Oblicza Duchowości – 31.07.2014

Wywiad z Michaelem Rice, który mówi o praktycznych zasadach działania fundamentalnych sił kreacji w kosmosie bezpośrednio wpływających na nasze życie. Również jest zapowiedzią jego przyjazdu do Wrocławia na wykład i warsztat w dniach 8-10 sierpnia. Michael Rice to światowej klasy znawca Świętej Geometrii i prekursor bioarchitektury.

„Matryca Energetyczna i Synchronizacja Kwantowa – sposoby nawigowania przez świadomość” to pełny tytuł prelekcji Anny Kubicy wygłoszonej na XII Harmonii Kosmosu 2014 r. Niezaprzeczalnym walorem tego wystąpienia było zaproszenie uczestników spotkania do praktycznego wykonania techniki dwupunktu pod czujnym okiem prowadzącej…

 

 

 

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii 4. Czw: Oblicza duchowości, Archiwum audycji i oznaczony tagami , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

53 odpowiedzi na „Oblicza Duchowości – 31.07.2014

  1. Iza40 pisze:

    Michael mnie po prostu zachwycił… ehhhh :-).

    • Alina7 pisze:

      Jego niewinne oczęta…

    • Gaja pisze:

      Iza 40 Mnie też ….ehhhh 🙂

    • Majestic pisze:

      Iza, chciałaś powiedzieć zauroczył mnie i się po uszy zakochałam !!! … ehhhh :-).

      • Iza40 pisze:

        Dżizas, ja tu jakieś niedomówienie, woal, a Ty, jak to facet, do naga od razu :-)))))))) ehhhh
        I tak a propos słuchałam go z zamkniętymi szeroko oczami.. a dopiero potem otworzyłam oczy i zrobiłam sprawdzam jego energetyce, bo ludzie rożne rzeczy plotą… a energia prawdę Ci powie. Obejrzałam sobie jeszcze jego projekty i też mnie urzekły.. Cudny Człowiek. Serce rośnie…
        PS. Jestem w fazie zakochania bez obiektu, ot taki fun, jeśli wiesz co chcę powiedzieć :-).

      • SeJa pisze:

        A Co Ty Iza Kochanie się taka Tarociara zrobiłaś? 😉 Lampą po oczach, tłumacz się 😉 https://encrypted-tbn1.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcQniO0_RaGee7IBmBmpH3-LAvvYr_PRczsPHvi2ouCU6ItejJGu
        W sumie ciekawa jezdem, czy karty nie mówią Ci tego co i tak wiesz? A przecież nie potrafią wyjść poza własne postrzeganie, więc czasem potrafią być mylące (wyjątkowo) 😛 Inaczej ujmując, miecz to tylko kawałek metalu, tyle znaczy co ręka jaka Go dzierży 😉 Myślę że jeśli ktoś im za bardzo zawierzy, to raczej dla tego że nie dowierzał sobie, a to świadczy przeważnie o tym że, raczej nie potrafi wyjść ponad astral i wiele mu umknie, staje się zakryta, sam się ograniczy. Ale to tylko narzędzie 😉

      • Majestic pisze:

        No dobra Iza, wybaczamy Ci ,ehhhh 🙂

      • Iza40 pisze:

        Oj tam, oj tam Agunia. Taka zabaweczka jak bączek z dzieciństwa… (ale miałam odjazdowego bączka a Ty? 🙂 ).

        Majestic, wielceś Łaskaw Mocium Panie… ale że się głupio spytam a co „wybaczamy” ? :-)) ehhh

      • Majestic pisze:

        Iza, sam nie wiem co wybaczamy ? ale daj sobie pokutę ?to dopasuje do tego aspekt zbrodni w wybaczeniu 😛 ehhhh

    • Salomon Hindus pisze:

      Ciekawe czy w spodniach tez was zauroczy , kobitki??

  2. SeJa pisze:

    Odnośnie wypowiedzi Pana Michała z jaką się w pełni zgadzam, choć upatruję głąbienia tej sztuki 😉

    Przecież człowiek też jest tą grą, tańcem harmonicznych nawet i polaryzacji, rezonansów jakie składa się na tak doskonałe narzędzie, zdolne realizować w jedności z absolutem. Więc skoro ludzkość odkryła już tę sztukę jaka też jest taką interakcją, prostym rezonansem, wzmacniaczem, stymulatorem, to tylko krok do jak ja to nazywam technologii fizyki kształtu, przedłużenia nas, subtelnych urządzeń jakie tańczą nasz taniec gdzie technologia w tym naszych ciał przekłada się i na komputery… He ba, podstawy tej wiedzy są też stosowane w kontroli umysłów. Często mówię rzeczy jakich nikt nie rozumie (dopóki w TV nie usłyszy) a i to zrozumie na ile zrozumie 😉

    • SeJa pisze:

      A mam na myśli bardzo wiele rzeczy, jak maszyny z kamienia, komputery kwantowe oparte o widmo i kryształy, piramidy, pojazdy jakie nie mają prawa latać. … sposoby nawigacji, interakcji na poziomie umysłu, źródła energii… magnetyzm i takie tam mrzonki 😛

      • SeJa pisze:

        No przecież nie zapominam i o mechanice kwantowej. To na prawdę fajowe zabawki, nie psują się, nie mają części ruchomych, i wiele więcej o czym już nadmieniałam.

  3. Majestic pisze:

    Serdeczne Pozdrowienia dla Barbary i Bartosza propagatorów wspaniałego ruchu ,i Dzięki za niezapomniane 5D ,Majestic

  4. Majestic pisze:

    Michaelem Rice wygada mi na reprezentanta prawdziwej transformacji , to jest to czego szukamy i oczekujemy można powiedzieć ze to jest powrót do przeszłości bo tam wtedy byliśmy sobą , a boskość i cala harmonia z tym związana była oczywista i naturalna .Synchronizacja Kwantowa zaś to dzieło wszechwiedzy i obecności, jest to ponad, przez nas pojmowanym „czasem” wiec, dzisiaj, wczoraj, jutro,to tylko pojecie dla tej iluzji .Zwierciadła Kozyriewa ,pole torsyjne Szypowa, Ci Wspaniali fizycy ujawniają naturę rzeczywistosci ze energia zarania to podstawa bez jakichkolwiek ograniczeń wszystko zawiera się w jednym ,i jedno w wszystkim , z jednej strony to straszne bo tak naprawdę to nic niema .Pozdrawiam

  5. "gUral" pisze:

    🙂
    Cyt. ” jutro, gdy obudzisz się poczujesz swą w nocniku dłoń.
    Jeśli wiesz co chcę powiedzieć”

    Cyt. „Zostań, poukładaj mi sny,
    Jeden z nich na pewno to My” 😀 http://www.youtube.com/watch?v=TiinAVjPyRs
    🙂

  6. stomil pisze:

    Jeśli ktoś kocha klimaty świętej geometrii polecam fajną gierką na androida Monument Valley http://www.monumentvalleygame.com/

  7. koval321 pisze:

    Matryca Energetyczna i Synchronizacja Kwantowa… naukowcy zlapali sie za glowe… sposoby nawigowania przez świadomość

  8. SeJa pisze:

    Każdy wie, co wszędzie można usłyszeć 🙂 Czyli nie utożsamiajcie się z własnymi ciałami. I to ma nauczyć utożsamiania się ze wszystkim i wyzwolić zdolności? Błąd. Powiem utożsamiajcie się, właśnie się utożsamiajcie, z własnym ciałem, z każdym ciałem, z niebem nad głową i stumilowym lasem. To rozwiąże problem ostatniej deski ratunku. Otworzy drogę do współistnienia, współdzielenia, zrozumienia, i faktycznie ujawni wiele zdolności, odmieni postrzeganie. 😉

    • SeJa pisze:

      Tak? To czym jest osadzenie się w Tu i Teraz, integracja rozproszonej energii, nawet w kontekście wyzwolenia potencjału?

      Co więc jest sprzecznością a co jest spójnością? 😛

      Niewidoma w krainie luster i opatrzności 😉

    • Gaja pisze:

      SeJa Jezus nauczał swoich uczniów za pomocą przypowieści i „cudów” , bo w tym czasie ,nie miał innej możliwości , aby przekazać im tę zaawansowaną wiedzę . Powiedział , że jeżeli wasze oczy zaprzeczają waszej wierze ,wyłupcie je, a kiedy wasze ramię przeciwstawia sie waszym przekonaniom, utnijcie je. Chciał przez to powiedzieć, że bez wzgledu na to ,co wam mówi wasze ciało , ono jest w błedzie .

      • SeJa pisze:

        A czy jeśli ja stanę się Gaju Wilkiem, bo Go poznam, zjednoczę się, to znaczy że odtąd będę biegać na golasa i łapać zające?

        Utożsamiać nie znaczy oddawać nad sobą władzę, a być rozumieć czuć … 😉

        Inaczej, jeśli ja odczuwam empatię do komornika, to sama mam być komornikiem? 😉 Albo jeśli utożsamię się choćby i z własnym ciałem, to mam zaprzeczyć sobie? Wcale tak nie twierdzę 😛 Wręcz przeciwnie, twierdzę że by działać świadomie, trzeba się utożsamić z obiektem działań, tu naszym ciałem by mieć i nad nim pełną kontrolę. Przyjrzeć i sobie, poczuć energię, jeśli jej nie potrafimy poczuć nawet we własnym ciele, to co potrafimy? Jeśli i siebie nie rozumiemy, to co rozumiemy? Więc jeśli czyni Cię Gorszym Twoje oko, wyłup je, bo jest twoje, a nie twierdz że nie masz oczu 😉

      • SeJa pisze:

        Lib że lepiej jest nie mieć oczu 😉

      • SeJa pisze:

        Spróbuj Gaja, przekonasz się że to co proponuje w przeciwieństwie do innych nowoczesnych nauk Otwiera, a nie Zamyka. 😉

      • SeJa pisze:

        Dowód: Mózg w sali luster postrzega to jako zagrożenie. Więc i umysł ma się bać już na poziomie elementarza? 😉

      • SeJa pisze:

        Po co mamy te ciała, te narzędzie? Czy więc nie jest błędnym absurdem nawet by i owszem jak najbardziej utożsamiać się ze wszystkim, tylko aby nie z własnym ciałem? Jak medytować, jak prawdziwie działać? Skoro już na wstępie jest zaprzeczenie sobie. 😛

      • SeJa pisze:

        Ja tu mówię o wolności jaka nas nie ogranicza, a nie ograniczeniu w dogmacie założeń, że wszystko „poza” jest cacy skoro jesteśmy wszystkim, ale z wykluczeniem własnego podwórka 😀 To jest błąd. Nie chodzi mi o kolejną skrajność za to, gdzie mieli byśmy poprzestać jedynie na czubku nosa 😉

      • SeJa pisze:

        Nasze ciało jest naszą pierwszą w tym świecie w jakim jesteśmy teraz kreacją, realną i namacalną. Ta świadomość a nie tego zaprzeczenie pozwala nam równie realnie kreować a nie już iluzorycznie nawet względem siebie. To jest wyciągnięcie tego co eteryczne, do tego co namacalne dla każdego.

      • SeJa pisze:

        Podejdź Tomaszu. Dotknij, włóż palec w moje dłonie 😉

        Na zasadzie lustra postrzega cielesny umysł i pragnie to czego nie potrafi mieć. Czyli eteryczności. Za to Duch przejawia się w materii jak zechce, gdzie nie jest żadną sztuką ani niczym lepszym być dla Ducha jedynie duchem. Niczym czego by pragnąć miał 🙂 Za to ciało uważa inaczej choć samo jest emanacją ducha ale tego nie ogarnia 😉

      • Gaja pisze:

        Oto drobny przykład ,mózg przetwarza 400 miliardów bitów informacji na sekundę , ale zaledwie 2000 dociera do naszej świadomości.

      • Gaja pisze:

        SeJa Wszystko mieszasz – fizyczny mózg odbiera a fizyczny umysł / osobowość/ postrzega . Tyle w temacie .

      • Iza40 pisze:

        Nasze ciało nigdy nie jest w błędzie. Zawsze pokaże co komu w głowę dolega…. i nigdy nie kłamie :-). To materia-bogini-energie żeńskie. No chyba, że przyłączasz się do tej piosenki wynikającej z niezrozumienia natury energii żeńskich: nie wierz nigdy kobiecie :-)))))).

      • Iza40 pisze:

        „Oto drobny przykład ,mózg przetwarza 400 miliardów bitów informacji na sekundę , ale zaledwie 2000 dociera do naszej świadomości.”
        a reszta jest zapisana w polu energetycznym ( w tym w materii-ciele) człowieka i nawet nie zdajesz sobie sprawy z jaką precyzją…

      • SeJa pisze:

        „SeJa Wszystko mieszasz – fizyczny mózg odbiera a fizyczny umysł / osobowość/ postrzega . Tyle w temacie .”

        Gaja tu mówisz tylko o poziomach pracy fizycznego mózgu. Jaki jest i właśnie składową tej świadomości, rodzaju iluzji. Mówiąc prościej o procesach podświadomych i uświadomionych a zupełnie pomijając już aspekt niematerialny, czyli jak ja nazywam w skrócie umysł. Więc w tym Nadświadomość / Absolut.
        Mózg fizyczny jest tylko kwantową anteną w zakresie kory, a co do pnia jest biosem i sterownikami. W korze również znajdują się wzorce tego ciała jakie wynikają z przystosowania biologicznego, jak płeć, rodzina, potomstwo, przystosowanie, zabezpieczenia, instynkty w tym zachowawcze i rodzicielskie, … w tym wiele z nich jest nieuświadomionych, co składa się na Podświadomość, a nawet cielesna osobowość. Świadomość to wypadkowe i starania a w zasadzie wynik ścierania się co odbieramy jako świadomość czyli myśli. A nadświadomość to taki internet między wszystkim. Spróbuj skorzystać z neta wywalając kompa albo ściślej zapominając o antenie, kabelku 😉

        Reasumując o czym mózg nie wie sam z siebie. Sam jest iluzją nie inną jak słońce na niebie jakie jest w nas i nami. Więc skoro można wykroczyć poza ciało, to czemu Je same traktować inaczej? Gdzie owo serce i jego pole w istocie nie jest sercem ani żadnym polem, tak jak mózg nie jest tylko mózgiem. Skoro potrafić mamy przemieszczać swobodnie świadomość i się jednoczyć nawet z sobą, to czemu byle nie z własnym ciałem? Czym ono się rożni by być tabu? To jest błąd. Jaki fizyczne działania sprowadza do ich zaprzeczeń. 😉

      • SeJa pisze:

        Wiem że to nie takie oczywiste dla wielu. Ale uprzedzając zwątpienie co do funkcji kory, przy jednoczesnej funkcji anteny co by się wykluczało. A jednak nie, bo skoro materia jest w zasadzie subiektywnym odbiorem nawet jeśli zbiorowym, to owo oprogramowanie ciała jakie bądź co bądź jest świetne i dość złożone (nawet w moim rozumieniu) to jest niemal idealną symulacją, czyli formą antropomorficzną = (bardziej złożony myślokształt) ciałem astralnym > Jakie może ewoluować w świadomości w nieśmiertelną duszę, a nawet jedność ze wszystkim później czyli Absolut = Ducha co już odpowiada Boskiej świadomości. 😉

        Nawiasem będę unikała słowa Bóg bo jest strasznie zabarwione religijnie.

      • SeJa pisze:

        Zdajecie sobie sprawę z tego co mówię? Choć wcale nie jestem jedyna 😉 Więc Anioły są takimi myślokształtami, programami choć świadomymi. Więc nie tylko można je sądzić, ale i tworzyć, mało tego można je odwoływać, czyli dla jasności i niszczyć. Więc kto ma nad nami władzę? Co jeszcze z tego wynika? A to że nie ma czegoś takiego jak serce czy mózg a niczym się nie różnią od wszystkiego. Więc utożsamiając się z własnym ciałem nie tylko się integrujemy w świadomości, ale jednoczymy się faktycznie ze wszystkim nad wszystkim co wydaje się istnieć 😉 Jeśli ktoś zaprzecza ten zaprzecza i tak sobie, wydaje mu się że się odtożsamia od ciała jakiego i tak nie ma w wymiarze fizycznym 😀 Podczas gdy ciało jest Wszystkim i niczym, jest naszym utożsamieniem. I słowo ciałem się stało, powstała materia moje i Wasze ciało JEDNO. A to co dla kogoś staje się eteryczne, duchowe, to staje się dla innych wymiarów bardziej namacalne i twarde to rzecz względna ani lepsza ani gorsza a jak kanał w TV lub płynne przestrajanie i przestrzeń między nimi. Mało tego to też założenia, bo znalazłam rysę na tym sidicku, jest wymiar jaki działa inaczej, poza tymi założeniami 😉
        Bańkę jaka zamyka wszystkie wymiary czasoprzestrzeni. Znalazłam niewymawialną cichą nadzieję, niedługo tam wyruszymy…
        Może nie mądrze ale przywracam sprawy do prawidłowego zrozumienia bez naleciałości, błędnych wyobrażeń 😉

  9. Gaja pisze:

    Dziękuję Pani Ani Kubicy za „narzędzia” . Trenuję – sluchając video z Pani instrukcjami. Serdecznie Panią Pozdrawiam 🙂

  10. SeJa pisze:

    Nawet jeśli na przykład do Edisona ktoś powiedział by tak 🙂

    Czy sądzisz że to co robisz ma jakieś znaczenie? … A On by odpowiedział
    Nie wierzysz we mnie? Lub uwierz we mnie?

    To kto mądry uzna że Edison chciał założyć religię jaka będzie jego kultem? 😀 😀 😀 Owszem dla fanatyków z urodzenia i wyznawców wszelkiej religii i w tym kontekście jak najbardziej chciał. Tym bardziej że nie znają innego znaczenia słowa Wiara jak === Religia w skutek zwyczajnego prania mózgów.

    Analogicznie więc. Jeśli by ktoś, a pytali zapytał mnie czy na prawdę wierzę że to co robię ma sens, że może wybawić ludzi / kogoś od wielu kłopotów? A ja bym odpowiedziała że tak, czemu wątpisz we mnie, czemu we mnie nie uwierzysz i gdzieś wyjaśniając dodała iż ja i Ojciec, Stwórca jednym jesteśmy za dwa tygodnie już zupełnie nie nawiązując do tamtego. A nawet wyznawcom jakichś religii tłumaczyła że są bogami jak ja a Oni zawsze usłyszą że to ja jestem ich Bogiem i albo się pysznię albo mam rację. To jasne że zakładam religię? Nic Kurwa bardziej błędnego bo to totalne wypaczenie moich słów i intencji. Lepiej wtedy żeby tacy wcale nie usłyszeli moich słów… bo owo rozumienie jest wrogiem tego co powiedziałam choć chce być moim wyznawcą. I samo w sobie zaprzecza sensowi mojej pracy. Jest przeciw czyli Anty temu że chcę oszczędzić ludziom owoców niewiedzy, więc w pewnym sensie wybawić ich od konsekwencji błędnych założeń. Więc poniekąd jestem Chrystusem. A moi wyznawcy RELIGIJNI antychrystami bo przeciwnikami tej mądrości.

    Więc Jezus, nie miał nigdy na myśli by wierzyć w Niego w sensie wyznania religijnego, a wierzyć Jemu w prawdy i nauki jakie ofiarował. A co za tym idzie inne tłumaczenia jego słów i intencji a nawet Ducha jaki temu przyświecał są albo błędne, albo mające na celu zatrzeć naukę i zataić jej sens by zniewalać ludzi dla władzy nad nimi co też Jezus wygarnął kapłanom religijnym, więc Go zamordowali a i to nie dotarło do zakutych łbów (wielka jest głębia tego co zrobił i jak zwyciężył) … Świadomie czy nie jest to działanie Anty Zbawieniu / Wybawieniu czyli tacy są AntyChrystem. 😉

    No i przecież, Ani Jezus, ani nawet Stwórca nie byli nie są i nie będą religijni. A tu też nie będę się zaś rozpisywała dla czego.

    Dość powiedzieć, że Stwórca nie ma w kogo wierzyć religijnie, ani nie miał mu kto wyprać umysłu. Bo jest Pierwszy, i Wszystkim. I jeśli w coś wierzy, to w siebie jak każdy i w to co robi. Więc to samo tłumaczył nam, by uwierzyć w siebie co jest jednoznaczne z wiarą i w Niego skoro jednym jesteśmy. Ale nie ma to NIC wspólnego z religią.A znaczy tyle:

    Uwierz mi jesteś Istotą Boską, więc uwierz w siebie Zuzia 😛 Jeśli mi w to uwierzysz na prawdę, to choćbyś i umarła najprawdziwiej to będziesz żyć. To cię wybawi i wyzwoli. 🙂

    • SeJa pisze:

      No puki co 6 minusików 😛 No to przypomnijcie sobie co Jezus mówił o Kapłanach wielokrotnie. Wiem powiecie że mówił o Kapłanach tamtego okresu i tamtej religii bo tak Wam wygodnie, tylko dla czego te Groby pobielane są aktualne do dziś? Jakoś wtedy nie Przemierzali Ziemi by czyniąc z ludzi wyznawców w skutek czego jak mówił czynili Ich stokroć bardziej winnych piekła niż pierwej, to już nie było do Żydów a do Rzymian, znaczy Rzymsko Katolickiej nie mającej nic wspólnego z Chrześcijaństwem jakie nie jest religią. Co mówił wreszcie o dniu kiedy staną przed obliczem Pańskim? Czy nie będą wołać że przecież służyli Mu całe życie jako kapłani. A On odpowie że i owszem, służyli Mamonie i własnym brzuchom, i Idźcie PRECZ powie, nie znam Was. To jakim cudem w Biblii już operuje się takimi hierarchiami jak Biskup czy Diakon? hehe To poprawki Cesarza i namiestnika Boga jak o sobie Mówił Konstantyna. Bo Jezus kiedy posłał uczniów w świat, powiedział by nawet sandałów na zmianę nie brali, a nie by mienili się Biskupami i Papierzami, by wbrew Jemu złotem ociekać i mieczem nauczać, i wpajać nawet niemowlętom że są zakładnikami kościoła bo ten musi z nich diabła wypędzić a jak nie to gdyby umarły pójdą w otchłań lub do Piekła. Jezus zaś mówił by przykład z Dzieci brać bo te są czyste. Czy sam By sobie przeczył na KAŻDYM kroku? Po to by zesłał Ducha Wolności by z Ludzi robić mentalnych niewolników sekt? Gdzie nie da się już cofnąć skutków wpojonych od niemowlęctwa. I to się tyczy również, wszystkich odłamów późniejszych jakie rzekomo uprawiają Kult Jezusa a tak na prawdę uprawiają Kult Horusa. Czy i Szatan nie powiedział Jezusowi że Wszystkie Świątynie i Religie podaruje Jezusowi jeśli Ten się pokłoni? Czy Jezus zaprzeczył mówiąc, Wcale nie masz Wszystkich, bo Żydowska do Ciebie nie należy, a nawet Jeśli, to ja Stworzę Własna religię jaka opanuje świat. Nie powiedział tak. Za to powiedział że Wzniesie świątynie Boga w sercach ludzi jak przepowiedziano, i tej prawdzie już nikt nie zaprzeczy, a tym samym wyzwoli Ludzi. Odtąd powiedział nie będą się modlić w świątyniach a w Duchu i Prawdzie wysławiać to co Prawdziwe i Dobre dziękując Stwórcy, to nie jest religia a Jedność. Czy przeczył by sobie na każdym kroku? Nie! Religie czynią z ludzi niewolników. Ale już nie długo, bo ludzie przejrzą na oczy. 🙂 Wszystkie religie operują pojęciami Winy, Kary, Strachu, i Nagrody. Podczas gdzy Jezus nauczał że Człowiek ma moc nad Grzechem nie odwrotnie i sam może je darować, jednak nauczał też o konsekwencji własnych wyborów jak na przykład w przepowiedni o Lampie oliwnej. Za to Religie przeczą sobie na każdym kroku. Nikt mi nie powie że tam nie ma Ludzi światłych, że nie mają starych nie zafałszowanych pism, że o tym nie wiedzą a jednak Gardzą prawdą, to kim są? Przeciwnikiem wyzwolenia / wybawienia = Anty Christem Obrzydliwością na miejscu świętym. Ja nie będę udawać że to pochwalam, lub że o tym nie wiem bo tak by woleli. Wrogiem też nie jestem, a dzielę się wiedzą i prawdą jak z Przyjaciółmi 🙂 Jeśli to komuś zagraża to współczuje 😐

      Dobra Nowina= Ewangelia.

    • SeJa pisze:

      A jak ktoś ma inne zdanie poparte przemyśleniami i dowodami, to zapraszam nawet do prywatnego kontaktu. W przeciwnym razie minusiki znaczą tyle „minus bo minus i już, dla zasady bo to co piszesz mnie denerwuje, nie rozumiem tego, bo wzbudza strach we mnie, a nie wypowiem się bo nie potrafię samodzielnie myśleć ale wiem co mi wpojono, również to by nie potrafić myśleć.” I tak traktuje minusiki ogólnie, jakie ostatnio obrodziły pod każdym moim wpisem choćby o treści „:)” Więc też wygląda na to że mam wielu zajadłych wrogów, do grobowej deski bo gdzieś podeptałam ich ego, albo zagroziłam ich iluzji. Pewnie wyznali by w ostatniej godzinie że nienawidzą mnie bo bo to mnie Tatuś woził na saneczkach, cytat z filmu Wirus 😛 Podejrzewam że w tym gronie są też jak to w życiu bywa często rzekomi przyjaciele 😉

      • Iza40 pisze:

        :-))) Tia… ale wiesz, dla wielu to herezja, dla wielu objawienie ale nie dla nich.. bo tu trzeba odwagi żeby słowo (nawet pisane) Ciałem się stało i żeby fruwać jak Neo po Matriksie. Kurde jak on mógł to dlaczego nie ja, ciągle się pytam.. ale małymi kroczkami.. alleluja i do przodu.. się dzieje w każdym bądź razie. Na razie jakby co, mam pod ręką „sanatorium” dla nerwowo chorych 🙂 (cóż za piękny eufemizm :-)). W Mosznej, a tam piękny zameczek jest. Byle trafić w maju jak kwitną azalie i rododendrony :-)).

Podpowiedź: aby mieć własny avatar w komentarzach zarejestruj się w serwisie Gravatar.