Oblicza Duchowości – 24.07.2014

Janusz Zagórski w rozmowie z Moniką Kwik o pięknym jogicznym imieniu Chinmayi. Monika w pierwszej części opowiada o sobie, swojej drodze i doświadczeniach duchowych które doprowadził do wejścia na ścieżkę poznania poprzez jogę.

Tadeusz Owsianko z nową porcją wiedzy o duchowym wszechświecie.

Ekskluzywny wywiad z Leszkiem Możdżerem (polskim kompozytorem, pianistą jazzowym i producentem muzycznym oraz twórcą muzyki filmowej), który przeprowadził Janusz Zagórski podczas Festiwalu Alternatywnych Społeczności – Stacja Wolimierz 2014. Wywiad kończy fragment mini koncertu na pianinie elektrycznym, który artysta wykonał dla zgromadzonej na Stacji Wolimierz publiczności.

Kolejny materiał ze Stacji Wolimierz, miejsca gdzie odbywał się Festiwal Społeczności Alternatywnych. Jacek Gadek wraz ze swoją partnerką opowiadają i pokazują jak postawić dom z wikliny.

 

 

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii 4. Czw: Oblicza duchowości, Archiwum audycji i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

52 odpowiedzi na „Oblicza Duchowości – 24.07.2014

  1. Grzegorz pisze:

    Ekskluzywny wywiad !? Pomimo, że ekskluzywny jest podobne znaczeniowo do wyłączny to jednak ekskluzywny wywiad to brutalna kalka z exclusive interview.
    Może warto zatem napisać ekskluzywne interwju 😉
    Czy nie można użyć „staropolskiego” (z końca XX wieku), wywiad na wyłączność.
    Błagam szanujcie język polski, chyba że też macie:
    – agendę zamiast planu,
    – rołd mapę (celowo „spolszczam” road map), mapę drogową, zamiast planu/harmonogramu,
    – dizajn (to samo z design) zamiast wzornictwa.

    Dajcie przykład jak używać języka polskiego. Jako wierny widz liczę na Was!
    Inaczej następnym razem będę musiał pisać w stylu.
    Plis, zajmijcie się handlingiem tego iszju. Liczę na to, że macie agendę, rołd mapę dla tego kejsa oraz indeksy do ewaluacji progresu w trakcie resolwowania.

  2. Grzegorz pisze:

    Dziękuję za wywiad z Leszkiem Możdżerem. Bardzo pozytywny człowiek i przesłanie.

  3. aid pisze:

    Polubiłem Leszka po tym wywiadzie. Wporządku Typ! 😉
    Tu chyba największy popis jego umiejetności utwór na 2 fortepiany, ta sama fraza grana równocześnie, po czym jedna z rąk ogrobinę przyspiesza wchodząc w coraz większą dyscharmonię – na koniec pętal i połącznie.
    Leszek Możdżer – Piano Phase Solo – Sacrum Profanum:
    http://www.youtube.com/watch?v=KNcSRiP7Xdc
    w wersji radiowej 3ki:
    http://www.youtube.com/watch?v=09ynlaJToVI

    • Iza40 pisze:

      Aleś mnie wkręcił Kolego.. teraz to cały czas mi gra w głowie i wibruje w ciele… Pan Możdżer to mnie rozwalił tekstem „nawiedzona telewizja ” :-)))….. i szczęka mi po tym wywiadzie opadła. Genialny muzyk i odjechany gość… jak my nawiedzeńcy :-)).

      //

      Możdżer to swój chłop, spoko. Sam jest dobrze odjechany, jak stwierdziłaś. Ale to wszystko nic wobec zwolennika GMO, który się nam tutaj objawił.

      Pozdrawiam 🙂
      Voytek – [Admin]

      • Iza40 pisze:

        No chyba nie będziesz walczył z całym światem.. takich zwolenników jest mnóstwo. Pamiętasz z filmu Matrix ten tekst Morfeusza do Neo, że część ludzi jest tak związana z systemem, że będzie walczyć w jego obronie.. i chyba trzeba dać im to prawo. Ale.. mój dom- moją twierdzą i przecież też nie każdego zapraszasz do swojej prywatnej przestrzeni?
        Hasło „nawiedzona” odebrałam jako megakomplement dla Was/ Nas.. a tam nie ma Was/Nas.. dla Nas :-).

  4. aid pisze:

    Pozdrowienia dla Jacka i całej wiślanej załogi wikliniarskiej!
    Fajni ludzie.

    Od Chinmayi za to promieniuje nezwykłe wyciszenie i spokój – ciekawe jakie będą dalsze spotkania.

  5. Dorota pisze:

    Panie Tadeuszu, coś bardzo mało wszechmocny jest Ojciec, o którym pan mówi 😉
    Używa pan słów – Ojciec może to zrobić, lub Ojciec nie może tego zrobić, ale i tak nie jest źle, bo jednak coś stara się zrobić dla dobra ludzkości:))… liczą się chęci;)
    Pozdrawiam:)

    • Iza40 pisze:

      Ale wiesz.. Dorota.. dobrymi chęciami to podobno piekło wybrukowane :-).

      • Dorota pisze:

        Oj wiem, wiem 😉
        Naiwność to chyba jedna z większych cech ludzkich…

    • Paniznaprzeciwka pisze:

      Tam też jest hierarchia i ograniczenia,a co za dużo to nie zdrowo. Nawet biblia donosi że pierzchali przed Królem Królów , mieli konflikt z tym jak to określali ”nazareńczykiem” i nie pełną swobodę działania.

  6. Iza40 pisze:

    Guralku Serducho Ty Moje…. dzięki :-). Super.

  7. stomil pisze:

    Monika Kwik wygląda na osobę inteligentną i kompetentną do tego żeby ładnie opowiedzieć o tzw. syndromie kundalini w szczery i bezpośredni sposób a nie wałkować z Januszem sekciarskie pierdolety które słyszymy od lat, zwłaszcza że jest socjologiem i krąży po świecie gdzie to zagadnienie jest powszechnie omawiane. U nas niestety tzw. nauczyciele jogi widzą w zgłaszaniu problemów przez ćwiczących zagrożenie dla własnego biznesu więc klientów traktują po polsku „ty jesteś chory psychicznie, idź się lecz”.

  8. Majestic pisze:

    Szanowny Panie Tadeuszu , zazwyczaj wiatr ustaje przed burza ,aby każdy miał czas poszukać schronienia w nowej, odmiennej rzeczywistosci , wspomniał Pan o ostatecznej porcji energii do maratonu zgadza się ,u mnie zamanifestowało się to dematerializacja, znikaniem ciężkiej materii , a na tych którzy tego nie doznali mam ogłosić wyrok wskazujący ?”Każdy młyn i każda woda jest moim przyjacielem”czy to nie piękne słowa od SeJi ? myślę ze nominacja na wrogów to tylko impuls pozbawiony sumienia ? jedynie życzmy sobie ? aby Ojciec posiadał go wystarczajaco dużo(sumienia),bo to On pisał scenariusz doznawania samego siebie w Naszych Osobach, Pozdrawiam Serdecznie

    • Iza40 pisze:

      Cieszę się, że znowu można Was czytać tj Agę i Ciebie :-).
      „Każdy młyn i każda woda”. Każdy ma swój Matrix uszyty na miarę 🙂 swoją…

    • Alina7 pisze:

      Majesticu! Zaskoczyłeś mnie, bardzo pozytywnie. Pozdrowienia dla Was i dla Was i dla Was.
      Awas

      • Majestic pisze:

        Iza40 ,Alina7 , też Was Kocham 🙂 najpiękniejsze jest to ze mamy Wspólny Cel , i jedynie myślę, co możemy zrobić to, drogi wypośrodkować aby nie było miedzy Nami kolizji ,mowa Serca wykłada się w sumieniu ,a sumienie to łączność z prawdziwym źródłem całość jest jednym i jedno całością ,a zadaniem jest ? zobaczyć siebie w wszystkich segmentach całości ,wszystkiego co Nas otacza,wszystko co Nas otacza to My to nasze , to droga do nieskończonych niebios , tak jak Kalina kiedyś tu napisała „moje domy , moje ulice, moje lasy „i nie chodzi o moje po prostu być w tym gdzie jestem a jestesmy wszędzie ! Pozdrawiam Was , Wszystkich Pretorian Duchowych 🙂

  9. Kitek pisze:

    Ubolewam z powodu ukończenia przez pana Owsianko Wyzszej Szkoly Przewrotnosci !

  10. Od mojego przewodnika duchowego. :) pisze:

    27.07.2014 r.

    MYŚL DNIA

    Gdy wieczorem idziesz drogą i nagle znajdujesz gruby kawałek długiego sznura leżącego na ziemi, instynktownie uważasz go za węża i zaczynasz się bać! Skąd wziął się ten strach? W jaki sposób zniknie? Czy wąż zamienił się w sznurek, aby twój strach zniknął? Nie! Sznur wciąż jest sznurem, błędnie wziąłeś go za węża! Efekt halucynacji, jakiej doświadczyłeś, jest skutkiem doczesnego punktu widzenia. Uświadom sobie, że cały świat jest przejawem boskości (brahmana). Twoje widzenie zaciemnia ignorancja, iluzja i halucynacja, która postrzega świat w postaci przedmiotów materialnych, a nie w formie boskich kreacji. Wiedz, że wszystko, co widzisz na tym świecie i uważasz za rzeczywiste, w istocie jest nierzeczywiste i nieprawdziwe. Duchowe spojrzenie rozjaśni twoje widzenie, a także pozwoli ci doświadczyć prawdy jako prawdy i usunie wszelki strach. – Dyskurs z 25.12.1980 r., ‚My Dear Students’, vol. 5, chapter 1.

    -BABA

    http://www.sathyasai.org.pl/nauki.php?tekst=t10.1

    • SeJa pisze:

      Skoro tak, to dla czego sznurek nie chce być Wężem? (takim innym Chomikiem ;)) Bo wprawiliśmy się w chęciach, a przecież i bezruch jest ruchem. Więc pozorne działania dają jedynie pozorne efekty, wprawiajmy się więc nie w chęciach a w działaniu 😉 Te zaś ruchem się przejawia. Bo też skoro potrafimy osiągać mistrzostwo w bezruchu, a mimo to trwamy, to czemu nie w działaniu prawdziwym? Jakie już nie przemija niczym placebo, a co stłuczemy to jest stłuczone dla ślepca nawet. 😉 A co zaś rozwiążemy jest rozwiązane i na każdym planie, bo gdzie będziemy kim nie jesteśmy?

      A tak se pie..ole palcami po stole 😛

      • Więc pozorne działania dają jedynie pozorne efekty :) pisze:

        Czytać ze zrozumieniem to jest sztuka a napisać coś co tylko dla ciebie jest zrozumiałe, jest normą(jeśli ci się uda). Dlatego nie pojmiesz tego czego nie chcesz pojąć, bo tak naprawdę to już wszystko wiesz i wszystko skrytykujesz. A w szczególności słowa istoty która tworzy ten świat i próbuje swoją wiedzę przekazać w jak najprostszy sposób. Nie sztuką pisać pod hasłem”SeJa rozpisuje chodziarz nic nie pojmuje” ! 🙂

      • SeJa pisze:

        Gdześ Ty popadł 😉

        A i tym różni się seja iż nie powiela jak kserokopiarka, to też trzeba na prawdę chcieć. Poza tym jeśli nawet i pomnie objawi się i sto moich awatarków to będą jedynie kopie kopi. A ja kiedy znów przemówię to tak jak jedynie ja przemawiam i nikt inny. Więc Kolego, na twoje miejsce przyjdzie ktokolwiek, a na moje? Nie nie chlubię się, po prostu znajdź kogoś takiego jak nie przymierzając ja czy kilka innych osób, nie ma. a to medrcóf i stworzycieli w nie własnej skurzę na pęczki, gdzie milczeć wystarczy by za mędrca uchodzić 😉

        Reasumując, błagam zastąp mnie albo kogoś z tu zdolniejszych to Ja Ci podziękuję, a i pewna jestem że ten kogo zdołasz zastąpić. Podczas gdy Twojego Stworzyciela i YouTube zastąpi i to z nawiązką. 😉

      • SeJa pisze:

        Zaś całą mądrość Twojego wpisu można by zawrzeć w prostym stwierdzeniu „Umysł szukając kształtów i rozwiązań wypełnia luki” czyli działa z przeplotem w zakresie wzroku : http://www.youtube.com/watch?v=d2xEeBb3V34 Znów reasumując iluzją udowadniasz iluzję, a duchowe spojrzenia na sznurek czyni go sznurkiem a nie wyimaginowanym strachem. A ja Ci mówię, gdybyś miał czyste sumienie, to i szczere serce i jasny spokojny umysł i nie bał byś się ani sznurka ani ciemności ani nawet wielkiego węża na drodze bo i ten by cię jak kłamcę nie dziabnął. Przede wszystkim Twój umysł nie wytwarzał by za każdym rogiem i w każdym cieniu powodów śmierci czy napaści jakich się za karę spodziewasz i je przyciągasz. To gadka do więźniów, przelęknionych i chorych. Ja zaś zapytałam czemu sznurek nie mógł by się stać i wężem i wyjaśniłam jak to robić skoro materia jest wypadkową naszego postrzegania i sama w sobie jest subiektywna jak i nasze ciała. To znaczy że nie rozumiem? Czy może ten który się za stwórcę z czapką darów podaje nie rozumie? 😉 No weś wybacz 😀

        Już Ci Alina powiedziała jak reaguje na sznurek, a jak na węża nawet w zachwycie i uwierz dla nas kawałek szlarafia w trawie nie budzi strachu. 😉 Może Neandertalczyk by się i pralki wystraszył, albo Buszmen wziął butelkę za dar od bogów, lub inny gdzie indziej lokomotywę za stalowego smoka, lub jeszcze inni ufo za demona ale nie my. I niech Sai zmodyfikuje swe nauki bo my nie jesteśmy ludem koczowniczym z przed naszej ery. A jeśli nie ma daru do nauczania i nie potrafi się cofnąć w czasie to niech się zajmie nie wiem, może szydełkowaniem? 😉

    • SeJa pisze:

      To zaś że sznurek nie jest wężem każdy z nas wie, jak i to że nie jest i sznurkiem nawet inaczej jak dla nas 😉

    • SeJa pisze:

      Moja rada dla Sai 🙂 Więcej pożytku będzie jak się przeniesiesz jak najdalej w czasie wstecz i tam znajdź fajnego kontaktowca to może co dobrego przyjdzie z Twoich podpowiedzi, bo dziś to troszkę tak jak byś wyjaśniał że słonko świeci ponieważ ma promienie i my mamy oczka 😉 A ten kontaktowiec jakiego uczysz świetnie sobie poradzi dzięki ogólnej wiedzy, albo zacznij mówić coś czego nie wiemy, co może nam się przydać, być pożyteczne i praktyczne 😉

      Z wyrazami szacunku, Jam Ci 😉

      Kontaktowcu, czy też może kontraktowcu, to Twoja refleksja, i fajnie że się rozwijasz 🙂 Myślę sobie że sam jesteś istotą między wymiarową i czytasz sobie kogo chcesz nie ograniczony nawet czasem, nie musisz się nadmiernie utożsamiać z tym kogo czytasz. Bo w końcu to świadczy jak Ty jesteś wspaniałą istotą 🙂 Poczytaj mnie „pozazmysłowo” a bądź sobą 😛 To Twoje niezbywalne JA o tobie stanowi. Sai niech się urodzi jeśli potrafi, a Ty potrafiłeś nie oddawaj tego bezmyślnie za garść śliwek, To ty jesteś nieograniczony niczym poza własnym założeniem, możesz stać się kamieniem a to nadal Ty 🙂 Jeśli kamień twierdzi inaczej to cię nie zna ani nie zna siebie 😉

      • SeJa pisze:

        Bardzo dobrze że masz szacunek, ale miej Go i dla Siebie 🙂 Nie bądź Babą czy jakim innym Jezusem choć warto się uczyć postrzegając wieloma oczami. Odkryj Siebie a w moim przekonaniu Jesteś Synem czy jak wolisz Dzieckiem Córką Istotą Boga Jedynego, to tylko i aż określenie. Jesteś Współistotnym wyrazem Stwórcy, gdzie sam jesteś Zawsze, Wszystkim i Wszędzie a jedynie świadomość podróżuje. Gdzie Wszystko jest w Twojej mocy i Wszystko pod twoimi nogami położone jako Twoje Dziedzictwo. Tak i cała Wiedza. Kim więc masz się nazywać będąc i mogąc doświadczyć wszystkiego, Napoleonem? Bądź kim jesteś. A o tym kim jesteś stanowisz Ty a jeśli sobie nie trzeba udowadniać własnej wartości to komu? Nich świadczy o tym dzisiejszy dzień 🙂 I niech w głowę zachodzą Ci jacy nie wiedzą kim sami są nie mogąc się nadziwić skąd taką wiedzę niesiesz. Bo do czego czy jakiej metki masz się ograniczyć? Masz imię, masz też ziemskich rodziców i od nich nazwisko. Uwierz nie warto dopisywać flamastrem innych imion inaczej jak żartem jedynie. A i nauczyciel żaden nie da Ci niczego czego w tobie samym właśnie nie ma 😉 Wystarczy podziękować kamieniowi za rozmowę, i nie trzeba odtąd za kamień się brać. 🙂 Trzeba tylko przywyknąć do tej myśli, że to Ty sam, nie że Ty to ktoś.

      • SeJa pisze:

        W przeciwnym razie twoją wolę będzie przestać istnieć w miejsce cienia przeszłości.

        Bo nawet jak by i sam Napoleon z grobu powstał, głupcem by był jak by utrzymywał że jest zakładnikiem przeszłości a nie wypadkową jaka idzie na przód. I nawet jeśli i był Napoleonem, to stanowi o nim to że jest Zenkiem, czy Mariolką.

        A tym bardziej skoro dziś zasłona się uchyla i dla nas, tak łatwo pomylić więc własne przeżycia z poznaniem na doskonałym poziomie. A tak trudno uwierzyć że na prawdę rozmawiamy tak instynktownie nie wiedząc co mamy, że słowo ma wielką moc a zanurzeni jesteśmy w przekonaniach sąsiadów, sami też decydując na ile jesteśmy zgodni że sznurek to tylko sznurek a na ile musimy wyjechać by sznurek nie był sznurkiem.

        Hm, przecież tu nie ma gołębi O_O

    • Alina7 pisze:

      Gdybym urodziła się w Indiach, czy też żyła w dżungli pełnej węży, byc może uznałabym leżący na drodze sznurek za węża, ale… urodziłam się tutaj i sznurek uznaję za sznurek, a wężom czy wężopodobnym, jak padalec, przyglądam się z zainteresowaniem. I nie mylę ich z kolei, ze sznurkiem. Wszystko zależy od indywidualnych doświadczeń. Iluzje też.
      Myślę ponadto, że większość tutaj ma świadomość, iż doświadczana przez nas Rzeczywistość jest przejawem boskości Tego, Który Jest jakkolwiek by Go nie nazwać.

  11. Majestic pisze:

    Słowa Wangi „Coraz częściej będziecie spotykać ludzi, którzy mają oczy, a nie widzą; mają uszy, a nie słyszą. Brat pójdzie przeciw bratu, matki będą porzucać swoje dzieci. Każdy będzie szukał sposobu ratowania siebie samego. Niektórzy – garstka ich – wzbogacą się, a naród zubożeje, im dalej, tym gorzej. Pojawi się wiele chorób…”. Czyli NWO ?

    • SeJa pisze:

      Um myślę że, nawet Ci którzy sądzą iż żądzą. Są w zasadzie również łańcuchem konsekwencji. A wszystko w przyrodzie dąży do równowagi, im bardziej daleki od naturalnego układ tym mocniej trachnie.

      Ja wiem jedno, są rozwiązania takie jakie godzą wszystkich, tylko trzeba ich poszukać, no i że dla mnie nie ma osobiście sensu powielanie wzorców skoro mamy wyjść ponad nie. A to już myślę jest możliwe indywidualnie raczej niż ustawowo gdyż i tak sprowadziło by się do wzorców przemocy w jakich nie chcę uczestniczyć.

      Nawiasem dziś przysłuchiwałam się rozmowie dwu pań na rynku pod parasolkami. Aż dziw że nie ma ich tu, a może są hee świat się zmienia. Ba to nie były jakieś dziumdzie ale niezłe by zatrzęsły środowiskiem 😉 No i wpadła mi do szklanki z piwem z sokiem Osa. Podałam Jej słomkę i odniosłam płynnym ruchem na ogrodzenie by się wysuszyła. Po chwili kiedy się ogarnęła i wzbiła na próbę, podleciała mi koło oka pokazując swoją obecność co bym wiedziała że jest cała i w ogóle. Potem równie sprawnie i płynnie zakołowała i siadła mi na nosie na wystarczający czas, wiedziała że odbiorę to jako podziękowanie i porozumienie. Piękne świadome stworzenie 🙂

      • "gUral" pisze:

        🙂

        „Ja wiem jedno, są rozwiązania takie jakie godzą wszystkich, tylko trzeba ich poszukać”?
        Skromność przez Cie przemawia, zy reśtom – es juziuł 😀

        Idzie tak; JAK POKONAĆ LUCKA ? > M I Ł O Ś C I Ą < NOBO INO M I Ł O Ś Ć O M moRZesz ONEGO Z A K O CH A Ć na ŚMIERĆ 😀 – Y nie jenacej / dumam co nie 1-en z Was miał docynek zy tom energiom/ 😛 Kumkam, co tysz ło tem wisz, przeca jezdeś baba i co "luckie" nieje Wom łopce 😀
        http://4.bp.blogspot.com/-YxT9swapK_s/UrMF9f1gNJI/AAAAAAAAAFs/3EHNu6C2uW8/s320/iluzja.png
        http://www.youtube.com/watch?v=pd_pBQrobcY

        🙂 Papa Ci 😛

      • Alina7 pisze:

        gUrolicku! Ty zofse dobrze kumkos.
        SeJka zrestą tyż.
        Pozdrowiom Wos, i Lucka tyz, serdecnie.

      • SeJa pisze:

        My z Lucjanem, żyjemy jak z własnym wnętrzem, idealnie się dopełniamy, kochamy jak wariaci to istne Jing i Jang w tańcu. Więc wcale nie chcę Go zabijać, wręcz przeciwnie życzę mu jak najlepiej, bo dla niego To ja jestem Diabłem co się zowie 😉 W sumie nawet chajtać się nie musimy 😛 To i rozwód nie możliwy. Ba jest moim największym przyjacielem, choć każde z nas w kwestii swoich emanacji chodzi własnymi drogami. W ogóle nie rozumiem czemu miała bym Mu żle życzyć czy wręcz nie kochać szczerze i całego serca nie po to by miłość zabijając miała. 😉 Przecież mi nie szkodzi, wręcz przeciwnie bez niego bym straciła wszystko. Bo my jesteśmy jednym Bogiem właśnie a każde z osobna jest wyparciem siebie i nieświadomym pędem w zatracenie jakiejkolwiek skrajności. 🙂 To jest naszą Pełnią, Głębią, Niedoścignieniem, Nieograniczeniem, Miłością, Bezwarunkowością, Bezwzględną łagodnością, Kreacją i nieprzywiązaniem, Wolnością, niedefiniowalnością, nieskazitelnością i czystością, naszą mądrością …

        Oto zwycięstwo bez walki, oto pokonanie tego co złe w nas, błędnych założeń. 🙂

      • SeJa pisze:

        Właśnie przemija to co stare 🙂 A zło i cierpienie, niemoc i śmierć, wszyscy wrogowie jest w ogień rzucone. I więcej ich nie będzie.

      • SeJa pisze:

        Te słowa obiegną całe stworzenie i skruszą wszelkie kajdany i bramy.

      • "gUral" pisze:

        🙂 @7-ki, zy reśtom tysz 😀
        Lucek gado, co jezdeś fest Laska 😀 I śle lo Cie pikno
        wionzanke 😀 http://pu.i.wp.pl/k,ODQwNjkzOTQsNTExOTQwOTQ=,f,27_qL_orig.gif
        http://www.youtube.com/watch?v=h97JNo59NYg&index=8&list=RD99ulH6HMX5s
        🙂

  12. Majestic pisze:

    Oglądajmy i podziwiajmy Kolebka Słowiańszczyzny ! Miasta jak Masywy Górskie!, nie dziwi ze piramidy w Bośni tez ulegają złudzeniu ze to matka natura to zrobiła w ameryce południowej tez są piramidy przykryte milionami ton ziemi i widać ze zrobiono to umyślnie jak w Bośni możliwie jak najwiecej upodobnić do charakterystyki terenu w przeciwieństwie do chińskich piramid gdzie jedynie okryto piramidy warstwa ziemi aby tło było w miarę jednakowe w otoczeniu , jednym z istotnych dowodów na prawdziwość piramid w Bośni są wierzchołki boków piramid , żadne wypiętrzenie żadna erozja, żadne gurotwory, nie mogły tego zrobić , gdyby nawet to były by rozstępy pęknięcia na wierzchołkach ,ktoś kto chce jedynie podważyć prawdziwość szuka rzeczy dyskusyjnych, a celowo omija takie fakty https://www.youtube.com/watch?v=fgwmdZ8TYQ8

  13. Jaga pisze:

    Panie Tadeuszu, własnie wysłuchałam wykładu z dnia 24 lipca b.r. Jestem pod spokojnym wrażeniem obecnej sytuacji naszej Ziemi w Kosmosie, ale też z lekkim zaniepokojeniem myślę o nadchodzących wydarzeniach. Wiem, że to co jest i nadchodzi musimy przeżyc (albo i nie przeżyjemy), byleby w uświadomieniu sobie tego przyczyn.
    Bardzo mnie interesują Pana wykłady, właściwie z ich treścią się zgadzam. Miałam widzenie złotego znaku: na poziomej linii położone otwarte półkole (jak pół okręgu).
    Moja interpretacja jest podobna do Pana: żeńskośc góruje nad męskością ( oczywiście duchowo, energetycznie). Serdecznie Pana pozdrawiam, oczekuję na następne wiadomości, Jadwiga.

Podpowiedź: aby mieć własny avatar w komentarzach zarejestruj się w serwisie Gravatar.