęgi. Więc uważajcie że jest dobry, a On Wam i to udowodni 😉

    Bo Wy nie możecie się mylić.

    //
    Seja, weź się ogarnij – co parę minut chlapiesz po jednym zdaniu! Spisuj sobie na kartce a potem dopiero jeden wpis tutaj.

    Voytek – [Admin]

  29. Kalina pisze:

    Irena nie mam zamiaru cie zapeszac .
    Jak widze osobe , ktora osadza innych powolujac sie na jedno swoje doswiadczenie ASHAJANA DEANE.
    To raczej skierowalabym cie do Nag Hammadi wisdom ,to jest bardziej wiarygodne .

  30. SeJa pisze:

    Wiem Voytek, przepraszam 🙂 Tu jest jak jest, nie mam możliwości edycji i dopracowania własnych wpisów jak mam w zwyczaju. Zresztą to też nie było dla innych komfortowe jeśli treść się zmieniała przez kilka godzin nawet. Takie szybkie medium ten internet hehe nie to co jeden list na miesiąc czy pół roku. Ale o wiele wygodniejsze trza przyznać. No niestety też to jest tak że ja pisze wchodząc w interakcję. Jak otwieram se edytor by coś napisać, spisać od tak. To nie ma o czym pisać. Ja wiem, to wydaje się proste. To co mam napisać tu w okienku, pisać w Wordzie i se wkleić całość i już. Ale nie uwierzysz, tam zaś pisze do siebie, tak nie działa. Musi być bezpośrednia relacja między nami. A odpowiedzi na moje własne wpisy, nawet jeszcze nie opublikowane spływają dopiero kiedy je wysyłam, już jest jakaś znów interakcja. I rozwinięcie. Ale postaram się, pewnie to kwestia nawykowa.

    Teraz na przykład powraca u kogoś problem z przyswajaniem witamin. Nie chodzi więc o same witaminy, bo je organizm i tak pomija, nawet te naturalne. Ale o ich nośnik, jak na przykład woda i jej pamięć w klastrach, a nie zbitka wapienna z prasy. Dla tego witaminy działając z wodą jaka jest łatwo wchłaniana a stanowi lwią część naszych organizmów błyskawicznie się nimi nasącza, uczy się ich, przenosi o nich informacje. Witaminy naturalne więc mają naturalne środowisko wchłaniania i wodę. Te sztuczne nie. I w tym różnica. Wszystkie tabletki warto rozpuszczać byle nie we wrzątku przed zażyciem, nie to że popić tylko bo to już nie to samo, o wiele lepiej działają. Ale właśnie woda ma sama w sobie pamięć, nawet ta w naszych organizmach i takie struktury można tworzyć samą tylko świadomością, bez problemowo bezpośrednio w każdej komórce ciała. Dla tego też organizm nawet nie rozpoznaje takich związków i je wydala, a liczy się jedynie o nich zawarta w wodzie informacja.

    SeJa

  31. SeJa pisze:

    To znaczy tu też trzeba ostrożnie, bo jak coś działa o wiele wydajniej, to i o wiele gwałtowniej, trzeba zweryfikować dawki.

  32. maq pisze:

    Tym razem 7 wpisów pod rząd a wystarczył jeden o treści – mój „Ojciec” nie potrafi, choćby na 5 minut, zmaterializować auta na moich oczach. Prawda? Dobrze wiesz że tak.
    Któregoś dnia uświadomisz sobie że twój „Ojciec” jest bzdurą i wpadniesz w głęboką depresję. Nie można się wiecznie oszukiwać. Pana Owsiankę też to czeka. Jeszcze nie chce tego przyznać i broni się koncepcją „Nowego Świata” jednak wszystko do czasu.

  33. irena pisze:

    Wybacz Kalino, nikogo nie osądzam,ponieważ nikogo nie wolno odsądzać,jedni wolniej ,drudzy szybciej osiągają zrozumienie.Proponowałam oglądnąć ten film dla ogromu wiedzy.To co mówił Pan Owsianko to bardzo proste i zrozumiałe dla Tych co już dużo wiedzą.Chcialam delikatnie podkreślić,że najwięcej krytykują ci ,co najmniej wiedzą.I nikogo tu nie chciałam urazić.Poprostu z braku wiedzy ,nie należy kogoś krytykować , tylko starać się poznawać coraz wiecej mądrości dla samego siebie.A ludziom mądrym należy się szacunek , a nie jadowite epitety.Wszyscy powinniśmy mieć dużo tolerancji,elastyczności a przedewszystkim szacunku wobec nas wszystkich,ponieważ jesteśmy jednością w Jedni.Miło pozdrawiam.

  34. Taki jeden pisze:

    „Mędrzec pokazuje na księżyc, a głupiec patrzy na palec.”
    Smutne, że tylu tu (w komentarzach) „oświeconych”, którzy widzą jedynie palec.
    Pytanie do Pana Marka W. :
    Od kiedy to, treść programu zależy od odbiornika?
    Czy, jeżeli telewizor ma brudną obudowę, to żaden ciekawy przekaz już się w nim nie pojawi?

  35. Taki jeden pisze:

    Oj maq, maq;
    Bóg Ojciec potrafi i może wszystko ( „choćby na 5 minut, zmaterializować auta na moich oczach”).
    Mam pytanie.
    Czy potrafisz strzelić sobie w głowę?
    Nawet jakby dziesięć osób prosiło, żebyś to udowodnił, to i tak byś tego nie zrobił.
    Czyż nie tak? Czy z tego wynika, że nie potrafisz?
    Nie po to Bóg ustanowił pewne zasady, żeby teraz (dla takich jak ty) je łamać.

  36. Kalina pisze:

    OK Irenka nie gniewam sie 🙂

  37. SeJa pisze:

    A ja Cię maq 🙂 i tak lubię, i wiem za co. Tak jak nie lubię kogoś, i też wiem dla czego.

    Tak Królowie ziemscy byli namaszczani, i wiele Im dano, a jednak w proch obracano ich potęgi a mądrość w niwecz. Wiele Im dano, to i wiele wymagano. A pozna stwórca dzieło rąk swoich, choćby i w marnej powłoce na jedno życie.

    Dobrze flekuj 😀

  38. SeJa pisze:

    bez przecinka 😉

  39. SeJa pisze:

    To już tak abstrahując zupełnie.

    Często słyszę, „Nie nawiedzę” a rozumiem „Kocham i tęsknię”. Często słyszę „Kocham” a rozumiem „obyś zdechł” słowa, słowa. Szczerze czyli uwierzcie mi hehehe Ja Was nie zdradzę, czyli jestem zdrajcą, moi kochani, czyli odpłaćcie mi złotem, … …

  40. Robert pisze:

    @SeJa
    „Nie można mieć tego na co się nie zapracowało.”

    Ależ można!
    Można zabierać innym.
    Całe grupy społeczne od wieków specjalizują się w tym procederze, który doprowadziły do perfekcji, czego kulminację obserwujemy obecnie.
    A mity o budowaniu Ameryki z 5-cioma dolarami i inne podobne, są częścią zaawansowanej psychomanipulacji i kolportowane są po to by lepiej kontrolować owieczki.
    polecam:
    http://www.youtube.com/watch?v=HF15-ZLmUsc

  41. BoBo pisze:

    Atom jest pusty…to tylko gra swiatla w ciemnosci….pozdrawiam

  42. Kalina pisze:

    Wielu ludzi powoluje sie na iluzje istnienia . Nie wiem czy to jest dobry sposob na obecna rzeczywistosc . Wygodnie jest mowic gorzej zyc w ten sposob . Tak wiec niech atom zostanie na razie atomem a miedzy atomami to mozna sobie kreowac co sie chce.

  43. Marek Wasielewski pisze:

    Do „Takiego jednego” w odpowiedzi:

    To samo mi przyszło do głowy , po napisaniu tego wpisu.
    Działalność pogadankowa pana O. najpierw mnie zachwyciła , potem wciągnęła , a teraz dystansuję się od tego. Nic nie poradzę . Natomiast niewątpliwie jest ona pożyteczna dla innych .Wszak pan Tadeusz nie nawołuje do gwałtu ani nie straszy jak np. pan Weres.

  44. SeJa pisze:

    Robert 🙂 Na system i czerpanie z niego korzyści też trzeba sobie zapracować, system wypracować. Jednak ostatecznie To Ty decydujesz, i nie chodzi mi o poczucie winy, wręcz przeciwnie, do kogo więc pretensja że jesteśmy przeciętniakami, jakich dzieli przepaść? Skoro Tylko Ty możesz się poddawać manipulacji, albo zacząć sam decydować, i nikt inny. Tam pretensje są zabawne.

    SeJa

  45. SeJa pisze:

    To tak jak by ktoś na własne życzenie siedział w jakimś ośrodku eksperymentalnym na własne życzenie, sam podpisywał zgodę na chaos i manipulacje, sam za sobą drzwi na klucz zamykał, i płakał jakie to podłe. Mało tego, próbował się wydostać tak, żeby czasem się nie wydostać, dając sobie jedynie iluzje i złudzenia by się zdystansować od przerażającego teraz. Przecież to objawy powszechnej choroby psychicznej. 😀

    Weźmy na przykład współuzależnienie. Wiesz dla czego nie jest to w spisie chorób psychicznych? Bo trzeba by uznać całą ludzkość za chorą. I tylko dla tego, choc to się leczy a nie jest chorobą 😉

    SeJa

  46. SeJa pisze:

    Jeszcze gorzej, cały ten system stoi na tym że ludzie gnębią się na wzajem, a gnębieni uznają to za prawne działania, sami chętnie włożyli by za bułkę z nutellą mundurek i uznali by to za awans społeczny i zasłaniają się przepisami i rozmytą odpowiedzialnością. W końcu tylko wykonują swoją pracę, zupełnie tak samo tłumaczyli się naziści. Tak Tworzenie problemów ich usprawiedliwia, kiedy babuleńka doprowadzona jest do kradzieży kostki masła w sklepie, są potrzebni a jej wnuczki diluja krak i napędzają popyt w pabach bo te by tez padły bez rozbestwionej weekendowej klienteli. … … … Wielu ma prace dla systemu a są dobrymi ludźmi… i się kręci kabarecik dla gawiedzi. Bo czy może być inaczej, klucze w kieszeni, ale przecież nie do wolności.
    To w zasadzie i tak wyraz mechanizmów stadnych, pozycji w stadzie i tak dalej.

    SeJa

  47. SeJa pisze:

    Program symulacji życia.

  48. Robert pisze:

    @SeJa
    Jednym słowem, usprawiedliwiasz, to co jest?
    Uważasz że mają prawo robić to co robią? Niezależnie od tego, jak bardzo byłoby to podłe?
    Tylko czy aby na pewno oni „zapracowali” na cokolwiek?
    Bo z tego co wiem, wynika że jedyną ich pracą jest od wieków utrzymywanie ludzi w ciemnocie i uzależnieniu, oraz hamowanie rozwoju wiedzy jak to tylko możliwe.
    Ja akurat siebie do przeciętniaków nie zaliczam, ale nie można mieć do przeciętniaków pretensji, że są jacy są, jeżeli nie mieli nawet szansy aby być inni.
    A odpowiedzialność za taki stan rzeczy obciąża niestety tych, którzy mają wszystko, a nawet więcej i którym zależy aby stan rzeczy wyglądał tak jak wygląda.
    A żeby nie poddawać się manipulacji, to trzeba dysponować choć minimum wiedzy na czym ta manipulacja polega. Łatwo Ci pisać, w momencie kiedy wiesz, wtedy to wydaje się takie oczywiste. Odnoszę wrażenie, że brak Ci współczucia, bo nawet jeśli spoglądasz na świat z wyższego poziomu, to tym bardziej powinnaś móc zrozumieć tych co stoją niżej. I niezależnie od mojej osobistej sytuacji stwierdzam, że paskudnie żyje się w takim świecie wiedząc na pewno, że mógłby być o wiele lepszy.
    Tak przy okazji – polecam opowiadanie Mike Resnicka „Albowiem dotknęłam nieba”, ono dobrze ukazuje to o co mi chodzi.

  49. Paniznaprzeciwka pisze:

    Cieszę się że p. Tadeusz odkrywa coraz szerzej obraz Ojca, z którym jest w kontakcie.
    mam dużą spójność świadomościową z tym co pan mówi tyle, że mam tą świadomość przedstawioną z innej perspektywy. Czyli takiej, która jest odpowiednia dla mnie w danym czasie i na określonym poziomie. Mój umysł jest obecnie na wysokich obrotach i nawet podczas snu jest stale aktywny na przetwarzanie informacji z tzw Źródła. Moja materialna struktura czyli cielesna czsami jeszcze stawia opór na pewne zdarzenia, ale jest to wynikiem tego, iż czas przyśpieszył i nie ma czasu ani potrzeby na pisanie wielotomowych objaśnień. Dawne przemija w miejsce błyskawicznie nadchodzącego Nowego.

Podpowiedź: aby mieć własny avatar w komentarzach zarejestruj się w serwisie Gravatar.