Oblicza Duchowości – 4.12.2014

Rozmowa Janusza Zagórskiego z trenerem rozwoju osobistego, autorem książek o afirmacjach, Robertem Krakowiakiem o kodach podświadomości.

Kolejna porcja aktualnej wiedzy duchowej o wszechświecie w wydaniu Tadeusza Owsianko. W tym odcinku również omówienie korespondencji.

W studio NTV Andrzej Krystaszek i Oleg Pawliszcze czyli Tresura Matrixa. A dlaczego Dwie Herbaty i Tresura Matrixa to się wyjaśni w trakcie audycji. Więcej także na stronie: http://tresuramatrixa.com/

Ten wpis został opublikowany w kategorii 4. Czw: Oblicza duchowości, Archiwum audycji i oznaczony tagami , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

565 odpowiedzi na „Oblicza Duchowości – 4.12.2014

  1. Anonim pisze:

    A gdzie Pan Tadeusz?

  2. fraktal pisze:

    Panie Tadeuszu czekamy na Pana, pozdrawiam serdecznie wszystkich dookoła <3 🙂

  3. BoBo pisze:

    Wsluchiwalam sie wbrzmienie glosu p.Roberta i …slyszalam i czulam jego MOC ,WIARE w to co mowi…i widzialam ,ze INFORMACJE pobiera ze swojego WNETRZA…piekne…pozdrawiam

  4. luzakforever pisze:

    Jerzy Offsianko – master of nothing

    • wrocławianka pisze:

      Panie Owsianko czy uważa pan , ze może się mylić?W swoich wywodach, czy wszystko co pan podaje jest absolutnie czyste, czy jest pan wolny od tych staroci, od wewnętrznych ciemnych energii typu próżność?

  5. Gaja pisze:

    Panie Tadeuszu Wielokrotnie w swoich wypowiedziach na Forum NTV podkreślałam to , co zresztą mowi również na temat próżni nauka a mianowicie ,że próżnia jest nadciekłym i nadprzewodzącym medium , pozwalającym informacji , przemieszczać się w nieskończonej wielkości skali . Próżnia to materialna „nicość” i potencjalna „wszystkość” Zródło i Bóg -twórca , nie są tym samym. Bóg -twórca jest widziany i rozumiany przeze mnie ,jako Punkt Zero i główna świadomość , ale nie jako Zródło czy Próżnia jako taka. Punkt Zero to początkowy punkt świadomości powstały , kiedy Próżnia „zajrzała w siebie” i zastanowiła się nad sobą. Punkt Zero jest dzieckiem Próżni i narodzinami Swiadomości. Próżnia zatem , w swojej „odzawszości”jest Ostoją Matką/Ojcem albo Zródłem, w którym całe życie ma swój początek. To właśnie Punkt kontemplacji , jest początkiem Swiadomości i Energii . Otacza go Próżnia , która dała mu życie i jest Ostoją Matką/Ojcem. A teraz powiem Panu , coś w sekrecie 🙂 Nastepnie Próznia zwróciła się do tej małej istoty/Punkt Zero/ w te słowa :”Dzień dobry 🙂 Brakowało mi twojej obecności posród mnie . Jestem, zachwycona tym jak wyglądasz 🙂 Pragnę byś stworzyła ze mnie , cokolwiek zechcesz . Moja samotność dobiegła końca, mam twoje towarzystwo. Proszę stwórz ze mnie cokolwiek ci się spodoba” 🙂 Pozdrawiam Pana Panie Tadeuszu i przytulam Pana do serca 🙂 🙂 :)Buziaki dla Pana 🙂

    • SeJa pisze:

      Masło maślane 😉

    • Majestic pisze:

      Gaju nic nie poradzimy !!! Pan Tadeusz myśli ze światło ze światłości???, zapomniał ze My stworzyliśmy Światłość , nicość to nieskonczonosc, to straszne ale prawdziwe ,mógłbym zapytać to kto ??? zapłodnił OJCA ? Gaju WYGRAŁAŚ potyczkę z Panem Tadeuszem Baa z Ojcem !!! Ps, to Nasze ZWYCIĘSTWO https://www.youtube.com/watch?v=jKFr4axmk8A i Gloria https://www.youtube.com/watch?v=4pyqOTGQpVY

      • Gaja pisze:

        @Majestic To nie ja ,tylko Ramtha , który nam to wytłumaczył . Pozdrawiam Cię Majesticu i wiem ,że to wszystko wiesz i rozumiesz , bo niejednokrotnie już o tym dyskutowaliśmy.

      • Gaja pisze:

        @Majestic Te linki , które podałeś , są ……… 🙂 🙂 🙂

      • Majestic pisze:

        Gaju Pan Tadeusz Nasz Kochany mówi o procesie i zamyśle i to jest ok ,ale co do nicości ( próżni ) się grubo myli ,dlatego ze Kreator- Ojciec jest efektem dokladnie tego co opisujesz ,nicość to nieskonczonosc rosnącą proporcjonalnie do efektu swiadomosci ,tak jak fraktale ogarniając je wchodzimy w następne i tak bez końca totalna nieskonczonosc , pojmowana w podążaniu z świadomością to STRASZNE ale prawdziwe .Linki piękne Gaju zwlaszcza, Dzień Zwycięstwa. Serdecznie Pozdrawiam Gaju 🙂 🙂 🙂 zapewne Pan Tadziu Nas wyśle na stosy inkwizycji Ojcowskiej ,taki to los krzewicieli, Gorano Bruno trwał do końca przy swojej Prawdzie tak wiec „Wojna „https://www.youtube.com/watch?v=3wHOduShfvQ

      • Marek pisze:

        Łezka mi się zakręciła 🙂

      • Gaja pisze:

        @Majestic W moim pojęciu – to nie jest „STRASZNE” , tylko piękne 🙂 Chcę też podkreślić ,że nie chcę żadnej wojny z Panem Tadeuszem , którego bardzo lubię.

      • Gaja pisze:

        Swiadomość i Energia równają się naturze rzeczywistości. Swiadomość- to „dziecko”narodzone w momencie ,kiedy Próżnia zastanowiła się nad sobą . To jest esencja całości bytu i materiał, z którego wszystko jest zrobione. Wszystko co istnieje, powstało w ten oryginalny sposób w Swiadomości, której Energia /następnie/ skoagulowała w materialną formę. Tak więc Swiadomość i Energia są nierozłącznie powiązane i stanowią dynamiczną siłę twórczą . Wszystko co istnieje , ma więc swój początek w Swiadomości i uzyskało swoją fizyczną formę , modulując z energii w materię .

      • Gaja pisze:

        re@ To dlaczego tyle osób , spalono na stosach , w tym również Giordano Bruno , żeby zataić coś przed ludzmi ? Przeciez to wg Ciebie tylko „kulki i fale ” ? 🙂

      • req pisze:

        Bruno z tego co wiem, to miał pecha ponieważ nie był zbyt spolegliwy z władzą, w odróżnieniu od Kopernika, który jakoś życie zachował. W naszej historii ludzie nie ginęli tylko i wyłącznie za panteizm. Przez monoteizm wprowadzany za czasów panteizmu również.

      • Gaja pisze:

        @req „Swiadomość niezwykła postać Energii ” to artykuł na Eioba . To dobry artykuł , bo wiele tłumaczy i tam masz też kilka słów, na temat Giordano Bruno , oraz tego – dlaczego zginął ?

      • req pisze:

        Głosił.. „Tezę o istnieniu równoległych światów (teoria wielości światów we Wszechświecie) przedstawił również w końcu XVI (!) wieku genialny filozof Giordano Bruno”

        No tak. Tak jak napisałem głosił panteizm.. mówiąc prościej min. „wielobóstwo”, a także hermetyzm zapożyczony z wcześniejszych tradycji..

        Nie znamy na ten moment wszystkich właściwości materii. Nie znamy też wszystkich właściwości świadomości. Także uważam, że świadomość jest szczególnym stanem energii, ale nie czyni mnie to od razu panteistą..

        Dobranoc 🙂

      • Gaja pisze:

        @req BĄDZ SOBĄ !!! Czy nie możesz być po prostu SOBĄ ???!!!

      • req pisze:

        A kim innym miałbym być?! 🙂

      • Gaja pisze:

        @req Chciałam tym samym zaznaczyć i podkreślić ,że „Ramtha” nie jest ani filozofią , ani religią , tylko konkretną wiedzą.

      • req pisze:

        Właśnie cały szkopuł w tym, że jest >niekonkretną< wiedzą – skrajnie fantastyczną. Tzn. są w jej przekazie elementy prawdziwe, ale także nieprawdziwe.

      • req pisze:

        Nie możecie zmaterializować dowolnej rzeczy jaka wam się podoba i nie pytacie się jak to możliwe. Nawet jakby całe forum i wszyscy zwolennicy Ramthy skoncentrowali się z całych sił nie udałoby się to..

        Owszem, te rzeczy na pewnym poziomie odpowiednim dla poziomu myśli lub pojęcia pojawiają się, ale jest to poziom, który rządzi się innymi regułami niż gęsta materia tutaj. Tak jak różnią się one w świecie „makro i mikro”

      • req pisze:

        Zresztą niektórzy fizycy mówią, że zasady na tym dla nas ultra-makro materialnym poziomie także mogą być inne – np przy tworzeniu się planet i galaktyk z przyczyny ich ogromnych mas.

      • Gaja pisze:

        @req Jedyna przeszkodą w materializacji czegokolwiek ,jest nasz mały ,ograniczony i stale wątpiący ludzki umysł. On tego nie rozumie ,gdyż pojmuje tylko /z pozoru/ „realną”rzeczywistość . Między małym ludzkim umysłem a potężną /boską /Swiadomością , jest intelektualna przepaść . Jest jak mizerny procesorek w stosunku do Megakomputera.

      • req pisze:

        Moim zdaniem są to obiektywne prawa. Po prostu nie sposób myśleć o tym, że wszystko się strukturyzowało w takie formy bez jakiejkolwiek organizacji. Gdyby było inaczej, to prawa byłyby niestabilne. Nie byłoby spójnej organizacji.. nawet kaprysów (bo co by je łączyło?). Zresztą co by przeszkadzało już teraz by dział się cud za cudem już teraz? Wystarczyłoby, żeby ktoś już „mocno zrealizowany” tutaj się pojawił (po co ma się inkanrnować, albo przemawiać przez jakieś media – chyba że musi bo działa tutaj jakieś prawo :0)i to pokazał przecież na codzień spotykają się ludzie o różnej świadomości..

      • Gaja pisze:

        @req Wyobraż sobie piramidę i jej kolejne poziomy. każdy poziom , to ta sama energia tylko istnieją między nimi różnice czasowe . Na kazdym poziomie energia inaczej onduluje . Na samej górze wszystko materializuje się niemal natychmiast albo bardzo szybko a na dole najwolniej. My dotarliśmy tutaj na sam dół tej piramidy, jesteśmy więc krawędzią prowadzącą . Jesteśmy zatem najbardziej doświadczonymi istotami w swoim poznaniu / czyli inwolucji /kolejnych płaszczyzn rzeczywistości. Ewolucja to powrót do czubka piramidy i do Zródła Wiecznej Egzystencji .Oczywiście wszystkie te płaszczyzny istnienia /ich wibracje/ przenikaja się nawzajem tak jak np fale radiowe . Jeżeli odbiornik jest bardziej selektywny , to odbiera większy zakres fal . Jedyny problem to dostrojenie odbiornika do tych zakresów .

      • Gaja pisze:

        @req Wokół Mistrza można zobaczyć poświatę . Dlaczego tak sie dzieje ? Dlatego – ponieważ jego ciało , wibruje z większą częstotliwościa , przechodzącą z wibracji materii w wibracje światła. Dlatego właśnie Jego ciało emanuje blaskiem , aż w pewnym momencie , może się stać niewidoczne ,dla tej płaszczyzny istnienia .

      • req pisze:

        Mówisz mi o piramidzie, która właśnie odzwierciedla strukturę, która wydaje mi się przekonująca. Nie chcę wprowadzać za dużo myślenia logicznego, ale wydaje mi się, że reprezentowane przez Ciebie poglądy sprowadziłyby się do koncepcji monad – zamkniętych w sobie nieskończoności, nie mających ze sobą punktów stycznych..

      • wrocławianka pisze:

        Cześc i czołem, to z nowu ja 🙂
        Gaja pisze:,,Wokół Mistrza można zobaczyć poświatę . Dlaczego tak sie dzieje ? Dlatego – ponieważ jego ciało , wibruje z większą częstotliwościa , przechodzącą z wibracji materii w wibracje światła. Dlatego właśnie Jego ciało emanuje blaskiem , aż w pewnym momencie , może się stać niewidoczne ,dla tej płaszczyzny istnienia ,,

        Pytam poważnie, bo bo mnie to zaciekawiło- widziałaś to zjawisko na własne oczy?To, że znikanie, bo że ktoś ma piękną emitującą blask aurę, to bez dwóch zdań.

      • Gaja pisze:

        @req Wybacz , ale w kilku zdaniach, nie można ująć tylu spraw. To nie jest dyskusja na to Forum. Najlepiej jak zarówno Twoje doświadczanie rzeczywistości , jak też wartościowa / w Twoim pojęciu/ literatura na ten temat , zaprowadzi Cię tam gdzie pragniesz , czyli w te rejony , które pozwolą Ci się rozwinąć i prawdziwie zakwitnąć twojemu systemowi przysadkowemu , gdyz to właśnie przysadka jest „drzwiami” do najwyższej Esencji. Wszystko ewoluuuje , więc Ty też i z tego powodu ,będziesz stale sięgał , po nowe piękne doświadczenia i doznania . To cudowna i pasjonująca podróż , o ile ktoś jej nie będzie na siłę zakłócał. W tej wspaniałej podróży , warto kierować się , własnym odczuciem, własnym sercem . Ale też można korzystać z dotychczasowej wiedzy innych i przetwarzać ją na swój indywidualny sposób . Wszystkie nasze przemyślenia trafiają do rzeki myśli i stamtąd do nas wracają. Unikalne sytuacje -to właśnie inspiracje o których już wczesniej rozmawialiśmy. Myślę ,ze będzie ich w naszym życiu jak najwięcej , czego Tobie i nam Wszystkim życzę . Pozdrawiam Cię serdecznie .

      • Gaja pisze:

        wrocławianka Ja tę poświatę wyczuwam w obecności niektórych ludzi . W NTV występowała niedawno Pani , opowiadająca o Swiecie Kryształów i to od Niej ,wyczuwałam w jakiś niewidzialny sposób, tą piękną energię miłości , błogości i światła .

      • Gaja pisze:

        @wrocławianka O ile mi wiadomo-to kiedy Jezus wniebowstępował , ludzie widzieli taką poświatę , wokół Niego .

      • Gaja pisze:

        @wrocławianka Jeżeli chcesz to obejrzyj też film HIM ponad Swiatłem /YT/ . Jest to film , oparty na faktach , z życia Rene Mey . Tam jest z kolei pokazane zjawisko bilokacji , mające miejsce podczas Jego medytacji ./nie zwracaj uwagi na błędy tłumacza /

      • Gaja pisze:

        @req Ja zaczynałam tę podróż od książek genialnego profesora ,ks.Włodzimierza Sedlaka , potem przyszły inne np Ruperta Sheldrake , Stephena Barra, Grega Bradena , Brucea Liptona , Eckharta Tolle i wielu innych . Ale to były moje poszukiwania a Twoje poszukiwania , mogą być zupełnie inne i iść w zupełnie innym kierunku .

      • wrocławianka pisze:

        Gaju ja też. Ale czy widziałaś jak ktoś materialnie znika, staje się takim niesamowitym blaskiem i znika?Wiem, że jest to napisane ,że tak niby można w ,,Naukach Mistrzów dalekiego Wschodu,,, u Ramthy itp, czytałam też o samospaleniach (czyli ogień w fizycznej postaci spala materialne ciało). Legend o Jezusie czy też nawet o na współczesnych ludzi jest wiele i często sobie przeczą, chociaż mogą zawierać w sobie jakieś ziarna prawdy. Chodzi o to by zbadać czy coś jest rzeczywiście możliwe, by nie brać czegoś na ślepą wiarę, ,,jedna baba drugiej babie coś powiedziała,,
        Ok, dzięki za różne filmiki będę miała co oglądać wieczorami. Miłego dnia 🙂

      • Gaja pisze:

        @wrocławianka Jeżeli nie chcesz , aby „jedna baba drugiej babie…” , to sprawdz to zjawisko na sobie 🙂 Jeżeli przejdziesz swobodnie przez swojego męża to znaczy , że Ci się udało , jednak On tego nie będzie mógł potwierdzić , bo nie będzie Cię widział 🙂 No może jedynie jakąś tam , twoją poswiatę 🙂 Szukaj tego sama , sprawdzaj też sama i odrzuć w tych poszukiwaniach umysł. Przeczytaj moją ostatnią odpowiedz do „gUral” na temat Armagedonu jaki dzieje się w nas samych . Pozdrawiam Cię i życzę dobrego dnia . „Znikam” więc 🙂 , bo obowiązki mnie wzywają 🙂

      • SeJa pisze:

        Ja widziałam znikanie i takie tam, dwadzieścia lat temu 😛 W lustrze po raz pierwszy 🙂 Wtedy z tym eksperymentowałam sobie, brałam inne osoby za rękę i one też znikały. I tu przyznam się do czegoś troszkę to wykorzystywałam wchodząc w różne dziwne miejsca, unikając monitoringów jakie mnie nie rejestrowały i takie głupoty 😛 Ale co do poświaty u miściuf to powiem że to nie do końca tak, bo wielu wydawało by się przeciętnych ludzi ma tę poświatę, tylko mało kto ją widzi, a jak się bardziej przestroić / dostroić to i kamienie ją mają, cała planeta, góry fauna, … To wygląda jak świetlisty ocean z kolorowymi duszkami, wiele w nadfiolecie. I znów dodam że przemiana ciała w świetliste to inny proces, choć może polega na tym samym bo to raz zadziało się spontanicznie i jest jak SUPERNOWA takie światło że kamienie są prześwietlone jak szkło. No ale mniejsza. Co ciekawe w takim stanie jak zwiększenie nieco wibracji na każdym z poziomów gdzie ciekawostka przynajmniej dla mnie to zabieg techniczny, nie ma nic wspólnego z kwietnym wiankiem 😉 Można też tworzyć własne obrazy, czyli decydować o tym co zarejestruje aparat, kamera, oczy czy percepcja innego człowieka. Można by powiedzieć kamuflaż albo świetna zabawa. Można też więc przejmować percepcję, albo nawet bez względu na cokolwiek skanować umysły lub wkładać myśli, czy wręcz przejąć kontrolę nad procesami neurologicznymi co jest na prawdę banalne w prostocie. Więc o wiele prościej jest zmienić lub wymazać postrzeganie czegoś / kogoś / siebie u kogoś w jego „oczach” niż obiektywnie zmieniać stan materii dla siebie. W każdym razie niezły był z tym ubaw, niemniej wszystko się nudzi i powszednieje. Zachodzi też fajna zależność, im szybciej się przemieszamy tym bardziej przyśpieszają nasze procesy myślowe i obejmujemy całe otoczenie, tak można przejąć kontrolę nad całym ruchem na przykład na drodze, światłami na skrzyżowaniach, zachowaniem innych kierowców, a nawet rzeczywistością, uwielbiam prędkość. Hyhy pewnie mam to w genach, choć to też jest iluzja przecież. No nie ważne. W każdym razie myślę że każdy tak może, kiedyś do dziś nie potrafię zrozumieć / pogodzić się / przyjąć w pełni do świadomości że to jest nieosiągalne jednak sadzę że to też wynika z pewnego zespołu cech, gdzie właśnie sposób postrzegania, moralność, podatność na wpływy ,… jest raczej tych cech wypadkową niż odwrotnie. Więc nie wiem czy kwietny wianek coś da czy dzisiejsze pojmowanie dobra w sobie czy miłości. Słowem wątpię że można się tego nauczyć, tak jak nauczyć się nieśmiertelności. Ale na pewno da się stworzyć taką technologię czy osiągnąć to inżynierią „genetyczną” gdzie w zasadzie to JEST kwestia blokad, bo to musi być, w końcu wiem co projektowałam. 😉

        Ogrodniczka 😉

      • req pisze:

        Dzięki za inspiracje. Wiele tych procesów o których mówisz zachodzi, ale nie do końca (i nie zawsze) jak uważam z tych przyczyn jakie podają autorzy. Cóż pozostaje być czujnym jak piszesz i samemu weryfikować 🙂

      • Gaja pisze:

        @req Twoja żona powiedziała , że nie czytałeś tej książki,a Ty dokonujesz jej oceny i to bez czytania – o zrozumieniu jej , już nie wspomnę 🙂

      • req pisze:

        Odnoszę się do tych postaci i ich twórczości (z podanych nie znam Barra, i Liptona, resztę co bądź, ale zawsze). ” ks.Włodzimierza Sedlaka , potem przyszły inne np Ruperta Sheldrake , Stephena Barra, Grega Bradena , Brucea Liptona , Eckharta Tolle” Niesprecyzowałem. Jakieś fragmenty z Ramthy, żona też pokazywała mi, ale nie zabierałem się za lekturę od deski do deski.
        Zdarzyło mi się kwestiom tym poświęcić dłuższy fragment mojego krótkiego życia. Co o niczym rzecz jasna nie świadczy.. 🙂

      • req pisze:

        Dla nas moim zdaniem, znaczenie ma tylko to co nie przeczy doświadczeniu.

    • Gaja pisze:

      @Tadeusz Owsianko Próżnia jest ogromna ,ale w swym ogromie niczego nie zawiera . Zatem jest to wielkie „nie-coś”. Ta „ni-cość” dotyczy wszystkiego , nawet myśli, to „ni-cość” , „nie rzecz” , pustka. Jednak właśnie dlatego w przestrzeni „ni-cości”istnieją i współistnieją potencjały. Zatem można powiedzieć , że Próżnia , chociaż jest olbrzymią „ni-cością” , potencjalnie jest wszystkim. Nasz ograniczony umysł /mam nadzieje ,że nikogo tutaj ,nie uraziłam/ ,ma problem z uzmysłowieniem sobie Próżni. Wyobrażmy sobie nieskończoną przestrzeń kosmiczną z gwiazdami , planetami chmurami pyłu i mgławicami. Wyobrazmy sobie teraz , że gasimy wszystkie istniejące w niej światła. To daje nam przybliżony intelektualny obraz Próżni-ogromnej- „ni-cości” Istnieje Ona od zawsze, ponieważ czas jest tylko potencjałem, który dopiero z niej się narodzi. Kiedy pozwalamy swojemu umysłowi , naturalnie pogrążyć się w ciszy , kiedy wpatrujemy się tak w jeden punkt, kiedy to przestajemy myśleć o czymkolwiek – jesteśmy „puści” i wtedy właśnie doświadczamy Próżni. Tak więc wracając do Próżni – zdarzyło się , że Próżnia stworzyła „coś” niezwykłego . To „Coś ” było aktem kontemplacji – kontemplacji samej siebie. To miejsce , gdzie spotyka się to co prawe i to co lewe i stanowi coś w rodzaju centrum „magnesu” w którym spotykają się biegun pozytywny i biegun negatywny. W swoim centrum magnes nie jest ani pozytywny ani negatywny. Po prostu jest. Tak więc -PO PROSTU JEST .

    • Gaja pisze:

      @Tadeusz Owsianko W próżni nie ma różnicy między „tam” a „tutaj” . Nie istnieje czas , , zatem nie istnieje „tuta””. „Tamto” miejsce staje się „tym” miejscem , nie ma dołu i góry. Tak więc Punkt Zero nie mół odkryć nic nowego aż w końcu zadumał się nad sobą . /my też , kiedy zastanawiamy się nad sobą to ewoluujemy/ Kiedy to zrobił , stworzył punkt odniesienia / to tak jak złożyć dwie dłonie do siebie/. W chwili kiedy to zrobił – kiedy punkt Zero zajrzał w siebie , rozdwoił się . Czyli w momencie kiedy to zrobił ,, już nie był sam. Tak nastąpiło stworzenie Swiadomości Zwierciadła i czasu.

      • Gaja pisze:

        „Tak więc Punkt Zero ,nie / mógł / odkryć nic nowego” /errata/

      • wrocławianka pisze:

        Gaju, Majestic mówicie o tym jakbyście pozjadali wszystkie rozumy, zgodzę się tu z p.Owsianko(czasem ma jasne przebłyski) słowo nicość i próżnia, mówi samo za siebie, to tylko słowa, pewne formy ale trzymajmy się ich ram , które są jakoś określone, i które można przecież wyczuć. Wszystko jest próżnią i nicość jest czymś, nieistnienie jest istnieniem, miłość to nienawiść, ego to ja, wszystko jest wszystkim, Ojciec to efekt,…to jakiś bełkot, kogoś, kto sobie fantazjuje tym swoim umysłem. Może dla umysłu jest to pustka i nicość, gdy znieruchomieje, ale gdy serce jest otwarte nigdy tego czegoś nie nazwałoby pustką i nicością,chociaż ciężko znaleźć słowa.Pustka i nicość, próżnia to życie bez serca, be wewnętrznego żaru i radości istnienia.

      • Gaja pisze:

        wrocławianka Spróbuj wczytać się w to co napisałam . Nie pozjadałam wszystkich rozumów o czym wyrażnie mówię w swojej wypowiedzi .

      • req pisze:

        Wszyscy tutaj zebrani wypowiadają się jakby zza pleców Boga, a w rzeczywistości przypominają jednodniową cykadę, która usłyszała, od jakiegoś innego stworzonka, że istnieje noc i jeszcze inne zjawiska.

      • Gaja pisze:

        @req W jaki sposób doszedłeś do takiego wniosku ? Awansowaliśmy jednym słowem z pokornych owieczek , do jednodniowych cykad ? 🙂

      • req pisze:

        Mierzi mnie filozofowanie na modłę tego starożytnego/średniowiecznego (chociaż pozmieniały się pojęcia), gdzie ktoś operując na sylogizmach, czy dialektyce dochodzi do spektakularnego bełkotu.. który może wprowadzić tylko człowieka w pomieszanie, a prowadyra w niczym nie popartą próżność. Nigdzie nie byli, nic nie widzieli, a wiedzą wszystko.
        Sorry, ale takie wiadomości jakie są tutaj „odsłaniane”, są mniej istotne od tego jaka jest aktualnie pogoda.

      • Gaja pisze:

        @req Wskaż mi uprzejmie , gdzie są te „plecy” Boga ? Wskaż mi też , gdzie jest Jego początek środek i koniec ?

      • Gaja pisze:

        @req Ponawiam prośbę o konkrety , dotyczące Twojej wypowiedzi. Oczywiście najlepiej ,żeby owieczki były pokorne i nic nie rozumiały , ale ……….

      • req pisze:

        Na nic takiego się nie porwę, bo jestem za mały na to, w odróżnieniu od Ciebie.. czy się mylę?

      • req pisze:

        Wydaje mi się, że widziałaś Boga, pustkę, stworzenie świata i tym podobne rzeczy.

      • req pisze:

        Na tę chwilę nie mogę obejrzeć tego filmu. Później spróbóje.

        Nauka zajmuje się zbieraniem informacji o świecie – pewnym jego zakresie, ponieważ używa ku temu narzedzi o pewnym zasięgu.

        Wszelkie nieuprawnione uogólnienia już są sprawką zazwyczaj złych mocy, cykad i tym podobnych:)

      • wrocławianka pisze:

        Lepiej jest rozumieć więcej niż mniej, dążyć do poznania,ale to nie oznacz, że człowiek może wiedzieć i wie wszystko i to o Bogu. Gaju dopuszczasz taką możliwość do siebie, że nie wiesz wszystkiego, że Twoje poznanie jest niepełne, że jest coś więcej ? Z Twoich wypowiedzi na tym forum nie odnoszę takiego wrażenia(mylę się?), wiesz już wszystko co i jak było i jest.

      • Gaja pisze:

        @req Przekazuję wiedzę Ramthy na ten temat i wyraznie to napisałam w swojej wcześniejszej wypowiedzi. Przekazuję też spojrzenie nauki na te sprawy, ponieważ nauka , powoli potwierdza treści , zawarte w tej serii książek .

      • req pisze:

        Ale ta wiedza się kupy nie trzyma, w każdym razie mojego ograniczonego doświadczenia, a dzięki temu mogę już ją traktować z dystansem. Ale wiem, też że ludzkie doświadczenia nie są ostateczne. Zresztą jak wszystko z tego świata – to ewouluje, a na to teorie są zamknięte.

        Podobnych przekazów nie zlicze… Sam w wiele rzeczy wierzyłem, ponieważ tak mi to przekazano (czy zrobił to ktoś z tego czy innego świata nie ma znaczenia), a jednak czułem, że moim obowiązkiem jest je zbadać. Pozostaje nadal otwarty i próbuję intuicyjnie „smakować” duchem, czy to coś mnie wzmacnia, czy może osłabia.. trochę po nietzscheańsku.

      • req pisze:

        Zresztą czepiając się Nietzschego ten stwierdził, że Boga zabił jego wyznawca.
        Ten to dopiero miał przekaz..

      • req pisze:

        .. znaczy sie trafny. Nikt bardziej nie szkodzi, niz człowiek przekonany.

      • Gaja pisze:

        @wrocławianka @re i inni Jeżeli to co tutaj przekazałam , nie rezonuje z Wami , to pozostańcie przy swoim .

      • Gaja pisze:

        @req Aby ocenić tę wiedzę – trzeba ją najpierw poznać i dokładnie przestudiować .

      • Mira pisze:

        @req do @Gaja: Mierzi mnie filozofowanie na modłę tego starożytnego/średniowiecznego (chociaż pozmieniały się pojęcia), gdzie ktoś operując na sylogizmach, czy dialektyce dochodzi do spektakularnego bełkotu.. który może wprowadzić tylko człowieka w pomieszanie, a prowadyra w niczym nie popartą próżność. Nigdzie nie byli, nic nie widzieli, a wiedzą wszystko.

        Ale ta wiedza się kupy nie trzyma, w każdym razie mojego ograniczonego doświadczenia, a dzięki temu mogę już ją traktować z dystansem.

        Pozostaje nadal otwarty i próbuję intuicyjnie „smakować” duchem, czy to coś mnie wzmacnia, czy może osłabia..
        ///
        Zaiste ! jakże podobnie ten bełkot/popisy odbieramy – mierzi mnie – kupy się nie trzyma – intuicyjnie smakować 🙂

      • Mira pisze:

        @req do @Gaja: Na nic takiego się nie porwę, bo jestem za mały na to, w odróżnieniu od Ciebie.. czy się mylę?
        /////
        :)))))))))))))

      • req pisze:

        Gaju, ale nawet Pan Owsianko, zwraca Ci uwagę na nieścisłości.

      • Gaja pisze:

        Mira Kot szczeka , karawana jedzie dalej 🙂

      • req pisze:

        Może inaczej: powiedz mi jak opisać istnienie niczego?
        Czy nie ma tu przypadkiem sprzeczności?

        W starożytności w ogóle nie było tego pojęcia. W średniowieczu zostało błędnie ziterpretowane jako stworzenie „nie z czegoś”, a co sie tyczy nauki, to ta nie jest na ten moment w stanie stwierdzić istnienia lub nie istnienia czegokolwiek, poniewaz zajmuje się tylko tym co otrzymane.

      • req pisze:

        Według mnie „istnieje” ono tylko dla człowieka, który może się w nim zamknąć.

      • Gaja pisze:

        @req Poświęć tydzień czasu na wysłuchanie Nassima Harameina / podałam Ci link/ i dopiero potem , wypowiedz się w tej sprawie.

      • Majestic pisze:

        wrocławianka ,req , wiekszosc i tak nie rozumie wykładów Pana Tadeusza od samego poczatku , wiekszosc i tak nie może się pogodzić ze prezentowana hiper fizyka to wyższa jazda informatyki Universum , czy ktoś tu z obecnych dodał coś do tego ? My się nie sprzeczamy z Panem Tadziem ,Pan Tadeusz wystartował od punktu Ojca z gotowa domena , z okiełzaną świadomością gdzie Ojciec operuje już energiami, zaś Gaja i ja sięgamy o wiele dalej , czy Jesteście tak naiwni ? ze to co czujecie, widzicie,kiedyś nie istniało ? NIE było Ojca , nie było elementów do teorii rozbłysku , czy mam zadać pytanie Panu Tadeuszowi jakie elementy skladowe skłoniły się do samego stworzenia Ojca ??? , Wy, Wszyscy jak widać , My nie dorównujemy Ojcu ,ponieważ w nim się zawieramy ,ale to nikogo nie zwalnia sięgać dalej ,elementy skladowe są niekiedy bardziej świadome od całości, tylko dlatego ze u zarania są podstawy poza zamyslem , kiedy wreszcie zrozumcie ? ze musiał ISTNIEĆ ABSOLUT NICOŚCI zero, nic, energii -swiadomosci , niema Ojca, niema Nas ,niema uczuć , niema istnienia , aby to sobie wyobrazić proponuje wszystko skasować , i zrobić przejażdżkę to Universum gdzie niema nic , niema punktów odniesienia niczego a Wy jesteście świadomi ze niema nic , nigdy nie zaistnieją uczucia ani myśli? , kosmos jest bezwładny i jest tylko ABSOLUT NICOŚCI i aby odsunąć przeszkadzające myśli pomyślcie ze nigdy was nie będzie i nie było , jeżeli uda się komuś przełamać te barierę ? niech jeszcze raz przestudiuje to co Gaja pojmuje to co zaprezentowała , tu oczywiscie nie chodzi o wojnę z Panem Tadziem Którego Kochamy i Szanujemy ! i Ojca który jest Kreatorem obecnego wycinka Kreacji , a swiadomosc intuicyjnie mówi ze w bezkresie nieskończoności Ojców Synów absolutu jest nieskończona ilosc , chyba ze ktoś chce się ograniczyć i powie tu jest koniec Universum i tu jest betonowy mur dalej niema nic ,i proszę dalej nie zaglądać , czy to nie idiotyczne w swoim zamyśle ? Pozdrawiam Nicością

      • Gaja pisze:

        Majestic Dzięki 🙂

      • req pisze:

        Majestic:
        Chyba hiperbełkot z całym szacunkiem. Myślę, że ludziom poprostu szkoda czasu na przerzucanie tego stogu siana.

        A potem pstryk i z niczego zrobiło się coś.. Dobra, tę kwestie zostawmy oświeconym uzurpatorom. Oni wiedzą najlepiej.

        Moim zdaniem lepiej było by twierdzić, że nie ma się pojęcia niz udawać Mądrego. Jakimś głupim przypadkiem „wiedza” cały czas nam się wyslizguje z ręki.

      • Majestic pisze:

        req pisze:”Może inaczej: powiedz mi jak opisać istnienie niczego” To jak ma NICOŚĆ się OKREŚLIĆ ? skoro ma nic, zero swiadomosci , niema pierwiastka energii do którego mogłaby się odnieść bo nie istnieje stan skupienia bo z kim czym ? cytuje Gaje „””punkt Zero zajrzał w siebie””” i to jest prawdziwy Big Bang w bezkresie nieskonczonosci nastąpił najbardziej cichy z możliwych Big Bangow

      • req pisze:

        Hmmmmm… jak zajrzał w siebie to musiał mieć oczy!?

      • Majestic pisze:

        req „Tak wszystko stworzył BÓG ” a żeby siebie zobaczyć ,zaczął od oczu poprzez pączkowanie, Pozdrowienia

      • Gaja pisze:

        req Kiedy /w naszych początkach/myśl zastanowiła się nad sobą, rozwinęła się w formę myśli zwaną Swiatłem. To Swiatło zostało stworzone najpierw, ponieważ ,kiedy myśl jest kontemplowana i rozwinięta , zostaje obniżona do częstotliwości wibracyjnej, która emituje światło. Swiatło jest więc pierwszą formą kontemplacyjnej , rozwiniętej myśli, której częstość została obniżona. Tak więc nasze oryginalne dziedzictwo sięga narodzin światła, ponieważ każda cząsteczka światła , która miała swój początek w pierwszej kontemplacyjnej myśli, stała się jednostką, bogiem,synem. Tak więc w momencie „narodzin kreacji” wsyscy staliśmy się tymi świetłnymi istotami. Każdy z nas został powołany do istnienia w tej samej chwili. Swiatło emanujące z przestrzenimyśli stało sie nierozłącznym elementem i częścią Umysłu Boga, który jest przepływem wszystkich myśli – zwanym rzeką myśli.

      • req pisze:

        To zdeka przeczy także temu co domniemamy o Bogu i temu co On objawił.

        Pozdrawiam również

      • wrocławianka pisze:

        Gaju, ale nie odpowiedziałaś na moje pytanie…zresztą jak piszesz to wiedza Ramthy nie Twoja
        Majestic-kiedy zrozumiemy/// ,,kiedy wreszcie zrozumcie ? ze musiał ISTNIEĆ ABSOLUT NICOŚCI zero, nic, energii -swiadomosci , niema Ojca, niema Nas ,niema uczuć , niema istnienia,,///
        uważam, że materiał rozumu i umysłu( na dodatek w takim stanie jaki jest obecnie) nie nadaje się do tego by takie ostateczne-pierwsze rzeczy stwierdzać i rozstrzygać…

      • req pisze:

        Gaju: cokolwiek nie powiesz o Bogu wikła się w nieskończoną ilość sprzeczności. Jeszcze tego nie dostrzegasz?

      • Gaja pisze:

        Kiedy zastanowimy się nad myślą i obejmiemy ją emocjonalnie , ta myśl przekształci się w światło. Jeżeli obniżymy ruch cząsteczek światła i je skondensujemy, stworzymy elektrum, pole elektromagnetyczne ze swoim pozytywnym i negatywnym biegunem- które nazywamy elektrycznościa. Jeżeli zwolnimy i skondensujemy myśl jeszcze bardziej , poza pole elektromagnetyczne, to elektrum skoaguluje w materię . Materia koaguluje natomiast w molekularne i komórkowe struktury zwane formą. Ta forma jest zachowana dzięki myśli , którą dusza przyjęla , jako wzorzec dla kreacji .

      • Gaja pisze:

        @wrocławianka Jesteśmy tu obecnie w najbardziej powolnych wibracjach , co się stało za sprawą naszej Inwolucji . Tak więc możemy jedynie badać /na przykład w sposób naukowy/ tę wiedzę. Oczywiście nasza Ewolucja , to powrót do domu z którego wyszliśmy , gdyż wiąże się ona z podnoszeniem naszych wibracji .

      • req pisze:

        Ok, zgadzam się, że istnieje ciągłość, którą możemy zaobserwować od pewnego momentu, ale wszystko przedtem jest dla nas nieprzekraczalne.

        ” Ta forma jest zachowana dzięki myśli , którą dusza przyjęla , jako wzorzec dla kreacji .”

        A co do powstania form, jeśli Cię dobrze rozumiem to ludzki duch nie mógłby ich raczej sam przyjąć z siebie, ponieważ nie musiałby się wtedy rozwijać (nie byłoby tej dyskusji, ponieważ wszystko było by jasne).

      • wrocławianka pisze:

        Gaja ok, ale w Twoich postach nie dostrzegam badania, a wykład na temat tego jak jest i jak wszystko się zaczęło…

      • Mira pisze:

        @Gaja udaja zagaja/się popisuje/bleble…bluje a karawana jedzie dalej :))))))))))

      • req pisze:

        Mira: ja kaleczę język polski, ale Tobie o co chodzi?

      • Gaja pisze:

        @wrocławianka Najlepsze badanie tej wiedzy , to zastosowanie jej w codziennym życiu i ja tak robię . Tu nie chodzi o to , aby się wzajemnie palić na stosach , udowadniając , kto jest bliżej prawdy . Nasza Ewolucja skłania nas , do nowych przemysleń i można je wdrażać , bądz też nie , w swoim życiu. To jest na szczęscie Forum , wolnych ludzi , którzy mogą się tu spokojnie wypowiadać i za to cenię NTV .

      • Mira pisze:

        req: a ja nic nie kaleczę, a chodzi mi o Prawdę…a czemu pytasz ?

      • req pisze:

        Ja tam dostrzegam wyraźną granicę między rzeczowością, a fantastyką.

      • req pisze:

        Bo mi się wydaje, że to raczej karawan.. jedzie dalej..

      • Majestic pisze:

        wrocławianka „”,” uważam, że materiał rozumu i umysłu( na dodatek w takim stanie jaki jest obecnie) nie nadaje się do tego by takie ostateczne-pierwsze rzeczy stwierdzać i rozstrzygać…” „”nie całkiem to kwestia przyswojenia tego, po prostu akceptacji ,to jest eliminacja powiem „dogmatu ” należy wszystkiego się wyrzec to co mamy obecnie to konsekwencje sekwencji , inaczej nigdy nawet nieświadomie nie dobrniemy do zarania , a stan obecny jest jedynie wygodny i staje się w swojej niemocy „bezpieczny” ,po co badania ? aby to zrozumieć wystarczy się cofnąć do czasu gdzie niema nic , a tam odnajdziemy Siebie bo zaranie jest JEDNĄ SPÓJNOŚCIĄ dla wszystkiego i Wszystkich niema rzeczy martwych ani żywych tak naprawdę nic nie istnieje,jestesmy tym samym zerem które samo siebie odczuło-doznało u zarania , każdy kto poczuje ten stan dozna „strachu” nicości ,bo to ON był przyczyna zaistnienia , jako swiadomosc .Pozdrawiam https://www.youtube.com/watch?v=KylMqxLzNGo

      • wrocławianka pisze:

        Oby rzeczywiście tu i wszędzie byli wolni ludzie, tego nam i sobie życzę. Nie każdy jest wolny, kto tak o sobie myśli. Miłej reszty soboty.

      • wrocławianka pisze:

        Majesticu ja tam strachu nicości nie czuję tylko radość istnienia. Skąd ten strach u Ciebie?Nie musisz mi odpowiadać

      • Majestic pisze:

        wrocławianka, dlatego przejawiła się swiadomosc i ewoluuje a jej siła napadowa to niejako „strach” przed utrata tej swiadomosci inaczej by nas tu nie było ,Pozdrawiam i życzę miłego dnia dla Wszystkich Nara

      • Mira pisze:

        @req – jedzie jedzie…do czasu – jak widzę jakieś czyjeś po mojemu sensowne spostrzeżenia/sformułowania to chętnie się zgadzam/wyrażam aprobatę a jak nie to nie – nie mam parcia na pisanie epistołów :)))

      • wrocławianka pisze:

        I tak Was nie ma wg Waszej teorii więc co za różnica 😛 Świadomość ewoluująca do nieświadomości, czy to na pewno ewolucja, a nie inwolucja? Wg Ciebie siłą napędowa jest strach, a ja myślałam, że miłość. Ja tam wolę być świadoma i się cieszyć, nisz popaść z powrotem w stan całkowicie nieświadomy. Co kto woli Majesticu.Nara

      • Mira pisze:

        …np. min zgadzam się/podpisuję pod takim stwierdzeniem/aprobuję/popieram takie myślenie @wrocławianka: „Nie każdy jest wolny, kto tak o sobie myśli” >>>> zaiste!

      • Gaja pisze:

        wrocławianka Im wyższe wibracje , tym nasza świadomość się zwiększa . Bo energia szybciej onduluje i wszystko szybciej się materializuje , ale to już twoja sprawa jak Ty postrzegasz rzeczywistość .

      • Gaja pisze:

        Majestic Nie powinniśmy odczuwać strachu , bo jesteśmy również pełnią 🙂 Kiedy odczujemy tę pełnię / bez jakiegokolwiek wywyższania się, z tego powodu / , wtedy wszystko w naszym życiu się zmieni 🙂

      • wrocławianka pisze:

        Nie ogarniam Was 😀 to jest ta świadomość na końcu i na początku czy nie?Czy jest nicość jednak na początku i końcu.
        Dla Was nicość=istność=świadomość?
        Gaja naprawdę staram się zrozumieć Wasz punkt widzenia i widzę, że nie działa to w obie strony.

      • Gaja pisze:

        wrocławianka ” Ramtha Kreowanie Rzeczywistości” -jak chcesz to przeczytaj , bo nie można w kilku zdaniach ,zawrzeć tej obszernej wiedzy. Jest to wprowadzenie do nauk Ramthy ,taki przewodnik dla początkujących. Albo zacznij od książki „Ramtha Biała Księga” / według życzenia/ Oczywiście jeżeli Cię to w ogóle interesuje . Na tym dzisiaj kończę i pozdrawiam Cię serdecznie .

      • wrocławianka pisze:

        Ok, czytałam Białą Księgę, ale mnie nie zachwyciła…pozdrawiam również.

      • Gaja pisze:

        wrocławianka Wszystkie wibracje / wyższe i niższe , są dostepne w jednym miejscu , tu /gdzie aktualnie jesteśmy / i teraz – a my się do nich mentalnie dostrajamy . Wybacz ja naprawdę Cię nie zbywam , tylko mam też swoje prywatne życie. Dziękuję Ci za naszą rozmowę i pozdrawiam Cię serdecznie .

      • SeJa pisze:

        Kapłanko Ramtchy 🙂 Jesteś na prawdę wspaniałym wyznawcą Matrixa, zupełnie e swoim Bogiem nie odróżniacie Stworzenia od Stwórcy, bo i jak stworzenie ma siebie przeskoczyć? Co nie zstąpiło to nie wstąpiło 😉

        Co jest dalej? Nic? Jedyne co sobą udowadniacie iż Was nie ma. 😉 Postaci z gry, scena akcji.

        Mata na Mikołaja 😛

      • Majestic pisze:

        wrocławianka, Gaju ,ten strach zaznaczyłem tak „….. ” i niema to nic wspulnego nawet z Kreatorem Ojcem i mu podobnych,bo oni kreują wszystko tak aby zapobiegać temu obrazowi strachu jeżeli ktokolwiek miałby przeświadczenie ze egzystencja się kurczy i nasteruje stopniowa zapaść jakie uczucia by to wywołało ? dlatego nastąpiła i następuje ucieczka przed niebytem ,ewolucja jest tego przykladem bo ma pasywna ideologie , a Kreatorzy ustawiają coraz to nowe warianty aby zachować ruch , bo inaczej to regres , zastanówmy się przed czym taka ucieczka ? to ten strach przed niebytem , ale to obecnie domena Kreatorów zobaczcie na poziomie kosmosów , jaka istota jest zasilanie energetyczne tych kosmosów , gdzie i od czego oczekiwać zagrożenia skoro to takie istotne ? jest to dokladnie jak na ziemi z technika -elektronika wystarczy zasilanie wyłączyć i jest epoka kamienia , kosmos jest taki sam . My będąc w kosmosach Kreatorów musimy wręcz wspomagać ciągłym rozwojem i oczywiscie niema tu miejsca na strach , ale ta pierworodna substancja stan zachowania nigdy nie będzie skasowany i nie niemożliwy do odtworzenia .Ojcowie, Kreatorzy ,to jedynie dyrygenci energetyczni i przed tym „strachem ” automatycznie będą podnosić wibracje kosmosów aby trwały jak najdłużej .

      • req pisze:

        Chciałbym dodać jeszcze coś z dystansu.

        Czytałem kiedyś książkę, w której autorka zwróciła uwagę na ten typ problemu z komunikacją jaki tutaj mamy: na powierzchni wymieniamy się argumentami, a pod powierzchnią dochodzi do starcie dwóch teologii. Żeby nie było zbyt różowo: waloryzuje ona je jako teologia śmierci i życia. Z jednej strony twierdzi ona, że mamy teologię bytu – kamienia a z drugiej strony Boga Żywego – ognia. Jedną przedstawia (min.) w obrazie kontemplującego samego siebie posągu, a z drugiej strony mamy podróż w nieznane, ale afirmatywne życie.
        Moim zdaniem te obrazy są dość sugestywne. Istnieje oczywiście wiele przenikających się nawzajem elementów i tutaj trzeba by dokonać tytaniczniej pracy ułożenia tego we właściwy sposób.

        Przepraszam, za uszczypliwości wszelakie we wcześniejszych komentarzach.

      • wrocławianka pisze:

        Majesticu , a czym różni się ,,strach,, od strachu, tym że jest ukryty i pierwotny, ale to dalej strach. Teraz jest moda na walenie wszystkiego w cudzysłów(tak przy okazji, czasem jest to zasadne ale jak ktoś wali sam cudzysłów, to wypowiedź robi się rozmyta i oznaczać może właściwie wszystko, osobiście wolę prostotę )Twoja teoria do mnie nie przemawia, jest niespójna oparta na strachu i nicości. Coś z niczego , po to tylko by znów rozpaść się w nicość…

      • Gaja pisze:

        Oto jak wygląda „rzeczywistość” przy której tak się upieracie . Jeszcze jedno – nie jestem niczyją kapłanką a tym bardziej Ramthy , bo to właśnie On , nauczył mnie prawdziwej wolności a nie służenia komukolwiek . https://www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=I1oT1o1lwv8

      • wrocławianka pisze:

        ?
        Gaju skąd wiesz jak widzę i odczuwam rzeczywistość? Ten filmik pokazuje tylko jedną stronę medalu, z pozycji obserwatora,a co jeśli jest coś poza tym obserwatorem, kupą obserwatorów, którzy są jednością?
        Prawdziwa wolność wiąże się z przekazywanie wiedzy jakiegoś Ramthy i nie służenia komukolwiek?! Nie odbieraj tego jako atak personalny, ale dużo nieścisłości jest w tym co piszesz, po za tym nie odnosisz się rzeczowo do pytań, które zadaje(nie tylko ja)omijasz je jak by łukiem. Ramtha (dla mnie) ma tam wile trafnych spostrzeżeń i wiedzy, ale ma też śliskie tematy, które wywołują moją dużą niechęć. Nie znoszę lukrowania ludzkich słabości i zła , które czynimy. No i bełkotu w cudzysłowie, gdzie białe jest czarne, czarne jest różowe, a tak w ogóle to niczego niema i z tego powstało wszystko. Jak to czytam to mnie trzepie. My się aktualnie nie dogadamy, ale życzę wszystkiego dobrego i dużego czekoladowego mikołaja w skarpecie 🙂

      • Gaja pisze:

        @req Nie musisz przepraszać . Podążaj zawsze za emocjami, jeżeli tylko nie szkodzą innym . Bo tak naprawdę /na głębszym poziomie zrozumienia /to co czynimy innym ,czynimy sobie. To jest tylko dyskusja i to całkiem przyzwoita 🙂

      • req pisze:

        Ten filmik już na wstępie podaje, że treści w nim przekazane są faktem udowodnionym przez naukę. Nie jest to prawdą, ponieważ nauka (kanon wiedzy oparty o racjonalność i doświadczenia) posiada parę teorii pretendujących do naukowych. Żadna jednak nie jest w pełni satysfakcjonująca. Wystarczy otworzyć podręcznik do epistemologii by wyczytać jeszcze więcej kontrowersyjnych treści.

        Moim zdaniem natomiast racjonalność ma ograniczenia związane z formą materialną w jakiej się realizuje. Wielu ludzi, pewnie także na Forum, miało różne doświadczenia przekraczające (te dość wąskie) ramy.
        Ja się skłaniam także ku przekonaniu, że nasza percepcja uzależniona jest od stopnia naszego wewnętrznego rozwoju. Natomiast nasza świadomość nie jest centrum organizującym rzeczywistość w stopniu całkowitym. Istnieją nurty przekraczające jej zakres, dzięki którym zresztą jej istnienie jest podtrzymywane (to tak bez wchodzenia w szczegóły).

      • Gaja pisze:

        @wrocławianka PRAWDĄ JEST TYLKO TO , JAKIEJ INTERPRETACJI DOKONUJE NASZA ŚWIADOMOŚĆ , PRZEZ NASZĄ PERCEPCJĘ . W duzym stopniu zrezygnowaliśmy z naszego współistnienia i współpracy z naturą. Stworzyliśmy świat pełen praw , zakazów i restrykcji , czy jest on dzięki nim , na pewno lepszy ? Ramtha mówi o wolności , jednak tłumaczy jak funkcjonuje rzeczywistość , w której egzystujemy i jakie są konsekwencje naszych wyborów .

      • req pisze:

        Nie neguje całkowicie Twoich teorii, nie jest ona kompletna i jest w nich wiele nieścisłości, które mnie nie przekonują bo prowadzą do dziwnych wniosków. Gaju, ale istnienia natury właśnie zanegowałaś, przecież nic nie istnieje poza obserwatorem. To co to ta natura jest???Drzewa , ptaki, kwiaty??? HALO?

      • wrocławianka pisze:

        sorka znów mi się Req wklepał ( to mój mąż, tak w nawiasie i mamy ten sam komp 🙂

      • Gaja pisze:

        req Nasza dyskusja dotyczy jednej „rzeczywistosci ” jednak rozpatrujemy ją pod różnymi kątami widzenia czyli w skali makro i mikro 🙂

      • wrocławianka pisze:

        PRAWDĄ JEST TYLKO TO , JAKIEJ INTERPRETACJI DOKONUJE NASZA ŚWIADOMOŚĆ , PRZEZ NASZĄ PERCEPCJĘ .
        To ja się pytam co jak już nie będzie ,żadnych interpretacji? Prawdy też nie będzie, czyli nie istnieje ona?To co nas wszystkich zespala…i jak my tu możemy w ogóle dyskusje prowadzić.

      • wrocławianka pisze:

        Gaju dlaczego tak namiętnie przekonujesz do swojej prawdy innych na tym forum(albo to jest prawda Ramthy)czyżby TWOJA PRAWDA BYŁA PRAWDZIWSZA OD INNYCH????

      • Gaja pisze:

        @wrocławianka Ależ oczywiście jest !!! Poza tą „kupą obserwatorów ” – jest właśnie Próżnia kipiąca potencjałami , które możemy w dowolny sposób wykorzystywać 🙂

      • wrocławianka pisze:

        uprzedzam tylko Twoją wypowiedz, iż wiem że jest to ,,Forum Wolnych Ludzi,, a jakie są odpowiedzi na moje pytania?

      • req pisze:

        Gaja: Nasza dyskusja dotyczy jednej „rzeczywistosci ” jednak rozpatrujemy ją pod różnymi kątami widzenia czyli w skali makro i mikro 🙂

        W skali mikro też kiedyś próbowaliśmy dojść do konsensusu. Co się tyczy doświadczenia z dualizmem falowo-korpuskularnym, to nie pojawia się tam raz słoń, a raz pióra, tylko albo kulki, albo fale i to wszystko.. Materia nie przybiera dowolnej formy, tylko określoną.

      • Gaja pisze:

        @wrocławianka,@req Ramtha – jak zapewne wiecie , bo czytaliście tę książkę , mówi o wolności /i konsekwencjach naszych wyborów /a nie o jednej i jedynie słusznej prawdzie. On wyszedł poza tę „prawdę” , która stała się naszym koszmarnym zniewoleniem . Stała się naszym więzieniem i katem , ciągłym strachem i zastraszaniem . Nikogo nie nakłaniam , do czytania Ramthy , jednak rezonuję z tymi przemysleniami.

      • wrocławianka pisze:

        req nie czytał Ramthy, piszesz:
        ,,mówi o wolności /i konsekwencjach naszych wyborów ,,
        To ,że ponosimy konsekwencja naszych wyborów też jest wynikiem CZEGOŚ, jakiegoś PRAWA czy też WŁAŚCIWOŚCI, już samo to, że ponosimy konsekwencję nie czyni nas wolnym w sensie absolutnym, i nie możemy robić co nam się tylko podoba nie, doświadczając skutków naszych wyborów.
        A co z tą naturą , jest czy jej niema? Nie odpowiedziałaś.
        Nakłaniasz do czytania Ramthy w wielu swoich wpisach, pośrednio lub bezpośrednio.

      • Gaja pisze:

        @wrocławianka Skoro wszystko już wiesz , to po co ze mna dyskutujesz ? Po co czytałaś Ramthę ? Czy tylko po to , żeby potwierdzić swoją absolutną wiedzę i prawdę? Przecież wiesz ,że Ramtha takie odpowiedzi nie udziela . Zgoda więc – twoja prawda jest najsłuszniejsza i „najmosiejsza” 🙂 Gra z odbijaniem „piłeczki , albo fali , skończona ” 🙂 Czas na obiad 🙂 Pozdrawiam Ciebie i męża 🙂

      • Majestic pisze:

        wrocławianka, req , spróbujmy zaszeregować pewne sekwencje ? aby mieć możliwość penetracji ,kwestia nr 1 ,to punkt wyjścia stanu obecnego dosłownie wszędzie mamy, Stworzyciela , Ojca ,Boga ,Kreatora , zobaczmy ze te Personifikacje operują na konkretnej przestrzeni , czy nie widać ze to co np, Pan Tadeusz Tutaj prezentował jest niemal zakresem informatyki w skali kosmosu, którą znamy na ziemi ? ten kosmiczny Makro system jest jedynie polem działania energetycznego ,zobaczmy co mówił Pan Tadeusz : odnosnie obecnego Matrixa ze niejako był w swoim zamyśle pasożytniczy i wymagał ciągłego energetyzowania , tak wiec ENERGIA ,dlaczego jest taka istotna ? dlaczego i z jakich powodów należy to przestawić, co się za tym kryje ? z jednej strony jest jej pod dostatkiem? a z drugiej troska aby trwała i była na tyle uniwersalna aby się samoczynnie regenerowała i napędzała i tu mamy aspekt tego, do wyboru ? „lęku” ” troski” ” strachu ” jak widać są to działania wymierzone w kierunku ekspansji , bo jest groźba zapaści . Z tego rejonu należy wyjść i stanąć za plecami Ojców, Kreatorów tam gdzie zrodził się ich byt tam gdzie jest, była , równoważnia niebytu , nicości , bo to Oni stoją na tej równoważni zaś ich kreacja jest ich gwarantem bytu ,to lęk i ten mój słynny „strach” jest Ich silą napadową ,wiemy ze słynna Tutaj energia Miłości jest jednym z motorów siły napędowej ekspansji Świadomości i jednocześnie Ewolucji , bo przecież wiemy do czego jest zdolna destrukcja i jakie spustoszenia już wykonała np, tutaj na Ziemi .Moim życzeniem byłoby aby Pan Tadeusz albo ktokolwiek Inny , odniósł się publicznie do zarania jeszcze przed Ojcami ,Bogami, Kreatorami gdzie panowało „NIC ” a przecież to nic stworzyło te Personifikacje kiedyś pamiętam Pan Tadeusz mocno mnie skrytykował jak wspomniałem o nicości itp ,ale nastąpiło tu nieporozumienie myślę ? bo Pan Tadeusz ulokował to w domenie twurczej Ojca , przecież powiedzenie „Bóg prawdziwy z Boga prawdziwego” , to jakieś przedszkole ? jakiś zając z kapelusza iluzjonisty ? temat jest oczywiscie wręcz nie pojęty ale faktyczny i wszystkie atrapy dogmatyczne trzeba usuwać , bo jest temat i problem, a spory to jedynie kwestia niedomówień i terminologi do tego używanej . Dlatego będę bronił Gaje bo atak P. Tadeusza był jest wybiórczy i wyrwany z kontekstu , w zasadzie jest słuszny ale jedynie w rejonie twórczości Ojca ,czy należałoby być złośliwym i zadać pytanie to skąd ten „Ojciec etc ” nagle wyszedł na scenę z cylindra iluzjonisty ? Pozdrawiam Wszystkich

      • wrocławianka pisze:

        Gaju nie wiem wszystkiego i nigdy się nie dowiem,po za tym sama mądrość jest niczym bez dobroci serca. Przedstawiasz swoje teorie , a ja pokazuje w nich to z czym nie do końca rezonuję(jak piszesz) Poprzez rozmowę z ludźmi, czytanie, słuchanie , oglądanie poszerzam i weryfikuję swoje poznanie(może ktoś inny też zastanowi się nad swoim). Nie sztuka jest osiąść na laurach i stwierdzić wiem już wszystko, bo przeczytałam jedną książkę i posłuchałam opowieści Zenona zza rogu. 😀 Życie to przygoda i rozwój , ale trzeba też oddzielać ziarno od plew. Smacznego życzymy

      • req pisze:

        Majestic, tak jak pisałem wcześniej, nie czuję się w stanie postawić się poza tym co mnie przekracza nieskończenie. Natomiast w Twojej wypowiedzi odbieram skrajny pesymizm (może nie uświadomiony) odnoszący się do miejsca w którym się znajdujesz (co właściwie jest cechą charakterystyczną ontoteologii opartej na dywagacji na temat bytu). Dla mnie żadne z miejsc w stworzeniu nie kojarzy się z iluzją, matrixem (a co to w ogóle jest ten matriks?). Nawet jeśli jesteśmy zanurzeni w energii i odciskamy na niej swoje piętno, to wcale nie znaczy, że jest ona zła. Jedynie, że nasze odciski powodują jej zakłócenia. Gdyby ten nurt nie był spójny, nie byłoby także żadnej karmy, jako relacji zwrotnej. Pozdrawiam również!

      • Gaja pisze:

        @Majestic Nassim Haramein ,prezentuje to m in , w swoim wykładzie. Pozdrawiam wszystkich , bo obiadek czeka 🙂

      • Gaja pisze:

        @req Karma jest również , tylko twoim wyborem.

      • Gaja pisze:

        @wrocławianka @req Nasza dyskusja nie ma końca ,tak jak Bóg nie ma początku i końca . Taka ósemka 🙂 Też zyczę Wam smacznego i dużo wzajemnej miłości , zwłaszcza przy obiadku 🙂

      • SeJa pisze:

        W ogóle Gaja jest tak „Wolna hę” że, nie szanuje nawet własnego ciała 😉 A zaraz postaram się wyjaśnić.

        Pierwsza zasadnicza sprawa, Ramtcha niczego nie wymyślił, niczego nie odkrył, ani nawet nie był 3-500 w tych odkryciach, Po drugie ta PANI jakoś zdaje się nazywa, ma coś w papierach? Nie jest więc Żadnym Panem Ramtcha, Ani Napoleonem, ani … Tylko jest sobą, aa właściwie nie jest. Żeby do tego stopnia nie mieć szacunku do siebie, by i pasożyta jaki własnego ciała nawet nie ma zaprosić by być KIMŚ jak Goauld. Nie ważne co mówi, u mnie ma bezapelacyjną Dyskwalifikację. Powiesz Gaja że jest Inkarnacją? Nikt mądry, nie twierdzi że JEST Napoleonem chyba że na oddziale zamkniętym domu bez klamek. Może nadmienić że pamięta wcielenie takie czy inne, ale jest tą osobą jaką jest AKTUALNIE więc w tym wypadku jaką tam Panią, jaka niech pod swoim nazwiskiem pokaże kim jest i co jest Warta. W moim rozumieniu to jest TOTALNE tak czy inaczej podpięcie pod receptory świadomości i przejęcie ciała przez KŁAMCĘ jaki może się podawać za kogo chce, ale tak jest wspaniały że nie potrafi i nie może się Narodzić sam, tylko musi przejmować inne ciała by się z wybacz piekła wyrwać.

        Jest taki trend „Moje ciało jest moją własnością i nikomu nic do tego” Ten Byt, ukradł ciało. A osoba jaka Go zaprosiła, lub osoba jaka to pochwala, nie ma szacunku do siebie. Jest jak nosiciel Goauld, z przeświadczeniem iż sama jest Niczym. No ale przecież Gaji nie ma bo Ramtcha ją wymyślił, jak nie ma nic poza tym obserwatorem jaki kreuje własny świat. Taki Dzafar, inkubatorek i podpinacz.

        No i pamiętam jak Gaja wyjaśniałaś usilnie iż Ramtcha mówi prawdę, bo wykazuje to niespotykana aktywność Mózgu co udowodniono ponad wszelką wątpliwość naukowymi metodami. Tylko że to jest właśnie dowód na przejęcie ciała przez taki byt, gdzie i gwoździe się materializują w ustach, a ten chce zwodzić i ma swoich zaślepionych totalnie wyznawców.

        To tyle na temat odkrycia Ameryki przez Panią X Ramtchę. Nie muszę czytać, oglądać, a na pewno się zachwycać Dyskwalifikacja.

      • Anonim pisze:

        SeJa Zanim odniesiesz się do książki o której mowa, to może ją najpierw przeczytaj ? 🙂 Albo przynajmniej napisz jej prawidłową nazwę , która brzmi RAMTHA a nie Ramt/ch/a – który to tytuł, raz kolejny , piszesz niepoprawnie .

      • Anonim pisze:

        SeJa TY WIESZ a ja proch marny CIEBIE nie doceniam. Padam więc i pełzam przed Tobą , przyjmując TWOJĄ -JEDYNIE SŁUSZNĄ I NAJMOSIEJSZĄ PRAWDĘ 🙂

      • Gaja pisze:

        Przepraszam -Anonim do SeJi to ja Gaja 🙂

      • SeJa pisze:

        Po prostu Gaju uznałam „z troski jak Grzybowa :D” że warto By ci choć potrząsnąć, jak to nie pomoże, to już bardziej Twoja jak moja sprawa 😉 Nie żebym cię nie szanowała a właśnie wręcz przeciwnie 🙂 Słowem nie musisz być wyznawczynią RamtHy, mogę cię przyjąć na swoją 😉 😀 Wiesz czytać nie mószę, bo wystarczająco Ty mi obrzydziłaś Byta 😉

      • SeJa pisze:

        Poza tym ja nie odnoszę sięGaju do ksążki 😉 Sprecyzowałam nievo tylko moje postrzeganie tego Bytu na podstawie Twojego do Niego i w ogóle problematyki 😉
        Bo wielu ludzi myśli, co i Ty krzewisz że można oddać choćby palec by nim bazgrać, a to = przejęcie umysłu a co jest jednoznaczne z przejęciem ciała. A to słabo o nas jako istotach Potężnych świadczy, nieprawdaż?

        Sprawię byś odniosła sukces, była kimś, miała sens istnienia. Dam Ci wiedzę i garść śliwek, nie chcę nawet Twojej Duszy, chcę tylko Twoje ciało bo swego nie mam. 😉 Tylko pytanie, nawet jak je zdrowie gdzie jesteś wtedy TY ? 😉 Istny cyrograf. Bo jak bym była taka potężna, to mogę BA, nie tylko byle się urodzić, ale zmaterializować i po co mi TY? Ale TY nigdy nie będziesz potężna jak chcesz być nikim, nicością. 😉

        Wybacz to odnosi się nie tyle do Ciebie ale do problematyki. Bardziej ogólnie. To jak? Mogę zadysponować Twoim Ciałem, mówię Ci jak pięknym Jego Życie uczynię 😀

      • SeJa pisze:

        Lepiej niż Ty je wykorzystam i stwierdzę że to moje życie i moje ciało 🙂 To jak pisze się ktoś? A tamta Pani się piszę i Jej już nie ma, jest niebytem, okazała się być biomaszyną. I to ma być dla mnie autorytet? Mam się uczyć od Niej? Wybacz 😀 dla mnie to DNO. 🙂

      • SeJa pisze:

        A tak mam się uczyć od takich Bytów, tylko że ja mam własne Życie i ciało, nie muszę kraść. Kwadratowe DNO. 😉 A wiem znacznie więcej, choćby TO.

      • SeJa pisze:

        Sorki za literówki. Jakieś turbulencje, znaczy trzasnęłam to w locie 😛

      • SeJa pisze:

        No 🙂 , na lodówkę się nie nadaje. Ale nie o to chodzi jak co komu wychodzi 😉 Jak Mawiała moja Babcia chodzi o Rzecz 😉 I jak Tato wszystko lubię, no może poza tym jak Wąż pierdzi 😉 😀

      • SeJa pisze:

        Nie wnikałam ale Tato zdaje się jest ogrodnikiem, bo chodzi o ogrodowy wąż taki od lania wody 😉

      • SeJa pisze:

        Więc na czym jak na czym, ale na Ogrodnictwie to ja się znam, w końcu wiecznie przesadzam 😀 😀 😀

      • Robert pisze:

        @SeJa „Wiesz czytać nie mószę, bo wystarczająco Ty mi obrzydziłaś Byta „ he, he… Trafnie to i resztę ujęłaś.
        Ale ładniutka ta Ramtcha jest 😛 Ciekawe czy to też zaplanowany element psychomanipulacji mający uśpić czujność odbiorcy?

  6. BoBo pisze:

    A z tymi rocznicami to COS nie tak …malo ktory facet pamieta rocznice slubu …a my kobiety zawsze…znaczy dla kobiety to emocja ,a dla faceta…to co to jest?

  7. Alina7 pisze:

    Andrzej Krystaszek i Oleg Pawliszcze – To jest To!
    (-:

    • SeJa pisze:

      Ta, herbaty ?! ;D

      Ale świetnie dogonili tego Kota, znaczy umysł i im służy jak ta lala 😛

      Tylko co zawsze zaznaczam, czy to jest myślenie Sercem, czy nerką? 😉 To raczej uwolnienie umysłu, co skutkuje zwolnieniem blokad z zasilacza jakim jest Serce przez co w sprzężeniu zwrotnym mają obok wolności Pałer. I wszystko się rozbłyskuje. Nie ma już uczuć przekornie powiem Serca jakie jest lękliwe, boi się oceny, odrzucenia, cierpi, … Za to jest radość gdzie i umysł się raduje 🙂 Przytulmy umysł, a On uleczy serce 😉

      Tak przekornie jak to ja, by nie okazało się że banda sztucznych wymuszonych kwietnych wianków zacznie robić sobie pranie umysłu znów 😀 😀 😀 I wykazywać jak to należało by sobie zrobić lobotomię. 😉 By być jak One, wystraszone w tej za wielkiej kuwecie 😉

      • Alina7 pisze:

        No i nie miałam racji kiedyś, pisząc że słowo : miłość” teraz jest odbierane alergicznie wręcz? (-: Po cio to? Zarówno czepianie się miłości (serca), jak i umysłu, małego zaznaczam (czyli ego), nie ma sensu, bo tworzy podziały i niepotrzebne „usztywnienie” – prężenie się, jak chłopcy (pardon), mówią. A chodzi o to, aby żyć teraz. W – teraz. Wolni od uprzedzeń, blokad. Brać, życie jakie jest, akceptacja tego, co jest, na co wskazywali już wieki temu, mędrcy. I cieszyć się tym życiem. To trudne myślę do przyjęcia dla wielu, tutaj. A mnie właśnie w tym środowisku, brakowało humoru i lekkości, z jaką powyższy tandem przekazuje naprawdę głebokie rzeczy.

      • Alina7 pisze:

        Zapomniałam dodać do „A mnie właśnie w tym środowisku, brakowało humoru i lekkości, z jaką powyższy tandem przekazuje naprawdę głebokie rzeczy”, z kilkoma wyjątkami na „S” i na „gU” i paroma innymi, potwierdzającymi powyższą regułę, szanownego „nabzdyczenia” i „śmiertelnej” powagi.

      • SeJa pisze:

        A ju Ci 😛 Właśnie tak 🙂 Niestety to epatowanie Miłością i używanie jest przez sekty, wyrobiło we mnie fobię kardio>logiczną 😉 😀 Najzabawniejsza w tym jest to, że osoby jakie tego nadużywały uzyskały odwrotny skutek 😐 No ale i to nic dziwnego, wiadomo e nic na siłę, albo odbije się czkawką. Pragniesz miłości? (ktosiu) Tęsknisz za nią? Co pomyślisz o kimś kto pragnie włosów na głowie i tęskni za nimi? Że ich nie ma, prawda? 😛 A to powoduje tylko większy brak. Paradoksalnie zaś, ktoś kto sam JEST wyrazem Miłości nie musi sobie tego wiecznie obrazować i wmawiać, zachwycać się SOBĄ? Więc bawi się, we wszystko inne chętniej 😛 Jak ktoś kiedyś powiedział, nieco inaczej ale iż Miłość, nie musi udowadniać sobie że nie jest wielbłądem 😉 Albo raczej i Nim jest 😀 Przypomniała mi się tu przy okazji tego tematu, bajka o Emilce jaka jest postrachem Zwierzątek bo tak je myśli że Kocha 😀

      • SeJa pisze:

        Z piątej strony, każdy medal ma 2 strony, problem w tym że wielu było po tej bardziej uszlachetniającej i teraz są jak ranne zwierzątka, w tym ja.

        Żeby dać trzeba mieć, żeby mieć trzeba brać 😉 Pięknie powiedzieli Ci dwaj Panowie o tych prawdach, co ja pisałam zawsze iż Dziecko Boga nie może się mylić. Więc chcesz zmienić świat, zmień / przewartościuj – Pokochaj Siebie. A nie się oszukuj. 😐

      • SeJa pisze:

        Puk puk 🙂 Przeprsiam, to z-nowiu Seja wyskakuje z lodówki z refleksją 🙂

        Uwaga będzie refleksja 🙂

        Z jednej strony to straszne że ludzie powszechnie w ogóle się tym nie interesowali, do dziś wielu woli szukać winnych i ogrzać się w cudzym blasku lub zastosować zasadę Równaj do Ostatniego gdzie nic nie boli jak to że Sąsiadowi się Krowa ocieliła 😉 Gdzie wystarczały jasełka religijne, i zali tylko po to by mieć pretekst do nienawiści. Gdzie Dziecko to nie Człowiek a tresowana małpka. …

        To prawdziwy Cud żeśmy przeżyli nie rozpirzając i całej planety w mak. Gdzie choć krótko to wystarczyło by jednemu białka się wywróciły i nacisnął by czerwony guzik, a całą resztę aż paluszki świerzbiły a jednak Żyjemy. Zdajcie sobie sprawę jak niewiele brakowało, jedno drgnienie palca. Osobiście uważam że to dowód na to że jednak leci z nami pilot 😛

        No i wreszcie Refleksja 🙂 Ludzkość na prawdę się minia, jej świadomość ewoluuje, a właściwie już ewoluowała tylko musi znaleźć nowe drogi wyrazu. 2-3 pokolenia i to już nie będzie ten sam gatunek, ani ta sama Planeta nawet ktoś by powiedział i się nie pomylił. Aż strach w pozytywnym sensie pomyśleć. Cóż za transformacja 🙂

        Niesamowite.

      • Alina7 pisze:

        SeJa pisze: […] Więc chcesz zmienić świat, zmień / przewartościuj – Pokochaj Siebie. A nie się oszukuj. […]

        O, to, to.

        Piszesz: […] To prawdziwy Cud żeśmy przeżyli nie rozpirzając i całej planety […] Osobiście uważam że to dowód na to że jednak leci z nami pilot […]

        Zgadza się, kimkolwiek by się nie okazał…

        A to, co naśkrobałaś: […] Ludzkość […] musi znaleźć nowe drogi wyrazu. 2-3 pokolenia i to już nie będzie ten sam gatunek, ani ta sama Planeta[…]

        Aż się boję pomysleć, jaka będzie ta Ludzkość… Bashar (za którym nie przepadasz) określał wygląd swoich współziomków – Sassani, a naszych, w pewnym sensie potomków. Ktoś tu też pisał o „załogantach” UFO, też naszych potomkach, którzy „naprawiając się” doszli do stanu, gdzie zostali wyprani z emocji i teraz na gwałt, próbują naprawić sytuację, przez pobieranie naszych genów. Kiara też niedawno, zamieściła zdjęcie, które widziałam wcześniej w Nautiliusie, stanowiące zapis rysunkowy ras, związanych z naszym genotypem. Jakosik mi nie podeszli. (-:
        Mam nadzieję, że po to między innymi jesteśmy, żeby zachować, i podział na płeć, i związaną z tym prokreację fizyczną, no i przede wszystkim, mimo, że „szkodzi i mota” jak pisałaś,- naszą jednak niepowtarzalną emocjonalność, ale w przeniesieniu jej na „wyższe tony”- noo serca, SERCA – nijak się nie da ominąć tego określenia. (-: (-: (-:

      • "gUral" pisze:

        🙂
        Cyt, cyt 😛 „jak i umysłu, małego zaznaczam (czyli ego),”
        7-emka y Ty tysz ?
        Mali biali dupelek, byle nie jajnik 😀
        🙂

      • Alina7 pisze:

        Przeca napisałam kajśiś, że z całym „dobrodziejstwem” inwentarza (-:

      • "gUral" pisze:

        🙂
        Nobo niech popaczy ino, 1-en mo ino tyle, a inszy mo motyle 😀
        http://rebelianci.org/uimages/services/rebelianci/i18n/pl_PL/201211/1353510500_by_coldseed_500.jpg?1353510500
        „Mimo to, gdy wróżę z gwiazd wychodzi mi, że przed nami jeszcze wiele pięknych dni” 😀
        Anita Lipnicka – Moje oczy są zielone
        🙂

      • Alina7 pisze:

        Wychodząc z założenia, że ten „przystojniak” z motylkiem, reprezentuje stan świadomości dzisiejszego człowieka – fakt – „przed nami jeszcze wiele pięknych dni”.
        http://www.tvp.pl/dla-dzieci/budzik/piosenki-pana-tenorka/przylecialy-ufoludki/5808500

  8. BoBo pisze:

    To jest radosne i piekne !Prosze o wiecej !Oleg i Andrzej to przyklad jak trzeba przezywac zycie…zwyczajnie sie TYM bawic…to tylko PARK ZABAW… Niech zostanie „jednym i drugim „zesmialam sie jak pszczola !Usciski!! ! zwyczajnie pisze zimne”pozdrawiam”A tu mam ochote USCISKAC WAS i niech sie stanie Januszu „oby tak dalej!”

  9. zby pisze:

    Zrobcie cos z tym dźwiękiem!!! Tego nie da się wszędzie słuchać.

  10. SeJa pisze:

    Bardzo pożyteczny materiał z Panem Robertem, jak zawsze zresztą bo nigdy dość. 🙂

    Dziękuję i Polecam 🙂

  11. stomil pisze:

    coś za dużo gadacie o tej herbacie 😉

  12. Kalina pisze:

    No wiec widzialam gallaktyke i centrum . Widzialam i ogladalam ja prawie codziennie jak nie bylo chmur na niebie . Nie mialam co ogladac. Nie bylo ludzi dookola mnie ,nie bylo Tv wiec chodzilam na werande i ogladalam gwiazdozbiory i mleczna droge . Nie moge powiedziec , ze to jest empty space i nie moge powiedziec , ze ten gwiezdny stwor uznaje jakies matematyczne reguly I nie wiem , czy rozwaza jakie punkty O . Widze , ze jest inteligentny . Dlaczego mamtematyka musi byc nauka intelgencji . Raczej antymatematyka jest bardziej inteligentna i wolana od wszelkich atrakcji 🙂 I wiem , ze jestesmy w oceanie galaktyki czyli niezwyklej inteligencji , ktora caly czas moze jest atract do czegos . Widzialam niezwykle pelnie ksiezyca takie , ze moj dom byl oswietlony caly . nie musialam zapalac swiatel . I lubilam ksiezyc , bardzo lubilam dopoki nie dowiedzialam sie , ze ma swoja czarna strone . Ale ja wierze w to , ze ksiezyc byl dawniej bardzo pieknym obiektem i przyjezdnym dla ziemi a potem zrobiono z niego baze. Dlatego moje komorki pamietaly ksiezyc jako cos fajnego i przyjemnego .
    Patrze i obsewrwuje jedna komorke w moim palcu i nia koryguje komorke w kregoslupie . Jezeli uwazam , ze wszystkie komorki sa moja personalna galaktyka to maja inteligencje atrakcji to znaczy poatrzac na mleczna droge widze ja podobnie jak moja istote , ktorej czas jest juz sie korygowac z blokat artretycznych 🙂 . Wszystko co napislam nie jest filozofowaniem ale rzeczywistoscia w ktorej jestem i doswiadczam .

  13. "gUral" pisze:

    🙂
    „Czasem w ludziach, nagle tak, Zajdzie zmiana. I zrzucają swe przebrania!
    Choć tęsknię tak jak wiejski pies,
    Muszę z daleka kochać Cię,” „D
    – Perfect – Odnawiam dusze.
    🙂

  14. "gUral" pisze:

    🙂 @ AUTO- rytety.
    Nos łosobisty wsiowy Sołtys, mondrala ” 😀 ” /iusz czeciom (3) kadencyje pędzi/.
    Sliwowice zy reśto tysz dobrom pendzi 😀
    Las onegdaj bes wieś y luknoł na śtachety wy płocie, na hturech wapnem
    smarkace nabazgrali – „d u p a” 😛 , pociongnoł pazurem po …, y dżazga asz do kści
    biduli wlezła 🙁

    „Często twe oczy miast wiosennieć zielenią
    Są takie zimne i dziwne
    W chorych rozmowach oczy patrzą gdzie indziej
    Patrzą tylko gdzie by się schować” 😀
    – Pidżama Porno
    – Nikt tak pięknie nie mówił, że się boi miłości.
    🙂

    • Gaja pisze:

      🙂

      • Gaja pisze:

        @gUral Jesteś niesamowity . Skąd Ty to bierzesz ?

      • Gaja pisze:

        🙂

      • "gUral" pisze:

        🙂
        „Uh, uh, uh…
        Od lat zakochana jestem w Tobie, kocham Ciebie
        Choć wiem, że nadal szukasz swojej gwiazdy wysoko na niebie
        Tracisz mnie, cena, którą płacisz co dzień za marzenia nierealne
        Ty chcesz dotykać głową nieba
        I miłości pełnej spadających gwiazd
        Czemu więc tak rzadko mnie dostrzegasz?
        Nie czujesz mego ciepła, nie kochasz tak jak ja
        Żyjesz snem i czekasz na dobry czas
        Popatrz na mnie, czy nie widzisz, że ja
        Dla Ciebie niebo bezludne mam
        Dla Ciebie mogę pokonać strach
        Dla Ciebie uśmiech anioła mam
        Dla Ciebie gonię słońce
        Dla Ciebie żyję na nieba tle
        Dla Ciebie czuję, że mogę biec
        Po niebie, gdy jesteś blisko mnie
        Dla Ciebie…” Y zy reśtom dURZo wincej Uh, uh, uh… 😀 Urszula
        – Niebo dla Ciebie.
        🙂

  15. Dark Hanter pisze:

    req pisze:
    6 grudnia 2014 o 10:45
    Zresztą czepiając się Nietzschego ten stwierdził, że Boga zabił jego wyznawca.
    Ten to dopiero miał przekaz..

    Ten post przypomniał mi co kiedyś profesor opowiadał na 1 roku filozofii, że kiedyś widział napis w toalecie na Poznańskim UAM

    ” Bóg nie żyje.
    Nietzsche”
    a niżej…

    „Nietzsche nie żyje.
    BÓG „

    • SeJa pisze:

      Niesamowite, właśnie to miałam napisać 😀 Tylko czy Bóg oby na pewno zrozumiał? No ale On Jest, czy musi rozumieć? Mam na myśli tego który to napisał tym flamastrem. 😉

      Jak staniesz w miejscu Najświętszym, za zasłoną. Kogo tam znajdziesz? 😉

    • Gaja pisze:

      🙂

      • SeJa pisze:

        😛 I Ci 🙂

      • niktmądry pisze:

        Zaprawdę powiadam wam kto się mnie zaprze tego i ja się zaprę.
        kto mnie zapomni tego i ja zapomnę.
        zbyt mali by co kol wiek pojąć. A ja sam od siebie powiem wam żyje istnieje. choć i tak wiem iż nie pojmiecie. Co dnia bo macie więcej szczęścia niżeli rozumu.

      • "gUral" pisze:

        🙂 @niktmądry
        Czs by 😀

      • Gaja pisze:

        @niktmądry Nie jestem wykonawcą przeznaczenia. Nie mam skąd przyjść i nie mam dokąd pójść . Ale jestem nieustannie w Tobie jako maleńka cząstka Ogromnej Myślącej Materii/Energii. Jeżeli obudziłeś mnie w sobie- to teraz Ja budzę Ciebie .

      • Gaja pisze:

        @ niktmądry/errata/nie mam skąd przyjść i nie mam dokąd pójść . / Jestem poza czasem i przestrzenią / , ale jestem nieustannie w Tobie , jako maleńka cząstka Ogromnej Myślącej Materii ……

      • Gaja pisze:

        @niktmądry To o czym piszesz w swojej wypowiedzi , jest prawdą . Tak właśnie działa Prawo Przyciągania .

      • SeJa pisze:

        Wiesz @Mądry 🙂 Niżej czytałam rozmowę Gaji z jaką się sporo zgadzam z Kiarą z jaką się sporo zgadzam Też 🙂 I powiem Ci że z Tobą też się zgadzam 🙂 Jednak nawiązując właśnie do Ich poniższej rozmowy przy okazji 😉 Czy aby nie Padłeś Pyndzel z całym szacunkiem ofiarą własnych przekonań? Bo popatrz 🙂 Nie jeden raz pisałam jA i wielu o tym czemu Jezus odszedł i dla czego w taki sposób, więc nie muszę już udowadniać że rozumiem i podzielam. Jednak to faktycznie temat NIAGARA. Bo gdyby został, Cóż pewnie by się ożenił jak to człowiek, bo czemu nie, miał by dzieci bo czemu nie, … Jednak jak to ludzie, zaraz wygrzebali by mu że skarpety śmierdzą i że się zestarzał i wyleniał, ostatecznie zmieszali by go z błotem, sprowadzili do swego poziomu. A przecież chodziło raczej by Ich pociągnąć w górę. Ostatecznie mógł by się nie zestarzeć, nie ożenić i nie spłodzić rasy panów, czy co gorsza bo czemu nie spłodzić nadludzi. Siłą rzeczy w końcu by Go nie zapchli do swego poziomu musiał by przejąć kontrolę czyli założyć królestwo na ziemi, zjednoczyć ją jedynie mieczem bo nikt by nie chciał mimo iż był by żyjącym Bóstwem … No i niczym by się od wielu podobnych nie różnił, a to nie tylko nie miało sensu, a wreszcie i tak by odszedł choćby z nudów. Wiadomo nie o to chodziło.

        I teraz skoro odszedł zanim go zgnojono albo sam musiał by pokazać gdzie raki zimują. To co? Urósł w religijny bełkot, monufanfaradyzm na fanatyzm nie ma rady. A ten oto fanatyzm sam przeczy nauce Jezusa. Mogła bym tu jeszcze dziesięć godzin pisać, ale po co? Puenta mianowicie że wielu padło ofiarą fanfaronady i religijnych guseł. Projekcji wszystkiego tego Kim nie są, więc kim są? Po co straszą? Ktoś tu ubliżył Jezusowi czy Ojcu Niebieskiemu (temu jaki ma się nijak do władców planet temu jaki nie straszy bo nie musi i jaki się nie obawia, … o redystrybucje bio-energii)? Chyba tylko tym projekcjom. I jeśli ktoś tu już zapominał o NIM o Prawdzie to Tacy właśnie. 😉

  16. gregory pisze:

    Gaja/Majestic piszą:
    Tak więc wracając do Próżni – zdarzyło się , że Próżnia stworzyła „coś” niezwykłego . To „Coś ” było aktem kontemplacji – kontemplacji samej siebie.
    /../
    – – tzn że ta…Próżnia, WielkieNIC… ABSOLUT NICOŚCI (chcę zauważyć że nie szafować wieloma znaczenia pojęć na raz, ponieważ Próżnia to jedno, a coś zupełnie innego „wielkie nic”
    W próżni może być zawarty Duch, Świadomość – i to potężna świadomość, i czy to wciąż jest nic??…
    Tu dużo osób zgadza się, że Kosmos jest „bogiem”, ŚWIADOMOŚCIĄ BEZ POCZĄTKU I KOŃCA, od „czasu” przed czasem, kiedy nie było nic

    „Tak więc Punkt Zero nie mół odkryć nic nowego aż w końcu zadumał się nad sobą”
    – – własna z siebie samej próżnia zadumała nad swą próżnią? 🙂 …a może…próżnością? 🙂
    To cytat z książki na którą się Gaja powołujesz? Na której stronie można to tak przeczytać…

    „/my też , kiedy zastanawiamy się nad sobą to ewoluujemy/ Kiedy to zrobił , stworzył punkt odniesienia / to tak jak złożyć dwie dłonie do siebie/. W chwili kiedy to zrobił – kiedy punkt Zero zajrzał w siebie , rozdwoił się . Czyli w momencie kiedy to zrobił ,, już nie był sam. Tak nastąpiło stworzenie Świadomości Zwierciadła i czasu.”

    – – jakie to piękne w swej prostocie 🙂 eh, ja też tak chce (rozumieć)
    Przypomina mi to zwrot Gajosa (rola cenzora) w filmie „Ucieczka z Kina Wolność” ,pamiętacie…
    W kur*atorium zrobiło się gorąco po tym, jak na ekranie w kinie podczas projekcji filmu, aktorzy przestali odtwarzać swe role (odmówili współpracy, posiadali sobie i gawędzą, film trwa dalej – cos jak w „Róża z Kairu – Woody Allana )
    Zaczepia więc na korytarzu ta pani – w zaawansowanej ciąży – Cenzora i pyta zdumiona!
    – Prosze Pana!, słyszał pan? Ale jak to jest w ogóle mozliwe, że aktorzy odmówili współpracy, to w głowie się nie mieści!…
    – Gajos nabrał powietrza w zamyśleniu, ukradkiem ale badawczo – dając jej do zrozumienia – spojrzał na brzuszek, i odpowiada:
    – Proszę pani, ja sądziłem , że akurat pani tego wyjaśniac nie będę musiał… To bunt. Bunt materii, po prostu zbuntowała się, i robi swoje. Gdzieś musiało to wszystko w końcu pęknąć (presja stanu wojennego – mój dopisek) i weszło w nasze Kino
    (cytowałem z pamięci)

    • Gaja pisze:

      Gregory W próżni jest cały potencjał, ona dosłownie kipi od tego informacyjnego potencjału. Jutro porozmawiamy 🙂

    • Gaja pisze:

      gregory „Ramtha Kreowanie Rzeczywistości „

    • Gaja pisze:

      @gregory Najlepiej przeczytać książki z tej serii , gdyż wtedy pewne zagadnienia w niej zawarte , staną się jaśniejsze. Wyciąganie z kontekstu zdań i ustosunkowywanie się do nich, ma niewielki sens . Oczywiście jak zawsze , mam szacunek , do wszelkich Twoich przemyśleń .

      • gregory pisze:

        „Wyciąganie z kontekstu zdań i ustosunkowywanie się do nich, ma niewielki sens”
        Zwróciłem uwagę na fakt, że kontekstem może być Twoje ustosunkowywanie się (zdania) do faktycznego zapisu w tych książkach (dlatego poprosiłem o cytat..). Z drugiej strony niestety nie czytałem, żałuję że nie mogę całkowicie merytorycznie się odnieść. Może jak przeczytam…
        Jesteś pewna Gayu właściwego przekazu Tej lektury, że Świadomość zrodziła się z wielkiego niczego, próżni bez materii i Ducha?

      • Gaja pisze:

        @gregory Tutaj w 3D / jesteśmy przecież jak muchy w smole , gdyż jesteśmy w najpowolniejszych wibracjach /, więc jest to chyba /obecnie /niemożliwe, aby być pewnym .

      • Gaja pisze:

        @”gUral” Buziaki na niedzielę 🙂

      • "gUral" pisze:

        🙂
        Łod mnie na wsiegda y jesce dURZej 😀 https://www.youtube.com/watch?v=JGekO6Xt_Hc
        🙂

    • Gaja pisze:

      gregory A cóż w tym dziwnego ,że świadomość zadumała się nad sobą ?

  17. SeJa pisze:

    Kupa-mieci 😀

  18. gregory pisze:

    Chciałbym wykorzystać okazję Mikołajków, czy Mikołajek, i przypomnieć o zbliżających się śniętach bożonarodzeniowych, że nie chodzi w Chrystusie o tego pedałującego w kołysce, a wręcz przeciwnie, pedałek jest przeciwieństwem sekretu zbawienia wg Jezusa Ch, chytrym odwróceniem u wielu z nas uwagi w kierunku lukru, błyskotek i.in zmysłowych wrażeń, od sedna jakim jest, powinno być – wyrwanie się z obłędnego koła Samsary

    • Gaja pisze:

      @gregory Jezus pokazał nam drogę do Zródła w obie strony , jednak „zatroszczono” się o to ,aby ta prawda , została przez nas zapomniana , bądz zrozumiana w inny sposób . Tych , którzy rozumieli i pamiętali Jego nauki – wymordowano . Przecież Jezus tłumaczył ludziom fizykę kwantową , ale w formie przypowieści.

  19. "gUral" pisze:

    🙂
    „Jedyne co się liczy, to abyś-My zaczęli czuć się dobrze z samymi sobą.” 😀
    Licy siem ino coje pod baranico 😛 http://www.youtube.com/watch?v=8J0VdDsjQww
    „Jeśli chcesz być szczęśliwy przez chwilę – napij się „księżycówki”,jeśli chcesz być szczęśliwy przez rok – łożeń się, jeśli chcesz być szczęśliwy przez całe życie – zostań ogrodnikiem.” 😀
    🙂

  20. Qcyp pisze:

    Cukierkowa religia w USA – Bóg w wersji light
    Skąd pochodzą: Dan Winter, Greg Braden, Alex Jones, David Icke, Jordan Maxwell, Tsarion, Bashar, Jessica Schab?

    • Majestic pisze:

      Qcyp ,chyba Trafisz do Wikipedii „Bóg w wersji light „, a strona przeciwstawna to „Bóg HEAVY METAL ” ???

    • Majestic pisze:

      wlasciwie to czemu się przyczepiłeś do Jessica, przypomina mi to scenę z swetrem ??? https://www.youtube.com/watch?v=oJeC1Wk3SOc

    • Majestic pisze:

      Qcyp, wlasciwie okleiłeś tym cukierkowym lukrem Kwiat Duchowości ,a to jest wspaniały materiał aby Cie okrzyknąć Ofiara i wylać wszystkie frustraty ,aby dolać benzyny powiem tak CO Pijesz 😀 do Dana ??? A WIEM ze Tutaj są tez zwolennicy Bashara !!! 😀

      • Qcyp pisze:

        @Majestic Tak się składa że na moje szczęście mi nie podchodząc. Dlatego nazywam ich cukiereczkami religijnymi,zainfekowanymi new age.!! 😀 przebrzmiałym niesprawdzalnym nawet za 10 lat!! 😀

    • Kalina pisze:

      Nie wimieniles jeszcze Rhamta Qcyp , musialam dodac pare gramow do szali na wadze orwellianskiej elity w zupie spirytualnej mgly innych wyziewow . idac glebiej w mind 🙂
      To wszystko jednak rownowazy mistrz rewolucji rosyjskiejw dalszym ciagu juz niewidoczny ale w dalszym cigu jems Bond -Vladimir Ilyich Ulyanov lenin.

      • Qcyp pisze:

        No Rhamta to ja czytałem i muszę powiedzieć że ta pani widziała tą Energie u siebie w kuchni .A poza tym, wiele rzeczy urzeczywistniłem ,wiec wszystko oprócz 3 czy 4 historii to prawda nie łatwa do sprawdzenia ale zważywszy że tyle ludzi wkłada swoją energie w bezsensowną prace równie dobrze może ją przekierować na bycie w Naturze z Naturą i bawić się do woli, doświadczać prostych przekazów,po prostu sprawdzić na sobie.Kto nie rozumie Rathmy jest manekinem, któremu przez 30/40/50 i więcej lat, żaden,, cud”się nie przytrafił i sądzę że nigdy nie pozna świata Magii.

      • Kalina pisze:

        Hej Qcyp
        Gdzie jest twoj komentarz na tym linku czarusiu :)tego tylko szukalam 🙂
        Za wszeka cene sie chcesz gdzies zaczepic gdzies rebeliancie 🙂
        Jak to zrobisz to zmien kolejnosc w poczekalni :najpierw understending potem peace and Love na koncu (takie suma sumarum ).
        Myslalam , ze peace and love jest bez potrzeby rozumienia .

  21. "gUral" pisze:

    🙂
    „Głupcem jest ten, kto chce dowodu na to,Czego nie można zobaczyć.
    I durniem,kto próbuje sprawić,By tamten uwierzył.” – William Blake.
    A poza… „Od cudzego zdania lepsze jest własne doświadczenie.”
    „Zbudujemy dom wokół nas,
    i ponad nami.
    Zbudujemy dom wyżej gwiazd
    nad głowami.
    Zbudujemy w sercu nowy świat
    już bez granic.” 😀 Enej – Zbudujemy dom.
    Ps.
    A pod baranico, nico je casem 😀 Lycy sie tysz to, co je pod serdakem /smoking/
    🙂

  22. "gUral" pisze:

    🙂
    „się Req wklepał ” 😀 https://www.youtube.com/watch?v=camWACk8yEM
    🙂

  23. Qcyp pisze:

    Gaja pisze:@gregory Tutaj w 3D / jesteśmy przecież jak muchy w smole , gdyż jesteśmy w najpowolniejszych wibracjach /, więc jest to chyba /obecnie /niemożliwe, aby być pewnym .

    NIECH KAŻDY MÓWI ZA SIEBIE 😀

  24. Majestic pisze:

    W konsekwencji wszystkich wypowiedzi należy stwierdzić co następuje , świąt jest nicością odbiciem zera, dwa wlasciwie jeden pierwiastek bo drugi jest lustrzany ,ten fundament jest wszystkim , wszystko to iluzja, niema nic ,nieskończona ilosc gęstości wymiarów, rzeczywistosci , to ten sam punkt ,jedno w wszystkim wszystko w jednym , te zagadnienia przerabialiśmy tutaj setki razy ,z jednej strony niemal każdy zaakceptował , reinkarnacje, światy równolegle, nieba piekła itp , czy nie są one iluzja ? czy te obszary nie są tym samym gdzie teraz egzystujemy ? jaka to różnica ? każdy kto zaprzecza iluzji zaprzecza samemu sobie bo jest tez iluzja ,dziwi mnie ze cześć korespondentów zaprzecza Makro iluzji a jednocześnie chciałby zachować dla swojego wygodnictwa, bezpieczeństwa? swoja iluzje w skali mikro ? skladowe części ludzkich dusz i nie tylko są obecne niemal na co dzień w naszym wymiarze egzystencji ,to co to jest ,jaka definicja tu pasuje ? niema tego a jest ? Każdy kto zaprzecza iluzji zaprzecza samemu sobie , no chyba ze się uważa za kupę kompostu w pierwszej fazie ,w Universum niema wyjątków energia jest przejawieniem dla energii wiec jest w pełni iluzoryczna ,cala gra pozorów jest wynikiem patyny informacyjnej zwanej Świadomością ,czlowiek zaś zbudowany i wmontowany w ta gęstość aby był kompatybilny , został zaopatrzony w miliony anten i konwertorów aby mógł rezonować z całym Universum, aby mógł postrzegać wszystkie iluzje ,problem jest w tym ze akurat „ktoś” skutecznie dosłownie zmodulował wszystkie informacje .Pozdrawiam

  25. Gaja pisze:

    /Anonim do SeJi/to ja Gaja 🙂 Pozdrowienia SeJu 🙂

  26. wrocławianka pisze:

    Majestic, Gaja
    ,.Moim życzeniem byłoby aby Pan Tadeusz albo ktokolwiek Inny , odniósł się publicznie do zarania jeszcze przed Ojcami ,Bogami, Kreatorami gdzie panowało „NIC ” a przecież to nic stworzyło te Personifikacje ,,
    Dlaczego z góry zakładasz, że było… NIC?Może było właśnie wielkie COŚ, co zrodziło mniejsze cosie…

    ,,temat jest oczywiscie wręcz nie pojęty ale faktyczny i wszystkie atrapy dogmatyczne trzeba usuwać , bo jest temat i problem, a spory to jedynie kwestia niedomówień i terminologi do tego używanej ,,.
    To NIC też jest dogmatem waszym, nie można tego pojąć piszesz, więc jest coś co nas przekracza. Dla mnie to tajemnica, i tajemnicą pozostanie, ale cieszę się z tego co już wiem i pozwala mi to cieszyć się. Nie uważam też ,że wszystko jest iluzją, chociaż możemy mieć zniekształcone postrzeganie przez powiedzmy sobie ego.

    Dyskusje mogą być nieskończone bo formy(w tym słowa) nie są w stanie złapać, wyrazić coś co te formy przekracza. Zawsze będą niekompletne.Dlatego nie porywam się na ujmowanie w słowa czy było(nie było), jeśli było coś przed Ojcem . Zresztą ciężko już wyrazić to niewidzialne coś, co nas przenika i pozwala nam wziąć choćby oddech.Tu milczenie i wyczucie się jest, nasze słowa są zbyt małe i ograniczone.
    Niemniej jednak jak już wspomniałam, w naszych pojęciach, dogmatach mogą pojawić się plewy, które prowadzą na manowce. Z nimi nie mam zamiaru się zgadzać.

    Tylko jak z tym dotrzeć do ludzi ??? 🙂 ,ŻE NIE MA , A JEST
    Ale właściwie to po co macie z tym do ludzi docierać?Wy przetestowaliście to już na sobie, umiecie tak naginać tą waszą iluzję ,że prześlecie mi tu zaraz wieli sernik bo mam ochotę? Czekam 🙂

    • Alina7 pisze:

      A to „cuś” (musi być cudzysłów) przed Ojcem, skąd się wzięło?

      • wrocławianka pisze:

        Alino7, ale ja właśnie nic nie zakładam, że było cuś ,,cuś,, czy też nic czy też piernik, sernik ldskhcihsadcfhgew
        A wy to już zakładacie COŚ NIC zakładacie i że się wzięło…
        ok?

      • wrocławianka pisze:

        *o jedno zakładacie za dużo mi się wklepało tym razem

      • Majestic pisze:

        wrocławianka ? no to z „grubej” rury !? co pierwsze jajko czy kura ,Ojciec ,czy bryły zamysłu , Czekam 🙂 Ps .tez lubię sernik !? 🙂 http://bistro24.pl/gotowanie/przepisy/moj-sernik-wiedenski,88638.html

      • wrocławianka pisze:

        łe taki sernik, ja czekam na taki, który zjem i się najem 🙁
        Ale czyż nie są głupie pytania, co było pierwsze jajko czy kura ?Co nam to da w naszym tu życiu obecnym poza tym, że jajko jest mądrzejsze od kury? Bryły zamysłu, to jakiś piernik i sernik?:D

      • Alina7 pisze:

        Wrocławianko, jakie wy? Ale dobra (-: więc, My – Alina, tylko pytamy.

        A chodziło mi o to, że w nieskończoność można tak i pytać. I mnożyć odpowiedzi, które rodzą kolejne pytania. I tak to z waszą tutaj dyskusją. Tyle, że Wrocławianko, są tacy, bardziej dociekliwi, którzy nie spoczną, aż nie uporządkują choć trochę, „świata” (musi być cudzysłów), korzystając z różnych źródeł, też i naukowych teorii. I trzeba to też, zrozumieć.
        (-:

      • Iza44 pisze:

        Alinka: „Tyle, że Wrocławianko, są tacy, bardziej dociekliwi, którzy nie spoczną, aż nie uporządkują choć trochę, „świata” (musi być cudzysłów), korzystając z różnych źródeł, też i naukowych teorii. I trzeba to też, zrozumieć.”

        Oczywiście to się nawet da zakwalifikować pod nerwicę, neurozę.. i takie tam… kręcenie się w kółko….Macieju :-). A Cudu Życia i tak z poziomu człowieka nie da się zrozumieć i wcisnąć w jakieś słowne ramy….

      • wrocławianka pisze:

        Wy w domyśle(z Nimi prowadziłam dyskusję)-Majestic i Gaja

        Ależ ja to rozumiem doskonale bo też tak robię, właśnie uporządkować- można więc stwierdzić ,że w tym wszystkim co my ludzie sobie wydumaliśmy jest bałagan. Bałagan widzę tu w niejednej wypowiedzi, nieścisłości- jeśli posługujemy się formami słów-dające w moim odczuciu mętne obrazy.Dociekliwość dociekliwością, ale rozumem nie jesteśmy wstanie dociec ISTNIENIA, czyż niezbyteczny to trud?Po co i skąd myśmy się wzięli, jak działają formy i stworzenie w którym żyjemy pytać i dowiadywać się trzeba też i rozumem, ale co było przed bytem czy nie bytem i czy było? Tu czuć przeca ,że nie idzie…no jak nic rozum wryty w ścianę 🙂

      • Alina7 pisze:

        (-:

      • Gaja pisze:

        @Alina7 „cuś” robi „cuś” o czym nic nie wiemy :):):)

      • Gaja pisze:

        Iza44 Niektórym wystarcza pozycja „owieczki ” , która to pogodzona z losem , twierdzi ,że i tak nigdy tego nie pojmie, więc ….. Natomiast inni ,którzy stale dociekaja i interesują się tym tematem – to neurotycy ,łącznie z naukowcami zresztą. To po co wychodziliśmy w ogóle z jaskiń ? A może po prostu chodzi Ci celowo o to , aby ludzie przestali dociekać ?

      • Gaja pisze:

        Iza44 Pokonałaś zapewne tę drogę i stałaś się Jestnością , tak więc nie masz już nic do zrobienia ……. 🙂 https://www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=8PPtfgOeJXQ

      • Gaja pisze:

        Iza44 Mam jednak pewne watpliwości , czy ten cel osiągnęłaś – skoro nadal oceniasz innych ? Jestność przecież nie ocenia i nie daje innym „dobrych rad ” , jak powinni żyć , co powinni mówić , pisać ……. itd

      • Iza44 pisze:

        Gaja nie pamiętam co wczoraj pisałam, to takie nieistotne.
        4U:
        Idzie dwóch mnichów buddyjskich wioską, pada deszcz, jest dużo błota, na skraju ulicy stoi piękna gejsza w jedwabnych ciuchach i boi się wejść do błota, co by szat nie zabrudzić. Jeden z mnichów bez wahania bierze ją na ręce i przenosi na drugą stronę. Drugi jest wybitnie zbulwersowany ale nic nie mówi… idą dalej… wiele godzin. W końcu zbulwersowany mówi: jak mogłeś to zrobić, to niedopuszczalne a ten drugi odpowiada, puściłem ja wiele godzin temu a ty ciągle ją niesiesz…

      • Gaja pisze:

        @Iza44 Twoje wczoraj ,jest moim dzisiaj i też nie robię z tego problemu , bo przecież czas nie istnieje 🙂 Czyżby oświecony mnich o tym zapomniał ? 🙂

    • Gaja pisze:

      @wrocławianka Sernik dla Ciebie już jest , jednak nie nauczyłam się go jeszcze przesyłać 🙂

  27. Iza44 pisze:

    Wrocławianko: „Dla mnie to tajemnica, i tajemnicą pozostanie, ale cieszę się z tego co już wiem i pozwala mi to cieszyć się.

    I o to chodzi… dokładnie…

  28. niktmądry pisze:

    Ludzie starają się kontrolować ludzi lecz Boga kontrolować nie zdołacie bo pojąć zamysłu nie potraficie. po za granicą perfekcji. gdzie wszystko staje się bilionową częścią składnika. składnika jakiego jesteście częścią. dziwne wydarzenie w trakcie dnia ?
    coś lub na coś padnie nasz wzrok ciekaw jestem ilu z was wyjaśnić to zdoła dlaczego z biliona ułamków otaczających was samych a wasz wzrok pada właśnie tam. gdy coś gubicie i znajdujecie bo i zanim zgubicie miejsce znacie.

    • Majestic pisze:

      „po za granicą perfekcji ” miało być percepcji ?

    • Majestic pisze:

      niktmądry pisze „gdy coś gubicie i znajdujecie bo i zanim zgubicie miejsce znacie.” jednak coś znamy ?” lecz Boga kontrolować nie zdołacie bo pojąć zamysłu nie potraficie.” potrafimy wszystko jest jednością ponad czasem dokladnie tak jak to miejsce zgubienia ,mamy wszystkie narzędzia to jedynie kwestia aktywacji ,jak wspomniałem ktoś zmodulował zasilanie ,ludzie, zwierzęta, rośliny ,i wszystko to przejaw Boski , a Człowiek to wszystko posiada w stanie uśpienia i przyjdzie czas aktywacji ze staniemy się Bogami , i każdy otrzyma swój kosmos ,

      • SeJa pisze:

        Otrzyma? Wypadało by zapytać od Kogo? 😉 Tak jak swoje M4 😀

        W sumie jaja se robię nie spinajcie się 😉

      • Majestic pisze:

        SeJu ,po prostu idziesz i bierzesz ,wystarczy wystarczajaco chcieć ?! 😀

      • Majestic pisze:

        pamiętaj jesteś pępkiem tego świata https://www.youtube.com/watch?v=_-clFZFdLQk

      • wrocławianka pisze:

        Maleńczuk to pewnie się za pępek uważa, tak wygląda przynajmniej.Staniemy się, czyli nie jesteśmy teraz już?Kto nam to zasilanie zmodulował? To nie dostane dziś sernika na stół 🙁 ja tylko sernika chce, a nie cały aż kosmos.
        Cóż, TERAZ Twoja Majesticu teoria nie ma pokrycia w rzeczywistości, więc nie biorę jej pod uwagę.

      • SeJa pisze:

        I dupa, sernika nie budjet ;D Aa ja tam mogę być i Pępkiem skoro Dupa ze mnie słaba ;D 😀

      • Gaja pisze:

        „Twoje oczy nie są obserwatorem twojej rzeczywistości, one są projektorem” / To najnowszy artykuł na stronie Złoty Wiek Gai/

      • Alina7 pisze:

        No i takiż i miałam sen-przekaz, wiele lat temu. Pisałam zresztą o nim (śnie). Artykułu jeszcze nie czytałam.

        Miłego dnia, Gaju! U nas pada cuś (-:, co przypomina śnieg, ale nim nie jest. Jeszcze nie…

      • Gaja pisze:

        @Alina7 Pozdrawiam Cię Alinko i życzę pięknego dnia w sercu 🙂 Oczywiście życzę też , za oknem 🙂 Może się jednak da , coś z tym zrobić ? Buziaki na cały dzień 🙂

      • Gaja pisze:

        @SeJa nie wypominaj mi tego sernika , bo ja robie dopiero pierwsze kroki w tej „dziedzinie”. Bardzo sie też staram ,żeby Ci w tym sprostać 🙂

      • SeJa pisze:

        Nie chcę żeby to głupio zabrzmiało Gaja, ale ja całe życie się starałam wręcz niewyobrażalnie żeby Tobie sprostać 😉 I jak najbardziej mam na myśli pozytywy 🙂

      • Gaja pisze:

        SeJa Ale połaskotałaś moję małe „ego” 🙂 Chodzi dzisiaj jak paw 🙂 A ja mu się tylko przyglądam 🙂 No żartuję sobie 🙂

    • Gaja pisze:

      @niktmądry Tak jak z jednej komórki naszego ciała , można odtworzyć człowieka – tak też poznając człowieka , można per analogiam , poznać strukturę Wiecznej Egzystencji. Multivers ma strukturę Holograficzną więc ………

      • SeJa pisze:

        Niegdyś poprzez podobieństwo, dziś Twarzą w Twarz 🙂

        Mówią niemożliwe, no jasne 😀 Że tajemnica, z pewnością 😉 Jednak powiedziano i czy skłamano? Że poznacie jak jesteście poznani. 😛

      • Gaja pisze:

        SeJa Swietnie to ujęłaś 🙂

  29. "gUral" pisze:

    🙂
    „Pkt.1 Wiec, jeśli piekło rozszerza się wolniej niż dusze przybywają do piekła, wtedy temperatura będzie rosnąc, aż wszystko rozerwie się w diabły.”
    http://nnka.wordpress.com/
    🙂

  30. SeJa pisze:

    Niezbadane są wyroki Bózka, a łezka Pańska na pstrym koniu jeździ.

  31. Majestic pisze:

    Witam Światłość

    //
    Niejaki lucyfer został odesłany tam gdzie jego miejsce….

    Voytek – [admin]

    • SeJa pisze:

      do Hela 😀 A nie mówiłam że na pstrym jeździ 😉

    • Kiara pisze:

      Majestic pisze:
      7 grudnia 2014 o 22:27

      Witam Światłość

      //
      Niejaki lucyfer został odesłany tam gdzie jego miejsce….

      Voytek – [admin]

      A gdzie jego miejsce….. ? I co zrobimy bez światłości? Czy dalej mamy żyć w Epoce Ciemności? Wszak każdy z nas jest Iskrą Życia, która ma się rozświetlić do jasności dokonać transcendencji….. 🙂 Pozostanie nam ciemność i ciemnota, którą usilnie niektórzy propagują nie tylko tu.

      Kiara.

      • SeJa pisze:

        Iskiereczka w popielniku, na Wojtusia mruga 😉 Choć opowiem Ci bajeczkę. Bajka będzie długa 😉 😀
        Oczywiście to tylko takie skojarzonko, żarcik niewinny z mojej strony, bo puentą bajeczki jest wolność od wolności 😉 Ale to już inna bajka jaką i czas wyjaśni. Człowieki mało jeszcze o sobie wiedzą, a sztuka w tym by fobie przekuć na potencjał. No mniejsza, w końcu co ja Prometeusz? Nie mniej jedno wiem, błysk światła nie jest ani cięŻKI, ani MDłyy, ani sam w sobie destrukcyjny, gdyby ktoś taki był kto faktycznie niesie światło choć nie jest ciemnością a jedynie się nie ogranicza, obelgą by dla Niego były projekcje religijnych jasełek dualizmu i symbolika w wykonaniu ciemnoty. Ja wiejska dziumdzia, wiem że na pewnym poziomie świadomości wszystko jest Jednią, więc nie tylko można przenikać wszystko będąc nieprzenikniona (świadomość > odwieczny ocean), więc i zrozumieć, wynieść do światła zamiast osądzić w ciemnocie własnego postrzegania. Nie sądzę więc by ktokolwiek światły, czy mądry składał cześć większą Stworzeniu od Stwórcy w tej jedności. Bo czy Stwórca przenika jeden tylko aspekt, a o drugim nic nie wie w Sobie? Jeden jest tylko Bóg. A co się stanie z pojęciami wieku ciemności Objawiono, w ogień pójdą jako minione rzeczy. Admin więc miał rację kasując duszne kazamaty jakie mogły by nas czekać. 😉

        Światłość ze Światłości, marność nad marnościami 😉 Świadomość wzniesiona ponad utożsamienie z punktem na skali dualizmu. Słowem Podróżniczka. I moje przemyślenie. Nic więcej. 🙂

        Pozdro 🙂

      • Majestic pisze:

        Światłość z odbicia Nicości

    • Majestic pisze:

      Chyba nie do „piekła” ?

    • Majestic pisze:

      Chyba nie do „piekła” ?

    • Majestic pisze:

      Szczerze mówiąc to zbrodnia doskonała ,albo ? https://www.youtube.com/watch?v=ZVSALi-R4Jo

  32. wrocławianka pisze:

    Gaju jak to nie umiesz przesyłać, wystarczy nadać przez kuriera, zaraz adres podam 😀

    A tak poważnie, na zakończenie tej dyskusji. Uważam ,że rzeczywistość jest tak jaka JEST, nasze fantazje często się mają nijak do niej i myślenie ,że możliwe jest ABSOLUTNIE WSZYSTKO, czy to nie jest jakieś nieporozumienie?
    Co nie znaczy ,że cuda i dziwy się nie dzieją na naszym świecie- ależ tak! Ale są one w jakiś ramach i prawidłowościach, zależnościach , których my jeszcze często nie odkryliśmy i dla nas to może być jakiś dziw.
    Ja tam się trzymam tego co JEST, co się dzieje w TERAZ. I to co się w tym TERAZ dzieje jest często niesamowite, ale wolałabym nie uważać się za pępek świata, a za jego malutką część. Umysł tam sobie fika i jeśli się popada poza ramy rzeczywistości to czy nie tworzy się w nas jakiś konflikt, niespełnienie, bo jest inaczej w tej rzeczywistości niż byśmy chcieli…czytaj-czekam ,aż stanę się boski i ktoś dezaktywuje ten cholerny program, będę mógł wszystko i stanę się panem wszechświata, będę jak Ramtha..a na razie to pupa blada i muszę żyć w tej iluzji, że nie mogę wszystkiego.
    Cześć i czołem 🙂

    • "gUral" pisze:

      🙂 Next o malutkiej* części 😛 > W-wianka.
      Ależ tak! Na naszym świecie dziejom sie cuda sce-gulnie zy dziwami 😀
      Nobo nich popaczy, co najwienszy skarp miendzy nogamy ukryty jezd,
      / łoj tam, łoj tam./ Chciałek rzec, ze Świat miendzy wiersze naiwienkszy
      wcisnoł Skarbek, Y „Ja tam się trzymam tego co” jusz My Łodkryfcy scytójem
      jezdemy na fynisz 😀 „Ja tam się trzymam tego” – tysz, ” I to co się w tym TERAZ dzieje jest …. niesamowite ” 😀 Tuje potwrdzenie;
      Maryla Rodowicz-Łatwopalni.
      Y na roskurce 😛 https://www.youtube.com/watch?v=fzj8hhD4_v4
      🙂 Tysz Cie lUbie.

      • wrocławianka pisze:

        gUral byłam w Zębie, ale nie w ząb waszego języka gurolskiego, cinszko. Ale dobrego życzę.
        ps. o ile to cuś-,,cuś,, można złapać, trzymać i nie upuścić, no nie?
        A żeby to tylko Rodowicz śpiewała,inne też śpiewają, piszą i skrzydłami machają, ćwierkają, szczekają, szumią, a to wszystko takie niesamowite i potwierdzające 🙂

      • "gUral" pisze:

        🙂
        „A żeby to tylko Rodowicz śpiewała,inne też śpiewają, piszą i skrzydłami machają, ćwierkają, szczekają, szumią, a to wszystko takie niesamowite i potwierdzające” + ino, co nic (+), nic (-). + ino co „gurolscyzna” toje to
        tysz, y cza jom miendzy … włożyć scegulnie tysz 😀
        Nutki lo Cie dobry cłeku 😀 https://www.youtube.com/watch?v=03nH7AmuNQU
        🙂 Y z letkościom duRZo dobrego y tej lepszej 1/2-ej tysz.

    • Gaja pisze:

      @wrocławianka Ja nie czekam , aż mi ktoś/ lub coś/, kiedyś wyłączy ten program . W tym wypadku jestem jednak realistką .Uważam ,że na indywidualnym poziomie , nikt i nic , nie zrobi tego , za nas samych . Bo to jest wyzwolenie mentalne , dotyczące każdego z osobna 🙂 Nasze indywidualne wibracje , które sami sobie „ustawiamy” – prowadzą nas w tym procesie . Pozdrawiam Cię i życzę pięknego dnia 🙂

      • wrocławianka pisze:

        Gaju to przeczytaj to tak…
        CZEKAM ,aż stanę się boski i ja sam dezaktywuje ten cholerny program, będę mógł wszystko i stanę się panem wszechświata, będę jak Ramtha..a na razie to pupa blada i muszę żyć w tej iluzji, że nie mogę wszystkiego.
        (bynajmniej nie namawiam to do boskości, ale do życia tu i teraz, bez tych wszystkich mentalnych ustawianych programów, typu chcę być boski jak Ramtha, który powiedział ,że można robić wszystko, czarować coś z niczego etc.)
        Miłęgo, już spadam pichcić:)

      • Gaja pisze:

        @wrocławianka Pozwól tylko sobie i innym , na życie , wg ich własnych przemyśleń , a wszystko będzie dobrze. Wszystko już Jest dobrze 🙂

      • Gaja pisze:

        wrocławianka Tak naprawdę wszyscy maja rację Ty , inni wypowiadający się tutaj i ja też , bo pozwala na to struktura rzeczywistości w której egzystujemy 🙂 Zagadnienie jest jednak tak szerokie ,że znajduje zastosowanie chociażby w powrocie do zdrowia , lub pozostawaniu chorym . Zapewne znasz już ten film , ale podam do niego link „Żyjąca Matryca” https://www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=ZIGBuvQn-sk

      • wrocławianka pisze:

        Gaju, ale w jaki sposób nie pozwalam Tobie czy innym o sobie już nie mówiąc, na życie wg własnych przemyśleń? Piszę tu tak samo jak Ty.
        Ale racja- niewłaściwie sformułowałam jedno zdanie z namawianiem, tak więc nie namawiam do niczego, nawet do życia w teraz czy bycia szczęśliwym.
        Dziękuję za wymianę zdań .

      • wrocławianka pisze:

        Filmu chyba nie znam.
        Nie zgodzę się z tym, nie wszyscy mają rację. Pewne poglądy jeśli na nie przystaną ludzie, mieszają im w głowach, przez co gubią drogę do Boga. A to że ISTNIENIE pozwala nam także na błądzenie, nie znaczy że błądzić czy niszczyć jest czymś wspaniałym i szlachetnym, a czynić zło i szpetność jest czymś pięknym.

      • Gaja pisze:

        @wrocławianka Jeżeli uwierzysz ,że /twoją/ chorobę można uleczyć , to tak będzie – to masz rację . Jeżeli myślisz ,że tak się nie stanie – to też masz rację . Obejrzyj też film „Wywiad z Clemensem Cuby o samouzdrawianiu, władzy i pieniądzu” /yt/

      • Gaja pisze:

        @wrocławianka Polecam też wykład Brucea Liptona https://www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=qy29WIZxUOU

      • Gaja pisze:

        @wrocławianka To nie są sprawy bez znaczenia , więc chyba warto się nad tym zastanowić ? Wywiad z Clemensem Cuby….https://www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=YhfBalzOf9M

      • wrocławianka pisze:

        To nie są sprawy bez znaczenia,w pewnych kwestiach zgodzę się z Clemensem, ale zastanów się po co w takim razie człowiek spotyka się z człowiekiem na tym poziomie, gdyby był samowystarczalny, no chyba bliźni nie jest iluzją i tylko naszą projekcją?( nie mówię tu w kwestii uzdrawiania tylko)Powiedz mi czy ty sama stworzyłaś to ciało w którym aktualnie przebywasz i powietrze którym oddychasz, etc? I chyba tym się różni nasze spojrzenie bo nie uważam, że człowiek jest miarą wszechrzeczy (chociaż sam może kierować swoim losem w stronę szczęścia lub nieszczęścia, może nawet to szczęście/nieszczęście projektować, przesyłać dalej w świat i spotyka go to, czym sam promieniuje i to jest ta jego racja, o której piszesz)
        Dlaczego dzielisz się swoimi przemyśleniami na tym forum, i jak to się dzieje, że z czymś rezonujesz , a z czymś nie?
        Ok, to już raczej moja ostatnia wypowiedź tutaj bo chyba niczego nie mogę Ci dać, a wciskać komuś swoich racji też nie zamierzam, ale za to ja sama dużo skorzystałam. Dziękuję!
        Trzymajcie się.

      • Gaja pisze:

        @wrocławianka Być może w poprzednich wcieleniach , to właśnie my sami , mogliśmy tworzyć swoje własne ciała, jako istoty wysoko rozwinięte . Ja tego nie wiem .

      • Gaja pisze:

        @wrocławianka Postępujmy w życiu tak , aby inni przez nas nie płakali i nie smucili się -a wszystko będzie dobrze . Pozdrawiam Cię serdecznie .

      • req pisze:

        Żona poszła spać.

        Zacząłem słuchać tego Pana, ale niepokoi mnie trochę to ciągłe „oczyszczanie się” i ten skrajny rodzaj wyalienowania z jakim zawsze kojarzył mi się buddyzm.

        Mówiąc innymi słowy (bez buddyjskiej maniery) na mojsze: być tu i teraz – tak jak czysta soczewka, którą jest nasze ciało energetyczne.

        To czego doświadczamy jest nam potrzebne i najlepsze dla nas, a to dlatego, że Sprawiedliwość jest mocno zakotwiczona w tej rzeczywistości (albo inaczej mówiąc Światło ją przenika).

      • Gaja pisze:

        @req Ten Pan zlikwidował cały oddział psychicznie chorych ludzi i to w bardzo szybkim czasie. Sprawa jest udokumentowana , więc to nie jest taki sobie pan. Książka ‚”Zero Ograniczeń ” , która o tym mówi ,jest do przeczytania na stronie Złoty Wiek Gai. Na szerokiej poziomej zakładce u góry Kliknąć w napis /Zero Ogr /

      • req pisze:

        Jeśli dobrze przez Niego płynęła energia, to może i coś tam podziałał, kto wie.

        Szkoda, że nie oczyścił rządu w Polsce. 😉

      • Gaja pisze:

        @req Po przeczytaniu książki nadal niewiele z tego rozumiałam. Dopiero kilkakrotne wsłuchanie się w tę wypowiedz, pozwoliło mi na zrozumienie tej metody.

      • req pisze:

        Gaju, ale ja nie mam ograniczeń z rozumieniem tego co mówisz. Ja po prostu nie zgadzam się z tym do końca i całkowicie. Staram się pokazać te procesy trochę z innej strony 🙂

        W kategorii zawiłości te rzeczy nie są wymagające – mogłem trafić w końcu na polemikę z kimś kto propaguje logikę „absolutnie sprzecznej samotożsamości” albo poglądy Leibniza albo Hegla :O 🙂

      • Gaja pisze:

        @req Dane płyna cały czas , jednak chodzi o to , czy to są inspiracje, czy też wspomnienia-czyli martwe dane . Największą naszą tragedią jest to ,że my właściewie stale przetwarzamy stare dane . Doradzamy też innym , na podstawie tych starych danych , jak powinni postępować , co powinni robić , jak się realizować , co pisac , co czytać itd

      • req pisze:

        Zgadzam się. Dlatego życzę także inspiracji 🙂

      • "gUral" pisze:

        🙂
        „Największą (naszą?) tragedią jest to ,że (my?)
        właściewie stale?” 😀 „gUral”-a wyautuj.
        Nobo sam potrafie sie uszczęśliwć, zncy jezdem nadsterony 😀
        Nutki lo Cie „”Lewe Lewe loff” – Kult /nomen-łomen 😛 /
        A poza, to Jo zlazłe zy dzewa w /jaskinich wilgno 🙂 /
        http://2.bp.blogspot.com/-zEI8-Y1Bp7k/UazwYcpWphI/AAAAAAAABQ8/z6odS-SStUo/s1600/Cheewhat
        🙂

      • Gaja pisze:

        req 🙂

      • Gaja pisze:

        @ „gUral ” Cuuuudddddddooooooowne zdjęcie 🙂 Dobrego dnia dla Ciebie 🙂

      • Gaja pisze:

        @wrocławianka Podesłałam Ci ten link , w którym Alex Collier , tłumaczy w bardzo prosty sposób , dlaczego tak ważne jest ,abyśmy stali się wszyscy Chrystusami / chodzi o Chrystusowe energie w nas samych/

      • wrocławianka pisze:

        W sumie głowa boli mnie już od tego wszystkiego :), filmiku nie dałam rady dokończyć, w ogóle nie dałabym rady tu siedzieć co dzień i tyle aż pisać w sumie o czym?
        To wyjaśnia dużo piękniej i prościej, a i dzieci też to pojmą.
        https://www.youtube.com/watch?v=sm0uR81AZhA
        tu po polski
        https://www.youtube.com/watch?v=oF0XCfElk7E

  33. Iza44 pisze:

    Do Panów od Tresury Matrixa.. no właśnie tak to działa. Tylko żeby w to wejść to trzeba być w czarnej „d…”. Bo jesteśmy wychowywani do lęków i do tego, żeby bać się bać. Po integracji cienia-czyli lęków w zaufaniu i Miłości następują cuda… synchronizacje Przestrzeni czy jak to tam oetykietkujemy.
    Pooglądałam wiele waszych materiałów na YT i baaardzo podoba mi sie Oleg, bo Tym Żyje, pan Andrzej też, ale Oleg jest jak Dziecko /spontaniczny i przepełniony entuzjazmem/. Super!
    Świat jest taki, jaki myślisz, że Jest… a reszta to ideologia :-)) do odrzucenia w zaufaniu.

  34. Qcyp pisze:

    Iza44 pisze:
    8 grudnia 2014 o 10:09

    .. …… …….
    Odszyfrujesz? 🙂

    Najważniejszą bitwą jaką mamy do rozegrania jest przezwyciężenie własnych demonów, strachów i niepewności. Winy nigdy nie należy szukać w innych ludziach, rządach czy wrogach, ale w samym sobie. Rozwiązanie problemów może nastąpić poprzez proste przyjrzenie się sobie w lustrze.
    Mahatma Gandhi

    PROSZĘ BARDZO! 😀

  35. redmuluc pisze:

    A gdzie jego miejsce….. ? I co zrobimy bez światłości?

    Zawsze możemy liczyć na ezoteryczny bełkot w twoim wykonaniu, jesteś mistrzynią wciskania ciemnoty, nie tylko tu.

  36. Kiara pisze:

    Poprzedni temat jest zamknięty, zatem tu, cd .. Selekcjonerzy…. 🙂

    Wracając do tematu książki „Selekcjonerzy”, która jest spisanym przez autorkę M. Namro przekazem.

    Co mówią o sobie Selekcjonerzy….

    Pochodzą z konstelacji Andromedy , byli cywilizacją najbardziej podobną do LUDZI, ( podobną do LUDZI , a nie LUDZKĄ !) mieli wysoki poziom rozwoju technicznego. Zajmowali się poznawaniem roli i działania energii w kosmosie.
    Dzięki swojej wiedzy mogli odbierać wizję z innych bardziej rozwiniętych planet, wszyscy mieli możliwość oglądu i słyszenia na odległość, czyli odczytywania zapisu w przekazywanych wiązkach energii. Wszyscy byli uzdrowicielami materii.Byli jednią, czyli świadomością zbiorową , każdy z nich znał zapis swojego istnienia z przeszłości i przyszłości, czyli znali dokładnie swój program przyszłości, był zaplanowany i przewidywalny mimo to realizowali go. Zatem nie mieli wolnej woli, jak dla mnie to programy , którymi ktoś steruje.
    Wiedzieli jaki mają cel, a mimo to doprowadzili do wojny galaktycznej,w której zniszczyli również swoją planetę.
    Dalsza ich egzystencja , to podróż w przestrzeni na dużym sutka kosmicznym, około 200km z ekosystemem.
    W tych warunkach zdegenerowali swoje nasienie materialne , powołali hierarchię do wprowadzenia selekcji rasowej i porządku. W ten sposób zakończyli problem nieprzydatnych mutantów.

    WYBRANY na przywódcę Sandalfon odkrył i wykorzystał moc kryształów , które są kanałami skupiającymi moc kosmiczną, stały się ich zbiornikami energii.
    Używając swojej wiedzy i energii kryształów zaczęli poruszać się miedzy wymiarami! Ale również wykorzystując energię kryształów mogli przybierać różny wygląd, podobny do mieszkańców planety na której się pojawili!

    Ludzie do podróży między wymiarowej nie potrzebują energii kryształów, bo sami tworząc MER-KA-BA stają się świetlnymi pojazdami.
    Ludzie, ani nasi pra… przodkowie nie musieli szukać w kosmosie niebieskich planet do przejęcia podstępem na swój nowy dom….. bo sami je stworzyli i doskonale wiedzieli gdzie są , gdyż dokonywali i dokonują na nich wcieleń cały czas.

    Używając swojej wiedzy Selekcjonerzy zbudowali statek matkę i wyruszyli w poszukiwanie planety, którą uda im się zdobyć i przejąć na swój nowy dom…..

    Selekcjonerzy kiedyś ( ci pierwsi mieszkający na dawnej swojej planecie) widzieli LUDZI o innej niż oni budowie ciał opartych na węglu. Ich struktura ciał nie jest węglowa jak LUDZI , jaka nie mówią.

    Wiedzą iż technologicznie wyprzedzają LUDZI obecnych na ziemi o kilka tysięcy lat, jednak ich poziom uczuć jest na dużo niższym poziomie niż współczesnego CZŁOWIEKA.
    Informują nas iż przekażą nam nowe technologie, ktorymi LUDZIE się wyniszczą na Ziemi sami, i im zostawią do dyspozycji planetę. Co realizuje z premedytacją ich główny szef Sandalfon, przeciwny totalnemu zniszczeniu życia na ziemi jest jego bliźniak żyjący juz na ziemi Metatron. Metatron po powrocie z ziemi do portalu na dnie jeziora Titicaca ma w swojej pamięci jeszcze zapis emocji…… jeszcze je pamięta.
    Tylko emocji , oni nie znają miłości,ale Sandalfon ma zapis w swojej pamięci strachu, boi się ryby.
    Ludzie są myślą i uczuciem zawsze, bo energia miłości jest materią naszego wiecznego istnienia.

    Obydwaj Selekcjonerzy chcą przejąc ziemię w celu nauki miłości……. !!!! ale obydwaj mają inne plany realizacji tego celu.Czyli powstały dwie różne frakcje Selekcjonerów rywalizujące ostro między sobą.

    Kontakt z LUDŹMI nawiązują mentalnie wprowadzając wiązkę energii do mózgu CZŁOWIEKA.
    Po takim kontakcie LUDZKIE reakcje nie są przyjemne , czują silny ucisk w mózgu, następnie odczuwają mdłości a nawet mogą wystąpić torsje.

    Zastanowił mnie wylew krwi do mózgu M. Namro w samolocie i w tym samym czasie odbiór przekazu od Manu. Czyli przestrajanie jej świadomości i wibracji do współpracy z Selekcjonerami?

    Kontakt mentalny Hektora z Manu i Metatronem, str.29. ale też Suwarowa.

    To nie są naturalne efekty kontaktu CZŁOWIEKA z wysoką wibracją,naszymi pra… one nie zakłócają naszego systemu życia , są kompatybilne z LUDŹMI.

    Kontakt z Selekcjonerami opiera się na bezpośrednim przekazie wiązki energii do mózgu CZŁOWIEKA, który odbiera ja w postaci holograficznego obrazu i dźwięków. Oni są specjalistami w tej dziedzinie o czym jest we wcześniejszych relacjach.

    Na razie tyle o identyfikacji Selekcjonerów….

    Kiara.

  37. Kiara pisze:

    Pozostała nam już ostatnia odsłona, wygląd Selekcjonerów.
    Dosyć dobrze opisuje go sam Manu ,Selekcjoner , który dokona przejścia przez portal Titicaca do czasu 18 lipca 2014 USA wyspa Long Island.
    Reszta historii miała się rozegrać do jesieni ale….. jako że zawsze istnieją co najmniej dwa dna…. polecam przeczytanie tej książki i samodzielną analizę, bowiem moja publiczna kończy się w tym momencie.

    MANU….. SELEKCJONER….

    „Manu nie miał odwagi przemienić się. W końcu jednak się zdecydował , pozbył się ludzkiej postaci i stał się sobą, wysoką na ponad trzy metry istotą, o błękitnej skórze bez włosów na głowie , dużymi migdałowymi oczami , wąskim nosem i ustami, bez uszu, ze szczupłymi wręcz wychudzonymi rękami sięgającymi prawie do kolan. Jego nogi również były szczupłe.
    Całe ciało zdawało się być pokryte szklistym , srebrno-błękitnym kombinezonem….. ”

    str.32.

    [img]http://pu.i.wp.pl/k,MzMzMjU0MzAsNDcyNjUy,f,vv.jpg[/img]

    Selekcjonerzy…..

    Ostatni post w tym temacie napiszę o złocie dwuatomowym, rytuałach picia krwi i morskiej wodzie. O różnicach możliwości energetycznych i fizycznych związanych z posiadaniem dwóch helis przez Selekcjonerów i trzech helis prze LUDZI.

    O agresywnej wściekłości przeciwników odkrywania tej wiedzy nie wspomnę.

    Kiara.

  38. Kiara pisze:

    Pozostała nam już ostatnia odsłona, wygląd Selekcjonerów.
    Dosyć dobrze opisuje go sam Manu ,Selekcjoner , który dokona przejścia przez portal Titicaca do czasu 18 lipca 2014 USA wyspa Long Island.
    Reszta historii miała się rozegrać do jesieni ale….. jako że zawsze istnieją co najmniej dwa dna…. polecam przeczytanie tej książki i samodzielną analizę, bowiem moja publiczna kończy się w tym momencie.

    MANU….. SELEKCJONER….

    „Manu nie miał odwagi przemienić się. W końcu jednak się zdecydował , pozbył się ludzkiej postaci i stał się sobą, wysoką na ponad trzy metry istotą, o błękitnej skórze bez włosów na głowie , dużymi migdałowymi oczami , wąskim nosem i ustami, bez uszu, ze szczupłymi wręcz wychudzonymi rękami sięgającymi prawie do kolan. Jego nogi również były szczupłe.
    Całe ciało zdawało się być pokryte szklistym , srebrno-błękitnym kombinezonem….. ”

    str.32.

    http://pu.i.wp.pl/k,MzMzMjU0MzAsNDcyNjUy,f,vv.jpg

    Selekcjonerzy…..

    Ostatni post w tym temacie napiszę o złocie dwuatomowym, rytuałach picia krwi i morskiej wodzie. O różnicach możliwości energetycznych i fizycznych związanych z posiadaniem dwóch helis przez Selekcjonerów i trzech helis prze LUDZI.

    O agresywnej wściekłości przeciwników odkrywania tej wiedzy nie wspomnę.

    Kiara.

    ps. do Admina, proszę pozostawić ten post.

  39. SeJa pisze:

    Coś na rozluźnienie 😉 https://www.youtube.com/watch?v=FuOhQZP821o 😀

  40. SeJa pisze:

    https://www.youtube.com/watch?v=HZAF2m4PEY0 😀

    O i mnie objenła modernizacyja Wielkiego Presa 😉

  41. SeJa pisze:

    Wpisy się dają w przypadkowych miejscach, Wielki Press się psze-ciążył 😉

  42. Kiara pisze:

    Dla wszystkich wspaniałych pełnych misji ….. 🙂

    https://www.youtube.com/watch?v=o3YaFFyh_mw

    Kiara.

    • Qcyp pisze:

      DZIEKUJE KIARO!
      Niech Wielki Duch cie wspiera i oświeci.
      Przepiękny film już podałem linki moim ulubieńcom… 🙂

    • Majestic pisze:

      Kiara, każda Misja ma swojego Komandora wiec Prowadź !przebódź każde zaspane i zapomniane Miejsce ,dość marazmu, syzyfowego dreptania ,po „nowe „trzeba po prostu sięgać ,niech każdy przyponie sobie ze jest bogiem kreacją kreacji . 🙂

      • Kiara pisze:

        Majestic pisze:
        8 grudnia 2014 o 21:47

        Kiara, każda Misja ma swojego Komandora wiec Prowadź !przebódź każde zaspane i zapomniane Miejsce ,dość marazmu, syzyfowego dreptania ,po „nowe „trzeba po prostu sięgać ,niech każdy przyponie sobie ze jest bogiem kreacją kreacji . 🙂
        ****

        🙂 🙂

        Ja się do takiej misji nie nadaję… ja tu tylko sprzątam 🙂 jestem dobrym analitykiem, ale nie mam przywódczego bakcyla…. mogę jedynie na dobre lody podjąć się „misji poszukiwawczej”…. 🙂 zdradzę wam sekret… najlepsze lody są w Aleksandrii 🙂 właśnie zbudowano tam bardzo nowoczesną fabrykę lodów!!! Polacy brali w tym udział…. :):)

        Kiara.

  43. Kiara pisze:

    dobrej nocy ….. wszystkim… pełnej w barwy wiatru….. 🙂
    niech on świat pomaluje wam kolorami najpiękniejszych myśli …..

    Pocahontas (Edyta Górniak) – Kolorowy Wiatr (HD)
    https://www.youtube.com/watch?v=7-2cn6Ez0IE

    Kiara.

  44. Qcyp pisze:

    @Iza44 umiera każdej nocy ,to jest po prostu piękne. Co dziennie jest inna ,świeża i młoda. Czas się zatrzymał,dokonało się.
    Taaaaak…….. o to chodzi.
    Kundalini – jest najbardziej niesamowitym i najbardziej niezrozumiałym fenomenem na Ziemi. Oczywiście ten fenomen związany jest z mistycyzmem. Żyjemy w społeczeństwie, które w większości ignoruje fenomen Kundalini. Owszem, ten proces jest dość trudny i niezrozumiały przez większość ludzi, zbyt ciężki do przyjęcia przez zwykłe ludzkie umysły, toteż trudno się dziwić, że tej wiedzy towarzyszy ignorancja.

    • Kiara pisze:

      Qucyp

      „Kundalini – jest najbardziej niesamowitym i najbardziej niezrozumiałym fenomenem na Ziemi. Oczywiście ten fenomen związany jest z mistycyzmem. Żyjemy w społeczeństwie, które w większości ignoruje fenomen Kundalini. Owszem, ten proces jest dość trudny i niezrozumiały przez większość ludzi, zbyt ciężki do przyjęcia przez zwykłe ludzkie umysły, toteż trudno się dziwić, że tej wiedzy towarzyszy ignorancja.”

      **********

      Tak.. to prawda, ale…. nie każdy człowiek posiada pierwszą czakrę, czakrę życia w której jest depozyt energii kundalini.
      Trzeba brać pod uwagę iż około 70% ludzi jej nie posiada.Liczbę tą przywołuje również M.Namro w swojej książce , ja znam też takie proporcje.

      Bioroboty nie mają czerwonej czakry życia, nie mają zatem energii kundalini , która jest w niej zdeponowana. W trakcie naszego rozwoju wznosi się wzdłuż „lucyferiańskiego kanału” energetycznego, łączącego 1 czakrę z szyszynką i Gwiazdą Matką w centrum Galaktyki przez pole morfogenetyczne.
      To jest nasze pierwotne ziarno życia , które umożliwia nam ewolucję oraz przekształcanie ciała fizycznego w świetliste i powrotnie w fizyczne.

      Człowiek posiada zatem 3 energetyczne helisy, na nich opiera się nasza struktura biologiczna, węglowa i energetyczna, one są łączami, antenami naszego DNA.

      Bioroboty, mają tylko dwie helisy, inną strukturę biologiczną ( krzemową ) nie mają 7 czakr jak my i brak możliwości ewolucji w wyższy wymiar.
      Tak naprawdę nie wiedzą co to jest energia kundalini jak , w jaki sposób zachodzą w nas zmiany energetyczne i hormonalne uruchamiające jej wznoszenie.
      Dlatego większość ludzi traktuje ten temat z przymrożeniem oka i kiwaniem głową.
      Ci zaś którzy są wierchuszką tego cyborgowego towarzystwa usiłują tą jeszcze nie zdominowaną mniejszość LUDZKOŚCI zablokować i przejąc znanymi nam atakami energetycznymi.

      Jako ciekawostkę dodam wam iż KAŻDY CZŁOWIEK, który urodził się na ziemi ma swój numer ciała astralnego ( jak osobistego telefonu komórkowego), jesteśmy skatalogowani….. zatem system nie ma żadnego problemu nawiązać z nim bezpośredniego połączenia i przesyłać energię w różne punkty jego ciała.

      Kiara.

      • Gaja pisze:

        @Kiara Jesteśmy rozpoznawalni poprzez nasze wibracje /które zresztą stale , nieco się zmieniają/ a nie jakieś numery. Ktoś Ci Kiaro zrobił numer 🙂 z tymi numerami naszych ciał 🙂 a Ty to powtarzasz .

      • Kalina pisze:

        Uwaga
        rewolting sprawa . Sztuczne kundalini, Sztuczne helix DNA i RNA (jestem ponad tym ) .Bzdura jest otwieranie wiecej helix DNA. To jest tak samo jak robienie coraz to bardziej zaawansowanych technicznie komputerow .
        Bez tych wszystkich technologii wyzej wymienionych naszego bio-ciala nie bylo by zadnych manipulacji i kontroli nim poprzez astral .
        Dlatego zmyslnie zostalao w nas wkomponwane i w nasze cialo zebysmy caly czas cos balansowali i caly czas cos nieby rozwijali i zeby miec do nas akces poprzez kolorowe vortex
        Ok oddech to jest meritum sprawy .
        Najbardziej genialnym oddechem jest zblizyc go do naturalnej postaci . Uwazam , ze rozne techniki oddychania tez sa utworzone do jakis celow . Nauczylam sie jednego poprzez te pare lat sluchajac roznych to punktow widzenia i analiz zeby nie wierzyc zadnym spirytualnym przekazom i zadnym spirytualnym technikom .
        Co sie dzieje jak sie reguluje oddech do kompletnie naturalnej jego postaci kiedy jest zharmonizowany z nasza struktura atomowa i zaczyna sie kooperowac z wlasna esensja . Geniala sprawa wlasnie sie dzieje Samadhi (dream state ) .Dlaczego sie pytam ukradli znowu pojecie samadhi i przypiecztowali je jodze .To jest nasz naturalny stan w ktorym powinnismy byc i nie ma nic wspolnego z joga .Joga jest dobra do rozciagania ciala przy naturanym oddechu .
        Dziekuje Qcyp naprowadziles mnie na cos z tymi wirusami , ze nie istenieja . To bylo dosyc dobre poniewaz zrozumialam , ze kazde zaburzenie oddechu powoduje oslabienie naszego ciala a nie inne rzeczy na zewnatrz .
        Tak wiec nie powinno byc zadnego kontrolowania i manipulowania oddechem i zadnego oddychania do czakr i tym podobne techniki, ktore sa powrzechnie uprawiane . Poniewaz sa one podejrzana mi szkola nowego kontrolowania naszego bio-organicznego organizmu .

      • Kiara pisze:

        Gaja pisze:
        9 grudnia 2014 o 17:09

        @Kiara Jesteśmy rozpoznawalni poprzez nasze wibracje /które zresztą stale , nieco się zmieniają/ a nie jakieś numery. Ktoś Ci Kiaro zrobił numer 🙂 z tymi numerami naszych ciał 🙂 a Ty to powtarzasz .

        ****

        Gaju, to że Ty czegoś nie wiesz … wcale nie znaczy iż to nie istnieje … 🙂 tak , My jesteśmy niepowtarzalnymi wibracjami energetycznymi , to fakt! Ale…. czy jako takie nie mamy paszportów ze zdjęciami na ziemi… bo tak ustalono tu zasady identyfikacji?

        Astral jest tylko innym wymiarem, naszego czasowego bytowania i tam naszą wibrację koduje się numerycznie miast zapisywać na fotografii. Bo takie tam normy ustalili astralni władcy.
        Zatem Energia wcielając się w materię znana jest rownież w granicach numerycznych parametrów identyfikacyjnych… a,że wszystko jest tak, czy inaczej energią, to fakt.
        Ci którzy posługują się technologiami, do kontaktu z nami używają znanych im naszych osobistych czytników numerycznych. Mogą dokonywać połączeń bezpośrednich identycznie jak przez telefony bezprzewodowe.

        Wyobraź sobie ich technologię nam nieznaną.. mają nas energetycznie na ekranie i mogą przesłać wiązkę energii błyskawicznie w każdy punkt naszego ciała. Bo tak wyglądają obecnie ataki energetyczne na LUDZI , to jest nowa technologia.
        Oni/ operatorzy już naziemni mogą widzieć każde najmniejsze energetyczne zaburzenie w naszych ciałach i skierować tam bardzo precyzyjnie energię powiększające je i obniżającą nasza wibrację.

        Mogą sterować LUDŹMI jak ludzikami w kreskówkach….. 🙂 tak, mogą , ale nie wszystkimi… na szczęście! I to ich bardzo mocno wkurza….. 🙂

        Widzisz moje „pocztówki” z innych wymiarów pokazują mi wiele rzeczy , o ktorych jeszcze CZŁOWIEK w TU i TERAZ nie wie.

        Nie opisuję ich , bo nie mam ochoty być ciągle wynoszona na mentalne bilbordy naszych uroczych trolinek….. 🙂

        Kiara.

      • Alina7 pisze:

        Kiara pisze: […] Widzisz moje „pocztówki” z innych wymiarów pokazują mi wiele rzeczy , o ktorych jeszcze CZŁOWIEK w TU i TERAZ nie wie.

        Nie opisuję ich , bo nie mam ochoty być ciągle wynoszona na mentalne bilbordy naszych uroczych trolinek…..[…]

        Ależ opisuj Kiaro, opisuj! Ja przypomnę, że odniosłam się do jednej jedynej kwestii – Twoich uwag pod adresem innych. Tyle. Uwagi o biorobotach i helisach – to wyłącznie wątek poboczny, nad którym nie rozwodziłam się już.

        Ze swej strony obiecuję, nigdy już nie komentować tego, co napiszesz.

      • "gUral" pisze:

        🙂 KAŻDY ! co racja, to racja.
        https://www.youtube.com/watch?v=YgaVyTzGM7M
        🙂 Ju rajt Kiara,

      • Mira pisze:

        BA!

      • Gaja pisze:

        @Kiara Twoje „pocztówki” przechodzą przez Twój umysł , więc nie muszą być precyzyjne .

      • Gaja pisze:

        @Alina7 Dlaczego się ograniczasz Alinko ? Dlaczego masz nie wyrażać tutaj, własnych przemyśleń ? Kiaro , czyżby inne osoby były tylko trolinkami a Ty kimś , znacznie ponad nimi ? Oj nieładnie Kiaro 🙂

      • Gaja pisze:

        @Kiara uważasz ,że wszystko co nam przekazujesz -to NAJMOSIEJSZA WIEDZA?

      • Gaja pisze:

        @Kiara Czyli jesteśmy już zaczipowani wg Kiary 🙂 Tak więc niepotrzebnie się martwimy , bo numery identyfilacyjne już mamy i można nas atakować z różnych stron 🙂 Istny ARMAGEDON :)Generowanie w ludziach strachu , to najskuteczniejszy sposób , manipulacji ludzmi ,Kiaro. Czy o tym wiesz ?

      • Gaja pisze:

        Czym jest natomiast strach i jakie są jego konsekwencje , to już wiemy . Czy to w ramach miłości bezwarunkowej , tak jesteś zastraszana – tymi swoimi pocztówkami ? A może strach jest Ci bliski ? A może warto ludzi zastraszac? Może takie działania mają jakiś głębszy sens ? Mam nadzieję ,że jednak nie , Kiaro . https://www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=k7UsEZV41R0

      • Kiara pisze:

        Gaja pisze:
        10 grudnia 2014 o 17:25

        Czym jest natomiast strach i jakie są jego konsekwencje , to już wiemy . Czy to w ramach miłości bezwarunkowej , tak jesteś zastraszana – tymi swoimi pocztówkami ? A może strach jest Ci bliski ? A może warto ludzi zastraszac? Może takie działania mają jakiś głębszy sens ? Mam nadzieję ,że jednak nie , Kiaro . https://www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=k7UsEZV41R0

        ******

        A co w tej informacji jest strasznego Gaja???????

        Nigdzie nie pisałam że jesteśmy zaczipowani!!!!!!

        Napisałam o naszych numerach identyfikacyjnych zresztą jak na górze tak na dole, mamy pesel…. czy nie???

        Trzeba precyzować o czym się mówi, ja napisałam o technologiach pozaziemskich cywilizacji z przyszłości. Wiem na ten temat sporo ale …. po co mówić jak ktoś trzęsie się ze strachu z powodu info, o diagnozowaniu systemu energetycznego w ludziach i sposobów zdalnego kierowania nimi.

        To może trzeba też zamknąć oczy i uszy w temacie noża….. bo strach się bać co nim można wyczyniać!

        Można… wszystkim można tworzyć pozytyw lub negatyw, to tylko kwestia etyki , systemu wartości i poziomu uczuć używającego nowoczesnej wiedzy.
        Energią można uzdrowić i zabić…. bezpośrednio i na odległość. Chyba wiesz… 🙂

        Widzisz ja nieco inaczej odbieram energetyczne info , nie świadomością a komórkowo, każdą komórką mojego ciała, perspektywicznie.
        Zatem istnieje maleńka trudność w zmanipulowaniu mnie, nie wystarczy się wedrzeć do mojego mózgu…. 🙂 i wgrać coś w świadomość…. o nie! Mój system komórkowy szybko wywala takie wirusy musi być zgoda wszystkich receptorów swatała.. wszystkich komórek albo wypad. 🙂 🙂

        Kiara.

      • Gaja pisze:

        @Kiara Ty masz swój numer/ pesel/ i jesteś zdalnie sterowana , a ja nie i tym się właśnie różnimy !!! Więc proszę tu nie uogólniać !!!

      • SeJa pisze:

        No ale w sumie Gaju 🙂 Masz jak każdy unikalną sygnaturkę energetyczną, z czego wynika że to akurat ciało jest z nią zestrojone by mogło być Twoje. Prawda? Więc taką sygnaturkę jaka nas odróżnia i jest niepowtarzalna można zapisać w formie cyfrowej, co odpowiada numerowi i tyle 🙂 Gdyby tak nie było, to raz przejęcie ciała było by wręcz przypadkowe, a i mogło by się i nam wreszcie kiedyś to pokićkać które jest nasze 😀 Taki numer rejestracyjny pojazdu 😛

      • SeJa pisze:

        Albo jak kto woli unikalny kluczyk do stacyjki 😉 No ale ja tylko o tym w kwestiach technicznych.

      • Gaja pisze:

        SeJuś Ty mi numerkami głowy nie zaprzątaj , proszę Cię kochanie 🙂

      • Robert pisze:

        @SeJa – zobacz jakie to trudne. Ludziom w głowie jakoś pomieścić się nie może (nie wiedzieć czemu…), że wszystko można przełożyć na zapis cyfrowy. Kiedyś nie rozumieli czym jest dźwięk, próbowali go zapuszkować – dosłownie. Ale jakoś im to średnio wychodziło. A kiedy już się w końcu udało, to on dalej był jakiś nie taki… mało odporny na powielanie… Dopiero zapis cyfrowy rozwiązał definitywnie problem, możemy manipulować dźwiękiem z łatwością, nawet niekoniecznie rozumiejąc jak to się dzieje. No ale żeby cyfryzować zapis astralny – to już Bosch-e broń! 😛 historia z dźwiękiem nie uczy niczego jak widać…

      • Robert pisze:

        @SeJa – a może wiesz coś na ten temat – czy można taki zapis zhakować w sposób analogiczny do tego:
        https://www.youtube.com/watch?v=9e0yCq1AEeY ?

  45. niktmądry pisze:

    Starali się mnie badać starali sie mnie zrozumieć starali się mnie podstępami ciągnąć za język a gdzieś pośród środka sam stojąc gdy większość się tylko przyglądała potakiwała w niesłuszności innych się właściwości własnych dogodności szukała piszę rozumem zrozumiecie to co wam podsunie wasza własna pycha a dusza rozpozna się trwożąc tworząc ciarki spontanicznie w upale lata zimna trzęsienia.
    cóż miał bym wam powiedzieć mądrość ? cóż to za znaczenie jeśli badacie innych a nie siebie. wy Badaliście ziarno zwątpienia sialiście do o koła . ja po części słowem informacje zasiałem wiem choć nie miałem to je zasiałem a i owe w was wzrośnie nie mnie a Boga przeproście. czekając na rozmowę zasilenia to nie ja w was sieje ziarno zwątpienia. ja słowem ziarno zasiałem a z was dbajcie by potworności ni jakie nic nie powstało.
    Pozdrawiam was. wszystkich bez wyjątku wy badacie i ja was przebadałem ziarno wiary zasiałem ono wzrośnie a wtedy to wy proście. badałem wielowątkowo ni jak jedną miarą wobec każdego choć własną nie równą to wiem że nie zgubną.
    pod wieloma podpisami. to nikt inny jak My sami największymi w sobie potworami myśląc iż myślę właściwie przekroczyłem szeroki step zanim się w sobie znalazłem a pseudonimów parunastu używałem, to nie ja was badałem.
    gaju strach i chęci odejścia przepraszam. nie powinienem.
    seja badaj siebie rozmawiając uważaj bo nie wiesz kto odpowie. Pozdrawiam siejąc słowem.

  46. "gUral" pisze:

    🙂 Gaja nadaje D 10 grudnia 2014 o 08:09

    Rupert Sheldrake i Jego przemyślenia 🙂
    „Od cudzych przemyśleń lepsze jest własne / zdecydowanie / doświadczenie.” 😀
    https://www.youtube.com/watch?v=kOaBxuwH85A
    🙂

    • Gaja pisze:

      „gUral” Nasze myśli są energią . Ona stale krąży. Wszystkie nasze myśli , płyną do ogólnego strumienia myśli i stamtąd do nas powracają. Tak więc wszyscy korzystamy z tych myśli , którymi ktokolwiek kiedyś emanował . Przysadka , jest ‚drzwiami” do Boga. Im wiecej nieograniczonych myśli zaakceptujemyw naszym mózgu, tym bardziej sie otworzy, tym więcej będziemy wiedzieli. Pozdrawiam Cię , dobrego dnia Skarbeuszku .

      • "gUral" pisze:

        🙂
        Gajicek nich powie, co rozumie bes to; „NIE POZOSTANIE
        KAMIEŃ NA KAMIENIU” -cycuś tak 😀
        https://www.youtube.com/watch?v=b-R2nWEBM1Y
        🙂 Zdrowiem jezdem 😛 WSZYĆKIEGO NAJ…

      • Gaja pisze:

        @ Nasze paskudne ego , jest prawdziwym Antychrystem a świadomość społeczna, to jego Mroczne Królestwo . To ono nie pozwala na nieograniczoną myśl. Strach, opinie o innych i walka o przetrwanie , są jego dogmatami. Chrystus -to człowiek w pełni wyrażającym moc, piękno , miłość i nieograniczone życie „Ojca” , żyjącego w ludzkim wnętrzu. Czyli człowiek ,uświadamiający sobie swoją boskość i realizujący się w tym „zrozumieniu”, przekraczając wszelkie granice dogmatów , przepowiedni i strachu. Osiąga to dzięki wiedzy ,że ponad Swiadomością społeczna , istnieje nieograniczona Energia życia , zwana Bogiem. Tak więc antychryst i Chrystus , zamieszkują nas samych. Wszystko znajduje się wewnątrz nas . Słyszałeś zapewne o przepowiedni zwanej Armagedonem ? My tego Armagedonu doświadczamy w każdym momencie naszego obecnego życia. Armagedon jest walką , między realizacją Boga w nas samych i uznaniem antychrysta w nas samych . Antychryst to nasze „alter ego” , które nie pozwala wspaniałym myślom , wejść do naszego mózgu i umożliwić bezmierną ekspresję. Armagedon to wojna miedzy świadomością społeczną a nieograniczonym poznaniem . Ta walka nie toczy się na zewnątrz nas , tylko w naszym wnętrzu. To jest wewnętrzny konflikt, między budzącym się Chrystusem , i „alter ego „, starającym się utrzymać nad nami kontrolę. Zatem ta niezwykła przepowiednia, realizuje się właśnie w naszych czasach i na naszych „oczach” . Jeżeli obudzimy sie ze snu jaki śnimy i Transformacja ludzkiej świadomości -czyli nasza ewolucja /a nie inwolucja /dokona się , to rzeczywiście nie pozostanie kamień na kamieniu , bo wszystko w naszym życiu ,ulegnie zdecydowanej zmianie .

      • "gUral" pisze:

        🙂
        Gajicku, cem je lo Cie Wszysto Co Jest – cyco 😀
        http://www.youtube.com/watch?v=5mSNhdkbOdE
        🙂

      • Gaja pisze:

        @”gUral” Wieczna Egzystencja , jest tym wszystkim : )

      • "gUral" pisze:

        🙂
        „Wieczna Egzystencja , jest tym wszystkim : ) ”
        Nu Gaj-icku skoro tako gadasz, noto niech Sama nech scytuje
        z ÓwaRZością —> Gaja pisze:10 grudnia 2014 o 11:02 <—
        https://www.youtube.com/watch?v=Zcf9Wu3sy3s
        🙂 Tysz Cie lubie.

      • Kiara pisze:

        Tak na marginesie tych debat o Chrystusie bym dodała… „CHRYSTUS” to ni mniej ni więcej jak odpowiednik słowa KRÓL = WŁADCA. To zaś ma tylko jeden przejaw MOC… ale nie przemoc…:) MOC zmian, kto nie osiągnie wewnętrznej MOCY CHRYSTUSA ( każdy musi dla siebie) nie dokona przemian ni energetycznych ni duchowych ni fizycznych . Każdy sam w sobie i dla siebie ( zarowno kobieta jak i mężczyzna) stać się CHRYSTUSEM, nie był i nie jest to tytuł zarezerwowany wyłącznie dla Jezusa. Jest to moc energetyczna , którą musi każdy osiągnąć sam, bo sam musi władać nad swoimi emocjami. gdy tego dokona staje się Chrystusem następuje „ukoronowanie” … pojawia się energetyczna „korona ” nad głową CZŁOWIEKA w postaci kwiatu lilii czyli trzech energetycznych płomieni ponad czakrami materialnym na głowie..

        coś takiego…..

        https://encrypted-tbn2.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSb9cUu5CBIsPNvr23ITZfbuBm7X0i2p_J8B69txehMfOIMmlho

        Jest to władza absolutna nad wszystkimi swoimi niższymi aspektami , osiągniecie scalenia ze swoją JEDNIĄ Eteryczną.

        można tą doskonałość władania wszystkim zobrazować też tak….. 🙂

        https://encrypted-tbn2.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcR4cwptPW0zBrUk6rVj8ZKFl3HPIMDnCGGaxF5DOLTzRyYYjinr

        to tylko symbolika.

        Kiara.

      • Gaja pisze:

        @Kiara Ja w swojej wypowiedzi wyraznie rozgraniczyłam Energie Chrystusowe , od „alter ego ” ,ale Ty jakoś tego jakoś , nie dostrzegłaś ?! Dziwne ? 🙂

      • SeJa pisze:

        Gaja pisze:
        10 grudnia 2014 o 11:02 „…”

        Piękne i prawdziwe 🙂 Warto jednak też zauważyć że to co Ludzie mają wewnątrz, wyraża się i na zewnątrz, i tu ma zastosowanie prawo przyciągania / rezonansu / karmy= skutek przyczyna ciągłość…, ale też aspekty społeczne, zbiorowa świadomość części wspólnych, wzajemny wpływ. Nawet w przełożeniu na planetę i tu jedziemy na jednym wózku 🙂

      • SeJa pisze:

        Widzicie, moim zdaniem ani przysadka, ani szyszynka, … ani układ hormonalny, ani czakry, ani wyraz DNA, ani w ogóle ciało czy jakakolwiek dyskryminacja Nie Ma Znaczenia.

        Bo wystarczy sobie zadać pytanie, a lepiej kilka 🙂

        Czy Duch pochodzi z ciała?
        Czy Ciało z Ducha?

        Co z energią jaka przynależy ciału, nim jest zasilana, … jeśli ciało się zepsuje czy zużyje lub je porzucimy? Czy nie okaże się że jesteśmy częścią Matrixa? Ciężkich energii i potrzebujemy ładować bateryjki by się nie rozpaść?

        CIAŁO JEST NICZYM. 😉
        A to dobre nie? Czy więc nauka ciała może was Wybawić? Jedynie od życia 😉

      • Gaja pisze:

        @SeJu Każdy z nas posiada kilka ciał , jednak ciało fizyczne , pozwala nam ,nie tylko egzystować na płaszczyznie ,którą wybraliśmy aby jej fizycznie doświadczać , ale również wchodzić w bezpośrednie interakcje z istotami , zasiedlającymi tę płaszczyznę .

      • "gUral" pisze:

        🙂 7-ko, jo ino jako pszedłurzac 😛
        Cyt. Alina7 – ki z 12 grudnia 2014 o 11:04
        „jeśli Jesteś-(em) tu, to znaczy, że sama wyraziłaś-(ałem) akt woli, kiedyś. Jako Istota duchowa, miałaś-(em) świadomość w co, wchodzisz-(dzę). A tu, w tej rzeczywistości działa prawo : co posiejesz,-(ję) to zbierzesz.-(rę)” 😀 nic +, nic – ąć.

        „Przede mną droga którą znam,
        Którą ja wybrałem sam
        Tak, zawsze genialny
        Idealny muszę być
        I muszę chcieć, super luz i już
        Setki bzdur i już, to nie ja”… 😀 http://www.tekstowo.pl/piosenka,myslovitz,dlugosc_d_wieku_samotnosci.html
        🙂

  47. "gUral" pisze:

    🙂
    Nobo pszewaRZnie jes jenacei nisz wyglunda ze jezd 😀
    http://4.bp.blogspot.com/-YxT9swapK_s/UrMF9f1gNJI/AAAAAAAAAFs/3EHNu6C2uW8/s320/iluzja.png
    🙂

  48. Qcyp pisze:

    http://www.jkrishnamurti.org/krishnamurti-teachings/view-video/psychological-suffering-.php

    Sheldrake 30 LAT temu otrzymał Wiedzę ale najwyraźniej był zbyt zajęty zwierzątkami ażeby pojąc że wszystko co nas otacza to Inteligentna Świadomość.
    http://www.jkrishnamurti.org/krishnamurti-teachings/view-video/goodness-only-flowers-in-freedom-part-1-of-2.php

    • Gaja pisze:

      Qcyp coś słyszał , tylko nie wie , w którym kosciele .

      • Qcyp pisze:

        Sheldrake ma wiedzę od Krishnamurtiego odczekał trochę i głosi swoje niby odkrycia.Ty dopiero raczkujesz w poznawaniu źródeł wiedzy.

      • Gaja pisze:

        Na szczęscie są tutaj lepsi ode mnie , którzy znacznie wiecej mają do powiedzenia 🙂

      • SeJa pisze:

        Dzisiejsza wiedza jutro głupstwem zaledwie 🙂

        Mądrość i Miłość to fundament niezmienny na jakim warto budować 😉

    • Gaja pisze:

      Czy Krishnamutri wspominał gdzieś o Polu morficznym ?

  49. Qcyp pisze:

    Gaja pisze:Nasze paskudne ego , jest prawdziwym Antychrystem a świadomość społeczna, to jego Mroczne Królestwo .

    Nasze, raczej twoje a skoro jesteś egocentryczna i tak to widzisz i ,,rozumiesz”jesteś Antychrystem witam w klubie hihihihihihihihi:D

  50. Qcyp pisze:

    Alina7 pisze:Ze swej strony obiecuję, nigdy już nie komentować tego, co napiszesz.

    pożyjemy zobaczymy 😉

  51. Qcyp pisze:

    Gaja pisze:Kiara Twoje „pocztówki” przechodzą przez Twój umysł , więc nie muszą być precyzyjne .

    O miłościwa ale dajesz czadu :D:) 🙂 :):) 🙂 :):D:D:D

  52. Qcyp pisze:

    req pisze:Dla nas moim zdaniem, znaczenie ma tylko to co nie przeczy doświadczeniu.
    a moim doświadczenie niczego nie dowodzi np; 2 szklanki z trucizną ty wypijasz jedna ja drugą ty umierasz gdyż twój umysł nie umie niwelować trucizn a ja żyje ,bo wiem jak to robić .Wiedza to potęga hihihihihihihihi 😀 😀 😀

  53. Qcyp pisze:

    Gaja pisze:Alina7 Dlaczego się ograniczasz Alinko ? Dlaczego masz nie wyrażać tutaj, własnych przemyśleń ? Kiaro , czyżby inne osoby były tylko trolinkami a Ty kimś , znacznie ponad nimi ? Oj nieładnie Kiaro 🙂
    Kiara uważasz ,że wszystko co nam przekazujesz -to NAJMOSIEJSZA WIEDZA?

    Litera zabija, a Duch ożywia. Litera zabija tych, którzy pragną poznać tylko same słowa, aby uchodzić za mądrzejszych od innych .

    • Gaja pisze:

      Ciebie zabija twoje „alter ego” – uosobienie/ miedzy innymi / bezinteresownej zazdrości . No chyba że chcesz nas czymś tutaj „powalić ” ? 🙂 Czekamy więc , na twoja powalającą wiedzę .

    • Gaja pisze:

      Egzystujemy/o ile się nie myle /w tych samych wibracjach , co zresztą nieco mnie smuci 🙂

  54. Gaja pisze:

    @Kiara Nasze zrozumienie rzeczywistości , bardzo się rożni . Ty masz nad sobą zwierzchników a ja nie !!! Nauki Jezusa drażnia Cię wyrażnie – bo On nauczał ludzi , życia w wolności. Dlatego zresztą zginął , za tę prawdę . Ty natomiast stale nakładasz ludziom do głowy, jakieś kajdany . Twierdzisz np , że tylko niektórzy z nich są prawdziwymi ludzmi a reszta to bioroboty ,bez znaczenia. Mówisz o numerach identyfilacyjnych , bo to takie normalne ?! Mnie to wszystko nie odpowiada i nie rezonuję, z twoimi przesłaniami. Nie zamierzam też sie z Toba spierać ,ani dyskutować w powyższej sprawie . Wyrażam tu jedynie swoje zdanie na ten temat .

    • Kiara pisze:

      Nie Gaju nic mnie nie drażni, raczej rozśmiesza gdy ludzie wyrywkowo podpierają się jakimiś twierdzeniami , bo tak jest im wygodnie. Natomiast w całokształcie nie chcą brać pod uwagę prawd historycznych , bo są dla ich teorii nie wygodne.
      Życie w wolności i godności to nie jest dawanie innym przykładu śmierci bezwolnej ofiary, która ma być w imię cudzych oszustw krzyżowana.
      Przykładem do naśladowania jest prawość i godność życia, a nie śmierć owieczki na ołtarzu oszustw.
      Nie Gaja Jezus by nam takiego przykładu nie pozostawił, nie oszukał by z premedytacją LUDZI ! ON był zbyt mądry i zbyt prawy był i jest zbyt wielką miłością by fałszować wiedzę. Miłość , wolność , życie i radość…. to nie mord na krzyżu i powolna śmierć w męczarniach cierpienia!
      Śmierć i miłość to dwie różne wibracje energetyczne, zupelnie skrajne.
      Nakaz cierpienia w imię miłości…. to jest przekręt religijny, którym religia uzyskuje poddaństwo i władzę nad człowiekiem.

      Zniewoleni tym fałszem ludzie jak mantrę powtarzają religijne przekazy , które z prawdami Jezusa nie widziały się nawet w kinie.

      Szczerze mówiąc nie interesuje mnie w co Ty wierzysz albo nie wierzysz.. bo wiedza prawdziwa istnieje niezależnie od wiary w nią.

      Kiara.

      • Gaja pisze:

        Kiara Nie podpieraj sie prawdami religijnymi ,bo wiesz ,że ja mówię zupełnie o czymś innym !!! Postać Jezusa wykorzystano w wiadomych celach !!!On sam, pokazał nam natomiast , droge do wolności .

      • Gaja pisze:

        @Kiara Aby kochać innych ,najpierw musimy pokochać samego siebie. Dzielimy się bowiem tylko tym , co sami w sobie nosimy . Kochać siebie – to starać się żyć w zgodzie z najwyższymi zasadami moralnymi i duchowymi. Tak właśnie powinna się wyrażać miłość do siebie. Kochać inną osobę , jest natomiast równoznaczne z tym , co duchowo czujemy do siebie. To taka mała dygresja , odnośnie tej rozmowy .

      • Gaja pisze:

        @Kiara Hiperfizyka , również to potwierdza ,Że od „Zródła” do podstawy , jesteśmy sobą – a nasze ciało /a dokładniej nasze ciała/ , rozłożone są na wszystkich gęstościach. Bogu to naprawdę ,nie przeszkadza 🙂 Ty zamieniłaś natomiast jednego Boga siedzącego wysoko na chmurce , na Istoty , które nami zarządzają z wyższych płaszczyzn rzeczywistości . GDZIE TU JEST W OGÓLE MOWA , O TRANSFORMACJI LUDZKIEJ ŚWIADOMOŚCI ???

      • Gaja pisze:

        @Kiara Istnieje / podobno/ Kosmiczne Prawo do Nieingerencji a my ,dowiadujemy się od Ciebie ,że nie tylko jesteśmy skatalogowani i posiadamy swój numer , ale w dodatku można nami sterować ?! Czy tak się zachowują Istoty , niosące miłość bezwarunkową ?

      • SeJa pisze:

        Kiaro 🙂 Ja powiem króciutko, a Ty jak se chcesz to to przemyśl. Myślę że wartość tej bezwzględności Jezusa stawianej ponad własne ciało nawet, nie znajduje się tyle w cierpieniu dla tych jacy rozumieją. Ale chodziło o wyjście ponad WSZYSTKO, właściwie z tym czego nikt nie dokonał, ZWYCIĘSTWO nad śmiercią „własną”. To dowód naszej potęgi. Nie przykład cierpiętnictwa i samobiczowania. Ale jeśli chcesz tak rozumieć, no cóż. 🙂

        Gaju Reg miał rację też, tu nie chodzi o drogę ewakuacyjną, nikt nas tu nie zapraszał 😉 I nie chodzi o inwolucję czy destrukcję, bo to już jest granie do jednej bramki z tymi z jakimi polemizujesz 🙂 Ale szanuje to.

      • SeJa pisze:

        Słowem Jezus Rzucił Śmierci i Ciemnocie, przekonaniom rękawicę ;). W pewnym sensie pozwolił by pokazali na co ich stać, by w pigułce go Zniszczyli jak tylko przyjdzie Im do głowy, a On WSTANIE i się uśmiechnie. 🙂 Raz a dobrze 🙂 Żeby nie było wątpliwości że każdy może.

      • Gaja pisze:

        SeJa Poniekąd masz rację ale z tamtej strony wygląda to zupełnie inaczej . Nie wiadomo też , czy podczas zastanawiania się nad powrotem tutaj , mieliśmy świadomość ,że możemy również zrezygnować, z koła karmy ?

      • SeJa pisze:

        Tak jak teraz Gaju 😛 Też wiemy że przecież nie musimy być tacy a możemy inni, nie musimy tu pisywać a jednak chcemy / wolimy. Tak tam wiemy że nie musimy wcale wracać, jednak tak jak tu rozumiemy tyle samo.
        Zawsze też można skoczyć z dachu a cy co 😉 Jednak tego nie robimy. Wiadomo jest że jeśli to zrobimy to „palimy za sobą mosty” tylko że nadal jesteśmy sobą, i nie ma bata w końcu zechcemy z tego czy innego powodu jeszcze tu porzuć, coś przepracować, doświadczyć, przyjrzeć się czemuś w sobie. To kwestia czasu, nich minie sto lat, tysiąc, milion wrócisz. Tym szybciej im bardziej to co Tam zastaniesz w sobie Ci spowszednieje, i nabierzesz odpowiedniej perspektywy, jak do lat szkolnych, czy minionych spraw. Zawsze pojawi się jakieś pragnienie.

        Ja Wiem Gaju że nie ma proroków we własnym kraju, czyli tu gdzie Rządzi Mądrość. Więc dopóki nie przyjdzie jakiś ktosiek obwieszony medalami z kartofli, jeśli ja wyjaśnię co to jest Karma, to niby każdy przyjmie i zrozumie a faktycznie odtwarza na zasadzie klik wrrrr to co wgrał przed laty, nie jestem dość wiarygodna, a prawda nie jest autorytatywna tak jak dyplom z Harvardu, czy własna (stworzona przez siebie) Religia. Tak już jest.

        Więc czy Karma to Koło zaklęte? To Kara jakaś? Karma to prawo Kontynuacji, wypadkowa Siebie, Prawo skutku i przyczyny. Bez tego wszystko co byś zrobiła nie da żadnego owocu, a co posiała tak by już zostało. Żadne działanie nie przyniosło by żadnego efektu, a Ty sam nie mogła byś wzrastać ani pięknieć. Czyż dzień dzisiejszy i to jacy jesteśmy nie wynika z tego co było wcześniej? Nie jest naszym Korzeniem? A to jcy będziemy i czego zechcemy doświadczać i na ile potrafimy z tego korzyść wyciągnąć wynika właśnie z dni Dzisiejszego? Karma to też prawa przyrody, fizyka. Karma to nie jest Kara, nie jest sen wariata, ani kręcenie się w kółko za własnym ogonem. Pod jednym warunkiem, że sami o sobie decydujemy, że jesteśmy świadomi i potrafimy sobie się przyjrzeć i wyciągać wnioski a tym samym się zmieniać. Inaczej wszystko jest zestawem programów jakie się odtwarzają w koło Macieja. Więc dla Wariata to jest sen wariata. 😉 Więc kim jesteśmy? 😉

        Dopóki powielamy stare przekonania nawet co do Karmy i nie jesteśmy w stanie weryfikować przekonań wgranych i odtwarzanych na zasadzie klik wrrr to jesteśmy w zaklętym kręgu ograniczenia wzrostu. 😉

      • SeJa pisze:

        Więc właśnie Karma to też nasze Wybory, To jak można nie mieć wyboru z powodu Karmy? Tyle że wybory ograniczają się do postrzegania. 🙂

        Wiadomo że nic nie wiadomo, a co jeśli wiadomo? Tak tak wiadomo ale nic nie wiadomo 🙂 Nie nie wymagam wiary, wręcz przeciwnie sami się sobie przyjrzyjcie 😉 Jeśli mi uwierzycie to będzie jak ten medal z kartofla i tyle też warte. Choć właśnie taka jest nauka, jeden przekuwa mur głową a później reszta wali innych cegłami po głowie by to powielał jak najlepiej i na tej podstawie wydaje się dyplomy. 😀 Tak na palcach można policzyć tych jacy pchnęli Ziemię w postrzeganiu do przodu, bez względu na dziedzinę, inni tylko powielają. A Oni wszyscy Tych kilku to był Jeden człowiek. I owszem, było tych jacy to rozwijali Miliony ale nic by nie osiągnęli gdyby ten Jeden nie nadał Im „kierunków”(punktów odniesienia).

      • Gaja pisze:

        SeJa Moim zdaniem ,karma raczej nas pogrąża , niż pozwala na nasz wzrost . Spłacająć jedną karmę , pogrążasz się równocześnie w następnej i kołowrotek się kręci 🙂

      • Alina7 pisze:

        Gaju. Przepraszam, że znów się wtrącę. Karma, to jak napisala SeJa – nie kara. To przyczyna i jej skutek. Krótko – dobre czyny tworzą dobre skutki i odwrotnie. To tzw. dobra karma. Poza tym, ta z kolei określana jako „niedobra karma” w efekcie może przynieść dobre skutki, bo zmusi wreszcie czlowieka, prędzej czy później (oporni dość jesteśmy), na przyglądnięcie się sobie, refleksję, i zmiany. Tak, że nic nie stoi na przeszkodzie, by doświadczając skutków swoich wyborów, nie tworzyć także i dobrej karmy, poprzez podążanie drogą prawdy, prawości itd. Tylko od nas zależy czy będziemy tkwić w kołowrotku wciąż powtarzanych tych samych błędów, czy uwolnimy się od nich dokonując świadomych wyborów.

      • Alina7 pisze:

        Miało być: Tak, że nic nie stoi na przeszkodzie, by doświadczając skutków swoich wyborów, nie tworzyć złej karmy, poprzez podążanie drogą prawdy, prawości itd.

      • Gaja pisze:

        @Alina7 Czy rodząc się w rodzinie pełnej agresji , alkoholizmu , lub skrajnej biedy ,mamy wielki wpływ na nasze życie i możemy wiele zbudować ? Co otrzymujemy do 9-tego roku życia , co wpisujemy sobie w podświadomość ? Czy będąc w takim środowisku nadal jesteśmy naprawdę sobą ? / nie mówię tu o najgłębszym -naszym boskim poziomie / Wybaczenie sobie , godne , szlachetne postępowanie i rezygnacja z karmy , to jedyny sposób , aby wyjść z tego zaklętego kręgu cierpienia. Takie jest moje zdanie. My tak naprawdę , nie posiadamy wolnej woli . My jedynie dokonujemy wyboru , pomiędzy starymi danymi a inspiracjami , których doświadczamy znacznie rzadziej . Czy warto , przychodząc tutaj po raz kolejny, przetwarzać w kółko stare, martwe dane ?

      • Gaja pisze:

        Bruce Lipton i wyjaśnienie tego , co wpisujemy sobie w dzieciństwie – w podświadomość . Uważam ,że ten wykład , jest niezwykle ważny, dlatego jeszcze raz podaję ten link ..https://www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=BBh0u7fcSwY

      • Alina7 pisze:

        Ależ Gaju, przecież o tym właśnie piszę – godne, szlachetne postępowanie, przebudzenie jest w pewnym sensie wyzwoleniem z karmy.
        Natomiast Gaju, jeśli Jesteś tu, to znaczy, że sama wyraziłaś akt woli, kiedyś. Jako Istota duchowa, miałaś świadomość w co, wchodzisz. A tu, w tej rzeczywistości działa prawo : co posiejesz, to zbierzesz. Tak, że przytoczony przykład dziecka alkoholika, całkiem dobrze zaświadcza o tym prawie, pod warunkiem, że weźmie się pod uwagę, że to dziecko teraz, uczy się poprzez doświadczanie tego, co samo wcześniej, dorosły w poprzednim życiu, alkoholik zgotował swojej żonie i dzieciom. Gaju, przecież to wiesz. O czym my rozmawiamy?
        Każdy z nas, czy nazwiemy to prawem karmy, czy inaczej, odpowiada za to, co sam stworzył, i nie ma zmiłuj. I czy będzie to tu na Ziemi, czy gdzie indziej, tak to działa. Niech nikt nie myśli, że będzie sobie brykał w kosmosie, bo powie sobie, że rezygnuje z karmy, i jego już nie dotyczą skutki, które stworzył.
        Trzeba wcześniej się zdeklarować, czy wchodzi się w coś, czy nie.
        „Wypisać się”? – jasne, że można, przez prztransformowanie swojego życia i przebudzenie, ale sam akt woli, teraz, tutaj to za mało.
        Ale wracając właśnie do tego, co napisałaś o woli, nie posiadaniu jej- uważam, że ją mamy. Wiele z was tutaj, mówi o tym, że wszystko już zapisano, i doświadczamy właśnie życia, jedynie poprzez „odtwarzanie”, jak piszesz „starych danych”. Kłóci mi się to, z tym waszym twierdzeniem, zapisu wszystkiego. Bo jeśli już faktycznie wszystko jest zapisane, to podział na stare i nowe dane, nie ma sensu – bo jeśli wszystko już jest?
        Mam inny pogląd na ten temat. Jaki sens miałoby istnienie Świata, powstałego w jednym momencie, ze wszystkimi już zapisami, patrząc liniowo, przeszłości, teraźniejszości i przyszłości? Gdzie miejsce na kreację? Rozwój? Bo jednorazowa Kreacja – błysk i wszystko już jest – jakoś mi nie pasuje. Ale nie będę dyskutować, piszę tylko, że mnie to się nie zgadza, i nikt mnie nie przekona, że tak jest jak piszecie, choćby 100 naukowców potwierdzało to.

      • "gUral" pisze:

        🙂 Gaja nadaje 😀
        „My? tak naprawdę->(TY) , nie posiadamy?->(ASZ) wolnej woli . My? jedynie->(TY)”
        Gaja, czy to aż takie trudne by „zakumkać”. Mów za SIEBIE, пожалуйста, a chociaż próbujmy 😀 Przyszedł już czas, najwyższy czas 😀 http://www.youtube.com/watch?v=wTjLZwpmufw
        🙂 Bede Ju werrry dzwięcny.

      • Alina7 pisze:

        Gaju. Skończyłam oglądać. Nie widzę tu potwierdzenia tego, co pisałaś. Poza tym, wykład dotyczył właściwie tylko biologii – rozwoju tu na Ziemi organizmów żywych, biorąc pod uwagę jedynie informację zawartą w DNA, czyli krótko – dotyczył naszych ubrań – ciał biologicznych. Sprawa Ducha zaś, (tego, co nas interesuje najbardziej, bo chyba z Duchem się utożsamiasz?) – tchnienia w ciało, tego, co stanowi wg mnie o kreacji – i istocie rzeczy – została pominięta.

      • "gUral" pisze:

        🙂 7-ko, jo ino jako pszedłurzac 😛
        Cyt. Zy Alina7 – ki z 12 grudnia 2014 o 11:04
        „jeśli Jesteś-(em) tu, to znaczy, że sama wyraziłaś-(ałem) akt woli, kiedyś. Jako Istota duchowa, miałaś-(em) świadomość w co, wchodzisz-(dzę). A tu, w tej rzeczywistości działa prawo : co posiejesz,-(ję) to zbierzesz.-(rę)” 😀 nic +, nic – ąć.

        „Przede mną droga którą znam,
        Którą ja wybrałem sam
        Tak, zawsze genialny
        Idealny muszę być
        I muszę chcieć, super luz i już
        Setki bzdur i już, to nie ja”… 😀 http://www.tekstowo.pl/piosenka,myslovitz,dlugosc_d_wieku_samotnosci.html
        🙂

      • Gaja pisze:

        Alina7 Właśnie inspiracje=nasza kreacja – to świeżutkie dane 🙂 i to właśnie miałam na myśli . Najbardziej smuci mnie to ,że wmówiliśmy sobie wszyscy ,że karma jest i nie ma zmiłuj . Tak więc w niej tkwimy i będziemy tkwili dotąd, aż wreszcie zrozumiemy ,że można z niej zrezygnować . Trzeba jednak rezygnując z karmy , uwzględnić sytuację , że nasze życie może się znacząco zmienić a ludzie i okoliczności z którymi mieliśmy tutaj interakcje , mogą w jakiś sposób „zniknąć ” z naszej przestrzeni życiowej .

      • Gaja pisze:

        Alina7 Nasza podświadomość – to właśnie ten niewidzialny Bóg w nas samych . Reszty chyba nie muszę Ci Alinko tłumaczyć , że co wpiszemy sobie do 9 roku życia w podświadomość , tak wygląda w zasadzie całe nasze życie .

      • Gaja pisze:

        Alina7 Czy masz pewność co do tego ,że /wyrażając po tamtej stronie/ pragnienie powrotu i spłacenia karmy, poinformowano Cię o tym ,że nie musisz jej spłacać ? Ja tego nie wiem a z tamtej strony , wszystko jak przypuszczam ,wygląda jednak inaczej . Może się mylę , ale biorę taką ewentualność ,również pod uwagę . Przychylam się też do wypowiedzi Izy44 , że ten strach jest naszą częścią , więc walka z nim ,nie ma większego sensu . Dopieszczanie go też wg mnie nie ma najmniejszego sensu . Raczej „puszczenie go” , nie karmienie go dalej , byłoby chyba najlepszym rozwiązaniem . Religie mówią nam ,że za wszystko zapłacimy . Tak zapłacimy , jeżeli uwierzymy w to , że za coś należy się zapłata . Tu nie chodzi o to aby czynić zło w sposób bez jakichkolwiek wewnętrznych naszych ograniczeń – tylko właśnie o prawe , szlachetne, dobre piękne życie -bez ograniczeń . Bo wibracje które stworzymy sami , poprowadzą nas /po tamtej stronie /w takie energetyczne rejony , które dla nas samych staną się one dyskomfortem . Często nawet dyskomfortem , nie do zniesienia .

      • Alina7 pisze:

        Sloneczko, ok można tak w nieskończoność – karma to tez przecież tworzenie ciągle nowych danych – poprzez nasze wybory tu. I jasne masz rację, możemy wyjść poza (nią), ale i bez przerobienia ważnych aspektów, cosik nie bardzo w to wierzę. Powiem sobie z całą mocą: karma mnie już nie dotyczy, co nabroiłam, tyż. Odcinam się od tego, zaczynam NOWE. I fajnie gdyby tak nastapił reset u wszystkich, ale tak jak obserwuję, to zbieranie „żniwa” dotyczy nawet przebudzonych, zmienia się jedynie ich stosunek do tych wydarzeń. Są ludzie, którzy „płyną z nurtem coraz czystszej rzeki”, i jest ich coraz więcej, ale jednak wiązało się to u nich, albo z jakimś katharsis, przeważnie jednak z wysiłkiem, ukierunkowanym na uwolnienie (przepracowanie) się z programów i podprogramów. I nie dzieje się to ad hoc. Choć pewnie wszyscy bysmy sobie tego życzyli.
        Tak, że samo powiedzenie sobie – karmy nie ma i już mnie nie dotyczy, to raczej kolejna iluzja. Ale próbować można, jak najbardziej.
        (-:

      • Gaja pisze:

        Alina7 Karma to jeden z głównych filarów podtrzymujących Matrix . Czym innym jest, według mnie , bezwzględne prawo przyczyny i skutku , którego tutaj doświadczamy,czyniąc tak czy nie inaczej – a co innego , świadome narzucanie sobie przez nas karmy ,będąc po tamtej stronie.

      • Alina7 pisze:

        Gaju pojawił się w międzyczasie Twój kolejny koment.
        Toteż odpowiadam. Nawet gdyby religie nie wymysliły czegoś takiego jak: co zasiejesz, to zbierzesz. To dla mnie, jest to uniwersalne prawo, dotyczące wszystkiego w całym Bycie, no chyba, że założyłabym, że nie ma czegoś takiego jak Najwyższa Inteligencja, a wszystko jest dziełem przypadeku.
        Gaju podkreślam jeszcze raz, bo ignorujesz to co napisałam powyżej KARMA NIE JEST KARĄ – to doświadczanie, nauka, lekcja i nie można tego przekładać tym bardziej na karę, ponieważ Ty tworzysz skutek!!! Czyli kierując się miłością, o której przecież tak często piszesz tworzysz dobre skutki, czyli dobrą karmę. Po co zreszta nadużywać tego określenia – karma? Kreujesz i ponosisz za to odpowiedzialność. Tyle.

      • Gaja pisze:

        Alina7 Nasze wybory opierają się niestety najczęściej na przetważaniu starych danych . Przychodzimy tu wielokrotnie i robimy te same błędy i to nas tutaj dalej trzyma !!! To jest smutne i straszne zarazem. Każdy ma jednak wolny wybór .

      • Gaja pisze:

        Alina7 Przepraszam , ” na przetwarzaniu „/errata /

      • Alina7 pisze:

        Gaju, muszę kończyć, a pojawił się Twój kolejny koment.
        Piszesz: Alina7 Karma to jeden z głównych filarów podtrzymujących Matrix

        Gaju – krótko. Argument z matrixem mnie nie przekonuje. Co napisałam wyżej, powtarzam. To Ty kreujesz i ponosisz odpowiedzialność, a matrix, nic nie ma do tego.

      • Alina7 pisze:

        Gaju, umordujesz mnie dzisiaj (-:
        Tak to smutne, że przybywamy tu i powtarzamy stare błędy. Jedni powtarzają dłużej, inni krócej a jeszcze inni w ogóle. Ale uczymy się na tych błędach, doświadczamy, kochamy również. Nie wszystko jest czarne, przecież wiesz. Niektórzy twierdzą, że życie jest piękne i nasze doświadczanie tutaj, z małymi momentami, gdy pobieramy kolejną lekcję. Na pewno gdzieś, dalej, wyżej jest piękne, bezproblemowe życie, ale jakoś tak z relacji mistrzów, prędzej czy później ci, którzy „zawiesili” się w wyższych sferach, po krótszym lub dłuższym czasie powraca, aby jednak doświadczać tego świata. Coś w tym chyba jednak jest, nie sądzisz? Żyjmy tu i teraz, w zgodzie z sobą samym, tworząc i kochając, jak najpiękniej i najpełniej – jest duża szansa, że rozpuścimy matrix, choć nie cierpię tego określenia.

        Naprawdę muszę już wyjść, Miłego Gaju! Jesteś kochanym człowiekiem. Niech Ci się spełnią Twoje marzenia!
        (-:

      • Gaja pisze:

        Alina7 Wybacz mi Alinko ,że Cię dzisiaj tutaj, dosłownie zamęczyłam . Przy niczym się nie upieram i pozdrawiam Cię bardzo serdecznie ,życząc Tobie i Wszystkim na Forum ,pięknego dnia 🙂

      • Gaja pisze:

        Alina7 Może to z mojej strony dość ryzykowne co teraz powiem i zacznie się krzyk 🙂 , ale my tutaj , na tym „polu doświadczeń ” rozwijamy niejako Boskość , nosząc Ją w sobie i będąc w Niej zanurzonymi , jako fale w tym Niezmierzonym Boskim Oceanie 🙂

      • Alina7 pisze:

        Alina pisze: Tak, że nic nie stoi na przeszkodzie, by doświadczając skutków swoich wyborów, nie tworzyć także i dobrej karmy, poprzez podążanie drogą prawdy, prawości itd.

        potem poprawia na: Miało być: Tak, że nic nie stoi na przeszkodzie, by doświadczając skutków swoich wyborów, nie tworzyć złej karmy, poprzez podążanie drogą prawdy, prawości itd.

        by powrócić do pierwotnej wersji: Tak, że nic nie stoi na przeszkodzie, by doświadczając skutków swoich wyborów, nie tworzyć także i dobrej karmy, poprzez podążanie drogą prawdy, prawości itd.

        To tylko gwoli ścisłości, bo i tak prawdopodobnie nikt już nie czytał (-:

    • Gaja pisze:

      Jezus powiedział ,że możecie ukrzyzowac moje cialo , ale nie zmianicie mojej prawdy, ponieważ to co zniszczycie dzisiaj , stworzę ponownie w jednej chwili. Takie podejście, to stawianie wszystkiego na tzw „jedną kartę” Mówił też o tym ,że królestwo niebieskie znajduje się wewnątrz nas. Jestem zarazem synem człowieka i synem Boga. Jako syn człowieczy jestem słaby, ulegam pokusom , wypełnia mnie niepewność i strach . Jako syn Boga należę do wieczności. Ile ludzi , rozumie tak naprawdę te słowa ? Wspaniały umysł – umysł Chrystusa , wie , że kiedy naginamy prawdę, do naszych , niekoniecznie chcwalebnych celów , już jesteśmy martwi .

      • Qcyp pisze:

        Ukrzyżowanie 😀 Chrystusa Fakty
        https://www.youtube.com/watch?v=syLgUxdtPZA

      • Kalina pisze:

        Katujesz ludzi Jezusowych Qcyp 🙂 zmyslowa komedia :)faktem jest , ze nikt wlasciwie nie zna tej postaci obecnie a ci co go znali to powiem brzydko poprostu olali . Przez to olanie zawyzyli jego wartosc( Czemu go nie zdjeli bylo by moze lepiej na swiecie i nikt by nie wial za jego plecy ) . Wytarczy dobrze sprzedac i dokomponowac cala historie i bajka dla milionow Soul gotowa . 🙂
        No wiec schodzimy na ziemie towarzystwo forum -radiation od uranium jest wszedzie , ktorej faktem jest nikt wlasciwie nie zna poniewaz sa nie ujawnione wyniki badan na swiecie . Na przyklad .Japonczycy wogole nic nie wiedza jak sa potwornie zalatwiani radiation . A teraz sobie pomyslalam o calej ziemi .
        GMO , radiation, pestycydy , szczepionki i smugi . No nie !, zaczyna mnie juz dziwnie rozbawiac ten cyrk .

      • Kiara pisze:

        Gaja pisze:
        10 grudnia 2014 o 23:33

        @Kiara Istnieje / podobno/ Kosmiczne Prawo do Nieingerencji a my ,dowiadujemy się od Ciebie ,że nie tylko jesteśmy skatalogowani i posiadamy swój numer , ale w dodatku można nami sterować ?! Czy tak się zachowują Istoty , niosące miłość bezwarunkową ?

        *******
        To że istnieje prawo , to jedno, a że jest łamane to drugie.
        Nie wszyscy akceptują prawo , czego masz absolutne dowody w postaci wojen kosmicznych i ziemskich.

        A kto Ci powiedział iż ci astralni władcy , to istoty niosące miłość?
        Gdyby tak było nie było by tego co jest na ziemi i w kosmosie, nie było by kołowrotka karmy i zablokowania nas w III wymiarze po raz czwarty.

        Znam kilka osób znające swoje kody cyfrowe, wiedzące o tych przekrętach. Naiwność wiary we wszystkie malowane cudeńka odcina od wiedzy.
        Że można nami sterować , to chyba nie sekret , podpinanie się pod cudzą świadomość , wyłączanie jej podawanie poleceń , które wykonuje czlowiek to znane już cyrkowe triki. To jest robione tu i teraz na ziemi. Na każdą odległość można wydawać polecenia mentalne ,znając techniki, jest tylko jedno ale… nie na wszystkich to działa….. 🙂

        Kiara.

      • Gaja pisze:

        @Kiara Czemu mają służyć ,takie hiobowe wieści ?

      • Gaja pisze:

        @Kiara To informacje jakie posiadasz , pochodzą od istot niosących ” ciemność” , czy też niosących „światło” – bo już nic z tego nie rozumiem ?

      • Kiara pisze:

        Gaja pisze:
        11 grudnia 2014 o 00:25

        @Kiara Czemu mają służyć ,takie hiobowe wieści ?
        Gaja pisze:
        11 grudnia 2014 o 00:29

        @Kiara To informacje jakie posiadasz , pochodzą od istot niosących ” ciemność” , czy też niosących „światło” – bo już nic z tego nie rozumiem ?
        ****

        A czemu służą fałszywe lukrowane informacje usypiające naszą świadomość? Od kogo pochodzi dezinformacja utrzymująca nas w niewiedzy tego co jest robione za naszymi plecami przeciwko nam????

        Informacja , to informacja jest w polu , jedni je zakrywają specjalnie i tworzą kwiecisty dywan na bagnie.. , a inni odkrywają by ostrzec przed tymi pierwszymi.
        Co ktoś zrobi z uzyskaną informacja to jego sprawa, ale nie powie , nie wiedziałam….

        Czemu służą informacje….. to chyba zrozumiałe, poszerzeniu wiedzy. Wiedza, to wiedza…. istnieje zarowno o polu pozytywu jak i negatywu.
        Udawanie iż jest TYLKO pozytyw jest manipulacją informacją.
        Ludziom potrzebna jest pełna wiedza na swój temat, a nie ściemnianie iż jest jakieś prawo… to są bezpieczni na 100% , bo tak nie jest, dowodem tego są nie tylko wojny. Jak ludzie mają wiedzę , wówczas mogą się bronić.

        Kiara.

      • Gaja pisze:

        @Kiara Generowanie w ludziach strachu , doskonale służy Matrixowi . Co innego sytuacje mające miejsce na Ziemi , gdzie można im zapobiegać i przeciwdzałać a co innego rozsiewanie strachu , którego /rzekomym /przyczynom i okolicznościom , nie sposób przeciwdzałać ! Takie działania / rozsiewanie atmosfery strachu/ , służą utrzymywaniu Matrixa i to , bez najmniejszej wątpliwości . Strach to najniższe wibracje , dlatego tak bardzo zależy na nim, władcom Matrixa . Jeżeli robisz to nieświadomie , to zastanów się trochę nad tym , gdyż z jednej strony twierdzisz ,że zwycięstwo „światła ” jest blisko a z drugiej strony utrzymujesz i karmisz „ciemność „Matrixa . Skoro te byty , są tak niebezpieczne i tak wszechmocne , to dlaczego Ci pozwalają na to , abyś je w taki sposób przedstawiała ?! Przecież po tym ,co o nich stale piszesz , powinny Cię już dawno unieszkodliwić i to w sposób radykalny ?!

      • Gaja pisze:

        @Kiara Przecież to właśnie Ty, najpierw cały dzień karmisz Matrixa , a potem lukrujesz go własną „miłością i muzyką ” na dobranoc 🙂

      • Gaja pisze:

        @Kiara Twierdzisz ,że dajęsz ludziom tę wiedzę , żeby mogli się bronić . To teraz powiedz jak Ci ludzie mają się bronić ?! Proszę o konkrety w tej sprawie , daj ludziom ” narzędzia ” skoro generujesz atmosferę strachu !!!

      • SeJa pisze:

        Mogę mogę? ja ja powiem co wiem 😉

        Jak się bronić? Nie walczyć ze strachem, przytulić Go. Bo przecież jeśli tak bardzo będziemy się bali strachu, nie można powiedzieć że jesteśmy od niego Wolni 😉 Nie jesteśmy ponad. To tak właśnie jak z zamiataniem pod dywan, lub wyciągnięciem tego co nazywamy swoją słabością, ego, strachem, przekonaniem i transformacja tego programu. Bo co można zrobić jeśli będziemy tym wiecznie podszyci, we wrogim niezrozumiałym świecie, będziemy szukać drogi ucieczki od problemy czyli wyjścia ze świata a to właśnie jest podatność na manipulację 😉

        Tam gdzie nie ma strachu, słowem można rozmawiać o wszystkim, a tam gdzie jest, wszystko jest jak nożyce na stole 😉

        Niemniej faktycznie do jednych przemawia przełożenie na technologię, do innych zaś zupełnie to nie trafia 🙂 Nie ma co się porównywać ani z tego powodu czuć mniejszym, bo tak samo jest odwrotnie. Wiedza to jedno, a mądrość to zupełnie co innego 😉

      • Gaja pisze:

        SeJa Tylko nie każ mi się przytulać do strachu 🙂 Ja takiej miłości , nie preferuję 🙂

      • Alina7 pisze:

        Gaju. Tu w zasadzie była mowa o różnych aspektach strachu. Ktoś tu powyżej dał bardzo ale to bardzo uogólnioną receptę, jaką każdy mógłby dać. Choć to prawda, tak jest. SeJa z kolei raczej mówiła o tym, jak uporać się z lękiem. Z czymś, co każdy chyba miał do czynienia, no może nie każdy, ale jak obserwuję znakomita większość. I tu SeJa ma rację. Z tym, że ja określiłabym to inaczej, raczej jako zmierzenie się z tym lękiem, wejście w niego, zanurzenie się, na zasadzie obserwacji. Łatwe to, na pewno, nie jest. Ale tłumienie lęku, nic pozytywnego nie da. Mam takie „cuś”, z czym muszę się zmierzyć ostatecznie, i oddalam to, i oddalam. Próbowałam oczywiście, bo musiałam, mierzyć się z tym, ale gdy to przychodziło, robiłam wszystko co w mojej mocy, żeby to stłumić. Jeden raz, nieciekawie by się to skończyło, myślę, gdyby potrwało dłużej. Bo gdy sytuacja z tym związana skończyła się, ledwo stałam na nogach, tak, że tłumienie, kosztowało mnie horrendalny ubytek energii. I o to tu chodzi. Przyglądając się temu, stając się obserwatorem siebie i lęku, zwyciężamy go.

      • Gaja pisze:

        Alina7 Ja tak SeJi odpowiedziałam „pół żartem , pół serio ” , ale oczywiście obie macie rację i Ty i SeJa . Dziękuję Ci Alinko za Twoją ciekawą wypowiedz w tym temacie. Życzę Tobie , SeJi i Wszystkim nam , aby strach o nas całkiem zapomniał . Abyśmy już nigdy , nie mieli okazji go obejmować :)Buziaki Skarbie i dobrej nocy Ci życzę 🙂

      • Alina7 pisze:

        Dzięki Gajulku, też tego samego.

      • Iza44 pisze:

        Nie Alinka, nie zwyciężamy lęków, bo znowu jesteś na bitwie i znowu mówisz, ze on jest „zły” i coś trzeba z nim robić. Po prostu wchodząc w niego, widzisz, ze to Ty Jesteś jego źródłem, bo on jest w Tobie tak czy siak… i go pokochujesz, no bo jak nie kochać siebie? To jest kawałek Ciebie.. to jest również Twoja Moc. On Ci będzie służył… ale już bez tych turbulencji w ciele i projekcji na zewnątrz/oddzielenia :-).
        Nie bój się.. jest zajefajnie…

      • Alina7 pisze:

        Boże. Izula, Już musze wychodzić. Zależy co się rozumie przez zwyciężenie. Ja rozumim, to co napisałam – wejście w lęk, zanurzenie się w nim i obserwację lęku i siebie w nim równocześnie. Nie jest to walka, absolutnie. Termin przezwyciężenie – zwycięstwo nad. A pisanie czy przytulanie, czy zanurzanie nie ma w tym większej różnicy. Przerabiałam to.
        Izuś – ja nie boję się. To nie strach, który mi towarzyszy. To coś, na co otworzyłam się nieświadomie kiedyś i mam te kody, które tylko muszę uwolnić. Ale jeszcze oddalam to.

      • Gaja pisze:

        Iza44 Bóg jako Omnibyt , nie ocenia . Karma natomiast , związana jest z ocenianiem , zarówno tutaj , jak też na innych płaszczyznach istnienia. Czyli wszędzie tam , gdzie istnieje dualizm . Oczywiście można tu spekulować , oceniając sprawę z wielu punktów widzenia , jednak wydaje mi się , że generalnie tak to działa .

      • Alina7 pisze:

        Gajulka Bóg nie ocenia, gadza się – to MY siebie oceniamy sami. On Jest. My w Nim, On w nas.

    • Gaja pisze:

      ” gUral ” Tak – Ciebie wykluczam z tego towarzystwa 🙂

    • Gaja pisze:

      Alina7 Swieże dane , to dane prosto z samego Zródla / to tak dla uściślenia /

  55. Gaja pisze:

    Gregg Braden Kryzysy i przejście do Nowego Swiata https://www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=DdhW-nSaNwU

  56. Qcyp pisze:

    Kiara pisze:Jak ludzie mają wiedzę , wówczas mogą się bronić.

    Oczywiście ,wiara jest niczym w porównaniu z Wiedzą

    GOOD MORNING LECHICI 😀

  57. Qcyp pisze:

    Gaja pisze:SeJu Każdy z nas posiada kilka ciał

    Dokładnie jest ich 9 a zwierze ma 3 hihihihihihi 😀

  58. Qcyp pisze:

    Gaja pisze:Kiara Twierdzisz ,że dajęsz ludziom tę wiedzę , żeby mogli się bronić . To teraz powiedz jak Ci ludzie mają się bronić ?! Proszę o konkrety w tej sprawie , daj ludziom ” narzędzia ” skoro generujesz atmosferę strachu !!!

    Właśnie, daj narzędzia Kiara 😉

  59. wrocławianka pisze:

    W sumie głowa boli mnie już od tego wszystkiego :), filmiku nie dałam rady dokończyć, w ogóle nie dałabym rady tu siedzieć co dzień i tyle aż pisać w sumie o czym?
    To wyjaśnia dużo piękniej i prościej, a i dzieci też to pojmą.
    https://www.youtube.com/watch?v=sm0uR81AZhA
    tu po polski
    https://www.youtube.com/watch?v=oF0XCfElk7E

  60. Serce pisze:

    @Kiara
    Na każdą odległość można wydawać polecenia mentalne ,znając techniki, jest tylko jedno ale… nie na wszystkich to działa….. 🙂
    ********
    Tzn, na kogo nie działa? Jakie trzeba spełniać „warunki”, by nie działało?

    • Gaja pisze:

      @Kiara Proszę o dokładne wskazówki , w tej sprawie. To wyjaśnienie niewiele mówi . Ludzie , aby ewoluować muszą mieć wewnętrzną harmonię , wewnętrzny spokój , bo inaczej nic z tego nie bedzie. Żadne afirmacje nic nie pomogą , jeżeli nie wejdziemy najpierw , w przestrzeń serca. A jak ludzie , ciągle zastraszani , mają to zrobic ? Jak mają się autentycznie wyciszyć ?! Wydaje mi się , że większość z nas zrozumiała , w jaki sposób , strach wpływa na aktywację sekwencji DNA – tylko Ty Kiaro , jakoś nie możesz , tego zrozumieć ?!

    • Kiara pisze:

      Serce…. nic wielkiego podnieść swoją wibrację tak , by fale działającego nie były kompatybilne z wibracją adresata, to wszystko.
      Wówczas żadne psychotroniczne ataki nie działają na nas.

      Kiara.

    • Gaja pisze:

      /errata// Noosfera /Przepraszam za błedy Mój pośpiech ,nie jest dobrym doradcą.

  61. gregory pisze:

    „Gaia dokonuje wielu zmian w celu oczyszczenia i przesunięcia jej energii i będziecie szli z nią, jeśli tak zdecydujecie. Dużo się zmieni gdy oczyszczanie Ziemi będzie kompletne. Jednak bardzo ważne jest, aby nie żyć w przyszłości, ignorując teraźniejszość, gdyż po prostu czekanie na zmiany spowoduje pominięcie wielu możliwości dla rozwoju duchowego. Wystarczy żyć każdą chwilą, gdy przychodzi i robić najlepiej jak potrafisz, w pełni świadomy, że masz trzeciowymiarowe doświadczenie, czy to jest dobre czy złe./../
    Są tacy, którzy odrzucają ideę wdzięczności wybierając zamiast tego stać sztywno w przekonaniu, że są uprawnieni do tego co dobre, jak również i dóbr (należących do) innych. Właściwie jako Boskie Istoty, każdy ma prawo do kompletności i pełni, ale poczucie przez ego tej prawdy (przekonanie, że trzeba knuć i żądać dla własnego dobra) odzwierciedla niską samoocenę i poczucie nienawiści siebie, które płynie z wiary w separację./../
    Umysł pełen silnych przekonań dualności i separacji może jedynie manifestować dualizm i separację. Kilka dni będzie dobrych, a kilka dni złych. Ze względu na indywidualne doświadczenia poprzednich żywotów, każda jednostka jest bardziej podatna na jeden lub więcej poszczególnych przekonań waszego świata. To dlatego są tacy, którzy mogą doświadczać więcej niż średnia z problemów zdrowotnych. Inni mogą mieć ciągłe problemy z relacjami i są tacy, którzy żyją z irracjonalnymi lękami i niewyjaśnionymi obawami.

    Szczegółowe zmagania są wynikiem doświadczeń wcześniejszych żywotów, które zostały zaprogramowane, a następnie utrzymywane w polu energii danej osoby przez wcielenia. Kwestie te obecnie ponownie wypływają na powierzchnię dla wielu, aby mogły one raz na zawsze być oczyszczone i uwolnione. Gdy Istota Światła ewoluuje, nie ma już potrzeby, aby przyciągać te przestarzałe energie do siebie w przekonaniu, że są jej osobiste – są bezosobowe, składają się tylko z wiary w nie./../

    Co ja mam? Spójrz wokół siebie, zobacz, co masz, i rozpocznij wylewanie. Na poziomie fizycznym, oczyść swoje szafy, garaże i półki – uzyskaj działanie przepływu. Jest ktoś, kto może korzystać z tych leżących nieużywanych rzeczy. Gromadzenie jest świadomością „nie mam i nigdy nie będę miał, więc muszę trzymać to, co mogę.” Ten stan świadomości będzie doskonale służyć blokowaniu przepływu energii.(…czyt.więcej)
    http://2012allabout.blogspot.com/2014/12/arkturianie-wdziecznosc-i-wskazowki-na.html

    • Qcyp pisze:

      gregory pisze:Co ja mam? Spójrz wokół siebie, zobacz, co masz, i rozpocznij wylewanie. Na poziomie fizycznym, oczyść swoje szafy, garaże i półki – uzyskaj działanie przepływu.

      ok fajnie przyszły wegetarianin idzie do rzeźni a przyszły Wolny Człowiek na wysypisko śmieci.
      Tak to trzeba zrobić, jeśli nie można sobie wyobrazić krzyku mordowanych zwierząt bądź niewolniczej pracy w fabrykach zatruwających środowisko, nas i nasze Umysły.

  62. Qcyp pisze:

    Gaja
    2 z Liptona 😀
    Staczasz się miłościwa hihhihihhihii 😀

  63. Serce pisze:

    Dziękuję 🙂

  64. Kalina pisze:

    Earthly EGO :)Cosmic EGO i tak sobie obaj ida i ida ;Trala la la la ,Trala la la la 🙂
    A wszyscy mysla ,ze tylko ludzie maja EGO .
    A powiem jeszcze wielki sekret -BOG ma najwieksze EGO(molestujacy tysiace ludzi na swiecie moim zdaniem to jest jego powazna choroba i potrzebuje natychmiastowego healingu ) i wszyscy kosmici maja jeszcze wieksze od naszego EGO . Zeby bawic sie z kims w ciuciubabke to trzeba miec nadprzyrodzone EGO i , zeby grac BOGA to tez trzeba miec bardzo glodne EGO .
    Hallo rodzina Egolow .
    Kazdy warczy sie i wytrzeszcza zeby w usmiechu to tez EGO .
    Trzeba byc kompletnie odlotowcem , zeby myslec , ze sie wszystko samemu wykreowalo .
    Wiekszego EGOLA jak BOG to jeszcze nie poznalam 🙂

    • Kalina pisze:

      I changed my mind . We are not ONE anymore , poelnilam blad straszny blad , przepraszam . Zauwazylam to niedawno sama poruszajac sie dobrowolnie bez niczyjej pomocy po chacie . I am living with synchronicity z innym i to wszystko szczegolnie z kotami . Prosze mnie czasami nie pakowac do jakiejs wspolnej globalnej wibracji i innych wymyslow metafizycznych i filozoficznych przestrzeni .I am ME. ,I am not You.
      Jeszcze jedno mam kompletnie wolna reke do krytykowania , kochania i wybrzydzania i atakowania kogos , kto stoi na mojej drodze zeby zlazl na swoja droge a nie ladowac go na sile na moja albo obsesyjnie trzymac za rogi i kopac go w imie swojego EGO zwabiajac go na swoja . Widze , ze takie molestowanie caly czas istnieje gdziekolwiek sie zaistnieje .Oj brzydko i brzydko sie dzieje .

    • Mira pisze:

      @Kalina: Prosze mnie czasami nie pakowac do jakiejs wspolnej globalnej wibracji i innych wymyslow metafizycznych i filozoficznych przestrzeni .I am ME. ,I am not You.
      Jeszcze jedno mam kompletnie wolna reke do krytykowania , kochania i wybrzydzania i atakowania kogos , kto stoi na mojej drodze zeby zlazl na swoja droge a nie ladowac go na sile na moja albo obsesyjnie trzymac za rogi i kopac go w imie swojego EGO zwabiajac go na swoja . Widze , ze takie molestowanie caly czas istnieje gdziekolwiek sie zaistnieje .Oj brzydko i brzydko sie dzieje .
      /////
      Zaiste…Kalina takie molestowanie/manipulowanie często gęsto zakamuflowane/pod płaszczykiem/w białych rękawiczkach…jest bardzo modne obecnie – brzydko/fuj!

  65. Kalina pisze:

    Bardzo wazna ksiazka do przeczytania „A Land Unknown: Hell’s Dominion”. Grzebac w tym co nie wiecie , grzebac poniewaz Matrix jest set up na wielu poziomach jak to niektorzy tutaj mowia . Illusion a jednak nie . Pragne zeby kazdy to poznal i sekret zacznie trzaskac w szwach . Sluchac wszystkich co umarli sa ich relacje na You Tube i wyciagac szpiegowskie konkluzje dla wiedzy, ktora jest na swiecie niby to naszym obecnym fizycznym . Bedzie duzo drzwi tam i ofert i nawet pchania sila , iluzyjnej pieknosci i milosci . Trzeba wszystko poznac . 🙂

Podpowiedź: aby mieć własny avatar w komentarzach zarejestruj się w serwisie Gravatar.