Otwarte Forum Tematyczne – 23.12.2013

Program przygotowany przez NTV Warszawa.
Wokół doktryny kredytu społecznego – to cykl programów autorskich Zygmunta Szczęsnego-Górskiego. Dziś trzeci odcinek cyklu.
http://www.szczesnygorski.pl/

Wystąpienie znanego astrologa i numerologa – Włodzimierza Zylbertala z prognozą sytuacji na rok 2014.

Subiektywna Lista Przebojów 2013 roku.
13 najlepszych utworów z 2013 roku z audycji Duchowe Oblicza Muzyki.
Piosenki z rożnych krajów i w rożnym stylu.

Ten wpis został opublikowany w kategorii 1. Pn: Otwarte Forum Tematyczne, Archiwum audycji i oznaczony tagami , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

49 odpowiedzi na „Otwarte Forum Tematyczne – 23.12.2013

  1. bani pisze:

    Pogodnych i Zdrowych Swiat oraz Szczesliwego Nowego Roku ekipie Alternews zyczy stala sluchaczka

  2. korektor pisze:

    Subiektywna Lista Przebojów 2013 roku.
    13 najlepszych „otworów” z 2013 roku z audycji Duchowe Oblicza Muzyki.
    Piosenki z rożnych krajów i w rożnym stylu.

    Śpiewające otwory? 😉

  3. renia pisze:

    Dołączam się do życzeń ~bani~ dziękując Wszystkim tworzącym tę Telewizję,a od siebie dorzucę : Słońca na niebie i w Waszych sercach, grubych portfeli, wygodnych łóżek i realizacji wszelkich Waszych zamierzeń, gdyż Wasza TV jest co raz ciekawsza.

    Serdecznie Wszystkich pozdrawiam i dziękuję, że jesteście
    /renia

  4. Młody Polak pisze:

    ma może ktoś z was więcej informacji o tych istotach
    http://mitoslavia.blogspot.com/2013_06_26_archive.html

    Np: Tatra (Tatra) – bogini gór, górali i górskich zwierząt, jej orszak stanowią górskie nimfy oready, oraz satyry.

    Piwo Tatra, Ciężarówka Tatra

    Kto to jest Ford? Kto to jest Fiat? Kto to jest LG? Kto to Skoda? Kto to Trabant? Kto to jest Piotr Kupicha?
    Panie Czesławie Białczyński niech pan gówna nie wciska, Herosi są i będą tylko teraz są jacy są po przejściach swoich żywotów.
    Co kraina to inny mit i legenda po przeplatane między światami, przestrzeniami, wymiarami i gęstościami.
    Wolę już trzymać się bezpośrednio Drzewa Życia Narodu Polskiego, niż wierzyć w wasze zakute wymyślone iluzje o lepszym życiu w martwych światach i planach, przyjmować niespełnione obietnice nasyconą czarną propagandą podające fałszywe futurystyczne podarki, i od tego wszystkiego można dostać myślopląsu, rozumopląsu, psychopląsu, ezo i astra astro pląsu. Niektórzy są obudzeni na jawie i źle czynią a nazywają się wojownikami światła.
    Martwa prawda żywi upadłe autorytety.

  5. Polak pisze:

    „Gdy wieczorne zgasną zorze. Zanim głowę do snu złożę. Modlitwę moją zanoszę. Bogu ojcu i synowi, dopierdolcie sąsiadowi. Dla siebie o nic nie proszę, tylko mu dosrajcie proszę. Kto ja jestem? Polak mały. Mały zawistny i podły. Jaki znak mój – krwawe gały. Oto wznoszę moje modły, do Boga, Marii i Syna, zniszczcie tego skurwysyna. Mego brata sąsiada, tego wroga, tego gada. Żeby mu okradli garaż, żeby go zdradzała stara, żeby mu spalili sklep, żeby dostał cegłą w łeb, żeby mu się córka z czarnym, i w ogóle żeby miał marnie. Żeby miał AIDS, zabijaka, oto modlitwa Polaka.”
    Bzdety,bzdety,bzdety…….

  6. Sylwester pisze:

    Panie Włodzimierzu-jest zawsze tak,że świat będzie się rozwijał w dobrym i lepszym kierunku.Bardziej świadomi ludzie rozwijają ten świat-im więcej świadomości-tym więcej rozwoju.Internetowa waluta niestety nie wpisuje się w program rozwoju ,a alternatywny Dobry wylęga się-pomimo zapewnień tu słyszanych,że w pazdzierniku już będzie,a wylęga się, bo liczba 22-zawarta w Dobrym-proszę sprawdzić-stawia wymagania twórcom większe od tych których się spodziewali.Dla każdego 2014 będzie rokiem innym-wie pan,że niektórzy pomimo postępu medycyny w tym roku umrą-to chyba jasne.Ja-jako astrolog i numerolog każdemu zalecałbym odnowę we własnym zakresie-na zasadzie odejścia w znak barana-start od początku-poprzez nowe przejawienie się,aż do znaku byka-do pastwiska,posiadłości,posiadania-napewno nie waluty internetowej,ale zwykłej-ziemi.Astrologia upoważnia jedynie do rozwoju osobistego,ale nie upoważnia do tego ,aby mówić co się wie-z wykorzystaniem astrologii,bo niczego się tak do końca naprawdę nie wie.Ale skoro to jest sposób na życie,to niech już panu będzie.Dokładnie 14 lutego będę miał koniunkcję saturna z tranzytującym plutonem-co by pan na ten temat powiedział?…..Bez filozofii proszę-młodziutka Rosjanka z Uralu do mnie przyleci-tak wygląda astrologia w spożyciu.Aspekt ten wyprofilowałem,bo 10 lat temu zamierzałem upamiętniać dzieci zamordowane w Biesłanie.Proszę się dzielnie trzymać i od czasu do czasu uśmiechać,bo astrologowi wiele nie wypada.Pozdrawiam

  7. Sylwester pisze:

    Pytanko świateczne-poproszę o jedną fotkę komety ISON-kto widział?hahaha.Pozdrawiam i Wesołych.

  8. "gUral" pisze:

    🙂 @”Pytanko świateczne-poproszę ”
    Prosisz i mosz 😀
    http://spiritgate.de/index.phphttp://translate.google.pl/#de/pl/

    „Bo kiedy nie ma w nas miłości
    to sercu czegoś brak.
    Nie ma już na to szans,
    żeby znów sycić ten płomień z naszego snu.” – http://teksty.org/lzy,kiedy-nie-ma-w-nas-milosci,tekst-piosenki

    Wesołych Świąt
    NASZEGO Nowo narodzenia 🙂 X http://wolnaplaneta.pl/imago/images/333.jpg

  9. Kalina pisze:

    sylvester-
    no przeciez widzialm ja na jakiejs televizyjnej reklamie podczs pobytu u mojej mamy 🙂

  10. koval321 pisze:

    Jeden z najdluzszych filmow na YT trwa 25 dni, wiec musi chodzic o cos innego
    http://youtu.be/2XwmldWC_Ls

    Hej probowalem zrobic wlasciwy model ukladu slonecznego, planetarnego bo juz od roku meczylem sie z roznymi dziwnymi modelami i nie wygladaly one logicznie. mam na mysli wlasciwe prawdziwe proporcje odleglosci do wielkosci. To co mi zaczelo wychodzic to kupa kropek, nie da sie tego inaczej klasycznie przedstawic. Dlatego moge was zapewnic ze nie istnieje na swiecie prawdziwy model ukladu slonecznego, to wszystko sa fake. Tu sa moje eksperymenty z budowa realnego modelu:

    http://img844.imageshack.us/img844/800/xlws.jpg

  11. Sylwester pisze:

    Niestety-nie mogę tych zdjęć zrozumieć-no nie da się.To przecież nie ja tu omawiałem kometę ISON-nie ja mówiłem o apokaliptycznych wrażeniach które mają wynikać z obserwacji przelotu komety nazywanej synem bożym.Zdjęcie komety jak każdej,a komu się apokaliptycznie zadziało?-nikomu,bo nikt tej prześlicznej komety nie widział,a przecież -mówiono tu,że sprawi wielkie wrażenie.Nie sprawiła żadnego wrażenia,nikt nie widział-znaczy gadano pierdoły w NTV.Mistrz-autor 50 książek niech teraz opowie o swoich wrażeniach z przelotu syna bożego.Coś mi się wydaje,że nie warto sięgać po książki tego pana,bo takich apokaliptycznych ISONÓW -których nikt-poza autorem nie widział ,będzie tam dużo więcej.

  12. patryk pisze:

    Panom- Januszowi, Wojtkowi, Pawłowi DZIĘKUJĘ

    Wszystkim którzy pomagają/li/ tworzyć projekt DZIĘKUJĘ

    Osobom które wystąpiły DZIĘKUJĘ

    Wyżej wymienionym życzę powodzenia, teraz i ZAWSZE.

  13. gregory pisze:

    Wystąpienie znanego astrologa i numerologa – Włodzimierza Z. z prognozą sytuacji

    Lubię tego astrologa, słyszałem – i to spoza źródła, jakim jest Ntv – że jest niezłym fachowcem. Lubię jego lekkie poczucie humoru, jest świetne (chociaż w tym wystąpieniu schował je wyjątkowo do kieszeni, nieważne ,każdy ma prawo do smutniejszego dnia, czasy idą wcale niewesołe…jak można było między wierszami…wysłuchać)
    Nie podoba mi się w całości to wystąpienie. Chyba zadam sobie trud i policzę ile razy Włodzimierz Z. użył słowa ‚prawdopodobnie’ i tym podobnych (były też inne ciekawe…sformułowania, bardzo że tak powiem enigmatyczne, z dziedziny zaasekurowania się, że: ‚jakby coś nie tak, to nie ja…’ .Krótko i brutalnie mówiąc – asekuranctwo (chyba jednak wrócę do przesłuchania i wypunktuję tę frazeologię, będzie ciekawie…) Tak ogólnie teraz chciałem się podzielić ze względu na pozostałe wrażenie po wysłuchaniu wystąpienia, z wnioskiem, że astrolog, zwłaszcza profesje wróżbitańskie, chcąc zachować autorytet, powinien baczniej przyjrzeć się swej narracji, która ‚uniewiarygadnia się’ poprzez nadużywanie takich słów jak właśnie ‚prawdopodobnie’, ‚najprawdopodobniej’ bez właściwie przystanku z nimi w ostatnim wystąpieniu.

  14. Alina7 pisze:

    Do gregory. Żeby wypowiadać się na temat astrologii i tym samym nt. astrologa – trzeba co nieco na ten temat wiedzieć. Przede wszystkim czym jest albo czym nie jest astrologia. Na pewno NIE JEST WRÓŻBIARSTWEM, a więc używanie zwrotów „prawdopodobne” czy „prawdopodobieństwo” jest tutaj jak najbardziej uzasadnione. Energia wyzwolona przez dany układ planet, może się urzeczywistnić w różny sposób. Można opisywać poprzez astrologię charakter jakichś wydarzeń, jego moc, zasięg, określić teren, którego to dotyczy i PRAWDOPODOBNE ramy czasowe. Jeśli chodzi o niektóre działy astrologii, może to być nawet bardzo dokładne. Ale astrologia to nie tarot, kabała czy zaglądanie w przyszłość poprzez wchodzenie w inne stany świadomości niczego powyzszym nie ujmując. Toteż krótko. Właśnie używanie zwrotu „prawdopodobne” przez astrologa, świadczy o jego profesjonaliźnie, wiedzy i rzetelności. Pomijając już fakt, że pan Zylbertal od dawna należy do ścisłej czołowki polskich astrologów.

  15. W. Zylbertal pisze:

    Wypowiadanie prognoz to sprawa b. odpowiedzialna – dla mnie także. Sam słyszałem w swoim coraz dłuższym już życiu mnóstwo proroctw, wypowiadanych bez żadnych słyszalnych w głosie proroka wątpliwości grzmiącym tonem kaznodziei – nie trzeba chyba dodawać, że nic się z tego nie spełniło. Stąd i moja mocno pokorna postawa, celowo przyjęta w wystąpieniu. Jak to się mawia? – „chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o swoich planach”. Prognozy, zwłaszcza te dotyczące wielkich mas ludzkich, lub wręcz całych cywilizacji, są ZAWSZE mniej lub bardziej PRAWDOPODOBNE, o czym wyraźnie nie pamiętają osobnicy, którym się wydaje, że taki Nostradamus mógłby im co najwyżej buty czyścić – a którzy potężnie ośmieszają się co roku na portalach i na łamach. Co dla mnie jeszcze dziwniejsze, owi nieudaczni prorocy, mimo ewidentnych wpadek, wciąż mają wiernych odbiorców – sytuacja całkiem jak z ewidentnie skompromitowanymi politykami, którzy przed każdymi wyborami tu ocieplą wizerunek, tam rzucą populizmem i już znów mają wierny elektorat…
    Żyjemy w czasach, gdy błyskawicznie wymieniają się wartości, poglądy, a a także… znaczenia symboli wróżebnych, w tym także astrologicznych. Ciężko zatem coś podać pewnego. Zanim nie wykonają się rozpędzające się dopiero przemiany, zanim nie ustalą się po nich na dłuższy czas nowe podglądy, nowe wartości i nowe znaczenia symboli – mamy – coraz mniej pewności proroczej, stąd i moje zawahania.
    Wszelkie wyrocznie są z natury swej nieco niedopowiedziane, wymagają od odbiorcy trochę dointerpretowania. Wygłoszona przez mnie dla Niezależnej TV prognoza także, choć – moim (nie)skromnym zdaniem – zasadnicze idee nadchodzącego przełomu wypunktowałem jasno.
    A osobnikom żądnym nieomylności, czy to swojej, czy to prowadzących ich proroków – cóż, wypada jeszcze raz przypomnieć o wielkiej cnocie pokory, wyraźnie dziś zapomnianej.

    Włodzimierz H. Zylbertal

  16. Qcyp pisze:

    Gregory a może byś przyjrzał się bardziej temu wystąpieniu to może zobaczysz ,że kiedy Janusz wtrącił słówko, ten jasnowidz pożal się boże o mało go nie zbeształ a i tak na końcu użył dygresji w stosunku do Janusza.O to całe jasnowidzenie za kasę hihihi.Człowiekowi któremu jest dane widzieć przyszłość, nie uznaje żadnej gratyfikacji,pomaga z potrzeby pomagania innym ludziom a nie dla kilku srebrników.Pan W.Z oczywiście mówi ,przepowiada pięknie,tylko że taka mowa sprowadza coraz więcej ludzi na manowce,po prostu wierzą w te bzdury.

  17. Piotrek pisze:

    W zasadzie to „szału nie ma” jeśli chodzi o prognozę Pana Włodzimierza. Chyba większość z nas mogłaby „przewidzieć” mniej więcej to samo. Przez pierwsze kilka minut to miałem wrażenie, że ta prognoza to jest „na zamówienie” dla NTV 😉

    Ale ten fragment:
    „…takie rzeczy jak nowe idee społeczne, przeciwstawiające się wszechobecnemu obecnie kapitalizmowi liberalnemu (!?!)
    to normalnie porażka… Pan Włodzimierz chyba za dużo się osłuchał wykładów Lachowskiego hehe 🙂
    Co ciekawe, dalej Pan Włodzimierz wspomina o planecie Uran, która to rzekomo zwiastuje „powiew wolności” – czyli właśnie ten „nieszczęsny liberalizm”. I mam nadzieję, że tak właśnie będzie 😉

    A niewiele dalej jest drugi fragment, wcale nie gorszy:
    „Znane są eksperymenty z ekonomią społeczną, która daje zatrudnienie nie po to, żeby ludzie wytwarzali koniecznie jakieś dobra ale po to, by czuli się godnie, żeby mieli pracę

    Czyli co? Wyślijmy wszystkich ludzi, niech np. zerwą kostkę brukową z chodników i ułożą ją jeszcze raz – tylko tym razem może przekręconą o 180 stopni? Albo przestawiajmy maszyny z jednego miejsca na drugie. Nic nowego się nie wytworzy ale praca będzie, wynagrodzenie będzie, bieda zniknie bo każdy będzie miał płatną pracę – zgodnie z powyższą teorią wszystko się zgadza i powinien zapanować dobrobyt 🙂 Pomijając fakt, że od takiej pracy ANI ODROBINĘ się nie rozwiniemy gospodarczo to ciekawi mnie jeszcze kto taką bezsensowną pracę sfinansuje 😉
    …Aczkolwiek przecież finansujemy hojnie naszą kochaną biurokrację z podatków a w 95% przypadkach sensowność ich pracy niewiele się różni od ww. przykładów 🙁

    Niech Pan Włodzimierz lepiej unika wypowiadania się nt. ekonomii – szkoda, żeby się tak kompromitował 😉

  18. Sylwester pisze:

    Nie wysłuchałem w całości co powiedział pan Włodzimierz-coś oderwało mnie do innych spraw i jako astrolog i numerolog nie poczułem chęci do powrotu i do nauczenia się czegoś nowego.W komentarzu napisano,że pan należy do ścisłej czołówki polskich astrologów .W sumie mój komentarz kieruję właśnie do komentującego,a pośrednio do pana Włodzimierza.Pani Alino-podjęła pani wraz z panem Włodzimierzem temat kanału wodnika-proponuję przyjrzenie się tej astrologicznej istocie.To kanał wodnika reprezentują ministrowie,czołówka polskich astrologów,twórcy NTV i wielu innych-dlaczego?-bo kanał wodnika onacza wartości-te, które są uznawane społecznie,albo te za które się dobrze płaci.Nelson Mandela nie reprezentował kanału wodnika-bo w więzieniach przesiedział 30 lat i walczył o ideały-co oczywiście nie jest kanałem wodnika,ale kanałem ryb-bo poświęcenie Mandeli było ewidentne.Wodnik bardzo rzadko się poświęci-nie jest taki głupi-woli dobrze opłacane stanowisko i zgodzi się z mniejszym złem dla nowych perspektyw własnych i jego przyjaciół-najchętniej w postaci pieniężnej,lub szanowanego społecznie tytułu-np.-profesor.Podkreślam-wodnik ,to są wartości i podkreślam-wodnik,to nie są ideały.Nie możemy kojarzyć ery wodnika z niczym innym niż to ,co obserwujemy-mamy internet i akcesoria do komunikowania się z giełdą i kolesiami którzy dadzą wodnikowi zarobić,a wodniki niestety i tak nie mogą się odnależć-zagubione wśród starań o wartości-czyli kasę i szanowaną pozycję społeczną,że każdy z nich nawet nie pomyśli o tym,że może komunikować się z rozmówcą telepatycznie-bo to również jest kanał wodnika.Wodnik ,to osobliwość która działa w sposób,aby partnera ustawić.Prezentuję sposób ustawiania charakterystyczny dla wodnika.Wodnik prosi o pomoc-długo prosi-w różnych miejscach,w momencie kiedy ktoś jednak chce udzielić wodnikowi pomocy,ten odpowiada-nie dziękuję-już nie potrzebuję twojej pomocy-wywołuje wówczas frustrację u pomocnika i poczucie bycia nie potrzebnym.Tego rodzaju działanie powoduje,że wodnikowi otwierane są drzwi na wyższe poziomy-otwiera się je tytułem wymazania własnych win,bo zawsze mogłem pomóc,nie pomogłem, a on tyle wycierpiał i dał sobie radę bez mojej paskudnej osoby.W ten sposób wodnika otaczają ludzie z poczuciem win i własnych ułomności,a wodnik pójdzie do góry.Wodnik na dużo rzeczy mówi fee-zje te rzeczy które mają wartość-bo wodnik reprezentuje wartości-zatem bitki z wołowiny będą akceptowane,podobnie z kobietami-co z tego że mądra i ładna,ale to przecież jest szmata,bo wodnik to wartości-dlatego wodniki będą z ładnymi kobietami-ustawią je odpowiednio-te z poczuciem winy najszybciej.Wodnik ,to również psycholog praktyk-będzie radził,ale również będzie wiedział że pacjent jest nieuleczalny,bo wodnik ,to wartości-znaczy nie daleko pada jabłko od jabłoni,a tata jeżeli kradł,to syn-znaczy pacjent też musi kraść.Mógłbym o wodniku opowiadać i opowiadać,ale poleciłbym film -polski-pt. Wygrany-dobra rola Gajosa-tam zobaczycie kanał wodnika w nieskazitelnej postaci-w momencie kiedy pan z zagranicy mówi pianiście,że gazeta napisze,że jest najlepszym pianistą na świecie,a inne gazety-mniej znane nie będą miały już niczego do powiedzenia.Tak więc pani Alino-która gazeta napisała,że pan Włodzimierz należy do czołówki i dlaczego stała się pani rzecznikiem kogoś ,kto siedzi zatopiony w wodnikowym dzbanie z mądrościami?-sądzi pani,że pan sobie nie poradzi?Mam nadzieje,że kanał wodnika pan Włodzimierz zna dobrze,ale o nim niestety nie opowiadał. Warto pokazać ludziom skąd te dziwy.Pan Włodzimierz niestety albo nie umiał,albo nie chciał.

  19. Kalina pisze:

    Fajna muzyka
    z odzwajemnieniem
    http://www.youtube.com/watch?v=LNcPAo16M4Y

  20. Sylwester pisze:

    Dodam-pan Włodzimierz napisał-żyjemy w czasach w których błyskawicznie wymieniają się wartości.Tu się nie zgodzę-wartości zawsze były stałe,są i będą.Dam przykład wartości stałej i niezmiennej-świerzy-pachnący chleb bez polepszaczy.To,co nie jest wartością jest pierdołą-wartości nigdy się nie zmienią.Niektórzy-również Janusz mówią o zmianie wartości-tu cytat z pamięci-cyt.-są inne -bardziej akceptowane społecznie metody naciągania ludzi-koniec cytatu.Nie ma mowy o wartościach zmiennych,no chyba,że Nokię wymieniamy na iPhona,ale to nie ma znaczenia w odniesieniu do prawdziwej i fundamentalnej wartości-np.chleba. W innych regionach będzie to jakiś przaśny placek którego jedzą od tysiąca lat współcześni miliarderzy i plebs .

  21. Sylwester pisze:

    Jeszcze sekunda.Hamburger nie pokazał się na żadnym wigilijnym stole.Był chleb.Jakie więc prawdziwe wartości się zmieniły?Żadne.

  22. Niechciana prawda pisze:

    Pan Włodzimierz „zapomniał” w swojej prognozie wspomnieć iż Polskę czeka masowy wyjazd „V kolumny sąsiadów” uciekających z kraju do Vaterlandów przed Rewolucją Słowiańską czyli mówiąc inaczej ‚zdrajców uciekających przed „wnerwionym niedźwiedziem” wprowadzającym porządek na grobach złodziei, dywersantów i malwersanów jacy szykują w Soczi zamach bombowy’.

  23. Kalina pisze:

    http://www.youtube.com/watch?v=HBPLl00eZ3g
    oni tez maja troche wplywu na astrologie 🙂

  24. Kalina pisze:

    mars nie jest planeta czerwona i wojny

  25. Kalina pisze:

    zobaczcie gdzie sie znajduja symbole reptilians na video wyzej , czyzby anunaki swoja ochydna przebiegloscia wprowadzili w blad prawie caly ezoteryczny i konspiracyjny swiat 🙂 . mam wrazenie , ze teraz zaczynamy dopiero dochodzic do prawdy . Och jaka ulga

  26. Kalina pisze:

    niburu nie egzystuja w naszym universe obecnie .

  27. koval321 pisze:

    Czy wiecie ze komputerowy problem roku 2000 wystapi ponownie w roku 10.000?

    cytat:

    Problem roku 10000 — zwany również problemem milenijnym, wynika z formy zapisu liczby 10000 w informatyce.

    Komputery stacjonarne są tak zaprojektowane, że mogą zapisywać tylko lata z przedziału zawierającego się od roku 1970 do roku 9999, w zapisie czterocyfrowym. Aby zapisać rok 10000 potrzeba jednak zapisu pięciocyfrowego; np. program Microsoft Excel umożliwia zapis daty 31 grudnia 9999 ale daty 1 stycznia 10000 już nie.

    Pomimo faktu, że rok 10000 nastąpi dopiero za kilka tysięcy lat, już teraz budzi to zastanowienie i obawy programistów. We wszystkich programach, które operują na datach, nie ma możliwości zapisu daty z roku 10000 i starszej.

    koniec cytatu

    Zastanawia mnie to czy jest to mozliwe ze ten sam blad wykonali np Atlanci jakas starsza komputerowa cywilizacja ktora byla w stanie skolonizowac Ksiezyc, Marsa i Wenus. tzn zegary sie im wyzerowaly po dacie 9999 i nastapila katastrofa na wszystkich planetach rownoczesnie. I czy legenda apokaliptycznej bestii 666 nie wywodzi sie od tego?

  28. aid pisze:

    @Piotrek

    liberalizm ma tyle wspólnego z wolnościa, co komunizm z równością
    😉

    Co się stało z kometą?
    Kometa ISON wessana przez słońce po osiągnięciu peryhelium:
    http://www.youtube.com/watch?v=6j6nkLnHyG0#t=28

  29. gregory pisze:

    Alina7 pisze: Przede wszystkim czym jest albo czym nie jest astrologia. Na pewno NIE JEST WRÓŻBIARSTWEM,
    – – nigdy niemów nigdy ,tak jak nigdy nie mów ‚na pewno’…
    Nie będę prostował Pani „pewności” , pan Włodzimierz Z. to za mnie zrobił: ‚Żyjemy w czasach, gdy błyskawicznie wymieniają się wartości, poglądy, a a także… znaczenia symboli wróżebnych, w tym także astrologicznych’
    – – W rzeczy samej, to są pojęcia bardzo…relatywne, więc Astrologia ma coś z ‚wróżbiarstwa’, prawda, Panie Włodzimierzu?

    Qcyp pisze: Pan W.Z oczywiście mówi ,przepowiada pięknie,tylko że taka mowa sprowadza coraz więcej ludzi na manowce,po prostu wierzą w te bzdury.’

    – -kol. @Qcyp ma problem… Zarzucasz mi jakieś problemy z brakiem świadomości nad panowaniem nad emocjami. Gdybym coś takiego napisał jak Ty wyżej, nie mógłbym zasnąć, żeby nie wrócić tu, sprostować, przeprosić…
    Co, jakie, gdzie, ile „bzdury”?? Daj żyć człowieku. PRZESTAŃ PRZESADZAĆ, jesteś na jakimś jarmarku leśnym??…

    Piotrek pisze, że Włodzimierz Z. pisze: A niewiele dalej jest drugi fragment, wcale nie gorszy: „Znane są eksperymenty z ekonomią społeczną, która daje zatrudnienie nie po to, żeby ludzie wytwarzali koniecznie jakieś dobra ale po to, by czuli się godnie, żeby mieli prac’
    – – To cytat z pana Włodzimierza, to jego zdanie, czy cytuje kogoś, jakąś ogólną opinię? (później przesłucham oryginału, teraz musze lecieć już)
    Oczywiście zgadzam się z Piotrkiem. Praca musi mieć sens. Sensem nie może być gratyfikacja finansowa za absurdalne np. przekładanie kostki o 90 stop. Ja bym się nie czuł godnie, wręcz z powodu upokorzenia…koniecznością wykonywania bezsensu, nie mógłbym ruszyć takiej roboty.

  30. Qcyp pisze:

    @ kolega gregory bastuje hihihi ,a iluż to ludzi po twoich punktowaniach ,być może źle się czuje.A dlaczego mam nie mieć problemu?przecież nie leże pod palmami w Nowej Zelandii hihihi.

  31. Kalina pisze:

    koval321
    najpierw trzeba bylo by wiedziec czy komputery byly w ICH rzeczywistosci ,o ile mi wiadomo atlantydzi nie potrzebowali komputerow . 50%fizyczni 50% metafizyczni . prawdopodobnie uzywali zupelnie innej technologii i pojec , ktorych nawet nie jestesmy okreslic w slowach .

  32. Piotrek pisze:

    @aid

    Dyskusje nt. liberalizmu jaki wbiłeś sobie do głowy – czyli ten wg rozumowania Pana Lachowskiego czy też Zylbertala (ten „wszechobecny kapitalizm liberalny” chyba na długo zapadnie mi w pamięci ;)) to sobie odpuszczam bo to zwyczajnie szkoda słów i mojego czasu 😉 Znasz moje zdanie.

    @gregory

    Tak, to cytat z powyższej audycji 🙂

  33. Alina7 pisze:

    Do gregory – Astrologia „coś ma z wróżbiarstwa” – zgoda, ale tylko „coś”. Jest nauką, gdzie żeby opracować jakąś prognozę, trzeba posiłkować sie bardziej racjonalnym umysłem, dokonując analizy i syntezy zarazem, bardzo wielu czynników. Niewiele to ma wspólnego z wróżbami z kart, czy innych technik wróżbiarskich, w których korzysta się z „nieracjonalnej” właśnie części umysłu. Raczej głębokiej analizy różnych czynników tu się nie dokonuje, a zdaje na to co niejako „spływa” na wieszczącego.
    Do pana Piotra – ma pan jakiś osobisty uraz do p.Zylbertala? Takie odnoszę wrażenie. A co do gazet…Moja wiedza płynie z książek, przede wszystkim, i nie tylko. Interesuję się trzydzieści parę lat psychotroniką. I myślę, że każdy kto poważnie sie nią zajmował wie kim jest pan Zylbertal a być może jeszcze czytał jego książki. Może nie ustalajmy tu rankingów, bo samo to słowo brzmi nieciekawie, ale znalazłby się w gronie podkreślam jeszcze raz, najlepszych astrologów w Polsce. Co do „kanału Wodnika” niestety nie mogę się odnieść – mój intelekt i moja duchowość widocznie tego nie ogarnia. Pozdrawiam z życzliwością, której i Panu życzę.

  34. Tomasz pisze:

    Mi i moim znajomym blokują youTube i bardzo zwolniły komputery,problem wogule z internetem.

  35. Piotrek pisze:

    @Alina7

    Osobisty uraz? Nic bardziej mylnego. Oprócz tej powyższej to oglądałem jeszcze tylko jedno jego wystąpienie, bodajże z ostatniej Harmonii Kosmosu, z którego już nawet niewiele pamiętam 😉 Zestawiłem tylko fragmenty jego wypowiedzi z rzeczywistością i faktami – a ponieważ między jednym a drugim „coś mi tu zgrzyta i nie pasuje” to pozwoliłem sobie na mały komentarz. Może wyszedł trochę złośliwy – czasami już po prostu daję odrobinę upust emocjom – ale chyba nie błędny 🙂 Zważywszy, że nawet Pani – jeśli dobrze odczytuję intencje – zdaje się czepiać nie treści a formy mojego komentarza 🙂

    „A co do gazet…Moja wiedza płynie z książek, przede wszystkim, i nie tylko.”

    Co prawda to było już ad vocem do komentarza @Sylwestra ale mogę to samo powiedzieć o sobie – ostatnio jakoś polubiłem książki i nie szczędzę grosza gdy pojawia się jakaś okazja 🙂 Szczególnie są cennym źródłem wiedzy o szeroko rozumianej „klasyce”, która bardzo często wytrzymuje próbę czasu ale ciężko przebija się przez usilnie narzucany nam przekaz zakłamanego, „postępowego” głównego ścieku… znaczy nurtu…

  36. Kalina pisze:

    hm astrologia
    jezeli my mozemy byc manipulowani jako fizyczna istota i mamy maly wglad do swojej calej istoty . mysle , ze planety maja taki sam problem .

  37. Gregory pisze:

    Piotrek pisze: Tak, to cytat z powyższej audycji
    – – ja wiem że z tej audycji 🙂 ,wszyscy to wiedzą, ale jak czujesz, jaka jest intencja tego? Np. autor jest za takimi rozwiązaniami, czy je w ten sposób (charakter wypowiedzi) pretenduje?

    Alina7 pisze: Astrologia „coś ma z wróżbiarstwa” – zgoda, ale tylko „coś”. Jest nauką, gdzie żeby opracować jakąś prognozę, trzeba posiłkować sie bardziej racjonalnym umysłem,
    = – ‚TO COŚ’ mi wystarczy. I… to coś… niestety powoduje, skutkuje tym, że to nie może być nauka… (Doczytaj definicje nauka, nie przeczytasz w żadnej z nich: ‚ma coś, ale tylko coś z…wróżbiarstwa… 😉
    Chciałaś Pnapisać: ‚Trzeba posiłkować się bardziej racjonalnym umysłem – a trochę mniej bardziej wróżbiarstwem? 🙂 Nie chcę lapać za słowa ale wiesz… (muszę…), każdy powinien mieć …bardziej… na uwadze uważne posługiwanie się nimi, ich znaczeniami, wtedy mielibyśmy wszyscy bardziej…lepsze 😉 porozumienie
    Coś na pocieszenie Astrologii: będzie nauką, kiedy zbierze się sztab Astrologów, opracują wspólne narzędzia , tezy swej pracy, nastąpi rzetelna weryfikacja ich owoców blisko i daleko terminowych, itd. etc. Na razie środowisko astrologiczne na świecie jest podzielone, co Astrolog to nauka… Wiesz..tak nie wolno…mazywać astrologii nauką.
    W przypadku wyższych Cywilizacji (Yehuoba, Misja) oni mają technologię (anty-grawitacja, portale, mosty A.-R, itd.) gdzie mają wgląd w możliwe do pewnego stopnia wypadkowe zdarzeń przyszłych ) którą można nazwać nauką. Ale to u nich…

  38. Qcyp pisze:

    @Alina7 i W. Zylbertal proszę was ,przestańcie się wygłupiać i mówić o czymś o czym nie macie pojęcia.Ta wiedza , obserwacje i spostrzeżenia to tylko fragment niekompletnego niezrozumienia.Jeśli ,chociaż szczerze wątpię ,przyjdzie zrozumienie o otaczającym nas wszechświecie i nas samych, nastąpi CISZA! TAK CISZA I DZIAŁANIE,wtedy będziemy obydwoje jednostkami kreatywnymi.Jeśli Człowiek żyje słowami i myślami jest tylko myślą i słowem, nie ma w nim żadnego kreatywnego działania w którym jest nowa rzeczywistość,Prawda,SZCZĘŚCIE,Miłość,o tym nie mamy zielonego pojęcia a sięgamy gwiazd,planet, chcemy wiedzieć co będzie jutro ,nie zwracając kompletnej uwagi na DZIŚ!
    Jeśli przestaniemy wierzyć we wszystko, nawet w siebie ,jest szansa na uratowanie tej (cywilizacji). Przepowiednie ,wróżby czy horoskopy itp,wykańczają do reszty naszą Psyche,bardzo nadszarpniętą ,więc proszę pokornie głoście słowa do ludzi którzy potrzebują tego jak powietrza czy wody ja natomiast dziękuje……….hihihi

  39. Qcyp pisze:

    @Gregory pisze:W przypadku wyższych Cywilizacji (Yehuoba, Misja) oni mają technologię (anty-grawitacja, portale, mosty A.-R, itd.) gdzie mają wgląd w możliwe do pewnego stopnia wypadkowe zdarzeń przyszłych ) którą można nazwać nauką. Ale to u nich…
    Tak……….! wszystko pięknie,chciałem tylko dodać że nawet Wielcy Thaori sądzili że hebrajczyk z kobietami nie przetrwa na planecie niższej kategorii,a jednak przetrwali,tylko nie mają się dobrze i nigdy nie będą(prawo wszechświata).Misję wysłali właśnie Wielcy Thaori zdając sobie doskonale sprawę z praw ustanowionych przez Wielkiego Ducha i jak ważnym ciałem jest Astral a w nim Psyche .Gdybyśmy poszli 2000 lat temu, za jedną tylko wskazówką, daną nam przez Aariocka i pozbylibyśmy się pieniądza (źródła wszelkiego zła)bylibyśmy planetą wiecznej szczęśliwości,miłości nie rzadko ludzie widzieli by PRAWDĘ a tak, Ziemia i my jesteśmy manekinami w rekach bankierów i korporacji.Wysoko rozwinięte cywilizacje ,chociaż mają narzędzia i mogą bez problemu przewidzieć przyszłość, jednak nie robią tego.Nawet nasi bracia z Thiaoouby się mylą ,a co dopiero pan W. Zylbertal hihihi………..

  40. Kalina pisze:

    robilam school of art -projektowania mebli na tasmani .
    podczas 4 lat doszlam do takiej to plenty . proste piekne bardzo skromne formy zdobywaly ludzkie serca . tak samo jest ze zrozumieniem swiata im cos prostrze i bardziej naturalne tym bardziej zrozumiale ,bardziej komunikatywne i zostaje w nas na wieki .

  41. Piotrek pisze:

    @Gregory

    Pytałeś czy to cytat z wypowiedzi, więc odpowiedziałem na pytanie 🙂
    Co w głowie siedzi Panu Zylbertalowi to tylko on sam i Bóg wie najlepiej 😉 Intencje pewnie ma szczere i dobre i jest przekonany, że mówi rzeczy słuszne – a że ma to się nijak z rzeczywistością i prawdą to inna sprawa. Tak jak Ikonowicz i jego Kancelaria też wierzą w to, że jak wprowadzimy płacę minimalną w wys. 60% średniej krajowej to zapanuje wreszcie dobrobyt i skończy się bieda.
    http://www.kss.vel.pl/index.php?view=article&catid=37%3Aprogram&id=145%3Apetycja-kancelarii-sprawiedliwoci-spoecznej&option=com_content&Itemid=60
    Tylko czy ktoś zastanowił się w ogóle nad sensem i logiką tego rozwiązania? Uzależniać płacę minimalną od przeciętnego wynagrodzenia, które z kolei jest zależne od tejże płacy minimalnej? Przecież to błędne koło 😉 Jeśli to takie cudowne rozwiązanie to niech na próbę przetestuje to w sieci restauracji swojej siostry 😉

    I teraz proszę sobie wyobrazić, że idziemy na kompromis z takimi ludźmi w sprawie krajowej gospodarki – czym to się może skończyć? Poniekąd efekty już widzimy 🙂 Prywatnie kto chce to niech się z takimi ludźmi dogaduje w sprawie własnego majątku ale żeby takie rzeczy robić na tak wysokim, ogólnokrajowym szczeblu, w imieniu wszystkich, niekoniecznie za ich przyzwoleniem? Mowy nie ma 🙂

  42. Stanisława pisze:

    Miło Cię tutaj widzieć Dorotko. Pozdrawiam . Stasia

  43. Alina7 pisze:

    Do Qcyp – Nie wiem o czym piszesz i dlaczego kierujesz do mnie właśnie te uwagi? Ja odpowiadałam tylko gregory, gdy potępiał p.Zylbertala za używanie zwrotu „prawdopodobnie”, i w wielkim skrócie określiłam, czym dla mnie jest astrologia, a czym nie. Tyle i tylko tyle. Na temat mojego światopoglądu, przekonań – nic nie wiesz – więc daruj sobie pouczenia, chyba że to lubisz.,
    Do gregory – upieram się – astrologia jest nauką, choć traktowaną po macoszemu, a to co usiłujesz mi zasugerować, cyt.”Chciałaś Pnapisać: ‚Trzeba posiłkować się bardziej racjonalnym umysłem – a trochę mniej bardziej wróżbiarstwem?”- niestety nie jest zgodne z prawdą. Bliższy był mi zawsze mistycyzm niż racjonalizm. A co do wymienianych przez Ciebie wyższych cywilizacji… Skąd masz tę wiedzę? Jesteś pewien źródła?. W tym galimatiasie przeróżnych, często sprzecznych informacji, wydaje mi się, że JEDYNĄ rzeczą, którą można i trzeba robić – to sięgać do prawdy własnego źródła – serca. Pozdrawiam miło.

  44. koval321 pisze:

    Mysle ze jest cos w tej teorii komputerowej zaglady Atlantydy Bestia 666 ma jakoby pojawic sie przed koncem swiata, ale jest inne istotne okreslenie „przed koncem czasow” lub doslownie… przed koncem czasu! Gdzie czas sie zeruje po dacie 999 (zegara komputerowego) na 000 a wraz z nim dane w tych komp co w komputerowym swiecie oznaczalo by koniec swiata. Nie ma to jednak sensu w swiecie rzeczywistym, czyzby wiec tu mowa o robotach i komputerach, upadku matrixu? itp

  45. Sylwester pisze:

    Dziś jest okazja aby każdy z was poczuł się jak premier UK,bo od 1 stycznia Bułgarzy i Rumuni będą mieć prawo do podejmowania pracy w UK.Proszę śmiało podjąć osobiste decyzje-otwierać UK i fundusze socjalne dla nowych,czy postąpić uważniej i z asekuracją mając na uwadze troskę o budżet.Wiadomo,że wielu biedaków przyjedzie i zacznie walkę o byt od noclegów na ulicach i w kanalizacjach-bo zima przecież,a służby socjalne mają obowiązek nakarmić i ogrzać -za społeczne funty.Nie jest tak jak NTV zasugerowała-że nie chce się Polaków w UK-nie jest tak,bo wyniki sondażu społecznego wykazały,że 70 procent Brytyjczyków chce Bułgarów i Rumunów.Społeczeństwo jest mądrzejsze od rządów!-czyżby?Ukraińcy pchają się do Unii-pomimo,że niczego od niej nie dostaną-a Putin wpompował w gospodarkę ukraińską tytułem pomocy miliardy dolarów i zabezpieczył emerytury Ukraińcom.Teraz społeczeństwo brytyjskie staje się mądrzejsze od rządu-chce Bułgarów i Rumunów i słusznie-ale dlaczego żaden Brytyjczyk nie wydał z własnej kieszeni grosza na pomoc nowym przybyszom?Dlaczego za skutki unijnego prawodawstwa ma płacić wyłącznie budżet UK?-bo Bułgarzy wybiora UK-ciągnie ich do królowej ,bo tam się fajnie zarabia.Mądry Cameroon wprowadził 3 miesięczne ograniczenia w dostępie do świadczeń dla nowych-dobrze zrobił?A czy wiesz,że w pierwszym transporcie przybędą najbardziej zdesperowani?chroniący się przed postępowaniami i wyrokami sądowymi?Trudno jest być dziennikarzem,bo można tydzień wcześniej powiedzieć,że Brytyjczycy nie chcą Polaków-na podstawie analizy zasłyszanej pierdoły,a dzisiaj ze zdumieniem stwierdzić,że wyniki badań wskazują na 70 procentowe poparcie dla Bułgarów i Rumunów.Znaczy,że dziennikarz nieuważnie sam psuł opinię Polakom w UK-Dywizjonowi 303 dwudziestego pierwszego wieku,bo trwa ekonomiczna wojna.

  46. Sylwester pisze:

    Jeszcze krótko-ogólniej o Polakach za granicą.Nie ma żadnego problemu-i nie słuchajcie o nastrojach antypolskich-to pierdoły ssane z palców dziennikarzyn którzy w życiu na budowie nie byli,nie kierowali Tirami,nie byli operatorami wózków czy koparek.Dziennikarzom proponuję wdzianie ubrań roboczych ,wejście na budowy a potem wyjście z Brytyjczykami ,Belgami,Niemcami do pubów na piwo-wtedy będą wiedzieć o czym piszą.Polak ma klasę-o tym się za granicą wie,a problem może wynikać z zazdrości o opinię pracowniczą-to jest tu najważniejsze,bo opinia daje gwarancję zatrudnienia-zatrudnienie oznacza ,że masz wszystko to,co potrzebujesz i żyjesz spokojnie.Nastrój antypolski przejawi zwolniony z pracy leń brytyjski-to należy rozumieć.Na szczęście ani lenie ,ani dziennikarze nie mają mocy opiniotwórczej tylko pracodawcy-opiniuje ten kto płaci-nie dziennikarz,nie leń,nie razem wzięci.

  47. Qcyp pisze:

    @Alina7 pisze: Właśnie używanie zwrotu „prawdopodobne” przez astrologa, świadczy o jego profesjonaliźnie, wiedzy i rzetelności. Pomijając już fakt, że pan Zylbertal od dawna należy do ścisłej czołowki polskich astrologów.

    Jeśli prawdopodobnie,prawdopodobieństwo i wszystkie te niepewności świadczą o profesjonalizmie to winszuje zrozumienia .To jest zwykłe gdybanie ,co może się wydarzyć, oparte na niekompletnej wiedzy. Żadna erudycja czy powielanie kolejnych ksiąg i według nich widziany wszechświat, wprowadza jeszcze większą dezinformacje i zakłamanie.Popieranie przez ciebie ,wręcz wynoszenie na piedestał pana W. Zylbertala mówienie o jakiejś czołówce polskich( astrologów) gloryfikowanie jednostki ludzkiej czy szukanie następnych przywódców to pusta ignorancja.Teraz wiesz o czym piszę? Jeśli nie, podam przykład. Niech będzie to jakiekolwiek zagrożenie z kosmosu ,i co?co nam pomoże ?prawdopodobieństwo? czy prawdopodobnie? Nie ma na to czasu, trzeba działać a działanie nie pojawia się w wyniku oczytania,powielania ,erudycji itd. DZIAŁANIE pojawi się w wyniku kompletnej Wiedzy o Nas ,sami musimy dojść do tego i nie mam zamiaru ciebie poznawać, bom sam siebie nie poją hihihi…………..

  48. Gregory pisze:

    Sylwester pisze:Polak ma klasę-o tym się za granicą wie’
    – –
    Niedawno usłyszałem punkt widzenia o klasie – jaką właśnie masz na myśli (solidnego, profesjonalnego fachowca) – że to już przeszłość… Klasa owa dotyczyła starszego pokolenia Polaków robotniczej emigracji, zaś nowa fala młodych to najwyżej…solidni pomocnicy, a i tego do końca nie wiadomo

  49. Gregory pisze:

    Alina7 pisze: gregory, gdy potępiał p.Zylbertala za używanie zwrotu „prawdopodobnie”
    – – Tylko proszę nie: „potępiał”. Zwróciłem uwagę na nadużycie słów: może, możliwe, prawdopodobnie, najprawdopodobniej, i na to, że miewa zdecydowanie ciekawsze wystąpienia. Proszę nie robić ze mnie potwora, który za użycie słowa ‚prawdopodobnie’ (dotyczącego astrologii) potępia człowieka 🙂
    ps. Nadal ciekawy jestem ilu Widzów jest za, a ilu przeciw o tym, czy astrologia jest „nauką”? (sami tego nie rozstrzygniemy) A może sam mistrz chciałby się do tego dylematu odnieść, pomóc rozwiązać?…

    >A co do wymienianych przez Ciebie wyższych cywilizacji… Skąd masz tę wiedzę? <
    – –
    W znacznej mierze oparłem ją o lekturę Misja (ufologia interesuje mnie od 20paru lat, a więc tak jakby od zawsze, i moja 'wiedza' o niej na dziś dzień to konglomerat informacji zaczerpniętych z różnych stron, od Danikena na początku, zaczynając.) która staje się…pewnego rodzaju…'pismem natchnionym' dla każdego kto ją przeczyta (o ile przeczyta z zainteresowaniem i już z jakąś podbudową tematyczną w zakresie ufologii). Nie ma w niej – wbrew pozorom – aż tak dużo informacji o prawach Kosmosu z punktu widzenia wyższej cywilizacji, czy wiele szczegółów o życiu, zasadach życia na danej planecie, ale jest to książka która w zagadkowy sposób pobudza wyobraźnię na tym polu tych spraw. Misja nie jest podręcznikiem od obcej cywilizacji, nie jest Przesłaniem, jest przygodową opowieścią człowieka z Ziemi, który doświadczył 10 dniowego wzięcia. Ten człowiek , autor książki, nadal żyje, opowiada o tym co mu się przydarzyło,. Oczywiście nie ma gwarancji, że każdy kto przeczyta to, 'nawróci' się na te podania. Raczej nie ma ludzi, którym książka…'podoba się trochę'. Raczej albo stają po jej stronie, albo po przeciwnej. Taka jest… 🙂
    Jej atutem jest to, że nie wzięła się jakby znikąd. Jest wielu kontaktowców (B.Marciniak) których traktuje się różnie (czytałem Plejadian, uważam że są autentyczni, człowiek chyba by nie mógł tego napisać, ostatnia: 'Ścieżka Mocy', świetna!). Autor Misji Michel Desmarquet pamięta wszystko z podróży, spisywał swe przeżycia, wydarzenia kilka lat, żyje, daje wywiady, nigdy się nie wyparł tego, był ogrodnikiem, prostym człowiekiem, nie pisarzem.

Podpowiedź: aby mieć własny avatar w komentarzach zarejestruj się w serwisie Gravatar.