Otwarte Forum Tematyczne – 12.02.2016

Kontynuacja tematu rozpoczętego 29 stycznia 2016 r.
Autorski program Grzegorza Slawickiego, w którym dziś podjął temat strefy astralnej, myślokształtów, egregorów i Archontów wraz z ich oddziaływaniem na naszą fizyczną rzeczywistość w odniesieniu do  zbiorowości jak i pojedynczych osób.
Część pierwsza tutaj: https://www.youtube.com/watch?v=5t932UPbEU4


O postrzeganiu i malowaniu aury oraz o tym czego nie widzą nasze oczy z Reginą Sidorkiewicz rozmawia Janusz Zagórski.


Ten wpis został opublikowany w kategorii 1. Pn: Otwarte Forum Tematyczne, Archiwum audycji i oznaczony tagami , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

61 odpowiedzi na „Otwarte Forum Tematyczne – 12.02.2016

  1. taka pisze:

    wynik skanu zbiorowej świadomości:

    wszyscy się wzajemnie pożerają

    rozwinięcie tematu:

    źródłem energii w astrali jak i źródłem samego astrala, jest myśl. z niej to jako wyraz są powoływane archetypy myślokształtów. bańki zbiorowych świadomości, poglądów, ideologii, przekonań również wzajemnie się pokrywają. nawet jeśli w ogólnej szerszej bańce świadomości mieszkańców ziemi.

    to ludzie sami budują astral i dzielą go na podzbiory rezonacyjne. jednak ludzie nie zdają sobie sprawy co robią i co inni w nich wykorzystując zwierzęce instynkty wpoili. wmówiono im braki, potrzeby tak żeby byli konsumentami czy wyznawcami, tak by nie potrafili niczego wykrzesać z siebie samych a w to miejsce chłonąc – pożerać. co prosto przełożyło się w rabunkową gospodarkę, zniewolenie, wmawianie i wymyślanie chorób (brakuje ci stroboniny, więc masz chore stawy. mamy dla ciebie rozwiązanie stobolex za jedyne 15 minut twojego życia i esencji 9,82zł, nie ważne że strobolina nie istnieje i nikt jej nie potrzebuje, ważne że konsumuje i wierzy że nie ma i musi), konsumpcjonizm i religie (macie zbawiciela, macie Boga wysokiego, wy jesteście nikim).
    odtąd już nie emanują własną mocą, w zasadzie nie mają żadnej mocy, a są jedynie konsumentami zombie jako bateryjki dla niskich rejestrów wibracyjnych i tu też walczą o przetrwanie a jedynym towarem jest bądź co bądź energia i to czym można się nakarmić i co pożreć…

    cała zbiorowa świadomość jest przenicowana i nabudowana na tych archetypach, i wszyscy tam jak i tu się i ci tamtych i tamci tych pożerają jak dzikie zwierzęta. bez względu na wyobrażenia o sobie…

    wnioski:

    odwrócić obieg energii

    rozwinięcie:

    nie karmić się słabością, z zewnątrz, nie wsysać i nie pożerać. a odnaleźć moc boską w sobie, i zacząć nią emanować.
    obrócić ponownie strumień energii w skali planety, ona tak rozbłyśnie i przemieni naszą zbiorową świadomość że pożeracze się w tym spalą i takiej energii nie strawią, nawet z nią nie rezonują bo potrzebują mieć słabych niewolników jako bateryjki …

    więc też nie będzie się miało co podpinać i co nas ogłupiać ma każdym z planów.

    • taka pisze:

      stworzenie wraca do stwórcy … więc astral tak potężnie nabudowany chce karmić się swoim stwórcą. człowiekiem w tej bańce ekosystemu.

    • Pio pisze:

      „źródłem energii w astrali jak i źródłem samego astrala, jest myśl…”-jest mysl o zabarwieniu emocjonalnym…im silniejsza emocja,tym wyrazniejszy odcisk w matrycy astralnej.Swiat astralny to głownie swiat emocjonalny.
      Ludzie głownie komunikuja sie za pomocą emocji(im skrajniejsza tym lepiej dla
      astrala)Dlatego ,w masowym przekazie tak bardzo emocja(skrajna) jest lansowana…

      • Izabela pisze:

        Polprawda, astral to swiat jazni czyli nadswiadomosci i podswiadomosci. Forme nadaje podswiadomosc. Im mniejsza wiedza tym makabryczniej tym mocniej zniekształcony odbior (lėk niewiedzy). Jak masz wiedze zdejmujesz negatyw, ale musisz byc mocno swiadomy who is who i co naprawde widzisz i pamietać ze tak naprawde istnieje tylko miłosc a reszta to iluzja. Polecam film Cela z J. Lopez. Złoty tam jest a Lopez jako Lilith i Matka Boska -Sophia.

      • Pio pisze:

        Co nie zmienia faktu, ze jest to królestwo emocji.
        Zresztą tak jak ten film,który je w człowieku generuje i wyciąga…
        Juz wiem skad ta psychologiczna aspiracja… 🙂

      • Izabela pisze:

        No oczywiście, bo to królestwo Bogini.. świadomosci żeńskiej… ale to informacja.. mądrość boża jak mówią w gnozie- Sophia.. czekam na opowieść vv bo coś pomija duszycę bożą szechinę-shiakti w negatywie lilith-kali.. a już powinna się pojawić przy Sa`elu demiurgu, ale tego chyba w oficjalnej biblii nie ma.. duszyca boża unosiła się nad wodami.. gdy sa`el wydzielił się z Logosa… 😉 Brak wiedzy powoduje rozdarcie ale wiedza musi być doświadczona.. inaczej jest martwa..

  2. jan piotr pisze:

    dzieki Grzegorzu za te informacje – z ciebie rowniez sie nabijaja i smieja i tu na komentarzach -masz odwage gloszenia faktow i dajesz przekazy -podowiedzi jak radzic i zyc aby zyc godnie , poruszyles kwestie samobojstwa p. malgorzaty -sam bylem w tym wcieleniu dokonania tego przed 12 latach i w wieku lat 4 -w obu przypadkach wsparli mnie moi rodzice??? -ziemscy -w wieku lat czterech jako dziecko zostaly juz tylko skora i kosci??? -matka rodzicielka odebrala moje cilko ze szpitala na wlasna prosbe -ciagly i wilki placz matki -uswiadomil mi ze warto pozostac tu na tej ziemi . w drugim przypadku pomogl mi ojciec . Malgorzato prosze cie pozostan w tym ciele i to co mowi grzegorz obserwuj siebie -zacznij czuc -wspolczuc sobie -daj sobie szanse bez kolejnego przechodzenia przez pieluchy -odczuj -zrozum ze smierc jest ciagle obecna w naszym zyciu /atomy i komorki co 7 lat ulegaja calkowitej wymianie/ druga podpowiedz to zmien kierunek swej energi -zacznij kierowanie do wewnatrz -a natretnym myslom mow -/no to co ???/ i obserwuj starajac byc sama -zapal swieczke -ogien to zywiol -uruchamia pewne sfery wewnetrznej -bierz prysnice -kolejny zywiol -woda i polecam chodzenie boso po ziemi -przytulanie sie do drzew /sosna- ma podobne wibracje jak DNA ludzi/ zaprzestan ogladania tv. -mogl tu podac Malgorzato pisac tak duzo innych podpowiedzi -kwestia czy Malgorzata zawiadajaca czescia /fizyczna to nosnik wspolpracuje z niewidoczna tzw. dusza/ mam siostre Malgorzate z rodu mego cudowna niewiasta /uratowalem ja przed utonieciem /tak kochala wode -mieszkalismy blisko jeziora -wskoczyla do jeziora jako dziecko i zniknela pod woda -pobieglem za nia i za wlosy wyciagnelem . A teraz ma trojke pieknych dzieci swoich i przyjela dwoch chlopcow w wieku lat 5 do swej rodziny -chlopaki maj obecnie 15 lat . Dodam wiecej mialem trzy siostry -zostaly dwie- Dorota -/1990 r. / studentka 2 roku –wg. prokuratora i milicji popelnila samobojstwo ??? -robilem prywatne sladztwo bezskutecznie ??? – bardzo ja kochalem czesciowo ja wychowywalem -prtzebieralem pralem pieluchy/matka po cesarskim cieciu przebywala w szpitalu / bylem najtarszym w rodzinie to na mnie spadly obowiazki -ojciec oprocz gospodarstwa -pracowal w banku spoldzielczym – mailem z nia bardzo dobry kontakt -mielismy te tematy co to i grzegorz -NTV.PL porusza wtedy to byla zgroza dla otoczenia -nadal jest jeszcze teraz a to byly poczatki w naszym kraju katolickim??? Malgorzato na koniec powiem tak masz dwie opcje zmienic/recykling/ albo pozostac??? zachecam do dokonania wyboru POZOSTAN JESTES JEDYNA DOSONALA I CUDOWNA -ZYCIE TO ISTNY CUD-I TY NIM JESTES -JUZ MASZ ZA SOBA CO NAJGORSZE TERAZ JUZ BEDZIE TYLKO LEPIEJ DAJ SOBIE SZANSE DZIEKUJE ZE JESTES TU I TERAZ NA TEJ ZIEMI -pozdrawiam

  3. jan piotr pisze:

    http://tipy.interia.pl/artykul_3565,jak-zmienic-swoje-zycie.html MALGORZATO -znalazlem film z podpowiedziami innymi co w/w proste dzialania-podam pare aby zachecic Cie do pracy ze soba -W PELNI ZAANGAZUJ SIE W TO CO ROBISZ-ROZWIJAJ POZYTYWNE MYSLENIE-NOTUJ SWOJE POSTEPY-CIESZ SIE NAWET DROBIAZGOWYM ZADOWOLENIEM –

  4. Astrud pisze:

    Dziękuję panu Grzegorzowi Sławickiemu za ciekawe, a także ważne i wartościowe tematy.

  5. Kinga pisze:

    Pozdrawiam cię Grzegorzu Sławicki. Dobrze że jesteś 🙂
    Dzieki za życzenia noworoczne i wzajemnie niech tak się stanie.

    20:4o……….24:20……….to jest prawdziwy rozwój duchowy…samoobserwacja…człowieku poznaj samego siebie…wchodzimy w stan neutralności……….

    26:30……….emocje……….odczuwać emocje ale nie poddawać się im nie reagować na nie…pozostanie neutralnym to jest klucz………..emocje potrafią zaciemniać zacierać obraz rzeczywistości a tak naprawdę chodzi o to byśmy widzieli obiektywnie rzeczywistość taką jak ona jest……….

  6. Powodzenia pisze:

    Pani Małgorzato,

    Proszę się trzymać i nie poddawać. Życie jest jakie jest, ale jak powiedział Grzegorz zawsze można coś zmienić – nawet w patowej sytuacji.

    Żeby nie być gołosłownym podsyłam dwa miejsca w sieci, które miałem okazję sprawdzić.

    Diagnostyka Karmy Siergieja Łazariewa, by zajrzeć w siebie i się zrozumieć:
    http://www.diagnostykakarmy.pl/

    A tu dla równowagi coś ze sfery finansowej, czyli bezpłatne szkolenie jak wyjść z długów. Nic nie dzieje się od razu, ale warto próbować.
    http://jakoszczedzacpieniadze.pl/dlugi-i-alkohol-jak-wyjsc-z-dlugow

    Życzę powodzenia!

  7. Majestic pisze:

    LUCYFER jest CHRYSTUSEM LUDZKOŚCI to Światłość Światłości LUX -FER ,reszta to zabobony i fałsz od manipulatorów , upadły anioł przed kim On upadł ? przed zmiennokształtnym demonem ? przed tym co z orbity mordował ludzkość ? potopy organizował , eksperymenty genetyczne robił , uwierzyliście w te bajki ciemnogrodu dla ciemnogrodu, zastanówcie się ?!

  8. Gregory pisze:

    ŚWIĘTY GRZYBÓG: grzyby w mitologii i sztuce
    https://www.youtube.com/watch?v=JfO8g582gf8
    (całkiem całkiem…)

    • Gregory pisze:

      to mogłoby (powinno…) zainteresować Tomasza Nauwerka (jakiś kontakt do niego..?)
      Materiał jest mocny, trzeba zobaczyć całość co się opłaca poświęcenie tego czasu. Pozostawił mnie z „zamieszanymi” uczuciami bynajmniej nie religijnymi

      • Pio pisze:

        Ciekawy materiał…tylko,czy to nie jest droga na skróty…
        A jesli juz,to raczej dla osób z przepracowanymi emocjami i ego.

      • Gregory pisze:

        Nie wiem czy to Droga, a tym bardziej czy na skróty..
        To koncepcja, która tak od razu z marszu, z buta, nie daje się łatwo obalić. Sam to na pewno zauważyłeś..
        Jest bardzo kontrowersyjna, z kilku powodów (że religijna, że oświecanie psylocybiną) zresztą też jak wszystko co nowe, myślę że tak bardzo, iż nawet ateiści mają z nią problem, a co dopiero „normalny” człowiek.
        Wszystko co prawdziwe w Martixie (błysk Prawdziwego jest aż tak: olśniewający –> oślepiający–> odrzucający) jest tylko i wyłącznie dla Istot z przepracowanymi emocjami i ego, którzy co najmniej odkryli i zaakceptowali że…znaleźli się w ciałach (powłokach) biologicznych takich samych jak należących do homo sapiens… (i co by Tu z tym, Teraz, zrobić…? 🙂

      • Izabela pisze:

        Pio Ciekawy materiał…tylko,czy to nie jest droga na skróty

        oczywiście, ze to droga na skróty.. i w dodatku z cudza mapa, z pułapkami lucjana… Lucyfer patron wielbicieli psychodelików. Nieprzypadkowo. Wiedzie na manowce, do nibylandii, gdzie czeka Aryman…

      • Pio pisze:

        Jak to bywa w przyrodzie,wszystko jest dla…pod warunkiem ze
        wiemy co chcemy …i jakie moga byc konsekwencje.(BHP przede wszystkim).Indianie umieli sie z tymi rzeczami obsługiwac.
        Czasem zeby wyjsc poza sztuczny matrix,niektórzy potrzebują swoistego dopalacza,aby osignac wystarczajacy ciąg,by przekroczyc…byleby nie wpasc w inny ciag…prosto w objęcia cz/ary ma/ry… 😉

      • Izabela pisze:

        To prawda, ale BHP nie wyczytasz z książki, ani z filmu YT. A te stany osiągniesz bez dopalacza.. bo jest zbędny, na dobrą sprawę.. a dopalacz może ciebie wprowadzić w świat w negatywie.. nie-świadomości.

      • Pio pisze:

        Dopalcz uaktywnia wszystko to co w sobie mamy,a ze w wiekszosci przewaza negatyw („kupa” 😉 ) -to jest jak jest. 🙂

      • Majestic pisze:

        Dzięki Gregory ! będę miał lekturę na jutro .

      • seja pisze:

        kupa mięci heee 😛

      • Pio pisze:

        No,i na niektórych działa jak czerwona płachta… 😉

  9. Kalina pisze:

    Tak dziwnie jest na swiecie jak to widze na swoim przykladzie .
    Przez rok moglam jezdzic po tym kraju z international driving licence a teraz po roku nagle nie umiem juz jezdzic wedlug wladz i musze zrobic driving test HAHAHA .
    Tak samo jest wszedzie z pokreconym mysleniem .
    Poprostu drobna korupcja w kalkulacyjnym zbiorowym mind i nigdy sie nie da calkowicie skorygowac .
    Zbalansowac syntetyczny mind . No ciekawa sprawa .Znicowac raczej syntetyczny umysl to bedzie juz lepiej .
    Bodzce zewnetrzne na czlowieka czasami sa dosyc intrygujace w zyciu wielu wiec nie wiem czy to sie tak uda balansowanie umyslu bedac w tym popieprzenu z popierdoleniem jak to mowia po polsku .
    Jak mozna uzyci umyslu techniki do naprawienia umyslu . To tak jak niektorzy kochaja poprzez glowe i menu maja na to i przepisy tam podane jak nalezy kochac i jak nalezy sie zachowywac zeby bylo fine .Jak syntetyk naprawia syntetyk to moim zdaniem jest nastepny program wprowadzony .
    No nic ja chce znalezc organiczne odniesienie do kwestii mojego calego zycia .A tego nie ma raczej w instrukcjach na zycie .

  10. andrzej pisze:

    Grzegorzu dzięki za ciekawy wykład. Podałeś przykład obcej cywilizacji, która przybywa w pobliże ziemi i skanuje nas. Ja myślę, że przede wszystkim zobaczą to ,że tu na ziemi żyjemy w matriksie, a więc w programie, który nam narzucono. Oczywiście zobaczą, że się tu zabijamy, pożeramy i wszelkie inne okropieństwa tu się odbywają, ale będą wiedzieli, że my jesteśmy na takim etapie rozwoju i musimy przez niego przejść. Wysoko rozwinięta cywilizacja, na pewno bez emocji oceni naszą sytuację i pewnie zobaczy, że jesteśmy zbyt agresywni żeby z nami rozmawiać i poleci sobie dalej.
    Oni na pewno wiedzą, że żyjemy tu w specjalnie spreparowanych dla nas programach i tak na prawdę sami z siebie nie możemy ich zmienić, a nasza wolna wola nie ma tu nic do tego. Moim zdaniem praktycznie prawie w ogóle jej nie posiadamy, wydaje nam się, że ją mamy, ale myślimy i działamy właśnie według wcześniej przygotowanych programów. Sądzę, że gdyby wolna wola istniała tak jak myślimy, że ją mamy to egoizm szybko rozwinął by się do takiego stopnia, że planeta już dawno pogrążyła by się w totalnym chaosie.
    Matrix jest niezwykle przemyślanym układem, robiącym wrażenie jakiegoś okrucieństwa dla ludzi, ale jednocześnie umożliwia przerobienie określonych sytuacji bez których niemożliwe było by wejście ludzkości na wyższy poziom rozwoju.

  11. Gregory pisze:

    Do: Autorski program Grzegorza Slawickiego
    Cieszę się. Dobrze że tyle mówisz, kładziesz nacisk na kwestie holokaustu zwierząt na planecie Ziemia. Wegetarianizm to nie kwestia diety, LECZ światopoglądu, bycie głębokim pacyfistą.
    Kto nie dorósł do rozpoznania, że to co się dzieje na Ziemi nie jest „zwykłym” zabijaniem („zwykłe” zabicie to np. pozbawienie życia kogoś lub czegoś w obronie własnej. Bez nad-interpretowania pojęcia „obrona własna”, bo wtedy można np. dojść do przekonania że trzeba wyciąć hektar lasu i sprzedać drewno, bo mi jest to potrzebne do egzystencji) LECZ mordowaniem, czeka go kiblowanie tu więcej wcieleń niż trzeba…aż zrozumie. A zrozumie wtedy – że mord na zwierzętach z taką…nonszalancją jak to robią homo sapiens – jak zobaczy że jest to w ścisłym/bezpośrednim/jednoznacznym związku z kanibalizmem wojennym między nimi…ludźmi ziemskimi
    PS. Dlaczego z taką „swobodą” posługuję się terminem „homo sapiens”?
    Ktoś rzekłyby mógłby że z jakąś wnet zajadłą pogardą; zamiast współczuciem..
    Wyjaśnię to: Homo Sapiens traktuję jako formę pośrednią do cywilizacji kat2 (jesteśmy-ludzkość w sensie- teraz na planecie kat.1 ,z tendencją do ZERO…)
    Czy przytrafi się – rodzajowi ludzkiemu planeta Ziemia – nominacja ewolucyjna przystąpienia do kat.2 ? A którż to wie??
    Analogicznie jest to jak z III RP., …jak ktoś chce lokalnego przykładu. Może być niebawem IV RP (na 100 rocznicę odzyskania niepodległości – prezent PiSu narodowi ,łatwo im idzie z Bolkiem, tylko tak dalej) i to będzie ta ewolucja (może od tego nie przybędzie jedzenia na patelni, ale z mniejszym wstydem granice Lechii będzie można przekraczać z tytułu kim się jest: neoniewolnikiem
    Dlatego przypominaj o tym, KIM nie-JESTEŚMY, w sensie jako ludzkość, tak jak to robisz. I za to Ci dzięki, bo dobrze to robisz
    Grzegorz

    • Gregory pisze:

      Wczoraj na któryms kanale puścili „ImięRóży”, jest dobry,aNawet bardzo dobry, ale nie traktuję tego filmu jako filmu kultowego. Jednak jest w nim pewna scena… (kilka zresztą perfekcyjnych! majstersztyk! jak inny przykład: ustawianie..popychanie w kolejce „chołoty” stojacej do wręczenia daniny klasztorowi ( z własnej „niepszymuszonej”woli…) z własnych hodowli, uprawy roli, wybrzydzanie klechy nad chudą kurą itd., nieprzypadkiem właśnie garbus upodobał sobie rolę kapo..w tej kolejce)
      …scena kultowa na miarę filmu Walka oOgień – tj kiedy Adso idzie na wieś (trudno to nazwać wsią…gdzie zszedł i co zobaczył, to było życie w szopach wielopokoleniowych zeZierzętami na zboczu wysypiska klasztoru). Zszedł więc po zboczu i zajrzał jak zwykły podglądacz przez jedną z wielu szpar w jej „domu” tj. swej ukochanej: jak ona żyje. Ta scena… genialnie reżysersko&aktorsko wykonana… …W każdym razie po tym co zobaczył… to albo się odkochał, albo, i/lub stwierdził że nie jest jej w stanie pomóc… Myślę że to co zobaczył przerosło go, a i miało decydujący wpływ na finałową scenę filmu, wtedy gdy już odjeżdżają z mistrzem na osłach, i mistrz pozostawia go z dylematem sam na sam, kiedy podchodzi do niego „ImięRóży”. Znalazło to także wyraz w ostatnim monologu/narracji starego już Adso „zza życia”. Jeśli Sympatyk freeLudzi, nie postrzega życia homo sapiens – nie tylko warunków, ale zarówno poziomu mentalnego życia – (jako historii kryminalnej też), jak zobaczył to Adso (z przerażającym współczuciem) to raczej jeszcze nie wie w jakim Matrixie żyje/o jakiej kategoriiMatrixa… Tak sobie z tego wszystkiego pomyślałem
      (może nieco emocjonalnie… 🙂 ,lecz jak to inaczej wyrazić?..)
      W dzienniku TV w Tańcach na Glowie na Lodzie nasiWybrańcy pokazują populacji coś innego…
      Czym może/powinna być, jak wyglądać ewolucja pretendująca do zmiany cywilizacyjnej w status KAT.II Ziemia2.0. ? Czy jest w ogóle możliwa w warunkach ziemskich… Co musiało by się stać? Media musiałyby zwariować, czy ludzie…którzy przestaliby włączać Tv (wariat wariata wariatem pogania)

      • Izabela pisze:

        No to idź, zmień coś w sobie, swojej przestrzeni. Życie w materii nie polega na nic nie robieniu, narzekactwie i ocenianiu innych tylko na działaniu, na popychaniu swojej cegiełki i czynieniu postępu indywidualnie a potem zespołowo. Sean Connery (nie pamiętam jak się zwał w tym filmie) nie patrzył z pogardą na innych, nie siedział zamknięty w celi i nie udawał świętego tylko działał…Taka jest rola buddy-aktywność.

      • Gregory pisze:

        chyba nie powinien odpowiadać na to, wygląda na zwykła prowokację personalną wypływającą z Ego
        „zmień coś w sobie, swojej przestrzeni.Życie w materii nie polega na nic nie robieniu, narzekactwie i ocenianiu innych”
        – kogo oceniam? Homo sapiens? 🙂 Homo Sapiens to nie „Kto”, to raczej „Co”
        Skąd wiesz jak żyję. O intensywności wrażeń, ekspresji, bliższych i dalszych relacjach z innymi, ich gatunku zażyłości, zaufaniu, wzajemnej pomocy. Ważna jest jakość, nie ilość (znajomości)? Proszę mnie nie oceniać (brak danych) … 🙂

      • Izabela pisze:

        Homo Sapiens to nie „Kto”, to raczej „Co”

        no comment… jak tam ego dopieszczone freesympatyku? (to już było, takie oceny i dramatycznie się kończyło w obozach śmierci też)
        Życia Twego nie oceniałam tylko to przerażenie pomieszane ze współczuciem.. tez ego nieźle dopieszczone../samym współczuciem to jeszcze nikt się nie najadł, ani nikomu ono nie pomogło)
        a resztę tego co napisałam można streścić zdaniem: zdrowy lekarza nie potrzebuje…

  12. Astre pisze:

    Pozwolę sobie kilka słów napisać odnośnie emocji. Pan Grzegorz użył słów, że samoobserwacja spowoduje, że przestaniemy na emocje reagować, przestaniemy się im poddawać.
    Warto może zadać pytanie – kiedy powstają emocje ? Powstają one wtedy, gdy w naszym umyśle powstaje konflikt. A, konflikt to jest coś co nie jest zgodne z naszym system wartości.
    Psychologia akademicka, której nie jestem żadnym fanem prawidłowo tłumaczy t.z.w. emocje. Mówi się, : emocje są tylko informacją. I należy traktować je jako narzędzia umysłu. I dalej akademicka psychologia mówi, że nie jest ważna emocja sama w sobie i jak nie jest ważny sposób jej wyrażania np: krzyk, czy złość. O wiele ważniejsze jak na nie zareagujemy. Oto przykład : widzimy, że wśród bawiących się dzieci w piaskownicy jedno dziecko bije drugie dziecko łopatką po głowie, to nastąpi w nas głęboki konflikt, który wywoła głęboką emocję, a która z kolei zmobilizuje nas w obronie krzywdzonego dziecka. W tym samym czasie ten wkomponowany przez konstruktorów życia mechanizm (konflikt-emocja), który w zasadzie jest (mechanizmem obronnym) spowoduje wydzielanie adrenaliny, która zaktywizuje nasze życiowe siły w celu wykonania zadania.

    A, teraz wyobraźmy sobie co by się wydarzyło na przykładzie tej sytuacji z dziećmi, gdybyśmy przestali na emocje reagować, czy przestali się im poddawać ?
    Taka racjonalna koncepcja, to pewien rodzaj tłumienia emocji.
    Samoobserwacja emocji nie powoduje, jak p.Sławicki sugeruje, że wtedy przestajemy na emocje reagować, bo to nie jest prawdą, lecz samoobserwacja spowoduje, że jesteśmy bardziej świadomi emocji i reakcji na emocje, a przede wszystkim przestajemy tłumić emocje, po to, aby poczuć się lepiej i pewniej, co jest niezwykle niepożądanym działaniem, gdyż powoduje to blokady, a które z kolei blokują przepływ energii życia.
    Nie znaczy też, że w sytuacji n.p. bezpośredniego zagrożenia życia całkiem nie zawładnie nami lęk, po to, aby zmusić nas do ucieczki, lub do poradzenia sobie z sytuacją.

    Człowiek jest zbyt skomplikowaną istotą, a jedno, lub dwu zdaniowe stwierdzenia typu – ” przestaniemy na emocje reagować” są niestety szalonym uproszczeniem.

    • Izabela pisze:

      Tak astre samoobserwacja służy abyś był spokojny nawet jak jesteś wkurzony, smutny, wesoły, zakochany, odkochany. Jesteś w łączności z Ciszą/Duchem, ale żyjesz (Świadomość żeńska- m.in emocje) i nie jesteś zombi. Do stanu zombi prowadzi niezrozumienie przekazów duchowych od innych. Bycie zombi jest stanem sztucznym, nienaturalnym i powoduje choroby w ciele a dalej w mózgu. Obserwuję takich „świetlistych lucyferów”, oni są sztucznie spokojni, słodcy a wewnątrz nieuświadomiony konflikt, który zawsze wybije z szamba (a świetliści wtedy idą w dalsze tłumienie i samobiczowanie, co potęguje konflikt i może spowodować stany schizofreniczne, stany psychoz). Naszym zadaniem jest uświadomić sobie wszystko, co przynosi życie, poznać, doświadczyć, wejść w interakcje z innymi…po to by nabyć świadomość rozróżniająca poza dobrem i złem..Bo wskaźniki co jest dobre a co złe daje nam społeczeństwo w socjalizacji kulturowej włącznie z systemem kar i nagród (żeby było śmieszniej w mózgu jest taki ośrodek 😀 ośrodek nagrody 😀 )

    • Qcyp pisze:

      Emocji ma nie być!!!!!! Nawet jak to pisze, pisze jałowo. Wisi mi czy to zrozumiecie czy nie ? ?
      Emocje należą do matrixa/ poprzedniego systemu .Acha ale wy wiąz jesteście w klatce i wciąż latacie w kieracie hihihihihihi? ?
      Lubicie to kochacie jest energia. Ale na zucenie tego niema co za tchórze? ?

      • Izabela pisze:

        Sam jesteś Matrix Qcyp… a jak nie masz emocji to wręcz jak to nazywali tu? Biorobot.. 😀

      • zisas móg pisze:

        KONCENTRACJA I KONTAKT Z WYWYŻSZA JAŹNIĄ.? ?
        Po prostu WIEM ZE EMOCJE TO ROZPROSZENIE ENERGETYCZNE.Dlatego twój Dzizas stracił brata Ouruki Roztrzepany nicpoń hihihihihi Ale Aariock NIGDY BY SOBIE NIE Pozwolił NA CHWILE dekoncentracji.

      • Izabela pisze:

        Tia.. draniu 😀 tresuj tresuj, koncentruj, tylko uważaj na zawory.. 😀 Wiesz, że kliniczni psychopaci są bez emocji.. nie martw mnie..:)

      • Qcyp /errata/ pisze:

        Oczywiście to ja byłem tylko emocje mnie poniosły hihihihhihihi

      • Izabela pisze:

        I Ok.. 🙂 Miłego wieczoru.. errato 😀 😉

      • eN pisze:

        „Wiesz, że kliniczni psychopaci są bez emocji..”

        BZDURA! Wsłuchaj się w ostatni przekaz pana Sławickiego może zmądrzejesz Iza45Belamondralo mądrze mówił: „odczuwać emocje ale nie poddawać się im nie reagować na nie…emocje potrafią zaciemniać zacierać obraz rzeczywistości a tak naprawdę chodzi o to byśmy widzieli obiektywnie rzeczywistość taką jak ona jest…”

  13. Andrzej21 pisze:

    Odnośnie emocji, to ja jakiś czas temu wpadłem na podobną rzecz jak mówi pan Grzegorz, tzn. żeby w chwili napływu złości w jakiejś denerwującej sytuacji uświadomić sobie, że ta złość nie pomaga rozwiązać problemu i jest niepotrzebna. Myśląc na spokojnie, gdy nie trwa żadna denerwująca sytuacja taki wniosek nasuwa się automatycznie i fajnie to czuję i sobiepięknie z tego zdaję sprawę. Ale problem jest w chwili, gdy już jestem pod wpływem tej negatywnej emocji. Wtedy człowiek dostaje na chwilę małpiego rozumu i tę normalną świadomość jest bardzo trudno włączyć. Pozostaje tylko zacisnąć zęby i przeczekać ;). Tak to przynajmniej wyglądało do tej pory w moim przypadku. Na szczęście takie sytuacje się coraz rzadziej zdarzają. Porada p. Grzegorza odnośnie samoobserwacji jest bardzo konkretna i będę ją stosował. Generalnie uważam że emocje są jak najbardziej potrzebne, nawet czasem złość, ale te skrajnie negatywne są złym doradcą… Nie można wszystkich emocji wrzucać do jednego wora.

    • Gregory pisze:

      Zgodzę się z tym, że
      „skrajnie negatywne są złym doradcą… Nie można wszystkich emocji wrzucać do jednego”
      i ” stwierdzenia typu – ” przestaniemy na emocje reagować” są niestety szalonym uproszczeniem”
      Tego drugiego Grzegorz S. raczej nie miał w ten sposób na myśli.
      Ja myślę, że obserwacja samego siebie ma na celu wyrobienie w sobie tzw. (znajdowane w różnych poradnikach o duchowości) Świadomości Rozróżniającej. Odpowiada ona za rozpoznawanie w sobie gatunku emocji w zestawieniu z wagą sprawy na którą się reaguje, oraz konsekwencjami danej reakcji emocjonalnej (czyli pójście na/za falą emocji) – czy coś jest warte tego czy nie. Należy traktować emocję jako sygnał, który po szybkim…natychmiastowym zweryfikowaniu powinien zmobilizować (często intuicyjnie) do szybkiego dziania, lub -z drugiej strony – wu-wei – rozpoznanie w emocji TYLKO …zdradzieckiego Głosu Ego, bo i tak często się zdarza, człowiekowi w warunkach wzrastania w świecie na Ziemi.

    • Qcyp pisze:

      Można a nawet trzeba a właściwe zadać sobie fundamentalne pytanie,,kto się emocjonuje”i do czego jemu jest to potrzebne?
      To kwestia Ego! Jeśli lubisz je pieścić pieść, ale po co?

      krótko, to taki onanizm psychiczny hihihihihi? ?

      • Qcyp pisze:

        CZYM WIĘCEJ JESTEŚCIE EMOCJONALNI TYM WIĘCEJ SYSTEM BĘDZIE WAM PODRZUCAŁ WSZELAKIE PODNIETY FILMY,WOJNY, ZABÓJSTWA,MECZE,KONCERTY,ZAMACHY,NEWSY ITD.

      • Gregory pisze:

        Jezus Ch. raczej nie ulegał emocjom (poza paroma razami, za które ma się do niego niejakie pretensje: rozpieprzenie w świątyni handlarzy, poniosło go (obrońcy twierdzą że był tylko człowiekiem… ,TEŻ 🙂 , i kolejny raz kiedy zląkł się śmierci w Ogrójcu) ale czy to oznacza że był letni, oziębły, znieczulony? Może właśnie był (jeśli istniał…musiał być) ponad emocjami, a ktoś zwiedzony pozorami uznałby że to oszust oszukujący sam siebie bo nie…okazywał emocji (zbyt często)

      • Izabela pisze:

        Dżizas okazywał emocje, nie był politycznie ani duchowo (cokolwiek to znaczy) poprawny.. lepiej poczytać NT….

    • Izabela pisze:

      Emocje nie są ekumeną ego tylko świadomości żeńskiej. Ego u mężczyzny ma być obserwatorem i wyznaczać granice Bogini… żeby się nie rozhuśtała, natomiast emocje się przejawia, doświadcza. Jeśli mężczyzna jest agresywny oznacza to stłumiony potencjał kreacji, zdławienie.. można to dławić (niby to ma być duchowośc?) dalej aż do dojścia albo do depresji, albo do zzombienia lub przejawi się w ciele jako dysfunkcja w wielu narządach (najczęściej żołądek, serce, jelita).
      Gdy trzeba trzepnąć pięścią w stół w imię Prawdy, to trzeba. Budda dał w gębę facetowi i wywalił za burtę statku a Dżizas zrobił rozpirz w swiatyni, mimo, ze głosił o nadstawianiu drugiego policzka-symbolicznie.. to są paradoksy a Ty masz żyć człowieku spontanicznie a nie schematycznie, bo tak gdzieś napisano czy powiedziano…
      Cytat z buddyjskiej książki: Kobiety mądrości.. o dakini:
      „bezustannie doświadczała szczęścia; ze spokojem znosiła ból i niepokój. Ból i przyjemność, bliskość i oddalenie, namiętność i agresję – wszystkiego doświadczała jako jednego smaku, w przestrzeleni rzeczy takich, jakimi naprawdę są” Czyli nie była sztuczna ale byłą sobą w Pełni. Albo gorąca, albo zimna.. Dżizas chyba tak nawet powiedział.. zero letniości bo to fałsz.. trupi.

      • Pio pisze:

        A moze chciał powiedziec,ze tzw.”mistrzostwo”, to stan opanowania,uwaznosci tj.zuwazania wszystkiego co sie w nas pojawia, i zarzadzanie nim wedle potrzeb.
        Np.zauwazam ze pojawiła sie we mnie emocja związana z działaniem pewnej grupy,która swoimi czynami, zaprzecza temu o czym mówiła…
        Moge ja wyciszyc,bo ja zawczasu rozpoznałem i mam na tyle siły,albo wykorzystuje tą emocje(jako dzwignię)do zrobienia porzadku tj.op…dol,wp…dol … wedle uznania. 😉
        Tu mam wybór i z niego swiadomie korzystam.Jestem takze swiadomy ewentualnych konsekwencji…

        A zwykle jest tak,ze pojawia sie emocja(z wewnatrz,lub zewnątrz) i od razu, bezrefleksyjnie na nia reagujemy…tak jak chorągiewka na wietrze…
        Umiejetnosc zapanowania nad swoimi emocjami,zadzami itp.
        nie jest brakiem człowieczenstwa…bezmyslne(„zwierzece”) im uleganie, jest jego brakiem…
        A ci którzy twierdza ze „sztuka” panowania na emocjami itp.
        jest czyms nieludzkim,to niech sie zastanowią, kto by na tym stracił…,jakby ludzie umieli zapanowac nad swoimi emocjami…Nie mówie o tłumieniu(chociaz czasem)-zreszta w razie w,mozna je w inny sposób rozładowac…mniej apetyczny… 🙂

      • Izabela pisze:

        tj.op…dol,wp…dol … wedle uznania. ?
        Tu mam wybór i z niego swiadomie korzystam.Jestem takze swiadomy ewentualnych konsekwencji…

        To fajnie, to jest dojrzałość.. Emocje wywołuje coś.. i na tym czymś się skupiamy a emocje przepuszczamy przez ciało bo inaczej wchodzisz w stan choroby ciała, przy tłumieniu (to w ogóle sztuczność). Im częściej wchodzisz w przyczynę emocji (złość, agresja itd itp i rozjaśniasz swiadomoscią i akceptacją) tym mniej nieopanowanych emocji. A poza tym jesteśmy ludźmi 🙂 więcej luzu 😀 i śmiechu..

      • Qcyp pisze:

        Tak Pio o to to to właśnie!? ?

  14. Qcyp pisze:

    ZOBACZCIE TEN FILM!!!https://www.youtube.com/watch?v=Vf2_wcSWRp8
    W latach 80 ubiegłego wieku emocjonowała się tym prawie cala Polska.Teraz po przez szerszy dostęp do mediów/wiedzy ,wydaje się to głupie/bez sensu/idiotyczne A jednak emocje w wciąż istnieją, odbiorca jest tylko żądny głębszych doznań.Czyli jest jeszcze większym idiotą niż 30 lat temu.? ?
    Regres cywilizacyjny

  15. Qcyp pisze:

    Qcyp pisze:
    20 lutego 2016 o 19:13
    Gregory pisze:
    20 lutego 2016 o 19:13

    Co za splątanie filmowe? ?

  16. Qcyp /errata/ pisze:

    Izabela pisze:
    20 lutego 2016 o 19:49

    Tia.. draniu ? tresuj tresuj, koncentruj, tylko uważaj na zawory.. ? Wiesz, że kliniczni psychopaci są bez emocji.. nie martw mnie..:)
    Wyobraź sobie ze jestem w stanie miłości bez emocji. W takim stanie nie ma możliwości skrzywdzić nikogo, jest tylko koncentracja ,uwaga, jesteś tylko ty i bóg jesteście całością

  17. Qcyp pisze:

    Obejrzeć se imię róży lubie takie klimaty samobiczowania itd itp?

  18. Astre pisze:

    Cytat : ”samoobserwacja służy abyś był spokojny nawet jak jesteś wkurzony, smutny, wesoły, zakochany, odkochany.”

    Ciekawe jak można być spokojny, a zarazem wkurzony ?
    Chodzi Ci chyba oto, co wynika z etycznych, czy kulturowych wzorców, że źle odbierane jest jak ktoś jest wkurzony , to macha rękami, podnosi głos i.t.p.
    No bo przecież wolelibyśmy, aby był miły, potulny, przemawiał do nas Anielskim głosem i sprawiał wrażenie misia przytulanki.
    To błąd ! I prowadzi do anoreksji.
    Podstawową sprawą jest – przeżywanie i doświadczanie i wyrażanie emocji, oraz akceptowanie emocji w taki sposób jakie one są ! Inaczej jest, to fałszywe stwarzanie obrazu samego siebie i stwarzanie wzorców kontrolowania siebie. A, kontrolowanie siebie, to rodzaj fałszywej reprezentacji, bardzo często źle odbierane. Spotykam czasem osoby, które mówią : ”ten facet udaje kogoś innego niż jest. To taki, aktor.”

    Z całym szacunkiem do pana Grzegorza, którego lubię bardzo słuchać, ale …namieszał.
    W, czym namieszał, to staram się w ramach wąskiego komentarza nieco poprostować.

    Tu nie chodzi o emocje. Tylko chodzi o wzorce. Emocje, to skutek, a przyczyna to wzorce. To wzorce tworzą kształty i łączą się podobnymi wzorcami tworząc formy.
    I to one zalegają Astral. Są, to w istocie Archetypy, tyle, że zbudowane z luźnej informacji. Są, one tak trwałe jak i nie trwałe.
    Trwałość tych Archetypów jest zasilana przekonaniami.
    Możemy n.p. stworzyć w swoim umyśle Archetyp Diabła, Szatana, czym karmią nas religie, ale gdy nie wierzymy w coś takiego, (bo nie ma podstaw!), to taki Archetyp szybko się rozpadnie, bo nie jest zasilany przekonaniami.
    To przekonania nas ranią i to przekonania utrzymują i zasilają Archetypy/Formy w Astralu.
    Zostawmy emocje ! Nic z nimi nie róbmy, nie kombinujmy ponieważ na poziomie biologicznej homeostazy są one cenną informacją. Cenną ponieważ na poziomie tej gęstości mówią nam, informują nas o – naszych wzorcach, a wzorce to jest to, co zatwierdziliśmy w naszym umyśle jak coś co jest – prawdziwe. Tylko co jest prawdziwe ? NIC!
    Bo, to tylko ludzie wszystkiemu nadają wartość. A, Wszechświat jest – neutralny !

    Odnośnie emocji polecam przeczytanie sobie choćby skromnego artykułu, który i tak jest niezwykle skromnym ułamkiem wiedzy jakiej na podstawie doświadczeń ludzie zbudowali. Ale, i ten skromny artykuł może w pewien sposób pomóc w zrozumieniu i nie tworzeniu nowych teorii, typu koncepty umysłu i wiara w nich, bo to już jest w Astralu. A, to co jest w Astralu i to co Astral ”odbija” – to lekcja do przerobienia, a nie jako coś złego.
    Trzeba wyrobić sobie też pewien osobisty dystans do tego co słyszymy, bo liczy się przede wszystkim własne doświadczenie, a nie, to co gdzieś tam usłyszymy.
    Dlatego są tacy, którzy mówią : to czego nie mogę potwierdzić własnym doświadczeniem – ma niewielką wartość.

    http://www.centrumzaburzenodzywiania.pl/teoria-psychicznej-reprezentacji-emocji-aleksytymia-i-ich-powiazania-z-anoreksja

  19. Astre pisze:

    Ps. Nie ma skrajnych, negatywnych emocji. Nie ma też pozytywnych emocji.
    To dualizm percepcyjny, czyli opozycja jednego do drugiego.
    Emocje, jak i wszystko we Wszechświecie jest neutralne. Czyli, emocje po prostu Są !
    Jeżeli zaczynamy traktować coś jako negatywne, lub pozytywne zaczyna się niekończąca robota. Ważna jest tylko treść, która kryje się pod emocjami, a nie opinia, o tym !

  20. seja pisze:

    a może tak 🙂

    z własnego doświadczenia. przepuścić emocje, ale zamiast tym razem machać rękami i granatowieć i nie kląć, przyjrzeć się sytuacji i sobie. neutralnie.

    no bo weźmy przykład nie mądrej szklanki jaka nam wzięła się i pękła hee. możemy tysiąc razy granatowieć, kląć i krew nas zaleje… i nic to nie zmieni. a i dziesięć tysięcy razy prawda w twarz rzucona żółcią nas zagryzie. i nic to nie zmieni. ba, jak ktoś będzie to tłumił, to się nabawi zawału, wrzodów, otyłości, raka, i czyraków heee i to jest prawda.

    ale choćby jeden raz, zamiast się wściekać i kląć… roześmieje się że mu znów szklanka pękła, bo czy to nie jest śmieszne? i zapewniam, to będzie ostatni raz jak mu ta szklanka pękła i ona się cieszy, ta szklanka i ja 😛 a nawet jak komuś pęknie, to z uśmiechem ją posprzątamy szczerze mówią że przecież nic się nie stało i nie musi granatowieć i warg zaciskać bo zaraz rzucimy się do gardła w krótkim spięciu przed katarzis jak dzikie zwierzęta.

    i tak jest z każdą inną o sobie prawdą czy relacją lub jej wzorcem. czy to własnym czy zaszczepionym. … więc i reakcją i emocją na jakich łatwo inni grają i jakie nas gubią często, a tłumić też nie wypada jak trupy do szafy chować przed ludzkim wzrokiem a nawet i sobą.

    więc jak myślicie? lepsza czerwona sukienka, czy mała czarna? 😉

  21. Astre pisze:

    To co Pan Grzegorz Sławicki naświetlił odnośnie neutralnej obserwacji jest najbardziej cenne. To droga do potężnych zmian…..
    Zmian we Wszystkim co neutralnie obserwujemy.

    Osobiście uwolniłem się z wielu dolegliwości, uzdrowiłem kota, któremu groziła operacja,
    teść mój, który narzekał na różne choroby teraz jest jak się, to potocznie mówi – nie ten chłop.
    Mam znajomego, który często wygrywa w totolotka co prawda nie duże kwoty 100-300 zł, ale wygrywa często. Dlaczego ? Bo jak sam powiedział puszcza tego totolotka neutralnie, w ten sposób, że jakby chce wygrać i nie chce !
    Neutralną obserwacją można zmienić wszystko. Można zmienić swoją sytuacje finansową, zdrowie, sytuację w rodzinie, w społeczeństwie, państwie, w działaniu partii politycznych, można zmienić, to co dzieje się w Astralu.
    Wystarczy tylko neutralnie skupiać się na tym, co chcemy zmienić.
    Zmianą jest intencja (zmiany) i nasze neutralne skupienie uwagi na tym obszarze, które wymaga zmiany.

    Racjonalny umysł nie ma koncepcji dlaczego tak się dzieje.
    Racjonalny umysł walczy tylko, oto, aby cokolwiek zdobyć.
    Umysł (nie racjonalny) będąc neutralnym obserwatorem wie, lub jest tego świadomy, o czym awangardowa fizyka również mówi, że podczas neutralnej obserwacji powołujemy do życia wszystkie możliwe warianty i możliwości.
    Tymczasem ocena, analiza, diagnozy, pewniki – zabiją wszystko ! 🙁

    Ludzie są uczeni kłamstwa. To kłamstwo ma na imię – zrób to, zrób tamto, tego nie rób, tak będzie lepiej, my czynimy starania.

    I takie wypowiedzi prelegentów, często słychać również tutaj w NTV.
    Ile metod uzdrawiania, ile psychoterapii, ile konceptów w uzdrowieniu gospodarki ile walki, ile niepokojów, ile koncepcji, ile pomysłów, narzekania i.t.p. I co ?
    Sorry, ale gdy spojrzeć na to innym okiem, są to ścieżki prowadzące do Nikąd.
    Bo Wszechświat tak nie działa!
    Wszechświat działa tak, jak powiedział Pan Grzegorz Sławicki – gdy neutralnie ”naświetlamy” obszar, który chcemy zmienić, podczas neutralnej obserwacji – wtedy następuje prawdziwa zmiana.
    I wtedy powołujesz do istnienia wszelkie warianty i wszelkie możliwości.
    Innymi słowy (bezstronny, neutralny) obserwator powołuje wszystkie możliwe potencjały do zmiany…..
    Stąd też możemy powiedzieć, że wspomniana tutaj Pani Małgorzata, która chce sobie życie odebrać nie powinna nic robić ! Powinna tylko to co czuje, to co myśli – neutralnie obserwować.Tak, jakby pierwszy raz to wszystko w niej zaistniało. A, może już po kilku dniach powie – o cholera…. ale się wszystko zmieniło.
    Znam pewną osobę, która miała problem, że go tak nazwę z jakimś opętaniem.
    Jeździła na jakieś oczyszczania z bytów, była u jakiejś p.Gawlickiej, ale jak sama powiedziała – jedno odeszło, no to drugie przyszło. Więc, do niej mówię daj sobie spokój z tymi ”wynalazkami”, bo nikt za Ciebie nic nie zrobi i wybij sobie to z głowy i szkoda tylko kasy i czasu i powiedziałem jej – tylko obserwuje co się dzieje.
    I tak zrobiła i jak dzwoni czasem do mnie zawsze wspomina te dwa słowa – tylko obserwuj…. 🙂

  22. Qcyp pisze:

    Bycie Neutralnym to bycie w stanie Miłości.Latanie po totolotkach,finanse ,zdrowie, sytuację w rodzinie, w społeczeństwie, państwie, w działaniu partii politycznych, można zmienić, to co dzieje się w Astralu.,czy inne odchylenia on normy czyli od MIŁOŚCI,
    MIŁOŚĆ/prawda /bóg jakkolwiek to nazwiecie to stan Umysłu .Stan niezwyklej świadomości i czujności .Ta neutralna energia ma taką MOC o której nie macie najmniejszego pojęcia.To bycie w akcji w działaniu z chwili na chwile a nie jeżdżeniu na osłach czytaniu ksiąg czy słuchaniu beznadziejnego Grzegorza Slawickiego.
    https://www.youtube.com/watch?v=t1TcDHrkQYg

Podpowiedź: aby mieć własny avatar w komentarzach zarejestruj się w serwisie Gravatar.