Oblicza Duchowości – 3.07.2014

Janusz zagórski rozmawia z Renatą Kapelińską o psychologii przestrzeni. W programie pani Renata podała dużo przykładów złego ustawienia przestrzeni w naszym najbliższym otoczeniu (dom, praca), a także błędnego a nawet szkodliwego używania symboli z innych kultur, które u nas maja działanie często odwrotne od zamierzonego.

Zarejestrowany koncert Dominiki Dominiak (Devi) na XII Harmonii Kosmosu.

„Bhagawadgita o ścieżkach wyzwolenia” – to tytuł prelekcji wygłoszonej w ramach XII Harmonii Kosmosu przez panią Joannę Sachse, profesora indologii.

Ten wpis został opublikowany w kategorii 4. Czw: Oblicza duchowości, Archiwum audycji i oznaczony tagami , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

47 odpowiedzi na „Oblicza Duchowości – 3.07.2014

  1. SeJa pisze:

    Hej 🙂

    Dziękuje za wywiad z Panią Renatą K. Zamierzam się „po-pastwić” 😉 pozytywnie w wolnej chwili nad tym tematem rzeką. Jaki Tym wywiadem w bardzo fajny i przyjemny sposób Pan Janusz usystematyzował 🙂

    Ale to na prawdę w wolnej chwili 🙂 Zapowiem tylko że zgadzam się z Panią Renatą, to bardzo fajna dziedzina wiedzy, wyraz relacji w tym z sobą i otoczeniem. …Co też się przekłada na jeszcze mnóstwo zależności i analogii jak astrologia, emigracja, zbiory świadomości rezonujących i wpływ na nas. A nawet liźniecie tej symboliki skoro została poruszona. W sumie samo to to temat na ze 2 książki 🙂

    • SeJa pisze:

      A do tego energetyka regionów nawet niezależnie od ludzi, topografia, aura, również w kontekście zmian klimatycznych, magnetycznych, jak to się ma do migracji ludzi i jakich ludzi gdzie … Zmiany na Rynkach miast, przełożenie ich wizytówek, ba nawet logotypów. Nawiązanie do dworca Wrocławskiego i takie tam. Będę se zerkać tu i pisać później 🙂 Aha i moje zdanie na temat obrazków z autorytetami.

      • Majestic pisze:

        SeJu zgadzam się ze chyba ze wszystkim? Ps; a co Ty porabiasz na moim dworcu ?

      • SeJa pisze:

        Hehe to była moja ulubiona noclegownia i miejsce wywiadów 😛

      • SeJa pisze:

        Więc nie muszę pisać 🙂 A jeśli muszę niech ktoś uzasadni 😛 Ja uderzam po obywatelstwo Izraela w oparciu o prawo powrotu w oparciu o reinkarnację. Jak to ja Judasz patron spraw beznadziejnych i po stokroć jako hermafrodyta gdzie ciało jest niczym. Zmieniam świat dalej. W Świetle.

        Powstał powstał wielki Izrael!

  2. Zielarz pisze:

    Przepiekny wyklad Pani Profesor.

  3. Zielarz pisze:

    w temacie „psychologiia przestrzeni” – moze zle zrozumialem, ale czy sprowadzenie zasad feng shui do ergonomii nie jest niedopuszczalnym splyceniem tematu i calkowitym zanegowaniem jakis niewidzialnym wplywow i dzialania przestrzeni?

    • Majestic pisze:

      feng shui to czysta energetyka ,jej równowaga , jej przepływ ,bo w rzeczywistosci to my inicjujemy ta energie, my nadajemy jej miejsca mocy ,cały świat symboliki w tym teatrze to jedynie zapalniki , bez wiary domowników użytkowników jest to „psa”( przepraszam was pieski )warte ,Kiedyś Słowianie posiadali własne feng shui ale skutecznie wszystko usunięto , coś niecoś zostało w ludowych powiedzeniach i porzekadłach .Pozdrawiam

  4. GOLDPRESS pisze:

    ja mieszkam w brązowych kolorach, czyżby potwierdzała się moja depresja?
    Może muszę zmienić kolory, żebym się lepiej poczuł, to też jest jakieś wyjście.
    Normalnie mam brązową podłogę, brązowe biurko, brązową szafę, i ciemno pomoarańczowy, prawie, że brązowe pomalowane ściany, i jest ciasno !
    Koniecznie muszę zmienić pokój, dziękuję Pani Renato. Stanowczo zbyt często mam stany depresyjne, czy to może mieć związek z moim pokojem?

    • Majestic pisze:

      GOLDI daj światła , jasności ,pełnia oddechu , wyzuć tykające zegary , postaw jakieś źródełko woda to energia ,jakaś przyjazna roślina rosnąca , kilka kryształów tu i tam , czlowiek nie może być niewolnikiem pomieszczeń mebli jakiego absurdalnego porządku ,higiena tak, atmosfera musi być twórcza, przyjazna,wszędzie musi emanować świeżość , (Siatka Bagua) , może musisz pokój zmienić do tego ? kiedyś mieliśmy świetne audycje 5D. ale zobacz tutaj może Cie to zainteresuje i coś znajdziesz w temacie tu i tam ? Pani Renata Kapelińska to dobry adres w temacie , ale jest tego naprawdę dużo zwlaszcza w stosowaniu zasad Feng Shui w interpretacji naszych, klimatów tradycji kultury ,a przede wszystkim zdrowotnej strony http://www.urzadzamy.pl/aranzacja-wnetrz/feng-shui-w-mieszkaniu/siatka-bagua-pobierz-zasady-feng-shui-w-mieszkaniu-wideo,177_7697.html

      • SeJa pisze:

        Ee no tak ale pozwólmy Goldiemu wybrać własną przestrzeń, adekwatną nawet jeśli na chwilę tylko. 🙂

        Ja Goldi nie tylko mam ciemny brąz, ale spływający krwią przez dziesięciolecia, gdzie ściany były i podłoga rzeźnią, łazienkę mam w chłodni, a zamiast śniegu pada szlaka w promieniu 2 km. Portal do piekieł dla mnie, uczyłam się. Gdyby nie to, nie wiedziała bym o tym wszystkim… Wyobrażenie sobie, jak to się stało że ja się w nim wychowałam a Psy mojego Ojca mnie pilnowały? Byłam bita za wybrzydzanie przy sole czyli wszelką koszerność. A nawet karmiona szkłami… choć nie muszę jeść. Stąd wiem jak to działa.

        Goldi Stwórz WŁASNĄ przestrzeń 🙂

        Strach że to moje, tylko oblać benzyną i spalić.

      • GOLDPRESS pisze:

        Makabra SeJa. Ty to już przeżyłaś tyle, że ciężko jest porównać to z czymkolwiek, jak mogli kazać Ci jeść szkło? 🙁 biedna proszę postaraj przypomnieć sobie coś dobrego z poprzednich lub przyszłych żyć i opisz nam tutaj coś, bo nie mogę już patrzeć na to jak Cię ranili 🙁 a Ty piszesz sobie to jakby nic się nie stało, dziewczyno skąd tyle cierpienia nie wiem czy to ludzie czy nie ludzie Ci to robili, ale to było nie ludzkie na pewno, podcinanie ścięgien czy jedzenie szkła jak można o tym pisać, jak można było takie coś przeżyć, wiem kilkakrotnie umierałaś po tym, to bardzo smutne. Bo to na pewno dziwne uczucie pamiętać swoje śmierci, bardzo smutne i traumatyczne, co innego narodziny pewnie jak pamiętasz, to też musiało być coś 🙂 Masz najwspanialszą osobowość z jaką kiedykolwiek się spotkałem, ale proszę Cię, powiedz mi, że to Cię już nie boli 🙁 🙂 ? bo jak chcesz się wygadać o tym, to chętnie Cię posłucham i wiesz gdzie mnie znalesc(chyba) 🙂 Seja trzymaj się cieplutko i wierzę, że teraz Ci dobrze !! Chyba obecne wcielenie jest lepsze od poprzednich prawda? No i czasy lepsze chyba hehe… zastanawia mnie też jak to jest pamiętać przyszłe wcielenia? Czy pamiętasz swój wygląd na przykład, to jak będziesz wyglądała? czy to jak będziesz się zachowywała? To ciekawe 🙂 Pozdrawiam 🙂 Hihihii 🙂

    • Majestic pisze:

      SeJu spal tylko wspomnienia ,Buddyzm mnie nauczył ze to jest jedynie niewiedza ona jest sprawca, kiedyś ciężko było mi to przetrawić ale tak jest , i działa to w dwóch kierunkach kata i ofiary raz jestesmy tym raz tym, zrozumienie tego a tym bardziej akceptacja nie jest prosta ale jest sprawcza , dlatego jestesmy tutaj aby niwelować emocje i dać każdemu możliwość ochłonąć .Pojmując te zagadnienia zauważymy ze z czasem ze nic negatywnego nie żywimy do katów oprawców, zostaje jedynie kwestia wspulczucia na poziomie czyjejś niewiedzy .Kontrataki zazwyczaj się potęgują zwiększonymi atakami , bo jest to czysta nasza własna kreacja , a na negatywnym poziomie jest to niesamowicie proste wykonujemy to genialnie bo z pełnym impulsem energii, w analogi do dobra i pozytywu gdzie trzeba zachować subtelne reguły i niesamowita ostrożność w myślach i mysloksztaltach aby czegoś niepotrzebnego nie aktywować ,Pozdrawiam Serdecznie SeJu :):):)

      • SeJa pisze:

        Zgadzam się Majestic 🙂 . A co do meritum to też nie ma takiej opcji bym siebie lub kogoś miała obciążyć. Wręcz przeciwnie, jak na prostym przykładzie. Co by ktoś czuł kiedy wrzucą Go w ogień żywcem, a ten ktoś nie tylko nie spłonie a wyjdzie bez szwanku. Na pewno nie żal nad sobą ani złość w żadnym razie. A ogromną wdzięczność i miłość. Bo już nie sam o sobie świadczy. Tak i Ja Żyję. Tak i pozory z niewiedzy się w dobrą refleksję obracają i dla uczestników, bo nie wszystko kończy się odejściem z ciała czy szwankiem na nim, tu nie ma winy wtedy a powód dobra, a nawet jeśli odchodziłam to z równą miłością i wdzięcznością, troszkę żalem że będą się obwiniać zanim to się wyjaśni, nie ma bólu w takich chwilach po stronie „ofiary” 😉 A problem o ile ktoś ma, to tylko dla tego że jak napisałeś… Nigdy też nie czułam bólu inaczej jak z tęsknoty, czy miłości, tego słodkiego bólu, albo na własne życzenie jakie jest zupełnie bez związku sytuacyjnego a dla własnej nauki. 🙂
        ____________

        W ogóle co do śmierci ciała. Ono zawsze rodzi się samo, nie ma towarzystwa. Znosi ile znosi co jest niczym, i odchodzi zawsze samo w ukojeniu. Tu też nie ma towarzystwa. To bardzo osobiste doznanie. A w moim rozumieniu też skoro tak, nie ma miejsca na złość, czy rozpamiętywanie złego nie wyobrażam sobie negatywnych odczuć u kogokolwiek w związku z własnym odejściem, chociaż, no tak ale to inna kwestia jak i ciało samo z siebie czy nie siebie nawet potrafi odstawiać niezłe szopki i być chore tzn … i tak dalej .
        A skoro ktoś Żyje, to śmierci nie zazna, nawet jeśli odejdzie z ciała i zechce powrócić lub nie … …
        W żadnym razie nie ma się to nijak do kwestii morderstwa w ogóle a jedynie o moje odczucia i chęć obrony takiego kogoś kto mi tak uczynił przed Bogiem co w moim przypadku nigdy nie jest konieczne z mojego powodu.

    • Qcyp pisze:

      Na pewno ,pisałem o kolorach jakie są ważne dla naszego Psyche, dopisze tylko że każdy kolor to drgania wpływające na wibracje naszego ciała Astralnego.Szarymi,czarnymi bądź czerwonymi(pieniądz) po prostu się dołujemy.Leczenie kolorami jest po prostu przepiękne,nasze elektrony po prostu tego pragną aby WIROWAĆ W HARMONII.

  5. ostasz pisze:

    Obawiam się, że po koncercie Devy UFO opuści masyw Slęży…

    • BigFan pisze:

      To prawda. Dobrą stroną może być jednak to, że razem z ufo wyniosą się myszy ;-).

  6. GOLDPRESS pisze:

    Daj się ponieść, fali ludzkich serc 🙂 Pani Dominiko ma Pani bardzo Hipnotyczny głos, myślę, że nie przypadkowo Bóg obdarzył Panią takimi darami jak malowanie czy śpiewanie, proszę robić to jak najczęściej Pozdrawiam!!

  7. Majestic pisze:

    Pani Prof . Joannie Sachse ,dzięki, za perfekcyjne wprowadzenie i wyjaśnienia ,ścieżki oświecenia potrzebują takiej podbudowy aby nie było niedomówień i oskarzen ,a resztę praktykujący musi sam dopisać. Pozdrawiam

  8. BoBo pisze:

    Wspanialy wyklad pani Joanny Sachse !pozdrawiam

  9. Qcyp pisze:

    Dobrze powiedziane Bhagawadgita jest jak biblia lub koran zakazy i przykazy mądrości starożytnych, przepełnione walką i nienawiścią widzianą co dziennie na naszych oczach ,często w naszych życiach, pełnych konfliktów i sprzeczności.
    Co do metafory rumaków, woźnicy i wozu jest to oczywiste że to właśnie konie są Duszą, (4 000 000 000 000 000 000 000 elektronów)rwących się do poznawania nowego,nowych doznań i doświadczeń a woźnica to logiczny Umysł ,zaprzeczenie poznania Prawdy.Wóz to bezpieczeństwo i zarazem nasze ciało fizyczne ,które nas ogranicza,nie pozwalając na bycie sobą i inkarnowanie się za Życia .Czekanie na cud to właśnie Samsara że ktoś lub coś albo my sami kiedyś zmienimy to śmierć za Życia w odtwarzaniu nie naszych, codziennych programów.
    BĄDŹ SOBĄ, INKARNUJ SIĘ TU I TERAZ BO DRUGA SZANSA MOŻE SIĘ NIE TRAFIĆ -hihiohihi.

  10. wiki pisze:

    Nie zgodzę się z Panią Renatą, aby Jezusa Ukrzyżowanego „schować gdzieś”, bo inne jak Pani mówi symbole są ważniejsze, czy lepsze, czy nowsze.
    Czyli co, mamy wybierać tylko tzw. symbole pod swoje widzi mi się, a ten „do kufra”? bo stary i dawny? i PRZYPOMINA jaki człowiek potrafi być okrutny i jak dał się podjudzić aby wydać WYROK NA NIEWINNEGO?
    AlE Jezus Ukrzyżowany, to nie jakiś tam symbol, ON CAŁY CZAS DO NAS MÓWI, aby już przestać być niedobrym dla innych!!!!!
    Akurat TEN SYMBOL, jak Pani nazywa, powinien zawsze być wśród ludzi i to na widocznym miejscu.
    To co zrobili j Jezusowi ludzie, to mimo że tyle wieków minęło to jak wokoło się rozejrzeć nic się nie zmieniło.
    Człowiek, człowiekowi dalej KATEM!

    • Iza40 pisze:

      Ten Człowiek, za życia, podobno, powiedział: po owocach ich poznacie. Skoro po zawładnięciu chrześcijaństwem przez Rzym, gdy wprowadzono ten krzyż ze zwłokami nie ustały rzezie na ludziach, a z czasem w imię tych zwłok na krzyżu nasilały się.. to coś tu jest nie halo, co nie? To jaki to „owoc”? Pierwsi chrześcijanie byliby w zgrozie, gdyby zobaczyli ten „obiekt” adoracji. To tak, jakby dzisiaj pani się do krzesła elektrycznego modliła. I czyje to „widzi mi się”? Pewnie dlatego z Dekalogu zniknęło bardzo ważne przykazanie… pewnie zupełnie „przypadkiem”, co nie? Nie otaczam się żadną symboliką, bo w to nie wierzę a poza tym nie wiem czy to nie są jakieś „gwiezdne wrota” :-)). I któż tam czai się za krzakami ignorancji…

  11. SeJa pisze:

    No właśnie często mamy dysonans z otoczeniem, nie miewamy pięknych widoków za oknem a jak powiedziała Alina z serialu Gacie starego Kalisiaka, czy zaplecze baru mlecznego ;D To se powieśmy coś ładnego na ścianie, jakichś pejzaż, scenkę jak kto woli. Ale NIE coś co jest przedmiotem kultu, westchnień, modlitw, mantr, medytacji … bo to właśnie ZAWSZE jest portal i niczym się od Cielca nie różni, nie ważne jaką ma formę, jak jest osadzone kulturowo. Boga mamy w sercu nie na obrazku czy w figurce. To nie jest skrót, to jest bałwochwalstwo. Żadnej symbolice nie oddaje się czci, bo to tylko symbolika, a jeśli się oddaje to już nie jest symbolika a jak wyżej. A żeby się nie walały w śmieciach, warto niszczyć a nie się obstawić babcinymi lichtarzami, obrazkami … Zresztą jak skończyła ta zakonnica jaka namalowała ten Obraz Jezusa z promieniami jaki miało się czcić? Fajnie Jej ktoś psyche zrył. Albo obraz na Jasnej Górze? Gdyby to ode mnie zależało spaliła bym, nie wydłubując nawet jednego kamyka. I kazała zeżreć wyznawcom nawet roztarte złoto. (raz tam byłam jak i w Krakowskim odpowiedniku, straszne, nie wiem czy warto porównywać odczucia energetyczne gdzie musiałam wyjść bo nie było nawet jak się obrócić by oddać cześć Bogu a nie kłaniać się bałwanom, nie porównam bo musiała bym porównać do największych obrzydliwości jakich nikt nie zniesie. Jedno czego tam nie uświadczysz i o co zadbano to Boga) Chociaż to nie jest żadne wyjście bo kto ma tak robić i tak będzie tak robił.

    • SeJa pisze:

      Przepraszam okazuje się że nie powinnam ujmować określenia Bóg w takim nawiasie nawiązującym do opisu nieprawidłowości, ani w ogóle ujmować to słowo w nawias kiedykolwiek. No ale za to się dowiedziałam i mówię 🙂

  12. SeJa pisze:

    A co do Gargulców to właśnie strażnicy progu, świadczy to też o tym kto jest filarem religii. Troszkę inaczej sprawa się ma z symboliką zwierzęco ludzką, co też jest tylko symboliką. Bo tu chodzi o świadomość że ciało jest zwierzęce zawsze z natury, a człowiek to nie tylko ciało 😉 To znów wskazuje na pochodzenie Religii, jaka jest wyrazem ciała i dla ciała tu domena strażników progu. Bo jeśli nie jesteś tylko zwierzęciem, udowodnij. bo czym poza frazesami się różnisz? Tak mówią Gargulce, tak mówił Szatan na pustyni, to kwestia do zdefiniowania w sobie o czym mówi i Buddyzm jako filozofia nie religia, religie wszystkie są takie same choć są konieczne dla Ciał i systemów co już nie jest samo w sobie złe kiedy się to rozumie że nie da się inaczej często no i zależy co kto przez religię też rozumie, co dla kogo jest religią w ogóle to dla wielu jest zbyt płynne i subtelne 😉

    • SeJa pisze:

      Bo spróbuj nie być wyznawcą religijnym 🙂 Kto Cię dopadnie? to jest ten próg. A nawet nie on sam bo kwestia dla czego nie jesteś wyznawcą religijnym? Jeśli odpowiedz w Twojej prawdzie jest nieprawidłowa to bramka Zonk się otwiera 😛

      Bo czy Twoja religia jest wyrazem Prawdy jaką wyznajesz, czy wyznajesz samą tylko religię dla jej obietnic. A może dla tego że nie masz żadnej wiary a jedynie programy? Więc też jak pójdziesz dalej i co zrozumiesz wynika z tego kim jesteś już na starcie. Chyba że coś się w Tobie/kimś/mi zmieni.

      A puki co wszystko jedno czy jesteśmy poganami czy wyznawcami jakiejkolwiek religii a nie prawdy o sobie w sobie. O swym pochodzeniu. Więc i z wszech miar o Bogu. Bo jeśli tak, to już przedszkole ani jego strażnicy nam nie przeszkadzają, tym bardziej że tego nie da się zrobić za kogoś.

      A jeśli ktoś nie rozumie że nie było by jego gdyby nie Bóg, i twierdzi że Bóg jako taki nie istnieje a On sam jest jedynym… to zjedli Go strażnicy progu i nawet o tym nie wie w jakim jest położeniu. Bo jest zawistnikiem, kłamcą, głupcem, złodziejem chwały, bo pragnie być większym od innych, bo wystąpił przeciw własnemu pochodzeniu i swemu źródłu … … …

  13. SeJa pisze:

    Wszystko co jest dziś, przeminie. Ale nie my 🙂

    • Alina7 pisze:

      Tak Seju, tak jest. Lecz pomimo świadomości, że spotkamy się Tam i pewno w innych życiach, to po kolejnych przejściach Tam, najbliższych, towarzyszy mi smutek związany z tym, że nigdy już nie spojrzę w te oczy, nie dotknę, tych ust ani nie usłyszę tego, a nie innego głosu. Przybywając Tu, łącząc się z ciałem tworzymy NIEPOWTARZALNĄ Osobowość, i ja utożsamiam się Tutaj również z ciałem. Tak mi się marzy możliwość „powtórki z rozrywki” choć z nieco zmodyfikowanym scenariuszem, albo możliwość wejścia w konkretne „linie czasowe”, choć myślę, że w tym przypadku byłaby to jedynie „imitacja” jakiejś rzeczywistości.

      • SeJa pisze:

        No tak Alinka 🙂 Mnie do tej refleksji już bardziej to tu i teraz nakłoniło. Co z resztą na jedno wychodzi może czasem. 😀

        Czasem patrząc sobie mam, nie wiedzieć czemu takie dziwne myśli 😉 Fajnie że mogą pasować nawet reinkarnacyjnie. I w każdym z tych wypadków, patrząc na przemijające pokolenie za pokoleniem, jak odchodzą bliscy i nie da się Ich zatrzymać, jak kolejne dziesięciolecia gną do ziemi dawnych znajomych, a dzieci jakie pchano w wózeczkach dziś pchają wózeczki z wnukami …, kiedy skóra więdnie jak jabłko, a kolejne pokolenia od pokoleń mówią to samo przy kawce kiedy to im też krem nie jest potrzebny… tak siedzę i patrzę, kiedy spotykam bliskich ponownie i już mnie nie pamiętają ani nie mogę o tym powiedzieć gdzie ich ciała poprzednie leżą i jak piękną mieli historię, zastanawiam się czasem jak Żyć, jak kochać, jak … :/ „to będzie kiedy spotkamy się na zakręcie” Kiedyś stare rzeczy przeminą … ………………………………………………………………….

      • Iza40 pisze:

        Piękny tekst, Agnieszko. A jak Żyć? Po prostu… płynąć, pomimo wszystko :-). Być.

  14. Majestic pisze:

    Ukryta, zatuszowana historia Polski, warto to znać, wystarczy fakty kojarzyć , polecam https://www.youtube.com/watch?v=SKoeIOfISu8

  15. wiki pisze:

    Szok!!! czytając te komentarze, ile agresji, nienawiści się z nich „wylewa”, a to jest energia, zła energia, która kumuluje się.

    • stomil pisze:

      przynajmniej są jakieś emocje i coś się dzieje, a co chciałbyś żeby komentarzy było zero albo wszystkie słodkopierdzące, hartuj się

  16. Kalina pisze:

    Freedom i suwerennosc dla wszystkich :).Finished with GODS of any kind
    love is a losing game
    https://www.youtube.com/watch?v=pr8-P9zAbcI

  17. "gUral" pisze:

    🙂
    WINCEJ LUZU 😛
    https://scontent-a-ams.xx.fbcdn.net/hphotos-xpf1/t1.0-9/1510832_202388183293132_77955122_n.png

    „Już każdy powiedział to co wiedział,
    wszyscy zgadzają się ze sobą
    a będzie nadal tak jak jest. 😀
    I co ja robię tu /i Ty zyreśtom tysz/.

    po co tu się głowić,kolejny piękny marmurowy pomnik koło domu stoi.Nie trzeba tęgich głów. 😛
    jest tyle różnych dróg /u-u/…
    — Co ty tutaj robisz. 😀

    Ale – „Zamieszkałam Cię w sobie na co dzień
    Zamówiłam już lampę i sofę
    Ustawimy je gdzieś w mojej głowie
    Nie zabłądzisz już” /Ó – Ó/… 🙂 X333.
    —> Anna Wyszkoni > Lampa i sofa. 😀

    Nui – „To mój dzień
    Niech się dzieje tu i teraz
    To na pewno mój dzień
    Właśnie dzisiaj życie pokochało mnie
    Są wokół ludzie, więc nie jestem sam.” 😀 Bracia – To jest mój dzień
    Cd. 🙂 X333.
    &
    http://www.youtube.com/watch?v=Zcf9Wu3sy3s

    🙂 3-majta sie.

  18. Kalina pisze:

    No Ok gUral niech ci tak bedzie jedna swiadomosc i tak. Pracujmy kazdy w swoja strone moze cos z tego wyniknie wartosciowego:)

Podpowiedź: aby mieć własny avatar w komentarzach zarejestruj się w serwisie Gravatar.