Oblicza Duchowości – 5.12.2013

Materiał zrealizowany przez NTV Wa-wa.
Adam Szczepański rozmawia Z Gwidonem Modestem Cybulskim, wybitnym muzykiem, kompozytorem i instrumentalistą.

Rozmowa Janusza Zagórskiego z Reginą Sidorkiewicz na temat aury i uzdrawiania aury.

Tadeusz Owsianko po raz 53. dzieli się z nami najnowsza wiedzą o bieżących zmianach we wszechświecie i na Ziemi.

Dawno niegoszcząca na antenie NTV Dorota Krzyżanowska.

Ten wpis został opublikowany w kategorii 4. Czw: Oblicza duchowości, Archiwum audycji i oznaczony tagami , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

63 odpowiedzi na „Oblicza Duchowości – 5.12.2013

  1. Adrian pisze:

    dwa słonica takie ziemi przeznaczenie , nadchodzi drugie słonice przenika wymiary i 13 grudnia to dzień objawienia nowej gwiazdy i początek odnowy świata ziemi

  2. aid pisze:

    Bardzo ciekawe rozmowy z Paniami.

    Co do ostatniej konkluzji z dyskusji z Panią Dorotą,
    – niekoniecznie stawianie niewygodnych pytań „alternatywnym autorytetom”
    jest chęcią niszczenia środowiska a stosowaniem zdrowej higieny.
    Jeśli to nie będą jakieś brudne pomówienia – a merytoryczne wątpliwości – to chyba najlepsza metoda obrony przed pojawieniem się nowego „alternatywnego” doktrynerstwa.
    TAO – naucz się nauczać rzeczy, których się nauczyłeś 😉

  3. aid pisze:

    odrzucać rzecz – 😉

  4. SeJa pisze:

    Dla zainteresowanych 😉

    Pan Tadeusz Owsianko odniósł się do niżej zacytowanego wpisu, przyznając że jest to dla niego komplementem określić Go jako pozbawiającego wiary i nadziei 😉 Owszem rozumiem Jego argumentację, choć ma się nijak do kontekstu moich słów w odpowiedzi na Jego wykład. A poszukałam tego wpisu, bo jakoś nie wydawało mi się możliwe, bym się obawiać miała o moją rzekomą religijność, podstawy guseł i wyobrażeń a tym bardziej żebym się miała o nie obawiać u kogoś. A jeszcze bardziej, by ktoś kto ma solidną wiedzę, wiarę w siebie, i nadzieje lepszego ku jakiemu zmierza by to było jakkolwiek zagrożone. W tym niereligijnym a osobistym wymiarze, nawet jeśli nie czuje się doskonałym itd 😉


    SeJa pisze:
    23 listopada 2013 o 23:35

    Macie rację, to trzeba natychmiast zdementować, bo szkodzi ludziom. Ponieważ nie ma martwych molekuł, atomów, energii. Więc i leki działają, placebo działa, viagra, i sterydy, hormony, aspiryna, dopalacze, … Nie można podważać wiary ludzi w leczenie, bo to morze się kończyć tragicznie, bo Pan Owsianko uprawia radosną demagogię, odbierając wielu nawet i nadzieję. A nie wie kto szuka tu wiary i nadziei, kto nocami oczy wypłakuje…

    Ciesze się że ktoś to wyłapał 🙂
    Pozdro, Seja

    No koment : )))) Skoro z tego się Pan w istocie szczyci.
    __________________________

    Miło się oglądało za to rozmowę Pana Janusza, z Panią Dorotą. Zdrówka Pani Dorotko, i powodzenia 🙂

    SeJa

  5. Marcin pisze:

    Jestem pod głębokim wrażeniem tego co mówiła Pani Regina.
    Gdzie mogę zakupić jej książkę?

  6. Wojtek pisze:

    jestes boska krzyżanowska

  7. irena pisze:

    Panie Tadeuszu dziękuję za wykład,znowu bardzo interesujący.Wiedza ponad czasowa, jakiej jeszcze do tej pory nie było.Zniana i przemiana Ziemii oraz każdej istoty w asyście Wszech-Świata. Eony lat trwały zniewolenia i zamknięcia istot na Ziemii przez ” czarną łapę „,aż w końcu nadszedł jej koniec. Świadomość zbiorowa wysko wzniosła wibrację Planety,wsparcie innych Istot z Wszech-Świata ogromnie nam pomogło.Miłość ludzi do ludzi ,którzy wiedzą,że tylko Miłością można dokonać tych zmian,pozwoliły tym zmianom zaistnieć.Łaskawość Naszego Ojca Niebieskiego nadała temu Moc Sprawczą.Dziękuję Panie Tadeuszu za te mądrości.Choć inni z tego kpią,bo nie wiedzą o co chodzi ,zmiany i tak następują.Zamiast się zjednoczyć w miłości i serdeczności i poczekać choć kilka dni do końca roku,to bełbkot ich pokręconej wiedzy
    roznosi się kakofonią jadu.A szkoda,ponieważ sami odbierają sobie możliwość przejścia przez ten najtrudniejszy moment w życiu swoim i całej Planety.Pozdrawiam Pana serdecznie i całą grupę Pana Przyjaciół. Irena ze swoimi Przyjaciolmi z Lądka Zdroju.

  8. pingvin pisze:

    Następnym razem niech chociaż minutkę Pan Gwidon pogra, bo wyłącznie mówić o muzyce, to tak jakby pić uchem wodę.

  9. SeJa pisze:

    Myślę że na jeszcze jeden wpis mogę sobie pozwolić 😉 Troszkę szkoda że nie było jeszcze kiedy obejrzeć pozostałych filmów poza tymi dwoma od dołu licząc, bo bym tu ujęła cosik, ale mam na to kilka dni i nie będzie myślę przesadą jeśli nie będą wpisy pod rząd. A i tragedią jak się zamknę 😉

    Szanowny Panie Tadeuszu, oczywiście jak zawsze nie mogłam się doczekać kolejnego spotkania z Panem w tym czwartkowym bloku 🙂
    Już od dawna chciałam poruszyć temat Pańskiego rozumienia antymaterii, z jakim pozwolę sobie się nie zgadzać. Przy cym postaram się wyjaśnić w czym ten sęk. No w desce hehe, a tak na poważnie 😉 Jestem nie od dziś więc pewna, że myli Pan niestety dwa rodzaje materii potocznie mówiąc z ich wymiarami niematerialnymi jak energie. Materię można porównać do „1” a antymaterię w swej istocie do jej przeciwieństwa „-1” gdzie jeden od minus jeden wcale nie musi się różnic częstotliwością drgań z jakimi rezonują a ich spotkanie skutkuje zniesieniem wibracji i samej materii do ZERA Więc zupełnie ma się to nijak do pańskich zapewnień że idziemy w Anty-materię czyli w duchowość jako coś lepszego bo już nie materialnego. Za to byty utkane z antymaterii, są dla naszych ciał strukturalnie śmiertelne, to co dla nich dobre, dla nas jest złem do niebytu włącznie. Ciekawą więc Pan roztacza perspektywę, budzi nadzieję, i wiarę w to że powinniśmy zmierzać do pozbycia się cielesnej powłoki, i pójścia w antymaterię, taką należy pańskim zdaniem szerzyć intencję westchnień. Coś mi to przypomina, jednak nie mogę sobie skojarzyć co? 😉 I cóż w Tym wykładzie Pańskiego Ojca wyjątkowego na tysiące sposobów i alternatyw gdzie strukturalnie trzeba modyfikować zły świat. Bo przecież, zmiany są zawsze i wszędzie. A i owszem są, ale w dobrym strukturalnie świecie i to się nie zmini-a 😉 Ja to rozumiem, a Pan? Skoro mi wyjaśnia. 🙂
    A już ten Pański miodzik, na wisience z Homokosmikusem i Centrum Wszechrzeczy w postaci Ziemi dla naiwnych, na lepa. No to już normalnie brak słów, no pozostaje zdaje się tylko dużo zdrowia życzyć.

    No niestety, tak to wygląda i nic nie poradzę. Ale jest wesoło za to, i za to dziękuję Panu i liczę na więcej naukowych wykładów 😛

    Pozdrawiam serdecznie, SeJa 🙂

  10. SeJa pisze:

    To jest jak w sinusoidzie drgań materii. My jesteśmy wzbudzani naddatkiem, falą wznoszącą się ponad zero. Oni są wzbudzani niedoborem, falą opadającą poniżej zera, deficytem, brakiem. Tu spotkanie kończy się zniesieniem dla obu do płaskiej linii, zero drgań, zero materii, zero energii. Więc nie +0 1 -0 a +1 0 -1 bo w punkcie zerowym nie ma ani anty ani materii bo nie ma też energii innej jak zerowa i nie ma drgań ani rezonansu. Destrukcja? Satanizm? Tysiące alternatyw by zwieść jak najwięcej? By się tu zaplęgnąć jak pchły? Tu byśmy sami sobie zaprzeczali, aż do śmierci. Byśmy stali się zaprzeczeniem siebie. 😉

    SeJa

  11. SeJa pisze:

    Wystarczy uwierzyć, by się zaprzeć prawdy i otworzyć drzwi. Tu nawet nie trzeba myśleć, wersja obrazkowa dla tych co nie lubią nawet coś robić. Bo po co? Dekret wydany, sprzęt rozstawiony, Zbawiciel Pan Owsianko odnowił oblicze ziemi, tej ziemi stąheńdzeniowskiej i nie tylko. Powstrzymał tych co Was niewolili na placu czerwonym czy zielonym, w studni i na górach. Samo się wszystko dzieje i zmienia. Jak tego samodziaja nie kupić? No wielu tak woli choć dla każdego coś miłego. A Ojciec z Antymaterii zaciera rączki łypiąc z pod kaptura made in Hel.

  12. incognito pisze:

    kiedy ntns bedzie dawal relacje z tv Dawida Icka? miało to się dziać, kiedy wreszcie będzie wywiad z panem Witoldem Ruskiem i jego bratem bliźniakiem na temat bliskich spotkań z obcymi które przeżyli.Pan Janusz Zagórski zobligował się pojechać do Warszawy i przeprowadzić z nimi dogłębny wywiad już 2 miesiące temu i na razie cichosza.O nie znowu jutro ta newageowska pani Gracjana prawie nic z tematem ufo tylko jakieś subiektywne wizje. Skończta ludzie z ta panią i jej olejkami bo to juz żenujące się robi podkreślam ze mam prawo do takiej wypowiedzi bo długo w tym siedzę i w konia nie dam się zrobić. Pozdrawiam i do meritum tematu audycji ONI JUŻ
    TU SĄ zapraszam.

    //
    – jak ntns zrobi to udostępni. Jak masz problem to sam pojedź, zrób i daj, a nie wysuwaj żądań tego typu
    – wywiadu z p. Ruskiem nie będzie i nie nudź więcej w tym temacie
    – formuła piątkowej audycji jest szersza niż tylko ufo, jak jest z tym problem to możemy zmienić nazwę i przynajmniej Ty będziesz miał po kłopocie…

    Voytek – [Admin]

  13. incognito pisze:

    odnowa świata ziemi 13 grudnia hahahahaha

  14. Awatar Sai Baba pisze:

    Różni ludzie określają tę samą bezimienną, bezforemną i pozbawioną atrybutów boskość jako atmę, brahmana lub Wisznu. Podstawowa zasada (atma-tattwa) jest jedna i ta sama. Dla przykładu weźmy dom. W jego frontowej części znajdziesz werandę, a dalej salon oraz kuchnię. Następnie odkryjesz także łazienkę i toaletę. Zatem różne nazwy przypisane są różnym funkcjom. W jaki sposób pomieszczeniom nadano nazwy? Stało się tak tylko dlatego, że przedzielono je ścianami na miejsca służące różnym celom. Jednak prawda jest taka, że wszystkie te pomieszczenia są częściami tego samego domu. Podobnie, różnym ludziom nadano różne imiona i z wieloma innymi tworzą oni różne relacje, jak matka, ojciec, brat itd. Jak powstały te relacje? Wszystkie są twoim własnym wytworem. Usuń te bariery. Wtedy pozostaje tylko ogromna przestrzeń jedności.

  15. BoBo pisze:

    Oj!Panie Tadeuszu!Dla mnie „Osobistoscia Osobliwa” bardzo,bardzo OSOBLIWA {w pozytywnym znaczeniu}…jest Pan…pozdrawiam z Miloscia,ktorej ostatnio brak…

  16. redmuluc pisze:

    E=error no… k…wa, płaczę ze śmiechu… :p. Zero posprowadzamy do zera… a minus zero to osobliwość…”energii ujemnej”….Niech ktoś kuźwa wytłumaczy Owsiance do jasnej cholery że w soczewce punkt załamania znajduje się na granicy ośrodka nie w środku soczewki…i niech mu ktoś wytłumaczy czym jest ognisko w soczewce… zanim uraczy nas kolejnym niezgłębionym strumieniem totalnego bełkotu….albo cytując pingwiny…”Pingwiny mają rację! Banan nie kupa, mogą być konsekwencje!”

    Przy okazji wiecie jaka jest różnica pomiędzy „prawo i lewo” a „góra i dół” ?…jak się wam mózg przewróci na bok to sami zobaczycie…

    Słuchanie Owsianki powoduje głębokie zmiany w mózgu…co najlepiej odzwierciedla dyskusja pomiędzy Fredem a Kowalskim:
    ” Kowalski: Widziałeś tego lemura albo tę wydrę?
    Fred: To zależy które z nich jest wydrą.
    Kowalski: Ten z lewej. To chyba jasne, skoro ma wąsy.
    Fred: A ja myślałem, że to jest kot.
    Kowalski: Czy powiedziałem „widziałeś tego lemura i kota”?
    Fred: Nie. Dlatego się zdziwiłem, że na rysunku jest kot.
    Kowalski: To nie jest kot.
    Fred: Ta, to niby czemu ma wąsy?
    Kowalski: Wiesz co? Może już mniejsza o tę wydrę.
    Fred: Kota.
    Kowalski: Nieważne! Widziałeś tego lemura czy nie?
    Fred: A co to lemur?
    Kowalski: Na tym chyba poprzestaniemy… ”

    :):):):):):)

  17. zenart pisze:

    W nocy z czwartku na piątek miałem taką oto wizję: Jest rok 2045. Londyn – Trafalgar Square. Na kolumnie zamiast Nelsona stoi Postać; w lewej ręce trzyma sześcian zamysłu a prawą wskazuje na Ojca. Lwy przy pomniku odwróciły się tyłkami do turystów i wpatrują się w postać Bohatera. Przy fontannie tablica: Tadeuszowi Owsianko Wdzięczny Naród.
    Co by to miało znaczyć , nie wiem !?

  18. incognito pisze:

    redmuluc podzielam twe zdanie i podejście to tego co głosi pan Owsianko

  19. incognito pisze:

    bełkot nie z tej ziemi dokładnie

  20. eljasz pisze:

    @SeJa pisze: komentuje, poprawia
    6 grudnia 2013 o 12:08 wypowiedź p.T.O. o anty../materii jako cel przemian. oboje nie rozumiecie, ale niech wam będzie …. zmiana stosunku „materia – duch” – zrozumieć to nauczyć się alfabetu
    przy okazji: o czym mam z Tobą dyskutować czy przyjąć twoje – niedoczekanie, przyjmiesz moje – prędzej oszalejesz.
    zostanie ten kto ma kody czas pokaże.

  21. "gUral" pisze:

    🙂 @tandema SeJa & Tadeusz.

    Cyt.
    „Dla Ciebie uśmiech anioła mam „( lo Was) i prośbe mom, „-„tehniki, „+”
    o sprawach prościejszych 😀 Nobo jak tak pacze, to na dniah uruhomita
    produkje „składakuf kfantowych 🙂 , abo iake insze motorowery 😉 lo Was http://teksty.org/urszula,niebo-dla-ciebie,tekst-piosenki
    3-majmy sie blizÓtko 🙂

  22. syriuszA-nin pisze:

    Witam
    Mój wpis dotyczyć będzie wyłącznie p.Owsianki.
    Pan Owsianko (były członek sekty Antrovis do którego się na antenie NTV już wielokrotnie przyznawał) jest osobą niewiarygodną (przypomnę tylko jeden fakt w którym zapowiadał 21 grudnia 2012 roku wielki skok kwantowy w postaci wielkiego gongu którego częstotliwość miała zmienić rzeczywistość w której żyjemy) jak wiemy nic takiego się nie zdarzyło i prawdopodobnie nie zdarzy. Oczywiście podobne informację pojawiały się w galaktycznej kawiarence więc moje podejrzenia są takie że stamtąd czerpane były informację. Ja nie wiem, czy P.Owsianko jest chory (na takiego nie wygląda) ale być może ma problem natury lekkiej schizofrenii. Jeśli jednak nie, to prosiłbym podać z imienia i nazwiska osoby, które przekazują temu Panu informację które tu są przedstawiane i narażają dorobek NTV na szwank. Kto wyjaśnia te wszystkie wzory które Pan tak przedstawia na kartkach? Jeśli ktoś ma jakieś wątpliwości co do wiedzy jaką ten pan przedstawia (a łatwo to sprawdzić) proszę zaprosić jakiegoś profesora z tematyki kwantowej i skonfrontować wiedzę Pana Owsianki z prawdziwą wiedzą tej tematyki (wystarczy zapoznać się choćby z wykładami Harameina). Gwarantuje Państwu że finał takiej rozmowy byłby druzgocący. Nie chcę być niegrzeczny ale staram się to na chłodno ocenić. Z tych wykładów generalnie nic nie wynika (jakieś struktury, symbole, itp) a z jakichkolwiek zapowiedzi Pana Owsianko dosłownie nic się nie zdarzyło. Zatem poddaje wątpliwość jakiekolwiek dalsze prowadzenie przez tego Pana dalszych audycji. Ale oczywiście decyzja jest po stronie Pana Janusza i admina itd. Niestety nielubię jałowych dyskusji. Informacje jakie przekazuje pan Owsianko przypominają portal białego kapelusza – rzekomego agenta podróżującego przez kilka wymiarów i komentującego to co się dzieję na świecie. Poziom tamtych informacji dokładnie odpowiada poziomowi tych informacji. Wszystkich twórców (wyłączając osoby niewiarygodne) NTV serdecznie pozdrawiam – odwalacie kawał dobrej roboty.
    Pozdrawiam

  23. Sylwester pisze:

    Gdybym był wszystkożerny w Gwidonie bym na pewno zasmakował,ale nara się nie da.Trzym się Modest.

  24. SeJa pisze:

    El Eljasz, a może byś się tak dziwił? Każdy se może wygóglać, co to antymateria ale my mówimy symbolicznie. Gdzie i ja tak Pana Tadeusza rozumiem, choć nie zgadzam się z proponowanym światopoglądem. Nie jestem co do nas niewolnicą własnych założeń, mogę się rozwijać i nie ograniczam nieograniczonego. Więc zawieśmy na kołek animozje skoro oboje się zgadzamy. Choć rożnie to nazywamy, na potrzeby dyskusji. Przyznam że się nie wgłębiałam w Twoje wywody, jakoś nie po mojemu. No ale wysil się bo zwariować zawsze można. Bo i widzisz, czy też rozumiesz moje niedoczekanie? 😉 A do tych jacy by chcieli by seja nie była seją a kimś kim nie jest. To i słowo milknie albo w stek zaprzeczeń siebie się zamienia. Jestem więc jaka jestem, tu i teraz nawet jeśli ktoś twierdzi że… co se chce 😉

    Strzałeczka 🙂

  25. SeJa pisze:

    Kodowana w MD5 :))))

  26. SeJa pisze:

    łosiu 😉

    „życie człowieka na ziemi nie ma sensu! Jest jedynie najlepszym wyborem pomiędzy stworzonymi możliwościami bytu – przestrzeniami – stanami egzystencji, bo Bóg stwarzając człowieka powiedział, że „to jest dobre”, a jeśli ON tak powiedział to nie może człowiek wymyślać niczego lepszego.”

    … Priorytatywność …

    Eliasz

    Dla mnie podstawówka. Myślisz że się nie zgadzam? Sama to projektowałam no i spłycenie obrazku mi się nie podoba, gdzie jedynie 2 poziomy kreują świadomość i jakoby ciało jej nie miało. Świadomość jako Bóg znów spłycenie. Zauważ ile czasu mi to zajęło. Ogólnie zgadzam się. Ale tak to nie zadziąła, i nie ogranicza się do same i psyche. Nie stworzysz tak życia ani w ciele, ani ponad zabańkowaniam nie napiszesz wielopoziomowego programu zwanego życiem i świadomością 😉 Wejdź na skypa pogadamy.

    SeJa! 😉

  27. SeJa pisze:

    To Co Ty wytłuściłeś, a ja przytoczyłam jest tym samym co pisze o nauce Pana TO i wielu innych co chcą świat ulepszać strukturalnie. Choć nie przeczę ze się zmieni, ale nie tak. Prawa i zasady zostaną te same, tylko my ewoluujemy w końcu. A nie w środku, za pstryknięciem, bo po co ten cyrk i małpy? Nie lepiej było od razu pstryknąć w palce byśmy byli kim nie jesteśmy i nie sobą już? 😉 Trzeba rozumieć całokształt planu, jego sens i cel owego dobra. Owych kodófff haha 😉

    Pinki ponki

  28. SeJa pisze:

    Ale pisać w stylu i tak nie pojmiesz, bo ja wiem ale nie powiem. Bo zobowiązałem się to wyświetlić promocją mojej książki jednak. Każdy może.

  29. Niechciana prawda pisze:

    ad wpisu

    ( syriuszA-nin pisze:
    6 grudnia 2013 o 19:39 )

    „Antrovis
    Pozwalam sobie przesłać informacje, do wiadomości i dowolnego wykorzystania, o organizacji „Antrovis”, którą obwiniam za to, że jest sprawcą zaginięcia mojego syna Andrzeja. Andrzej dowiedział się o istnieniu Antrovisu z miesięcznika „Nie z tej ziemi”; w wieku 17 lat /91-92r/ uczestniczył w wykładach i zajęciach relaksacyjno – medytacyjnych tej grupy. Ponieważ Andrzeja zawsze interesowały nadzwyczajne zjawiska i tematy, np. ufo, parapsychologia, astrologia, medycyna naturalna, sądziliśmy, że jest to kontynuacja tego kierunku, nawet to aprobowaliśmy, ciesząc się, że znalazł środowisko i ludzi, z którymi ma wspólny język i czuje się dobrze. Te szczególne zainteresowania nałożyły się na wybitnie indywidualny charakter naszego syna, na trudny okres dojrzewania połączony z problemami adaptacyjnymi w środowisku szkolnym, problemami z nauką pomimo dużych zdolności, z konfliktami w domu. U naszego syna, bezkrytyczna wiara w prawa uniwersalne kosmosu doprowadziła do całkowitego zaniedbania nauki. W okresie uczestnictwa w zajęciach Antrovisu w r. 1991/92 nie czytał książek, nie uczył się, przestał chodzić na lekcje religii, zerwał kontakt z kolegami, z rodziną, odsunął się od młodszego brata, od rodziców. Popadł w całkowitą izolacje /zamknął się w ciemnym pokoju/ i skupił się tylko na swojej osobie, na zajęciach usprawniających jego stan psychiczny, kondycje umysłową, stan energetyczny i zdrowotny. Były to ćwiczenia relaksacyjne, medytacje, „wchodzenie w ciszę”, autohipnoza. Godzinami siedział bez ruchu wpatrując się w fotografie dziwnych twarzy o oczach przyciągających uwagę. Stosował diety, głodówki „oczyszczające”, pił dużo wody, unikał słońca, ostrzegał innych przed zatrutą żywnością. Wszystko to chyba po to, aby zasłużyć na przeżycie i przetrwanie. Stałe napięcia nerwowe, strach przed katastrofami i innymi zapowiadanymi plagami, spowodowało to wyczerpanie i znerwicowanie. Popadł w bezsenność, stany lękowe, nieuzasadnioną agresje, nadmierną pobudliwość na przemian z apatią. Teraz widzę, że wtedy nie rozumiałam jego lęków, Andrzej nie zwierzał się, a ja nie potrafiłam mu pomoc. W tamtych dniach, dla odwrócenia jego uwagi, zabraliśmy go do opery na „Nabucco” – po 1 akcie Andrzej uciekł nam z teatru czymś poruszony. Teraz wiem, że to brodate postacie z opery przypominały mu zapowiadanych wcześniej przez Mielnika kosmitów! Ponieważ nie wystąpiły przepowiadane wydarzenia i zjawiska, nie pojawiły się obiecane pojazdy kosmiczne /ewakuacja miała mieć miejsce 15.05.92 r. /, zawiedziony i rozczarowany zniszczył część książek, materiałów, notatek i zrezygnował z dalszych wykładów. Niestety, jakaś zależność psychiczna pozostała, być może kontaktował się nadal z kimś z Antrovisu, wiem, że chodził do kogoś uczyć się tarota, jego zachowanie w domu nie zmieniło się, jedynie więcej czasu poświęcał na naukę w I semestrze IV klasy. W ostatnich dniach lutego 1993 roku Andrzej rozpaczliwie bał się czegoś (może czegoś), wpadał do domu z pytaniem: czy coś się stało?, w mieszkaniu nie zdejmował okrycia wierzchniego, czekał na coś, w nocy nie spał, miał zaburzenia oddawania moczu, bolał go żołądek, mówił, ze mandarynki, którymi ostatnio wyłącznie się odżywiał, są zatrute. W takim stanie wyszedł 1 marca 1993 r. z książkami do szkoły. Pomimo poszukiwań do dzisiaj nie wiemy nic więcej.

    link pierwszy z brzegu – http://www.opoka.org.pl/varia/sekty/antrovis.html

    a duchowość jest prosta. Prostsza niż kryształy, taroty i kupczenie obietnicami „wzniesienia’.

  30. BoBo pisze:

    Nie rozumiem jednego…Dlaczego nie moge porozumiec sie sama ze soba?…moze dlatego,ze JEST MNIE ponad 6 miliardow…w roznych kolorach…wlasciwie jaka to roznica PONAD 6 MILIARDOW czy tylko DWOJE… a moze tylko jeden BYT… pozdrawiam

  31. Joanna pisze:

    Jeżeli ktoś powiedział, że pan Owsianko zwariował, to ja powiem, że to interesujące „zwariowanie” i chyba mamy coś wspólnego 🙂
    Panie Tadeuszu proszę kontynuować wykłady.

  32. SeJa pisze:

    W tej jedności, KAŻDY 😉 Ma prawo zachować Indywidualną odmienność. To nas ubogaca. Każdy może przemierzyć jak i jakie zechce drogi. Każdy wie co dla Niego dobre, a jeśli się myli, to musi się o tym przekonać. Ale też ten miecz jest obosieczny, wszystko jest sprawdzane w ogniu, ostanie się lub będzie przestrogą. Nie mylmy mądrości z obojętnością, wolności z anarchią, wiedzy z wyobrażeniami, własnego z cudzym. Gdybyśmy się więc tylko po główkach głaskali, nic by to nie znaczyło, i nie było by już mądre ani też dobre. Warto więc się dzielić, i może nic ponad to, mieć potencjał a nie jedyną słuszną utopijną doktrynę.

    My 🙂

  33. SeJa pisze:

    Właśnie ponad podziałami 😉

  34. "gUral" pisze:

    🙂 @My, Wy, Ony 🙂
    „Nie mogę Ci wiele dać, Osiem znanych nut, McCartney’a but.
    Nadgryziony wdzięk, pustej szklanki brzęk.
    Sto gorących słów, gdy na dworze mróz” 🙂 http://www.youtube.com/watch?v=YJpgWLDLJto
    Nui gromatke zesłyh liśćuf, gratis 🙂
    Pa Ci 🙂

  35. Ewa pisze:

    uff ! komentarzy jest tyle ile ma być i o key, Owsianko jest super, bo porusza tak wielu ludzi, nieważne jak, ale porusza, pytanie do siebie (dla mnie i każdego) czemu mnie to porusza?
    Ja do Gwidona, człowieku Ty to wszystko wymyśliłeś, nikt za ciebie nie myśli, masz kontakt z prawdziwym sobą i wtedy tak szybko ci wychodzą te teksty.

  36. Leeroquai pisze:

    piękna audycja z panią Reginą! 🙂

  37. eljasz pisze:

    plan Boga nie musi mieć „sensu” z perspektywy Twojej. JEST co ustalił i o swoim „DOBRE” mówi gdy Tworzy Człowieka z Prochu. co również oznacza, że świadomość żyła bez Prochu i będzie żyła gdy z prochu opadnie. doświadczenie np. „ten Andrzej”. ta strona to pełny przegląd doświadczeń i skutków dla „poszukujących” tego co MA BYć lepsze. T.O. i Miel. zapłacą, to mistrzowie nawołujący „my mamy lepsze”, i muchy lgnące do gówna i tacy co na tą drugą stronę uciekli i nawet mokrej plamy nie zostawili, i klakerzy – kochamy cię mistrzu T.O. i nawołujący do raju dźwiękami, tańcem, jedzeniem, i przemawiające duchy podające „jabłka,” i kolory, i chorzy uczą zdrowieć bez refleksji o swojej chorobie i inne gówna.
    i tylko jeden mówi (którego straszy się moderatorem)” zacznij NORMALNIE żyć i przestrzegać dane ci PRAWO”. reszta się sam dokona, nie masz wpływu na przyśpieszenie ale każde działanie opóźnia i blokuje wprowadzone od Stworzenia programy.
    S.J.”nie ogranicza się do same i psyche.” – nie ograniczaj się samej pychy!

  38. Astre pisze:

    Odnoszę wrażenie, że Pani Sidorkiewicz używa pojęć, których w ogóle nie rozumie i interpretuje je sobie po swojemu. Następnie w taki sam sposób
    przypisuje byłemu papieżowi Karolowi Wojtyle jakąś w jej subiektywnym pojęciu charyzmę ?
    Na czym polega i w czym jest wyrażona ta charyzma droga Pani ? Po pierwsze termin (charyzma )jest wieloznaczny i określa różne stany osobowości ?

    Jednakże jak odebrałem po tej drugiej stronie ekranu pani Sidorkiewicz sugeruje słuchaczowi jakoby tą wyjątkową ”charyzmę” J.PII otrzymał od samego ”Pana Boga”.

    Czy, ta charyzma J.PII polega może na gigantycznym fanatyzmie kultu Maryi ? Pamiętacie słowa – ”oddajcie się w objęcia Maryi – Królowej Niebios !
    Czy na tym polega ta ”charyzma” ?…!

    A, może polega na skromności ?
    Absolutnie wyjątkowy w historii i kultury naszego kraju fakt, że jeszcze za życia J.PII zbudowano niezliczone ilości pomników, nadano jego imieniem praktycznie w każdym mieście nazwy ulic, placów, wyprodukowano niezliczoną ilość figurek, obrazów sprzedawanych dosłownie, gdzie się da !

    Szczególną aberracją umysłową, umysłowym zakleszczeniem, były słowa tego kaznodziei, który powiedział – ”dziękuję Matce Boskiej Fatimskiej za wzięcie mnie w opiekę i uratowanie mi życia. Szkoda tylko, że ta sama Matka Boska Fatimska nie wzięła w opiekę samego Ali Agcę i pozwoliła mu bezwolnie strzelać ?…! No cóż ? Eksperyment Fatimski !

    Po oglądnięciu tego wywiadu zadzwoniłem do znajomej, która z tytułu niewydolności nerek doświadczyła już trzy razy śmierci klinicznej i widzi aurę już od pierwszej śmierci klinicznej.
    Zapytałem ją, co może powiedzieć o stwierdzeniu pani Sidorkiewicz, która opisuje jakąś chorobę serca człowieka, bo widzi, to w postaci jakiejś ciemnej plamy.

    Znajoma oświadczyła, że często widzi ciemne plamy w aurze. Ale, wcale nie oznaczają jakiejś choroby. Pierwszy raz zobaczyłam ciemne plamy w aurze mojego męża, który wrócił z pracy zmarznięty, bo był niesamowicie silny mróz, a on się nie ubrał.
    Jeżeli człowiek się czegoś nagle boi, to też pojawiają się ciemne plamy.
    Nie można jednoznacznie określić co jest przyczyną, , bo trzeba znać przyczyny ?
    Jak dodała znajoma interpretacja aury zależy od tego ją interpretuje, więc taka, lub inna interpretacja nie oznacza prawdy ?

    Przykro mi bardzo, ale cały ten wywiad patrząc z różnej perspektywy jest szczególnie mało wartościowy pozbawiony życiowego realizmu i w swej wymowie głęboko infantylny jak ta charyzma J.PII, polegająca na głoszenie opium dla ludu o Maryi Królowej Niebios i zawsze dziewicy. A, pachnie to nie charyzmą, tylko patologią umysłu.
    To rodzaj ”prawdy” w monolicie bezkrytycznej wiary w realność świata tego co pojawia się komuś w jego własnej głowie.

    Warto wcześniej odrobić lekcje odwróconej rzeczywistości przedstawionej na konferencji
    X Harmonii Kosmosu przez pana Andrzeja Burdziaka, lub posłuchać wypowiedzi SRI VANTA, który mówi – świat, to Twój świat w Twojej własnej głowie, który nie ma nic wspólnego z jakąkolwiek prawdą, jakąkolwiek rzeczywistością !

  39. Iza40 pisze:

    Prawo jest Jedno: miłuj Boga i bliźniego, co na Jedno wychodzi. Ten co tworzył z prochu to władca tego swiata a nie Bóg. (Ciekawe, że nikt nie widzi, jaka jest róznica między Ojcem Jezusa a bogiem Hebrajczyków a różnica jest kolosalna). Bóg tworzy duchowo-niewidzialnie-I Ksiega Genesis. Ten kto rozwikła zagadkę II Ksiegi i równicę między I a II ten już wie, o co chodzi w Matriksie. Nie sądź Eljasz, abyś nie był sądzony. Każdy jest wodzony na pokuszenie- tak działają strażnicy progu i to jest dobre. Szlifowanie diamentu!

  40. SeJa pisze:

    Hehe 😀 Dobre, no wiem, racja Eli 😉

  41. SeJa pisze:

    A jak rozumiesz Eliasz 🙂 Takie oto słowa? „wiara bez uczynków jest martwa” nie tylko jako owoce Jej w prozie życia, wyborach, itd. ale też w kontekście np. Eskulapa, Chrztu nawrócenia z wody, naplucia w błoto, i sugestii by obmyć oczy w konkretnej sadzawce bo przejrzeć co uczynił Jezus. Słów by grać i śpiewać Panu w tańcu. … … Takie działania, fantomy nawet, czasami są bardzo pomocne, i nie widzę w tym nic złego, jeśli z wiary i ku pożytkowi, jeśli nie ma w nich pułapki. Myślę że to też chciał nam pokazać Jezus między innymi, tak nie inaczej uzdrawiając tego ślepca. A Toż to istny szamanizm 😉 Albo potęga słowa, gdzie to co zrodzone w duchu, zamysł staje się fizycznym działaniem, tworzy wibrację już w świecie materialnym i zacieśnia korelacje, pozwala zrozumieć. A i poparzyć się warto, by w ogniu wytopić to co prawdziwe. Nie możemy przecież stać się mormonami, czy pustelnikami bo i nie o to chodzi by się wyalienować od samej już rzeczywistości w końcu i założonej i z chęci a i potrzeby naszej. I wrzucić wszystko jak leci do worka z pieczęcią zła. I nie sprawdzić się tu i teraz, a zamknąć w grobie gardząc darami. Wszak że są dwie energie, choć moc jedna. Jest energia usprawiedliwiająca, i oskarżająca, czy więc chcemy stać się oskarżycielami przed obliczem Pana? Sam Wiesz że, skoro wszystko jest założone, i nie jest to po nic. To gdyby Tato miał nas sądzić po uczynkach naszych, czy z powodu wiedzy szanować jedynie, to już pierwszego dnia musiał by nas wszystkich jak leci udusić czy w proch przemienić tę marność. A jednak nie! My wiemy czemu to służy, i co z ducha się zrodziło się nie dewaluuje. … … …
    To tak między nami tylko, ale dla oka lejmy po łebach aż iskry polecą 😉 A w sercach i tak mamy zrozumienie i miłość, nie na pokaz. 😉

    SeJa

  42. SeJa pisze:

    Wiesz Iza :), dla mnie różnica pomiędzy Torą, a Nowym Przymierzem wynika z faktu przygotowywania winnicy a zbierania plonów. Najpierw trzeba było nauczyć ludzi, skoro nie rozumieli jeszcze niczego szacunku do praw uniwersalnych nawet, i skutków ich przekraczania na tysiące sposobów. To tak jak z dzieckiem, buntuje się, nie rozumie, nazywa okrutnikiem rodzica i zapiera się ze takie nie będzie. A kiedy zaczyna rozumieć, czego wyrazem był (dla wówczas) Jezus, zaczyna się inna relacja. Bo i On musiał się skonfrontować przez strażnika progu, z własnymi słabościami, gdyby je miał. Ta różnica pomiędzy starym a nowym w właśnie tak jak w wychowaniu wynika już z raju. Kiedy to założyliśmy sobie że Bóg nas nie kocha, że ukarał skoro już bez majtek chodzimy i mimo płaczów, kazał iść do szkoły i nie ma sentymentów. A przecież czy my nie robimy tak samo, i mimo bólu nawet jaramy dzieci bo i jeśli chowa je ulica to czują ze psu bardziej na nich zależy, i nie ma zmiłuj, zabawki mają być pozbierane. A przecież to nie jakaś tam szkoła marna, a na miarę Bogów.

    Ani Bóg, rozumiany jako prawo, nie jest cukierkowy. Tak jak Jezus powiedział. Jeśli ubliżysz mi, wybaczę po prostu, jeśli Ojcu, On też wybaczy, ale prawo, w Duchu zawarte jest niezmienne i nieubłagane nie gniewa się i nie wybacza, ale rozliczy Każdego co dnia z każdego słowa i tu nie ma zmiłuj. Oczywiście głupcy nie rozumieją ze żaden Ojciec nie handluje dziećmi, ani ani jednego nie wrzuci w ogień, a biada temu co chciał by to zrobić.

    SeJa

  43. "gUral" pisze:

    🙂 @Astre pisze: durzo mondrosci.
    Ino cy kóma, cy tylo kómka?
    1.Cyt. „– świat, to Twój świat w Twojej własnej głowie, który nie ma nic wspólnego z jakąkolwiek prawdą, jakąkolwiek rzeczywistością ! 😀
    2.Cyt. „Czy na tym polega ta ”charyzma” ?…! ; A, może polega na skromności ?
    za życia J.PII zbudowano niezliczone ilości pomników, nadano jego imieniem praktycznie w każdym mieście nazwy ulic, placów, wyprodukowano niezliczoną ilość figurek, obrazów sprzedawanych dosłownie, gdzie się da !” 😀
    Iusz tylko po tem text Twoja (h)aryzma skocyła na (+) do (H)aryzmy ;P
    Nobo skumkałeś, co dótki, DUUURZO dutkuf/mln-$/na jaki cel, HĘ ?
    I tero kumasz jak WIELKOM przysłUge zrobił Nam Papierz II Jan?
    Przetar nasze zapluszczałe ślipka i CHwała JEMU za to. 🙂 X czysta czydzieści czy.
    Nui nutki do pokumkania 🙂 „Może masz w głowie myśli bardziej szalone niż ja
    Może masz skrzydła których by Tobie pozazdrościł ptak
    Może masz serce całe ze szlachetnego szkła
    Może masz kogoś a może właśnie kogoś Ci brak.
    Nie ma nikt, takiej nadziei jak ja
    Nie ma nikt, takiej wiary w ludzi i cały ten świat
    Nie ma nikt, tylu zmarnowanych lat
    Nie ma nikt, bo któż to wszystko mieć by chciał
    Tylko ja, tylko ja” 🙂 http://www.youtube.com/watch?v=V6-nm58cPgs
    3-majmy sie blizÓtko 🙂

  44. SeJa pisze:

    Astre 🙂 Ja to wszystko wiem, i Karol to wie, wiele z Nim rozmawiałam kiedy jeszcze był w ciele na te tematy. Wiele by pisać, ale nie oceniaj człowieka poprzez pryzmat instytucji i świadomości zbiorowej. Tylko dla tego że wiele zdziałał, a tego nie wiesz. Nie było by to możliwe, gdyby nie potrafił się wznieść ponad i zamknął się gdzieś w klasztorze czy pustelni, nie po to był. Karol na prawdę, żyje, i na prawdę wiele może. A łatwo oceniać jeśli się kogoś nie znało/zna osobiście. (jeden duch)

    A co do Aury, jej dziur, zaburzeń. To jasne że jeśli jest to chwilowe, to nie znaczy nic. Ale jeśli jest chroniczne, przewlekłe to zaczyna się choroba. Aura jest właśnie wyrazem tej formy antropomorficznej dla molekuł w ciele, więc one ją przejmują. A za razem jest jak mówiłam nie tylko miejscem utożsamionej bioenergii, jaką można gromadzić zmieniając perspektywę i swoistym autopilotem dla ciała. Ale portem przyłącza Duszy gdzie materialne spotyka się poprzez energię z duchowym. … …

    Zawsze też twierdziłam ze największym cudem jest Drugi Człowiek, nic więcej nie trzeba 🙂

    Dziękuję Pani Regino 🙂

  45. SeJa pisze:

    Eli 🙂

    Ciało >
    Wbudowane programy sterujące i bios.

    Ciało astralne >
    Utożsamiona bioenergia program symulacji życia i świadomość już, czyli sny, marzenia, myśli, cele, ego=małe ja, niby świadomość, podświadomość. Inaczej wielofunkcyjny i wielopoziomowy energetyczny program, system operacyjny z podprogramami działającymi jawnie i w tle. Zwany symulacją życia.

    No i wreszcie program całości >
    jaki dowolnie przejmuje i ciała w ramach sceny i kreuje jako program Gaji dla Ziemi, a ten kierowany przez Absolut wyżej ponad programem Gaji i nie tylko, Czyli płytka z tą grą jaka sama jest niezmienna, ale wiele potrafi 😉 Szersza Bańka programu świadomości na przykład jedna czasoprzestrzeń.

    LUB zamiennie z podprogramami jakimikolwiek, nawet najszerszymi, faktycznie dzieci Boga URZYTKOWNICY >
    Wieczne i żywe duch/y wyrastające też z jedności z Ojcem. Choć mają dar odrębnego samokreującego się wiecznego i nadrzędnego JA jakie jest podstawą, ale nie jest już ego.

    Tak oto materia spotyka się z energią, a wyrasta z ducha, choć Duch się dzieli jak zechce na te potrzebę, i tworzy programy, świadomości …

    SeJa

  46. patryk pisze:

    Przepiękny wywiad z panią Reginą, dziękuje ekipie ntv.

  47. Victorio pisze:

    Panie Owsianko, jak Pan się wcześniej nie zorientował, tu nie chodzi o materię i antymaterię… tzn. o to też, ale to jest kobieta i mężczyzna, ja zorientowałem się w trakcie trzeciego oglądania wykładu. Kobita – przewaga antymaterii – intuicja i mężczyzna – przewaga materii – logika. To jest jak 1:1.

  48. Astre pisze:

    Jestem tutaj w tej przestrzeni z tytułu tego, że propaguje pewną ideę….
    Tą ideą jest odtrutka na mentalne absurdy, które krzywdzą ludzi, a ostatecznie zabierają im życiową przestrzeń. Ostatecznie powoduje to, że ludzie stają ”ofiarami” w rękach sił pozostających poza ich kontrolą. Tylko tego nie wiedzą ? Komu i czemu służą?
    Nikogo nie oceniam. Tylko stwierdzam fakty….

    Wszyscy Papieże bez wyjątku ! Jak i wszyscy funkcjonariusze religii, to orędownicy obcych sercu idei. Czy, ktoś kiedyś słyszał, aby ci funkcjonariusze powiedzieli Ci – Potrzebujesz innej wiedzy….

    Wiedzy, dzięki, której mógłbyś usłyszeć ciszę swojego własnego serca…

    Nigdy tego od nich nie usłyszysz !

    Ale, zamiast tego usłyszysz, coś odwrotnego ! Że jesteś grzesznikiem, że jesteś winny, że, aby dostąpić jakieś wyimaginowanego zbawienia musisz robić wiele rzeczy. A, właściwie robić to – co oni Ci powiedzą i pokażą !

    Orędownikiem, funkcjonariuszem, przedstawicielem i do tego jeszcze stojącym na czele tej bezrefleksyjnej mitomani był właśnie Papież – Karol Wojtyła.
    A, mitomania jest bardzo groźnym społecznym zjawiskiem, o czym uczą na wszystkich uczelniach świata…..!
    Jest, to w istocie choroba psychiczna. A, chory powtarza i opowiada zmyślone, bajkowe, nierealistyczne treści, a jednocześnie jest święcie przekonany, że mówi prawdę.

    Więc, dlatego właśnie słyszymy : oddajmy się w objęcia Maryi – Królowej Niebios.
    Oddaj się sam ! A, innych zostaw w spokoju ! Uszanuj drogę innych i nie nawołuj co kto ma robić !

    Czy, taka istota może w ogóle mieć piękną aurę, jak próbuje tutaj postulować niejaka
    p.Regina . Pani Regina widzi, to co chce widzieć, a nie to co jest.
    A, pod tą powierzchnia rzeczy, którą widzi, kryje się zupełnie inna prawda !

    Piękno człowieka jak i piękno jego aury, która jest odbiciem jego wewnętrznego stanu ”ducha” i ciała polega na świadomości serca. …
    A, nie polega na mitomani cierpiętnictwie, o ludziach grzesznikach, o ludziach, którzy są czemuś winni…?…!
    Gdyby ludzie przestali wierzyć tym mitomanom, na których czele stał Wojtyła i zrozumieli, że nie niczemu nie są winni, to miliony ludzi wstało by ze szpitalnych łóżek !
    Gdzie poczucie swojej wartości ? Gdzie wysoka samoocena jako potężnej, niezwykłej istoty ?..! No gdzie ?

    Więc, jeżeli, ktoś będzie bredził i to w dodatku w społecznych przestrzeniach, o jakiejś charyzmie, a jakichś nadprzyrodzonych cechach i to danych od samego ”Pana Boga” w
    podmiocie Papieża Wojtyły ( bo tak wynikało chyba z tej wypowiedzi), to niech wpierw odpowie wszystkim na pytanie ? – na czym polega i w czym jest wyrażone piękno istoty ludzkiej ….?

    Żegnam mitomanów ! Bo nigdy nie miałem i nigdy miał nie będę cokolwiek wspólnego z obcymi ideami swojego własnego Torusa serca……

    Torusa serca, w którym to bez najmniejszego wątpienia tam i tylko tam odnajdziesz swoją prawdę, swoją tożsamość, swoje świadectwo….

    Oto moja i Twoja podróż …..

  49. SeJa pisze:

    Że już o torusie serca nie wspomnę 😉

    Ktoś kto rozumie o czym ja piszę między innymi, rozumie że. Aura to nie żaden gwarant czegokolwiek, a nawet może być zwodnicza.
    Astre to ciekawe czemu Ty nie weszłaś w świat fanatyków religijnych, nie stałeś się przywódcą w tym też Państwa Watykan i nie powiedziałeś że to bzdety bo już by Cię posłuchali. Oczywiście można też nic nie robić i narzekać na to co robią inni. Więc chyba nie zaprzeczysz, że każdy wykorzystuje to co ma i dary, to co sam wypracował tak jak potrafi, włącznie z Tobą.

    A co jeśli, obok wielu prawdziwych słów, obok a prawdę nie tylko wyjścia do ludzi, podniesienia standardów posługi na najwyższych szczeblach, i mimo śmierci za zaniechania, choć ręka Taty się nie cofa ani dary raz dane. Po odejściu JPII, nie ma już innego wyjścia jak reformować całą instytucję, albo wręcz ją rozwiązać, gdzie też nikt nie jest w stanie inaczej utrzymać tych standardów i wyznaczonego praz JPII kursu jaki okazał się koniem trojańskim przemian, albo i śmierci. Zrób więcej wśród zamachowców i trucicieli…

    SeJa

  50. SeJa pisze:

    A odwrotu nie ma bo nikt się na to nie zgodzi 😉 A i duch działa równolegle na wszystkich płaszczyznach. Dziś każdy cwany, ale za stanu wojennego jaka była świadomość? Kto by posłuchał dzisiejszych nauk? O polityce międzynarodowej nie wspominając nawet. Wiem bo za takie prawdy, i mnie chciano ukamienować nie jeden raz, a nienawiść do prawdy w imię guseł i fanatyzmu była wręcz sekciarska. A dziś, każdy mądry.

  51. SeJa pisze:

    Zresztą Religie, są systemami dystrybucji bioenergii. I spróbuj je rozwiązać skoro ludzie mieli prane mózgi od zawsze. Trzeba je sprytnie rozmontować, przerwać kanały, przekierować, a i tak pozbawisz wyznawce jego opium, kija i marchewki to poszuka nowej, albo stworzy taurus serca hahaha 😀 Tego się nie da zrobić rewolucją, a ewolucją jedynie.
    Co więcej, owa rewolucja jest na rękę ciemności, tylko ją kontrolować 😉 Bo jest to część sieci jaka była przygotowywana od dawna. Religie nie mogły skupiać wszystkich, a na pewno nie tych bardziej świadomych na jakich właśnie szczególnie im zależało. Więc stworzenie alternatywy w NevAge szeroko rozumianej, i dyskredytacja religii, ma szanse pogodzić fanatyków, ateistów, agnostyków, naukowców. Po prostu nowszy system. I oświecenie na jakim się niestety jeszcze przewieziecie. A to właśnie część ewolucji ku światłu i pełnej świadomości. Dokładnie tak samo jak się przewozicie na nowym lepszym od złej już komuny kapitalizmowi, też to była pozorna zmiana właścicieli i żadna wolność jeszcze.

    SeJa

  52. SeJa pisze:

    Każdy młyn, i każda woda 😉 Jak przytoczyła Iza, jak kto ulepiony by służyć, to służy, choćby i pragnął zła, czyni dobro w szerszym planie.

  53. SeJa pisze:

    Tak jak kiedyś, sami podnieśli ceny, sami zakopali jedzenie w lesie, sami stworzyli ruch oporu, i tu durny mormon sponsorowany przez nwo ma wiele racji.

  54. SeJa pisze:

    Jak ja uwielbiam teorię gier 🙂 Bo jak byś kotka nie obracał, zawsze dupa z tyłu 😀

    Martwić się ? Zawsze można kotka obrócić jak już odwala czarną robotę 😉 Byle Go nie operować by miał tył z przodu, bo może i operacja się uda, ale czy kotek przeżyje? Oj biedny kotek 😉

  55. Ostoja pisze:

    Choćby Ci ktoś nucił najpiękniejszą pieśń mitów, snów
    – Nie wierz mu !
    On jest „jeden” i Ty „jeden”, masz TO, co dane Ci na ten Czas.
    On ma również – lecz dla siebie.
    Zatem niechaj każdy z nas zbiera „dary darmo dane” do wzrastania
    tylko w sobie.
    Przyjmiesz odeń, on od Ciebie, sądzisz może : „och, już lżej mi”.
    Nie mój Bracie, Siostro moja – to co Twoje – wzrastać będzie,
    przyjmiesz jego – przez lat wiele błądzić będziesz.
    On otrzymał – niechaj wzrasta w tym, co mu dane.
    A Ty dziękuj, gdyż nie mniej posiadasz, jeśli masz – dodane będzie,
    inni choć wydaje się – dużo mają – Kto wie ? Może im zabrane będzie ?
    Zatem : kochaj co masz i w sercu skrywaj, abyś, kiedy nadejdzie –
    Dzień Przebudzenia otworzył oczy i rzekł : „Oto Jestem”.
    I ja piszę – nie wierz mi.
    W Głębię spójrz i wydobądź PROGRAM SWÓJ !.

    Wejdź do Chwały – to Kopuła, schodki wiodą na sam szczyt.
    Przymknij oczy – licz. Ile ?
    Odlicz wstecz ! Wejdź ! Tu „początek” na cię czeka –
    Pierwotna Kropla Tchnienia.
    Pokłoń się i wypowiedz : „Oto Jestem”.
    PROGRAM TWÓJ w dłonie Twe jak motylek spłynie.
    Bądź wdzięczny. Okaż wdzięczność i Żyj Pierwotną Kroplą Tchnienia.
    Choć „Kroplą” zwie się – jest Morzem, Oceanem – Miłości Mądrości Mocy.
    Toż to dar darmo dany – rozmnażaj w sobie : czyny, czyny, czyny prawe,
    praca, praca, praca – i BÓG w Tobie.

    Prorok

    Prorok głosi – Bóg zachęca:
    nie wierz mu,
    życie zmień,
    kamień z serca zrzuć,
    oprzyj się zmurszałym wizjom.
    Jam stworzył cię na Obraz
    i Podobieństwo.
    Rylcem miłości wpisuję :
    Wiem Wierzę i Widzę cię
    Tym Kim Jesteś.

    W Niniwie popiół i wór,
    bez jadła zwierzę,
    niewolnik i król.
    Jonasz nie miał racji.
    Przebaczenie i miłość
    okazał im Bóg.

  56. SeJa pisze:

    Hehe 🙂 No Ostojo Ty moja, to dopiero słowa prawdziwe 🙂

  57. SeJa pisze:

    Pewnie ja się wstydzić będę, za swe czyny i ich brak. Bom mądrości się nauczyć, nie umiała. Tak i owszem nie słuchajcie, by nie zostać na ostępach. Lecz i po co tu przybywasz, czyżby garnki lepić i zamilknąć? To i wołu gęby nie zawiążą, a mleć będzie swym ozorem. Tak i nas więc ulepiono, nie w mądrości się pokazać, a głupotą ją zawstydzić. Co kto ma, to mu dano, a i nas tu posłano dla tej strawy. Czy więc talent swój zakopać? Czynić, czynić i pomnażać, pracą i BÓG w Tobie.

  58. SeJa pisze:

    A kto wiatru raz zaprzeczy, tego wiatr już nie usłucha. Wolność, to przywilej ludu, my choć Dziećmi, na tę chwilę jak bez jadła zwierze, niewolnik losu aż skorupa trzaśnie, jak ściany jaskini trwać musimy. I nie dla nas wdzięczne pląsy. Lecz popiół pod stopami i wór tego ciała.

  59. SeJa pisze:

    Więc co mam, darmo daje. A daj Panie, oczy kto inny podnieść zdoła, a i rzeknie „Oto Jestem” Bo kto pragnie? Tego czego sam nie zgubił. Tak i żebrak w szaty królewskie chętnie by się przyodział, a i król marzy by, rozpłynąć się w tłumie jak ten żebrak niewidzialny. Kto ma proste włosy, ten je kręci, a kto blond ten je pociemnia. Tak i to co chwalebne, w sercu skrywamy, bo pospolite na świecznikach. Ale kiedy przyjdzie Dzień, i godzina wyznaczona, to co jasne zajaśnieje i cienia już nie znajdzie ziemia cała. Gdyby jednak i Jonasz się mylił i ja wstydu już nie znajdę, może wtedy twarz obmyje i też spojrzę już z wyprostowanymi plecami, a może ów wór już przyrósł do mnie? Tym większa wolność moja i radość z Was.

  60. Ostoja pisze:

    SeJa jeśli tak, to będziemy kontynuować, może trochę odprężenia wprowadzimy

    „Szklany ekran”

    Wyrwij oścień z serca,
    sarkazmu nie wchłaniaj,
    ściemnij ekran, gdy podpowiedź śle
    bezlitosną strugą gniewu, winą,
    przechylonym prawem …

    Odsuń zgiełk jednym ruchem:
    „Serce mam i w nim tworzę Siebie
    Takim Jakim Jestem”.

    Odrzuć brewiarze bzdur,
    żeś niegodzien być Człowiekiem.
    Podnieś wzrok, spójrz w oczy
    Tego, Który zrósł się z tobą
    Jasnym Światłem.

  61. Amma pisze:

    Czekam na dalszy przekaz i pozdrawiam p.Owsianko 🙂

  62. SeJa pisze:

    Spójrz!

    Odlicz wstecz. Teraz widzisz, czy już wiesz? Oto tu, Odtąd, sam tworzysz niebo.
    Możesz już, i znów. Odbij świat źrenica swą. Jesteś tu.

    Powiesz trudne? Miły mój. O takk, trudne, dostrzec to, co tak oczywiste że, aż niedostrzegalnie z Tobą zrośnięte. Wytężasz wzrok, wpatrując się w lustro, kto Ci da to co twoje. Chcesz się bawić w trudność? Ależ proszę, twórz do woli. Tylko o sobie nie zapomnij w tej zabawie. By dom twój nie zarósł pajęczynami, ba tam właśnie, skarby Twoje. Jesteś Tu. Już się nie boję, o Twoje. Bo nie w lustrze moje.

    Kogo zbawię, uratuje? Tam gdzie nikt nie zagrożony. To więc mówię, i nic więcej. Tego słuchaj, bo to Twoje, a co moje to i we mnie. 🙂

    Reszta wiec, milczeniem jest. Bo co prawdą, jeśliś nie sam? Tak więc mylić się nie możesz. Wszystko świadczy Tobie.

    O Miłości, co za dary? Nie śnił nawet i Salomon. Nie ma nic, co dać Ci mogę. Może tylko, jedność w Tobie.

    Jesteś Tu, teraz spójrz. 🙂

Podpowiedź: aby mieć własny avatar w komentarzach zarejestruj się w serwisie Gravatar.