Otwarte Forum Tematyczne – 26.02.2016

Grzegorz Sławicki w swoim cyklicznym programie, tym razem o kosmitach i ufo dla początkujących 😉


Madlen Namro w swoim cyklicznym autorskim programie.


Startuje od początku cykl warsztatów Adama Anczykowskiego – „Kosmiczne Transmutacje”. Zaczynamy od 5 – 6 marca 2016 r. Wrocław, Rynek 5 (Dwór Polski). Więcej informacji na naszej stronie: http://niezaleznatelewizja.pl/?p=3459/

Harmonijna Konwergencja to fragment wykładu Adama na warsztatach we Wrocławiu z dnia 21 lutego 2016 r.


Ten wpis został opublikowany w kategorii 1. Pn: Otwarte Forum Tematyczne, Archiwum audycji i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

230 odpowiedzi na „Otwarte Forum Tematyczne – 26.02.2016

  1. budda pisze:

    OBNARZCIE SWOJE SERCA -NADSTAW DRUGI POLICZEK -JEDNO ZDANIE DO DZIS NIE POJETE???-A DOSKONALE WYJAWIA I MOWI JAK JEST -ADAM ANCZYKOWSKI –Adam znakomicie wyjawia i tlumaczy jak to dziala -dziekuje i pozdrawiam. Grzegorz i Madlen rowniez daja przekazy w swoj odpowiedni sposob -mozna by tak wyslac PETYCJE RZADZACYM w tzw. naszym kraju i w skali tzw. wkrotce rzadu swiatowego – np. z miliardem podpisow -/jak napisalem do Ewy w czerwcu dosc ZABIJANIA -nic to nie zmieni???- tej LAWINY SWIADOMEGO DZIALANIA BEZ MOZLIWOSCI POWSTRZYMANIA???

  2. Andrzej21 pisze:

    Świetne wystapienie Madlen Namro. Zgadzam się prawie ze wszystkim, opróczz tej aluzji do marihuany, która o ile dobrze zrozumiałem miałaby być narkotykiem 😉 Jim Morrison to Mistrz, nie mam co do tego wątpliwości 🙂 A ciekawe co Pani Madlen uważa o tej piosence i tym zespole:
    https://www.youtube.com/watch?v=9uRKFUkI3uk
    Bo mi się coś zdaje że oni dokładnie wiedzą o co chodzi i raczej mają czyste zamiary oświecania odbiorców 😉 Pozdrawiam serdecznie 🙂

    • seja pisze:

      Ta audycja w moim odbiorze, nawet bardzo spodziewana…
      Co do akurat moich przemyśleń i spostrzeżeń, to różnie w różnych kwestiach, …

      🙂

    • seja pisze:

      A co do piosenki jaką wkleiłeś Andrzej, to wytrzymałam 2s, tak że nie wiem kto „śpiewa”, co wyje i szczerze to nie wiem czy chciała bym wiedzieć.

      Za to David Boe zrobił na mnie kolosalne wrażenie, jako artysta, wręcz powalające. I mimo iż to nie jest w moim klimacie i może być niebezpieczne. To nie uważam na przykład Black Star za typowo bluźniercza piosenkę i teledysk. A nawet w pewnym sensie wręcz przeciwnie. Za taki krzyk, „mieliście coś pięknego, patrzcie co z tego uczyniono, kim sami się jawicie w tym świetle?” Choćby te strachy na wróble, czyż nie podobny pastisz uczyniły religie z postaci Jezusa? Czy nie zastąpili prawdy kultem śmierci, jaką ta czaszka symbolizuje? Czy nie trzęsą się jak paranoicy i nie podrygują odstawiając rytuały, w kółeczko, czastuszki, zbawianie za formułki…? Czy nie sądzą że bilet uczyni z nich kogoś kim nie są? … … … Czy nie uczynili sobie z pism posłannictwa wręcz odwrotności we wszystkich częściach jednej prawdy?
      Tak to nie miły obraz, ale David tylko to sugestywnie pokazał i jeśli z czegoś zadrwił to właśnie z tego, na dziurawym strychu naszych urojeń… zwanych szumnie Cywilizacją…

      Ten bul trzeba poniekąd podzielać by zrozumieć.
      Tak to wyciąga trupy z szafy, ale tylko jeśli tam są 😉

      Tak ja postrzegam tę piosenkę, zbyt genialną by ją oglądać częściej niż rzadko.

      • Agnieszka pisze:

        Odbieram Madlen jak paranoiczkę, która we wszystkim dopatruje się wpływu złych mocy. A może Jezus też był satanistą, bo miał 12 apostołów, a on był 13?
        Jak się chce na kogoś coś znależć, to zawsze się znajdzie. Szkoda, że Madlen skupia się na ciemnej strony mocy.

      • Andrzej21 pisze:

        Seja, rozumiem, że hard rock nie trafia to w twój gust muzyczny 😉 Masz do tego święte prawo. Ale nie ma się co z góry zamykać w stereotypie i zrażać tym że „wyją”, bo może akurat wyją o czymś uniwersalnym i niosą przebudzenie. Z tego co rozumiem, to jest piosenka o blokowaniu informacji, manipulowaniu o zamienianiu prawdy w nieprawdę, życia w śmierć, nieba w piekło…przez tych, którzy rządzą światem i naszymi umysłami i duszami już od najmłodszych lat naszego zycia. Czyli coś bardzo podobne, co napisałaś o Davidzie Bowie i co mówi Madlen. Tylko że podane z grubej rury, na pełnym gazie. Dla mnie to jest dopiero moc… Do każdego inna forma trafia i to jest piękne…Jak nie wytrzymujesz wibracji muzyki to rzuć przynajmniej w wolnym czasie okiem na tekst 😉

      • Andrzej21 pisze:

        Tak myślę o tym jeszcze raz na spokojnie i muszę przyznać, że odnoszę wrażenie, że Madlen faktycznie w wielu rzeczach dopatruje się zła. Już kiedyś odniosłem takie wrażenie ale to gdzieś odsunąłem. Fascynuje mnie jej świadomość co do różnych spraw, ale to nie może przysłaniać innych rzeczy… Też nie pasuje mi po prostu to, żeby David Bowie miałbyć jakimś okultystą stojącym po stronie ciemności. Prędzej on właśnie dokładnie o tym przestrzega…

      • Izabela pisze:

        Jak przestrzega? David Bowie był biseksualistą, ćpał, chlał, bawił się i był w branży.. czyli cżłowiek -BlackStar. Dopiero jak wszedł w fazę choroby dokonała się transformacja… okultyzm zdemonizowany haha no fakt, niektórym się ścieżki poplątały jak Rothschildom.. ale w jakim oni panicznym strachu żyją przed śmiercią.. ten David R.. ileż już transplantacji, jak podtrzymuje swoje truchło.. Bo? czego się boi? I tak nie ucieknie.. nie ma szans…

      • seja pisze:

        Iza, tyle wiesz ile ci powiedzą, tyle ile dowiesz się z brukowców i jak każdy powielasz jak byś sama była wielce lepsza, bo nakupowałaś wybacz ale chłamu, rozrywki dla gawiedzi… swoich mądrości. i biegniesz ze stadem z pieśnią hip hip hura na ustach… jak by na nic więcej nie było cię stać? Ale cóż, to mój ogląd.

      • Izabela pisze:

        Skąd Ty możesz wiedzieć skąd mam wiedzę o nim? Jak ty czerpiesz wiedzę z bulwarówek, to twój problem nie mój. To nie żadna tajemnica jak żył i on się z tym nie krył a ja widzę w nim człowieka.. i tyle.

      • seja pisze:

        bo wszyscy mają biegnąć, tam gdzie wszyscy…

      • Izabela pisze:

        wszyscy i nikt..
        w tym miejscy dzięki Komuś za zwrócenie mi uwagi na generalizowanie.. już rozumiem. Miecz obosieczny 😀

      • seja pisze:

        cżło-wieka?

        nie tylko dobry, ale I bardzo dobry.
        na swojej własnej drodze…

      • seja pisze:

        🙂

      • Izabela pisze:

        Przeszedł tyle ile miał przejść… udźwignął to co mu dano do transformacji, mimo, że się przed tym wzbraniał i uciekał.. Chapeau bas.. ciekawe kiedy pani Namaro to pojmie, ze to nie chodzi o kreślenie ósemek nad głowami w chwili śmierci… symbolu nieskończoności.

      • Agnieszka pisze:

        Tak naprawdę to nie ma co się spierać. Każdy ma swoją drogę do przejścia. A już naprawdę nie my jesteśmy od oceniania ścieżki innych. Pewnym jest, że David Bowie w swoich tekstach mówił o tym, co w świecie złe, ale bardziej ku przestrodze, niż ku zachęcie. Poza tym nie ma czarnego ani białego, jaką wibracją emanujesz, taką dostrzegasz u innych. Ten sam temat o Davidzie Bowie poruszył prowadzący w ntns ( najmniejsza telewizja na świecie), ale twierdząc, że David był jednym z nas, interesował się tymi samymi tematami, jakie porusza m.in. NTV.

      • Andrzej21 pisze:

        To że był biseksualistą, ćpał i chlał to wcale nie oznacza że był po ciemnej stronie… To mi wygląda na to, że uległ działaniu jakichś agresywnych myślokształtów, archontów… Może najlepsza metoda na to jak rozpoznać czy David Bowie jest po jasnej czy ciemnej stronie to wyłączyć na chwilę rozum i po prostu posłuchać jego muzyki. Popatrzeć oczami duszy… W niektórych utworach czuć taką głębię, magię i światło, że nie ma bata – zły, tzn. zbłądzony i uwięziony w braku informacji (światła) człowiek nie byłby nigdy czegoś takiego w stanie stworzyć… Seja, spokojnie, rozumiem Twoje zbulwersowanie 🙂

      • seja pisze:

        Andrzej :), ja po prostu taka jestem ekspresyjna. często się śpieszę, mój duch jest jak huragan ognia, ale ja jestem oazą spokoju, to nawet jeszcze nie uśmieszek, a gdzież zbulwersowanie. 😉

        Suma sprzeczności, błąd systemu. nie ma takiej rzeczy na ziemi i na niebie jaka miała by moc nade mną, włącznie z tym co czuje, a jednocześnie jestem biciem kamiennego serca w piersi zachwyconego motyla, grudką lodu w ogniu supernowej i liściem tańczącym w promieniu słońca… 🙂

      • Andrzej21 pisze:

        Seja, to niezły z Ciebie ancymon 😉

    • Izabela pisze:

      Scenariusz do blackstar pisał na pewno okultysta. Czy to był sam Bowie, nie wiem.. Na początku mamy symbol: czarne słońce i czarna gwiazda pięcioramienna Co oznacza symbol czarnego słońca? Szatana. Ducha uwiezionego w najgłębszej podświadomości- Ciele, Ducha który cierpi z niewiedzy, cierpi męki i odłączenia od głównego Umysły Stwórcy… symbolizuje najgłębszy lęk i cień człowieka – śmierć. Stąd potem czaszki w teledysku.. blackstar- czarna gwiazda, pentagram symbol człowieka niepełnego (bez swiadomego połączenia ze Stwórcą), utożsamionego z samym ciałem, z materią, bojącego się śmierci i zniszczenia… nie rozumiejącego Boga, Jego Natury. David Bowie całe życie zmagał się z tym szatanem, kontestował śmierć, upływ czasu, który rysuje się w ciele i to przed czym uciekał, z czym walczył, z czym się nie zgadzał go dopadło i doprowadziło do transformacji w nim, bo zdaje się, ze zbawił swojego szatana o czym świadczy list lekarza opiekującego się Davidem, pogodził się ze śmiercią Ciała i pomagał innym w tym procesie. Jego syn nabrał przez to odwagi i na nagrodach Grammy miał odwagę powiedzieć Lady Gadze, ze jej wykonanie utworu ojca mu się nie podoba… proces przejścia czy przez tzw śmierć duchową czy cielesną jest indywidualny tak jak zrozumienia boga i szatana.. że szatan wyszedł ze stwórcy i ugrzązł w materii (w podświadomosci), która z niewiedzy go zamknęła, by jej nie niszczył. Bo Duch w pewnym sensie niszczy materię, która jest Życiem. Na ścieżce duchowej obojętnie jakiej chodzi o zrozumienie, że materia ucieleśnia świadomość z świadomość uświadamia (niesie wiedzę) materię. Są Jednym w Boskim Dwojgu. Gdy Duch zstępuje w Ciało fizyczne rodzi się życie, gdy wychodzi (i to On decyduje kiedy i jak) jest śmierć. Śmierć jest nieunikniona, wszystko co się rodzi umiera.. Mężczyźni najczęściej nieświadomie manifestują największy lęk Ducha (odłaczonego od Głownego Umysłu Stwórcy)- uwiezienie w ciele, niesprawność, choroby, zamknięcie w ciele a kobiety najczęściej nieświadomie boją się śmierci… wojen, itd itp. Akceptacja tego powoduje uwolnienie i to co było piekłem staje się niebem.

      • Izabela pisze:

        napisałam: „Są Jednym w Boskim Dwojgu.” a powinno być raczej są dwojgiem w boskiej Jedni. tao. Yin i Yang w mandali Absolutu. To wyleciało z pustynnych ksiąg a szkoda .. jak się patrzy na pustynną kulturę to nie dziwi jednak nic, to poniżenie kobiet… dzieci. I to ma przełożenie na dostępne teksty religijne.. które mieszają ludziom w głowach. Dżizasowi odmówiono (w dostępnych tekstach) boskiej partnerki Marii Magdaleny.. a ona pięknie symbolizuje Boginię, Chrystus wyniósł Ją z upadku do roli swojej boskiej partnerki.. mamy tylko wskazówkę w Kazaniu Na Górze, gdzie Jezus zrównuje Kobietę i Mężczyznę.. są partnerami. Lub w gnostyciej ewangelii Tomasza gdzie apostołowie chcą aby Miriam odeszła bo kobieta nie jest godna.. (czego życia?) a co mówi Dżizas.. że nie, bo każda kobieta która stanie się mężczyzną (przecież nie chodzi o transseksualizm ale połączenie z Boskim Mężczyzną Duchem) jest Pełnią.

      • vv pisze:

        iza:
        „Śmierć jest nieunikniona”..ciała?

        ..kto ci powiedział,.. skąd, od kogo i za co kupiłaś…

      • Izabela pisze:

        od nikogo.. obserwuję Naturę… wszystko jest cykliczne i jest przemijaniem, jedno umiera, by drugie wzrosło…. świadomość jest nieśmiertelna ale forma ulega zniszczeniu.. tak głębiej świadomość formy jest też nieśmiertelna bowiem w tym obiegu atom twego ciała był atomem czyjegoś ciała sprzed tysięcy lat…. nieprawdaż? tak jak jest obieg wody niezmienny.. a jednak połączony ze wszystkim co jest.
        Śmierć gwiazdy jest jednocześnie narodzinami gwiazdy…po tej stronie kończysz akcje i zaczynasz po innej stronie lustra.. ludzie boją się tej „innej” strony lustra i ją demonizują 😀 wymyślają bzdury i na tym bazują religie.. na tym lęku.. przed Absolutem, który jest tajemnicą… a Ty negację przemijania ciała od kogo kupiłaś i za ile.. za jakie lęki i nadzieje?

      • vv pisze:

        ..twoja wola…twoje obserwacje..

      • vv pisze:

        ..tyformatyk..

      • Izabela pisze:

        🙂 zgadza się tak jak twoja wola, twoje obserwacje i twoje wnioski.. których ja nie kupuję.. ale cieszę się, ze się z nimi dzielisz, bo to mnie zachwyca, jak z wielu różnych perspektyw można spojrzeć na to samo. Duch jest wielki. 🙂

      • vv pisze:

        iza:
        „a Ty negację przemijania ciała od kogo kupiłaś i za ile.. za jakie lęki i nadzieje?”

        ..nie uwierzysz, ale ci powiem,.. od boga, za darmo , z radością i pewnością… i wcale nie mam zamiaru, ani mu zaprzeczać,.ani jego negować,.. jam dobry formatyk…

      • vv pisze:

        ..on mówi, że bardzo dobry,.. sprawdzę i zrealizuję..

      • Izabela pisze:

        Oczywiście, ze bóg jest doskonałym formatykiem/kreatorem, zawsze dąży do wydobycia najlepszej formy, z tym, ze to proces nieskończony ( czasem niszczy coś by stworzyć coś nowego, stąd jedne gatunki giną a inne się pojawiają).. i niekoniecznie to ciało które masz jest ciałem docelowym, ostatecznym itd itp. Ja tego nie wiem, ale wiem, widziałam co robił z formami bakteryjnymi gdy je badałam.. zmieniał je, kształtował dopasowywał do zmieniających się warunków. Na tym tez polega proces ewolucji formy na Ziemi… który jest nieskończony. Stąd znak nieskończoności…

      • vv pisze:

        ..moje ciało to ja, ono jest moje i ze mnie.. ja nie porzucam siebie,..nie porzucam niczego co mną..

  3. Piotr pisze:

    1066 by tuskowski & komor?
    http://swiatowaliga.blogspot.com/2016/02/przerazajaca-armia-new-world-order.html

    co do numeracji, zna ktoś przyczyny dla których nasi (byli) światli przywódcy
    przyjęli nr 1066 właśnie tak blisko powiązany z Rozkazem 66 z gwiezdnych wojen?

    czy zna ktoś przyczyny dla których nasi (obecni) światli przywódcy
    nie znoszą tego 1066?

  4. UZI pisze:

    indywidualne……….indywidualne…………..

  5. vv pisze:

    ..sławicki,..ciut bagatelizuje, w tym przeglądowym swoim skrócie,..”gnój ” z kosmosu,.. tak jakby chciał by nie obyci ludzie otworzyli się na ten „gnój”, to taki sam „gnój” jak ci z astrala, mentala, czy z wyższych sfer, jeżeli nie gorszy,.. to często jeszcze mocniej wykorzystywany przez tamtych… ci z kosmosu w swej gonitwie za technologią, już dawno zatracili swe ludzkie ciał, swe ludzkie czucia,.. czesto to już tylko czysty umysł, bezczuciowy umysł, a przez to okrutny i bezlitosny,.. zakuty w syntetyk i technologię,…oni wiedzą co stracili, ludzie nie i nie doceniają tego co mają,.. jak myślicie po co ten „gnój” sie tutaj zlatuje, .. po co bada, pobiera organy, śluzy, komórki i organy,.. gwałci, eksperymentuje, czipie,.. bo chce odzyskać technologicznie i technicznieto to, co zatracił,.. co mu umknęło w gonitwie za wyższą techniką i technologią,.. co mu umknęło w liczeniach i kalkulacjach, w technikach kontroli.. oczywiście w ten sposób niczego nie znajdą , nawet jeżeli będą wkładać swe brudne , śmierdzące, gnijące umysły w zdrowe jeszcze ciała ludzi,.. czyli ubierać się w to co utracili,.. ten gnój trzeba gnać i nie dopuszczać w żaden sposób do siebie,.. do skarbów, które my jeszcze mamy a oni utracili.. nie należy się nimi zachwycać, by nie zgubić się tak jak oni,.. oni już wiedzą , że muszą powrócić do tego co utracili,.. ale ciągle kombinują na, że może im się oda na skróty, kosztem tego ludzkiego „badziewia” małotechnoliogicznego, małotechnicznego, mało odpornego na ich techniki i technologie,.. badziewia które ma skarby , których nie ceni i nie chroni.. sławicki, trochę więcej baczenia co swym małouważnym , skrótowym poglądem czynisz,.. małouświadomionym ziemskim ludziom,.. myślałem , że jesteś bardziej uważny i rozważny..

    • UZI pisze:

      Czy trudno zwalczyć zazdrość?

      Czy trudno zwalczyć zawiść ?

      • vv pisze:

        ..małoumny demonie, mam nadzieje, że już nikt nie nabierze się na twe małoumne sztuczki,.. czego miałbym zazdrościć, że ktoś mało uważny, .. kto zna jako tako zna astral, i zna intencje tych z astrala i wyższych….dał się podpuścić i podeszli , go ci z astrala, których co nieco zna,.. podeszli poprzez ich zaprzedane bardzo umne sługi z kosmosu… mogę, powiedzieć, ..nie wie co sieje,.. ale mam nadzieję, że jest bardziej umny niż ty i mniej zaprzedany demonom niż ty … i że zrozumie..

    • seja pisze:

      Czyżby geocentryzm? i cała reszta w jednym worku… nie nazbyt rozrzutnie i pochopnie? 😉

      • vv pisze:

        .. ..seja, tylko i aż centrohumanizm …

      • seja pisze:

        nie no tam żeby, czyli tak inaczej rasizm? 😉

      • vv pisze:

        ..niech ci będzie, jeżeli ci pomoże..

      • vv pisze:

        .. rasizm to jedno z wielu słów wytrychów,.. jak ego, egoizm, ciemnogród, prostak, moher, zakuty łeb, grzesznik, itp. ….byle by dał dostęp, byle by się na nas otworzył , .

      • vv pisze:

        ..byle się zawstydził, a już nasz..

      • Izabela pisze:

        SeJa skoro tu przyleciałaś z innej planety to za chwilę Ciebie deportują 😀 😀 😀 ksenofobia rozmiarów już kosmicznych.. ehh człowiek brzmi dumnie, nie ma co!

      • seja pisze:

        Ale wiesz że nie miałam nic złego na myśli a poleciałam wielkim skrótem. … i w końcu Galaktyka i Świat to też jedno Ciało, a i Człowiekiem nie jest się bo jest się ciałem choćby i najlepszym, lub jest się choćby i w najgorszym, maj bardziej z owoców przodków zagubionym. A i nasze gdzieś nie są wcale najsprawniejsze i najlepsze, ba wcale by nie działać mogły… i tak dalej o wspaniałych istotach choć odmiennych z wyglądu, o krewnych i rodzinie i nie tylko tych z ciała już zrodzonych… 🙂

      • vv pisze:

        ..ja.. ja ksenofob..

      • Izabela pisze:

        Galaktyka i Świat to też jedno Ciało

        Dokładnie 🙂

      • UZI pisze:

        Seja w ten sposób niszczysz tylko sama siebie…………

      • vv pisze:

        ..i widzisz, sama mi wyjaśniłaś,,.. ze to był skrót.. a dlaczego,.. bo miałaś dobre intencje..gdybyś nie miała, albo byś mnie miała.. lub byś zwiała..gdzie pieprz rośnie..bo zadania nie wykonałaś..nie dał się na skróty..

      • vv pisze:

        .. choć to co dalej, co mi jasne ,.. nie łapię to nie kupuję…

      • vv pisze:

        „Galaktyka i Świat to też jedno Ciało”… cit mi śmierdzi podpuchą,.nie kupuję..

      • seja pisze:

        ja nie głoduje, …
        ___
        powiedziałam i tyle. na drwiny też się nie łapię, nie dam wciągnąć więc próżny trud wygłodniałych.

      • Izabela pisze:

        vv: ..ja.. ja ksenofob..

        cóż ja też ksenofob 😀 ale chyba nie w skali kosmicznej 😀 , znaczy tego jeszcze o sobie nie wiem 😀

      • UZI pisze:

        Twoja wola………

      • vv pisze:

        ..otwórz swe ciało, otwórz siebie na nas,..my ci dogodzimy, będziesz jak my galaktyczny.. jestem i bez was śmierdziele,.. won wam od mojego ciała,.. macie własne , czego chcecie ode mnie,.. won, gdzie pieprz rośnie..

      • seja pisze:

        a vv dopowiem tak 🙂

        co komu po płucach bez oceanów i lasów… co po oczach i skórze bez słońca, co po słońcu bez galaktyki, co po galaktyce bez … Jedno ciało. bez tego potrzebne były by protezy, bo to nasze ciało ziemskie nie jest tak całkiem samowystarczalne samo z siebie…

        ksenofob 😉

      • vv pisze:

        ..galaktykę mi będą sprzedawać..

      • vv pisze:

        seja:
        „po płucach bez oceanów i lasów…”to wszystko mam na wyciągnięcie reki i to za darmo,.. po co mam kupować, co mam,.. i za co…

      • vv pisze:

        ..myślą, że durnia znaleźli..

      • seja pisze:

        ja ci nic nie sprzedaje vv.

        Stwierdzam fakty, na ile komu starczy jeden niech sobie tylko powietrze uzna za przedłużenie siebie i przy ja ciela, inny i dostrzeże plankton w oceanach … a jeszcze inny ziemię ma za przy ja ciela jak i własne ciało, a inny że i ziemia to organ w większej całości życia…

        nikt nie każe nikomu skakać w objęcia słońca bo jednym są ciałem, ani oka z piętą zamieniać 😉 …

      • vv pisze:

        ..lubia być ksenofobem..

      • seja pisze:

        dobrej nocy 🙂

      • seja pisze:

        Mnie nikt nie zamaluje, więc spokojna rozczochrana 😉

      • vv pisze:

        seja:
        „nikt nie każe nikomu skakać w objęcia słońca”

        ..po co skakać do niego, jeżeli co dnia samo do mnie przychodzi i mnie obejmuje swymi promieniami, swym ciepłem , swym światłem, swą praną.. przychodzi darmo, na wieloraki i przyjemny dla mnie sposób..

      • seja pisze:

        co moje to moje.
        co twoje to twoje.
        co wspólne to wspólne…
        a co nietykalne to nietykalne.

        i niech się głupiec z głupcem spiera 😉

      • vv pisze:

        seja:innym
        „Mnie nikt nie zamaluje, więc spokojna rozczochrana”

        ..jak se nie pozwolisz i nie dozwolisz , to nikt ,..ni ty, ani bóg , ani lucio,.. zamalować siebie możesz tylko ty… nie mam roczochranej i nie kcem mieć,..a spokój mam, niemiej dziękuje..

      • vv pisze:

        „o moje to moje.
        co twoje to twoje.
        co wspólne to wspólne…
        a co nietykalne to nietykalne.”

        .. ja.. a nietykalne tylko moje.. resztę czy nietykalne sprawdzę..

      • vv pisze:

        ..we wspólnym mnie najczęściej nie ma,.. chyba, że sobie tam sam zamiotę..jeżeli nie zamiecione..

      • seja pisze:

        np. słonko jest wspólne … 😉

      • vv pisze:

        seja:
        „np. słonko jest wspólne …”

        ..do mnie dociera tylko moje.. co do innych ich sprawa i słońca ,. nie moja..

      • vv pisze:

        iza:

        „cóż ja też ksenofob ? ale chyba nie w skali kosmicznej ? , znaczy tego jeszcze o sobie nie wiem ?”

        .. dwóch ksenofobów,.. fajnie jest szansa..kosmiczną byłaś i jesteś,.. chyba że sobie, jestem kosmiczną, zatraciłaś lub dozwoliłaś zatracić,.. ale darmo możesz ją sobie napowrót odzyskać,. .tylko odsłonić…tylko zdjąć łuski z oczu, uszu i czucia..

      • seja pisze:

        Tak dodam żeby nie było nie miło (skoro ja mogę być milsza i świat będzie mi milszym…), że też jestem „niepoprawno” centroCzłowiecza, nie koniecznie nawet humanoidaelnie, czyli nie ma dla mnie znaczenia jakie kto ma tęczówki / kolor oczu / … i tyle, bo po „kolorze” skafandra to już trąci mi rasizmem… 😛

        Tak zwyczajnie bez odlotowo. każdy też wie że nie cenie spółek, na zasadzie Goaul, czy TokRa, ProCip, i WiFi przez providerów i ruter i inne pośrednictwa na zasadzie faustowych pomagieróf…

        Co nie znaczy dla mnie ani nie kłuci się z tym że ja to ja ktoś to ktoś i jest więcej wcielonych…

        Chciałam przy okazji też, skoro już cokolwiek stukam w klawisze dopisać co do programu Grzegorza, że nie tylko warunki na rodzimej planecie determinują zmiany rozwojowe, nie zawsze rozumiane koniecznie jako patologie 😉 A po prostu warunki życia, na przykład kiedy dawno nie ma się rodzimej planety, lub kiedy się je często zmienia. Wtedy się je protezuje albo godzi się na kompromisy… Jednak nasze ciała są na tyle świetne że nie tylko my sobie je cenimy i nie chcemy ich zatracić słusznie, a wielu takie uważa za najwyższej klasy towar, wielu też chciało by takie na różne sposoby… To tak na marginesie i pewnie oczywiste.

        Tak sobie myślę 🙂

  6. UZI pisze:

    Nie…………..to nie geocentryzm…………….

    To coś bardziej banalnego…………

  7. UZI pisze:

    To jest to – o czym, i z czym właśnie piszecie.

  8. Al pisze:

    Pan Sławiński 12:30 mówi o tzw channelingach,..przekazach telepatyczne,..że tu też jest niestety bardzo dużo fałszywych i zmanipulowanych informacji ale że są wsród nich perełki i napewno bardzo wiarygodne przekazy .
    Tu pytanie które channelingi pan uważa za perełki,..bardzo wiarygodne przekazy?

    • vv pisze:

      ..perełki są bardziej niewinne..

    • Majestic pisze:

      obojętnie jak się to nazywa, channelingi itp , to są odczyty , rzeczywistosci wymiary gestosci światy równolegle no i paleta ludzi każdy jest inny , niema czasu czas nie istnieje , wszystko to informacja w oceanach energii”które channelingi pan uważa za perełki,” „perełki” to te które na miarę wiedzy faktów zdarzeń systematyczności itp są w miarę na tej podstawie weryfikowane , gdy bylem odebrać kilka milionów euro w kronice Akaszy , to pokazała mi się jak zwykła biblioteka w leśnej ziemiance , i co ma być perełką ? gdzie jest w tym punkt odniesienia do hiper fizyki ? jak ma wyglądać perełka ? „bardzo dużo fałszywych i zmanipulowanych informacji” i dobrze że są takowe lepiej niż nic to wyśmienity materiał na weryfikacje jak i na informacje , dlatego warto je zachować aby trwały ,pamiętamy przecież Enkiego , niesamowita lekcja wiedzy zamiarów przebiegłości manipulacji faktów historycznych itp.

    • vv pisze:

      ..twojego motania…niedoczekanie,.. to twoje sam się odmotaj..

    • OBSERWATOR pisze:

      Wszelkie przekazy, z jakimi mamy do czynienia, w jakiejkolwiek formie by one nie były, są zwykłą informacją, za którą podążają umysły, które poszukują informacji o świecie, w jakim żyją. Jednak różne istoty mają różne swoje własne INTENCJE/INTERESY w podawaniu informacji, a przy tym chcąc UWIARYGADNIAĆ podawaną informację, istoty PODAJĄ SIĘ ZA KOGOŚ INNEGO, niż są w rzeczywistości. Tak jest np. w komentarzach, które czytamy w sieci. Nie wiemy, kto je pisze, i nie wiemy, jakie intencje ma ten, kto je pisze. Zakładamy, że piszą je np. jacyś „normalni” internauci, nie biorąc pod uwagę tego, że masę komentarzy pisanych jest celowo przez AGENTÓW ZŁA, pracujących w sieci, których robota polega na sianiu DEZINFORMACJI, NIENAWIŚCI, POD-JUDZANIU MIĘDZYNARODOWYM (np. Polaków przeciw Rosjanom) lub W RAMACH JEDNEGO NARODU (np. kto za bolkiem, kto przeciw bolkowi, kto za PiSiarstwem/Dudą a kto przeciw itd.).
      Obecnie np. ta banda obłąkanych, ludobójczych bestii rodem z piekła – te przybłędy podające się za Polaków, które przez wielu „zaślepionych” uważane są, za pozytywną zmianę w dobrym kierunku, też podają się za kogoś innego, niż są w rzeczywistości, aby naiwne społeczeństwo, uwierzyło w te KŁAMSTWA, którymi usiłują omamiać Polaków. Widzieliśmy, jak ta banda bestialskich zabójców ekonomicznych – OPRAWÓW Narodu Polskiego, usiłowała uwiarygadniać się na „plecach” Żołnierzy Wyklętych”! I ludziska to łykają… niestety jeszcze …

      Identycznie ma się sprawa z wszelkimi przekazami, z jakimi mamy do czynienia. Pod istoty ŚWIATŁA podszywają się istoty CIEMNOŚCI, tak samo, jak to ma miejsce w życiu, kiedy wrogie naszemu narodowi diabelskie bestie, podają się za Polaków, oczywiście naszych przyjaciół którzy – rzekomo – działają w naszym interesie i dla naszego dobra.
      Kiedy człowiek nie potrafi odróżnić dobra od zła wcielonego, SAMODZIELNIE, wtedy sam oddaje się temu ZŁU we władanie, myśląc, że ma do czynienia z DOBREM, które chce dla niego dobrze. Taką obecnie mamy sytuację w Polsce.
      Dlatego każdy sam musi NAUCZYĆ się odróżniać PRWDĘ od KŁAMSTWA, gdyż poleganie na zdaniu kogoś innego, prowadzi do TOTALNEJ ŚLEPOTY. Mówi się wtedy, że ŚLEPIEC PROWADZI ŚLEPCA, a kiedy tak się dzieje to z pewnością obaj trafią… w SIDŁA zastawione przez ZŁO.
      Jedynym DROGOWSKAZEM jest SERCE. Tylko jego można być bezwarunkowo pewnym. Natomiast wszelka informacja, która pochodzi ze świata ZEWNETRZNEGO, jest informacją UZUPEŁNIAJĄCĄ, której nie należy się obawiać, można jej wysłuchać, jeśli posiada się silną więź z sercem, gdyż to pozwala na weryfikację każdej informacji. Jeśli informacja „rezonuje” z naszym wnętrzem, wtedy pojawia się ona, w celu rozwoju duchowego. Jeśli jednak coś wewnątrz „zgrzyta”, to znaczy, że jest to fałszywa informacja, albo…
      Może być też tak, że nie jesteśmy jeszcze na pewne informacje gotowi duchowo, najpierw musimy do niektórych duchowo „dorosnąć”. Oto przykład takiej informacji: https://www.youtube.com/watch?v=7uuV4hL36wI – pokazuje ona SYMBOLICZNIE to, co stanie się na Ziemi, tę przemianę oblicza Ziemi, oraz reakcję na to, co się stanie.
      Wszechświat jest określany PEŁNIĄ OBFITOŚCI, gdyż jest to mechanizm dostarczania pełni obfitości i tego zmienić się nie da. Natomiast to, co zmieniać można, to czy będzie to pełnia obfitości DOSTATKU, czy pełnia obfitości BRAKU.
      Obecnie diabelskie know-how, jakie panuje na Ziemi, utrzymuje ludzkość na Ziemi w pełni obfitości BRAKU. To co mamy obecnie, symbolizuje ten pusty garnek, w którym składniki naszego życia, takie, jak wolność, dostatek, są TYLKO PUSTYMI HASŁAMI, które wypełniają ten pusty garnek. Ale to jest już zupełny schyłek tego czasu, lada dzień mechanizm ten ulegnie PRZESTAWIENIU w położenie „PEŁNIA OBFITOŚCI DOSTATKU”, co z kolei symbolizuje pełny garnek, z prawdziwą zawartością życia – to jest właśnie ten zapowiadany i oczekiwany CUD! 🙂 Ale nie wszyscy to pojmą, zanim się to nie stanie, tzw. „realiści” swoje wiedzą! 🙂

      Właśnie nadszedł moment, kiedy nastąpi tak duży „rozdźwięk” w świadomości ludzkości, że można go określić, jako PRZEPAŚĆ nie do przejścia dla niektórych. Informacja, która dla jednych będzie OCZYWISTA i w pełni ZROZUMIAŁA, dla wielu będzie HEREZJĄ nie do przyjęcia, pomimo iż będzie ona prawdziwa.
      Pomost pomiędzy tą archaiczną PRZESZŁOŚCIĄ, którą obecnie jesteśmy, a PRZYSZŁOŚCIĄ, w którą wkrótce dokonamy „przeskoku kwantowego świadomości”, zwanego z tego powodu przez religię „cudem”, bardziej można porównać do przejścia po rozżarzonych węglach z obecnego stanu umysłu zbiorowego w inny, co dla wielu będzie niewykonalne – tak najprościej można określić tę różnicę w postrzeganiu świata 🙂

      • seja pisze:

        🙂

      • vv pisze:

        ..dzięki..

      • Al pisze:

        🙂

      • Al pisze:

        „Natomiast wszelka informacja, która pochodzi ze świata ZEWNETRZNEGO, jest informacją UZUPEŁNIAJĄCĄ, której nie należy się obawiać, można jej wysłuchać, jeśli posiada się silną więź z sercem, gdyż to pozwala na weryfikację każdej informacji. ” uzupełniającą,..i stąd moje pytanie do pana Sławińskiego,..i dobrze że jesteś OBSERWATORZE 🙂

      • ... pisze:

        Proszę o informację uzupełniającą pochodzącą ze świata zewnętrznego od OBSERWATORA 🙂 dzielenie się przemyśleniami 🙂 Więc jak ty postrzegasz tego Troya. Kim jest i po co to robi? Popis jest i to za friko! Tzw. sztuczki jak cuda robią wrażenie. I co z tego? Bo jeśli nie oszust a potrafi to dziwne że tak sam dla siebie dla popisu budowania ego, czy jak to widzisz?

      • OBSERWATOR pisze:

        Przy GLOBALNEJ zmianie świadomości, oprócz TEORII, konieczna jest też PRAKTYKA. Na Ziemi jest całe mnóstwo istot, które robią rzeczy tzw. „niepojęte”, których nie da się wyjaśnić „magiczną sztuczką”, czy zręcznością. To nie są żadne sztuczki – to jest NORMALNE i świat w którym żyjemy, daje takie możliwości 🙂
        Wkrótce wszystko się wyjaśni, poprzez doświadczenie, tzn. stanie się coś NIEOCZEKIWANEGO, co całkowicie odmieni sytuację na Ziemi. Diabelskie szczury, które zastawiają PUŁAPKĘ na ludzkość, same się w nią ZŁAPIĄ 🙂
        Musisz zaczekać, aby to zobaczyć, doświadczyć, bo i tak, cokolwiek by na ten temat nie napisać, to i tak w to nie uwierzysz. Nawet same diabelskie szczury, nie wierzą, że wszędzie są skończeni, wciąż są tak pewne swego, pomimo, iż nieustannie dostają „wpierdy” od ŚWIATŁA…

      • ... pisze:

        🙂

      • OBSERWATOR pisze:

        W tym klipie np. Criss schodzi po pionowej ścianie: https://www.youtube.com/watch?v=ZH-4M2JjGWs zwróćmy uwagę, że Criss schodzi pod dużym gzymsem, co znaczy, że gdyby używał do tego jakich tam niewidocznych linek połączonych z dachem, to po przekroczeniu tego gzymsu, zadyndałby, jak na trapezie w cyrku. Albo coś takiego: https://www.youtube.com/watch?v=nVRYDPJS-q8 – to też nie jest żadna „magiczna sztuczka”. Utrzymuje ich ta sama siła, która utrzymuje gwiazdy/galaktyki na orbitach, uniemożliwiając im „rozbiegnięcie” się, która określana jest mianem „ciemnej materii i energii” 🙂 To ta sama siła, która „ściska” dodatnio naładowane protony, w jądrach atomów, która została nazwana ODDZIAŁYWANIEM SILNYM (strong force). Źródło, czyli to, czego nie widać, a z czego wszystko jest kreowane, jest nieskończenie „gęste”. To, że niczego nie widzimy, nie oznacza, że źródło kreacji jest „puste”! 🙂 Zostało to zauważone i znane jest nauce, jako tzw. Casimir Effect (tylko nie za bardzo potrafią sobie to poskładać w całość) Źródło jest też nieskończenie INTELIGENTNE, bo tak naprawdę, to doświadcza ono siebie, poprzez nas i to ono decyduje o tym, co może w nim istnieć. My zachowujemy się tak, jak chce tego źródło 🙂
        Odkrył to przecież Bruce Lipton, tylko, że w skali komórek, kiedy zauważył, że to, czym stają się komórki macierzyste, zależy od tego, w jakim środowisku zostaną umieszczone.
        Z ludźmi jest DOKŁADNiE TAK SAMO. To, czy będziemy ZDROWI czy CHOROWICI, zależy od tego, jak „ustawimy” źródło kreacji. To, że w biblii czytamy, ze kiedyś ludzie żyli po kilkaset lat, nie jest żadną bujdą, tylko prawdą. Oddziaływanie źródła, zostało zmienione, aby życie człowieka zostało „skrócone”, ponieważ to przyspiesza proces ewolucji. Wiadomo, że „twardogłowi” muszą wymierać, aby postęp mógł mieć miejsce, bo nie bierze się on z tego, ze twardogłowi zaczynają rozumieć, tylko z tego, że w końcu wymierają, i pojawiają się kolejni, dla których staje się oczywiste to, co było nie do przyjęcia dla ich przodków. Tak to wygląda – ZMIANA ŹRÓDŁA CZYNI CUDA, jak na przykład miało to miejsce w Almolonga: https://www.youtube.com/watch?v=vR9JGVrAIxY – czego nauka (oficjalna) nie potrafi zrozumieć, bo jak ma zrozumieć, jeśli nie ma pojęcia o istnieniu źródła 🙂 A żeby utrzymywać ludzkość w ciemnocie, ciemna strona mocy TORPEDUJE WSZYSTKO i WSZYSTKICH, którzy chcą coś wnieść do rozwoju, (patrz np. Jerzy Zięba itp itd)
        W związku z tym, do tej „roboty”, jaką jest przemiana źródła potrzebni są „wariaci”, którzy robią swoje i nie zważają na to, co mówią na ten temat służby ciemności, które usiłują wpływać na postrzeganie tych tzw. „normalnych”, bo to jest kategoria umysłów, które też przyczyniają się do rozwoju cywilizacyjnego, tylko że w inny sposób. Ich zasługą dla świata jest to, że wreszcie wymierają 🙂 ale zanim oddadzą światu tę przysługę, ich umysły stanowią ważny element tego diabelskiego UŚCISKU. Nie należy się tym przejmować, tylko ROBIĆ SWOJE 🙂 Kiedy wszystko wyjdzie na jaw, te szczury nie znajdą miejsca, w którym będą w stanie się ukryć, przed tymi, nad którymi znęcali się, bestialsko pastwili.

        To, jacy jesteśmy, wynika z tego, jakimi kreuje nas źródło, a na ziemską część źródła, diabelstwo oddziałuje poprzez nas, czyniąc z nas takich wzajemnie atakujących się wzajemnie ZOMBIE!
        „Wyrastamy” ze źródła, tak, jak palce „wyrastają” z dłoni i – analogicznie – tak, jak dłoń DECYDUJE o tym, co robią palce, tak ŹRÓDŁO DECYDUJE O TYM, JAK ZACHOWUJĄ SIĘ LUDZIE 🙂 Sataniści, za pomocą meNdiów, oddziałują – poprzez nas – na źródło, a to UTRZYMUJE NAS WŁAŚNIE W TAKIM „STALOWYM UŚCISKU”, z którego nie możemy się WYRWAĆ, ponieważ tego NIE ROZUMIEMY, że trzeba się TOTALNIE ODCIĄĆ OD MEnDIÓW i INTENSYWNIE ODDZIAŁYWAĆ NA ŹRÓDŁO, a ono będzie oddziaływało na ludzi! 🙂 i po to są te „sztuczki”, aby dać ludzkości DO MYŚLENIA, żeby przestała myśleć „ziemską logiką”, która BŁĘDNIE podpowiada, że istnieje tylko to, co widać i tylko to się liczy, to jest istotne, co widać, i abyśmy zaczęli myśleć WYŻSZĄ LOGIKĄ, ponieważ zmiana i TAK SIĘ DOKONA, gdyż jest ona częścią INTERWENCJI na Ziemi, więc ludzkość musi mieć wiele przykładów, na to, że wcale nie jest tak, jak myśleliśmy, że jest, że MYLILIŚMY SIĘ! A ci, którzy dalej będą się OPIERAĆ – NIE PRZEŻYJĄ TEGO…

        Pierwsza część „równania kreacji”, to: MY KREUJEMY WSZECH/ŚWIAT, natomiast druga część, to: WSZECH/ŚWIAT KREUJE NAS. To działa w OBIE STRONY, z tym, ze strona: WSZECH/ŚWIAT KREUJE NAS, jest dalece bardziej SILNA w oddziaływaniu, ma postać takiego „stalowego uścisku”. Można sobie to wyobrazić, jak takiego zamrożonego Hana Solo 🙂 (twarz, to grymas bólu i strachu, a ręce, jakby chciały ODEPCHNĄĆ to „coś” od siebie – taką postać ma ta tzw. GEOPOLITYKA, która jest właśnie takim stalowym UŚCISKIEM narzuconym cywilizacji, przez agresywne cywilizacje – wyższą inteligencją, potocznie zwaną „szatanem”. Dlatego czujemy się wobec tego bezsilni, ponieważ NIE ROZUMIEMY TEGO i czas najwyższy to wreszcie zmienić! 🙂
        To jest właśnie ODDZIAŁYWANIE ŹRÓDŁA, które jest systematycznie zmieniane, a my MUSIMY TO ZROZUMIEĆ, jeśli chcemy to przetrwać! 🙂
        Dlatego zostaliśmy PODZIELENI, abyśmy nie potrafili się DOGADAĆ, CO DO ZMIANY, ponieważ aby jej dokonać, KONIECZNA jest odpowiednia MASA KRYTYCZNA, która ją URUCHOMI. I ta masa została już uruchomiona, trzeba teraz ludzi na to przygotować, żeby wiedzieli, co ich czeka, jeśli nie przemienią swoich serc, poprzez które są nieustannie POŁĄCZENI ze ŹRÓDŁEM.

        To, co ma miejsce na Ziemi, to zmiana PARAMETRÓW ŹRÓDŁA, czyli takie ograniczenie tolerancji CZĘSTOTLIWOŚCI kreacji ze źródła, aby nie mogło w nim dłużej istnieć tzw. ZŁO, które zostanie odrzucone, jako nie spełniające zadanych parametrów częstotliwości, jaką jest MIŁOŚĆ, czyli mówiąc dosłownie – zostanie „wyrżnięte” przez źródło. To ono jest tym BOŻYM MIECZEM SPRAWIEDLIWOŚCI, które dokona tej globalnej „czystki” 🙂
        Wiele istnień już odchodzi z Ziemi, w takich ilościach, że zastanawia to wielu z Was, że np. w jakieś tam firmie, „nagle” poszło w zaświaty np. 6-7 osób, w jednym czasie. Ktoś, kto nie rozumie, czym jest źródło, albo i w ogóle nie wie, ze coś takiego istnieje, będzie się z tego śmiał. Do czasu, aż tego doświadczy. Takimi prześmiewcami są satanistyczne szczury, do których w ogóle nic nie dociera, od dawna dostają szanse na PODDANIE SIĘ, ale oni myślą, że wiedzą lepiej, że są inteligentniejsi. Głupcy skończeni – nie ustaną, dopóki nie opuszczą swoich ciał NA AMEN! 🙂 Ale sami tego chcą, więc dostaną to, na co zasługują. Podpisali sami na siebie wyroki i ulegną likwidacji. Mowa jest o tym, np. w trzech dniach ciemności, o milionach trupów, które trzeba będzie szybko zakopać, gdzie popadnie. Taki będzie ich koniec, ale do nich to nie dociera, oni wciąż chcą się opierać przemianom, które pochodzą ze źródła i nie mają na nie ŻADNEGO WPŁYWU! 🙂

      • ... pisze:

        „Tak to wygląda – ZMIANA ŹRÓDŁA CZYNI CUDA, jak na przykład miało to miejsce w Almolonga:…”

        Almolonga – „zerwali z duchem przodków’ „jest to miasto kościołów” – nowa religia nowe figurki nowe kościoły…nowe źródła mocy?

        Czy nie o tym mówi G.Sławicki w „Strefa astralna cz. 1 i 2”
        http://niezaleznatelewizja.pl/2016/02/otwarte-forum-tematyczne-12-02-2016/#comments

      • Al pisze:

        Jeśli te „sztuczki” są sztuczkami to całkiem z mojej bajki, a jeśli nie są sztuczkami to znaczyło by że bajka się urzeczywistnia,..niech tak się stanie 🙂

      • seja pisze:

        Warto budować na prawdzie…
        inaczej samo się zawali !.

        Warto też odnaleźć w sobie tego jaki jest wszędzie, bo jeśli nie w sobie to i nigdzie…

        Duch boży zaś wszystko wyjaśni takim jakie jest i jest i da znacznie więcej niż tylko sztuczki i tylko manipulację religijną na użytek walących się dogmatów.

        🙂

      • ... pisze:

        „tylko sztuczki i tylko manipulację religijną na użytek walących się dogmatów.”

        a konkretnie o co ci chodzi i konkretnie w czym tu widzisz manipulację o której piszesz?

      • ... pisze:

        tylko bez lania wody bicia piany motania mieszania prosze 🙂

      • ... pisze:

        z tym to do rogatego na wyścigi z nim 😛

  9. Majestic pisze:

    animacja w skali 1-1 , tak się ukrywa , ukryte , tysiace takich „beretów „powstało https://www.youtube.com/watch?v=0AXwuGjMPLs

  10. ja pisze:

    Madlen wszystko pięknie powiedziałaś oprócz tej maryśki. Bo maryśka to święte zioło i basta

  11. Majestic pisze:

    Brawo Madlen tak Trzymać !

  12. ja pisze:

    Adam śledzę twoje wykłady od początku, wiem jak jest tu i jakie mamy wibracje a jakie wibracje mają ISTOTY z Wysokich poziomów, żeby tam się dostać trzeba pozbyć się bagażu emocji negatywnych. My tutaj się uczymy. Doczepię się jednak do Ciebie. Ruskie bomby w Syrii – daruj sobie takie zdania, bo wiesz co zrobiła Ameryka wcześniej na całym świecie, Syryjka na krawężniku ? Powiedz to tym terrorystom z państwa islamskiego. To co mówisz do nas powiedz do całej ciemnej strony mocy, która manipuluje ludzkimi umysłami, powiedz to tym ciemnym światom z innych poziomów gęstości, które zakładały religie na ziemi i piorą mózgi niby świętymi księgami bzdurnymi, ludzie karmią ich swoją energią i jeszcze dają kasę tym wszystkim guru, księża i inni. Masz odwagę stawić czoła tym hienom, religiom, MONSATO, GMO, szczepionki i inne. Jezus powiedział prawdę kapłanom to go ukrzyżowali. Natomiast oceniać należy czyny, sytuacje, decyzje a człowiek ma szanse na poprawę. Bez oceniania człowiek nie odróżni co dobre co złe, a następnie porzucić bagaż i przejść na wyższy poziom. Ważyć słowo bo różni ludzie słuchają Ciebie np, ja.

    • Piotr pisze:

      > Jezus powiedział prawdę kapłanom to go ukrzyżowali.
      > To co mówisz do nas powiedz do całej ciemnej strony mocy
      hehe, na pewno go zmotywujesz, na pewno marzy o losie Jezusa

  13. ja pisze:

    ADAM jeszcze jedno bo mimo, że Ciebie szanuję to jednak muszę to wyrzucić z siebie bo ja nie jestem taką grzeczną sterowaną dziewczynką mam coś mniej więcej tyle lat ziemskich co Ty. Jezus powiedział, że chory potrzebuje lekarza a nie zdrowy, bądź tym lekarzem lub te szanowne miłe Istoty z innych poziomów, które się z Tobą kontaktują bo trzeba uzdrowić te czarne owce z ciemnej strony mocy co rządzą światem = kilka rodzin, te zagubione czarne owce oderwały się od pozostałych jasnych owieczek, które ich utrzymują. Te czarne owce niszczą naszą matkę Ziemię i zabijają ludzi, mają kolonie, kopalnie brylantów, ropę, nasłali islamistów na Europę i całą Afrykę żeby zniszczyć Europę, nas. Oni najbardziej potrzebują takich wykładów, tak samo islamiści potrzebują uświadomienia kto nimi manipuluje. Oni potrzebują takich wykładów najbardziej. Ameryka potrzebuje uzdrowienia i świadomości za to zło od wieków, które czyni i podżegają na Rosje. Tutaj sobie ktoś urządził igrzyska, najprzód zasiał tu zło a teraz zrobią igrzyska. Wszystkie dusze pochodzą z jednego Źródła ale czarne owce przeszły na czarną stronę, ciemne złe byty zamieszkały ciała czarnych owiec, urządzają obrzędy satanistyczne i chichoczą to oni potrzebują wykładów, uświadomienia, Co tam ruskie bomby przy nich. Co tam jakaś syryjka powiedz jak giną małe niewinne dzieci na obrzędach satanistycznych, Powiedz Adam o tym powiedz ludziom prawdę o tym świecie a potem powiedz tylko, że trzeba zacząć robić zwykłe dobro tak normalnie bez poetyckich uniesień. Powiedz księdzu żeby przygarnął polskich bezdomnych i bezdomne kalekie zwierzęta głodne i zmarznięte za te pieniądze które wyłudza od ludzi. Wtedy przejdziemy na wyższy poziom bo będziemy czynić miłość bezinteresowną. Pozdrawiam.

  14. vv pisze:

    …madlen,.. niby wszystko ok. … ale nie byłbym sobą gdybym, nie wskazał kilku rzeczy , które mnie ciut zaniepokoiły w jej chichoczącej wypowiedzi:

    (1) astrologia, do tego już naukowa, …astrologia jest ok. w rozpoznaniu z czym, z jakimi energiami przyszliśmy na ziemię w tym wcieleniu,.. jakie energie działają akurat w tu i teraz ziemi,.. które nam sprzyjają, bo tak kcą, a które warto sobie z większą uwagą i z większym trudem sobie przysposobić,.. jak kto nie umie inaczej, pomocna będzie relokacja, czyli podróże po kuli, by sprzyjające sobie zneutralizować i poznać z drugiej strony, a nie sprzyjające odczuć, polubić i sobie przysposobić, gdy w innym już w innym miejscu i czasie będą na sprzyjać… lecz istnieje poważne niebezpieczeństwo, tym bardziej jeżeli asto traktować jako naukę, ..czytaj wyrocznię, ..bo w astro ważnym jest,.. by do krzyża ac-ds+ mc- ic , z którym schodzimy,..nie daź się mocniej przybić, ..mocniej rozpiąć, mocniej przypiąć na kółk kosmogramu, ..a by z nie go powstać, .zmartwychwstać,.. i wziąć sobie swój krzyż jako ster, kółko jako kierownicę swej podróży przez świadome istnienie…

    (2) tarot,.. tu madlen ostrzegła, że mocny i mocno skabalizowany, by nieopatrznych przejąć pod siebie, ..ale dopowiem, że komu trzebne i już w miarę uważny, rozsądny, przytomny i mocny, to warto rozeznać cykl, kółko, podróż 21 podstawowych archetypów, z którymi przyjdzie lub już przyszło nam się styknąć,.. w tym celu najbezpieczniejszy „pierwszy” marsylski…

    …i jeszcze jedno,..obebrałem,..jakby madlen , ..w jednym słowie zachęcała do technik dywinacyjnych, by wyjść z więzienia tu i teraz ,.. tu i teraz to nie więzienie, a solidna podstawa, z której bezpiecznie możemy sięgać zarówno w naszą przeszłość, jak i przyszłość,.. w nasz kosmos naszego ciała i w kosmos głębi siebie oraz w nasz kosmos na zewnątrz naszego ciała.. w naszym tu teraz mamy również, najlepsze oprządowanie z mikroskopami i teleskopami..

    (3) no i wreszcie matriks,.. ale tutaj wszyscy jeżdżą i odlatują, nie tylko madlem,..powiek krótko, wachowscy dobrze z nim namieszali, tak też miało być..wachowscy z podłączeniami stosownych oprzyrządowań do ludzkich ciał, całkiem nieźle oddali istotę matriksowego dojenia ludzi…ale jest, nie jeden a dwa matiksy,..pracujące w cyklu.. pierwszy raz, pierwszy matriks, dojenia wcielonych ludzi z boskiej energii, dostępnej ludziom tylko poprzez fizyczne ciało i wykorzystywania wszelkiej maści tego typu odlotowców do budowy wyższych sfer oraz budowy i rozbudowy w nich hierarchii, instytucji, korporacji i industrializacji poszczególnych tych sfer światów.. ten rodzaj matriksa wydumali lamajscy buddyści, a rozbudowali i dostosowali do tuterazowych już stad orficy, njuejdżowcy, kabaliści oraz realizatorzy komputerowych i internetowych zabaw i gier, coraz bardziej uzależniających i wyobcujących,… ciało na ziemi, a oni w zaświatach,…drugi raz, drugi matriks, gdy po uśmierceniu ciał, z wśód głodnych bezcielesnych, emocjonalnych lub też już czystoumysłowych czy już czystoduchowych w zaświatach, za dawki drogocennej dla nich energii organizowane są odziały wszelkiej maści, kusicieli, propagatorów, przekazowców, merkuriuszy, handlarzy czy złodziei, mających zaczipipować odloty wśród wcielonych oraz oddziały niskich i wysokich czipoosobowościowców, całościowych lub wielorakich…niskich i wysokich czipojaźniowców, zwykłych cyborgoczipowcówdo do realizacji niekiedy mocnoszczególnych szczególnych inicjacji, kontroli, nadzoru działań czy wydarzeń poprzez wcielonych wśród wcielonych oraz w ich świecie.. czyli ciała, nakładki he, he wyższe, a realizacja tutaj,.. te dwa matriksy to pikny samozasilający się, wzajemnie nakręcający się matriksowy mechanizm,, mocno skrzywiający i zapętlający w niego złapanych i wdrożonych…

    i pytanie bezpośredni do madlem,.. gdzie w umyśle, może być w wysokim, czy najwyższym jest serce i jego dobre czucia,..

    anczykowski, …wybacz ale to już jest totalne rozjechanie,.. njulajnowe, sinusoidalne z prasowaniem jej na dnie oceanu i elektronowe, teraz już nie we wszystkich kierunkach jednocześci, a nieruchome rozjeżdżanie resztek świadomości,.. wiesz dużo, ale też dużo kupiłeś sprzedając,.. bo nie wiem czy wiesz, ale w tym przyczynowo skutkowym , nie ma sprzedaży bez jednoczesnego kupna,.. to często umyka małotrozważnym, małouważnym sprzedającym… czas na tundrę czy tajgę,.. czas na jakiś czas odpocząć i spkojnie poukładać rozjechane kupione z ze sprzedawanym i niesprzedawanym co masz w zapasie oraz na ugruntowanie się i nowozakupinego w sobie.. to się każdemu zdarza,.. bo jest czas siewów, zbiorów, odpoczynku i przygotowania gleby i dobrze przepatrzonego ziarna, pod nowe zasiewu .. jednego jestem pewien,.. masz dobre intencje..
    ..moje również, ale wiesz, wiecie jak to jest z odbiorem…

  15. seja pisze:

    Ja też zajmę się sobą bardziej, zima ma się ku końcowi, kto wie? może jakaś relokacja też 😉
    https://www.youtube.com/watch?v=e2XP5cc-AAQ

  16. Kalina pisze:

    Widze sztucznosc na you tubach .Total sztuczny gatunek czlowieka sie juz przewija dookola . Cwaniactwo brak autentycznosci . O zgrozo i to ma byc ascension .

    • vv pisze:

      ..ja..

      • vv pisze:

        …wniebowstąpienie, wniebozstąpnienie, niebazstąpnienie,.. a właściwiej nieba w nas wyzwolenie, uwolnienie, rozszerzenie, wywyższenie,…, …., …., …… tyśformatyk….

    • vv pisze:

      …jeśli taka wola twoja czatuj wszelkich informatyków…

      • vv pisze:

        ..a gdy zamkniesz swe wszystkie bramy, furtki i załatasz wszystkie dziury w płotach swych, czatuj by nie dać się jakiejś własnej władczyni roane,…

      • vv pisze:

        …czatuj by nie narodził się i nie wyrósł w tobie jakiś mondry, zwycięski wąż,..i co ważniejsze czatuj by nie opuścił on twojej zagrody niedoceniony, pogardzony i głodny..

      • vv pisze:

        ..cat’uj

      • vv pisze:

        ..dla przypomnienia:

        władczyni roane,

        ….erinee, przypomniała mi się pewna przypowieść, …nie,nie, niebudyjska, jednak niechybnie, o charakterze koan’owym, opowiem ci ją,… jest prawdziwa.

        bardzo dawno temu, żyła sobie młoda dziewczyna o imieniu roane. ..dorastała we wiosce/osadzie gdzie wszyscy mieszkańcy bardzo bali się obcych, …”intruzów z zewnątrz”, jak ich nazywali. …nic nie czynili by zapewnić sobie bezpieczeństwo, co bardzo denerwowało dziewczynę, jedynie straszyli się wzajemnie opowieściami o tym jak bardzo się boją. …w każdym bądź razie roane, tak ich odbierała, a że była energiczna i dumna, postanowiła sama bronić osady przed intruzami. ..jeżeli innych stać tylko na rywalizacje w straszeniu się… …wybrała pasującą sobie zbroję i miecz. …w osadowej zbrojowni wszelkiego oręża było pod dostatkiem, lecz nikt, nawet ze starszych, nie pamiętał, kto? i kiedy? go ostatnio używał.
        roane, co ranek wkładała zbroje i stawała pod lasem, przy jedynej drodze, prowadzącej do osady. ..mimo, że nie było żadnych intruzów, to roane czuła się dumna i potrzebna a sami mieszkańcy doceniali jej, co ranny i codzienny zapał….
        któregoś dnia, zauważyła starszego mężczyznę, a właściwiej starca, który wspierając się kijem szedł ku wiosce. … roane wyciągając miecz, hardo zagrodziła mu drogę,…mówiąc, by zawrócił, bo jest intruzem i nikt go tutaj w osadzie nie czeka, ….a by potwierdzić swą determinację bronienia wioski za wszelką cenę, mocno uderzyła mieczem w jego kij. … starzec się roześmiał, a odsunąwszy miecz kijem, postąpił krok naprzód, na osłupiałą ze zdziwienia roane. …ta jednak odgarniając włosy z czoła, odzyskała werwę i uderzyła mocniej w kij, co wywołało jeszcze większy śmiech starca. ..a im bardziej on śmiał się, tym bardziej roane szarżowała i wymachiwała mieczem, teraz już na oślep, w stronę starca. …sytuacja stawała się coraz bardziej komiczna i starzec postanowił zakończyć tę nierówną potyczkę,.. wytrącił miecz roane, przewrócił ją i przyłożył jej kij do gardła. …ratrząc, w jej rzucające błyskawice oczy, śmiał się głośniej i głośniej, aż roane nie mogąc już bardziej się złościć, stężała, przestała rzucać błyskawice oraz cicho, acz zdecydowanie wysyczała „…nie drwij ze mnie starcze, zabij,.. a nie drwij”.
        …starzec jakby czekał tych słów, zaśmiał się jeszcze głośniej, podniósł kij, odwrócił się i zanosząc się śmiechem wszedł w las. …roane długo nie mogła się otrząsnąć,… zżerał ją wstyd oraz nie cichł w jej wnętrzu szyderczy śmiech starca. …nie wyrzekł słowa, a obraził ją, ..to bolało ją najbardziej
        …słońce już zachodziło, gdy dotarło do niej, że wygrała, że obroniła wioskę przed intruzem…poprawiła swój oręż, przybrała groźną minę i dumnie wkroczyła do wioski, nie zamieniając z nikim słowa… rano zwołała wszystkie równe sobie wiekiem dziewczyny, a nawet udało jej się zebrać kilku młodzieńców …..odstawiła z pnia dzban z wodą, stanęła na nim i z wysoka oświadczyła, zdumionym jej stanowczością, iż „ wczoraj zwyciężyła i odegnała intruza, dlatego teraz jest ich przywódczynią, i od dzisiaj nie będzie jedynie bronić wioski, lecz również dowodząc im zbrojnie pokaże wszystkim na zewnątrz wioski, iż teraz ona i jej zbrojni są tymi, których należy się bać”.
        …jak powiedziała, tak uczyniła i w ten sposób stała się władczynią nie tylko tej wioski, a wielu innych, wokół …jednoczyła je pod swym przywództwem i stała się pierwszym plemiennym władcą
        …tylko niekiedy, nie mogła spać w nocy, bo ścigał ją, we snach szyderczy śmiech starca, a im była starsza i im więcej dusz miała pod sobą, tym częściej się budziła i nie spała po nocach, by rozstrzygnąć rosnący w niej dylemat,… czy, wówczas w starciu ze starcem wygrała? czy przegrała? czy ona ponosząc klęskę, zwyciężyła?, a starzec przegrał? wpierw zwyciężywszy ją.
        …dręczyła się tym spotkaniem ze starcem, coraz częściej i częściej, …już nie tylko po nocach, lecz na nic były jej wysiłki,….może, gdyby się komuś zwierzyła, byłoby jej łatwiej, ale przecież nie mogła tego uczynić, była władczynią, była zwyciężczynią.
        …dopiero, gdy umierała, wyznała prawdę córce, i poprosiła by pomogła jej rozstrzygnąć, czy wówczas wygrała?, czy przegrała? …córka nie chciała rozstrzygać, czy matka wygrała? czy przegrała? …ona od dziecka czuła się przegrana, a dzisiaj się dowiedziała, że jej matka zginęła, umarła jeszcze przed jej narodzeniem,… uśmiechnęła się w sercu do siebie, zapłakała i jedynie głaskała włosy matki, czując wdzięczność, ze jej o tym zbrojnym spotkaniu powiedziała, że teraz już wie, co ją dotykało,.. z ulgą głaskała głowę matki, tak długo, aż odeszła
        …na pogrzebie było dużo ludzi, a ona zobaczyła i poznała wśród żegnających, swoją władczynię, starca z matczynej opowieści,…płakał,…. i ona też płakała, lecz nie z powodu, że straciła matkę, czy przywódczynię jak pozostali, …ją bolało, że nie próbowała dać i nie dała odpowiedzi matce, przed śmiercią.
        …gdy zaczął padać deszcz, uniosła głowę i zobaczyła przy sobie starca, …już nie płakał, …on wziął jej rękę przytulił ją mocno do swego policzka i cicho szepnął,….nie dręcz siebie, Ty jej powiedziałaś,… Ty rozstrzygnęłaś jej dylemat,… ona już teraz wie,… ona umarła spokojna.”
        ..Erinee, jak myślisz wygrała? czy przegrała? nasza koan’owa władczyni oraz czy starzec powiedział córce prawdę? czy skłamał?
        […erinee, podpowiem,.. na to drugie znasz prawdę, lecz teraz jest ona inna niż była, a pierwsze czy jest, ci już wiadome? ]
        …myślę, lorien, że nadszedł dobry czas by ponownie powrócić do opowieści o „przywódczyni roane” i uzupełnić ja o te „pod”,… uzupełnić o te zdania, pomijane w prawdziwych opowieściach i w prawdziwym życiu,… by zarówno prawdziwe życie jak i prawdziwe opowieści móc mitologizować, a temu celowi nie służy cała i pełna prawda,… uzupełnić o te myśli, słowa czyny skrywane przed samym sobą i innymi, a jeżeli już je ujawniać, to nigdy głośno, jawnie i w oczy,.. a zawsze w tajemnicy, cicho na ucho i sprzed oczu.
        ….niektóre.pozbierane z wielu:
        „… początkowo mieszkańcy osady wyśmiewali się z roany, widząc ją z mieczem i w zbroi, ..nie rozumieli jej i nie czuli tego, co chce uczynić i przed czym chce ich bronić,… mieli ją za niespełna rozumu, ….złościło ich, że chce ich pozbawić zabawy we wzajemne straszenie się obcym, przybyszem, intruzem, ..a właściwiej, to go czekali, to go wyglądali, i z utęsknieniem oczekiwali… i to, z tego czekania, ..i to, z tego wyglądania, z tej tęsknoty, …zaczęło się, to tęskne nim straszenie, …by przyszedł, by przyniósł wieści ze świata, z za osady, by wniósł nowy powiew, nowego ducha, zarówno w nich jak w ich nad miarę uporządkowane życie, ..nie mieli odwagi, nawet przed sobą, jawnie tego wyjawić, a co głośno powiedzieć,… przecież tak ciężko na ten ich porządek pracowali, i z takim mozołem go utrzymywali,…jakże trudno przyznać przed sobą, a co dopiero wszystkim, że chce się poczuć to nowe,… to, co jest poza tym, co już poukładali, co zdążyli uporządkować, ……właśnie dlatego odcięli się od świata, zamknęli się na świat, by porządkować i układać siebie i swój świat, ..swe światy i ten wewnątrz nich, i ten na zewnątrz ich,… każdy w cichości się zastanawiał, co im umknęło, czego im brakuje w tak dobrze uporządkowanym i tak dokładnie poukładanym życiu i świecie, ..i gdzie się podział ich duch i entuzjazm, który jeszcze pamiętają najstarsi z nich, …gdzie tkwi błąd, czego nie poukładali?, że entuzjazm ich opuścił? czego, jeszcze nie uporządkowali? czego, nie dopilnowali? i nie unormowali? lub czego, się nie pozbyli? i przed czym, się nie uchronili? … „ach jeszcze raz zaśpiewać, jeszcze raz zatańczyć”
        …jedyne co ich mobilizowało do dalszego ponownego układania i porządkowania wpierw już, dobrze poukładanego, dobrze unormowanego i dobrze uporządkowanego, to był strach i obawa przed burzycielem, przed intruzem, przed nowym nieporządnym i burzącym, przed jego nowego brakiem uznana dla norm, które oni ustanowili i których z wielkim szacunkiem strzegą,…..więc wymyślili, lecz czego głośno nie powiedzieli, ..że najlepiej się straszyć obcym, by wykrzesać entuzjazm i ducha z siebie, tak jak to czynili, dawniej by wskrzesić entuzjazm i ducha do jeszcze większego porządkowani, układania, normowania i obrony przed chaosem, przed trickster’em, przed twister’em, czy też innym prześmiewcą i prostakiem, zwiastunem nieoczekiwanych, nie porządnych i niepo®żądanych zmian…..”ach by jeszcze raz zaśpiewać i jeszcze raz zatańczyć”, …ciekawe, co te słowa znaczą ,… starsi też nie pamiętają , tylko po cichu tak wzdychają, ..”ach by jeszcze raz zaśpiewać i jeszcze raz zatańczyć””

        „. … a i roana, nie była z początku pewna siebie, pewna tego jej słusznego wyboru, uciekała przed nimi wzrokiem,… udawała, że ich nie widzi, że ich nie słyszy, i że nie boli ją serce,…. a bardzo bolały ją oczy, a bardzo bolały ją uszy i bardzo bolało serce, że nikt nie docenia jej trudu, jej wysiłku i jej ofiary dla całej osady… i każdy napotkany uśmiech ją bolał i czuła niechęć w ich sercach i słyszała drwinę w ich ustach,… ale zauważała również, że z każdym napotkanym uśmiechem, z każda niechęcią i z każdą drwiną…ona co dziennie miała więcej sił, by wstawać co rano oraz by mężnie stać pod lasem, aż do wieczora,… i mniej już czuła bólu serca, i uszy mniej już słyszały drwin, a oczy stawały się śmiałe i twarde, …ją samą rozpierała duma, gdy zauważyła, że teraz oni uciekają wzrokiem, że teraz ona drwi z nich i że teraz ona czuje w sercu pogardę, za ich spolegliwość i brak mężności.”

        „…w miarę, jak codziennie, w zbroi stawała pod lasem, w lśniącej zbroi i z mieczem u boku, oraz gdy wieczorem w zbrojowni czyściła coraz więcej mieczy i coraz więcej przygotowywała zbroi, …wpierw zaczęli ją poważać, zauważać oraz podziwiać jej sumienność i trud,… lecz nie trwało długo, jak zaczęli schodzić jej z oczu,.. były coraz bardziej zimne, wrogie i dumne,… jak zaczęli ustępować jej drogi, …nie zważała na nich … i już nie bali się obcego, nie bali się obcego intruza, …bali się roany, bali się swojej dziewczyny, która broniła ich przed tym, kogo wyczekiwali, od kogo chcieli usłyszeć co niesie,…bali się o swoje dzieci, bo roana, ich synom i córkom imponowała,.. swą dumą,.. swą dzielnością i swą pogardą, do nich, którą oni czuli i coraz dotkliwiej odczuwali w swych bolących sercach…imponowała tym, że wszyscy się jej bali, choć o tym nie mówili, chyba, że skrycie, po cichu na ucho, za jej srogimi oczami…a im bardziej się jej bali, tym częściej i głośniej ją pozdrawiali oraz tym jawniej deklarowali jej przyjaźń, …a im więcej ją, skrycie i po cichu miedzy sobą obmawiali, tym więcej, później rywalizowali między sobą, w jawnym usługiwaniu jej, w głośnym zapewnianiu jej, o swej uległości i poddaństwie w stosunku do niej,….”

        „..była wściekła, cały jej świat tak misternie przez nią wypracowany runął w tej jednej chwili,.. w tych drwiących oczach obcego, w tym szyderczym jego śmiechu, …że też przylazł, że też nie ustrzegłam się przed nim,… mogłam się zabezpieczyć, postawić czujkę, .. gdybym wiedziała, że przyjdzie zaspałabym, przecież ten jeden raz byłoby wolno mi zaspać, i nie być pod lasem, bez szkody na dumie, na mej władczej pozycji w osadzie…a nie byłoby tej hańby, a nie byłoby tej klęski, …we wiosce, nie musiałabym z nim walczyć, …ten cholerny starzec, bez miecza i zbroi,.. tylko z kijem, …wstyd, jak się teraz, na oczy pokażę, tym strachliwym, którymi tak jawnie pogardzałam,… tym którzy ustępowali mi drogi,… tym którzy tak pięknie i nisko mi się kłaniali,…. i ciągle się śmieje i ciągle drwi,… dobrze, że mnie nikt nie widzi, ..lepiej zginąć, przecież mnie znali, i wiedzą, co jestem warta,… nawet gdy wejdzie do wsi, i tak mu nikt mu nie uwierzy,…on taki stary i słaby, a pokonał mnie silną i mocną, i to cyzm? tylko kijem?..mnie w zbroi i z mieczem,…niech mnie zabije, tak będzie lepiej,…może nawet nie zapomną i będą podziwiać,… domyślą się, że zmógł mnie podstępem, skrycie i z tyłu,…gdy tak zdecydowała, to poczuła moc,… zobaczyła jak we wsi ją opłakują, wspominają jej męstwo i jej dobroć …już się nie miotała, już wiedziała, jak go sprowokować, by skończył..”
        „…już wiedziała, że mu nie przepuści jej zhańbienia, tego, że ją obraził,… gdyby zabił byłoby lepiej dla niej i dla niego, …zaraz wstanie,… wdzieje zbroję i weźmie swój miecz, …zwoła młodych , uzbroi ich, i dopadnie tego wstrętnego starca,…znajdą go, nie umknie im, teraz będzie kupą i zobaczy, kto górą? zabije go, i nikt się nie dowie i on nikomu nie powie o tym jak ją upokorzył,….. jednak dobrze czułam, dobrze przeczuwałam, że będą przydatne, … gdy wieczorami czyściłam miecze i reperowałam zbroje, …to nie nic, że z nudów, wówczas gdy inni się zbawiali sobą, …ja nie mogłam, tego co osiągnęłam, skalać tak niskim,… dbanie o pozycję i prestiż jest ważne , a do tego ta moja umiejętność przewidywania, teraz ją docenią …dobrze się przygotowałam by go dopaść i dać mu nauczkę,… że z roaną się nie zadziera,…. tak nie tylko on, to zobaczy i ci wszyscy we wsi,… będą wiedzieli z kim mają do czynienia, …będą dumni, ze w ich wiosce taka mocna i władcza się urodziła…”

        „…przeklęty starzec, im bardziej go gonię i im więcej zbrojnych w moim imieniu go goni oraz im bardziej go szukam i im więcej zbrojnych w moim imieniu go szuka, ..tym szybciej on dogania mnie w snach i tym prędzej mnie w nich znajduje, jego szyderczy śmiech… i na nic wosk i kołki w uszach,… i na nic czernidło i opaski na oczach,.. na nic kamienie i twardość w sercu,… ja go wciąż widzę,.. ja go wciąż słyszę,… ja go wciąż czuję,… czyżby mnie przeklął, …niech będzie przeklęty, podły starzec”

        „…ci to żadnej miary nie znają, tyle siebie im dałam, tyle mają mi do zawdzięczenia, a o pomniku muszę im przypominać,…hmm, żeby tak, było tylko w zdobytych przeze mnie osadach, ale to również w tej mojej rodzinnej, nie było nikogo, kto by bez mej przygany o pomniku dla mnie pomyślał,…. tylko by śpiewali i tańczyli, … niewdzięczni,… tacy nie byli,…co im się porobiło? …wszystkiego, nie dopilnuję …..pogonię ich,…trzeba dbać o porządek, …trzeba pilnować, by żadne rewolucjonisty nie zburzyli świętego porządku i osadowej tradycji,… no i mego wielkiego dzieła, który staram się i starałam się, z niemałym trudem wprowadzić oraz utrzymać,…. że też jest tylu chamów,.. gdzie się oni rodzą?, ..żadnej świętości i żadnego trudu to, to nie uszanuje,… i żadnej tradycji czy tej starej? czy też nowej? z mojej uwagi i mojego nadania,…. i wszystek na mojej głowie,.. nie dość, że władać im, to im sędziować,…a jeszcze by chcieli, by za nich oskarżać, więzić i na dodatek katować,… niewdzięczni,… ani, za grosz taktu,… a tych co nie szanują prawości to trzeba by, wpierw przed skatowaniem, do pomnika zatrudnić, jeszcze jakiś ludzki pożytek by z nich był, ..powiem gierymowi, to dobry uczynny chłopak,.. i jaki ambitny,… tak po prawdzie, to trzeba by go wziąć na oko, ..może przebrzydły coś knuje..”

        „…widzisz córko jeszcze przed śmiercią chciałabym wiedzieć, co myślisz…wszystko tobie powiedziałam, jak na spowiedzi, to dla mnie jest ważne, …ty jesteś mi najbliższa,… nie wiesz, nie wyobrażasz sobie w jakich bólach cię rodziłam, .. prawdaż? wygrałam z tym podłym starcem?.. prawdaż? ..zaskoczył mnie tym kijem,… a jak się śmiał, podły nędznik,.. ja nigdy się tak nie śmiałam i to z nikogo, nawet z największego mego wroga,… wierz mi moja kochana córko, ja nigdy tak,…. podszedł mnie i obezwładnił mnie tym śmiechem,.. patrz jaki nieuczciwy podlec…i jak córko? wygrałam? czy przegrałam? „

        ..roane, z życia na życie, żyła coraz krócej, …choć było ich jeszcze siedemnaście,… nigdy nie przekroczyła starca, ..nigdy nie założyła rodziny, ..nigdy już nie miała dzieci,… nigdy też nie była władczynią i przywódczynią, ..jeżeli nie liczyć krótkiego epizodu w szesnastym, gdy była przywódcą, ..tak jeden raz z osiemnastu była mężczyzną, choć i w nim czuła się szesnastoletnią kobietą, nie ..małego partyzanckiego oddziału,.. dziwny też to był oddział, gdzie wrogiem byli sąsiedzi, ..i to tylko kobiety, starcy i dzieci,..onona wcześniej nawet nie przeczuwała, że tak bardzo nienawidzi starców i dziewczynki,…że taką przyjemność, będzie w niej wzbudzało wpijanie starców na pal i sadzanie dziewczynek na kijosztachety, … byłbyła w tym okrutna, tak bardzo, że przerażała nawet swych podwładnych, ..nawet tego jej najlubszego,..który ze strachu którejś nocy jegoją udusił…
        ..w siedemnastym, była dziewczynką, jej oczy przerażały i ścinały każdego kto na nie spojrzał, ..miała czarne złe oczy, choć nikt nigdy tego głośno nie powiedział, ..ani matka, ani starszy brat, ani dziadek, którego panicznie się bała, ani sąsiedzi, choć ci po cichu szeptali, że to diabeł wcielony, ..dzieci, na podwórku jej nie lubiły, …dziewczynki uciekały, …jedynie chłopcom trochę imponował jej upór i posłuch i karność jaką w nich wzbudzała, ….choć była najmniejszą z nich.. ..lubiła nimi rządzić i organizować im wyprawy na inne podwórka,.. nikt im się nie przeciwstawiał choć widać było , że ich nie lubili i unikali ich gdy się tylko zjawili,…nikt dokładnie nie wie jak to się stało , że w której z zabaw uderzyła głową o kamień, tak nieszczęśliwie, że umarła…mówili, że potknęła się i spadła z grubego pala czy pniaka, na który wspięła się , by z niego rozporządzać podwórkowymi chłopakami,… na pogrzebie była tylko rodzina, ,..wszyscy mówili , że taka młoda, że szkoda, że ból i żal, ,..ale czuć było zewsząd ulgę, że odeszła…
        …w tym, ..jest dziesięcioletnią dziewczynką, ..już o dwa lata starszą od tej, która zbyt młodo zginęła, ..gdy się tylko urodziła, widać był, że przerażał ją dziadek, ..płakała, traciła oddech na jego widok,… mocno to przeżywał, nie wiedział, co w nim jest, że ta mała tak go się tak boi, ..lubił ją, przypominała mu żonę, która po dziwnej chorobie młodo umarła,…sam wychowywał córkę i cieszył się na wnuka, ..ale przyszła ta mała,.. gdy raczkowała, jeszcze unikała go, ..lecz gdy, zaczęła chodzić często już opierała się o jego kolano i częściej podawała rączkę, by ją prowadził gdzie chciała.. z czasem lubiła go zaczepiać i i w zabawie walczyć, ..śmiał się z jej nieporadności, a ona z nim, ..córkę trochę przerażało, że mała lubi tak bić się i walczyć,.. ale ich śmiech ją rozbrajał, ..mówiła sobie, że to brak ojca ciągnie ją tak do dziadka i do męskich zabaw z nim, ,..dziadek coraz bardziej ją lubił i ona lubiła coraz bardziej jego, ..lubił gdy się śmieje, ..lubił gdy wyzwalała w nim śmiech, ..kiedyś przyniosła spory kij i dając mu go powiedziała by się nim przed nią bronił…niezbyt mu się to podobało, ..powiedział, że nie dziś, a jutro się kijem z nią pobawi, ..gdy na drugi dzień z rana przyniósł kukiełkę dziewczynki o rudych, miedzianych włosach, ..którą zrobił z danego mu kija, ..mała się ucieszyła i od razu , nie wiadomo skąd, nadała jej imię roana, .. bawiła się nią aż do wieczora, oczy się jej lśniły ze szczęścia ,..spała z nią ,..stała się jej nieodłączna, ..teraz też jest zawsze na honorowym w jej pokoju, ,..ma wiele ubrań i nawet różnego koloru włosy na wymianę, ..jednak najbardziej lubi te pierwsze miedziane… uczy się dobrze prawie same jedynki, ..mówi, że będzie lekarzem od kręgosłupów, ..gdy miała siedem lat zobaczyła zdjęcie babci, ..pięknej młodej kobiety jednak pogiętej już z mocno skrzywionym kręgosłupem, ..przejęła się bardzo, …dziadek mówił, że pogięło ją dopiero gdy była chora, na trzy miesiące przed jej śmiercią…

      • vv pisze:

        ..zapominałem wspomnieć i poniższe dopisać przed ostatnią cząstką opowieści o roane, dziękując tym samym jej inspiratorowi ,..

        „…tak seja,..pozwolę sobie jeszcze uzupełnić pośmiertne losy roane..

        ..przepraszam cię niewdzięczny..

      • seja pisze:

        🙂
        Nie przepraszaj.

        Tym bardziej że, nie uważam cię za wroga, ani żebyś mi jaką krzywdę wyrządził, ani nawet nie muszę brać nazbyt dosłownie do siebie tej opowieści, choć przyznam … może być pouczająca.

        Rób co uważasz za słuszne.
        🙂

      • seja pisze:

        1 Starzec nie powiedział prawdy Erinee. …
        2 Roane była przybyszem, tą którego się obawiali i tą którego wyczekiwali …

      • seja pisze:

        3 Roane przegrała, bo wygrała

        4 Będzie przegrana jak nie wygra, i wioska nie wróci do poprzedniego stanu, z przed pierwszej Koanowej Władczyni, kiedy znów nikt nie będzie pamiętał po co jest zbrojownia, i kiedy znów nie będzie nic co nadaje sens i powód i zapomną co to taniec i śmiech, bo zapomną co to łzy… Tylko będą się doszukiwać co jeszcze przeoczyli w tym jedynie z sobą zmaganiu…

        5 Wniosek: Jest dobrze jak jest, jak w sam raz trosk by docenić śmiech… jest i chęć i jest obawa, nie ma czego zmieniać poza swoją własną chęcią do zmiany tego…

        Wyłączam system auto-nawigacji i kontroli lotu.

      • seja pisze:

        Roane jeśli walczy, to ze swoim dziełem, jeśli oddala to własne dzieci… bo nie ma nic innego w zasięgu teleskopów nawet.

      • seja pisze:

        To dziadek chciał usłyszeć? Zadowolony Dziadek?

        😀 😀 😉

      • vv pisze:

        ….hhaha, haahhaa,..yyy..hhahhhaaa. yyy..

      • vv pisze:

        seja:

        „Tylko będą się doszukiwać co jeszcze przeoczyli w tym jedynie z sobą zmaganiu…”

        ..co przeoczył ten, którego zagroda,.. czego nie daje, że szukają..rodzące się nowa/e roane/roean’y,.. to wynik długiej zbyt ignorancji przez właściciela swoich w jego zagrodzie, osadzie, świecie.., którzy mu zaufali, którzy zaufali mu , że ich…., ….., ….. ,że da im ….., ……, ……., że otworzy ich na …., ….., ….

        ..onformatyk siebie i swego, co mu zaufało… on rodzic karmiciel tego co stworzył i co mu zaufało…

      • vv pisze:

        …zagroda, wieś, osada, świat i to co w nim, czym i kogo jest, ..oraz roane kim i kogo jest .. wiesz, ….a czy wiesz kim i czyim płodem jest starzec …

      • vv pisze:

        ….czyim rodem jest…

      • vv pisze:

        seja:
        „Roane była przybyszem”

        ..nie,.. była z osady,..była i jest jej wybyszem… czyjego rodu…

      • vv pisze:

        seja:
        „Będzie przegrana jak nie wygra,”

        … była przegrana już od zarania,.. a kto najwięcej przegrał.. kto nie powstrzymał roane …i jak mógł powstrzymać…

      • vv pisze:

        ..a kto jest zawsze i wszędzie wygrany od swego zarania,..choć wolałby nie być…

      • vv pisze:

        ..i czyjego rodu jest ten wieczny zwycięzca…

      • vv pisze:

        seja … może w rozkmieniu …byłby tobie pomocny taro z jego 21 arche … jego koło wraz z jego kołowrociarzem..

      • vv pisze:

        ..pouczająca podróż … choć w kółko… aż…

      • vv pisze:

        seja:

        „Wyłączam system auto-nawigacji i kontroli lotu.”

        ..to może być mocno męczące…

      • vv pisze:

        ..może zniknąć uśmiech… i radość…

      • vv pisze:

        .. na razie idę na koncert,.. wyklętych i zarazem przeklętych…

      • seja pisze:

        Wiesz co vv? Opowiem ci jak to moja Babcia mawiała., a mądra to kobieta… Kto gra w karty, ten ma łeb obdarty.
        Dziadek nie chciał słychać, to go później jak rzodkiewkę do ziemi wkopywać musieli, bo jak pierun walnął w szafę z kartami, do brydża zdaje się, to ino raz, a mówiła że si.

        Ojciec, nie mylić z Tatą, mawiał z kolei, że wszystko lubi, jednak jak wąż pierdzi nie lubi, tak słyszałam.

        😉

        Tak więc vv 🙂 Lubię cię, szanuję.
        Ale, nie lubię wykrętów i wkrętów, nie lubię wicia się. Jestem prosta kobieta, więc przyprę dyskusję do jedynej tu ściany, o glebę 😉 a i kije przekraczając. I zapytam.

        Gdzie i kogo mam w przekleństwie, kogo przeklinam i wyklinam? Ja tylko idę własną ścieżką, co ci zdradzić wolno … Własną bo nie mam swojego rodu, jak bym ja jaka wyklęta była, ja nie groupie.

        Adres znasz, a jak chcesz rozmawiać to jasno i prosto. A jak nie jasno i nie prosto, to ja mam inne zajęcia, nie lubię, gmatwania że tak powiem.

        Z całym szacunkiem.

        Aha i dopisze, że bywasz nieznośny wkręcasz seji nie wiadomo co, na szczęście seja to tylko mój wymysł, to dla tego nie muszę jej bronić, sama mam dość tej zabaweczki. Zaś ja to ja i na prawdę nie lubię wkrętów, ani wykrętów. Pisz na priv ale jasno albo sam wiesz, pogonie choćby to sam Samsaramsam. O 🙂

      • seja pisze:

        Gdyby nie to że cię lubię, powiedziała bym.

        Skoro więcej wiesz o mnie niż ja sama, to pewnie adres znasz, ba i wiesz co i jak należy.

        Ale to przecież nazbyt oczywiste, no i lubię cię i nie chcę być arogancka. Jednak szczerze, to nie wiem czy na długo mi tego lubienia wystarczy jeszcze i żałości tego bardzo pewnie długo, przy obecnej enigmie, chceniu a niemożeniu … niechceniu a możeniu i i tak dalej. Jeżu kolczasty, za jakie winy?

        Bo czym żeś i ty zawinił? Żeby nie móc sformatować się do prostoty. Nie chcesz czegoś powiedzieć, to nie mów bo z takiej zabawy to nie wiem co wyrosnąć mogło by, wszystko i nic i co komu pasuje, ja tego nienawidzę. Tak robią ci jacy zwykle nic nie mają do powiedzenia, przecież taki nie jesteś. A już tacy co tacy tylko są tabunami mnie tego nauczyli, by nie tracić czasu… bo wielu się tak próbowało bawić i zabawiać i przesłuchiwać i gromadzić dane… … … … … …

        Że tak powiem jasno. 🙂

      • seja pisze:

        i na koniec przesłuchania 😉
        rozkurcowo https://www.youtube.com/watch?v=vWrmKgsmSHQ 😉

      • seja pisze:

        A co do koła, to kołowrociarz mnie nie skołuje, nie wie nic o mnie bo nie może, ani władzy nade mną nie ma bo ja nie szóstkową, ani wywrotna, jednak na głupca w końcu to mój wóz, co będzie mnie wiózł …

        wierzę we własną gwiazdę i sama pisze własny los, nawet jeśli życie lubi zaskakiwać miło…

        więc kart nie ciągam,a ni innym nie pozwalam sobie ciągać, choć zapoznałam się z archetypami

      • seja pisze:

        A na pytanie co było pierwsze, kura czy jajko odpowiedz brzmi ja 😉

      • seja pisze:

        Więc i wiem z jakiego rodu jestem

      • seja pisze:

        z nieomylnego, …

      • Tomek pisze:

        Groupie 😀

      • seja pisze:

        I jeszcze powiem, że ta cała opowieść o Irenie jest fajna, ale ma się do mnie nie bardziej niż przygody Conana, skoro nawet alegorycznie ciężko to dopasować do mojego rysu. A coś lub nawet i wiele można do siebie, lub dla nauki wziąć choćby z przygód Jogiego, nie wspominając o implementacji traumatycznych wspomnień, lub poznaniu czyichś losów jak swoich własnych…

        Po pierwsze ja mam inne wspomnienia, po wtóre nigdy nie chciałam rządzić, raczej bywało że życie mnie zmuszało do zajmowania pierwszych miejsc i brania odpowiedzialności za innych … nie przypominam sobie, ani w tym życiu, ani w innym żebym komuś chciała, czy nawet w męskich wcieleniach chciał zrobić komuś krzywdę, wręcz przeciwnie bo często padałam ofiarą w tym nie raz dosłownie, tak zwanego sukcesu, albo czyjejś niewygody. A jeśli nawet jak każdy czasem coś, lub niechcący moja decyzja rozdeptała czyjeś życie jak but, czy wpłynęła na biegi rzek w poprzednich żywotach, to za każde źdźbło trawy srogo zapłaciłam. …
        Długo mogła bym pisać o dwu stronach medalu, burzliwych losach, młodo dokonanych żywotach, jednak obawiam się że i tak każdy usłyszy co chce, a pięknych chwil nie zna. I nigdy nie miałam złych oczu, a raczej niezwykle promienną twarz… , nigdy nie stawiałam się nad innych choć wiele wymagałam i pierwej od siebie …

        Więc jeśli cokolwiek, to zwyczajowo. Wszystkie okoliczności zostały zmienione, postaci są fikcyjne, a jakakolwiek zbieżność jest przypadkowa. Film nakręcono na podstawie prawdziwych, zawsze czyichś zdarzeń. 🙂

        To jak z piosenką i teledyskiem, dla każdego znaczą co innego i i tak każdy przez własny pryzmat choćbym pękła będzie postrzegać to co sam w sobie nosi. Jak z Bowie, dla jednych jest potworem, dla innych geniuszem, a jeszcze inni mają to w poważaniu. Albo jak z piosenka i teledyskiem Bad Romanse Gagi, jedni są masowo zaprogramowani na odbiór, wydaje im się że coś wiedzą, że wiele wiedzą, a prawdę powiedziawszy kret to sokoli wzrok względem ich postrzegania, a dla innych jeszcze to po prostu wyuzdane kurwiszcze. Każdy po sobie. Więc tym i bardziej co się będę wysilać i produkować jaka jestem. Skoro nikt mnie nie zna, nawet najbliższa rodzina wie o mnie tyle co kura o pieprzu, skoro i o sobie więcej niewielu wie.

        No i tak to wicie jest 😛

      • seja pisze:

        W ogóle ludzie są dziwni 😉 U nas na wsi jest sąsiad, jaki z pewnością nie zszedł z tego padołu. Ale już ze 2 tygodnie temu jego pogrzeb był, godzina znana, wiadomo gdzie jest grób, ilu było na pogrzebie … A wyobrażacie sobie? wyobrażacie prawda?

        On wcale nie umarł, nie wiem może i złapał jakąś grypę, kto wie.

        Czy to nie jest może i fascynujące, ale to choroba psychiczna by całe społeczności tak zmyślały żeby nie powiedzieć kłamały i siebie oszukiwały, w sobie znanych celach…
        A w tym co wielu mówi, nawet w necie, nie związanych ze mną ale to powszechne kłamstwo w każdej sprawie, gdzie słowa prawdy próżno się doszukiwać, to dość powszechne zjawisko, skoro społeczne. Jak mawiał pewien Prawdomówny Cieśla Podróżnik, dzieci kłamstwa, nie są zdolne do żadnej prawdy, ta by ich zabiła, jak na górze Synaj wołali Zamilcz…

        Tak i ja o sobie się już niestworzonych rzeczy, w tym i z neta dowiadywałam.

        I jeszcze pali licho jak to mawiają, niech se i gazetkę wydają, … ale jak ktoś nie tylko lepiej wie kim jesteś, co robisz, …

        To już lepiej wiedzieć od kogoś jak postąpi, co zrobi, to już po prostu nie wiem jak to nazwać grzecznie.

      • seja pisze:

        W sumie takie coś, by wpierać i wmawiać to jest psychomanipulacja. Prosty przykład. Można dziecku wmawiać, ba tłuc do głowy że jest głupie, że jest złe, że jest pomiotem zła, ba karać je za wyimaginowane winy, mieć w pogardzie za własne projekcje … … … … … i stanie się takie. I oczywiście to będzie tego dziecka wina. Bo przecież każdy wiedział, było mówione i wszyscy mieli racje.

        Taki przykład.

      • seja pisze:

        Pamiętacie taki film o małym Buddzie, zdaje się. Jak Go porwali i karmili kaszą z krwią … trzymali w klatce … pieczętowali złem … By Go powstrzymać, skoro zabić nie mogli.

        Zwykła bajka, czyżby tylko bajka?

      • Tomek pisze:

        Sejcia Sejcia…

      • vv pisze:

        seja:

        ..nic o tobie, i do ciebie,.. tyś tylko moja inspira by wydobyć z tego co wiem, co tuteraz ma być wydobyte na wierzch .. od razu ci dziękuję za tę inspirę mnie.. ludziska, takie dziwne są, że co ktoś powie, to biorą do siebie, ..a to tylko „synchroniczność”, po moćno naućnemu,..a po prostemu i jasnemu, „nie ma przypadków’,.. ale to inna, choć ciekawa i moćno poucijąca bajka,.. lecz tera nie o tym,.. przy innej inspirze…
        ..a z tym niby dręczeniem ciebie rodami,.. to kciałem jedynie wskazać,..iż dla kcącego odzyskać siebie,..rozpoznanie rodu, rodów jest ważne by wiedzieć jak postępować z kimś stającym na naszej drodze,..inciej z tym kto z naszego rodu, a inaciej z kimś z nie naszego rodu…bo ciokolwiek ucinisz komuś z twojego rodu ciniś sobie,.. a cokolwiek ucinisz komuś z insiego rodu,.. to chronisz siebie i swój ród,.. jeżeli dobro siebie i swoich masz na względzie, ot ćała nauka.. rozpoznanie rodów pozwala uniknąć szkód i głębszego wręcienia.. …bo potykająć się ze swoim rodem potikś się z sobą..a potkając siem z cudzego lub wyrodnym i zobiektywizowanym kronić siebie…
        …pisię tak , bo każda plawdziwa naućka winia być z wsilkom ućońcegio siem.. by była wlasną a nie kupioną.. by budiowala, a nie dolowala…ale to tyż insia baia..

        .. nie lubia kawa na lawę , bo tomoćno lepi,.. a ja nie lubia lepiu i lepiońcich.. kawa na lawa lubieją informatyci,.. by zmoncić i zaklęcić iń kawą, by nie wieli cio im fakstćnie lobią.. dlaćiego nie lubia ja kafalafy to tyś iń baii..

      • ... pisze:

        „.. nie lubia kawa na lawę , bo tomoćno lepi,.. a ja nie lubia lepiu i lepiońcich.. kawa na lawa lubieją informatyci,.. by zmoncić i zaklęcić iń kawą, by nie wieli cio im fakstćnie lobią.. dlaćiego nie lubia ja kafalafy to tyś iń baii..” kawe na ławe lubią ludzi prości, a kręcenie lubią krętacze.

      • vv pisze:

        seja:
        „kołowrociarz mnie nie skołuje”

        ..kolwrociarze są różnych rodów….. i każdy skoluje,.. z tym , że własny skoluje bezpićnie, wsio w rodzie.. a ińś nie tylko skoluje a i przejmie,.. z tego inś by siem wykolować to trza juś być moćnym , moćniejsim od ińś kolowlota.. inś kolowlot pisie klwią pakty i chowuje je zia siednioma gólami, za 77 światami, za 777 ciasiami,..w skszynkah i na dnie ocieanuf…

      • vv pisze:

        pisie:
        piś se cio kces inś kolowlocie..motj kto siem topie pisie klwiom,.. mnie nie skołujesz won do piekła..

      • ... pisze:

        dwa rogi vv pisie:
        „mnie nie skołujesz won do piekła..”

        Kto tu kołuje to widać. Dwa rogi kołują na całego. Mnie nie skołujesz. Kołowrociarze won do piekła” 😛

      • vv pisze:

        ..nie pojmujesz kawa na ławę, za mały mózg czy za mocno spasowany.. czep się innych,.. jeżeli musisz …demonia pijawko..

      • vv pisze:

        ..cuchniesz na odległość…

      • UZI pisze:

        Ale brednie…………………….

      • seja pisze:

        aha to spoko … 🙂

      • UZI pisze:

        ?

      • vv pisze:

        ..jakżeby inaczej małoumna pijawa,..wychynęła z piekła na żer..,

      • vv pisze:

        ..nie ma nic ukrytego co nie wyszłoby na wierzch..

      • UZI pisze:

        Jeśli przydarzy Ci się srać krwią to już nie będziesz pisać bzdur ……….Ból będzie za duży z czasem, a dawki morfiny zbyt małe………

      • ... pisze:

        ………..no bzdury vv za mały mózg czy za mocno spasowany….cuchnie na odległość..demonia pijawka 😛

      • ... pisze:

        aha to spoko … 😀

      • vv pisze:

        ..?.. oh małoumny daj się wreszcie arysiowi,…może po zmiażdźeniu , zmieleniu i wyżarzeniu coś umnego z prochu wyrośnie…

      • UZI pisze:

        eśli przydarzy Ci się srać krwią to już nie będziesz pisać bzdur ……….Ból będzie za duży z czasem, a dawki morfiny zbyt małe………

      • vv pisze:

        ..małoumny, prosisz masz..

      • UZI pisze:

        Jak zwykle debilstwo…………..

      • vv pisze:

        … …
        „Więc i wiem z jakiego rodu jestem”

        …?…

      • UZI pisze:

        Z pierwszego…………………

      • vv pisze:

        ..nie ciebie pytam małoumna pijawo…

      • UZI pisze:

        Bujaj się koński odchodzie………

      • UZI pisze:

        Jest tu może jeszcze Sreja?

      • seja pisze:

        ja z rodu tego który sobie odmówił popełniania błędów, ale mi i tym z mego rodu, wszystko dał co miał, a i więcej. z rodu człowieczego. z rodu mi bliskiego, boga prawdziwego, jaki mnie duchem napełnia…

        ale nie tego co za hakunami chowa co dostanie lub wydrze.

      • UZI pisze:

        To se jeszcze znak batmana na niebie wyświetl……………

      • vv pisze:

        ..tak trzymaj..a hakuny som dobre do wyhaczania..

      • UZI pisze:

        Wygrzeb se robaka………………….

      • Tomek pisze:

        haluny 😛

      • vv pisze:

        …po co se brudzić hakuny małoumnym..sam wychnął z piekła… tylko go zgnieść..ale po co se brudzić stopy ścierwem…

      • seja pisze:

        ukrywa się pod nickami i myśli że nie widać … szkoda słów, co to za bydle robal. a dla pojętnych dodam chwalący się stomią … kłamczuch o wielu twarzach, smrodziciel, niszczyciel ludzi…

      • vv pisze:

        . w brydźa nie gra się znaczonymi kartami…

      • vv pisze:

        …to gra na osiem rąk, ..choć z dziadkiem tylko na sześć…

  17. Tomek pisze:

    Oberzałem Grzegorza Sławickiego o kosmitach dla początkujących i stwierdziłem, że się ze mną kontaktują, to nie Bóg to nie ja a właśnie kosmici, coś więcej powiem za jakiś czas, bo na razie błądziłem w tym kto to może być, ale teraz jestem pewny, to kosmici dają mi znaki, tylko dlaczego i po co, one nie są złe, czasem mój mózg góruje nad tymi znakami, ale są bezwładne i trwają, nie przejmują się jak zrobią coś zle, mają swój tok myślenia, możan je oceniać, ale nie jestem pewny… w ciągu oglądania tego programu, 3 razy próbowali się ze mną skontaktować, lub ingerować w moje życie, wiem, że moje myśli wybrneły poza wszechświat, dlatego jestem tak pilnie obserwowany, i słuchany, te sny to też ich sprawka, tylko, że sny są na innym wymiarze,w snach jestem lepszy niż w rzeczywistości, ale widzę spójność. Kto wiem, może teraz będzie łatwiej rozmawiać z nimi, nawiązać kontakt, skoro już wiem, że to ONI. 🙂

    • Kalina pisze:

      Tomek chociaz ty odkryles siebie i swoje powiazania kosmiczne . Wiesz , ze oni tak z dobrego serca nic nie zrobia dla ciebie ,powinienes teraz tylko na siebie liczyc 🙂

    • Tomek pisze:

      Kalinka, Oni nie zważają na nic, ale jak ktoś jest świadomy, to się ustosunkowują 🙂 Zobaczymy jak teraz będzie w czasie, poczułem się wolny… Buziak.

  18. Kalina pisze:

    Wolnosc to odpowiedzialnosc Tomek .

    • Tomek pisze:

      ale można płynąć… a ja lubię jak jestem w świadomości wyżej niż ktokolwiek.. nie zepsuję przeznaczenia. W wolności można myśleć świadomie, i masz rację to odpowiedzialność, ale lepiej odpowiedzialność świadoma, niż nieświadoma, gdzie żyje tak większość ludzi… (chyba) bo nie odpowiadam za innych, ale są mi równi, więc znając siebie, poznaję ich… taka matematyka 🙂

  19. Kalina pisze:

    Pamietaj Tomus , ze ty jestes living light kreator a nie Oni . Oni maja inna sciezka bardzo inna od ciebie . Ale to juz ich sprawa nie twoja . Wyczatuj to i zrob cos nieprzewidzianego . Tak nieprzewidzianego , ze ich kompetnie wykolujesz 🙂

  20. Tomek pisze:

    i kolejny dzień mija, dzisiaj pobiłem rekord w niemyśleniu i dołowaniu się, ciekawe jak będzie jutro, może to depresja? Ale skakałem na zbyt wysokich wodach/górach.
    musiało przyjść obniżenie nastroju, normalnie agonia, nostalgia, depresja nawet. chyba nie jestem do gadania dlatego zamykam jadaczkę. i ziewam co 5 minut….. takiego doła dawno nie miałem, zastanawiam się co mnie interesuje i nic mnie nie interesuje obecnie. Bezsens… co za lipa !! Zmeczyłem sie oo znowu ziewam… a spalem do 14ej. co mi jest do cholery jeszcze zaczne sie przejmować…. o nie nie, ten komputer tak muli, moze czas wybrac sie na spacer, ciekawe jaka pogoda? ale mnie znurzuło, nie wiem jak TO nazwać. Przybicie??? jak palić mi sie w ogóle nie chce to juz jest sygnałze cos ze mna nie tak heh

  21. Tomek pisze:

    ukrywa się pod nickami i myśli że nie widać … szkoda słów, co to za bydle robal. a dla pojętnych dodam chwalący się stomią … kłamczuch o wielu twarzach, smrodziciel, niszczyciel ludzi…

    Seja jak to o mnie chodzi, to ja nie mam tak rozwiniętego mózgu zeby sie ukrywać pod innymi nickami, wydałbym siebie pierwszego dnia… próbowałem kiedyś być kundalini i juz pisałem bzdury, nie lubie tak robić.

    • Tomek pisze:

      ja nie niszcze ludzi zeby było jasne, chciałbym żeby seja ułozyła coś sobie vv, obojętnie co życie przyjazn, dozgonną, rozmowy nie wiem co… uzi i 3 kropki to też nie ja, ten rusek co pisze to tez nie ja. i nikt nie jest mną, może to i lepiej…

    • UZI pisze:

      Przywidzenia……………………….ciągłe przywidzenia…………..
      Tylko ja wiem co to kluczyk……………….

Podpowiedź: aby mieć własny avatar w komentarzach zarejestruj się w serwisie Gravatar.