Otwarte Forum Tematyczne – 12.04.2016

Janusz Zagórski rozmawia z Mirosławem Sieją o atrybutach wszechświata, a są nimi: materia, czas i przestrzeń.


Janusz Zagórski rozmawia z Robertem Wagnerem prowadzącym gospodarstwo ekologiczne. Wśród poruszanych wątków: „Święto Niezapominajki”, jak również kwestie problemów polskiego rolnictwa i wsi.


Gościem w programie z cyklu NTV Zdrowie jest dyplomowana bioenergoterapeutka,  – Joanna Stępień. Rozmowa, którą poprowadziła lek. med. Irmina Mrozowicz-Szmidt koncentrowała się na energetycznym wsparciu procesów leczenia metodą Domancica.


Ten wpis został opublikowany w kategorii 1. Pn: Otwarte Forum Tematyczne, Archiwum audycji i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

127 odpowiedzi na „Otwarte Forum Tematyczne – 12.04.2016

  1. Wędrowniczek pisze:

    Żenada,
    Pan Sieja nijak nie może rozwinąć tematu, bo jazgot prowadzącego niszczy całe spotkanie.

  2. xxx pisze:

    panie Januszu założył pan cenną tv jednak w prowadzenie audycji nie jest pan orłem.
    nie dość że nie daje pan zaproszonemu gościowi dojść do słowa to jeszcze doprowadza
    oglądających do irytacji. Kilka lekcji u Aleksa powinno pomóc i panu i oglądającym
    pana tv

    • Piwo pisze:

      niestety musze przyznać Ci racje. Janusz ostatnio ma już powoli więcej do powiedzenia niż jego goście.

  3. Qcyp pisze:

    Zdzisława Sośnicka – Aleja gwiazd
    https://www.youtube.com/watch?v=Sg1C8Oat9a4

  4. ☺seja pisze:

    i znów mądrze prawił ten vv, w (aj waj zamkniętym juz dziale z piątego). no to tu se powiem jak by to było takie ważne ale no cio 😛

  5. ninx pisze:

    Na plutonie sekunda by trwała dłużej bo jest temperatura bliska zera bezwzglednego czyli elektrony w cezie by miały mniejszą prẹdkość.

  6. ninx pisze:

    Czyli na plutonie jakby zmierzyc predkosc swiatla zegarem atomowym to ta prẹdkosc by byla mniejsza niż na ziemii.

  7. ninx pisze:

    I tak samo na słoncu predkość swiatla by była inna niż na ziemi bo czas jest funkcją temperatury i w zegarze atomowym im wyzsza temperatura tym szybciej leci czas.Chyba o to chodzi.

    • Majestic pisze:

      słonce w wnętrzu posiada −273,15 °C , a powierzchnia (emisja indukcyjna ) jest pojęciem czysto względnym , to czynnik obserwatora nadaje temperaturę , tak jak w kuchence indukcyjnej określony komponent może być jedynie kompatybilny .Wnętrze ziemi jest tak samo lodowate , dlatego na powierzchni mamy względne ciepło. reakcja jest podobna jak na słońcu ,a gdy jądro ziemi zacznie się ocieplać w tych procesach powierzchnia zacznie zamarzać .jakiejś grawitacji niema to steki bzdur ,to pola magnetyczne określają stan przyciągania ciążenia itp ,każda siła odśrodkowa czyli ruch obrotowy jest interakcja tego samego pola magnetycznego jego zaburzenia dlatego mamy anty grawitacje albo sam efekt grawitacji ciążenia ,świat jest natury elektrycznej reszta to złudne efekty , i idiotyzm fanatyków nagród Jobla i robienia kasy .a co najwarzniejsze falszowania rzeczywistosci .

  8. s3dl4k pisze:

    Nie no jak jest prẹdkość światła to wg fizyki ona jest stała dla każdego obserwatora.

    • ninx pisze:

      Zależy od temperatury materii,elektrony w niższej temperaturze poruszają sie wolniej niż w wysokiej.Więc prẹdkość zmierzona zegarem atomowym który zlicza drgania elektronów zależy od temperatury.Ponieważ na ziemii jest mały zakres temperatur -50 +50 to predkosc swiatła wydaje sie stała.A na innych planetach jest temperatura -270 pluton albo +1000 merkury i wtedy zmierzona prędkość by była inna.

  9. wojtek pisze:

    Wszystko uwarunkowane jest czasem=szybkością.
    Pan Zagórski mówił o tym że wszystko się Mu rozmywa, bo fizyka kwantowa dochodzi do takich momentów gdzie nie ma nic prócz rozpadu pól.
    Mirosław postawił konkretną granice = czas=szybkość.
    Czym się różni foton z zakresu widzialnego od fotonu z zakresu mikrofali czy fali radiowej?
    Czasem=szybkością.
    A dwa fotony zderzające się ze sobą zmieniają swój czas=szybkość co w fizyce kwantowej nazywane jest kreacja z czego wynika wytworzenie się dwóch elektronów.
    Dwa fotony=dwa elektrony czyli są to fotony ze zmienionym czasem=szybkością.

  10. wojtek pisze:

    Cała ewolucja wszechświata polega na jego przyśpieszaniu.
    itd. itp.

  11. bel pisze:

    Bardzo cenię takich wspaniałych rolników. W moim mieście, pewien sklep dogadał się z rolnikiem, który przez całą zimę dostarczał ziemniaki na oborniku. Były pyszne i niestety szybko się skończyły. Wielu ludzi kupowało tylko w tym sklepie. Oby więcej takich inicjatyw.

  12. wojtek pisze:

    Panie Januszu kiedy będzie rozwiązanie zagadki postawionej przez pana Mirosława Sieję?
    Druga sprawa.
    To nie jest TYLKO nazewnictwo, bo za nazewnictwem kryje się coś więcej.
    Skoro pan Mirosław Sieja tak precyzyjnie określa rzeczy czy stan rzeczy to musi być tego przyczna.
    Przyczyna podobna do tej dlaczego chirurg z taką precyzją robi operacje.
    Gdyby chirurga w operacji podczas cięcia mylił się o dwa lata świetlne, oznaczało by to że poszatkował pacjenta.
    W czasie gdy astrofizyk licząc wielkość widzialnego wszechświata i mylący się o dwa lata świetlne uchodzi za precyzyjnego.
    Kolejna sprawa.
    Dziwi mnie brak dyskusji w komentarzach na właściwy tematy.

  13. vv pisze:

    ..czyżby mnie już moderowali,.. że ntvn’owy filtr nie przepuszcza..

  14. vv pisze:

    ..poddaję się,.. nie wiem czemu filtruje.. nic tam w nim takiego nie ma..

  15. vv pisze:

    ..widzę , że już zdążyli zamknąć k o m e n t y,. więc daję je tutaj… tyż fizyk, choć nie katedralnty fachowiec…

    … miałem trochę czasu i chęci na przesłuchanie najnowszego „wykładu” zbyszka oraz rozmowy z kryonowym fizykiem grabowskim, ..tutaj http://niezaleznatelewizja.pl/nauka-i-technologia-nowej-ery-5-04-2016/comment-page-1/#comment-89903 ,co prawda słuchałem co nieco pobieżnie, przy wykonywaniu innych prac,.. ale już do niektórych stwierdzeń tych fizyków mogę się odnieść..

    (1)… zbyszek…. pozostawię na razie bez komentarza w y w ó d tyczący się kwaternionów zastosowanych przez maxwel’a w równaniach i jego pomysł na współczesne umatematycznienie… odniosę się natomiast do jego stwierdzenia, że „z równań maxwell’a einstein’a wynika, iż pole elekromagnetyczne może zmieniać własności czasoprzestrzeni, czyli generować grawitację”…oraz jego bardzo fachowej odpowiedzi „tak”, na pytanie ..”czy fotony mogą wytwarzać pole grawitacyjne”…no i wielkiego szoku jakiego doznał wyczytawszy to pytanie zadane w internecie przez polskiego studenta,..

    ..nie powiem , że ja też jestem w szoku,.. zdeklarowany wyznawca stw i otw einstein’a czyli również stałej prędkości światła, uważa że fotony reagują bezenergetyczną, jedynie geometryczną próżnią,.. nie mój pomysł, a fizycznych absurdalnych fachowców oraz że tracą swą energię i pęd na wytwarzanie w geometrycznej czasoprzestrzeni fal grawitacyjnych,… przydało by się zapytać wzorem nassima haramein’a, cia’ owskiego b e ł t a c z a mózgów wielce uduchowionych kto, co im nadmuchuje energię i pęd,.. którą mają niby tracić na tworzenie krzywizn i fal grawitacyjnych w bezenergetycznej jedynie geometrycznej fizycznej próżni,.. fajny zbitek wzajemnieykluczających się bzdur.. przydałoby się więcej konsekwencji, logiki orazi systematyki w wynurzeniach, czy urojeniach, bądź co bądź fachowców,.. zawodowych fizyków teoretyków… chwała polskim internautom, że jeszcze jeszcze zdrowo myślą,..i mają odwagę zadawać pytania fachowcom,.. których oni sami sobie nie postawili,.. a czemu nie postawili i czemu skupili się jedynie na powielaniu fizycznych absurdów, bezmyślnych bzdur,.. to już tylko oni sami wiedzą.. tych absurdów, tych bzdur nie da się wywieść, nawet z matematycznie wielkiejj konkluzji, że „stw i otw są ściśle związane z falową teorią światła” wynikającą niby z równań maxwell’a-einstein’a…. że nie wspomnę o propozycji detekcji fal grawitacyjnych poprzez umieszczenie stałego magnesu w klatce faraday’a…

    …i pasy van allen’a,.. czym i co się faktycznie w nich dzieje bo to większa rozprawka dotycząca magnetycznych neutrin, jednowirów eteru oraz ich zdolności odkurzeniowostwórczych w tworzeniu wielorakich cząstek masowych, z plazmy czyli elektrozupy kwarkowowirkowej,.. tutaj jedynie to pokrótce to naświetlę,..
    .. za wikipedią, mamy wokół ziemi dwa, a przy większych wyrzutach słonecznej plazmy trzy pasy, „warstwy, obszary intensywnego promieniowania korpuskularnego: wewnętrzny, który rozciąga się na odległości od 0,016 do 1,6 promienia ziemi (100-200 do 10 000 km) od jej powierzchni i zawiera elektrony oraz jony dodatnie, …oraz zewnętrzny, na odległościach od 3 do 10 promieni ziemskich (19 000 do 64 000 km), zawierający głównie wysokoenergetyczne elektrony. …wewnętrzny pas znajduje się najbliżej powierzchni ziemi w pobliżu wybrzeża brazylii, jest to tzw. anomalia południowoatlantycka,..”
    ….czyli wewwnętrzny pas zawiera się częściowo w jonosferze, tworzącej się na wysokości od 60 km. w dzień do 450 km…

    …ziemia jest magnesem, o biegunie północnym teraz akurat, na biegunie południowym ziemi,… dodam, że każda wirówka, nie tylko planetarna, czy gwiezdna,.. pełna, nie pusta w jej środku, staje się i jest takim magnesem, …gwiezdne, czy galaktyczne mocniejszym, oczywiście.. w jej środku, zachodzi mielenie na plazmę „z a s s a n y c h” fotonów oraz dwuwirów eteru na jednowiry, których nie zagospodarowana na miejscu, nadwyżka uwalniana jest w większości, poprzez oś wirowania,.. uwalniana jest na zewnątrz najczęściej wzdłuż osi wirowania masowej wirówki,.. a po przenicowaniu dolnych, prawoskrętnych jednowirów w górne, ..w neutrina… i po ich uporządkowaniu w przemieszczające się szeregi od bieguna magnetycznego północnego wirówki, przy ziemskiej wirówce teraz jej południowego, …do bieguna południowego, przy ziemskiej teraz jej pólnocnego stworzą linie pola magnetycznego wirówki, w naszym przypadku ziemi,…
    …a że neutrina, z natury swej to odkurzacze, ..jedno, dwu, trój elektrycznych wirków, umasowiające się w wszelakie cząstki .. to właśnie w obszarach nazywanych pasami von allena, zachodzi największe największe odkurzanie przez nie elektrycznej plazmy docierającej do nas najczęściej w postaci wiatru słonecznego, która po drodze od słońca nie została wcześniej odkurzona i zamieniona w cząstki.. zewnętrzny pas to w większości elekrony i ujemne miony oraz nieobojętne elektrycznie ujemne dwuwirowe m e z o n y.. wewnętrzny to w większości protony i dodatnie miony oraz nieobojętne elektrycznie dodatnie dwuwirowe m e z o n y…. jonosferze w te już dodatnie i ujemne po „wyłapaniu” fotonów na tworzenie orbit atomowych, tworzą jak sama nazwa mówi ujemne jony..a w atmie to już elektryczna mieszanina rozpraszana dodatkowo na azocie i tlenie i ich związkach, w postaci jonów czy już gazowych dwucząsteczek, tych najważniejszych w atmie pierwiastków,… ot i cała kosmiczna magnetycznoelektryczna fizyka,.. bez absurdów z oscylacją słonecznych neutrin by wyjaśnić ich niedosyt na powierzchni…

    … wolność neutrin jest istotna w budowie wszelkich urządzeń od elektrycznych do … ale o tym trochę, przy drugim kryonowym fizyku …

    ..cdn..

    • vv pisze:

      …je dodam jedynie , że te uporządkowane szeregi magnetycznych neutrin,.. szeregują i porządkują się w fałdach fali, wzdłuż fali stojącej, a właściwiej nałożenia się dwu fal stojących,.. jednej ściskanego i poruszającego się dwuwirowego eteru w jego drodze do ziemskiego wiatraka, grawitacja oraz drugiej rozprężającego się i poruszającego dwuwirowego eteru w drodze od ziemskiego wiatraka, antygrawitacja,.. różnica w prędkościach to m. in. wynik tworzenia się oraz odrębnego uwalniania na zewnątrz wirówki, jednowirów z mielenia eteru.. uwalniania się w większości wzdłuż osi wirowania wirówki, choć niekoniecznie jest dużo węży magnetyczno elektrycznych uwalniających na zewnątrz się w innych miejscach,.. znanych jako lokalne większe , mniejsze anomalie magnetoelektrycznomasowograwitacyjne,.. tam też często dochodzi do samoistnych relokacji w zarówno w czasie jak i przestrzeni,.. tam dzieją się dziwne rzecz,.. lepiej lub gorzej się myśli,.. w zależności od składu węża,.. jasanowidzi,.. bo to miejsca różnego rodzaju przebitek poza znany nam świat dwuwirów eteru,.. stąd też przy masywnych wirówkach,.. gwiezdnych,.. tworzą się jakoby naturalne bramy do podróży w czasie i przestrzeni,.. poza czasem i przestrzenią świata dwuwirów eteru,.. tym co je umożliwia jest wolne jeszcze niewysycone czy nienasycone mocno wirkami neutrino,.. ich gęstość, czy natężenie jeżeli gęstość strumienia odnosić na daną prostopadłą strumieniowi powierzchnię powiedziałby rasowy katedralny fizyk….

      • vv pisze:

        ..oprócz efektów wynikających z prostowania się w takich miejscach anten włosowomieszkowych,.. takiego prostowania się do odbiorów i nadawań, że aż ciarki przechodzą po ciałach wcielonych..

      • ☺seja pisze:

        o dopisałeś no właśnie, bo to w ogóle wiele z tego wynika…

    • ☺seja pisze:

      pięknie to opisałeś vv 🙂

      czyli w przekroju to są dwu jaja eteru, bo tak na prawdę to są takie nieskończenie ósemkowe torusy jak pączki z dziurką naciągnięte na dziurki, sznureczkiem torów? 🙂 … znaczy każdy wirek i wir ma takie pasy wanalena a nawet kiedy ma coś w środku to i wypromieniowuje po osi wirowania. zgodnie z kierunkiem się zawijania eteru 😛 nie nie nie że boski eter się przez to co sam zawija co jest niemasowe, ale to on się tak zawija że wszystko se tak po nim się przejawia a masowe go może nawet odkształcić swym wirowaniem to znaczy wiadomo że to nie masowe go odkształca, bo nie ma masy innej jak właśnie z eteru…. i tu nawiązując do siejowej tezy o pierwszeństwie kury od jajka czyli, że to materia tworzy jego usilnym nawoływaniem przestrzeń i eter. a jest odwrotnie przeciwnie bo materia jest eterem i niczym więcej, a wszystko co więcej jest jest efektem wirowania i przejawiania się tego boskiego eteru tak się nam jawiąc jako materialne i zaistniałe. co oczywiste dla każdego przedszkolaka z eterycznej szkoły dziadka. …

      więc też skoro oczywiste gadam głupoty, że to pączki a nie jaja, eteru, że to one tak kształtują eter, podczas gdy to są zmarszczki na eterze i nie ulegają zmianie przez wypromieniowywane bezmasowe. czyli że mocne są wiry, a pączki i dwujaja to jak opakowanie tych wirków takie wirtualne opakowanie ze zmarszczki i jeszcze kilku zmarszczek.

      troszkę namieszałam ale bardziej redakcyjnie mam nadzieję, czy nieprzejrzyście to opisałam niż się mylę jak zakładam. 😛

      • ☺seja pisze:

        znaczy się ja to widzę bardzo dokładnie to co opisałeś vv, w skali mikro i makro i te anomalie i węże i neutrina i pola i grawitacje i anty i anomalie i miejsca mocy w tym duchu, jak wszystko to jest ten duch, i gejzer i nasz gejzer… tylko gorzej z opisaniem, zresztą ty opisałeś. 😛

      • ☺seja pisze:

        to po co ja znaczy mam się silić, eh co za dzień skoro trudno mi sklecić 2 zdania hee a już jest opisane przez vv.

        a skończę kaleczyć na dziś hee 😀

      • ☺seja pisze:

        strasznie to nieprecyzyjne co napisałam wczoraj, ba nie uwzględniające darów od taty, a jedynie samego ducha taty ktoś by powiedział. i gdzie księga jaką sami zapisujemy? i już jest dla kogoś gdzieś spisane to co właśnie piszemy… no też jest tam. w każdym razie można by z tego zrozumieć co sobie kto i jak zechce. a zaś rozpisywać to po swojemu, sobie to przepowiadając bo nie ma to jak choć rozmowa, taki praktyczny już wyraz siebie i konfrontacja z eterofizyki. przy czym jednak cóż, najlepsza ta z tatą bogiem czy bogą sobą nawet hee a trzeba by to sobie rozpisywać dość długo, jak colombo w najdrobniejsze szczegóły, może nawet do wzorów? i na co by wyszło? że powieliła bym może i własnymi słowami, ale po raz kolejny wpisy vv tak czy inaczej, bądź co bądź słowo w słowo. a to raczej było by nudne żeby nie powiedzieć nikomu nie potrzebne. poza mną skoro to tu jest. więc co mogę? chwycić za przysłowiowy plastusiowy pamiętniczek, i pogadać sobie z sobą i tatą a korzystając z istniejących inspiracji dodawać i owszem ale to co więcej pod takąż sobie w sobie też rozwagę. to przynajmniej ma jakiś sens o ile na ile potrafię, choć siebie ubogacić i się podzielić.

        no i znów ktoś mi kawę wychlipał, szypciej chlipie jak piskam hee. alle co tam, kawy ci u mnie dostatek a dziś jakoś lepiej się piska więc zbiorę się w sobie i przynajmniej zapytam ciut wybiegając poza cdn jak to ja. jak to jest vv z tymi podróżami w czasie? to bardzo ciekawy temat i pewnie też wielu by zainteresował. natomiast mi chodzi o o tę dychę do celu, paradoks dziadka czy jak to się tam zwie? skoro wiemy iż nie ma żadnych alternatyw siebie, czy tego świata, ani żadnego innego, może poza backupem 😉 na wypadek gdyby ktoś zdolny w dodatku nie był też leniwy / wygodnicki przy okazji. więc do rzeczy. załóżmy że cofasz się w czasie o powiedzmy tydzień, ty czy ktokolwiek. i oczywiście możesz robić co chcesz, nawet mnie opiertentegolić że fanzolę głupoty itp. no dobra załóżmy że to zrobisz, o czym drugi ty nic nie wie. to prościzna pomijając wszystkie implikacje z dla ciebie już uzgodnionym. ale inny myk, to dopiero jazda. wiesz co zrobi drugi ty, ba o czym będzie kolejna audycja w ntv i czy w ogóle będzie. dla ciebie, tego co się wrócił, nie ma żadnych ni tu tam alternatyw tego co se kto właśnie pisze czy uzgadnia w tej księdze żywota. ba każdy włos na głowie policzony, liść na drzewie znany, wiadomo kto nie wygra i na jakie numery totolotka się nabierze bo kto zgarnie i tak wiadomo, wiadomo też gdzie i kiedy walnie piorun czy tupolew w brzozę dla ciebie to wszystko już się stało i nie ma żadnych takich pierdoletów za przeproszeniem jak mawiają jaśnie oświceni lampkami choinkowymi że i owszem z ich punktu siedzenia to się jeszcze nie stało i są trzy bramki a w jednej tylko ten zonk 😉 i zależy jakie będzie notowanie brukselki w tokio, to to tak motyl trzepnie skrzydłami w kinszasie. bo tak mówią prawa? że to są opcje, i owszem są dla nich to prawda. ale ty wiesz ten wrócony w czasie załóżmy o 30lat że ten chłopiec jaki biegał w dziurawych spodniach 3/4 choć buty robili solidne na jego bezdrożach, choć on nie przypuszcza nawet kim będzie, dokładnie wiadomo jaki będzie miał dom który sam wybuduje, jaką dachówkę, jakie kanały w tv jakiej maki jaką firankę właśnie wiesza jego żona, o jakiej istnieniu on nie ma nawet pojęcia i owszem sam sobie ją poślubi i ten dom sam zdecyduje jaki będzie i tak dalej, tak dla niego. ale dla ciebie to wszystko już się stało i się tadammm, nie odstanie. ba z uwagi na fakt że duch nie jest ograniczony niczym, ani czasem, ja się zapytowywuje, gdzie jest alternatywy 4 dla tych dla jakich teraźniejszość jest przeszłością, może i zamierzchłą prehistorią, nie istniejącego dawno świata? tych jacy pamiętają co się stanie tak jak inni pamiętają wczorajszy obiad i że znów zwaliła się teściowa.

        a wiesz że zmierzam do uzgodnień, że jeśli się coś zmieni w przeszłości względem, tej względnej teraźniejszości to zmieni się wszystko, czyli teraźniejszość i przyszłość skoro jedne z drugich wyrastają jak gałęzie drzewa… i tu wracamy do tego vv który dopiero się cofnie i jego backupu tego co było, jest i ma być… czy tam innej babci frandzi jakiej przypadkiem wybuchła butla gazowa, i ups wcale nie wybuchła, wszystko się cofa samo… to dopiero są jajca 😛

        a co kto na to? a puki co to do.

    • vv pisze:

      (2).. chciałoby się napisać, janusz,.. ale dla odróżnienia z merkuriszem,.. przyjmę grabowski.. i od razu dziękuję mu za dyć dobre rozjaśnienie kwaternionowych, czyli środowiskowych, eterycznoczasoprzestrzennych równań maxwella oraz za dyć dobre przedstawienie historii okraiwania ich przez wektorowców z wszelkich oddziaływań światła z eterem, z czasoprzestrzenią,.. czyli po prawdzie z okrojeń ich z eteru, z czasoprzestrzeni,.. i pozwolę sobie tutaj pominąć podstawowy błąd maxwella, jego podstawowe urojenie, że światło jest falą, …a nie, że korpuskularne, cząsteczkowe, dyskowożyroskopowe światło daje jedynie falowe obrazy, falowe efekty w biegu, w kroczeniu se po falach eteru, po guzach płaszczyzn sprzężenia dwuwirów eteru .. że jego bieg po falach eteru może dawać jedynie mocne wrażenie, mocne urojenie jego falowości, ,.. urojenie wynikające po części z przyjęcia do równań urojonej fizyki, będącej wynikiem przyjęcia założeń do fizy urojonej matmy, … matmt operującej tak se urojonymi wielkościami, urojonymi skalowaniami, …i chciałoby się powiedzieć, miast fizycznymi skalarami,.. ale eter tak po prawdzie i cztrerowektor i skalar zarazem,.. a właściwiej, to takie boskie cuś, co w sobie fizyczne czterowektory skaluje w fizyczne skalary,.. tak i mnie dzisiaj, jajcarz bóg dobrze i mocno kopnął w jajca ze swym skalowaniem jaj eteru i skalowaniem praw tego świata wewnątrz tych eterycznych jaj, czy przez te etryczne jaja,.. wyjątkowo dobry skrzywiel, a nie tylko dobry jajcarz, …tak mnie wodzić i przerobić,.. ale o tym trochę później przy casimmir’ze..

      ..po podziękach za dobre ,.. przejdźmy do powielania przez grabowskiego absurdu kryon’owego, czy tylko kolejnego absurdu współczesnych kwantowców,..mniej ważne.. czyli, miast oddziaływań światła z eterem, z czasoprzestrzenią jak ujął to maxwell w swych kwaternionowych równaniach do odziaływań światła z jakimś jeszcze bardziej urojonym środowiskiem już pełnym ogromnej energii, znajdującym się na domiar we wcześniej już dobrze urojonym środowisku fizycznej bezenergetycznej jedynie gieojmetrycznej próżni, .. czujecie ten totalnie urojony myk kryona…. czy tylko myk współczesnych kwantowców,.. z dodaniem bezenergetycznej, jedynie geometrycznej einstein’nowskiej próżni, ogromnej energii jak nazwał to grabowski w postaci. zakamuflowanej przepiękną chwytliwą nazwą energia punktu zerowego, ,,nullpunktenergie, nulpunenergii, ..zero point energy, zirołpojntenerdzi,.. zpe,…czyli kolejna absurdalna osobliwość, kolejny osobliwy absurd, z wysoce chwytliwymi nazwami dla niepoznaki,.. na wprowadzenie kolejnego kwantowego absurdu z fluktuacją kwantową cząstek, z absurdem kreacji wirtualnych cząstek z energetycznego zpe nieenergetycznej próżni,.. a nieabsurdalnym doświadczalnym dowodem na tę absurdalną wirtualność cząstek tworzących się z zpe i znikających w zpe ma niby być efekt casimira’a, nie tylko wg grabowskiego.. i teraz zajmijmy się nim.. bo jego wyjaśnienie je niezmiernie proste wg eterofizyki, czyli zrozumiałe nawet dla trzylatków,.. i bez absurdalnych matfiz wygibasów..

      … do zobrazowania efektu posłużę się znowu wiką, …mimo, że to tylko mocny skrót,….i wg kwantowców oraz he, he kyrona, czyli kolejnego cia’owskiego bełtacza mózgów wielce uduchowionym, tera już na mocno kwantowo ..efekt casimira, zjawisko casimira, to zjawisko fizyczne przyciągania pomiędzy dwiema pozbawionymi ładunku elektrycznego płytami wykonanymi z przewodnika spowodowane różnicą ciśnienia oddziałujących na nie cząstek wirtualnych… uziemione płytki z przewodnika, po to by odprowadzić z nich cząstki o niezrównoważonych ładunkach, by tym samym wyeliminować efekty elektrostatycznego ich przyciągania, czy odpychania … czyli z zewnątrz dwupłytek z zpe mają pojawiać się wirtualne cząstki stowarzyszone z falami o wielu różnych długościach,.. pomiędzy płytkami również z zpe mają się również pojawiać wirtualne, lecz stowarzyszone z dużo krótszymi falami, bo większe się nie mieszczą, i z dużo mniejszymi energiami niż te wirtualizowane na zewnątrz szczeliny pomiędzy płytkami, ..z mniejszą falą, jakby to długość stowarzyszonej fali miała te wirtuły energetyzować…… pozwolę sobie pominąć fakt, że tutaj znowu natrafiamy na kolejny absurd kwantowców , teraz cząsteczkowofalowostowarzyszeniowy, prawda znowu ładnie nazwany, .. stąd różnica gęstościowa, długościowostowarzyszeniowa, energetyczna, ciśnieniowa ty wirtułów z zewnątrz szczeliny między płytkami a wirtułów pomiędzy płytkani ma uzasadnić efekt przyciągania, dociskania się płytek..
      ..a tera to samo wg eterofizyki dla trzylkatków,.. z pominięciem cząstek o niezrównoważonych ładunkach,.. czyli na zewnątrz płytek mamy istniejące już w rzeczywistości, niewirtualne, kwanty dwuwirów eteru, ..kwanty światła, czyli fotony oraz powstałe z rozbicia dysków fotonów i rozkroju dwuwirów eteru, jednowiry eteru, czyli neutrina, zrównoważone kwarki, zrównoważone miony i mezony, neutrony, atomy, a właściwiej obojętne elektrycznie ich cząsteczki złożone z niewysyconych ich jonów, itp. mniejsze lub większe złożenia cząstek,.. z jedno, dwu, trójwirkami, z jedno, dwuwirami eteru oraz z cząstkami elementarnymi, powstałymi wcześniej z wcześniej już wymienionych,..czyli dobry miszmasz rzeczywistych niewirtualnych cząstek w przeróżniastych swoich wzajemnych złożeniach, obojętnych elektrycznie, czyelektrostatycznie i bliżej przewodnikowych płytkh, …a pomiędzy płytkani również obojętne, zrównoważone elektrycznie, czy elektrostatycznie już zaistniałe i istniejące w rzeczywistości cząstki i ich wszelakie złożenia,.. coraz mniejsze bo większe są wypychane i odprowadzane na zewnątrz w miarę zbliżania do siebie przewodnikowych płytek,..aż do czasomiejsca, czasu i miejsca,..gdy pomiędzy płytkani pozostaną jedynie dwuwiry, jednowiry eteru, zrównoważone jedno, dwu,trój wirki, kwarki i fotony, .. a te jako że mają zdolność do wnikania w struktury atomowe przewodnika, gdy już tylko one pozostaną, nie tylko przyśpieszą przyciąganie, ale mogą dyć całkiem trwale je ze sobą skleić, wzajemnie powiązać potworzonymi nowymi strukturami, pomiędzy atomami, cząsteczkami powierzchni dwu przewodników,… tyle z absurdami,… absurdem mocno energetycznych fuktujących zpe stanowiących równie absurdalną bezenergetyczną, jedynie giejomotryczną, fizyczną próżnię oraz z absurdami fluktuacji z niej, z jej zeropunktów wszelkiej maści energetycznych wirtuałów,..z uwalnianiem się z niej oraz znikaniem w niej, z jej zeropunktów energetycznych wiktuałów, do tego absurdalnie stowarzyszonymi z nimi kawałkami energetyzujących je fal… jak nazywać ten obłęd, jeżeli nie już obłędem.. boć nie fizyką.. choć propagowaną przez rasowych, fachowych wysocekatedralnych fizyków..

      .. a teraz se trochu odpocznę nim powiem jak ten jajcowaty zgred, stary skrzywiel bohu, kopnął mnie swym eterjajemw jaja, jak chciałem wyskalować, podać przy casymir’ze graniczną rozpiętość szczeliny,..po której następuje li tylko przyciąganie i scalanie przewodnikowych płytek,.. skrzywiel,.. tak się wrednie matmatycznie zabawić z fi^2 w jaju, że jeszcze tera nie całkiem potrafię roztrzygnąć czy średnica kuli wymiar boku sześcianu przed akrecją w jajo, to fi^2*10^–25 [m] , czy 2 fi*10^–25 [m] wymiar boku sześcianu,…

      ….choć tera się przynajmniej jedno się wyjaśniło i w całość ułożyło,.. bo tanges kąta nachylenia magnetycznego dwuwiru, jednowiru eteru oraz tangens kąta nachylenia elektrycznego wirku, zarówno plusowego czy ujemnego, je taki sam i wynosi (fi^2)/2, czyli czyli półwir, jednowir jaja i wirek dysku są nachylone pod tym samym kątem w przybliżeniu równym, 51^49’48″…

      ..cdn..

      • ☺seja pisze:

        tak sobie myślę że czy 2 fi czy fi^2 to też se zależy jak leży. to tyle se wiem.

      • vv pisze:

        ..cdn..

        ..nie będę się długo rozwodził o tym kopie jajcarza bohu,.. i wszelkie poprawki z niego wynikające, zostawiam sobie na lato i jesień tego roku,.. w zasadzie seja masz rację niewiele w istocie eterofizyki,.. bo zmieniają jedynie skalowania,…chociaż akurat teraz skalowania to mój bieżący konik,.. bo prostują, rozjaśniają i systematyzują one moją wiedzę o o rzeczywistości czyli świecie eteru i światła,…ale dla nie wdrożonych w rzeczywiste, to tylko niuanse,….
        ..powiem jedynie, że ten stary zgred wyciął mi porządny numer,.. zapewne on wie dlaczego tak to wyskalował, …dlaczego tak zabawił się matmą, ale ja jeszcze nie wiem,.. bo chyba nie po to by zostawić ślad, znak,.. że to on zaprogramował ten świat i że zna matmę i korzysta z jej paradoksów,.. jak na razie ja tylko tak, to se tłumaczę,..
        ..w czym rzecz,.. stary skrzywiel, … wcale nie tak dobry, jak gada, …wykorzystał paradoksy skalowania świętego,. że fi^2=fi+1 , … oczywiście po to, by mnie lepszego od niego zwieść, …wredny jajcarz, …zapewne ma radochę, .. wielu, na tym jego jajcarstwie poległo, …. czyli ten całkiem nie tak dobry jajcowaty zgred, ..jak potencjonował moce, siły oraz wszelkie zjawiające przemianotransformacje, swoich dzieci, indywidualnych bardzo dobrych duchów, …począwszy od formy spotencjonowanych jindywidualnych sześcianów,.. formy czterowektorowych skalarów, .. wyłaniając je z siebie, jako bardzo dobre duchy z jego niby dobrego ducha,.. od razu założył, zaprogramował,.. że akrecja w świetlistej kuli z niepostępowym światłem, w jajo wykluwające z się postępowe światło, będzie zachodzić w jakiejś dziwnie skrzywielowo boskiemu skrzywieniu (fi^2)-fi , czyli w proporcji średnicy kuli do średnicy największej płaszczyzny obrotu jaja 1/(fi^2) , a nie w normalnej, uczciwej proporcji, bez mataczenia matparadoksami czyli po prostu, w proporcji tych dwóch ww. 1/fi, .. czyli po totalnym skrzywieniu wg wzoru (fi^2) –fi =1 , .. jak zrobiłby to każdy, normalny zdrowy nieskrzywiony człek, czyli zdrowy, normalny bardzo dobry duch z jego jak widać dyć wrednego ducha, …

        ..śmieje się stary zgred, … wiedział , że się z tym potykam, a nie pomógł, ..już nawet nie będę czekał wyrównania.. śmiej się śmiej, ale ja to rozgryzę zgredzie,.. jekem bardzo dobry duch z twego wrednego ducha,.. i będę wiedział dlaczego tak uczyniłeś oraz będę wiedział,

        …czy bok sześcianu oraz średnica kuli to fi^2* 10^–25 =2,618033989 *10^–25 [m] , czy też 2*fi * 10^–25 = 3,236067977*10^–25 [m],

        … czy średnica największej płaszczyzny obrotu pierwszego jaja, czyli długość fali ,lambda rzutu fali, fałdy sprzężenia pierwszego dwuwiru to fi* 10^–25 =1,607068317*10^–25 [m] , czy też 1 * 10^–25 [m] 1,607068317,

        … bezwzględnie stała prędkość światła c’ to fi* 10^–25 =1,607068317*10^8 [m/s] , czy też 2* 10^–25 [m/s]

        .. czy graniczna odległość przewodnikowych płytek w efekcie cacymir’a, po przekroczeniu której zachodzi tylko przyciąganie płytek, kończące się ich scaleniem, jeżeli nie przymocowane, to 0,11097318 * fi*10^–25=0,179558*10^–25[m] , czy też 0,11097318 *10^–25 [m], jest to średnica trójwirku, trój plusowego czy trój ujemnego, horyzontalnie ułożonego dysku po której przekroczeniu następuje rozpad dysku fotonu, na jedno, dwu, trój wirki ,.. i czyli jest to zarazem graniczna wielkość kwarku,.. neutrino, czyli bezmasowy, bezkwarkowy jednowir eteru powstały z rozbitego, rozkrojonego, z rozpołowionego dwuwiru etru jest „ciut” szersze, jego średnica wynosi , albo 0,384422374 * fi*10^–25=0,622008468 *10^–25 [m], jeżeli lamda dwuwiru eteru przy akrecji kuli w jajo jest równe fi, albo 0,384422374 *10^–25 [m], jeżeli lamda dwuwiru eteru przy akrecji kuli w jajo jest równe 1,

        ..i jak już się wziąłem za pisanie dopowiem,.. czego nie dopowiedziałem przy casymir’ze licząc na jakiegoś sprytnego wojownika,.. który zobaczyłby płytkość uzasadnienia i zechciałby je zastrzec,..ale takiego woja nadal nie widać,.. mówię woja bo przecie nie powiem mądrego, czy nie nazbyt wyniosłego, by nie urażać… znaklazł się jeden słowianin o imieniu woj., ale i on jakoś mało wojowniczy…

        .. główną i prawdziwą przyczyną przyciągania się przewodnikowych płytek casymira po przekroczeniu ww. wspomianej granicy, prócz gęstości energii na zewnątrz szczeliny płytek i pomiędzy płytkami są właściwości eteru umasowiające płytki by trwały sobie masowe w naszej rzeczywistości oraz cykliczny ruch grawitacyjnoantygrawitacyjny strumieni dwuwirów eteru, umasowiający cząstki powstałe z rozbicia dysków fotonów … większy, gęstszy, bardziej natężony, grawitacyjny strumień dwuwirów eteru bieżący do zmielenia przez wiatraki atomów przewodnikowych płytek, ..strumień mający uzupełnić i utrzymać w tej rzeczywistości niekompletne dyski , wiatraki cząstek masowych, tym samym utrzymując te niekompletne w tej rzeczywistości w formie masy, w formie oddarzonej cechą masy oraz strumień mniejszy, rzadszy, mniej natężony antygrawitacyjny strumień dwuwirów eteru poskładany z jednowirów eteru powstałych wskutek zmielenia eteru przez wiatraki atomów przewodnikowych płytek w bieżący od wiatraków,…szczelina między płytkami przewodników zakłóca tworzenie się na powrót dwuwirów, zakłóca również im mniejsza przenicowywanie się dolnych jednowirów w górne czyli neutrina .. i jednowiry górne, i te dolne które zdołały się przenicować w górne, czyli w neutrina kręcące się w lewo, ulatują w górę wzdłuż szczeliny, a jednowiry dolne, które nie zdołały w szczelinie się przenicować w neutrina. kręcące się w prawo ulatują w dół wzdłuż szczeliny,.. to ulatywanie jednowirów ze szczeliny, większe większe neutrin w górę im szersza szczelina, tworzy dodatkowo podciśnienie wewnątrz szczeliny znacznie przyśpieszające dociskanie się płytek oraz namagnesowuje dwubiegunowo płytki przeciwdziałając ich ściskaniu,.. gdy szczelina jest na tyle mała ze zapobiega przenicowywaniu się jednowirów wneutrina wcześniejszy efekt dwubiegunowego namagnesowywania się płytek zanika, wraz z równomiernym rozkładem górnych i dolnych jednowirów,… i tu grabowski masz omówiony przykład rzeczywistego postawania tej twojej nierównowagi oddziaływania eletromagnetyzmu ze środowiskiem, ..przykład który dodatkowo wyklucza tworzenie przez elektromagnetyz fali grawitacyjnej, ona jest pierwsza, chyba że rozumieć wtórność ruchu eteru jako skutek rozbicia dysków fotonów,.. ale na ziemi, jej jej masa już utworzylą ziemską grawitację,.. dodatkowa nad ziemską fala grawitacyjna , wg twojego rozumienia elektromagnetyzmu oraz jego związku z grawitacją, mogła by powstać i powstawać jedynie z rozbijania dysków fotonów,.. co jest jak najbradziej możliwe, tylko mocnoenrgochłonne , czyli nieopłacalne.. ale po co tak, gdy opłacalne, małokosztowne urządzenia pracujące na wywoływaniu nierównowagi można tworzyć chociażby z uszeregowania przywołanych przez ciebie płytek casymi’ra,.. a lepiej z rurek, nanorurek, zakłócając równowagę składania się jednowirów kwantów eteru w dwuwirowe kwanty, po ich zmiałce w wiatrakach masówek.. nie potrzeba nawet małych jajeczek,.. orgonowcy i wszelakie masywne budowle nie tylko piramidalne, choć te są lepsiajsze w tym,.. czynią nierównowagę, większych rurami korzystając z zakłócenia równowagi wielkich grawitacyjnych jaj, złożonych z kwantów eteru w wielkie ziemskie jaja,.. ten sam efekt uzyskiwania nadwyżki wolnych niewysyconych neutrin wykorzystują również owady i zwierzęta,..np. pszczoły, nie tylko poprzez swoje plastry, .. bo plastry choć mają również takie zdolności, to służą pszczołom, by wykluwającym się z jaj młodym, jeszcze w jajach odpowiednio „namagnetyzować „ przyrządy orientacji,.. oraz by jeszcze w jajach odpowiednio skalibrowały mięśnie regulujące ruch skrzydełek, by w przyszłości umiały tak nimi wirować, tak je obracać, tak nimi wachlować by nie tylko nośność uzyskiwały z oporu powietrza, bo to moćno wyczerpujące,…ale właśnie z tworzenia sobie lokalnej nierównowagi , ..z tworzenia sobie wolnych neutrin, które prócz tworzeniowoprądowych zdolności mają również zdolności antygrawitacyjne oraz lekko odmasowiające,.. lekkoośemkujące ich atomy,.. inaczej mówiąc, warto se pospać na macie utkanej z postawionych na sztorc przyciętych słomianych lub trzcinowych słomek,.. czy na macie z gwoździ…

  16. ☺seja pisze:

    widzę 2 wpisy vv a nie było ani jednego, to odświeżam raz i trzeci i jest już jeden, za chwile będzie 🙂 pewnie admin cię lubi czytać i chce mieć powiadomienia, do raportu? 😉

    ps, ja już dawno się poddałam, … chociaż z innych powodów 😉

    //
    Admin nie ma czasu na pierdolety jakie tu w większości są wypisywane. Stąd nie ma moderacji tylko automat, którego algorytmów nawet twórca nie ogarnia i czasem coś przyblokuje i to czeka na ręczne przywrócenie… A chamskie wycieczki ad personam, wulgaryzmy i niemerytoryczne krytykanctwo we wpisach idą do kosza. Jeśli nie z automatu to z mojej ręki.
    Przypominam, że to tutaj to nie jest FORUM tylko system komentarzy i nie ma możliwości skutecznego banowania, aczkolwiek zawsze można moderować albo przywrócić ręczną w przypadku ataku głupoty usera.

    Voytek – [Admin]

  17. Tomek pisze:

    W Bytomiu podobno co sobotę rozpylają Chemtrials. Są zdjęcia ale na fb znalazałem i nie mogę znalesc by przesłać…

  18. wojtek pisze:

    „. i tu nawiązując do siejowej tezy o pierwszeństwie kury od jajka czyli, że to materia tworzy jego usilnym nawoływaniem przestrzeń i eter.”
    seja, Sieja nic takiego nie mówił.
    Wrecz przeciwnie, wyraznie mówił że to czas=szybkość jest granica a pan Zagórski stwierdzał że fizyka kwantowa dochodzi do takich momentów gdzie nic nie ma tylko rozpad pól.
    Nie ma rozpadu pól tam gdzie jest odpowiedni czas=szybkość=kret=wirowanie itd. itp.
    vv, czy fotony mogą generować pole grawitacyjne?
    A w jaki sposób?
    A jeśli to robią to czy nadal możemy mówić o fotonach jako fotonach czy są już czymś innym?
    vv, co to są te dwuwiry i jedno wiry? bo piszesz jakby to były jakieś cząstki magnetyczne…
    I co to jest eter? Bo z tego co piszesz to też jest powiązane z magnetyzmem.
    A dalej piszesz że jest to grawitacja i antygrawitacja i że jedno i drugie ma postać dwu wiru.
    Cały opisany przez ciebie proces tworzenia neutrin jest dla mnie mocno wątpliwy.
    Troche z racji nazewnictwa używanego a być może i z braku dokładności czyli zbyt dużych skrótów myślowych.
    Elektryczna mieszanina rozpraszana przez azot i tlen?
    Czy mógłbyś rozszerzyć myśl i napisać o tym coś więcej?

    • wojtek pisze:

      P.S. Miałem na myśli – czy mógłbyś napisać o tym wszystkim co wspomniałem – coś więcej.
      To tak w razie czego żeby ktoś nie pomyślał że chodzi mi tylko o zagadnienie rozpraszania elektrycznośći przez azot i tlen.

    • ☺seja pisze:

      no dobrze wojtek 🙂 fajnie że podzielasz mój pogląd. a w sprawie sieji poniekąd już też sam sobie odpowiedziałeś w zapytaniach o wyjaśnienia do vv. nawiasem on pisze tu już jakoś ponad rok? z przerwami co prawda ale włożył ogromną ilość wręcz tytanicznej pracy by wszystko dla każdego wyjaśniać. cofnij się do archiwom tam są też i bajki dla dzieci o astrofizyce i wiele więcej w działach nauki i techniki głównie w tych odnoszących się do astrofizyki i tak dalej. chodzi o te skróty myślowe no i może zrozumiesz więcej skoro jak widać żeś nie oczadział i fajnie se tam wnioskujesz ogólnie jak zaobserwowałam se za siebie. 🙂

      więc wracając do sieji, jakiego nie obejrzałam do końca jednak… powiedzmy z kilku przyczyn w tym niezależnych. a i owszem zainspirowało mnie znów to przeliczanie prędkości tak poglądowo gdzie cytuje po swojemu „pomykamy z nad-świetlną” (hu bo wie czy w wymiarze) gdzie sama przestrzeń w czasie to czasoprzestrzeń rzecz jasna. i nie chciałam sobie tych przemyśleń nawiasem mówiąc popsuć to wyłączyłam szanownego sieję (bez sarkazmu) by się pocieszyć tą myślą, rozpatrzyć jak to jest w tym też jak to się ma trzymać i czego, jakiej kupy względem nieprzekraczalnej prędkości światła tak ogólnie. … no i dobra to już moje tam przemyślenia, mieszane z moim swoistym bełkotem jako że zanim jeszcze świat, ten świat powstał to juz dawno przeminął w sumie, dla kogoś, zawsze gdzieś jest 15 15 15 czy czwartek jak by powiedział król julian. a ten to się na kalendarzu zna 😛 bosch do rzeczy seja. otóż widzisz żecz w tym, że ja już nie pamiętam każdego słowa sieji i cokolwiek napisze też się tak zaplątam… ja się z tobą wojtek zgadzam i z mirkiem poniekąd się zgadzam, ale jemu nie wierzę i basta. miesza, kręci pląta, wykazuje na początku na siłę że to co istnieje to jest kubek niic niie ściana nicc nicc drzewo i dalej nic, że to atomy, molekuły tworzą ten pęd, a nie są tworzone przez to w s z y s t k o czym jest boski duch, zwany też eterem, czyli opatrznie tak jak lubiana też ela, że to ziemia tworzy ducha i a nie że to duch/eter tworzy materię i ziemię i ruch, i tu się zgadzam z, nikim tylko z sobą i zrodzonymi z ducha, duchami z ducha, bogiem z boga… więc jest dokładnie odwrotnie/ opatrznie niż mówią i postrzegają. czyli jest wszystko wszystko i wszystko potem to samo wszystko o innym stopniu zawirowania aż do dziur z wirków i wirów we wszystkim i pomp wszystkiego i przelewania się przez nie tego oceanu wszystkiego co postrzegamy jako dysonans też z otoczeniem, czyli co? coś. względem tak oczywistego że niedostrzegalnego tego wszystkiego. o. 😛 więc to nie ciało wymyśla boga, a jest wymyślone, wytańczone przez ducha… a czas jest dany, choć należy go używać właśnie tak, w takt tego tańca, nie że takt tworzy czas jak nie taktowanie nas wymiaruje, ale przetaktowaniem można się przewymiarować czy choćby i między wymiarować i takie tam sam wiszzz. za wiele w mojej głowie…

      i co ty na to?

    • ☺seja pisze:

      kiedyś nie będzie drzwi, będą nanościany i przestrzenie międzywymiarowe. to jeszcze nie jest o księdze jaką sami piszemy, jeszcze chwilę zaczekam. z tą rozmową. znaczy za mało wypiłam i nie ma stosownej chwili by se tak wyskoczyć ni z gruchy ni pietruchy. a nawiasem, w ramach opatrzności postrzegania w tym pojęć. to nawet marchewka i pietruszka, jak i pomidor i ogórek są tu odwrotne do tego jakie je przywieziono, nawet nazwy mylicie, jak synagogi szatana z dobrem… wszystko jest jak w lustrze. to pilnowanie by świat się nie zawalił i wiedzenie za innych te ratowanie nam życia przez opiekuńczy system niewolniczego ubezwłasnowolnienia, wszystko odwrotnie. …

  19. ☺seja pisze:

    a co do awarii systemu to jest backup 😛

    • ☺seja pisze:

      odbić się od dna, to przeżyć jakimś cudem i o włos. tylko tak można obrócić to koło świadomości kręcące się na zagładę. a później szybko, ale nie od razu. chyba że… od razu.

      ci wszyscy jakich obchodzi wszystko i cudze i ci jakich nie obchodzi nawet własne, ci skrajni i szaleni… masz rację vv.. 🙂

      • ☺seja pisze:

        tfu ehh znów powszechna odwrotność pojęć, rozumienia i znaczenia słów i postrzegania lustrzanego. czyli raczej powinno to brzmieć:

        ci wszyscy jakich nie obchodzi wszystko i cudze i ci jakich obchodzi (* szerokim łukiem) nawet własne, ci skrajni i szaleni…

  20. vv pisze:

    woj,
    „A dalej piszesz że jest to grawitacja i antygrawitacja i że jedno i drugie ma postać dwu wiru.”

    ..seja już ci odpisała, gdzie możesz znaleźć,.. archiwum łącznie z bajkami dziadka, ..i nigdzie nie pisałem, że grawitacja i antygrawitacja mają postać dwuwiru,.. czytaj okiem, a nie tym co masz w umyśle,.. ruch eteru to grawitacja i antygrawitacja,.. strumień do zmielenia prze wiatrak, wiatraki masówki, to grawitacja,.. i nakładający się na poprzedni, rzadszy od wiatraka, od wiatraków masówki, to antygrawitacja…

    ” Cały opisany przez ciebie proces tworzenia neutrin jest dla mnie mocno wątpliwy.”

    .. no to rozwiń swoje wąty,.. czyli co konkretnie je ci wątpliwe,.. bo tak jak stwierdziłeś to je tylko jakaś mondra ocena tego, co gnieździi się w twoim umyśle i zakłóca ci widzenie, słyszenie i czucie,… nawet nie wiem czy ty wiesz co się tam gnieździ.. a czym je neutrino wg woja może może woj. powiedzieć..

    ” Troche z racji nazewnictwa używanego a być może i z braku dokładności czyli zbyt dużych skrótów myślowych.”

    ..nazewnictwo i rozwinięcie pod ciebie mych skrótów pozostaw mi,.. mów, pytaj, a ja będę wiedział jakimi słowami ci opisać, odpowiedzieć, czy wyprostować co wiesz..

    „Elektryczna mieszanina rozpraszana przez azot i tlen?”

    .. a wie co to je plazma,.. słoneczna plazma, słoneczny wiatr i wie co to je promieniowanie kosmiczne,… czy nie wie… a rozpraszanie się cząstek na cząstkach, na atomach , na strukturach atomowych, krystalicznych pierwiastków i ich związków.. zna czy nie zna.. wie że w ziemskiej powietrznej atmie czyli tym co jepod pasami van allen’a i jonosferą majwięcej je gazowego cząsteczkowego azotu i tlenu n2 i o2,.. oraz ich związków… i czy zdolności rozwałkowokatalityczne twardego promieniowania fotonów, elektronów, protonów i neutronów zna

    ” Czy mógłbyś rozszerzyć myśl i napisać o tym coś więcej?”

    ..o czym konkretnie..

    • vv pisze:

      … spec pominąłem najważniejszą przyczynę efektu casymir’a dla wyjątkowo uważnych i przebiegłych, … dla biegłych, w wirtualizacji cząstek z zpe .. może wiesz, .. a jak nie wiesz to poczekamjmy na wnikliwego spryciarza, wówczas co nieco jeszcze rozwinę.

      • vv pisze:

        …związana je ona z eterem i i jego neutrinowym jednowirem ..

      • vv pisze:

        ..i nie tylko ale moćno związana z ujawnioną przez grabowskiego w drugiej części pod koniec rozmowy zajawką tematu następnej jego rozmowy……

  21. wojtek pisze:

    vv – Ruch eteru to grawitacja. Własnie ruch=szybkość=czas.
    Co się porusza tworząc grawitacje? Piszesz że eter – więc naturalną koleją rzeczy pytam – co to jest eter?
    woj, wie co to plazma, masa, wiatr Słoneczny i promieniowanie kosmiczne, ale nie chodzi o to co wie woj, ale o to co wie vv, bo woj uczy się vv-iego.
    Rozwałkowokatalityczne zdolnośći fotonów, elektronów, protonów i neutronów woj, nie słyszał a przynajmniej ta długa nazwa nic mi nie mówi.
    Jeżeli jest to to samo co świat nauki rozumie poprzez promieniowaine alfa, beta itd. to woj, byłby bardziej skłonny nazwać to nie tyle promieniowaniem co WYpromieniowaniem, skoro zachodzi ubytek w np. atomie podczas tego procesu.
    (Mniejsza o szczegóły).
    Proces tworzenia neutrin według świata nauki.
    Oscylacja neutrin „mówi” że neutrina potrafią się przemieniać jedno w drugie. To o czym nauka milczy to to że neutrina to poprostu odmienne stany elektronu. Ot cała filozofia.
    A vv do tego wszystkiego zaprzęga eter, a woj się zastanawia co to?
    Bo vv zna fizykę kwantową (jak sądzę) i wyraznie odróżnia albo odrurzniać powinien: mezony, fotony, elektrony od eteru.
    Bo vv nawet eter wyróżnia jako dwu-wirowy, jedno-wirowy i podkreśla i uwagę zwraca że eter nie = się grawitacja_anty-grawitacja tylko że ruch eteru jest grawitacją_anty-grawitacją.

    • vv pisze:

      voj,
      Co się porusza tworząc grawitacje? Piszesz że eter – więc naturalną koleją rzeczy pytam – co to jest eter?

      ..kwanty czasoprzestrzeni…

    • vv pisze:

      voj
      Oscylacja neutrin „mówi” że neutrina potrafią się przemieniać jedno w drugie.

      ..nie ma żadnej oscylacji,.. neutrino to górny lewoskrętny wir kwantu czasoprzestrzeni, kręcący się w lewo,.. czyli czyli kwantu eteru, jajo eteru, czyli czasoprzesyrzenne kwanty , kręcą się w lewo.. dolny wir eteru , kręcący się prawo w lewoskrętnym świecie, musi się przebrać, przenicować , ….czyli to co miał wewnątrz, musi wywalić na zewnątrz, a co zewnątrz do wewnątrz, tym samym z prawoskrętnego staje się lewoskrętnym neutrinem,.. polującym na ładunki elektryczne..

      To o czym nauka milczy to to że neutrina to poprostu odmienne stany elektronu. Ot cała filozofia.

      …neutrina tyle mają wspólnego , ż neutrino,.. że neutrino jak złapie trzy ładunki ujemne o wartości 1/3 ładunku podstawowego, czyli trzy lewoskrętne, górne wirki rozkawałkowanego dysku świetlnego,.. to staje się elektronem,.. niekiedy jest mu łatwo,.. bo często górne wirki, przy rozpadzie horyzontalnie ułożonego dysku fotonu , są już w formie lewostronnego trójwirku,.. trójkwarku… ja taką formę, jedno, dwu, trój, wirków, 1/3 ładunków roboczo nazywam rezonansem,.. czyli są to takie formy bez trwałego mieszkania, …w miarę trwałe mieszkanie w tej rzeczywistości zapewniają neutrina, ale do tej trwałości neutrina wraz z pomieszkującym w nim ładunkiem konieczne jeszcze jest krojenie eteru, ,.. by domykać mieszkanie o dolnym wirem oraz uzupełniać brakujące elementy wiatrakom,.. te rezonansy są istotne w budowie i rozbudowie form atomowych…. ale to już inna bajka,.. np. wyjaśniająca różnicę między protonem, a jonem wodoru.. dziadek jeszcze tego nie gadał, z wiadomych nie tylko mu względów..

  22. wojtek pisze:

    No i do tego jeszcze kwestia cząstek magnetyzmu. Bo coś tam vv wspomniał o magnetyzmie więc woj, nie wie czy vv eterem nazywa cząstki magnetyczne , ale wih zakłada że nie.
    Zakładam że nawet dzidzi to widzi że cząstki wchodzące w skład pola magnetycznego tworzą magnetyzm.
    A co tworzy pole grawitacyjne=siłe ciąrzenia?
    Że tak podchwytliwie zapytam nieprawidłowo rzecz nazywając…….

    • vv pisze:

      …siłę ciążenia tworzy ruch eteru, czyli ruch kwantów czasoprzestrzeni,..a kwanty czasoprzestrzeni mają formę czasoprzestrzennych dwuwirów,.. są żłożeniem dwuwirów,.. takie wirujące czapki, stożki złożone podstawami do siebie , że tworzą jajo..

    • vv pisze:

      …eter ma, niesie zrównoważony potencjał magnetyczny,.. jajo eteru ma, niesie zrównoważony potencjał magnetyczny,…jednowiry mają niezrównoważone potencjały magnetyczne ,.. ale jeden , górny, lewoskrętny w lewoskrętnym świecie jest wyróżniony,.. neutrino jest nośnikiem znanego nam magnetyzmu,.. ono zbiera ładunki i indukuje prądy,.. ono również swym uporządkowanym ruchem nadaje biegunowość magnetyczną wirówkom, od atomów, przez planety do gwiazd, galaktyk i czarnych dziur … te ostatnie są takim wielkim kosmicznym quasiatomem,.. tak jak quasiatomem można nazwać kondensat einstein’a bosego bo również tworzy on struktury quasiatomowe,.. w eterze wsio je przez eter porządkowane..

      .. neutrino nadaje biegunowość również niektórym metalom i ich związkom , stopom,.. o strukturze krystalicznej mającej cechy zaburzania składania się jednowirów w dwuwiry eteru, po ich zmieleniu przez masówki składające się na ich atomy,.. oraz mającej cechy ułatwiające przenicowywanie się dolnych jednowirów w górne a tym samym zdolność ich szeregowania,.. uporządkowany ruch poszeregowanych jest już samoistny,.. uporządkowanie powoduje zdwubiegunowanie siatki krystalicznej oraz zakrzywienie torów szeregów na zewnątrz siatki…i ich obieg w cyklu…

  23. vv pisze:

    sej,
    „natomiast mi chodzi o o tę dychę do celu, paradoks dziadka czy jak to się tam zwie?”

    ..może dziś wieczorem, trochu w tym skrobnę,..i dzięki za pytanie..

    • vv pisze:

      ..i znowu czeka,..bez wyraźnego powodu..bo chyba nie chodzi o „skrobnę”..

    • vv pisze:

      ..tak sej… cuś takiego jak tzw. paradoks dziadka w rzeczywistości nie istnieje,.. o to dba eter,.. który zawsze i wszędzie wsio z wsiem uzgadnia i po miejscu i po czasie,.. i nie ma żadnych równoległych światów do naszego świata, o liniach czasowych innych niż nas,.. są jedynie światy inaczej sparametryzowane o innej stałej c, …powstałe z innych niż nasze sześcianów, z sześcianów o innych rozmiarach.. te światy się nawet przenikają,..ale prawie nic ze sobą nie mają wspólnego,..jest cząstka która jest wspólna tym światom,.. ale nam niedostępna i nieosiągalna.. podróże w czasie i miejscu istnieją,… gdy zaburzymy równość e/p=c to wyskakujemy poza eter, poza świat eteru , …i gdy znów wrócimy do naszego eteru w innym czasie w innym miejscu, ..a wrócimy,.. bo nie tak łatwo we wszystkim czym jesteśmy zaburzyć tę równość,.. wszystko czym jesteśmy rozłożyć i złożyć inaczej …. to momożemy wszystko nawet zabić swego dziadka i babcię, .. bo będziemy w tym nowym odrębną osobą z swoją trochu uzupełnioną, czy uzgodnioną na nowo przeszłością i przyszłością..możemy powrócić do swego czasu i miejsca, to się bardzo często zdarza i to jakby naturalnie,.. bo nie wszystko czym jesteśmy przenieśliśmy,.. w nowe,..ale gdy znowu powrócimy nasza przeszłość i przyszłość i nasze tuterz zostanie na nowo uzgodnione uzupełnione ,.. w nowych uzgodnieniach co nieco również znika.. ale przyzwyczajeni do wszelkiego rodzaju wyparć zqwsze i wszędzie umiemy się w nowym znaleźć,..

      • vv pisze:

        ciut jeszcze uzupełnię,
        ..a wrócimy,.. bo tak jak światło zostawia po sobie ślady, lub tylko odciska je w napotkanym eterze tak i my je pozostawiamy i odciskamy,..wrócimy chćby tylko dla tych czy po te ślady…

        .. ostatnio je moda , była już wcześniej,.. ale tera jest wprost nachalna ,.. na światy równoległe, na linie czasowe, a nawet na kawałkowanie naszych dusz pomiędzy te równoległe i te linie,.. jest to umyślna zabawa, kontynuowana w tzw. wyższych światach, czyli pułapkach, bocznych torach ,.. zabawa dyć niebezpieczna, bo mająca nas totalnie poszatkować, .. bo poszatkowanych, odlecianych w kawałkach od siebie łatwo zwodzić, podporzodkowywać, doić i strzyc,.. nikt z wielkich cwaniaków nie lubi kompletnych, mocnych, czujnych i niezależnych .. tacy wyczwają ich cwancyki na odległość,.. eterofizyka napowrót uczy żyć i pomaga żyć realnym w realu..,

      • vv pisze:

        ..kroi i rozgryza wszelkie podstawiane absurdy tu i teraz ,.. bezzwłocznie, bez’zwłok..

      • ☺seja pisze:

        jja! hi hiihi 🙂

        z tymi wyparciami też jest ciekawa sprawa po takich przeskokach czaso przestrzennych. bo faktycznie kiedy się to dzieje naturalnie, a szczególnie wtedy kiedy coś mocno jest nie uzgodnione a mimo to się wydarza z cudzego uzgodnienia, jak na przykład katastrofa? nagle jeśli widzimy jakąś różnicę, bo wszystko się przywróciło jak z backupu, to nie pamiętamy tej już nie zaistniałej sytuacji w zasadzie. stajemy, drapiemy się w główkę bo coś się wydarzyło, ewidentnie, ale aa tam i na przykład idziemy dalej. to taki przykład tak apropo tej przecież wybuchłej ale cofniętej sytuacji z przykładową butlą gazową. takie przebłyski, jak déjà vu, pamięć uzgodnionej przyszłości to zdarza się bardzo często, tak jak zmiany całej rzeczywistości włącznie z układem gwiazd na niebie…

        absolutnie się z tobą zgadzam co do tych linii czasowych alternatywnych rzeczywistości jakich nie ma! tym bardziej nie ma większego absurdu niż twierdzić iż gdzieś tam wybieram i jestem i nie jestem, … zupełnie inaczej w tych urojonych i bardzo szkodliwych alternatywach. …

        tak samo jak zgadzam się z tobą, co do jak to nazywają innych wymiarów czaso-przestrzzeni czyli też innych całych światów. że zwyczajnie innych niż ten nasz nawet jeśli i podobnych to oczywiste. i właśnie tak to działa jak piszesz, inaczej jest pofałdowana w kwanty przestrzeni rzeczywistość, to też inaczej tworzą się kwarki i cząsteczki, inaczej kroczą i drobią po kwantach eteru, szybciej lub wolniej się przejawiają, są tam inne mapy nieba inne nawet jeśli podobne formy życia i przejawu inne osoby, zdarzenia i nie ma ani jednej formalnie takiej samej wartości czy rezonansu, jak mniejsze lub większe jest fi, pi, c, e, … wszystko inaczej biegnie niż tu. i fakt że te światy się przenikają choć wydaje się że względem siebie nie istnieją, można to porównać tak dla lepszego uświadomienia sobie jak to jest do heterodyny w odbiorniku rad-i-owo telewizyjnym, gdzie kręcąc przysłowiową gałką, zaburzenia w tym wypadku drgań eteru więc i kroku c … mamy nic nic nic bah tvn i film o kosmitach, potem nic nic nic i bach transmisja z meczu w 4d, lub różaniec na trwam i jeszcze wiele innych kanałów jakie dla siebie wzajemnie jak by nie istniały, i nie ma znaczenia co leci na jednym kanale by w tym czasie musiało na innym lecieć też coś bo może tam być cokolwiek innego, tyle że zawsze zgodnego z wibracją danej przestrzennej fali eteru.

        ba da się budować albo tworzyć światy, samemu czy wspulnie takie wymiary i przestrzenie, jak astral, niebo, piekło, pola elizejskie,, krainę wiecznych łowów, wyznawców czerwonych trampek, valhallia, asgard, … ukryte miasta, pomieszczenia, bazy, pojazdy, a nawet przenosić je w przestrzeni i czasie o miliony karadów, wystarczy tylko wygenerować inną pasującą choćby lokalnie strukturę faj eteru.

      • ☺seja pisze:

        można też przechodzić tak przez ściany, latać w skałach czy przelatywać albo sobie nawet mieszkać w słońcu, pokonać czarną dziurę, znikać w sensie absolutnym dla danej rzeczywistości, więc być nietykalnym i niezniszczalnym dla tej rzeczywistości. ba można powielać ryby i chleb i wodę w wino zmieniać i chodzić po wodzie, … albo samemu, albo zbudować stosowną maszynę.

        w końcu też świat też tak stworzyliśmy, w jednej chwili i to do tego od razu w dwudziestym wieku 😉 hee no takie już mamy boskie dary od taty 😛 …

      • ☺seja pisze:

        tfu znaczy się teraz już w dwudziestym pierwszym żeśmy go stworzyli a dokładniej w 2016-04-18 o 12 w południe 😉

      • vv pisze:

        sej,
        „ba da się budować albo tworzyć światy, samemu czy wspulnie takie wymiary i przestrzenie, jak astral, niebo, piekło, pola elizejskie,, krainę wiecznych łowów, wyznawców czerwonych trampek, valhallia, asgard, … ukryte miasta, pomieszczenia, bazy, pojazdy, a nawet przenosić je w przestrzeni i czasie o miliony karadów,”

        …ja, da się tylko , że będą to światy umyślne, nierealne,… to je bez energii,.. światy można by rzecz pasożytnicze…
        .da się,.. i czynią je ludziska w sywch zaczadziałych umysłach, na swą szkodę, a zysk dla pasożytów..

        „wystarczy tylko wygenerować inną pasującą choćby lokalnie strukturę faj eteru.”

        ..i tu trafiłaś,.. od jakiegoś tygodnia chodzę z kwatrernionami,.. czyli z matbłędem maxwella,.. z urojonym i^2=-1,.. choć dzięki temu błędowi dochodzę do ciekawych wniosków,…. zgred się śmieje w kułak, … zachciało mi się tworzyć nową relatywną algebrę łączącą skalary, wektory i rotory zarazem, ..i to bez kwadratowych urojeń z -1,.. ale tylko to w realu,. bo oto zabiega eter, ostro pilnując obrotów i polaryzacji dysków by zamykały się w lewoskrętności oraz by wirki ujemne były wsiegda na górze nad płaszczyzną sprzężenia, da dolne dodatnie pod ,..czyli kąt 0^-90 ^ i 180^=270^ bo inaczej …to już wszelakie mało realne cudy.. dzięki urojeniowemu błędowi przyszedł mi jeszcze lepszy sposób na podróże,..i poprawki istniejących już urządzeń…tesla był łebski chłop, ale tylko inżynier nie znał realu naszej rzeczywistości…. i mimo że był zmyślny i wykumałł prądnicę zmiennoprądową to jednak z braku praw rzeczywistości,..jej wydajność jest tylko ok.23%, .. a można prosto zrobić lepsiajszą zmiennąprądówkę.. resztę możesz już sama sobie dokumkać,… ja też się ciut zakręciłem, z realnością eteru,.. niepotrzebnie bo on sam o to dba,.. to jego nadrzędne zadanie,.. a moje, jak jego „wykiwać”..

      • vv pisze:

        ..a zgerd bohu się śmieje,.. jak mówię mu , że przydałby mi się jakiś młody łebski matematyk, choćby tylko do pgadania,.. to mówi poczekaj se na oliwiera,.. a jak mu mówię że se znajdę,.. to mówi że znajdę tylko lucia lub jego kabalistów,.. zgred, sam nie pomoże i innym nie da, .i wolną wolą się wyciera, że dał ją mi i nie może.. jakiści wredny faryzeusz..

      • vv pisze:

        ..i jeszcze mi się się skrzywiel wyśmiewa, że widzi iż uchodował se nowego lucia, który kce zanieść ludziom nowe świateło,..czy nie skrzywiel, że ja niby jakiści eterowy promek… że niby nowy lucek.. ogarnięty misją zbawienia,.. wredny zgred i faryzeusz,.. a ja kce tylko tak trochu matmatycznie..jak już to widzę..

      • vv pisze:

        sej,
        tfu znaczy się teraz już w dwudziestym pierwszym żeśmy go stworzyli a dokładniej w 2016-04-18 o 12 w południe ?

        ..widać, żeć kumasz..

      • ☺seja pisze:

        a a widzisz promet nie rusz bo ani róż 😀 😉 no tato ma rację. bo i wisz, większość ludzów to i pływanie a i przerzutki rowerowe przerażają, jak przestrzeń, wysokość … lękiem napawa. już z powodu magii pilota choć by a zali tylko od bramy garażowej czują się oderwani i zagubieni w jakimś nieznanym nie własnym świecie, jakichś dziwnych pewnikiem obcych magików i zegarmistrzów. ich bezpieczny świat ogranicza się do imperatywów biologicznych i stadnych instynktów przeplatanych tańcami godowymi i inszymi rytuałami inicjacyjnymi oraz strojeniem się w piórka, wiciem gniazda potomstwa, wymianą genów, łącząc się w pary z najlepszą dostępną pulą, to jest tak zwanie przystosowaną społecznie do tych norm, nu i ten instynkt terytorialny, terenów łowieckich, syndromów sztokholmskich nutek patriotycznych i innych och gdyby dzikich to by nie było problemu, ale udomowionych drapierznikóf. zareagują agresją na nowe, a jak się już przestaną bać dobrego gromowładnego a zechą wziąć, to go zechcą ukatrupić skąpca jednego by się na wzajem gromić tylko huczniej, i pogromy w innych światach robić jak i tu ich cywilizować i krawatować i burkować, … w tym przecież też zmyślnym, dla nas fizycznym fizycznie i namacalnie się doją jak tylko potrafią. dasz im pierun i klucze do bram? czy dla siebie go zostawisz by od święta se opromienić swoje dni i losy bliskich? wie co mówi tato. spryciarze też to wiedzą i się nawet nie chwalą a na obce bogi zganiają. jak za faRaOna, cy innego łonego a Prometnego dla ich dobra czy z troski o ichnie dobra. to si i ała i wiele kuku i bardzo ziazi do puki oliwierek nie dorośnie. mądry ten nasz tato 🙂 i mądrze nam dał spodnie na miarę. dopóki sami w sobie swego bezmiaru nie przywrócimy… wolna wola 😉

        strach się przyznać że się kumka nawet i owady se docenia…

      • ☺seja pisze:

        a to jest opis sępa jaki prometeuszowi zżerał wątrobę

        aale to tylko takie luźnie sklecenia z pamiętniczka plastusiowego, nie ma co tego brać na poważnie hee, bo przecież tak w tajemnicy można sobie pogadać 😛 w końcu też każdy medal ma dwie strony.

        no i teraz mnie na kiwanie się, jak kiwaczek wzięło 🙂 kilka godzin wertowania akaszy z głowy i z głów byłych i przyszłych podgapiania se hee

  24. vv pisze:

    ..właśnie odsłuchałem madlen, …illuminaci w przemyśle rozrywkowym stąd…

    http://niezaleznatelewizja.pl/otwarte-forum-tematyczne-1-04-2016/

    ..i chcę ci podziękować,.. od dwu wykładów robisz swoje, …widać, że w końcu porzuciłaś towarzystwo wielce uduchowionych id.. żeńskich i męskich, którzy samą swoją bytnością cię skrzywiali,.. i jeżeli można to zachęcam cię jak najbardziej do napisania rozprawy czy wykładu o crowley’u,.. ta nie całkiem zdechła bestia i w polsce ma swoje agendy, prócz tych z przemysłu rozrywkowego, mające zawładnąć tymi, którzy mając dość normalności, zaczęli skłaniać się ku niekonwencjonalnemu oglądowi rzeczywistości i niekonwencjonalnym działaniom… rób swoje.. dzięki..

  25. wojtek pisze:

    vv – Eter jest ziarnisy, fizyczny, sprężysty, ciągły, mechaniczny,dynamiczny. Posiada ośrodek propagacji fali. Emituje światło. Mówisz o energii eteru o tym że eter składa się z kwantów i że są one jajowate. I coś tam jeszcze było o czaso-przestrzeni.
    seja – Eter jest dyskretny, skwantowany, wirkowy. Jest podstawą w jakiej energia elektryczna i magnetyczna jak igły przęśniczek przelewając się tworzą wirki, jakie z kolei marszczą-rzezbią twory w tym suknie.
    Było coś tam o czaso-przestrzeni i bajce dziadka i o ilei (cokolwiek to jest cokolwiek to znaczy).
    Było o mieleniu eteru. Sory ale oczy mnie już bolą – i żeby nie było to te fizyczne.
    W jednym się zgadzamy NIEMA CZEGOS TAKIEGO JAK GRAWITACJA.

    Będę zgadywał.
    Czy eterem nazywacie to co w świecie nauki ma nazwę orbitale?

    • vv pisze:

      ..nie, … orbitale w atomie tworzą, absorbowane i emitowane przez atom fotony…orbitalowe fotony to takie wirujące wózki naktórych jeżdzą se wokół jądra wirujące elektrony,.. .. a bajki dziadka o eterze powstaniu, przemianach i własnościach światła i eteru oraz o postaniu z nich cząstek masowych oraz co to powstanie z pasówek uruchomiło są,.. w archiwum,.. trza ciut poszperać,..

  26. wojtek pisze:

    Acha, no to teraz jestesmy w domu.
    Eter=neutrino.
    vv „tym samym z prawoskrętnego staje się lewoskrętnym neutrinem”=eterem – co świat nauki nazywa oscylacja jak sądze.
    I dalej piszesz vv – polującym na ładunki elektryczne – i dalej – …neutrino jak złapie trzy ładunki ujemne o wartości 1/3 ładunku podstawowego…
    Tutaj mnie ciekawi jedna kwestia,
    bo świat nauki mówi że 1/3 ładunku=kolor i że NIE mogą wystepować pojedynczo owe kolory. Kolory=ulamki ładunku mogą się rozdzielić YLKO w jakimś tam obrebie i nawet może dojśc do wymiany kolou=ulamkowego ładunku pomiedzy neutrinami.
    Moje pytanie brzmi:
    Czy możesz to potwierdzić albo zaprzeczyć?

    vv – „neutrino jak złapie trzy ładunki… – ….to staje się elektronem”. – NIE STANIE SIĘ NIM a powróci do swojej pierwotnej formy.
    Czyli elektron po odjeciu 3 ldunków=kolorów rozpada sie na neutrino.
    Czyli – tak jak mówiłem – neutrino to inny przejaw elektronu.
    vv – „w miarę trwałe mieszkanie”=neutrino.3kolory/ladunki+miekszkanie=elektron.

    Krojenie=rozpad.
    Tak czy siak chodzi o elektron, a powieddz mi vv skąd elektron wzioł swój początek?

  27. vv pisze:

    woj
    „vv – „neutrino jak złapie trzy ładunki… – ….to staje się elektronem”. – NIE STANIE SIĘ NIM a powróci do swojej pierwotnej formy.”

    ..a skąd ta forma i czy to twoje rozumienie,.. bo nie żadnego z katedralnych,…

    „Czyli elektron po odjeciu 3 ldunków=kolorów rozpada sie na neutrino.”

    … nie tak łatwo wyjąć z elektronu, …. choćby jeden wirek,..a co dopiero 3 wirki, czyli 3*1/3 ładunku podstawowego, … czyli wyjąć jeden ładunek podstawowy,… nie wiem czy wiesz ale katedralni nie wyznają i nie rozróżniają, wyróżniają struktury elektronu .. ja w każdym bąź razie się z czymś takowym nie spotkałem….

    Czyli – tak jak mówiłem – neutrino to inny przejaw elektronu.

    …. nie żaden przejaw, całkiem inna klasa,.. choćby to,.. ,
    ..neutrino to miękki bezmasowy wir, pruszający się z prędkością po naszej rzeczywistości, odkładający się po dwuwirach, po czasoprzestrzennych kwantach naszej rzeczywistości podobnie jak foton z względnie ze stałą c,.. czyli z rzutem bezzwzględnie stałej jego prędkości c’ z jaką biega sobie po falach eteru prędkością,…na sumę lamb eterów po których se biega .. ponadto podstawowy czynnik, nośnik tego cuś, co nie tylko potocznie, nazywamy magnetyzmem…
    …elektron to twarda masówka, budulec i spoiwo struktur atomowych oraz ich związków z innymi,.. natomami,..ponadto podstawowy czynnik, nośnik tego cuś, co nie tylko potocznie, nazywamy prądem elektrycznym,..
    „vv – w miarę trwałe mieszkanie”=neutrino.3kolory/ladunki+miekszkanie=elektron.

    …nie neutrino je odkurzaczem ładunków różnego rodzaju i zarazem niezbyt trwałym mieszkaniem,.. odkrzacz względnie długą trwałość uzyskuje po spełnieniu wielu warukków,.. czyli stabilnego składu wirków, o stałym wiatraku,.. co z kolei pozwala na stabilne uzupełnianie mieszkania o dolny jednowir eteru z tymi samymi uzupełnieniami wiatraków,.. czyli jednakowy rozkrój dwuwirów zagarnianych wiatrakiem do mielenia i uzupełniania..

    ..co to wg ciebie kolory/ładunki i co te te kolory prócz innego koloru jeszcze wyróżnia…

  28. ☺seja pisze:

    być może jestem w błędzie, ale wydaje mi się że zanim jeszcze jajka niespodziewajki wysypały się ochoczo nowomodą z szuflandii i se spadły niżej z już znikłej se szuflandii, to choć krótko mówiąc jeszcze nie zabuczało i nie były one neutrinami ani nawet jajek jeszcze nie było, ani żadnego ruchu i ciemno jak w tyłku w tej szuflandii przysłowiowej. to już se ten boski eter, rozmyślnie był. więc ja bym tak łatwo nie stawiała równości pomiędzy eter = neutrino, wojtek, niby też dobrze ale coś mnie tu nie pasuje, w prawdzie mniej mi nie pasuje i to podejrzenie tylko że każdy usłyszy iż neutrino = eter i oba tak samo matmatycznie poprawne, to jednak rzeczywistość jest już inna dla mnie bardziej neutrino wynika z eteru jak ludziki w tv nie są telewizorem. to bym to zwarła po swojemu tak „? (zmyślny „zgred” co se nas umyślnie wymyślił dalej zwany stwórcą tego świata, bądź co bądź subiektywnego) > eter (ocean ducha na przykład) > , … wszystko inne. co se już dla nas dał…”

    no tyle to o 😛

    • vv pisze:

      sej,

      …eter nie równa się neutrino..
      …eter to dwuwir,.. to czasoprzestrzeny kwant czasoprzestrzeni..
      …neutrino to górny jednowir eteru,..to też je czasprzestrzenny kwant jak wszystko je czasoprzestrzenne w naszej rzeczywistości,..ale nie jest to kwant naszej czasoprzestrzeni,..czasoprzestrzeni naszego świata,.. można go nazwać prakwantem, quasikwantem cząstek masowych, cząstek obdarzonych cechą masy..panem naszej już materialnej rzeczywistości..

      • ☺seja pisze:

        no i to ja lubię, tak mnie mów vv. 🙂 … czasoprzestrzenny, praprzyczynowy nie całkiem jeszcze upadły więc nie do końca tutejszy ten prakwant 😉 lewa górną nogą dyskową tylko tutejsze klecąc i po tutejszym krocząc, a prawą nie tutejszy i po nietutejszym krocząc, i znów czy patrząc całego wiru czasoprzestrzeni tak jest? czy 2 fi czy raczej fi^2? i skąd tak na prawdę te 2 wiry, choć dziadek opowiadał. czy to nie jest przypadkiem tak że wir się zleił do wewnątrz się zapadłwszy i rozwirował się przeciwnie od wewnątrz po drugiej stronie że powstały 2 wiry, na wzór mega wiru czasoprzestrzeni (po obu stronach lustra alicji) i tak samo w skali mikro wystrzeliwując osiami jak pulsar owinął się wan allenami jak neutrini ibrus na patyku w dzwon * 2 tworząc nie-złe jaja … tak po mojemu bo mnie gdzieś tu uciekała siła odśrodkowa, nie logicznym mnie się wydawało by neutrina składały się w 2 po 2 stronach tej dwoistej rzeczywistości powiedzmy, nie zapadając się jak wiry wodne w głąb stożkiem a tak dziwnie odwrotnie, że to co tu jest anty grawitacją po drugiej stronie jest grawitacją, więc tak na prawdę wirki powstają wokół takiej czarnej dziury, stożkami w duł a opasają się tylko w chwalebne jaja swojej chwały i błyskawic…

        a vojtek mnie tak nie mów że neutrino = eter 😛 tak eter, jak ja jestem eter, bo jestem duchem z ducha … no ja se duchem ożywiającym, no ale zakrętka od soczku jest eterem ale nie tworzy eteru. nie oczadzajmy się. 😉

        ale mów se z vv, to ja też se słucham i se sprawdzam co se tam wiem i jak się to ma do katedr, bo moje całki-em nie matmatyczne i nie katedralne to se choć troszkę zje-dnam…

      • vv pisze:

        sej,

        „no i to ja lubię, tak mnie mów vv. 🙂 … czasoprzestrzenny, praprzyczynowy nie całkiem jeszcze upadły więc nie do końca tutejszy ten prakwant ? lewa górną nogą dyskową tylko tutejsze klecąc i po tutejszym krocząc, a prawą nie tutejszy i po nietutejszym krocząc, i znów czy patrząc całego wiru czasoprzestrzeni tak jest? czy 2 fi czy raczej fi^2? i skąd tak na prawdę te 2 wiry, choć dziadek opowiadał. czy to nie jest przypadkiem tak że wir się zleił do wewnątrz się zapadłwszy i rozwirował się przeciwnie od wewnątrz po drugiej stronie że powstały 2 wiry, na wzór mega wiru czasoprzestrzeni (po obu stronach lustra alicji) i tak samo w skali mikro wystrzeliwując osiami jak pulsar owinął się wan allenami jak neutrini ibrus na patyku w dzwon * 2 tworząc nie-złe jaja … tak po mojemu bo mnie gdzieś tu uciekała siła odśrodkowa, nie logicznym mnie się wydawało by neutrina składały się w 2 po 2 stronach tej dwoistej rzeczywistości powiedzmy, nie zapadając się jak wiry wodne w głąb stożkiem a tak dziwnie odwrotnie, że to co tu jest anty grawitacją po drugiej stronie jest grawitacją, więc tak na prawdę wirki powstają wokół takiej czarnej dziury, stożkami w duł a opasają się tylko w chwalebne jaja swojej chwały i błyskawic…”

        ..tak też może być,.. choć pisząc „ale nie jest to kwant naszej czasoprzestrzeni,..czasoprzestrzeni naszego świata,.. można go nazwać prakwantem, quasikwantem cząstek masowych, cząstek obdarzonych cechą masy..panem naszej już materialnej rzeczywistości..” ..zastrzegałem by nie kojarzyć eteru, kwantu budującego naszą czasoprzestrzeń z neutrino, nowym obiektem,.. kwantem podobnym do kwantu światła,..kwantem tworzącym nowe obiekty, z kawałków światła,… cząsteczki obdarzone już masą,..i nowymi siłami,
        .niekiedy dziwne biegną drogi poznania,..niekiedy trzeba usłyszeć innych by usłyszeć siebie …

      • vv pisze:

        ..dzięki sej, …lustro w lustrze,.. ty pierwsza pojęłaś, dlaczego zgred odjął od fi^2 jeden ,..a nie podzielił przez fi…czyli zgredg to jednak nie zgred,.. tylko bardzo dobry,.. ojciec,..no dobla, niech budiet..ojcomatka, by zbytnio nie ruszyć z żeńskich posad iś..

      • ☺seja pisze:

        🙂 nie wiem co powiedzieć 😛 dziękuję … miło. eh czasem tak mam

  29. vv pisze:

    voj,

    „vv „tym samym z prawoskrętnego staje się lewoskrętnym neutrinem”=eterem – co świat nauki nazywa oscylacja jak sądze.”

    nie,.. za wiki,..”liczba neutrin słonecznych obserwowanych w detektorach neutrin, takich jak super-kamiokande, jest trzy razy mniejsza od oczekiwanej wartości wyliczonej teoretycznie…..aby to wyjaśnić, zaproponowano teorię, zgodnie z którą każdy stan zapachowy neutrina może przejść w inny stan na skutek propagacji… w ziemskich detektorach rejestrowane są tylko neutrina elektronowe, zatem ich liczba obserwowana na ziemi będzie rzeczywiście trzy razy mniejsza, gdyż istnieją trzy rodzaje neutrin i statystycznie tylko jedna trzecia z nich będzie neutrinami elektronowymi…”

    ..wg katedralnych istnieją trzy stany zapachowe neutrin,..elektronowe, mionowe i taonowe… i by uzasadnić rejestrację na ziemi jedynie elektronowych dorobili se teorie,.. że nutrina muszą mieć masę….

    ..to co katedralni nazywają antyneutrinem,.. to już wiesz,.. że to dolny prawoskrętny wir eteru,.. i już wiesz dlaczego krótki je jego „żywot”….

    • vv pisze:

      …czyli bzdet bzdetem bzdeta goni… katedralni naukowcy w mnożeniu nierealnych bytów są już lepsi.. od średniowiecznych teologów, którzy również na zapotrzebowanie, na zawołanie jedynie mnożyli nazwy diabłów na główce szpilki…

  30. wojtek pisze:

    seja,ja nie twierdze że neutrino=eter, ale z tego co zrozumiałem vv-ego tak mi wychodziło, teraz vv poprawia i mówi że zle zrozumiałem.
    vv – „..a skąd ta forma i czy to twoje rozumienie,.. bo nie żadnego z katedralnych,…”
    woj – czy to pytanie, bo jeśli tak to to było też moje pytanie do Ciebie i zadałem je wcześniej – skąd pochodzi elektron? – jak pamiętasz.
    vv- ” nie tak łatwo wyjąć z elektronu, …. choćby jeden wirek,..”
    woj – ZGADZA SIE!!!!! I nigdy nie twierdziłem inaczej.
    Wyjęcie jednego katedralni określają jako słabe odziaływanie
    Wyjęcie dwóch katedralni określają jako silne odziaływanie.
    A o wyjęciu trzech zdają się nie mieć pojęcia.
    vv – ” katedralni nie wyznają i nie rozróżniają, wyróżniają struktury elektronu .. ja w każdym bąź razie się z czymś takowym nie spotkałem…
    woj – wszem, poniekąd. Szukaj w fizyce kwantowej pod chasłem ładunek kolorowy/kolor.
    vv – „neutrino to miękki bezmasowy wir, pruszający się z prędkością po naszej rzeczywistości”
    woj – to co teraz napiszę niczego nie wniesie do naszej rozmowy ale i tak to zrobię.
    Mekki? Co znaczy miekki? Co znaczy twardy? Nie odpowiadaj mi tylko sobie i zamień na inne bardziej własciwe słowo jeśli możesz bo to ułatwi komunikacje. Po NASZEJ rzeczywistośći? Nie ma naszej_waszej rzeczywistośći. Rzeczywistość jest jedna i do nikogo nie należy.
    Neutrino jest domem dla ładunków=kolorów.
    Co to jest dom? Co tworzy dom? Czy dom to zewnętrzna struktura?
    Czym był by dom bez mieszkańców. To oni mieszkańcy tworzą dom bardziej niż zewnętrzne mury. Oni, mieszańcy domu tworzą strukturę wewnetrzną i wraz z murami są domem. Bo dom to wspólnota. Jedność. Czym była by wspólnota bez ram w które trzeba się wpisać by móc mówić dom-rodzina-wspólnota.
    Jeśli neutrino zgubiło coś to i swojego szuka, a gdy znajduje wita na powrót i do siebie przyjmuje tym łatwiej im truniej było mu utracić.
    I wtedy stają się jednośćią – wspólnotą – rodziną – domem=elektronem.
    A co jest domem elektronu? Skąd przybywa? Dokąd zmierza?
    Dlaczego się mówi że jest we wzglednej równowadze?
    Dlaczego spokój jego tylko jest względny?

    • vv pisze:

      woj,

      „Wyjęcie jednego katedralni określają jako słabe odziaływanie
      Wyjęcie dwóch katedralni określają jako silne odziaływanie.
      A o wyjęciu trzech zdają się nie mieć pojęcia”.

      …jak wyjmiesz dwa,.. to ten jeden lewy,.. zaczyna się barwić, nicować i staje się na kwilę prawym i kolorowym w lewym neutrinie co dodatkowo zapobiega łatwemu wyjęciu drugiego i trzeciego,.. lub tylko drugiego, gdy były tylko dwa,.. a potem, gdy jednak nie zapobiegnie znowu odbarwia i staje się lewym w lewym neutrinie, ale na kwilę..i za kwilę znowu kolorowieje i nicuje się w prawego,..i tak wariuje w cyklu,..pomagając lewemu odurzaczowi w złapani prtnera lewego lub prawego…

    • vv pisze:

      woj,
      vv – ” katedralni nie wyznają i nie rozróżniają, wyróżniają struktury elektronu .. ja w każdym bąź razie się z czymś takowym nie spotkałem…

      ,..nie spotkałeś się bo nierozróżniają,.. być może dlategóż że lewe wirki w lewym neutrinie są bezbarwne,.. a kolory mylisz z kwarkami,.. lewy kwarek up, czyli górny wirek,.. ciekawewe skąd katedralni czerpali intuicję nazywając górny wirek dysku fotonu up,..a dolny, prawy dwuwirek, dolnych prawych wirków down..

      ..kolor jest funkcją utraty na prędkości kwarków,..elektron czyli złożenie trzech lewych wirków w lewym neutinie nie powoduje zwolnienia wirowania wirkom,.. czyli ich nie koloruje inaczej je w kwilowym pozytonie, czyli trzech lewych w prawym antyneutrinie,..prawość dolnego jednowiru eteru koloruje lewe jedno, dwu , trój wirki,..
      …bezbarwne wirki w elektronie, mogą przyjmować trzy różne położenia,.. w formie wirującego horyzontalnie położonego trójkąta,.. wirującego wertykalnie ułożonego trójkąta oraz w formie wertykanie ułożonego w nim bezbarwnego trójwirka… tyle o etektronie ,…podobnie w pozytonie tylko lewe wirki są już w nim jednako kolorowe,…

      ..w protonie mamy,..no właśnie może powiesz nam z jakich kwarków się proto składa…

    • vv pisze:

      woj ,
      „Co znaczy miekki? Co znaczy twardy?”

      ..brak ci czucia,.. miętki jak budyń ,.. kisiel, ,.. łomnie się odkształcać, i przelewać i przeciskać między twardszymi,..

      ..twaedy jak słół jak pięść,..nie odkształce się ,.. a jak uderz słabszego to go rozbija lub przebija, a jak twardszego od niego to się odbija,.. to nie takie trudne.. trzylatki w przedszkolu to już znają i w swych przedszkolnych politykach uwzględniają.. zapomniałeś..

      • vv pisze:

        woj,

        Po NASZEJ rzeczywistośći? Nie ma naszej_waszej rzeczywistośći. Rzeczywistość jest jedna i do nikogo nie należy.

        ..innej nie znasz i nie wypieraj się jej,.. warto znać i czuć gdzie sie je i jest..

      • vv pisze:

        ..że nie wspomnę o szacunku do siebie i swego..

  31. wojtek pisze:

    Co to jest jednowir eteru?

    • vv pisze:

      … jajowy, ziarnisty eter naszego świata jest złożeniem dwu wirów,.. złączonych wspólną pofałdowaną podstawą ze sobą,.. ja ją nazwałem pofałdowaną płaszczyzną sprzężenia,.. jego fraformą był eter w formie kuli,..i był również złożeniem dwu półkolistych wirów, o prostej niepofałdowanej płaszczyźnie ich sprzężenia .. czyli jednowir powstał z rozkroju dwuwiru,.. nie odwrotnie, …kula,czy jajo eteru zawsze i wszędzie w naszej rzeczywistości kręci się w lewo,..dwuwir jest formą pierwotną, a półwir eteru jest formą wtórną,.. powstał wówczas gdy zaistniała w naszej rzeczywistości nowa forma istnienia,…. nowy świetlny obiekt, ..nowa forma światła,.. czyli cząstki powstałe z rozbitego dysku światła, oraz rozbitego jaja etru, z niekompletnym, dziurawwym i zadziornym dyskiem,..a przez to obdarzone cechą masy, …cząstki i elektrycznie nieobojętne lub obojętne, czepiające, ruszające i krojące eter na dwa nieobojętne magnetycznie jednowiry, ….

      ..ileż razy to można godać,.. nie lepiej wziąć jałowek i papier, kredę i tablicę, patyk i piasek i swe poobrazować .. pomyśleć i poskładać,.. woj może być miecz,..miecz je dobry do rysów,..je nie tylko do rozkroju..

      • vv pisze:

        ..dobrze je tyż wysypać co nieco z główki by zrobić miejsce na nowe obrazki..

      • vv pisze:

        ,, albo zdjąć klamry ją zaciskające..

      • vv pisze:

        ..mam wenus w scorpio i potrafię być niekiedy bardzo wredny..

      • vv pisze:

        ,,,iu nie przeciągaj zbytnio struny , bo obudzisz mego marsa w baranku,.. a wówczas nie tylko wióry, ale i twój mieczyk będzie przeciw tobie..

      • Izabela pisze:

        A księżyc i słońce? 😀 Daj natalny poprześwietlamy Ciebie 😛 Wenus w skorpionie ma też swoje plusy 😀 , nie dramatyzuj vv 🙂 A ta wenus w którym domu? 😛

      • vv pisze:

        … is,.. za bardzo kciałabyć mnie prześwietlić ,.. nie bronię możesz to uczynić sama,.. dopowiem tylko , że handlarza zamknąłem w kozie,..a lunę se ustawiłem w byczku,.. bo z natury jestem wielki leniuch,..

      • Izabela pisze:

        ja żartowniś jestem vv, coś tam widzę u ciebie i nie z natalnego a z charakteru pisma 😉 ale ogólnie git facet jesteś 😉 no a rozumowanie twe mnie powala czasem na kolana. Jeszcze nie ogarnęłam twoich bajek, potrzebuję czasu na zobrazowanie tej wiedzy 😉 bo kawał jej tu zapodałeś gratis, raz jeszcze dzięki.

      • Tomek pisze:

        ja przyznaję się bez bicia że nic nie rozumiem, nawet nie próbuję czytać, za dużo tego na mój mały umysł 😛 Pozdrawiam obojga, albo trojga.

      • vv pisze:

        ..is,..jako że lubisz lilkę,.. to powiem ci że mam ją akuratno na zachodzie,.. a żem je pyszałek wieki, to już wiesz gdzie mogę mięć tylko wschód…

      • Izabela pisze:

        Lilka czarny księżyc w przeciwieństwie do białego księżyca- Sofiji 😉 jeszcze jakieś szczegóły? ;P ? 😀 😀 😀 albo nie, bo mnie wciągniesz w siebie i będę ciebie rozgryzać, i po co mi to? Ja tak mam cholewka, idę stąd :D, już ciebie analizuję.. 😀 ratunkuuuu 😀

      • vv pisze:

        ..to moja wredna eris, ….ta to lubi wciągać w swe gry i lubi gdy znajdzie graczy rozdawać jabłka..

      • vv pisze:

        …a że zawistnica mocna, …bo ma nie tylko marsa po pazuchą..dobrze że jam je brzydkiej płci… bo inaczej nie podołałbym z sadzeniem jabłoni…a tak nie dość , że nie muszę sadzić to żadna długo z nią nie wyczyma… tylko ruda diablica jakości jej do gustu przypadła i nie karmi jej jabłkami,.. ruda tyż lubi jabłka dawać,.. i to od razu nawet nim zdążę się przyjrzeć,.. juści mają komitywę te dwie rude diablice..

      • vv pisze:

        .. rude zazdrośnice.. iś, ty chyba nie łakoma na ich jabłka..

      • Izabela pisze:

        vv aleś mnie rozśmieszył. Super teksty 😀 aż mnie szczęki bolą z tego rżenia.. nie, naprawdę idę stąd.

      • Tomek pisze:

        Iza ale Ci się romansidło włączyło :))))

      • otoco pisze:

        vv:
        … is,.. za bardzo kciałabyć mnie prześwietlić..
        ……to moja wredna eris, …ta to lubi wciągać w swe gry i lubi gdy znajdzie graczy rozdawać jabłka..
        .. rude zazdrośnice.. iś, ty chyba nie łakoma na ich jabłka..

        ==no toś trafił i dlatego is^a^bela uciekła :)))))
        ==wredna kciałaby prześwietlić,.. rozdawać i łakoma oj łakoma na..

      • ☺seja pisze:

        no to się wzieło i japco wy fi nęło, o no wyfinęło się no i czemu onio takie wy fi nięte i ma se pestki, a s pestek drzewa, a na drzewach liście i wsićko takie wy fi niętę, ma ogonki i łodyżki i ogryzki, se tak od środka rośnie sićko…

        słowo daje, jadłam właśnie jabco i mi zwiało, tak akuratnie się po ziemi potoczyło, to se je umyłam i zjadłam bo soczyste było.

        wieć tak sytuacyjnie dopisałam 😛

      • Izabela pisze:

        W prześwietlaniu wiktorio nie ma niczego złego i niczego dobrego. To ciekawość świata i ludzi, a wredna potrafię być (jak każdy, ty to mistrzyni) tylko po co? Demon wredoty pod butem, gdy trzeba używam. I nie uciekłam tylko poszłam spać. Nie mam potrzeby prześwietlać vv, bo to człowiek świadomy, zna swoje potencjały i ich używa bez zażenowania. We mnie natomiast jest naturalny podziw dla jego osoby, dla jego rozległej wiedzy, bo mu się chce cit`ać i jeszcze dzielić wiedzą, też bez zażenowania.

        Tomek haha, ubawiłeś mnie, Tobie to wszystko się kojarzy.. z romansami. Jeśli ta konwersacja ci się tak kojarzy to Ok, nic na to nie poradzę i nie przeszkadza mi twoja opinia. Ubawiłeś mnie tylko.

      • Izabela pisze:

        a łakoma jestem geniuszu stwórcy, imponuje mi swą mądrością od dziecka. Nie umiałam tego nazwać i nie rozumiałam dlaczego mnie tak gna po różnych dziedzinach nauki.. fizykę tez lubiłam tylko musiałam sobie ją po swojemu obrazować ku zgryzocie mojego ulubionego nauczyciela fizyki, zawsze sie śmiał, oj Iza ty to tak naokoło po babsku.. ale dzisiaj wiem, ze umysł męski działa inaczej, niż żeński i mnie męski pociąga, fascynuje co jest naturalne i to mnie w vv pociąga, jego umysł, bo boginię ma toporną , to ta wenus w skorpionie, gdyby miał w wadze byłoby lepiej.. ale cóż lubię trudności i wyzwania przebiję się przez te bajki i zobrazuję po swojemu a potem zacznę podważać, nie używając wredoty skorpiona.

      • ☺seja pisze:

        powiadasz „by było lepiej” co i czemu se kto ustawi … to eś is se teraz wyobraź byczą waginię ;), baz krzty rozważnego skorpiona, toż to by pewnikiem już i is była. no banz jaj 😉

      • ☺seja pisze:

        albo takie lepsze że dobrze jej tak wadzi neo nowy tchuż, czyli sej pannica .. 😐

      • Izabela pisze:

        tak, tak, wiem, wiem lepsze wrogiem dobrego, ale no co, no co 😀 , jestem leń ( drugi biegun pracoholiczki ;), wolę boginię (formę) lżejszą i nie jest to zarzut do vv, bo jest jaki jest, a taki jaki jest, jest dobry. Dla siebie 😀

      • Wiktoria pisze:

        Iza haha, ubawiłaś mnie, Tobie to wszystko się kojarzy z … Jeśli ta konwersacja ci się tak kojarzy to Ok, nic na to nie poradzę i nie przeszkadza mi twoja opinia. Ubawiłaś mnie tylko. Dzięki za wymowne tłumaczenie mające znamiona „się – „tylko winni się tłumaczą” i „uderz w stół a nożyce się s a m e odezwą” :o)))))

      • Izabela pisze:

        Jak działasz w takich schematach to sorry (twój problem).. i jak wzięłaś mój tekst za tłumaczenie to też sorry. Nie taka była moja intencja 🙂 Po prostu konwersowałam swobodnie a teraz już mi się nie chce. Moje prawo! 🙂

      • Wiktoria pisze:

        == Iz..wredna kciałaby prześwietlić.. rozdawać i łakoma oj łakoma zazdrośnica na rude jabłka :o))

      • Wiktoria pisze:

        Oczywiście że jak działasz w takich schematach to sorry (twój problem) !! i jak wzięłaś/jak sobie tłumaczysz mój tekst…to ja nie sorry bo nie przepraszam że żyje :)) Intencja – po owocach poznać drzewo – vv trafił tu w dziesiątkę odnośnie twojej osoby i tyle..podpisuje się pod tym. Uwielbiam ja ktoś/ktokolwiek/w czymkolwiek w moim przekonaniu trafia w dziesiątkę i dołączam się ochoczo :)) Po prostu konwersuję swobodnie a teraz już mi się nie chce. Żegnam. Moje prawo! :))

      • Tomek pisze:

        Hehe no mi się wszystko z romansami kojarzy 🙂 fajnie, że Cie ubawiłem i ja i vv, bynajmniej masz radochę, pozdrawiam 😀

      • Izabela pisze:

        Tomcio, Miłość Ci wszystko wybaczy… 😉 :-* spoko.
        https://www.youtube.com/watch?v=OYkFiUsEQ8U

      • Wiktoria pisze:

        https://www.youtube.com/watch?v=_ffU_TZWPeI
        „miłość czy ty wiesz co znaczy mieć w sercu jej blask
        nigdy nie zrozumiesz tego (jeśli) nie spotkasz jej sam”
        „jej siła jest ze mną”
        spoko :o)

      • Tomek pisze:

        Fajne piosenki LASKI 😛 Miłego popołudnia… JA dzwigam ciężary, by przypodobać się miłości, (siłownia) taka moja nowa pasja. A piosenki, podobno są do kitu, a tak bardzo dają do myślenia, podbudowują i znaczą coś, wyrażają nasze uczucia i już wiem co u Was :))) Pa…

  32. vv pisze:

    woj
    „czy to pytanie, bo jeśli tak to to było też moje pytanie do Ciebie i zadałem je wcześniej – skąd pochodzi elektron? – jak pamiętasz.”

    ..czyż to nie ty stwierdzałeś na moją ci odpowiedź…

    „vv – „neutrino jak złapie trzy ładunki… – ….to staje się elektronem”. – NIE STANIE SIĘ NIM a powróci do swojej pierwotnej formy.”

    ..więc się jeszcze raz pytam co za pierwotną formę neutrina miałeś na myśli,.. a jęeli nie ty to kto się pod ciebie lub w tobie podszywa…

    ..neutrino w zależności jaką mieszaninę ładunkowych, plus minus, jednowirków, dwuwirków, trójwirków zasie,.. może być elektronem, neutronem, ptotonem, mionem czy nawet w komitywie wespół z drugim odkurzaczem mezonem,.. lecz nie może być rezonansem… jeżeli już mówić o jego pierwotnej formie to jest nim jajowe dwuwir eteru,..które rozkręciło w naszej rzeczywistości światło,.. przy kulistym dwuwirze trudno nawet powiedzieć, co było pierwsze czy wirujący niepostępowy dysk światła, który rozkręcił kulisty dwuwir eteru,..czy kulisty dwuwir eteru rozkręcił świetlny wirujący nieruchomy w postępie dysk,.. sześcian był czarny i nie wirował, nie było w nim ani światła, ani wiru, wirów,..choć miał płaszczyznę sprzężenia, czyli składał się z już z dwu prostopadłościennych czasoprzestrzennych form eteru,.. czasoprzestrzenna forma, pomieszczenie, scena do usadowienia nieuruchomionych potencjalnych potencjałów musiało i musi być …

  33. wojtek pisze:

    woj – „czy to pytanie, bo jeśli tak to to było też moje pytanie do Ciebie i zadałem je wcześniej – skąd pochodzi elektron? – jak pamiętasz.”

    vv – ..czyż to nie ty stwierdzałeś na moją ci odpowiedź…
    „vv – „neutrino jak złapie trzy ładunki… – ….to staje się elektronem”.
    woj – NIE STANIE SIĘ NIM a powróci do swojej pierwotnej formy.”
    woj – czyli do elektronu.

    ..więc się jeszcze raz pytam co za pierwotną formę neutrina miałeś na myśli,.. a jęeli nie ty to kto się pod ciebie lub w tobie podszywa…

    • ☺seja pisze:

      nie wtrącała bym się, ani tym bardziej nie psuła ci wojowania, ale to i tak zza słabe na wcvła 😉 a no to choć nie jestem zbyt bystra może, to zawsze wydawało mi si, iż pierwotną formą landrynki jest co? no landrynka. i analogicznie podstawiając do zwora form pierwotnych. pierwotną formą neutrino jest? neutrino. tak jak z miętkiej i plastycznej plastusioiny moźna ulepić i kwiatek i konika, ale jej pierwotną formą jest cio? plastusioina 😛

      • ☺seja pisze:

        a cio to znaci? znaczy piewotną formę form z wirka dwuwirek eteru, jaki ma se takie a nie inne ceha 😛 …

Podpowiedź: aby mieć własny avatar w komentarzach zarejestruj się w serwisie Gravatar.