Otwarte Forum Tematyczne – 24.03.2016

W studio NTV Marian Fiedorowicz, Mirosław Godula uczestnicy wyprawy na Filipiny i Grzegorz Śleziak – organizator wyprawy. Rozmowa luźno oscyluje wokół relacji uczestników z pobytu na Filipinach i leczniczej głodówki, którą tam odbyli.


Jacek Sokal o idei zjednoczenia wszystkich chętnych i świadomych tego celu uczestników na 15 sekund w dniu 15 kwietnia.


Telefoniczne połączenie Janusza Zagórskiego z Józefem Kurowskim, znanym uzdrowicielem z Ciśca, który przekazuje widzom NTV tradycyjne życzenia z okazji Świąt Wielkanocnych.


 

Ten wpis został opublikowany w kategorii 1. Pn: Otwarte Forum Tematyczne, Archiwum audycji i oznaczony tagami , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

55 odpowiedzi na „Otwarte Forum Tematyczne – 24.03.2016

  1. seja pisze:

    takie odpowiedzialnie nie winne?
    .. na prawdę takie super, bawmy się w burzenie, w niszczenie, …

    bo po co w budowanie, po co w nadpisywanie i w transformowanie, to by było takie a fe i nie zgodne z numerologiczną datą nawet..

    odpowiedzialnie się bawmy, a po nas choćby … więc i zdawajmy sobie sprawę że to ma moc, moc naszych wyborów, i moc ich konsekwencji…

    • seja pisze:

      bawmy się też w rzucanie kłód pod nogi, w szkodzenie tym nie fajnym i tak dalej w konsekwencji, bo nic innego nie potrafimy? i zwiążmy się liną razem, jak bawić się to razem mocną liną się zwiążmy, i namówmy innych do takiej nie winnej zabawy w niszczenie…

      to tak z polskiego na nasze dla mniej kumatych 😉

    • seja pisze:

      żeby wiedzieli jakie zabawy ich kręcą i żeby się temu przyjrzeć głównie w sobie… 😛

      świadomie i odpowiedzialnie.

  2. Kamila pisze:

    dość z hasłem świadomość!

    • Tomek pisze:

      dlaczego?

      • Majestic pisze:

        Witaj Tomek !

      • Tomek pisze:

        Witaj Majestic ! Już pózno, pewnie śnisz… ja sie zle czułem do czasu aż nie napisałem dlaczego? Położyłem się i myślałem myślałem, aż minęły 2 godziny i przyszła świadomość. Przez te ostatnie dni nazywałem siebie od najgorszych i dopiero dziś zobaczyłem, jaką przepaść dzieli mnie i was. Jesteście ponad, od lat mówiliście mi świadomość, a ja nawet nie wiem co to jest….. tak naprawdę jej nie mam, tylko jak już to podświadomość, w świadomości się gubię, zbieram je do kupy, te różne świadomości, dlatego zgadzam sie z Kamilą, że pora to zakończyć. Taka naprawdę chodzi o to, kto będzie miał jaśniejszą świadomość, kto lepszą, kto więcej będzie widział, a to wszystko kit. Nie ma świadomości…… trzeba wbić sobie to do świadomości, że nie ma świadomości(zbiorowej) tej jednej. Możesz być świadomy na tyle ile widzisz i to jest prawda, jakbyś był niewidomy, byłbyś ograniczony świadomie, tylko wzrok, to jest świadomość, nie więc co się o nią bić, gdy nie umie się wyjść poza wzrok, ciało…. tak mi się wydaję, dlatego nie róbmy z tego wielkiego halo, bo świadomość jest tylko dla Ciebie i nie da się jej określić… zbadać, narzucić, wytłumaczyć, to tylko czynność mózgu.

  3. Andrzej21 pisze:

    Jak by mozna zmierzyć ten impuls? Może za pomocą anteny podłączonej do analizatora widma albo oscyloskopu. Coś bardzo podobnego robił pan, który badał sygnały wysyłane z czegoś nazywanego „radioźródłem”, co wskazała pani Z. Piepiórka.
    Tu jest o tym:
    https://www.youtube.com/watch?v=fxaFqdnCo_w

  4. Omni8 pisze:

    Mam pytanie – gdzie i za ile mozna kupic wspomnie w ” Po zdrowie na Filipiny” krysztalowe lozko Jana od Boga? Pozdrawiam Omni ??

      • Omni8 pisze:

        Bardzo dziekuje ???

      • Majestic pisze:

        z tymi polami to niestety prawda, mam miernik, kumulacja smogu jest doslownie straszna ! i to w miejscach całkiem odleglych od przewodów i urządzeń ,należy mieć uwagę że tendencje będą wzrostowe wiec orgonity ,kryształy , miniaturowe oczka wodne z wodą obiegową na krystalicznych kamieniach gatunki paproci i innych roślin oraz Lakhovsky Multiwellen Oszillator w tym przypadku jest to urządzenie zasilane oczywiscie ale można coś podobnego kupić albo samemu wykonać wieszając to na przeciwległych ścianach uzyskując harmoniczne pole niwelujące i pochłaniające szkodliwe i agresywne pola magnetyczne , istotną rzeczą jest uziemianie pomieszczeń , zwlaszcza w dobie plastikowych podłóg ścian okien mebli sztucznej odzieży obuwia farb i całej gamy chemicznych izolatorów nie wspominając o toksycznej emisji https://www.youtube.com/watch?v=I_dOpP5cU50

    • Miroslawgodula pisze:

      Można za granicą w Niemczech, ale po co? Wystarczy 12 takich czakramikow pod własnym łóżkiem ułożonych pod czakrami wzdłuż kręgosłupa i efekt będzie taki sam. Łóżko ok 15000 a takie zaprogramowane 12 czakramow tylko 3000PLN

      • Omni8 pisze:

        Nigdy wczesniej nie slyszalam o takim lozku krysztalowym , chcialabym sie dowiedziec czegos wiecej, znasz moze niemiecki adres ten strony?

      • Majestic pisze:

        ten zestaw jest mobilny wiec praktyczny

      • ☺® pisze:

        naiwnych nie brakuje, a wystarczą magnesy z lodówki haa, te przynajmniej działają i są za grosze.

      • Majestic pisze:

        zwykle magnesy testowałem na roślinach wszystkie obumarły !

      • ☺® pisze:

        odnośnie linku, faktycznie bo ona to już ma ze 58 helis 😀 DD

        a kwiatki może trza było podlewać? i inne pytanie czy nie zwiędły też bez magnesów? no i podobno kwiatki nie potrzebują magnesów tylko słonka? … ty to robisz Medzik celowo? 😉

        eh programiści …

      • Majestic pisze:

        zwykły magnes ma stale pole niema tam określonej amplitudy pole jest „martwe ” ten eksperyment prowadziłem zanim o tym się dowiedziałem o PRAKODZIE , a rośliny zawsze podlewam traktuje je zupelnie jako żywe istoty , mimoza, motori , wykazują cechy widocznej inteligencji ( tak na marginesie ) https://www.youtube.com/watch?v=hbgor-848ic https://www.youtube.com/watch?v=gPOFyYvjWU8

      • Izabela pisze:

        No cóż, też to podsumuję: programiści. DNA o niczym nie decyduje to gonady komórki-liczy się świadomość. Niestety świadomość jest u wielu uwieziona we wzorcach lękowych i to też jest dobre, bo te wzorce służą podtrzymaniu życia ale z drugiej strony są ograniczeniem i zadaniem człowieka jest je przekraczać w miarę ewolucji, poszerzania świadomości. Teraz obserwuję dziwne zjawisko, które fajnie opisał Bruce Lipton: część „komórek” Ducha jęczy, ah jej, zagłada, umrzemy, najlepiej wojna abym sam/sama się nie bała, niech wszyscy równo się boją, w stadzie raźniej a cześć otwiera sie mówi: Ok zobaczymy co z tego wyniknie a cokolwiek nie wyniknie jest Ok. Jak w górze tak i na dole.. jako w niebie tak i na ziemi. Robiłam Auschwitz mikroorganizmom i one mają mechanizmy adaptacyjne, a my jesteśmy z nich zbudowani. Szkodzi nam tylko lęk a lęk to brak zaufania do stwórcy. Jak ktoś się już tak boi i nie udaje (bo najgorsze jest samookłamywanie) to niech szuka odpromienników naturalnych, dostępnych za free w naturze. Wszystko co najlepsze jest za darmo a na głupocie ludzkiej to jak widzę, robi się największe biznesy.

      • Majestic pisze:

        ja uważam ze ma to cel ? pomijając” biznes ” w konsekwencji tego szukamy alternatywy , sam biznes który się z tego wylania jest jedynie inicjatorem , to takie odkopywanie czystej zapomnianej wyrugowanej wiedzy w celowo zmanipulowanym świecie , ci którzy poświecili się w poszukiwaniu wiedzy oczekują jakiegoś ekwiwalentu i jest to zrozumiale w dzisiejszym świecie , Nam zostaje weryfikacja” to niech szuka odpromienników naturalnych, dostępnych za free w naturze.” i to jest dokladnie to co napisałem ,bo gdyby nie było tego inicjatora znakomita wiekszosc nie wiedziałaby co ma szukać ? obecna „cywilizacja ” niestety niema dużo wyboru ,setki wymuszonych zależności , monopole, korporacje .DNA oczywiscie ze o niczym nie decydują same w sobie , ale ich program jest decydujący a mając do dyspozycji programy o wiele więcej będzie kompatybilnych rozwiązań z otoczeniem ,biorąc wszystkich razem „fenomenalnych” istot ludzkich musimy sobie uswiadomic ze to wszystko zawiera się w niemal każdej istocie , wiec po co nad tym medytować ? gdzie jest problem ? oczywiscie w aktywnych programach , wiec po co czekać ? aktywacja DNA otworzy przed każdym te mozliwosci ,mamy skazywać każdego na przyjście Zbawiciela na następne kilka tys lat ? to nie będzie co zbawiać .

      • Izabela pisze:

        wręcz przeciwnie Medżik, zbawiciel jest w Tobie. Mnie zawsze irytowała myśl, ze pewne rzeczy są dla wybranych.. no sorry, to by znowu wskazywało, ze stwórca, mój rodzic duchowy to jakiś ułomek i głupek, a moje doświadczenie tego nie potwierdza i dlatego szukałam odpowiedzi na swoje pytania w sobie i naturze. Nie potrzebuję madejowego łoża 😉 są naturalne odpromienniki wokół. Poza tym.. z innej beczki z innego promieniowania.. wiesz, ze w Czarnobylu jest bujne życie biologiczne? Wiesz o tym? O czym to świadczy? Wystarczy, ze się człowiek wycofał a natura poszła w ekspansję… mam wrażenie, ze tworzy się pewne lękowe teorie aby robić na tym biznes (vide przemysł paramedyczny :-D). No bo smog jest ale.. czy on szkodzi? I kiedy szkodzi? to be or not to be 😀

      • Majestic pisze:

        „zbawiciel jest w Tobie” Iza, powiedz to reptylom na wiejskiej dla przykladu ? chcecie świat zmieniać ? najpierw musisz to każdemu powiedzieć , przekonać, nieco udowodnić i dopiero po tym być może nastąpi akceptacja ? następnie kwestia swiadomosci a to sekwencje wyboru ,ograniczenie swiadomosci jej pola widzenia to zero wyboru chybił -trafił ? zbyt dużo, za dużo, zostało zatracone aby bez fundamentów bez elementarnej swiadomosci, wiedzy itd to podać, uzmysłowić .I ktoś tutaj ? za 20-30 lat i więcej będzie tak samo pisał ,należy zadać pytanie czy zatracenie nie spowoduje uszczuplenia widowni ? tak samo jest ze złem , nie chodzi o wydanie wypowiedzenie wojny temu , nie chodzi też o niemówienie o tym bo to zwykła patologia samolubstwo , chodzi o to aby wskazywać źródła gniazda zła , to tak jak zatrute źródło mimo ze woda podzielona rozdana to nikt się tej wody nie napije , nie będzie mordował nieświadomego sprzedawcy i podobne sprawy , identycznie jest z pozytywem wskazywać źródła wszystkie jego przejawy w wszystkich formach .

  5. Majestic pisze:

    Równonoc była 20 Marca, Staro Słowiański Obyczaj Przesilenia Dnia z Nocą.

  6. Tomek pisze:

    Od kiedy coś się pojawiło, na Niebie, pojawił się czas, i było to przed Wielkim Wybuchem, jak wyglądało Niebo przed? Czy był punkt odniesienia skąd można było patrzeć na Niebo? a w wyobrazni jak to wygląda? Bo ja widzę jakiś punkt, a w około przestrzeń, skąd powstała ta przestrzeń, skąd powstał ten punkt? i gdzie jest tutaj Bóg, za dzieciaka wyobrażałem sobie, że było pełno Bogów, ten jedyny i reszta, aniołów oraz zbuntowanych aniołów i toczyła się walka między nimi… o niebo o świat. i byli w obłokach i byli obłokami… i takie było Niebo, same obłoki, sami Bogowie a wśród nich ten prawdziwy. Bóg. Czy był lepszy niż reszta, czy wygrał tę walkę, skoro powstał Świat? Czy w Niebie wciąż są takie walki? Bo jak wygląda Bóg, bo gdzie się mieści Bóg? czy tylko dusza może go zobaczyć? Po śmierci na przykład…? musi być Wielki, bo samego światła chyba nie zrozumiesz… musi mieć wygląd, swój kąt. Poza czasem poza Ziemią… jak to jest być Bogiem? Być Bogiem to wziąść na siebie grzechy innych, pogubić się tak aż nie wiadomo kim i gdzie się jest, to jestem ja. Nie wiem nic, a wszystko dlatego, by wyjaśnić istnienie Boga. Wszystkie zła przyjmuję na siebie, czy jestem zły, już pewnie tak, czy jestem ku*rwą jak siebie ostatnio nazwałem, pewnie tak… skąd to się bierze u mnie…. widziałem człowieka, był jak ja… łapał czas, odmierzając odległość krokami, pokazywał świat samochodom miał ze sobą otwartą książkę, tylko ja go rozumiałem, ilu ich jest? Skoro spotkałem go na swojej drodze… Ilu Bóg obdarzył świadomością? i ten czysty wzrok… a w środku cierpienie… ilu nas jest? do cholery ! musi to się dziać co chwilę, ja o to walczę by ponownie mieć przez kilka chwil, a tu stary dziadek, ma wszystko co ja miałem… i ujawnił mi się, i pokazał mi się.. nigdy mu nie dorównam, miał schizofrenię, tak… ale był sobą, ja czekam aż coś się wydarzy, by znowu mieć schizofrenię. Ale czy jeszcze chcę, każdy dzień jest gorszy od poprzedniego, ile jeszcze dni paskudnych będzie… Bóg….. hm…. dosyć z Bogiem ! nie chcę go poznać za życia i poza życiem też nie… dla mnie Bóg to mit jak świadomość… nie wymyślę nic na jego istnienie, nie jemu te laury… na zegarku 12/24 i nie włańczam już baterii, niech jest ta godzina, godzina uwolnienia od wszelkiej złości, od wszelkich bóstw, od wszelkiego mnie, i Ciebie. Zegar już nie ruszy nigdy ! 😀

  7. Tomek pisze:

    Dopóki w naszych dusz głębinie, serce żydowskie żywo bije, oko ku wschodowi się obraca, i do Syjonu wciąż powraca Nadzieja nasza nie zginie wszak dwa tysiące lat przetrwała, być narodem wolnym w swojej krainie w kraju Syjonu i Jerozolimy być narodem wolnym w swojej krainie w kraju Syjonu i Jerozolimy

  8. Tomek pisze:

    Po co mi te święta, jak to mnie męczy, że święta nazywane są świętami, to wszystko przecież kościelne, a Wy nie wierzycie w kościół, dlaczego obchodzicie Wielkanoc Boże Narodzenie? Idzcie do kościółka… pomódlcie się za mnie, bo robię rozpierduchę na całego, a zaczynam od świąt, bojkot, potem kościół, bojkot, potem dopiero Bóg i czas, nie chcę tego gada w moim życiu, tylko, że uwierzyłem i ciężko mi się go pozbyć. i te święta cholerne przypominają o jego istnieniu. To wszystko jest pogięte jakoś tak nie może być. Przez cały rok udajecie precz z kościołem, a potem obchodzicie święta, hipokryci. Nie umiecie się określić nawet z tym od lat były tutaj życzenia świąteczne, po co Wam to skoro nie wierzycie? Nie wierzę już Wam w ani jedno słowo ! 😛

    • eli pisze:

      ….. a może świętujemy to czego nie rozumiemy, a tylko odczuwamy ;intencję, abstrakcję, ducha który jest zawsze blisko…

      • Tomek pisze:

        Według mnie to nadzieja….. (to o czym piszesz) to ona trzyma nas w obchodzeniu świąt, wierze w Boga, miłości…

    • Tomek pisze:

      eli to nie jest takie proste, precz z kościołem powinno oznaczać, precz kościołowi, precz świętom, precz chrzcinom, precz pochówkowi czy mamy na to wpływ aż taki? Zrezygnuj z podatku pochówkowego i zobaczysz w jakim świecie żyjesz… 🙂 Tak czy inaczej nie mogę i zyczę Wam Wesołych Świąt jako katolik, ale jako Tomek, życzę Wam, jak Uzi, byście się w końcu obudzili…

  9. Tomek pisze:

    W ten poranek Wielkanocny,
    tak słoneczny i radosny,
    w każdej wiosce dzwony biją
    obwieszczając wieść przemiłą:
    Chrystus w nocy powstał z grobu!
    Krzyczą wszyscy wśród narodu.
    Wreszcie przyszło nam zbawienie,
    grzechu z Raju odkupienie!
    Niech radosna ta nowina
    będzie Twemu sercu miła,
    Wszyscy cieszmy się, radujmy
    Bogu chwałę wyśpiewujmy!

  10. Tomek pisze:

    Dalej wstawać śpiochy, jaja malować 🙂 a jak kto nie lubi to estasa posłuchać.
    https://www.youtube.com/watch?v=WGTxqhSN8bE

  11. Tomek pisze:

    To nic nie daje, ciepłe słowa, wywyższanie, poniżanie nawet, każdy i tak jest sobą, bierze to do siebie, ucieszy się raz po raz… ale tak naprawdę czasem bez słów jest lepiej, ale czekasz, choćby na jedną dobrą myśl w Twoim kierunku, tylko po co? ja żeby upewnić się, że dobrze myślę, widzę tyle błędów u siebie… a nikt ich nie zauważa, nikt mi nie wypomina, to chyba dobrze, czasem jest zaskoczenie, gdy ktoś mnie nie ocenia i coś napisze, jak eli i majestic dziś w nocy, znaczy, że jeszcze istnieję. To dobrze, że istnieję, bo myślałem już że po mnie. A jednak się odzywacie, nie zaprzeciłem u Was, a myślałem, że już nikt się do mnie nie odezwie… sam siebie nie rozumiem, dlatego jak ktoś z Was może mnie rozumieć…? to niemożliwe i już nie oczekuję tego ! Co do rozumienia Was, to z góry mówię, że Was nie rozumiem, za dużo Was jest a ja do rozumienia tylko jeden. Niepotrzebnie tak wyszło, bo nie chcę już żebyście mnie rozumieli, wstydzę się tego, wstydzę się błędów, może i byłem jakiś czas „idealny” dla kogoś, ale już nie jestem, wolę być takim z słabościami, nikt mi nie mówi o moich słabościach, jakbym ich nie miał, a mam. Jestem już słabym człowiekiem, i nic po mnie się nie ma co spodziewać…o słonko wyszło. ja wierzę w słońce, kiedy świeci mi po oczach… widzę i cieszę się tym, to tylko taki ja jestem, nic więcej we mnie nie ma, cieszę się Słońcem, bo wtedy rozmawiają do mnie niebiosa, więc zrozumcie, że nie mam sił, tłumaczyć, nadawać, dawać i odbierać, jestem twarzą w twarz z samotnością i odpoczywam kiedy tylko mogę… takie wieczne zmęcznie to jest ta moja słabość, a pomyślcie co mogę zrobić w zmęczeniu, już nic, naprawdę nic, w ogóle nic. Więc dziwie się sobie, że piszę coś… to tylko bełkot, więc mnie nie słuchajcie, nie odpowiadajcie nawet, ale to zostawiam Wam…. szczerze , lubie jak ktoś mi odpisuje, bo tylko o sobie mogę coś powiedzieć i dlatego lubie gadać, bo się uczę, jednak nie włańczam się za dużo w inne rozmowy, bo nie mam zwyczajnie sił rozmawiać, od czasu do czasu może, nie czytam też już dużo, tylko na bierząco jak jestem przy kompie, a jak mnie nie było teraz tydzień to nie wchodziłem w ogóle w NTV więc nie wiem co u Was jakby co, może czasem coś przeczytałem, jak ktoś coś póścił akurat gdy byłem obecny. Za dużo inforamcji zauważyłem mi nie dobrze robi, dlatego lubię pogadać, ale tylko pod moimi wpisami, to trochę samolubne, wiem. Ale czuję, że mnie nie lubicie, prócz Majestica i może Izy, Andrzej21 też miło mi napisał że ja przyjaciel, dzięki Andrzej, nie wiem czy umiem być przyjacielem, zawaliłem wiele przyjazni i to moja wina, za dużo chciałem, za dużo marzyłem zamiast żyć. Czasem jestem tak do niczego, że tylko wieszać psy… co będzie dalej z tego NTV? będzie tak samo, albo lepiej…. bo nic nas już nie ogranicza, bynajmniej mnie i będę walił prosto z mostu jak będzie potrzeba… Wam też tego życzę, nie lubię ukrywania, jak macie coś do mnie to mi powiedzcie, a nie uniki jakieś, to bardzo męczy i wykańcza, staram się zawsze mówić jak jest, jak max kolonko. I dzisiaj tak to widzę, nie będę się już droczył, jak coś mi się nie spodoba albo spodoba spodziewajcie się, że będę mówił o tym prosto z mostu, bo niektórzy nie mają jaj. widzą ale milczą, nie powie nikt od siebie, że jest kiepsko, że 3 komentarze na krzyż tylko od tygodnia… nie szukacie przyczyny a ja wszystkim się nie zajmę niestety… 🙂 Znikają ludzie, nie ma już jedności. A jakiś czas była. Ale już nie ma, i ja się przyznaję, że to też moja wina, ale nie mogłem tego przewidzieć, ja byłem szczery, tak mi się wydaję… jak będzie teraz, tak samo albo lepiej… albo kompletna klapa, i nikt nie będzie pisał, zależy od nas, ale musicie mówić co myślicie, bo tak na serio to mało kto nas słucha już… możecie obwiniać tylko mnie, że zepsułem Ntv. ale ja jestem sam, gdybym wywalczył to o co walczyłem, było by nas pełno, a tak musiałem się droczyć z nieprzyjaznie do mnie nastawionymi ludzmi, tylko poraniony wyszedłem z tego, to prawda, NTV mnie zraniła, ale jestem tu bo mam majestica i izę moich najbliższych. I powiem Wam co teraz poleciało w You Tube. Video-Bella (To Twoja wina- to ze mną jest coś nie tak) https://www.youtube.com/watch?v=0riIebkPeqo&ebc=ANyPxKoHQC7p4xCH1Yyud3RzrBOMw5E4F8sfimBKst5-bUI9WvmK9evX5Wb9G-RCLUqXVwa5cup3iBApzDZqCjzs5dQ-oYlVPA bez happy endu smutny finał…. piosenki nawet mnie obwiniają, czy tylko ja tak mam? He he ,bawi mnie to… ale i też czasem daje do myślenia…. akurat teraz musiała polecieć ale nie poleciała jak to pisałem, dopiero jak pisałem o winie, jakby specjalnie, to takie dziwne, ok nie piszę już o znakach, bo są głupie, ale są. 🙂

  12. Tomek pisze:

    JESTEŚ ZEREM, PONIEWAŻ
    Z ZERA SIĘ WYWODZISZ

    Utarło się wśród ludzi powiedzenie, które ma na celu obrazić drugiego człowieka: „jesteś zerem”… ponieważ większość z tych ludzi myśli, że odkrywa prawdę i siebie, kiedy magazynuje w sobie potężną wiedzę… i codziennie na swoim szlaku życia wchodzą coraz to intensywniej w świat zewnętrzny ale nie ten, który płynie z ich własnego ducha tylko jest zapożyczony ze świata zewnętrznego.

    A ten świat zewnętrzny tak naprawdę to tylko nasz cień, w dodatku tej samej rzeczy, tylko pojawia się pod różnym kątem i krąży wokół nas w zależności, z której strony świeci na nas słońce.

    Ty jesteś zaangażowany w budowie tego cienia, a tymczasem prawdziwy sekret życia nadal jest głęboko ukryty w tobie… to nasza świadomość jest największym czynnikiem przemian, to nasz otwarty umysł, który przemienia nasze marzenia w rzeczywistość.

    Jeśli chcesz coś dobrze poznać musisz się oparzyć… i często nosisz w sobie poczucie tej porażki jako winy, smutku, żalu a nawet nienawiści… i nie możesz wybaczyć… a ty masz to zrozumieć, przekształcić swój cień w światło… bo kiedy w tobie zamieszkają zbyt długo te uczucia nie możesz uczynić kolejnego kroku naprzód, brakuje ci świeżego oddechu. Ale kiedy po oparzeniu nie ma już żadnego śladu spokojnie dryfujesz dalej.

    Wybaczenie i otwarty umysł to największy twój akt mądrości i wielka sztuka życia. Nasze cienie wiele nas uczą… ale patrząc na cień musimy zdać sobie sprawę z nietrwałości świata. Chowa się słońce i cień przepada… cień jest tylko cieniem, który odbija się od ciebie tylko w promieniach słońca… jest prawdą ale bez odczuwania prawdziwego życia, doświadczenia, które jest ukryte w tobie, w tym rdzeniu, który rzuca cień, kiedy pada na niego duże światło… kiedy schowa się światło i mamy ciemną noc nie dostrzegamy ani swoje rdzenia ani swojego cienia, wszystko jawi nam się na czarno.

    Aby przeniknąć do korzeni życia i cały czas świecić trzeba rozwinąć w sobie współczujące serce, przebaczyć wszystko… kiedy to zrobisz wówczas i w ciemnej nocy ujrzysz w sobie potężne słońce… wówczas widzisz Wszechświat i odkrywasz wszystko. I musisz wiedzieć, że aby stać się złotem wprzódy musisz wykąpać się w błocie… musisz poznać dogłębnie i ten stan, tylko wówczas wszystko zrozumiesz i wszystko przebaczysz. Zrozumiesz, że wszyscy jesteśmy z jednego miejsca, i że wszyscy jesteśmy zbudowani z jednej substancji, a twoje życie na Ziemi jest tylko pewnym etapem twojej podróży i występujesz tu w różnych rolach, i w różnych kategoriach… i idziesz swoją drogą za szeptem twojej prawdy, która cię wiedzie do twojej krainy radości i pokoju albo smutku i bólu… ale cały czas podążasz tam skąd przybyłeś – z pustki, która nie ma nic, nic nie wyklucza, niczemu się nie sprzeciwia a jednak wychodzi z niej wszystko i wypełnia się życiem, mocą i miłością.

    Czy żyjesz na Ziemi jako filozof czy mistyk, czeka cię walka… i nawet jak nie używasz pięści walczysz z własnymi myślami… i często nie możesz ich wyrazić słowami… i często nie możesz ich ujarzmić… przeżywasz kryzys tożsamości i świadomości, jesteś narażony na kłamstwa i szukasz prawidłowo oświetlonej drogi ale niestety nie widzisz ani światła ani własnego cienia… i czujesz się jak w wibrującej spirali.

    Życie nas wszystkich i wszystkich rzeczy zaczyna się od punktu zero, z którego emitowane są promienie o różnej częstotliwości, dlatego twój cień nie zawsze jest tej samej długości, raz jest krótszy, raz dłuższy, zależy jak na niego wpływa twoje oświetlenie… i czujesz się z tym różnie… i bywa, że jesteś kwitnącą wiosenną gałęzią, która też bywa raz dłuższa a raz krótsza.

    Pole punktu „zero” jest przestrzenią zbiorowej świadomości, to jest takie potężne pole informacji, gdzie zbiera się nasza zbiorowa świadomość, kiedy nie mamy już naszych ciał. W tym polu znajdujemy również całą pamięć naszego ciała i stamtąd bardzo często wynikają jego zachowania (np choroby, karma). Nasza pamięć w mózgu i w całym ciele jest pobierana z „punktu zero”, w zależności jaki mamy do niego dostęp, w jakim stopniu nasze ciało potrafi czytać te informacje… i ciągniemy z niego takie informacje kim obecnie jesteśmy na Ziemi, większym czy mniejszym cieniem, czy dłuższą lub krótszą kwitnącą gałęzią… a może nas ogarnęła stu procentowa ciemność i nie pozwala nam zrobić ani jednego kroku naprzód… a może stanęliśmy w pełni swojego światła… i znowu osiągamy stan pustki, czyli wracamy z miejsca, z którego wyszliśmy.

    Od naszego światła i cienia zależy jaką czerpiemy do życia siłę i inspirację (energię) z „punktu zero”… i jego zrozumienie, i jak potrafimy te informacje interpretować w fizycznej rzeczywistości. To w „punkcie zero” znajdujemy wszystko, z czego jest zbudowane nasze życie: smak, zapach, dotyk, słuch, wzrok, wewnętrzna mądrość, wiedza.

    To z „punktu zero” promieniują fotony – najmniejsze cząsteczki światła. Jednym z najważniejszych źródeł tych emisji fotonów żywych istot jest DNA. Z tego punktu zaczynają się wszystkie procesy w organizmach żywych. Fotony są odpowiedzialne za spójność komunikacyjną pomiędzy różnymi gatunkami, których nauka nie potrafi jeszcze wyjaśnić.

    Nasz mózg jest niczym komputer kwantowy, nasze myśli i pamięć istnieją poza granicami naszego ciała (w „punkcie zerowym”… i takie będziesz otrzymywał z tego punktu informacje ile będzie w tobie cienia a ile światła… a może w tobie jest tylko noc czarna i nie masz dostępu do żadnych informacji?)… i na ile potrafimy się z tym polem zsynchronizować tyle otrzymamy informacji.

    Aby mieć do nich dostęp w naszym fizycznym życiu musimy przywrócić równowagę aby pomóc organizmowi w osiągnięciu homeostazy… kiedy tego dokonamy w naszym życiu dzieją się cuda, kto potrafi wymazać z „punktu zero” nasz stary zapis i ponownie zaprogramować nasze ciało i umysł, potrafi odmienić własny los albo tego człowieka, któremu pomaga.

    Żyjemy w takim czasie, że już wkrótce powiedzenie – „jesteś zerem” będzie się równać – „jesteś wszystkim”.

    Jesteś zerem = Jesteś wszystkim.

    Będzie to największy skok w twojej świadomości, w zrozumieniu siebie i nas wszystkich jako Całości.

    • Majestic pisze:

      niestety Tomek wszystko to iluzja bez „cienia” wątpliwości , za jedna iluzja druga itd , bo w konsekwencji NIC niema prawa istnieć ,,jest niezrozumiałym dla Nas ? jak powstał pierwszy pierwiastek swiadomosci bo to on zapoczątkował iluzje doświadczania samego siebie , bez tego niema prawa istnieć ,nicość, pustka , niebyt, bo to jest zawarte same w sobie ,właśnie swiadomosc , dała mozliwosci i sile kreacji czego nieustannie doznajemy biorąc udział w zmaganiu się z nicością wchodząc albo wychodząc w inne odmienne pola kreacji , na tym polega trik i w konsekwencji to oszukaństwo , bo wszystko to pozory wyrafinowana gra mozliwosci , złudzenia dające „sens „

      • Tomek pisze:

        Czyli takie pocieszanie „się” rozumiem po niekąd, że pustka nicość, jest przeznaczona dla ludzi mądrych, bo w głupocie, byśmy i ją zniszczyli, ale to ciekawe co piszą, bo zająć się pustką tak naprawdę zajmujesz się czymś, i tak jak piszesz Nic nie ma prawa istnieć, bo już zaistniało coś, ale to wszystko może legnąć w gruzach jak przekroczymy o ułamek procenta osobliwiwość początkową, a kto wie co się tam dzieje we wszechświecie, może być zderzenie wszechświatów i wszystko znikinie w jeden dzień, wielki wybuch naszego wszechświata lub zapaść, lub zlodowacenie…. i będzie nic, czy jednak będzie myśl, na początku było słowo wydaje się być prawdziwe… tak czy inaczej wchodzę w to ! może w nicości, będąc zerem, będę kimś, a nie ciągle zerem, nikim. Bo to uczucie jest fatalne 😀

      • Tomek pisze:

        Wiesz co mnie Medżik najbardziej denerwuję? Ze nic nie mogę stworzyć, wszystko już jest… więc gdzie ta nicość????? Hm jakbym stoworzył choć najmnijniejszą rzecz, chociażby słowem, znaczyło by to już coś 🙂 a może nawet wszystko.

      • Majestic pisze:

        tworzysz Tomek ! pamiętaj że Twoja myśl to potencjał energii jesteś dyrygentem i jednocześnie budowniczym , jak programy komputerowe wydajesz funkcje a efekt jest puzniej widoczny ,to taka mala analogia ale całkiem realna, z tym że My mamy uwarunkowania zależności co bardzo istotne , a to się przekłada na Nasz świat spostrzegania który nazywamy materią a w istocie to rodzaj energii i nic więcej ,stworzenie czegoś tam ? to kwestia nie samego tworzenia ale transformacji w Naszą rzeczywistość zamiany tego ekwiwalentu w kompatybilną energie którą odbierzemy jako „materia „,powiedzmy taki portal ,odwrotność tego zjawiska to doskonały przykład tej techniki takiej mozliwosci, mianowicie rewiry „dematerializacji „,tu wchodzi istotna gra pojmowania tego zjawiska ,ogrom oceanu energii przytłacza te zjawiska wiekszosc ludzi , żyje jak dżownice w kompoście i tam mają swój kosmos to straszne ograniczenie .

      • Tomek pisze:

        no to ja jestem dżownica, ale teraz się zmieniam w motylka 😀

      • Tomek pisze:

        a może nie , bo stworzyłem coś 10 lat temu myślami, i czekam i tkwię w tym aż się zmetarializuję, dlaczego to tak długo trwa? Bo to zbawienie Świata…. czekam aż wróci, a może warto było by patrzeć jak działa? czekam aż wróci i świat będzie zbawiony, ale czy ja? czekam aż wróci, ta dobra karma, może to dlatego tak zle się czuję, że czekam, może warto było by patrzeć, lub działać, lub nie czekać już, jeny jak to wytłumaczyć? Stworzyłem coś, przez pół roku zbawiałem Świat, teraz w tym tkwię stąd te znaki itd,itp. dlaczego to tak długo trwa? Bo obejmuje wszystkich ludzi, a świat się zmienia, a ja w tym zmieniającym się Świecie nie mogę się odnaleść, a ponoć wszystko przewidziałem, tylko że wciąż trwa, żadne słowa tego nie zmienią, jak umrę dziś nigdy się nie spełni, a jak spełni się za 30 lat, będzie mi ciągle niedobrze?? bezsensu. Coś muszę zmienić… to takie trudne, cholerka. jestem blisko i daleko. i ciągła zmiana, nie udaje mi się prywatnie, stworzyłem tę ruletkę, i jej rozwiązanie, ubezwałsnowolnienie jakby przeciw sobie… co jeszcze tam stworzylem co się odzwierciedla dalej, nie miało być islamistów, a są, system się zawiesza 😀 miałem rzucic palenie a palę, i nie pamiętam jaki byłem, może to stworzenie nie było dla mnie tylko dla was, a ja mam się męczyć?? Czy naprawdę nic dla siebie nie przewidziałem? miałem iść do piekła i czekam na to. To skomplikowane… a ja nie lubię czekać, ale przecież się nie zabiję. W oczach plamki i gwiazdki, w duszy, niepokój i zniecierpliwienie…. w głowie, pustka i pełnia… w nogach brak sił, co może przynieść dziś i jutro? co będzie jak się stanie, jak myśli z hol i niem, dotrą do mnie tu do Polski, Hani przecież już nie ma…? to na co ja czekam? za 5 lat będę brzydki i stary, chyba na nowe życie czekam, bo w tym już nic nie widzę. Hmmm ale czasem jak podczas tego pisania tak niewiele brakuję, muszę o tym mówić, (sobie) napiszę pamiętnik, notatnik na kompie ! To jest myśl, tylko dla siebie ! bo na blogu czy tutaj nie mogę wszystkiego mówić 😀 to do…

  13. Tomek pisze:

    Zdarzy się jeszcze… jedną myślą zmienię Świat, poczuję błogość, boskość, nicość, wszystko co jest znaczące i nieznaczące, wszystkie rzeczy, czasy i liczby zrozumiem wszystko o nie tak łatwo się nie poddam, życie jest drogą życie jest snem, a co będzie będzie potem, nie wiem i wiem, o nic nie pytaj dowiesz się gdy skończy się życie droga i sny !

  14. Mariusz pisze:

    W Bergen Norwegi tez dolaczmy sie do Budzimy sie Jestesmy Jednoscia 15.04.2016 o godzinie 15:15:15

Podpowiedź: aby mieć własny avatar w komentarzach zarejestruj się w serwisie Gravatar.