Otwarte Forum Tematyczne – 21.07.2015

Piata rozmowa Janusza Zagórskiego z dr Zbigniewem Osiakiem z cyklu „Problemy ogólnej teorii względności”. Linki do jego publikacji, e-boków oraz audycji telewizyjnych i radiowych są dostepne w bazie ORCID pod adresem internetowym http://orcid.org/0000-0002-5007-306X


Kolejne spotkanie z Adamem Anczykowskim, gościem XIII Harmonii Kosmosu, będące rozwinięciem napoczętego tematu ze sceny głównej. Jest to I część nagrania prelekcji z namiotu – jednocześnie przepraszamy za nie najlepszą jakość dźwięku.

Ten wpis został opublikowany w kategorii 1. Pn: Otwarte Forum Tematyczne, Archiwum audycji i oznaczony tagami , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

57 odpowiedzi na „Otwarte Forum Tematyczne – 21.07.2015

  1. SeJa pisze:

    Panie Adamie, z ust mi Pan to wyjął 🙂

    A co do tego wirowania jednocześnie w każdą stronę i to jak się zastanowić nad tym, że czas nie jest liniowy, a ruch odmierza się w czasie nie inaczej. To może wyjaśniać dla czego to jest oczywiste że tak jest, jak i to że nie da się jednocześnie odnieść się do położenia i prędkości. Mało tego każdy elektron jest jednocześnie na całej swej trasie, ba na całej długości swego mostu krocząc własnym krokiem po dolinach rezonansu przestrzeni. Dla tego przeskakuje / Kroczy o stałe wartości od swej orbity, no i to też wyjaśnia skoro jest na całej trasie jednocześnie jak to jest że jest splątany czyli w relacji z innym elektronem, aż spotka i wejdzie w relacje z kolejnym gdzie z uwagi na powyższe odległość nie ma znaczenia. A tym bardziej że Ich obu nie ma a jest jedynie przestrzeń rozumiana jako całość i nośnik świadomości. 🙂 Co więcej skoro to wszystko jest w przydzielonym lub danym jak kto woli czasie jako koordynat przestrzeni, cała Przestrzeń i przyszłość i przeszłość już zaistniały w teraz to w istocie to nie przestrzeń czy obiekt w niej się przemieszcza, a my względem wyznacznika czasu. Co tworzy niezmienną maszynkę z ogromną ilością dróg po jakim nasza wolna wola decyduje jak się potoczymy niczym kulki w zabawce, tak obrazowo. 🙂 Oczywiście to jest tylko liźniecie tematu.

    Dziękuję Panu za wszystkie słowa, szczególnie te uświadamiające jak wiele jeszcze do zmiany w poziomie swojego postrzegania a nawet Wolności od wzorców, torów, opinii, …

    • SeJa pisze:

      Możliwości, wybory, stosunek do sytuacji, okoliczności, realia… Podróż świadomości
      https://www.youtube.com/watch?v=9kkec48wT-E

      1 z mostów rezonansu wcielenia w wiecznym Teraz. Chęć i konsekwencja? 😉

      Ta kulka to nasza droga życia i świadomość.

    • Majestic pisze:

      SeJu ,a co to jest w konsekwencji ? misterna gra energii , iluzja czasu, przestrzeni, jedno mnie zastanawia „kto i co” ewentualnie zainicjowało w niebycie w nicości, aspekt doznawania ? przecież musiał być niebyt absolutny , niebyt swiadomosci ,daje to wykładnik i tak umownego całego universum w ziarnku maku co i tak jest fałszywą odpowiedzią ,wiadomym jest ze niebyt to wieczna implozja nie do ogarnięcia ,no cóż obecnie możemy mówić jedynie o konsekwencjach czyli o grach pozorów, iluzji , o trawieniu energii ,fuzjach eksplozjach, ekspansjach !!?

      • SeJa pisze:

        Chęć zaistnienia, pobycia, doświadczenia i potrzeba relacji…

        I wiesz 🙂 Wydaje się że, kiedy nam się znudziło już to nie bycie … Tak bo okazało się że to niebycie było choć najprawdziwsze z prawdziwego to i tak przyglądaliśmy się, kontemplowaliśmy i nacieszyliśmy się tym swoim niebyciem troszkę jak reklamówką na głowie :DDD Skoro okazało się że i tak zawsze można było jak się okazuje otworzyć oczy i już być. W relacji 😛 Zauważ że, wszystko jest relacyjne, cały sens, mechanizm, przyczyna i skutek. A ten cały niebyt, to taki swój kamień jakiego nie ma. …

      • Iza45 pisze:

        Wow Magic.. jak miło widzieć Twoje literki.. :).. kiedyś nadrobię lekturę postów (albo i nie, bo po co? :D.. tyle Twoich słow w głowie ciągle mam :D).. ale fajnie, ze trzaskasz posty. 🙂

      • SeJa pisze:

        Bo warto mieć marzenia, doczekać ich spełnienia i wszystko będzie tak jak trzeba, z pomocą lub bez pomocy nieba 😉

        jpg

  2. Kamila pisze:

    te programy piątkowe ostatnimi czasy to bida z nędzą

    • Gregory pisze:

      Sezon kartoflany ma prawo zagościć nawet i tu – prawo wakacji
      Możesz znaleźć sobie przecież też inne, dodatkowe zajęcie poza NTv, grzej witaminę D3 jak masz okazję :B

    • Valdi pisze:

      Proponuje przelaczyc na TVN, lub samemu wystapic.

    • Majestic pisze:

      dokladnie Gregory ! trzeba nieco korzystać tym bardziej ze na niebie chemy ,teraz kilkudniowy wir powietrzny absolutnie nienormalny , górny pułap chmur stoi nieruchomo ,a pod nimi szaleją huragany !!? nawet ograniczyli wręcz zatrzymali opryski , podobnie jak ubiegłoroczny antycyklon nad Syberią co dało efekt potężnych pożarów tajgi .

      • SeJa pisze:

        LHC? To dobrze … ustawcie Ziemię na pierwotnym kursie.

        https://www.youtube.com/watch?v=K5KAc5CoCuk

        Są takie istoty, jakie kiedy oczy zmróżą, słońce zachodzi by być Im przyjazne. A kiedy idą jak w bezmiejscu i bezczasie ulicą, podają informacje o zniszczeniach na skalę kontynentów, kiedy się wkurzą ogłasza się klęski stulecia. Dla Nich podnosić ocean czy bić piorunami do celu to dziecinna zabawa. Takie są. Aż nauczą się nad sobą panować.

      • SeJa pisze:

        Te istoty są, to nie jest żaden żart, ani przenośnia.!!! Ich uśmiech zmienia układ sił na Ziemi i plany NWO, ich Gniew nie bez powodu zatapia kontynenty zupełnie bez urazy, bezosobowo, jako konsekwencja zwyczajnie. A świadomie mogą w niwecz światy obracać i je nie budować a tworzyć. Bójcie się Ich, tych jakich nie znacie, jakie są tu incognito i przed sobą. Gniewu Ich, niczego się tak nie bójcie. Nic więcej nie powiem, wywarzajcie na każdego bezdomnego, każdą smutną, nie wiecie kto otwiera drzwi i staje w drzwiach. Oni Was nie tkną bo są całością i nie o siebie im chodzi a badają bezwiednie nawet, ale jeśli wzbudzicie Ich gniew to cały region nie zapomni tylko za wzburzone czoło. Każdy ich kaprys odbija się na niebie, kiedy to nie wiedzą co czynić i niebo zmienia oblicze co chwile. Lepiej nie wyobrażać sobie co było by, gdyby ktoś wyprowadził z równowagi jedną z nich, a są żywiołowi i „udają” bezradnych przeczuwając kim są, ba czują się bezradni wystarczy żywiołowość jedną choć z tych istot (nie powiem ilu byście Wszyscy na siebie zważali), żadna inna tego nie powstrzyma. Są jedną.
        One te istoty nie muszą niszczyć, mogą równie dobrze zmieniać świat na wspaniały, pomagać budować Świat jakiego nikt nie zna … Piękny Świat, Dom. Dom Domów.

        Tańcząca na Niebie.

  3. SeJa pisze:

    Panie Zbyszku 🙂 A co jeśli oba wzory są prawdziwe i nie ma tu żadnej sprzeczności czy paradoksu? Bo jak wyjaśniałam wcześniej skoro pofałdowanie przestrzeni zwiększa swoją częstotliwość w bardziej umasowionej przestrzeni co wyjaśniałam jak to się dzieje. A Obserwujemy cząsteczki jakie przeskakują po szczytach fal (patrząc od dołu) A by Foton został zaobserwowany musi być w wartości szczytowej tej sinusoidy i w istocie to obserwujemy i to generuje energie. To Logicznym jest że przy większej długości fali potrzebuje jej więcej by przeskoczyć a przy mniejszej w większym pofałdowaniu przestrzeni co daje większe oddziaływanie grawitacyjne potrzebuje jej mniej. Musi bardziej drobić więc pozornie zwalnia lecz tam jest a nie da się go obserwować jeśli nie ma nie jest akurat na wartości szczytowej fali (patrząc od dołu) No i wszystko się zgadza tylko nikt tego nie rozumie.

    Pozdrawiam 🙂

    • SeJa pisze:

      Aha i jeszcze przestrzeń się nie rozciąga tam bardziej tyle co czas zwalnia, bo też musi wszystko bardziej drobić te kroczki …

      A co do poczerwienienia widma w ogromnych odległościach od Ziemi to trzeba zauważyć że przestrzeń jest pełna umasowionych obiektów a im większy obszar weźmiemy pod uwagę tym więcej ich wchodzi w pole obserwacji a co za tym idzie światło jakie do nas dociera z tak daleka już zmieniło swoje właściwości. Można by powiedzieć obrazowo, im dalej w las tym więcej drzew 😉 Jeśli by postawić halogen kilka metrów w lesie to światło będzie inne i miało inny prześwit nawet niż obserwowane z halogena postawionego w tym samym lesie kilkanaście razy dalej. A od pewnej odległości w pewnym zagęszczeniu wreszcie przestanie do nas docierać. To jak filtr, jak galaretka, jak gęste tumany dymu gdzie cząstkami są nawet planety,… z paprochami w Przeogromnej skali. 🙂

      • SeJa pisze:

        🙂

      • SeJa pisze:

        Nawiasem Majestic z neta znikło wszystko co mogło przynajmniej w założeniu mieć większy sens od domniemań fascynatów i sceptyków. Już samo to jest ciekawe 🙂 … na +

      • SeJa pisze:

        No mi plusów nie trzeba bo świetnie rozumiem nawet więcej o niebo. Chciałam tylko zobaczyć ten generator, choćby tylko rysunek czy fotkę i nie obudowy ale nawet tego nie ma, amba. 😉

      • SeJa pisze:

        Chata Morgana 😀

      • Majestic pisze:

        SeJu nic nie zobaczysz , ale one są zapewniam ,widzę ze nieco monitorujesz temat „wolnej energii” ? to dobrze, pamiętasz pędnik Łągiewki ? http://www.eioba.pl/a/1tv3/zlamane-zasady-fizyki , no przyszło kilku „obrońców” ojczyzny i pędnik zniknął to tak na marginesie .tutaj masz Linden Szwajcaria https://www.youtube.com/watch?v=eadjC2JeR38 swego czasu chyba lata 70 zaproszono” tęgie głowy” na prezentacje , i oczywiscie urządzenie było zbyt prymitywne aby to zrozumieć , bo przecież fizyka akademicka nie zajmuje się czarami , a po drugie lobby energetyczne jak widać działa to system zniewolenia globalnego .To urządzenie w praktyce pracuje na podzespołach z lat 30 ubiegłego stulecia ,oczywiscie wszystko jest nowe ale wykonane na tamten wzór ,jedynie co można powiedzieć to to ze ta kolonia w Linden dostała zapewne ultimatum być albo nie być .Urządzenia ,wolnej energii pracują tam gdzie jest uciążliwe wytwarzania prądu i energii , wiec tajne bazy ,obiekty militarne itd , wszyscy ci co się zainteresowali budowa takich urządzeń, po prostu milczą bo znają panujące zasady jeden z tysiecy https://www.youtube.com/watch?v=DKyRMDBU5D0

      • Majestic pisze:

        Kapanadze zobaczmy entuzjazm i zaangażowanie całej miejscowości wszyscy się udzielali wiedzieli ze angażują się w epokowej sprawie , widzieli jak mala skrzynka zapewnia im energie , ze świat im podziękuje no i niema nic ?! wybudujemy sobie atomówki i po kłopocie ,wszystkich decydentów powinno się przesiedlić do „bezpiecznych” stref niech świecą przykladem bo na pewno będą przekonywać ze elektrownie kupione w promocji z lat 70 są bezpieczne https://www.youtube.com/watch?v=zURkxC0quAY https://www.youtube.com/watch?v=Rt2K9yxch1A https://www.youtube.com/watch?v=B6hVasVR7AI Obecnie kupując jakiś sprzęt obojętnie co, płacimy już w cenie podatek unijny na utylizacje , segregacje itp w imię globalnej ochrony planety podobnie jak bzdura z ociepleniem , a przecież zmiana wymiana klimatu niema z tym nic wspulnego ? a teraz lecimy na inna planetę gdzie można wszystko zapraszam https://www.youtube.com/watch?v=tga1xz3n74c

    • SeJa pisze:

      Potrzebuje więcej, należy rozumieć więcej generuje i analogicznie jeśli napisałam potrzebuje mnie, znaczy to że mniej generuje bo ma bliżej po prostych ale dalej bo więcej drobi by tam dotrzeć. 🙂 hee

      • Majestic pisze:

        tu masz plany konstrukcyjne (schematy) SeJu . dotrzeć tam to prawie nie mozliwe spolecznosc była atakowana na wszystkie sposoby aby zaniechali produkcji energii z eteru http://www.rexresearch.com/testatik/testart.htm

      • Majestic pisze:

        Czym jest grawitacja ?w wyklętej po części księdze ezechiela i henocha mamy obraz niezrozumiałej wtedy technologi Henoch opisuje jak Bóg zabrał go do miasta na orbicie obserwując ziemie skomentował to tak raz widziałem ziemie od dołu raz od góry co ten przekaz mówi ? statek matka był idealnie ustawiony do stojących fal grawitacyjnych aby minimalnym kosztem i zminimalizowanymi obrotami uzyskać stan przyciągania na pokładzie obiektu daje to niepodważalny dowód ze fale grawitacyjne są wszędzie i się jedynie manifestują w okreslonych obiektach oraz to ze są wyemitowane z określonego kierunku .teraz należy ten proces odwrócić mianowicie uzyskać ekranowanie i neutralizacje fal grawitacyjnych Viktor Grebennikov opisał, podał zasady ,i technologiczne aspekty lotów, odpowiedniego konta sterowania ,itd, ekranowanie zapewnia zawrotne prędkości w kosmosie , zauważmy ze znakomita cześć ufo wykorzystuje idealne kierunki np północ południe Dr Pajak o tym chyba wspominał?bo jest to u swojej nasady powiązane z falami grawitacyjnymi reszta to sprawy uboczne jak np w tym przypadku magnetyzm który po części może likwidować nieco grawitacji ale głownie może służyć do napędu w ziemskiej atmosferze ,poza tym jest niebezpieczny ,przykład z Filadelfii , Grebennikov tez wspomina o podobnych anomaliach o poślizgach czasowych zniekształceniach rzeczywistosci jak wiadomo pola magnetyczne to nośniki okreslonych projekcji jak w Filadelfii widzimy niekontrolowane wymieszanie się, dało efekt fuzji ludzkie ciała wyrastały prosto z stalowych ścian ,podobna technologie stosują reptyle do wyciągania ludzi z budynków, aut ,obiektów, niema barier … https://www.youtube.com/watch?v=hYJXE4FCm7Q

      • SeJa pisze:

        Dziękuję Ci Majestic 🙂 To na prawdę bezcenne dla mnie inspiracje. Tym bardziej iż wydaje mi się iż wiem już jak to wszystko działa, i jak użyć tego wydajniej nawet by można.

        Nie chcę żebyś sobie pomyślał że to na darmo, dziś jednak mam jakiś nie najlepszy dzień a nie chcę tak całkiem nic nie napisać 🙂

        Sporo o tym myślę wszystkim tak notabene. Oczywiście tylko dla siebie ale miło jest wiedzieć i rozumieć, znajdować prostsze jak właśnie z tymi żukami i fizyką kształtu (struktury)

        Albo molekularne rezonatory, gdzie Ups 😉 Wszystko jest molekularne więc no problem 🙂

        Oj nie obchodzi mnie to, znaczy trafia i rezonuje ze mną 🙂

        Dziękuję i pozdrawiam 🙂

      • Majestic pisze:

        Ok SeJu rozumiem , za czasów Tesli Thomas Moray w początkowej fazie budował odbiorniki energii promienistej w oparciu o długie anteny co było oczywiscie błędem , jak widzimy replikę u Kapanadze dla dobrej wydolności generatora wrzuca on stara chłodnice do dołu polewa woda i zakopuje tak wiec idealne uziemienie a co za tym idzie energia pochodzi z ziemi , zresztą każdy wie ze w czasie burzy dobrze jest zapalić świecę z naturalnego wosku aby zjonizować dom pomieszczenia ,aby uzyskać poduszkę jednoimiennych ładunków co będzie niejako izolatorem ,praktycznie wszystkie ładunki wychodzą z ziemi a wylądowanie jest jedynie końcem tego procesu . znakomita cześć naśladowców wykonywała i wykonuje te urządzenia w szczelnych pomieszczeniach znikomie uziemionych stad te zawody i rezygnacje ,następnie są mapy wylądowań „atmosferycznych” na ich podstawie są obliczane kwoty ubezpieczeń jak ktoś chce ? ale mapy te to idealne wskaźniki miejsc energetycznych gdzie takie urządzenia możną instalować , Tesla o tym wiedział i na energetycznym podłożu wybudował swoja wierze przekaźnikową , podobnie jak piramidy w Gizie alkaliczne podłoże Nara 🙂

      • SeJa pisze:

        gUral powinien też to przeczytać, ucieszy się 🙂

        Ygnaca nie przyjmuje do wiadomości 😉

      • Majestic pisze:

        SeJu :)piękne opracowanie znalazłaś !? w tym roku chciałem robić eksperymenty z chrabąszczami i ani jednego martwego nie znalazłem ,a żywym nie miałem sumienia robić puku , co za peszek ?

      • Majestic pisze:

        „Ygnaca nie przyjmuje do wiadomości” no właśnie myślę skąd Go znam ?! przyłączam się do protestu okupacyjnego SeJu , cały czas sobie wyobrażałem jak biega po trzech kotłach z Juhasami , a tu się okazuje ze Ignacy w Komańczy albo w Bukowcu grasuje https://www.youtube.com/watch?v=8p-eyra0owc

      • SeJa pisze:

        Ty zdaje się jakoś rok temu nadmieniałeś o tych powłokach na bazie chitynowych pancerzyków 😉 Wyżej też dałeś linka i ba nawet podałeś stronę, w filmie też była wymieniona. Więc zawdzięczam łatwość odnalezienia Tobie. I w sumie są materiały, na każdy temat tylko trzeba poświęcić nieco więcej chęci i czasu by się dogrzebać 🙂 Po prostu byłam gotowa i samo przypełzło 😛 Właściwie to szukałam w tym tego od dłuższego już czasu bo pełzało po łebie od zawsze że w oparciu o fizykę kształtów wiele można zbudować i osiągnąć. A odkąd rozumiem dokładnie procesy kwantowe i całą fizykę takie toki rozumowania i sposoby rozwiązań nasuwają się same 🙂

        Nawiasem też mniej więcej od ponad roku przyjaźnie się z wszelkimi owadami, to bardzo mądre i nie mniej świadome istotki. No nie sposób wręcz opowiadać jak przedstawia się ta relacja i poziom przyjaznego porozumienia między nami. Dość wspomnieć że, wiesz jak się porozumiewają Pszczoły i Osy, poprzez czułki, taniec i zapachy. Dokładnie to samo robią kiedy się z jakąś spotkam to przypomina pocałunek w czoło między oczami. Niesamowite, nie tylko mnie rozpoznają, zaznaczają że jestem swoja, ale wszystko rozumieją i chętnie się wymieniają. Zresztą każde stworzonko zna uniwersalną mowę, niestety jej się nie da przełożyć na słowa by to opisać. Ale to taak nawiasem. Chciałam powiedzieć jak wiele radości daje taka relacja z całą planetą. … że doceniają, rozumieją, potrafią się odwdzięczyć, odwzajemnić. … To właśnie One jak pisał ten Pan, kiedy człowiek jest gotowy nakierują Go po swojemu by też o tym wszystkim co jest oczywiste wiedział 🙂

        Nawiasem znów, lubię nawiasy 🙂 Oczywiste są też te efekty wizualne, ja to nazywam sobie soczewką grawitacyjną gdzie nie widać obiektu, albo widać światło, orbsa czy coś takiego. Te animalnie w czasie, no oczywiste. … No i w ogóle rzeczy proste, jak ukierunkowanie energii, budowa domów, różnych urządzeń dla zdrowia … Po co coś wymuszać, jak w napędach kiedy można wykorzystać fizyczne właściwości i relacje przestrzenne. Da się prościej. Wszystko prościej, na przykład ten Generator rezonansu przestrzennego, o wiele wydajniejszy i za razem prostszy a bez żadnego układu pierwotnego czy wzbudzenia, bo sama przestrzeń jest tym układem 😉 A co do tych pancerzyków. Wiemy już że tu kluczowe znaczenie ma struktura kształtu w skali mikro, nie tyle z czego to jest. To może być odlew, kompozyt, stop, poszycie, włókno … ba ubranie, a jak by użyć jeszcze osobistego żyroskopu to „Ultraviolet” się chowa czy jaki byle Bat Man. https://www.youtube.com/watch?v=GFGBCSixO6s No i to https://youtu.be/3-wYsxzqIms?list=PLgck746Jon4a-WGgYj3b3MBoFRa5CNuFQ&t=163

      • Majestic pisze:

        SeJa pisze:
        28 lipca 2015 o 23:00 tak SeJu gdy czlowiek sięga wstecz zastanawia się gdzie byłam, bylem ? co takie istotnego wyniosło się z edukacji ? ile umknęło uwadze istotnych rzeczy bo system powielania z góry wszystko wyeliminował zaprzeczył i postawił kropkę , kiedyś w młodzieńczych czasach gdzieś przeczytałem ze produkcja wodoru jest absolutnie nieopłacalna ,”nauka” stwierdziła fakt niepodważalny , jako nastolatek odstawiłem ten temat na boczny tor , bylem na tyle naiwny i myslalem ze naukowcy badacze rzeczywiscie są w służbie cywilizacji a każdy dzień przybliża nas do lepszego i doskonalszego jutra , dzisiaj wiem ze to zgraja jedynie darmozjadów i cwaniaków jak cala reszta systemu. SeJu pięknie to opisałaś z tymi owadami tak jest z cala natura , to ta zgniła cywilizacja weszła z buciorami w naturę , rozglądając się zobacz jaki jest parszywy ten system , wszystko bez wyjątku służy systemowi do mordowania otoczenia, natury, ludzi , wszystko co potrzebowaliśmy było samoistne w naturze , tak jak fanatycy pytają o wykopaliska i pozostałości po cywilizacjach na swój własny wzór szukają śmietników przed tysiecy laty , a ja powtarzam czlowiek nic nie potrzebował z obecnego meni posiadał po stokroć więcej sam w sobie wiec był samowystarczalny był radiem radarem telefonem itp natura przecież pokazuje wycinki tego do dzisiaj w świecie fauny i flory i w ludzkich przebudzeniach i możliwościach niekiedy, tu i tam przejawionych itd ,jedno jest piękne ze jako nieliczne jednostki mamy tego swiadomosc a to jest cenniejsze od debilnych prac naukowych potrzebnych tylko po to aby otwierały karierowiczom mozliwosci pasożytnictwa w tym systemie , system potrzebuje określoną liczbę takich trabantów oscyluje to zawsze przed granica masy krytycznej , bo żerowanie odbywa się na możliwościach i wydolności ofiar ,a to bardzo łatwo w obecnych czasach obliczyć , gdzie, kiedy i w co uderzyć ,i będzie to trwać do czasu jak niemal wszystko będzie zabrane , a później obozy dla efektywnych, reszta do recyclingu ,masa krytyczna to przelicznik ilu niewolników jest w stanie utrzymać określoną liczbę nadzorców , nie zapominajmy ze relacje się zmieniły system się wycwanił tak wiec w przeliczeniu na realia to system będzie miał przewagę liczebną , a to da gwarancje bezgranicznego trwania a opór skończy się Termopilami, Wizną .

  4. Kwiatek pisze:

    Wg współczesnej nauki wszechświat powstał około 14 miliardów lat temu. Jakieś 400 biliardów sekund temu. Tj mniej więcej cztery razy 10 do potęgi 17 sekund temu. Wg współczesnej nauki we wszechświecie istnieje około 10 do potęgi 80 atomów. Nazwijmy zdarzeniem zdarzenie dziejące się na każdym z istniejących atomów w każdej sekundzie. Ile wobec tego było takich zdarzeń do tej pory ? Od Big Bangu ? Jakieś 4 razy 10 do potęgi 97. OK, sekunda to dość długi okres czasu. Sporo może się wydarzyć w czasie 1 sekundy. Weźmy krótszy okres. Na przykład tzw. czas Plancka. Jakieś 5 razy 10 do potęgi minus 44 sekundy.
    Niewyobrażalnie krótki czas. Z punktu widzenia współczesnej fizyki najkrótszy przedział czasu mający jakikolwiek sens fizyczny. W zapisie wygląda tak : 0,00000000000000000000000000000000000000000005 sekundy. Nazwijmy zdarzeniem zdarzenie dziejące się na każdym z istniejących atomów w trakcie czasu Plancka. Ile było więc tego typu zdarzeń do tej pory ? Jakieś 2 razy 10 do potęgi 142. Tj. liczba której początkową cyfrą jest dwa a po niej następują 142 zera. Wielka liczba. Teraz sedno sprawy : jakie jest prawdopodobieństwo spontanicznego, przypadkowego powstania życia ? Żyjącej komórki. W sposób przypadkowy?
    Ano jakieś 1 do 10 do potęgi 8500. Zostało to obliczone w sposób tak dokładny jak to współcześnie jest możliwe. 0 przecinek po przecinku 8499 zer i na końcu jedynka. Jaki wniosek ? Zbyt mało czasu upłynęło, zbyt mało jest we wszechświecie atomów tym samym teoretycznie możliwych zdarzeń żeby metodą prób i błędów ( ewolucyjnie ) doszło do powstania życia. Skoro je jednak obserwujemy na Ziemi tzn. zostało ono stworzone. Przez Stwórcę. No i druga konkluzja – matematyka ta nam mówi, że kosmitów też nie ma, o ile ich Bóg nie stworzył.

    • Majestic pisze:

      bardzo pięknie z tymi zerami ?! ale „Przez Stwórcę” https://www.youtube.com/watch?v=EjtMJc6wJSs tak samo było w edenie i w wielu innych miejscach i porach , następne ile czasu potrzebowała ewolucja na stworzenie Stwórcy aby stal się stwórcą ? jedynie co możemy określić to czasoprzekrój tworzenia np , kosmosów , i tak „Stwórca” stworzył Nasz kosmos w 7 dni, jeden dzień obrotu kosmosu to około 2 miliardy lat ziemskiej miary ? itp . aby coś zrozumieć najpierw trzeba wyrzucić „logikę” „naukową ” następnie zabobon i dogmat , bo jedno i drugie to to samo po to aby widz miał możliwość „wyboru ” . i tak jest „zostało ono stworzone.” modyfikowane, poprawiane, wyniszczane ,znowu zasiane i jak zawsze kontrolowane itd . Wiec jako całość to Wielki gnój ,i należy to Wszystko odrzucić bo to tania jatka dla pospólstwa w obustronnych kierunkach .

      • Kwiatek pisze:

        Panie, jak się odrzuca logikę i pewne założenia, na które się wspólnie godzimy, to nie mamy o czym rozmawiać, bo do dyskusji potrzebne jest wspólne pole pojęciowe (założenia) i język (logika). Jak nie ma tych dwóch elementów, to to wtedy nie dyskusja, a jakieś pijackie rojenia. Pozdrawiam.

      • Majestic pisze:

        nie nie , nie wspólnie ,logika niema prawa funkcjonować gdy się pomija fakty ,z tego co widzę ,to idiotyzmy układa się w logiczne ciągi i aby się nie wywróciły podpiera się teoriami ,tak jak Darwin dla przykladu a jego naśladowcy do dzisiaj szukają brakującego ogniwa , ukrywając jednocześnie to co nie pasuje do tej „koronkowej” roboty ,z resztą jest to samo ,Pozdrawiam

      • SeJa pisze:

        Wiesz Ci powiem @Kwiatek, że te czasowe wyliczanki co do Istoty jaka sama stworzyła tę Przestrzeń w czasie jest nieco naiwne 😉 Myślę że to jest jakieś między Wami to jest Tobą i Majestickiem nieporozumienie pojęciowe, gdzie w zasadzie mówicie to samo 😉 W ogóle Majestic na ile Go poznałam, myśli bardzo nietuzinkowo, wręcz ekscentrycznie i lubi testować, łamać dogmaty, sprawdzać grunt. I wiesz, kiedyś pomyślałam sobie że jeszcze się spotkamy, mając na myśli to i tamto, że nawet Go polubię puki co by mi nie umknął. Jak Bozię dydy zostawię Go w rowie z kulką w głowie. Za wszystkie Bluźnierstwa i to jak mnie dziwnie uruchamia. A le z czasem to właśnie dla siebie najbardziej doceniłam, że daje mi szanse konfrontować się z własnymi wdrukami i ba nawet dogmatycznym podziałem. Czego też wielu życzę jakkolwiek ocenią kogoś, warto przyjrzeć się sobie, też 😉

        Niemniej Litości Majestic, ja wciąż jestem nieco szalona 😛 😉

      • Kalina pisze:

        Panie Kwitek :0
        Pan jest troche niekumaty 🙂

    • Majestic pisze:

      tak kiedyś miedzy innymi wyglądał ten rezerwat (wiezienie )? to był i tak pikuś inżynierii kosmicznej istota rzeczy jest to, ze mamy swiadomosc tego , http://detektywprawdy.blogspot.de/2013/08/sklepienie-ochronne-nad-ziemia-tuz.html a tutaj pozostałości Słowiańszczyzny przed drugim potopem https://www.youtube.com/watch?v=frpy9Kd5E5o ” stwórca” nieprawowity uzurpator ziemi czyli w konsekwencji mega morderca powiedzial ; zniszczę wszystko co stworzyłem , a co stworzył ? tu zostały zakonserwowane resztki tego, w tym miejscu https://www.youtube.com/watch?v=edFtDuRKY_8

      • Kwiatek pisze:

        Spoko, spoko. Ciekawe z jakich to obiektywnych źródeł są to informacje. Dla wytłumaczenia: obiektywne źródła to dokumenty bądź tzw. kultura materialna z wykopalisk (inną kwestią jest ich krytyka ). Innych nie ma. O przekazach i innych widzeniach niech mi Pan nie mówi, bo ich prawdziwości czy też to, że są to urojenia po wyćpaniu, nikt nie jest w stanie udowodnić, więc są niesprawdzalne. Pozdrawiam.

      • Majestic pisze:

        „obiektywne źródła” ? kto niby ?od czasu Imperium Romanum niema takich źródeł do dzisiaj ,nie widzę gdzie ? „kultura materialna z wykopalisk”? to gdzie są precyzyjne urządzenia do obróbki granitu ,diorytu, dla przykladu z Egiptu , Puma Punku ,itp jakoś wspomniana LOGIKA podpowiada coś innego ,może nadal szukają kamiennych młotków osadzonych na mamucich kościach ?czy to nie logiczne pukać w kamień z dwa tysiąclecia i jeden na milion wyjdzie całkiem precyzyjnie ??? co to są przekazy ,widzenia ,obojętnie po czym, „wyćpaniu” dlaczego nie, jeżeli wyrażają sens w rzeczywistosci , śpiący prorok Edgar Cayce dla przykladu był ćpunem ?co niby brał ze miał wizje ? a dokumenty były palone i niszczone przez tysiąclecia na wszystkich kontynentach przez tych samych i do dnia dzisiejszego i trwa to . Pozdrawiam

      • SeJa pisze:

        Kogoś muszę odstrzelić do ciasnej anielki 😀 Odstrzelę swego doradcę a Majestica nawet jak pogonie wściekła to Kocham Go. O tak. Ale i tak bardziej będę niż kiedykolwiek sobą, czego wszystkim życzę i to ma wartość 🙂

  5. SeJa pisze:

    Pewnych rzeczy nie mogę – (Ukłon Gregory) powiedzieć.
    https://www.youtube.com/watch?v=itMrhTp52BY

  6. Czoło impulsu prądu elektrycznego ma prędkość niecałe c , ale poprzedza je mikroprądzik z prędkością ponad 2c .
    Podały to Horyzonty Techniki .
    O prędkości światła jest na stronie :
    http://www.geniusz1.pl

  7. Robert pisze:

    Panie Zbigniewie – dzięki za ciekawy wykład o historii nauki! Tego nie uczą w szkole, a dobrze jest wiedzieć jak pewne pojęcia w historii fizyki ewoluowały. Uważam, że nauczanie fizyki bez historii jej rozwoju w czyni tę naukę w jakiś sposób uboższą.
    Co do atomu wodoru (i wszystkich innych) – jeśli pole grawitacyjne wpływa w zasadzie na przebieg wszystkich procesów fizycznych to niby czemu nie miałoby wpływać na zjawisko emisji/absorpcji promieniowania przez atomy – skoro wiadomo że pola elektryczne i magnetyczne wpływają na powyższe powodując rozmycie serii widmowych? Przy okazji – nie wszyscy fizycy się gładko z tym zgadzają – sam znam jednego (specjalizuje się w spektroskopii żeby było ciekawiej) który tego nie łyka, ale publicznie po prostu o tym nie mówi. Być może przyjęto takie uproszczenie dlatego, że w warunkach ziemskiej grawitacji te efekty są na tyle niewielkie, że będą maskowane przez te związane z innymi polami, ale już w przypadku słońca powinny dać się zaobserwować. Skoro w warunkach ziemskich obserwuje się różnicę w działaniu zegarów atomowych w zależności od wysokości, to można spokojnie założyć, że i na rzeczony wodór to wpływa jak najbardziej. W przypadku rzeczonych fotonów słonecznych problem jest bardziej złożony, gdyż nakładać się tu będą dwa zjawiska – postulowana zmiana emitowanej energii w zależności od natężenia pola grawitacyjnego, oraz poczerwienienie fotonu związane z tym, że lecąc do nas ze słońca, leci on „pod górkę”. A że ruch „pod górkę” na światło wpływa na pewno, to zaobserwować można nawet w warunkach ziemskich – https://www.youtube.com/watch?v=7T0d7o8X2-E 🙂 I nie za bardzo jest jak te efekty rozdzielić, co najwyżej można spróbować policzyć ile na który przypada… W warunkach ziemskich można by mierzyć na różnych wysokościach emisję w kierunku poziomym i pionowym i tak próbować to rozdzielić, ale w przypadku słońca to nie za bardzo jest wykonalne… 😛
    Natomiast nie za bardzo rozumiem stwierdzenie [20:38] „odległość czasowa w polu grawitacyjnym jest mniejsza” To chyba wymaga doprecyzowania skąd obserwowana. Na filmie „Interstellar” (który miał ponoć dobrą konsultację naukową) pokazane jest akurat coś odwrotnego – ci którzy przebywają w obszarze silnej grawitacji nie zauważają nic szczególnego w upływie czasu, natomiast dla tych co znajdują się na zewnątrz krótka kilkugodzinna wyprawa rozciąga się na lata. Więc obawiam się, że w tym miejscu wykład osiągnął taki punkt, że bez podparcia się wzorem gubi się zrozumiałość wywodu jakby…
    Co do Michelsona – Morleya – to istnieją źródła twierdzące, że wcale ten eksperyment nie jest rozstrzygający i pomiary wykonane w różnych warunkach niekoniecznie dają zerowy efekt. Spór o eter to w dużej mierze jest ideologiczny spór o nazwę, gdyż to co my nazywamy próżnią, jest przecież ośrodkiem, który jak najbardziej posiada fizyczne właściwości, więc czy nazwa próżnia w takim przypadku jest właściwa? Tym bardziej że jak wykazał eksperyment GP-B z lat 2004-2007 wlecze się ona i zawija za planetą na kształt mgielnego welonu (że pozwolę sobie użyć takiego poetyckiego porównania) 😛

    • Robert pisze:

      A żeby było śmieszniej, to coś co my postrzegamy jako próżnię, z poziomu innej rzeczywistości może być ciałem stałym, a to co postrzegamy jako materię, zaledwie stanami wzbudzonymi (fononami) pola krystalicznego sieci. 😛 I takie fonony jak duchy się po tej sieci szwędają… A pary Coopera w nadprzewodniku zupełnie struktury sieci krystalicznej nie „postrzegają” i poruszają się bez oporu – jak w próżni właśnie, dopóki nie natrafią na tzw. defekt sieci, skutkujący niejednorodnością pola krystalicznego… Tak więc może odżegnywanie się od koncepcji eteru może było jednak przedwczesne, gdyż ten może przypadkiem okazać się twardy, bardzo twardy… 😉

    • SeJa pisze:

      Hej Robert 🙂

      To znów ja zmora nocna 😀

      Ja to widzę tak jakoś obrazowo. Wyobraźmy sobie ładunek elektryczny jaki powstaje z różnicy potencjałów. Jak niewidzialną dla naszych przyrządów pchełkę którą można obserwować tylko kiedy „skacze” wychwytując emisję jej mięśni. Tak ten ładunek rozżarza się tylko w szczytowych wartościach sinusoidy. Czyli pofałdowania przestrzeni przez promieniowanie grawitacyjne cząsteczek z większych obiektów. Im obiekt większy tym więcej pofałdowań się nakłada i przenika. Zobrazujmy to jak kartkę papieru lub przewód elektryczny jaki jest pofalowany bardziej przy słońcu i biegnie w „próżnie” falując coraz mniej (owe pod górkę) No i ten ładunek płynie sobie po tym przewodzie ze stałą prędkością ale rozżarza się na szczytach wychyleń, znaczy pulsuje czy też kroczy. W uproszczeniu skacze jak ta pchełka ze „źdźbła na źdźbło trawy” czy po pypciach Dywanu jaki zarazek. I wtedy ma potencjał i można to zaobserwować. Całkiem jak na rysunku drogi Fotonu za Panem Zbigniewem. Tylko że żarzy się na szczytowych wartościach sinusoidy bo ma większy dysonans z przestrzenią, więc większą różnicę potencjału. Więc tak sobie płynie, biegnie czy też jak obserwujemy urządzeniami do wychwytywania różnic jedynie Skacze i pulsuje. W czasie, więc nawiasem to wyznacza krok jako jednostkę czasu.

      Więc kiedy ta kartka jest bardziej pofalowana, ma większą częstotliwość. Nasza pchełka mniej napręża mięśnie bo ma bliżej ze szczytu na szczyt. Więc dla naszych urządzeń wydaje się być słabsza w emisji. Czyli mniej widoczna. Więc co? Słabnie w gęstszym polu grawitacyjnym. A do tego wydaje się że skacze wolniej bo się musi więcej naskakać by pokonać powiedzmy jeden centymetr czy kilometr odległości jakiej mierzymy. To samo nasza mróweczka z żarówką na główce jaka sobie idzie po tym pofałdowaniu a żarówka świeci tylko na szczytach pofałdowań i tylko wtedy jest widzialna. Czyli nasz ładunek różnicy potencjałów. Żaróweczka częściej mruga w gęstszym polu fal grawitacyjnych a zegar szybciej odmierza czas. To i droga się mniej dłuży jak po zakrętach na trasie czy w ciekawej pracy, czas tak nie doskwiera 😀 I analogicznie w mniej pofałdowanej przestrzeni jedziemy szybciej po prostej ale zaczyna się dłużyć i być monotonnie. Nasza pchełka musi jednak dalej skakać ze źdźbła na źdźbło i bardziej naprężać mięśnie co daje większy obserwowany potencjał. A nasza mróweczka z rezonacyjną żaróweczką czyli ładunkiem elektrycznym bardziej się naładowuje bo dłużej, mniej mruga a mocniej świeci. Mocniej świeci bo jest bardziej wychylone od zera.

      Oczywiście znów wchodząc w pole grawitacyjne Ziemi wydaje się zwalniać i mieć pod górkę a jednocześnie czas wydaje się szybciej biec, a zegarki taktować go odmierzając. ….

      Uff Karkołomne przedsięwzięcie, bo to najlepiej zobaczyć i jeszcze do tego wielowymiarowo i wielotorowo wyciągając wnioski. Podczas gdy zwykle puzzel wiedzy jak upadnie tak leży, mało kto potrafi go podnieść i obrócić by się poprzyglądać i dopasować. 😉 Ale mam nadzieję ze ktoś poza Tobą wie o czym mowa w ogóle 😉 No a prościej już się nie da a ja tak ja to po swojemu gaworze, może komu się przyda.

      • SeJa pisze:

        Ups 😛

        „Oczywiście znów wchodząc w pole grawitacyjne Ziemi wydaje się zwalniać i mieć pod górkę a jednocześnie czas wydaje się szybciej biec, a zegarki taktować go odmierzając. ….”

        To był by babol 🙂 , więc tak powinno to brzmieć:

        Oczywiście znów wchodząc w pole grawitacyjne Ziemi wydaje się zwalniać bo bardziej drobić choć mieć z górki znów bo w cięższe i bardziej umasowione przez co zapadnięte w leju czasoprzestrzennym czyli gęstsze oddziaływania falowe a jednocześnie czas wydaje się szybciej biec, a zegarki taktować go odmierzając. …. W sprawie wszelkich niezgodności proszę kierować reklamacje do wirków czasoprzestrzennych na poziomie molekularnym bo w istocie to jest przełożenie w skalę makro tych samych zjawisk.

        Nawiasem nie tylko masa, jaka w istocie jest efektem już tych fal potrafi generować grawitacje. Ale co ważniejsze kształt.

        No i tak jak mówisz wszystko jest jak w lustrze gdzie im bardziej nic tym bardziej jest różnicą z coś i wydaje się być i mieć masę, energię. A jedynym Coś jest to co uważamy za nic bo jedynym punktem odniesienia od tego są dziury w nicu 😉 Jak Deszcz dla Ryby i lustrzana natura naszego postrzegania iluzji wiedzy o istocie rzeczy 😉

      • SeJa pisze:

        Nawiasem Fizyka sobie nie zaprzecza, więc nie ma czegoś takiego jak łamanie praw fizyki by coś móc osiągnąć. To my sobie jedynie zaprzeczamy w iluzji naszego wyobrażenia o wiedzy, jak w lustrze. 🙂

Podpowiedź: aby mieć własny avatar w komentarzach zarejestruj się w serwisie Gravatar.