Oblicza Duchowości – 5.05.2016

Mail wspomniany na końcu programu to: ntvzdrowie@gmail.com

Życie po życiu czy życie po śmierci i co tam jest po TEJ drugiej stronie? O tym i wielu innych aspektach tego innego wymiaru dowiadujemy się z fascynującej rozmowy, którą przeprowadziła lek. med. Irmina Mrozowicz-Szmidt z Jarosławem Dobruckim. O niezwykłym przypadku doświadczania śmierci przez naszego gościa, świadczy to, iż aż trzykrotnie przechodził na tamtą stronę. O tych niezwykłych przeżyciach opowiada w rozmowie.


Janusz Zagórski rozmawia z dr Sylwią Nadgrodkiewicz o jej pasji związanej z kamertonami i terapią wibracją kamertonów. W trakcie rozmowy dowiadujemy się m.in. o możliwościach uzdrawiania przy pomocy kamertonów i harmonizowania energetyki człowieka.

Informacje  o aktualnych wydarzeniach z udziałem dr Sylwii Nadgrodkiewicz znajdą państwo na oficjalnym profilu na fb – Zdrowe Wibracje dr Sylwia Nadgrodkiewicz:
https://www.facebook.com/Zdrowe-Wibracje-dr-Sylwia-Nadgrodkiewicz-1675067079403929/?fref=ts


Rozmowa, którą poprowadził Janusz Zagórski, będąca luźną kontynuacją podjętego tematu w poprzedniej audycji https://www.youtube.com/watch?v=E_Qz7OOZx1g


W studio NTV Jacek Sokal i rozmowa poprowadzona przez Janusza Zagórskiego, nawiązującą tematycznie do zbliżającego się seminarium Jacka. Więcej o samym seminarium tutaj:
http://niezaleznatelewizja.pl/jacek-sokal-autorskie-seminarium-we-wroclawiu/


Ten wpis został opublikowany w kategorii 4. Czw: Oblicza duchowości, Archiwum audycji i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

31 odpowiedzi na „Oblicza Duchowości – 5.05.2016

  1. Irys pisze:

    Życie po życiu. Czyli przeszczepy nie mają sensu – zawsze mi sie tak wydawało. Ustalenia przedurodzeniowe – jak się ma do tego mind control – tez zaplanowano? Znam kilka swoich poprzednich istnień odkrywanych przez jasnowidzących, ale czy to jest wiarygodne? Nie wiem. To zwalnianie tempa przed odejściem, to wyłączanie się pracy czakramów i wycofywanie ciał subtelnych, tak uważam. Szkoda, że nie ma ostatecznego uporządkowania tych danych w formie podręcznika (z nazewnictwem włącznie ) z przeznaczeniem do ogólnego nauczania.

    • Majestic pisze:

      Irys pisze: „To zwalnianie tempa przed odejściem, to wyłączanie się pracy czakramów i wycofywanie ciał subtelnych, tak uważam.” Ciała się kondensują ,i zbierają razem , a krótko przed opuszczeniem materii (pojazdu -obudowy ) następuje pełna swiadomosc, pełnia zdrowia i mocy , jest to czas przekraczania progu , w buddyzmie jest to pięknie opisane https://www.youtube.com/watch?v=oPoSN___E0I Śmierć i odrodzenie – Lama Ole Nydahl , a tutaj Strona http://www.buddyzm.media.pl/?tag=lama-ole-nydahl

    • ☺seja pisze:

      hej irys 🙂 transplantologia to do tego jest negatywne zjawisko, w sumie napędzone przez farmę, bo wiadomo trzeba brać leki do końca życia by nie odrzucić przeszczepu.

      kiedyś rozpisałam ten temat bardziej, no ale zawsze do usług 😉 tym bardziej że z czasem i tak wychodzi jak jest 😉 i już pali licho długość życia w danym ciele co jest oczywiście kluczowe. ale przecież każdy wie że ludzkie ciało, jak każda materia, to w gruncie rzeczy energia i do tego w tym wypadku bardzo spersonalizowana, słowem nasza – energia. mająca swoją własną, indywidualną emanację, auryczne oprogramowanie by być rozumianą powiem. gdzie nie można się bezkarnie licytować co jest nami, a co już nie jest i można się wymieniać. ktoś powie tam są nasze kody rodowe, nasze wciąż nie znane w pełni dna, ciało to nasza esencja. ludzie po przeszczepach czy choćby transfuzji przejmują cechy dawcy, cześć jego esencji, jego energii, emanacji, ducha? że zapytam 😛 co wykazałam… i robią to kosztem własnego, bo też organizm rozpoznaje to jako cudze i chce odrzucić, uzdrowić się, dla tego musi brać leki by zwalczać własny układ odpornościowy i mechanizm obronny. to jest to samo co współdzielenie własnego ciała z innym, a gdzie my? w gruncie rzeczy, w tej całej grze nie chodzi o przejęcie czy władzę nad duszą, ale właśnie chodzi o kradzieże ciał, tym bardziej że ciało to duch wcielony. fajnie jeśli temat jest już zauważalny. a jak sobie później obejrzę to może dorzucę coś o reinkarnacji, no nie wiem jeszcze czy się szarpnę, ale pretekst dobry. 😛

  2. ☺seja pisze:

    mam ochotę strasznie podsumować ralfa, ale i tak by nie przeszło. taki kolejny weekendowy ezo znawca, z podziemia systemu komentarzy, co se kija od mopa nie złamie by przeczytać coś więcej niż dzieci kwiatki i powiela to co zapodali i jest obowiązujące z zahoda mimo iż dawno zdemaskowane i obalone. ale skąd może o tym wiedzieć? w końcu jest znawcą środowiska osób komentujących i do szarych eminencji się nie wychyli…

    czyli? miernota dla gawiedzi, zielone kwiatki i takie tam… na lepa chwytliwego hasełka o historii słowian. podnoście wibracje, ulepszajcie dobre, walnijcie se skręta, zgodnie z systemem.

  3. Tomek pisze:

    już tutaj nie piszę, ale to warto obejrzeć dlatego puszczam dla ludzkości !
    1- https://www.youtube.com/watch?v=7YdAO1bMgD4
    2- https://www.youtube.com/watch?v=_j_s12ZGJkc

  4. Tomek pisze:

    Co jest po drugiej stronie? Jest samotność, wieczna samotność, nie ma umysłu się już, są tylko uczucia, z jakimi umrzesz w takich będziesz przez wieczność, ja zastanawiam się jak było przed urodzeniem moim czy narodziny były początkiem? czy już istniałem w tym Niebie, w tej przestrzeni… gdzie się znajdujemy? Wyobrażam sobie że można sobie wybierać ciało po śmierci, najlepiej myśli się o śmierci myśląc o zmarłych o tych którzy odeszli naszych bliskich, gdzie są jacy są co myślą, jak to wygląda? I tak się do niczego nie dojdzie, wszystko jest przed nami, nie ma co gdybać, ale ciekawe było by dowiedzieć się jak to jest, my ludzie dopiero od 200 lat żyjemy w ciepłych domach to początek cywilizacji a chcemy wiedzieć wszystko NIGDY się nie dowiemy, nie za naszych czasów, musimy czekać tylko na śmierć, a najlepiej żyć, można najlepiej by było, że można sobie powiedzieć, że jest to WSZYSTKO nie do ogarnięcia, i uśmiechasz się od razu, że to zrozumiałeś i zyjesz spokojnie, biorąc tylko pod uwagę wiedzę, a nie żyjąc nią, nie przejmować się, trzeba wiedzieć, że się tego nie ogarnie, bo i jak? każdy by chciał mieć taką wiedzę, na temat śmierci i życia, ale nie umiemy żyć… jestem świadomy, że tego nie ogarnę. I ogarniam 2 razy szybciej… do dużo spraw, POKORA jest kluczem, więc proszę, nie gońmy za tym wszystkim, bo okaże się, że jesteśmy w tyle… najlepiej poczuć że jesteś niezwykłym innym, jedynym tylko tak można do czegoś dojść a śmierć jak przyjdzie bądz przygotowany bo okaże się wszystko ale nic już na Ziemi nie będziemy mogli zrobić, to koniec nas. Jest nam łatwo ze świadomością, że tylu przed nami umarło, kot i pies, są nieświadomi swojej śmierci, nie wiedzą nawet że się starzeją, a też umierają,być jak kot i pies 🙂 oni odczuwają to tylko po cierpieniach, bo bolących zębach, po gorszym poruszaniu się na starość, a My od młodości, wiemy że umrzemy, to ciężar ! Każdy o tym myśli i nic nie może wymyśleć, wkurzają już mnie te wszystkie dusze, radosne gdy mówią o śmierci, to żadna radość, więc wkurzył mnie ten materiał, że śmieją się tam czasem… do śmierci potrzebna jest powaga, tylko pytanie czy być poważnym za życia? Czy dopiero po śmierci…. nie chcę umierać i wkurza mnie świadomość tego czasem chcę przyśpieszyć tą śmierć, palę fajki… nie uważam na to co jem… i za cholerę śmierć nie przychodzi… czy tak jak umrzemy będziemy pamiętani, dowiedziałem się ostatnio że znajomy wbił sobie nóż w serce, co za śmierć….. kto by pamiętał po takiej śmierci o jego życiu, nawet mama jego nie pamięta, pamięć też jest fascynująca, śmierć przyjdzie po nas wszystkich jak nie ogarniemy czasu, starzenia się zostaniemy tylko pyłkiem, a Ziemia będzie trwać, wszystkie sytuacje, wojny, pomoc i zło, będzie niepamiętane i po co to wszystko?????? bezsens, życie to chyba bezsens. Nigdy nie masz tego co chcesz, a śmierć to radość i czekamy na nią i czekamy… zamiast żyć. Bo i jak żyć gdy masz umrzeć? jak być moralnym, gdy umrzesz? Po prostu UMRZESZ ! a co będzie po? za życia się nie dowiesz, to tylko o czym mówią, to migawki, żyjesz 80 lat a w śmierci będziesz dłużej, o tak… znacznie dłużej… i czy byłeś już umarłym, przed życiem? czy dopiero będziesz a życie było początkiem? ile lat będziesz umarły, a ile żyłeś?? Najlepiej tylko spać, spać i śnić… życie jest tylko przejściem, a robimy z niego wielkie Halo. Chcemy żyć wiecznie, często… ale wiecznie będziesz umarły… i nie przejmuj się życiem chyba… bo w śmierci, jesteś sobą dopiero, chyba, że zupełnie nic nie istnieje, i nic nie będziesz pamiętał. Dowiemy się, wszyscy i może wszyscy się spotkamy… 🙂

  5. ☺seja pisze:

    ad doświadczenie … no nie śmierci bo życie śmierci nie zazna, bo nie było by już życiem, a swoim przeciwieństwem, ba nawet by go nie było…

    więc witam uśreniaka ze baa starszaków, a nawet nie straszakóf 😉 jara 😛

    no każdy ma jakieś mniej lub bardziej słuszne poglądy, nie ma jako doświadczenie. ja natomiast odniosłam wrażenie, właściwie to uważam że państwo, za bardzo astrologizujecie, astraloantropomfizujecie. choć nie wątpliwie jaro co przeżył to przeżył.

    a nie można by tak 🙂 że co innego jakieś astralne wygibasy, a co innego zwyczajna poprostność, nie pomroczność. czyli nie ma żadnego tam, dopóki nas tam nie ma, dokładnie tak jak tu, a jak jesteśmy tam gdzieś to nijak nam do lamentóf tu, że puki jesteśmy tu, to se tu jesteśmy i już. bez żadnych astralnych czy ezo udziwnień, wydziwnień i ulepszeń, upiększeń i ubajerzeń… a se jak tam (już gdzieś), to se tak jak tu też prawdziwie i zwyczajnie, bez żadnych jęków szarpidrótóf jacy sami sobie projektują nawet własne myślokształty. zwykła zwyczajność i życie, bo nie śmierć jak kromka chleba chciało by się rzec 😉

    i ja bym tak na miejscu też jara się tak nie jarała, tymi pomagierami co kogoś wynoszą w sensie gdzieś SE zabierają, w sobie znanych celach… ani tym jacy tak palcem pokazują i łocka im świcą „tu będziesz teraz żył ! 🙂 ” bo w końcu sam se kowalem, czy ktoś tka sukno jego losu? to wszystko astralne kombinatory, i jawniki jak se kcesz, te od przemiałów tego co wyparte i oddane precz z siebie obcym, a później do sklejania i w nową rolę, tylko nie swoją, nic nie wiedząc, albo mając ledwie przebłyski i zwykle nic nie pamiętając… no i kto zaszczepił wam to że trzeba umierać, bo wszyscy se umierają na dowód?

    no i jak pamiętam, neony to samo odejście z ciała, co jest błądem, bo się zabiera wszystko, tak powinno być albo się nie odchodzi. to jest bardzo osobiste doznanie, tam nie ma towarzystwa, żadne trzymanie za rączkę, ani nawet że się ktoś da dla towarzystwa powiesić, ani stu po prawicy, czy tysiąc po lewicy odejdzie se też, tego nie zmieni. to jest osobista relacja i osobiste przeżycie, koniec kropka. a czas na porządkowanie i załatwianie swoich spraw jest wcześniej, a nie wtedy. czy jakieś kojenie lękóf. bo ktoś se rączkę trzyma, przeszkadza tylko. to jak z narodzinami, też nie ma dla nas znaczenia nic innego, to my i nasze doświadczenie, nie ważne ile się obok dla towarzystwa właśnie rodzi.

    ale faktycznie to nic a nic nie boli, a nawet jest przyjemne. nie ważne jak to się stanie. i faktycznie skoro czas jest względny, czas tej przestrzeni też, to faktycznie sukno życia jakie sami tkamy, jest już dawno utkane a ścieżki znane…

    • ☺seja pisze:

      tak na prawdę ogólnie rzecz ujmując. to wielu ludzi, żyje w zbiorowym umyśle astrala, mając jedynie narzucone postrzeganie powielając pojmowanie, wzorce, formy, zachowania, modele. gdzie tylko im się wydaje że są wolni, że gdzieś idą tu czy później, podczas gdy to wszystko jest maja własnych umysłów i pupki w jakiej się zamknęli, a z jakiej wielu korzysta… oni nigdzie nie idą i znikąd nie wracają… wpadli jak śliwki w kompot i się kiszą, kręcą i dzielą jak w majacznym śnie, nigdy nie widzieli nic prawdziwego, ani tu ani nigdzie.

      mało kto jest inny.

      nie mówię tego do kogoś, ale tak ogólnie,

      • Tomek pisze:

        Tak seja mało kto jest inny… 🙂

        ja też mówię ogólnie, ale nie obrażajmy się na swoją inność, wznośmy ją ponad wszystko co na Ziemi…
        Być Innym znaczy być wyjątkowym, dla samego siebie, a nawet ponad samego siebie, trudno jest żyć pewnie też wiesz w inności, ale w tej inności nikt Ci nie zrobi krzywdy, nikt Ci nie może nic zrobić, w tej inności, Ty rządzisz, jesteś Boska, niezwyciężona i niezdobyta. Przytłacza Cie samotność, ale to skutek uboczny inności, jedyny chyba, ale na koniec końców, będą Ci ludzie wyniesieni w Glorię Chwały. Doznają wielu upokorzeń za życia, dlatego, że są inni, chorzy, na wózkach, lub inni w swoim myśleniu, lub jestestwie, Być Bogiem znaczy być innym, Ty to rozumiesz ja wiem… 🙂 Niby mówi się, że każdy jest inny, ale być tym innym, to co innego niż tylko się nazywać inny… więc bądzmy inni 🙂 Dla Świata, ludzkości, siebie i wszystkich Bóstw, a będzie nam to wynagrodzone, chociaż tego nie chcemy… 🙂 Hihi
        Innym znaczy pewnym, prawym, podążającym swoją ścieżką lub boskimi ścieżkami, nie chce chwały, nie chcę poklasków, chcę uniżenia, zrozumienia… chce być inny, niedostępny, a nawet dostępny za bardzo, dla ludzkości… uświęcony przez siebie, Boga i ludzi… Być nim. nią. Innym to znaczy po prostu Być Na Zawsze.

      • Tomek pisze:

        Coś w tym stylu, a Ty jak uważasz, bycie innym? Pozdrawiam.

  6. Antek pisze:

    Czy smierć jest bolesna zależy co tą smierć spowodowało w jaki sposób .Chociazby mentalne wcielenie sie w role skazańca pokazuje ,ze nawet tak gwaltowana smierć powoduje niewyobrażalne cierpienie.Gość ktory opisuje zagadkę śmierci i opisuje w studio miał poprostu takie szczęście .
    Osobiście podczas kiedy przyspałem przy piecu pokojowyn na węgiel podczas lekkiego przytrucia czułem niewyobrazalny dyskomfort ,a kiedy sie przebudziłem to juz wole wogóle nie wspominać

    • ☺seja pisze:

      bo nie „umarłeś” 🙂 więc twój organizm cię informował o niewyobrażalnym dyskomforcie… w przeciwnym razie, dał by ci ciepło, miło, spokojnie… po prostu reaguje z wyprzedzeniem.

  7. Qcyp pisze:

    A tutaj proszę bardzo coś smakowitego?Mało znana fasolka dla wysoko rozwiniętych istot?
    Składniki:

    //

    Qucyp, tak jak w przypadku kaczki, takie rzeczy to na priv przesyłajcie sobie. Póki co nie ma działu „NTV Kuchnia” czy „Gotuj z NTV” 😉

    Voytek – [Admin]

    • Majestic pisze:

      Qcyp , a co podałeś przepis na Gęś razem z piórami ? myslalem ze Ty glony wtryniasz ?! smakoszu ! ?

    • Qcyp pisze:

      Zaiste właśnie zapoczątkowałem nowy dział? Wszak Duchowość, to 70% jest tym co spożywamy?

      Co to jest priv?
      Wirtualne danie?

      //
      Priv to popularny w Polsce skrót od private z angielskiego, czyli tutaj dane prywatne – przesłane komuś prywatnie.
      A w internecie wszystko jest wirtualne, nawet serwery…

      Voytek – [Admin]

  8. Niechciana prawda pisze:

    Orientuje się ktoś czy Kiara opublikowała już swój obiecany ESEJ o Marii Magdalenie ?

    thx

    • ☺seja pisze:

      nie opublikowała.

    • Kiara pisze:

      Niechciana prawda pisze:
      7 maja 2016 o 15:45

      Orientuje się ktoś czy Kiara opublikowała już swój obiecany ESEJ o Marii Magdalenie ?

      thx
      Nic Ci nie obiecywałam i nie mam zamiaru obiecywać.

      Póki co poczekam aż się objawią wszystkie Marie Magdaleny… jest ich nie mało niech opowiedzą swoją historię same bez kopiowania tej , którą ja opiszę we właściwym czasie.

      to nie trudne….
      „Co zaś do Marii M jej historyczne imię to Nefretiti i wątpię by się nawet Kiarze udało dojść dlaczego.”

      Inkarnacje , wcielenia Nefertiti i M.M pochodzą z tego samego ducha zatem to tylko kolejne ziemskie role tej samej niewcielonej Energii.
      Biorąc pod uwagę ilość wielości wcieleń.. Iskier Życia z tej Energii tych imion jest cale mnóstwo, wcale nie wszystkie bardzo spektakularne i znane.

      Niechciana prawda…. ćwicz cierpliwość i wytrwałość… 🙂 dobrze Ci to zrobi.

      M.

      • Niechciana prawda pisze:

        Rozumiem. Jak chcesz……

        PS.
        Jestem NAD WYRAZ spokojny…… aż sam siebie nie poznaje. 😀

  9. Tomek pisze:

    Wszystko ma się do dzieci, trzeba uważać przy nich jak się pali, żeby nie widziały jak sikasz na ulicy, czy pod drzewem, żeby je rozbawiać, wtedy nawet rodzice to zauważą, ale kto ma ochotę rozbawiać obce dzieci? takie z ulicy, kto ma tyle rozumu, by powiedzieć do nich, ładnie się uśmiechasz, lub czy ładny masz uśmiech, jesteś z tatą i mamą na spacerze? O jak fajnie masz…. ja też bym chciał takim wózkiem jezdzić jak Ty, ojojoj… mały szkrabek, a gdzie jedziesz? Pytając wiedząc że i tak nie odpowie… to fascynujące… brać Świat jakim się jest, fajnie mieć kolegę z któym przemirzysz swoje osiedle rozbawiając dzieci lub sprzedając, opowiadając swoją historię ludzkości, swoją przyszłość nawet… alba przyszłość ogólnie, Wszystko na świecie ma swój sens, każdy na Świecie jest rozumny… każdy coś daje, pytanie czy umiemy to rozczytywać? Przechodniów, bo o nich mowa… niektórzy czytają w Twoich oczach, w Twoich gestach, podróżują po Twoich słowach, choćby pojedyńczych, opisują tą Twoją historię, potem w domach, będąc ze swoją małżonką, małżonkiem, czy dzieckiem, Twój usmiech jest ważny, Twoje słowa są ważne, dla ludzkości, oczywiście, że samemu do siebie gadać nie wypada, ale przyjechał po mnie dziś przyjaciel, i byliśmy królami osiedla, jutro, czy pojutrze to powtarzamy, Tylko My, gdy wiał wiatr na nas, rozłożyliśmy ręce… i czuliśmy go, czuliśmy wszystko, a Świat nas widział… ale zapomni jak ja zapomnę, a ja często zapominam… za dużo się dzieje w moim życiu, by pamiętać takie drobnostki, ale coś tam zostanie… 🙂 Gdzie jest sens? Gdzie jest droga? A Może Ty jesteś drogą? ale jak można w to uwierzyć, gdy na dworze, tyle wspaniałości, tyle wspaniałych ludzi… dziś chyba 5 czy 6 zaczepiło nas, bo widzieli, że jesteśmy roześmiani, że gadamy na poważne tematy, że bawimy dzieci, i szanujemy starszych, to był ekstra dzień… Ciekawe czy do jutra tendencja się utrzyma, czy znów trzeba będzie pracować na to tygodniami na taki jeden dzień, a może to wszystko jest tylko w mojej głowie? Ale widzę ten piękny Świat, przy mnie nic złego nigdy i nikomu się nie stanie… A JAK 😀 Hehe… jak najbardziej pasuje do tego co sie dzieje ta piosenka.
    https://www.youtube.com/watch?v=xt7SLqlpeFM mogę ją śpiewać na cały głos, odnalazłem sens życia, odnalazłem go… :)))))))) .?

Podpowiedź: aby mieć własny avatar w komentarzach zarejestruj się w serwisie Gravatar.