Otwarte Forum Tematyczne – 25.04.2016

Janusz Zagórski rozmawia z Jackiem Sokalem. W tym programie poznajemy bliżej osobę Jacka i jego drogę wejścia w duchowość.


Janusz Zagórski rozmawia z Jerzym Ziębą, autorem bestsellerowej książki „Ukryte terapie”.  W rozmowie, m. in.  podsumowano niedawną „Debatę o zdrowiu”, które maiła miejsce na Uniwersytecie Przyrodniczym we Wrocławiu.


Ten wpis został opublikowany w kategorii 1. Pn: Otwarte Forum Tematyczne, Archiwum audycji i oznaczony tagami , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

13 odpowiedzi na „Otwarte Forum Tematyczne – 25.04.2016

  1. hela pisze:

    A Pan Jacek to jest żonaty? Umówiłabym się z nim na kawę (gdyby nie odległość 🙁

    • Kalina pisze:

      Ja raczej bym sie umowila na kawe z Pane Zieba . Wydaje sie mniej czarusiowaty tylko normalny facet z glowa na karku .:)

  2. Tomek pisze:

    nic nie rozumiem, a co tu rozumieć, rozumienie jest przereklamowane lepiej nic nie rozumieć, bo jak się chcę rozumieć ,to trzeba myśleć, i o to w tym chodzi, żeby myśleć, żeby rozumieć, ja żałuję, że chciałem rozumieć, z tego rozumienia mam tylko pustkę. Muszę nauczyć się czuć, ale uczucia też trzeba zrozumieć, wszystko trzeba rozumieć, bo jak nie rozumiesz jesteś głupi, i głupotę trzeba zrozumieć… kto ma lepszy umysł, kto więcej rozumie, kto lepiej rozumie, kto podzieli się rozumem? po co to wszystko? Po co są pytania, po co jest wiedza…? Czy naprawdę od wiedzy zależy nasze dobre samopoczucie? znając zakamarki swojego umysłu, owszem, moglibyśmy ciągle czuć się dobrze, dokąd to zmierza? To całe oświecenie, w swoim życiu byłem oświecony i tak jak teraz na dnie, mam wrażenie że nic nie trwa więcej, po co te wszystkie twarze w telewizji, co mogą nam dać, tym co nie są w telewizji, na wizji, prawda jest taka, że próbujemy zrozumieć człowieka, nie wiem, może dlatego by mu pomóc? lub być wyjątkowym, wyjątkową… oświeconą, co wszystko umie, co zna odpowiedzi na wszystkie pytania, chyba nikt nie będzie znał odpowiedzi na wszystkie pytania, chyba nikt…

    • Tomek pisze:

      Tak, żałuję, że myślałem, postaram się teraz nie myśleć, albo myśleć trzezwo, jeeeeny bez sensu to jest !!! nie chcę myśleć w ogóle. nie sam. samemu już mam dosyć myślenia ! chcę kogoś mieć, z kim można porozmawiać, a nie tylko myśleć i myśleć, sam, bezgranicznie sam, niby do czegoś tam doszedłem, ale nie jestem pewny, niby słyszę ze wsząd, jesteś zdrowy, nie jesteś głupi, jesteś normalny, jeszcze nikt mi nie powiedział, jesteś oświecony… pewnie to nie prawda. Ciągle sam weryfikuję, ciągle się domyślam prawdy, we dwoje znał bym ją, widziałbym po reakcji, słyszałbym słowa, a tak nie wiem komu ufać… tyle dobrych ludzi jest… tyle życzliwych, mądrych, ale do mnie to nie dociera, czy jestem wyzwolony, ile w samotności mogę dać, i czy Wy jesteście samotni, macie dzieci, rodziny z którymi rozmawiacie, mnie moja rodzina skrzywdziła, nie ufam. Nikomu nie ufam. That the truee. to jest prawda. i tracę na tym. Nie jestem sobą, to nie prawda… i nie wiem kim być, a kim jestem? Zakręconym, chorym dzięciołem. ale pogodziłem się z chorobą. Tylko, że mądry nigdy będę. i zazdroszczę Wam mądrym, że tak fajnie Wam się myśli… mi nie. mi jest ciężko myśleć. Nie wiem co z tym zrobić, może po napisaniu tego będzie mi lepiej…. ale na jak długo? Ciągłe pytania, ciągłe odpowiedzi, ciągłe domysły, teorie spiskowe mojej osoby. Jestem na rozdrożu dróg chyba kim być??? O czym myśleć… co dać, co „wziąść” bo ja chyba nie umiem brać. a gdybym wziął to wszystko czy byłbym taki sam? zmieniam i zmieniłem się, hm kto wie może to dobrze 🙂 nawet można powiedzieć, że jestem zadowolony z siebie… przekazać głupotę lepiej jak ja się nie dało 🙂 Kiedyś przekażę wiedzę… ale nie wiem czym się zainteresować, najwyższa pora czymś, bo tylko się huśtam, to w tę to we w tę… próbując przekazać swój obraz siebie i świata, oświecony… 🙂 nic wam nie mogę już dać. Taka prawda. Odezwę się jak zmądrzeję, paa :))) paa….

    • Tomek pisze:

      Prawda jest taka, że chciałem Wam zaimponować… przepraszam, stąd moje nie kończące się pomysły, jednak skończyły się i już nie mam czym zaimponować, zaimponowałem swoim życiem, ale bez końca nie mogę tego przeżywać, moje życie jest skończone. I z niskiego poziomu teraz piszę. I niskie wibracje sprzedaję. Zakochałem się w Was ludziach Ntv. Za dużo mi pomagaliście, a ja tego potrzebowałem, Wy nie potrzebujecie pomocy, czuję się tutaj jak jedyny, który znalazł drogę do zdrowia poprzez Was, poprzez Wasze przyjaznie. Jestem świadomy, że przyjaciel pomaga, jestem świadomy… zdobyłem po niekąd Wasze serca, nie wszystkich, ale tu nie o ilość chodzi… Mam przyjaciela teraz Izę, Majestica, może Wiktorię i Seję? To mi naprawdę wystarczy, tylko czuję się tak jakbym pierwszy raz przyszedł na forum, ja nie pamiętam tego co pisałem wcześniej… ja żyję chwilą obecną. I tak bardzo jeszcze chciałbym coś dać, jakieś słowo, co zakręci Ntv, ale nie umiem… nic ciekawego już ze mnie, żaden ciekawy ze mnie człowiek, a za takiego chciałem uchodzić. Myslę o tym co pisałem, o szatanie, o ruletce, o miłości, o przyjazni, o innych… co ja tak naprawdę o sobie powiedziałem? Znacie mnie? ja znam Was? Chyba nie…. jakiś środek na poznanie musi być, wystarczą chęci. a ja nie wiem za kogo się wziąść, czy za Majestica, czy za Seję, czy za Izę czy za Wiktorię, qcypa, oscara, jana piotra? Może Kalinkę? Mógłbym o was myśleć w nieskończoność, ale znowu za rok dwa jak z Seją, dostanę pozytywny objaw, to już nie to, to już nie ja… nie będę walczył o człowieka. To musi się dziać teraz, i kochasz mnie Iza, lub Majestic, to wszystko jest dobrze… Bo ja Was Kocham, i tylko takiej wdzięczności najbardziej potrzebuję, do spełnienia marzeń, tak bardzo przężywam, jak seja mówiła mi Kocham Cię… to takie piękne, ja też Kocham, staram się Was kochać na równo, wszystkich na raz też… Kocham Cię Iza, Kocham Cię Majestic, Kocham Cię Seja, Kocham Cię Wiktoria, Kocham Cię Qcyp, Kocham Cię Kalinka, Kocham Cię Oscar, Kocham Cię Jan Piotr, Kocham Cię Kiara, Reszty nie pamiętam, reszty nie kocham, bo nie udzwignę tego, Kocham jeszcze Gaję, i Alinę7 ale co można powiedzieć o nieobecnych? Ale powiedziałem już kiedyś do nich Kocham, więc Kocham… i tęsknię. (czasem) a czasem zapominam… zapatrzony w własny nos… 🙂 usmiecham się a nie jest mi do śmiechu… Prócz Seji i Gaji wieki temu nikt mi nie powiedział Kocham, ale nie oczekuję tego, chciałbym po prostu, bo to oznaczałoby że nie poszedłem na marne… Boję się trwać, tam gdzie nie jestem kochany, lubienie jest ok, pomaganie jest ok, ale w przyjazni Kocham jest wieczne… Dlatego ja się nie wstydzę tego mówić. podoba mi się to nawet, chociaz nie, z każdym kocham do Was czuję wstyd… taka prawda. Dlatego tak żadko je słyszycie, kiedys było non stop, bo wierzyłem, że ktoś mi też powie kocham, wierzyłem, nie oczekiwałem to różnica, i dziś znowu wierzę… Bo w sobie poczułem że kocham Was prawdziwie. Nic nie musicie mówić, robić… ta miłośc do Was dotrze, tylko nie wiem czy za rok czy 10, bo już nie chcę czekać i trwać, chcę działać, a jak można działać bez miłości, a przecież miłość powinna być w dwie strony, najbardziej bym chciał żebyście do siebie mówili kocham Cię, bardziej niż do mnie… Jakże to było by piękne… tego potrzebujecie tego chcecie. A jak już wypłynie to słowo, to mówię Wam zrobi Wam się lżej, dlatego proszę taki quiz, iza mówi do seji i Wiktori i majestica, Kocham Cię i kogo jeszcze tam kocha, seja mówi do vv do mnie, do majestica, izy i wiktorii kocham Cię, wiktoria mówi do qcypa, seji, majestica, oscara, izy Kocham Cię, a jak ktoś już to powie, to zobaczycie po latach po miesiącach po dniach, czy to było prawdziwe, bo powiedzcie, czy czujecie wciąż że Was kocham, a kocham, to wychodzi po latach i dowodem na to jest mój dzisiejszy post, że się otwieram… 🙂 Tęsknię i Kocham. Chociaz każdego inaczej, każdego z osobna, jest inaczej, wciąż grupowo, a chciałbym już z osobna, chociaż Ty iza odważ się powiedzieć do mnie Kocham, a zobaczysz, że to nas pociągnie w dobrą stronę, ale jak nie czujesz, lub nie „chcesz” to pozostańmy na tej samej częstotliwości, wiem, że słowo kocham wydaje się, być jako miłość do mężczyzny, że tak może zostać zinterpretowane, ale uwierzcie mi, że słowo Kocham bezinteresowne, jest czymś więcej, dlatego proszę miejcie na uwadze, by kiedyś to do siebie mówić, bo już na pewno nie do mnie… ale czego ja mogę oczekiwać? Mogę oczekiwać, że znowu za miesiać tydzień powiem do Was Kocham, oczekiwać, że na nie liczycie, chociaz coraz ciężej jest mi zgadywac, kiedy potrzebujcie tego słowa.. za dużo Was… mógłbym mówić codziennie, ale wolę co jakiś czas z nadzieją i wiarą, że zostanie odwzajemnione, ale bardziej zalezy mi byście mówili to do siebie, więc przemyślcie swoje uczucia, i to co chcecie… bo powiem krótko, bez słowa Kocham do drugiej osoby, to wszystko rubnie szybciej niż powstało. Kocham to klucz…… Miłego wieczoru 🙂
      Tomek.

      • Tomek pisze:

        i nie jest to wymuszane, tylko dałem obraz prawdy. ;);)

      • Tomek pisze:

        a prawda jest taka, że Wy chcecie to do siebie powiedzieć, to Wasze pragnienie… chcecie TEGO. chcecie powiedzieć Kocham, pragniecie tego, do wyzwolenia, do miłości czystej, wasze dusze wolałają by to powiedzieć, wiem to, bo jestem tez miłością jak Wy. Jak My wszyscy.. Miłość naprawdę tego potrzebuję, więc wyzwólcie się każdy w odpowiednim czasie, i nie bójcie się czasu, poprostu jak poczujecie, to mówcie. a nawet jak nie czujecie… to wyzwala. (Wszystko!)

  3. Lukas pisze:

    Ad materia i duch.
    Co panowie rozumieją pod hasłem „duchowość ” lub „rozwój duchowy”. Każdy mówi o duchowości ale nikt konkretnie nie wyjaśni o czym mówi. Pod te hasło można wszystko podciągnąć. To podobnie jak NWO ,każde wydarzenie katastrofa itp można powiedzieć , że to spisek i działanie NWO. Co do energii to jest jedna kwestia. Jeśli ktoś mówi o inteligentnej energii to mówi o istocie duchowej. Istoty duchowe są dla ludzi niewidoczne i posiadają inteligencję , nie ogranicza ich czas i przestrzeń. Jeśli ktoś ma kontakt z energiami to pytanie czy te energie ( duchy ) są dobre czy złe. Jaka pewność ,że prowadząc medytacje człowiek nie otwiera się na działanie zła??? Dlaczego dzieli się ludzi na tzw „oświeconych” i nieoświeconych. Takie myślenie, że ja jestem „oświecony” i mam w sobie jakieś nadludzkie siły i energie jest niebezpieczne bo prowadzi do pychy i z czasem niszczy człowieka. Hitler i naziści też zajmowali się okultyzmem i magią i wiecie czym to się skończyło. Po prostu staram się rozeznać czy pod pozorem czegoś dobrego nie ma zła. Wielu ludziom , którzy zajmowali się energiami posypało się życie więc trzeba z takimi tematami uważać. Filmów na youtube jest masa na ten temat : https://www.youtube.com/watch?v=JGfKhLtUfzQ

    • silicon pisze:

      Według mnie u podstawy leży przekonanie, że ciało materialne jest odrębne od ducha. Rozwój materialny polega w takim przypadku na doskonaleniu ciała i zdobywaniu dóbr materialnych a rozwój duchowy na wzbogacaniu istoty wewnętrznej, duchowej. Działania służące wzmacnianiu ducha to duchowość. Do tej kategorii należą wszelkie religie, zarówno chrześcijaństwo jak i inne np. New Age. Natomiast NWO to inna kategoria – teorie spiskowe.

    • silicon pisze:

      co do złych duchów to się zgadzam. Mają one wielkie pole do działania w alternatywnych obszarach. Jednak w kościele katolickim też działają złe duchy. Słyszałem wypowiedzi księży, którzy tego nie ukrywali.

  4. andrzej pisze:

    Zauważyłem Lukas, że coraz więcej ludzi zaczyna logicznie myśleć, przynajmniej na tym forum.To pocieszające. Nie powinniśmy w sposób autorytatywny wyrażać się o czymś czego nie widzimy ani nie czujemy.Dowiadujemy się o istnieniu tzw.strony duchowej np.z internetu,bo nasze zmysły jej nie odbierają.Żyjemy w fizycznym świecie i ten świat jest dla nas najważniejszy.Mnie również intuicja podpowiada żeby być ostrożnym w tzw.kwestiach duchowych. Nawet najwyższej rangi hierarcha duchowy stojąc na Jasnej Górze,ubrany w liturgiczne szaty i odprawiający mszę dla swoich wiernych, mówiąc o istnieniu i działaniu ducha świętego również nie może być pewien ,czy nie został zwiedziony przez siły zła.
    pozdrawiam.

Podpowiedź: aby mieć własny avatar w komentarzach zarejestruj się w serwisie Gravatar.