Otwarte Forum Tematyczne – 12.06.2015

W cyklicznej audycji Studio Czasu i Przestrzeni Michel Rachel rozmawia z poszukiwaczem i badaczem niezwykłości i tajemnic Mirosławem Sieją, a tematem przewodnim jest kwestia Atlantydy.


Niech was nie zmyli ten tytuł, bo jest to w istocie tytuł międzynarodowej konferencji na temat ufo organizowanej w Londynie 8 sierpnia 2015 r. A o tym projekcje i programie opowiada pomysłodawca i organizator, znany już widzom NTV – Robert z Londynu reprezentujący NTNS czyli Najmniejszą Telewizję na Świecie. Rozmowa ma szerszy wymiar bo dotyczy nie tylko kwestii konferencji a także bieżących spraw politycznych oraz ich postrzegania z perspektywy „Wysp”.


W studiu NTV ponownie gościmy zawodowego radiestetę i bioenergoterapeutę – Romualda Kosznika, który w swojej praktyce stosuje metody Totalnej Biologii.


W studio NTV po raz trzeci gościmy Adama Anczykowskiego – zawodowego poszukiwacza złota (kanadyjska licencja), alchemika, wytwórce ORMUSu, podróżnika. W swoim życiu podejmował niezmiernie ciekawe wyzwania. Prowadził odwierty diamentów w Sierra Leone, przygotowywał złoża ropy naftowej do eksploatacji w Kongu, a także uruchamiał produkcję w kopalni miedzi, złota i srebra w Brytyjskiej Kolumbii.

Od 10 lat studiuje i zgłębia tajniki ludzkiej świadomości w kierunku poszerzenia jej. Doświadczenie życiowe jakie zdobył pomaga mu rozumieć otaczający świat. W pierwszym odcinku bliżej poznajemy osobę pana Adama i część jego historii z pracy w kanadyjskich lasach i pustkowiach.

Adam P. Anczykowski – założyciel Institute of Cosmic Transmutation, uzyskał stopień Nauczyciela w Rocky Mountain Mystery School (RMMS) w USA, szkoły wiedzy tajemnej według tradycji króla Solomona i Indian Ameryki Północnej. Posiada uprawnienia do aktywacji 24 nitek kodu DNA oraz tworzenia profilu dusz, ukończył elitarny kurs Spiritual Institute of Co-Creative Healing prowadzony przez Paula Frigstada, pracował z afrykańską szamanką Shakmą oraz szamanami kanadyjskimi, nauczyciel reiki. Licencjonowany poszukiwacz złota, współczesny alchemik produkujący monoatomowe Hi Spin złoto ormus oraz ekologiczne kosmetyki, wytwórca amuletów i ubrań z materiałów naturalnych. Posiada 3 dan w karate shōtōkan, instruktor i sędzia międzynarodowy w JKA (Japan Karate Association), prowadził szkoły karate w Polsce i w Kanadzie.

Ten wpis został opublikowany w kategorii 1. Pn: Otwarte Forum Tematyczne, Archiwum audycji i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

71 odpowiedzi na „Otwarte Forum Tematyczne – 12.06.2015

  1. xxx pisze:

    panie januszu nie przeszkadzaj pan w wypowiedzi zaproszonym gościom
    pan berdowicz daje dobry przykład wykład nie będzie zakłócany pańskim tłumaczeniem
    z polskiego na nasze

    • req pisze:

      Dziwie się trochę tym uwagom do p. Janusza. Nie przeszkadza mi to, a nawet moim zdaniem niektóre kwestie jest dobrze usłyszeć dwa razy, na dwa sposoby. Poza tym dynamizuje to wypowiedzi, bo nie przeistaczają się w monolog-monolit jak czasem u p. Aleksa.

      • Lena pisze:

        Mnie też te „wtręty” pana Janusza przeszkadzały, rozpraszały i nie wnosiły nic ciekawego do wywiadu.

      • Gregory pisze:

        Lena pisze:
        „Mnie też te „wtręty” pana Janusza przeszkadzały, rozpraszały i nie wnosiły nic ciekawego do wywiadu.”
        – Dlatego że wywiad, rozmowa, to nie…monolog, wykład
        Poza tym, Dzięki tym…”wtrętom” JanuszaZ. dowiedzieliśmy się o Adamie znacznie więcej… (np. o stosowaniu prowokacji i chwytów)

  2. Włodek pisze:

    Wierszyk o panu Hilarym napisał, nie Brzechwa, a Tuwim. No i tak to się, niestety ma do całej reszty wywodów pana Sieji.

  3. Gregory pisze:

    „po raz trzeci gościmy Adama Anczykowskiego (…) który wytwórca amuletów i ubrań z materiałów naturalnych”
    Czy tzn że Adam wciąż jest myśliwym polującym, osobiście lub w białych rękawiczkach.., na zwierzęta?
    Koszula w jaką się ubiera na każdą wizytę jest z „żywej” skóry jelenia (o taką „naturalność” nam chodzi?). Może przez to (to tylko podpowiedz – nie osąd…) nie rezonuje z Kosmosem i nie może osiągać True Magic?…
    Koszula mogłaby by być również dobrze szyta ze 100% materiału naturalnego..roślinnego, i też byłaby naturalna…
    Myślę sobie, może się mylę, że może być trudniej wybaczyć, pogodzić się z drastycznymi warunkami życia ziemskiego (np. żołnierzami wojskowymi, wojnami, mordowaniem się ludzkim wzajemnym na tym świecie) pokrywając się, odziewając w wibracje zabijanych (czyt. mordowanych zwierząt, rozróżnienie jest istotne). Być może Adam – nie wiem – jeździ w egzotyczne rejony świata jak Tybet i tam przy okazji też znajduje, zdobywa naturalnie zabite (w wypadkach górskich) czy inaczej padłe zwierzęta (jak tybetańskie jaki) i z nich wykonuje naturalne wyroby… (jak wiadomo, wegetariańska część Tybetu spożywa mięso, ale tylko z tak naturalnie zabitych (nie mordowanych – hodowanych na rzeź) zwierząt.
    Nie rozumiem też tej…szlachetności przeżyć i doświadczeń Adama. Pracował dla korporacji wiercąc dla nich Ziemię i eksploatując ją na zgubę ludzkości wzmacniając system paliwowy, dewastację lasów i zwierząt. Opowiada o tym od pierwszego odcinka z jakąś dumą… Ani razu nie usłyszałem że czegoś z tych uczynków żałuje… Czy tzn że gdyby był młodszy to z chęcią powróciłby do dawnych zajęć, przygód, zrobiłby to samo ponownie? Czy raczej skończył raz na zawsze z zabijaniem (mordowaniem) ,niszczeniem słabszych braci i Natury dla jeszcze większego i bezwzględnego wzbogacania się bogaczy tego świata? Czy pieniądze które wyciągnął w tamtej działalności i inwestuje w nowe autorskie projekty nie są jednak jakieś…zbrudzone? Stąd problem z uzyskaniem TrueMagic?

    CERN
    Warto sprawdzić fakty, zapoznać się z tezą, w której CERN (mówią o tym zorientowani znawcy tematu) wybudowany został za miliardy $ koncernu amerykańskiego podległego PENTAGON’owi. Oznacza to (jeśli to prawda) że CERN służy przede wszystkim innym, militaryzm celom, i kontrolowany jest przez armię tego świata. Tzn w dalszym ciągu, że wszelkie odkrycia astrofizyczne są przykrywką dla tego, co właściwie dzieje się w CERN. Przy okazji może się tam badać struktury atomu, ale to nie Nauka decyduje co i ile z tych odkryć ujrzy dzienne światło ludzkości.

    • Wiktoria pisze:

      //Opowiada o tym od pierwszego odcinka z jakąś dumą… Ani razu nie usłyszałem że czegoś z tych uczynków żałuje…Czy tzn że gdyby był młodszy to z chęcią powróciłby do dawnych zajęć, przygód, zrobiłby to samo ponownie? Czy raczej skończył raz na zawsze z zabijaniem (mordowaniem) ,niszczeniem słabszych braci i Natury dla jeszcze większego i bezwzględnego wzbogacania się bogaczy tego świata? Czy pieniądze które wyciągnął w tamtej działalności i inwestuje w nowe autorskie projekty nie są jednak jakieś…zbrudzone? Stąd problem z uzyskaniem TrueMagic?//
      *
      Bardzo dobre pytania do pana Anczykowskiego!!

      • Iza45 pisze:

        Możliwe, możliwe, ale Miłość Ci wszystko wybaczy, a Miłość to Bóg/Absolut.
        Przed panem Anczykowskim, „zaiste” :-D, mężnym Człowiekiem pozostaje zrozumienie, że przed Bogiem staje się nagim, bez rytuałów i gadżetów i wtedy zaczyna się True Magic 😀 i kuszenie (przed którym każdy Mag staje, bez wyjątku), bo jeśli to się wykorzystuje do wzrostu siebie to kończy się to niewyobrażalnym cierpieniem Duszy, a jeśli wykorzystuje się to w służbie Bogu/Duchowi, ludziom i światu wtedy jest uczucie spełnienia.

      • Gregory pisze:

        /Dzięki za zwrócenie uwagi na to samo/
        Coś innego, co wraca pytaniami z obejrzanych audycji, to, że: wydobywanie złota (przez Koncern..) w niektórych zakątkach górskich (pomimo że jest go tam „w brud” – wiertło wypchane złotem) jest nieopłacalne, gdyż dotarcie tam, zbudowanie całej infrastruktury przez rzeki lasy, góry dla ciężarówek, kolei to zbyt wielki koszt…
        Chodzi tylko o koszty inwestycyjne? (bo tylko o nich była mowa) i ani słowa o kosztach ekologicznych… Koncern Wydobywczy przepcha każdą ustawę w kongresie jak trzeba?

      • Wiktoria pisze:

        Możliwe możliwe ale to że Miłość c i wszystko wybaczy nie zaprzecza temu że c i niekoniecznie są zainteresowani Miłością – a co przed panem Anczykowskim jest i co mu pozostaje to nie do mnie/nas należy autorytatywne stwierdzanie – ale to podobnie postrzegam iż że True Magic nie zasadza się na gadżetach i rytuałach .. zaiste :))

  4. konrad pisze:

    maile podawane przez p. Adama ancientcw@netscape.net i vlepoland@gmail.com chyba nie dzialaja bo przychodzi mail zwrotny ze poczty nie mozna dostarczyc, ja mam swoje konto na yahoo.

  5. Elżbieta pisze:

    Wybaczcie, a może juz nie wybaczajcie, Eksploatacja CIAŁA, Matki, Tak jak Zrobiono z „Ciałem” fizycznym, od środka, tu troche ropki, tam diamencik, tu węgielek, tam troche złotka I sreberka, I niknie Mateńka od Środka, czy powtórka z Atlantydy bedzie, nie To Wy odejdziecie z Tej Ziemi, która w spokoju swoje pokłady uzupełni, odrodzi, tak jak Fizycznośc odradza sie teraz, I antu umysł, mały rozumek, który rozbudował sie miast zmniejszyć, poprzez badania tego już nie rozumie, co dzieje się w Energii Ziemskiej, Przepraszam a może nie przepraszam, za urażenie, tylko Kogo?
    Czy zapełniona Głowa, odczuwać potrafi, czy tylko ŻYWĄ Energie wysysać z ŻYWEGO ŻYCIA, Mówiąc o technice, nauce, I o sztucznej doskonałości I inteligencji?
    http://www.jestemsobą8.blogspot.com

  6. epfeel pisze:

    Kosmiczne Transmutacje, cz.3 – 15:42
    True magic 😉

    • Gregory pisze:

      Chyba wiem o co Ci chodzi. Sai Baba mówił że wszyscy sa zapałkami, ale on jest zapaloną zapałką. Nie słyszałem żeby był…draską, by to o sobie mówił

  7. Kalina pisze:

    Matrix sie rozpada Time loop jako experyment prowadzony na ziemi nie ma juz zadnej sily . Od czasu kiedy im looking glass nie wypalila po 2012 . Nie moga manipulowac czasami . Obecnie jestesmy w prawdziwej ziemskiej lini czasowej .
    Kazdego dnia cos nowego jest wnoszone przez astralne programy zeby manipulowac linia czasowa to znaczy albo wprowadzic linie czasowa pozytywna albo negatywna . Jest to desperacja astralu
    Prawdziwa linia czasowa ZIEMI moze byc tylko zasilana tymi , ktorzy sa w integracji programie i healingu , ktorzy nie oscyluja na falszywym astralnym/ mentalnym programie lecz na organicznej konekcji do zrodla i spiryt ziemi .
    Kto sie nie zintegruje ze ziemskim spiryt bedzie uzywany poprzez szeszynke/ ksiezyc program i bedzie zasilal pasozytniczy astralny matrix
    Ci co otworza sie na kontakt z ziemska rzeczywista energia na poziomie mentalnym emocjonalnym a takze fizycznym odlacza sie od matrix i prawdopodbnie pociagna wielu za soba . Nie beda tez w programie karmy to znaczy w programie recicling i nie beda pozywieniem dla astralnych pasozytow ( pozytywnych i negatywnych )
    Astralne i mentalne poziomy nie maja prawdziwej spirytualnej sily
    Oni musza sie zasilac ludzmi .
    Kto sie zaplacze w astralny time loop i karme beda wlasciwie brac udzial w samobojczym programie zywienia astralu i zywic ich sklonowane systemy hierarchi.

    • Gregory pisze:

      Kalina pisze:
      „Matrix sie rozpada Time loop jako experyment prowadzony na ziemi nie ma juz zadnej sily . ”
      – Tak jest, tak by było najlepiej… 🙂
      …ale czy to nie bożo_życzeniowe błagania tylko są?. Optymistycznie (niepoprawny optymizm: deszczowy dzień: „Pogoda lepsza taka, niż..żadna…”) można i tak, a realistycznie: Matrix (mind_control, monitoring, broń jądrowa i wszelkiego innego rodzaju, embarga energetyczne itd itp etc) wg mnie: nie miał się nigdy tak dobrze!niestety
      Już pierwsi chrześcijanie wzywający Ponownego Przyjścia Jezusa C. wznosili okrzyki ku niebu: „Matrix sie rozpada Time loop jako experyment prowadzony na ziemi nie ma juz zadnej sily”

      Kalina pisze:
      „Ci co otworza sie na kontakt z ziemska rzeczywista energia na poziomie mentalnym emocjonalnym a takze fizycznym odlacza sie od matrix i prawdopodbnie pociagna wielu za soba . Nie beda tez w programie karmy to znaczy w programie recicling”
      – – Może należałoby nazywać inaczej to” „z ziemska rzeczywista energia na poziomie mentalnym emocjonalnym a takze fizycznym”
      Dziś ziemskie energie, nie tylko dziś ale od zawsze od kiedy przemoc w postaci wojen zstąpiła na tę planetę – ziemska (nie)rzeczywistość to …energie matrixa, zwłaszcza emocjonalne na poziomie mentalnym. Zniewolenie ludzkości zaciska coraz głębszy krąg, armia amerykańska ze swymi magazynami broni puka do bram Polski, spiesząc się, póki pewniak Bronek K. jest u władzy i podpisze dyrektywy Armi.PL (państwa w państwie) …właściwie bez jego podpisu też się obejdzie (sorry, ostatnie zdania bardziej nadają się pod Alternews)

      „Kto sie zaplacze w astralny time loop i karme beda wlasciwie brac udzial w samobojczym programie zywienia astralu i zywic ich sklonowane systemy hierarchi.”
      – – – na dzień dziś …zaplątanych jest tak na oko około 7 mld Ziemian… Raczej piszmy może o skutku niezaplątania się reszty, tej garstki,
      ,co z nimi…?…

      • Kalina pisze:

        Male 15-20 % troche trzeba poczekac Gregory .
        Program niejedzenia mi wpadl w glowe . Bratherianizm .Musi byc oparty o energie organiczna ziemi jezeli jest w astralu to zywi sie tak jak astral i jest pasozytem naszym to znaczy tych co sie odzywiaja ludzi . Ten kto jest bratarianinem . Uwazac prosze !!!!!!
        Tylko ziemska energia sie odzywiac a nie czakrowa syntetyczna i z gory .

  8. GOLDPRESS pisze:

    Dziękuję Wszystkim za szczere słowa, piosenki i że wysłuchaliście do końca moich, więcej nie chciałem i nie oczekiwałem, jeszcze raz dobrych wakacji, to jest dla mnie strasznie miły rok dzięki Wam, teraz pójde sobie na pizze zamiast na kafejke a życie tutaj niech sie toczy, nie chce Was kontrolować, dziękuje za uśmiechy również uśmiecham się do WAS DZIĘKUJE ;););)

  9. Lukasz pisze:

    Od pewnego czasu oglądam NTV i są ciekawe naukowe audycje ale i dużo ezoteryki i New Age Filozoficzne rozważania bez cienia dowodu. Miłość może istnieć bez zła. Jeżeli jest coś takiego jak niebo , to tam jest sama miłość. Przecież w rozwoju duchowym chodzi o rozwijanie miłości i redukcję zła, przynajmniej ja to tak odbieram.W jodze jest coś takiego aby człowiek nic nie czuł ,stał się chodzącym zombie lub kamieniem jak mówi Pan Anczykowski. Dla mnie sens istnienia to kochać. Medytacje i ćwiczenia z oddychaniem mogą doprowadzić z czasem do niedotlenienia mózgu i człowiek ma dziwne stany świadomości które interpretuje jako ekstaza. W istocie jest to częściowe uszkodzenie mózgu na skutek braku tlenu. Druga sprawa to energie, czy ktoś umie powiedzieć czym tak naprawdę jest ta energia bo pod te pojęcie wszystko można podciągnąć. Jeżeli mówi się ,że energia ma świadomość lub inteligencję to nie jest to już czysta fizyczna energia ale staje za nią jakaś istota duchowa. Istoty duchowe mają intelekt i są niewidoczne. Jaką pewność ma człowiek otwierający się na działanie energii, że nie stoi za tym jakaś zła siła, która na początku pomoże ale w dłuższym czasie zaszkodzi.

    • Iza45 pisze:

      Istotą rozwoju duchowego jest wyjście ponad dualne myślenie, ponad walkę dobra ze złem. Istotą rozwoju duchowego jest zrozumienie czym jest tzw dobro i czym jest tzw zło i kto to ustalił . A to jest jak śmierć ego… infantylnego ego. Większość „zła” produkują ludzie, którzy dążą do „dobra” i „świętości”. I w imię miłości o-błędnie przez nich rozumianej… co powoduje cierpienie i produkcję tzw „zła” jak w sprzężeniu zwrotnym.
      Prawdą jest, ze w NTV dawno nie było osobowości, która patrzy na świat, takim jaki jest bez podziału i stanu wojny, bez postawy ofiary.

      • Lukasz pisze:

        Dualizm jest wykorzystywany w wielu filozofiach np New Age, wschodnich kulturach. Bierze się z każdej filozofii lub religii jakąś cząstkę i składa w całość te fragmenty twierdząc, że jest to uniwersalna religia stojąca ponad wszystkim innym. Problem w tym , że prawda nie jest dualna, to system zerojedynkowy albo coś jest prawdziwe albo fałszywe. Np jeżeli prawdziwa jest wiara katolicka (człowiek raz się rodzi i raz umiera) to reinkarnacja i wszystko inne jest fałszywe. W dualnym świecie pomieszana i rozmyta jest prawda z kłamstwem i bardzo trudno jest rozpoznać co jest prawdziwe.

      • SeJa pisze:

        Na pewno się z Tobą Łukasz zgodzę, co do faktu że w dobrym świecie nie ma miejsca na rzeczy złe. Nie mniej jednak to są pojęcia bądź co bądź względne. Jak na przykład dla mnie dobrze jest się malować i nosić sukienkę, więc maluj się i wskakuj w sukienkę 😉 (taki przykład zero jedynkowy jak najbardziej bezwzględny 🙂 ) No więc faktycznie prawda jest jedna, ale czy tak trudną ją pojąć albo ściślej stać się prawdą, bo czy można się mylić? Skoro jest jak uważamy, bo jeśli wierzysz że, możesz to masz rację. Ale nie mylisz się uważając że, nie możesz. … Dla tego też pisma i nauki są tak najeżone sprzecznościami i pojęciem względności, czyli co wolno wojewodzie … 😉

        I to jest (dopiero) dobre 🙂 A jakże. Nie wyznaczać wartości innych względem czubka własnego nosa jak czynią zwierzęta w kategorii wypróbowanych wzorców stadnych.

        Dla tego wzniesienie świadomości ponad nawet tu dualizm nie jest złe, wręcz przeciwnie bo szersze i właśnie Dobre w przeciwieństwie do zła na jakie nie ma miejsca w układzie zero jedynkowym. 😉 Nie mniej są wartości uniwersalne ktoś powie. Ale jaki powód by się choćby podrapać jeśli nikogo nic nigdy nie zaswędzi i nawet nie wie co to znaczy, czy to jest dobre? Czy tylko utopią i jakąś obietnicą lepszego w imię jakiego będziem się wyżynać jak dotąd? By tylko uciec od siebie, od cenzury i cudzych myśli … 😉 …

      • SeJa pisze:

        W imię urojonego dobra na uciechę spryciarzy by biec do zła i zło odnajdować, dzielić siebie by nie mogło być jedynie dobro w dobrym Świecie dobrych Ludzi, i by rzeki krwią spływały w IMIĘ ZŁA jakie nas determinuje jedynie goniąc za króliczkiem obietnicy wyznawców tego czy owego … By nigdy siebie nie poznać …

      • SeJa pisze:

        By mieć kogo poza własną niedojrzałością jaka rzutuje na relacje z sobą i światem obwinić.

        To takie moje refleksje, niemal osobiste. Jakimi jedynie się dzielę nikomu niczego nie wyrzucając ni tym bardziej nie mając się za nikogo więcej nawet w aluzji.

        Dobrej Nocy wsjem 🙂

      • SeJa pisze:

        Dziękuje 🙂

      • Wiktoria pisze:

        .. otwieram se lodówkę a tam SeJa ;o)) do kompletu brakuje @vv co tak zamilkł/zaniepisał/zanielał ;o)) może Qcyp coś o tym wie :o))))

      • SeJa pisze:

        TaaDamm O 🙂

      • Gregory pisze:

        „Większość „zła” produkują ludzie, którzy dążą do „dobra” i „świętości”. ”
        – – ta statystyka wynika z obserwacji własnej świata (zawodowego podróżowania?), z danych WHO czy przekazów channeling’owych?
        – Ja się zgadzam, Hitler na ten przykład (Stalin, MaoTseTung) z miłości za ojczyznę 🙂

        „Istotą rozwoju duchowego jest /Istotą rozwoju duchowego jest/
        Prawdą jest, ze w NTV dawno nie było osobowości, która patrzy na świat”
        – – no właśnie czytam taką jedną osobowość… 🙂 same „Istoty” i „Prawdy” :)) …

        Istota Rozwoju Duchowego:
        https://pl.wikipedia.org/wiki/Duchowo%C5%9B%C4%87
        🙂
        …czyszczę dziś kostkę brukową z chwastów i wchodzi sąsiadka:
        – niszczysz naturę?
        – – nie, to natura próbuje mnie zniszczyć
        🙂
        – zapisałam ostatnio sobie i takie też było motto: „Żyjemy po to żeby umrzeć”
        – – Nie podpisuję się pod tym, to nie moja prawda. Żyję po nieśmiertelność, albo długowieczność przynajmniej na początek. Co kraj to obyczaj, co ludź to chudź… Każdy zmierza do swej własnej (nie)śmierci, piekła, nieba…o ile jeszcze nie wie że właśnie tkwi w jednym z nich…

      • SeJa pisze:

        🙂 Tak, w jednym 🙂

        🙂 Czytasz, pragniesz pokoju? jak łysy sensu grzebienia, jak żebrak grosika, jak niewolnik wolności, jak wojownik o co walczy jak nie o pokój? 😉

        Więc pragniesz Dobra? Jesteś Ślepcem.

        Nie obrażaj się Grzesiek, to tak uniwersalnie jak zauważyłeś 😉 Nie że jakaś aluzja do Ciebie, to się tyczy i mnie jeśli się tyczy i na ile kiedy.

      • SeJa pisze:

        Tak po mojemu też powiem 🙂

        Jam jest tą istotą, jaka wiecznie pragnąc zła, wieczne dobro czyni 😉

        I odwrotnie, bo czy jest powód i sens pragnąć tego co się już ma? Więc jeśli kto pragnie zła jest dobrem i tylko więcej pragnienia dostanie. … Wiem dziwnie brzmi, jednak spójrz 🙂 Jeśli kto pragnie dobra – Co to oznacza? Że pragnie czego nie ma. To oczywista oczywistość i tyle.

        😉 A nikt nie pragnie Niczego.

      • SeJa pisze:

        Ale to akurat jest duchowość Psychologiczna i Filozoficzna, nie dająca się jednak uchwycić materialnie jeśli wykracza poza takie ramy w tym i pojęciowe. Choćby prostym dowodem jest jej ponadczasowość. Na przykład pamięć reinkarnacyjna jaka jest udowodniona, a ciała jakie by badać jeszcze nie było, lub już dawno nie było. 😉

        Więc Duchowość nie wynika z ciała, a Ciało jest Jej wynikiem. Tak jak Życie nie zazna śmierci bo nie było by już życiem a śmiercią 😉 I tu masz czego szukasz.

      • SeJa pisze:

        A ściślej Duchowość to nic innego jak Program energetyczny przynależny materii i ciału bo dla nich powołana by tworzyć energię i materię oraz formy i programy. Liczy się Istota Istnienia … To Ona Tworzy wszystko i po prostu jest, nieodwołalnie i niezbywalnie, i niezależnie i bezwarunkowo. Nie zależy też od energii, ani od praw w tym Ducha, Ona je Tworzy i już są, jak wszystko powołuje do istnienia jak zechce włącznie z Duchem, Energią, prawami Fizyki i Materią oraz żywiołami i wszelkim ciałem materii. Jest Jestestwem …

      • SeJa pisze:

        Więc Iza ma rację. Że jeśli ktoś staje się Duchownym, jego Życie było puste i pozbawione głębi, chciał to zrównoważyć. Jeśli jest nazbyt agresywny i niespołeczny, zamyka się w klasztorze by szukać rozwiązania. Jeśli samotny, staje się ekspertem od relacji z czasem. Jak nikt nie wie tyle o kręgosłupach jak ten co miał kłopoty z własnym. … i tak dalej. 🙂

        Wiesz 🙂 Jest taka ciekawostka. Skoro zdekodowano ludzki genom jakiś czas temu oficjalnie to zbadano to. I okazało się coś dziwnego na pozór właśnie. Że zawodowi wojownicy nie mają genu agresji, bo raz nauczyli się nad sobą w tym zakresie panować, a dwa nie kumulują w sobie i nie tłumią zła. Co ciekawe więc przebadano mnichów buddyjskich, okazało się że mają ten gen agresji. Wszyscy co do jednego. No cóż, re-transkrypcja DNA w oparciu o okulary przekonań. Lipton to wie.

        Smutek wy-smucić, radość prze-radować, święta świętować, w pracy pracować, widzieć dobro i cieszyć się miast karać za nawet apetyt. … Być swoim przyjacielem… 🙂

      • SeJa pisze:

        Inaczej mamy wojny w tym religijne. …

        Dobrej Nocy Wsiem 🙂

      • Iza45 pisze:

        Agula, Lustro Ty moje.. :-D, ta na której potykam się jak na belce w oku Ra.
        Nie zauważyłaś, ze choćbyś sobie żyły wypruła, to ten kto nie dorósł nie zrozumie? Ten krąg boga dobra i zła jest mocny, a wyjść poza jest trudno, bo to wymaga odwagi niczym na miarę śmierci. Bo w podświadomości czyha syndrom kary łaaaaa! A jako dzieci (a ego nadal jest dziecinne chociaż ciało gryzie ząb czas) baliśmy się kary. Mocny wdruk. U niektórych do śmierci. No i jako dzieci aby uniknąć kary dążyliśmy do dobra, brzydziliśmy się złem a raczej baliśmy się kary. rodzice sami pogrążeni w Morku niewiedzy zaskakiwali nas swoimi ocenami co dobra i co złe a w kościołach grzmiało, że bóg za dobro wynagradza a za zło każe.. i takie tam pierdy, w sumie program Matriksa jak mówisz, ale jak się zastanowisz głębiej do pewnego etapu niezbędny, bo tę iluzję rozpirzalibyśmy co krok. No i śmierć, ta tajemnicza pani a właściwie pan.. kto spotkał to wie.. ten temat tabu, coś czego się boimy, Nieznane niczym Bóg i Życie, i tym jest, co wielu odrzuca. A jak już śmierć jak kromka chleba to czego się bać? I co jest złe? A co dobre i kto to ocenia? czyje wierzenie, program etc.. czyli nie tyle poznać coś nowego ile zapomnieć to co się wie lub się wierzy, ze się wie.. motto starego Maga Paracelsusa.. Niezłe 😉
        Pan Anczykowski wie, był w surowej Naturze, widział, ze ona ma w nosie ludzkie oceny hahah jednak nadal szuka na zewnątrz rytuały, gadżety. Po co? To jak laska Mojżesza chyba ? :-)))) Piórko Dumbo.
        Jeden Duch/Jedna Świadomość-Jeden Umysł/Jedno Ciało

        PS Fajnie jest się poczuć dobrym przystawiając siebie do Hitlera, Stalina czy innego w sumie dziecka (nie żebym gloryfikowała ich czyny, one są tylko echem- sumą lęków społeczeństw, które wyniosły ich na szczyt. Proponuję prace Alice Miller choćby po to, aby zobaczyć jak piekielne dzieciństwo mieli ci panowie, jakie piekło przeszli, aby odegrać tę rolę(piekielną) jaką odegrali. I w piekle żyli, jeśli się czyta wspomnienia ich pracowników to ich życie było piekłem. (Wspomnienie Goebbelsa o Hitlerze jako łkającym jak dziecko i trzęsącym jak jak liść na wietrze, a taki Himmler, który przeszedł piekło dzieciństwa i tak siebie nienawidził, ze bardziej kochał zwierzęta niż ludzi, bo sobą gardził)
        Duch rzekł: naucz się dostrzegać we wszystkim /we Wszystkim/ miłość.

      • Wiktoria pisze:

        TaaDaDammm O :o))

      • SeJa pisze:

        No i racja 🙂 Czyli że dobre 😀

      • Wiktoria pisze:

        Nooo i racja :)) blablabla blablabla i coraz więcej blablabla czyli że pomieszanie z poplątaniem w hurtowych ilościach ://

    • Gregory pisze:

      Mam podobne wrażenia: każdy Niewidzialny Byt stojący za kurtyną może być zinterpretowany jakkolwiek, a w konsekwencji dłuższego dystansu manipulować adeptem. Od siły wew. rozpoznania, ego, samoświadomości itd wielu czynników psycho_duchowych zależy zachowanie status quo tożsamości adepta, i nie stanie się pożywką energetyczną dla takiego Bytu. Prawdopodobnie nie każdy powinien się zabierać za głębsze praktyki medytacyjne bez właściwych predyspozycji, przygotowania, być może nawet wychowania, czyli bycia stworzonym do tego. To trudny, tak samo jak ukryty, temat

    • Kalina pisze:

      Kiedy medytujesz na gore na oddech i na cialo zawsze moze byc podpiecie poniewaz astral moze manipulowac nawet cala twoja medytacja i ja ustawiac dla swoich celow . Jak lezysz na ziemi i wogole nie myslisz o niczym tylko patrzysz dookola na przyrode , oddychasz i masz w nosie skupianie mind na czyms ale rezonujesz z ziemia spontanicznie i czuciowo to nikt ci sie nie podlaczy . CZUCIE!! CZUCIE!! Wszystko inne jest opanowane przez astralne istoty . 85% procent ludzi na ziemi ma potezna mozgowa-mind operacje i dlatego jestesmy w lapach iluminati i matrix . Przez revers speaking wywnioskowalam , ze jezyk angielski jest jezykiem astralu a nie podswiadomosci . Dlatego jak sie zrobi reverse czyli -EVP to brzmi zupelnie inaczej jak jest uzywany bez czucia albo niezgodnie z czuciem .

      Trzeba duzo wiedziec , zeby czatowac co jest zgrane albo duzo czuc , zeby inteligencja wewnetrzna poprawnie nas kierowala w odpowiednia strone .

      • SeJa pisze:

        Kiedy właśnie medytacja jest taka jak piszesz. Jest ciszą i swoim, SWOIM bez-miejscem i swoim bezczasem po jakich kiedy się wyciszyć można serfować bez ograniczeń. Medytacją też jest każda czynność dnia codziennego, w tym opalanie się nad wodą, siedzenie wieczorem przy ognisku, nie grillu 😀 A jeśli potrafisz, złapiesz o co lotto to i jazda rowerem, innym pojazdem, spacer, posiłek, praca i odpoczynek. Wszystko inne i inaczej jest włamem, chłamem, i religijnym kontraktem czy innym mantrowaniem prania umysłu i podpinek oraz kontraktów zaprzedania. 😉

      • SeJa pisze:

        Tylko to jest prawdziwą modlitwą, taką właśnie jak wyżej i NIE inną. Taką rozmową z SOBĄ jeśli zechcesz i świadomym wyborem rozmówców tylko na naszych i tych warunkach, nie kontraktowo i nie pełzalczo i nie dla pomocników i nie dla przewodników i nie dla nauczycieli jeśli nie jesteś własnym siebie mistrzem nie dla zaszczytów i braw tego świata jak ZWIERZE czyni by znaleźć sobie Boga lub wyprzeć się dobra.

      • SeJa pisze:

        Medytacja lub jak kto woli Modlitwa nie bluźni, nie wypiera się a się przygląda sobie. Nie skarży się chyba że w wielkim smutku i znajduje pociechę i rozwiązanie. Ona Dziękczyni i jest jednością. I wraca w zachwycie i mocy 🙂

      • SeJa pisze:

        Jest mną = prawdą z małych liter po zakamarki jestestwa 🙂

      • SeJa pisze:

        Jest prawdziwą relacją w szczerości 🙂

  10. Kiara pisze:

    Moim zdaniem miast medytować bez końca, każdy powinien się zabrać za analizę samego siebie, swoich słów i czynów i głęboko zastanowić się nad ich INTENCJAMI… bo słowa wszyscy wypowiadając TE SAME, intencjami nadajemy im inne wymiary twórcze.

    Nie ma znaczenia głośne wykrzykiwanie lotnych haseł i strojenie do tego min w teatralnych gestach z modnymi rekwizytami.

    Można mówić prawie szeptem realizując zamysł, gdy energia w słowie ma moc kreacji…. stanie się.

    Wiem, bo ostatnio materializują mi się myśli, to jest świetna zabawa.

    Kiara.

    • Wiktoria pisze:

      .. zaiste – moim zdaniem również @Kiara – z ust mi wyjęłaś albo raczej z głowy/myśli – no to napisz/pisz coś więcej o tym jak uskuteczniasz tą świetną zabawę – wszak właśnie ponoć wszystko jest w myśleniu !?

      • Kiara pisze:

        Wiktoria pisze:
        18 czerwca 2015 o 09:33

        .. zaiste – moim zdaniem również @Kiara – z ust mi wyjęłaś albo raczej z głowy/myśli – no to napisz/pisz coś więcej o tym jak uskuteczniasz tą świetną zabawę – wszak właśnie ponoć wszystko jest w myśleniu !?

        Wszystko napisałam w powyższym poście, jakość myśli ich spójność i osobista moc, nic więcej.
        Na razie jest to zaskakujące, bardziej spontaniczne, ale świetne.

        Kiara.

      • Wiktoria pisze:

        hmm .. ok .. „jakość myśli ich spójność i osobista moc, nic więcej” jednak bardzo ogólnikowe i chyba jednak coś więcej .. może o osobistej mocy ?

      • Wiktoria pisze:

        //MĘDRCY

        Prawy mędrzec cieszy [się], jak pielgrzym ubogi,
        Gdy spotka na pustyni towarzysza drogi;

        Mędrek świecki, jak złodziej manowcami zmyka,
        Bo w każdym widzi świadka lub współzawodnika.//

    • Qcyp pisze:

      No wreszcie ktoś WIE! co mówi że za słowami nie podażą żaden czyn, ot taka zabawa dla naiwnych manekinów-konsumencików, którzy słowa biorą za pewnik.Pewnie to stąd że biblia nakazała tak się zachowywać bo jak nie będziesz słowny to krwawy psychopata Jahwe ukarze cię hihihihihihihihih :)A wiec słuchajcie, słuchajcie dobrze uszu nadstawiajcie. hihihihihihihih 🙂

  11. Kalina pisze:

    Kto sie interesuje zyciem spirytualnym w niewlasciwy sposob jakby mozna bylo powiedziec w sposob NEW Agowski ( a nie wie , ze to jest New Age) zaczyna szukac monatomic gold i po to zostalo ono wykreowane zeby podtrzymac spirytualnosc ludzi nastepny fajny trick .Podczas medytacji to gold jest emanowane z medytujacych , modlacych , proszacych i pracujacych z czakrami i szeszynka i potrzebne na zywienie astralu .
    Wiec odciagaja nas od organicznej kreacji jak moga GMO, CERN probuja caly czas zsynhronizowac je wszystkie w system portalowo piramidialny ale Ziemia robi im psikusa i bedzie poniewaz niektorzy sa juz swidomi oczywiscie bardzo maly procent ludzi i robi to razem z ziemia cos w rodzaju ONNES .Poprostu ziemia sie wierci w swoim przechyleniu i ma niezly ubaw 🙂 Ich portale nie moga sie polaczyc z CERN piramidami .
    Druga sprawa
    Obecnie zalatwili nam powietrze i codziennie to robia bo sa opryski prawie co drugi dzien. Jezeli ktos tego nie widzi i nie czuje to program w mind potworny .
    Wystarczy rano otworzyc drzwi i sie czuje dziwne zimne jakby skondensowane powietrze . Ja nie musze nic wiedziec ja czuje , ze jest nie tak jak powinno byc .
    Nie chce mi sie sledzic astralny dociekliwy mind . Bezsensu tyle wiekow ludzi byli zaprzgnieci do analizowania wszystkiego po to tylko zeby nie byc soba 🙂

  12. Gregory pisze:

    Krzysiu, ten nr Obamy to na serio czy układ efektów specjalnych identycznych z naturalnymi 😀 ?

  13. "gUral" pisze:

    😀 Fkurzył siem na specyialne, ale słóżby 😛
    Grzesiu, wybUr nalerzy do Cie, iak wisz 😀 A jo mom do Cie bardzo waRZne pyt.
    cy wiesz gdzie nailepij sem bawiom, nobo ponoć na Hell 🙂 https://www.youtube.com/watch?v=ah1d8TkVG8g
    🙂 Y mniei na uwadze, jak będziesz na Pd. noto wpadnij do Nowysoncz 😀

    • "gUral" pisze:

      🙂
      *Życzę Ci miłego dnia.
      On taki musi być, musi być. Oooo.
      Wszystko dzisiaj będzie naj,
      A gwiazdą będziesz Ty, będziesz Ty. 😀 https://www.youtube.com/watch?v=OEJ2awOYzJE
      🙂 http://id.joe.pl/sub_images/pictures/513e66c26fd8b217a8c56d2b8f8c186e_th2.gif

      • Gregory pisze:

        Dzisiaj nie dam rady na zamówienie, ale pracuję nad odzyskaniem poczucia humoru 😉
        (ps.Tak, to wszystko realne, kiedyś)

      • Gregory pisze:

        🙂

      • SeJa pisze:

        Ale Super Bobas 😀

      • Wiktoria pisze:

        // .. ale pracuję nad odzyskaniem poczucia humoru //
        *
        .. tylko nie popadnij w jakieś uzależnienie poprawiające humor ;o)

      • "gUral" pisze:

        😀

        Grześ, ino siem nie pszepracówói, szkodzi na płuca 🙂 y na insze narzędzia.
        apókyco, za nim *odzyskaniem poczucia humoru * 😀 rozłazi siem, cobyś
        /nie mylyć zy byśem 😛 / *był CHumorystycny,miast odzyskowacem 😀
        opowiem Ci y nie tylko Ci wy łozdobnistei ramce {prawdzyńke} 🙂 Ino rzem
        pisoł ło tem iurzem łonegdai, a leci łot tako 😀 …

        *A było to bardzo dawno temu, na szczytowym spotkaniu zebrali się wszyćke bogowie. Starali się znaleźć miejsce na ukrycie mocy, żeby ludzie nie mogli czerpać z tej wszechpotężnej siły.. Pierwszy zabrał głos młody, porywczy bóg i zaproponował ukryć ją na szczycie najwyższej góry, drugi bóg jednak przestrzegał, że prędzej czy później człowiek i tak wlesie na górę i zawładnie mocą. Inny bóg radził ukryć moc w głębinach morskich, ale i ten pomysł zakwestionowano tłumacząc, że człowiek najdzie sposób na nurkowanie w głębinach. Jeszcze inny bóg sugerował ukrycie mocy głęboko pod ziemią, ale i ten zamysł odrzucono dowodząc, że człowiek się do niej do-kopie. Aż w końcu pewien stary,/wy moiem wieku/ mądry bóg zaproponował:
        – ***ZAMKNIJMY WEWNĄTRZ SAMEGO CZŁOWIEKA, LUDZJOM NIGDY NIE
        – PRZYJDZIE DO GŁOWY /zncy pot beret/ BY WŁAŚNIE TAM SZUKAĆ.*** /ćiżby???/

        – TAK TEŻ UCZYNIONO…/asz po ftyn cas/.

        🙂 https://www.youtube.com/watch?v=ZOCLds9cuNE 🙂 /na lodufke/

        A tak od sie tera, nobo {poczucie humoru} – toie nailepszy ***kardichyrUrg*** 🙂 …

  14. Kalika war party pisze:

    No tak potwierdze Black stuff . Black matter UNIVERSE i black goo Ciekawa sprawa jak mi sie to kojarzy razem
    „Thousands of years before ancient Egyptians took the practice mainstream, the Chinchorro, who lived in modern-day Chile and Peru, were the world’s first group of people to mummify their dead. Despite remaining well preserved for millennia, the mummies — which radiocarbon dating has placed from as far back as 5050 BC — have begun visibly degrading within the past decade, sometimes even turning from preserved body to black, oozing goo.”
    Dr Sebi mowi o naszym elctric jedzeniu raczej na carobonie zbazowanym z natura . Wedlug niego electric jedzenie jest naistotniejsza dla nas sprawa a nie zadne inne diety . Zrszta widze jak moja kolezanka sie wykancza marchwiowym sokiem bo pije go dostyc czesto i wmowili jej tysiace testow alergcznych i jeszcze ma cukrzyce ale nigdy jej niepowiedzieli , ze moze marchew ja zalatwia .Marchew perfekcyjnie doskonala hybryda leczaca ludzi . Ciekawe na co ? Do niedawna byla uwazana jako za zrodlo dobrego wzroku . Potem zmieniono teorie i zrobiono cos innego na wzrok . Buraki tez sa hybrydami a podobno takie zdrowe i czyszcza krew Szkoda , ze zamiast moczu i nerek to mozgu ludziom nie czyszcza i nie uziemniaja ich byloby lepiej . My tez jestesmy programowanymi reptoi-anunaki moze najbardziej skomplikowanymi hybrydami i zyjemy tylko w ich programie mozg – myslenie i teraz doszlo zycie w czasie terazniejszym i compassion nie jest wskazana bo to uczucie . Wlasnie czucie jest gora . Bez czucia wszystko jest plaskie .
    Jak widze to wiecej w swiecie jest balaganu z klamstwami . Nie tylko media normalne klamia ale te niby konspiracyjne tez 🙂
    Ida leb w leb
    Opanowany caly rynek umyslowo -spirytualny

Podpowiedź: aby mieć własny avatar w komentarzach zarejestruj się w serwisie Gravatar.