Otwarte Forum Tematyczne – 25.05.2017

Janusz Zagórski przedstawia informację na temat najbliższych imprez, nad którymi patronat objęło NTV.


Janusz Zgórski zapowiada kolejny materiał filmowy – nagraną na początku kwietnia 2017 r. w studio NTV we Wrocławiu rozmowę z Luczisem na temat taoistycznych praktyk.


W studio NTV ponownie Luczis i rozmowa, którą poprowadził Janusz Zagórski na temat odmładzania i taoistycznych praktyk.

LUCZIS jest duchowym nauczycielem nauki o Miłości i mistrzem Tantry Jogi.
Naucza Duchowych Praw Natury. Posiada zdolność widzenia rzeczywistości duchowej, która otacza i przenika świat fizyczny.  Pomaga innym pojąć, zaakceptować, a potem zmienić swoje losy, tak, aby mogli wypełnić misję, z jaką przyszli na Ziemię, a przede wszystkim otworzyć się i na nowo połączyć z Energią Miłości, odnajdując szczęście w Miłości Życia, bezgranicznej, wszechogarniającej i wszechobecnej Boskiej Istocie, której prawdziwe Ja istnieje wszędzie dookoła, a także w każdym z nas. Wkrótce z udziałem Luczisa odbędą się seminaria w tym we Wrocławiu.

Więcej na http://loveoflife.pl/pl/


Janusz Zagórski rozmawia z Robertem Gajdzińskim przez Skype o  dyktowaniach ludzi w duchu oraz sobotnim (27.05.2017) autorskim  seminarium Roberta we Wrocławiu.


Rozmowa Janusza Zagórskiego, nagrana w plenerze nieopodal zalewu w Sulistrowicach, z jasnowidzem i medium panią Anną Beatą Stanclik.  Pretekstem do spotkania przed kamerą jest zbliżający się termin seminarium, które pani Ania poprowadzi we Wrocławiu w dniach 10-11 czerwca 2017 r.

Więcej o  seminarium i programie na:
http://niezaleznatelewizja.pl/seminarium-z-jasnowidzem-2/


Ten wpis został opublikowany w kategorii 1. Pn: Otwarte Forum Tematyczne, Archiwum audycji i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

151 odpowiedzi na „Otwarte Forum Tematyczne – 25.05.2017

  1. Kiara pisze:

    W kontekście drogi na skróty przez techniki, czy jakieś środki typu „ormus”.. wszystkie drogi na skróty prowadzą do nikąd…. jest to pułapka mózgu, który oddzielił się od świadomości.
    To nie jest przyspieszenie.. to jest blokada funkcji szyszynki, która nie może osiągnąć krystalizacji w diament !

    Kiara


    Szyszynkę chroni tylko czyste serce i dobre intencje. Czarka serca odpowiedzialna jest za „czystość” szyszynki. „…..

    Tam gdzie jest każde chciejstwo….. tam gdzie jest intencja jakiejś korzyści ,zysków … nie ma czystości serca.. tam gdzie jest jedna kropla nienawiści .. zawiści, zazdrości … nie ma czystego serca ,pora to zrozumieć.

    Oprócz pustosłowia o rozwoju duchowym.. nie ma nic więcej.

    SZYSZYNKA A ŚWIADOMOŚĆ.

    Trudno zdefiniować świadomość. Ten stan psychiczny to rodzaj czujności dotyczący ciała, emocji, myśli i duchowości. Wydaje się ze im bardziej powyższe stany są jednością tym wyższa świadomość. Wysoka świadomość nie oznacza np. wysokiej inteligencji mentalnej, choć często idzie w parze. Wg mnie wysoka świadomość to poczucie idealnej harmonii istnienia, jako całości ze wszystkim. W związku z tym od dawna nurtuje mnie gdzie tak naprawdę i czy w ogóle istnieje w ciele człowieka jakiś narząd, od którego zależałby wzrost lub spadek naszej świadomości. Tak natrafiłem na szyszynkę. Ten niewielki narząd wielkości ok. 7-8 mm położony jest dokładnie w centrum naszej głowy.

    Rytm

    Tak naprawdę niewiele wiemy od tym narządzie, głownie jest od odpowiedzialny za wydzielanie melatoniny. Melatonina to hormon, który koordynuje pracę nadrzędnego zegara biologicznego u ssaków, regulującego rytmy okołodobowe, m.in. snu i czuwania, rytmy płciowe, rytm temperatury. Reasumując szyszynka odpowiada za całościowy rytm naszego ciała. Cóż takiego kryje się za tym słowem?

    Rytm to harmoniczna zmiana. Można założyć z dużym prawdopodobieństwem, że szyszynka tworzy harmonię naszego ciała, emocji i myśli. Pytanie jest tylko takie – skąd szyszynka wie, jaki ma być prawidłowy rytm? Jaki rytm odpowiada za harmonie, prawdę, poczucie jedności z samym sobą i z wszechświatem? Tutaj kończy się nauka, a zaczyna filozofia i duchowość.

    Pierwszym, który to zauważył i opisał jak na ironie Kartezjusz, którego uosabiamy z racjonalnym myśleniem. Uważał on ze szyszynka jest siedliskiem duszy i że doświadczenia umysłowe są funkcją duszy, które w związku z tym, że dusza jest niematerialna nie mogą zostać umiejscowione w żadnym określonym narządzie ciała. A jednocześnie sądził ze dusza i ciało wzajemnie na siebie oddziałują, a miejscem, w którym ta interakcja zachodzi, jest, właśnie szyszynka. Kartezjusz wybrał szyszynkę, gdyż mieści się ona w środku głowy, drugim powodem był ówczesny pogląd, że występuje ona jedynie u człowieka ludzie są jedynymi istotami z racjonalnymi duszami; szyszynka jest ponadto jedyną strukturą w głównej części mózgu niedzielącą się na dwie części, wydawała się, więc Kartezjuszowi jedynym narządem będącym w stanie integrować obrazy płynące z oczu w jedno spostrzeżenie. Sądził, że szyszynka działa jak zawór kontrolujący przepływ „duchów witalnych” przez ciało, umożliwiając wzajemne oddziaływanie duszy i ciała.

    Moje wieloletnie doświadczenia, jako lekarza, mówią ze nie wiem czy szyszynka jest siedliskiem duszy, ale na pewno Duch poprzez dusze, która wchodzi do ciała własnie przez szyszynkę komunikuje nam ludziom swój rytm RYTM DUCHA, RYTM WSZECHŚWIATA.

    Dlaczego tak sadzę? Wynika to, bowiem ze tak naprawdę wszystkie koncepcje duchowe i naukowe pochodzą z jednego źródła i gdzieś zawsze pojawiała się ten maleńki narząd. Chciałbym pokazać pewne aspekty naukowe i tzw. ezoteryczne szyszynki. Aspekty te nie przeczą sobie a wręcz nawzajem podkreślają. Niewiele jest badań naukowych nad szyszynka, ale te, które są, pokazują że istnieje silny związek uszkodzenia szyszynki a konkretnie jej zwapnienia [o czym będzie mowa dalej] z chorobami psychicznym jak schizofrenia, choroba dwubiegunowa, choroba Alzheimera, depresja, udary mózgu. Ludzie, u których stwierdzono zwapnienie szyszynki są pesymistami, nie widzą głębszego sensu życia, nie potrafią odnaleźć w sobie żadnej duchowości. Z reguły istnieje dla nich tylko świat materialny pod postacią jedzenia, picia i gromadzenia przedmiotów i przyjemności lub nieustannie się umartwiają, żyją w poczuciu winy, potępienia, braku miłości. W swoich obserwacjach zauważyłem ze często ludzie ci mówią o Bogu, Sile Wyższej, Absolucie, bardzo tego pragną doświadczyć, ale nie potrafią i szukają wtedy tego w religii, nauce, sektach, narkotykach. Głównie poszukują jednak samodoświadczenia istnienia Siły Wyższej. Więc albo go szukają – jako fanatycy religijni, albo, jako fanatycy nauki czytaj sceptycy, albo szukają rożnych transcendentnych doświadczeń poprzez kontakt z guru, spożywane narkotyki lub inne substancje psychoaktywne

    Można w tym miejscu postawić pytanie co do znaczy samodoświadczyć istnienia Boga? Chemicznie za to jest odpowiedzialna substancja o nazwie DMT, która niektórzy nazywają „molekułą Boga”. Substancja ta jest wydzielana własnie przez szyszynkę. Właśnie ta materialna substancja pozwala doświadczyć ekstazy i przejść dosłownie „w inne wymiary”, doświadczyć poprzez mózg istnienia czegoś większego, czego nadnaturalnego niż to, co ogarniamy podstawowymi zmysłami W przypadku uszkodzenia szyszynki DMT nie wydziela się wcale lub bardzo niewiele. W związku z tym osiągnięcie stanu szczęścia jest prawie nie możliwe. Wiele substancji psychoaktywnych stymuluje DMT. Jednak obranie tej drogi kończy się z reguły źle.

    DMT to tylko przekaźnik chemiczny. Przez niego fizycznie dusza oddziaływuje na mózg. Ludzie pragną być szczęśliwi, pragną doświadczać istnienia, czego lepszego, doskonalszego, dlatego sięgają po narkotyki. Wtedy szyszynka w ogóle przestaje wydzielać DMT i kończy się to uzależnieniem. Należy pamiętać, że DMT nie tylko stymuluje chemia, czyli np. narkotyki. Ogólnie DMT wydziela więcej się wtedy, kiedy jesteśmy ogólnie od czegoś uzależnieni np. pracy, seksu, sportów ekstremalnych, walki, pieniędzy, władzy, miłości, nienawiści itd. Każdy nadmierny stan emocjonalny ją stymuluje i zarazem ją, czyli szyszynkę powoli zabija.

    Stany uzależnienia zawsze prowadzą do dysharmonii. Zapominamy rytm naszej duszy, który jest częścią Ducha. Ten stan jest aktualnie bardzo powszechny. Wielu ludzi zgubiło swój własny rytm, śpią na jawie, są uzależnieni. Nie potrafią odróżnić tego, co jest dobre od złego. Wierzą w to, co im się mówi i co jest zgodne z ich oczekiwaniami, czyli uzależnieniami. Na przykład mówią ci że potrzebujesz tego czy owego [leku, produktu, urządzenia], bo jest to ci niezbędne, bierzesz kredyt, kupujesz, nieustanie czegoś pożądasz itd. Albo, że pewnych ludzi trzeba nienawidzić i zwalczać , bo są źli, niedobrzy a zastanowiliście się kiedyś, kto to mówi i do kogo, i jeżeli masz w sobie wolę zemsty lub nie lubisz sąsiada to na pewno taka retoryka ci się spodoba. Kiedy ktoś dokucza, powoduje Twój dyskomfort emocjonalny wtedy podświadomie tez chcesz komuś często bliskim dokuczyć albo się odegrać na kimś lub na czymś w swoim otoczeniu.

    Kiedy człowiek żyje w harmonii z Duchem to wie doskonale, czego mu trzeba, a czego nie potrzebuje. Wie że to, co daje mu jakikolwiek dyskomfort to proces nauki jego duszy. Stan odłączenia lub zgubienia tego wyższego rytmu nazywam stanem „zzombienia”. Być może to, dlatego tyle filmów ostatnie powstało o zombi aby nam pokazać czym się powoli stajemy. Ten stan ogólnie jest znany w przyrodzie np. niektóre grzyby opanowują układ nerwowy mrówek lub innych owadów sterując nimi tak, aby pozyskać więcej żywicieli. A może jest tak, że my – ludzie tez jesteśmy opanowani przez „istoty”, które nami kierują poprzez dawanie nam coraz to nowych uzależnień tak, aby wykorzystać naszą energię. Okazuje się, że nie jest to dalekie od prawdy.
    Fluor

    Wspomniałem o zwapnieniu szyszynki, jako jednym z podstawowych mechanizmów jej uszkodzenia. Przyczyn jest wiele, bowiem ten narząd paradoksalnie jest słabo chroniony. Chemicznie najbardziej szkodzi szyszynce fluor. Pierwiastek ten jest bardzo aktywny. Ludzie od dawna są narażeni na fluor poprzez produkcje urządzeń chłodniczych, teflonu, w pastach do zębów, w środkach do znakowania w medycynie. Fluorowanie wody to chyba jeden z najbardziej perfidnych mechanizmów wmawiania ludziom korzyści zdrowotnych, a służących tak naprawdę do pozbawiania ludzi wolnej woli. W latach 90-tych, naukowiec o imieniu Jennifer Luke wykonała pierwsze badanie wpływu fluorku sodu na szyszynkę. Stwierdzono, że szyszynka, znajdująca się w środku z mózgu, jest ewidentnym celem fluorku.

    Tkanka miękka szyszynki u dorosłego człowieka zawiera więcej fluoru niż jakakolwiek inna tkanka miękka w ciele – jest to poziom fluoru (ok. 300 ppm. Szyszynka zawiera też tkankę twardą (apatyt hydroksylowy), w której zbiera się więcej fluoru (nawet 21 000 ppm) niż w jakiejkolwiek innej tkance twardej w ludzkim ciele (np. kościach czy zębach). Fluorek sodu uwapnia szyszynkę i silnie hamuje jej aktywność. Fluorek sodu jest powszechny w żywności, napojach i piwie też, w wodzie z kranu i w wodzie butelkowanej. Fluorek sodu jest wprowadzony w 90% podaży amerykańskich ujęć wody. Filtry do wody, które można kupić w supermarketach, nie eliminują fluoru. Tylko proces odwrotnej osmozy lub destylacji wody usuwa go skutecznie. Dużo fluoru znajduje się w herbacie – od 1 do 7 mg/100 g w dodatku fluoru łatwo przyswajalnego!!! Spośród produktów spożywczych najwięcej fluoru zawierają ryby, fasola – 1,65 mg/1000 g, ziemniaki – 0,141 mg, marchew – 0,188 mg, szpinak – 0,435 mg, mleko – 0,227 mg, mąka pszenna 0,56 mg/1000 g oraz mięso, kapusta, sałata, rzeżucha, brokuły. Ze względu na tak powszechne występowanie jest prawie niemożliwe usunąć go z diety całkowicie.

    Czakra „trzeciego oka”

    Chemicznie już wiemy, co szkodzi naszej szyszynce. Ale problem jest wg. mnie schowany jeszcze głębiej. Prawidłowa zbudowana i funkcjonująca szyszynka aktywuje tzw. trzecie oko. Dla wtajemniczonych w nauki ezoteryczne trzecie oko odpowiada szóstej czakrze odpowiedzialnej za jasnowidzenie, brak iluzji, intuicje, percepcje pozazmysłowa, wrażliwość duchowa, wizjonerstwo, realizację drogi duchowej, inspiracje, rozumienie głosu wewnętrznego. Praktycznie większość ludzi ma zamknięte trzecie oko, wielu niestety tzw. jasnowidzących ma je otwarte tylko częściowo.Dlaczego tak jest? Szyszynkę chroni tylko czyste serce i dobre intencje. Czarka serca odpowiedzialna jest za „czystość” szyszynki. Szyszynka zawiera jak już wspomniałem tzw. hydroksypatyt. Substancja ta zachowuje się jak kryształ. Kryształy jest nośnikiem różnych wibracji. Jeżeli szyszynka ma „uszkodzoną” [zwapniałą] strukturę nie jest wstanie przekazać spójnego uporządkowanego rytmu dla wszystkich komórek ciała. Boskie światło, które wnika przez czakrę korony [ciemiączko] nie przechodzi dalej, lub jest „skrzywione”. Gdy mamy „zatrute” serce nasza szyszynka jest podatna na wszelkie zanieczyszczenia. Dobrze o tym wiedzieli starożytni Egipcjanie. Słynne oko Horusa to nic innego jak obudzona szyszynka. Od tego wzięła się nazwa szkoły wiedzy tajemnej jako szkoła Lewego i Prawego Oka Horusa

    źródło: yantra.pl

    Trening otwierania trzeciego oka trwał ponad 20 lat. Dopiero po takim czasie adept mógł bez negatywnych konsekwencji mógł pracować tzw. wyższymi energiami. Obecnie ludzie chcieliby osiągnąć stan oświecenie szybko – najlepiej w 15 min. Obecny stan wiedzy i ogólnej świadomości pozwala znacznie skrócić ten czas, ale może to być obarczone negatywnymi konsekwencjami. Należy, bowiem pamiętać – kiedy rośnie świadomość rośnie wszystko i to dobre i to złe. Zbyt pospieszne otwieranie trzeciego oka np. przez rożnych „guru” lub przez substancje psychoaktywne np. ajahuasca. Kończy się dość katastrofalnym spotkaniem z własnym cieniem, czyli kryzysem duchowym. Bez odpowiednio przygotowania czytaj oczyszczenia nie zabierałbym się za ten proces.
    Praca nad osiągnięciem pełni swojego potencjału

    Aby uaktywnić szyszynkę potrzeba oczyści serce. Jednak, aby to zrobić musimy oczyścić nasze ciała, emocje i myśli. Jezus powiedział:

    „Nie to Cię kala, co do Twych ust wchodzi, a co z Twych ust wychodzi”.

    To znaczy, że czystość myśli jest potrzebna dla budowy świetlistej świadomości. Myśli ludzkie są jednak zależnie od emocji, czyli podświadomości oraz materii = ciała, czyli nieświadomości.

    Pierwsza praca nad oczyszczeniem to praca z emocjami i podświadomością oraz ciałem i nieświadomością. Obejmuje to m.in. prace z rodem, czyli przodkami, prace z archetypami Ojca i Matki, prace ze snami oraz najzwyklejsze oczyszczanie ciała przez posty, tzw. diety sattwiczne, czyli głównie owoce warzywa. Opisanie dokładnego procesu nie jest moim tutaj zamiarem.

    Chciałbym wrócić, do tematu dlaczego serce jest tak ważne dla szyszynki. W sercu zaczyna się proces otwierania szyszynki. Serce działa na zasadzie skurczania i rozkurczania się mięśnia sercowego. Na poziomie fizycznym jest to praca naczyniowa. Jednak już patrząc na EKG serca otrzymamy zaskakującą zbieżność z zasada złotej proporcji i strukturą torusa [wg. którego jest prawdopodobnie zbudowany wszechświat]. Brzmi to dość naukowo więc zainteresowanych odsyłam do badań Instytut HeartMath. Serce z szyszynką tworzy biopole elektryczne człowieka.

    Poniższy rysunek zaczerpnięty własnie z Instytutu HeartMath zobrazowuje biopole człowieka.

    Prawidłowe biopole wygenerowane przez serce otwiera szyszynkę uaktywniając „trzecie oko”. Proces ten jest stopniowy trwa czasem wiele lat. Przypomina on jakby rozpuszczanie lub lepiej rozświetlanie wnętrza głowy z czasem i ciała. Fizycznie zmienia się temperatura ciała w różnych jego regionach. Komórki zaczynają szybciej wibrować. Zwiększa się ilość energii, zmienia się DNA. Otoczenie odbiera takie osoby nie zawsze dobrze. Powoduje to wiele konfliktów szczególnie w rodzinie. Ważne jest wtedy, aby zapanować nad własnym EGO czyli nie wywyższać się, nie czuć się lepszymi, być współczującym dla innych, bowiem proces aktywacji trzeciego oka będzie zatrzymany, gdy nad EGO nie zapanujemy.

    Zostaniemy wtedy takim półjasnowidzami, takimi pseudoguru albo psedouzdrowicielami. Bowiem wtedy coś już widzimy i potrafimy ale jeszcze potrzebujemy dużo nauki i pokory. Ten moment jest dość trudny. Przypomina mi on studentów 3 lub 4 roku studiów medycznych, którym się wydaje, że już opanowali cała wiedzę medyczną. I co ciekawe czasem stawiają trafne diagnozy, lecz szybko życie uczy ich pokory.

    Proces otwierania się trzeciego oka potrafi się zatrzymać na jakiś czas, gdy adept nie przepracował pewnych tematów [traum] rodowych lub inkarnacyjnych. Objawy, które pojawiają się u ludzi często są mylone z uszkodzeniem układu nerwowego. Najczęściej są to rozbłyski światła, bóle głowy, zawroty głowy, rożne zaburzenia widzenia, szumy w głowie i w uszach, skoki ciśnienia krwi. Osobiście doświadczyłem wiele z tych objawów niektóre były bardzo nieprzyjemne. Mnie, jako lekarzowi mającemu odpowiednia wiedzę było je trudno znieść, a co dopiero ludziom nieprzygotowanym do takiego procesu. Z resztą od pewnego czasu lawinowo wzrosła liczna osób z zawrotami głowy, bólami i skokami ciśnienia.

    Prawdopodobnie jest to związane z budzeniem się świadomości ludzi. Nasze serca zaczynają inaczej tzn. szybciej wibrować. To bardzo mocno aktywuje szyszynkę i zmienia świadomość. Wiele ludzi szuka pomocy u psychologów i psychiatrów, wielu uczestniczy w różnych kursach duchowego rozwoju. Ogólnie ludzkość się budzi, ale jest i będzie to bardzo trudny i nieprzyjemny proces szczególnie dla tych, którzy nie ufają, nie oczyszczają się i zaprzestają pracować nad wartościami duchowymi. Bowiem jak mawiał mistrz Peter Deunov:

    Prawda wyklucza przyjemność, Miłość wyklucza przemoc a Mądrość wyklucza łatwość.

    W związku z tym nie bójcie się. Wszystko, co przyjdzie i tak w końcu okaże się dobre. Nie martwicie się o jutro, dzisiaj budujesz podwaliny pod swój dom duchowy. Gromadzenia dóbr materialnych nie jest celem człowieka, gromadzenia wartości duchowych jak najbardziej. I nie chodzi o to, aby się umartwiać. Jeżeli to, co robisz w życiu buduje Twoją wartość duchową i rozświetla Twoja drogę życia to rób to.

    Dlatego, tak jak już wspomniałem, czyste serce, czyste intencje rozpuszczą złogi w Twojej szyszynce. To spowoduje że zasłona iluzji spadnie z Twoich oczu i być może będzie to nieprzyjemne, ale na pewno Cię uzdrowi.

    Autor: dr n. med. Krzysztof Krupka

    http://hiperia.org/krzysztof_krupka/item/107291-szyszynka-a-%C5%9Bwiadomo%C5%9B%C4%87

  2. Kiara pisze:

    ps. Proces rozwoju duchowego odbywa się WYŁĄCZNIE przez SERCE….. tylko ONO aktywuje pozostałe organy , przemienia je JEGO podwyższona wibracja!

    Nasze skupienie powinno być na etyce, prawości i godności życia… dopiero wówczas budzą się wyższe uczucia, gdy zauważamy innych obok nas i ich prawa stawiamy na równi ze swoimi…..
    Mówię o PRAWACH, a nie o bezprawiu , które gdy stawia dobro innych ponad własne , tworzy niewolnictwo , okrucieństwo i wszelkiego rodzaju uzależnienia.

    PRZEBUDZENIE SERCA… powinno być wyznacznikiem naszego rozwoju… to jest jego klucz.

    Kiara.

    ” ….. od pewnego czasu lawinowo wzrosła liczna osób z zawrotami głowy, bólami i skokami ciśnienia.
    Prawdopodobnie jest to związane z budzeniem się świadomości ludzi.

    Nasze serca zaczynają inaczej tzn. szybciej wibrować. To bardzo mocno aktywuje szyszynkę i zmienia świadomość.

    Wiele ludzi szuka pomocy u psychologów i psychiatrów, wielu uczestniczy w różnych kursach duchowego rozwoju. Ogólnie ludzkość się budzi, ale jest i będzie to bardzo trudny i nieprzyjemny proces szczególnie dla tych, którzy nie ufają, nie oczyszczają się i zaprzestają pracować nad wartościami duchowymi. Bowiem jak mawiał mistrz Peter Deunov:

    Prawda wyklucza przyjemność, Miłość wyklucza przemoc a Mądrość wyklucza łatwość.”

    • Rc pisze:

      Jesteś w błędzie opierając sie świecie na energii ,a nie ducha są to dwie odrębne sprawy polecam pana Zbyszka P, zamiast swoimi wywodami błędnymi zasłaniać całe forum

      • Kiara pisze:

        Rc. a czym jest DUCH jak nie Energią? Nie ma niczego, co by energią nie było… DUCH=ENERGIA , ale są rożne poziomy energii i różne bardzo jej przejawy.

        Energię można rozszczepiać, dzielić na aspekty , pierwiastki i elementy… jednak dalej jest to energia.

        Może się przejawiać jako dźwięk, adwaito w różnych barwach gradacja temperatury ,zapach, czy smak .. ale cały czas jest to energia.

        Materia , też jest energią, tylko zagęszczoną jej formą , energia jest światłem albo inaczej,zależnie od swojej wibracji ona może przejawiać się jako jasne lub ciemniejsze światło.

        Przepraszam ale nie wiem kim jest Pan Zbyszek P. nie znam jego teorii na temat ducha i energii, to co ja piszę jest podstawową wiedzą w duchowości.

        Kiara.

      • sesia pisze:

        jesteś w błędzie kiara, duch nie ogranicza się do bycia energią, on nie jest energią mimo iż potrafi kreować dowolną energię… on nawet nie ogranicza się do tego świata i jego energii czy emanacji, on nawet nie jest z tego świata mimo iż ten świat jest z niego.

        więc to o czym piszesz nie jest wiedzą o duchowości a wiedzą o jego tu przejawach… z założenia bez względu na to co piszesz i czy trafnie rozpoznajesz zależności energetyczne czy nie… 😉

      • vv pisze:

        ” a czym jest DUCH jak nie Energią? Nie ma niczego, co by energią nie było… DUCH=ENERGIA , ale są rożne poziomy energii i różne bardzo jej przejawy.”

        ..duch= energia,..tylko ktoś mocno ograniczony przez złego ducha może w coś takiego wierzyć,…tylko ktoś opętany przez złego ducha może być takim szajsem zahipnotyzowany,.. lub ktoś kto świadomie stał się subiektem złego,..może takie farmazony powielać,..och sokolniczko,..kiedyś i za co utraciłaś, zatraciłaś siebie i swego ducha..

    • sesia pisze:

      ten cały mistrz to był idiota jakiś 😉

      • Kiara pisze:

        sesia kiedyś będziesz wiedziała ,że DUCH JEST ENERGIĄ…. ale Energią samoświadomą, niepowtarzalną , przepiękną ,świetlistą.

        Dusza jest niższą emanacją Ducha… jest JEDNĄ ISKRĄ używaną do każdej reinkarnacji pochodząca z wielkiego OGNIA nie wcielającego się DUCHA.
        Zarówno Dusza jak i DUCH każdego z nas są TYM SAMYM…. różnica miedzy nimi polega tylko na MOCY i poziomie świadomości.

        Dusza wcielona .. CZŁOWIEK realizuje na ziemi program , który wybrał dla siebie nie wcielający się DUCH.. a, zatem miedzy nimi istnieje znak = jest to ta sama osobowość i ta sama indywidualność duchowa.

        Jednym słowem Dusza jest najniższym energetycznie aspektem Ducha.

        Ale… dodać też trzeba w tym wyjaśnieniu, że każdy wymiar .. astralny również dla całego doświadczenia tworzenia ciała energetycznego ( w tym wypadku chodzi o ciało astralne, które musimy mieć wszyscy zanim stworzymy kolejne ciało energetyczne, ciało uczuciowe) na wydzieloną z DUCHA , duchową matrycę astralną.

        Dla większości wcielonych DUSZ na ziemi jest to MATRYCA MATKA….. niższy energetycznie aspekt DUCHA z nad przestrzeni.
        Prawie wszystkie wcielenia i powroty po śmierci ciała fizycznego odbywają się do MATRYCY ASTRALNEJ . Dopiero po zakończeniu wszystkich ziemskich doświadczeń i uzyskaniu pełnej mocy energetycznej , MATRYCA ASTRALNA łączy się z Duchem w nad przestrzeni.

        To jest jak najbardziej naturalny proces związany z naszym rozwojem duchowym i podwyższaniem swojej mocy kreacji.

        Inną kwestią jest „KOŁO KARMY”… to jest pułapka zaplanowana przez astralnych władców, została zrobiona wbrew wcześniejszym zasadom i planom.

        Tak, wiec inkarnacje w celu rozwojowym .. tak,ale karma w celu blokowania i zatrzymywania rozwoju NIE!

        Zmienione wzorce wiedzy w polu energio informacyjnym , nie prawdziwe, albo częściowo prawdziwe, uniemożliwiają osiągniecie przez wcieloną DUSZĘ odpowiedniej wiedzy i mocy na opuszczenie kola karmy.

        Nasz czas zerwał te więzy, wszyscy bez wydatku w tym życiu opuszczą kolo karmy.. ono więcej się już nie powtórzy.

        Dla większości z nas jest to czas zakończenia tworzenia swojego ciała astralnego… rozpoczniemy na nim tworzenie ciała uczuciowego.

        Naprawdę pora zrozumieć,że wszystko jest energią…. i wszystko jest z tej samej energii wyjściowej… DUCH= ENERGIA ale jest to ENERGIA samoświadoma która wynurzyła się z praoceanu istnienia gdy odkryła swoją indywidualność i uzyskała moc istnienia jako samoświadomość.

        To jest podstawowa wiedza duchowa, trzeba ją znać żeby zrozumieć sens i cel wcieleń.
        Materia jest niską formą zagęszczonej energii o niskiej wibracji w stosunku do wibracji świetlistej energii, ona podlega woli i mocy ENERGII SAMOŚWIADOMEJ… CZYLI DUCHOWI.

        Można sobie wypisywać różne wariacje na temat Ducha i Energii, ale nie zmieni to faktu prawdziwej wiedzy o nich…. kto będzie chciał ewoluować MUSI zaakceptować WIEDZĘ PRAWDZIWĄ… jak nie, to będzie stal w miejscu… wybór należy do każdego.

        Druga zasadnicza sprawa….. nie ma nie było i nie będzie złych i dobrych duchów…. to jest nieprawidłowość w nazewnictwie.
        Bo nie ma złej i dobrej energii .. energia jako taka ,zawsze ma taką samą neutralną osobowość.

        Użycie jej przez różne osoby o różnej samoświadomości i mocy daje inny efekt…
        TEN EFEKT… przez różne grupy ENERGII SAMOŚWIADOMYCH na rożnych poziomach uznawany jest za ich dobro , lub zło.

        Dla Energii , ktorych domem jest przestrzeń zimna i mroku.. gorąco i jasność jest ZŁEM.

        Dla Energii , ktorych dom jest w przestrzeni ciepła i jasności … zimno i mrok jest ZŁEM.

        Ani jedne , ani drugie nie są złe…. ONE SĄ INNE… każda grupa ma prawo do ISTNIENIA wedle odczuwania swojego dobra w swojej przestrzeni.

        ZŁEM jest WYMUSZANIE przez jednych na drugich warunków swojego życia wbrew woli przymuszanych.

        Poznawanie wiedzy o obydwu przestrzeniach jest naturą poznawczo ,rozwojową…. bowiem TYLKO WIEDZA CAŁKOWITA ( zarówno o przestrzeni zimnej jak i cieplej, jasnej jak i mrocznej ) tworzy WIEDZĘ CAŁKOWITĄ.

        Dlatego czas poznawczy przestrzeni ASTRALNEJ musiał zaistnieć… jako możliwość poznawcza dla WSZYSTKICH ISTOT , które wybrały swój rozwój przez poznawanie siebie dzięki zanurzeniu się w materii.

        Czas poznawania… to również czas rozwoju.. rozświetlania się w drodze ewolucji duchowej Energii z przestrzeni MROKU.
        Im dany był ten czas jako rozwój osobisty, ale również wyżej wibrującym Energiom, jako mozliwość poznania przestrzeni MROKU.

        Wszystko było by ok! gdyby niedojrzała natura mrocznych Energii nie zaczęła łamać ustanowionych zasad i wykorzystywać swojej wiedzy w sposób nie etyczny .. wbrew ZAŚWIATOWEMU PRAWU WOLNOSTOJEŃSTWA.

        Ponieważ zostały złamane wszystkie wcześniejsze układy, a całokształtowi życia zagroziło unicestwienie .. musiało dojść do
        interwencji energetycznej sił, które otrzymały do niej prawo.

        I to jest cały sekret przestawień energetycznych układów na ziemi… taka jest konieczność by ziemia i życie na niej przetrwały, a dalsza ewolucja była możliwa.

        Kiara.

        ps. Nie mam zasady prowadzenia dyskusji z osobami odnoszącymi się do mnie delikatnie mówiąc niegrzecznie, ni usiłującymi na mnie coś wymusić… ignoruję takie posty.. one dla mnie nie istnieją.

        Majestic .. wzajemnie pozdro…. 🙂
        możesz bez obaw patrzeć LUDZIOM w oczy.. nic Ci nie grozi, intencje się wyczuwa, wymiana energetyczna jest ok! jak nie chcesz się dzielić nikt Ci energii w ten sposób nie ukradnie…. istnieje zabezpieczenie naszej indywidualności w naszym polu energetycznym…

      • vv pisze:

        „Można sobie wypisywać różne wariacje na temat Ducha i Energii, ale nie zmieni to faktu prawdziwej wiedzy o nich…. kto będzie chciał ewoluować MUSI zaakceptować WIEDZĘ PRAWDZIWĄ… jak nie, to będzie stal w miejscu… wybór należy do każdego”.

        ..różne wariacje na temat ducha i energii, prócz tej, że duch nie jest energią,..to wymysły analwiedzy jej koryfeuszy i jej adeptów..
        …i ani ewoulować,..bo ewolucja to ściema analwiedzy, to jedna z „prawd” analwiedzy przygotowana przez akademije analwiedzy, przez koryfeuszy analwiedzy do wyznawania przez adeptów akademij,..
        ..tutaj warto by przypomieć aka’demije,..czytaj „demonczne nici”, „nici demona”,.. sprytnych subiektów demonów,.. pitasa i plato,.. do których demowiedzy wykładanej w ich akademijach by móc przystąpić należało odbyć stosunek analny, czyli odwrotny boskiemu porządkowi, z założycielem lub później z wychowankami, koryfeuszami aka’demij ,.. to taki moc magiczny akt, mający:

        (1) po pierwsze by tymi antybożymi, antyboskimi aktami wyryć mocną koleinę w (nie)świadomości zbiorowej, czy (nie)świadomości stadnej, którą teraz, od bez mała 80lat, dla większej nieropoznaki przez analwiedzę zwaną nadświadomością, czy właściwiejNADŚWIADOMOŚCIĄ, a przynajmniej Nadświadomością,. .w którą to koleinę wpadali by by jak w kanał adepci analwiedzy wykładanej na wszelkich aka’demijach… po utrwaleniu kolein wystarczała stosowna inicjacja nowicjuszy na adeptów analwiedzy..

        (2) po drugie tymi odwrotniebożymi, odwrotnieboskimi aktami poprzyczepić oraz zamotać czy właściwiej zamontować na adeptach nici demona, lejce demona by nimi owładnięci szli jak w zaprzęgu tam gdzie diabeł, ich pan i przeciwnik boga ich prowadzi.. po utrwaleniu mocowań już bez potrzeby odbycia analstosunków, wystarczało stosowne pasowanie nowicjuszy na adeptów analwiedzy..

        …teraz po wywyższeniu stadnej nieświadomości, he, he, NADŚWIADOMOŚCI nad stado, stada to i akademije zbędne,.. wystarczają sprytnie merkuriusze i coraz nowocześniejsze oraz coraz bardziej hipnotyczne „środki masowego, stadnego przekazu”… w treściach dostosowanych do rodzajów poszczególnych stad..
        …ja, PRAWDY i WIEDZE, czy te moc PRAWDZIWE WIEDZE analwiedzy niewiele już mają wspólnego ze zwykłą prawdą i zwykłą wiedzą, prócz tego że najczęściej są jej odwrotnością, że są odwrotnością boskich prawd i boskiej wiedzy … prawda i wiedza nie potrzebują, ani dużych liter, ani świetlistych przymiotników, ani złóconych określników,…to pomysły analwiedzy stosowane do poprawy skuteczności, wydajności połowu naiwniaków..
        ..cdn..

      • vv pisze:

        „Druga zasadnicza sprawa….. nie ma nie było i nie będzie złych i dobrych duchów…. to jest nieprawidłowość w nazewnictwie.
        Bo nie ma złej i dobrej energii .. energia jako taka ,zawsze ma taką samą neutralną osobowość.”
        ..ot i cała przewrotność tego diabelskiego subiekta,….tego sprytnego merkuriusza demonicznych nauk,.. że nie ma diabła,…. nie ma demonów.. i nie ma złych i dobrych duchów,.. że są to jedynie, takie siakie niewinne i nieistotne, nieprawidłowości w nazewnictwie… wyprowadzona sprytnie z niby to niewinnej relacji,.. że duch=energia,…a przecie wszyscy nie tylko wiedzą, a nawet doświadczają,… że nie ma złej czy dobrej energii,..
        ..spryciula sokolniczka, z czerepem na główce i rękawicą,…ni słowem się nie zająknie, że niby tą niewinną relacyjką.. upiekła na jednym ogniu wiele pieczeni,. sprytnie
        …(1) zrównała nam, naszego boga stwórcę, jego boskiego ducha, oraz nas, duchy z jego ducha, z duchami demonicznymi, z głodomoorami, naszymi wrogami i przeciwnikami naszego boga,..
        … (2) sprowadziła nam, naszego boga oraz nas, duchy z jego ducha,… do świata, …do rzeczywistości, do energii je tworzących do gry świateł, … tym samym zrównała go oraz nas,.. ze światem, z rzeczywistością, z energiami je tworzącymi, …nad którymi to, dobry bóg stwórca, tak z siebie, tak ze swej dobroci ustanowił nas, duchy z jego ducha, panami i paniami,…
        …(3) ograniczyła i wydziedziczyła nam boga oraz nas, duchy z jego ducha, z mocy panowania nad światem, nad rzeczywistością , nad energiami je tworzącymi, nad światłem,.. lecz nie nad eterem, strażnikiem boskiego porządku i spójności tego co stworzył,.. również nad tym jutrzenkowym nosicielem zwodniczego światła i jego pomniejszymi pokurczami roznoszącymi pomniejsze światła zwodniczej wiedzy…
        ..(4)…sprowadziła nam, naszego boga i nas, duchy z jego ducha,.. do zagrody diabła,.. bo on tak jak i my, duchy z boskiego ducha, nie ma władzy nad żadnym z bożych duchów oraz eterem, strażnikiem porządku i spójności tego świata,.. może mieć jedynie władzę nad światem, nad rzeczywistością, nad energiami, nad światłem,.. oraz jego hipnozami … co miej lub bardziej skutecznie czyni, od zarania swego zaparcia i.i związanego z nim głodomorstwa.. … he, he głodomorowy uzurpator,..he, he, głodomorowy pan świata tych którz mu i jego subiektom zawierzyli
        ..i co?,.. dacie się zwieść sokolnicczcze, jej odwyrtnej wiedzy.. a zachciało się głodomorowi nie tylko panować nad światem, zrównanym do świata duchem, nad garnkami zwiedzonych, ..ale i nad mu niedostępną materią,.. stąd odwyrtne nauczki sokolniczki i pomniejszych przytomnych czy nieprzytomnych demonich subiektów, że materia, masa=energia,. choć to już przeczy, każdemu doświadczeniu,.. ale po cóż są sprzedajni i wydajni merkuriusze,.. ale o tym w cedeenie…
        ..cdn..

      • vv pisze:

        .. masa=energia…kompletna bzdura,.. kto tak twierdzi,.. niechaj powróci do szkół i niech nie wyjdzie z nich póki się nie nauczy tego co się nie da zmienić, nawet przez analnaukę..
        … przypominam, co anal nauka musiała przyjąć jako fakt doświadczalny w naszej rzeczywistości.. choć jak zawsze, gdy czegoś nie można zmienić próbuje poszatkować to na części i powyróżniać, ….by małomyślna gawiedź nie połapała się ani w rzeczywistości, w świecie w którym żyje,.. ani w tym, co analnauka sztucznie podzieliła i powydzielała,.. ani w tym, że te sztucznie posztakowane i powydzielane to zbyteczne bzdury mające zwieść małoprzytomnym własne postrzeganie rzeczywistości oraz co jest najważniejszym i mocno skrywanym przez lśniącego i olśniewającego lucia, że jego władza i władza jego demonów w tym świecie, w tej rzeczywistości ma poważne i nieprzekraczalne przez niego granice,.. nie mogą przekroczyć porządku świata, prawa naturalnego ustanowionego przez boga stwórcę, którego wykonawcą i strażnikiem jest eter, subiektów lucia nie wspominam bo to najczęściej zwykłe durnie,.. choć mocno strojące się w przeróżne i przemądre majestaty.. ci oczywiście nie mają żadnej władzy prócz władzy majestatu, w który ich wstrojono,..ale jak to durnie nawet tej nie potrafią zbyt długo utrzymać,..co je na rękę luciowi,.. bo złotoustych durni mu nie brakuje….
        … i przypomnijmy w zakresie energii gdzie występuje materia, masa to co analnauka nie mogła zmieć, a jedynie poszatkować
        E=(m*V^2)/2; E= m*g*h; E= m*a*s; E= m* cw* delta t, E=m*c^2,…. i wystarczy..
        …gdzie: m-masa; V-prędkość; g- przyśpieszenie ziemskie; a-przyśpieszenie, h-wysokość, s- droga; cw-ciepło właściwe; delta t- różnica temperatur; c-prędkość światła,

        … to ostatnie z szeregu odwzorowanie winno mieć postać , E=1/x*m*c^2, …. gdzie „x” zawiera się w przedziale liczb naturalnych od 2 do prawie nieskończoności, …jeżeli uwzględniać jak w pozostałych energetycznomasowych odwzorowaniach jedynie energię umasowionego obiektu z pominięciem energię eteru, …istotnego obiektu tej rzeczywistości, a wyklętego ze zbiorowej świadomości ludzi przez analne subiekty lucia,.. gdyż ich pan lucio bardzo się eteru boi, gdyż ten skurwiel, bóg stwórca nie dał mu dostępu do niego, a on głodny morowy cienias, w żaden sposób nie potrafi ani się do niego dobrać, ani ugryźć … nie tylko dlatego, że ma zgnite i spróchniałe zęby..
        … czy nadal dacie się zwodzić wszelkim analnym, o analogicznych umysłach, ..mącących zbiorówkę i umysły durni, coraz mniej jajecznych , mniej egowych w miarą zamącenia, że … e=m, … jak z powyższego widać, mimo wszelakich szatkowań analnych do zrównania energii z masą brakuje zaś i wieś w tej rzeczywistości jsakiego członu,..a tym członem jest czasoprzestrzeny eter z uruchominymi już przez ludzi boskimi prawami z 64 boskich praw zaklętych przez boga przy stworzeniu tego świata i duchów z jego ducha…
        ..czasoprzestrzenny eter, …bo.. v i c= s/t droga, czyli wypadkowa trzech przestrzennych wymiarów przez czas,. ,… a i g = s/t^2 czyli to samo tylko w cesze przyśpieszeniowoopóżnieniowej dla masówek umiejscowionych ew czasoprzestrzennym eterze ; .cw* delta t,.. to również czasoprzestrzeny eter, wyrażony w przekroju cieplnych obserwobabli ustalonych przez analnych,
        ..z powyższego wynika że masa jest tak samo kwantowalna przez eter, czyli przez boskie naturalne prawa, zaklęte w eter, jak kwantowalne jest światło, co wykazał, zegarmistrz planck, gdy analni popadli w nadfioletową katastrofę ze światłem, określając dla świateła zależność
        E= h*ni,.
        ….gdzie … „h”, to stała nazwana planka, a „ni” to częstotliwość nazywana przez analnych fali świateła, a po prawdzie to wypadkowa fali eteru i fałdy dysku światła… nie będę powtarzał,.. bo dziadek oliwierkowi to wystarczająco wyjaśnił i to w komentach entefała,..
        …lucio i analni nie mogli przełknąć, że planck tak im mało opatrznie wskazał na ograniczający ich świetlistość eter,.. wiec szybko znaleźli i ubrali w wielki majestat wyjątkowego durnia einstein’a.. by wyklął na zawsze eter i boskie prawa z ludzkiej zbiorówki i z ludzkiej logiki,.. co dureń uczynił , choć przed śmiercią chciał go na powrót przywrócić, gdy popadł w kosmologiczną katastrofę przy ogólnej,. .ale lucio nie przyzwolił , a umajestycznieni analni jak to je w przypadku umajestycznionych analdurni, nie tylko nie załapali, ale nawet nie zauważyli różnicy,.. zresztą i ze szczególnej niewiele załapali. .a co dopiero z ogólnej..

        ..cdn..

      • sesia pisze:

        e=mc^2+(-mc^2)x

      • sesia pisze:

        hee wycięło 😛

        e=mc^2+(-mc^2) x

        może tak

      • sesia pisze:

        nie przejdzie wycina

      • sesia pisze:

        więc końcówkę zapiszę fonetycznie

        więc energia jest różna od braku

        to musi wystarczyć i jest tym co chciałam powiedzieć.

        wydawało by się że na to nie potrzeba wzorów. mam na to wyrąbane

      • sesia pisze:

        energia to dysonans, rezonans to synergia

        stan zapalny i choroba to dysonans od obecnego – bunt i rak

      • sesia pisze:

        sprawdziłam w wiki czy nie oszalałam zgadza się nie oszalałam 🙂

      • sesia pisze:

        tak to obejdę 🙂

        e=mc^2+(-mc^2) >< x

      • sesia pisze:

        e=mc^2+(-(mc)^2) >< x

      • sesia pisze:

        wycinało bo uznawało to za część zabronionego w komentach skryptu języka html, jaki mógł by coś gdyby nie taka blokada wstrzyknąć… 😛

    • Kalina pisze:

      Swiadomosc organiczna mam wrazenie byla kreacja z intencji. Ale niestety jestesmy w Chicken Pen -pelnej chemicznych odchodow i troche Eco systemu . I trudno to ludziom zaakceptowac , ze ich mozg jest labiryntem z jedna brama wyjscia az jakies olsnienie idea boska zaswieci Ha ha ha . Nie moge w to uwierzyc , ze tak nas screw up , ze totalnie jestesmy zatraceni w swojej malej zarozumialosci bycia Bogiem :).bardzo wygodne powiedziec komus , ze jest Bogiem , Ktory praktycznie moze i nie moze nic tak naprawde zaprzeproszeniem . Idee boskie wpadajace ciagle olsniewjaco do glowy to sa astralne cwaniactwa,astralne przyprawy do zupy zeby kreowac w DOME pod firnamentem nieziemski niby to ziemski cyrk Nawet pogoda manipulowal Poseidon i Zeus a dzisiaj manipuluja HAARPem i chemtrials Wielkie olsnienia . Wielkie klamstwa i wielkie manipulacje ludzka swiadomoscia nastapily juz dawno temu . https://www.youtube.com/watch?v=1qZ2tLopKeI

      • Rita pisze:

        Kalina zgadzam się w wielu kwestiach z Tobą. I mam do Ciebie prośbę, abyś oceniał moje doświadczenie i to co z tego wyniosłam.
        W innych wątkach dużo piszesz o odczuwaniu całym ciałem. Co do mnie trafia i zaraz powiem dlaczego.
        Dawno temu w trakcie takiego czuciowego łączenia się (sercem) z… sama nie wiem jak to określić, no ale niech to będzie źródło, poczułam, że świat biologiczno-fizyczny jest niejako ukoronowaniem rozwoju, czymś w rodzaju super wynalazku, do którego źródło w jakiś sposób dążyło. Ogólnie poczułam wtedy, że dwubiegunowość była konieczna do stworzenia fizycznej konstrukcji rzeczywistości, jednak jej objawienie się w sferze emocjonalnej skończyło się powstaniem znanego nam dobra i zła no i wszystkich pochodnych tego zjawiska. Ogólnie odniosłam wrażenie, że w tym wszystkim chodzi o doświadczenie jako takie, czyli poszerzanie swojej samoświadomości poprzez egzystencję, co powoduje ogólne rozszerzanie się świadomości źródła. A świat materialny paradoksalnie pozwala na o wiele szybszy rozwój świadomości niż świat niematerialny. Niedawno też poczułam jakby różne płaszczyzny istnienia równocześnie, w których zlewałam się zarówno z płaszczyzną istnienia ziemi, jak i z płaszczyzną czasoprzestrzeni. Możesz mi powiedzieć czy miałaś z czymś takim do czynienia? Wszystko to nie było efektem jakiegoś transu, tylko takiego samoświadomego czucia jak siedziałam sobie na łące.

      • sesia pisze:

        no to posłuchaj tego czucia więcej

        czy nie jest tak że ono nie idzie w ex systencję a raczej w esencję, nie w nie byt a w byt, nie w nie jabłko a w jabłko…

        czy to co nie materialne jest materialne z innego punktu widzenia? jeśli mowa o innych światach i innych miejscach dodam czasomiejscach?

        jeśli ty będziesz całą sobą gotowa to poczuć i dostać odpowiedzi, to o nie zapytaj a duch ci wszystko wyjaśni 🙂

      • sesia pisze:

        pod drzewem hej na drodze

        ktoś kiedyś widział kogoś pod drzewem figowym

        wielu siedzi pod drzewem na jakim figi wyrastają

        mądry ten co widzi

      • sesia pisze:

        figę

      • sesia pisze:

    • Gaja pisze:

      Kiara Mądrość i Prawda to Bóg w działaniu – a więc i przyjemność i łatwość . Twierdząc , że jest inaczej – dajesz priorytet małemu , ludzkiemu „ego” .

      • Kiara pisze:

        Gaja czy Ty jeszcze nie zauważyłaś,że BÓG.. czyli nasza świadomość działa na różnych poziomach.. zależnie od naszego osobistego przebudzenia jej?

        Jeszcze raz… jesteśmy inni i zawsze będziemy inni.. nigdy identyczni.. zawsze będziemy mieli inną samoświadomość i inne przestrzenie działania… jako że nasze DOBRO…. nie jest identyczne z DOBREM INNYCH …one są różne.
        To jest OK! sztuką jest POSZANOWANIE DOBRA INNYCH NA RÓWNI Z WŁASNYM… NIE WALCZENIE O SWÓJ PRIORYTET, NIE WYMUSZANIE GO NA INNYCH….

        Sekretem działania jest pozostawianie INFORMACJI…. wybór jej niech się stanie wolą wybierającego.

        Kiara.

    • Kiara pisze:

      Coś zupełnie innego w kontekście daty 25. maj 2017.

      Jak nie wiesz o ,co chodzi.. to zawsze o to samo… O ENERGIĘ!
      Nigdy nie jest inaczej…. chodzi zawsze TYLKO o energię.

      Jej dostatek lub brak decyduje o wszystkich działaniach na ziemi i poza nią…. A,zatem przez chwilkę skupmy się głownie na energii, na historii , raczej jej wycinku związanym z przekierowaniem jej do jednego z punktów na ziemi, który od bardzo dawna odgrywa decydującą rolę w naszej historii.

      WYSPY BRYTYJSKIE .. LONDYN…. CITY …. BANKIERZY , MONARCHIA BRYTYJSKA ….. to jest współczesność, która ma korzenie swojego działania jeszcze w czasach Atlantydy.

      Układ energetyczny na ziemi ma ścisłe zależności z ..

      1. ustawieniem osi ziemi w stosunku do jej energetycznego wzorca „GWIAZDY MATKI”

      2.ustawienia do gwiazd i planet w kosmosie

      3. ustawienia miejsc na ziemi do energetycznych matryc .. planów przyszłości

      4. przepływu energii z głównych czakramów ziemi w merydianach
      ukierunkowanych do określonych punktów ziemi.

      Kto ma wiedzę i możliwości może dokonywać negatywnych zmian w przepływie energii na ziemi nawet wbrew planowi Stwórcy.. albo jak ktoś woli głównego architekta.. ale zawsze będą to zmiany CZASOWE.

      Bowiem ewolucja w takich warunkach również się dokonuje tylko,że wolniej, nie można na zawsze zatrzymać ognia życia by istniał w jednej wibracji.

      Nasz czas ( mam na myśli ostatnie co najmniej 100 lat jest czasem przebudzenia świadomości, a nasz czas około 30 lat to intensywność tego przebudzenia, natomiast około 15 lat , to już intensywność działania przebudzonych świadomości.

      Wracając do meritum…. różne punkty ziemi w Europie ( bo obecny czas jest czasem odblokowania Energi w czakramach i merydianach Europy) mają w sobie istotne czakramy, a z nimi powiązane merydiany przepływu energii , czyli podziemne LEY LINES… inaczej światłowody ziemi.

      http://astronomiafinansowa.blogspot.fr/2012/12/ley-lines-linie-geomantyczne.html

      W którą stronę je zablokujemy w którą przekierujemy większy strumień energii.. ta jest bardziej aktywna i decydująca o globalnych wydarzeniach.
      Zwyczajnie.. jak urządzenie które ma stały dopływ energii działa, a, to które ma mało, szwankuje.

      Gdy dodamy do tego zmianę ustawienia magnetycznej osi ziemi .. i wpływ energii , czyli przekaz wzorca życia z innych gwiazd .. zmienia się projekcja stylu życia na ziemi, aktywowane są inne kanony myśli i zachowań.

      W taki sposób zdominowała LUDZI opcja gloryfikująca władzę, materię i technologię… ona przejawia swoją moc przez wykreowany sztucznie pieniądz.

      Dlaczego akurat Wyspy Brytyjskie…. to oddzielna historia nie skoncentruję się na niej w tym momencie, ale jest to dawne miejsce mocy rodu ciemności.

      Londyńskie CITY to państwo w państwie z tego miejsca tak naprawdę wychodzą główne dyrektywy dotyczące polityki na ziemi… tu przeniosła się 2000 lat temu RODOWA LINIA RODU SYNÓW CIEMNOŚCI.

      Potrzebowali dużo energii , potrzebowali dominacji ,zatem zablokowali miejsca z którymi wiąże się moc energii aspektu żeńskiego.

      Czakra mocy to CERGY , FRANCJA, ley lines z tego miejsca prowadzą energię do WSZYSTKICH WIRÓW BOGINI… czyli czakramów europejskich , które mają energetyczną osobowość magnetyczną.. i bezpośredni związek z CZAKRAMEM WAWELSKIM.

      Taka blokada to nie tylko odebranie mocy przepływowi wiedzy duchowej ale również wprowadzenie totalnej dysharmonii na ziemi. To dominacja wybujałości mózgu , techniki, technologii , władzy , wartości materialnej i przemocy fizycznej. Bowiem , tam gdzie jest odcięta duchowość i uczucia tworzy się bezwzględność oparta wyłącznie na kalkulacji korzyści.

      To jest również dominacja energii seksualnej nad energią miłości.

      Kolejnym etapem w drodze do uzyskania energetycznej równowagi był PARYŻ…. miejsce kościół św. SUPLICE. czas nów majowy.. czyli 25.maj 2017.

      O co chodziło.. o „POŁUDNIK ZERO”…. o wszystko , o nasze inne życie , o prawo do wolności wyboru i duchowej ewolucji.. co znaczy również ewolucja materialna.

      Chodziło o zdjęcie blokady z miejsca, które jest prastarym energetycznym zwornikiem trójkąta w merydianie przepływu energii magnetycznej dla półkuli północnej ,całej Europy ale i dla równowagi energetycznej na półkuli południowej.

      Zdjęcie blokady w tym miejscu w określonym czasie .. dokona całkowitej zmiany w przestrzeni energetycznej ziemi.. powracamy do dawnej harmonii, enklawa dotychczasowej władzy straciła swoją dominację!

      Ten przecudny wir energii popłynął we wszystkie strony ziemi… już nie jest zablokowany.

      Teraz należy spodziewać się zmian i to bardzo spektakularnych w przestrzeni dotychczasowej władzy, bo te struktury błyskawicznie się posypią…. już dłużej nie da się ukrywać rzezy , które się wydarzyły przed kilkoma miesiącami… odchodzą „głowy” struktur.. takie jak Królowa Elżbieta, David Rockefeller, Zbigniew Brzeziński .. będą inni… to naturalność wieku nie zasilanego sztucznie, kradzioną energią.

      Więcej na ten temat napisałam TU…..

      http://cheops4.org.pl/phpBB3/viewtopic.php?f=10&t=2031

      Kiara.

      • Tomek Pacyniak pisze:

        Ta cała Energia to wrzut na tyłku, bo jest niby tylko dla lepszego samopoczucia, jak można czerpać energię z czegoś? z gwiazd, przedmiotów, świadomości ludzkiej, co zaczerpniesz energie, i jestes szczesliwy? Powiem Ci coś Kiara, Energia wykańcza, bo trwa ułamek sekundy, prawdziwa energia wytwarza sie w myślach, co z tego jak milion voltów, pozytywnej energii wisi w powietrzu a Ty nie możesz jej zaczerpnąć? Bo nie wiesz jak, tylko ją np widzisz, ale nie stajesz sie tą energią i nie wiesz jak się nią stać ! Energia Świata Wszechświata, zabija, więcej jest śmierci niż życia, jak można ją czcić? Gdy z Londynu poszła ciemna energia, to to zauważyłaś, bo tylko ciemna energia jest zauważalna, zauważyłaś? Jasna jest niewidoczna, jakby jej nie było… nic nam nie daję, blokując ciemną energię, wiesz co uzyskamy brak ciemnej energii, czyli jasność, bo jasność to pozytywna energia, ale nie można jej nazywać pozytywną tylko jasnością właśnie… energia, kojarzy się z wyładowaniami a to tylko milimetrowe sekundy, które są jak ten wrzut o którym pisałem, bo Cię rozstrajają ! Jasność można dostrzec nawet przy ciemnej energii mówisz, że ciemna energia dotyka ludzi, więc jak jasność ma zatriumfować nad ciemnością, przecież one idą w parze, jak noc i dzień ! Chcemy ciągle dobrze się czuć, nie oszukujmy się, szukamy błysku w energii, by pokonać, mrok, zamykamy oczy, medytujemy, ale w myśli jest rozwiązanie, ukształtować myśl to sukces, energia wtedy rozpromienia sie na całe Twoje ciało i jest stała, a nie jak te wszystkie w świecie, które są niezrozumiałe , ślepe…. zrozumcie energia to życie, i energia to odbieranie życia…. widząc energie umyka nam istota sprawy, umyka nam życie, z głębi serca i myśli, trzeba powiedzieć sobie jestem światłem rozświetlać się, jestem jasnością, jestem energią, stalą !! Bo nawet jak ta w Świecie jest stała, jest to tylko energia rzeczy !! a nie świadomości !! energia świadomości jest tylko w Tobie i szukanie jej na zewnątrz nie ma sensu, bo Kiara, jak boisz się ciemnej energii, lub zwracasz na nią uwagę, to od razu ją zasilasz, jasność Kiarka, pochodzi z Twoich oczu, myśli, ciała, i nie chodzi o energię seksualną, bo ona też jest wygasła naładować trzeba baterie ciała, myśli, by były zgodne z istotą wszechrzeczy i wszechświata, siebie oraz drugiego człowieka, by ten drugi człowiek odebrał że ma siły, potrzeba go przytulić, potrzeba nakierować jego myśl gdy jest się daleko na zmiany swojego ja i pójście ramie w ramie z czasem. jak nakierować, ? To życzliwość, przekazywanie wiedzy, mądrość. Świadomość ma każdy, pytanie co chcemy od ludzi? Jacy chcemy żeby byli przez te nasze pisanie?? Niech będą sobą nieśmiertelnymi mi nikt nie zabierze mi już mojego ja. Mogę tylko nad nim pracować, więc przekazuję wszystkim czytającym, pracujcie nad swoim ja, to jedyne słowa, które sprawią ,że będzie w Was jakakolwiek stała Energia. 😀

      • Qcyp pisze:

        WYSPY BRYTYJSKIE .. LONDYN…. CITY …. BANKIERZY , MONARCHIA BRYTYJSKA ….. to jest współczesność, która ma korzenie swojego działania jeszcze w czasach Atlantydy.

        Być może.Zresztą ,PODCZAS KOLONIZACJI wielu białych wolało emigrować z Atlantydy w obszar Europy północnej.Ponieważ nie akceptowali naszej nowej wladzy i wiedzy wywodzącej się z Mu.W owym czasie Wielka Brytania nie była wyspą,ŁĄCZYŁA SIĘ Z EUROPĄ PÓŁNOCNĄ.
        Wielu białych z Atlantydy wyemigrowało do Afryki północnej w wyniku krzyżowania genów powstali Tuaregowie,Berberowie.
        Toth rowniez wyemigrował wraz dokumentami i wiedzą z ATLANTYDY.Piramidy w Egipcie to jego DZIEŁO.

      • Tomek Pacyniak pisze:

        Jest jeszcze Energia ze Słońca, jedyna stała we całej Ziemi, która rozjaśnia, może chodzi o czczenie Słońca wciąż? Jednak słońce tylko opala, ale potrafi przyprawić o raka skóry, patrząc na słońce, możemy stracić wzrok, życie kwitnie bo jest Słońce, energia stała, ale Słońca Energia w porównaniu z Energią w Twoim ciele, jest niczym, Rozświetl swoje ciało, swój umysł, bądz Słońcem w Tobie, aż nazywać Cię będą Słońcem, jak w miłości… kurcze jak żyć nieskończoność, nie wolno nam próbować, trzeba cieszyć się życiem, jego biegiem… uczestniczyć w każdej sekundzie, być robić, szczęściem i miłością obdarzać bliskich, wdzięczność jest piękna, ale również cudza, masz w sobie jednak coś co sprawi, że będziesz wiecznie żył szczęśliwie, to JASNOŚĆ. i nawet niewidomy gdy jest ślepy, jasność ma w sobie, może nie wychodzić z domu, ale rozpromienić się trzeba i będzie Jasnością, zależy też dla kogo chcesz być jasnością, bo ja dla nieśmiertelności….. nie dla ludzi…. może kiedyś byłem dla ludzi może kiedys jeszcze będę, teraz przełożę wszystko dla nieśmiertelności, nawet nie dla miłości, bo czy każdy jest miłością?? więc dlaczego zabija się miłość? przykre… najważniejsza jest nieśmiertelność, i nawet jak umrę, będę żył, jak Joshua. a nawet lepiej bo jak ja… Chcę tego !

      • Kiara pisze:

        Doskonale wiem o czym piszesz Tomek Pacyniak na temat energii płynącej z naszych oczu… jest to niesamowita moc.

        Kiedyś ktoś mnie poprosił o pomoc dla osoby, która po poważnej operacji miała zakażone jakimś paskudztwem kości, nic już nie pomagało. Można rzec były to ostatnie godziny tej osoby, ja tylko zapytałam czy wolno mi pomóc , otrzymałam zgodę.

        Skoncentrowałam się na układzie kostnym i zobaczyłam wychodzące z moich oczu lasery ,czyszczące kości jak omiatanie światłem. Pył zanieczyszczeń spadał , kość robiła się zdrowa.

        Odległość miedzy nami była kilka tysięcy kilometrów…. następnego dnia ta osoba nie miała już śladów choroby, wyszła do domu zdrowa.

        Drugi przypadek był dla mnie trochę szokujący.. bo nieświadomie użyłam tej energii , nie tylko przecięłam precyzyjnie skałę ale spaliłam ją pozostał pył.

        Nie chciałam dalej używać tej mocy, uważałam ,że nie jestem jeszcze gotowa etycznie , obawiałam się że nie potrafię jeszcze w pełni zapanować nad emocjami… i mocą energii i katastrofa gotowa.
        Tą energię można używać wyłącznie dla dobra… wole nad użyciem jej przekazałam swojemu Duchowi.. nie Duszy , Duchowi… On jest decydentem mojego korzystania z tej mocy.
        W sytuacjach właściwych użyje tego „miecza światła”. Ja widzę i światło i cień…. zupełnie inaczej widzi się przestrzeń patrząc przez światło słoneczne.

        Strach… nie mogła bym robić tego,co robię gdyby we mnie był strach.. mam absolutne zaufanie do mojego bezpieczeństwa i statusu nietykalności.

        Kiara.

      • Gaja pisze:

        Kiara Osoba , która świadomie używa Energii czyni to jedynie w dobrym celu , gdyż posiada wtedy umysł „analogiczny” a nie „binarny”/dualny /. Kiedy umysł jest „analogiczny” skrzywdzenie kogokolwiek jest w zasadzie niemożliwe . Tak więc świadome operowanie Energią przy pomocy umysłu i krzywdzenie innych , wykluczają się .

      • Gaja pisze:

        Kiara Ten kto świadomie krzywdzi innych , ma/zaledwie/ umysł „binarny”/dwa umysły oscylujące między przeciwnościami/ . Oczywiście takie jego działania – wracają do niego samego rykoszetem , gdyż jest to wejście w czyjąś przestrzeń egzystencjalną /hiperfizyka/

      • vv pisze:

        „Ten kto świadomie krzywdzi innych , ma/zaledwie/ umysł „binarny”/dwa umysły oscylujące między przeciwnościami/ . Oczywiście takie jego działania – wracają do niego samego rykoszetem , gdyż jest to wejście w czyjąś przestrzeń egzystencjalną /hiperfizyka/”

        …boże czemu tak jest,.. że zwykły fizyczny nieuk,.. ma buźkę pełną hiperfizyki,.. hiperwibracji,..hiperoscylacji,.. czy to brak ego takiemu tak mocno wybija,..czy też tylko jego pusty niebinarny umysł tak hiperoscyluje buźkę pustosłowiem,..czemu boże nie masz zwykłej litości nad tymi, co hyperpustosłowiem hyperrykoszetuję swą hyperpustkę hyperegzystencjalną..

      • vv pisze:

        …czemu boże nie masz zwykłej litości nad tymi, co tak hyperkrzywdzą hypersiebie..

      • vv pisze:

        „Tą energię można używać wyłącznie dla dobra… ”

        ..samocenzura,.. z czyjej podpowiedzi?

        „…wole nad użyciem jej przekazałam swojemu Duchowi.. nie Duszy , Duchowi… On jest decydentem mojego korzystania z tej mocy.”

        …któremu duchowi boskiemu czy nieboskiemu oddałaś swą moc?

      • Gaja pisze:

        vv A ty oddolnie wzniesiony , czyli z czułkami do dołu vv , dalej coś bełkoczesz bez sensu ? A może masz wielkie zasługi w krzywdzeniu innych i uważasz , że pochodzą one ze Światła ? Otóż nie – one pochodzą z najniższych rejonów ludzkiej osobowości , czyli najniższych rejonów wibracyjnych . Dlatego tak bliski jest ci Astral z którego czerpiesz „odwróconą” wiedzę – bo jesteś do dołu wzniesiony o czym między innymi świadczą twoje 2 odwrócone kieliszki :)))))))))))))

      • Gaja pisze:

        Wbij to sobie raz na zawsze do głowy , że istoty z wyższych wymiarów nie krzywdzą innych – bo ich świadomość to osiągnięcie miłości bezwarunkowej i wyższych rejestrów. Wiąże się to z posiadaniem umysłu analogicznego , który pozwala na natychmiastową manifestację pragnień . Ludzie chcą manifestować , podczas kiedy kompletnie nie potrafią pokazać swoich pragnień Bogu , co oczywiście równa się wtedy z całkowitą z Nim synchronizacją . Tak więc chciałaby dusza do raju, ale ograniczony binarny umysł jej nie daje , chociaż oczywiście i jak zwykle „zawsze wszystko lepiej wie” :)))))))))))

      • sesia pisze:

        hej i jak tam vv? 🙂

      • vv pisze:

        „Jak nie wiesz o ,co chodzi.. to zawsze o to samo… O ENERGIĘ!
        Nigdy nie jest inaczej…. chodzi zawsze TYLKO o energię.”

        …to je prawda ale tylko w przypadku owładniętych przez złe duchy,..przez głodomory,..
        …czyżbyś była już głodomorem,..

      • vv pisze:

        ..bezmocnym głodomorem, ..sokolniczko..

      • Majestic pisze:

        Kiara pisze: „temat energii płynącej z naszych oczu… jest to niesamowita moc.” tak jest Kiara ,nigdy nie miałem złych intencji , w sumie to jedynie chcialem oddać zło wygenerowane w moją stronę , energia płynąca oczu zawsze przejawiała się daną sytuacją jaka wystąpiła , zdziwienie obawa troska itp albo odcięcie czyjegoś wzroku padającego penetrującego mnie bo każdy kto ma już tego swiadomosc że jest emiterem wie doskonale co do niego płynie , miałem przypadki gdy te energie się spotykały w połowie drogi , ot po prostu gdy się spotka dwóch emiterów efekt od czuciowy no i realny jakby się spotkały dwa mini pioruny , to latach takich sytuacji wyrobiłem w sobie odruch nie patrzenia w oczy bo nawet odbierana energia od kogoś, była tak normalnie odczuwana jakby ktoś coś w moim oku oczach grzebał , a u znajomych bliskich zawsze był komentarz „gdzie ty patrzysz jak z zemną rozmawiasz ?” (paliłem głupa ) udając jakąś agresje nieszkodliwą itp i jest kierunkowanie Energi niemal identycznie nakarmiłem setki wrogów złych „ludzi” działających z premedytacją zawistnych zachłannych itd , nakarmiłem ich ich własną energią aby Siebie Doznali ! w tym co wyemitowali do innych, jest to czynienie im dobrego pozytywnego gestu , bo mają szanse wyhamować popatrzeć na siebie zrobić refleksje nad zachowaniem , bo w wiekszosci są niemal pozbawieni sumień swoim zachowaniem a współczuwanie współodczuwanie jest im bardzo dalekie . w pozytywnym wektorze gdy obiekt jest pozytywny wspomaganie energetyczne działa podobnie dawka pozytywnej Energi intencji przywraca oryginał DNA , a reszta jest niemal wypalana , znika bo niema podłoża energetycznego zapisy znikają tak szybko jak organizm potrafi zniwelować budulec wydalić albo przerobić ,który się uformował na energetycznych wzorcach . Pozdrowienia Kiara

      • Tomek Pacyniak pisze:

        Pięknie napisałeś Majestic. jak oddałeś im swoją moc, to oni będą lepsi i Ci spowortem oddają, a jak nie oni to świat i Bóg, tak to działa, miałem to samo i to też próbowałem powiedzieć, ale Ty to dobrze ujełeś w słowa, ja z kolei patrzę na każde oczy, ale teraz doszedłem do punktu gdzie wybieram oczy w które mam patrzeć, pozdrowienia przyjacielu, niech moc będzie z Tobą oraz nami !!! chciałem napisać coś pod Bogusiem jak wczoraj puściłeś, ale pomyślałem, że znajdziemy inną okazję, do wymieninia poglądów, jednak to było w Twoim stylu w Alternewsie…. :)))) (chyba to było w Alternewsie) tak czy inaczej, moc dla Ciebie pozytywnych odczuć…. Do zgadania Medżik, nie przestawaj wierzyć w lepsze chwile, jutro dziś, i przyszłość, jestem z Tobą cały czas, nawet jak byłem dziś na spacerku pomyślałem o Tobie, więc to trwa, i niech trwa, ta nasza przyjazn intenetowa i realna. ;))))))

      • Tomek Pacyniak pisze:

        Teraz myślę o Qcypku 🙂 i Wiki jak ułożyły im się losy??????? 😀 Qcyp bądz sobą, a nawet więcej, pozdrawiam 😀

      • vv pisze:

        „Wbij to sobie raz na zawsze do głowy , że istoty z wyższych wymiarów nie krzywdzą innych – bo ich świadomość to osiągnięcie miłości bezwarunkowej i wyższych rejestrów”

        … skończyłaś przedszkole?… a może w nim nie byłaś i teraz je odrabiasz mając iksdziesiąt lat … to bezlitosne i straszne,.. gdy trzylatka używa języka dorosłych bez ładu i składu…. a gdzie ty gaju,….czy jesteś jeszcze istotą czy już tylko narzędziem istot z wyższych wymiarów,..miej litość nad sobą i ci bliskimi..

        „Wiąże się to z posiadaniem umysłu analogicznego ,”

        ..ja, masz rację anal umysłu.. bo tylko taki może tak mocno znieprzytomnieć..

        ” który pozwala na natychmiastową manifestację pragnień .”

        ..ja, …tylko trza temu anal założyć pampersa…

        „Ludzie chcą manifestować , podczas kiedy kompletnie nie potrafią pokazać swoich pragnień Bogu , co oczywiście równa się wtedy z całkowitą z Nim synchronizacją . ”

        ..chyba tylko anal umysł to powyższe rozumie i tylko po analnemu… normalny umysł widzi tylko nieprzytomność..

        „Tak więc chciałaby dusza do raju, ”

        …durnie już dawno garnek, dzbanek, naczynie na boską energię, powywyższali nad siebie czyniąc mu raj,… a sami sobie czyniąc piekło..tylko analumysł, z anallogiką mógł narzędzie wynieść ponad siebie, by tam nieświadomie mu karmiło demony,..a skąpiło boskiej energii właścicielowi garnka do tego niewoląc go..

        „…ale ograniczony binarny umysł jej nie daje ,”

        …. zżarłaś jabłko, a tera stroisz się że nie jadłaś lub gorzej że je wydaliłaś i ciebie jabłkowe się już nie ima, czy wogóle nie imało..

        ” chociaż oczywiście i jak zwykle „zawsze wszystko lepiej wie” :)))))))))))”

        …. nie przyszło ci na myśl, analumyślna anallogiczna, że taka bi je świadomość,… i że nie tędy droga by tę binarną świadomość analić, i być gówniarzem …lecz by ją,.. jej biegunowości przekroczyć, …nie popadając w nie.. a tym sam by dorosnąć być przytomną/ przytomnym i trzeźwą/trzeźwym…

        …wybacz mi boże,. ale ja chyba lubia tych nieprzytomnych czy właściwiej analprzytomnych..może jeszcze wyrosną z pampersów..

      • vv pisze:

        „hej i jak tam vv? ”

        ..byłem na białorusi u baćki,.. dobrzy ludzie i dobry kraj,.. bez pasożytów,
        ..byłem też w bohatyrowiczach,..niemen tam wielki,… godałem z powstańcami,..wiesz lubię se gadać z ołtarzkatafalnikami ..na szczęście …ci mają już dość gloria victis,.. choć jeszcze są zamieszani,..jeszcze są otumanieni złożoną ofiarą.. w kościach jeszcze im larum grają, ..i kosy na sztorc pamiętają….ale polski już tam nie ma, …prócz trzech papierowych chorągiewek na ich wzgórkomogileołtarzu, ale są tam nadal ich bliscy i są ich potomni, ..a ci już stawiają nowe domy wśród upadającego w niepamięć chutoru.. korczyn spalony, chyba dawno, tylko lipowa aleja prowadząca do niego pozostała..
        .. za to nieświerz złotem kipi,.. duma radziwiłłow dumą białorusinów .. ja… cichy wolny kraj jeszcze bez pasożytów…

      • vv pisze:

        ..bardzo czysty kraj..a mińsk, to mały paryż,..szczególnie nocą..robi wrażenie..

      • sesia pisze:

        „…durnie już dawno garnek, dzbanek, naczynie na boską energię, powywyższali nad siebie czyniąc mu raj,… a sami sobie czyniąc piekło..tylko analumysł, z anallogiką mógł narzędzie wynieść ponad siebie, by tam nieświadomie mu karmiło demony,..a skąpiło boskiej energii właścicielowi garnka do tego niewoląc go..”

        „..ja chyba lubia tych nieprzytomnych czy właściwiej analprzytomnych..może jeszcze wyrosną z pampersów..”

        dziękuję

        —-
        a ja no cóż, dzień jak co dzień szukałam coś czego nie chciałam znów. czegoś się dowiedziałam co umocniło mnie w moim bo nie ma znaczenia, jutro tak jeszcze jutro idę na rano do pracy, wracam tam do rozlewni dżinów bo w końcu wszędzie mogę wrócić. w tym momencie nie stać mnie na bilet lotniczy a przynajmniej nie było mnie stać przez ostatnie 2 tygodnie. ale rozmawiałam z wcieleniem na tę chwilę oceanii na pasach… i to tyle z mojej strony poza tym że czekałam na ciebie… i zbieram się na „jutro” mało pasjonujące…

      • sesia pisze:

        no zbiera mnie też na odwiedziny, tam gdzie ubrania wciąż pachną wiatrem…

      • Gaja pisze:

        vv Jak widać – nie tylko po dwóch kieliszkach „eteru ” , napisałeś takie bzdury 🙂 🙂 🙂

      • vv pisze:

        se,
        „a ja no cóż, dzień jak co dzień”

        … ty se je dla se najważniejsza,. myślę, że już to wiesz, a jak nie wiesz to wiesz co masz robić,..więc na początek doceń se se jak se najważniejszą,.. a następnie pochwal se se swój dzień,.. nie dzień, a twój dzień se se pochwal,.. bo ty se se je se najważniejsza,.. i co je twoje se, włącznie z twym dniem, je ważne jak ważna je se dla se ..

        „szukałam coś czego nie chciałam znów.”

        …ok,..niechcenie se dla se je też ważne bo je se,.. je ważnej se..

        czegoś się dowiedziałam co umocniło mnie w moim bo nie ma znaczenia,

        …coś co se se dowiedziała je ważne,.. a jeżeli to coś jeszcze uważniło se,.. to je o tyle ważniejsze co ważną uważniło…

        ….jutro tak jeszcze jutro idę na rano do pracy, wracam tam do rozlewni dżinów bo w końcu wszędzie mogę wrócić.

        …jw…. ale tak po prawdzie każde jutro jest, do d. …. bo siłą ważności nadanej jutru przez ważną,.. osłabia dzisiejszą uważność ważnej.. jeżeli już to niech jutro się samo o siebie,.. bez ważności ważnej szybko spokornieje i miast zawracać ważną głowę ważnej,..zacznie jej służyć tym co ma dla ważnej do zaoferowania by być na powrót ważnym dla ważnej..

        „w tym momencie nie stać mnie na bilet lotniczy a przynajmniej nie było mnie stać przez ostatnie 2 tygodnie. ”

        …piękna sprawa,..ważna już wie co dla niej ważne i gdzie ma skierować swoją ważną uwagę.. won duperele.. i nie przeszkadzajcie ważnej w tym co dla niej ważne,..same se zadbajcie o swoją ważność dla ważnej..

        ..a ja na twoim miejscu siadłbym teraz nago przy świecy przed lustrem,.. świeca z tyłu…ukłoniłbym se ważnej se.. i z uwagą poprzyglądałbym i rozpoznałbym se se,.. co to za wredoty, ..co to za tamy, co to za bariery, …co to za złe duśki,… zalęgły se w se i ważą się bronić ważnej se dostępu do wsiego ważnego dla se ..w tym akurat przypadku,.. dostępu do oceanu forsy, do tego opływającego se zewsząd ważną se dla se se, …forsy na ważne podróże ważnej se dla se,.. po minucie, po dwóch wyjdą te poczwary,.. i wyhjdą tylko te , które se na swe ważne dziś je gotowa pognać se z se,.. mimo, że wpierw moc będą się strachały i moc swym strachem będą starać się przestraszyć se, ale gdy ważna dla se se się ich niezestracha,.. i pozna ich imiona i rodowody,.. to rozpoznane głodomory spróbóją brać na litość,.. ale ważna dla se se wiedząc co je ważne se,..pogna te nieważne, niewarte uwagi ważnej oraz szkodliwe dzisiejszym ważnościom ważnej.. one na głodzie albo spokornieją albo znajdą nowych mało ważnych dla se jeleni…

        „… i to tyle z mojej strony poza tym że czekałam na ciebie…’

        …miło mi,..ale ważna po cóż tracić uwagę na kogoś kto je tak ważny dla se, że wszelkich pochlebstw spoza siebie, po prostu nie lubi,..ale lubi se i ją wspiera w se..

        „i zbieram się na „jutro” mało pasjonujące…

        … jutro je do d. … ale jutro ważnej i zebranej w se se już je bardzo ważne..

      • vv pisze:

        ..i jeszcze jedno se,.. tak to je se zadawać ważnej se se z mało uważnym vałvałem,.. jak te duśne wredody bendom se ociongaći z podaniem imion, rodowodów oraz kieddy i jak wlazły,.. to gnaj je se,.. ajk poważą se na szczeżenie zombkuf, to je im powybijaj,.. i na odchodne dobrze skop im tyłki by se już wiencej se nie ważyły wrucići i tknoći se ważnej,.. aże ich zombki i tyłki to próchno i znilizna nie zapomnij umyć se po ich smrodzie ronczki..
        ..kłaniam se se ważnej.. kolonka tyż uginum..

      • vv pisze:

        ..nuźki tyż umyj,.. ja, je juś moć dulny i moc gupi fałwał..

      • sesia pisze:

        więc wczoraj świętowałam nową starą pracę (nie tam gdzie kazali mi truć dzieci więc ich zwolniłam) jakoś prawie do rana i zaspałam walnęłam se bumelkę w pierwszy dzień. to mój aktualny rekord i kolejny sukces w anglii heee 😀

        poszłam jak już doszłam, z lekkim sercem do biura i powiedziałam prawdę i wszystko jest dobrze 😛 lubię tych ludzi a ubaw był po pachy

        swoją drogą to nie duże miasteczko, a mnie znają już chyba w całym okręgu, w tym też znamy się z klubów to każdy o każdym siłą rzeczy jak to się mówi wie co nie co

        długo by pisać jak tu jest, ale wiele osób ma własne doświadczenia i zdanie jak wnoszę.

        wczoraj też szukaliśmy jakiejś wody bo ja uwielbiam pływać i się walać na słonku a nad może to godzina pociągiem, no i jest ale wszystko poogradzane jako prywatne, nie podoba mi się to choć wiem że da się to załatwić na pewno. i nie mówię o jakichś stawikach hodowlanych ale taka większa woda to przecież ktoś mógł sobie wybudować posesję obok to normalne nich by se nawet jeden brzeg ogrodził ale woda jest mojego taty i moja i wszystkich. wiem że by mi pozwolili jak bym zapytała i wytłumaczyła ale to nie zmienia istoty problemu. a inna woda jest albo nie nadająca się albo ogrodzona zasiekami żyletkowymi i pilnowana przez agresywne psy i pewnie jakiegoś strusia z jakim już nie bardzo był by sens rozmawiać.

        więc dzieciaki kąpią się w rzeczce, gliniastej, spieniona woda podobna kolorem do kawy powiedziała bym troszkę czystszy w tym miejscu ściek ale co zrobić? nie będzie łatwo się przełamać pamiętając kryształowo lazurowe duże i bardzo głębokie miejsca z piaseczkiem lub po prostu czystą wodą jeszcze w górach jakich tu też nie ma. to tak kolonizowali i podróżowali i se paby budowali bo co robić? … a na stare lata wyjeżdżają do hiszpanii bo anglia w kości włazi to upały jak należy im przywiozłam

      • sesia pisze:

        o super fajniście dzięki vv 🙂

      • sesia pisze:

        tym bardziej vv dzięki bo ja myślę ze dobrze rozumiem co powiedziałeś i dla czego tak a nie inaczej zrobić. bo ja mam taki dar rozumienia 🙂

        a że prawda to nie trzeba dodawać.

        i guzik mnie obchodzi co se kto ubzdura, ja wiem jak to jest i że mało kto jest na prawdę wolny i nie ma żadnych choćbyś blokad jakie nie są bez powodu… a podpinek to już wiadomo nie można się okręcić by , zresztą już podpinają i pchają się wszędzie do wszystkich hurtem przez detal w tym i tu… nie ważne ja se wiem i dobrze

        i moje mi jest na prawdę jak mówisz ważne … i nie dzień a mój dzień o 🙂 i se go sobie przyóważe i uważnie jak se kcem by się zadziało 🙂 bardziej przytomnie

        hyle czoła i stosownie dygam kolankiem 😛

      • Tomek Pacyniak pisze:

        Czyli Wszystko się układa. To cieszy. 😀

      • vv pisze:

        „hyle czoła i stosownie dygam kolankiem”

        .. zważaj se,.. by ruda nie zagięła na siebie parolu,.. bo jak zagnie, mówię uczciwie mnie nie ma…ruda je moc uważna,..i spec na dygające przed mną kolanka..

      • vv pisze:

        .. a blondi szczególnie,.. wie ze ostatnio nappadła namń blondslabośc..

      • sesia pisze:

        hee cuś o tym wiem… 😛

        taka juś jest ruda, żartów nie ma swoje wie a w drzazgi i na włókna, włókna na pierwiastki… a pierwiastki blondi na pierwiosnki 😀

        dla siem dobra je se i nie boi siem i wiem na co być uważna i na co ma zważać by na siem parola vv swojom rudą nie zagioł 😉

      • sesia pisze:

        wredota skośnooka 😉

      • sesia pisze:

        wszystko było jak napisałeś, ale zrobiłam to z twoją podpowiedzią w zrozumieniu i mocniejsza o wsparcie, po swojemu oczyma ducha gdzie i mysz się nie prześlizgnie od zewnątrz jak i od wewnątrz jednocześnie wiem dobrze jaką mam moc więc nie ma tu tam, pytałam stanowczo kto mnie sabotuje…? (to tylko opis) prawie się chata zatrzęsła coś się działo ja się troszkę bałam ale to nie był mój strach. to nazwijmy umownie coś używało mojego systemu nerwowego by mnie przestraszyć ale samo się bało i ze strachu że je dostrzegę poruszyło się i zadrżało, wychyliło ale i tam się nie skryje bo miałam oczy dookoła od wewnątrz i od zewnątrz, chla ptaszku mam cię (teraz tak sobie żartuje ale byłam stanowcza – wyłaź) kim jesteś? jakie jest twoje imię? o rodowód pytać już nie musiałam bo se tasiemek nawieszało pod tym jednym imieniem, ale jak wlazło? … aha wszystko wiem, to wynocha! nie chciało pójść prosiło, chciało zmienić moje tory myślowe, zwalić winę na co inne przywołując wspomnienia sypiąc inne. wychyliło się nawet chciało obiecać pomoc że możemy się i tak dalej… ja panuje nad swoim umysłem a mocny był jak nigdy kiedy temu odebrałam władzę nad umysłem jak mnie zawsze sabotowało tylko wiedział kiedy i jak ale tak żebym się nie spostrzegła, ukrywało się bo tylko takie miało zadanie wiedziało że jak to wypatrzę i jak użyje nie moich wspomnień słabości i myśli to temu takie sankcje zrobię że się nie nawojuje więcej. grzecznie musiało odejść nawet się nie stawiało wiedziało że tylko tyłek będzie bolał a szczęki będzie szukać po całej otchłani pewnie by uciekło spalone i poszło na dywanik do swego zwierzchnika zresztą musi mnie słuchać i zrobić jak ja chcę a z nimi się nie układam. przy okazji jeszcze sypnął inne żeby nie to za wsiaż że inne winne 😉 (takie imię a takie próchno i gnida)

        no i umysł żyleta, samoocena w normie, nic mi nie zasiewa zwątpienia, już nie zaśpię na spotkanie przypadkiem … … …

        do innych- to nie instrukcja, vv dał.

      • vv pisze:

        ” coś się działo ja się troszkę bałam ale to nie był mój strach. ”

        .. z czasem w miarę patrzenia gdy nie ulękniemy się „naszych” strachów,.. nie odwrócimy oczu .. wypuścimy z siebie wszelkie strachy, …. i strach stanie się tylko pomocną nam informacją… nie wspomnę , że w miarę opuszczania stajemy się mocniejsi i przytomniejsi,..
        …lustro, najlepiej lekko wklęsłe to dobre doświadczenie siebie,..można poznać wszystkie swoje twarze i na nowo zaprzyjaźnić się z nimi lub niepotrzebne i zbyteczne wygasić, czasowo wygasić.. siebie się nie zabija i nie wygania,..nie da się, już takie je dobre boskie prawo,..poznać za dużo powiedziane niekiedy warto je tylko zobaczyć,.. ty wiedzieć, że są.. bo gdy będziemy gotowi je poznać same staną przed oczy i bez lustra,..
        ..lustro to tylko na początek do poznania, umocnienia i zaufania współczesnemu sobie,.. z czasem obudzimy wewnętrzne lustro i by przejrzeć się w nim wystarczy przymknąć oczy,.. a jak będzie potrzeba to i będzie można zajrzeć w lustra innych,.. nawet w te niewzbudzone,.. i zobaczyć to co nie wzbraniają.. inna sprawa co z tym niewzbronionym zobaczonym zrobimy,.. bo to już na nasz własny rachunek..
        .. ja se, cieszę się ze jesteś, ..hej na drodze..

      • vv pisze:

        … „inna sprawa co z tym niewzbronionym zobaczonym zrobimy”,..

        ..z czasem gdy nauczymy się obniżać wibracje,..i w miarę ich obniżania będziemy wiedzieć, .. co wiemy i po co wiemy,..i co z tym co wiemy zrobić by nie szkodzić sobie bliskim i innym..
        ..ty se już jesteś ważna i uważna więc ufam, że nie dasz się wykoleić..

      • vv pisze:

        ..z czasem gdy wyciszysz, uspokoisz i obniżysz swoje wibracje .. tak mniej więcej winno brzmieć,.. ale ty se znajdź dla się własne słowa tobie brzmiące słowa,.. zgodne z twoim własnym językiem i twoją własną księgą w nim spisaną,.. i jego się dla się ucz i ją se cit’aj..

      • vv pisze:

        …je se,.. stań się panią swoich wibracji,..gdy trza,.. raz twarda raz miękka, ..raz widoczna raz niewidzialna,.. no i stań się panią swego umysłu,.. gdy trza,.. raz mońdra raz głupia,..raz żyleta raz tęmpak,..ale zwaś i wieś bądź sobie nagą..

        … ale mnie wzięło,.. chyba trza juś mi uruchomić rudą… był całkiem nie wpadł i się nie unurzał..

      • sesia pisze:

        … 🙂

  3. jan piotr kutereba pisze:

    dziekujemy Kiara za w/w przekaz wielokrotnie pisalem i zachecalem do zycia cudem zycia i cudem istnienia bez money to taki news opisujacy ten temat /wlasnie jestem w takim procesie =mam jak w/w bole w oklicy trzeciego oka i calego mozgu/ ,moge sie podzielic swoimi doswiadczeniami ze im bardziej zajalem sie odkrywaniem siebie i /zjednoczenie / taki dostalem przekaz od swej istoty aby tak nazwac uwalnianie sie ze szponow tzw. „ego” = stawanie sie wolnym w/w opisy sa pomocne w tym procesie bawmy sie cudem istnienia

    • Kiara pisze:

      …”. Kiedy umysł jest „analogiczny” skrzywdzenie kogokolwiek jest w zasadzie niemożliwe . Tak więc świadome operowanie Energią przy pomocy umysłu i krzywdzenie innych , wykluczają się …”

      **
      Gaja , ja uważam ,że ludzka świadomość .. ludzki obecny system wartości.. co również jest oceną sytuacji… jest w naszym TERAZ bardzo niedoskonały i bardzo ograniczony jeszcze.

      Uważam iż dysponowanie taką MOCĄ energetyczną przez CZŁOWIEKA w ten sposób ograniczonego swoją niedoskonałością … mogło by doprowadzić do wielu olbrzymich kataklizmów.

      Ja uważam ,że moja LUDZKA świadomość i mój LUDZKI system wartości nie jest na tyle doskonały żebym miała prawo podejmować decyzję kiedy użyć takiej mocy!

      O nie! Mądrość CZŁOWIEKA TERAZ nie jest na najwyższym poziomie , zrozumienie zdarzeń, ich analiza i wybory doskonale o tym świadczą.

      Została mi pokazana MOC, ale ja po nią nie sięgnęłam, użyłam jej dla ratowania życia.. uważam ,że to jest JEDYNY cel w którym należny ją stosować.
      Nie w celu zabijania innych, nie w celu niszczenia czegoś…. JEDYNIE W CELU RATOWANIA ŻYCIA i niech tak zostanie.

      Kiara.

      • Gaja pisze:

        Kiara NIE ZABIJESZ I NIE SKRZYWDZISZ NIKOGO , KIEDY JESTEŚ W MIŁOŚCI BEZWARUNKOWEJ – A ONA JEST WARUNKIEM ŚWIADOMEGO TWORZENIA !!!!!!!!!!! NA RAZIE TO MY TUTAJ , TYLKO ODTWARZAMY STARE PROGRAMY A ŚWIADOME TWORZENIE ZDARZA SIĘ TYLKO NIEKTÓRYM OŚWIECONYM JEDNOSTKOM I TO SPORADYCZNIE !!!

      • Qcyp pisze:

        Moc uaktywnia się tylko wtedy kiedy kierujesz się altruistyczną miłością w sobie. Emanujesz tym że ,,fluidem”przenikając wszystko i wszystkich pomagając sobie wzajemnie wzrastać .W przeciwnym działaniu ,kiedy pasożytujesz ta planeta i nasza genetyka blokuje aktywacje mocy,nie wiem jak jest z innymi istotami???? .Dlatego te wszystkie izby ezoteryczne/politycy/bankierzy etc,gdzie pieniądz stanowi podstawę ich egzystencji i każdy kto nie jest samowystarczalny/wolny,nigdy nie zobaczy ,,chwały niebios”. Tylko bezwarunkowa WOLNOŚĆ/MIŁOŚĆ /PRAWDA urzeczywistnia i aktywuje potęgę KREATORA/MISTRZA.
        https://www.youtube.com/watch?v=t1TcDHrkQYg

      • Gaja pisze:

        Qcyp Prawie w całości się z Tobą zgadzam . Pamiętaj też , że będąc prawdziwie wolną Istotą , możesz mieć dosłownie góry złota , bez uszczerbku dla innych 🙂 . Albo nie mieć ich wcale , jeżeli taka jest Twoja wola 🙂 . Tak więc – albo decydujesz się być zupełnie wolnym , albo nadal tkwisz nadal w jakichś ograniczeniach 🙂

  4. Asana pisze:

    Z rozmowy wynika oczywistość, że Pani A.B Stanclik zupełnie nie pojmuje tego zakresu dotyczącego technologii mind-control. To jest obszar nierozpoznawalny
    dla jej umysłu, dlatego daje trój znaczną, wymijającą odpowiedź. Wyglądałoby na to, że jako jasnowidz łatwo będzie jej zidentyfikować o co tu biega, ale niestety tak nie jest nie rezonuje jej świadomość z tym.
    O wiele zdecydowanie gorszą sprawą jest to, że ludzie tego typu zupełnie nie pojmują Iluzji otaczającej ich rzeczywistości, nie pojmują Iluzji trzeciego wymiaru, tym samym Iluzji własnej percepcji, gdy tymczasem na poziomie szkoły średniej uczniowie pojmują
    rozkład wymiarowy choćby na przykładzie lustra Platona.
    Konsekwencją wiary w prawdziwość tego co się wydarza, gdy tymczasem to co się wydarzą jest czystą Iluzją prowadzi do błędnej oceny, analizy i wniosków. To błędne koło. Ludzie o poszerzonej świadomości rozpoznają takie osoby chcąc nie chcąc jako niewiarygodne.
    Niemniej z szacunkiem należy odnieść się do nich i ich doświadczeń ponieważ na takim etapie świadomości po prostu są, czy jak to słusznie określił chyba A.Anczykowski – idą po takim moście.
    Więc, podsumowując należy określić – to wszystko nie jest żadną prawdą co percepuje Pani Stanclik i przekazuje ludziom.

    Dla tych, którzy posiadają poszerzoną świadomość pragnę przypomnieć doskonały wywiad, który przeprowadził Aleksander Berdowicz z Shanti Mark Koppikar pod tytułem – ”Nikogo tutaj nie ma”.
    Tytuł mówi sam za siebie i określa autentyczny fakt, że nikogo tutaj nie ma co myślisz, że jest.
    Jesteś ?
    To zadaj pytanie kim jesteś ?
    Z tego właśnie powodu pozwoliłam sobie napisać, że patrząc z tej perspektywy ludzie tego typu jak Pani Stanclik są niewiarygodni, nie dlatego, aby kogoś osądzać.

    Oto ten wywiad :
    http://porozmawiajmy.tv/nikogo-tutaj-nie-ma-shanti-mark-koppikar/

    • Gaja pisze:

      Asana Jeżeli chodzi o naszą percepcję tzw rzeczywistości , której tak naprawdę nie ma – to możliwości są dwie . Albo odczytujemy starą informację z przestrzeni , doświadczając jej jako naszej rzeczywistości . Albo sięgamy do Próżni po nowe programy , jak po „świeże bułeczki” i również ich doświadczamy , ale jest to niezwykle rzadkie – bo nie poszerzamy w zasadzie naszej świadomości , pozostając obecnie w percepcyjnej stagnacji .Obecnie wykorzystujemy , zaledwie jedną dziesiątą naszych możliwości percepcji . Miłość Bezwarunkowa , to świadomość – most , stanowiący możliwość poszerzenia naszej percepcji i sięgnięcia do wyższych stanów świadomości .

      • Qcyp pisze:

        Zaiste stagnacja i regres świadomości który musi doprowadzić do totalnej zagłady.Wielkiemu Duchowi nie potrzeba manekinów konsumentów/konformistów/robotów,mechanicznych egocentrycznych poczynań.Wielki Duch oczekuje od nas rozwoju /wzrostu/doskonałości/czystości,Miłości i Prawdy.Jako że sam jest doskonały nie akceptuje żadnych dewiacji czy anomalii psychiczno-mentalnych ciała Astralnego 1/9 Wyższej Jaźni .TO JEST 1/9 FILTRU ETERYCZNEGO WIELKIEGO DUCHA/CENTRUM WSZECHŚWIATA.
        ps; Czekałem na ciebie Gaju. Miło że jesteś.To wspaniale że są takie istoty i wiedzą jak działa wszechświat.
        Pozdrawiam Niech Wielki Duch cię wzmacnia i oświeci.

      • Gaja pisze:

        Qcyp Pozdrawiam Cię Qcypku 🙂

  5. Gaja pisze:

    Alan Watts „TERAZ” /lektor pl / https://www.youtube.com/watch?v=4vZWryQE7Zw

  6. Gaja pisze:

    „DUCHOWA SZTUKA MANIFESTACJI CZEGOKOLWIEK ” https://www.youtube.com/watch?v=3yFmXC1WvkE

  7. Tomek Pacyniak pisze:

    Niesamowite, znalazłem słowo, które poszukiwałem od lat, słowo które wyjaśnia ludzkie istnienie, zdrowie, poglądy i miłość, bo ja „zawsze” uważałem się za gorszego, chodząc ulicą, myślałem, jak oni to robią że są tacy doskonali, kiedy taki będę, co się zmieniło w moim życiu, że jestem chory, gdzie jest prawdziwe myślenie? I dziś odnalazłem, każdy zdrowy człowiek tak myśli, więc jak czujesz się chory pomyśl tak jak za chwilę powiem… a wszystko będzie dobrze, pomyśl że tak myśli ludzkość, tak funkcjonuje, czy to młodzi czy starsi, mianowicie, powiedz do siebie… NIE PODOBA MI SIĘ TEN ŚWIAT, LUB NIE PODOBA MI SIĘ TO ŻYCIE, wyszedłem na dwór zdołowany, wszystko zwolniło, myśli wydawały i wydają sie, bo wciąż to trwa, zdrowe, jak mi się nie podoba ten świat, to jest siła do zmian !!!!!! i tę siłę ma ludzkość… i o tę siłę mi chodziło, mam to !!!!!! To, że mi się nie podoba to życie, świat, jest wynikiem tego świata, krążyłem zawsze gdzieś w okół Boga, Ludzkości, Miłości, Życia nawet, ale jak zrozumiałem dziśiaj że nie podoba mi się ten świat i wyszedłem na dwór, nawet mi się podobał, widziałem kto jest chory kto zdrowy, bo tak zawsze chciałem widzieć, widziałem komu podoba się świat a komu nie, na tym właśnie polega życie, to to słowo, to to uczucie… Jest !!! Jestem zdrowy, i nawet pogadałem z młodą dziewczyna z pieskiem…Także wiem, że nie podoba mi się świat i życie, i chce je zmienić, i mam na to siły…. bo odnalazłem to, że to siła do zmian, siła człowieka !!! Teraz będzie tylko lepiej, nawet samotność pokonam, mogę być w końcu sobą… 🙂 😀

    • Tomek Pacyniak pisze:

      i to bez TV do tego doszedłem 😀 Come Along https://www.youtube.com/watch?v=yLsVGwNWOA4

    • sesia pisze:

      czyli podoba ci się życie i ten świat? 😉

      • sesia pisze:

        ach ta chorobliwa odwrotność i opatrzność

      • Tomek Pacyniak pisze:

        😀 Podoba mi się, gdy mi się nie podoba… 🙂

      • Tomek Pacyniak pisze:

        to, że do siebie tak powiesz, ba poczujesz, nie czyni go złym, po prostu więcej dostrzeżesz… pozdrawiam Agnieszka i milutkiego dzionka słonecznego opalanka, jak z pogodą u Was? 😉

      • Tomek Pacyniak pisze:

        spodobał mi się, gdy zrozumiałem/poczułem że mi się nie podoba, ale to trwa dzień, wiem, że będzie trwało i będzie pięknie, jednak nie wiem co mnie czeka, odłożyłem, na bok Boga i inne podobne, liczy się tylko zdrowie i to co czy się podoba czy nie wszystko co czy się podoba jest ważne, nie co kochamy ale co właśnie się podoba, to zdrowe myślenie !! 🙂 (bez wykrzykników proszę Tomek 😀 )

  8. Tomek Pacyniak pisze:

    Kiara… chciałem się zastanowić nad Twoim postem zanim odpiszę, ale co się będę długo zastanawiał, napiszę z głębi tak jak ja to lubię…

    Oczy…. Czyż nie cały Świat jest w oczach kochanka Świata? Jak długo można patrzeć w oczy? i co chcesz w nich zobaczyć? Skoro obie pary oczu wzajemnych kochanków, stwórców lub dzieci Boga, mają w oczach wszystko co przeżyły, każde uczucie, każde marzenie…. Ja niestety poświęcając się miłości wiele lat temu, spojrzałem w oczy muchy, spojrzałem tak, że wiedziałem, że oddam jej miłość, jaką powinienem oddać kobiecie, powiedziałem sobie, teraz zbawię Świat, wejdę w Świat much, mucha siedziała na udzie, wbiłem w nią mój cały Świat, spojrzałem na jej spojówkę, każdy milimetr, jej oka, i oddałem jej siebie, w mgnieniu „oka” podróżowałem po świecie z moją muchą, latałem, i wariowałem czułem że zwariowałem, zbawiając ten cholerny Świat, było to w Niemczech, a z muchami okrążyłem Ziemię, byłem w stanach, i nie dotarłem do Polski, bo ktoś Bóg prawdopodobnie lub mój najlepszy przyjaciel, który znał moje życie (Wy też macie takiego przyjaciela na Ziemi) wszedł za mną w muchy, i poczułem ludzkość, cieszyłem się, że mnie uratował, chociaż myślałem że oddając miłość, będę już na zawszę w świecie much, jednak Bóg przyjaciel, wyciągnął mnie z tego, widziałem go po kilku tygodniach na dworcu, oplatny muchami i grajć piosnekę mojego serca na skrzypcach, ubrany w ciemny płaszcz i kapelusz, pokazał mi że oddał mi miłość, dlaczego to był Bóg facet, bo oddając miłość muchom, pozbawiałem się szansy na bycie z moją miłością, czy to tą wyśnioną, czy to tą która mnie zdradziła, wielka miłość przeminęła a rok 2012 gdzie miał być Koniec Świata, stał się moim rokiem, bo to ja wyciągnąłem ludzkość z końca końców Świata, Świat do nieskończoności jest zbawiony, a ja wróciłem do Polski , jedynego miejsca gdzie nie byłem z muchami w locie, teraz sekundy temu mucha przeleciała koło mojego monitora, one wiedzą, ze o nich piszę, teraz mnie szukają, każda mucha ma moją miłość, a ja nie mogę wciąż się wydostać, nie wiem czy ta jedyna mucha, której oddałem wszystko jeszcze żyje, sam myślałem że ją zgniotłem, zabiłem swoją miłość, energia seksualna much, przeszła na mnie, ptaki też są moje…. wracając do oczu, oddając komuś cały Świat jaki masz, a miałem go zaiste, złączyłem się wzrokiem z siatkówką muchy, i wszedłem w jej świat marzeń, o ile piękniej by to było jakby to była moja Hania, lub dziewczyna z wieży? moglibyśmy mieć cały Świat, cały Świat byłby naszymi przyjaciółmi, ale nie pisana mi taka miłość, w Polsce, jest moje zadośćuczynienie do Boga jestem mu całkowicie oddany, i myślę, jak wyciągnąć go z much, bo te moje krótkie podróże z nimi, były traumą, już myślałem, że nie wrócę do Świata żywych….. a jednak, przyjaciel się pojawił, i miałem szansę uratowania go, jeszcze go odnajdę, jeszcze wszystkie muchy zamienią się w Księżniczki…. a ptaki w Książęta… Jestem chroniony przez wszystkie żyjące zwierzęta i owady, podkładają mi historię… jak także rozwiązują problemy tego świata, jakby byli ludzmi, bo oddając im nie cząstkę, ale całego siebie, dałem im ludzkie odczucia, znowu przeleciała mucha…… znowu swoim wzrokiem ją zauważyłem….. wzrok, wiec wiem też jak Ty piszesz o swojej nietykalności, dokładnie czuję to samo, mówiąc o uzdrawianiu, lub zamienianiu kamieni w pył, i korzystaniu ze swoich mocy wzrokowych, to masz Wielki dar, domyślam się, że myślisz o tym często, bo takich przeżyć się nie zapomina, nawet nie chodzi o pamięć, ale o chęć używania tej mocy, zrozumienia jej, miałem to samo przy moich uzdrowieniach oczami, ciągle uszlachetniam swój wzrok, ciągle go dopracowywuję, by jeszcze raz oddać miłość tym razem dla kobiety i podróżować z nią, po wszystkich drgnieniach umysłu zaświatów i życia, jakiegokolwiek i wszelakiego, dla poznania życia w nieskończoności dla nas obojga, i korzystania z życia, i wiedzy, poznania Boga, uzdrawiania, oraz, zdobywania wszystkich uczuć, wszystkich myśli, każdego piękna, każdej samotności czy to wśród ludzi czy to zwierzą, to jest możliwe…. możesz być wszystkim ja to miałem w samotności i było mi dobrze, miałem prawie to z Hanią, i miałem z Muchami, teraz się oczyszczam, ale wiem, że znaki czasów idą wielkimi krokami, chcę spowrotem pojechać do Hannoveru i szykuję się, to lato jeszcze sobie odpuszczę, bo tutaj w Polsce, naprawiam się, i rozumiem coraz więcej, nabieram sił można powiedzieć, i czerpię ze świadomości , jak również poniekąd dzielę się nią, ale Kiara, w przyszłe lato pojadę tam, i znowu będzie się działo, ja wzrokiem przesunąłem pociąg, ja widziałem zmieniający się czas, w mgiełce, która nade mną przeszła, i wiedziałem jaka ta mgiełka jest i po co jest, ona miała uczucia, każdy znak każdy latawiec, jest myślący, każdy kamień nawet, ma duszę…. ta mucha mnie rozprasza….. (która lata koło lampki) wiesz… wiecie… byłem poza czasem, gdy kończyła się noc w jedym miesicie w Holandii, wszedłem na raz do drugiego miasta, czas nie grał roli, bo była druga w nocy, a oni po kończącym się dniu, rozstawiali krzesła do swych barów, jakby był dzień, jakby była 6 rano, ja tylko wiedziałem że przesunąłem ten czas do 6 bo zawsze otwierali o 6 a tak naprawde była 2 w nocy, zemdlałem też, gdy cofnąłem czas, jednego islamisty, musiałem plujnąć na jego pokój w środku, bo w oczach miałem czas, który chciałem cofnąć, i musiałem do niego podróżować w oczach, tak samo, On powtarzał czynność, głosować, i gestową, kilkukrotnie, zanim nie postanowiłem zemdlęć, bo wszyscy byśmy zwiariowali, chyba 7 razy widziałem jak w pół minuty modli się do mnie, i mówi arabskimi słowami, gestykulująć powtarzając identyczne czynności, dlatego wiem, że myślisz o tych laserach Kiara, tak jak ja myślę o moich zdarzeniach, pozostaje mi Pozdrowić Cię serdecznie, i powiedzieć, że jak chcesz korzystać z laserów jeszcze, zrozumieć chorobę, kości i inne, czy burzyć, to musisz wziąść do wiadomości, że jesteś wyjątkowa, i nie wstydzić się swej wyjątkowości, do tego potrzeba skupienia, by te lasery działały do tego potrzebne są sytuację jak ta Twoja, wolne od Ciebie, bo jak będą pod Twoje kierownictwo, to może nim pojmiejsz, że nikt nie chce uzdrowienia, zniszczyć możesz nimi cały Świat a nie o to chodzi, więc jak ja na drodze krzyżowej wiele lat temu połączyłem sie wzrokiem z chorym psychicznie, jak ja uzdrowiłem oczami Słowaka na dworcu w Hannowerze, i jak wszedłem w muchy również w hannowerze, dopracowywuj swoją moc, bo może wspólnie, nam się ona przydać, chociażby w celu pokazania władzy potęgi nad tymi którzy niszczą społeczeństwo czy człowieczeństwo, jesteśmy jak anioły ze swoimi walorami, wystarczy je kontrolować i używać na początku dla siebie dla swojego zdrowia czy podreperowania swojej wiary w siebie ludzkość i świat, zanim będziemy uzdrawiać, a to się stanie, buziaki skromne oraz Ciepłe przytulenia i pozdrowienia… Jesteś Niezwykła. Cześć 🙂 :))

    • Tomek Pacyniak pisze:

      mucha. niet tak naprawdę tego nie rozumie, ale ja wiem na jakiej odleglości jakiej wysokości przeleci za chwilę ode mnie mucha, przypominam sobie dzięki nim to co działo się zagranicą, i rozwiązuję problemy które wtedy były, można powiedzieć, że rozwiązuję przeszłość, bo w przesżłości poszedłem ponad czas, i chcę na nowo być poza nim by już świadomie korzystać z nieskończoności… nie wiem co będzie , ale wiem jaki był świat, dawniej, i ja jestem jego częścią, istotną. Dlatego mam tyle wiary w życie . 😉 Hihi…. Dziękuję Kiara !!!! :))))))) !!!!

    • Tomek Pacyniak pisze:

      Kiara, to dobrze, że jesteś świadoma swojej niewyobrażalnej mocy, tak moc jest w oczach, czasem myślę o swoich sytuacjach jak takich, że kierowałem wiatrem oczami na komputerze w grze o skokach narciarskich to było ciągłe, gdy przychodzili do mnie koledzy, nie pytałem ich czy też to widzą, że ja to robię, ale kiedy chciałem miałem wiatr pod narty, lub gdy byłem bardzo już samotny, opuszczony, gdy wypiłem samotność do dna, widziałem owada, w wannie czy gdzieś w pokoju, jeszcze przed historią z muchami, to mówiłem w myślach do owada, patrząc się na niego, nie jesteś sam !!! Jesteś taki piękny !!!!! Odezwij się do mnie, i on robił gest w moim kierunku, albo jak przywróciłem już w drugim objawieniu, do życia owada, którego zmiażdżyłem, wypusciłęm go potem za okno, dużo było z tymi owadami, ale też z kolorami było dużo, w oczach zabezpieszczałem się dla bezpieczeństwa, wytwarzałem kolory, gdy groził mi pewien psychiatra w areszcie, że będę gwałcony, przez pedofilów, zostało mi tylko użyć wzroku i gdyby zamknął drzwi, a ja nie miałbym kolorów w oczach, które załapały chwilę przed zamknięciem drzwi korytarz, byłbym wariatem do końca,taki miał głos, tak działał na psychikę ten psychiatra, głos, apodeptyczny, mrokliwy, mrążący krew w żyłach, nostalgiczny, i przerażający, jednak wyszedłem na korytarz kolarami, i pokolorwałem swoją drogę, inaczej byłbym zamknięty w celi, i mysli miałbym tylko o swoim losie, albo jak widziałem znak w innej celi i przywołałem wzrokiem i myślami adwokata, dużo byłem po aresztach jak to włuczęga, ciekawe , że nikt z funkcjonariuszy nie odgadł, że jestem poszukiwany jako zaginiony…. co jeszcze z oczami? gdy odkryłem że Będę Jedynym który wyjaśni istnienie Pana Boga, Wszystko miało związek z oczami wtedy, wszystko cały Świat był dla mnie w Munster, każda studzienka, każdy sklep był przygotowany na moje przyjście, wszystkie historie o których myślałem, pokazywał mi Świat, gdy chciałem zagłębić się w myśli, widziałem dół, gdy potrzebowałem spokoju, widziałem wodę, gdy czegoś nei rozumiałem, coś pstrykało były odgłosy karetki, lub zmieniające się światła albo zielona trwa, gdy myślałem o rodzinie, jeszcze z oczami, miałem że na dworcach, byłem ostrzeżeniem dla ludzkości, Bogiem który ostrzega przed złem, by czynili dobro, w odpowiedniej chwili w odpowiednim miejscu musiałem stanąć, by to było zrozumiałe dla ludzkości, a że cały świat był mój, znaczy Ziemia, nie miałem z tym problemu, oczami przywołać mogłem dziewczyny , dla spragnionego jednego chorego, który nie rozumiał seksualności i wariował na tym tle, oczami, widziałem zmieniające się chmury w różne postacie z Bajek żyjące, i przeszłe, wciąż to widzę, gdy patrze na chmury kłębiaste. Widze w nich pełno twarzy jakby z Bajki jakby świat przez te chmury był bajkowy…. w oczach miałem sex, w oczach miałem Boga, w oczach miałem historie romantyczne, jak i szatana, który został poskromiony, o ile w ogóle istniał, oczami, napędząłem gospodarkę, przywoując ludzi do sklepu czasami były takie kolejki, że wychodziły poza sklep, a ja w zamian dostałem pączka czy ciastko i mleko specjalne takie do picia dawali zawsze, miller milk w niemczech, gdy przywoływałem im klientów częste to było… taka codzienność… a teraz, widziałem jeszcze gwiazdki w oczach, przepiękne jednak nigdy nie miałem laserów, które precyzyjnie przecinają skałę, gratuluję daru, myślę, że to przydatna czynność, jesteś wyzwolona, świadoma siebie i swoich słów, swoich nadprzyrodzonych, a jednak Twoich własnych mocy, co pozwala, na w pełni bycie zadowoloną z siebie, więc taką sobie Ciebie wyobrażam, Kochaj, a odkryjesz, że ten laser, jest częścią Ciebie w każdej chwili, piękny jak Twoje oczy i dusza… 🙂 to siema.

      • Kiara pisze:

        Przepraszam Tomek Pacyniak , ale muchy i król much … to nie mój świt…
        Nie mam niewyobrażalnych mocy… nie jestem wszystko wiedząca i wszystko mogąca…. pewnych rzeczy doświadczam.. bo mam mieć wiedzę na dany temat.. i to wszystko.

        Czasami tylko mogę coś zobaczyć , coś zrobić.. nie kreuję się tu na kogoś, kim nie jestem.
        Owszem mam nieco rozszerzoną samoświadomość, co znaczy rozszerzony odbiór 5 zmysłami i otworzony dostęp do wewnętrznej wiedzy .

        A, poza tym.. jestem zwykłą kobieta, już dojrzałą i nie mam zaburzeń mentalnych… jestem niezmiernie logiczna i mam świetną pamięć, żyję normalnie, skromnie jak wszyscy ludzie.

        Jeżeli wypowiadam się w jakimś temacie zdecydowanie.. to tylko dlatego,że mam o nim wiedzę, i po, to tylko miałam moje doświadczenia, a nie w celu brylowania jako ktoś inny ,czy ponad…

        Niezwykłości które mnie spotkały mają rejestrację w oficjalnych dokumentach, oczywiście bez incydentu ze skałą .. o tym wie bardzo mało osób… nie uważam za konieczność pisania o takich tematach.

        ps. Chcesz również poznać moje możliwości związane z żywiołami….. 🙂 🙂 nie teraz… wszystko ma swój czas.

        Kiara.

      • Tomek Pacyniak pisze:

        🙂

    • sesia pisze:

      no to synek na pewno mienił swoje życie, bo teraz nie ma tu tam żeby się do niego nie zgłosili – faceci w czerni 😛

      • sesia pisze:

        oczywiście żartuje

      • Tomek Pacyniak pisze:

        🙂 ale dał rade, co?? jheden z lepszych, jeszcze taki był, co do telewizora wchodził….. 😀 ale nie znajde filmiku 🙁

      • sesia pisze:

        ale to są sztuczki, to nie jest taki sobie stolik czy monety, lub telewizor. to by się zadziało nawet jak by ich tam nie było, wystarczy włączyć. po prostu jest lepsza technika niż kiedyś. 😉

        co nie znaczy że nie wierzę w taką możliwość w ogóle bo wierzę ale nie wierzę im że to prawdziwe bo wiem że nie. 😉

  9. Gaja pisze:

    Kiara Boska Moc płynąca prosto ze Źródła , omija dualizm /bo to nie są kompatybilne zjawiska / albo co najwyżej sączy się tutaj zaledwie .

    • Kiara pisze:

      MOC CZŁOWIEKA….. <3

      KIEDY RODZI SIĘ NOWE….. BUDZI SIĘ MOC CZŁOWIEKA…..

      Boska MOC.. jest w nas .. MY nią jesteśmy, MY jesteśmy źródłem i depozytariuszami niezwyklej mocy…. MY … Energie samoświadome .. nikt nie musi nam niczego dawać zewnętrznie.. bo MY mamy wszystko w sobie.

      Na ile jesteśmy świadomi swojej MOCY i wiedzy… na tyle możemy z niej korzystać.

      Jasna sprawa ,że jako LUDZIE bardziej materialni niż energetyczni ( tu mam na myśli budowę naszych fizycznych ciał jako przewodników energii o określonym potencjale ) po pierwsze MUSIMY przemienić swoją materię na taką, w której bez szkody dla nas popłynie większa moc zdeponowanej w nas energii.
      Ona będzie się mogła przez nas przejawić i wykreować na podstawie naszych myśli NASZ inny świat nie czyniąc nam krzywdy….

      O samospaleniach wiemy… to spontanicznie wyzwolona energia w nas, i nie przygotowane ciało materialne do jej przepływu.. zwarcie w układzie fizycznym i spalenie materii.

      Dlatego transcendencja jest koniecznością ewolucji duchowej.. to jest wejście w wyższy wymiar.. dlatego KAŻDY musi dokonać jej sam.
      Bo nie może być nikt przez kogoś przeniesiony do przestrzeni o wyższej wibracji w której spalił by MOCĄ przepływu energii swoje materialne ciało.

      Świat fizyczny w każdej przestrzeni ma swoje prawa.. tz. określony potencjał mocy w którym on żyje… porównajmy do klas w szkole.

      Gdy osiągamy wiedzę i moc po zakończeniu nauki w danej klasie , idziemy do następnej.. to nie ona idzie z nami , nie ona jest przenoszona.. tylko MY jako dojrzali do kolejnego poziomu wiedzy idziemy , bo mamy już dojrzałość i moc w sobie ,żeby zrozumieć i doświadczać nowego.

      Zewnętrznie konfrontujemy się z programem nauki ( dla LUDZI na ziemi są to wzorce w polu morfogenetycznym, które każdy pobiera prze swoją antenę DNA, on jest osobistą weryfikacją dostępu do wiedzy w polu morfogenetycznym), to pole nie jest gdzieś .. tam…. ono nas otacza,ono jest we wdychanym przez nas powietrzu, jest zdeponowane w każdej najmniejszej cząstce wody w nim… to są NASZE MATRYCE INFORMACYJNE.

      Tak naprawdę pobieramy całą wiedzę razem z oddechem… nie jest dla nas najistotniejsza żadna niby szkoła rozwoju duchowego… to są raczej „kluby podobnych zainteresowań”…. ????

      Kiedy podnosimy swoją wibrację…. możliwość zrozumienia wyższego poziomu wiedzy… ( to, co wdychamy jako elementarny jej przekaz .. matrycę informacyjną) , otwiera się dla nas w nas na wyższym poziomie samoistnie.

      Większość ludzi nie zna tych zasad i nie wierzy w taką prostotę przekazu wiedzy…. można nie wierzyć ,ale tak jest.

      Nie będę teraz opisywała całego procesu jak to się dzieje.. bo to długi temat.

      Powtórzę… jedynym sposobem zwiększenia OSOBISTEJ MOCY .. OTWIERANIEM SOBIE DOSTĘPU DO WIEDZY , JEST ETYCZNE PRAWE , MORALNE ŻYCIE … ZWIĘKSZANIE OSOBISTEJ WRAŻLIWOŚCI UCZUCIOWEJ, KIEROWANIE SIĘ W ŻYCIU MĄDROŚCIĄ SERCA…. tyle wystarczy.

      Gdy zwiększy się poziom mocy w nas LUDZIACH .. inaczej otwieramy w sobie dostęp do większego potencjału SWOJEJ MOCY …. co równa się wyższemu poziomowi wibracji czyli świadomości..
      Dopiero wówczas otwiera się przed nami możliwość korzystania DUCHOWEGO i FIZYCZNEGO ze SWOJEGO PONAD PRZESTRZENNEGO POTENCJAŁU MOCY.

      Naprawdę wszystko jest w nas… mądrość naszego nie wcielonego DUCHA z którym jesteśmy cały czas połączeni nie widzialną nicią życia , przejawia się w ochronnym blokowaniu nam mocy gdy nie jesteśmy gotowi na nią i otwierania dostępu do niej, gdy użyciem jej nie skrzywdzimy już siebie ni innych.

      Jeszcze jedno….. DUCH ZAŚWIATOWY Z KTÓRYM POŁĄCZONA JEST ZAWSZE WCIELONA DUSZA…. TO MY.. MY Z WYŻSZEGO WYMIARU ŚWIADOMOŚCI.

      CZŁOWIEK na ziemi .. DUSZA w materialnym ubraniu .. to ON.. DUCH ZAŚWIATOWY… poznający sam siebie , swoje zachowania , reakcje i uczucia w konfrontacji z materią… ON/MY rodzimy się TU w materii by uzyskać wiedzę o sobie i zabrać stąd energię, moc kreacji niezbędną nam w czasie bytowania już tylko energetycznego do eksploracji kosmosu.

      Dlaczego tak…. i czy można inaczej… tak wybraliśmy poznawanie siebie i tworzenie przez udział materii, można inaczej , nie wszyscy tak wybrali, są również takie Energie Duchowe , które nigdy się nie wcielają.

      Kiara.

      • Tomek Pacyniak pisze:

        „jedynym sposobem zwiększenia OSOBISTEJ MOCY .. OTWIERANIEM SOBIE DOSTĘPU DO WIEDZY , JEST ETYCZNE PRAWE , MORALNE ŻYCIE … ZWIĘKSZANIE OSOBISTEJ WRAŻLIWOŚCI UCZUCIOWEJ, KIEROWANIE SIĘ W ŻYCIU MĄDROŚCIĄ SERCA…. tyle wystarczy.”

        zgadzam się z całym tekstem ale to chciałem podkreślić, bo to nie jest trudne do zrobienia, by żyć Moralnie, Praw”ie” i Etycznie !! Zgodnie ze swoim serduchem. Tak Kiara bardzo mądrze prawisz… kwestia życia na doświadczeniach lub życia w innym wymiarze przestrzeni siebie, polega na prawdzie samym z sobą, ktoś kto nie zna tych prawd, nie poznał siebie lub nie poznaje, jest kompletnie oddzielony od realności i duchowości, musi być strasznie nieszczęśliwym człowiekiem, pozostaje mi nam wierzyć, że każda osoba jest uwrażliwiona , na swoje bycie poznawanie swojej istoty bo Ci co szkodzą, nie poznali Boga w sobie, a nawet samych siebie, dziecko które się rodzi, czy się zna? Nie ono się poznaje, i jak ten proces nie będzie przecięty zdarzeniami nie zależnymi od młodzieńca, to powinien sobie poradzić z odnalezieniem siebie po przez właśnie czucie etyczne i wiedzę z doświadczeń życiowych, jakąkolwiek ma w sobie 🙂 a co za tym idzie z niej korzysta…. hmm trzeba żyć zgodnie z intuicja intuicja wyrabia sie na podstawie wiedzy, bo to nie jest ślepe podążanie za przęzyciami jak coś mi się zdarzyło , to wiem jak postąpić, nie nie, intuicja to wiedza w Tobie, i jak jesteś prawy szczery i kierujesz się uczuciami wyrośnie z Ciebie prawdziwa Interesująca osoba, za przeproszeniem…… 🙂 🙂 🙂 🙂 🙂 🙂 …

      • Tomek Pacyniak pisze:

        Gaja Kiara i inni… Jest 16 poziomów świadomości.

        Pierwsze 8 poziomów wpływa osłabiająco na nasza pozytywną energie, a 8 następnych, kumpuluje szczęście i spełnienie, ot opoziomy w kolejności od najniższego do najwyższego

        1.Wstyd
        2.Poczucie winy, mogą pojawiać sie tu myśli samobójcze, uznajemy siebie za grzesznika, który nie jest w stanie przebaczyć sobie przeszłych wykroczeń czujemy się bezwartościowi i bezużyteczni
        3. Apatia… uczucie braku nadziei i rozpaczy, któremu towarzyszy przeświadczenie o byciu poszkodowanym , jest to etap o wyuczonej beznadziejności, niektózy z ludzi bezdomnych lub doświadczających ubóstwa, mogą tkwić na tym etapie.
        4. Żal… stan ciągłego smutku depresji i wyrzutów sumienia, np po utracie ukochanej osoby, na tym etapie czujemy ze ominęły nas wszystkie szanse i ze tak naprawde jestesmy usposobieniem niepowodzenia.
        5. Strach… Paranoidalne postrzeganie świata jako zagrożenie, jest nam potrzebna pomoc, bo myślimy , że możemy utknąć w tym etapie na dobre.
        6. Pragnienie…. najczestsze w naszym społeczenistwie, zachęca do zmiany, może zniewalać, przez ciągle niezaspokojony apetyt króluje tu chciwość, materializm, jest to poziom rzadzy i uzaleznienia od pieniędzy sexu prestiżu potęgi
        7. Złość… czyli Gniew fFustracja wynika z braku spełnienia z poziomy poprzedniego.
        8. Duma… jest celem aspiracji wielu, z dumą czujemy sie dobrze i pozytywnie… jest to jednak uczucie złudne i ulotne , gdyż całkowite zalezne od czynników zewnetrznych jak bogactwo prestiz moc, duma jest równiez zalążkiem rasizmu nacjonalizmu i fantyzmów z religinymi włącznie.

        9. Odwaga… jest to pierwszy etap prawdziwej siły i upełnomocnienienia, na tym poziomie przestajemy sie miotac z jednego końca w dugi, my decydujemy o samych siebie i my jestesmy odpowiedzialni za swój własny sukces…. przyszłosc postrzegamy jako polepszenie i rozwój niz jak na poprzednich poziomach

        10. Neutralność… jest to etap elastyczności , relaksu, komfortu, nie przejawiamy zbytniej inicjatywy by coś zmieniać,badz ulepszyc, dostrzegamy mozliwosci, nie istnieje nic takiego co bysmy chcieli udowadniać odczówamy satysfakcje

        11. Gotowość… optymisci są przykładem znajdujacym sie na tym poziomie, dajemy z siebie wszystko przy kazdym zadaniu, zaczynamy rozwijac siłe woli, cokolwiek robimy robimy to najpeiej jak potrafimy.

        12.Akceptacja….. stajemy sie twórcami doświadczeń.. rozbudzamy nasza moc poprzez akcje, zdobywanie celów…

        13.Rozsądek… nie marnujemy tutaj czasu na wartosci które nie wnosza wartosci edukacyjnej, obiektywizm i subiektywizm, nie jestesmy w stanie dostrzec lasu bo jestesmy skupieni na jednym drzewie

        14. Miłość…… wszystko czego nauczylismy sie stosujemy kierujemy tutaj lecz kieruje nami serce i intuicja, jest to etap pozbawionej egoizmu miłosci, które pragnie dobrobytu wszystkiego co nas tutaj otaczją, zaledwie 4 procent populacji osiagnie ten pziom, byli na tym poziomie matka teresa i ghandii

        15. Radość… gdy miłosc staje sie coraz bardziej bezwarunkowa, prawdziwe szczescie stoi u jej boku, nie istnieje tragedia i nieszczescie które mogło by poruszyc tą osobę, nasze zycie jest w konretnej harmoni z najwyższa wolą a owoce tej harmoni przejaiwaja sie w postaci szczesia i radosci.

        16. Spokój…. ten poziom świadomości osiaga sie po zyciu podporzadkowanym dla stórcy, przeszlismy juz wszystko i dostajemy objawienia, mało kto dotrze do tego poziomu

        17. Oswiecenie… to jest najwyzszy poziom ludzkiej świadomosci, stajemy sie ucielesnieniem boskiej woli i boskiej miłosci, jest to poziom jezusa, buddy kryszny , bedac na tym poziomie mamy pozytywny wpływ na całą ludzkość….

        tak oto w duzym skrócie wygladaja poziomi świadomości , według dr, Hawkinsa… model ten bez watpienia wart jest refeksji…. 🙂

  10. Kiara pisze:

    Gaja w JEDNI również jest dualizm, czyli różnica osobowości i potencjałów… niezbędne do przejawu działania.
    Gdyby wszystko miało jeden identyczny potencjał byla by to wieczna stagnacja.

    Istnienie świadomości , jej rozwój … i wszystkie przejawy polegają na dualizmie , tak było jest i będzie, bo coś więcej… jest inspiracją działania dla tego co jest mniej… to jest wieczna intencja ruchu i zmienności.

    A, zatem dualizm nigdy nie zniknie, bo zniknęło .. zamarło by życie.

    Rozdzielenie… stałe czegoś z niemożliwością połączenia , powrotu do swojego źródła.. zatarcie prawdy o tym… to zupełnie inna historia, która pospolicie nazywa się likwidacją dualizmu w momencie zdjęcia blokad.
    Ale tak naprawdę jest , to likwidacją rozdzielenia dualizmu, likwidacją stworzonej fałszywej wiedzy z jednego elementu JEDNI jako fałszywej jedni

    To nie jest likwidacja dualizmu, to jest likwidacja zniewolenia, zablokowania i częściowej stagnacji z krążenia w wyznaczonych sztucznie połowicznych ramach wiedzy.
    Ale.. „likwidacja dualizmu” jest to wprowadzenie dezinformacji przez fałszywe nazewnictwo.
    Zawsze była odmienność i różnice potencjałów na skrajnych biegunach i one będą bo nie zaistnieje identyczność we wszystkim i dla wszystkiego… zresztą , kto by ją chciał?
    To powrót do świadomości zbiorowej, w której jest również dualizm, czyli wiedza władcy grupy i wiedza podporządkowanej mu grupy, której świadomością on zarządza.

    W najwyższych poziomach świadomości nie używa się energii do zabijania i krzywdzenia … tak zgadzam się z Tobą , rzeczywiście tak jest.

    Ale należy dodać że są to duchowe poziomy świadomości ( duchowe, a nie techniczno , materialne w naszym TU i TERAZ) odległe bardzo od obecnych ziemskich.

    Nasza ziemska obecna świadomość jeszcze nie rozumie tamtych zasad istnienia, nie ma jeszcze rozwiniętych i otworzonych takich percepcji ,żeby odczuć taką wiedzę.

    Zatem nie dajemy LUDZIOM możliwości wychodzących swoimi konsekwencjami ponad siłę uniesienia ich przez LUDZI.

    Nie bierz na siebie czegoś ,co po jednym kroku przygniecie cię do ziemi i nie pójdziesz już dalej… nie udźwigniesz odpowiedzialności ni konsekwencji tego co zrobisz.

    Na razie mamy nauczyć się cenić ŻYCIE jako najwyższą wartość…. ratować je , a nie niszczyć.

    Na razie nie widać wiele pozytywnych rezultatów, na razie istnieje zawzięta walka miedzy ludźmi o SWOJE wartości, które wobec wartości innych uznają za jedyne prawdziwe i cenne.

    Efekty mamy widoczne… zniszczyć wszystko, co jest inne niż, to co ja chcę żeby było.. ukraść, podpisać się pod cudzymi myślami.. przywłaszczyć je sobie jeżeli osiągnę korzyści, ośmieszyć, poniżyć .. wyeliminować inaczej myślących… bo mi zagrażają w czerpaniu zysków.

    To nie jest gdzieś tam….. to jest TU .. obok nas nawet na tym portalu widać TO w trakcie dyskusji.

    Dlatego współczesny człowiek nie otrzyma dostępu do takiej MOCY energetycznej jak mi pokazano ,że jest w nas.

    Ponieważ JA jeszcze nie jestem pewna jako CZŁOWIEK siebie samej , podziękowałam za dostęp do niej w przestrzeni innej niż RATOWANIE ŻYCIA…

    JEDYNIE RATOWANIE ŻYCIA z użyciem TEJ MOCY uważam za właściwe.

    BOSKA MOC .. to jedno, a STWÓRCZA ŚWIADOMOŚĆ … to drugie, istnieją BOGOWI JASNOŚCI i BOGOWIE MROKU….

    BOSKOŚĆ .. to poziom mocy…. możliwość kreacji i niszczenia, energia dostępna dla nas wszystkich jest ta sama. Sposób jej użycia… to poziom samoświadomości i realizacji swojego dobra.
    Przecież z tej samej energii korzysta piec grzewczy i zamrażarka… a jakie różne są efekty końcowe.

    DOBRO…. jakie ono jest dla indywidualności i grup tych indywidualności … zależne jest od ich świadomości, czyli wibracji osobistej, inaczej rozświetlenia.

    Na ziemi są CI… i CI….. każdy dąży inaczej do powiększenia przestrzeni SWOJEGO dobra… inaczej zamrażarka inaczej piec grzewczy….. 🙂

    A, zatem DUALIZM w JEDNI …. jest , będzie i nie zniknie ,ale zmieni się świadomość i zmieni się sposób tworzenia, bo w CZŁOWIEKU zmienia się wrażliwość na krzywdę… ból , cierpienie … LUDZIE już nie chcą w takiej ilości wartości, które oceniają jako swoje zło. A LUDZIE , to wcielone Energie/duchowe z obydwu przestrzeni.

    Czyli LUDZIE.. swoimi decyzjami… nie TYLKO słownymi , a harmonijnymi… MYŚL SŁOWO, CZYN…. zmieniają wibrację ziemi na wyższą , dokonują swojej ewolucji, ale również ZMIENIAJĄ WIBRACJĘ ŻYCIA W KOSMOSIE…
    TAM TEŻ DOKONUJĄ EWOLUCJI … BO WCIELONE ENERGIE/DUCHOWE ….

    LUDZIE , TO MIESZKAŃCY RÓŻNYCH PRZESTRZENI KOSMOSU , którzy wcielili się na Ziemi w celu dokonania swojego rozwoju osobistego i przeniesienie tej wibracji wiedzy do miejsc w których żyją.

    Ziemia jest z tego powodu NAJCENNIEJSZĄ PERŁĄ W KOSMOSIE …. bo nauka rozwojowa na niej przenosi się jako kosmiczna ewolucja do wszystkich miejsc w których było , jest i będzie istniało życie.

    Myślę,że ta informacja pozwoli lepiej zrozumieć DLACZEGO toczy się tak zawzięta walka o przejecie Ziemi…. przez opcje chcące zablokować rozwój myśli i uczuć oraz biologicznego życia, chcące przejąć władzę nad nim i czerpać z tej władzy osobiste korzyści.

    Ewolucja świadomości na ziemi…. podniesienie naszej i jej wibracji = ewolucja życia w kosmosie….. zmiana zasad istnienia i utratę władzy WSZYSTKICH ZAKULISOWYCH WŁADCÓW, którzy uzurpują sobie te prawa wobec innych ISTOT i LUDZI.

    Ponieważ oni nie mogą zatrzymać ,ani spowolnić żadnego energetycznego kosmicznego procesu .. starają się zablokować naszą świadomość, zmanipulować myśli przez ponowną manipulację informacją , wgrać nam do mózgów fałszywą wiedzę we wszystkich tematach, zablokować odbiór rzeczywistości i naszych pięciu zmysłów.

    Wmówić nam ponownie,że jesteśmy TYLKO jednorazowymi życiami, a świat ma taki obraz jaki nam przekazują w postaci hologramów, które my traktujemy jako naszą rzeczywistość.

    TO JEST WOJNA HYBRYDOWA…. KTÓRA TRWA BARDZO DŁUGO, ale TERAZ osiągnęła apogeum, bo CZŁOWIEK STAŁ SIĘ BARDZIEJ ŚWIADOMY, zaczął zaglądać poza dozwolone, zaczął odczuwać więcej i rozumieć swoje odczucia inaczej ..

    Bo nie dało się wyeliminować INTUICJI… NIĄ DYSPONUJE NASZ DUCH… PRZEZ NIĄ ON KOMUNIKUJE SIĘ Z NASZĄ DUSZĄ.. A DUSZA Z NAMI.

    Tak , więc z jednej strony , większość tego co mówisz Gaja jest prawdą, ale dodać trzeba uczciwie, że ta informacja działa na innych poziomach świadomości i wibracji materialnego życia.

    To nie ono zejdzie do nas… to MY mamy wejść na jego wyzszy poziom.

    Jak to zrobić…. to nie jest wcale łatwe…. ale jest możliwe.. mogę TYLKO powiedzieć jak ja to przechodzę, bo jest to dla mnie realna WIEDZA.

    Wyjść z pola strachu…. ale jak ,jeżeli podlegamy materialnym prawom ( bynajmniej tak nam wmówiono i to jest dla nas zaakceptowana prawda, która tak naprawdę prawda nie jest) jednak my żyjemy w tych ramach świadomości i praw… nasz MÓZG uznał to za prawdę!

    Czego biomy się najbardziej…. utraty środków do życia bo , to znaczy dla nas degradację prowadząca do śmierci… włącza się więc mentalny kod samoobrony.. istniejący w nas na podstawie wielu doświadczeń z tego i innych żyć.

    Jednak nad świadomość, nasz DUCH niewcielony przez intuicję podpowiada nam .. nie bój się.. nie trać energii na strach .. dasz radę, sama kreujesz swoją rzeczywistość.. nie trać energii na strach, użyj jej do stworzenia nowego wzorca… i kreacji nowych warunków.

    Komu jesteśmy w stanie uwierzyć szybciej…. twardej bazie doświadczeń zapisanej w mózgu… czy enigmatycznej myśli płynącej od intuicji?

    Czym szybciej uwierzymy intuicji.. tym szybciej zmieni się nasze życie w bardziej pozytywne.. ale początkowo to jest droga STRAT.

    Musi odejść stare,żeby mogło pojawić się na nowych zasadach NOWE… trudne, wiem , doświadczam, jednak pomału przejawia się COŚ … zupełnie NOWEGO na co, stary system nie ma już żadnego wpływu… i to ich przeraża… są bezsilni , bo jest to realny przejaw NASZEJ EWOLUCJI UCZUCIOWO/ DUCHOWEJ, KTÓRA ZACZYNA WŁADAĆ MATERIĄ.

    KIEDY NIE DOTYKAJĄ NAS CUDZE ZŁE MYŚLI… KIEDY NIE DOTYKAJĄ NAS CUDZE ZŁE SŁOWA … WÓWCZAS PRZESTAJĄ NAS DOTYKAĆ CUDZE ZŁE CZYNY.

    Stajemy się HARMONIJNI ENERGETYCZNIE…. CO ZNACZY , ŻE WEWNĘTRZNY DUALIZM NIE WALCZY ZE SOBĄ , A TWORZY DLA NAS NASZE DOBRO.

    TAK WYGLĄDA EWOLUCJA DUCHOWA W PRZESTRZENI MATERIALNEJ.

    DZIECI STWÓRCY WSZECHRZECZY…. TERAZ ODZYSKUJĄ SIEBIE … SWOJĄ ISTOTĘ, ŚWIADOMOŚĆ I MOC….

    Z okazji Miedzy narodowego Dnia Dziecka …. życzę NAM WSZYSTKIM .. WCIELONYM DUSZĄ… DZIECIOM DUCHOWYM STWÓRCY WSZECHRZECZY… WIELKIEJ RADOŚCI Z POWODU ODZYSKANIA SIEBIE<3

    3x M…. MIŁOŚCI, MĄDROŚCI MOCY

    Kiara.

    • Qcyp pisze:

      Ha Ha Ha Istnienie świadomości , jej rozwój … i wszystkie przejawy polegają na dualizmie Kiara/Ciemna pisze.Czyli Dualna mało wiedząca i widząca skoro rozpisując się ,utwierdza innych w Dualizmie bez którego ani rusz.
      OTÓŻ
      ,, PRAWDA JEST TYLKO JEDNA, INNE JEJ WERSJE TO NIEPRAWDY.”

      Dualizm to nic innego jak kłamstwa,usprawiedliwianie,brak logiki/analogii ,małych raczkujących umysłów.
      Jeśli np ty Kiaro podlegasz tylko i wyłącznie swoim zmysłom/ufasz im, widzisz dzień i noc ,prawdę i fałsz. Ale zapewniam cię że są istoty wysoko rozwinięte które widzą tylko dzień i tylko PRAWDĘ.
      Dobra rada;
      Nie polegaj tylko na percepcji.
      https://www.youtube.com/watch?v=CJ8LLkTquaQ

      • Qcyp pisze:

        Pójdźmy dalej i zobrazujmy;
        Qcyp/Gaja Kiara/Kitek/Wiktoria/Iza etc………………..
        Niedualność —– — dualność
        Pustka forma
        Świadomość materia
        Jedność oddzielenie
        Współczucie egoizm
        Miłość strach
        Szczęście cierpienie
        Pełnia pragnienie
        Niepewność pewność
        Pokora pycha
        Wolność zależność

        hhihihihihihihi
        https://www.youtube.com/watch?v=FMpfy7fAvxQ

      • Kiara pisze:

        Jeżeli są istoty , które widzą tylko dzień…. to ja im współczuję braku możliwości wszech widzenia.
        Dualizm o którym ja piszę nie jest tym, o czym Ty myślisz… to jest stwierdzenie istnienia dwubiegunowości, która jest niezbędnym elementem ruchu. .. gdyby jej nie było , byla by wieczna stagnacja.
        To jest + i – w obszarze neutralnym 0, czyli JEDNI.

        Dualizm w JEDNI…. nie wiem czy to zrozumiałeś… czy chcesz, czy nie każda ISTOTA ma w sobie dwa aspekty , dwa bieguny, to jest dualizm o którym ja piszę.

        Czymś innym jest istnienie w przestrzeni światłości…. z wiedzą o przestrzeni ciemności, a czymś innym zupełny brak tej wiedzy.
        Życie w iluzorycznych omamach nie istnienia niczego więcej poza możliwością swoich obiorów.

        To, co widzę i to co jest moją wiedzą na ten temat jest drogą do wiedzy całkowitej.
        Wcale się nie łudzę, że już ją posiadam… nawet gdy jest ona we mnie, bo jest , to nie mam do niej pełnego dostępu poprzez moje jeszcze ograniczone percepcje.

        Czy są na ziemi ludzie, którzy wiedzą wszystko… nie wiem , może są ale ja taką osoba nie jestem.

        A ,czym jest Twoim zdaniem PRAWDA….. bo dla mnie jest to wzór wyjściowy do poznawania różnej rzeczywistości… w określonej przestrzeni informacyjnej.
        W PRAWDZIE mieści się wszystko, co tylko można doświadczyć w każdym jej wycinku… cały czas jest to PRAWDA.. PRAWDA danego momentu.
        Inny moment, inny wycinek PRAWDY , to kolejna PRAWDA…. i tak dalej, aż poskładamy wszystkie puzzle PRAWDY , poznamy cały obszar danej wiedzy , czyli CAŁĄ PRAWDĘ…. zatoczymy pełne koło, dojdziemy do wzoru wyjściowego.

        Jasna sprawa,że ufam TYLKO MOIM ZMYSŁOM… MOIM 5 ZMYSŁOM oraz MOJEJ INTUICJI.
        BO TO JEST DLA MNIE MÓJ CZYTNIK I MIERNIK RZECZYWISTOŚCI.
        Każdy ma swój i powinien ufać sobie, temu co czuje ,że jest jego dobrem.

        Moje nie cudze odczyty , odczucia i odbiory dla mnie są najważniejsze, tylko im ufam w pełni.
        Dlatego nikt mi nie wmówi ,że jest inaczej niż ja czuję.. bo dla mnie tak jest.

        Istoty powiedzmy wysoko rozwinięte … znają wzorzec PRAWDY… wiedzą dokładnie co on zawiera w sobie, dlatego doskonale wiedzą w jakim momencie rozwoju jest ktoś inny gdy opowiada o którymś z wycinków PRAWDY.

        TAK.. Qcyp JA jestem Kiara -Jasna i Kiara -Ciemna … bo we mnie jest pełnia wiedzy o mnie… cały zbiór moich doświadczeń, mojej wiedzy od prapoczątku mojej indywidualnej świadomości.

        Jednak przez jaki aspekt JA chcę się przejawiać… co jest mi bliższe… JASNOŚĆ czy CIEMNOŚĆ… to już inna sprawa… to sprawa wolnej woli każdego z nas, która jest absolutnie akceptowana przez ZAŚWIAT.

        Ja wybrałam JASNOŚĆ, nie lubię bycia w MROKU… lubię światłość i ciepło, co wcale nie znaczy,że odbieram komuś prawo do innego wyboru,że będę go zniesławiała, poniżała ,czy prześladowała… czy wymuszała na kimś by wybrał to, co ja wybrałam.

        Ale…. nie wyrażam zgody na wymuszanie swojego dobra na kimś wbrew jego woli.

        Dualizm istnieje i będzie istniał, bo jest to podwójna przestrzeń wiedzy, wybór właściwej dla siebie przestrzeni do życia , to jedno, a wiedza o odmienności , to drugie.

        Kiara.

      • Qcyp pisze:

        Kiara a czy kotom też współczujesz,wszak widzą w nocy ????Pewnie też współczujesz ludziom widzącym PRAWDĘ, niedającym się zwieś grą słów????
        Kiara – forma
        Kiara – materia
        Kiara – oddzielenie
        Kiara – egoizm
        Kiara – strach
        Kiara – cierpienie
        Kiara – pragnienie
        Kiara – pewność
        Kiara – pycha
        Kiara – zależność
        Oto do czego doprowadziła cię ścieżka dualizmu.
        http://demotywatory.pl/4716445/Yoda-radzi

    • Gaja pisze:

      Kiara Ja mam inne zdanie w tej kwestii , a z Dniem Dziecka nie przyjmuję życzeń . Niektórym oczywiście bardzo zależy – aby nas sprowadzić do poziomu dzieci – przed którymi ciągle daleka droga duchowego rozwoju . Dzieci nie biorą też odpowiedzialności za swoje czyny , więc trzeba je stale prowadzić . To już przerabialiśmy Kiaro .

      • Kiara pisze:

        Gaja masz prawo mieć inne zdanie i nie przyjmować życzeń.. Twój wybór.

        Każdy z nas ma lub miał rodziców i jest czyimś dzieckiem, co wcale nie znaczy,że musi być niedojrzały mentalnie, emocjonalnie czy uczuciowo… że jego świadomość cały czas jest na poziomie fizycznego wieku dziecka.

        Albo,że zwalnia go to z odpowiedzialności prawnej… skoro wiesz, że czasu nie ma … zatem nasz rozwój trwa w nieskończoność, bo na tym polega ewolucja i wieczna opowieść o życiu.

        Dzieci biorą odpowiedzialność za swoje czyny na miarę swojego rozwoju i świadomości… dorośli ludzie identycznie.

        Ja myślę,że w tym wymiarze to jednak daleka droga rozwoju przed większością LUDZI…. oceniam , to po wartości czynów , które są dziełem LUDZI.
        Niestety nie płynie z nich dużo dobra…. sama ekwilibrystyka słowna .. i ciągłe cytowanie innych ,to zbyt mało.

        Prawdziwa dorosłość, to przejaw głębi UCZUĆ w czynach, a nie w słowach.. piękne opowiadanie o miłości niewiele znaczy.

        Kiara.

      • Gaja pisze:

        Kiara No widzisz jak ty potrafisz podsumować innych , aby tym samym twoje małe „ego” miało satysfakcję 🙂 No cóż chyba masz rację i rzeczywiście twoja droga jest jeszcze daleka , bo każdy sądzi po sobie 🙂

    • Majestic pisze:

      pięknie Kiara ale to? a współczuwanie wobec innych ? mam się zamienić w formę egoizmu ? wiem co miałaś Kiara na myśli , ale prostolinijnie ma to inny wymiar ?! ” KIEDY NIE DOTYKAJĄ NAS CUDZE ZŁE MYŚLI… KIEDY NIE DOTYKAJĄ NAS CUDZE ZŁE SŁOWA … WÓWCZAS PRZESTAJĄ NAS DOTYKAĆ CUDZE ZŁE CZYNY.”

      • Majestic pisze:

        „a współczuwanie wobec innych ?” właśnie Pan Tadeusz minute temu napominana o współczuwaniu współodczuwaniu .

      • Gaja pisze:

        Majestic Co innego jest współczuć , a co innego współodczuwać .

      • Kiara pisze:

        Majestic… a , kiedy już nas nie dotyka zło….. ( myśli ,słowa) tylko wówczas gdy uzyskujemy , albo odzyskujemy WŁASNE POCZUCIE WARTOŚCI.. wówczas rozumiemy inność kogoś obok nas , rozumiemy jego zachowanie, jego moment rozwoju osobistego, jego poziom wiedzy i możliwości.

        Czy współczujesz dziecku ,że jest jeszcze nieudolne, że czegoś nie potrafi,że opacznie coś rozumie, że boi się nieznanego…. przecież wiesz, że to początek jego rozwoju, nie oceniamy go jako kogoś złego,czy perfidnego.. bo kim my jesteśmy, ono będzie, a kim ono jest.. my byliśmy.

        Raczej trzeba je zrozumieć, wybaczać błędy, nauczać, pokazywać dobro i pozwalać mu dokonywać wybory ale chroniąc przed wielkim zagrożeniem, pozwalając doświadczać skutków błędów… bo ważniejsze są samodzielne wybory korekt.

        Gdzie jest współodczuwanie…. dla mnie w przytuleniu gdy zaistnieje cierpienie i pomocy gdy bezradność staje się blokadą na drodze życia… to jest wiedza , której należy użyć, kiedy stagnacja i rozpacz trwają zbyt długo, kiedy zaczyna wkradać się gaśnięcie nadziei i ognia życia.
        Wówczas osoba mająca podobne doświadczenia i wiedze jak wyjść z tarapatów powinna podać rękę potrzebującemu.. to jest dla mnie prawdziwy akt osobistej siły i współodczuwania czyjejś niemocy.

        W tym momencie przestają nas dotykać nawet cudze złe czyny…. bo, gdy ta osoba nas kiedyś skrzywdziła, to DOBRO I MĄDROŚĆ W NAS BIERZE GORĘ… znikają dawne gniewy.. jest zrozumienie i wybaczenie.

        Czy teraz zrozumiesz mój skrót myślowy w tych słowach…. ” KIEDY NIE DOTYKAJĄ NAS CUDZE ZŁE MYŚLI… KIEDY NIE DOTYKAJĄ NAS CUDZE ZŁE SŁOWA … WÓWCZAS PRZESTAJĄ NAS DOTYKAĆ CUDZE ZŁE CZYNY.”

        Wówczas kierujemy się MĄDROŚCIĄ SWOJEGO SERCA….

        Kiara.

      • Gaja pisze:

        Majestic Kiedy współczujesz pragniesz pomóc i czynisz to w konkretny sposób . Kiedy współodczuwasz , to stajesz się dosłownie tą samą niepożądaną wibracją i poszerzasz tym samym , jej zasięg .

      • Majestic pisze:

        Gaju a jak wyrazisz współczucie” Co innego jest współczuć , a co innego współodczuwać ” aby współczuć musisz to w sobie umiejscowić znaczy powiedzmy doznać czyli współodczuwać, „Kiedy współczujesz pragniesz pomóc” a jak dla przykladu pomożesz zabitej świni ? zjadając ja w formie kotletów ? to nie tak Gaju Szanowna ” Kiedy współodczuwasz , to stajesz się dosłownie tą samą niepożądaną wibracją i poszerzasz tym samym , jej zasięg .” Gaju nie tedy droga automatycznie wykluczasz sumienie najgorsze co moze się stać , współodczuwanie jest doznawaniem tej Energi wibracji mylisz Gaju się , gdy ktoś oparzył rękę to Ty doznajesz tego faktu ale nie efektu jakim jest poparzona skóra nie mylmy tych pojęć , nigdy nikomu nie współczujesz jeżeli nie doznasz współodczuwania , a ta energia nigdy się nie zakotwiczy jako rezonans wręcz przeciwnie jest zakwalifikowywana jako tarcza obronna system ostrzegania , tylko doznawanie pozytywne ,negatywne , daje moc przetrwania i ewolucji, pozwala do jego neutralizowania bo zło jest określono jako energia destrukcji czyli zagłady. Pozdrowionka dla Ciebie i Wszystkich bez wyjątku

      • Gaja pisze:

        Majestc Nie musisz się ze mną zgadzać i możesz dalej do mnie strzelać , używając w tym celu znanego aktora. To jest twoja sprawa .

      • Gaja pisze:

        Majestic Jesteś Bogiem , który czeka na swoje odkrycie . Ma czas , bo on/czas/ dla Jestności -Wiecznej Egzystencji , nie istnieje . Najważniejszy dla nas jest ten głos duszy , przypominający nam o tym , abyśmy się rozwinęli w tym życiu. To może być przeciwko naszej sieci neuronowej . Nasza osobowość będzie się temu przeciwstawiać , ale zrozumiemy , że kiedy dusza oczekuje takich doświadczeń/i nie mówię tu o twoich smutnych doświadczeniach z podszewki czwartej gęstości , której doświadczyłeś / żadna logika nie ma znaczenia .Przyjdzie taki czas i taki dzień , który będziesz zawdzięczał jedynie sobie samemu , kiedy to będziesz w stanie materializować rzeczywistość w jednym momencie , kiedy będziesz mógł opuścić swoje ciało , kiedy tylko zechcesz , kiedy będziesz zdolny do miłości bezwarunkowej i robić wszystko to , co z ludzkiej perspektywy wydaje się być niemożliwe . Dlaczego to się stanie , mimo , że w to teraz nie wierzysz ? Ostatecznie ta zdolność przynależy do Boga , dochodzącego do głosu w ludzkim ciele. Tak więc polega to na zmienianiu świadomości przez całe życie i w każdym momencie – aby „odkręcić zawór” i uwolnić nasz umysł , aby być wszystkim , czym możemy być .

      • Majestic pisze:

        Gaju do Swoich nie strzelam chyba że w celu wywołania sztucznego popłochu o tak ha ha ha https://www.youtube.com/watch?v=2h9zNR2NA4U a Ty „truskawko” Jesteś Swoja hi hi hi …

  11. Kalina pisze:

    Sam bullshit jest na tym forum Sorry Bullshiting jest w modzie obecnie niczym sie nie rozni od kanalow TV .
    Wspolczuje Wytkowi , ze musi czytac material oswiecajacy- zygajac nim na boki ha ha ha . Napij sie Woytek wody bedzie latwiej albo piwa bezalkoholowego moze byc czysta ze sledzikiem . Zrodla , milosci , wibracje , energie dostojne damy balu spirytualnych pajacy . To jest to samo co w TV mowia o jakis zamachach albo morderstwach matek czy ojcow na dzieciach i Caly tydzien leci informacja ile to dostala ciupy matka czy ojciec .
    To wszystko jest po to zeby odunac ludzi od trzezwego widzenia rzaczywistosci .
    I na przyklad odsunac od obserwacji co sie dookola dzieje .
    Moja mama mowi dzisiaj jest deszcz . Bo tak mowili w TV .
    Ja jej mowie idz do okna i sobie popatrz czy jest deszcz .

    To jest naprawde istotne Tak Majestic
    Źida najemnicza Armia USA, przenosi się do POLSKI – Krystyna Trzcińska – NEon24.pl

  12. Qcyp pisze:

    Pójdźmy jeszcze głębiej………………
    Pustka jest bytem powstałym samym z siebie, niezależnym, samoistnym i niezmiennym. Tylko ona nie jest fałszywa.Pustka to Wielki Duch/Centrum Wszechświata.

    • Tomek Pacyniak pisze:

      Tak Qcyp głęiej jeszcze głębiej…
      Pustka… ale czy ja doświadczyłeś?
      Tak bardzo chciałbym przypomnieć sobie swoja pustkę, ale nie mogę, jest pelnia, i z tej pustki wyszła pełnia, ale powinienem pamiętać pustkę, jednak ból doznania zrozumienia, wpedził mnie w szaleństwo, ale to szaleństwo było najpieknieszą rzeczą jakie mnie spotkało, z pustki pełnia i o dziwo z pełni(moża rzec) pustka wyszła….. jednak jak to sie ma do wszechświata? jest coś i jest pustka….. czy pustka nie jest czymś, skoro ma nazwę? ktoś musiał ją dostrzec….?? co sądzisz??

    • vv pisze:

      „Pójdźmy jeszcze głębiej………………”

      ..ja upadnijmy jeszcze głębiej,.. bądźmy puści jeszcze bardziej,.. sam nie możesz,.. musisz ciągnąć w dół oraz puścić innych… kim jesteś ku

      „Pustka jest bytem”

      …pustki nie ma, w tym świecie , w tej rzeczywistości,..zawsze i wszędzie jest w niej coś,… ja pustka jest bytem, czyli cosiem, …jak nawet sam piszesz,.. zapewne moc nieprzytomnie,.. a jeżeli jest cosiem,.. to po co na pusto bredzić nad pustym bytem , cosiem.. i jeszcze do niego namawiać,..chcesz być pustym nawet bez świadomości że jesteś , że jesteś zawsze i wszędzie cosiem lub ktosiem, bo to również od ciebie zależy luvb nie zależy jeżeli się sprzedałeś .. to se ku. bądż,..ale po co w zgubę pustki chcesz ciągnąć innych… kim jesteś ku.

      „Pustka jest bytem powstałym samym z siebie, niezależnym, samoistnym i niezmiennym. ”

      ..ani powstałym samym z siebie, ani niezależnym, ..tym bardziej samoistnym i jak najbardziej zmiennym,..można z własnej nieprzymuszonej woli przestać być pustym ,..przestać być nieprzytomnym pustakiem.. ale można również za namową m.in. ku. zrobić sobie kuku i stać się pustym pustakiem..który nawet nie wie że jest i zawsze i wszędzie będzie..

      „Tylko ona nie jest fałszywa.”

      ..nie ma nic bardziej fałszywego niż pustka…

      „Pustka to Wielki Duch/Centrum Wszechświata.”

      ..dla jednych upadły duch lucio jest wielkim i jest ich centrum,..ale to już tylko upadłe w pustkę pustaki,..sam lucio choć pusty, morowy i głodny nie lubi być pustakiem,..ale wszystko czyni by ci co jego pustoszyli siebie i pustoszeli,.. karmi się i umacnia się wyzbytym , oni maleją i pustoszeją,..on rośnie nieswoim i coraz mniej jest pusty nieswoim.. ot i cała sztuka z pustką i pustoszącymi..

    • Gaja pisze:

      Nasz Ojciec/Matka to Macierz -Próżnia , która w naszych początkach była Próżnią bez formy , przestrzenią bez światła . Pozostał/a/by taką na zawsze , gdyby nie zastanowił/a się nad sobą i nie objęłaby myśli , którą jest . Kiedy to zrobił/a spowodowała ekspansją samej siebie w Światło . To była pierwsza ekspansja myśli. Z tego światła my wszyscy powstaliśmy. Po co ? Aby kontynuować rozwój Ojca/Matki w nieskończoność. Jak ? Za pośrednictwem tego samego procesu kontemplacji , który Ojciec/Matka zapoczątkował/a narodzinami naszej świetlistej formy . Od tego momentu narodzin naszej duszy każdy z nas zaczął ewoluować i rozwijać siebie samego . Nasza dusza pozwoliła nam „uchwycić ” myśl i zatrzymać ją w formie emocji. W ten sposób mogliśmy zajrzeć w nasze wnętrze , zastanowić się nad tą myślą i rozwinąć ją kreatywnie . To umożliwiło stworzenie świata, pozwoliło roślinom przekształcić się z nasion w kwiaty , pozwoliło na kreacje zwierząt i ich wędrówki. Tak więc nasz Ojciec-Myśl jest niezamanifestowaną emocją . Myśl nie istnieje jako taka , dopóki nie pojawi się w duszy w formie emocji. Myśl staje się realna , kiedy obejmiemy ja emocjonalnie i zarejestrujemy w duszy. Dopiero wtedy ma formę i strukturę . Dopiero wtedy posiada stałość. KTO STWORZYŁ TO WSZYSTKO CO WIDZISZ ? To nie był Bóg, myśl . to byliśmy MY , bogowie , emocja . TO MY WYŁOWILIŚMY MYŚL I CZUJĄC JĄ NADALIŚMY JEJ MATERIALNĄ FORMĘ. Tak więc to co nazywamy rzeczywistością , nie stanie się nią, dopóki myśl nie zostanie objęta emocjonalnie w duszy , aby stać się kreatywna ideą, która następnie uzyskuje materialną postać. to właśnie uczucia i walory emocji uwierzytelniają myśl i nadają jej formę , nazywana przez nas rzeczywistością . Materialna forma jest zatem ewolucja myśli w emocję . Czyli emocja jest tym co pozwala na stworzenie materii. To jest to co pozwala nam kreować , rozwijać się , doświadczać i wyrażać się na swój indywidualny sposób . TA SIŁA ŻYCIOWA , nigdy nas nie osądza za bycie tym kim jesteśmy, ponieważ to kim jesteśmy , rozwija i daje świadectwo umysłowi Boga . Tak więc Ojciec/Matka nie tylko funkcjonuje za naszym pośrednictwem ale też czuje i jest za naszym pośrednictwem. ON JEST TYM KIM JESTEŚMY MY SAMI i ta prawda ODTWARZA SIĘ W KAŻDYM MOMENCIE . To my sami stworzyliśmy to wszystko z myśli i światła. Kochajmy zatem siebie bezgranicznie , ponieważ stworzyliśmy to wszystko , dla samej radości tworzenia o czym chwilowo zapomnieliśmy . Twórzmy w miłości , radości i błogości , bo wtedy nasze kreacje będą wspaniałe, czyli niosące ze sobą tę błogość , radość i miłość do wszystkiego i wszystkich . To od nas samych / od naszych myśli/emocji /zależy , czy będziemy budować tutaj nadal destrukcję i cierpienie , czy też Raj – dla Wszystkich bez wyjątku.

    • Gaja pisze:

      Próżnia jest Źródłem w którym wszystko ma swój początek. Ona jest olbrzymia pustką w której nie ma form materialnych, ALE WSZYSTKO ISTNIEJE POTENCJALNIE. W Próżni nie ma nic – żadnej dynamiki ani akcji. Próżnia jest niezależna , samowystarczalna , w stanie spoczynku i bez potrzeb.Chociaż jest widziana jako wszystko w sobie zawierająca nieskończoność , w stanie oryginalnym nie posiada wiedzy o sobie samej, ponieważ WIEDZA jest AKCJĄ .Moment, w którym Próżnia zastanowiła się nad sobą , stał się źródłem i początkiem człowieka. Tak więc określenie Jesteś Bogiem , odnosi się do każdej osoby jako OBSERWATORA , wcielenia Punktu Zero, kreatywnej świadomości i energii. Trudna sytuacja w jakiej znalazł się człowiek , jest spowodowana zanikiem pamięci , nieświadomością swego pochodzenia i przeznaczenia . PODRÓŻNIK , czy też świadomość -zwierciadło , utożsamił się tak bardzo z najgęstszą i najpowolniejsza płaszczyzną egzystencji, że zapomniał O SWOJEJ NIEŚMIERTELNOŚCI I BOSKOŚCI. Staliśmy się kimś obcym w stosunku do siebie samych , w stosunku do Boga , który nami jest którym sami jesteśmy. Zapomnieliśmy zatem o naszej prawdziwej , twórczej naturze i zaczęliśmy szukać pomocy , znaczenia i błagać boskie źródło o przebaczenie , ponieważ w naszej opinii Bóg znajduje się na zewnątrz nas . POSTĘPUJĄC W TEN SPOSÓB LUDZKOŚĆ WYRZEKA SIĘ SWOJEJ WŁASNEJ BOSKOŚCI i ELIMINUJE JAKĄKOLWIEK MOŻLIWOŚĆ UWOLNIENIA SIĘ OD OBECNYCH WARUNKÓW . Występowanie w obronie naszych własnych ograniczeń , kiedy TO WŁAŚNIE MY JAKO ŚWIADOMOŚĆ I ENERGIA JE STWORZYLIŚMY , jest po prostu ABSURDALNE . Droga do Oświecenia jest ewolucyjną podróżą z powrotem do Punktu Zero . Kiedy ten cel zostanie osiągnięty , istota spełniła swoją „misję” , przekształciła w znane to , co jest nieznane i przyniosła do Próżni doświadczenia w formie nieprzemijającej mądrości.

  13. Kiara pisze:

    Qcyp pisze:
    2 czerwca 2017 o 09:55

    Kiara a czy kotom też współczujesz,wszak widzą w nocy ????Pewnie też współczujesz ludziom widzącym PRAWDĘ, niedającym się zwieś grą słów????
    Kiara – forma
    Kiara – materia
    Kiara – oddzielenie
    Kiara – egoizm
    Kiara – strach
    Kiara – cierpienie
    Kiara – pragnienie
    Kiara – pewność
    Kiara – pycha
    Kiara – zależność
    Oto do czego doprowadziła cię ścieżka dualizmu.

    **********

    To, co tu nawpisywałeś wcale nie jest ścieżką dualizmu, a Twoim ograniczonym oceniania innych , Twoim jeszcze zaciemnionym pryzmatem przez który patrzysz na świat… i nic więcej. To jest miernik spostrzegania siebie…. bo oceniając mnie tak naprawdę oceniasz siebie, ja jestem zaledwie dla Ciebie lustrem… to jedno .

    A, drugie …nigdy nie twierdziłam ,że jestem doskonała, wiem dobrze ,że jest we mnie WIEDZA pozytywu i negatywu i długa droga do doskonałości.

    Nie mam zamiaru wypierać się siebie i twierdzić, że jestem naj.. naj.. naj….

    Doskonale wiem ,że moimi wypowiedziami burzę dotychczasowe kody myślowe, bardzo mocno wgrane w podświadomość LUDZI, wręcz wyryte w niej.

    I co z tego? Zasadą naszych czasów jest wyjście ponad pole informacyjne stworzone przez astralnych władców… zburzenie ich systemu .. bo to CO BĘDZIE…. NIGDY WIĘCEJ NIE BĘDZIE JAK TO…. CO JEST TERAZ.

    Twój bunt jest tylko objawem strachu przed NOWYM…. nie przejmuj się to jest naturalny stan gdy wchodzimy w całkowicie nieznane.

    Kiara.

  14. Kiara pisze:

    2 czerwca 2017 o 09:55

    Kiara a czy kotom też współczujesz,wszak widzą w nocy ????Pewnie też współczujesz ludziom widzącym PRAWDĘ, niedającym się zwieś grą słów????

    *******
    Czy koty cierpią z powodu swojego podwójnego widzenia… ?

    Ja współczuję cierpiącym, nieporadnym ,zagubionym ….jeżeli koty są w takim stanie pomagam im na miarę moich możliwości… bo kocham zwierzęta.

    Jeżeli akceptacja i zrozumienie PRAWDY kogoś przerasta … chce pomocy , i mogę jej udzielić to udzielam .
    Dla mnie współczucie TO JEST ZROZUMIENIE cierpienia , danie pomocy, by ono nie przedłużało się niepotrzebnie.
    Pomocą jest również przekaz informacji, czy każdy ją zrozumie… to inna sprawa.

    Bardzo chcesz mnie ośmieszyć, poniżyć , ocenić jako kogoś bez zrozumienia…. staraj się tego nie robić nikomu, bo tak naprawdę robisz , to sobie.

    Kiara.

    • Tomek Pacyniak pisze:

      Kiara pisze: bo kocham zwierzęta.

      A ludzi? Za język Cię trzeba ciągnąć? 😛

      :*…

      • Kiara pisze:

        Gdybym nie kochała LUDZI, to bym nie robiła tego co robię…. to nie jest praca za którą ktoś mi płaci, to nie jest praca, którą reklamujesz się i tworzysz widoczny autorytet , to nie jest praca dzięki , której bryluje się nawet w tym środowisku.

        To jest praca anonimowego wolontariusza , którą można wykonać tylko z miłości do LUDZI, jest dyskretna, długotrwała, wymagająca odwagi , wytrzymałości, wytrwałości i konsekwencji działania pomimo…. i mimo…

        Ona nie przynosi żadnych dochodów materialnych, ,żeby mogła zaistnieć samemu trzeba w siebie i ją zainwestować.
        Wręcz jej wykonywanie powoduje wszelakie utrudnienia na polu materialnym robione przez ludzi, którzy robią wszystko,żeby zatrzymać nasz dotychczasowy poziom i rodzaj życia.

        To jest niesamowity sprawdzian PRAWDY o uczuciach do LUDZI… do szacunku dla życia.

        Ja nie mam potrzeby opowiadać o powodzie trwania w tej pracy… powiedziałam tylko dlatego że zapytałeś o moje uczucia do LUDZI.

        Kiara.

    • Qcyp pisze:

      To ty tak myślisz .Ja natomiast pokazuje że Kiara wcale nie jest Kiara czyli jasna/przejrzysta.Kiara jest Dualna z tendencją/kierunkiem ciemności.Ty pragniesz być JASNA ,ale to tylko pragnienie/fikcja/łechtanie próżnego ja/ego.Masz tyle w sobie naleciałości,,wiedzy” że nie ma mowy o zrozumieniu prostych słów. I jeszcze bardzo długo pozostaniesz DUALNA.hihihihihihihihihi
      Kiara – forma
      Kiara – materia
      Kiara – oddzielenie
      Kiara – egoizm
      Kiara – strach
      Kiara – cierpienie
      Kiara – pragnienie
      Kiara – pewność
      Kiara – pycha
      Kiara – zależność
      Zobacz ile masz do przerobienia, zaczął bym od strachu reszta pójdzie spontanicznie hihihihihihihihihihi

  15. Majestic pisze:

    żyjemy pod energetycznym kloszem umiejscowionym na planecie większej kilkadziesiąt razy od domniemanego globu ziemskiego, którego faktycznie NIKT NIE widział NIE sfilmował NIE sfotografował , systemy satelitarne itp poruszają się po okręgu nad wypukłością wycinka kuli , horyzont widziany wzrokiem czlowieka jest oszukany , faktyczny horyzont jest o wiele dalej teleobiektywy kilkakrotnie wydłużają widoczność , co zgodnie z naukowym kłamstwem jest niby niemożliwe widzieć niemal kilometr za , pod , itp za horyzontem ! za krawędzią załamania względem obserwatora , ale nawet bez optyki można oczyma widzieć miejsca których się nie powinno widzieć , można dokladne to udowodnić że „nauka” kłamie stosując ich wzory na kulistość Science of the Flat Earth Documentary You Decide https://www.youtube.com/watch?v=bZnfXxKrFnc FLAT EARTH. The real name of the world https://www.youtube.com/watch?v=f_VQgEY63Gs aby zrozumieć to trzeba wyrzucić idiotyzmy religijne o żółwiach i płaskiej ziemi , oraz ziemski glob lansowany poprzez „naukę ” bo jedno i drugie to ta sama agenda , moja Teoria idealnie to tłumaczy niweluje całkowicie klamstwa jednych i drugich , wycinek pod kloszem jest wypukły bo odnosi się do potężnej planety , Antarktyda jej głęboki rejon to dolna podstawa klosza i oficjalnie NIK nie przejdzie pod poza klosz , dlatego z Johannesburga trzeba lecieć przez Dubaj do Sydney . Ten Pan raczej jest Racjonalista w rejonie „nauki ” niemal łowca teorii spisku GMO NWO chemiczne opryski , światy energetyczno -duchowe oczywiscie nie mają miejsca w umyśle to wymysły , ale dezinformacja to podobnie zajęcie naukowe https://www.youtube.com/watch?v=SC9ybxMDGlE https://www.youtube.com/watch?v=T1vW8YDDCSc TO jest właśnie Krótki film o prawdzie i fałszu wystarczy lustro przyłożyć .

    • Majestic pisze:

      ktoś pomylił „Paska Ziemia” Płaska Ziemia ma zapewne być .

    • Majestic pisze:

      „Płaska Ziemia w Piśmie Świętym ” https://www.youtube.com/watch?v=O3NumAkkSCU warto to znać rozszerza horyzont manipulacji i informacji , nie chodzi oczywiscie o spektrum religijne ale o fakty , fakty w piśmie i fakty które już odkryliśmy wyciekłe z” nauki ” z nauki totalnego klamstwa, TEN Pan dla mnie manipulator w swojej pracy nagonki na” teorie spiskowe” używa elementów jak przy kreskówkach dla dzieci aby z góry podkreślić swoja „prawdomówność” widz- słuchacz jest skazany automatycznie na taki sugerowany i podprogowy wymuszony efekt https://www.youtube.com/watch?v=YdfNuwMhMg4

Podpowiedź: aby mieć własny avatar w komentarzach zarejestruj się w serwisie Gravatar.