Oblicza Duchowości – 3.04.2014

„Przekaz uzdrawiającej energii”, to tytuł wystąpienia Józefa Kurowskiego zwanego też uzdrowicielem z Ciśca na I Zlocie Sympatyków NTV. Po tym bezpośrednio rozmowa z panią Ewą, która korzystała z pomocy uzdrowiciela. Tę rozmowę ze studia NTV przeprowadził Janusz Zagórski.

Kolejne spotkanie z panem Tadeuszem i porcja nowych informacji, a także odpowiedzi na korespondencję.

Dawno nie goszcząca na antenie NTV Renata Engel, tym razem w połączeniu skypowym z Londynu. To dzięki Robertowi i NTNS oraz Honoracie udało się zorganizować ten telemost. Dziękujemy Wam.
Rozmowę z jasnowidzem, Renatą prowadzili Janusz Zagórski i Robert. Padło kilka ciekawych pytań m.in. o kwestie tzw. RESETU czyli światowego umorzenia długów, o Ukrainę… zresztą posłuchajcie sami.

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii 4. Czw: Oblicza duchowości, Archiwum audycji i oznaczony tagami , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

93 odpowiedzi na „Oblicza Duchowości – 3.04.2014

  1. Wojtek pisze:

    Dzieki Robert NTNS za program z Renatą!!
    Jakie mam wrażenia?
    Renata to osoba bardzo wiarygodna i mocno stąpająca po ziemi – co mnie niezmiernie cieszy. Do tego udziela bardzo mądrych wyjaśnień i calemu NTV bardzo POLECAM aby występowala częsciej w programach czwartkowych. TO dziś bardzo wazne.

    Sluchajcie: w waszym środowisku ezoterycznym (ja nie jestem ezoteryk więc troche mi jest łatwiej was ocenić z zewnątrz. praktykuje za to od wielu lat zen) panuje dosyć spory zamęt i dezinformacja (rowniez na tematy duchowe). Kiedyś o tym pisalem tu i ówdzie, ale widzę, ze spotykalo się to głównie z niezrozumieniem z waszej strony (piszę tu ogolnie o środowisku) więc się zamknąłem.

    Jednak dzisiaj Renata jasno to potwierdziła (zamęt i dezinformacje w tym rzekomo świadomym środowisku) i WARTO TEMAT POCIĄGNĄĆ i rozwijać z nią go dalej.

    Wiele osob w dalszym ciągu błądzi mając jednoczesnie przeświadczenie, ze się przebudziło lub jest na tej drodze.
    Ostrożnie z tym. To są półapki SAMSARY. Tak jak mówiła Renata- to są tylko inne rodzaje iluzji. Wiele osób zupełnie tego nie rozumie i ma przeswiadczenie, ze jesli zamienią jedną iluzję na inną- to O TO CHODZI. Sprawa jest duzo bardziej skomplikowana.

    Dosyć OTRZEŹWIAJĄCE stwierdzenia Renaty na temat rzekomego przebudzanią się ludzkości. Łatwo uwierzyć w taką wizję i czekać NA COŚ, ale SAMSARA jest przebiegła i tylko usidła, ale na inny sposób.

    Więcej Renaty!

    • SeJa pisze:

      Na Wojtusia z popielnika iskiereczka 😉

      O Tak o tak. jak inne słowo na R jak radość, rlekkość rżycie, spontan. Ap ropo planów. Wydaje mi się że 🙂 Ten słomiany zapał ma większe szanse się objawić w harmonogramach, większych przedsięwzięciach planowanych na wiele miesięcy na przód. Ja tam raczej bym stawiała właśnie na takie spontaniczne akcje, tak na luzie, nie zobowiązująco dla większych grup, środków. Musicie się wzmocnić w moim przekonaniu jako społeczność. Więc stawiała bym puki co jak wiecie na poprawę jakości transmisji, właśnie takie spotkania i mniejsze akcje, nie zaraz międzynarodówkę. Tak to widzę. Ale przecież Wy to wiecie co jest w Waszych „głowach” 😉 hee.
      Pani Renato 🙂 „Nie wydaje się” Pani że, owa właśnie wolność, w tym nawet na nowych technologiach typu Frii gdzie widzę inwestycję i wprowadzanie na rynek a to z kolei wymusiła automatyzacja, przez to bezrobocie, kryzysy, … niepokoje, … jest „czystszym”, lepiej kamuflującym sposobem na wzbudzenie do zamieszek Gawiedzi i na większą skalę niż tylko zapędy mocarstwowe jakiegoś lokalnego Władcy? Znów mówię tylko z jakiegoś poziomu 😉
      Poziomu Mróweczki że się uśmiechnę jak zawsze 😛
      Tak! Równa pośród równych jacy tańczą na niebie w zwiewnej sukience 😉 Większa od Aniołów.
      Hm, co do Reptyli, no cóż. Kwestia nazewnictwa. Przecież nikt rozsądny nie ufa w słowa kłamcy, nawet co do zniesławionych nazw, jak Demon. Ale jak zwał tak zwał, niech będą Reptylami skoro tak się kamuflują ale wówczas się zaczną przedstawiać jako Aniołowie, pomocnicy, … co i robią, dla każdego coś miłego. 🙂 W każdym razie lubi „sukienki” bo własnej nie ma. Tzn nie ma ciała, choć i umie się materializować na okoliczność.
      No ja też jakoś Pani Re-nato 😉 jakoś nie wierzę w pospolite przebudzenie w tym pokoleniu, a w tym to się rozegra bez wątpienia.

      No, szacun Rob. Wpisałam Wasze spotkania na listę miejsc jakie muszę odwiedzić na Ziemi. Zresztą jakoś mnie to nie zaskoczyło, bo wpisałam już dawno, żeby nie zapomnieć jak wiesz, wiesz prawda? 🙂 Fajnie 2 pieczenie na jednym ogniu 😉

      Pozdro, SeJa
      Ps. Radość Was oglądać w takim Timie.

    • Kalina pisze:

      Janusz dziekuje ci za program z Renata .
      Dokladnie bardzo ludzko , paranormalnie ,spirytualnie ,wieloprzestrzennie i plastycznie i pod kazdym wzgledem tak to wszystko wyglada jak Renata powiedziala 🙂 Zgadzam sie ze wszystkimi jej przemysleniami . To niesamowite ale pierwszy raz zgadzam sie z kims w 85 procentach .
      Teraz moge spokojnie odejsc od tak zwanych spraw spirytualizmu bo juz go nie ma dla mnie przynajmniej i zajac sie analizowaniem nastepnej waznej rzeczy dla nas ludzi .Jak naprawde wyglada Ziemia .Gdzie sie konczy nasz Soul i gdzie sie konczy Soul Ziemi. Jak jest nieskonczony to mozemy po nim krazyc jak po globie a globem nie jest . Po ziemi tez mozemy krazyc nieskonczenie jak po globie a globem ona nie jest .
      Jak wyglada Ziemia to Ja juz wiem, ze jednak globem nie jest . Ale musze dopiac pare szczegolow i zbieram na to materialy z moja H S .
      Z resetem tez sie zgadzam z Renata jeze nasza ludzka swidomosc nie przeszkodzi to bedzie to ochydne posuniecie na lisowaska miare .To znaczy ucierpia na tym panstwa najbardziej zadluzone .
      Putina tez tak odbieram jak Renata i odbieram go od dawna w ten sposob . Pride jest jego domena to znaczy duma narodowa a takze zasady . Nawet dodam , ze on nie zapomina , ze my jestesmy Slowianami a Polacy zapominaja to zbyt czasto .
      Na Putina jest skierowany caly HAARP zeby go bombardowac :).
      Trzeba Czytac Alberta Pike (wielebnego emisionariusza freemassonss)-tyle razy o tym pisalam . Tam jest precyzjnie okreslone o co bedzie chodzilo w rozwiklaniu III wojny swiatowej . Jak w Polsce to zrozumiemy to mozemy ocali swiadomosc ludzkosci wiec patrzcie w poprawne zrodla . Teraz jest tylko gra na tych zrodlach . Politykiem nie jestem ale mam dobre czucie 🙂 Najlepsze jakie mozna miec w 3D.
      Jezli chodzi o repile to tez widzialam w uzdrowicielce ukrainskiej , ktora strasznie zabiegala o kontakt ze mna wymieniajac telefony . Pani ta byla na imprezie tanecznej i zadziwiajaco sexownie tanczyla z innymi mezszczyznami 🙂 .Przyposzczam , ze reptalianska energia jest wykreowana w naszym eterycznym kostiumie jako energia sexownie bardzo agresywna i nie tylko . .Aczkolwiek nie wiem ,czy nie jest to hologram obecnych tutaj Anunaki -Velon .
      Wczesniej czy pozniej i tak tajemnice reptile -Anu rozwiazemy .
      Moja kolezanka widzi reptails bardzo dokladnie w wielu osobach a takze eterycznie , czesto sprawdzalam z nia sytuacje na Ziemi i jezeli oni sie bija miedzy soba to my ludzie mamy troche wytchnienia . Iluminatii prowadza wojny przy pomocy manipulatorow na wyzszym poziomie bardzo czesto . Nie sa to wojny fizyczne ale o swiadomosc .

    • SeJa pisze:

      Tak gwoli ścisłości Wojtek 🙂 Jeśli to jest środowisko Ezoteryczne, to ja się wypisuje 😉 Tzn. Nie uważam tak, co więcej. Jestem przeciwna środowiskom Ezoterycznym, choć rozumiem. Chciała bym, by to miejsce jak i wiele porównywać raczej do Loży, poszukiwaczy prawdy, wyzwoleńców od własnych ograniczeń i złudy. Ludzie jacy operują tylko Niebem, straszą piekłem, są takiej lub innej jedynie filozofii, jak i zen, reiki, a cy co nie rozumieją tego wzniesienia ponad pojęcia, podziały, owego nowego paradygmatu. Tu nikt nie podpisuje żadnej listy obecności, ani przynależności do tego czy tamtego. Tu są ludzie mam nadzieję wolni, albo szukający wolności. Nie żadne tam tylko czy aż Ezo rozumiane przez osoby nie ezo jak o sobie mówią. Analogicznie, jeśli to jest miejsce Zen, lub tylko Nev Age, Lub „Filozofii” wschodu czy zachodu, albo Rodzimej jakiejś, Religii jakiejkolwiek. To ja żegnam. Bo to by oznaczało, że jest tu jakaś poprawność polityczna, że odmienność tu nie ma miejsca, że nie ma potencjału, że jeden z drugim się nie dogada. A tak Ty i Ja mamy tu miejsce, nie nastając na to co nasze, w tym i na jeśli religie, i co se kto chce. Możemy rozmawiać o wszystkim, w tym o ezo, zen i co tam jeszcze. 🙂

    • NTNS pisze:

      Dziekuje wszystkim za mile slowa:) Wkrotce pojawi sie wiecej materialow z UK:)

  2. Kitek pisze:

    Tak pan powtarza że kocha życie, ale konkretnie co pan kocha i jak.

    Pytam bo jeden rzec by można kocha np. jeść i pić a drugi nie. Jak więc rozumieć pańskie stwierdzenie „kocham życie”.

    No i jak pan to robi że nie cierpi i nie odczuwa bólu, a jeśli cierpi i oczuwa ból to jak pan to robi że pan to kocha – jakaś maryśka na cały zegar alboco. Poważnie pytam.

  3. Kitek pisze:

    Oczywiście powyższe pytania kieruję do pana Owsianko 🙂

    • SeJa pisze:

      I wszystko na ten temat 😐 Dla tego mówię anarchistom jacy uważają że, wolność Tomku się sprawdzi, jak i kwietnym wiankom co nie rezonują, że się mylą. … Prosty eksperyment.

    • Emilia M pisze:

      Co chciałeś powiedzieć proponując ten film?
      Znosłam oglądanie tylko przez klilkanaście mniut. Obrzydliwa muzyka, obrazy, ludzie, energie, atmosfera filmu. Czułam się po tym źle.

  4. Kalina pisze:

    Józefa Kurowskiego energia jest naprawde unikalna forma balansujaca innych .Ogladajac You Tube bez zadnych oczekiwan zdrowotnych i poczulam niezwykly strumien energii plynacy od niego . Najsmieszniejsze jest to , ze nie mam zadnych powiazan emocjonalnych z religia i aniolkami :)Energia ta wydobywa sie w momencie jego modlitwy . Natomiast nic sie nie dzieje jak on gada o jakis innych rzeczach .

  5. Astre pisze:

    Z przykrością należy stwierdzić, lecz takie tematy jak przewidywanie przyszłości między innymi jakie stosuje pani. Engel jest absolutnie mało wiarygodne. Wynika to z oczywistego faktu, że ilość zmieniających się danych jak tak spora, że nie ma możliwości postawienia słusznej diagnozy. Kolejną sprawą jest, to, że, to tzw. ”jasnowidzenie” polega w istocie na sczytywaniu ludzkich myślokształtów, a nie sczytywaniu prawdziwych wydarzeń !
    Ostatnia sprawa jest taka, że rozwinięta świadomość nie zajmuję się w ogóle tym, co może się wydarzyć, ponieważ dla niej o wiele ważniejsze jest to, co dzieje się TERAZ.
    Bo tylko TERAZ, czyli chwila obecna istnieje. Przyszłość, to tylko iluzja ( taki sobie subiektywny schemat myślowy), wynikający z poczucia liniowego czasu, czyli coś, co niby wydarzy się za tydzień, miesiąc, rok …, a to jest właśnie nie istniejący w obiektywnej rzeczywistości – liniowy czas. W, ogóle czas nie istnieje, ( ani przeszły, a ni przyszły). A, to co nazywamy ”czasem” jest spiralnym, a tym samym (fraktalnym) algorytmem łączenia się ze sobą bloków (ciągów informacyjnych). Aby, to zrozumieć trzeba przynajmniej przez kilka lat postudiować zasady tzw. ”świętej” geometrii, a wtedy przychodzi zrozumienie absolutnie błędnego podejścia, co do tzw. przewidywania przyszłości, czyli czegoś co NIE ISTNIEJE, lecz istnieje tylko w ludzkich głowach.

    Mogę wystąpić na skype razem z panią Angel i udowodnić za pomocą stosunkowo prostych zasad matematyki i fizyki, jak i zasad tzw. ”świętej” geometrii, że opowiadanie o przyszłości, to bzdura godna ucznia szkolnej podstawówki.

    Proszę mi umożliwić, to udowodnię tą – metafizykę !

    //
    Chyba Ci jednak oszczędzimy tej potyczki….

    Voytek – [Admin]

  6. Astre pisze:

    Do @Admina

    Panie Voytku drogi !

    Czy, mógłby Pan być tak uprzejmy i wyjaśnić/rozszerzyć tą swoją myśl – ” Chyba Ci jednak oszczędzimy tej ”potyczki” .
    Słowo ”potyczka” ubrałem w cudzysłów ponieważ konfrontacja takiej, czy innej wiedzy, nie jest żadną potyczką. Czemu, więc Pan tak, to widzi i od razu z góry zakłada taką negatywną formę ? 🙁

    Tak, rozumiem … przecież ta ”potyczka”, o której Pan myśli mogłaby wiązać się z utratą czegoś ? Na przykład utratą czyjejś wiarygodności. Wolimy przecie żyć w iluzji, niż przynajmniej spróbować popatrzeć na nią z boku…..

    Aby nie być gołosłownym pozwolę sobie zacytować część z prywatnej korespondencji z Panią, która nie tak dawno tutaj w NTV w pewnej audycji występowała :

    Oto cytat :
    ” Zgadzam się, całe nasze życie jest iluzją. Jest iluzją, więc zmieniajmy i twórzmy”.

    I oto właśnie w tym zdaniu ta Pani napisała, czym jest życie i zarazem, czym jest jasnowidzenie ? Jest po prostu iluzją. A, prawdą !

    A, w drugiej części zdania Pani napisała, że skoro jest iluzją należy ją zmieniać i tworzyć. Tworzyć nowe, a nie powielać stare !
    Tymczasem Pan chyba nie chce zmieniać i nie chce tworzyć (nowe), bo tak mogę odczytać sprzeciw tej ”potyczki”.

    No cóż …. nie mam nic przeciwko temu jeżeli ktoś wybrał sobie drogę życia w iluzji, bo to jego wybór.
    Mam jednak prawo nie zgodzić się z głoszeniem w przestrzeniach społecznych rzeczy posiadające znamiona ”prawd” (tym bardziej w formie jakichś przyszłych wydarzeń ?…!), bo jest, to forma takiej, lub innej manipulacji czynnikiem ludzkim…..

    W świetle powyższego i przytaczając jeszcze raz znaczenie słów tej Pani, której wypowiedź w/w zacytowałem – jasnowidzenie Pani Engel, to – iluzja !

    A, jeśli w tą iluzję ktoś chce (wierzyć!), to jego problem….
    Jednakże jak ktoś mądry powiedział – bezrefleksyjna wiara, to umysłowe samobójstwo…. 🙁

    //
    Nie mogę”kupić” tego wywodu, gdyż:
    – wszyscy żyjemy w świecie iluzji, ponieważ rzeczywistość obiektywna jest schowana za welonem iluzji. Sztuką jest wyjść poza to, ale projekcja iluzji jest tak perfekcyjna, że jest to praktycznie niemożliwe. Codziennie budząc się ładujemy komponenty tej iluzji do świadomości i przyjmujemy to jako realny świat z jego wymogami płacenia i zarabiania kasy, emocjami, namiętnościami itp. Również tzw. jasnowidzenie w odniesieniu do tej rzeczywistości jest tak naprawdę odczytywaniem określonych potencjałów tworzących szkielet przyszłych wydarzeń w ramach projekcji iluzji. I tylko tyle albo aż tyle. Dlatego w takim to układzie konfrontacja czy „potyczka” jest bez sensu. Jest wyborem czy wolą pojedynczej osoby czy ma potrzebę skorzystać z odczytu takiej przyszłości czy też nie.

    – jeśli Ci się wydaje, że już jesteś poza iluzją to jesteś w błędzie. I „potyczka” miała by sens wtedy, gdybyś faktycznie był poza projekcją iluzji i nie kupował tego, ale tak nie jest i sama wiedza o życiu w iluzji niewiele tu zmienia. To trochę tak jak jazda w pociągu czy aucie i patrząc po ścianach stwierdzasz, że siedzisz w miejscu. Ale to iluzja, bo na prawdę pojazd jedzie. Ale jesteś za kurtyną iluzji i nie potrafisz tego dostrzec. Na razie wszystko to co próbujemy tworzyć i zmieniać ma miejsce w tym pojeździe czyli w krainie iluzji.Tyle.

    Voytek – [Admin]

    • Qcyp pisze:

      No to trzeba wyjść z tego samochody ,kiedy zwolni i więcej nie wsiadać,zważywszy że troszeczkę Ludzi nie znosi tej jazdy donikąd a aviomarin już nie pomaga. hihihi

      //
      Problem w tym, że on nie zwalnia a raczej przyspiesza, a dodatkowo dla takich jak my rączka od hamulca została upierd… 😉

      Voytek – [Admin]

      • SeJa pisze:

        Hehehe 😀

      • Gregory pisze:

        Wygląda na to i inaczej nie chce, że wysiąść da się tylko po całkowitym zatrzymaniu albo…rozbiciu się… W takiej czy innej (…wysiąść) odmiennej,…odmienionej formie

    • "gUral" pisze:

      🙂 @ Ja wierzę, że nadejdzie taki dzień.
      Poprostu opisz co Ci w Duszyczce gra 😀
      @Voituśa.
      Tak ino dumam, co Energia winna mnieć wolny pszepłyf, nobo jenacej
      pacząc dochodzi do spięć, majdanUf cycuś tak 😀 http://www.tekstowo.pl/piosenka,k_a_s_a_,dzu__dzu.html
      „Kiedy tu przyjdzie taki czas, że ludzkość ze snu się zbudzi,
      Kiedy tu nie będzie uczył nikt już nikogo … 😀
      Kiedy tu nie będzie sądów już i nie będzie już skazanych,
      kiedy wreszcie to zrozumiemy, że jesteśmy tacy sami.”
      Pozdro 🙂

      • SeJa pisze:

        Nu a ja se tak dumam co meje sparaje by się lepiej zdały w kaplicy sextyńskiej, bo te moje są ładniejse 😉 Nu i w łogóle, kto ustalił kierunek na rądzie? Kiedy wreście to zrozumiemy? Że wielu se wiele duma, łoj duma i o moim trzepaku na dywany, bo ja jedna mam. 😉 😀

        Zresztą, tu już samo słowo konfrontacja jakoś brzmi już jak rozstawienie po narożnikach i młócka :DDD A to raczej musi wpłynąć na splątanie kwantowe i efekt eksperymentu. To i Jezus nie uczynił niczego kiedy się z niego wyśmiewali że przecież Go znają, że srał za szopą, że synem cieśli, i co się wywyższa. A co ma Astre, jakieś tylko argumenty, co mają przeczyć fizyce kwantowej bo ta przeczy rozsądkowi? Wybacz no, dobrze Admin powiedział, bo wreszcie co zostanie? Pani Grażyna ma być zabawką dla Astre, by mu udowadniać jak dziecko? No daruj. To by spina była i wsteczny bieg. 😉
        Wynik znany w wyniku wkrętu/prowokacji/konfrontacji co za intencje?

      • SeJa pisze:

        Jeśli Jesteś Synem Boga, zamień kamienie w chleb, skocz z dachu, … Nie będziesz kusił Pana Boga Swego. Ani poddawał Go próbie, Bo On nie dziecko. By się dawać wkręcać w Ego-tencje, psa ogrodnika tym bardziej. Bo Ty masz? Zaprzeczę byś nie miał jak ja nie mam.

        Zresztą gUral 🙂 Kiedy będzie już tak że ochroniarze nie będą potrzebni na stadionach, to przestaną też koleć po oczach, a puki kolą, muszą być strażnicy w muzeach, bo ktoś w imię wolności pomaluje nie tylko ściany sprejami, to za nim przyjdzie ten co zechce sobie tam zrobić grula, a jeszcze lepiej w księgarni ognisko bo przecież ma na to ochotę i nie powinien się blokować. Później zgwałcą czyjąś córkę, i wprowadzą się do czyjegoś domu, bo czemu nie? A przecież to anarchia, jaka jest wrogiem porządku, ładu, kierunku jakiegokolwiek, rozwojowi, spójnym działaniom. Może i dobre ale dla jaskiniowców odziewających się w skóry, bo przecież nie ma też żadnej cywilizacji.
        Owszem jesteśmy równi, ale ale nie tak. I zawsze będą liderzy, ludzie jacy potrafią osiągać cele, motywować innych, służyć społeczeństwu inaczej jak równaj do ostatniego bo gdzieś tam jest ktoś z przypadłością debilizmu, więc musi siedzieć obok tych najmądrzejszych, bo jak nie to świat się zawali? A zawali się jak Anarchiści zaczną rządzić albo debile służyć radą gdzie nikt mądry nie będzie się palą przepychał by Go wysłuchano za 200 lat bo każdy debil musi postawić na swoim spinaczu do przyczepek, tam gdzie trzeba mostu nie misia.

      • "gUral" pisze:

        🙂
        ŁOŁ !!! , to niech da namiary na na tom „kaplcke”
        Wy 2-a 🙂

      • "gUral" pisze:

        🙂
        A tak scerze, to kiedy włazi pod liście i cy wogule? 😛
        „Wolność kocham i rozumiem
        Wolności oddać nie umiem” 😀 X-wiesie 😛
        http://www.youtube.com/watch?v=iHL_xG_0ZDU
        🙂

      • SeJa pisze:

        Niegdy jesce z pod liściuf nie wyloziła tu 😉

  7. GOLDPRESS pisze:

    Krok w przód, tak jak to miało miejsce, to nic innego jak cofnąć się w czasie, jak puścić również czas do przodu i trwać w jednej chwili, dziękuje Panie Tadeuszu za odniesienie się do moich słów, rozumiem też Pana co ma Pan na myśli mówiąc, że czas jest zerowy, ale ja mówiłem dokładnie o podróżowaniu w czasie, to trudno wytłumaczyć, ale podróżowałem już w czasie, krok w przód i moje mrugnięcie okiem odbędzie się jeszcze gdy otrzymam do tego odpowiednią przestrzeń, bo w obecnych warunkach jest to niemożliwe, więc mrugam sobie bez żadnych skutków, także rozumiem Pana Inicjatywę co do mojej osoby i dziękuje, że Pan mnie też rozumie, jednak nie uważam, że jesteśmy w czasie zerowym, gdy podróżujemy ponad przestrzeń(chociażby w myślach) pchamy czas do przodu, to bardzo piękne co Pan powiedział, jednak gdybyśmy byli w czasie jednostajnym nie mógłbym przewidzieć, że SeJa ma na przykład imię Agnieszka czy że będzie zamach na Placu Świętgo Piotra podczas ceremonii kanonizacji Papieża, oczywiście to drugie wyssałem z palca, chodzi mi jednak o sam fakt, przewidywania przyszłości, gdybyśmy mieli czas jednostajny, zerowy, nie potrzebowalibyśmy tutaj wykładu Pani Jasnowidz Renaty Engel, ponieważ Jasnowidzenie nie miałoby sensu. Wytłumaczę Wam teraz jak odbywa się podróż w czasie, wystarczy wsłuchać się w otoczenie, doznać ciszy i przestrzeni, która jest obecnie mi potrzebna, każdy dzwięk coś oznacza, gdy jest rozładowanie energetyczne w Twoim pokoju, np biurko i komputer doznało takiego rozładowania czy jakiś inny przedmiot w jakimś miejscu, należy podążać za tym dzwiękiem myśleć o nim aż da kolejne rozładowanie, to jest rozmowa ze wszechświatem po kilku rozładowaniach zrozumiesz, że Wszechświat do Ciebie mówi, wezmy na przykład żarówkę, podróż w czasie poprzez żarówkę, jest najlepszym sposobem na wspaniałe doznania, gdy przymruży się oczy widać wiązkę świateł płynących z żarówek, przy odpowiednio długim mrużeniu oczu i odległości od żarówki, można dojść do żródła światła, mianowicie, że promień światła z żarówki napotyka się w lini prostej z siatkówką oka, można wtedy tak jakby zamienić się w promień światła i podróżować w tą i z powrotem gdzie tylko się chce doznając przy tym błogiej radości z tego jak i spokoju ducha,i wspaniałych doznań w podróżowaniu i przenoszeniu się w wiązce światła z miejsca na miejsce. Pozdrawiam.

    • GOLDPRESS pisze:

      to oczywiście tylko dwa sposoby, uwierzcie, że jest ich jednak znacznie więcej, poprzez mapy, poprzez oczy, poprzez oddech, poprzez dzwięki ciała, poprzez kaszlnięcie, mrugnięcie okiem było w tym przypadku metaforą, jednak poprzez same mrugnięcie okiem, również można przenosić się w czasie, mi osobiście mało brakowało do teleportacji, wdarł się tylko błąd w system, ale następnym razem się uda, była również próba przemiany mnie w Jezusa Chrystusa, również nie udana, bo poczułem się nie godzien, jednak za drugim razem może przyjmę to wyzwanie, Świat się zmienia i zmienił w niewyobrażalnym tempie, jesteśmy Bogami tak jak to mówił Pan Tadeusz, ale Bóg prawdziwy Ojciec jest i nawet w brew temu co mówi Seja trzeba mu oddawać cześć, bo to część Boskości, jednak najlepiej być z Bogiem przyjacielem, (to wg mnie) bo w przyjazni tkwi sens jestestwa. Czytam właśnie książkę Magia Wiary, polecam każdemu (to tak na marginesie) a bez marginesu powiem jeszcze, że do podróży w czasie potrzebujemy tylko samego siebie, nie potrzeba nam dokumentów, aktówki i pieniędzy, zupełnie jak przed snem, trzeba tylko wiedzieć o czym się marzy i być odpowiedzialnym za to czego się pragnie.

      Jeden Bóg, Jeden Duch 🙂

      • Alina7 pisze:

        A ta żarówecka, to LED czy jakosi inna?
        Wybacz, widocznie jeszcze dłuuuga droga przede mną i stąd moje pytanie.
        Staro gaździna

      • GOLDPRESS pisze:

        Mi wyszło ze zwykłą, ale miałem wtedy podwyższone bodzdzce zmysłowe, potem czasem próbowałem ale nie miałem cierpliwości, wiem jednak, że raz się udało i było cudownie.

      • Alina7 pisze:

        GOLDPRESS pisze: […]wiem jednak, że raz się udało i było cudownie.
        Cokolwiek by nie myśleć o Twoich wpisach ( dla mnie są dość osobliwe, choć czytam je z przyjemnością), Jesteś, czuję to, bardzo dobrą Duszą i życzę Ci powodzenia w Twoich Poszukiwaniach i Podróżach.

      • GOLDPRESS pisze:

        Dziękuje Alina, Ty też wydajesz się być ciepłą duszyczką i tak trzymać, wizjonerstwo to to czym się zajmuję, mam wizję przyszłości i staram się do niej dążyć.

        https://www.youtube.com/watch?v=s35kfWoHDhM

        Miło jest słyszeć coś fajnego o sobie, szczerze to myślałem, że zostanę odrzucony, a tutaj się miło zaskakuję dlatego jeszcze raz dziękuje, będę starał się być dobrą Duszą. Dusza i Wiara to to co mam. Może jedyne jak narazie, ale jak widac wystarcza TANK YOU>

      • Alina7 pisze:

        Dzięki Duszyczko. Nie bój boba. Zostałeś przyjęty z otwartymi ramionkami, ale nie przywiązuj do tego wagi, bo zawsze może się to zmienić. Ile ludzi, tyle opinii. Gdy byłam w Twoim wieku, też na to zwracałam uwagę. Nie warto. Z jednym „nadajesz na jednej fali”, z innym nie. I to jest w porządku. Nie można być kochanym przez wszystkich. Duszyczko, ja tez zrewanżuje się linkiem.

        http://www.youtube.com/watch?v=gnm_ct-Cny4

    • "gUral" pisze:

      🙂
      „Agnieszka już dawno tutaj nie mieszka” 😛 http://www.youtube.com/watch?v=1jDIy-JZxtw
      Hiba ze mieszka 😀
      Pozdro 🙂

  8. Gregory pisze:

    „Mogę wystąpić na skype razem z panią Angel i udowodnić /../ Proszę mi umożliwić”
    — Nie można tego udowodniać bez wdawania się w konfrontację?… Tzn. na solo: są aż trzy będące w synergii Stacje: u Roberta, Aleksa, Janusza Z. Jeżeli tylko spełniasz podstawowe medialne warunki (wyłączona agresja, etc) masz wizję wystąpienia,co więcej trzeba aby wystąpić, dać się nagrać?
    Mało tego-myślę-najpierw warto ”rzucić rękawicę” tematyczną w postaci nagrania solo w towarzystwie dziennikarza prowadzącego w formie wywiadu, a nawet! bez niego…tzn samemu nastawić kamerkę na siebie i odpowiedzieć na (własne) pytania, które wcześniej można zebrać, ułożyć, i po prostu przygotować i zaprezentować tematyczną, autorską prelekcję. Dysponujemy w tym świecie Takimi dostępnymi powszechnie możliwościami że aż strach…i wstyd-szkoda z nich nie skorzystać przy dobrych chęciach i intencjach. Jeśli materiał będzie dobry, poważny to chyba powinien trafić na któreś z łamów Ntv, nie? Mało tego, w tym momencie ktoś może już Tobie rzucić upragnione wyzwanie i już masz swoją konfrontację, na którą właśnie wypadałoby chyba co nieco zapracować ,nie?
    To dla Ciebie, taka forma, jest zbyt niskim progiem na debiut?

  9. Max77 pisze:

    Pani Renata nie jest pierwszym jasnowidzem który publicznie twierdzi że zmiany dokonujące się na Ziemi będą przebiegać płynnie raczej powoli niż rewolucyjnie. I faktycznie widać że działania prowokacyjne mające rozpętać większą wojne są powstrzymywane np w Syrii dokonał tego Putin powstrzymując Obamę przed przystąpieniem USA do tej wojny, również Turcja została powstrzymana przed zaatakowniem Syrii – ujawniono nagrania na youtube z tajnych posiedzeń rządowych że przygotowywano pewną prowokację itd. Tak samo Unia się nie rozpadła jak przepowiadał Jackowski a kryzys postępuje raczej wolno. Jednak sama Pani Renata nie ma monopolu na prawdę. Sama o sobie twierdzi że widzi potencjały i nie lubi przewidywać przyszłości ponieważ sama może wskazać kilka tysięcy różnych wersji przyszłych wydarzeń na świecie ponieważ czynniki, które doprowadzają do zmian są same w sobie bardzo zmienne i jest ich ogromna ilość, przyszłość sama w sobie jest płynna i podlega nieustannym modyfikacjom. A dlatego się tak dzieje ponieważ ludzie mają wolną wolę i ich myśli stale się zmieniają i nie do końca można przewidzieć przyszłe zachowania. Potencjał szybko może ulec zmianie ponieważ żyjemy w czasach globalnej informatyzacji i coraz większej wolności słowa dlatego dostęp do informacji jest szybki i powszechny. Rządzący tym światem nie są wstanie już wszystkiego kontrolować. Należy pamiętać też, że w ubiegłych stuleciach przepowiednie dla świata były bardziej dramatyczne i wielokrotnie zapowiadały apokaliptyczne zmiany łącznie z III wojną światową i katastrofami naturalnymi (Edgar Cayce, III Tajemnica Fatimska itd.). Podejrzewam, że jak zwykle prawda jest gdzieś po środku.

    • SeJa pisze:

      No ja się tam w to nie bawię raczej. Jak powiedział Admin, też ulegam iluzoryczności, bo inaczej to życie nie miało by dla mnie najmniejszego sensu. Więc godząc się na pewną rolę, a nawet powiem więcej, obejmując ją. Dla dobra własnego i innych, tym bardziej że mam niewyparzoną buzię ;P Zapieczętowałam / zataiłam przed sobą samą wiedze o przyszłości patrząc z tego poziomu oczywiście. Dla tego właśnie, wydaje się i nie tylko mi jak widać, że wszystko jest płynne a sama przyszłość zmienna jako wypadkowa tysięcy zmiennych czynników. Jednak w „rzeczywistości” tzn patrząc z poza tej iluzji (tu nie będę wyjaśniać czym ona w zasadzie jest, jak są złożone programy i składające się na nią podprogramy, oraz poziomy świadomości z nimi rezonujące a nie wiedzące o istnieniu nadrzędnych że tak obrazowo ujmę baniek świadomości jakie nasze postrzeganie ograniczają …) wcale tak nie jest. A tam nie ma już płynności, a wszystkie zmienne są „dawno” przeliczone. Więc zwykle bawię się w Elementarkę z Reidica jaka potrafi kalkulować z niższego poziomu owe zmienne. Jednak nie są one szczegółowe i mogą ulec zmianie subiektywnie postrzegając. Jednak kiedy choć rzadko łamię własne założenia w tym względzie i patrzę Z POZA wówczas nie będzie przesadą kiedy powiem iż każdy włos na głowie policzony, każdy krok, decyzja, słowo, oddech, uderzenie serca, drgnienie umysłu w 100% zgodne, nie ważne jak daleko w przyszłość się wybiega. Wręcz nazywam to, Pamięcią przyszłości, jak gdyby, a wcale nie jak gdyby to już się stało, dzieje się właśnie. I nie ważne nawet że powiesz komuś dokładnie co zrobi za pół godziny, jak się zachowa w zupełnie nowej sytuacji o jakiej teraz nawet nie wie. Nie ważne że ten ktoś zechce Ci udowodnić że się mylisz i zapewni że postąpi zupełnie inaczej. W owej chwili zapomni na chwilę i zrobi, powie, zachowa się DOKŁADNIE tak jak to widziałeś. Jota w jotę, co do najdrobniejszego detalu. Tam są i cyfry, daty, miejsca, absolutnie wszystko. Po czym ten ktoś kiedy powie mu się „I co?” staje jak wryty, dopiero wtedy widzi że miałeś rację, opada zasłona zaciemnienia bo to już się stało. Więc przyznajcie że życie z taką wiedzą, było bezcelowe, a co więcej nie można tak funkcjonować bo wówczas nie uczestniczysz a obserwujesz, nie ma Cię tu a jesteś wszędzie. Widzisz, słyszysz, przewijają Ci się obrazy, dźwięki, słupki cyfr cokolwiek chcesz. Więc jestem pewna, że Pani Grażyna dostrzega choć zmienny dla Niej, to jednak potencjał zapalny. Więc też wcale tak nie jest, że uważa iż w konsekwencji nic się nie może wydarzyć na szerszą skalę. A co do debaty mającej założenie dyskredytację na takim poziomie, nie ma ona najmniejszego sensu bo to jest właśnie kalkulacja przy poszerzonym wglądzie w zmienne jednak czy wszystkie?

      Pozdro, SeJa 🙂

      Ps. GoldiTomek ;). Ja nigdy nie twierdziłam że nie należy oddawać czci Tacie, co cześć i chwała są Mu nie odłączne. A jedynie by nieco inaczej na to spojrzeć, na nas samych, nasze z Nim relacje, na kwestię Osobową… 😉

      • Max77 pisze:

        Jeżeli według „Ciebie każdy włos na głowie policzony, każdy krok, decyzja, słowo, oddech, uderzenie serca, drgnienie umysłu w 100% zgodne, nie ważne jak daleko w przyszłość się wybiega” to nie bierzesz pod uwagę wolnej woli i całe istnienie sprowadzasz do poziomu automatu. Gdyby tak było jak piszesz to można by przewidywać przyszłość ze 100% trafnością a nie ma takiego jasnowidza, który przewidując przyszłość nigdy się nie pomylił. Wszyscy ludzie są nadal tylko ludźmi co nie znaczy, że dyskredytuję Panią Renatę bo uważam, że jest dobrym jasnowidzem i mam dla niej dużo sympatii.

      • GOLDPRESS pisze:

        no to przepraszam, myślałem, że gdzieś to wyczytałem. 😉

      • SeJa pisze:

        No Max, to też jest oczywista odpowiedz, a nie chciało mi się zamknąć tematu, pewnie też zapisane 😉 No więc biorę pod uwagę biorę. Dla tego zapieczętowałam na takim poziomie i przed sobą choć mimo to raczej nie zdarza mi się mylić mimo niedokładności procesu tak na co dzień, a w zasadzie nie przypominam sobie. Wy też macie intuicję, przeczucia, jesteście wielowymiarowi, doznajecie choć niemal niezaprzeczalnie i słabo to jednak deja vu. Chciała bym przez to powiedzieć, iż w moim rozumieniu wolna wola też jest w całości wkalkulowana w całym spektrum czasu. A znów ściślej, to się już stało. Co z tego wynika, tym więcej wolnej woli, im mniej o tym świadomości. Po drugie, liniowość czasu to subiektywne złudzenie. Bo jak już dawno pisałam ten czas został w całości przypisany tej przestrzeni, jest jej składową i jednym z koordynatów.
        Hmm, więc pójdźmy na kompromis. Z mojego punktu widzenia tak jest. Mam nadzieję że jestem tylko człowiekiem jak mówisz. W sumie żałuję że poruszyłam ten temat, bo nie jest na razie pożyteczny. Więc pieczęć i restart umysłu. 😉

        Wasza Iluzoryczność 😉

    • "gUral" pisze:

      🙂 Cd. Twojej myśli.
      „czynniki, które doprowadzają do zmian są same w sobie bardzo zmienne i jest ich ogromna ilość, ” 😀 Moje „czynniki” łod CHO, CHO, CHO, a morze jesce wincej, som niezmienne 😀 http://www.youtube.com/watch?v=e2XP5cc-AAQ
      ” stanie się tak
      JAK GDYBY NIGDY NIC.
      To co nie pozmywane
      Samo zmyje się, A tego czego mało
      Nie będzie wcale mniej…
      Pozdro 🙂

  10. Kalina pisze:

    Jewmanity jest opozycja do Humanity . Jhon Lamb Lush .
    Chwytam jego idee i robi mi sie dosyc goraco i wsciekle goraco . Dookola ramider i ludzie przychodza przeszkadzaja mi chca cos i caly czas dookola kreuja sytuacje zebym tego topik nie rozwiajala . Ja bede to robic chociaz malo czasu mi zostalao przed wyjazdem .
    Powiem w skrocie jezli nie rozwiazemy MASTER Rasy Agenda w 2014 roku , staniemy przed ogromnym problemem zycia na ziemi w pokoju i radosci . Koncepcja jewmanity jest bardzo niebezpieczna .To jest wlasciwie jedyna koncepcja operujaca we wszystkich waznych dziedzinach naszego zycia , ktora nas zniewala . Glownym ich zalozeniem jest seperowac sie od humanity . To nie jest prawda , ze my jestesmy przeciwko nim . Oni wytworzyli taka sytuacje celowo seperujac sie od reszty do manipulacji tym co jest dla humanity wazne .
    Za seperacje od humanity musza poniesc konsekwencje wszyscy zydzi , niestety ich masters of magic , Talmud , dominacja w mediach , kinematografii wplywowej sztuce , literaturze , bankach , polityce finansowanie wojen i konfliktow nie przyniosla radosci ludzkosci ale dewastacje i tragedie . Sami zreszta byli ofiarami swoich mastermind grupy ochydnych wyrachowanych dusz jewmanity

  11. Max77 pisze:

    Jeżeli rozważać przyszłość świata i wydarzeń w Europie to zabrakło mi pytań do Pani Renaty o karmę ludzi np. takiego Putina i poszczególnych narodów ponieważ są to rzeczy pisane już z góry. Zdarzenia karmiczne są konsekwencją wcześniejszego życia.

  12. wagabunda pisze:

    Nie zgadzam się z panią jasnowidz która stawia w tej samej zależności mrówki z ludźmi oraz ludzi z istotami duchowymi/lub wyżej rozwiniętymi. Przekazanie mrówkom telepatycznie treści mogących wpłynąć na ich życie biologiczne, energetyczne, duchowe całkowicie mijałoby się z celem, ponieważ mrówki nie są istotami na tyle rozwiniętymi biologicznie, energetycznie, duchowo żeby przekazane treści mogły na nie w jakikolwiek sposób wpłynąć. W przeciwieństwie do istot ludzkich, które dzięki rozwiniętym narzędziom percepcji wykształcowym w drodze fizycznej ewolucji i duchowego rozwoju, są w stanie przekazane informacje zarejestrować, przyswoić i dokonać wyboru czy przyjąć jako prawdziwe założenie lub je odrzucić, dlatego teza tej pani jest mocno nietrafiona.
    Są ludzie którzy badając własną duchowość potrzebują pewnych odpowiedzi i zwracają się do siebie/boga/wszechświata o pomoc w zrozumieniu własnego istnienia i dlatego bardziej rozwinięte istoty biologiczne lub qasibiologiczne i energetyczne/duchowe kontaktują się z nimi jako odpowiedź na wołanie, zatem nie jest to w tym przypadku w żadnym razie pogwałcenie wolnej woli tylko pomoc.

    Otóż bardzo dużo przekazów z innych wymiarów jest zwykłą manipulacją określonych rodzajów istot, ale są też przekazy istot/cywilizacji bardziej rozwiniętych od ludzkiej, znających prawa rządzące wszechświatem, kontaktujących się z ludźmi na ich wyraźne prośby kierowane (zwłaszcza) w głąb siebie. Dlatego przekazy dotyczące zagadnień duchowości, zasad ludzkiej energetyki itp. mogą stanowić obiektywną pomoc dla ludzkości w jej drodze do rozwoju, który przez fałszywe przekonania religijne, manipulacje, kodowanie etc jest blokowany, wypaczony a jego prawdziwe założenia są od tysięcy lat zatajane. Dlatego istoty bardziej rozwinięte kontaktują się z ludźmi żeby temu przeciwdziałać… Oczywiście jeśli dana osoba takiej prawdy szczerze szuka a w fizycznej rzeczywistości z wyżej wymienionych powodów nie jest w stanie jej odnaleźć… Temat rzeka, ale najbardziej istotne jest to, że wrzucanie wszystkich channelingów/przekazów do jednego worka jest bardzo niewłaściwe, dlatego uważam że ww. pani jasnowidz jest w tej kwestii w poważnym błędzie.

    • Alina7 pisze:

      Co Ty wiesz o mrówkach?
      Z całym szacunkiem.
      Mrówka
      A do całej tej dyskusji dodam, że droga jest tylko jedna, a decyzja czy nią kroczyć, zależy wyłącznie od każdego z nas.
      Wytrzymując dzielnie na początku sesji, wszystkie „yhm” później jest już bardzo interesująco.
      http://www.youtube.com/watch?v=UYX1H-h5Be0

    • Awatar Sai Baba (wademekum Boskiej Istoty którą Jesteś i będziesz) :) pisze:

      Każdy czyn niesie ze sobą taką samą reakcję. Każdy czyn to nasiono, a te nasiona wyrastają na drzewa. Dlatego zawsze wypełniaj tylko święte czyny. Czasami podejmujemy działania z pełnym entuzjazmem i radością. Gdy jesteśmy u kresu, cierpiąc z powodu konsekwencji swoich czynów, ronimy łzy i lamentujemy. Dlatego zanim zaczniesz cokolwiek robić, najpierw musisz się zastanowić; rozróżniać dobre czyny od złych i odpowiednio do tego postępować. Musisz także przywiązywać znaczenie do poprawności mowy, która wypływa z działań. Nigdy nie czyń nic, co sprawi innym kłopot. Wykonywanie swoich obowiązków bez poczucia świadomości ciała i przywiązania może wydawać się niemożliwe. Jednak musisz zapanować nad tymi uczuciami, nieustannie myśląc o Bogu. Wtedy nie będzie nieszczęścia; ból i przyjemność nie będą cię niepokoiły.

      • maq pisze:

        Awatar Sai Baba – gadasz jak Świadek Jehowy lub inny nawiedzony fanatyk. Mówisz by myśleć o Bogu podczas wykonywania czegokolwiek a my nawet nie wiemy jak wygląda, czym jest i czy w ogóle jest. Sam tego nie wiesz a się wymądrzasz lub powtarzasz kogoś jak papuga. Taka gadka szmatka w twoim wydaniu byle się pokazać i coś powiedzieć.
        Pisząc to myślałem o sexie – nie z Tobą 😛

      • maq pisze:

        Kurcze nadal nie kumam dlaczego wyłącznie o Bogu trzeba myśleć przed lub w trakcie wykonywania czegoś by nad uczuciami zapanować? Nie można o czymś innym? Czy to jest 11 przykazanie o którym nam się nie mówi? Cholercia, Bóg to nawet nie jest mój przyjaciel czy kolega lub bliższy bądź dalszy znajomy bym o nim tyle myślał? Nie! To przyjaciel Pana Owsianki. Razem rozmawiają, razem chodzą na piwko, razem budują „New Universe”. Do mnie się nie odzywa bo za słowami T. Owsianko: ” ‚Ojciec’ zaczyna kontakt z tymi którzy są tego warci”. Ja widocznie nie jestem. Nie słuchałeś tego fragmentu? Nie przemyślałeś go? Nie interesuję Cię już Pan Owsianko i jego misja?! Zgroooza!!!

        Hehe a tak gwoli ścisłości: „ból i przyjemność nie będą cię niepokoiły”
        Niepokojąca przyjemność? Jak to rozumieć? Pasowałoby do pedofilów lub zboczeńców ale nie do nas.

        I jeszcze jedno. Jak intensywnie mam myśleć o Bogu? Słyszałem o pewnym pośle, nazwijmy go „agent Tomek”, który jadąc autem spowodował wypadek, ponieważ, jak to później tłumaczył, jego myśli w tym czasie skupiały się na sprawach Polski. Nie chciałbym powtórzyć jego błędów dlatego pytam zawczasu o tę kwestię osobę jak mniemam doświadczoną w tych sprawach 🙂

      • I jeszcze jedno. typowe trolenie i wymądrzanie się maq. Znowu tu robisz za mędrca objawiciela.
        A kto cię oświeca. Co cię upoważnia do komentowania czyichś wypowiedzi. Tak piszesz „Taka gadka szmatka w twoim wydaniu byle się pokazać i coś powiedzieć.” ale czy nie o sobie.
        A ty niby coś wnosisz do sprawy.
        Oj – brak powściągliwości. A ja już kończę.
        Swoją drogą nazwać się awatarem SaiBaby to też trzeba mieć szczególny pomysł kreacyjny.
        Oj ludzie

      • Sai Baba pisze:

        Uważaj na swoje myślenie. Jest ono wielkim skarbem i jeszcze większym niebezpieczeństwem.
        Poprzez przemyślenia możesz wstąpić na drogę do Boga i jej się trzymać. Z pomocą myślenia możesz wszystko sprawdzić pod kątem tego, czy jest dla ciebie korzystne, czy ci szkodzi, czy jest czyste, czy zanieczyszczone, czy jest święte, czy złe.
        Myślenie jako viveka, zdolność rozróżniania, jest wielkim darem, który Bóg dał człowiekowi, aby się urzeczywistnił. Myślenie to ogromna siła. Gdy nim właściwie kierujesz, uświęca twoje życie.
        Jeśli tego nie robisz, bądź robisz źle, może cię to kosztować życie.
        A jak możesz nim prawidłowo kierować?
        Skieruj myślenie na Boga. Powtarzaj imię Boga(Kiedy powtarzasz imię Boga, wówczas twoje myślenie, twoje odczuwanie, twoje widzenie i twoje pragnienie są skierowane na Boga. Myślisz o Bogu – stajesz się Bogiem. Czujesz Boga – twoje uczucie staje się miłością, twoje pragnienie – miłosierdziem. Ponadto imię Boga na twoich wargach niszczy góry negatywnej karmy. Z jego imieniem na ustach staniesz się twórcą swojego losu: nic negatywnego nie może do ciebie przylgnąć bo myślisz dobro, widzisz dobro, słyszysz dobro, czynisz dobro. A jak masz to imię powtarzać?
        Wybierz sobie tę formę Boga, która do ciebie szczególnie przemawia, która jest ci szczególnie bliska i postaw przed nią OM. OM jest pierwotnym dźwiękiem, z którego wszystko zostało stworzone. Dlatego wiąże cię on ze wszystkim, ale szczególnie z Bogiem. Jeśli wybierzesz np. Jezusa Chrystusa – powinieneś powtarzać „OM Jezus Chrystus”. „OM” przy wdechu, „Jezus Chrystus” przy wydechu. Aby tę medytację pogłębić, wyobraź sobie też jego podobiznę i powiąż wewnętrznie imię Boga z tą podobizną. Jeśli wybrałeś jakieś imię, trzymaj się go na stałe.), recytuj mantrę Gayatri, medytuj.
        Myśl pozytywnie.
        Pozytywne myślenie ma ogromną siłę. Możesz poprzez nie korzystnie wpłynąć na swoją przyszłość i ochronić się przed skutkami negatywnego myślenia.
        Nie popadaj w zwątpienie, jeśli początkowo trudno ci to przychodzi. Twoja karma również odgrywa pewną rolę. Uwolnij się od niej. Mantra Gayatri i namasmarana (powtarzanie imienia Boga) stanowią najpewniejszą metodę.
        Weź życie w swoje ręce. Kształtuj je pozytywnie przy pomocy technik duchowych. Skierują one twoje życie z absolutną pewnością ku pozytywnemu.
        Traktuj każde niepowodzenie jako zachętę, aby jeszcze więcej robić. Powtarzaj, powtarzaj, powtarzaj imię Pana. Rób to, a Bóg będzie po twojej stronie.
        Namasmarana mianowicie przyciąga nieuchronnie Boga do ciebie. Gdy Bóg jest przy tobie, negatywne nie może ci zaszkodzić. Będziesz myślał pozytywnie i owocnie wpływał na swój los. Pamiętaj: Życzeniem Boga jest, żebyś miał sukcesy. Czyni on naprawdę wszystko aby tak było.
        Twój sukces jest Jego radością.

      • SeJa pisze:

        Więc morze tak 😉 Bo uwielbiam Twoją szczerość Maqu (co do mnie też) 😛

        Ktoś kiedyś, a nie jeden powiedział mniej więcej tak, a ja nico rozwinę. Cokolwiek robisz, staraj się to robić dobrze, albo lepiej wcale. Staraj się też nie pracować non stop, ani nie przesadzać w ogóle z niczym, a kiedy jesz albo pijesz nie rób innych rzeczy. I tak rób by nie żałować, lub inni nie cierpieli. To znaczy, jeśli odpoczywasz, odpoczywaj dobrze, jeśli jesz to rób to jak należy, jeśli pracujesz to jak najlepiej, jeśli się bawisz to na maksa, jeśli pijesz, to tak byś nie żałował kiedyś ze nawet się raz nie zapomniałeś… … … Wszystko to rób wiedząc że to dar, jaki masz przy okazji życia, i czuj wdzięczność to polepszy jakość tego co robisz. … 😉

        To to samo w zasadzie co Powiedziało Ciało Sai Baby, znaczy Sai Baba se korzysta z tego ciała i przedstawia się jako ciało, jak rozumiem. Co wydaje mi się dość dziwne. Bo Sai by się raczej jako wcielenie Sai przedstawiał, a w zasadzie na pewno też nie, bo przyjął by obecną tożsamość, a nie liczy się to kim się było, a kim się jest. Więc jest to Channeling, wręcz uzurpujący sobie cudze ciało jako własne. A w tym wypadku raczej, wydaje się być zczytywaniem Sai’a z absolutu, ponad podziałem. Jednak znów, przecież to nie ciało robi, ani Avatar bo to to samo. Nie przepadam za takimi akcjami. A mówię by Avatar se przemyślał. Oraz prawowity właściciel tego ciała, o ile tam jest 😛 Ale znów, to była by reinkarnacja, no NIeeeee 😀

        Se JA (po prostu ja)

      • SeJa pisze:

        Aha, zapomniała bym by uważać na moc własnego słowa 🙂 Może wówczas komuś uda się zmienić to co niezmienne, i stać się Bogiem Prawdziwym, już całą gębą ;D To też wielu się stara…

  13. "gUral" pisze:

    🙂 Idzie NOWE

    😀 „Człowiek nie został stworzony jako zwierzę robocze. ” 😀
    —————————————————–
    http://tygodnik.onet.pl/wwwylacznie/przeczytaj-cale-przemowienie-kard-kaspera-ktore-wywolalo-burze-w-watykanie/xtrbr
    „Szeptem do mnie mów, mów szeptem,
    Więc mów szeptem. Szeptem się nie kłamie,
    A to co mówisz przecież brzmi jak jakaś baśń…” 😀 http://teksty.org/hanna-banaszak,szeptem-do-mnie-mow,tekst-piosenki
    Pozdro 🙂

  14. Astre pisze:

    @ Admin (Voytek) pisze :

    ” Nie mogę”kupić” tego wywodu, gdyż:
    – wszyscy żyjemy w świecie iluzji, ponieważ rzeczywistość obiektywna jest schowana za welonem iluzji. Sztuką jest wyjść poza to, ale projekcja iluzji jest tak perfekcyjna, że jest to praktycznie niemożliwe”

    To nie prawda !

    Żadna obiektywna rzeczywistość nie jest schowana za jakimś welonem iluzji ! Bo nikt niczego przed nikim nie chował ! Był ktoś taki ? Dlaczego Pan ”kupuje” bałamutne przekonania, które determinują przecież Panu życie ?…! 🙁
    Przecież, to nic innego tylko podświadomy ”umysł” pełen ukrytych programów, wzorców i przekonań o świecie i Wszechświecie, objawia się na zewnątrz jako ”rzeczywistość”. I to jest właśnie, tą – ILUZJĄ.

    Innej ILUZJI nie ma !

    Czyli, pisząc o (iluzji) mówimy w istocie o naszych wewnętrznych wzorcach, programach, konfliktach, utożsamieniach, a które to właśnie nikt inny, tylko one w zewnętrznym świecie unaoczniają nam to co nazywamy ILUZJĄ.
    Zatem ta Iluzja wewnętrzna, jest iluzją – wewnętrzną…..
    Lub, jak by powiedział to Nassim Haramein – to Twój Horyzont zdarzeń….

    Odwrócona rzeczywistość tzw. (3G -3D), w której żyjemy również nie jest iluzją jeśli ktoś chciał by tak o tym myśleć. Lecz jest (jak brzmi tego nazwa) odwrócona. A, odwrócona jest właśnie po to, aby stanowić tzw. ”lustro”, w którym, to każdy z nas świadomie i podświadomie tworzy każde doświadczenie, które staje się jego udziałem w danym momencie. Po to jest właśnie to ”lustro” !
    Byli już tutaj w NTV fachowcy – znawcy od tzw. zasad ”św” geometrii, to dlaczego nie wyjaśnili działania tego mechanizmu odwróconej rzeczywistości 3G w relacji – matryca lustra 3G, a świadomość jednostki …. ?

    Idźmy dalej ……

    Szukanie odpowiedzi w świecie zewnętrznym (jasnowidzenie Pani Angel), które jak to Pan sam określił jest – ( ”odczytywaniem określonych potencjałów tworzących szkielet przyszłych wydarzeń w ramach projekcji iluzji”) – stanowi ROZMINIĘCIE SIĘ Z ISTOTĄ TRANSFORMACJI WEWNĘTRZNEJ.

    Krótko mówiąc – jest to szukaniem czegoś i gdzieś tam ? – czego tam w ogóle nie ma ….! :

    Gdy byłem u Rosy Branco i zgodnie z tym co Rosa powiedziała w wywiadzie J.Zagórskiemu (wszyscy zostali tam wezwani!). A, wezwani zostali , po to, aby istoty o wyższym poziomie rozwoju, które się tam pojawiły dokonały pomocy w readingu i integracji błędnych obszarów, w tych, którzy zostali tam (nieprzypadkowo) wezwani.

    Więc patrząc właśnie teraz z tej perspektywy mogę powiedzieć, że :

    1. Pana dotychczasowe zrozumienie (Iluzji) jest błędnym obszarem, który usiłuje Panu zasugerować (iluzję) jako coś istniejacego na zewnątrz, gdy tymczasem całkowicie zapomniał Pan, że tą iluzję produkuje Pan osobiście jak i sam ją sobie wyświetla na ”lustrze” odwróconej rzeczywistości trzeciego wymiaru, lub ściślej mówiąc – trzeciej gęstości.

    1. Błędnym obszarem (wzorcem) w Pana kojarzeniu jest również to, że jesteśmy schowani za jakimś tam perfekcyjnym welonem iluzji, z której jak Pan pisze – wyjście jest praktycznie niemożliwe.
    Na dzień dobry jest, to całkowicie błędne rozumowanie i postawa ofiary, która sugeruje, że (coś?) kieruje Pana życiem i nie ma Pan na to żadnego wpływu.
    Gdyby tak było, to chyba Pan rozumie, że ten świat i Pana życie nie miałoby tutaj żadnego sensu !

    Reasumując :

    Wszystko co Pan napisał i co powiedziała w swym jasnowiedzeniu Pani Angel jest niczym innym jak (projekcją) wynikającą z własnych podświadomych programów projektowanych jako rzeczywistość i myślenie, że taki własnie jest, lub (może być) obraz przyszłego świata. Tymczasem jest to tylko sposób postrzegania poprzez własne wewnętrzne programy……
    A, o tym bardzo mądrze na przykładzie samego siebie wyjaśnił w wywiadzie J.Zagórskiego SRI VAST i nie ma potrzeby tutaj tego ciągnąć i powtarzać tego samego.

    @Max77 napisał :
    ” Pani Angel sama o sobie twierdzi że widzi potencjały i nie lubi przewidywać przyszłości ponieważ sama może wskazać kilka tysięcy różnych wersji przyszłych wydarzeń ”

    Ok, tylko, że jeżeli faktycznie jest tak jak piszesz – wprost oznacza, to konflikt ….!
    Czyli, z jednej strony twierdzimy, że nie lubimy czegoś robić i podajemy nawet argumenty dlaczego ?, a z drugiej strony – robimy to… ! Wow !
    I tak właśnie wygląda konflikt. Konflikt nie oznacza niczego złego, ani dobrego . Jest wskazówką (informacją), że nie ma w nas równowagi. Czyli istnieje wewnętrzny sprzeciw, tworzący wewnątrzną dysharmonię, gdzie jedna część nas samych mówi (tak), a inna mówi (nie).

    Warto w tym momencie wspomnieć, że nasz wewnętrzny rozwój zależy od dynamiki radzenia sobie z wewnętrznymi konfiktami/przeciwnościami.

    Ten tzw. ”świat” pełen konfliktów, niepokojów społecznych, bratobójczych wojen, rozmaitej walki i rywalizacji, wyzysku itd… jest właściwie niczym innym tylko odbiciem (projekcją) wewnętrznych podświadomych ludzkich konfliktów, a które następnie stłumione ostatecznie przeobrażają się koniec końcem w formę agresji i lęku …..
    A, próba obwiniania kogolwiek za ten stan rzeczy (nawet jakieś inne cywilizacje typu Reptilianie) to patrzenie na świat i ludzi jako coś obcego i groźnego zapominając o tym, że własnie w ten sposób myśląc, to sami go sobie tworzymy łącznie ze swoim cierpieniem …..

    Cały powyższy mój powyższy wywód jest prostą psychologią czego każdy może nauczyć się już na pierwszym, lub drugim roku psychologii….

    Nie mam zamiaru nikogo tutaj w czymkolwiek przekonywać ! Napisałem ten długi wywód dlatego, że może stanowić on inspirację do zmiany mentalności na temat postrzegania siebie i tzw. rzeczywistości, a co zatym idzie odmienić swoje życie….
    A, jeżeli ktoś będzie próbował mnie tutaj ”zadusić”, to ja poszukam tego wzorca w sobie, a nie będę obwiniał kogoś za swoje własne emocje.

    Pozdrawiam życząc nade jasności i przebudzenia ……

    //
    Chyba mówimy jednak o zupełnie czymś innym. Nie ma czegoś takiego jak obiektywna rzeczywistość (choć się używa takiego określenia), bo trzeba by ją do czegoś odnieść. Tylko do czego? Kolejnej iluzji…? To bez sensu. A zatem z iluzją jak z prawdą czy d…. – każdy ma własną. Iluzja to właśnie jeden z podstawowych programów matrixa, ale nie będę tego tu rozwijał.

    Voytek – [Admin]

    • Iza40 pisze:

      A Ty Astre już żyjesz tym co piszesz? Bo pisac można wiele, intelektualizować na wielu poziomach, ale żyć tym!? o to jest coś.Przekroczyć uwarunkowanie indywidualne i zbiorowe…. Patrząc na Twoją zawoalowaną agresję i mędrkowanie śmiem wątpić. Nie martw się, nie jesteś sam :-)) To się nazywa „oświecone ego” :-)).

    • SeJa pisze:

      No dokładnie 🙂 Chociaż Astre napisał bardzo ciekawie, to aż ciśnie się na usta, pytanie. Czy więc Wszystko co prawdziwe dla Ciebie jest jedynie Twoim i wyłącznie Twoim Lustrem? 😉 Włącznie ze mną, Panią Jasnowidz, … I tu jest pies pogrzebany 😉 Sama próba odpowiedzi już jest brnięciem przez Iluzję. No zaprzecz, odpowiedz 🙂 A tak nawiasem to ja właśnie w tym upatruję sensu, a nie w bezsensie bycia jajkiem bo nie ma skóry, nie w byciu samej, winnej o odpowiedzialnej za każdą śmierć i narodziny skoro tylko jest to wypadkową wyłącznie mojego (tu ograniczenie) wnętrza i jego przeciwwagi? No Hello, Jakichś chromo coś? 😛
      Ciekawe jest też to jak różne wzorce myślowe mamy, słyszymy coś od kogoś, kto dobrał tak a nie inaczej słowa by się wyrazić. A rozumiemy poprzez własne i wychodzą całkiem czasem inne rzeczy. 😉

      Pozdro 🙂

    • Qcyp pisze:

      Pięknie Astre , to jest nie ważne czy podażą się tą droga ,czy nie,ważne że się wie.Każdy jest w rożnych sytuacjach życiowych i przeważnie bardzo ciężko podążać drogą Prawdy.

  15. Kalina pisze:

    Troche Tips
    Do nas nie nalezy wybor drogi zyciowej nawet w 50 procentach . Wszyscy mowia slogany jakis medrcow . Prosze przeanalizowac swoje zycie ile dookola ukrytych manipulacji zadecydowalo o naszej drodze zyciowej i ile na nia wplynelo duszyczek z zaluka zeby nam niby pomoc w swoich egoistycznych intencjach i wszyscy nadal pomagaja niby wszystkim nawet w zrozumieniu tutaj video . Sytuacja w prowadzeniu ludzi za raczke nadal trwa .
    Wampirzenie na wzajem jest rzecza naturalna na polu ludzkiej fizycznosci .
    Jezeli chodzi o wizjonerstwo .
    Pani Renata wychwycila energie dominujaca obecnie i o dziwo ja wyczulam podobnie sytuacje polityczna nie znajc Pani Renty wiec mam prawo uwazac , ze jest to w duzym stopniu energia manipulujaca obecna sytuacja .
    A energia sie bawie od 20 lat . Nie energia polemizowania z forum i czytania swietych ksiag ale w doslownym tego znaczeniu energia we mnie i dookola , cos w rodzaju Qi gong i Tai Chi.
    Proponuje popracowac nad dematerializacja siebie a nie nad logicznymi wywodami to bede bardziej zachwycona takim obrotem sprawy i przyniesie to wiecej korzysci ludzkosci niz stymulowane polemiki na bazie intelektualno -emocjonalnej i analizowanie tego przez szukanie wszedzie dowodow .
    Energia milczaca jest enegia silniejsza niz gadania i pisana . Na tym polega roznica pomiedzy intelektualizmem i czuciem.
    Pani Renata czyta z siebie . Jest to cos w rodzaju Akshy ale kiedy to robi zauwazcie , ze milczy i sie wycisza i koncentruje w szamanski sposob .
    Intelektualizm z reguly musi byc wypowiedziany .szamanizm nie jest wypowiedziany a dziala na polu energetycznym bardziej niz cokolwiek inne . Wszyscy przywodcy swiatowi dominujacy na swiecie korzystali nie z logiki a szamanizmu .
    Czucie jest to odbior sytuacji takiej jaka jest w danym momencie
    Wedlug mnie im wiecej ludzi tym wiecej wampirzenia intelektualnego . Im mniej ludzi i samotnosc tworzy sytuacje , ze zostajemy bardziej w czuciu momentu i pokazuje sie wtedy coraz wiecej szczegolow niezauwazonych w swiecie cywilizacji materialnej .
    No wiec ci , ktorzy oponuja przeciwko metafizyce sa pozbawieni szczegolow rzeczywistosci w ich drobniejszej formie .
    Wiec rozwoj czlowieka zalezy od tego ile czasu potrafisz byc sam ze soba a nie jakim jestes artysta dla publicznosci .

    • SeJa pisze:

      Sporo w tym prawdy Kalina 🙂 Dla mnie człowiek jaki nie potrafi się wyciszyć, a nawet zakład kaptur, ubiera słuchawki by tylko nie słyszeć siebie, nie mieć relacji z otoczeniem, wręcz wpada w panikę kiedy ma być sam/a choć jeden wieczór, czy bezsenną noc jaka o sobie przypomina. Jest chory i to ciężko. Jednak nie po to się rozwijamy w owej relacji z sobą, by stać się pustelnikami, bo w moim rozumieniu prawdziwy rozwój polega też na umiejętności prawidłowej relacji z otoczeniem, czerpania radości z obecności innych istot, ludzi, nastawionym głównie na dawanie, choć i umiejętność przyjmowania się liczy. To nieopisana radość, nawet w tłocznym tramwaju, ulicy, kolejce, … kiedy stapiasz się w jedno i pomagasz wielu, nagle posępne twarze się podnoszą i rozjaśniają, zapominając choć na chwilę o smutkach płyną z tobą w tym tańcu. Znów wspominają, marzą i mają nie tylko nadzieję, ale i wiarę. Owszem, to się opłaci, ale nie jest to wampirzenie już. 😉

      SeJa

      • SeJa pisze:

        Wiele też uzdrowień tak się dokonuje, kiedy to ludzie nawet nie wiedzą co się stało, tylko to coś, i cichy głosik w ich sercach rozpala je na samo wspomnienie owej chwili, ale przecież nie wiedzą skąd, i jak a lekarz za kilka tygodni tym bardziej uznaje że ktoś postawił błędną diagnozę bo człowiek jest zdrowy. Miłość, współodczuwanie, zrozumienie, nie zawiera kontraktów.

        ________________________________
        Ps. Ani tym bardziej, nie bierze pieniędzy, a już w żadnym razie nie drwi z tych jacy ich nie mają. Nawet po pijaku. Bo jak mawiała moja Babcia, chcesz kogoś poznać, wypij z Nim. No to dygresja do innego działu.

    • Qcyp pisze:

      Masz racje Kalina, ja w tamtym roku posłuchałem Krishnamurtiego i wyszyłem z izolacji,ale miałem jazdę,SZCZEGÓLNIE po tym kiedy zadałem jednemu koledze pytanie, czy jest pewny ze jestem człowiekiem?Później moje życie się po prostu powtarzało,byłem kompletnie bez równowagi psychicznej.Teraz znowu jestem sam i wszystko wraca do normy,samotny lekki wysiłek fizyczny,spacer z zamkniętymi oczami po plaży,bez niczego, no i oczywiście moje ukochane pieski.
      DOSTRZEGŁEM wiele innych korzyści z samotności, ale to każdy sam powinien odkryć.O ILE MU ODWAGI STARCZY hihihihihoooo

  16. Astre pisze:

    To Pan Panie Vojtku na samym wstępie swej wypowiedzi użył sfomułowań, że (obiektywna rzeczywistość) jest schowana za jakimś welonem iluzji. A, teraz Pan twierdzi, że nie ma czegoś takiego jak obiektywna rzeczywistość, bo nie mamy punktu odniesienia.
    Posługując się potoczną nomenklaturą, jaką ludzie używają na codzień powiem, że mamy punkt odniesienia, a tym punktem jest nic innego tylko my sami.
    A, rozszerzając tą myśl zacytuję tym razem słowa JANE DAVIES, która jako pierwsza szczegółowo opisała fałszywe programy, gdzie zdecydowaną ich większość ludzie nabyli jeszcze w dzieciństwie i tak w sobie je noszą .

    Oto cytat :
    ”Rzeczywistość – to prawda. Prawda, to rzeczywistość.
    Pierwsze wypływa z drugiego, a drugie z pierwszego. I na odwrót.
    I tego się nie poszukuje, ponieważ intelektualna wiedza ma niewielkie znaczenie.
    Tą prawdę i tą rzeczywistość trzeba doświadczyć poprzez proces wewnętrznych przemian i odkryć.
    Oznacza to, że ta rzeczywistość i ta prawda jest w każdym z nas i czeka, aby ją dostrzec.”

    Wobec powyższego ma Pan punkt odniesienia…. a Pan z góry zakłada i jest święcie przekonany, że go nie mamy. Tylko skąd takie wnioski ?…!

    //
    Nie, nie, nie. Mówimy o dwóch różnych rzeczach. Jedno to nabywane programy (iluzja w iluzji), a druga to projekcja iluzji przez matrix (nie wnikając w szczegóły). W obu przypadkach niewprawny umysł klasyfikuje iluzję jako rzeczywistość. Wspomniany welon iluzji jest pomału rozpuszczany, stąd tak wiele problemów u ludzi żyjących dogmatami i starymi wzorcami. Ale to już inna bajka…

    Voytek – [Admin]

    • Qcyp pisze:

      NIC NIE JEST ROZPUSZCZANE,LUDZIE SIĘ NIE ZMIENIĄ TO TAKIE PROSTE.

    • SeJa pisze:

      Więc reasumując. Z polskiego na nasze 😉 Pani Grażyna zgodnie z Twoim zdaniem jak na razie, nie jest prawdziwym Jasnowidzem. Ponieważ operuje jedynie w oparciu o interakcję własnego wnętrza z projekcją sposobu postrzegania otoczenia. A każdy z nas jest swoim własnym punktem odniesienia do całości. Z tym że, takich Nas jest więcej, więc są niezależne od nas punkty odniesienia. Więc całość, też sama dla siebie jest takim centrum. I znów, aby zaprzeczyć że Jasnowidzenie jest możliwe, jako część szerszego niż własny horyzontu. Należało by odmówić jakiejkolwiek interakcji między nami, i całością. Więc znów zapytam? Czy ja nie istnieje inaczej niż tylko jako Twoja projekcja i nie ma między nami żadnej interakcji? 😉

      Pozdrawiam Serdecznie 🙂

  17. maq pisze:

    Hej co sądzicie o takiej formie zabawy?

    http://komediowo.pl/gid,16515876,img,16515979,title,Pol-internetu-obkleja-sie-tasma-Dlaczego,galeria.html

    Mnie z jednej strony śmieszy a z drugiej żenuje. A was? 🙂

  18. Majestic pisze:

    Robert NTNS .Gratuluje ! Pasja, stanowczość i konsekwencja w działaniu ,mnie Fascynuje Twoje intuicyjne podejście do każdego odmiennego tematu , a to zaś przemawia za autentycznością. Pozdrawiam i życzę szerokich horyzontów w „Najmniejszej” TV

  19. Astre pisze:

    @Admin pisze :

    ”Nie, nie, nie. Mówimy o dwóch różnych rzeczach. Jedno to nabywane programy (iluzja w iluzji), a druga to projekcja iluzji przez matrix (nie wnikając w szczegóły). W obu przypadkach niewprawny umysł klasyfikuje iluzję jako rzeczywistość. Wspomniany welon iluzji jest pomału rozpuszczany, stąd tak wiele problemów u ludzi żyjących dogmatami i starymi wzorcami. Ale to już inna bajka…”

    Zacytowałem całą Pana wypowiedź ponieważ 100% się z nią zgadzam….
    W rozszerzeniu napiszę, że cały Wszechświat jest Matrixem, czyli matrycą gdzie na różnych poziomach jego istnienia istnieją przeróżne matryce.
    Te matrixy są szkołami, w których wkomponowane są wytyczne czego istoty/cywilizacje mają się uczyć….
    Jeżeli cywilizacje budują wysokozawansowane technologie, to aby mogły to robić ich środowisko (istnienia) musi posiadać Matrix, w którym wkomponowane są treści umożliwiające realizację high technologii. Te treści to (dane i wytyczne) czyli informacje, z których istoty wybierają różne dane i niczym z ”puzli” tych danych tworzą niewybrażalne dla nas technolgie. Również same istoty posiadają odpowiednie potencjały twórcze, aby mogły te dane obrobić i wykorzystać. Jeżeli jest to cywilizacja, która specjalizuje się w wysoko zawansowanych technolgiach, to raczej jej mieszkańcy nie znają takich wartości jakie My znamy np. poczucie swojej wartości, wyższe uczucia,
    empatia, współodczuwanie, bo im do tego co robią i tworzą takich wartości nie sa zbytnio potrzebne. Spotkanie z przedstawicielami takiej cywilizacji (a, pojawiają się one w naszym środowisku) to wielki zgrzyt, że względu na potężne różnice w wewnętrznych w strukturach i zasobach informacyjnych. Dla nich nasza nauka i technologia to prymitywna zabawa. Z kolei ich system wartości opierający się na poczuciu piękna, uczuć i emocji, to dla nas prymitywna zabawa. Oczywiście to relatywizm dwóch punktów odniesienia.

    Nasz Matrix, czyli matryca w chwili obecnej to Matrix Reaktywacja.
    Ta szkoła jest już przestarzała i nie ma sensu dalej i ciągle edukować tego samego, bo to wbrew postepującej ewolucji.
    Jednym z głównych czynników, który spowoduje, że istoty ”przeskoczą” do innego Matrixa jest właśnie uświadomienie sobie tego, na czym ten Matrix polega i czego mieliśmy się tutaj nauczyć ?
    Jeżeli istoty nie nauczyły się szacunku do życia i wymyślają coraz to nowsze rodzaje broni do zabijania, to wspaniali kandydaci do pozostania w starym świecie. Problem tylko w tym, że starego świata tutaj już raczej nie będzie, bo jak długo ma jeszcze istnieć ?
    Reasumując ta cała Iluzja tej matrycy polegała na tym, aby w tym teatrze iluzji istoty mogły się uczyć różnych systemów wartości. Bo gdyby pokazano nam co i jak, to nikt niczego by nie robił, bo by już wiedział. Stąd celowo zasunięto ten jak Pan, to określa (welon)
    odgradzający istoty od innych sytemów wartości i ich postrzgania, po to, aby istoty mogły wypracowac swoje osobiste wartości na podstawie swoich własnych doświadczeń i nie kopiowały czyichś sytemów wartości, lub systemów wartości, które już zostały wypracowane we Wszechświecie i są dosłownie na wyciągnięcie ręki, tylko ich nie dostrzegamy.
    Zatem Iluzja, którą generuje ta Matryca-Matrix w naszym środowisku istnienia jest zatem cenna. Malarz maluje obrazy, rzeźbiarz rzeźbi, piosenkarz spiewa, ksiądz opowiada ludziom o Bogu, i wszyscy oni wierzą w prawdziwość tego co robią i myślą, że to prawda. Gdyby tak nie było i wiedzieli by że to iluzja, to by tego nie robili.

    Jednak istnieją granice tej wiary w iluzję ponieważ nastepuje ciągłe powtarzanie tych samych wzorców (danych) informacji, a co za tym idzie ich składowanie. Czyli, zamiast rozwoju nastepuje ich replika. Powoduje to, że Geometryczny Sześcian (Cube) jakim jest nasze środowisko nie może pomieścić powielanych bez konca tych samych wzorców informacji, bo zaburzyło by jego strukturę. Wobec powyższego Wszechświat musi zlikwidować stare powtrzające się wzorce Iluzji, aby w miejsce nich mogły zistnieć nowe.
    Stąd właśnie istnieje ta ”walka” o zmianę wzorców Iluzji, bo są to już do niczego nie potrzebne wzorce, a które zostaną likwidowane.
    Dlatego jest tak wiele istot, które krzyczą, że to wszystko jest ILUZJA, po to, aby
    ktoś kto jest już otwarty i przygotowany przyglądnął się bliżej tej Iluzji, rozpoznał ją, a przez to się od niej mniej lub bardziej uwolnił.
    Dlatego padają w tym alternatywnym środowisku przykłady, które mogą pomóc uwolnić się z tej starej Iluzji postrzegania ”rzeczywistości” i zostały już tutaj zapisane np : to prawda, że chmury biegną po niebie, to prawda, że świeci Słońce, że rośnie trawa, że siedzę na drewnianym krześle, że jakś pani ma piękną fryzurę i piękne kolczyki w uszach i miliony rzeczy, ale również jest to nieprawdą, ponieważ te wszystkie rzeczy jawią się w czyjejś świadomości udając jakby nimi były. Ale nimi nie są i pod tą powierzchnią rzeczy kryje się zupełnie inna prawda.

    Nieuświadomiony lęk przed utratą tej ”prawdy” uważaną wcześniej przez kogoś jaka prawda tworzy wewnętrzną pustkę, utraty czegoś ? Trzeba zostawić stare i otworzyć się na nowe, tylko czym teraz się podpierać? Jaką ”prawdą”.
    Gdy powiedziałem znajomemu, że ma piękny dom, piękną żonę i piękny samochód, ale w istocie jest to kłamstwo, które polega na tym, że tak to widzi, bo tak sobie postanowił to widzieć wywołało u niego agresję i nie odzywa się do mnie do dziś….!
    Tą agresję wywołał niuświadomiony lęk, że, to co z mozołem przez cała lata udało mu się zdobyć może nie być tym co jest i zrównało się z poczuciem utraty tego co tak chołubił. Więc zapluł się i zwyzywał mnie od idiotów.
    Wnioski wynikają, lub mogę wynikać z tego też takie, że nie warto sugerować nikomu co można zrobić by podnieść poziom swej ewolucji, co może mieć wielkie zanaczenie dla Ciebie, dla Twoich najbliższych, dla wszystkich ludzi, dla jakości życia na naszej planecie.
    Ty wiesz przecież najlepiej co masz robić, więc rób i nic tu po mnie !

    I na tym Panie Vojtku chyba zakończymy temat ILUZJI….
    Jutro wstanie nowy dzień …. 🙂

    //

    I tak oto doszliśmy do konsensusu w kwestii ILUZJI.
    Witaj jutrzenko… 🙂

    Voytek – [Admin]

    • Iza40 pisze:

      Ten wpis mi się podoba, rezonuję z nim :-). Pozdro chłopaki (czy to prawda? :-))

    • Alina7 pisze:

      Bardzo interesująca polemika.
      Do Astre. Ryzykant z Ciebie. Z tym samochodem, to jednak przesadziłeś.

      • SeJa pisze:

        No Nieźle Astre, nieźle 🙂 Siadaj 4+. Wiem na 5 trza by jeszcze napisać że hoho a Ram-ów Ci dostatek, ale i tu Szacun, że Ci się chciało? 😉 Tym bardziej że jak wyżej, i ileż można 😉

    • "gUral" pisze:

      🙂 Dzięx „łopcem” 😀
      (a, pojawiają się one w naszym środowisku) ?
      „Jeżeli ;-( , cywilizacje budują wysokozawansowane technologie” 😀 cywilizacje
      „łopcy” z głębin oceanuf dały nam technologie: sonary, radary i insze rowery naszym „pistoletom” 🙂
      psUłka Maja dała tech. m/i dURZo słodkości, naumiała nas „zapylać” 😀 , nu
      pudowlańcom, mgr. architektom scegulnie, dURZo rozwiązań budowy „gniazdek”
      Itd, itp… 😛 http://teksty.org/bohdan-smolen,niech-sie-mury-pna-do-gory,tekst-piosenki
      🙂

    • Qcyp pisze:

      Chyba obalę pana/i teorie panie/i Astre, a wiec 14,500 lat temu istniała Cywilizacja na Ziemi,która żyła bez matrycy i matrixa ,bez wzorów.(konformizm to jedna z czołowych blokad mentalnych)..Do dziś są dowody tej pięknej Cywilizacji.Czyli, sami sobie urządzali Świat, według swoich upodobań , pragnień,rozumu,Samoświadomości. Ta Cywilizacja istniała kilkanaście tysięcy lat,chociaż mieli technologie do podróżowania i kontaktowania się ze Światami Równoległymi nie przeskakiwali z matrycy na matryce z jakiejś tam szkoły do szkoły,lecz Żyli ,rozwijali się spokojnie do czasu kataklizmu,co zresztą na nasze szczęście nam też to grozi.Wszechświat,Universum jak sama nazwa mówi jest czymś uniwersalnym, czyli czymś,bez żadnych granic, matryc ,czy wzorów.Gdyby było inaczej ,Wielki Duch (potężna świadomość)zastosował/a by jakiś wzory matryce,granice,musiałby/a być bardzo ograniczony/a,a nie jest tak,nieprawdaż?Matrix to system i do tego bardzo chory system,wykreowany przez Człowieka. Ziemianom bardzo się podoba szczególnie tym bogatym a reszta też chce im dorównać albo choć liznąć, za wszelka cenę tej ILUZJI.Jasnowidzenie to jest fakt hihihi, szczególnie w świecie iluzji, projektowanej przez korporacje.Za chwile co druga osoba będzie jasnowidzem w przewidywalnym,bezpiecznym świecie, Trach następna iluzja.Prawda to Yellowstone, ale po co mówić o tym,lepiej tworzyć iluzje w iluzji ,iluzją poganiane i tak matryce szkoła wszechświata i podobne bzdury a system trwa w najlepsze.Pomieszałeś bracie wszystko, sądzę że za dużo książek a za mało praktyki.

      • SeJa pisze:

        Nie rozumiesz o czym mowa Qcyp 🙂 .

        A mam nadzieję że Astre zrozumiał bezcelowość wykazywania iż Jasnowidzenia jest bzdurą. Bo sam wykazał że nie jest. hee 😉

      • SeJa pisze:

        3,1415…

  20. Qcyp pisze:

    Astre pisze:Gdy powiedziałem znajomemu, że ma piękny dom, piękną żonę i piękny samochód, ale w istocie jest to kłamstwo, które polega na tym, że tak to widzi, bo tak sobie postanowił to widzieć wywołało u niego agresję i nie odzywa się do mnie do dziś….!
    Tą agresję wywołał niuświadomiony lęk, że, to co z mozołem przez cała lata udało mu się zdobyć może nie być tym co jest i zrównało się z poczuciem utraty tego co tak chołubił. Więc zapluł się i zwyzywał mnie od idiotów.
    ALE JAJA ……..ten facet miał racje,ponieważ większość ludzi wie doskonale, jaki sobie los sprokurowało.Dla mnie to analogiczna irytacja.

  21. Gregory pisze:

    „duchowa sytuacja człowieka:
    Życie każdego z nas jest snem jego uwagi, sterującej materialnym ciałem i niepodzielnie skupionej
    na treści trójwymiarowego widowiska, w którym to ciało bierze udział, zaś śmierć jest powrotem
    uwagi człowieka do rzeczywistości nieba – gdzie realnie przebywa on przez cały czas.”
    Adam Wiśniewski-Snerg Warszawa 1988
    JEDNOLITA TEORIA CZASOPRZESTRZENI

    Nie pierwszy raz spotykam się z takim właśnie stwierdzeniem ,że każdy człowiek jest…emanacją (jedną z…emanacji) ‚elementem’ Wyższego JA – którego jest, jednym z wcieleń, np. w danym wymiarze czasoprzestrzennym (świecie równoległym)
    Na dowód przychodzi fakt składania się na człowieka 12 czakramów Albo też, dany człowiek…ze swymi 7dmioma składa się na JA wyższej Duszy-12 czakramowej. Tak działa hierarchiczność monadyczna
    Dowodem potwierdza

  22. Qcyp pisze:

    SeJa pisze: Nie rozumiesz o czym mowa Qcyp

    To możne pomożesz zrozumieć o co chodzi z tą matrycą i iluzją?????HIHIHIHI 🙂

    • SeJa pisze:

      Zle ją rozumiesz, a mianowicie jako coś co jest spuścizną jakiejś władzy i tak dalej. A matryca i ogólnie i szczególnie to prawa i zasady jakie rządzą każdą rzeczywistością. Bez względu czy o tym wiesz Ty czy ktokolwiek. Powiadasz że stwórca nie ograniczył by świata do takowych, bo to by i Jego ograniczyło. Ale Ów stwórca stworzył też Matematykę, prawa fizyki, podstawy chemii, biologii, … To jest Matryca, zwana też przez nieświadomych Matrixem. A wiedza o tym, pozwala na lepszą jakość życia i tak dalej. Nie mów też że jakakolwiek wysoko rozwinięta cywilizacja skoro tak jest jak jest nie znała nawet podstaw Matematyki, Geometrii, Fizyki, Biologii, Psychologii, … a nawet jeśli, to nie oznacza wcale że tych podstaw nie ma.
      Sorki ale to tak na biegusiu z palca, bo chcę odpocząć. A czy zrozumiesz, nic mnie nie obchodzi 😉 Wierz sobie że Matrix stworzyła jakaś zła agenda mi to bez różnicy. Zresztą jesteś męskim szowinistą i z góry zakładasz że nic nie wiem. 😉

      Hi Hi Hi 😉

    • SeJa pisze:

      A iluzję se daruję, bo tu już potrzebna wielowymiarowość. No i sporo pisania, zresztą wiele już było pisane. 😉

  23. SeJa pisze:

    Akcja, reakcja. Pozycja, opozycja. Równowaga i jej zaburzenie. Ulepszanie dobrego…
    Dla Tych jacy mają wiele Ram-ów odnośnie kwietnych wianków i tym podobne.
    http://www.cda.pl/video/11945232/Serenity-2005-Lektor-PL Bardzo pouczający, i do tego fajny film.

  24. Astre pisze:

    AB-HA – to ”IMIĘ BOGA”
    Oczywiście Bóg nie jest Bogiem. Żadnego Boga nie ma i nigdy Go nie było. Ta iluzja istnieje tylko w ludzkich głowach……:(
    Ci co kupują wszelkie Iluzje o Bogu, (oraz miliardy innych iluzji) tworzą Iluzję. Koniec końcem sami stają się iluzją bo napełniają się nią 24godz./h ……! nie mogąc, a raczej nie chcąc odróżnić iluzję od iluzji … 🙁

    Dlaczego, o tym piszę ?
    Piszę, bo być może z tego skorzystasz. I wybierzesz się w podróż….
    A, na końcu tej podróży uśmiejesz się z tej Iluzji. Uśmiejesz się z Siebie Samego 🙂
    Jednakże, abyś mógł z niej się wyrwać musisz często wypowiadać ”IMIĘ BOGA”.
    To imię jest Matrycą Wszechświata….. Matrycą podstawową, fundamentem.Na tą Matrycę nałożone są kolejne Matryce np. Matryce życia. Ale działają one w/g zasad Matrycy Podstawowej.
    Każde dzieło, każda rzecz we Wszechświecie zawiera fundament (Matrycę) nawet klawiatura na której piszesz posiada fundament (Matrycę). Tym fundamentem jest zasada, lub używając bardziej poprawnej opisowej nomenklatury – algorytm działania. Czyli, jak coś ma działać ? W istocie co i jak ma działać. Bo w działaniu jest zawsze forma np. (klawiatura) i jej treść.

    Ta MATRYCA WSZECHŚWIATA – to prosta matematyka liczb.
    Jest fundamentem, jest ”torami” po których porusza się WSZYSTKO….
    WSZYSTKO, oznacza, że i Ty się w tej Matrycy poruszasz….. Jesteś w tym. Jesteś, ale nie dotknąłeś jej, nie poczułeś, nie zrozumiałeś, nie doświadczyłeś. Jesteś, więc jakby z boku ….

    AB-HA, to ta Matryca przełożona na samogłoski. Wypowiadanie AB-HA nic wiele nie daje.
    Ale, gdybyś na przykład wstąpił do Tybetańskiego Klasztoru, to z pewnością usłyszał byś Ommmmmm, albo Ummmmm, albo Uuuuuuuuuu.
    Dlaczego usłyszał byś właśnie to ?
    Ano dlatego, że właśnie te dźwięki odpowiadają Matrycy Wszechświata…..
    Jak będziesz dostrajał się do tej Matrycy, będziesz z nią w rezonansie….
    A, gdybyś wziął analizator widma dźwięku i wypowiedział prawidłowo Uuuuuuu….., to zobaczył byś kształt. Zobaczył byś kształt tej matematyki i tej fizyki, zobaczył byś prawdziwe ”IMIĘ BOGA”.
    Działa, to w ten sposób, że wypowiadając Uuuuuuu zaciskasz krtań, zwężasz ją, dostosowujesz ją do tego, aby wypowiedzieć ”IMIĘ BOGA”.
    A, jeżeli ktoś rozumie zasady tzw. ”świętej geometrii”, to wie, że wypowiadając ”IMIĘ BOGA” tworzy z krtani TORUS. I gdybyś mógł zobaczyć ten kształt tego dźwięku, który pojawi się z Twoich ust, zobaczyłbyś Wir Torusa, zobaczył byś ” IMIĘ BOGA”, które na zewnątrz wygląda jak Wir, a wewnątrz jest matematyką kształtu utworzoną z 6-ściu liczb – 1, 2, 4, 8, 7, 5.
    To idealny FRAKTAL.
    W nim zawiera się WSZYSTKO.
    Całe dzieło o potocznej nazwie WSZECHŚWIAT….i razem z Tobą, bo jesteś też jego częścią ….

    Gdyby często ludzie wypowiadali słowo Ommmm, lub Ummmm miliony ludzi wstało by szpitalnych łóżek ……
    Gdy, będziesz w spokoju i ciszy wypowiadał te dźwięki, to uruchomisz swoje potencjały, swoje możliwości, które są w uśpieniu, są jakby porozrzucane, niezintegrowane, nie ma w nich harmonii….!
    A, t to ”IMIĘ BOGA”, ten Torus, ten Wir pomoże Ci Twoje potencjały Zintegrować. Nikt tego tak nie zrobi jak to ”IMIĘ BOGA”. Wszelkie techniki – wizualizacje, medytacje, healingi (ojej,….ile już tu ich było!!!) i każda jedna lepsza od drugiej, a w istocie, to substytut czegoś, w której więcej osobistej (wiary) w coś, wiary w działanie niż prawdy i tak to mniej lub bardziej działa.
    Tymczasem żadną wiarą Wszechświat się NIE POSŁUGUJE ! Posługuję się genialną matrycą, która jest w Tobie, skoro możesz ją użyć, bo jak by jej nie było nie mógł byś użyć.
    Nie potrzeba Ci też żadnych jasnowidzeń, oglądania (jak to rzekł ADMIN) hipotetycznego szkieletu ILUZJI. Psu na buty to potrzebne i to nie za bardzo !

    Potrzebna Ci jest inna wiedza….
    Zupełnie inna wiedza ! Wiedza, dzięki, której możesz usłyszeć Ciszę swego Serca. Torusa Serca. A, wtedy to co z pozoru nie możliwe do zobaczenia – zobaczysz. To co nie możliwe do usłyszenia – usłyszysz….
    A, w istocie dotkniesz, doświadczysz tego ……

    Napisałem, to wszystko poniekąd na prośbę RA.
    Znam osobiście Ra-Oxyrianina, bo mieszkamy w tym samym mieście….
    On nie będzie tu już nigdy pisał. W związku z powyższym poprosił mnie, abym tą niezwykle ważną rzecz przekazał …..
    Prosił również podpiąć linka, bo jak rzekł klatki umysłu (oprogramowanie) utkane z iluzji wiele nie różnią się od betonowych ścian i wobec powyższego potrzebują bardzo mocnych argumentów, aby je zburzyć.

    Więc wklejam linka do filmu , w którym między innymi o tym mowa :

    http://www.youtube.com/watch?v=WutRAmPdx_E&index=19&list=PL4BA987009512CE8F

    Ale, znajdziecie wiele podobnych treści, które to tłumaczą ….
    Poszukaj ich jak chcesz …? A, jak Nie, to nie ….

  25. SeJa pisze:

    Pewnie dziwnie to zabrzmi, ale pieczęć jaką nałożyłam niniejszym zdejmuję. Skoro powiedziałam wtedy, tak muszę to powiedzieć teraz 😉 Mogłam to jakoś zakamuflować w tekście ale nie chce mi się pisać.

Podpowiedź: aby mieć własny avatar w komentarzach zarejestruj się w serwisie Gravatar.