Oblicza Duchowośći – 26.06.2014

O relacjach w związkach Krystyna Maciąg rozmawia z Małgorzatą Przygońską, która od wielu lat prowadzi kursy i warsztaty związane z kształtowaniem harmonijnych i świadomych związków, oczyszczaniem relacji i rozwojem osobistym.

Wykład Tadeusza Owsianki wygłoszony na XII Harmonii Kosmosu. Do swojej prelekcji Tadeusz zaprosił dwie panie: Justynę Stefańską i Dominikę Dominiak.

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii 4. Czw: Oblicza duchowości, Archiwum audycji i oznaczony tagami , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

137 odpowiedzi na „Oblicza Duchowośći – 26.06.2014

  1. szary pisze:

    taaaaak ..pan Tadzio Owsianko bawił nas nie zmiennie swoim wykładem, także podczas harmonii 😉 🙂 🙂
    …dużo fajnych wykładów, ale potrzebny był tez i taki, który trochę rozluźnił nas pozwolił się uśmiechnąć do siebie;)

    • SeJa pisze:

      No lubię Pana Owsianko, za tę otwartość, ale jednocześnie ta właśnie otwartość jest tu głównym problemem w moim poczuciu akceptowalności Jego sposobie rozumowania i co za tym idzie przekazu. Pomijam już kwestię iż co 2 głównie jakoś kobieta ma fioła na jakimś punkcie, jedna na punkcie kart, inna ziół, jeszcze inna kryształów, aniołków, …, jeszcze inna mdłych obrazków. I wszystko pięknie bo w tym wszystkim POWINNA być wiedza, a jest ów fioł jedynie z jakiego to na siłę można wyłuskać wszelkie idee. Nie wiem, ale w moim rozumieniu to zupełnie co innego niż OBRAZY Alexa Love i NORMALNE doznania, WYPOWIEDZI Wielu prawdziwych „Mistrzów (bo sami by się tak nie nazwali)” Ludzi o ogromnej prawdziwej wiedzy to z zakresu nauki wielkiego formatu, to rozwoju duchowego jacy tu gościli. Aż miło popatrzeć i posłuchać. Ja wybaczcie szczerość odebrałam połowę wykładu Pana Owsianko z najsilniejszą Ekipą na Ziemi z nasilającymi się mdłościami, aż o włos od wybiegu do łazienki. I to nie żadna przenośnia a istne zatrucie pokarmowe. Nawet Wróżki i wróże z tajemnic losu i arkan magii na mnie tak nie działają, coś w tym jest. Drugiej połowy nie zniosę bo faktycznie krew zmieni mi się w coś błotnistego, nie wiem przecież to tylko słowa, obraz, filmik, a jednak jest tu jakaś Istota…

      A piszę o tym tylko dla tego, by być uczciwą i podzielić się odbiorem. 🙂

      • Kitek pisze:

        @SeJa: „Ja wybaczcie szczerość odebrałam połowę wykładu Pana Owsianko z najsilniejszą Ekipą na Ziemi z nasilającymi się mdłościami, aż o włos od wybiegu do łazienki…
        A piszę o tym tylko dla tego, by być uczciwą i podzielić się odbiorem.”

        Mdlosci nie mam a piszę o tym tylko dla tego, by być uczciwą i podzielić się odbiorem…chociaz doswiadczylam tego ze admin milosciwie tu panujacy usuwal moje niewygodne dla niego komentarze…fuj.

        Zaiste…to mamy juz najsilniejsza ekipe na ziemi i jej szefa/guru ktory bedzie decydowal 43:20 ktore przekazy sa wlasciwe gdzie wczesniej stwierdzil 36:00: „dzis nie ma we wszechswiecie zadnej hierarhii” i ” jesli ktos znajdzie mistrza to nic gorszego go spotkac nie moze” – jak sie ma jedno do drugiego – jedno przeczy drugiemu czyli brak spojnosci !?

      • SeJa pisze:

        No bo faktycznie i Anarchia nie jest spójna Bo to tak, w imię Równości > Za Mną 😀 😉

        W ogóle też ta detronizacja, no ja rozumiem o co chodzi ale elementarny przejaw braku szacunku wobec tych jacy byli przed nami i więcej nawet osiągnęli, pokazali drogę … Czy komuś się to podoba czy nie tak jest, Zwykły szacunek nie pozwolił by na taki dobór słów by powiedzieć coś zupełnie innego jak pozostawienie starych wyobrażeń i tak dalej.

        Albo kwestia tego budowania nowego wszechświaty … na nowych Wszechwidach 😉 Wręcz w prost stwierdzenia że Stwórca się mylił, że nie dał rady, że wymskło się, więc zbuduje od nowa … Znów efekt niewiedzy, brak też szacunku, i podważanie Go u innych a efektem skłócenie z własnym źródłem, rozbicie rezonansu światła by słońce zmienić w świeczkę bazując na naiwności. A ktoś mądry powiedział że przecież Stwórca nie gra w kości z Wszechświatem 🙂

        Albo kwestie techniczne, naszego ciała. Owej Monady … Wystarczy się przeżegnać świadomie i już wszystko jasne. A świadomość to nasze najwyższe JA właśnie (A pokazujesz na trzecie oko też i wyrażasz naszą wielowymiarową naturę). I pokazujesz na Siebie wyrażając też Świadomość pochodzenia (Syn, gdzie pokazujesz na siebie znanym i zrozumiałym wszędzie gestem i wyrażasz relację miłości bo pokazujesz na własne serce, więc też związek krwi) I pokazujesz Prawicę po jakiej stoi Moc Ducha Ów Absolut jako narzędzie dla nas przez pochodzenie i jedność. Oraz Lewicę gdzie wszystko uświęcamy swym działaniem, postrzeganiem i samą już obecnością. A Owa Monada to nic innego jak podstawa na jakiej się realizujemy i z jaką powstaliśmy, nasz świat wyrażany związkiem z Ziemią i naszym Ciałem Astralnym jakie może ewoluować w świadomości i nie być już TAK zasilane z ciała jakie się zużywa wtedy bez pewnej wiedzy. A Zasilić je Właśnie świadomości jedności ze Stwórcą, wtedy stajemy się Duszą żyjącą. A jak wzrośniemy i w tej świadomości ponad owe Istoty hierarchiczne jak świadomość w bańce świadomości planety, galaktyki, … stajemy się Duchem Ożywiającym jakim zawsze byliśmy tylko tego nie wiedzieliśmy… 🙂 Macie 🙂 Wszystko o Duszy 🙂 Proste teraz, kto ją ma a kto jej nie ma? Chyba że chcecie być tylko narzędziem, bioskafandrem dla Obcych, jak Każde ciało ale już nie tylko ciało wtedy o ile nie ZAPRZECZAMY i nie umniejszamy sobie umniejszając i Stwórcy. Sprytna taktyka marcheweczki ;P Dla tego ciało Astralne jakie się prawdy zapiera a jest ową utożsamioną Bioenergią potrzebuje żywiciela bo samo nie produkuje energii bo nie ma czego? Ś W I A D O M O Ś C I Jedności a jej zaprzeczenie.
        Ajjj wygadałam się 😉

      • SeJa pisze:

        Więc czym się różni religia od „Oświecenia”? Jedynie rodzajem relacji wynikającym z poziomu świadomości własnej. A to czego nie znamy, oczywiste że urasta w strach nawet, zamiast miłość i szacunek. Zresztą to jest prawidłowe przetłumaczenie słowa Bojaźń = Szacunek jak do Rodzica.

        Tu też każdy sam o sobie stanowi, kto będzie żył a kto już jest martwy i jedynie sądzi że żyje. 🙂

        Mam nadzieję że Szaraki to przeczytają 😉 Mają szansę na ewolucję każdego ciała astralnego w Duszę Żyjącą a nawet i Ducha Ożywiającego choć niby to wiedzą jak i Wy, poniekąd Bo przecież prawdę mówią jak i Wy że to kwestia wyborów i własnej wiary każdego z osobna, wtedy otworzymy i Dla Nich swoje portale i Zstąpią świetliste miasta jako nasze Ambasady i Na Ich Światy. Nie będziemy jedynie Gośćmi, często Incognito 😛 A I Oni i Wy Wszyscy nas odnajdą tuż u drzwi i swoje świetliste ambasady wyślą 😛 A Bo czemu nie 😛 Jedna świadomość, jeden Dom, Jeden Naród i jedno Królestwo, jak Jedna jest Moc i jedna Chwała, jak Jeden jest Bóg i jeden Duch. Wszystko inne to droga do poznania siebie i wyraz nas na tej drodze 🙂 Więc tylko powiedziałam że to Ambasady, to po prostu miasta. Tu już nigdzie nie będzie miejsca jakie nazywa się piekłem gdzie wierzy się w cierpienie z choroby, bo wszyscy będą zdrowi 🙂 A wtedy ten świat zwany przez wielu Piekłem (nie mam na myśli Ziemi) już pusty odbudujemy, to będzie nas Wszystkich ostatnie zadanie, by po prostu posprzątać po sobie 😛 i Ruszyć dalej może i ku kolejnym światom może zdemontujemy i inne piekiełka i wyciągniemy na światło innych Braci, zasiedlimy wiele Planet, w wielu wymiarach i galaktykach, odwiedzimy i Nieba naszych Współbraci i zaprosimy ich do Prawdziwego Życia, do zjednoczenia światów, do wzajemnego ubogacenia się … W metodę bez metody i technologię bez technologi, gdzie nie trzeba nic a wszystko można, gdzie nie ma już potrzeby porzucania ciał a można je tworzyć jak się zechce i nie żyje się w jakimś subiektywnym astralu, a Astral jest naszym wyrazem jak i materia już obiektywnie. Tu i Teraz.
        Spójrzcie w niebo, a duch odpowie że to prawda 🙂

  2. SeJa pisze:

    Co do Obrazów Pani Dominiki. Panią Dominikę bardzo lubię, mam wiele podobnych przeżyć, wspomnień co do rodziny gdyby nie jeden drobiazg gdyby nie poniżej … Ale obrazy bym SPALIŁA. Swoją drogą bardzo podobna historia do obrazów Siostry Faustyny gdzie też ktoś się podszył. A te obrazy pomagają? Uzdrawiają życie, stosunki międzyludzkie? Jak rozumiem i pamiętam z opowieści, też wypisz i hee wymaluj.

    Dla mnie, i mówcie co chcecie kolorystyka jest tak połączona z wzorem jak mandala jaka ma osłabiać by dodać nie siebie. Przede wszystkim Żółcie kolory w takich wzorach implementujące słabość a nawet reprezentujące aurycznie chorobę, a w zasadzie chodzi o co innego.

    Ktoś powie, rzecz gustu no jego sprawa. I tak szuka wszystkiego bo do Prawdy nie jest stworzony. Mogę nawet wylecieć ale to napiszę 😉 Powsiąkacie nie wiecie kiedy, kropla drąży skałę i dziwota że Pan Janusz tak marnie wyglądał jak cień… Jak będzie za późno to się nawet nie przyzna nikt i zaczniecie sprzedawać reprodukcje do sypialni…

    Puść to proszę Voytek, nich mnie zlinczują, a przynajmniej powiedz komu trzeba 😉

    //
    Mówisz – masz 😛

    Voytek – [Admin]

    • SeJa pisze:

      Dla ścisłości, nie mówię o sobie, mówię o moim odbiorze energetycznym Obrazu przewodniego jaki wisi od lat w NTV i do jakiego jest teraz dorabiana całkiem słusznie ideologia bo po to powstał. A Pani Dominika, na świadectwo obraz zdrowia nie jest tego świadoma przecież namalowała Go z przekazu, w transie, można by rzec kto inny dobierał kolory i kształtował kreskę Jej dłonią. Czy nie to stanowi o Jego sile? Ja tylko mówię jak on działa. Skoro sprawa robi się poważna a nie pisałam o tym wcześniej tak jak Ten Buddysta nie chciał widzieć nic złego w Oczach Buddy, bo wiadomo potraktował Go jako obrazek i chciał być miły jak każdy W końcu twórczość to bardzo delikatna materia, tu ktoś by powiedział Wyraz Duszy tym razem nie Duszy Pani Dominiki, świetnie znamy te mechanizmy gdzie jednemu się wiedze by tysiące zwieść. A po co ma o tym wiedzieć? 😉 I tak każdy zaprzeczy. Tak jak powiedz Hazardziście jaki kupił za wygraną dom że ma go tylko po to by tysiące ludzi straciło wszystko. To ci tyłek odstrzeli i tyle 😉

    • cisza pisze:

      Do SeJA, tak SeJa, masz rację..umiesz to napisać bardzo delikatnie: „Przede wszystkim Żółcie kolory w takich wzorach implementujące słabość a nawet reprezentujące aurycznie chorobę, a w zasadzie chodzi o co innego.” W zasadzie chodzi o coś innego, lecz tu już trzeba byłoby powiedzieć dokładnie o co chodzi, a jest to bardzo osobiste (Pani Dominiki) i na tym zakończę.
      dalej piszesz SeJa: „Jak będzie za późno to się nawet nie przyzna nikt i zaczniecie sprzedawać reprodukcje do sypialni…”…….trafione SeJa.

    • Paniznaprzeciwka pisze:

      I tymi słowami dotknęłaś sedna sprawy a zarazem kolejka się ustawiła do spoliczkowania Ciebie. I chyba nie wielu wie w czym problem skoro miłość płynie niczym rwącą rzeka , więc to musi być rozwój duchowy , aż do momentu kiedy się ocknie i zwęszy kolejny program wytatuowany na swojej duszy. Gorzej jeśli kolejny program ma simloca , który podpowiada ” jesteś ponad kontrolą”.

  3. GOLDPRESS pisze:

    Kiedyś myślałem, że ktoś truję mnie pastą do zębów, że sątam środki które zabijają, bałem się czyścić zęby, bo myślałem, że powoli tak wykańczają ludzi, albo tylko mnie, taka schiza. Teraz myję ząbki 3 razy dziennie i nic mi nie grozi, ale przyznam, że głupio było w to wierzyć, bałem się kiedyś, że już nigdy nie umyję ząbków hehe. Bo nie chciałem umrzeć. Czułem się taki bezradny…. Na szczęście to wszystko już za mną, myślałem też, że haarpem mnie kontrolują, przed snem często czułem jakieś prądy w łóżku. Tego też już teraz nie ma, to wszystko działo się chyba w moim mózgu. Od roku tego nie ma, a od roku biorę leki. Więc podsumowanie jest tylko jedno, byłem chory. Myślałem też, że wiem coś o WTC, że wiem kto to zrobił, a tak naprawdę nic nie wiedziałem, miałem jakieś migawki, ale to wszystko moje własne przemyślenia z oglądania TV o tych zdarzeniach, miałem też w Niemczech kontakt z Al Kaidą a to był zwykły muzułmanin. Pracował na stacji metra. Naćpali mnie i straciłem przytomność. A ja się zgodziłem, bo myślałem, że mam wysadzić coś lub kogoś w powietrze, wszystko to miało związek z WTC, bo ja bardzo przeżywałem wtedy to co się stało, płakałem jak ludzie tam płakali, oglądałem filmy dokumenty i przez chorobę utożsamiłem się z tym. Ale jedno się zgadzało, bo byłem pewny, że wygram milion dolarów w pokera, i pojechałem do Holandii by zagrać w turnieju, i szedłem ulicą w nieznane w nieznanym miejscu przypadkowym i trafiłem do klubu gdzie były stoły z pokerem z tym samym logo co ja wtedy grałem, albo niewyobrażalny zbieg okoliczności, albo naprawdę byłem śledzony i kierowany przez tych ludzi od pokera. Gdybym miał na wpłatę 500 dolarów to zagrałbym o ten milion, w tym celu szukałem pracy w Holandii. Ale zwolnili mnie po jednym dniu, bo za wolno pracowałem, zostałem na ulicy bez pieniedzy bez dachu nad głową, potem chyba przed kimś (niewidocznym) uciekałem i zostawiłem pod torami swoje dokumenty, więc zostałem w obcym kraju bez dokumentów, pieniedzy i domu. Na jakiejś górce wykrzyczałem z całych sił o ja jebie ! po tym jak zrozumiałem, że istnieje Bóg. Wstydzę się, że wykrzyczałem właśnie o ja jebie zamiast o jezu ! na przykład. Ale to nie miało żadnego znaczenia, bo po tej sytuacji rozumiałem już wszystko cały świat jakby był w moich myślach, zwolnił, wiedziałem, że ludzie ubierają się specjalnie pode mnie, rozumiałem każdy ubiór, każdy kolor ubrania i w ogóle każdy kolor. Myślalem, że jestem jedynym człowiekiem, który wyjaśni światu, że Bóg istnieje, teraz gdy na to patrzę, to wiem, że nie umiem tego zrobić, ale próbuję. To było coś potężnego, zrozumieć, że Bóg istnieje nie domyślać się, ale zrozumieć, to działo się w mojej głowie, wszyscy ludzie nagle stali się pode mną, czułem się jak święty za życia. Podróżowałem tak przez pół roku w Holandii i Niemczech nauczając ludzi w jakiś magiczny sposób, że Bóg istnieje a wcale nie znałem języka, byłem w Niemczech akurat wtedy gdy Papieżem wybrano Benedykta XVI rozumiałem każde zachowanie człowieka. Potem miałem wizję piekła i wystraszyłem się tego wszystkiego to było w śnie, ale tak jak naprawdę, myślałem, że trafię do piekła a wcale przedtem nie wierzyłem w piekło. Udało mi się wydostać z Holandii i Niemczech. Ale całkiem przypadkowo z pomocą jakiś osób, byłem poszukiwany w Polsce przez Itakę. Więc oficjalnie byłem zaginiony, ale jak lądowałem na Policji za jazdę bez biletu na przykład, to nic o tym nie wiedzieli. Wypuszczali mnie z niczym na ulicę. Na szczęście jest to już za mną, chociaż dało życie w kość. Byłem porwany przez cały Świat a zarazem ja kontrolowałem cały Świat, bo każdy człowiek reagował na moje myśli, mogłem sobie dzięki temu wszystko załatwić, jedzenie pieniądze i co tylko chciałem oczywiście były to drobne sprawy, pamiętam też jak jeżdziłem po szpitalach czasem załatwiając sobie nocleg, czasem ktoś podwiózł mnie po darmowe ubrania, lub do konsulatu a wcale tego nie chciałem po prostu myśleli tam za mnie. Nie mogłem trafić do domu przez pół roku nie znałem się na rozkładach jazdy pociągów jezdziłem gdzie popadnie i nigdy nie trafiałem tam gdzie chcę. A do polski nie mogłem trafić. Cieszę się, że przetrwałem tam te pół roku. Nie chcę już tego pamiętać liczy się tu i teraz oraz przyszłość czasem jednak wracam do przeszłości, by coś sobie udowdnić lub przpomnieć. Chciałbym ludziom wytłumaczyć, że istnieje Bóg ale jak to obrać w słowa. Może to pisane było tylko dla mnie. Teraz czuję się jak ten Bóg, samotny. Ze swoją wiedzą mógłbym spróbować to wytłumaczyć, ale teraz wiedza nie wystarczy. Musiałbym to czuć tak jak wtedy. A na to już się nie zanosi, prędzej wyląduję w grobie niż cokolwiek nowego mi się trafi. A może była to zwykłą Schizofrenia… ale żeby na taką skalę? Co ja bym dał, żebym umiał to wyjaśnić na kartce. Bóg istnieje to tylko słowa, ale ja wiem, że On istnieje, i nawet jak często wątpię, to wiem co przezyłem i wiem, że istnieje. A skoro wiem, to powinienem umieć to wytłumaczyć, ale problem jest w tym, że nie pamiętam. Może mój czas już minął.. Gdyby wszyscy wiedzieli, że istnieje Bóg, byli by spokojni o wszystko, teraz mogą tylko wierzyć, ale ja to wiem, to jest różnica, gdyby oni wiedzili świat by się zmienił, muszę napisać jakąś książkę o tym. Ale jak? nie umiem pisać komentarzy a co to dopiero książkę. Masakra, żyć z taką wiedzą i być w tym sam. Ja nie tylko to rozumiałem ale to czułem. Każdej sekundy. Bóg objawiał mi się jako mgła tęcza, deszcz, w posążkach Jezusa widziałem jak się uśmiecha, zmieniały się twarze… to wszystko było takie realne, miałem zawsze jakiś plan, a teraz żyję bez planów. To przykre, że tak się stoczyłem… A mogłem być kimś. Gdybym wyjaśnił komuś, że Bóg istnieje czego już nie umiem, to wszystko by się zmieniło. Tak jak u mnie tak i u nich. Wiara stała by się czymś powszechnym, wiedza była by ważniejsza. Nie było by wątpliwości, ja ich nie mam. Nie mam wątpliwości, że istnieje Bóg. Bóg jest czymś pięknym, czymś nieograniczenie dobrym. Żyje wśród nas, każdej sekundy. Możemy z nim rozmawiać każdej sekundy a On sprawia, że jesteśmy bardziej duchowni. Bóg zna czas. Ja też go znam. Mogę w niego wkraczać i wstecz i w przód i żyć w terazniejszości też umiem. Kiedyś będzie taki dzień, że będę szczęśliwy. Wszyscy będziemy szczęśliwi. Gdyby ludzie nie mieli wątpliwości, że istnieje Bóg skończyły by się wojny, bo wciąż żyjemy w świecie gdzie te wojny są na tle religijnym, bo gdyby było wiadomo, że Bóg istnieje to wojny były by zbędne. Każdy by był szczęśliwy… To takie proste być szczęśliwym. Wystarczy się uśmiechnąć. To jest szczęście. Uśmiech. A jednak tak trudno o ten uśmiech szczery i prawdziwy, a co to dopiero się śmiać. Dzieci się śmieją są szczęśliwe ile tracimy wkraczając w dorosłość, często właśnie tracimy ten uśmiech… 🙁 nie chcę już dawać smutnych minek. Wszystko będzie dobrze Tomek. 🙂 Udowodnisz jeszcze kiedyś, że Bóg istnieje. Na taką skalę, że wszyscy poczujemy się uśmiechnięci, bo teraz walczymy o wolność, zamiast walczyć o szczęście. Tak dziwnie jest złożony ten świat… Czesław Niemen wiedział dobrze, że dziwny jest ten Świat. Ale dziwne jest piękne… 🙂 Patrzmy na to co czujemy, patrzmy na to jak się uśmiechamy. Na co i z czego. A kiedy przyjdzie do Ciebie bezinteresowny uśmiech, wiedz, że to początek prawdziwego szczęścia 🙂 Myślimy, zdobędziemy pieniądze będziemy szczęsliwi, ale nikt (prawie nikt) nie próbuje być szczęśliwym bez pieniędzy. To wymaga wysiłku. Uśmiechać się będąc tym kim się jest. Ja dziś uśmiechnąłem się lekko.

    • Iza40 pisze:

      „To takie proste być szczęśliwym. Wystarczy się uśmiechnąć. To jest szczęście. Uśmiech. ”
      Święte Słowa Bracie. Też się do Ciebie Uśmiecham :-).

      • GOLDPRESS pisze:

        Ja do Ciebie też się uśmiecham siostro 🙂 niech ten uśmiech trwa 😉 buziaki Hihihihihi

    • BoBo pisze:

      Masz racje Bog istnieje ! To Ty {tez ja}jestes tym Bogiem …Bardzo ,bardzo samotnym…poniewaz nie istnieje nic…tylko Ty…wystarczy TEN STAN zaakceptowac…pozdrawiam

      • GOLDPRESS pisze:

        trudno jest zaakceptować, że istniejesz tylko Ty, nawet jeżeli miałoby się okazać, że jesteś Bogiem, Bóg jest wszędzie i wszystkim nawet Tobą tak powinno to brzmieć, wtedy nigdy nie będziemy samotni :)) Dziękuję, bo właśnie coś zrozumiałem 😉

    • GOLDPRESS pisze:

      A to dla Gaji :))
      https://www.youtube.com/watch?v=0JVUaHJcZp4

      Gaju dziękuje Ci, że jesteś, za poświęcenie przy tych wszystkich filmikach i książkach dla mnie, za to, że zawsze ciepło się odnosisz do ludzi i zawsze jesteś na pierwszym miejscu, mimo iż się nie znamy zbyt mocno, to dziękuję Ci, że mnie kochasz, stąd ta piosenka w ramach podziękowania 🙂 Jesteś zawsze numerem jeden wśród internetowych znajomych, bądz zawsze szczęśliwa i uśmiechnięta zawsze zdobywaj to co zechcesz. Masz Wielkie serce, czasem zazdroszczę takim ciepłym ludziom takiego serca właśnie. Nie wiem jak to się stało, że stałaś mi się taka bliska, ale śmiało mogę powiedzieć, że jesteś w moim sercu i to na czułym punkcie, gdzie krok do zakochania lub krok do przyjazni. Kocham Cię Gaju dziękuje, że jesteś. Obiecuję, że ja też zawsze będę, i kiedy będzie Ci zle pomyśl o mnie, lub ze mną porozmawiaj obiecuje się Ci coś doradzić lub pomóc. Za to, że jesteś jak również za nic. Po prostu tak chcę, bo stałaś mi się bliska i tęsknię za Tobą każdego dnia. Wierzę, że jeszcze tutaj zaglądasz a jak nie, to przesyłam Ci uściski w Niebo i na pewno do Ciebie dotrą, w końcu to nasz taki Secret 🙂 Pozdrowienia.

      • GOLDPRESS pisze:

        aha Gaja jak możesz to czy mogłabyś mi przesłać jedną piosenkę, która będzie mi Ciebie przypominała? może to być muzyka releaksująca, bo domyślam się, że takiej słuchasz, wystarczy jedna piosenka, bo ja uwielbiam mieć u siebie na kompie muzkę osób których znam a nie znam Twojego gustu muzycznego, coś co lubisz, bo Twojej ulubionej to nie wymagam 🙂 jak byś była miła to bardzo Cię o to proszę, zawszę będę słuchał jej kiedy będę z Tobą myślami i będę się przy niej uczył Ciebie 🙂 Dziękuje 🙂

      • Gaja pisze:

        @GOLDPRESS Dziekuje Skarbeuszku za Twoje ciepłe slowa i przytulam Cie do serca – podobnie jak Twoja Mamusia , bo mój wiek pozwala mi na to. Bede Ci zawsze przesyłać najpiekniejsze moje myśli , aby wspierać Cie duchowo . Lubię muzykę w wykonaniu Ernesto Cortazara , lubię tez ostatno sluchac „A Choir of Angels ” . Patrzę też często na Ocean , sluchając szumu fal : ” Those relaxing sounds of waves ” . To wszystko jest na you tube. A zmieniajac klimat muzyczny ,zachwyciłam sie ostatnio „A performance in the Center of Venice/ Italy 2013/ wyk .Estas Tonne . Jeszcze raz Ciebie i rowniez innych na Forum pozdrawiam.

      • Gaja pisze:

        GOLDPRESS Dziekuje Ci za piękny muzyczny prezent .

  4. irena pisze:

    SeJa z SeJą,a ta SeJa z SeJą a ta SeJa znowu z SeJa i jeszcze z SeJa,Boże po co ten bełkot SeJa z Seją.Opamiętaj się kobieto, czy kim kolwiek jesteś,po co tyle tej paplaniny nic nie wartej.Lepiej by było aby się SeJa przeniosła sie na inny portal,bo i tak chyba nigdy nie zrozumie co Pan Tadeusz Osianko mówi.
    Panie Tadeuszu dziękuję za piękny duchowy wykład,ja to rozumię co Pan mówi i czekam na każdy Pana wykład i na Mądrości zawarte w tych wykladach.Dziękuję i pozdrawiam.

    • Majestic pisze:

      Tu nawet nie chodzi o zrozumienie bo to daleka droga , potrzebna jest wyobraźnia dla przyswojenia tego a później akceptacja ,no cóż seJa jak seJa ? tez istnieje w naszych sercach ,i to jest poziom boski ,to jest swiadomosc współistnienia w jedności ,a dla przykladu raduje się jak w pełni świadomie odsunę się dwu-milimetrowej mrówce z drogi , wtedy wiem ze jestem bogiem, z bogiem , i ze nie zabiłem boga (Kreatora ) ,taka mala rzecz a ma wydźwięk kosmiczny ,wszystkim stworzeniom żywym i „martwym ” gdzie jest zawarta energia ,należy się rezonans serca który wyzwoli, wznieci, nowy i sprawiedliwy świat ,niech każdy brnie swoja ścieżką aby tylko nie pogrążał innych, aby drogowskazem było SUMIENIE .

      • SeJa pisze:

        Świetnie rozumiesz to co chciałam powiedzieć przez swojego Nicka 🙂 W ogóle ja też Mróweczki świadomie nie skrzywdzę i bardzo źle bym się z tym czuła jak bym skrzywdziła niechcący nawet bo to moje Przyjaciółki, a jak jestem na polko czy jak kto woli Dwór 😛 to zawsze rozmawiam z każdą mihchaśką i dziabągiem jaki się do mnie przysiądzie na chwilkę, w ogóle one wszystkie są bardzo świadome. I wyobraźcie sobie one wszystkie odpowiadają taki samym szacunkiem jakim je obdarzamy. A skoro większość zupełnie bezmyślnie zabija wszystko co jest małe i w zasięgu kapcia czy dłoni lub buta i nie przepuszczą niczemu, to jak im odpowiedzą te Istoty? Tak mnie nic nie gryzie i nie mam muchy w domu ani pająka bo by z głodu zdechł hee. A ludzi wszystko napada nawet tak jak Oni nienawidzą wszystkiego i nie mają szacunku. I nasila się eskalacja nienawiści i strachu jak przed kleszczami na przykład czy moskitami, … pająkami i odsuwamy się od jedności z wszelkim istnieniem i Matką Ziemią. Taki zaklęty krąg. A wystarczy sobie się przyjrzeć, swojemu podejściu, zachowaniu i odwrócić bieg tego kręgu w sobie ku jedności i miłości a ją otrzymamy i wróci jak huragan siana wiaterkiem 🙂 Zresztą człowiek jaki nie wierzy w Stwórcę i jego dobro i piękno, jaki krzywdzi wszystko do okola a chociażby rozdepta pająka czy ślimaka dla zasady. Skrzywdzi też drugiego człowieka i ja takim nie ufam. A Twoją Majesticu wypowiedz powieszę se na lodówce z jakiej wyskakuję 😛 Odczuwam nie tylko szacunek do Ciebie ale i Miłość wielką.

        Mróweczka

      • Majestic pisze:

        SeJu „seJa jak seJa ” TO czysty wypadek na klawiaturze chciałem pisać sprostowanie , ale tak wyszło Sorrry 🙂 miało być tak (SeJa jak SeJa) POZDROWKI

      • SeJa pisze:

        W sumie to moja osoba tu się nie liczy 😉 nawet lepiej wyszło że se jest małe bo to tylko przedrostek taki, takie niby ego nawet ;P Czasem nawet sama się podpisywałam różnie się bawiąc a i ja podkreślałam że jest małe, też jak pisałam tak sobie przez siebie 😉 Ale przyznam że ta nazwa SeJa to już jak znak towarowy 😀 😀 😀 się mi trafiło 😛

  5. irena pisze:

    GOLDPRESS -ja wiem ,że Bó istnieje i to jest piękne i zachwycające aż serce się raduje.Wiem,że istnieje w nas,w sercu.Nie szukam Boga w żadnych kościołach ani w religiach,wiem że mieszka w naszych sercach,we wszystkim co istnieje.Codziennie z Nim jestem ,w każdej sekundzie mojego życia. Też doświadczyłam bardzo wiele.Nie sposób o tym ludziom opowiedzieć,tym którzy tego nie doświadczyli.Istnieje Nasz Stórca Świata i Wszech Świata ,Który Stworzył Nas Swoje Dzieci.Moje serce radośnie śpiewa,krzyczy i chciało by powiadomić o tym cały świat.Więc rozumię co czujesz.
    Serdecznie pozdrawiam Ciebie i wszystkich tych co to czują i tych którzy dopiero się otworzą na to cudone uczucie i przeżywanie.To prawda gdyby inni poznali Boga nie było by wojen,biedy i niesprawiedliwości.Ale to jest poroces ,poroces miłości i pokochania ludzi,poszanowania wszystkich a nie wyolbrzymiania swego ego.Ludzie muszą nauczyć się kochać siebie i innych,połączyć się ze swoim duchem,połaczyć się ze Zródłem i pojąć swoją Boskość.O tym właśnie mówi Pan Owsianko nie od dziś.Trzeba też umieć słuchać poprzez serce a nie przez wyolbrzymione ego.Przecież Bóg jest w nas wystkich,tylko niekórzy za daleko odeszli od naszego Ojca.Pogubili się,mamy szansę wszyscy znowu scalić się.Właśnie nadszedł na to czas.Czas przebudzenia i pojednania tylko trzeba uczynić to.

    • SeJa pisze:

      Oj Irena 🙂 moim zdaniem opisałaś to Piękniej i prościej niż wielu jacy budują „nowe” w odcinkach 😉 Bo na to nowe, można spojrzeć i jak na Inwazję Goa Uld, z markerem w krwi, rezygnując z Autonomii jako naczynie, pojazd wbrew Kosmikusowi ;))) 😉 Ale można się też nie dać jak Ty, tylko ja nie mam ochoty się gimnastykować przy każdym zdaniu. Wolę Twoją wypowiedz.

      Zresztą, wiem że jesteś że tak powiem Inspiratorką Bochów z przerośniętym ego właśnie a numerologiczne 2, ale nie Ty 🙂 Fajnie było by Cię mieć po swojej stronie, albo nawet nie na stronie a ponad postronkiem na jakim owych Bochów trzymasz.. Możesz myśleć że troszkę się odgryzłam a miałam za co już wcześniej. Ale to wyraz szacunku, nawet jeśli nie jesteś po mojej stronie. Zresztą co ja? Ja nie lubię wyznawców, a kocham wszystkich. JA poza ego, i nie wierz znam i rozumiem, przenikam choć jestem nieprzenikniona. Tylko Proszę nie uwierz Mi.

      Nie raz Pan Owsianko nadmieniał o tym czego jak widać sam nie pojmuje, bo wciąż bazuje się na niewiedzy stąd gimnastyka jakiej nie lubię a wprost może się okazać wiele, a na pewno Kontynuacja drzewa życia nie jest nowym jakie się wmawia. Bo BÓG się nie myli. Dobrze wie co robi, zatwardza serca, i je otwiera…. Myślisz że czegoś nie rozumiem? Ja widzę konsekwencje zanim jeszcze pomyślisz, choć się na nie godzę z miłości i ufności niewygasającej. To nie słabość, to siła. Aaa z resztą, Cisza 🙂

      Prosiłam Cię być znalazła czas na rozmowę ze mną, ale ja jestem Banitką prawda? Bo wystąpiłam przeciwko przerośniętym Ego Bochów, łups znów wypisz wymaluj Gwiezdne wrota 2012. 😉

    • GOLDPRESS pisze:

      Irena wiem o czym mówisz, właśnie przyniosłaś mi chwilę uniesienia swoimi słowami, gdy przypomnę sobie jak rozpierało mnie to uczucie, by wyjaśnić to światu, to czułem to co Ty teraz, dzięki takim chwilom uniesienia możemy włąsnie dużo zdziałać i wytłumaczyć, gdy mówimy prosto z serca, chciałbym znowu tak radośnie śpiewać tak jak Twoje serce się raduje na myśl o tym, że Bóg istnieje, czuję się już lepiej, wiem, że istnieje osoba, która czuje to co ja. Niedługo będę śpiewał, też mam takie wrażenie, że mógłbym powiedzieć to całemu światu i przyjdzie na to czas, powiem to, Ty też możesz, razem możemy. Możemy przeciwstawić się tej nagonce na Boga i udowdnić ateistom, że On istnieje, że jest w naszych sercach. W Twoim jest na pewno, dawno nie słyszałem tyle ciepłych słów, pod adresem mojego stwórcy. W Jego obronie. Zawsze chciałem rozmawiać z takimi ludzmi, co bronią Boga, NTV mi to umożliwia, Bóg jest taki, że ma dla Ciebie plan, cieszy się kiedy śpiewasz, kiedy cośrobisz dla kogoś szczególnie, nikt nie jest pomijany. Chciałem też podziękować IZIE40 i BoBo, że pozytywnie przyjeli to co piszę, coraz większe grono ludzi wie o czym mówię, ale nie o to chodzi, chodfzi o to, by znaleść wspólny język, by się połączyć, w smutkach i radościach, rozumiem Pana Owsianko, że nadszedł czas pojednania i przebudzenia, ja chcę się pojednać z Seją też, więc nie można tak mówić, że trzeba kogoś wyrzucić, lepiej znaleść wspólny język, wracając do Boga, bo to mam dziś już na myśli, to chciałem powiedzieć, że Bóg kocha nawet morderców, czego My nie potrafimy pojąć, starajmy się kochać ludzi za swoje niedogodności, dziś przez chwilkę przyszła mi myśl, że warto trochę napisać o sobie zanim zacznie się wypowiadać na jakieś tematy, dlatego ja chyba tak robię i piszę trochę o sobie. I Mimo iż mam etykietkę świra, Gaja czy IZA40 uśmiechają się do mnie, to bardzo miłe, że zakceptowaliście mnie takim jakim jestem. Dziękuję, nawet nie wyobrażacie sobie jakie to uczucie, gdy ktoś zza drzwi kogo nie znasz, piszę coś co sprawia na Twojej twarzy uśmiech, to najwspanialsze uczucie na Ziemi. Ja osobiście wolę to uczucie od zakochania, bo kiedy uśmiecham się z nie moich powodów (bo ja nic nie zrobiłem) to radość jest 100 razy większa. Dlatego łączmy się puki czas, ja znam już niejednych z Was i ja najbardziej chciałbym posłuchać waszej muzyki, to moje marznie do pojednania i posłuchania Was, nie umiem za bardzo doradzać, więc chciałbym znać to o czym śpiewacie, warto w taki sposób nawiązywać znajomości, chcąc poznać czyjś gust muzyczny lub filmowy czy jakikolwiek inny, więc pytajmy siebie tutaj o wszystko co w granicach możliwości, a nawet jak przekracza to możliwości to warto też zapytać, żeby się pojednać musimy się otworzyć, nie możemy tylko gadać o pojednaniu. Piszesz Irena, że przyszedł czas się pojednać a przedtem wyrzucasz Seję, moje pytanie w związku z tym jest dlaczego? Uraziła Cię czymś? Według mnie nei można nikogo wyrzucać. Więc szybko mi się tutaj pogodzcie 🙂 Bo znowu będą kłutnie i znowu będzie się wszystko kręciło w okół Seji czego wywnioskowałem nie chcesz? mi to nie przeszkadza, ale ja Seję znam od dawna i rozumiem ją po swojemu, staram się rozumieć ludzi zanim ich osądzę, być może Ty miałaś powód, by ją osądzić, mi Seja osobiście pasuje na tym forum, gdyby nie Ona nie było by mnie tutaj, więc jestem jej wdzięczny, ja też nie rozumiem dużo co Seja pisze, ale wtedy liczę na to, że Ona to rozumie 🙂 no nie ważne. Przepraszam Irena, że się wtrąciłem, ale chcę się pojednać również z Tobą a może przede wszystkim z Tobą. bo chcę i dałaś mi poczuć ten dreszczyk emocji i poczułem się jak dawniej, że rozpiera mnie energia co do Boga. Chciałem chyba przypomnieć sobie jak to jest móc znowu powiedzieć o Nim całemu Światu, traciłem już nadzieję i zjawiłaś się Ty. Dziękuję. Wam też IZa40 i BoBo. Każdy ma jakąś rację w życiu i trzeba się tym dzielić, puśćmy w końcu ten Świat do przodu, widzę tuatj ludzi którzy mogą to zrobić, chociażby między sobą, ale od tego się zaczyna. Jestem wizjonerem. Nie oczekuję muzyki od nikogo a proszę o nią, więc Każdego z Was którzy mnie znają proszę o muzykę, będę wtedy wiedział ilu ludzi mam brać na razie pod uwagę w tworzeniu nowego pięknego świata, którego chcę tak jak i Wy. Wszyscy użytkownicy NTV. Zróbmy coś, zanim się udusimy nienawidząc siebie. Tak jak mówiłem, że wystarczy się uśmiechnąć, tak samo powiem, wystarczy Kochać. Odrzućmy tą nienawiść, bo będziemy jak Ci nasi Politycy. Wierzmy we wszystko jak tak się zrobi, to zawsze przyjdzie czas na refleksję to ja wiem, że swojego doświadczenia, nie wiem dużo o świecie, a może wiem bardzo dużo, sam się o tym nie przekonam, potrzebuję Was, tak jak Wy potrzebujecie mnie (chyba) Ściskam Was wszystkic hdo Serca. Jeszcze się odezwę. Bez odbioru 🙂 Hihi będzie dobrze. Moje serce się raduję i uśmiech mam na twarzy i co najważniejsze nie schodzi mi. Będziemy Szczęśliwi !!!!! Bo Bóg istnieje. I My istniejemy… Pomyślcie dlaczego tak długo żyjecie? Może Bóg tak chciał?? Ale dlaczego??? :)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) Pozdrawiam !!!!!!!!!!!!

      • GOLDPRESS pisze:

        Teraz będę myślał o tych chwilach uniesienia znowu je chcę. Chcę je mieć by czuć, by czuć Boga i to o czym piszę… Nie chcę być już sam. A tym bardziej samotny. Kocham życie i ludzi, przyznaję się bez bicia, że też zwierzęta owady też kocham jak mnie nie gryzą 🙂 Zakochałem się kiedyś w muszce małej muszce spojrzałem jej w oczy i wędrowałem po Świecie latałem z innymi muchami, potem moje ciało wyglądało jak to z Filmu Mucha. A bynajmniej tak widziałem je w lustrze, pogarbione i zniekształcone, to Bóg chciał żebym tak wyglądał, kto wie, może dlatego, bym mógł dziś się z tym z Wami o tym podzielić :)) Teraz już nie jestem muszką 🙂 Teraz jestem motylkiem 🙂 I kotkiem miaaałł… 🙂 moja mama opiekuje się kotami stąd ten mój sentyment. Sam kiedyś przyprowadziłem znajdę do domu i jest z nami do dzisiaj. Psotka dla zainteresowanych 🙂 Jak ja kocham życie, nie wyobrażacie sobie, wszystko bym dał, by jeszcze raz przeżyć to co przeżyłem, lub za lepszą przyszłość, terazniejszość jest nie do zniesienia….
        https://www.youtube.com/watch?v=FVGbYEjnMSg

      • SeJa pisze:

        ja. Mogę żyć wiecznie, chociaż mi się troszkę nie chcę, ale nic nie poradzę. Po drugie rozumiem cię i prześlę piosenkę, ale nie chcę by ktoś budował świat ze mną. Kocham Cię więc o mnie zapomnij.

        A to szersze przesłanie, sens i przyczyna jak śpiewa Piotr Rubic.
        http://www.youtube.com/watch?v=qrO4YZeyl0I mały psikus 😉 heee
        Ps. Ja się nie kłócę, nigdy 😛 Zawsze raduje.

      • GOLDPRESS pisze:

        Sejka Gratuluję nowej stronki internetowej :))

    • Majestic pisze:

      irena ,ujmujesz to w jakiś ramach istniejących religii dla przykladu ?

    • ciekawa pisze:

      Ireno, pozdrawiam Cię. Nasze doświadczenia sa dla Nas niezbędne w nAszym rozwoju, liczy sie tylko sposób ich postrzegania, tego jak odbieramy świat czy poprzez Dusze, czy poprzez ego. Poprzez serce łączymy sie z własna Dusza, a ze Nasze Dusze sa Boskie to i ze Stworca. Gdy sie połączymy czujemy wielka miłość, radość, potrafimy w tym co złe dostrzec iskierkę dobra i ja rozswietlic, by swym blaskiem zaraziła innych. Najwieksza sile Miłości osiągamy dopiero jednak po połączeniu z innymi duszami. Jedność jest naszym przesłaniem, nasza jedyna słuszna droga ku doskonałości.

  6. SeJa pisze:

    Zresztą, ja sama stworzyłam New Age jak i wiele w tym wcieleniu, tylko w tym skruszyłam mur berliński … … … i wszystko prawie poza tym wcieleniem. Myślisz że nie poznam dzieła rąk swoich, że go nie zrozumiem, że coś mnie zaskoczy, że nie rozumiem przekazów jakie moi podwładni tworzą, na chwałę Jednego Boga i Tych jakich Ukoronował a nie zdetronizował, że nie chcę wyłuskać tych kilku jacy jeszcze koronę wezmą i oddać Im cześć jako Braciom a plewy spalić? Powodzenia 🙂 😀 Róbcie włam koanami piwnicznymi patrząc co by tu wynieść 😉 Resztę w swoich sercach zaśpiewa wielu tę pieśń, bo to w Nich wyryto jak podpis, Wyraz Boga prawdziwego.

    se Ja! Jakem ja.

    • SeJa pisze:

      Baaardzo lubię minusiki a jeszcze bardziej wpisiki 😉 Czzzemu nic napisaliście? Czym ja się będę karmić w związku z tym ? 🙁 😀 Pliss, wyrzućcie mi cociaż wszystko to co nia ma związku, co sama sobie mogła bym wyrzucić…. Jak powiedział Julusz Cezar nie będzie czarnych list 😉 Liczy się merytoryka, kamień bile nożyce 😉

      • SeJa pisze:

        Nudzi mi się, więc otwórzcie lodówkę i wyskakując seja wyjaśni dla czego ma jak ktoś napisał wiele osobowości. Jakieś kilka miliardów w tym układzie słonecznym, to tylko wiedza jak trzeba. Jestem tu kilka lat, podważcie choć linijkę.

        eGo hee 😛

  7. GOLDPRESS pisze:

    Piosenka dla IZY40 i Bobo to moja piosenka z dzieciństwa, jest wesoła i powinna Wam się spodobać, a może ją znacie? Warto na cały głośnik lub w samochodzie z wysunieniętymi nogami przez okno Hihih 😉 :)) Fiesta de la noche !!! He yo !!
    https://www.youtube.com/watch?v=9oyXOBMPbBI

  8. GOLDPRESS pisze:

    Piosenka dla IZY40 i Bobo to moja piosenka z dzieciństwa, jest wesoła i powinna Wam się spodobać, a może ją znacie? Warto na cały głośnik lub w samochodzie z wysuniętymi nogami przez okno Hihih 😉 :)) Fiesta de la noche !!! He yo !!
    https://www.youtube.com/watch?v=9oyXOBMPbBI

  9. GOLDPRESS pisze:

    Przypominam, że żeby być wiarygodnym trzeba przesłuchać piosenkę dwa razy, wtedy rozumie się lepiej przekaz, ja tak zawsze robię, dlatego Seja dziękuję, bo za drugim razem rozumiem więcej niż za pierwszym a za chwilkę Piotruś. Świat się nie kończy Świat się zaczyna gdy dwoje ludzi się kocha. Bad Romance mówi dużo o Tobie, aż chce się tańczyć 🙂 Hurra mam nowe ulubione piosenki !!
    Teraz już mam Twoich ze sto osiemdziesiąt 🙂 jeszcze wrócę do Bad romance teraz jak sięskończy to znowu Rubik, a jak nie wyrzucę dziś śmieci to znowu Bad Romance, a jak ktoś mi prześle nową swoją piosenkę, to będę tak słuchał i cały dom będzie w śmieciach, ale co tam wyrzucę w nocy jak sąsiedzi będą spali 😛 Dzięki Seja, jestem Ci wdzięczny za słowa i pioseneczki Buziak dla Ciebie Olbrzymi ! Bo byłaś pierwsza ! Pewnie ostatnia 🙁 bo nikt mnie nie lubi 🙁 :))))))))))))))))))))))))))))))) żartowałem jestem lubiany mówią mi to znaki na Niebie !! Rubik wymiata !!!!!!!!!!! aż się człowiek raduje po tej piosence, masz cudowny gust zresztą każdy ma, każdy ma swoją piosenkę lub piosenki, Świat się zaczyna Świat się nie kończy Miłość do Świata sens i przyczyna !!! Głupek jestem, ale widzę w tym sens, Pozdrowionka i buziaki :*:*:*:* 🙂 głośniej !!!!

    • GOLDPRESS pisze:

      Zawsze mam takie coś po napisaniu czegoś, że coś zle zrobiłem, ciekawe czy ktoś jeszcze ma takie uczucie 🙂 musze się nauczyć kiedy milczeć, ale… pewnie dostanę za to minusy, ale chcę pisać tutaj. Nawet pierdoły ale uwielbiam to robić pisać i czytać. I oczywiście słuchać i oglądać 🙂 chyba jestem trochę zbytnio wylewny za co przepraszam, ale taki już jestem 🙂
      pioseneczka na przeprosiny.
      https://www.youtube.com/watch?v=ImCFJqg6rLs
      trochę żartów musi być, no co
      🙂

  10. GOLDPRESS pisze:

    Muszę się z Wami pożegnać na jakiś czas, wyjeżdżam do Warszawy. Muszę zarobić na życie, przegrałem właśnie pożyczkę 1400 zł w ruletkę. Muszę wszystko sobie od nowa ułożyć. Będę wchodził na kafejkę, by sprawdzać co i jak u Was. A tak zostaję znowu na ulicy, właśnie się pakuję. W sumie to nic nie biorę, tylko komórkę i ładowarkę, dopóki się nie dorobię nie wracam do domu. Więc przepraszam jak nie będę na bieżąco z Wami i materiałami NTV. Tak musi być, zapytałem się Boga, ze jak chce to mam wygrać, jak nie mam wygrać to mam przegrać i znowu być na ulicy. Więc idę na ulicę, tym razem w Polsce. Jak się ogarnę to wrócę, szkoda mi tylko mojej rodziny, ale musi tak być. Pożyczkę spłacę za dwa miesiące, jak zarobię z renty. Cześć 🙂

  11. Minion pisze:

    Stany maniakalne przeplatane z depresyjnymi to prawdziwa zmora. Biedna ta Twoja matka. Leki lepiej weź i spać idź.

  12. GOLDPRESS pisze:

    Zmieniłem zdanie, nigdzie nie wyjeżdżam, chcę już do Boga, postanowiłem, że jutro skoczę z wieżowca, tak jak moi koledzy niektórzy. Nie mogę znieść tego jak rodzice się kłócą, nie chcę już grać w ruletkę, wiem, że ją rozwiązałem, a to że nic nie wygrałem o niczym nie świadczy. Dwie piosenki na pożegnanie i kilka słów. Najpierw piosenki.
    https://www.youtube.com/watch?v=kvnigihzdM8 potraktujcie poważnie te piosenki, bo to ostatnie które daję. Żegnam się z NTV i przyjaciółmi, postanowiłem to zrobić i się nie cofnę, chcę do mojego Boga, mam już dosyć życia.
    https://www.youtube.com/watch?v=6IDf6_EbLLU te piosenki są smutne, tak samo jak ja dziś jestem smutny. Mam jakąś depresję zmieniają mi się stany raz wesoły raz smutny, nikt mi nie może pomóc, a to jest właśnie choroba dwubiegunowa. Mam już dosyć walki, pójdę do Nieba, albo sobie zmartwychwstanę. Tylko nam jest ciężej zmartwychwstać niż Jezusowi, bo on nie leżał pod piachem 10 metrów pod ziemią z zamkniętą trumną, ale jak posunął kamień to i pewnie by na to wyjście znalazł 🙂 rodzice coś podejrzewają, bo mi coś głupio gadają ale ja słucham jednym uchem, bo już postanowiłem to co postanowiłem. Nie wiem jakie mają być moje ostatnie słowa na NTV, nie będę się żegnał bo nikt mnie i tak nie zapamięta a nawet nie zatrzyma. Jest u mnie tak jak w piosence Zeusa. Żałuję chyba tylko tego, że nie będę więcej słuchał muzyki, ale co ja mam powiedzieć, są ludzie głuchoniemi co nigdy nie słyszeli muzyki, więc powinienem być wdzięczny za to co mam. Już sobie wyobrażam jak wypadam z okna, zrobiłbym to już dziś ale chcę poznać swój ostatni sen. Poddaję się, pod wieczór już mnie nie będzie, żebym tylko jakoś dobrze spadł 🙂 Kto zdobędzie mistrzostwo świata już się nie dowiem, jestem nieobliczalny, nie zasługuję na to by żyć, nie lubię u siebie tych zmiennych stanów, nie chcę się już męczyć, poddaję się. Najbardziej zastanawia mnie czy samobójcy idą do Nieba. Pewnie idą skoro wierzą w to co robią. Jutro już będę samobójcą ale się cieszę 🙂 Skończy się to wszystko. Skończy się ta pogoń za pieniędzmi już nie chcę za tym iść. Seja dziękuję, że dziś powiedziałaś mi, że mnie kochasz, z tym jest mi teraz łatwiej, będę sobie myślał co robicie, a może już o niczym nie będę myślał… to koniec. Nic już więcej z siebie nie wyduszę, z prochu powstałeś w proch się obrucisz, może będzie to nauka dla mojego bratanka, może chociaż on położy mi świeczkę do grobu. Żal rodziców, ale nie mogę znieść ich kłutni i tego jak tata pije. To nie życie, czas zmienić życie. Jutro się okaże, muszę być odważny i wytrwały, liczę na dobry sen, a potem zjem coś i idę do wieżowca, u mnie na osiedlu mówi się, że moje osiedle to jest osiedle samobójców, ktoś musi podtrzymać tradycję, żegnaj Seja. Spotkamy się w Niebie tak jak było obiecane. Nic już więcej nie piszę dam tylko to. ” 🙂 „

    • Gaja pisze:

      @GOLDPRESS Nie mozesz teraz odejść na tamtą stronę , bo kompletnie pogrążysz w cierpieniu swoją mamę . Ona ma już przecież klopot z tatą a dodatkowo takie cierpienie, zupelnie ją zalamie. Musisz się wziąć za jakąś , chociażby dorywczą pracę i pomóc mamie ,zamiast ją pogrążyć w cierpieniu. Pokaż , że potrafisz uczciwie na siebie zarobic. Udowodnij swojej mamie ,że jesteś coś wart. Proszę Cię o to , jakbym prosiła o to wlasnego syna. Pozdrawiam Cie i ,myśle o Tobie.

      • GOLDPRESS pisze:

        Dzięki Gaja myślę o mojej mamie. A z tą pracą to jest trochę zakręcone, bo ja bym chciał pracować i może się zdecyduję, ale mam taką chorobę, że jak dłużej pracuję, to tracę przez tą chorobę tą pracę, trzy prace które miałem straciłem przez chorobę, tą w Irlandii gdzie pracowałem rok,(naprawiałem lodówki i praca w magazynie) W Holadnii przy owocach, i w Polsce w myciu okien i sprzątaniu, straciłem przez chorobę, albo lądowałem w szpitalu albo się zwalniałem, bo zle się czułem, moja rodzina nie chce żebym pracował. Wpadłem na pewien pomysł z tą pożyczką, bo zmieniłem adres korespondencyjny i może moja rodzina się nie dowie, a jak ja się skupię to zarobię, albo spłacę to z renty za plecami rodziców. Za dużo długów im już kiedyś narobiłem. Głupi jestem, że wziąłem tą pożyczkę i tak to olałem. Muszę to zrobić raz dobrze i porządnie 🙂 Poczekamy zobaczymy. Mam nadzieję, że nie zostało zgłoszone to na Policję, jakoś dam sobie radę 😉 Pozdrawiam.

      • SeJa pisze:

        Jak ja bym Gaja usłyszała że Muszę żyć cudzymi wyobrażeniami, Wręcz muszę żyć by zarobić kasę i wyznaczyć nią swoją wartość to doprawdy nie ręczę za siebie.

        Tomek nie potrzebuje zarabiać kasy, a już na pewno jest Kimś. I nikt nic nie musi. Poza tym Tomek ma na utrzymanie i rodzinie pomagał zawsze, jak pisał dla siebie latami brał tylko na kolę i paluszki jakieś ostatnio nawet hoho stówkę a resztę Mamie oddaje, trudno pożyczkę się spłaci to nie są wielkie pieniądze na szczęście i tylko pieniądze. Czyli to nie jest problem a nauczka. A to właśnie przez chęć zarobienia i pomocy innym bo tacy jak Ty wpajają że tyle znaczysz ile masz kasy. A Tomek ma to szczęście że może się inaczej realizować niż martwiąc się o kasę na chleb. Moim zdaniem powinien i owszem dać na utrzymanie ale na boga nie całą rentę choć to i tak nie wiele. Ze 3 stówki by dał na porcje w garnku i kromkę chleba a resztę by miał dla siebie to nie kombinował by jak tu zarobić więcej. I tak na buty nawet zbierał ze swoich odłożonych z tej koli i paluszków. Guzik wiesz.

      • SeJa pisze:

        Ale wierzę że Własnemu choremu dziecku byś powiedziała by zarobił dla Ciebie kasiorkę bo nic nie warta ta jego renta mimo iż ma na przykład zakaz wszelkiej pracy… Tak można powiedzieć komuś komu się robić nie chce. A i to nie bo marzeniem każdego rodzica jest by Dziecko sobie radziło i to już jest sporo w dzisiejszych czasach. A jak se kto radzi lepiej to i pomoże rodzinie z miłości a nie za miłość i szacunek bo gdzie mowa o miłości jak nie ma nawet zrozumienia, a wtedy nie ma sobie radzenia i są tylko wzajemne wyrzuty 😉 Tak można się wymądrzać tym Pomóż mamie jaka ja wspaniała i mądra, a co poczuje człowiek jaki właśnie wpadł w długi? Trzeba powiedzieć że, pieniądze to tylko pieniądze, trudno nic takiego się nie stało. Tym bardziej że to prawda i też nie takie problemy się przechodziło … A tu przyjaciółka radzi z neta weź się za robotę i nie przysparzaj kłopotów boschhh Oświecenie w 15 min.
        Więc nie mów że Tomek o tym tu nie pisał i że nie wiedziałaś że ma rentę i ją oddaje więc jeszcze Go obciążasz psychicznie? Co Ty z byka spadłaś? Dobrze że Admin to puścił dopiero teraz. 🙂

        No sorki wnerwiłam się 🙂
        Przepraszam że w ogóle poruszam tu sprawy mojego Przyjaciela Tomka ale jak się nie odnieść do takiej profesjonalnej i oświecającej rady. Drętwy szantaż emocjonalny. Oklepany slogan jak do obcego a nie jak do własnego dziecka.

      • SeJa pisze:

        O Super Goldi że jesteś 🙂 I nie strasz nas więcej paskudo jeden 😛

      • cisza pisze:

        Tomek, dobrze że napisałeś. Gdybyś przeszedł w inny wymiar, szybko chciałbyś wrócić- zobaczyłbyś jak dużo masz jeszcze nieprawdopodobnie istotnych i pięknych spraw do przeżycia i zrobienia, jak ważnym jesteś „elementem” całości. … „I nie strasz nas więcej paskudo jeden :P”
        A jak będziesz potrzebował kiedykolwiek pomocy, to po prostu napisz. Ktoś na pewno pomoże Ci.

      • cisza pisze:

        Gaju, GOLDPRESS jest KIMŚ i z całą pewnością nie musi tego nikomu udowadniać. I z całą pewnością nie MUSI wziąć się za zarabianie pieniędzy (jak piszesz). Jest człowiekiem bardzo bogatym i pięknym. Czym dla Ciebie Gaju jest bogactwo i piękno?
        pozdrawiam

    • SeJa pisze:

      O ile sobie przypominam, Tomek nigdy nie planował takich desperackich rozwiązań tak otwarcie. Przykro to mówić, ale mam nadzieję że Admin przekazał Jego IP Policji zgodni z prawem. I że Tomek, nasz przyjaciel ma możliwą pomoc.

    • SeJa pisze:

      Tomek 🙂 Ja mówię sobie w podobnych dołkach że tam się zawsze zdąży, a na tę imprezę jeszcze nikt się nie spóźnił. Problemy jak zawsze przeminą, a zmartwienia nikomu nic nie pomogą. 🙂 Właśnie zaczyna się lato 🙂 Jest tyle wspaniałości jeszcze do zobaczenia, nikt nie wie co przyniesie jutro w tych wspaniałych i wyjątkowych czasach 😛 Świat się nie kończy, świat się zaczyna 🙂

      • GOLDPRESS pisze:

        Miałem sen o moim bracie i ojcu, że mnie olewają i nie warto dla nich się zabijać, akurat dziś mi się przyśnił 🙂 Jestem załamany, ale nic sobie nie zrobię. Może wyjadę, ale na pewno nic sobie nie zrobię, chociaż takie myśli przechodzą mi przez głowę. Czasem mam już naprawdę dosyć. Fajne piosenki Seja przesłałaś.

      • SeJa pisze:

        No widzisz Tomek 🙂 Każdy ma swoje życie, a nawet problemiki 😛 A przecież trudno bardziej od Ciebie Kochać życie 😀 No wszyscy czasem miewamy też trudniejsze chwile. Cieszę się że głupstwa wywietrzały Ci z głowy. No i dowiesz się kto wygra Mundial 😛 A ja już Ci mogę powiedzieć że, wygra ten kto zdobędzie puchar 😛 Sorki że się tak wnerwiłam ufff 😀

    • Alina7 pisze:

      GOLDPRESSKU! Podpisuję sie pod tym, co napisały koleżanki powyżej, Twoje Przyjaciółki. Może na pracę jeszcze nie pora, ale na nadzieję na nią i szczęśliwe życie, ZAWSZE.
      GOLDI – ten krok nie rozwiąże niczego! Nie zetknąłeś się z relacjami na ten temat? To tu masz szansę ZWYCIĘŻYĆ! Tu – na Ziemi. I DASZ RADĘ.
      Wszyscy mamy lepsze i gorsze dni. Trzeba to przetrzymać i ufać, że kolejny będzie lepszy. I tak najczęściej się dzieje. Powodzenia w otwarciu na lepsze Jutro.
      Daj proszę znać o sobie, bo martwimy się o Ciebie.

    • Majestic pisze:

      GOLDI .to tylko emocje , zacznij być przynajmniej obserwatorem wycisz się a świat sam się do Ciebie dopasuje ,pamiętaj ze z pustego sklepu złodziej nic nie ukradnie .samobójstwo jest przejawem wysokiej swiadomosci albo myśli o nim, wbrew pozorom jest to stan świadomej wysiadki z pociągu egzystencji ,wolna wola gdzieś tam wyraziłeś chęci gry w egzystencje materialna , i konsekwencje trzeba tam ponieść ,wiec daj możliwość aby teatr ziemski się samoistnie dokonał ,bo wyłamanie się w takim stopniu to przełamanie energetycznych struktur a to wnosi perturbacje i niemile konsekwencje niema nic za darmo świat ma naturę energetyczna, Pozdrawiam

    • GOLDPRESS pisze:

      Przepraszam, że Was przestraszyłem 🙂 Już wszystko dobrze, właśnie kombinuję jak najszybciej spłacić pożyczkę i dobrze mi idzie 🙂 Więc znowu jestem dobrej myśli !! Jeszcze raz przepraszam, że tak się stało wczoraj, ale czasem mam takie doły, już więcej tak nie będę mówił 🙂 ale szczerze, to było bardzo poważne, nigdy nie myślałem tak o samobójstwie jak wczoraj, kusiło mnie by iść na wieżowiec już wczoraj, ale chciałem zobaczyć ten sen, bo ja mam zawsze piękne sny i okazało się to trafnę. Żyję i chcę żyć. 🙂 dziękuje za wszystko, już się o mnie nie martwcie a ja obiecuję, że to już się nie powtórzy. Chociaż mam dziwne stany bo schizifrenia afektywna ma to do siebie, że działa się w afekcie, więc powtórzę słowa Seji ufff. Dobrze, że nic mi się nie stało, mam nadzieje, że mniej takich humorów będę miał, muszę patrzeć w przyszłość jest ciężko ale mam wsparcie. Dziękuje !!! Buzka uśmiechnięta 🙂

      • cisza pisze:

        Goldpress, kiedyś z przyjaciółmi postanowiliśmy, że gdy jednemu z nas będzie brakowało pieniędzy, to reszta da mu tyle, ile w chwili obecnej może dać (tak z serca, bez zwrotu). Jest to fajne, wiesz, że w razie potrzeby nie jesteś sam ze swoimi problemami. Chętnie prześlę Ci troszkę kasy, ale bladego pojęcia nie mam jak to zrobić. Może masz jakiś pomysł?

      • GOLDPRESS pisze:

        Ale gdzie tam, cisza kochana, ja nie mógłbym od kogoś wziąść kasy. Sposób mieliście fajny, u mnie tego nie ma. Zaskoczyłaś mnie tymi słowami, zrobiłem głupotę i sam muszę za nią zapłacić. Wszystko będzie dobrze, za miesiąc już spłacę tą pożyczkę, mam nadzieje, że nie będzie mi nikt przychodził do domu tylko w związku z tą pożyczką, jak w Providencie, bo ja mam pożyczkę z Vivus. To by było zbyt dużo gdyby ktoś mi w tym pomógł a ja na to nie mogę pozwolić, więc dziękuje bardzo za chęci. Jesteście kochani. Tak na serio nigdy nie spodziewałem się, że przez internet znajdę przyjaciół, ale najzwyczajniej się myliłem. Mam przyjaciół i to prawdziwych. Dzięki cisza !! kiss kiss 🙂

  13. SeJa pisze:

    Warto zerknąć http://www.youtube.com/watch?v=7VG5LPxWRG4 😉

    Ps. Pozdrowienia dla Ewy 🙂

    • ZAKOCHAN pisze:

      Złociutki jak ta fotka Cię nic nie obchodzi ,którą tu na forum znalazłem ,to marnie z tobą i się zastanów http://www.mpolska24.pl/public/images/blogs/ludzki-odruch.png

      • SeJa pisze:

        A co to jakichś bot pozycjonujący mpolska24 na fotkę czyli treści, czy fora Ci się pokićkały nawet? 😀 Fotka fajna więc i są plusiki, nikt nie wywali pewnie a link w sieci jeszcze jeden jest 😉 Bo to raczej ani o mnie ani do mnie. Niemniej kreatywność nie zna granic hee 🙂

    • Alina7 pisze:

      Warto, warto. Podawałam tu kiedyś link do jej osobistej sesji, której również warto wysłuchać. Fantastyczna dziewczyna. Niby to wszystko się wie, natomiast prezentacja wiedzy przez kogoś, kto uwiarygadnia ją, własnym przykładem, i potrafi to zaprezentować w tak mądry, spójny i sympatyczny sposób, rzadko ma miejsce. I do roboty! Kto jeszcze nie zaczął. Łatwo, lekko i przyjemnie, i z przytupem, też tak można. Jak sama Ewa określiła rozwój, poprzez doświadczanie cierpienia, jest też programem, i można to zmienić.
      Dzięki za link SeJa, a podasz Ty wreszcie adres do swojej strony? Kiedyś na nią weszłam (tą starą), ale nie wiem skąd miałam link.

      • SeJa pisze:

        Opowiem skąd wzięła się Metoda bez metody 😛 Kiedyś oglądałam Wejście Smoka z Brucem Lee i tam jak jechał łódką na wyspę ktoś zapytał jaki ma styl walki. Odpowiedział że Styl walki bez walki Bardzo mi się to spodobało bo w zasadzie ja byłam na takim etapie nauki. Już szłam w energie i duchowość, świadomą kreację w miejsce technik Karate, A samo Karate to jest Metoda. Więc poszłam w metodę bez metody, już wtedy to było oczywiste, że w zasadzie wszystko jest kwestią założeń a każda metoda tylko ma nam to uświadomić, że walka determinuje opór, a praca sugeruje trudność w osiąganiu celów. Jak mawia Ewa nawet to jest programem e choć musi być za coś i pod górkę… Kiedyś miałam przyjemność Rozmawiać z Ewą na skypie, to było też niesamowite jak wybuch wulkanu. I tak powstała metoda bez metody 😛 Bo w zasadzie, wręcz można powiedzieć że mamy wspólne myśli, zainteresowania, niezwykłe doświadczenia jak odprysk jednej duszy, co oczywiście jest prawdą i w myśl tego nawet od lat się nie kontaktujemy, bo po co heeee :D. I dla nas obu to było oczywiste i tak niesamowite. Nawet ta nazwa. 🙂

        A co do mojej stronki, no cóż leży odłogiem od lat, i tylko ją przenosiłam z miejsca na miejsce. Na forum są bzdety ale Artykuły zawsze aktualne a w temacie Wzniesienie ponad Dualizm. i kilka innych. Wystarczy kliknąć w mojego Nicka nad wpisem 😛 I już.

      • SeJa pisze:

        „że coś musi być za coś” a nie „e …” tam wkradły się literówki 😛 Sorki

      • SeJa pisze:

        I właśnie kwintesencją jest Owa lekkość, Zaufanie do siebie Życia naturalnych procesów samouzdrawiania i samooczyszczania. O zaprzyjaźnienie się z sobą wykraczając poza czas i ukochanie wzięcie za rękę swojego wewnętrznego dziecka i pójście na spacer z sobą 🙂 Wyjaśnienie sobie kilku spraw z innej niż dziecięca Perspektywa to jest uzdrowienie wewnętrznego dziecka 🙂 A w sesjach Ewa widać że ogranicza się do właśnie tego zaufania i lekkości, się zadziewa jak mówi, wystarczy doświadczyć na świadomym poziomie i wszystko się transformuje samo. Potem tylko poprzyglądać się sobie jeszcze i oswoić własne obawy bo one wiele o nas mówią i Zupełnie inna jakość Życia. Na zasadzie właśnie to taki przecież inny Chomik 😀 Genialne. Bo widzisz tak całkiem bez metody, to jest zapuszczenie ogródka a nie podlewanie kwiatka albo karmienie w sobie piękna i mocy. Właśnie nie uciekając i się nie odcinając a się transformując w piękno i dobro 😛 To dzieje się samo, to jest lekkie. I to widać w pracy Ewy i jej sesjach jak pozwala by się zadziało i już 🙂 Bo to Ona jest w sesji prowadzona a ni prowadzi, to jest ta wiedza że każdy zna lekarstwo dla siebie, jakie by ono nie było i każdy ma własne 🙂 Nic więc na Chama i nic na siłę. Smutek przesmucić nawet i radość uświętować bo tak jak mówi, to wszystko jest i czeka. A To my wtedy wolni wybieramy i jest to bardziej świadomy wybór.

        No sorki to jest tylko moje rozumienie, nie wypowiadam się za Ewę, tym bardziej pod nieobecność, ale tak sama to rozumiem 🙂

      • GOLDPRESS pisze:

        Sztuka Walki bez walki. To tak jakby spojrzeć na księżyc i zachwycic się pięknem Nieba, nie zwracaj uwagi na palec, bo przegapisz piękno Nieba 🙂 Bruce Lee też był dla mnie inspiracją oglądałem ten film chyba z 25 razy. Wiesz co dobre Sejak, gratuluje trafnego wyboru filmu do przemyśleń 🙂 A co do tych mandali to podziwiam Panią Dominikę, że właśnie nie mogła nic jeść i pić, by to namalować, gdybym miał kaśkę na pewno kupił bym taki obraz i powiesił sobie w pokoju, bo to coś więcej niż obraz, to poświęcenie. 🙂

      • Alina7 pisze:

        do GOLDIEGO. W akcie twórczym (jakimkolwiek) tak już jest, że nie je się, pije z rzadka, bo chce się i zobaczyć efekt, i sam człowiek się niejako zatraca w tym. Trochę to tak, jak medytacja. Tak, że nie jest to poświęcenie. To się dzieje po prostu. Po prostu.
        Fajnie, że już Jesteś. Cały.

      • Alina7 pisze:

        Mała uwaga. Kultura, to też program, jak wszystko. Czy na pewno warto, pozbywać się wszystkich programów. Zastanawiam się. Jak by wyglądało życie, gdyby wymazać wszystkie programy, ze wszystkich. Myślę, że jakieś reguły są niezbędne we Wszechświecie, a tu na Ziemi na pewno, ażeby ogdrywać różne role.Chyba, że ma się już dość odgrywania ról. Ale co wtedy? Zjednoczenie z…?
        Metoda bez metody, to też ta, proponowana przez Eckharta Tolle.

      • SeJa pisze:

        Alina co do pewnych kwestii, też uważam że nie ma co się odzierać z szat nawet 😉 Myślę że Ewa bardziej chciała dać do myślenia, bo może się okazać że wiele wzorców jest nieco za bardzo skostniała, że na przykład instytucja małżeńska, przysięga, własność osoby, czy istnienia, nie jest adekwatna, a często zupełnie błędna. Gdzie na przykład owa przysięga ma sens tylko wtedy kiedy naturalnym jest ją złamać, bo gdyby nie, to po co przysięgać? Wystarczy oznajmić, lub nawet i po co? Albo jak można mieć kotka choćby na własność, a co dopiero mieć człowieka. I nie mówię tu o rozwiązłości jaką pewnie wielu by chętnie widziało 😉 Wręcz przeciwnie 😛 Więc chodzi o to że warto się przyglądać sytuacjom, nie zważać że tak było od zawsze. Bo od zawsze też nie umieliśmy panować nad urażonym ego. 😉

        A co do nazwy i o tym że i inni mówią o tej nazwie, to już kiedyś wyjaśniałam. Więc tylko nadmienię iż w zasadzie nikt nic nie wymyśla, a przemyca do powszechnej bańki nad-świadomości z jaką większość rezonuje i się zadziewa, nagle wszyscy plotą te same koszyczki 😉 W zasadzie mistrzowie mówili o tym od zawsze też 😉 Ja mówiłam skąd wzięła się w naszej przestrzeni i w kilku innych. Cóż kiedyś też dowiedziałam się że nie ma szybszego przepływu informacji niż nawet plotka. A każdego człowieka od każdego na ziemi nie dzieli więcej jak kilka osób dosłownie, na prawdę nie licząc postrzegania pozazmysłowego i rezonansu tematycznego. Tak że powiesz coś jutro o 16 w Koluszkach przy kawce, a już o 19 Papierz zadzwoni z tym info do przyjaciela. A już o 22 czasu polskiego znów Papierz odbierze SMSa od Prezydenta USA z tym niusem, następnego dnia usłyszysz o tym w Kawie czy herbacie a To ty powiedziałaś 😉 Jakim cudem? A jednak 🙂 Mało tego, to potężna siła… I uwierz mi jest szybsza niż prywatny odrzutowiec 😀 I nie do wiary działo i bez neta i bez telefonu nawet równie szybko podświadomie a nawet znacznie szybciej… Tak kreuje się rzeczywistość, ruch na drodze, decyzje polityczne, wyniki wyborów, kursy akcji i co se chcesz. Tylko wtedy ludzie myślą że to ich pomysły i decyzje. A miałam tylko nadmienić heee 🙂

      • SeJa pisze:

        Zresztą Alina masz Rację, sam fakt wcielenia się jest już przystaniem na pewne programy, a gdyby nie one nie miało by to ani żadnego sensu, ani nawet nie było by możliwe. Dla tego też zawsze pisałam że Niedoskonali dążą do doskonałości i odzierają się z ograniczeń. Zaś doskonali by się tu samorealizować, samo się ograniczają 😉 A skoro są tego świadomi, nie chcą burzyć światów i nie dążą do wyrwania się z więzienia w jakim nie są a cieszą się zasad tego kurortu. … nie są skrajni a ponad.

    • Iza40 pisze:

      Tak, to już jest wejscie w Duchowość. Wejście w siebie. Gnothi seauton jak mawiali starożytni. Jednak to wejscie w swój matrix osobisty następuje dopiero wtedy, gdy poziom ciepienia staje się nie do zniesienia. Nie wcześniej. Wcześniej upychamy te „demoniki” po kątach i odwracamy się do nich plecami :-). A to nawet nie demony tylko niewłaściwie zinterpretowany zapis energetyczny :-)). Warto pracować ze swoją ciemną stroną, zreszta po to Tu się manifestujemy, by transformować do Jedności, bo Cień i Światło to Jedność a są w opozycji dla kontrastu, by Świadomość rozróżniała…. I żadna ucieczka w New Age nie pomoże (w alkohol, seks, ćpanie, hazard, kompulsywne objadanie się i z drugiej strony ascezy, cuda wianki-wyraz nienawiści do siebie), bo od Siebie nie da się uciec, zreszta nie ma dokąd. I to jest w tym najśmieszniejsze…. Taki kosmiczny żarcik :-)).

      • SeJa pisze:

        No tak 😀 Zaśmiecimy wewnątrz, to mamy zryte i na zewnątrz bo zwyczajnie przyciągamy to z czym rezonujemy, a nie da się siebie oszukiwać że jest pięknie i już :D. Więc mała duchowość by wreszcie zaznać tej wielkiej, najpierw higiena 😉 A wtedy się zadzieję 😛 Koła młyńskie mlą w inną stronę, kończy się pęd do końca a zaczyna kontemplacja piękna, kończy się autodestrukcja a zaczyna konstrukcja i wzrost. Znów samonapędzający się zaklęty krąg życia już. Dla tego też jednym wszystko służy, innym zaś wszystko szkodzi co by to nie było 😉 Są też spójni i wiedzą już czego unikać, albo umieć sobie radzić, jak się odnawiać jak fenix. 😉 …

  14. Iza40 pisze:

    Pani Dominiko, z całą sympatią dla Pani, energetyka tego obrazu jest fatalna. Normlane zassanie energii, odcięłam mentalnymi nożycami.
    I tak, nie wiem, jak to napisać, zeby nie urazić.. moze mitami.. w micie biblijnym, nasza pramatka-Ewa została uwiedziona przez Upadłego (On nie wie, że jest Upadłym-normalka w astralu) na co wskazuje wąż- fallus. I teraz jak Pani myśli, czy istota doskonała – Ewa dałaby się zbajerować żulowi spod budki z piwem? Chyba nie.. Upadły jest piękny… i z jego punktu widzenia, ma dobre intencje. Co się stało „po” widzimy wokół… w sobie :-).
    Duchowość to nie New Age.

  15. Kalina pisze:

    Zaczynam trzeci raz pisać to co mam w głowie do napisania i coraz to mi coś przeszkadza i zostawiam ginie gdzieś i bye bye se powie .Zaczynam znowu pisac i ciagle inaczej .
    No to moze teraz mi sie uda jeszcze raz zapisac /
    Mandala sie z nieba sypia i one sa uwazane za energetyczne twory a nie obrazy .Obrazy sa dla wzroku a nie beemowania energia dokladnie tak to widze 🙂
    Zaczelo sie od mandali z piasku a konczy sie na obrazach.Zloto a malowanie zlotem to dwie rozne sprawy Skad ten piasek sie wzial i kolor w mandali . Z firnamentu pierwszego naszego centrum niebianskiego gdzie okna zostaly otworzone .
    Pisanie o tym jest dosyc trudne ale moze sie zdobende pozniej na to .

    • SeJa pisze:

      No właśnie myślałam o Tobie Kalina w całej tej kwestii. Wiedziałam że poruszysz przykład Aborygenów jacy właśnie niszczyli mandalę, a w wielu kulturach usypywało się je właśnie z piasku jak Buddyzm, gdzie można tę czynność porównać nawet do rozpakowywania wzorców przemian rekonfiguracji, takie przeniesienie świadomości jak w dwópunkcie i narzędzie do wyciszenia konwulsyjnego umysłu co fajnie się też zazębia i można ją nazwać Metodą bez metody. Choć ja to robię właśnie automatycznym obrazowaniem na czystej tafli umysłu, to moja biała kartka malunku automatycznego, jaka też nie jest wcale tam przechowywana https://www.youtube.com/watch?v=SMOIzl0fwRY 😉 Tu masz wyjaśnienie zbieżności. Akurat ja mam taki umysł, funkiel nóweczka nie śmigany, więc jest ku temu idealnym narzędziem pracy ze świadomością, to też nie potrzebuję obrazować ograniczenia się do pola Torusa Serca by sięgać. Ale faktycznie w sercu się Odczuwa, choć to też dzięki umysłowi. No nie ważne 😉 Ważne jest natomiast że złoty to se można brokat walnąć w sylwestra, a w energetyce Żółty na prawdę reprezentuje chorobę i zawsze twierdziłam że właśnie Złote światło to pułapka na utożsamioną bioenergię, a białe to prawidłowy recykling o ile to tylko bioenergia. Nigdy też nie rozbłyskujemy złotym światłem, a zawsze białym. Na jakie to właśnie składają się WSZYSTKIE referencyjne, przykład Łuk Boga, tęcza, pryzmat (też 3 boki), RGB gdzie w złotym i żółtym brak lub nadmiar nie ma równowagi w tej trujni. A jak się z czymś utożsamiamy, z tym rezonujemy do tego dostrajamy to to przyciągamy i zapraszamy, więc tak też mamy 🙂 Widzisz to nie gusła, potrafię uzasadnić. 😉

      Wiadomo też trzeba używać kolorów jeśli robi się mandalę, czy maluje to ja nie wyobrażam sobie nie dodanie składowych a bazowanie na odcieniach żółci zamiast ultrafioletu, bo do tego zwykle tęsknimy to działa jak kocimiętka, przynajmniej na mnie ale w zestawieniach, za to nie lubię fioletowych ciuchów 😉

      • SeJa pisze:

        Zresztą to tak jak z chińską medycyną. Są rzeczy jakie czegoś ujmują, i są takie jakie czegoś dodają, tak samo jest z kolorystyka energii. Ultrafiolet można tu porównać do krochmalu, owszem jest zimny ale dodaje wyrazu i mocy. A żółć dokładnie odwrotnie. I nie mówię że ktoś nie potrzebuje się zemdlić bo jest zbyt wyrazisty albo zgorzknialec skoro jest za słodki, ale też można użyć tego jeśli traktować jako panaceum jako portal do nieciekawego astrala. To jest konstrukcja energetyczna na bazie koloru gry światła i częstotliwości wibracji co jest jednym i kształtów, taki przekaz podprogowy. Może pomagać Mandala Ogólnie, ale też potrafi być niebezpieczna. Ta konstrukcja jest niebezpieczna tam jest istota. A działa nie ważne czy o tym wiemy czy nie i czy to czujemy czy nie.

      • SeJa pisze:

        Zresztą mogła bym pisać miesiącami dla czego Pani Dominice wydał się dobry i pomocny ten obraz. Bo właśnie była nakręcona energetycznie po przygodach z niejedzeniem, umysł działał na 1200% i była przeładowana, nie jadła nie spała, więc chciała się zrównoważyć tu żółty jest oki, ale na chwilę to raz, dla Niej na obecną chwilę to dwa, a nie dla każdego i na zawsze to trzy, no i ktoś się zakradł i nadał kształtem odpowiednie dla siebie działanie to sedno. Zresztą jak opowiadała Pani Dominika to był kontrakcik „Bramy” jeszcze przed urodzeniem, hee miał wisieć w NTV, Miał przyjść Pan Owsianko co ma umiłowanie w obrazkach i bardzo drobnych kroczkach do zaprzeczaniu swej istocie i rekompilacji programów dla nie wprawnych umysłów miodzio … Miały być medytacje zbiorowe otwierające bramy dla istot z astrala, zerwanie jednych kontraktów by zawrzeć lepsze z tymi samymi istotami w 2012. Dziwne zbiegi okoliczności. 😉

        Na szczęście dla Nikogo, nigdy nie jest za późno, troszkę skracając i reasumując by nie wdać się w zawiłości 😉 I tak nic wbrew nam się nie dzieję, chyba że o tym nie wiemy ale w końcu się dowiemy 🙂 Można też po prostu nigdy się nie narodzić, więc po prostu recykling i tak. Natura jak gadał były. 😉

      • Kalina pisze:

        Dzieki Se Ja -razem sie zawsze do czegos dojdzie , nie dopowie sie wszystkiego do konca bo o to chodzi zeby nic nie zakanczac wszystko zostawic otwarte , tylko idioci to robia , ze zakanczaja , warto jednak zostac attached to core. 🙂

      • Alina7 pisze:

        SeJa. Nie dyskutujeę o żółtym , nawet nie chce mi się dyskutować. Ale odnosnie złotego, mam inne doświadczenia. Masz rację, nie rozbłyskujemy złotym. To nie to spectrum. Złota to boska energia. Podobnie srebrna, choć, ta jest widoczna tuż przed Przejściem ( z opisów b.doświadczonych znajomych). Białą oczyszczam, srebrną podobnie i jeszcze koję, złotą regeneruję b.skutecznie. Przy czym w stanie b.silnego napięcia nerwowego wg mojego doświadczenia, biała i złota jest za silna, za ostra potęgowała doznania, dopiero srebrna okazała się najskuteczniejsza, właściwa w tej konkretnie sytuacji. A złoto widzę. Zresztą dyskutowałabym czy nie mamy tego koloru, bo obserwując ciało (i nie tylko) nocą, ja widzę te „rozbłyski” w postaci wirów w całym ciele. Wszystko żyje, drga, ręka to zbiór, podzbiór przenikających się wirów, wszystko pulsuje, żyje, wiruje non stop.

      • SeJa pisze:

        Alina 🙂 Przeca ja nie twierdzę że nie mamy złotego, skoro mamy wszystkie jakie się na biel składają a po rozłożeniu pryzmatem na przykład to widać. Dziwnym było by więc zakładać że Boskie Światło nie jest idealną proporcją równowagi a jest jedynie specyficzną mieszanką jaka z natury jest zawężona i obniżona. To fajnie byś zobaczyła na palecie barw w jakimś programie graficznym 😉 Ponadto my właśnie jesteśmy Wyrazem Boga więc i światłością ze światłości w tej jedności co znów wykazuje strukturalną jedność. A nie zmienia faktu że ludzie przyoblekają się w różne emocje, stany niezrównoważenia, konwulsje, programy podświadome, założenia, intencje i przez to mogą szukać chwilowo równowagi na niższych poziomach lub wychylonych. Są też ponad owe częstotliwości o ile mają ten wzorzec Biały nie zielony ani złoty, czy inny fikuśny, to już obawa, założenie trudności z nieświadomego wpojenia odmienności od Boskiej istoty i natury. A to może zadziałać nawet obawą o śmierć ciała jak miało miejsce na górze Synaj kiedy błagali przerażeni by Bóg nawet się nie odzywał bo z pewnością zginą. Ja przeżyłam przemianą ciała w świetliste gdzie i kamienie zmieniają się jak by w szkło tak potężne to światło. I wiem jak ludzie reagują, to śmierć ze strachu nawet. A też nie daje instrukcji do subiektywnych astrali niższego poziomu. 🙂 A jeśli mowa o terapii częstotliwościami drgań dla wyniku jak światło czy dźwięk, to oczywiste jest że korzysta się z wielu kolorów nie tylko białego więc się zgadzamy 🙂 Tyle tylko że reasumując wychodzi na to że Boskie jest jednak Białe z jakiego można wyciągnąć każde, bo każde to już nie białe i nie chce być inaczej 😉

      • SeJa pisze:

        A z polskiego na nasze 😉 Duch nie mógł by operować białym, ani my nie mieli byśmy takiej możliwości by działać na wszystkich częstotliwościach aż po zupełną ciszę gdyby nie miał w sobie niemierzalnych równych części, czyli białego. Ze złotego nie da się zrobić czystej bieli, za to z czystej bieli bez trudu wszystkie włącznie ze złotym włącznie manewrując parametrami. Tu chciejstwo nie ma zastosowania.

        Więc odbieranie ideału jako złote, raz że nas oddala od ideału, dwa jest skrótem w bok nie do celu jaki zakładamy 😉

      • SeJa pisze:

        Więc znów 🙂 Masz biel = złota proporcja. Ujmujesz tak kolory by wyodrębnić więcej Czerwonego i Żółtego i masz złoty 😉 A czerwony w połączeniu z żółtym jaki reprezentuje słabość i chorobę jeśli jest sam, nie jest kolorem miłości a pasji i agresji, plus choroba i słabość co masz ? Boga czy Reptyla jaki operuje na czerwonym a maskuje go żółtym by pozyskać przyciąganie uwagi ale nie alarm. Więc co jest astralną pułapką, a co światłem Pełni? 😉 Te informacje są dostępne, uczy się o tym każdy grafik nawet jak działają kolory i jak budować strony internetowe. Dla czego każdy unika czerwonego? A większość jest w kolorach niebieskich bo ten uspokaja ale jest męski skoro większość projektantów i właścicieli www to faceci? Dla czego jak chcesz przyciągnąć i uśpić uwagę jednocześnie a nie ją zaalarmować używasz pomarańczowego? Dla czego tak reagujemy na kolory? Bo one są odzwierciedleniem naszych stanów i nastrojów energetycznie, nie prawda? A wszyscy kochamy złoto, tak jak i Reptyle jakie w istocie są pasożytami na energii = Diabły i Demony, oraz fałszywi Bogowie. Dla tego mówi się że Boskie światło jest złote, jest miłością 😀 Dobre dla WWW ale nie dobre jako drogowskaz astralny. Oczywiście Kto to są te diabły też wiadomo, to zwiedzione chore dusze jakie myślą że są stracone. A Demony to upadłe Anioły jakie są sługami, Ludzi ale podają się za Bogów… To też strażnicy progu. …………………………… 😉 Dobra jak ktoś nie chce to nie zrozumie i więc to tyle i tak przynudzałam 😛 Zmęczona jestem troszkę dziś 😛

      • SeJa pisze:

        To piszę do wszystkich, do nikogo personalnie 😉

        A kolorystyka znaków drogowych? 😉 … … Sądzisz że wysokorozwinięte Istoty nie mają tej wiedzy i jej nie wykorzystują? Do łapania zabłąkanych ciał astralnych by się nie wymknęły do białego i tam nie były oczyszczone i przywrócone do obiegu, podczas gdy dla nich to bateryjki skoro i tak są na przemiał 😀 Więc każdy Ci powie że Boskie światło jest złote 😉 Tyle że jak w to uwierzysz to już zaprzeczasz swojej pełni i bieli 😉 Kontrakcik, a jak już wiesz że jesteś wieczna i biała to czujesz się wtedy niegodna by iść do Boga bo wylądowałaś w pierdlu i sama zaczynasz pracować na swoje utrzymanie w astralu, pniesz się w hierarchii aż stajesz się Demonem ale i tak nie jednym z Nich bo przecież wiedzą że jesteś większa, tylko Ty o tym nie wiesz, a jak się dowiesz to robisz rozpierduchę i się uwalniasz, jesteś Bogiem, tyle że takim jak Enki tworzysz własne sieci dystrybucji i nie wiary w siebie, o własnej naturze już dawno nie pamiętasz. Chyba że zaufasz, wybaczysz sobie, zapłaczesz z miłości i rozbłyśniesz tak jak żaden z nich nigdy nie rozbłyśnie i to na biało staniesz się swoim prawdziwym źródłem jakie każdy wie nie jest złote a białe.

        Zaznaczam, tu żadne „Ty, Cię Tobie …” nie jest do nikogo personalnie. To jest demaskacja pułapki infiltracji i rekrutacji oraz dystrybucji bioenergii w środowisku New Age, a nie po je powołano, choć wiadomo było że tak odsieje się plewy od tych czystego serca o ile się nie opamiętają. 😉 A może lepiej żebym milczała i się śmiała pod nosem? No nie wiem 😉

      • SeJa pisze:

        Bo jeśli się mylę i to złoto tfu złote jest cacy a to nasze białe jest be niech mi ktoś rzeczowo to wyjaśni, nie gusłami czy zwodzeniem w stylu bo takie jest światło na 39 świecznikach w Pindulandji. Lub bo tak nam powiedzieli zagraniczniaki, albo bo nikt jeszcze tego nie podważył co niniejszym uczyniłam, lub bo tak namalował Czesio. Przecież jeśli macie w sobie miłość, choć odrobinę współczucia do mnie to mnie ratujcie, wytłumaczcie mi jak dziecku że się mylę a ja podziękuję ślicznie 🙂

      • Alina7 pisze:

        Do SeJi. Nie będę Ci tłumaczyła jak dziecku, bo nie czuję się zobligowana. Tylko rozmawiamy i wymieniamy uwagi. Może Cię zaskoczę, ale wg mnie biel, nie zawiera złota, ani srebra. Z połaczenia oranżu, czerwieni, sepii nawet i żółci mozna by uzyskać coś jedynie przypominające złoto, ale nie rozbłyskujące nim. To tylko imitacja. Płaska. Dlatego uważam, że te 2 wymienione obok bieli są przypisane Najwyższemu.
        A co do czerwieni. Nie ubieram się w ten kolor, ani też w żółcie i pomarańcze, bo ich nie lubię. Chyba, że w „złamane” barwy oranżu. Lubię stonowane, subtelne barwy. Ale odosnie czerwieni. Pamiętam, lata temu wybrałam się na luźne spotkanie z grupą psychotroników, w czerwonym podkoszulku, taki eksperyment i pierwsza reakcja – wspaniale, dodało Ci energii. Może wtedy brakowało mi tego koloru. Myślę, że jest to sprawa bardzo indywidualna i odnośnie „wyrównań” energet. nie ma co ustawiać się „bokiem” do kolorów. Zresztą czym innym są widzialne barwy, czym innym te subtelne, barwy aury np. W snach kolorem czerwonym po prostu zaznaczane są „elementy” na które mamy zwrócić szczególną uwagę. Przekłada się to jakoś na uniwersalny język podświadomości.

      • SeJa pisze:

        Alina zgadza się 🙂 Nie mówimy tu o ciuchach, bo ja tam nie mam zahamowań większych, liczy się tylko to co mi służy a co nie, nawet w konstrukcjach energetycznych 😛 Mówimy o tak zwanym Boskim Świetle jakie ponoć jest złote a ja twierdzę inaczej 🙂 . Więc czy na pewno się nie da z wszystkich kolorów ujmując ich uzyskać złotego czy srebrnego? Owszem na płótnie, lub ekranie monitora pewnie było by ciężko dziś jeszcze tym bardziej że monitory mają być antyrefleksyjne by nie odbijać żadnych nawet refleksów więc, wyjdzie bladziutki pomarańcz wpadający w żółty może z domieszką brązu zależy od próby złota 😉 Albo szary mniej lub bardziej jeśli mowa o srebrnym. Ale zrób to samo z metalicznym lakierem na przykład w sprayu, i masz te rozbłyski i odcienie, oraz odbicia i refleksy. Teraz patrzę na zatyczkę z tanią wodą perfumowaną i jest no zabij mnie złota choć to zwykła blaszka, nawet nie z tombaku a pomalowana, więc kolor jest jaki mówię i tak syntezowany, skoro nawet nasze oczy odbierają takie a nie inne pasmo, więc kwestia nie w tym jak go uzyskać a jaką nadać mu fakturę i refleksyjność by się mienił i nie był już tylko szarym a metalikiem. A w postrzeganiu pozazmysłowym te barwy świecą bo też zazębiają o wartości jakich nie widzi nasze oko normalnie, ale są taką samą wypadkową częstotliwości. One po prostu wyżej drgają. 😉 Więc czy Boskie światło zawęża się jedynie do Złotego lub Srebrnego? Nie i to jest oczywiste skoro nie tylko te kolory istnieją. A On stworzył wszystkie. Więc Boskie jest wypadkową wszystkich Białe, a do tego jest takie jak nasze i też bawimy się barwami, dzięki właśnie temu 😉 I to nie jest pułapka jak mówiono. A wszystkiego jak kolory palet … użyłam tylko jako przykładu, nie twierdzę że to takie kolory dokładnie bo takich nie da się oddać w tak prymitywny sposób choć są z tych samych składowych. 😉

      • SeJa pisze:

        No dobra Alinka 🙂 Wrzucam na luz, walnę sę kawusię i jadę pod ścianę płaczu po jakąś kasiorkę 😀

        T:P T:P Pax 😀

      • Alina7 pisze:

        Pax, Pax między chrześcijany, ale ja tu, podobnie jak Kalina przy płaskiej i zabudowanej szkłem Ziemi, trwam, przy może irracjonalnym twierdzeniu, że jak wyżej. Biel, złoto, srebro – atrybuty Jedynego. Przy czym biel wyzwala we mnie odczucia: czystość, niewinność, tkliwość. Też „strzelę se kawusię”, bo przemokłam 2 x dziś, do suchej nitki.

      • Majestic pisze:

        SeJu ,obawiam się ze masz racje , a całość jest taka prosta rozwiazanie jest w widmie naszego światła , dla przykladu szaty liturgiczne pogrzebowe i wiele innych, to czyste drogowskazy w większościowi zguby i zagłady, Pozdrawiam

      • Alina7 pisze:

        Tak, tak Majesticu, obawiam się, że masz rację. Idąc twym tokiem rozumowania – biały kolor płaszczy, rycerzy Zakonu Krzyżackiego, świadczy o niewinności i czystości (również intencji). Podobnie białe rzeźnickie fartuchy itd. itp.

      • SeJa pisze:

        Co tu gadać 😉 Wystarczy dać jednego linka oglądanego na matrycy RGB innych nie ma (każdy monitor tak działa i każdy TV … że z 3 kolorów robi każdy … ) … http://www.youtube.com/watch?v=T8Wb2RYELCs 😉 To wyjaśnia że da się uzyskać złoty kolor z innych kolorów i wyjaśnia nasz stosunek do tej substancji oraz stosunek zwolenników takich kolesi jak EnKi … (czy to nie implementacja od zawsze? ) 😛 http://www.youtube.com/watch?v=9X61uNsAoPg i zamyka temat.

      • SeJa pisze:

        Więc Majestic Dziękuję że otwarcie przyznałeś mi rację. Jedno jest pewne, i nie zamierzam podkładać się za wygodnisiów Katolicyzm to nie jest Chrześcijaństwo! A czemu akceptuje ten stan, to już Alina wyjaśniła choć po Angielsku. 😉 To znów wielki rozdział na jaki dziś nie mam ochoty, a i każdy dobrze wie jak to jest. Godzę się, bo nie było nic prawdziwego. Próbuję stworzyć nową erę, ale nie jest lekko. Tu mi się nasuwa pewien wykład o nieodwracalności prania umysłów na wydziale psychologii ale po co to przytaczać. Również po to została stworzona Nowa Era by pogodzić wszystkich w świetle, nikomu nie zaprzeczyć w tym Słowianom 😉 a wszystkich pogodzić w wiedzy, ale z uwagi na powyższe nie jest to proste. Ale dobrze też że ludzie się śmieją, że potrafią się zdystansować chociaż w odniesieniu do swojej tożsamości. Nie wiem, tak lepię wybacz więc skończę.

        Jeszcze się taki nie narodził, co by wszystkim dogodził, nawet tym bardziej mówiąc prawdę, wręcz przeciwnie z uwagi na powyższe 😉

      • Alina7 pisze:

        I dalej Majesticu. Słyszałeś o wartościach leczniczych złota i srebra, dziś w łatwo przyswajalnej, koloidalnej, postaci? A kiedyś cyt. […] Już w starożytności mędrcy świata używali złota w celach leczniczych. Persja, Chiny, Indie czy Arabia to kraje słynące ze specyfików medycznych na bazie złota. I to w różnych postaciach – od sproszkowanej począwszy poprzez cieniutkie płatki metalu, aż po nalewki. Etruskowie używali złota w dentystyce. Starożytna kuracja złotem musiała przynosić efekty, skoro nie poprzestano na tym i zaczęto dalej brnąć ścieżką złoto-lecznictwa. Już w średniowieczu wykorzystywano kruszec do leczenia trądu, ropiejących ran, chorób wenerycznych. Próbowano go także stosować w przypadkach padaczki. Słynny niemiecki fizyk i alchemik Paracelsus stworzył tzw. pitne złoto, nazywane aurum potabile. Traktował specyfik jako eliksir przywracający zdrowie w przypadkach wręcz beznadziejnych, który odżywia organizm i wzmacnia go. Stosował również złoto do oczyszczania i detoksykacji organizmu […].
        A złoto w szatach liturgicznych, czy w szatach kapłanów różnych, innych religii, było powszechnie używane, ze względu na wartość najcenniejszego kruszca, ażeby „uświęcić”, wyrazić swój szacunek i miłość do Najwyższego. Stąd też i pozłacane kopuły świątyń na całym świecie, wystroje wnętrz itp., bo człowiek kiedyś, oddawał co miał najcenniejszego, tak wyrażał m.in. swoją cześć i wiarę.
        Królowie nosili i noszą złote korony. Kobiety złote ozdoby, podobnie mężczyźni. Wczoraj i dziś. Pod tym względem można uznać złoto za element zniewolenia, bo pożądanie go doprowadziło do niejednej tragedii. Ale sęk nie w złocie, a właśnie w pożądaniu. Jak kiedyś pisałam ad. pieniądza, tak i w tym przypadku, zło nie tkwi w złocie, a w pożądaniu czegoś co jest uważane za cenne i może przynieść korzyść materialną.
        Ktoś, nie tak dawno, na tym forum, ostrzegał przed białym światłem, jako możliwością zniewolenia.
        Niedługo, gdy będziecie karmić się takimi wiadomościami (nie wiadomo skąd, puszczonymi w „obieg”) powariujecie naprawdę. To krótka droga do zniewolenia, właśnie. Uprzedzenia, lęk i poddawanie się manipulacjom, zamiast oczyszczania z negatywnych programów. A dopiero o tym, była powyżej mowa.

      • SeJa pisze:

        Dobrze Alina 🙂 Ja sięz Tobą też zgadzam jeśli chodzi o ostatni wpis. Wiedziałam wręcz że rozmowa zejdzie na ciuchy, na wartościowanie złota jako takiego, koloru złotego w odniesieniu do sztuców, czy łącz procków, kosmetyki i chorób wenerycznych. 😀 A zupełnie nie o to chodzi. Chodzi o to czy Złoty kolor jest Boskim Kolorem czy jedynie programem i pułapką właśnie. I Czy Biały nie jest Boskim kolorem w związku z Tym i sam jest pułapką tylko dla tego że jest Pełny i oddaje pełnię oraz zawiera w sobie również zloty jak każdy inny. Dla mnie w zgodzie z logiką kolor złoty jest Boskim tylko na zasadzie naszego skrzywienia i chciejstwa. I twierdzę co wyjaśniłam że komuś na tym zależało… Nie ma sensu powtarzać w kółko tego samego. Więc odpowiedz proszę na jedno pytanie. Czy Złoty zawiera wszystkie kolory? Czy ze wszystkich jakie składają się na biel da się wyekstrahować złoty? Sorki to 2 pytania. Mam nadzieję że dość proste. 😉
        Dodała bym jeszcze trzecie i czwarte pytanie jak Czy nasze spektrum jest oparte na Złotym lub Srebrnym, czy na Białym i jak to się ma do jedności strukturalnej z Boską naturą? Za to nie interesuje mnie kto w co się ubiera i jak to jakie pierwiastki da się zastosować…
        To tyle z mojej strony 🙂

      • Majestic pisze:

        Alina7 „białe rzeźnickie fartuchy” właśnie to jest zwodnicze dlaczego ? zastosuj to w odwrotności intencji , a teraz inny przykład, lekarz, piekarz, itd ,albo wymaluj czarna farba piwnice ,czy rycerz czytaj (rzeźnik) spod znaku krzyża zamaskowany białym spektrum nie budził szacunku i zaufania u potencjalnych ofiar ?emanował światłem jak skóra owcy na wilku , Pozdrawiam

      • Iza40 pisze:

        No tak Alinko, a co jak Ci napiszę, że to co napisałaś to efekt powszechnej hipnozy Matriksa? Czy Jezus lub inny (nawet wspólczesny Duchowy Uzdrowiciel) posługuje się gadżetami typu złoto, srebro, mirra i kadziło? Jak wcześniej Seja napisała- normalnie zahipnotyzowany umysł. Bądźmy jak dzieci.. daj dziecku złoty pierścionek, pobawi się jak sroczka (bo piękne refleksy) i wyrzuci przez okno :-)) w nosie mając te „drogocenne” właściwości. Co nadaje czemuś wartość jak nie Świadomość przefiltrowana przez zaprogramowany umysł? Oczywiście dla tych co to żyją według ciała i tak drżą o niego to są te gadżety niezbędne. Do czasu… aż pójdą dalej we własnym tempie…Złoty to żółty z metalicznymi refleksami, jak napisała Aga.

      • Alina7 pisze:

        SeJa. Cóż narzekasz, że rozmowa zeszła na ciuchy, jeżeli sama wyżej napisałaś […] za to nie lubię fioletowych ciuchów […] i gdzie indziej ruszyłaś nawet barwy znaków drogowych itd., a Majestic oczywiście uznał z kolei, że złoto w szatach liturgicznych jest symbolem zniewolenia.
        A nie jest.
        Sami stworzyliście te analogie właśnie, i stąd moja odpowiedź. A miało być o Boskim Świetle.
        Ja powtórzę, to co napisałam wyżej. Biel, złoto, srebro są atrybutami Najwyższego wg mnie, i nie tylko wg mnie. Bo kimż ja jestem? Choć Jestem. I jeszcze raz. Barwy rgb odnośnie złota i srebra to tylko płaska imitacja. To nie zloto. Zresztą posłużę się tu cytatem odnośnie barw w ikonach – „dla ikonografii złoto nie ma znaczenia koloru. Jako metal topliwy i odbijający światło potrafi dobrze współgrać z resztą ikony. W świetle świec staje się bardzo subtelne a z kolorami tworzy subtelną harmonię.
        Złoto w ikonie ma więc ze swojej natury znaczenie ogarniającej Obecności Najwyższego, Jego Chwały, Majestatu, Subtelności…. Odnosi do Światła Niewidzialnego”.
        I tak to rozumiem.
        Zaś odnośnie Twojego pytania – właśnie, nie są to barwy. Jest to coś innego, poza klasyfikacją. Lśnienie.
        I posłużę się cytatami z innej strony.

        […]Mistycy i alchemicy mówią o trzech rodzajach złota
        Pierwszym jest subtelne złoto, którego centrum jest słońce. Transferem tego słońca są promienie słoneczne, które docierają w tym samym czasie do wszystkich innych planet. Jest to ognista substancja i jest stałą emanacją, która przenika Wszechświat. Cała kosmiczna przestrzeń, atmosfera na planetach są nią całkowicie wypełnione. To subtelne złoto pochłaniamy przez oddech. Subtelne złote cząsteczki rozprzestrzeniają się po całym naszym ciele. Wschodni „mistrzowie filozofii mistycznej” nazwali je „praną.”

        Drugi rodzaj złota jest czystą i najbardziej znaną formą, częścią wszystkich elementów z całego świata przyrody jako bezcenny element życia sam w sobie, zwany centralnym ogniem Ziemi.

        Trzeci rodzaj jest metalem. W ziemskiej sztuce alchemii złoto jest porównywane do tego co boskie i ma wpływ na materię. Złoto jest potężnym lekarstwem, wpływa pozytywnie na wszystkie ziemskie rzeczy.

        Musimy wiedzieć, że złoto jest boskim ziarnem, które jest ukryte nie tylko w metalu, ale i we wszystkim innych substancjach. W procesie kiedy człowiek nie dba o własne cnoty, nie myśli pozytywnie to jego najlepsze złote ziarno zostaje od niego oddzielone i zabrane na zewnątrz.

        I tak każda roślina ma w sobie potężną złotą energię, każda kropla roślinnego oleju, każdy krzemień, który daje iskrę ognia … itd. Kto umie zadbać o własne złoto, które pochodzi od Boga i ma potężną moc, ten wygra swoje życie. Te osoby zwie się mędrcami. Niestety, większość ludzi nie zna tej tajemnicy i co gorsza, nie chcą jej poznać. Wybiegają na zewnątrz i szukają na próżno.

        To czego szukasz w każdym calu ziemi jest w twoim wnętrzu,
        nie widzisz tego, bo mieszkasz za zasłonami iluzji.[…]

        I to by było na tyle.
        Do Majestica.
        Majesticu – trafna uwaga. O to mi własnie chodziło.
        Do Izy.
        Iza, terminy, którymi się posługujesz są mi obce, stąd nie będę się odnosić. Nie rozmawiam takim językiem. Kieruję się zasadą „im prościej, tym lepiej”.

        Do wszystkich Was. Nie chcę się spierać, bo nie o to tu chodzi. Jest we mnie spokój i chcę pozostać w tym stanie. Pozdrawiam was wszystkich serdecznie.

      • SeJa pisze:

        Alinka 🙂 Dla tego właśnie chcę uciąć temat symboliki, bo to raczej kwestie kulturowe i czasem nawet praktyczne można by powiedzieć, jak co do zieleni na przykład… Tu bym się zgodziła nawet, choć fioł na punkcie złota też przyzna wielu jest przesadny. Ale nie chcesz widzę odpowiedzieć na proste pytania 😉 A to już nie moja sprawa 😉

        Dodam tylko że, gdyby na przykład Oktanium czy inne Wirdonium było wyznacznikiem wartości, synonimem szlachetności, niezniszczalności jak stal nierdzewna choćby to to było by tego motywem przewodnim a nie złoto. Ale owe „to” nie odpowiadało by „Reptyliańskim” astralnym pułapkom tak jak właśnie „złoty” oraz rozpowszechnianie ostrzeżeń przed Białym co jest oczywistą nie prawdą. Dodam jeszcze że nie wierzyła bym w te pułapki, gdyby ta cała kampania, nie było by tematu. A sama widzisz jak to Gusło się zagnieździło jakie nie ma nic wspólnego z U N I W E R S U M a jest jedynie zawężeniem magów i guślarzy. No takie jest moje zdanie i już na tym poprzestanę. Oczywiście też szanuję Twoją odmienność poglądów na tę kwestię, skoro jest tak głęboko zakorzeniona 🙂

        Wciągnę se błękitny dymek ze złotego liścia tytoniu i strzelę kawusię 😉 I definitywnie ze swojej strony kończę temat choćby nie wiem co, do puki ktoś rzeczowo obali mój tok rozumowania odpowiadając na moje mniej więcej cztery proste pytania albo choć jedno powyższe. 😛

      • SeJa pisze:

        Dla czego tak trudno jest przyznać że Iście do złotego światła po opuszczeniu ciała jest podejrzane o wiele bardziej niż do białego? A tak łatwo przychodzi mówienie że białe to pułapka a złote to boskie światło. Nie do pojęcia. Już to powinno zapalić czerwoną LATARNIĘ ostrzegawczą że tak jest. Matrix się zawali? 😀 Enkowie zostaną z gołą tylną częścią gdyby i ją mieli? 😀 System upadnie? 😉 No bo co?

        To teraz ja też mogę powiedzieć że błękit jest boską emanacją, jedyną niezbywalną wartością, niebem nad głowami, że niebieska dioda i …. tak wiele nam dała, że to niezbywalna wartość … … prawda, ale i dyrdymały skoro ma być zaprzeczeniem złotego nawet, albo czerwonego choćby … zaraz się dowiemy że boski jest czerwony skoro serce jest tak silne i krew jest czerwona … wszystko byle nie biały bo biały jest be. A jak już musimy się wić to przynajmniej mniej cacy od całkiem cacy czyli złotego, najcacniesego bo kto nie chce pójść prosto do najcacniejsego? kto wybierze mniej cacy? 😉

        Goa Uld.

      • SeJa pisze:

        Znaczy SeRA

      • Majestic pisze:

        Alina ,to są nakazane barwy ( wibracje ) dodając do tego kino akcji, dźwięk ,akustykę, aromaty , molekuły ,mimikę ,wyciszenia ,wibracje podawane poprzez struny głosowe, teksty i mysloksztalty i wiele innych rozmaitości , wiemy ze nic nie jest dziełem przypadku ,srebro oczywiscie ma swoje własności ale samo w sobie jest zabójcze i spełnia taka role jeżeli nie przeholujemy .złoto zaś jest idealnym odbiornikiem bardzo wąskiego pasma częstotliwości przekłada się to jednoznacznie na odpromieniowanie tych fal ze względu na gęstość materii , korony, świeczniki ,buławy, prosty przykład tych urządzeń , Ps nawet Enki kazał wykonać pręty ze złota?. Pozdrawiam http://pl.wikipedia.org/wiki/Kolory_liturgiczne

      • Majestic pisze:

        SeJu dobrze dobrze, z tymi nagonkami w astralu ,np dla zająca soczysta sałata to tez złoto cale życie wyżerał sałatę no i w astralu otrzymał jeszcze piękniejszą z tym ze spadła na niego klatka ,Monroe opowiadał jak wybrał się na koniec Universum i o mało nie zerwał nici czytaj( łańcucha ) ? właśnie srebrzysty ogon na uwiezii , zastanówmy się dlaczego właśnie taki wyrazisty ?po to aby był widoczny żeby go przeciąć ? czy po to aby widzieć gdzie niewolnicy się poruszają ?zaś idąc zmierzając do takiego światła nie przeoczymy takiej latarni zostaniemy zwabieni jak ćmy z odległych krańców ,jedno jest pewne zero ziemskiego bagażu wszystko odrzucić absolutnie wszystko, zero emocji, przekonań ,w starym obyczaju była pomoc przewoźnika , i właśnie przez kogo i przez co miał przewieść ? , bo przecież wszystko takie jasne i proste , jaki idiotyzm, czekaj na z martwych powstanie, w dniu opuszczenia obudowy dowiadujesz się ze umarłeś ,wszystko co będziesz teraz robić to trupia sprawa ? Pozdrawiam

      • SeJa pisze:

        Hej Majesticu 😛

        To nie są łatwe tematy, bardzo złożone w moim rozumieniu … Więc uproszczę sprawę tak by przekazać więcej mówiąc mniej 😉 A co jeśli smycz to zwyczajnie podpinka, strumyczek redystrybucyjny na kontrakcikach przekonań? Bo przecież dusza jest Wszędzie a przemieszcza jedynie skupienie świadomości. Więc nie ma dla niej w zasadzie różnicy pomiędzy Tu a Tam, więc po co smycz?

        Część usunę bo nie chcę urazić ludzi najeżdżając na Cesarstwo Rzymskie jakie zalało świat wielkimi stalowymi zębami Konstantyna, Sejm Senat i namiestnik Piłat w każdym kraju i Igrzyska a na straży Księż-ęta tego świata i tron bestii na niebie w kolorze Gold by się odróżniać od prawdy i skłócać ze swą naturą … Zresztą tu nie ma reguł a sprawa jest indywidualna, bo cielesny człowiek Musi umrzeć by Duchowy człowiek mógł Żyć w tym ciele i je uświęcił. Jak nie to to aparat władzy i substytut dla gawiedzi na przemiał i tak i tak. I nie ważne gdzie listę obecności podpiszemy, czy jej nie podpiszemy recykling albo bateryjka.

        Więc ja Żadnego sznureczka za sobą nie ciągam i żyje…
        Abi

      • Alina7 pisze:

        Zrobiłam sobie przerwę od kompa, więc dopiero teraz odpowiadam. SeJuś kochana, odpowiedziałam na Twoje pytanie, może nie zwróciłaś na to uwagi. Złoto i srebro nie zawierają się w palecie barw. To imitacja. Są obok białego. Ale gwoli wyjasnienia, wtargnęło się nieporozumienie odnośnie białego. Jakobym trzymała się z dala od bieli. Piszę znów: biel, złoto i srebro są wg mnie (i nie tylko) atrybutami Najwyższego. Ja złoto identyfikuję używając nomenklatury chrześcijańskiej z Duchem Św. I nie jestem tak strasznie ugruntowana w złotym. Po prostu kiedyś miałam przeżycie, o którym pisałam. A później moje przeżycie skojarzyłam z opisami energii określanych jako Boskie. I sama też, już na innym gruncie, powiedzmy pospolitszym, widzę je. Wracając do bieli, no włąśnie przecieź wspominałam, że rozpętała się tu kiedyś dyskusja i sama ostrzegałaś wtedy przed „wejściem” w biel, zaznaczając przy tym, że powołujesz się na inne źródła w tym względzie. Moja konkluzja była taka, że w zalewie tych sprzecznych ze sobą często informacji, i dotyczy to też innych tematów, trzeba kierować się „własnym nosem”, co też czynię. Nie chcę dodatkowych, negatywnych programów, które tylko osłabiają i powodują, że ludzie tracą wiarę w cokolwiek, w istnienie dobra, ochrony, a wypatrują zagrożeń zewsząd. Nie jest to dobre.
        Natomiast obraz Dominiki, faktycznie kojarzy mi się z oczami Buddy z jednej ze stup w Nepalu. Choć, to co innego. Na barwy niespecjalnie zwróciłam uwagę. Bardziej na formę, kształty, które nie robią na mnie dobrego wrażenia. Ale inne obrazy, które kiedyś widziałam bardzo mi się podobały, niektórymi się zachwycałam.
        W którymś z postów, zaznaczyłaś, że wychodzisz z pozycji chrześcijanki, nie katoliczki. Ja tam nie mam problemu z tymi sprawami, i nie boje się, że ktoś rzuci kamieniem. Jednak, nie potrafiłabym się określić co do wiary, Drogi? Zbyt wiele z różnych(dróg) czerpałam, a wolność jest mi bliska, żebym sprowadzała się, ograniczała jednym. Ale Jezus Chrystus moim Mistrzem Jest, i zawsze to podkreślam.
        No i znów, przeczytałam kawałek Twojego komentarza odnośnie złota i naszej miłości do niego. Nieee. Nie kocham złota, i tu może tkwić jakaś sprzeczność. Nigdy go nie nosiłam, i nigdy, o nim, nie marzyłam. Nie pasuje do mnie. Jeśli korzystałam z biżuterii, to było to srebro, które zresztą piłam (koloidalne). Nie wszyscy marzą o złocie. Dla mnie złotem jest Natura. I wiele, wiele, innych spraw.
        Powołałaś się na medycynę chińską, tam do akupunktury używa się m.in. złotych igieł, są świetnym przewodnikiem. Wszystko co mamy od Boga, można wykorzystać w dobry i niedobry sposób. Od nas to zależy. Przecież Wiesz. Podobnie z wiarą w coś.
        W Zoroastryzmie, Dewy, to złe duchy przynależne do Arymana, zaś w hiduiźmie, odwrotnie. Na dawnych terenach dzisiejszej Syrii, Ugaryci mieli swojego boga Baala – boga burzy, deszczu i urodzaju, określany był jako Pan Ziemi, znany też w Egipcie. W okresie grecko-rzymskim utożsamiany był z Zeusem lub Jowiszem, zaś w judaizmie i chrześcijaństwie uważany jest za władcę złych duchów. I tak to wygląda, coś utożsamiane przez jednych z dobrem, przez innych kojarzone jest z czymś przeciwstawnym. Uff. Pozdrowienia biało-złoto-srebrne. A Przymij co chcesz.

    • cisza pisze:

      Cześć Kalina, tak…trudno o tym napisać, powiedzieć. A może spróbowałabyś to namalować lub naszkicować kredkami. Mogą być takie szybkie szkice robocze. Pokaż nam cykl obrazów (szkiców) na ten temat. Obraz więcej przkazuje niż milion słów.
      pozdrawiam

      • Kalina pisze:

        Cisza
        To energia firnamentu maluje , my tylko kontrolujemy im jestesmy starsi wiekowo tym bardziej to kontrolujemy ,moze dlatego umieramy .
        Zobacz co firnament namalowal, skompanym w sloncu piaskiem ,mineralami i woda ,wyjdz rozejrzyj sie po naturze .

  16. lumen pisze:

    …Wyrwij karte Boskich Obietnic z Barw Katalogu Ludzkich Kwiatow i przyrownaj Lakmusem Uczciwosci do Ludzkiego Chwastu Kakola a dowiesz sie dlaczego Bog jednym dal bogactwo i zdrowie a drugich dotknal straszliwa choroba i pchnal w otchlan nedzy. Dowiesz sie ze jednym dal Wode Zycia i Barwe Chmur a drugim Blekit Nieba i Suchy Piach Pustyni…

    • SeJa pisze:

      Jeden Tylko, Bóg który nas sobie wymyślił i dał nam wszystko pod nogi, jest sprawiedliwy, on jeden zwycięża a my w Nim 🙂

      Jemu Cześć i Chwała na wieki wieków Amen.
      (za wszelką prawdę o mnie samej w jakiej się odbijam, za miłość skoro żyje, za ciernistą drogę, za błędy wielkie jakie mi wybaczył … za wszelkie istnienie bez wyjątku, za nadzieję skoro tu wróciłam gdzie nic nie ma pewnego, a jednak mnie podnosi, kości moje lepi, tak łaska Jego i dobroć moją laską i kijem (nie osądzajmy też infantylności bo wielu z nas znajdując uznanie w oczach Taty, tak odpoczywa właśnie spełniając swe marzenie prostej radości bo to jest dobre, nie osądzajmy choroby, bo wielu z nas pragnęło zrozumieć więcej i przekonać się, ale nie ma nic ponad Boga i nic nie wyrwie Ich od Jego miłości, bo jedna jest Moc i jeden Duch, napominajmy się z miłości a nie sadźmy się bo o sobie jedynie sąd wydajemy, to nie człowiek jest zły, a czasami tylko tak wybiera, my świadczymy o prawdzie, a Bóg naszą tarczą i mieczem nie nasze sądy, gdzie sam Duch o nas świadczy, a lepiej było by się wielu rzucić z kamieniem u szyi z mostu niż odebrać zapłatę bo duch się nie gniewa, więc i nie wybacza, więc nie odgrażajcie się a raczej pożałujcie tych jacy wasz skrzywdzili, bo Ojciec Jeden jest sprawiedliwy, a jak macie w sobie złość to ją lepiej wyzłośćcie przed zachodem słońca i umiłujcie na nowo by tak ocalić nieprzyjaciela albo i siebie, bo lepiej jest dostać batem po łebie, zapewniam 🙂 ))

      • GOLDPRESS pisze:

        Seja pisze. Bóg się nie gniewa, więc i nie wybacza.

        Super to napisałaś Sejcia !! To nowa nauka, z taką wiedzą inaczej patrzy się na życie. Czego mamy się obawiać, skoro My też nie robimy grzechu, grzech możemy sami sobie wybaczyć nie musimy kierować go do Boga. Wystarczy sobie wybaczyć i nie obarczać o wybaczanie Boga, bo przecież On się nie gniewa 🙂 Czy Bóg mógłby się na mnie gniewać, gdybym popełnił grzech? Nie, było by mu tylko smutno, ale by się nie gniewał. Więc Bóg ma uczucia, Bogu jest często smutno z naszego powodu, ale stworzył nas, więc ten smutek jest mu do czegoś potrzebny, może do kształtowania nowych światów? By rozumieć coś na bieżąco? Bóg trwa, więc musi też myśleć, i choć już wszystko przewidział na pewno uczestniczy w tych swoich przewidzeniach na bieżąco 🙂 Bóg nas kocha i to jaki jest zależy od naszych wyobrażeń i żyć. ty Seja miałaś kilka żyć, wiec patrzysz na Ojca inaczej, ja mając jedno życie, staram się dopiero go rozumieć, Ty być może go rozumiesz Jesteś Seja. Tańcząca na niebie i to prawda. Chciałbym kochać Boga tak jak Ty, chciałbym poznać go tak jak Ty. Mam co mam często mówię sobie, Bóg mnie nie kocha, Bóg mnie nie kocha i w obecnej sytuacji mógłbym znowu powiedzieć Bóg mnie nie kocha, ale ja dzwigam swój krzyż nie Boga, On już za mnie podzwigał ten Krzyż. Nie mam teraz głowy na rozmawianie o Bogu, ale chciałem powiedzieć, że to jedyny najpięknieszy temat na Świecie, gdy nie ma o czym się rozmawiać powinniśmy pogadać właśnie o Bogu, ja żeby rozmawiać o Bogu muszę go czuć żebym nie pisał bzdur, teraz go nie czuję bo trochę się na niego gniewam o tą pożyczkę i go nie czuję, ale zaraz się skoncentruję…
        Bóg to temat o którym się za młodu dużo mówiło, teraz już tylko sporadycznie gada się o Bogu, ludzie zieją nienawiścią do Boga. Zaczeło się to od kościoła i księży pedofilów, od Rydzyka śmierci Papieża, już nie ma boga w ludziach za dużo i tu jest problem. Mi nikt nie wytłumaczył z góry jak spłacić pożyczkę, moze to mój Krzyż, nowa droga, czuję, że będę poniżony przez moją rodzinę jak wyjdzie to na jaw. Smutno mi. jestem zażenowany, myślę, że nic nie znaczę. Mam jednak w sercu Boga i muszę się do niego zwrócić. Boże pomóż mi bym był spokojny na duszy znowu. Co mam zrobić? Pan Bóg mówi mi jak codzień USMIECHNIJ SIĘ 🙂 Więc teraz się uśmiecham. I jest mi lżej 🙂 Już nie mam zamiaru mówić o moich błedach, znowu wierzę w Boga. Porozmawiałem z Nim mimo iż piszę o tym na bieżąco, jest mi lżej. Kocham Cię Boże 🙂 to tak dziwnie brzmi gdy piszę się to o czym się myśli, ale miłość mnie nauczyła, że trzeba tak robić, mówić co się myśli, często byłem blisko piekła, że tak robiłem, ale potem Niebo było bliżej. Teraz jestem blisko Piekła na Ziemi, ale Bóg mnie kocha 🙂 i wszystko będzie dobrze 😉
        Chciałbym powiedzieć coś własnymi słowami o Bogu.
        Chciałbym mówić o Nim w nieskończoność. I wybaczcie mi jak tak się stanie, ale Bóg jest Wielki chcę go czcić i wysławiać Jego imię.
        Chcę też więcej wiedzieć o Bogu, bo jako człowiek wiem o nim bardzo mało. Co może mi pozwolić więcej dowiedzieć się o nim jak nie rozmowa? ale co ja mam zrobić skoro ludzie nie chcą już rozmawiać o Bogu? Czuję się jakbym był sam z tym, ale nie jestem. Tutaj co jakiś czas mówi się o Bogu, bardzo mi się to podoba. Modlę się. Modlę się o to, by Bóg był znowu wysławiany… By Bóg stał się numerem jeden wśród ludzi. Wiecie o co mi chodzi.
        Chcę By Bóg był na ustach wszystkich znowu jak kiedyś, bo teraz poszliśmy do przodu a zapomnieliśmy o Bogu, można to zamienić w Boga, a towarzyszyć temu powinny właśnie rozmowy o Bogu. Naprawdę gdy nie macie o czym mówić, mówcie o Bogu, zawsze ktoś Was wysłucha, zawsze ktoś odpowie… 🙂 Bóg to wciąż temat tabu, teraz z obecną wiedzą możemy śmiało wytłumaczyć Jego istnienie.
        Możemy sprawić by niesprawiedliwość zniknęła. Bóg wzywa nas dziś do zainteresowania się istotą Chrześcijaństwa. Dla tego Bóg wzywa mnie jak i Was, to właśnie jest wiara. Bóg wzywa nas do zainteresowania się Bogiem. By zrobić to ponownie. Bóg nas Kocha. Kocham go też i My kochajmy Go. Każdy kto Kocha Boga Kocha samego siebie. 🙂 Nie wiem tego za dobrze, ale myślę i wydaje mi się, że… Bóg wzywa nas ponownie ku Światku Jego prawdy z powrotem do wierności Jego słowu? Czy to możliwe, że Bóg przemawia do Chrześcijan, cukierkowatego Chrześcijaństwa, że wzywa nas do powrotu do wiary, do powrotu do pierwotnego zaangażowania? Wydaje mi się, że tak !!
        Że ponownie mamy wierzyć, że ponownie mamy myśleć o Bogu, mówić o Nim, bo jak nie o nim to oczym, o kim? o moich długach? nie! sam zaczełem, ale chcę skończyć na tym, że najwazniejszy jest Bóg, to co do Niego czujemy o tym trzeba rozmawiać !! Na litość boską 🙂 Hihihi. Bóg jest cudowny, wszechmocny wszech kochający ja chcę o tym mówić. O Tobie Boże !! 🙂 Bo Cię Kocham !! 🙂 Pod Koniec to Bóg zwycięży, To Jezus wygra, pod koniec to Baranek boży zatryiumfuje, w Chrystusie nie ma przegranych w Nim bez względu na przeszkody będziemy ostatecznymi zwycięzcami. Boży Kościół jest napiętnowany Diabeł będzie walczył z tymi co są wierni przykazaniom Bożym, ale państwo kościelne jest jednomyślne powinno być, rozumiem, że być chrześcijaninem a z Bogiem to dwie różne sprawy, teraz tak się mówi, ale żeby się zjednoczyć, trzeba to zrozumieć, zrozumieć, że Kościół nie jest zagrożeniem ! Zagrożeniem są ludzie Kościoła zagrożeniem są ludzie przeciwko Kościołowi, więc którzy naprawdę? Kogo się obawiać? Z kim rozmawiać? Jak być wiernym skoro jest aż taki konflikt??
        Pozdrowienia dla Boga 🙂

  17. Kalina pisze:

    Bardzo dobrze kiedys powiedzial jeden pan . We can accept -God – becoming Man to save Man, but not Man becoming God to save himself.” ~Vernon Linwood Howard
    Nie chce tego tlumaczyc .Bo nie ! 🙂

  18. cisza pisze:

    שטילקייַט

    //
    שטילקייַט , to nie jest jewrejskie forum aby tu pisać w jidysz!

    Voytek – [Admin]

    • SeJa pisze:

      No Voytek ja przepraszam że zaczęłam 😛 Przepraszam za ostatnie przeginki. Nie chcę nic pisać co myślę i czuję, jak wiele ciepłych słów bym zawarła gdzieś między wierszami. Powiem tylko jedno Dziękują Ci 🙂

      Tak samo jak reszta jest milczeniem, i wiele ponad Ciszę nie mamy wszyscy. To jedno słowo tak wiele wyjaśnia i tak wiele w sobie kryje. By oddać jego głębie mogła bym pisać aż Ramów zabraknie, o tym wiatr na pustyni głosem Potężnym woła po dziś dzień.
      Więc jak Cisza się podpisał, tak ja w Ciszy podpis i swój znajduje. A resztę wiatr wykrzyczy w swoim czasie…

      Dzbanek z pieczęcią 😉

      • Majestic pisze:

        „Nie chce tego tlumaczyc .Bo nie ! 🙂 ” to Ten „Osobnik” był prowodyrem ?, jestesmy głodni sensacji, inicjujemy coś !? tu i tam a tu nagle „wyskakuje” Admin !? jak gajowy Marucha ? jaki ten świat okrutny ,a już myslalem ze SeJa odczyta trzecia tajemnice zapisana na testamencie znalezionym w Saragossie, co za peszek ?

      • SeJa pisze:

        eee 😛 Ja tylko potrafię zrozumieć każdy tekst, i pokazać palcem na co On wskazuje. Ale muszę mieć zaczep, choć jedno przetłumaczone zdanie. Przez Biblię mam pamięć i dostęp do tekstów z Qumran jak i więcej od dawna opisuje. A na przykład wystarczyło mi spojrzeć na zwoje miedziane by wiedzieć o nich Wszystko ale kto mi uwierzy gdzie dokładnie ukryto zawartość Świątyni Króla Salomona i zdziwicie się, włącznie z Arką Przymierza to już podpowiedz nawet? I dobrze, nikomu nie powiem i tak poza Izraelem. Tak samo jak nikomu nie pokaże dokładnie palcem co do centymetra gdzie jest ukryta Bursztynowa komnata … …, . to są dary dla narodów w nowym świecie 🙂 Poluję na przepowiednie Nostradamusa z ciekawości, bo ponoć napisał jedną książkę dla kogoś w tych czasach kto będzie potrafił ją zrozumieć. I ja w to wierzę bo sama do siebie od zawsze pisałam takie listy. Oczywiście nie twierdzę że byłam Nostradamusem, a zdaje się napisał to dla swego potomka. No 3 sekundy cholewka by mi było trza, taki dar. Ale wszędzie są tylko dyrdymały jak to kto rozumie, nigdzie co On sam napisał choć w jednym zdaniu. Może słabo szukałam, zresztą co mnie to? 😛 Saby to były „gościówy” od zawsze. Tak ja, nie mogę skorzystać z prawa powrotu, bo nikt nie uznaje powrotu na Ziemię. Ja i Duch to jedno, więc i mnie tam wszystko jedno. Kto co i z jakich czasów choć nie wszędzie byłam osobiście a jedynie obserwowałam lub i nie. To może być i tekst lub słowo z każdego z Wymiarów nawet to jedno. Nie ważne nawet specyfikacja techniczna, czy inskrypcje z moich statków czy okrętów. To jest mój dar. Jedność serc i umysłów, Jeden Duch. Znam każdą górę i co w niej ukryto. Widziałam na własne oczy, jak nie wtedy kiedy ukrywano, to na dzień kiedy ujawniano. Ja tam byłam i jestem Tu. Po nic to i wiele więcej? Cóż nie moja wola choć jedna myśl. Dla Polski bedzie i śmierć, i początek życia, i drut kolczasty i świątynia.

        No dobra to otwieram kolejne piwo po glrilu by mi się chciało pisać. I opowiem skąd wziął się OBJAW bo nie mówię o przyczynach, Rozumienia, oraz dla czego efekt Oz dla mnie nie ma zastosowania. Ja w realu jestem nieśmiertelna, choć wolałam to pomijać. Miałam 7 lat kiedy się modliłam jak Dawid … Pamiętałam po co przyszłam, w jakich okolicznościach … Więc poprosiłam o podstawowe atrybuty, wiedza / zrozumienie. Ujęłam to w znane słowa, by zmienić to co mogę, i rozumieć to czego nie mogę zmienić …. … w tej chwili pojawiło się iskrzące światło w czarnym pokoju ciemności. Tak jak by ciemność się zapadała a z niej wychodziły iskierki i smużki światła (fasada). W kilkanaście sekund te smugu światła jakiego świat nie widział ludzkimi oczyma zbierał się nade mną w obraz Miecza Świetlistego. I kiedy Miecz był skonsolidowany wystrzelił we mnie takim samym światłem aż cały wniknął. Aktywacja. Chciałam krzyczeć by ktoś przyszedł, poruszyć się ale nie mogłam. Stało się, i nie było po co wołać ani kogo. Zasnęłam obracając się na bok. Kiedy się obudziłam, otworzyłam oczy przed ruchem, myślałam że to tylko takie doznanie było, że to nie ma znaczenia, było minęło. Obróciłam się by się podnieść jak sprężynka. I świat się obrócił i podniósł huraganem jaki i Nieboskłon zwija. Uczyłam się jak palcem poruszyć by Ziemi nie zerwać i nie poczuć krańców wszechświata. Jak wstać? Okazało się że to jest bezpieczne, to tylko ja czuję, jestem i wiem wreszcie. Po czym okazało się jak to działa, że to nie tylko ja i nie tylko czuję, nie tylko wiem i nie tylko rozumiem. Mijały jata obaw by miast nie zmieść niechcąco, i nic się nie zmienia, choć by nie wiem co, słowo nie jest zależne jak ja daję słowo tak w ogień skoczę. A Co ZAPISANE co jest mym darem to stać SIĘ MUSI! Choć bym ja była sługami jakich Pan posłał, choćbym to ja pożarła śmierć a 3 jeźdźców na was wylała i śmierć w części. Choćby nikt nie wyobraża sobie co? I myślicie że co? Zamienię kamienie w szkło? Jedna myśl, jeden Duch. Nie dbam o nic.

        To nic nie znaczy jeszcze.

      • SeJa pisze:

        Chciałam poprawiać tekst, ale poszło. Dopisać ale poszło to poszło 😛

    • cisza pisze:

      Vojtek, to był tylko żart. Odpowiedź, jaką napisała SeJa w tym języku, do Kaliny wywołała u mnie dziecięcy, szczery śmiech. Nie znam jidisz. Jest translator online.
      pozdrawiam – serdecznie

      //
      🙂
      Voytek – [Admin]

      • SeJa pisze:

        Mnie też kapciuszki spadły z równie szczerego pozytywnego śmiechu a nawet radości 😛 W prostocie geniusz. 😉 I właśnie po to sama użyłam translatora 😛 taki psikus dla Kaliny o mnie 😛 Ale każdy o tym wie, więc …

        😀

      • SeJa pisze:

        Zresztą to jak Voytek odpisał też było zabawne 😉

      • SeJa pisze:

        No wybaczcie ale normalnie program mi się zapętlił 😀 😀 😀 😀
        Idę w chusteczkę 😀

Podpowiedź: aby mieć własny avatar w komentarzach zarejestruj się w serwisie Gravatar.