Oblicza Duchowości – 28.11.2013

Guruji Sri Vast jest żywym mistykiem naszych czasów. Zaprasza każdego w nieznaną podróż – do doświadczania i odkrywania życia na nowo. Zaprasza do pełnego uczestnictwa w życiu i do świętowania go w wolności od społecznych uwarunkowań.

Sri Vast ujawnia niepowtarzalne perspektywy, z których możemy obserwować w inny sposób nasze dzisiejsze życie na tej planecie. Czyni to komunikując się bezpośrednio z boskim źródłem wewnątrz nas. Zaprasza nas do zbiorowego dociekania, do wnikania w naturalny stan bytu, wnikania w uczucia, emocje, systemy wartości, uwarunkowania, impulsy, instynkty, poszukiwania, ból, błogie szczęście, dążenie do Boga.

Jego nauki nie zawierają się w jego słowach, są skierowanym do nas wszystkich zaproszeniem do doświadczania życia poza ramami świętych pism, poza religią i tradycyjnymi układami odniesień.

Z Markiem Maćkowskim o jego doświadczeniach z channelingiem i jasnowidzeniu rozmawia Krystyna Maciąg.

Ten wpis został opublikowany w kategorii 4. Czw: Oblicza duchowości, Archiwum audycji i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

72 odpowiedzi na „Oblicza Duchowości – 28.11.2013

  1. plus/minus pisze:

    No cóż, mam wrażenie że „prądy błądzące” przygnały p. Marka do NTV i może wartałoby wykorzystać jego „fenomen” w jakimś innym temacie niż Oblicza Duchowości, bo tu na pewno nie znajdzie „uziemienia”.
    Myślę, że materiał jest zbyt „ambitny” by go prezentować na jednej stronie z Guruji Sri Vast’em. 😀
    A tak całkiem serio? …Uczucie zażenowania, miesza się z rozbawieniem i współczuciem. Zróbcie dla Pana Marka Maćkowskiego coś dobrego i usuńcie ten materiał. Być może p. Marek jest obdarzony jakimś darem, ale na pewno nie jest to dar medialny.
    Pozdrawiam

  2. Młody pisze:

    Odetnijcie energetycznie wszystkie rzeczy nie pochodzące z Polski, a w szczególności wszystkie rzeczy z Chin i Azji a także religijne artefakty. Bardzo dużo magów i demonów żywi się waszą energią po przez rzeczy pochodzące z ich otocznia, katują dusze w swoich krajach. Wasz też będą katować, jak sprzedacie swój majątek narodowy i rodzinny.
    Przestańcie mantrować indyjskie pieśni, a także różnych religii, nieświadomie ładujecie się w niewolę.

    Drzewo Życia Narodu Polskiego odcięło wszystkich tych którzy je bardzo poważnie niszczyli, a w szczególności jego Ducha. Wszystkie skutki obcokrajowców którzy krzywdzą i są w Polsce lecą teraz w nich.

  3. Ola pisze:

    Pan Marek bardzo ciekawie opowiada. Jego serdeczne podejscie do wielu spraw jest warte nasladowania.

  4. rysiek-kszysiek pisze:

    Gdy w marcu 1968 roku tow. Gomułka wyjaśniał szczegóły syjonistycznego spisku, sala krzyczała: Wiesław (pseudonim okupacyjny W.G.) śmielej !
    Dlatego i ja zawołam w tej chwili: Młody śmielej! Wymień dokładniej, kto nam zagraża. Żydzi, Czarnuchy, Cyganie, Hindusi ?
    Śmielej Młody…
    A tak swoja droga to robi się tu coraz bardziej ciekawie.

  5. Paniznaprzeciwka pisze:

    Oj ktoś tu chyba zauroczony filmami bolywod przymyka oczka na inne oblicze hinuizmu. Nie ma dobrej religi, ale mówienie, że nie ma złej religi jest jakąś pomyłką. Może by tak poświęcić te czwartki na pokazanie drugiej strony medalu.
    http://www.youtube.com/watch?v=2H1oeFVYtcc&feature=youtube_gdata_player
    https://www.youtube.com/watch?v=m2TPAIb7MmM&feature=youtube_gdata_player
    https://www.youtube.com/watch?v=-o2FwdfQpJ0&feature=youtube_gdata_player
    https://www.youtube.com/watch?v=YDIXWXeSDB0&feature=youtube_gdata_player

  6. Wojtek pisze:

    oj, życzyłbym sobie jakiejs serii z Panem Markiem. BARDZO POZYTYWNIE!

  7. Iza40 pisze:

    Pan Marek jest bardzo serdeczny. I powiedział ważne rzeczy: prowadzi dialog wewnętrzny, czyli Mistrza ZAWSZE mamy w sobie. W „komnacie” jak powiedział Pan Marek- czyli w Świadomości Jam Jest. Wszechświat czyli Wszchobecność a jak Wszechobecność to i w nas Jest :-)).

  8. gregory pisze:

    Paniznaprzeciwka pisze:
    ‚ Oj ktoś tu chyba zauroczony filmami bolywod przymyka oczka na inne oblicze hinuizmu. Nie ma dobrej religi, ale mówienie, że nie ma złej religi jest jakąś pomyłką./poświęcić te czwartki na pokazanie drugiej strony medalu.’

    – równie pieprznięte jak karnawał brazylijsko argentyński czy procesja bożo-cielna, zasadniczo nie ma różnicy w tych obłędach
    …za takie czw pt ‚drugie oblicze religijności’ grozi wyczytanie NTv z ambony w Lustracjawicach ,może się nie opłacać…

  9. Ola pisze:

    Ja rowniez bym jeszcze chetnie posluchala pana Mackowskiego.

  10. Magdalena pisze:

    Wspaniały wywiad z panem Markiem pięknie poprowadzony przez Krysię.
    Automatycznie się człowiek uspokaja i rozpromienia. Dziękuję

  11. Kalina pisze:

    Jest wiele drog do oswiecenia ,miliony tyle ile swiadomosci . Zalezy od tego jakie mamy mozliwosci operowania energia wewnetrzna . Na razie nie mamy na ziemi rozwiazanego problemu freedom . Generalnie nie ma wolnosci nawet ten mistrz jest uzalezniony od swoich adoratorow. Osobiscie lubie takie indywidualnosci ale jakos mnie nie zwabili jeszcze pod swoje skrzydla . Tutaj mi sie nasuwa to ze pojecie wzajemnego przyciagania nie istnieje ale pojecie swiadomosci tutaj pasuje . On powiedzial , ze cos jest zaarazowalo z gory , ze mysmy sie spotkali”‚ . Nie wiem czy z gory ich swiadomosc wzajemna zalatwila to spotkanie Janusza ze Sri Vast . Obecnie Janusz jest podatny na tego typu podroze energetyczne i dlatego jest na spotkaniu ze Sri Vast .
    Janusz ty jestes na razie naszym guru 🙂

  12. alec pisze:

    spontaniczność i wyważenie oraz humor Pana Marka przekonuje do tego, co głosi przez siebie

  13. Alina7 pisze:

    Do Paniznaprzeciwka – czy mogłaby pani, odnieść się do treści tych linków, konkretniej. Dwa obejrzałam, ale nie do końca, bo nie fascynuje mnie to. Ale nie bardzo rozumiem. Potępia pani nagość w wykonaniu dżinistów? – To są Indie z całym ich bogactwem wierzeń i religii. Być może dla ludzi Zachodu, zasady Dżinizmu są szokujące (nieużywanie odzieży, miotełki zapobiegające zabiciu jakiegoś stworzenia), ale nieszkodliwe i moralnie piękne (Ahinsa) , a w Indiach – zwyczajne. Inna sprawa, to sytuacja kobiet, ale jest to bardziej związane z obyczajowością, niż z religią.

  14. SeJa pisze:

    plus/minus pisze:
    29 listopada 2013 o 02:43

    Co Ty człowieku mówisz? To jest chyba, a raczej na pewno najbardziej wartościowy materiał jaki widziałam. Oby WIĘCEJ 🙂
    Autentyczne w 100 procentach.

    Pewnie że każdy potrzebuje nieco innych słów, za każdym razem i inne by padły. Ale są prawdziwe.

    SeJa

  15. irena pisze:

    Bóg jest Jeden -Bóg Stwórca-Absolut.
    Bogów i bożków jest ogromna ilość.Komu oddasz swoje serce ten jest twoim bogiem.Istot niewidzialnych jest przeogromna ilość,trzeba uważać kto i co podpowiada i czemu ma to służyć. Naważniejsza jest Miłość i tolerancja.Nasz Ojciec Niebieski Absolut nie schował się w żadnych religiach,ani kościołach.On Jest w naszych sercach i zawarł z ludzkością Przymierze na Wieczność.Nie trzeba Go nigdzie szukać Jest w nas.Mamy Moc,mamy Siłę i mamy Potęgę Ojca Niebieskiego-,jesteśmy Jego dziećmi tylko uwierzmy w to.Kochajmy wszystkich i wybaczajmy sobie i wszystkim.Przecież jesteśmy Jedno w Jedni.

  16. SeJa pisze:

    Ty 😀
    Marek Maćkowski 😀
    Sri Vast 😀
    SeJa 😀

    Pusta jak bęben, na jakim Bóg wygrywa swoją melodię. To mój pierwszy podpis w sieci 😉 Gdzie nie ma kogoś kto przekazuje, nie ma nauczyciela a ja nie jestem powielaczem. I nie wiem co jutro powiem, co napisze za chwilę 😉 Tu i teraz w horyzoncie możliwości 😉

    Tańcząca na niebie, powie Wam jeszcze o smutku. Czy by kogoś podnieść? Trzeba samemu upaść dla towarzystwa? Wtedy leżący poczuje się lepiej? Czy jeśli Go podniesiemy do radości.
    A nirwana jest życiem, z życie amplitudom zmian, nie ważne jak wysoko, nie jest płaska linią. Bo było by już śmiercią nie życiem. Rutyną nie odradzaniem się w radości.

  17. "nie potraficie zrozumieć i rozpoznać" pisze:

    Często jesteście świadomi, że istnieje coś poza ulotnymi fantazjami i znajduje się ponad nimi; coś, co przetrwa wszystkie sukcesy i porażki, uśmiechy i łzy, radości i smutki – jednak nie potraficie zrozumieć i rozpoznać, że jest to ten sam byt, na którym opiera się cały wszechświat. Tak naprawdę jesteście jednym z najdalszą gwiazdą i z najmniejszym źdźbłem trawy – jaśniejecie jak rosa na płatku róży, jesteście nieodłączną częścią wszelkiego tego przejawienia! Święte pisma przekazują wam tę prawdę za pośrednictwem wielu przypowieści, a nawet bezpośrednio przez doświadczenia świętych i mistyków. Dzięki medytacji i praktykowaniu duchowej dyscypliny, możecie być świadomi siebie jako to wszystko. Hanuman mógł przybrać postać małpy, ale nie poddał się tej zewnętrznej powłoce. Pan był jego prawdziwym oddechem; każdy włos Hanumana rozbrzmiewał imieniem Pana Ramy.

  18. SeJa pisze:

    Jeśli więc znasz i Lwa, to czy musisz upolować jagnię? Utożsamiać się z czyimiś rolami? 😉

  19. szary pisze:

    ja odnośnie „wykładu” ostatniego Pana Tadeusza Owsianko z 7 listopada..ponieważ komentarze pod programem są nie dostępne;
    Panie Tadeuszu Owsianko.. co pan powie teraz o komecie”kopace przedsiębiernej zasięrzutnej” <- (ta nazwa jest maximum -i weszła juz w moim domu do kanonu radosnej mowy ,kiedy nie wiadomo o czym mowa 🙂 ) i "epi punkcie" który miała pozostawić i wszystkiemu co pan tak kwiecistym językiem nam tłumaczył na temat tego ,co zrobi kometa w świetle wiedzy dzisiejszej..kiedy już wiemy ze kometa ISON nie doleci do ziemi bo juz nie istnieje? co kol wiek się z nią stało, czy naprawdę wyparowała (jak podejrzewają naukowcy) czy stało się z nią to co z meteorem w Rosji czyli nasi "opiekunowie" ja zlikwidowali. .poważnie myślę ze ci którzy "nie rozumieją" pana języka(jak sam pan to nazwał) maja "szczęście" bo to po prostu Pana wytwory wyobraźni? strata czasu
    "wiedza z najwyższej półki..prosto z epicentrum" jak pan to nazywa..uważam ze jest to "wiedza"co najwyżej z "epicentrum" pana dłoni..czyli prosto nazywając "wyssana z palca".. czasem się zastanawiam dlaczego Pan Janusz Zagórski udostępnia czas na antenie różnorakim "Jasno Widzącym" i osobą "rozmawiającym z Ojcem" jak pan sam siebie nazywa.. bo to ośmiesza poważny temat (moim skromnym zdaniem) szanuje Pana jako człowieka ale chciałbym żeby szanowano nas widzów(w tym mnie) i nie prano nam mózgów taką pseudo wiedzą..bo czuje sie szantażowany tym, ze skoro uważam ,ze jest to " bzdura na kołach" to znaczy tylko tyle ze nie jestem na tyle otwarty? czy na tak "wysokim poziomie intelektualnym" żeby to zrozumieć? uważam ze pan zwyczajnie konfabuluje .pozdrawiam

  20. Dorka pisze:

    Pozdrawiam bardzo fajnego:))))pana Marka:)))

  21. SeJa pisze:

    I Co @eliasz 🙂 Cały świat świadczy, po co się produkować czy spierać. Każdy przyjmie jak potrafi albo odrzuci i tak, gdziekolwiek spojrzeć, na każdym kroku 🙂

    Szurnięta

  22. Elohim pisze:

    Jak ktoś się zwraca do kogoś Mistrzu ,Guru …. to ja dziekuje nawet nie oglądam … strasznie dużo tych guru się wysypało na hinduskiej ziemi , a niedoceniany własnie takich perełek zwykłych bez za dużego ego, jak pan Maćkowski. Ktoś tu napisał ze niema daru medialnego , nie zgadzam się, własnie to mnie ujęło brak wyrafinowania przed kamerą i zwykłe ludzkie emocje. Miło byłoby jeszcze posłuchać pana Maćkowskiego, zamiast obłąkanego pana Owsianki

  23. Kalina pisze:

    Poniewaz nie ma freedom to dobrze jest sluchac ludzi , ktorzy utrzymuja swoj poziom energii w stanie gdzie; mad shodows , limbs , archons nie maja wplywu i nie przyczepiaja swoich macek do naszej aury .
    Dlaczego to jest wazne , zeby nie byc konsumowanym (zaznaczam , ze kazdy jest jak straci balance pomiedzy tymi dwoma cialami). Zyjemy w swiecie gdzie jest chos i ciagle zastraszanie wiec Sri Vast nie bedzie zjadal niczyjej energii i nie bedzie nikogo oglupial pokazde tylko jedna z drog do wewnetrznej liberation . I zareczam nie jest tutaj po to zeby nas oglupiac tylko pomoc . Nie jestem jego uczniem- sluchaczem ale po jego slowach na You tube zorientowalam sie , ze wszystko jest w porzadku z nim tylko z nami nie . Poniewaz zeby zyc w takich parametrach jak on mowi to niektorzy by musieli zrezygnowac z rozrywek z rozgrywek .
    A teraz z moich doswiadczen healingowych . Kiedys leczylam ludzi energia i wyciagalam z nich i z ich aury i ciala fizycznego formy insektoidow , pajakow i inne podobne tego typu stwory z mackami przyczepionymi do organow i do ciala eterycznego czasami taki healing trwal godzinami . Zauwazylam ze najwiecej tych jedzacych form bylo na czubku aury nad glowa i z tylu w okolicach lopatek .
    Zauwazylam tez , ze byla oprozniona jedna czesc ciala u czlowieka bardzo z przodu czolo u gory tam gdzie dzieci maja ciemiaczko . Wiedzialam intuicyjnie , ze to miejsce jest bardzo istotne z moich medytacji gdzie byl tak zwany wyprysk flame zyciowej , ktora jak fonnatana leczyla cialo fizyczne i biofizyczne . Obecnie wszyscy maja to miejsce zablokowane .
    Potwierdz mi sie ta informacja z remote viewing .
    To co zauwazylam podczas moich experymentow z healingiem zostaly potwierdzone przez Tima Rifata i innych obserwtorow nie znanych w public .
    Moja konkluzja jest taka , nasze zycie biologiczno fizyczne jest ograniczone przez te formy , ktore sie zywia nasza energia . W zaleznosci od tego jak bedziemy reagowac na ten caly balagan na ziemi mozemy ograniczyc ich akces do naszego pola energetycznego, lecz one wracaja jak tracimy wewnetrzny balance . Jedna droga , ktora moze ograniczyc ich akces sa wskazowki Sri Vasta.

  24. gregory pisze:

    Alina7 pisze:
    ‚ dla ludzi Zachodu, zasady Dżinizmu są szokujące (nieużywanie odzieży, miotełki zapobiegające zabiciu jakiegoś stworzenia), ale nieszkodliwe i moralnie piękne (Ahinsa) , a w Indiach – zwyczajne. Inna sprawa, to sytuacja kobiet, ale jest to bardziej związane z obyczajowością, niż z religią.’

    – – nic bym nie miał do nagości Dżinistów gdyby nie ten u większości (przynajmniej w tych ujęciach) przebijający się ekshibicjonizm. Jak już przyszli na fesiwal (pokazać się…!) to mogli zachować jakąś powagę…świętość, skromność. A nie bujać się jak opętańcy, jak napisałem: jakieś zboczenie na pokaz przebija się przez nich.
    Dżinizm prawdziwy to mistycyzm, zasady, świętość, a to co widzieliśmy to DZICZ. Więcej godności (pełną naturalną godność) ma nagi Buszmen
    Ładna obyczajowość… Tam nie ma obyczajowości, każdy jej aspekt powiązany jest ściśle z religią. Nawet w takiej Polsce poza 1,3 maja , 11.11 i topieniem Marzanny wszystka pozostała obyczajowość jest religijna. A co dopiero tam….

  25. SeJa pisze:

    Ja się tam uwielbiam pośmiać, i choć w każdym szaleństwie jest metoda jak na przykład pozytyw w postaci równoważni, królowej mrówek. No i historycznej już Przedsiebiernej zasiemżutnej :D:D:D:D To co racja to racja, w dziale folklor i owszem, ja za, a jak trzeba to i tu. Bo muszę zobaczyć minę Pana Tadeusza, nie daruje se. 😉

    Kalina weś Ty, przestań z Tymi Górami, jestem pewna że Pan Janusz znaczy mam nadzieję nie oszaleje ;D jak ja hahaha Bo jeden jest nauczyciel, i jeden Góru, Jeden tylko Mistrz TY. Tylko proszę, nie używaj tylu trudnych słów by wydać się mądrzejsza od siebie 😉

    Jicia.

  26. SeJa pisze:

    I nic się złego nie dzieje 😉 Lecz i patrzcie co się dzieje. Tej fali nie da się zatrzymać, jeden jest Bóg, a My nie sierotami. Jeden Duch, i jedna Moc oraz jedna Chwała. Religią wolność w jedności, i własna relacja, więc i Jedna „religia” (bez zabarwień), nie ważne jak zwał i gdzie się spotkał w tej prawdzie, w jakim języku ją wypowiedział z radością. Gdzie wrogowie?

    No przy okazji jeszcze dodam, że ten jest prawdziwy przyjaciel, kto koi serca, a kiedy trzeba wygarnie. Kiedy samą już obecnością czujemy rozlewające się ciepło i dziękczynna błogość w radości. Ten kto ma uśmiech od ucha do ucha, i radość budzi u rozmówcy. Choć nie zawsze się ujawnia, i bez pola aury ciężko tego dokonać. Jednak zawsze ufajcie tylko sobie, bo i nad uczuciami najłatwiej zapanować i tak zmanipulować jak to robiono.
    Co też złego w tym ze głupiec powie co wie, jeśli wielu wie co mówi 😉 Ważne by nie stać się niewolnikiem założeń. I nie ważne kto mówi, ale co mówi. W tysiącu spraw możecie się zgodzić, a w jednej powiedzieć ze idziecie własną drogą. Kiedy jesteście na prawdę wolni. Nie udajecie i jesteście sobą tu i teraz jak powiedział Sri Vast, nie odgrywacie ról. A skoro tu i teraz jesteście, to i świat się jawi ogromem możliwości tu i teraz, a nie gdzieś tam kiedyś, gdzie i tu Was nie ma i tylko odwlekać złudę od płaczu i zgrzytania zębów. W końcu doświadczamy wszystkiego tak długo jak długo tego potrzebujemy jeszcze. Idziemy dalej i kreujemy nowe doświadczenia. Nie muszą być niemiłe. Skoro nawet picie herbaty tu i teraz jest radością. A Ci którzy myślą że nic nie mają, gdyby mogli się przekonać jak wiele mają. Jak że często jeden niedostatek zasłania obraz wszystkiego co piękne i dobre tak aż, jedynie brak zostaje. Znów dowód na to że szczęście to bezwarunkowy stan ducha. Jak Powiedziała Pani Krystyna Maciąg. Iż jeśli coś się dzieje nawet nieciekawego, postrzega w tym szanse rozwoju, i się cieszy. Hm przyznam się Wam, ze i ja polowałam na swoje słabości z wielką pasją, to niesamowita frajda siebie kreować i tworzyć. Gdzie i Szatana do pracy zaprzęgłam, bo ten wiedział gdzie bić bo zaboli 😛 Bo kto Ci lepiej powie co jest nie tak jeszcze? Jeśli nie wróg najszczerszy, albo weryfikacja szczęścia tu i teraz. Podstawa wiedzy o człowieku, nowoczesnej psychologii. He 😀 Znów jedno.

    SeJa

  27. plus/minus pisze:

    Miałem nadzieję że powyższy materiał z Panem Markiem w roli glównej zostanie wykasowany, stąd mój pierwszy komentarz. Osobiście nic nie mam do Pana Marka i nie znam Go osobiście. Chodziło mi o to (nadal jestem tego zdania), że materiał tu zamieszczony nic nie wnosi w temacie duchowości, jasnowidzenia czy Channelingów.
    Pan Marek to ciepła osoba o dużym poczuciu humoru, a więc ze wszech miar pozytywna, ale jego wypowiedzi na temat swoich rzekomych przeżyć i próba skonkretyzowania dla nas widzów jakiś przesłań z tych przeżyć płynących, to przysłowiowy groch z kapustą.
    Nie oczekuję by każda z osób prezentujacych na tej stronie swoje przeżycia, wypowiadała się gładkimi zdaniami, składnie i zrozumiale piękną polszczyzną. Rozumiem że wielu gości w studio NTV, paraliżuje obecność kamery i świadomość wielu widzów online. Doskonale rozumiem Panią Gracjanę z Hiszpanii i uważam że każde słowo wypowiedziane przez Nią via Skype w serialu wywiadów było autentyczne. Oprócz Pani Gracjany wielu innych prelegentów/naturszczyków opowiadało bardzo sensownie i wiarygodnie.
    Niestety nie mogę tego powiedzieć o Panu Marku. Z grubsza jego historia sprowadza się do paru zdań, jednak jest wypełniona i niepotrzebnie przedłużana zlepkiem modnych określeń które nijak nie pasują do właściwej treści.
    Razi mieszanie pojęć zaczerpniętych z dziedzin o których Pan Marek nie ma zielonego pojęcia, a Pani Krysia prowadząca wywiad, zamiast prostować te nieszczęsne wypowiedzi swojego gościa, próbuje podłączać się pod zdania Pana Marka, potwierdzając że jest On na właściwej ścieżce swojej relacji.
    Niestety ten wywiad, pasowałby bardziej do TV Trwam. Tak tak, to nie żart.
    Gość razem z Panią prowadzącą relacjonują OBE jakby to była dla nich kaszka z mleczkiem. Bezkrytyczne wesołkowate samozadowolenie i wrażenie jakby oglądało się komika śmiejącego się z własnego dowcipu. Przez chwilę myslałem że ten wywiad to jakaś satyryczna próba NTV. Z minuty na minutę było coraz gorzej, a Pan Marek brnął w swoją fabułę coraz bardziej pogrążając się w niej.
    Szczerze wątpię czy opowiedziane historie były autentycznymi przeżyciami i nie oczekuję by ktoś mi udowadniał że jest inaczej.
    Jak mawia to często Pan Janusz Zagórski: „…Czasem nie trzeba żadnych dowodów by wiedzieć że historia którą ktoś opowiada jest autentyczna… To po prostu się czuje. To się widzi i słyszy.”
    Podpisuję się dwiema rękami pod tym stwierdzeniem Pana Janusza, ale w przypadku Pana Marka czuję, słyszę i widzę, że jest to historia wyssana z palca i ubrana w szereg zasłyszanych i modnych w środowisku ezoterycznym określeń.
    Generalnie nikogo nie krytykuję, jestem pozytywnie nastawiony do wszystkich i tolerancyjny. Nawet uznałem że P. Markowi jest potrzebne doświadczenie w postaci tego nagrania i taki komentarz jak mój, by zszedł On z drogi wymysłów i zrozumiał że nie wolno kpić z ludzi by wypromować swoją osobę, ale nie mogę pozostać obojętny widząc (po komentarzach) że udało mu się zwieść parę osób.
    Pozdrawiam NTV i fanów tematów tu poruszanych.

  28. SeJa pisze:

    Już nie Gusła Fantazje i urojenia, gdzie ktoś za nas będzie kim nie jesteśmy. A Twarzą w Twarz zbawiciel powrócił, Ty Sam. Bo kto Cię zbawi od Ciebie samego? 😉 Tak gdybym dziś powiedział Wam prawdę, nie przyjęli byście. Ale kiedyś Duch Boży wszystko Wam objawi. Zgadnijcie kto to powiedział? I czy nie o tym nauczał? Już pomijając fakt że z mojej Ewangelii wszystko to o czym piszę po słowach światłość ze światłości, bóg prawdziwy z Boga prawdziwego, zrodzony a nie stworzony … TY . A od lat Wam powtarzam zostało wyrzucone. Bo nie przyjęli. Nie przyjęli bo i treść książeczki jaka w ustach słodka jak miód „Bogami Jesteście” o czym i Asaf na zgromadzeniu Bogów świadczył, i Jezus się powoływał. Wnętrzności goryczą napełnia, bo do kogo odtąd pójdziecie na skargę? Tak macie i zjedzcie Ja, co i Wam przepowiedziano dopiero dziś jest odpieczętowana. Nie ma nic ponad Was.

    Przyjdzie dzień, a właściwie już nastał. Że ani w tej świątyni, ani na tej górze jak miano w zwyczaju, nie będą oddawać czci Tacie. A w duchu i prawdzie, bo On jest Duchem. = Trzeci świątynia Izraela jaka właśnie jest budowana. Jednak to co wewnątrz to i na zewnątrz się objawi. Bo i przy tej świątyni to powiedział. Więc i kto zabroni w tej świątyni ducha nazwać się Bogiem temu kto jest nieczystego serca? I zmierzać do pierwszego królestwa fałszywego boga podprogramów na ziemi.

    Zresztą wariatkowa pełne napoleonów itd, liczy się że jestem sobą, tu i teraz, wiejską dziewuchą bez szkoły, niemal ślepą dyslektyczką, i choć nie mam Tytusa to mam słownik w Firefoxie. A i co w tym dziwnego skoro wszystko jest jednością, nie musiałam niczego przeczytać by powielać jak inni. A jak wiecie i filmików nie oglądałam bo zawsze miałam mobila co by na 2 dni starczył za stówę. Zresztą, kto mnie czego nauczy? Tym bardziej zabawne, kiedy ktoś polecał mi to czy tamto, bo tam jakichś mędrzec a tu nauczyciel. Tak I Wy wyjdźcie poza czas i przestrzeń, wejrzyjcie w siebie i przemierzcie wszystkie czasy w jedno nawet życie. Bo jak raz tam zajrzycie, będziecie wszędzie jednocześnie, starsi niż ta planeta będzie miała kiedykolwiek lat liniowo licząc. Ale nie myślcie przez to że Jezus też nie wróci i nie jest pierwszy jaki przetarł szlaki świadomości. Tak On to On, Ja to Ja, Ty to Ty, a Chrystus to tytuł, zbawiciel Każdy z Nas, nie imię czy zamiennik.

    Zresztą napisałam, tekst jest ciekawy. Puszczę i co mnie obchodzi co kto pomyśli i w jaką stronę. Wierzę że, morze się przydać a i szkoda skasować. Więc jak co to wybaczcie 🙂

    SeJa

  29. Paniznaprzeciwka pisze:

    Mnie też to droga pani Alino7 nie fascynuje, ale skoro już pojawia się błysk w oku na egzotykę tej religi to nie wolno pomijać takich osobliwych sposobów jakby to określić, wchodzenia w jak najbliższy kontakt z Bogiem.
    TRZY HINDUIZMY We współczesnym hinduizmie największe znaczenie mają wisznuici, śiwaci i siaktowie. Każda hinduska rodzina zgodnie ze swą wielopokoleniową tradycją wyznaje jedną z tych odmian hinduizmu. Różnią się one nie tylko obiektem kultu. Ale także poglądami na istotę wiary i sposób osiągnięcia zabawienia. Ich wyznawców można spotkać w całych Indiach, chociaż śiwaizm dominuje wśród hindusów w Kaszmirze i w Tamilnadzie ,a siaktyzm w Bengalu i Asamie.

    Ze wzglądu na to, że hinduizm jest zbiorem różnych religii, a ponadto wielu norm zachowania w społeczeństwie , można go nazwać nie tylko religią, ile raczej sposobem życia duchowego hindusa.

  30. Paniznaprzeciwka pisze:

    Pomijając już to że w hinduiźmie pojawia się ok 330 bóstw z jednym górującym nad wszystim, należy wspomnieć o podziale ludności na tzw kasty. Tak tylko się zastanawiam do, której albo od której ma należeć biały europejczyk postanawiający wdrożyć tą religię do swojego życia?
    Tradycyjnie hindusi dzielą się na cztery kasty: bramini, kszatriowie, waisziaci, sudrowie. Ludzi nie należących do żadnej kasty nazywano „nietykalnymi”. Plemienne walki pomiędzy kastami są w Indiach na porządku dziennym. Kasta braminów jest uważana za najwyższą, najbardziej inteligentną i najznakomitszą. Mieszane małżeństwa pomiędzy członkami kast, bliskie kontakty z członkami innych kast, partnerstwo w interesach pomiędzy członkami różnych kast są zabronione. Hindusi są z założenia wegetarianami.

  31. Paniznaprzeciwka pisze:

    Ano pani Alino7 sama pani zagaiła o sytuacji kobiet w hinduiźmie iż jest związana bardziej z obyczajowością niż religijnością. Ale czy aby napewno tak jest?
    http://www.innyswiat.most.org.pl/07/kobietai.htm
    Wstawiam link dający nieco światła na tą kwestię. Religie tworzyli i tworzą mężczyźni z pobudek własnego Ego i chęci władzy o podłożu duchowo -politycznym. Również w Biblii gdy zaczniemy ją dokładnie czytać łatwo zaobserwujemy, że słowa z niej płynące są skierowane głównie do mężczyzn.

  32. SeJa pisze:

    Fajnie że przytoczyłaś z naprzeciwka 😉

    Ale czy miłość do rodzica (Mama, Tata, ziemscy) należy sprowadzać do rytuałów, regułek, religii? Czy raczej do wzajemnej relacji obcowania w miłości, gdzie kiedy jest taka potrzeba idziesz i rozmawiasz 🙂 Tak czyni i Dziecko Boga.:)

    Wyznawca zaś ma religie. Jeśli ktoś potrzebuje religii, niech se wybierze tak jaka mu odpowiada. Skoro nie da się inaczej, nie warto odbierać jedynego co mają. To więc nie jest kwestia ustaleń, jaka religia dobra dla Europejczyka, jaka kultura obca, i obyczajowość cudza, bo bardziej dziwna i religijna ty bardziej się wydaje. 🙂

    SeJa

  33. SeJa pisze:

    Ważne by wyznawca znalazł sobie bożków, i miał komu służyć jak niewolnik. Bo i do służby wszelkie ciało ulepione 😉 A skoro własne się skompromitowały, idzie po cudze. Co w tym dziwnego że nie może latać samopas i musi mieć pana. Nawet przez podpaństwo wolność rozumie, bo i siebie nie przeskoczy. Zabrać Mu i to? To zwariuje.

    A prawda Jej zabrać w imię równości. Ale to ciało ma płeć, duch jej nie ma, a Człowiek jako dusza żyjąca w ciele, to ON człowiek. Nie Ono człowiek, ani Ona człowiek. Bo było by jak? Ona człowieczka, znów przez pryzmat ciała. Jak by to ono tylko Było nami. Nie ma płci, pleć to sprawa ciała i zachowania gatunku i jej podprogramy. Zwierzęce imperatywy, zachowania stadne, instynkty itd. ponad Tym wszystko jest jedno. I nawet jeśli wybieramy często ciała świadomie w kwestii płci i jest to piękne, przynależne człowiekowi, jest jednym ze sposobów wyrazu, zrozumienia, miłości, rodzicielstwa i własnego… To po co konstruować zdania na 100 sposobów by czasem nie urazić jakiejś grupy? Często się nie da.

    Pani ministra, SeJa 😀

  34. SeJa pisze:

    No fajnie nie? 🙂

    Toalety dla dziewczynek, dla chłopczyków. Prasa Kobieca i Męska. Rynki zbytu i owszem dopasowane. Więc i dla wyznawcy ups, wyznawczyni to jakaś też herezja być Córką Absolutu czy jak zwał, Bramą Drogą i Prawdą. Wyrazem Boga? jakoś się to kłuci z Gender, wyrazem Bogini? Boginiami? Więc może przepisać wszystkie pisma w wersji tylko dla Dziewczynek? Ba gdzie to Justyna nas oświeciła, a Kopernik był też kobietą. I posłać je do Dziewczęcych szkól? Nie no absurd sami powiedzcie 😉

    Sama miałam z tym psikusem problem, ale w końcu kobieta potrafi myśleć przestrzennie, widzieć niuanse. A samce nie bardzo, więc niech mają bo się już zupełnie nie połapią 😉

    SeJa

  35. Błażej pisze:

    Mam nadzieje, że NTV da szansę zaprezentowania różnych treści. Jeśli komuś nie pasuje np.Tadzio to przymusu oglądania nie ma. Ja b. chętnie go oglądam i „doradcy”, którym obniża to poziom mają polsat z całą jego głębią duchowości. Ich „trolowanie” NTV i narzucanie „ambitnych poglądów” innym powinno być kasowane na dzień dobry.

  36. Kalina pisze:

    Hej guys
    o co chodzi z tym hinduizmem .
    Ja zyje w swiecie katolikow a nia nie jestem .
    Zyje tez w swiecie usluznych kobiet Polek wyszkolonych na kuchty domowe . Na kazdym tutaj serialu albo w kuchni albo przy desce do prasowania .
    Zawsze przewija sie tez sukmana ksiadza.
    W australijskich serialach lodowka jest najwazniejsza . Zawsze ktos cos wklada do lodowki albo wyklada :)nigdy tego nie jedza:)
    Jak sie powie kobiecie australijskiej zeby ugotowala obiad to trzeba ja poprosic a nie wziac to za pewnik .:)

  37. Kalina pisze:

    U nas w Polsce tez sa tacy co nie zabijaja istot zywych .
    kiedys milicja szukala mojego znajomego za czasow tej ostatniej rewolucji zwiazkowej.
    On sie ukrywal w mojej pracowni , ktora byla w innym miejscu .
    powiedzieli mi , ze szukaja niebezpiecznego czlowieka pod nazwiskiem…..
    Ja sie zaczlam smiac i mowie do nich Jaki to on niebezpieczny czlowiek jak bylismy razem w lesie to on mrowki omijal , zeby ich nie nadepnac .
    Nie wiedzialm , ze taki obrot sprawy bedzie tak szybko zalatwiony . Doszli do wniosku , ze nie ma o czym ze mna gadac .
    Ja mowilam to co czulam , oni mowili slogany .

  38. Młody pisze:

    @rysiek-kszysiek
    Sam musisz się do tego dokopać, to jest tak niesamowite.
    Nie którzy z was jeśli chcą się uwolnić muszą przemienić swoje własne cienie, napełniając je prawdziwym boskim światłem jakie mają w sercu. Jak ja to zrobiłem zobaczyłem rzymianina, koleś wyschnięty na twarzy, ubrany w czarną koszulę z tamtych czasów, na głowie miał rzymski wianek. Ja nagle zacząłem się unosić i oddalać się od typa, koleś siedzi przy jakimś stole i coś tam robi, jakieś czarne przedmioty podnosi. Oddalałem się i oddalałem, tam było bardzo dużo dusz, wszystkie są pochylone przed tym kolesiem (może to cezar, może neron), ciemny świat tak głęboki że szok.
    Wcześniej rozgrzebałem czym jest religia katolicka. To są poważne sprawy sięgają do starożytności. Maria to mara -> odwróć: ra ma ->RA podsiada, ma, rozumiecie?
    bóg Ra posiada dusze, wasze części dusz. Ciemne światy też się rozwijają, ale teraz to jest jakaś wojna, i to wysokiego kalibru. Reżim duchowy się doskonali, miejcie to w świadomości.
    Co mam powiedzieć jeszcze. JA-hwe -> ja jestem chwiejny; je-sus -> zjada świnie;
    masoneria -> możliwe że chodzi o synów RA, RA posiada synów, RA to wąż
    katolicki -> kat od Oli, kat z Aleksandrii, możliwe przytulenie kata
    KOŚCIÓŁ -> KOŚCI-UŁ -> ÓŁ na UL -> ul z kości -> UL budowany na kościach, UL to budynek, budynek na ludzkich kościach.
    Dlaczego ZUS (zakład ubezpieczeń społecznych)? Dlaczego JEZUS? JE-ZUS, czym jest ZUS realnie? dlaczego Fundusz? fun-dusz, komu są fundowane polskie dusze? rozumiecie? dlaczego młodzi Polacy wyjeżdżają? bo są fun do wani, oddawaniale komu czemu? czym jest wania? rozumiecie? to jest proste, pokolenia polskie są sprzedane ale ile ich jest? na ile lat? mamy nowe tysiąclecie, na następne tysiąc lat? rozumiecie? ile w tysiącleciu jest pokoleń? kuźwa, obudźcie to jest bardziej po ryte niż przeszłość

    Jak ja to zacząłem to wszystko sam rozkminiać to aż mi się w głowie zakręciło.
    Wcześniej jak usłyszałem że żyjemy wewnątrz Ziemi jako niewolnicy to aż mi po dolnych czakramach energia poszła.
    Filmy są wykręconą prawdą i to tak sprytnie że to ciężko się połapać, to migawki, za obrazem filmowym stoi kilka następnych które działają na podświadomość. Ludzie bardziej wierzą TV niż własnym odczuciom, niesamowita manipulacja.

    Najgorzej będzie tym którzy wierzą w religie i istoty podające się za bogów, trauma niesamowita. Trzeba umieć pełnie prawdziwie dokładnie się rozeznawać. Po patrzeć z po za. Żeby głosić do tłumu trzeba mieć stałą i trwałą siłę, i to konkretną, żeby tłum zaczął rozsądne myśleć a nie liczyć na przywódców.

  39. iwona pisze:

    Guru Sri Vast pochodzi z Indii, a więc nasiąknął też tą atmosferą. Słyszy się jaka jest tam bieda a dlaczego? , bo oświeceni akceptują ten stan rzeczy i brak im współczucia. Jak można być szczęśliwym jak tyle ludzi cierpi . w oczach twoich widzę mój świat można powiedzieć do kochanej osoby, a nie do bezdomnego , który prosi o kawałek chleba, chyba że to jest jego świat i czuje się w tym szczęśliwy.

  40. Kalina pisze:

    Ogolno switowy korupcyjny demigure jest entropicznym systemem sztucznie wposzczonej seperacji swiadomosci . Tylko po to zeby utrzymac duality gre atrakcyjna dla uczestnikow . Let,s go nie wposcic sie w maliny :)Lowic i spajac ile sie da moze niewygodna swiadomosc umrze smiercia naturalna .

  41. Alina7 pisze:

    Do Paniznaprzeciwka. Dziękuję za mini-wykład. Tylko na marginesie – chciałam się dowiedzieć, z jakiego powodu zamieściła Pani te właśnie, a nie inne linki. Tu byli dziniści – nadzy, bo takie mają zasady i jak napisałam w Indiach nikogo to nie dziwi. Ad wierzeń – oprócz hinduizmu i odłamów, jest islam, chrześcijaństwo i wiele innych. A propos zakazów kastowych, dawno już są tam małżeństwa mieszane – pomino zakazów. Indie się zmieniają – na lepsze i na gorsze. Te lepsze, to wzięcie przez kobiety spraw w swoje ręce, a przez ostatnio, głośne sprawy gwałtów, miejmy nadzieję, że zaczną zachodzić tam zmiany w obyczajowości, właśnie. Co do wyborów, dokonywanych przez ludzi Zachodu – ad dróg rozwoju duchowego, sądzę, że KAŻDY czy to człowiek Wschodu czy Zachodu powinien kierować się głosem serca i tyle. To indywidualna sprawa i podstawowe prawo człowieka. Pozdrawiam.

  42. Alina7 pisze:

    Do gregory. Tak jak napisał Pan, Dżiniści są ascetami atu było pokazane ich święto – festiwal, jakich bardzo wiele w Indiach. Indie świętują prawie codziennie. Są tam też pielgrzymki i to w o wiele większej ale też i nieco innej formie. Gros świąt przebiega tam właśnie w radosnej, pełnej zabawy formie. Niech każdy „święci” jak chce. Osobiście wolę patrzeć na czczenie Żródła „śpiewem i tańcem” (Chasydzi np.)niż patrzeć na pielgrzymki biczowników. Ale mówimy tu o świętowaniu, nie o codziennej praktyce duchowej. Ponadto, już ktoś kiedyś zauważył, że mistycy różnych wyznań i religii, doskonale się porozumiewają ze sobą, podziały tworzą się, im bardziej schodzimy w dół. „Bądźmy jak dzieci”.

  43. gregory pisze:

    Młody pisze:
    ‚ Filmy są wykręconą prawdą i to tak sprytnie że to ciężko się połapać, to migawki, za obrazem filmowym stoi kilka następnych które działają na podświadomość. Ludzie bardziej wierzą TV niż własnym odczuciom, niesamowita manipulacja.’

    – – Dowiedziałem się dziś o widzach serialu M/jakMłodość czy coś takiego, w którym pokazują szpital idealnie traktujący pacjentów i ci oglądacze serialu – ludzie nieco starsi powiedzmy – chcą do tego szpitala…na poważnie!!!…tam chcą
    Innym razem był reportaż o tym, jak aktorzy serialowi zaczepiani są na chodnikach i przechodnie wypytują ich o niuanse życia na podstawie ról i akcji serialowych, doradzając jak powinni zrobić, jak zareagować na jakieś tam w filmie dziejące się sytuacje… NIE JEST DOBRZE z człowiekiem XX1 wieku, oj nie jest. Za to psychotechnika masMediów ma się genialnie…

  44. gregory pisze:

    SeJa pisze:
    ‚ Zresztą napisałam, tekst jest ciekawy’
    – – GRATULUJĘ…

    . Puszczę i co mnie obchodzi co kto pomyśli
    – – innymi słowy: mam to w d… ?

    ” Więc jak co to wybaczcie’
    – – postaram się, jednak z Twojej strony przy minimalnej skrusze w pokorze – że naprawdę jest Ci przykro. Bo jeśli nie, to w d… będziesz mieć nasze wybaczenie (nie nadużywaj już słowa „wybaczanie”, plugawisz je, a to święte słowo… Szkoda że nie dla Ciebie najwyższe świętości. Cóż…trzeba Cię czasem widzieć i żyć z tym dalej

  45. gregory pisze:

    plus/minus pisze:
    >to ciepła osoba o dużym poczuciu humoru<
    – – Możesz wskazać na jakiś choćby jeden żart, kawał, sytuacyjność (sarkazm? ironia?) cokolwiek co można nazwać humorem? To była raczej radość, wesołkowatość, śmianie się na własne wspomnienia w których nie ma nic koniecznie zabawnego

  46. otco pisze:

    Do wszystkich uduchowionych! Opuszczacie ciała.latacie po kosmosie ,/tak Wam zazdroszczę /odwiedzacie to i owo,więc KTO wyjaśni mi ,jak naprawdę wygląda kształt naszej kochanej…. ZIEMI,bo nijak na razie nie mogę zrozumiec takiego przypadku jak np.lot samolotem z tą samą prędkością z Warszawy do Dublina trwa ok.3 godz i powrotny , również 3 godz../ Wawa- Dublin podobny równoleżnik sz, geog. płn/ a nauczono mnie ,że ziemia obraca sie wokół własnej osi ok 1600km/h na równiku, w kierunku przeciwnym do ruchu wskazówek zegara czyli w lewo albo inaczej na wschód.Dziekuję i oczekuję rzetelnej odpowiedzi.

  47. SeJa pisze:

    Umiejętność śmiania się z Siebie, jest cechą wielkich ludzi.

    Panu Markowi, choć czy to Marek 😉 (żarcik) odmówić nie można. Tego zdrowego dystansu do siebie, bez niezdrowej ekscytacji też Mu nie brak. Podał też wiele szczegółów o jakich inni nie mówią, jak na przykład fakt iż jego ciało sobie funkcjonowało, podczas gdy jego świadomość (dusza) obserwowała to z poza ciała. Co jest dowodem na fakt że ciało żyje nie z powodu faktu posiadania duszy. Wiele innych jak spowolnienie odczuwania czasu, w sytuacji ekstremalnej jak przy wypadkach samochodowych. Zimna kalkulacja bez strachu. Wesołkowatość jak to ktoś nazwał, to zupełnie nie to. To radość z życia, wynikają ca z prawidłowego umiejscowienia się, relacji z sobą i światem oraz akceptacji. A kiedy ma się na prawdę wiele do powiedzenia, często odpowiedzią bywa jak i u Sri Vasta szczery śmiech, radość jakiej gamonie nie pojmą bo jak Sri powiedział, brakło by życia by to przekazać. A kto inny mądrze dodał, że jakoś mądrzy się dogadują świetnie i nie mają problemów ideologicznych czy wyznaniowych, gorzej u tych „oświeconych rokiem 2012”

    Plus Minus tez wolał by żeby zdjęto materiał, bo to nie Pani G hehe (to Jego słowa). Zarzuca sloganizm, sloganami, nic prostszego, wykaż błędy, poza elektrycznymi alegoriami. Albo się nad sobą zastanów, czemu to jest Ci tak niewygodne, czy zagraża autohipnozie domka z kart jaki se mozolnie wypracowujesz? 😉

  48. SeJa pisze:

    Ja wiem Co Cię Boli szanowny PlusieMinusny 😉 Bo Pan Marek wspomniał że, kontakty z innymi cywilizacjami często są wątpliwe, choć niewątpliwie prawdziwe w rezonansie z chęcią doświadczania. Rozumiesz przez to negację prawdziwości. Oj tu ogólnie Wasza szufladkowana Płaskość, jedno nie wyklucza drugiego, bo czy w prawdzie nie doświadczamy tego z czym rezonujemy? A czy nie bywa że szukamy zainteresowania innych w chorobie czy traumie nawet? Czy więc i czasem nie bywa też tak, że ktoś się podaje za kogoś kim nie jest by kogoś uwikłać? Ah tłumacz temu co pozjadał rozumy. Cóż w piśmie nie jestem do głaskania po główkach, skoro jestem obiektywna i nie personalna wobec nikogo a zajść i słów. Robie swoje, i na prawdę nie mówię do każdego, no już lepiej nie dokończę zdania. Bo też jak nie raz mówiłam nie jestem z Lov Planet. Tym bardziej tłumaczyć się nie zamierzam belfrom jacy wszelką radość tłumią linijką, włącznie to kto co myśli i o czym śni by mogli zaszufladkować ale dopiero po procesie inkwizycji. Bez Olejkowi mędrcy.
    Ale nie musimy się lubić, na ciastko po robocie możemy wyskoczyć, no nie pośmiać się bo przecież z kim? Kimś kto się tak strasznie utożsamił że nie potrafi się odprężyć nawet po pracy?

    Oliwka 😛

  49. SeJa pisze:

    Kiedyś, ktoś komuś powiedział, przy czym mnie nie było. „Że jest jak ruski czekista w okopie” :)))))))

  50. SeJa pisze:

    otco 🙂 Bo Ziemia to nie tylko planeta rozumiana jako grunt? 😉 Zaobserwuj zdjęcia satelitarne gdzie i chmury przemieszczają się razem z Ziemią. Gdyby tak nie było, to zostawili byśmy całą atmosferę gdzieś za sobą w ruchu wielospiralnym. Tu masz też fajne wyjście do załamań przestrzeni, grawitacji, elektrostatyki i magnetyzmu. Ale to już nie na temat 🙂 Za to na temat jest eksperyment z prędkością pociągu i poruszaniem się wewnątrz niego, słowem prawo względności potocznie rozumiane. Mam nadzieję że to jest dość rzetelne, jak by co to wal jak w dym. Choć wydaje mi się to żartem, nie powiem prowokacją 😉 Bo przecież co ma piernik, do wiatraka, a to dobre słowo, wiatrak 😛

    SeJa

  51. SeJa pisze:

    Ale jesteś szczery, więc masz 🙂 Nic odkrywczego żeby się na mnie nie rzucili znawcy tematu. 😀

    Koziołek Matołek

  52. Nasturcja pisze:

    Dla mnie pan Marek jest autentyczny. Po owocach ich poznacie. Prawdziwe zycie zgodne z Miloscia Chrystusowa – wolne od lancuchow religii. Nauczanie Jezusa podobne jest do innych Medrcow – jeden jest Bog- wystarczy uslyszec glos serca. Tak niewiele trzeba aby byc swiatlem na Ziemi, aby byc szczesliwym. Przyzwyczajeni do oceniania i narzekania, szukamy czegos daleko , porownujemy sie do inych. A wystarczy zyc „teraz” i cieszyc sie tak po prostu, odkrywac w sobie moc Milosci.

  53. plus/minus pisze:


    gregory pisze:

    plus/minus pisze:
    >to ciepła osoba o dużym poczuciu humoru<
    – – Możesz wskazać na jakiś choćby jeden żart, kawał, sytuacyjność (sarkazm? ironia?) cokolwiek co można nazwać humorem? To była raczej radość, wesołkowatość, śmianie się na własne wspomnienia w których nie ma nic koniecznie zabawnego." —

    Masz rację gregory, byłem zbyt łaskawy dla p. Marka używając określenia "poczucie humoru". Tak na prawdę niczego śmiesznego ani zabawnego nie zauważyłem w tym wywiadzie. To było raczej żenujące (bo nieudolne) produkowanie historii na poczekaniu i próba uwiarygodnienia jej własną wesołkowatością.
    Pozdrawiam

  54. plus/minus pisze:

    Ps. gregory, zajrzyj na stronę p. Marka (www.mackowski.org), a tam liczbę tytułów jakimi określa swoją osobę zestaw z tym powyższym wywiadem z nim.
    Jak na „Mistrza channelingu”, „Uzdrowiciela – Jasnowidza”, „Nauczyciela duchowego”, „Diagnostę karmicznego” i „Specjalistę hirurgii fantomowej” p. Marek i jego historia prezentują się bardzo mizernie i mało wiarygodnie.
    Przeszedł mnie „prąd” podczas oglądania wywiadu z Panem Markiem, ale na szczęście wizyta na jego stronie „uziemiła” ten „prąd” dość skutecznie i zrozumiałem jaką wybitną osobistość udało mi się zobaczyć i usłyszeć… 😉

  55. plus/minus pisze:

    Do SeJa.
    Dość składny jest twój słowotok więc chylę czoła że tak sprawnie żąglujesz zdaniami, jednak doszukujesz się głębi i podtekstów tam gdzie ich nie ma, warstw gdzie ich brak.
    Jeśli swoim komentarzem n.t. p. Marka dostarczyłem Ci powodów do licznych popisów „żąglerskich” – życzę Ci powodzenia, a adminowi cierpliwości w moderowaniu twoich wpisów… Ja uważam że w temacie wywiadu z p. Markiem nie mam już nic do dodania.
    Pozdrawiam

  56. gregory pisze:

    plus/minus pisze:
    ‚ ‚ Masz rację, byłem zbyt łaskawy”
    – – Ja też jak ty lubię guru…dobrać się do nich. Nie chodzi w tym o założenie: zniszczenia bezwzględnego. NIE. Chodzi o wykazanie błędu, słabości i wykorzystanie tego dla siebie w celach poprawczych
    Zdaje mi się, że złapałem p.Marka na jednej niekonsekwencji, którą mogę z pewnym preonaniem nazwać manipulacją na duszach, chwycie marketingowym czyli… kłamstwie po prostu mającym przyciągnąć do siebie ludzi i pomoc im – zasada ‚cel uświęca środki’
    P.Marek w wywiadzie swój światopogląd nazywał (ładnie jak dla mnie) po imieniu KOSMOSEM, WSZECHŚWIATEM (idąc takim nazewnictwem dalej mamy: Bezwarunkowe Universum Świadomości ,ITP można by nazywać jak tylko kto ładniej potrafi)
    Nie pamiętam teraz kiedy Marek – czy to było w czasie wystąpienia w Ntv, czy to jest na jego www jest, (ale jest!) – przechodzi na…”piękno” chrystusowe… Chyba ‚świadomość chrystusowa’ dokładnie zdaje się tak
    Podobał mi się na początku ten…Kosmos…Wszechświat, ale zeszło na konotacje religijne ZNÓW. Założę się, że gdyby przeniósł swe usługi na Wschód, zmieniło by się to na…świadomość buddy…
    Tak to wygląda, niestety, marketing
    Ja rozumiem że chodzi o przyciągnięcie, czasem bardzo potrzebujących pomocy ezoterycznej, egzorcystycznej ludzi (powiedziane było: „świeckiej” – Marek jest Egzorcystą świeckim -tak powiedział na antenie) , też… ale jak ktoś jest autentyczny, areligijny (jak zaznaczył, dał do zrozumienia w studio z panią Krystyną), nie będzie uprawiał żonglerki pojęciami, manipulatorstwa odniesieniami religijnych które…jak mniemam…mają zrobić wrażenie na odbiorcach poprzez grę na uczuciach.
    Ja się czuję od razu urażony 😉 jak się mnie traktuje jak idiotę do zakręcenia
    OK, żeby nie było!… To tylko jedna sprawka ‚brudna’ (o ile się nie mylę-to brudna) do której coś mam i postanowiłem się z nią ujawnić dla dobra samego Marka, jego samoświadomości – może skorzysta…daj boże
    Poza tym, wydaje się to dość wiarygodne, mistyczne (no może nie ascetyczne – lubi dobrze zjeść, jak widać to wyraźnie… Cóż uzależnienie, nałóg jedzenia to plaga tej cywilizacji, i nawet mistycy mają z tym poważny problem) fachowe, widziałem próbki na jego www, myślę że posiadł moce na jakie się powołuje i sobie przypisuje, nie jest hochsztaplerem bez pokrycia. Nie wiem , nie sądzę, nie czuję że kłamie o swoich przeżyciach oświeceniowych jak mu zarzucasz. Może tak: nie widzę powodu żeby nie wierzyć

  57. "gUral" pisze:

    🙂
    A jo lubie i łoglondam Moiego Tadeuszka, locego? nobo nie obłucy sie
    rzdne komrze jaki nimo pierśćonkUf na paluskach tu, jki na inszym
    „łotfartym” 😀
    Cyt. „Chciałabym przez judasze oczu
    Twoich łagodnych
    Spojrzeć kto tam
    Kto jest w środku” 🙂 http://teksty.org/hey,kto-tam-kto-jest-w-srodku,tekst-piosenki
    3-majmy sie SWOJEGO pocglądu 🙂

  58. SeJa pisze:

    Tu kogoś wyraźnie kłuje po oczach choćby wspomnienie o Jezusie. Ale ten sam ktoś brał udział w Sesjach Pani Łoboz i ma bransoletkę Enkiego 😉 Jakoś to Go nie kłuje, ani krasnoludki. 😉 Za to często nawołuje do rozliczeń…

    SeJcia.

  59. SeJa pisze:

    Do Sai Baby na jakiego Pan Marek się „wypiął” też się nie czepił Pan weryfikator, bo to mu nie przeszkadza. Tu widzę, rodzaj manipulacji na duszach tego nie idioty.

    SeJa

  60. plus/minus pisze:

    Miałem już nic nie pisać o moich wrażeniach z wywiadu z Panem Markiem, no ale cóż, myślę że podsumuję.
    Nie wiem czy zestawienie dwóch wywiadów jednego dnia i na jednej stronie było celowe czy też dziełem przypadku (ponoć nie ma przypadków), jednak aż bije po oczach kontrast między Sri Vast’em, a p. Markiem.
    Pomijając już różnice kulturowe między dwiema osobami, uderza wręcz sposób w jaki obaj goście określają siebie.
    Sri Vast w reakcji na próbę nazwania go nauczycielem lub mistrzem, reaguje natychmiast podkreślając z całym naciskiem, że nie jest jego powołaniem nauczać nikogo, a jego rola sprowadza się do bycia „głośnikiem” (świetna alegoria), który zaledwie służy do tego by wygłaszać prawdy jakie tylko przechodzą przez niego, ale których On sam nie jest źródłem, a więc w związku z tym nie może być niczyim mistrzem. Uważam, że Sri Vast – mimo tak wyraźnej własnej skromności – ma bardzo wiele do powiedzenia, a rzeczy które mówi, nasycone są mądrością źródła z którego pochodzą.
    Pan Marek zapytany o swoje doświadczenia i swoją „działalność”, mówi że korzystał z nauk wielu mistrzów, joginów wschodnich, którzy jednogłośnie ogłosili go kimś wyjątkowym i natychmiast stosuje zbitkę słowną o swojej roli uzdrowiciela, nauczyciela, guru, Mistrza Channelingu, a nawet posuwa się dalej próbując oceniać innych, czy ich kontakt z UFO był prawdziwy czy nie.
    Jego tytułomania własnej osoby, a co za tym idzie próba opisania własnych mocy i umiejętności, nawet w ułamku procenta nie idzie w parze z tym co ma do zaproponowania w przeszło 40-minutowym wywiadzie. Szeroka lista przymiotów własnej osoby (wymienia je parę razy) są wyrazem jakiegoś tragikomicznego samouwielbienia. Wiele razy używa określeń których znaczenia (zauważy to każdy kto uważnie wysłucha wywiadu) po prostu nie rozumie, toteż dla słuchaczy którzy włączyli wywiad by coś cennego się z niego nauczyć, pozostaje niesmak i poczucie bycia oszukanym.
    Przyszło mi do głowy nawet określenie na to co zobaczyłem i usłyszałem w wywiadzie z p. Markiem: Popis ezoterycznego Nikodema Dyzmy.
    Podejrzewam że p. Marek właśnie dzięki wywiadowi w NTV ma nadzieję trafić na salony, tak jak bohater Dołęgi Mostowicza trafił na salony ówczesnej Warszawy.
    Różnica miedzy Dyzmą a p. Markiem jedynie jest taka, że zauroczeni Dyzmą kolejni wielbiciele (i wielbicielki), sami wynieśli go na kolejne stanowiska a w końcu zaproponowali tekę premiera, gdy tymczasem p. Marek sam szumnie nazywa się mistrzem nie czekając na uznanie potencjalnych uczniów, jednocześnie proponując słuchaczom ezotyryczny zlepek słów i określeń użyty bez głowy i bez zrozumienia ich znaczenia.
    Aż chciałoby się żartobliwie zawtórować Panu Markowi mówiąc sławne (zasłyszane nie pamiętam gdzie): MÓW MI MISTRZU!
    Piewcom „talentu” i „darów boskich” p Marka polecam uważne wsłuchanie się co ma do powiedzenia i próbę wyciągnięcia z tego choć jednej nauki godnej miana nauk mistrza. Później chętnie przeczytam tu na tej stronie, poniżej, choć parę zdań z opisem tych nauk.
    Podkreślam raz jeszcze, że nie jestem nastawiony wrogo do Pana Marka i nie zamierzam linczować Go słownie tu na tej stronie. Jestem przeciwnikiem raczej zjawiska którego autorem jest p. Marek. To zjawisko to po prostu stek kłamstw p. Marka użytych by wypromować Jego osobę, a dzięki tej promocji by pozyskać kolejnych szukających.
    Nie chce mi się wymieniać – minuta po minucie – wszystkich gaf, wpadek i bzdur które wygłosił p. Marek hurtem w swoim wywiadzie, ale jeśli zostanę do tego sprowokowany, to być może dokonam takiej analizy tego filmu na użytek wszystkich naiwnych próbujących dostrzec autentyzm i szczerość w jawnej kpinie p. Marka.

    Podstawowym niewybaczalnym „grzechem” p. Marka może nie jest sama chęć zaistnienia i pokazania się szerszej widowni (parcie na szkło to ostatnio nie tylko domena polityków), ale totalne lenistwo i lekceważenie nas widzów, skoro nawet nie postarał się nauczyć właściwego znaczenia słów i określeń których używał.

    Panie Marku, proszę nauczyć się znaczeń poszczególnych określeń i może trochę poczytać książek by choć trochę obyć się z tematami o których Pan tak chętnie opowiada przed kamerą. Póki co wśród znawców tematu robi Pan wrażenie gościa który po nabyciu umiejętności wymiany oleju w silniku, próbuje zgrywać mistrza mechaniki samochodowej, a co więcej żenująco prymitywnie udaje nauczyciela tego rzemiosła. Autentyczna jest tylko Pana jowialność i wesołkowatość, ale choć to sympatyczne, to jednak jest zbyt mało by przykryć niekompetencję i dyletanctwo.
    Pozdrawiam

  61. "gUral" pisze:

    🙂

    A RZycie je take proste 🙂
    „Zbudujemy most po którym przejdzie cały świat
    Pokochamy księżyc i w końcu będzie czas na wszystko
    ” 🙂 http://teksty.org/wilki,navoie,tekst-piosenki
    3-majmy sie Swojego 🙂

  62. "gUral" pisze:

    🙂
    „Nauczyli nas regułek i dat,Nawbijali nam mądrości do łba,Powtarzali, co nam wolno, co nie.Przekonali, co jest dobre, co złe.Odmierzyli jedną miarą nasz dzień,Wyznaczyli czas na pracę i sen.Nie zostało pominięte już nic,>Tylko jakoś wciąż nie wiemy jak żyć.,Tylko jakoś wciąż nie wiemy jak żyć.< Dorosłe dzieci mają żal,Za kiepski przepis na ten świat.Dorosłe dzieci mają żal,Że ktoś im tyle z życia skradł.Nauczymy się więc sami – na złość Spróbujemy może uda się to Rozpoczniemy od początku nasz kurs Przekonamy się czy twardy ten murOdmierzymy ile siły jest w nas Wyznaczymy sobie miejsce i czas A gdy zmienią się reguły tej gryMoże w końcu odkryjemy jak żyć Dorosłe dzieci mają żal,Za kiepski przepis na ten świat.Dorosłe dzieci mają żal,Że ktoś im tyle z życia skradł." 🙂 X333. http://teksty.org/turbo,dorosle-dzieci,tekst-piosenki
    AmoRZe być tak 🙂 http://www.youtube.com/watch?v=Pqaxe5o2Apo
    Ino; "NIE RÓB DRUGIEMU TEGO-CZEGO TY NIE CHCESZ SAM"
    3-majmy sieTEGO: nie rób drugiemu tego-czego ty nie chcesz sam! 🙂 X 333

  63. Iza40 pisze:

    „Jeśli patrzysz na mnie, albo nie patrzysz, to zawsze patrzysz poprzez pryzmat siebie” :-)).
    „Jestem widoczny poprzez pryzmat tego, czym ty jesteś”.
    ” Całe cierpienie, smutek przydarza się roli. Kiedy utożsamiasz się z rolą musisz cierpieć.”
    „Zauważyłem dlaczego ludzie się smucą… ponieważ mają w sobie dużo miłosci, ale nie wiedzą, jak tej miłości dać wyraz. Jesteśmy wszyscy uwarunkowani, co do sposobu wyrażania naszej miłości”

    „W dzisiejszym swiecie rodzimy się, idziemy do szkoły, potem do pracy, żenimy się, mamy dzieci, kupujemy dom, kupujemy samochód, psa, a potem kaput” :))))))))))))))). „Musimy się uwolnić od tego wyobrażenia życia”.
    „Musimy zacząć cieszyć się możliwościami, jakie daje nam życie na tej planecie, ze wszystkimi „zapachami” tego życia”
    Sri Vast

    (Sri Vast chyba jest niedoinformowany co roli reptylian :-)))))) i innych szatanów, chociaż nie… powiedział: gdy patrzysz na „mnie” (reptyliana, szatana) patrzysz na siebie… tylko czy to wyznawcom reptylian się spodoba? :-))

  64. Astre pisze:

    Doskonały wywiad ze Sri Vastem . Nic dodać nic ująć !

    Zatem wielki dzięki NTV za ten wywiad. Bo on tak wiele wnosi w uwolnieniu się od iluzji
    odwróconej rzeczywistości, fałszywego Ja, społecznych uwarunkowań, społecznej mentalności, lub inaczej mówiąc – psychologicznego więzienia …..

  65. "gUral" pisze:

    🙂
    Cytoje prowda itycy inszych znackuf tysz? 😀 http://bezuzyteczna.pl/badania-dowodza-ze-osoby-27298
    „Wieczorem przed mym domem
    Wystawie ekran
    I wyświetlę film
    Coś o mnie i o tobie
    Będę leczył chore sąsiadów sny” 😀 http://teksty.org/myslovitz,scenariusz-dla-moich-sasiadow,tekst-piosenki
    Pszyjemnej wizi i foni 🙂

  66. sowa pisze:

    nio ręce mi opadają jak czytam te antyindyjskie wypowiedzi przeciętny polak ma takie pojęcie o buddyźmie i hinduiźmie że nie powinien się wypowiadać….psychoza puszczona e eter kato organizacji „przeciw sektą” odbija się dudniącym echem głupoty
    do tego coraz więcej się mnoży „oświeconych” i „przebudzonych” wierzących w reinkarnacje i możliwość wyzwolenia ale broń boże przez medytacje czy mantry hinduskie 😀 ciekawe więc na czym to niby przebudzenie polega skoro odcina się od źródłosłowia i nie ma tu mowy o przebudzeniu w rozumieniu sanskryckim….hm bo to już 4 wymiar przebudzeni funkcjonują tylko w nim tak jak zapowiadano w tym wymiarze ich nie widać bo ten 4 a właściwie 5 wymiar nazywa się internet 😀

  67. sowa pisze:

    Panizna oglądając film nr 3 byłam zawiedziona że nie było nagiej baby tylko same chłopy 😀

  68. ciekawyy pisze:

    Do plus/ minus
    Mam takie same wrazenia. Ciekaw jestem, co ow pan zrobilby gdybym odwazyl sie skorzystac z jego uslug. Cos mi moja intuicja podpowiada, ze ta Jego milosc do Jezusa Chrystusa nijak by sie miala jesli uprzednio nie dokonalbym wplaty na konto.

  69. Kalina pisze:

    Chrystus , christe , christos i tak dalej -znaczenie tego imienia z greckiego znaczy krolewski jest to znaczenie dpowiadajace krolom czyli dynastii . Ja bym w ogole nie traktowala tego powaznie w religijnym znaczeniu wrecz odwrotnie poniewaz energia leci tam gdzie nie trzeba jak zwykle ludzie byli wposzczani w blad.

  70. gregory pisze:

    sowa pisze:
    >nio ręce mi opadają jak czytam te antyindyjskie wypowiedzi przeciętny polak ma takie pojęcie o buddyźmie i hinduiźmie że nie powinien się wypowiadać>
    – – kogo konkretnie masz na myśli pisząc ‚przeciętny polak’, nie bój się – cytuj
    (polak piszemy z dużej litery; buddyzmie i hinduizmie przez samo ‚z’ ; i nie antyindyjskie -a antyhinduskie , JAK JUŻ…) Jak masz takie pojęcie o Oriencie jak przedstawisz to w piśmie swoim to może lepiej nie cytyj…

    Kalina pisze:
    >Chrystus , christe , christos i tak dalej -znaczenie tego imienia z greckiego znaczy krolewski<

    …'Chrystus' nie jest imieniem ( imię to: Jezus, Nazarejczyk, Jezus z Nazaretu)
    'Chrystus' to pewien rodzaj tytułu = Pomazaniec boży, Namaszczony.
    W starożytności namaszczano królów drogimi olejkami eterycznymi (takimi mniej więcej jakie produkuje p.Grażyna z Hiszpanii) , tylko rody królewskie było na nie stać (dziś są wytłaczarki oleju, kiedyś to był problem). Olejki miały specjalny wpływ na stan psychofizyczny organizmu zwłaszcza gdy się je właściwie, wcierało śmiało w ciało, masaż… co było sztuką – zwłaszcza że masażyści królewscy byli bioenergoterapeutami z otwartymi (mniejszymi…) czakramami dłoni…
    Po takim zabiegu książę, księżniczka, czy królowa, faraon czuli się jak po…nie wiem…kokainie? tylko o wiele szlachetniejszy był to stan psychiki i ducha.
    Stąd namaszczenie, pomazaniec przeszło do chrześcijaństwa jako pewne blade odneisienie do rzeczywistego stanu rzeczy czym to było np. w Egipcie

  71. gregory pisze:

    plus/minus pisze:
    >używając określenia „poczucie humoru”. Tak na prawdę niczego śmiesznego ani zabawnego nie zauważyłem w tym wywiadzie<

    – (tak w nawiasie mówiąc: śmieszny a zabawny, to są różne od siebie pojęcia.
    Kiedy coś (ktoś) jest zabawne – śmiejemy się z żartu, nie z człowieka. Kiedy coś jest śmieszne, to rozumie się przez to ośmieszenie się, a to nie powinno być zabawne-nie powinno być z tego śmiechu, lecz…współczucie. To kwestia wrażliwości etycznej odbiorcy rzeczywistości)
    Jest jeden zabawny, chyba tak można o tym momencie powiedzieć, żart pana Marka, kiedy opowiada o zawałowcu, co taki czuje – i dodaje – czasami już nic nie czuje… Jest to już jakiś poziom dowcipu, jak kogoś taki poziom zadowala, niech się bawi na zdrowie

Podpowiedź: aby mieć własny avatar w komentarzach zarejestruj się w serwisie Gravatar.