Oblicza Duchowości – 5.06.2014

O nowych technikach kwantowych i Matrycy Energetycznej wg Richarda Bartetta z Anną Kubicą rozmawia Janusz Zagórski.

Kolejne spotkanie z Tadeuszem Owsianką i porcją jego informacji o bieżących transformacjach duchowego wszechświata.

O budzeniu świadomości w życiu codziennym z Elżbietą Krzyżaniak-Smolińska, autorką książki „W cudzych butach”, rozmawia Krystyna Maciąg.

 

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii 4. Czw: Oblicza duchowości, Archiwum audycji i oznaczony tagami , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

51 odpowiedzi na „Oblicza Duchowości – 5.06.2014

  1. Agdarus pisze:

    Panie Tadeuszu
    Bardzo się cieszę, że spotkałem Pana (za pośrednictwem NTV) choć jak dobrze wiemy nic nie dzieje się przypadkowo. Bardzo lubię Pana wykłady. Czekam na publikację co tydzień.
    Informacja, którą niesie Pana przekaz jest bardzo wartościowa. Jakość tej informacji jest inna od masy zalewających nas „prawd” prześcigających się w ocenie innej jakości czy postrzegania.
    Jednak tak naprawdę wszyscy wiemy kim jesteśmy i znamy swoje cele, chociaż czasami mamy problemy ze świadomym posługiwaniem się naszą wiedzą. Ten zakłócony przebieg informacji pomiędzy wymiarami naszego jestestwa jest naszym wyborem drogi w zdobywaniu zrozumienia.
    Dlatego takie osoby jak Pan i wielu innych pomagają nam w łączeniu naszych zagubionych dążeń. Każda wysłana w eter, nawet najmniejsza iskierka, spowoduje zapłon gotowej na to świadomości.
    Czekam na kolejne spotkania.

  2. SeJa pisze:

    Bardzo dobrze Pana rozumiem Panie Tadeuszu, ba zgadzam się z Pańskim zdaniem. 🙂

    Dodała bym że, ów niewzorcowy świat. Jak Pan mówi Matrix, skoro się tak umawiamy 😉 Jest nie mniej i nie więcej jak poziomem świadomości, częścią wspólną zbioru. Gdzie najpierw nie wiedzieliśmy nawet iż jesteśmy i w Ciemności jaka nie może rezonować ze słowem Ojca czy macierzami bo się rozpadną nawet na poziomie materii jaki jest wyrazem znów naszej świadomości. Później już wiemy że dzwonią, ale w jakim kościele? Skoro złuda umysłu i jego jazgot nie potrafi tego rozpoznać nawet. No a Cisza jest wycieraczką do nowego 🙂 Gdzie w zasadzie właśnie ów rozwój duchowy zmienia nasz wyraz i czyni nam Matrix bębenkiem do zabawy, już nie przeciw nam, czy niemu a jako świadome narzędzie zgodne z najwyższym wymiarem świadomości dla dalszego rozwoju, wtedy i gdziekolwiek znów 🙂 Tak z palca, by nie grochem o ścianę he 😛

    Pozdrawiam serdecznie 🙂

    • SeJa pisze:

      Nawiasem dziś na 22 w NTNS będzie właśnie o tym Pająku a nawet mentalności Topielca, tego rodzaju zagrożeniach. Nawet jeśli, użyję innych form wyrazu, ale ta tez bardzo mi się podoba 🙂

      • Alina7 pisze:

        SeJa pisze: […] dziś na 22 w NTNS będzie właśnie o tym Pająku a nawet mentalności Topielca, tego rodzaju zagrożeniach. Nawet jeśli, użyję innych form wyrazu, ale ta tez bardzo mi się podoba

        Jasne, że Ci się podoba. Jakżeby inaczej. Tylko, że ja wolałabym bardziej „łagodne” tematy przed zaśnięciem. No ale Ty przecież ‚kochasz” horrorki. Niemniej wysłucham z zaciekawieniem i powodzenia!

      • SeJa pisze:

        Każdy ma jakąś odskocznię… 😉 Tylko od czego i do czego odskakuje ten kto ma dość horroru? Dla mnie to komedie dla innych smutna rzeczywistość z jaką rezonują i od jakiej uciekają do pozornej miłości.

        Czego się boisz Alina? Że powiem o strażnikach progu? 😀 😀 🙁 gdzie jedynym horrorem jest moja nie-elokwencja 😉

      • Alina7 pisze:

        SeJa, SeJa, co tak poważnie?
        Tak po prostu, zapytam. Sprawiają Ci przyjemność nocne wizyty, o których mówiłaś? Przeszłam już swoje. Nie ma sensu powtarzać tego, co i Ty mówiłaś. Sądzę też, że i niemało osób ma, miało czy też będzie miało, podobne doświadczenia. Tak samo jak Ty, i sądzę i inni, udawałam się pod Opiekę. Toteż po przeżyciu małych horrorków w realu, odeszła mi ochota od oglądania ich w TV, już dawno. Kiedyś oglądałam je namiętnie. Teraz, mając możliwość korzystania online, jeśli dopadnie mnie jakiś „program” na oglądanie czegoś, nigdy nie wybiorę horrorów. I nie jest to kwestia lęku. Nie „smakuje” mi to, i tyle. Wybieram coś, co może mnie wzbogacić, wzruszyć czy też rozbawić. Wolę te wibracje. A spałam wczoraj dobrze po Twojej audycji. Generalnie ad. Twojego występu, nie ma nic, z czym nie mogłabym się zgodzić, mam podobne przemyslenia i doświadczenia, za wyjątkiem świadomości iluś tam wcześniejszych wcieleń i kontaktów jakie Ty masz z Twoją pierwotną rodziną. Już kiedyś pisałam, miałam w snach przedstawione końcówki paru wcieleń z osobami, z którymi w tym życiu łączyły mnie głębokie uczucia. Tyle. Ciekawa jestem Twoich relacji odnośnie spotkań z innymi cywilizacjami, innymi gatunkami. Mam nadzieję, że coś powiesz na ten temat.
        I z innej beczki. Fajnie wyglądałaś, myślę że Maq, odpuści Ci te „kabaretki” itd.
        Zresztą nie widać napięcia po Tobie, dobrze wypadasz, widać, że czujesz się swobodnie. I tak trzymaj. Boli mnie głowa i nie chce mi się już pisać.
        Do następnego!

      • SeJa pisze:

        No śpoko 🙂 Dzięki Alina (:

        Wiesz powiedziałam o tym dla tego że zwyczajnie nie słyszałam nigdzie takiej interpretacji co do genezy problemów z obcymi nawet, nazewnictwa Reptylian, jacy zwyczajnie nie mówią prawdy co do własnej tożsamości. Oraz dla tego że jest setki sposobów jakich nie ma by się bronić w razie ataku jakie mają często miejsce, wręcz są nieodzownym elementem samorozwoju na jego progu, gdzie na prawdę łatwo wsiąknąć. Jakoś nigdy nikt publicznie nie powiedział że modlitwa działa w przeciwieństwie do wszystkich super technik czy czarodziejskich „pierścionków” ochronnych. Więc warto było 🙂 heeee 😛 A swoją drogą temat też wiele wyjaśnia w zasadzie w każdej dziedzinie nie wyłączając polityki i zjawiska UFO oraz i Ich stosunku do wielu kwestii, samym już faktem zaistnienia bo też nikt głupi nie jest 😉
        No i tak nawiasem, o ile, to szukam tematów jakie coś wnoszą, zamiast ubrać się w firankę, założyć koronę z papieru i tańczyć mówiąc „patrzcie patrzcie jaka jestem wspaniała” tylko po to by gadać, no zobaczymy jak to dalej będzie 😉 He myślałam zrobić audycję milczącą, takiej jeszcze nie było 😀 Ale kto by to zniósł? 😉

        To tyle 🙂

      • SeJa pisze:

        No i jeszcze się przyznam wreszcie 🙂 Nie przepadam za filmami z gatunku Horor 😛 Zwyczajnie są zwykle jak dla mnie denne, scenariusz jak by je pisało 5 letnie dziecko i przemoc dla przemocy, okrucieństwo dla okrucieństwa najczęściej, te zaś w jakich jest jakieś przesłanie to też można sobie darować bo nic odkrywczego, może poza kilkoma jak na przykład „Piła” jaka pokazuje nieco i naszej natury. A za to przepadam za mocnymi filmami bez względu już na gatunek ale z preferencją naszego potencjału, czyli dobre SF, „Bajki”, Religijne o ile nie zmaszczone przez fanatyków, nowoczesną mitologię, kreskówki jak Szrek, potwory i spółka i wiele wiele innych kreskówek pomijając absolutnie rzewne o tym jak ktoś to wszedł po schodach i WOW co za film! 🙂 Generalnie mocne kino jak Dystrykt 9, Kowboje i obcy, ……….. nawet czasem komedie, czy tak zwane klasyki z każdego gatunku wyłączając horrory bo to zwykle dno 🙂 Nie lubię też wojennych, ani z fabułą z okresu wojennego bo to już nieaktualne najczęściej, poza może dwoma mega filmami. Ale za to filmy jak Patriota, Waleczne serce, Obłędny rycerz, no przepiękne. 🙂

        I tak to jakoś takoś 😉

      • Alina7 pisze:

        No to fajno.
        A określenie różnych „kwiatuszków”, które nam się przydarzały, odwiedzin itd. (czasem czuję je, ale nie w takiej postaci i wymiarze jak kiedyś, bo wychodzę teraz już z innej pozycji) – „strażnikami progu”, jest naprawdę świetne, i sądzę, jak najbardziej trafne, wychodząc z założenia, że „co nas nie zabije, to nas wzmocni”, i że przejście przez takie doświadczenia, lub podobne w zależności od przekonań, od barwy danej osoby, jest niezbędne na Drodze ku…
        No to Cim się – jakbyś sama kiedyś napisała.

    • maku pisze:

      Nie dziwie Ci się Seja że za horrorami nie przepadasz. One nie straszą tak jak powinny, nie wywołują w nas lęku i dreszczy tak jak komedie śmiech a dramaty łzy. Po ilu horrorach wychodziłaś zlana zimnym potem? Kiedyś jako dziecko chowałem się pod kołdrę przy straszniejszych scenach, wtedy się bałem naprawdę. Teraz czasem podskoczę przy tzw. jump scene.
      Jestem przekonany ze prawdziwe filmy grozy dopiero przed nami w nadchodzącej wielkimi krokami „rzeczywistości rozszerzonej”. Nie mogę się już doczekać 🙂

      Obejrzałem nowe wywiady z Tobą. Staraj się nie palić i uaktualnij skypa bo od jakości połączenia ząb mnie rozbolał. Reszta bez zarzutu 😉
      I nadal uważam że to o czym mówisz to zwykłe sny. Miewam podobne.

      • SeJa pisze:

        O dzięki 🙂 Myślałam że jest aktualny hee a tu jakie zdziwko jest aktualizacja więc się robi 😛 Swoją drogą ostatnio zmaściłam neta bo zrezygnowałam z kabelka i jadę na WiFi, nieraz cudem działa 😀
        E no wiesz Maku, żebym snów nie odróżniła? Poza tym nie mam raczej narkolepsji by zasypiać jadąc rowerem, lub na chodniku w tłumie 😉 Albo ładny mi sen jak mi ktoś „wyżre zupę z garnka” 😀 😀 😀 😉

  3. Paniznaprzeciwka pisze:

    miałam nadzieję że pani Ania aby zobrazować choć przez chwilę tą pełnie czystej krystalicznej świadomości zademonstruje jak można nie będąc niczym ograniczona i uniesie swoje ciało i zacznie swobodnie lewitować po studiu.
    Czy za dużo wymagam?

  4. Mariusz pisze:

    Ta sesja świadomej hipnozy pomoże nam lepiej zrozumieć co chce nam przekazać pan Tadeusz, tak abyśmy mogli ją zaliczyć na 5 :). Zwłaszcza że tematy w niej poruszane pokrywają się z tymi które wkrótce będą omawiane. JAM JEST oraz Archanioł Metatron poruszają w niej kluczowe kwestie. (polecam otworzyć stronę w Internet Explorerze)
    http://porozmawiajmy.tv/sesja-leszka-z-casilda-cynthia-28-03-2014/

  5. BoBo pisze:

    „PUSTKA nie moze zaszkodzic PUSTCE…””ze zrozumieniem przychodzi WYZWOLENIE…”pozdrawiam

    • Gaja pisze:

      @BoBo Nie ma czegos takiego jak „pustka” . To o czym zapewne mowisz, jest nadcieklym i nadprzewodzącym medium , tętni życiem i pozwala informacji przemieszszac sie w sposob nieograniczony ,czyli bezczasowo.

  6. lumen pisze:

    ..Duch Opatrznosci ujawnil potrzebe oczyszczania Cial Subtelnych ludnosci Kalkuty , ktorzy czuja sie Brudnymi nakazem cierpienia ich Matki Teresy.
    Kwiatem ich nedza a smrod i ubostwo powonieniem Boskiej Opatrznosci przywileju.
    Lojalna wobec Boskich Urojen Matka czerpiaca radosc w cierpieniu pozbyla sie Brudnych pieniedzy przekazujac je do Czystej Boskiej Siedziby w Watykanie.
    Ogloszona Swieta Matka z Kalkuty stala sie Drogowskazem dla wszelkich Bakterii i smiecionosnych Wirusow…Poswiadczajac tym upodobanie Boga w ludzkim cierpieniu…

    • Gaja pisze:

      @lumen Zostaw moze ,Matkę Teresę w spokoju . Przerazajace sa te twoje „glebokie przemyslenia ” ubrane /dla zmylenia / w poetycka szatę .

      • lumen pisze:

        Prosze sie nie bac takich Wstrzasow! Bowiem takie sa tez Wibracje Kokonu Prawdy owiniete pajeczyna jadowitego Pajaka,ktory tez ma swojego Ojca…

      • Gaja pisze:

        @lumen Matka Teresa poswiecila swoje życie dla tych , na ktorych inni , nawet nie chcieliby spojrzeć – biorac ich konajacych prosto z ulicy i otaczajac opieką . Sprawy finansowe ,zostawmy ocenie bieglych w tym zakresie. Twoja ostatnia wypowiedż , to jak sadzę jest coś , z czym aktualnie rezonujesz ? Nie trzeba być osoba wierząca , aby szanować Matke Teresę z Kalkuty.

      • SeJa pisze:

        Oj tak sierotą nie jest 🙂 i On 😉

      • lumen pisze:

        Pobadz w obszarze Ludnosci III-Swiata a tam dowiesz sie kim jestes? Tam zrozumiesz potrzebe istnienia swojej Swiadomosci i Sumienia w obliczu braku pieniedzy ulatwiajacych zycie. Tam wykorzystasz Wolna Wole dana od Ojca… Tragedia dla Ciebie bedzie moment jak male biedne dziecko otrze lze w Twoim oku.

    • Gaja pisze:

      @lumen Nie wiem czym sie kierujesz piszac takie …..

  7. Gaja pisze:

    Pani Elbieto ,jest Pani osoba niezwykla i piekna duchowo.

  8. Gaja pisze:

    Pani Anno , wiedze jaką Pani prezentuje , na spokojnie wczesniej Pani przerobila . Tym fascynujacym tematem , zajmuje sie Pani na co dzień i sa to dla Pani sprawy oczywiste . Wydaje mi sie ,ze powinna Pani nieco spokojniej i wolniej prezentowac swoja wiedzę , ale jest to oczywiscie ,tylko moje odczucie . Rownoczesnie przepraszam Pania za moja refleksje , gdyz doceniam wszystko to , co Pani nam prezentuje.

  9. govi pisze:

    Panie Owsianko, bardzo poprosimy o wzorzec rozwoju duchowego żeby wyjść z chaosu , w którym właśnie tkwimy. Wyciszenie -np.medytacja też może być zawodna, bo skąd wiem, że spłynie do mnie wiedza z boskiego źródła, czy od przebiegłego i podstępnego reptilianina. Warto w tym kontekście posłuchać rozmowy Janusza z Barbarą Wolski z piątkowego wieczoru (mind control)…
    A tak nawiasem dla stwórcy było by chyba nudno i zbyt przewidywalnie gdyby na szachownicy postawił tylko figury białe.
    pozdrawiam

  10. Gaja pisze:

    Panie Tadeuszu ,dziekuje za dwóję z duchowosci 🙂 To mile, bo dzieki Panu ,znowu poczulam sie uczennicą 🙂 Pozdrawiam Pana bardzo serdecznie 🙂

  11. viktoria pisze:

    Panie Tadeuszu wiele osób słucha pana i rozumie świadomie i podświadomie pana słowa a nie wszyscy komentują tak jak np. Ja,więc myślę, że może przynajmniej na trójkę zaliczyłabym lekcje. Oby.
    Rozumiem, że żyjemy w rzeczywistości niewzorcowej nie zasilanej energią wzorca.
    Naszym celem jest rozwój duchowy.
    Najlepszym co dziś możemy zrobić to łączyć się ze sobą w ciszy własnej czystej świadomości. Żyć i podążać za głosem serca, bo to też a raczej pdw. jest mój rozwój.
    Dlatego mówiąc na swoim przykładzie zmieniam krok po kroku moją rzeczywistość, przenoszę się do nowego miasta i podejmuję pracę mniej związaną z systemem tak czuję, ale to tak na marginesie.
    Bardzo pana lubię, życzę zdrowia
    Wiktoria

  12. nowy pisze:

    Z moich fundamentów wiary pozostała garść trocin
    Tu ludzie piją więcej niż są w stanie wypocić
    Życie pędzi jak pocisk, nie jesteśmy już młodzi
    Już dawno ludzka głupota przestała wzbudzać mój podziw
    Bez bliskich i rodzin wszyscy bylibyśmy nikim
    Wóda, narkotyki, przemoc, agresja i krzyki
    Mam też swoje strzygi, ciągle stawiam im opór
    Jak mój człowiek – Shelma Shellerini – wydycham niepokój
    Jeśli chodzi o wrogów, to jest jeden największy
    Czort, z którym nie pomoże wygrać siła mięśni
    Nie pomogą pięści, ból wykrzywia usta
    Codziennie mu patrzę w pysk w odbiciu lustra
    Samotność i pustka, rzeczywistość szara
    Zdeptane sumienie, mara, paranoja, marazm
    Wielu woli się zalać, bo świat jest zbyt straszny
    W poszukiwaniu szczęścia wyruszają na dno flaszki – w skrócie Panie Tadeuszu na temat wywodu plus przyczyna.

    • Alina7 pisze:

      Choć z Twoich fundamentów pozostała garść trocin,
      Piszesz też, że ludzie piją więcej niż są w stanie wypocić,
      I życie pędzi jak pocisk, i popatrz człowieku
      wczoraj młodzi, dziś jesteśmy w średnim
      lub też starszym wieku.

      Uważasz, że bez bliskich, rodziny bylibyśmy nikim
      i pozostałaby wóda, agresja i krzyki?
      I masz swoje strzygi i stawiasz im opór?
      A zamiast spokoju, wydychasz niepokój?

      I największym Twym wrogiem, czortem, strzygą, bólem
      jest odbicie w lustrze?
      – więc SPÓJRZ na NIE CZULE !
      Samotność i pustka, paranoja, marazm
      niedługo odejdą od Twego kompana.
      Warunek- gesty te powtarzaj codziennie,
      i wytrwale – z wieczora i rana.
      Tak też i z sumieniem zdeptanym,
      i z tym „strasznym światem”.
      Miłość przenika wszystko jest LEKIEM, nie – batem.

      • Gaja pisze:

        @Alina7 Niesamowite ,wspaniale to ujelas 🙂 Moje gratulacje:)

      • Alina7 pisze:

        Gaju kochana, to taka „głupawka” trochę. Choć wierzę w to, co napisałam pod koniec.

      • Alina7 pisze:

        I powinno być:
        I największym Twym wrogiem, czortem, strzygą, bólem
        jest odbicie w lustrze?
        – więc SPÓJRZ na NIE CZULE !
        Samotność i pustka, paranoja, marazm,
        niedługo odejdą od Twego kompana.
        Warunek- gesty te powtarzaj codziennie,
        rano i wieczorem, wytrwale, niezmiennie.
        Tak też i z sumieniem zdeptanym,
        i z tym – „strasznym światem”.
        Miłość przenika wszystko. Jest LEKIEM, nie – batem.

      • Gaja pisze:

        @Alina7 Pięknie 🙂

  13. Meone pisze:

    Szanowna Pani Anna Kubica stwierdziła, że w Tybecie ludzie lewitują, po tym stwierdzeniu faktycznie coś wyłączyłem, ale tym czymś na pewno nie było myślenie.

    • Gaja pisze:

      @Meone To wlasnie jest bląd z Twojej strony. Jezeli pragniesz cos uzyskac wizualizujac , musisz najpierw przekonac wlasny umysl , ze ta z pozoru niemozliwa sytuacja ,jest wlasnie jak najbardziej mozliwa i sie juz zrealizowala / czyli czas terazniejszy/. Dopoki rzadzi sceptyczny umysl , ktory nie dopuszcza takiej ewentualnosci i wysmiewa takie pomysly , realizacja twoich marzen nie jest mozliwa i lepiej dac sobie spokoj z wizualizacja, bo nic z tego nie wyjdzie. ” Kwantowa Apokalipsa” you tube

      • SeJa pisze:

        Tu się zgadzam Gaja, podstawy 😉 Bo nie tylko w tybecie się lewituje i nie tylko lewituje 😉

      • Meone pisze:

        Nie twierdzę, że lewitacja nie jest możliwa, twierdzę, że w Tybecie ludzie nie lewitują, wyczuwasz subtelną acz znaczącą różnicę? Tak samo jak potrafię oddzielać wiarę od logiki, tak samo potrafię oddzielać fizykę kwantową od steku bzdur z tego filmu. Wizualizacja ma podłożę psychologiczne i to nie znaczy, że jak będę sobie wizualizował ferrari to mi się ono zmaterializuje, tylko podświadomie będę w swoich wyborach dążył do posiadania tego ferrari i pewnie w jakiejś formie je zdobędę. Musisz się bardziej podszkolić w fizyce kwantowej, ale polecałbym naprawdę rzetelne źródła, a nie filmy typu „kwantowa apokalipsa”. Z prostego powodu, te filmy nie mówią prawdy o fizyce kwantowej. Tak samo jak ta Pani miesza pojęciami i faktami niczym Szalony Kapelusznik i jak ktoś ma blade pojęcie o nauce to łyka to jak młody pelikan, typowa manipulacja i opium dla mas.

      • Gaja pisze:

        @Meone Polecilam Kwantową Apokalipsę na dobry poczatek. Nie wypowiadalabym sie na tym forum ,bez znajomosci fizyki kwantowej ,ale widze ,ze mam przed sobą „znawce”, ktory nie tylko wszystko juz wie zarowno w tej dziedzinie,ale rownież ocenia innych, w sposob niewybredny . No coz , tacy sa niektorzy ludzie.

  14. Kalina pisze:

    Nie tylko w Tybecie lavituja ale w centrum Sydney tez . Nie klamie 🙂

  15. ICH BIN DAS, pisze:

    …Gdzie jestes ???? – tutaj- w jakim czasie ??? -teraz- czym jestes????? – chwila obecna . :))))

  16. ICH BIN DAS, pisze:

    Nie ty jestes w oceanie tylko ocean jest w tobie . Zostajes tylko ty i tu i teraz to wszystko co jest .ta holograficzny 2 wymiarowe obrzki prez twoje zmysly wprowadzasz je w zycie. Materia nie istnieje, wylacznie energia.:)

  17. ciekawa pisze:

    Panie Tadeuszu, zgodnie z tym, co Pan mówił o konieczności dzielenia sie wiedza, chciałabym sie podzielić swoim nowym przekazem. Przedstawię pokrótce najistotniejsze. Stoję z mała grupka ludzi dookoła drzewa, wielkiego, rozlozystego, z grubym korzeńiem i potężna, rozłożysta i bujna korona. To drzewo w samym środku ma ńiewielki otwór, z którego promieniuje energia w kolorze żółto- czerwono- pomarańczowym słyszalne jest bicie serca. To serce drzewa bije w tym samym rytmie co nasze ludzkie serca. Dookoła Nas stoją białe postaci tworzące krąg energetyczny. Ten krąg wydłuża sie do postaci leja i promieniuje wielkim okregiem dookoła całej ziemi. Widzę, jak liczba tych okręgów rośnie, jest ich coraz więcej i tworzą siatkę ktora zmienia sie w jedna naenergetyzowana kule bijąca tęczowa energia. Ziemia unosi sie wyżej dzięki tej energii.

  18. ICH BIN DAS, pisze:

    Co jest za zaslona ? Jajko jest odpowidzia. To ty.

  19. ICH BIN DAS, pisze:

    Das goldene ei.:) swiatlo zanuzone w energie.

Podpowiedź: aby mieć własny avatar w komentarzach zarejestruj się w serwisie Gravatar.