Oblicza Duchowości – 25.09.2014

Kolejne spotkanie z Tadeuszem Owsianko i jego wiedzą duchową o wszechświecie. Pan Tadeusz zaczął program od omówienia korespondencji i odpowiedzi na pytania….

Krystyna Maciąg w rozmowie będąca kontynuacją poprzedniej audycji z Małgorzatą Przygońską o relacjach w związkach. Tematem przewodnim jest zachowanie w związku,zasady kojarzenia się w pary. Zawarte w tym programie informację pomogą inaczej spojrzeć na własny związek i uniknąć na przyszłość błędów i nieudanych relacji partnerskich.

Dorota Pasalska i jej 18 odcinek z cyklu Duchowe Oblicza Muzyki.



Ten wpis został opublikowany w kategorii 4. Czw: Oblicza duchowości, Archiwum audycji i oznaczony tagami , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

163 odpowiedzi na „Oblicza Duchowości – 25.09.2014

  1. BigFan pisze:

    Takie intuicyjne śpiewy w basenie to chyba po ayahuasce albo czymś podobnym 😉

  2. Qcyp pisze:

    Tak właśnie jest panie Tadeuszu, jesteśmy na okrągło dojeni z naszej Boskiej Energi i dopóty będziemy tkwić w matrixie, wszystkie nasze powierzchowne zabiegi nic nie znaczą.Co z tego ze medytujemy,zdrowo się odżywiamy,próbujemy być jak najbliżej Natury, skoro cały czas system sączy z nas Energie.
    Jak temu zapobiec?
    Wydaje się ażeby żyć nie ma innego wyjścia jak ulec bestii i być potulny i niech sobie robi co chce byle by tylko mojemu ciału fizycznemu nic nie było.
    Ale czy ciało może zdrowo funkcjonować kiedy cały czas jest zżerana najcenniejsza
    Energia naszej Aury?Nie!Bo to właśnie nasze Ciała Astralne dają życie Ciału fizycznemu
    ,a więc są najcenniejszym dobrem jakie mamy a my w większości nie doceniamy tego skupiając się tylko i wyłącznie na ciele fizycznym co jest tym samym jakbyśmy dbali o rover czy samochód w garażu.Nasze ubytki Energetyczne widoczne i odczuwane są każdego dnia i nie mamy pojęcia jak temu zaradzić.Wszystkie dotychczasowe uzupełniania Energetyczne są wprowadzane w fikcyjny sposób nie mający nic wspólnego z prawdziwą Wiedzą o zbieraniu w sobie i transformowaniu jej w celu podniesienia wibracji.Czyli życie za dojenie i jeszcze nam się wmawia,straszy ze niema nic innego ze tak musi być.CZY ABY NA PEWNO?

    • req pisze:

      Pozwolę sobie odpowiedzieć na wątek wcześniej poruszony.

      Qucyp:
      „Nie ,to nie jest to ,wystarczy ze ktoś kolo ciebie skaleczy się i ty to odczuwasz ,jeśli nie to znaczy ze jesteś soli-psem ,niezintegrowanym tumanem. :D”

      Nie będę Tobie odpowiadal w tym samym tonie. Solipsystą zostaniesz jeśli zignorujesz wszelkie różnice między „ja i ty”. – Nie pozostanie Ci żadna jakość, a to jest zwykłą doświadczeniową nieprawdą. Dlatego zresztą tak trudno z wami rozmawiać, ponieważ zawsze uciekacie w stronę bezpiecznego zaprzeczenia. Natomiast doświadczenie innego i jego energii jest możliwe dzięki całkiem innym procesom i powinno być inaczej opisane.

  3. Gaja pisze:

    Tu i tam przemknie gdzieś tam między słowami nasza boskość , ale już za chwilę wracamy do roli biednych ,prześladowanych owieczek . Stare programy trzymają się jak widać świetnie i to jest smutne .

  4. Gaja pisze:

    Swiadomość i Energia , tworzą rzeczywistość w której egzystujemy. Wpływasz na Pole swoimi intencjami – to zmieniasz tym samym Pole . A kiedy zmieniasz Pole , to zmieniasz atom w tym Polu . To wszystko i nic więcej , nie trzeba rozumieć , aby stać się wolnym człowiekiem . Pozdrawiam Wszystkich .

  5. SeJa pisze:

    Bosch :O (odnośnie PanTeOnii 😉 )

  6. Gaja pisze:

    W gąszczu „wiedzy” jaką tworzymy na tę niezwykła okoliczność , jaka nas gdzieś , tam kiedyś – może za kolejne 25 albo i wiecej lat , nadal gubimy sie jako te marne owieczki zapominając Kim Jesteśmy . Zawsze się znajdą tacy ,którzy nas swoją „niezwykła „wiedzą w tym utwierdzą . Dobrego dnia Seju .

  7. Młody pisze:

    Do wielu rzeczy trzeba dojrzeć.
    Praprzodkowie zostawili takie brudy duchowo-energetyczne, że ciężko to przerobić w jednym życiu. Istnieją różne poziomy świadomości i nieświadomości. Na poziomach różnych nieświadomości zbierają się takie przeróżne brudy, że nawet ta aktualna doczesna miłość tego nie ruszy, ponieważ problemy bardzo silnie i bardzo szybko twardnieją, a z biegiem czasu stają się bardzo ukryte i niewidoczne. Niektóre rzeczy pod wpływem miłosnego energetycznego miodu, zaślepiają i oślepiają świadomość i podświadomość, tak, że nawet szczera rozmowa nie pomoże.

    W dzisiejszych czasach związki partnerskie, nawet te zdrowe, kształtują się w bardzo rozległym energetycznym bagnie cywilizacyjnym, w energiach fałszywej miłości i przekonań, a także „zdrowej” świadomości która bardzo łatwo podlega odkształceniom i staje się plastyczna, a potem możemy mieć rozchwiane możliwości, właściwości i zdolności, części swojej osobowości.

    Teraz nawet dziewice są bardzo zaawansowanie programowane aby były podatne na wszelkie sugestie. Związane jest to z potrzebami „miłosnymi” ale działające na i według zasad tej chorej cywilizacji. Ten duchowy energetyczno-miłosny brud ciągnie się kilka set lat, nie dotyka to tylko ludzi ale także tych innych istot.

    Powinno się być w takiej miłości jaka jest godna tej cywilizacji, przodków, tej planety, wyższych istot, złamanych skażonych i zniszczonych praw. Za wszystko ponosi się odpowiednie konsekwencje, nawet jak znajdziemy ten uniwersalny złoty środek na problemy partnerskie.

    • Majestic pisze:

      „odpowiednie konsekwencje” oczywiscie, możemy to niwelować dalszym postępowaniem albo jedynie powstrzymywać, być obojętnym , ale to jest wylacznie przesuniecie , odstawienie na bok, bo i tak wróci w podobnym scenariuszu .

  8. Gaja pisze:

    ” Coraz to z ciebie ,jako z drzazgi smolnej , wokoło lecą szmaty zapalone. Gorejąc nie wiesz ,czy stajesz sie wolny, czy to co twoje ma być zatracone. Czy popiół tylko zostanie i zamęt Co idzie w przepaść z burzą. Czy zostanie na dnie popiołu gwiażdzisty dyjament .Wiekuistego zwycięstwa zaranie… ? „

  9. "gUral" pisze:

    🙂 Bo bez CIEBIE nie ma nic 😀
    https://www.youtube.com/watch?v=MUPsQIkRhdQ
    🙂

  10. "gUral" pisze:

    🙂
    * 🙂 😛
    🙂

  11. incognito pisze:

    no coment dla pana Owsianki nie zasłuzył na to a dla ludzi którzy słuchaja tych bredni polecam sie przewietrzyc i odejsc od tego kompa chyba za duzo dodatnich jonów wam kiełbie we łbie robi

  12. wrocławianka pisze:

    ..w epicentrum duchowym jest Polska, a w epicentrum duchowym Polski Owsianko….przepraszam za uszczypliwość, lukru i masełka nie będzie-ja tego nie trawię

    • Kitek pisze:

      …no cos ty @wroclawianka…dla pana Owsianko gorzki lek…toc on trawi tylko lukier i masełko/wazelinke – to nie uszczypliwość to prawda a ona wiadomo ze w oczy kole/szczypie 🙂

  13. GOLDPRESS pisze:

    Kobietki i męzczyzni dzis dodali nową porcję muzyki, więc ja też z czymś 🙂
    https://www.youtube.com/watch?v=c6UEhLxBxEc

  14. Kalina pisze:

    Doswiadczenie smierci , ktore slucham obecnie po angielsku ( dokladnie opisane przez kobiete w taki sposob jak ja to widze w astralu . Jezeli od teraz nie zaczniemy sie domagac wrecz prawdy o naszym narodzeniu i smierci to bedziemy kompletnie zaltawieni. To wam mowie z pelna moja swiadomoscia .
    Na moich poprzednich wpisach pisalam , ze w niskich wibracjach astralu jest generalnie duzo gorzej jak za zycia fizycznego . No jak bardzo zostalismy screw up
    przez matrix silikonowa zaltwieni – to jest wlasnie ten Chris , Crystalline energy ( swietny Dupkow archontow swiat jako contradiction do ich ciemnego ochydnego swiata agresji i totalnego klamstwa w kazdej najmniejszej czastce naszej rzeczywistosci ziemskiej tej niby zywotnej i niby to smiertelnej ) oni sobie wytworzyli dla nas astralne time line dla okreslonych celow i swoich polowow zywnosciowych .Smierc w niektorch przypadkach jest UFO abduction wiec zaczynajmy sie naprawde domagac w kazdej rozmowie do Creator , ze mamy prawo wiedziec o nas wszystko , ze nasza ciemnosc polega na tym , ze nikt z nas nie domaga sie cos wiedziec skad przyszly nasze dzieci na swiat i gdzie odchodzi nasza zmarla rodzina Hej Guys ale ja domagam sie tego od dawna . poniewaz wiem , ze Matrix manipuluje calym naszym recycling program . Wspomnicie jeszcze kiedys moje slowa jak juz bedzie zapozno .
    Osobiscie uwazam tez , ze to jest najwiekszy matrix programming ludzkosci zycie w kompletnej niewiedzy .
    I nie slucham juz zadnych innych wypocin o zadnych syntetycznych healingach to jest zmyla i zawracanie glowy poniewaz nie jestem durniem zyjacym w stawie jak ryba czakajaca jak mnie odlowia i zjedza .
    „Jak cie teraz nie zlowimy no to potem i tak w nasze lapy wpadniesz jak zdechniesz niby z naturalnej ze starosci . „

    • Majestic pisze:

      Informacje nie tylko dla idiotów ,ta relacja dokladnie mówi o tym co Darek Sugier zobaczył w astralu znaczy na co został zwabiony , czyli ciąg dalszy manipulacji z ziemi do piekła z ziemi do nieba i końca panowania nie będzie nie będzie http://porozmawiajmy.tv/kilka-scen-ze-swiata-astralnego-hubert/

    • Ola pisze:

      Kalina, jak się cieszę, że odnalazłam twoje wpisy (zmartwił mnie swego czasu brak twoich wpisów na innej stronie). Penetruję fora w poszukiwaniu wpisów twoich i kilku jeszcze osób. Jako, że nie wyczuwam innych wymiarów, zdana jestem na waszą wiedzę. Czuję się źle z tym, że przyszłam na ten świat w pełnej amnezji i nie mam świadomości tego, że jestem istotą duchową. Rozwijam się, ale nie wiem, czy nie trafiam w jakąś pułapkę, manipulację. No i oczywiście, nie wiem co dalej, po śmierci. Czy poziom mojego obecnego rozwoju szlag trafi i znowu znajdę się w punkcie zero w kompletnej amnezji , namówiona do powtórki z rozrywki. Życie mi dopiekło. Mam to zaakceptować, bo to moja odpowiedzialność. Cholera ! A może pewne doświadczenia wybrałam (bo i taka koncepcja funkcjonuje). Nie pamiętam tego. Podobno przewodnik mi podpowiada. Zagłębiam się w siebie i nie dostaję odpowiedzi. Jednym słowem – żyję i nie wiem jaki jest cel tego życia – dowiem się po śmierci ? Bo teraz sama już nie wiem, jakiego głosu słuchać. Czy słyszę głos Duszy, czy umysłu czy to program się we mnie odzywa. A co jeśli jestem nie na tej ścieżce. Podzielam Twoje zdanie, że cholernie nieuczciwe jest traktowanie nas, ludzi. Nie znamy podstawowych założeń (chodzi mi o ich odczuwanie, bo wiedzy do wyboru, każdy coś znajdzie, ale może się okazać, że błądzi i zmarnował to życie). A dla niektórych to proste, mówią: przestań myśleć umysłem, zacznij myśleć/odczuwać sercem, dostaniesz wszystkie odpowiedzi.

  15. "gUral" pisze:

    🙂 ” ukryty helikopter masz w rowerze.” 😛

    „Nic to nie da, bo potęga jego w głębi”

    https://www.youtube.com/watch?v=VyXboigvT0k 😀
    Za jeden uśmiech Twój 😀 https://www.youtube.com/watch?v=mPjIC0TRstY
    🙂

  16. Kalina pisze:

    Ja juz skonczylam 18 lat wiec nalezy mi sie ogladac wszystkie astralne filmy . Od dzisiaj dla mojego wewnetrznego uspokojenia chce wiedziec cala prawde potworzonych balonow z granicami astralnymi , chce wiedziec jaki obecnie mam kontakt z core galaktyki mojej . Chce wiedziec tak naprawde skad pochodze . „Co „dupki ” nie znosicie Plejadjan nie znosicie Andromedan i cala ta plejade tych co czasami daja wam po kosciach „nawet trzeba prosic inne universes zeby was pogonili .
    Ale skonczy sie wasze ochydne podjudzanie czlowieka przeciwko czlowiekekowi Skonczy sie wasze maltretowanie klonowania ludzi i manipulowania ich umyslem .
    Skoncza sie fama cumps i obozy zamykania wam niewygodnych osobnikow zwykle tych co wiecej wiedza . Skonczy sie wasz paradajz i Disneyland na i w Ziemi . Macie fajnie no nie pociagajac kazdego za sznurek . Ludzie caly czas gonia za jakimis swietymi , religiamy, naukami wschodu robia healings dobrze sie odzywiaja i wmawiaja sobie , ze napewno maja jakis genetyczny feler ( To wasza sprawka dupki pisze tutaj bo wiem , ze ta strone czytacie dokladnie analizujecie kazdego slowa ) Skonczyl sie wasz czas ziemski i wasz bal krawawy w tej i na tej planecie ) kazdy wprowadzany w kolowrot mowieniem sobie , ze jest we wlasnym rozwoju i musi sie oczyszczac z jakis toksyn .czyzby nie byly to wasze toksyny dupki archonskie . Juz wiem po nocach przespanych i nieprzespanych .Jak czasami czujemy sie nie wypoczeci tylko zmeczeni . Noc podobno powinna byc dla rekonstrukcji naszego ciala a nie uciekania przed wami .
    Moze sami nawet ja wykreowaliscie tutaj poniewaz znam pare ludzi , ktorzy nie potrzebuja snu . Czyli nie jest to znowu pelna ludzka przypadlosc .
    Uwielbiacie jak ludzie wasze machlojki sobie proboja czasami w naukowy sposob wytlumaczyc i kreuja to rozne teorie , ktore czesto sa nieadekwatne do rzeczywistosci poniewaz to wasze sprawki i taktyki opracowane dla nas przez tysiace lat przez was .
    Ja wiem , ze wszystkie nagle i ochydne wypadki gdzie czlowiek umiera w strachu i panice sa wasza sprawka dla podwyzszenia swojej energetycznej formy( to jest nic innego jak UFO abduction ciekawe , ze nikt sie w tym nie polapal ) . Niektore narody strasza psy i inne zwierzeta i maltretuja je przed jedzeniem ich miesa , zeby bylo smaczniejsze . Ciekawe skad ten parszywy pomysl przyszedl im do glowy .
    Zareczam , ze to wasza sprawka _dupki archonskie -wszelkiego zwyrodnienia ludzkiego( niektorzy nawiedzeni mowia , ze to up to us ludzi i powinnismy kontrolowac swoje zachowania ) No takie stwierdzenia bardzo pasuja dupkom a nie ludziom .:) . Bardzo jednak chcecie zeby sie ludzie upodobnili do was . Ale tak sie nie stanie zbyt bardzo kochaja swoich bliskich i zaczna ich kochac prawdziwa miloscia w astralu . Na cmentarzach jak sie modlicie o swoich bliskich to dupki sluchaja was genialnie wiec tego nie robcie . Poniewaz wiedza jak manipulowac waszymi emocjami bardziej . na cmentarzach nie ma waszych rodzin i zmarlych . Mowie to przed swietem zmarlych .

      • Kalina pisze:

        Tak Gaju to jest Collier , ktorego dobrze znam juz od dawna i bardzo go lubie .Nawet jak mowi troche z perspektywy andromedan a nie ludzi na ziemi .

    • Gaja pisze:

      Kalinko – Tak sobie teraz pomyślałam , że my jako wieczne Istoty Wielowymiarowe , mamy mozliwość wcielania się i przyjmowania różnych ról ,aby wszystkiego doświadczać . Jaką więc mamy pewność , czy kiedyś , będąc w innych wcieleniach , nie wcielaliśmy się w ich role , aby tego doświadczyć i nie przyczyniliśmy się również , w jakiś sposób , do zaistnienia tego wszystkiego w czym tkwimy obecnie i co kompletnie nam nie odpowiada ? Takie pytanie musimy sobie jednak zadać ,aby być sprawiedliwym , wobec samych siebie . Takie jest moje zdanie .

      • Gaja pisze:

        Alina7 Kochana Alinko – Tobie oraz wszystkicm miłośnikom zwierząt polecam książkę : „Niezwykłe Zdolności Naszych Zwierząt ” autor Rupert Sheldrake.Pozdrawiam Cię Alinko serdecznie i cierpliwie czekam na Ciebie .

      • Alina7 pisze:

        Gaju kochana. Teraz dopiero czytam Twój wpis i dzięki, za polecenie lektury. Ale muszę sie odnieść do wpisu powyżej, Twojego wpisu. Gaju! Bardzo, ale to bardzo bliskie mi jest, co napisałaś. Bardzo. Jesteś kochanym, wrażliwym człowiekiem. I choćbyśmy różniły się w innych kwestiach, nie ma to dla mnie znaczenia. Nie zaskoczyłoby mnie to, gdyby niektórzy z nas, szczególnie ci, „tropiący obcych”, po wejściu w wyższe stany świadomości, stwierdzili, że sami nimi byli w jakimś okresie czasowym, czy wymiarze. Oby nie przeżyli takiego wstrząsu, jako dumna, człowiecza, wyjątkowa rasa. Ale myślę, że szok i tak trwałby krótko, bo przy poszerzonej percepcji mieliby niezły ubaw z siebie. A miłość i współczucie, odgrywa tu zasadniczą rolę.
        Pozdrawiam Cię już słonecznie, bo u nas wyszło słonko.

      • Gaja pisze:

        Alinko u mnie też słońce a teraz już zachodzi w otoczeniu zlotych barw. Wszystko o czym mówisz , może być prawdą . Nasze wieczne życie – to jak wdrapywanie się po stopniach wysokich schodów z ktorych albo sami możemy spaść/ jak coś pójdzie nam nie tak/ ,albo sami tak zadecydujemy , bo jeszcze czegoś chcemy tu doświadczyc np. zwiedzić po raz kolejny Paryż nocą 🙂 Buziaki kochana Alinko 🙂

      • Alina7 pisze:

        Cóż, zwiedzałam już nocą Paryż, a miejscowi kloszardzi zapewnili mi, przyjaciółce, 2-m Angielkom i Japończykowi, nocleg w biurowcu, do którego weszli, sobie tylko znanym sposobem. Nigdy nie czułam się bezpieczniej w podróży, niż wtedy. To a propos dyskusji, która tu kiedyś miała miejsce w odniesieniu do Paryża. Ale było to 20 lat temu.
        A odnośnie „tych schodów”. Myślę, że jesteśmy ciągle w podróży. Chciałabym mieć zdolność „powskakiwania” sobie w przyszłość i w przeszłość, i w inne wymiary, tak od czasu do czasu. Przypomnieć sobie i posmakować te różne „klimaty”, których namiastkę poznałam w snach.
        (-: (-: (-:

      • Gaja pisze:

        Alinko – wszystko przed nami a Ty pierwsza zaczniesz tego wszystkiego o czym piszesz -doświadczać . Ty już wędrowałaś sobie poza ciałem a ja nie , chociaż śnienie to też chyba namiastka Astralnych podróży . Pozdrawiam Cię i życzę nocą pięknych snów ,bo takie sny, najlepiej pozwalają nam się zrelaksować .

      • Alina7 pisze:

        Dzięki Gaju i wzajemnie (-:

    • Gaja pisze:

      Moje pytanie KIERUJĘ DO WSZYSTKICH ISTOT WE WSZECHSWIECIE !!! a nie tylko tutaj ,do nas . Pozdrawiam Wszystkie Istoty w Omnibycie .

      • Gaja pisze:

        Czyż nie tę myśl ,chce nam wszystkim przekazać Wieczna Egzystencja – czyli powiedzieć nam szanuj kazda Istoto w Multiversie , miejsce w którym /w danym wcieleniu/ egzystujesz ,bo może się zdarzyć jeszcze tak ,że tu jeszcze wrócisz ,a to może być bardzo nieprzyjeme doświadczenie.

      • "gUral" pisze:

        🙂
        YTO je wy moiMiasto 😀
        🙂

      • SeJa pisze:

        Po za tym Gaju pytając sobie odpowiedziałaś, To Wy sami tu i teraz 😉

        A dla Kalinki bo też było pytanie skąd się wzięło to iż mięsko jest smaczniejsze jeśli się je chwilę postraszy. Kalino a co robi każdy Kot z ofiarą? Na przykład „Twój” Kot z Myszką? Przyprawia ją 😉 Bo Wystrzelone w chwili śmierci endorfinki, wymieszane z adrenaliną działają tak że mięsko jest smaczniejsze, i do tego lepiej się Twój kotek czuje po takim mięsku, zaraz błogo zasypia w stanie alfa czyż nie? 😉 Takie są prawa natury. I odpowiadam TYLKO na pytanie, nic mniej nic więcej. I zapytam, za kim jesteś? Za Kotkiem z jakim się przyjaźnisz przeciwko Myszce jaką Ci przynosi, czy za Myszką przeciwko Kotkowi? 😉 Nie odpowiadaj mi lecz sobie. Kiedy wreszcie Ludzie nabiorą rozumu? też retorycznie. Bo to nie tylko mentalność Kalego. 😉

      • Gaja pisze:

        SeJa „To WY sami tu i teraz ” zmień raczej na To MY sami tu i teraz .

      • Gaja pisze:

        SeJa Poza instynktem mamy jeszcze chyba umysł ? Nieprawdaż SeJu ?

      • SeJa pisze:

        Mam na myśli odpowiedz na Twoje pytanie, więc to Ludzie jak wolisz. 😉 A chcesz szukać winnego Twoja sprawa, ja potrafię transformować każdą energię tak by mi służyła 😛

      • Gaja pisze:

        Wspaniały , mądry Rupert Sheldrake , opisuje ciekawe zachowania zwierząt w swojej niesamowitej książce.

      • SeJa pisze:

        Aha wkład energetyczny jaki wydatkujesz (czy ktokolwiek) na to by nie wchodzić w relacje to też jest zwrotna i wszystkie tego konsekwencje, więc 😀
        Ja tylko wykładam kawę na ławę.

      • SeJa pisze:

        Ja biorę worek kamieni w plecak i idę na wycieszę 😛

      • Robert pisze:

        @SeJa
        To nie jest dokładnie tak, że kot celowo „przyprawia” ofiarę. Miewałem takie sytuacje, że musiałem mojemu kotu ptaka odbierać, myszy raczej żywej się nie udawało. Kiedyś na balkonie udało mu się złapać młodego gołębia, ale tak jakoś, że krzywdy mu nie zrobił (może ze względu na wielkość w porównaniu z nim samym), tylko przyszedł do mieszkania pochwalić się zdobyczą. Nawet zabawnie to wyglądało jak paradował z tym gołębiem. A przecież gdyby chciał, to mógłby go tam na miejscu wykończyć, gołąb nawet by się nie bronił, bo ogłupiały był samym faktem że złapany został. Tak więc uważam, że kotu endorfin dostarcza sam fakt, że on za potencjalną ofiarą często musi pobiegać. Tenże sam kot z niezrozumiałym dla mnie zacięciem na muchy polować lubił i z dziką satysfakcją je zjadał jak już dopadł. I myślę, że właśnie to bieganie dostarczało mu najwięcej satysfakcji. Oczywiście wszystkie nieumocowane przedmioty w pokoju były zagrożone…
        A co powiesz na to kiedy na przykład kot potrafi zaprzyjaźnić się z innym zwierzakiem, który w warunkach naturalnych jest jego potencjalnym pożywieniem? Są przecież w necie filmy pokazujące takie przykłady.

      • Robert pisze:

        Aha, a to o czym pisze Kalina w przypadku ludzi wynika oczywiście z czego innego, i wcale ludziom nie służy, a wręcz przeciwnie. Ja nie twierdzę, że każdy kto je mięso powinien je sobie sam upolować, choć w dawnych czasach tak bywało, ale powinien choć zobaczyć w jakich warunkach jego pożywienie powstaje. I postarać się odpowiedzieć sobie na pytanie, jaka jest różnica pomiędzy tym mięsem, a tamtym, które kiedyś człowiek musiał zdobywać w stanie naturalnym.

      • "gUral" pisze:

        🙂 Nu prawie wszyćke momy kota 😛
        Ale czy chturne prubowało popaczyć kotkowió prosto we ślipka?
        Nu popaczta chudofcy 1-ne 😀 http://www.youtube.com/watch?v=8A-xV5hZ3Eg
        🙂

      • Gaja pisze:

        gUralicku Swietna ta Bałkanica 🙂 , dzięki Ci gUralicku 🙂

      • Robert pisze:

        „Ale czy chturne prubowało popaczyć kotkowió prosto we ślipka?”
        Oczywiście. Tylko kot musi najpierw do tego przywyknąć.

    • Majestic pisze:

      Kalina. Pieknie tak trzymaj ! od początku wierny Majestic

    • SeJa pisze:

      Zresztą wyjaśniałam też co to jest zwrotny ekwiwalent energetyczny za wkład, w tym w społeczeństwo gdzie Każdy się tym karmi, a jeśli nie potrafi transformować energii to może mu szkodzić, choć energia to energia i nie samym chlebem człowiek żyje. Jak mawiacie energia podąża za uwagą i musi krążyć. Jedno słowo powiedzmy wkład = 1 przeczyta 1000 000 ludzi i zwrotna = 1*1000 000= Milin jednostek i takaż przebitka. Koncerty rokowe, filmy, książki, muzyka, każde słowo i myśl jaka z tego wynika po wsze czasy. To więcej niż NIAGARA. Ful wypas, ale nauczcie się korzystać zamiast narzekać bo nikomu nic nie ubywa. A nabudowaliście teorii bo sami zwrotnej nie transformujecie i Wam szkodzi.

      Więc po raz tysięczny już tego nie napisze, a jak się chcecie karmić złem i winą Wasza sprawa. 🙂 Wiedza Kochani.

      • Gaja pisze:

        SeJa To teraz zrób nam proszę krótki wykład , jak Ty tę energię energię zajadasz , czyli -JAK SIĘ ŻYWISZ TĄ NEGATYWNĄ ENERGIĄ SeJu ? To znaczy – jak ją transformujesz , jak byłaś uprzejma się wyrazić ,bo to byłaby dla nas ludzi ,bardzo istotna sprawa .

      • SeJa pisze:

        Każdą energię, nawet tę landrynkową 😀 A gdybyś wiedziała Gaja o czym wypisujesz w kółko macieja to byś wiedziała. A tak najwyraźniej nie jesteś gotowa przyjąć odpowiedzi bo rezonujesz ze swoim światkiem fantazji, i maji, a zmierzasz do niebytu nie Ty jedna, więc kto jest kim zadaj sobie pytanie i kto czym bardziej się napędza zajada i kami 😉 To może pogadamy, na dziś wolę dojeść Gulasz 😉

        Miłego dnia Wsiem i wobec 🙂

      • Gaja pisze:

        SeJa Tralalalalala 🙂 smacznego :)))))))))

      • Robert pisze:

        @SeJa
        Być może pisałaś wielokrotnie o tym (tylko mi umkło), ale co do energii to istnieją wszak różne jej rodzaje i nie każda do wszystkiego się jednakowo dobrze nadaje, choć liczbowo może mieć taki sam wymiar jak inny jej rodzaj. Np. światło inaczej oddziaływuje z materią niż promieniowanie gamma, choć obydwa są przejawem tego samego rodzaju energii, a więc i zastosowania będą inne. I właśnie problem jest najczęściej z transformacją różnych form energii. Być może własnie dlatego to co ludzie określają jako negatywna (dla nas) energia, jest dla kogoś z jakiegoś powodu o wiele łatwiej przyswajalna po prostu.
        Co nie oznacza że z automatu mamy się na to posłusznie zgadzać.
        Ale z kolei unikanie każdej negatywnej myśli jest bez sensu, ponieważ to prosta droga do popadnięcia w obłęd jest i to w dodatku energochłonny obłęd. 😛

  17. Dora pisze:

    Nie ustawaj Kalina.Jestes niesamowita.Masz calkowite moje poparcie.Zwyciezymy,jezeli mamy na Ziemi takich Ludzi jak Ty.

      • Robert pisze:

        @”gUral”
        A nie ten który jest bardziej głodny przypadkiem? Nakarmiony jest zgnuśniały i nie ma motywacji do działania. Być może jest to kolejny przekręt z uporem powtarzany…

      • "gUral" pisze:

        🙂
        Rob, znosz mnie. TWOJA WOLA PANIE 😀 http://rebelianci.org/uimages/services/rebelianci/i18n/pl_PL/201211/1352284819_by_coldseed_500.jpg?1352284819
        Kwestja wyobrażni 😀
        🙂 3-…

      • Alina7 pisze:

        Pokarm dla duszy. Oczywiście to metafora. Ale użyjmy tego określenia – pokarm, w odniesieniu do emocji. Masz kłótliwego faceta, krzykacza nie znoszącego sprzeciwu, „wkurzonego na cały świat”, bo tak lubi, bluzgającego przy tym – dyskutujesz z nim na jakiś temat, i masz drugiego, z którym dyskutujesz na ten sam temat, który pozwola Ci się wypowiedzieć, podchodzi merytorycznie do sprawy, używa sensownych zwrotów i przede wszystkim jest sympatyczny, pozytywnie nastawiony do świata i otoczenia. Lubi ludzi. Zakładając przy tym, że dysponują tą samą wiedzą i lotnością umysłu. Z którym będziesz się czuł lepiej, i z którym jest możliwość dojścia do jakiegoś sensownego rozwiązania? Owszem to właśnie dyskomforty skłaniają nas do rozwoju, do szukania rozwiązań, ale już te rozwiązania, najlepiej jest dokonywać w grupie wzajemnie się szanujących i pozytywnie nastawionych ludzi. Wyścig szczurów jako motywacja, może być pozytywnym motorem działania, ale na krótką metę. Naprawdę wyniszcza ludzi.
        Jak więc? Przecież to jest sprawdzalne naukowo. Tak jak i rodzaj muzyki, której słuchasz. I nie mówię tu o – pobudzeniu do działania, a o rozdrażnieniu. I odwrotnie.
        Dla mnie, to co w odnośniku gUrolicka jest bezdyskusyjne, bo prawdziwe. Oczywiście, że zawsze można dywagować i szukać wyjątków na potwierdzenie innej tezy, ale zasada jest generalnie taka właśnie. Czym się karmisz, tym się stajesz.

      • Robert pisze:

        @Alina7
        W zasadzie to masz rację. Ależ gdyby to wszystko było w życiu takie proste…
        Generalnie wszystko jest ok. dopóki człowiek zdaje sobie sprawę z istnienia tych przeciwieństw i rozumie skąd się biorą, gorzej kiedy ludzie nie rozumieją co nimi powoduje i próbują szukać usprawiedliwienia swoich działań w jakichś „siłach wyższych”.
        A zobacz co religia zrobiła z ludźmi jeśli chodzi o sferę seksu – wpędzając ludzi w poczucie winy, ideologicznie próbuje się wykreować „świętoszka” który stara się „zagłodzić” tego „wilka”, ale ten jakoś na przekór nie chce się dać zagłodzić, co skutkuje różnymi zwyrodnialcami o jakich ostatnio sporo się mówi. Z drugiej strony jednak nieograniczone karmienie tego „wilka” też nie prowadzi do niczego dobrego. A jak można zaobserwować, w obecnym świecie promowane są te dwie skrajne postawy, natomiast każdy głos rozsądku chcący pomóc ludziom (szczególnie młodym) zrozumieć samych siebie w tej materii jest skutecznie tłamszony.

    • "gUral" pisze:

      🙂
      Ok. Miast wilczków podstawmy np. blizniaki, 2-a chOpy, 1-no{j} łoicowe (VP)
      i-en corny, 2-gi blond. Nui tuie wiczek pogżrebin /ino jako to rasa 😀 /nu
      tego nie ugadnie. Ino tak dumam co no właśnie 😀 https://www.youtube.com/watch?v=z6jG8LxoeVI
      🙂 chew a najs dej wilczyce & wilczki 😛

  18. Gaja pisze:

    Wszystkie Istoty w Multiversie , zanurzone są w nim , jak fale świadomości w niezmierzonym , żyjącym , czujacym i stale ewoluującym Oceanie Swiadomości .Tworzymy Go tym samym , będąc w Nim i będąc Nim równoczesnie . Nie jest dla nas obojętnym/ z tej perspektywy / o czym myślimy , czyli jaka jest nasza swiadomość , jakie są nasze wibracje , gdyż kiedy Omnibyt Ewoluuje , jesteśmy niejako rozliczani z naszych wibracji i odczuwamy to wtedy, albo boleśnie , albo pozytywnie . Nasze wibracje są naszym / bardzo precyzyjnym/ świadectwem ,do następnej klasy To tak jakbyśmy , albo zostali w poprzedniej klasie , albo zdali do następnej klasy . Kiedy buduje się piękne nowoczesne miasto , to stare rudery usuwa sie , aby na ich miejsce tworzyć nowe , piękniejsze i lepiej służace ludziom .Tak więc ,warto się chyba zastanowić ,nad naszymi własnymi wibracjami . Należy się chyba zastanowić , jaką cegiełkę dokładamy do Ewoluującej Omnikreacji . Tak to widzę ,ale oczywiście mogę się mylić – jednak podobno co na górze to i na dole . Ja tylko dodaję – co na dole , to i na Gorze .

    • Majestic pisze:

      Gaju ,oczywiscie musimy burzyć to co Nam nie pasuje , najgorsze jest to ze jestesmy eksperymentem w eksperymencie zapewne wyższe stany swiadomosci potrzebują i tego, znaczy starego, ale My mamy dosyć i przesyt cierpienia w cierpieniu , gra musi się skończyć z pełną świadomością bo inaczej będzie to niespełnione a to oznacza dalsza kontynuacje w innych poziomach a tego raczej nie chcemy, Pozdrawiam Serdecznie Gaju 🙂

      • Gaja pisze:

        Witaj Majesticu . Napisałam już parę słów na ten temat , w swoich poprzednich komentarzach. Oczywiście wzrost naszej świadmości indywidualnej -co się automatycznie przekłada na świadomość zbiorową , to podstawa , naszej tutaj egzystencji . Ja potraktowałam to zagadnienie w szerokim rozumieniu. Uważam też ,że nasze oddzielenie od Omnibytu /czyli Boga/jakie się generalnie dokonało w Swiecie Istot – w szerokim stopniu zbudowało i wzmocniło ich „Ego ” Tak więc „ego” ziemskich Istot , bo wśród tych żyję , „pomyślało ” sobie – hulaj dusza piekła nie ma . A to tzw piekło , chociaż w zasadzie go nie ma , to jednak jak przypuszczam „wibracyjne” jest .Poruszamy się bowiem w ślad za naszymi wibracjami , do naszych wibracyjnych Domów .Pozdrawiam Cię serdecznie Majesticu.

      • Gaja pisze:

        Majesticu Ego hula , bo jest całkowicie spokojne 🙂 Bóg jest przecież daleko 🙂 , gdzieś tam sobie w Niebie 🙂 a ja sobie pojdę do księdza i mnie rozgrzeszy 🙂 Tak więc powstał Swiat ,sprzyjający „Ego” 🙂

      • Gaja pisze:

        Majesticu Każda choroba ,każda epidemia , ma swój kres , więc tak się też ,jak przypuszczam, stanie i w tym wypadku . Wibracje się podnoszą ,bo ludzie się budzą , a każda zaraza ma jednak swoją sygnaturę energetyczną , więc w zmienionych wibracjach ,czyli w zmienionej świadomości , przestanie po prostu egzystować . Tak to widzę , kochany Majesticu.

      • Gaja pisze:

        Majesticu -może to też cię zainteresuje ? https://www.youtube.com/watch?v=tGE129dxgx4

      • Majestic pisze:

        Gaju dzięki za YT 🙂 tak jestesmy oceanem energii , Twoje wpisy Gaju emanują energia z najwyższej pulki, a to oznaka jedności szacunku dla istnienia i egzystencji wszystkiego ,ktoś gdzieś kiedyś napisał „przejeżdżałem obok tej łąki setki razy , raz coś mnie tknęło aby się zatrzymać i ujrzałem cale stworzenie cały kosmos nawet „chwasty” były cudem natury „, a ja sobie pomyślałem ze nie jestem sam , taka analogie odnoszę do Twoich Energii Gaju , kiedyś zapragnąłem być milionerem po 3 mies kreacji na jednym z poziomów swiadomosci w świecie astralnym w bardzo starej bibliotece wszechwiedzy otrzymałem odpowiedz i środek do mojej kreacji i w chwili wręczania odmówiłem , ale kreacja zaś musiała i tak się dokonać bo odmówiłem jedynie środek do niej ,przerwałem niejako cale scenerio w krótkim czasie zmienilem prace, na prace u milionera korzystam z wszystkich udogodnień i (luksusów ) wszystko się zgadza z tym ze nie jestem milionerem obecnie ,Napisałem to jedynie pod kontem siły twurczej, energii jaką dysponujemy dlatego tak jak Ty Gaju patrze na świat energetycznie , bo to jedyny sposób przejścia do źródła , przestanie bycia być aktorem w sztukach których się nie lubi a grac tam gdzie każdym rezonansem będzie można się nasycić nie robiąc nikomu krzywdy, Pozdrawiam Cie Serdecznie Gaju i Życzę spokojnej Astralnej nocy 🙂

      • Gaja pisze:

        Majesticu – dziękuję Ci za każdą myśl zawartą w Twojej pięknej i mądrej wypowiedzi .. i ta refleksja dotycząca łaki … Majesticu kochany -Ty jesteś milionerem, gdyż wiedza jaką posiadasz , jest znacznie cenniejsza , niż tony złota . Masz racje ,każdy powinien korzystać z wibracji jakie mu odpowiadają , i z jakimi aktualnie rezonuje ,jeżeli przy okazji , nie czyni tym samym ,krzywdy innym ludziom Karmienie kogoś na siłę energiami ,od których go wręcz odrzuca ,przypomina mi „kochającą „mamusię , która mówi dziecku- jedz kaszkę ,jedz mój słoki aniołku , kaszka jest taka zdrowa ” a umęczonemu dziecku ,wylewa się wtedy z buzi. Wybacz mi ,że użyłam tutaj ,może zbyt dosadnego porównania . Pozdrawiam Cię serdecznie i również życze Ci ,pięknych sennych podróży.

  19. Gaja pisze:

    Oto moc sprawcza naszych myśli ,naszych emocji . To film dla tych ,którzy jeszcze tego nie oglądali . https://www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=uGQwYFt3qgs

  20. "gUral" pisze:

    🙂 @”buida” ło PKS-u y NIE 1-ym listecku 😀
    Jedzie „listek” taki NIE 1-en PeKaEsem, rzripie w łyndoł y głUfkóje: „baba mnie sie pusco,
    zy roboty mnie wyPV…zwolnili, $ = mnij nisz”O” wychlać nima s cego 😀 A Ańńiołek łosobisty iego stoi nad niem y notuie y dziwi sie takiemu NIE 1-emu zamówieniu, ale służba nie drużba nima zmiłowania cza realizować, pszybił stempel y posłał do UPS-u prioryteta 😛
    Y tako NIE 1-emuuu „listkwi” sie duma 😀 Y to nie som … ! jekeś.
    Ok. Łoscypku niech Ci bedzie
    https://www.youtube.com/watch?v=pt3g8HPwDSc
    🙂 3…
    „Nie ma nic, czego Ty nie możesz mieć” – mosz jak „bańce”

  21. "gUral" pisze:

    🙂
    *Wy „bańce” 😛
    🙂

  22. GOLDPRESS pisze:

    Czy wybrałem sobie swoje życie? Czy możemy tak robić, czy robi to za nas Bóg? W sumie nie sądzę, by Bogu przeszkadzało, żebyśmy sobie wybierali życia, ale podobno też jesteśmy stworzeni przez Boga, więc jak to jest? Pytanie do Seji która wciąż siebie tworzy 🙂 Myślisz Seja, że mam tak samo? Dlaczego tego nie pamiętam 🙂 w ogóle coś nie tak chyba z tą moją pamięcią… przeczytałem książkę jak polepszyć pamięć w 10 dni ale nie umiałem robić tych ćwiczeń co oni tam zadawali hehe.. czasem pamiętam co było za dziecka co było kilka lat temu, a nie pamiętam jak wczoraj wstawałem z łóżka, w ogóle jestem jakiś pognieciony chyba 🙂 mam dziś doła, bo czuję się jakoś fatalnie, wsiu bzdziu w głowie mam hehe… czasem chciałbym pamiętać to co się kiedyś zdarzyło chciałbym się jakoś ulokować w tej rzeczywistości zanlesc swoje miejsce 🙂 mam złe przeczucia… chyba umrę w tym amoku w którym teraz jestem. Bez myśli, bez uczuć. Chcę tylko pieniędzy, tak na takiego dupka się zmieniłem. Co prawda nigdy ich nie miałem a teraz mam szanse na to, ale to mnie nie usprawiedliwia. Nie potrafię kochać, bo i nie ma tego kogoś w okół mnie a kochanie Świata już mi się znudziło :(. Kocham Was, ale no właśnie zawsze jest to ale… czy Wy mnie kochacie? w sumie to nie macie za co, więc to pytanie jest nie na miejscu, ale czy kocha się za coś? Jak się kocha bezinteresownie? Trzeba chyba o kimś myśleć… ? tylko, że ja myślę o tylu osobach, a wciąż jestem sam. Może tylko ja Was kocham. A może? A może wystarczy jedna myśl, by powiedzieć, że się kogoś kocha? Może jak Gaja czy Seja czy ktoś inny pomyślał sobie przez chwilę o mnie, to znaczy, że mnie kochają, jakże fajne by to było, kochałbym wtedy już chyba całą ludzkość, tylko że chciałbym kochać każdego z osobna, a to chyba tylko Bóg potrafi.. Myślę teraz. O czym o kim? Tajemnica :)) Jak myślę o ntv to znaczy, że myślę o Was. I Was Kocham. Czy jest na NTV nienawiść? Boje się jej… bo nie umiem się bronić… jeszcze… chciałbym też podzielić się z Wami miłością, ale często właśnie myślę, że jej nie mam i jestem w kropce. Miłość.. co to jest..? czy może być wspólna? Czy trzeba kochać samego siebie? jak nią zarazić? By ktoś czuł się szczęśliwy? Chciałbym się tego nauczyć, zarażać miłością.. 🙂 to by było coś 🙂 Pozdrawiam….

    • Majestic pisze:

      GOLDI, nienawiść rozsiewają ci co się siebie samych boją ,jeżeli coś takiego doświadczysz to przepuść to na ile możesz aby echo było mocniejsze dla adresata , a przy okazji może ktoś coś dorzuci do tego echa, aby ten ktoś z potęgą doznał samego siebie ,Pozdrawiam

      • GOLDPRESS pisze:

        Ciekawe, nigdy nad tym się aż tak nie zastanawiałem 🙂 wydaje się być proste… ale czy tylko w komputerze? czy na żywo też tak jest? jeżeli ktoś z kijem bejsbolowym zaatakuje mnie, to o tym akurat nie mówię, ale o nienawiści słownej to już tak i to co piszesz to faktycznie dobre wyjście. Przepuścić to, DOBRE 🙂

      • Majestic pisze:

        GOLDI , to tak działa niema nic za darmo , stare Słowiańskie powiedzenie „kto mieczem ten od miecza” PRZEPUSC znaczy nie daj gruntu dla tej kotwicy zła , zło w zasadzie to destrukcja ,i się mieści w ramach sumienia i jest odzwierciedleniem nadawcy ,a bejsbol to kwestia czasu ,ziemskiego, astralnego ,i niekoniecznie tez zemsta za „grobu” ?

    • Gaja pisze:

      GOLDPRESS Zanim pokochamy innych , powinniśmy najpierw ofiarować sobie samym ,swoją miłość . Jest to konieczne, gdyż człowiek może dać innym tylko to, co sam w sobie nosi . Jednak powinniśmy siebie pokochać miłością nieegoistyczna , bo przecież takiej ,będziemy się spodziewali w przyszłości , również od innych ludzi . Poznajac bliżej Prawo Rezonansu ,zdajemy sobie sprawę z tego ,że innej drogi po prostu nie ma. Czym wewnętrznie wibrujemy ,takich wibracji doświadczamy. Na nasze doświadczenia życiowe ,mogą się też prawdopodobnie nakładać , jakieś zdarzenia z poprzednich naszych wcieleń. Michael Newton /hipnoterapeuta/ napisał książki „Wędrówka Dusz ” i „Przeznaczenie Dusz” w których ujął relacje ,swoich / ok 6000 /pacjentów , których badał ,wprowadzając ich w stan hipnozy . Można temu wierzyć lub to odrzucic ,albo też po prostu , nie zaprzątać sobie tym głowy i iść spokojnie do przodu .Jednak najważniejszą rzeczą dla nas , jest zdać sobie sprawę ,że to my sami , jesteśmy przede wszystkim kreatorami , naszego życia. Jeżeli to zrozumiemy , nasze życie zacznie się powoli zmieniać i to w takim kierunku, jakiego dla siębie aktualnie pragniemy. Nasz sceptyczny umysł , może to z początku odrzucać , lecz wreszcie się podda i zaakceptuje taki stan . Od tego momentu , w sposób naturalny ,zaczniemy świadomie kreować nasze życie. Stanie się to z chwilą , kiedy bez wątpienia !!!, uwierzymy ,że tak włąśnie jest – czyli ,że sami możemy tworzyć cuda , gdyż Swiat w którym żyjemy, jest właśnie taki „magiczny” . Tak naprawdę to nie magia ,tylko fizyka a my możemy nauczyć się z tej wiedzy , dla dobra siebie i również innych , korzystać. Pamiętaj Goldpressku , że Wszechświat będzie Ci najbardziej sprzyjal ,dopiero wtedy ,kiedy będziesz miał absolutną ! i stuprocentową ! pewność ,że tak właśnie się dzieje . Każde zwątpienie odsunie Cie od sukcesu. Masz w sobie ogromny potencjał ,gdyż jesteś czlowiekiem dobrym i wrażliwym , więc to dobro i tę wrażliwość innych ludzi ,z pewnością do siebie przyciągniesz. Stanie się tak, gdyż takie same / energetycznie /mysli przyciagaja sie do siebie i z czasem materializują w naszym życiu . Kiedy chcesz coś osiągnąć , to wyobrażaj sobie stale ,że tak się już stało , że już to nastąpiło -czyli w czasie terazniejszym a nie w przyszłości ,bo to wtedy , bedzie dla Ciebie ,zawsze tylko przyszłość . Gdyż tak działa właśnie rzeczywistość ,w której egzystujemy. Nie jest to z pewnościa łatwe , ale to jedyna droga . Pomyśl o tym spokojnie , dobrej nocy kochanie Życzę Ci pięknych snów i niech te piękne sny, zrealizują się w Twoim życiu, bo na to z pewnością , zasługujesz .

      • GOLDPRESS pisze:

        Dziękuję Gaju, za tak piękny i obszerny post, szczególnie podobało mi się o tych magiach, faktycznie Świat jest magiczny, może i jest to fizyka (której nie znam) ale i bez niej czuję tą magię, to coś pięknego czarować, czarować dobre rzeczy, magiczne, by żyło się lepiej komuś i nam. Ja Was czaruję od początku, ale nic nie udaję, już czuję to coś co można nazwać, że jest się niezwyciężonym, zgadzam się, że muszę zająć się terazniejszością, przemyślę dokładnie każde Twoje słowo. Dobranoc cudowna 🙂 Magiczna Gaju…. 😉

      • Alina7 pisze:

        Goldpresku – Pozdrowienia!

        Gaju@ Przepraszam, że wtrącę. Jeśli chodzi o Michaela Newtona, nie jest to kwestią wiary. Wszystkie sesje były nagrywane, tak, że wykluczona jest jakakolwiek manipulacja, pomijając już, że to nie taki sobie hipnoterapeuta, a doktor psychologii, wykładający również na uniwersytetach, a ludzie czekali na sesję bywało, że i przez kilka miesięcy, a nawet rok. I byli to ludzie z całego świata, różnych wyznań, także ateiści, różnej też narodowości, i po bardzo zróżnicowanych relacjach tuż po śmierci fiz. z któregoś wcielenia, gdy widywali, przeróżne postaci, po tym gdy zaczęli „rozpoznawać” rzeczywistość, jakby „przytomnieli”- okazywała się ona bardzo spójna we wszystkich tych relacjach, choć bogactwo i wartość opisu zależała od stopnia zaawansowania Duszy.
        M.Newton wyszkolił sporo hipnoterapeutów z całego świata. W Polsce jest też taka osoba, która pobierała nauki w jego Instytucie. Nie każdy, kto chciał, dostawał się tam. Tak, że nie było tam „produkcji”, tak typowej dla dzisiejszego skomercjonalizowanego świata, gdzie próbuje się handlować nawet duchowością.

        Dobrej nocki dla Was Wszystkich

      • Gaja pisze:

        Alinko – bardzo Ci dziękuję ,że przybliżyłaś tutaj ten temat i osobę Michaela Newtona . Pozdrawiam Cię kochanie i życzę pięknego dnia.

      • Alina7 pisze:

        Ja też. (-:

  23. Abelik pisze:

    Panie Tadeuszu Owsianko. Lukier i masełko, jak pan mówi, dalszy ciąg hi, hi. Niektórzy mówią, że jak raz się komuś coś wytłumaczy i drugi raz powtórzy, to w końcu samemu się zrozumie. Nie wiem czy pański „ojciec” o tym wie, ale ja takie zjawisko obserwuję w świecie. Przerabiałem je wielokrotnie w życiu i szkole i widzę, że u pana też ono zachodzi. Sprowokowany moimi pytaniami, które cytuje pan bardzo pokrętnie i nie tak jak pytam (oj nieładnie), postarał się pan jeszcze raz wytłumaczyć nam niektóre zagadnienia i okazało się, że już trochę inaczej pan rozumie i tłumaczy sprawy. I tak trzymać. Nie tłumaczy już pan nam j jak to kosmiczna lodowa energia gromadzi się na Mount Everest, bo już pan wie, że to naturalne zjawisko zachodzące na wszystkich wysokich górach. Przyznał też pan, że wszechświat istnieje we wszechoceanie wieczności i nie ma przestrzeni, czasu, nie ma góry dołu, boków, początku i końca i tych bocznych i górnych portali przez które – jak pan twierdził wcześniej – wlewa się niby do wszechświata i wylewa ta energia wszechoceanu wieczności. Molestowany przeze mnie zreflektował się pan również, co do sześcianu zamysłu. Teraz to już nie jest obraz zamysłów tylko obraz wektorów zdarzeń. No i brawo! Nie można było tak od razu tłumaczyć. Panie Tadeuszu, raz wytłumaczyć, drugi raz wytłumaczyć np. przed lustrem i dopiero kiedy się samemu zrozumie, publikować te swoje złote myśli. My nie mamy czasu, tak jak pan przyznał, pół roku medytować nad kolczastym obrazkiem, a potem lunatykować w gaciach do pańskiego „ojca” w kosmosie i tam wyjaśniać z nim o co chodzi z tymi szpikulcami na rysunku. Teraz jest jasne – wektory zdarzeń – tak rzeczywiście można je symbolizować, wiem to ze szkoły, do wyjaśnienia zostało tylko dlaczego one przybierają kształt sześcianu. Startują z jednego punktu, jednocześnie i we wszystkich kierunkach, więc powinny mieć kształt kuli, albo jakiegoś bąbla. Widział pan kiedyś sześciennego bąbla? He, he, ja widziałem – na pańskim rysunku.
    W drugim, czy trzecim pańskim tłumaczeniu wyjaśniła się też sprawa tego rysunku wcielonego boga, płci żeńskiej. Teraz to brzmi inaczej to „homokosmikus. No i wszystko jasne. To nie Bóg tylko Homokosmikus. To prawda tak one wyglądają, wiem to z literatury science fiction, niektóre te przystojne są nawet podobne do mnie he, he, ale pod warunkiem, że nie są babami. To że pan, jako modniś Gender’owiec określa kobietę męskim rodzajem już mnie nie dziwi. Modnisie tak mają, określają płeć kulturowo i zależnie od potrzeb.
    A teraz „róbta co chceta”. Panie Tadeuszu, ja każde słowo pańskie rozumiem, ale czasami pojąć pana nie mogę. Każdy ma głupie myśli, ale nie każdy je ujawnia. A panu w tej sprawie zdarza się to bardzo często. Owszem rozumiem, można czasami w bezsilności swojej, bezradnie rozłożyć ręce, widząc panujące w świecie bezprawie, zbrodnie i zło. Ale co innego jest być bezradnym, a co innego proponować komuś róbta co chceta. Tłumaczy pan, że niektórzy ludzie, są obciążeni karmicznie, że sami sobie są winni i sami muszą ten bagaż z siebie zrzucić, i jak się nakradną, wymordują i wykrwawią to im się oczy otworzą i zmądrzeją. Zrozumiałbym to gdyby oni żyli w jakiś enklawach, mordowali np. sami siebie, ale tak nie jest. Ich czyny przeważnie dotyczą niewinnych ludzi. Czy mówią panu coś takie nazwiska jak Stalin, Hitler, Mussolini, Putin? Twierdzi pan, że naszym celem jest rozwój duchowy – no to troszczmy się o to. Ludzie potrafią korzystać z cudzych doświadczeń i mądrości, mówmy im co mają robić. Nie muszą za każdym razem upadać na same dno. Więc pytam – dlaczego pan mówi im róbta co chceta?
    Na koniec zadam panu jeszcze jedno koszmarne pytanie, które sam często słyszę. Brzmi ono: Co poeta miał na myśli? Koszmar. Jeden pisze o kwiatkach, drugi, że jednego serca mu trzeba, ale widzi że żąda za wiele, a trzeci nadaje, że było cybalistów wielu, ale żaden nie śmiał stanąć przy Jankielu, A Wojski chwycił na taśmie przypięty do pięty swój róg bawoli, długi cętkowany kręty jak wąż boa. I ja już leżę ze śmiechu ześmiany, na plecach. Co mam powiedzieć nauczycielce, co poeta miał na myśli? Do ust go przycisnął. Wzdął policzki jak banie i w oczach krwią zabłysną. Panie Tadeuszu z panem jest czasami równie dowcipnie. Biała woda była źródłem fioletu, który został przestrojony o 10 punktów, w stronę czerwieni, która jest nośnikiem bioplazmy, która tworzy wszystko co jest żywe. Trzy gołąbki zamknięte w klatce dla ochrony, zostały krwawo zamordowane. A ten gołąbek, który leciał lekko zraniony w brzuszek, chlusną czerwoną bioplazmą tak jakby się cysterna kolejowa opróżniła. Ale dlaczego tak mocno? – bo człowiek jest producentem bioplazmy – tak pan wyjaśnił. Hmm… I jeszcze do tego przebite wymiona. Makabra. I ten Tryton, który skumał się z Ziemią po drugiej stronie bąbla wszechświata. Nie sześcianu wszechświata, tylko bąbla. Jak to? 25 lat temu już pan wiedział, że wszechświat jest bąblem a teraz tłumaczy, że sześcianem? Hmm… No… Zadam to pytanie he, he. CO POETA OWSIANKO MA NA MYŚLI ? Mówiąc takie wszystkie rzeczy? Serdecznie pozdrawiam.

    • Kitek pisze:

      @Abelik napisał min: Sprowokowany moimi pytaniami, które cytuje pan bardzo pokrętnie i nie tak jak pytam (oj nieładnie), postarał się pan jeszcze raz wytłumaczyć nam niektóre zagadnienia i okazało się, że już trochę inaczej pan rozumie i tłumaczy sprawy.

      Ale przeciez nie pierwszy raz widac u rzeczonego pana to co jest rzeczywiscie nieladne: pokretnosc/przewrotnosc/umiejetnosc przewrocenia/odwrocenia kota ogonem/dorobiania ideologii iii… zawsze mozna wyjsc na swoje!?

    • Robert pisze:

      „Molestowany przeze mnie zreflektował się pan również, co do sześcianu zamysłu”
      A molestuj ile Ci sił starczy! Zobaczymy co z tego wyniknie 🙂
      Ja osobiście przeciwstawiam się różnym „filozofiom” które pozwalają usprawiedliwić każde draństwo dziejące się na świecie, bo one pełnia doskonale rolę maskującą prawdziwe przyczyny tego stanu rzeczy. Jakie to wygodne jest powiedzieć, że ofiary same sobie są winne, bo „kiedyś gdzieś tam zgodziły się być ofiarami”. Zdecydowanie zwalczam takie poglądy, gdyż nie ma cienia dowodu na taki stan rzeczy.

  24. "gUral" pisze:

    🙂 Odmienni w 1-ości 😛
    http://www.tekstowo.pl/piosenka,lady_pank,tacy_sami.html 😀
    Jeśli główkujesz: „co za zły dzień, wszystko jest nie tak”, to po prostu przyciągasz negatywność.” 1- ym słowem, masz to, o czym „główkujesz”, na co się godzisz 😀
    🙂

  25. "gUral" pisze:

    🙂 1-NM ZDANIEM 😀

    Jesteś tym, czem sie łod – rzywiasz, to znaczy co łykasz, tz. co Ygnacy
    a Ygnacy {VP} znacy 😀 http://rebelianci.org/uimages/services/rebelianci/i18n/pl_PL/201211/1352326408_by_coldseed_500.jpg?1352326409

    A tero yde co łyk-nonć y na BERMÓDY rowerkem 😛 Y cza na łonie naturalnem
    psze-dumać nad daszem popisywaniem 😀

    🙂 do obacyska KOCHANE LUDZISKA 😀 X…

  26. Ola pisze:

    Kalinko ! Wielkie dzięki, śledziłam na innej stronie twoje wpisy a teraz przeczytałam wcześniejsze na tej stronie. Ja też przyłączam się do grupy osób podziwiających Ciebie, jesteś potrzebna !

  27. Majestic pisze:

    Fajnie ze jest Nas coraz więcej 🙂

  28. Qcyp pisze:

    Ale ta Małgorzata bredzi,powinna jeszcze dodać ze każdy związek to biznes 🙂

    • Alina7 pisze:

      To jedna z najbardziej uroczych i łagodnych melodii. Słucham jej często, bo ściągnęłam ja sobie juz jakiś czas temu. To uzdrawiająca muzyka.

      • Gaja pisze:

        Alina7 Też tak ją odbieram. Dobrego dnia Alinko i dużo słońca 🙂

      • Alina7 pisze:

        I Tobie też, Gaju!
        Idę nałapać promycków, dla syćkich Wos (-:
        A scególnie dlo tych, sponiewieronych przez niecne knowanio Anunnaki (-:

  29. "gUral" pisze:

    🙂 MYŚLI I SŁOWA BY ZNOWU BUDOWAĆ NOWY DZIEŃ 😀
    http://www.tekstowo.pl/piosenka,bajm,mysli_i_slowa.html
    🙂

Podpowiedź: aby mieć własny avatar w komentarzach zarejestruj się w serwisie Gravatar.