Otwarte Forum Tematyczne – 26.08.2016

Rozmowa z Ryszardem Kuszem o organizowanej 28 sierpnia 2016 r.  w Błędowej Tyczyńskiej k/Rzeszowa konferencji pt. „Nasza ziemia, nasza żywność, nasze zdrowie” wraz z kiermaszem produktów lokalnych.

Strona Ryszarda Kusza: http://ekochatka.manifo.com/


Część 1 wystąpienia Adama Anczykowskiego zarejestrowana podczas 14 Harmonii kosmosu w czerwcu 2016 r.


Anna Beata Stanclik, jest medium i jasnowidzem. Swoje zdolności odziedziczyła po przodkach. Swój niezwykły dar – poznała, ukierunkowała i z dobrym efektem stosuje od wielu lat.
Oczyszcza miejsca z negatywnych energii, widzi byty „podpięte” do osób. Pracuje swoimi metodami z osobami,  będącymi w stanie depresji, cierpiącymi na fobie, itp. Na co dzień prowadzi także konsultacje z firmami. Jest doradcą numerologicznym.

Spotkanie z jasnowidzem i medium – Anną Beatą Stanclik, odbędzie się we Wrocławiu w dniach: 22 – 23 października br.
Więcej informacji na stronie www.niezaleznatelewizja.pl oraz za pośrednictwem wiadomości na adres: seminarium.wroclaw@gmail.com


Ten wpis został opublikowany w kategorii 1. Pn: Otwarte Forum Tematyczne, Archiwum audycji i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

67 odpowiedzi na „Otwarte Forum Tematyczne – 26.08.2016

  1. jan piotr pisze:

    https://www.youtube.com/watch?v=65ZU_pO8qY4 kukiz15 – o leczeniu konopiami I o ustawie legalnej -pomocy ludziom -zbiorka podpisow I prosza o wsparcie -MAJA TRZY MIESIACE NA ZEBRANIE 100 TYS. PODPISOW -byc moze I ty podpiszesz???

  2. Lukas pisze:

    Niech pan Adam przedstawi dowody na poparcie swoich twierdzeń. Skoro odwołuje się do nauki, mówi o elektronach to niech udowodni swoje tezy. Inaczej to co mówi jest nową religią New Age , można wierzyć w to co mówi lub nie wierzyć. Ja nie wierzę bo nie pokazał dowodu i nie mówi skąd ma taką wiedzę. Wszystko jest elektronami, które mają w sobie samoświadomość według Adama. Jednak człowiek potrafi zapanować nad materią a tym samym nad tą świadomością , która jest w materii elektronach. To nie świadomość w elektronach kieruje naszym życiem ale my ludzie posiadamy wolną wolę i możliwość wyboru między dobrem a złem. Wykład z pozoru naukowy ale cała ideologia do tego dorobiona , słucha się tego jak kazania jakiegoś kapłana a nie naukowca. Na jakiej podstawie mówi się ,że wszystko składa się z elektronów cały wszechświat, skoro ludzkość nie zna i nie zbadała nawet ułamka wszechświata. Może w kosmosie istnieją pierwiastki i cząsteczki nie znane na Ziemi, ale z góry zakłada się ,że wszystko to elektrony i tak po prostu jest bo mi się tak wydaje.

    • Lisek pisze:

      Święta racja!

    • ela pisze:

      Coś Ci odpowiem, Ta Planeta, jest Planetą Życia biologicznego, którego ktoś sobie chciał doświadczyć, i tak skończyło się odżywianie, a może wsparcie tych „Ciał” Niebieskich, na których będąc tylko cząsteczkami, Świadomościa lub duchowością zaczęło brakować Tej Mocy, Tego „Eliksiru Życia” Który Ziemianin, Człowiek wytwarza, i tak kochani przestrzeń tej Planety Ziemi, bo Jest Ziemia, wystarczy popatrzeć na Żywą Biologie, co prawda, przez częstotliwośc drżenia poprzez ograniczenie w tej przestrzeni dokonane przez głodnych i spragnionych „troszeczkę” w aglomeracjach miejskich zatrzymana, i co ztym zrobić jeżeli ludzkośc wciąż duchowa, wciela się w Ciało, lub podpina w Biologie, lub jeszcze zaczyna czerpać z Siebie, tworząc iluzje Istoty ludzkiej, która ze wsparciem Świadomego Ziemskiego Życia, odbudowuje tę Iskrę dla Jej drogi, powrotnej do miejsc i przestrzeni, w tym wszechświecie, z którego przybyła kiedyś na tę Ziemie w Jej podstawie rozwiniętego Człowieka i jego seksualności, co dalej rozszerzenie galaktyczne w kształcie Wszechświata, a wię Kształt Oka, bez tego w trójkącie, Płatek, który rozpoczyna drżeć od Ziemi, otrzymując połaczenie i wsparcie tej Mocy Życia, dla Planet, pozbawionych swojego Jądra Źródła, na których jest Życie, na czy duchowym poziomie, Czy jako Istota z Energii utkana, odbiera drżenie i wibracje Ziemian, lub przygotowuje się aby rozpocząć Życie podobne do Ziemskiej Biologii, tylko aby ono mogło zaistnieć wpierw pasowałoby na tej wszystko wyprostować, aby kolejna Planeta Ziemia, mogła zrodzić się dla takiej Duchowosci, od Centralnego Źródła, Częstotliwość drżenia Człowieka i jego naturalne przekazanie wibracyjne, Wszystkiego co dotyczy Życia Ziemskiego aby kolejne Życie mogło rozwijać się jako Biologia na kolejnej Planecie w swoim rytmie, rozwijając Cząstkę Umysłu Wielkiego, Jako Umysł Ziemski, lub zgodny i harmonijny, mający w Sobie każde drżenie Życia na danej Planecie, kolejne takie Małe, gdy Ściągniesz z Siebie te płaszcze wyuczone , od Środka je rozbierając przez swojego drżenia pielegnacje jego wzrastajaca Moc, wewnętrzna , rozpoznawać zaczniesz, To co ludzkośc ma do wykonania na tej Planecie, rozpoczynając od Siebie, z Szacunkiem wyrażanym do każdej roślinki, robaczka, a zwłaszcza Ziemian, Mężczyzny i Kobiety w ich indywidualnej Ziemskiej Energetycznej harmonii, Może takie ogólne zobrazowanie, bez wnikania w każdy odmienny punkcik rzeczywistości, której jest wiele na tej Planecie i w Tej Ziemskiej Przestrzeni, i najważniejsze, czy gdy dotrze ludzkośc do tej granicy rozpoznania, wciąż będzie badać, czy zajmie swoje miejsce, aby kazde stwarzanie na tej Planecie, zostało zakończone z Ich zadowoleniem w Mocy Ziemskiej,

    • OBSERWATOR pisze:

      To jest wiedza z zakresu fizyki, teorii kwantowej. Pierwiastki określane są mianem substancji chemicznych, które składają się z atomów, z kolei atomy z elektronów i protonów (tak w uproszczeniu)
      Atom ma w jądrze odpychające się ładunki dodatnie, ściśnięte oddziaływaniem określanym jako „strong force”, a wokół jądra krążą elektrony. Tak więc można powiedzieć, że elektrony są częścią składową WSZELKICH istniejących pierwiastków, czyli tych, które zostały odkryte, jak i tych, które jeszcze nie zostały, ponieważ zasada budowy „materii”, jest wszędzie taka sama, tzn. materia (czyli „cząsteczki”), nie istnieje, ponieważ atomy, to nie są cząsteczki materii.
      Powiedział to już Max Planck, uznawany za „ojca” fizyki kwantowej. Mowa jest o tym w 11:17 tego klipu: https://www.youtube.com/watch?v=t8adhJGgXfA
      Materia to forma energii, która jest odbierana, jako cząsteczki materii: https://www.youtube.com/watch?v=WQ4Csh8u9Rw – mniej więcej tak to się dzieje.

      Adam mówi też o fenomenie tzw. „kwantowego splątania”, które także znane jest nauce. Einstein nazwał je „upiornym oddziaływaniem na odległość”.
      Mowa jest o tym pod koniec tego klipu: https://www.youtube.com/watch?v=KuVvlPXCrt0 oraz w tym: https://www.youtube.com/watch?v=cSxV2XynXsc – elektrony, czyli to o czym mówił Adam, czyli ten fenomen splątania kwantowego, został pokazany, jako „tancerki”, które „tańczą tak samo”. To takie uproszczenie, żeby łatwiej było to pojąć szczególnie tym, którzy niekoniecznie lubią fizykę, ale chcieliby wiedzieć „jak to działa”.
      Fenomen splątania jest powszechnie wykorzystywany w programowaniu społeczeństwa i manipulowaniu nim. Nauce jest ten wpływ splątania znany także pod nazwą „konformizmu”, chociaż nie jest z nim łączony, podobnie, jak nie jest z nim łączone zjawisko programowania komórek macierzystych przez środowisko, w którym zostają one umieszczone, które odkrył Bruce Lipton. Chodzi o to, że WSZYSCY (oraz wszystko) jesteśmy połączeni („splątani”) poprzez źródło kreacji, które jest niewidoczne, więc w nauce figuruje ono, jako tzw. „pusta przestrzeń”, która wcale nie jest pusta, ponieważ to też jest już udowodnione naukowo, a jednym z eksperymentów, który tego dowodzi, jest tzw. „Casimir Effect”.

      Nasze „splątanie”, czy też zjednoczenie/jedność z zachowaniem swojej indywidualności, można porównać do indywidualności palców, które są ze sobą połączone za pomocą dłoni. To, jak zachowają się palce, tzn, czy zacisną się w pięść w walki, czy utworzą przyjazny gest powitania, zależy od dłoni, która o tym zadecyduje. Dłoń można „odpowiedni zaprogramować” i wtedy palce nie maja nic do gadania – podporządkowują się programowi.
      Analogicznie jest ze źródłem, które kreuje i oddziałuje na społeczeństwo, więc decyduje o jego zachowaniu, a do programowania używane są (głównie) media.
      Tak działa programowania zbiorowe, które tłumaczone jest „konformizmem”, aby nie używać słowa „programowanie” i tak działa programowanie komórek macierzystych. Zasada zawsze jest ta sama – TO ŹRÓDŁO które kreuje wszystko, w którym istniejemy, DECYDUJE, więc programowane jest źródło.

      To, co ma dla nas znaczenie fundamentalne, to co jest najważniejsze, trzymane jest z dala od świadomości społeczeństwa, ponieważ ludzie są inteligentni, pomimo iż manipulanci robią co mogą, aby nas ogłupiać.
      Mamy POTĘŻNE oddziaływanie na siebie, tylko, że społeczeństwo nie zdaje sobie z tego w pełni sprawy. (dlatego dostajemy „po doopie”, żeby „przejrzeć”)
      Można powiedzieć, że to ten fenomen splątania, powoduje, że społeczeństwo tak „tańczy”, jak mu manipulanci, za pomocą meNdiów, „zagrają”, a naszym zadaniem jest doprowadzić do tego, żebyśmy SAMI sobie „grali i tańczyli” tak, jak SAMI tego dla siebie chcemy.

      Trudno jest to splatanie wytłumaczyć z poziomu obecnej świadomości zbiorowej. Najprościej/najbliżej byłoby porównać to zjawisko do takiej sytuacji, jakbyśmy WSZYSCY (oraz wszystko, co istnieje) byli zbudowani/zbudowane z TYLKO JEDNEJ „cząsteczki materii”, która poruszałaby się z NIESKOŃCZONĄ prędkością, czyli z taką, która umożliwia tej „cząsteczce” znajdowanie się WSZĘDZIE w TYM SAMYM samym czasie.

      Wyobraźmy sobie, że w całej tej nieskończonej przestrzeni, znajduje się TYLKO JEDNA „cząstka materii”. Ponieważ jest „sama” i nie istnieje nic innego, to nic jej nie ogranicza, żadne prawa. Może więc poruszać sie z nieskończoną prędkością, we wszystkich kierunkach.
      Nieskończona prędkość, to taka prędkością, która pozwala być tej jednej „cząsteczce” wszędzie, w tym samym czasie. W ten sposób tworzy ona to wszystko, co widzimy, a wraz z tym ILUZJĘ, jakby to wszystko, co widzimy, zbudowane było z wielu prze/różnych cząsteczek.
      Ale tę iluzję przeogromnej ilości „materii” wszech/świata, tworzy TYLKO jedna „cząsteczka”, która – nie posiadając żadnych ograniczeń – porusza się w tej nieskończonej otchłani, z nieskończoną prędkością, umożliwiającą jej bycie wszędzie w tym samym czasie…

      A więc Ty, ja, Adam Anczykowski, wiedźma Anja, Janusz Zagórski, Władimir Putin (dopisz kogo chcesz) oraz każdy kamień, każda roślina, zwierzę, planeta, księżyc, każda gwiazda, każda galaktyka… wszechświat… WSZYSTKO to zbudowane jest z TYLKO JEDNEJ „cząsteczki materii”, która – poruszając się z nieskończoną prędkością – jest WSZĘDZIE w TYM SAMYM CZASIE

      CZY WIESZ JAKIE TO DAJE NAM POTĘŻNE MOŻLIWOŚCI STWÓRCZE? 🙂

      Jeśli tylko odetniemy się od medialnego programowania nas, to NATYCHMIAST zaczniemy sami sobie „tańczyć” tak, jak SAMI tego chcemy, a im WIĘCEJ NAS zacznie „tańczyć po naszemu”, tym MOCNIEJ będziemy naszym „tańcem” ODDZIAŁYWAĆ na POZOSTAŁYCH aż przejmiemy tutaj „cały parkiet”! 🙂

      wyobraź sobie:
      SWOJĄ MYŚLĄ ZMIENIASZ SKALĘ SWOJEJ RZECZYWISTOŚCI ale
      ZBIOROWO ZMIENIAMY RZECZYWISTOŚĆ POLSKI oraz ŚWIATA
      COKOLWIEK ZMIENIAMY NA ZIEMI MA TO WPŁYW NA CAŁY WSZECHŚWIAT

      Wydaje się to niemożliwe? Ale to właśnie pokazuje nam nauka – pokazuje nam dowody, że tak właśnie jest, tylko że to z naszym pojmowaniem świata, jest tak bardzo „nie halo”, że jest to trudne dla wielu do zaakceptowania.

      Wszystko, o czym mówi Adam, ma podstawy naukowe, jest do udowodnienia, ale trzeba też samemu interesować się naukowymi odkryciami i starać się je zrozumieć, interpretować, niekoniecznie bezkrytycznie zgadzając się z naukowcami, którzy mogą mylić się i nierzadko mylą się w postrzeganiu świata.
      Jednym z fundamentalnych błędów, jaki popełniają, jest patrzenie na przestrzeń pomiędzy nami, jako na takie „coś pustego”, co nas dzieli, podczas gdy przestrzeń jest tym „czymś”, co nas wszystkich łączy, jest tym „czymś”, poprzez co jesteśmy wszyscy „splątani” i oddziałujemy wzajemnie na siebie. Więc wystarczy „przedefiniować” sobie postrzeganie świata i wszystko staje się prostsze.

      Ludzki sposób postrzegania świata, powoduje to, że np. mechanika kwantowa określana jest mianem „dziwacznej”, ale… skąd ta pewność, że to nie ludzki sposób myślenia jest dziwaczny? 🙂 Czyż nie można równie dobrze powiedzieć, że jeśli istnieje cokolwiek DZIWACZNEGO w tym świecie, to jest to TYLKO i WYŁĄCZNIE ludzki sposób myślenia? 🙂

      Dlaczego ludzkości jest tak TRUDNO UŚWIADOMIĆ SOBIE, że świat, który dopiero poznaje, jest całkiem normalny, a jeśli już jest w nim cokolwiek dziwacznego, to są to wyłącznie LUDZIE, którzy „dziwacznie myślą” i do tego głęboko wierzą w to, że to ich sposób myślenia, sposób pojmowania świata, jest tym sposobem „normalnym”? 🙂

      TO CO MĄDRE JEST DLA LUDZI – GŁUPOTĄ JEST W OCZACH BOGA

      TO CO MĄDRE JEST DLA BOGA – GŁUPOTĄ JEST W OCZACH LUDZI

      … i w tym zawiera się cały problem w ludzkim pojmowaniu świata, którego przecież nie stworzył człowiek, a mimo to, zachowuje się on w taki sposób, jakby to on tego dokonał i w związku z tym, wiedział o tym świecie wszystko.

      A wystarczy „prosić/kołatać”, a każdemu „będzie dane/otworzone”…

      • Lukas pisze:

        Czyli wychodzi na to, że nauka dopuszcza istnienie inteligentnej siły twórczej podtrzymującej ten świat w istnieniu. Siły, która jest poza czasem a jednocześnie ma moc kreacji wszystkiego jednocześnie. Dla mnie jest to Bóg a ogarnąć Boże myślenie i plany jest nieosiągalne dla człowieka. Tak to widzę w swoim ograniczonym do 3D postrzeganiu. Przeciętny człowiek jest ograniczony do 3D , mówienie o innych wymiarach ( np świat jest wielowymiarowy i jesteśmy w wielu wymiarach jednocześnie ) jest dla mnie abstrakcją bo to tylko teoria akademicka, której nie mogę sprawdzić. Skoro jestem tutaj w 3D to chyba tak ma być, tak to Bóg wymyślił.

      • vv pisze:

        ,,,powiedział co wiedział, czyli nic,.. jeden wielki wielce duchowy bełkot,

      • OBSERWATOR pisze:

        to po co to w ogóle czytasz? po co tu w ogóle zaglądasz i zmuszasz się do czytania bełkotu? 🙂

        Nie potrafisz do niczego odnieść się merytorycznie bo nie masz ŻADNEJ wiedzy, poza prymitywnym „przeszkoleniem”, w jaki sposób masz atakować czyjeś zdanie/słowo, które podważa te wszystkie KŁAMSTWA, które społeczeństwo uznało za prawdę. Dlatego JEDYNE co potrafisz robić, to napisać, że czyjeś zdanie, czyjś pogląd, to jest „bełkot”, „schizofrenia”, albo że ten, kto je głosi, jest „ze wsi i nigdzie nie był i nic nie widział” itp – i to mają być te „merytoryczne argumenty”, którymi próbujesz podważać to, co mówią/piszą inni? 🙂

        To typowe dla Żyda, żeby być w każdym towarzystwie, wszędzie podsłuchiwać o czym się mówi i donosić, wpieprzać się we wszystko tylko po to, aby nieustannie mącić, podważać wszystko to, co nie ma pochodzenia z ciemnego, zydoSSkiego łba, byleby tylko dzielić rosnącą w siłę NOWĄ świadomość, która się jednoczy, skłócać tę świadomość, dyskredytować i napuszczać na siebie, konfliktować… ile dostajesz za to żeby to tutaj robić? 🙂 myślisz, że ludzie tutaj nie widzą tej waszej „lisiej roboty” której zadaniem jest próba podważania/dyskredytowania tego, o czym tutaj ludzie rozmawiają i jakimi informacjami wymieniają się oraz tych osób, które takimi informacjami wymieniają się?

        myślicie – durnie – że COKOLWIEK tutaj, czy gdziekolwiek indziej, wskóracie tą żałosną „lisią robotą”? 🙂 jeszcze nie nauczyliście się, że wszystko co robicie obraca się przeciwko wam ?! WSZYSTKO! Także takie durne wpisy, jak te, które stosujesz, bo jeśli jeszcze ktoś nie wiedział, kim naprawdę jesteś i po co się tutaj „udzielasz”, to teraz już będzie to wiedział! 🙂
        Powiedz zwierzchnikom, że umysł podświadomy rozpoznaje częstotliwość, z którą się synchronizuje i wtedy żadna inna go „nie rusza”, więc możecie te swoje diabelskie „sztuczki” wetknąć sobie głęboko w te wasze pejSSate d..y, które czekają na baty od całego świata 🙂

        ps.
        Parchy: https://www.youtube.com/watch?v=EdmZYu9Lths ! 🙂

        ZAPAMIĘTAJ SOBIE że POLACY TO NARÓD ODWAŻNY

        TO WY – TCHÓRZLIWE PARCHATE SZCZURY – DZIAŁACIE W KONSPIRACJI UDAJĄC POLAKÓW!
        TO WY SIĘ BOICIE POLAKÓW to WY – OBSRANI STRACHEM – PANIKUJECIE PRZED NAMI!
        Z TEGO POWODU CHCIELIŚCIE NAS WYMORDOWAĆ WOJNĄ i TERAZ ZDROWO ZA TO BEKNIECIE!

        „parch” – grzybiczna choroba uciążliwa, stąd też takie określenie było stosowane pod adresem Żydów: https://pl.wiktionary.org/wiki/parch – bo wszędzie, gdzie zagnieżdżało się żydostwo na przestrzeni dziejów, zawsze pojawiały się problemy: https://www.youtube.com/watch?v=jxuZoas1Cys – jak widać – jesteście odwiecznym problemem tego świata.
        Osobiście uważam jednak, że określenie „parch” nie oddaje tego, czym jesteście w rzeczywistości. W rzeczywistości jesteście takimi obrzydliwymi larwami PASOŻYTNICZYMI, jak te: http://www.interia.tv/wideo-inwazja-obrzydliwych-larw-zagrazaja-calej-przyrodzie,vId,1486303 – to jest znacznie bardziej adekwatne określenie dla parchów żydowskich – zbrodnicza obrzydliwość, której się upierd…ło, że jest bezkarna w tym co robi. Ale tak nie jest i zapłacicie zaSSrańcy za to, coście w Naszym Kraju (i nie tylko) narobili a czas rozliczenia się z wami właśnie nastał i nigdzie nie spier…cie przed odpowiedzialnością.

        Poznają was wszystkie narody świata, wasze zbrodnicze mordy, które ukrywają się za tymi widocznymi parchami, będą pokazywane w mediach całego świata. Wtedy zobaczymy, jacy będziecie „wyszczekani”…

      • ☺seja pisze:

        bo ileż można tańczyć w koło macieja jedną piosenkę jeden wers w jednym rzędzie szarpać te same struny i spodziewać się że gdzieś jest jakiś błąd, że nie trafiają do adresata…

        każda piosenka dobra, każdy instrument a nawet i struna. tyle że nikt nie jest jankielem na tyle by sobie zagrać i pokazać że nie wymaga od innych czegoś czego sam nie potrafi zatańczyć 😉 takie lov mi beter, nie powiem ci jak, masz kochać mnie … świeciee. jestem świadoma tego

        ^autorefleksja^
        kruciutko bo … no https://www.youtube.com/watch?v=i4Y6-oB5DrQ

      • ☺seja pisze:

        znaczy się jest jak dla mnie idealnie 😛

      • Pacuś pisze:

        Światła Tworzą Korytarze 😀 🙂
        a mi z nowych ta się podoba… https://www.youtube.com/watch?v=V2V9kJ-DRr4

      • vv pisze:

        ..bełkot to bełkot,.. nieważne czy wielce duchowy czy tylko wielce katedralnie naukowy i tego bełkotu nie zmienią ani duże litery, ani powoływanie boga, … nie ma czeguści takieo , że elekron się kręci we wszystkich kierunkach jednocześnie,.. tak może rzec tylko totalny idiota lub cwaniak mający na celu zrobienie wody z resztek mózgu, który pozostał jeszcze ludziom,.. nie ma też czeguści takiego jak splątanie kwantowe,..to absurd lansowany przez katedralnych,.. by uczynić z ludzi już kompletnie absurdalnych,..
        ..a co do żyda z którym ci dziwnie totalnie odwaliło,.. to komu jak komu ale żydom akurat chodzi by ludzie, dla nich tylko goje, odlatywali jak najdalej od siebie i by byli mocno odleciani, …a duchowość szczególnie ta z wielkiej litery, to dobry odlot,.. najlepiej by jeszcze wyżej niż tylko astral.. absurdalność gojów, czyli robienie sieczki z resztek pozostałego im mózgu poprzez absurdy lansowane przez długotasiekowych katedralnych, również im mocno odpowiada,..widzą już duże zwroty z kapitału, zainwestowanego w lansowanie absurdów…żydów nic tak nie cieszy jak głupota i odloty gojów..

      • OBSERWATOR pisze:

        no ciesz się zanim ci ta uśmiechnięta facjata zrzednie ze strachu 🙂

  3. Pacuś pisze:

    Starożytni budowali piramidy, stawiali posągi które ważą mnóstwo ton, podnosili głazy, zajmowali się magią, czy to byli pierwsi ludzie? jak mogli posiąść taką wiedzę? a co jeżeli My jesteśmy dużo mądrzejsi? Bo w końcu setki jak nie tysiące lat minęło od ich istnienia? Musimy być mądrzejsi, tylko dlaczego czujemy się tacy malutcy, by nie powiedzieć głupi… A co było było przed tymi mądrymi pierwszymi ludzmi, musieli być dużo wcześniej naprawdę pierwsi ludzie którzy nie mieli żadnej wiedzy, nie ważne czy stworzyli nas anunnaki, czy pan Bóg, musieliśmy być od razu dorośli, bo dziecko samo się nie wyżywi, gdybyśmy byli od zwierząt, zwierzęta te musiały przetrwać za dziecka, może stąd są ludzie lub od razu z innej planety w jakieś grupie nas przywieziono 🙂 ? ciekawe jak powstał człowiek, niby wiemy mama tata i dziecko, stąd na pewno jesteś, ale jak się znalazłeś na tej planecie? Dlaczego teraz Bóg nie stwarza ludzi, tylko muszą się urodzić, dlaczego nie ma żadnego dowodu na istnienie Boga? Dowodu, na którym każdy może się zaczepić i powiedzieć, no tak Bóg jest to ja jestem, zastanawia mnie jacy jesteśmy mądrzy, i co możemy? gdyby odrzucić wszystko co nam przeszkadza, i zająć się tylko rozwojem, dojściem do wiedzy, doszlibyśmy do tej wiedzy, trzecie oko, kryształowe czaszki święta trójca, o takich rzeczach, trzeba się skądś dowiedzieć, ale gdyby tak odrzucić wszelaką wiedzę, i zająć się tylko tym o czym myślimy jak jest i przyjąć to, że tak jest, bez drugiego człowieka jesteśmy nikim, skąd byśmy wiedzieli, że jesteśmy czarodziejami, jakbyśmy nie znali tego słowa, jak daleko rozwinął się nasz rozwój? może mamy już wiedzę potrzebną do podróży międzygwiezdnych, lub nieśmiertelności, tylko, że zajmujemy się niepotrzebnymi rzeczami, sprawami które nie pozwalają nam się rozwijać, mimo iż jest to dla rozwoju… Bo… ŻYJEMY PEWNIE JAKIŚ MILION LAT, ALE MOŻEMY SOBIE POMYŚLEĆ, ŻE MILIARD BO TEGO NIE WIEMY, WIEC CO MAMY W GŁOWACH, TĄ PRAWDZIWĄ WIEDZĘ, TO MOŻEMY SPRAWIĆ, ŻE WZNIESIEMY SIĘ PONAD SIEBIE I NIEBO. Ponad Świadomość… ponad czas… wystarczy uświadomić sobie, że żyjemy dłużej niż te 35 lat, czy nawet milion, ewolucja od rodzica po dziecko, wszystko jest zapisane w dna i w Twoim mózgu, może jesteśmy tak naprawdę bardzo mądrzi, skoro Ci co byli przed nami budowali piramidy, może my nie budujemy piramid, ale mamy tę wiedzę już zaszczepioną, może oni po porostu byli olbrzymami, kórzy dzwigali te kamienie, nie wiem, co chcę powiedzieć, to to, żeby nie przejmować się, że jesteśmy głupcami, mamy wiedzę naszych przodków, tylko musimy nauczyć się z niej korzystać… a jak? uwierzyć, albo chociaż pomyśleć, kim jesteś w przeciągu tych miliardów lat istnienia, lub w tą wyjątkową chwilę w której powstałeś właśnie Ty, lub w to, że cały czas żyjesz, więc jest nadzieja, na lepsze chwile lepsze jutro, czy nawet brak śmierci, Ty po prostu nie wierzysz ze możesz życ wiecznie, bo widzisz śmierć jesteś przeświadczony, że ludzie umierają, w wieku 80 lat i jesteś pewny ze umrzesz, czekasz… dążysz… by przezyc zycie jak najlepiej przeważnie. Ale przeżyj życie tak jak nikt inny ! 🙂 Ja wiem już o czym mówię, może niedługo znajdę jeszcze słowa… 🙂 Hihi miłego dnia 🙂

    • Pacuś pisze:

      Musimy zrozumieć, że jesteśmy Boscy tak w głębi siebie, to bardzo trudne, bo codzienność pokazuje nam że jesteśmy ludzmi… nie wiemy jaką siłę ma Bóg, możemy się domyślać, przez pisma, przez np Mojżesza. który zesłał plagi na Egipt ale zrozumieć, że jesteśmy boscy to znaczy ,zrozumieć istnienie swoje, i to nie jest takie trudne, bo można pomyśleć jestem wyjątkowy i to jest prawdą, bo czy jest druga osoba taka jak Ty, Nie. więc teraz pomyśl, czy jest drugi Bóg taki jak Ty??? Nie wiadomo, bo czym jest Bóg, dlaczego faraonowie byli traktowani jak Bogowie, dlaczego ludzie mieli taką władzę, a Ty dlaczego nie masz?? Może masz większą niż oni, dlaczego teraz prezydent Obama, jest niby najważniejszym człowiekiem, czy tam Królowa Elżbieta, pewnie będą posągi na ich cześć, co pomyślą za 100 lat o nich, mniejsza o to, ale co Ty o nich myślisz, dlaczego już nie ma Faronów, dlaczego nie ma ważnych naprawdę ważnych ludzi Bóstw? Bo w to nie wierzą, ja zaczynam wierzyć że jestem Bóstwem… Hihihihiihihi no a jak ! a co ! a jak ! 🙂 dla siebie.

    • Pacuś pisze:

      Trzeba też wydobyć z siebie najlepsze cechy. Uwierzyć, że je masz, być optymistą, to bardzo ciężkie gdy w okół się nie układa, gdy świat nie odzwierciedla tego kim naprawdę jesteśmy Ty i ludzie w okół, jak krzywdzi Cię rodzina, jak świat nie dał Ci dobrej pracy, nie było pieniędzy na wykształacenie lub w ogóle brakuje pieniędzy na jedzenie wodę… być optymistą… jest trudne. ale możliwe. dar życia nam to gwarantuję, zrozum, że żyjesz, bo żyjesz, bo chciałeś Ty, Bóg, rodzice, lub kosmici. ale to jestes Ty, chociaż myślimy wciąż że ktoś dał nam to prawo, najlepiej jest to odrzucić bo to jest konieczne by poczuć się wyjątkowym sobą i tym kim chcemy, jak uważasz, że stworzył Cie Bóg też jest fajnie, wiadomo ze urodziła Cie mama(przeważnie) to też jest fajne, ale masz prawo byc sobą tym jedynym, masz prawo uwierzyć, ze jesteś jedynym życiem które zasługuje na wielkie moce. !!!! No !! 🙂

    • ela pisze:

      same się stawiały, gdy Moc Człowieka Ziemianina, była Jeszcze w Częstotliwości Ziemskiego drżenia, bez ograniczeń, posiadając tylko Moc oddziaływania na cząsteczki Energii, te Ziemskie, Minerały, które pod wpływem Tej Mocy, będąc już w Wodzie, układały się w segmenty, równiutko, bez możliwości włożenia Zyletki, rodząc się poprzez Tę Moc z Siebie, Jednej esencji, Naturalna Moci i Rytm Tej Ziemi,

    • Spoksik Boksik pisze:

      Ela, jak na razie więcej przesłanek wskazuje na to, iż bloki pochodzą z bliższych lub dalszych, acz typowych kamieniołomów.
      Prawdziwą ciekawostkę stanowią natomiast rewelacje obejmujące użycie do ich pozyskania dosyć zaawansowanych jak na ten okres technologii cięcia i obróbki kamienia.

      Polecam artykuł pochodzący z czasopisma branżowego „Nowy Kamieniarz” (NK 34 5/2008)
      http://www.rynekkamienia.pl/data/download/egipt-nk34.pdf
      [Uwaga PDF ~200KB]

      • ela pisze:

        A czy w tych kamieniołomach wzięły się z Nikąd, czy zrodziły się z Siebie, zasady, przyczyny, a może swojej w kropli wody zapisanej i Żywej esencji,

      • Spoksik Boksik pisze:

        Ah, nie uchwyciłem przekazu.
        Zrozumiałem, iż masz na myśli naturalne procesy cementacji piasku w skałę, taką jak np. wydobywany następnie i używany jako budulec piaskowiec.
        Opis procesu trochę enigmatyczny 😉

      • ela pisze:

        Gdy zaakceptujesz Podstawę Człowieka na tej Planecie, a więc Ziemski Umysł, którego częścią jest również Woda, wtedy jako skupienie swojej Energii Siebie, myśl Ludzka, z tych kamieniołomów, drżenie w tej wodzie przez Ciebie wywołane, przetnie ułoży, przeniesie, dokonasz wszystkiego Kochany, z Poszanowaniem Małego Umysłu Człowieka tej Ziemi i jej Świadomości, jest taka częstotliwośc w każdej Biologii, a więc i w mózgu, która aktywuje dostęp do wiedzy, której bez sznsy jest dostępu ludzkośc odrzucajaca tę Ziemska podstawę, i odwrotnie Sam Ziemianin bez ludzkości dokonać tego też nie może, takie małe, może będące podpowiedzią, Podstawa ruszyła w tej Mocy Planety jako Esencja od najcięższej Podstawy Człowieka i Ludzkości ze wsparciem Ziemskiej Świadomości, otrzyma ja każdy, chyba że ponownie odrzuci wsparcie dla Ludzi, którzy zajmują się obok Technicznych i Energetycznych poprzez swoje odczuwanie przywrócenia harmonii w Matce Naturze, ze wsparciem Ziemi, Pozdrawiam,

      • Spoksik Boksik pisze:

        Ela, czyli według Ciebie na Ziemi istnieją obecnie trzy rasy (1) Ludzie, (2) Techniczni i (3) Energetyczni, które to zajmują się przywracaniem harmonii w Matce Naturze przez odczuwanie Esencji ?

      • ela pisze:

        A czy widzisz te rasy? czy stan Umysłu, wciąż poszukującej Ludzkości, wciąż chcącej naprawiać To kim jest sama, czy rozdzielenie, czy iluzja stanu Umysłu, bo Świadomośc Jest Świadomością Życia w Jednej Mocy, Tej Ziemi, i w z Nia w harmonii, Umysł będzie rozwijany? odkrywany? w tej Mocy „Ducha” jak Ją nazwano,. Mocy dla Tego Żywego podkładanego z cząsteczek ludzkich Życia, I rozbiegany, podzielony na poziomu szkoleniowe Umysł, stanie się Świadomościa w Życiu, aby rozpocząć To Prawdziwe drżenie, w Ziemskiej Częstotliwości na Tej Planecie i z Tej Planety,

      • Spoksik Boksik pisze:

        Ela, faktycznie. Najważniejsza jest świadomość ryzyka, jakie niesie ze sobą posiadanie samochodu z silnikiem o zapłonie samoczynnym z turbodoładowaniem.
        W specyficznych warunkach, po uszkodzeniu sprężarki może nastąpić wtłaczanie smarującego ją oleju wprost do kolektora dolotowego silnika, skąd dostaje się on do komory cylindra, stanowiąc dodatkowe źródło paliwa.
        Niekontrolowane zasilanie powoduje gwałtowne zwiększanie obrotów silnika, co skutkuje zaistnieniem sprzężenia zwrotnego z uszkodzoną sprężarką. Szybki przyrost obrotów przechodzi w rozbiegnięcie, co kończy się zwykle poważnymi uszkodzeniami silnika.

      • ela pisze:

        Spoksik, Dlatego Rytm Ziemi Powraca , bezwarunkowo dla każdego, co by tych zwrotnych czas zakończyć i aby każde Życie odnalazło Siebie, w połaczeniu z Matka i Poszanowaniem Życia Żywego i dla niego tworzenia, czy Tutaj, Ta Matka , Ta Ziemia, ponownie powraca do swego dziewictwa, aby ludzkośc która chce tworzyć wynalazki dla Siebie i swoich dzieci, te techniczna tworzyła je w swojej uznanej wielkości, z poszanowaniem tego co odbudowane zostało z Ziemi i ludzi udziałem z Poszanowaniem i wsparciem dla tej Matki, to jest podstawa Ziemskiego człowieka, którą jeżeli masz taka ochote, lub odczucie jako Świadomość w Sobie odnaleziona, rozpoczynasz jej wsparcie, Tak normalnie, Prawda, Życie w każdym swoim przejawieniu było na tej Ziemi uznane, i Jest nadal, przez Nia objęte i w jej rytmie czy dopasowane? czy decydujące, z wolnym wyjściem na zewnątrz do Siebie, Co by udoskonalać te swoje sprężarki, silniki, i wszystko co odbudowane zostało na tej Planecie, aby z poszanowaniem Żywej matki zostało tutaj rozebrane i udoskonalone, a więc do Pracy, tej rozbiorczej, lub tej już twórczej , poprzez Świadomy Umysł ludzki, który Jest wielkim technikiem, dla Ludzi, i staje się dla Życia,

      • Kużaica pisze:

        Każdy świadomy rozwinięty i podzielony na poziomy szkoleniowe umysł ludzkości umie obsługiwać kapryśny silnik z turbodoładowaniem w ziemskiej częstotliwości wibracji kolektywu komórek … uf zabrakło mi ciągu

      • Spoksik Boksik pisze:

        Człowiek z człowieka mydło wyprodukował i tym mydłem oblicze swoje obmył. Jest się czym pochwalić przed gośćmi z kosmosu ?

      • ☺seja pisze:

        ela 🙂 wymiata. Idea mi się bardzo podoba, po mojemu 😛

        jedynie nie ograniczała bym się do oddziaływań z wodą jedynie, bo i po co? a z technicznego punktu widzenia, … chociaż obracając kotka ogonkiem to prawda, wszystko można też nazwać i wodą = duch … bo i czym że jest sama woda? a skoro tak to co za różnica z jakim pierwiastkiem mamy lub i nie mamy do czynienia a chcemy żeby zaistniał dla nas tak lub i inaczej 😛

  4. Aliens pisze:

    Panie Adamie może i Pan ma rację. W 2012 roku opisałem na YouTube komentarz na stronie eso.org dotyczący snu identyczny komentarz opisany był też w Niezależnej Telewizji. Wizja dotyczyła znalezienia i bycia na planecie w gwiazdozbiorze ALPHA CENTAURI PROXIM B. Pan Zagórski może sprawdzić w komentarzach. I co widzimy, że w 2012 roku dokładnie opisałem planetę na której byłem podczas snu? W tym tygodniu w wiadomościach obiegła informacja, że naukowcy odkryli drugą Ziemię. Ja wiedziałem już w 2012 roku. Dziwnym trafem zniknął komentarz na eso. Nasze ciało ogranicza przemieszczanie się w przestrzeni ale naszą świadomość nic nie ogranicza. Raz jeszcze w wielkim skrócie opisze ten sen? lub wizję, dlaczego postawiłem znak zapytania gdyż podczas normalnego snu nie możemy zadać pytania i otrzymać odpowiedzi, podczas normalnego snu jesteśmy wypoczęci a w tym śnie jesteśmy zmęczeni jakbyśmy nie spali. Chcę zaznaczyć, że jako mały chłopiec widziałem pomarańczową kulę i słyszałem głośny gruby głos aż mi się włosy zjeżyły ale to nie jest temat aby poruszać w tym komentarzu. Sen ,, pojawiła się kula wielkości pomarańczy coś mi mówiło abym jej dotknął. Po dotknięciu w oka mgnieniu znalazłem się na planecie gdzie kolor wszystkiego wpadał w lekki brąz. Stała wielka budowla od razu skojarzyłem z świątynia JHWH gdyż była wysoka i prostokątna. Weszłam po schodach i otworzyłem wielkie drzwi. W środku wisiała jasno świecąca kula coś mówiło abym jej dotkną. W oka mgnieniu znalazłem się na jakimś statku był półmrok i na środku stał dziwny fotel w którym siedziała istota była bardzo przerażona skąd ja tutaj się znalazłem. Ja również się przestraszyłem gdyż ta istota miała bardzo czarne duże oczy. W mgnieniu oka pojawiła się kula która pochłonęła mnie i znalazłem się na planecie. Byłem zachwycony gdyż widziałem dwa słońca a drzewa były bardzo wysokie podobne do sekwoi. Zauważyłem bardzo wielkie zwierzęta i zacząłem się obawiać. Spostrzegłem ruiny budowli i ludzi którzy byli bardzo dziwni, podobni byli do siebie. Nie widziałem tam starców. Gdy zauważyli mnie podeszli i oznajmili aby nikt nie przybywał tutaj z Ziemi. Zdziwiło mnie to skąd wiedzą, że jestem z Ziemi. Stwierdzili, że ich potomkowie pochodzą z Ziemi. Zadałem pytanie jak wiecie skąd pochodzę to jak daleko od tej planety znajduje się Ziemia. Oznajmili, że według waszej rachuby czas to około 5 lat świetlnych. Oznajmili, że na tej planecie jest zaraza która może zgładzić i zarazić Ziemię”

    • Aliens pisze:

      Dla wiarygodności znalazłem mój komentarz na stronie Inne medium link do komentarza i art. http://innemedium.pl/wiadomosc/ogromne-ufo-w-ksztalcie-litery-t-zarejestrowane-w-okolicy-slonca. A oto cały komentarz:

      Pieprzycie głupoty, może jest

      autor: Aliens666 (niezweryfikowany) (sob., 2015-04-18 20:13)

      Pieprzycie głupoty, może jest w tym coś prawdy. Przeżyłem latek to mogę coś powiedzieć o tym. Przedstawię sen który miałem kilka lat temu zaznaczam że nie brałem jakiegoś zielska a być może związany jest z tym zjawiskiem. Dany sen opisałem na YouTube i miałem odpowiedzi z USA. Nie mam pojęcia czy był to sen? gdyż czułem klimat zadawałem pytania i otrzymywałem odpowiedzi. Jako kilku letni chłopiec widziałem pomarańczową kulę na widok jej nogi mi przestały funkcjonować a głos który słyszałem w mojej głowie był bardzo głośny i wyrażny tak że włosy mi się zjeżyły. Opowiem teraz sen: w pomieszczeniu pojawiła się kula koloru i wielkości pomarańczy, coś mi mówiło aby dotknął jej, w mgnieniu oka znalazłem się na planecie gdzie atmosfera była koloru zachodzącego słońca w oddali stała bardzo wysoka budowla podobna do katedry. Po przebyciu stopin schodowych otworzyłem wielkie wrota, gdy weszłem do tej budowli pierwsze moje myśli i skojarzenia mówiły że jest to coś podobnego do świątyni Jahwe w Jerozolimie w tym momencie pojawiła się mała świecąca jasno kula, która przekazała, słyszałem głos wyrażny w głowie, że Jahwe to Bóg który zniewolił Ziemię, przedstawiono mi rozpustę itp. , głos kazał dotknąć tej kuli i w oka mgnieniu znalazłem się na planecie innej niż Ziemia, głos wskazał i pokazał olbrzymie statki które spalą Ziemię. Kazano dotknąć mi kuli i nie wiem dlaczego znalazłem się w pomieszczeniu gdzie było bardzo mało światła. W oddali stał fotel a na nim siedziała istota jakby w letargu gdy podeszłem otworzyła oczy które były bardzo duże i czarne, zauważyłem zdziwienie tej istoty skąd się tu znalazłem. W tej samej chwili pojawiła się świecąca jasna kula i zabrała mnie na planetę gdzie były dwa słońca, drzewa były bardzo wysokie, nie spotykane na Ziemi, podobne do sekwoi, były bardzo wysokie i duże zwierzęta, zauważyłem ruiny i istoty podobne do Ziemian, były troche inne, wszystkie podobne do siebie i jednakowego wieku. Skazały abym nigdy tutaj nie przychodził gdyż na planecie tej jest zaraza i mogę zarazić Ziemię, gdy to powiedzieli zadałem pytanie skąd wiedzą, że jestem z Ziemi, oznajmili, że ich potomkowie pochodzaą też z Ziemi, zadałem następne pytanie, jeżeli wiecie że jestem z Ziemi to jak daleko od tego miejsca jest Ziemia, oznajmili, że licząc według rachuby na Ziemi to około 5 lat świetlnych. Oznajmili że się nie starzeją a problemem jest skarzenie i agresywne ataki zwierząt. Kula czyli energia jest nośnikiem mojej podróży aby statek takich rozmiarów mógł przebyć olbrzymią odległość potrzebuje energii a słońce posiada jej wystarczająco

      • Lisek pisze:

        Jestem pod wrażeniem. W końcu ciekawy komentarz, i oczywiście osoba. Napisz coś więcej, jeśli możesz.

    • Spoksik Boksik pisze:

      Aliens. Znasz publikację „Kontakt” Johannesa Fiebaga (1994 Herbig-Verlag i 1996 Prokop) ?
      Jak znajdujesz własne doświadczenia w zestawieniu do opisanych w nadmienionej przypadków ?

      • Aliens pisze:

        Nie czytałem tej książki. Istoty które przychodziły jak byłem małym dzieckiem nie miały ciała lecz zbudowane były z pogranicza energii i materii. Mówiły, że jestem Ari. Kilka lat temu miałem podobny sen lub wizję gdzie znalazłem się na olbrzymim statku. Było strasznie, widziałem dużo krwi, ludzie płakali i krzyczeli coś im robili. Po raz kolejny powiedziano mi że jestem Ari i muszą mi wyciągnąć coś z mózgu gdyż mogę umrzeć. Nie czułem bólu i nie krzyczałem. Oznajmiono, że to nie oni to wszczepili. Przez tydzień w płacie czołowym bolała mi głowa i uczucie jakby ciepła krew wypełniała mózg. Następowały uczucia że coś wychodziło ze mnie lub wchodziło co doprowadzało organizm do strachu. To tak jakbyśmy przenikali materię

      • Spoksik Boksik pisze:

        Przeglądam ją właśnie i zyskuje coraz większe przeświadczenie, iż opisane w niej przypadki dalece nie odbiegają od Twoich doświadczeń.
        Znajdziesz tam przypadki Bedroom Visitors, projekcje na bazie mimikry, czy w końcu wspomnienia zasłonowe i same wszczepy.
        Intryguje także fakt, iż zdarzenia maja miejsce w najbliższej nam części kontynentu a nie, gdzieś tam, za Wielką Wodą.
        Dobrze wspominam tę publikację, choć trochę czasu już upłynęło.
        Może znajdziesz dzięki niej klucz do swojej własnej tajemnicy.

    • ela pisze:

      Nie człowiek z Człowieka, ludzkośc przybyła, bez umiejętności posługiwania się tym Cudem zrodzonym na Ziemi, zatrzymała rozwój Umysłu, dokonując tego co powróciło do nich robiących wodę z Mózgu, aby to mydło powstało z Żywego wypełnionego strachem Życia, i takim zapachem było przepełnione, dla tych którzy korzystali z Niego, i pytanie, czy korzystali Świadomie, Odnajdź w Sobie podstawę człowieka, a rozpoznasz Siebie Świadomośc z Prawdziwego Umysłu, którym być może Jesteś,

  5. Pacuś pisze:

    Obejrzałem Pana Adama… Jak Czy być jednością, jednocześnie wszędzie w Teraz w wieczności, ma się jak do tego co odczuwamy, że jesteśmy akurat My w tym teraz, łącząc się z resztą musimy pomyśleć o reszcie, czy wystarczy być? Może to, że czuję że jestem, jest oddzielnym trybem funkcjonowania tego wszystkiego, to że teraz nie widzę żadnych oczu, ale mam świadomość, że w drugim pokoju są moi rodzice, że słyszę ludzi na dworze wiem, że są, nie jestem sam, i właśnie o to chodzi, każda jednostka, ma takie poczucie, owady pewnie też, dlatego zainspirowało mnie to, bo również twierdzę, że nie zabijać tyczy się wszystkiego co istnieje, a jednak ha: czy nie zabijając świadomie nie będzie śmierci? Przecież lejąc herbatę przypadkowo na siebie zabijam jakieś tam komórki, które chcą żyć, mikroby i inne malutkie stworki, nie zabijać będziemy jak nie będziemy żyć, w nas wszystko będzie ginąc, gnijąc, obiecałem sobie nie jednokrotnie że nie zabiję żadnego owada, a mimo to na komary patrzy się inaczej, widzisz i chcesz zabić, mimo tego, że masz dla nich litość dla reszty, to pomyślisz, że taki komar, robi Ci pewnie krzywdę pijąc z Ciebie lub Cie zaboli podczas snu i zawsze go palniesz… zawszę już będziemy zabijać i będziemy zabijani… chyba, że będzie ktoś kto jest na to odporny w innej skórze, w której nie ma na przykład bakterii, idąc ulicą nadepniesz mrówkę, zginie, i co dalej? Chyba chodzi w tym nie zabijaj, by świadomie nie zabijać, postaram się więc nie zabijać komarów much, jak się kąpiesz zabijasz drobnoustroje… to wszystko jest zakręcone, ale bardziej chciałem napisać o tej jedności myślenia, jak jesteśmy połączeni, połączona musi być nasza jedność, to, że jesteś w teraz, ktoś gdzieś na drugiej stronie globu czuję to, a w snach łaczy Cię z resztą… i każdy chce jedności, pytanie dlaczego? Bo mówi się, że samotność jest zła?? A jak ktoś lubi samotność?? Bo jednostka może również być taka, moze przecież będąc samotnym nauczyć innych samotnych mniej zaawansowanych, że nie ma czego się bać, czas musi istnieć w tym wszystkim żeby była ciągłość, bez czasu wskakiwalibyśmy w swoje ja, może nawet tego chcemy, by być kompletnie całością, by wspólnie robić zmiany na planecie tudzież wszechświatach, cie… czy jak jedna osoba wie jak zrobić zmiany w świecie, oddziałowywuje to na inne? Obserwator ciekawie to wyjaśnił… jednak…. mówiąc lub będąc całością, mając tą moc, zawsze musimy kogoś zostawić w tyle choćby swoje komórki, by w śnie Cię nadgoniły i dały obraz tego jak jest, to będąc całością wszystkim i niczym jednocześnie, też mamy wybór, wybór, którego brak, bo tylko to co widzimy, lub słyszymy dla niewidomych, lub nie słyszymy dla głuchoniemych, jest tylko częścią tego co postrzegamy tym 4 procentem co pan wspomniał… dążąc by nie było chorób, musimy mieć świadomość że one istnieją, łątwiej jest zrobić byś Ty nie miał choroby niż uleczyć innego, o tym była też mowa o uleczaniu, że jak zaczniemy uleczać, nie będzie nas, jak dostrzeżemy piękno. Piękno… Może zajmijmy się na razie tym pięknem… Ktoś chory na głowę jak ja, patrzy na świat inaczej, staram się dostrzec piękno we wszystkim co widzę, jednak nie ciągle tylko raz po raz, by poczuć się normalnie, bo wierzę, że w pięknie jest zdrowie, jednak jak patrzę na piękno i zastanawiam się o jakie to moje biurko jest piękne, wiem że tylko ja to widzę, i robi mi się smutno, czy ktoś widzi to co ja widzę?? czy ktoś dostrzegł to moje biurko?? wyłapał tę chwilę w której się nią zachwyciłem dostałem znak że tak, poklask z ulicy, ale wiem, że nie są tu gdzie ja, jednak się odezwali, oni zawsze się odzywają lub śmieją jak coś pomyślę, to może być wciąż choroba, jednak teraz bo się o to postarałem mam świadomą chorobę… i mogę wybierać, czy te śmiechy są dlatego, że zobaczyli te biurko, czy ze ja chciałem żeby zobaczyli, lub czy dlatego, że pomyślałem, że chciałem by było zauważone, tak czy inaczej miało to miejsce przed chwilą strachy jak ich nazywam z ulicy, w odpowiednim momencie zareagowały na moje myśli, jakby wiedzieli o czym mówię, a jak wiedzą o czym mówię, czy ja bardziej nie wiem przypadkiem o czym mówię niż oni? Tak czy inaczej świat reaguję, i często są to złe reakcje… co mi podniżyły podważyły i zdeprawiły moje ego przez lata, moje myśli przez lata były nic nie warte, teraz uważam że ja jestem nic nie warty, i trwam w tym… mimo iż mam oświecenia… Zastanawia mnie, czy jedność można zlikwidować, swoje postrzeganie świata, zmienić lub zlikwidować, by być powietrzem, by rozumieć powietrze, lub zachwycić się powietrzem, mój kolega z Japonii mówił mi, że wiatr niesie zmiany, jak w tej piosence Scorpionsów wind of change… może coś w tym jest. Sedno teraz. Skoro ja wiem, że istnieje i wiem, że moja rodzina i Ci co mnie „znają” wiedzą, że istnieje, to co mogę dla niech zrobić?? by byli tacy jak ja?? Czy to jest główny powód istnienia, by ktoś był taki jak Ty, znał Twoje jak masz czyste setki miliardów myśli w każdej chwili istnienia, łudzić się, że to ma miejsce? czy odpuścić? Ktoś może Bóg zna moje myśli, może nimi kieruję… ale tylko wtedy jak wierzę, inaczej jestem zdany na samego siebie, więc wiem, że sednem jest wiara, lecz czy ona przynosi coś dobrego? Ludzie podważają wiarę,w wierzę jak wierzyłem bezgraniczny byłem pewny że tylko ja mam rację, słuchając o Annunakach, i innych Bożkach, czy płaskiej Ziemi już nie jestem pewny niektórych poglądów, zapomniałem czym jest wiara… bezgraniczna. a w tym pamiętam było mi najlepiej. Przestałem wierzyć i obwiniam za to wiedzę… więc teraz mówicie wierz, że jesteś jednością ze wszechświatem, ja jestem jednością z Bogiem, a Bóg ze wszechświatem. Jestem jednością, ale czy połączoną? Przecież gdybym wyszedł z programu w kórym jestem nigdy bym nie spojrzał na program Pana Adama, i bym go nie zauważył, coś mnie jednak tutaj trzymało, miałem to zobaczyć, czy chciałem to zobaczyć?? Czy to przypadek, czy to połączenie, jest przypadkiem? Np. miałem przeczytać obserwatora i zrozumieć go czy to? Kiedy się łączymy?? gdzie jest ten przełomowy moment, i czy czujemy go tylko my czy wszyscy połaczeni razem, ale czy razem czy oddzielnie, bo są jednostkami, a jak urywa się jednostka tracąc życie, czy ja nie oderwę się kiedyś od całości tracąc je?? (Życie) Czy można być świadomym swojego życia, wiedząc że nigdy nie umrzesz, czy że umrzesz ale nie wiesz jak? i kiedy? czy kiedy ma znaczenie do naszego czasu w głowie, czy czas istnieje, bo go sobie odmarzamy, a jakby w ogóle nie odmierzać? To zaczniesz odmierzać zdarzeniami.. i zawsze będziesz wiedział czy jest noc i dzień dwa sposoby postrzegania czasu już są dzień noc, nie można ich zliczyć, nawet jakbyś liczył to nie wiesz, czy przespałeś właśnie dwie noce z rzędu, bo i to mi się zdarzyło kiedyś, i co daje odmierzanie czasu? Czy być perfekcjonistą w odmierzaniu go, czy pozwolić by sobie płynął, czy w ogóle świadomie zrozumieć że go nie ma,ze to wszystko to cząsteczka teraz wiecznego teraz…. jak cały wszechświat a nawet wszechświaty są tym samym, inne wymiary to czy istnieje Bóg który to kontroluję? Każde istnienie we wszechświecie, każdą galaktykę, planetę i robaka na nim myślącego czy nie? Bo jak myślącego powienien go także rozumieć i przeiwdzieć jego życie śmierć, myśli wolę, mieć plan, piękna i rozgrzeszenia jak i w niebie tak i na ziemi w której żyje, dodając do tego wszystkich którzy żyli od początków początków istnienia, do końca końca, który może nie nadejść, jak ktoś rozwiąże nieśmiertelność, on ma to wszystko ogarniać, a jeszcze mieć plan naszego wiecznego życia w Niebie, skłaniam się ku temu, że życie to Niebo. I ma dla nas różne role przez lata kórych nie powinniśmy liczyć istnienia, moze czas który jest w głowie powinien być liczony myślami, a ktoś wymyślił czas, kórego się boimy bo wiemy , że jest śmierć? A jakby się nie bać śmierci, cieszyć się z życia, to smucisz się, że Twoja mama jest już starsza i ma bliżej do grobu niż Ty, albo wiesz, że Ci umarła mama i co wtedy myślisz, jaki jesteś jakim się stajesz, czy się zmieniasz, co sobie postanawiasz, czym jest to życie?? Od śmierci do śmierci, od radości po radość… co więcej????? no co????? Czy można wkroczyć w umysły??? Czy można zrozumieć Boga i nieśmiertelność, czy jest ona za życia czy po śmierci?? a jak po śmierci, to dlaczego przejmujemy się życiem, gdy w nieskończoność będziemy w Niebie, a te krótkie 80 lat życia , jest tylko przejawem zrozumienia czegoś bardziej, przecież możemy wrócić, ale czy będzie to inne, czy czas, pędzi, czy wracamy, bo mamy świadomość czasu?? I chcemy być na Ziemi w 2500 roku, bo dla nas będzie odpowiedni, czy wybieramy sobie, czy po śmierci czas inaczej płynie, czy wieczność jest teraz? Czy wieczność jest teraz, główne pytanie, jak mi się wydaje tego filmiku… Muszę się nad tym zastanowić, lub poczuć, że wieczność jest teraz, ale myślę o śmierci za 50 lat… że to co mam teraz nie jest wiecznością, bo ta wieczność się skończy za 50 lat. I nie będzie nic, albo będzie to co było przed urodzinami… byłeś świadomy przed urodzinami że świat istnieje? Czy wybrałeś sobie właśnie rok 2000 do istnienia, by spotkać się z kimś poznać życie właśnie teraz, lub spotkać mnie lub to co piszę? Jakie jest prawdopodobieństwo? raczej żadne, bo nie piszę nic wyjątkowego, co z siebie daję teraz? Myśli, czy odczucia, czy piszę to dla siebie czy Ciebie, kto to czyta, kto to rozumie, i czy rozumie to lepiej ode mnie czy rozumie mnie? Co gdybym tego nie wysłał? przecież namęczyłem się, muszę to wysłać, mam coraz większe przeświadczenie ze nikt tego nie przeczyta bo jest długie, to robię chyba dla siebie, za dużo w tym mnie a za mało wszechświata. Jak zdobyć mądrość, jak pan Adam, dla siebie, jak być inspiracją dla innych? jak połączyć moje zjednoczenie z zjednoczeniem czytelnika który przeczyta nie odpowie, jak potoczą się losy świata za chwilę, czy nie jebnie mi prąd, za 3 sekundy… lepiej wyśle… i po co to miało być? Po co ja jestem? Po co jesteś Ty? Czy jesteśmy MY???? Czy ja sam, czy Ty sam??? Zakręcone… ale prawdziwe… 🙂

  6. lumen pisze:

    PRZYWILEJEM czy NAKAZEM jest zycie na naszej planecie Ziemii ? Prosze o komentarze… Serdecznie Was wszystkich pozdrawiam-lumen

    • Spoksik Boksik pisze:

      Zdecydowanie przywilejem.
      Dowodem na to fakty. Tak wielu robi wszystko by uniknąć nieuchronnego i odwlec choć o dzień, moment swojej śmierci …

    • ☺seja pisze:

      fajnie lumen 🙂

      no jej 🙂 a mi odpowiedz storpedowała pytanie 😀 bo kto może tobie, mnie … cokolwiek nakazać by życie tu miało się stać nakazem? (ponad własny wybór na ile to możliwe i własną wolę to jest raczej wtedy nie-wolę) no NIKT 🙂 albo zakazać, by stało się przywilejem, czy ktoś może i ma do tego prawo wobec wolnej istoty, tym samym nie ograniczając jej istoty a nawet nie niewoląc jej? no jak bym to nie ugryzła, to wychodzi zawsze że, dla mnie ani to przywilej, ani nakaz

      więc? …

      cruzoe 😉

    • Pacuś pisze:

      A może karą? zaplanowaną już przed naszym przyjściem… te wszystkie choroby, to wygląda na karę, a tylko złudne jest poczucie szczęścia… a może darem, gdzie przeżywamy wspaniałe życie i chwile… dla mnie jest teraz można powiedzieć nagrodą przywilejem zadośćuczynieniem, męczarnią, walką, snem, myślami

      • Pacuś pisze:

        choroby zdrady nałogi, rzygać się chcę… ale ogólnie życie jest fajne, nawet jak cierpimy, byle to przetrwać, mam nadzieje, że u Ciebie dobrze… 🙂 pozdrawiam również.

  7. Irys pisze:

    Oj. oj… co to znaczy „wejść na drogę duchową”? My wszyscy na niej jesteśmy, chcemy czy nie chcemy. „Nie dam sobie powiedzieć” – bardzo sztywne, kłania się ego. Nie musimy rodzić się z darem jasnowidzenia. Ono może się pojawić i zniknąć. Znam takie przypadki osobiście. Można się uwrażliwić ( A. Przechrzta tego naucza), a przerabiając kolejne czakramy, jesteśmy zaskoczeni sami sobą (i zdziwieni zmyślnie urządzonym astralnym światem przez naszych „opiekunów” 🙂

  8. Pacuś pisze:

    Dlaczego Wszechświat ze zdjęć jest ułożony w tak jakby owal? wydłużone po bokach spłaszczone z góry i dołu, przecież jak się rozrasta to we wszystkie kierunki w górę i w dół jest tyle samo przestrzeni co po bokach, dlaczego boki są pokazane że więcej przestrzeni więcej galaktyk jest, że rozrasta się na boki? Wszechświat to idzie w górę i w dół i tak samo tam jest daleki jak na pokazywany przez NASA. taki na pewno nie jest… http://tvnmeteo.tvn24.pl/informacje-pogoda/swiat,27/astronomowie-postarzaja-wszechswiat-o-prawie-100-mln-lat-czesc-naukowcow-sceptyczna,80801,1,0.html

    • Spoksik Boksik pisze:

      Pacuś. Kosmologia nie jest mim konikiem, ale wydaje mi się, iż patrzysz na „fotkę” Wszechświata w wieku ok 400 tysięcy lat po Wielkim Wybuchu a obecnie jajogłowi dają mu jakieś … 14 miliardów lat.
      Z tego co mi wiadomo, w międzyczasie zdążył już trochę się rozciągnąć i przybrać kształt (tu zależnie od źródła) walca, stożka torusa czy też bardziej przystępnej dla takiego Tapczanowego Eksperta jak ja formy lejka lub dzwonu 😉

      http://www.focus.pl/upload/galleries/12/wspolczesnie-uznawany-model-12878_l.jpg

      (Źródło grafiki: „Współcześnie uznawany model powstania i ekspansji czasoprzestrzeni” za artykułem Doktora Fizyki P. Tomasza Rożka w magazynie http://www.focus.pl)

    • Pacuś pisze:

      Dzięki Boksik, ja to mówiłem ze swojego wyobrażenia bo myślałem jak leżałem wczoraj przed snem o wszechświecie jak wygląda, i widzę tylko prawo lewo góra dół, ale może faktycznie jest to bardziej skomplikowane, bo światy równoległe, muszą się gdzieś stykać, a jak ich nie ma to i tak powinien być jakiś kształt, o ile wszechświat istnieje i to słowo coś oddaje 🙂 🙂 …

      • Pacuś pisze:

        I ten Twój obrazek też rozciąga się w szerz, trzeba wziąść poprawkę, że to idzie na wszystkie strony, moze tak łatwiej było im wytłumaczyć, pokazać, ale w górę na pewno też się rozciąga, bo jak był Wielki Wybuch to odłamki lecą na wszystkie części, chyba, że już była grawitacja, i te z góry spadały w dół lub się nie rozwijały dalej, swoją drogą jak może być rozerwanie przestrzeni która już wcześniej była przestrzenią, i czy an pewno było kiedyś Nic? DZIWNE TO JEST 🙂

      • Pacuś pisze:

        Myślę, że tak łatwiej jest im wytłumaczyć, bo człowiek jest stojący istotą wyprostowaną i w górę się nie patrzy tylko na boki i w prost, dlatego wszechświat jest ustawiony pod istotę ludzką…

      • Spoksik Boksik pisze:

        Pacuś, wydaje mi się, iż najlepszym sposobem będzie nakłonienie jakiegoś speca od kontaktów z Reptilianami, czy innymi Plejadianami, by dyskretnie wybadał temat 😀

  9. Pacuś pisze:

    Czy Pan Adam Anczykowski, to nie przypadkiem Obserwator?

  10. Pacuś pisze:

    JAk jest tak jak w tym filmie, co puścił Obserwator https://www.youtube.com/watch?v=WQ4Csh8u9Rw to można ominąć śmierć, można w mózgu wszystko sobie wyobrazić zupełnie inny świat, może nasze mózgi tak właśnie są połączone, jedna dusza jest Twoja reszta dusz, które również tworzą wszechświat, życie, łączą się, dlatego wszystko widzimy i czujemy, i śnimy jak śnimy, że mamy ciała, oczy, może stoimy gdzieś nieruchomi we wszechświecie, i tylko myślimy, może wszechświat w ogóle nie ma materii, tylko przebiliardy dusz, które stworzyły ten świat by było życie, lub to, żebyśmy odczuwali, i przeżywali materialny świat, a może dusza jest jedna? Ta jedyna Twoja Moja, Nasza…? to jest to połączenie i to powinniśmy zrozumieć, dziś jak się położę, będę kombinował, zrozumieć nie czas ale duszę, wieczność, czy wieczność jest czasem? Przypominam sobie chwile właśnie ze swoich urodzin, pierwsze rozumienie czegoś, mam to na końcu wyobrazni, jak powstałem, były gwiazdy, na pewno, pierwsza świadomość, potem pierwsze przeżycia… ale w drodze Niemcy Holandia, myślałem, właśnie że dusza ,tylko nei nazywałem tego duszą jak w tym filmiku, jest jednym organizmem, postrzegania, że to wszystko może my sami stworzyliśmy, piszę My a może to ja moja dusza, moje postrzeganie…? I My jesteśmy złączeni? Bo tego chcemy , lub mamy podobne percepcje, może gdzieś nasze dusze siespotkały we wszechświecie, że chcą jedności teraz za czasów myślenia? Bo to są czasy myślenia, i wizualizujemy sobie to wszystko, w śnie dotykamy, w rzeczywistości dotykamy, czujemy też i widzimy jak w śnie tak w rzeczywistości, może to tylko nasz mózg, może nic nie ma, i stworzyliśmy ten cały świat, by lepiej nam się „Żyło” By było „coś”…. może…… 🙂 🙂

    • Pacuś pisze:

      może mogę sprawić, by to wszystko znikło…

    • Pacuś pisze:

      Program wszczepił nam, że są śmierci, że się starzejemy, że potrzebujemy jeść, że są choroby, a Ty sam musisz walczyć z tym programem, musisz w nim trwać, mieć życie jakie chcą inne dusze, bo boją się, że to wszystko zniszczysz, a wolą trwać w iluzji istnienia, nawet śmierci wymyślili ciało i istnienie innych, a tak naprawdę jest tylko Twoja dusza we wszechświecie, może sam zrobiłeś sobie ten plan, by się nie nudzić, lub by rozwiązać zagadkę na przykład czasu, a na końcu wszystkie dusze się przebudzą i podziękują Ci za to życie które dla nich stworzyłeś, bawimy się który jest Bogiem, ale Bóg jest tylko jeden JA. 😛

  11. Pacuś pisze:

    Świat pokój na świecie mój pokój i wasze pokoje ciepłe, jest wyrko, jest telewizor, laptop pięknie… muszka lata koło mojego monitora. Nie zabiję jej pewnie lecą do światła… gwiazdy w oczach czas trwoga wiara chyba jestem Bogiem… i zniżyłem się do ludzkości by przeżywać to co Wy, dałem sobie trudną drogę, bardzo trudną i końca nie widać. Nie chce już mi się myśleć, wiec będę pisał co czuję… jest pięknie. w okularach jest inny świat, dobrze, że je kupiłem, mogę sobie zakładać i nikt mnie nie pozna, gorzej w zimę, obciach wyjść na dwór… do zimy jeszcze dużo czasu. Może już nie będę żył. Może będę w Niebie. z Gwiazdkami, bo za życia ich się nie doczekam znowu… Fajnie by było widzieć tylko gwiazdki, zrezygnowałem z nich, a czułem się fenomenalnie, to już 10 lat minęło… 10 lat. 10 lat. i kim jestem? Bogiem? jakim? nie umiem nic uleczyć. siebie leczę latami. jeszcze mi życia nie starczy, jakie czuję możliwości? chyba wciąż wierzę , ale nie jestem pewny…? nie umiem wyobrazić sobie Boga bo sam nim jestem. Być Bogiem jest trudne… Musisz dla wszystkich chcieć dobrze, pracujesz codziennie… a i tak umierają, ale niedługo śmierci nie będzie, tylko jak to będzie wyglądać, ja jestem jeszcze młody. Pełen wigoru. Nie mam życia, wszystko robię dla innych, może to jest właśnie życie, robić coś dla kogoś…? liczę na moją intuicję. Liczę też na Świat, że może będą lepsze zmiany, dla kogoś, bo nie dla mnie, ale może nie powinienem liczyć, tylko działać. Zmiany, no dalej. Niech coś się zmieni, dla mnie? Ma się zmienić jak ja to widzę? Czy jak ktoś? Samotność… Co jeszcze mogę z niej wydobyć.Niesamowite chwile mam w życiu i dziś również, ale nie podniecam się, bo nie wierzę w siebie, we wszystko wierzę ale nie w siebie, zawaliłem kilka razy… i to poważnie. Miałem ten czas, kilkukrotnie. Mogłem sprawić dużo a nie sprawiłem czy dostanę jeszcze szansę, czy jej nie spaprzę? To długo trwa zanim osiągnę świadomość, oddycham głęboko i analizuję domyślam się czekam na zmianę, a może to ja jestem zmianą… Więc może warto zastanowić się co chcę zmienić i potem to zmieniać.? To takie proste przecież. Zmiany. Na jaką zmianę czekacie? Ma tu nagle być tysiąc ludzi? Po co? Ludzie… Kim są? o jakich ja ludziach myślę? Mogę pomyśleć o obecnych tutaj, mogę pomyśleć o rodzicach bracie i bratowej czy ich synku. Ale to za mało, myśląc o całej ludzkości, mam na myśli, by nie umierali, i nie widzę dziś śmierci, nie słyszę o śmierci…Może żyją dzięki mnie? Ze ja żyję, chciałbym kogoś poznać, ale po co? Bo bez tego jest cienko. Znam tylko siebie i tylko siebie mogę sprzedać… ale po co? czy wierzę, że jestem dobry? czy wierzę że uratuję świat? nie znam nikogo z Was i Wy nie znacie mnie, mimo iż piszę tutaj dużo, nie znam też siebie… nic nie wiem nic nie znam nic nie umiem nic nie myślę. Jaką zmianę bym chciał, jak dobrze mi się siedzi, dobrze mi się śpi, dobrze mi się pali… dobrze mi się żyję, mi. a co z Wami, jak Wam się żyję? i kim są Wy? co mogę Wam dać…? Wiem, że istniejcie gdzieś tam, że zaglądacie na Ntv, że czytacie piszecie i odpisujecie sobie, istniejecie… fajnie macie… Fajnie pewnie jest istnieć… Na pewno. Macie dusze? Macie zęby, macie ręce, macie nogi, macie oczy, uszy, zajebiście… macie mózgi… ja nie mam. Nie wiem z jakiego wymiaru piszę. Nie wiem gdzie jest prawdziwe moje ja. Może rzeczywiście jestem Bogiem, ale nie cieszę się z tego, to trudne zadanie, dogodzić wszystkim… zabieram ich do siebie, gdzieś… gdzie jest drugie życie… nie ma ich w tym świecie, czasem brakuję mi moich kolegów rodziny która umarła, lub wyjechała, nie ma nikogo, rodzina mnie nie rozumie, tata miał dziś straszny sen, krzyczał przez niego, obudziłem go, już dawno nie miał… teraz śni sobie dalej… koło niego mama, a ja sam w pokoju… sam ja i literki. okno otwarte, powietrze czuję… czuję powietrze niesamowite… 🙂 nawet się uśmiecham. Niesamowite. Widzę tego co to czyta. Widzę tą. Czyta i zastanawia się jaka będzie końcówka…. Ja Ci powiem jaka będzie końcówka. Zryje Ci beret. Zmanipuluję Tobą tak, że nie będziesz wiedzieć kim w ogóle jesteś lub jesteśmy… Zacznę od tego, że jesteś głodny. Zjedz sobie coś i usiądz dalej do lektury. Za chwilę stracisz zdolność postrzegania świata, jesteś w mojej głowie… TERAZ ! Mam Cię. Pierwszy to przeczyta Voytek, więc mam Voytka… ale pominę go, bo nie chcę mu nic zrobić… zrobiłbym sobie tylko wtedy, myślę o tym kimśkto mnie lubi, za chwilę przestaniesz mnie lubić…. wystarczy, że napiszę o sexie, ale nie napiszę, napiszę o Twoim sexie, chciałbyś kogoś do kochania, właśnie TERAZ ! Chciałbyś przeżyć tę extazę szczyt gdzie się „dochodzi” do wielu spraw… te odprężenie… Ale musisz to czytać, więc zabieram Ci sex… jest mój. Nie masz sexu w sobie. Masz tylko mózg. Duszę… która woła o drugą połówkę… Połówki jednak możesz się tylko napić, jak uzbierasz, 100 zł, może już masz pieniądze lub połówkę, radzę Ci napij się, bo jak się spijesz nie będziesz miał zrytej bani… nie TERAZ… Chcesz fuknkcjonować, zrobić coś… ale nie wiesz co… myślisz, czego mam się spodziewać? On myśli że jestem kobietą czy mężczyzną…? Powiem Ci, że ja myślę, że jesteś człowiekiem, który się zlituję nad biednym mną i pomyśli, co on wypisuję przecież nie może wejść w moje ja…? a jednak. Jestem Tobą. Już TERAZ ! chcę tego co Ty. I nie mówię o sexie, bo już o nim nie myślisz, a raczej przestałeś na chwilę… manipulacja w Tv jest przez sex, ktoś rozwiązuję te sprawy by wpłynąć na ludzi na człowieczęstwo, by kojarzyło się z chęcią zdobycia, nawet nie wiesz, że reklamowane mleko, biały jego kolor, wiadomo co uzmysławia, myślisz, przecież to tylko mleko, a Twoje ciało chce już dziewczyny chłopaka jedzenia… picia… widzisz wafla, myślisz, jakiś człowiek to wafel.. lub stajesz się głodny, bo ma białe nadzienie, czekolada np też. Wszystko jest albo w płynach, albo do zjedzenia, płyny kojarzą się facetowi z płynami nasienia, jedzenie ze zdobywaniem… kobiecie kojarzy się z zyskiem. By nakarmić potomstwo by wybrać samca alfa lub jak go ma, z prokreacją. Ona nawet tego nie wie, przeciętny człowiek mężczyzna, bez telewizji myślał o sexie 30 razy dziennie, teraz jest to 300… czyli non stop. Zresztą kobieta też, powstrzymać od sexu może Cię : Kłótnia Praca Brak drugiej osoby, ale póki jesteś zdolny do sexu, i masz kogoś, zawszę będziesz do tego zdolny. Wystarczy odpowiednia atmosfera i miejsce, i ktoś w Twoim wieku, więc rozwiązując świat, rozwiązujemy sex, ja jestem samotny wyboru… Chciałem być z rodzicami by zacząć myśleć… myśleć o świecie. I Myślę, już myślę…. A Ty o czym teraz myślisz?? O swoich chwilach z kimś?? Czy o tym, by wyrazić swoje zdanie? Czy po prostu bronisz się przed tym, by nie być zmanipulowanym, jak daleko sięgnęły Twoje myśli gdy wspomniałem o sexie, i jak ma się to do rzeczywistości? wciąż otwarcie patrzysz na ten post, czy jesteś zamyślony, zainteresowany, czy wierzysz mi że Cię teraz manipuluję? Czy może myślisz… sex. Czy to prawda? Czy kłamstwo? Powiem Ci. To kłamstwo… wszystko zmyśliłem… Z doświadczenia. A jednak nie zmyśliłem, bo wiem, że telewizja tak działa szczególnie na mężczyzn młodych, jest wiele przykładów które teraz nie przytoczę z reklam, filmików, muzyki i filmów, obrazków… Zrozumiałem cały sex.. to było piękne… dlaczego ja? Pewnie teraz chcesz mieć to samo, te gwiazdki… wciąż jesteś manipulowany. Przeze mnie. Wiele miesięcy mi zajęło by być tu gdzie teraz jestem. Mieć władzę wpływania… ale Ty jesteś nowy, myślałeś przed chwilą, jak pisałem mężczyzn młodych, że Ty nie jesteś młody… a może jesteś?? Zastanawiamy się również prócz sexu prawie non stop jaki jestem młody stary?? Potem zajmuję nas życie… by wrócić do tych myśli, seja która ma 40 lat myśli co było jak miałam 32. a Boksik który to na pewno czyta, myśli jestem fajnym facetem, wpasowałem się tu, ciekawe co przyniesie kolejny dzień, ten dzień. Będę miły, nie ja tak myśli Boksik. że będzie miły dla nas…. ludzi, bo ma dobre serce… a może już obraca to w humor?? Bo jesteś Boksik na prawdę wesołym człowiekiem, UWIERZYŁEŚ?? a co gdybym powiedział, jesteś gnojem? Paskudnym frajerem. Zle byś się poczuł, ale wiem, że tylko Ty byś się zle poczuł… bo masz dobre serce tak naprawdę… może też czyta to ktoś kogo nie znam, lub znam mało a on mnie zna lepiej, może zna mnie po swojemu, ja mówię Ci w ogóle mnie nie znasz… mogę zakręcić Tobą, jak kręci się jojo na sznurku przez mistrza świata w jojo… jeszcze w tym jojo gra muzyczka, żeby było weselej… świeci się i kręci… a Ty jesteś zakręcony czy odkręcony???? Ty nieznajomy właśnie Ty… miłością, dobrymi słowami, grzecznością, sexem, obietnicami, można manipulować, ja tego tak naprawdę nie chcę, ja to wiem, i boję się, że ktoś mnie tak nazwie, manipulatorem. Nie chcę nim być, więc rozwiejmy wątpliwości…. Jestem Tomek Bóg Bogów… nie człowieka, manipuluję Szatanem, Azazelem, Aniołami, Maryjami i Jezusami… Jestem od spraw wyższych.. Kocham Was. Ilu chce mnie zmiażdżyć? 🙂

    • Pacuś pisze:

      To tak naprawdę było zachętą do rozmowy 🙂 Hihih Głupek ze mnie… 🙂 Ciekawe czy można wszystkich zmanipulować, ja nie chcę manipulować, ale wpłynąć jakoś na wszystkich w celach dobrych, bo jak jestem Bogiem muszę myśleć o wszystkich, ale jak zaczynam myśleć o wszystkich pojawią się pojedyncze osoby czasem. a Czasem Jacyś przechodni na dworze, w moich myślach jest ludzkość… a w Twoich?? Co przyniesie jutro rzeczywiste jutro, bo dla mnie dziś jest dziś a dla Was jutro więc jakie będzie jutro czyli moje pojutrze? Mówić do wszystkich to też jest klucz… Mów cały czas, do wszystkich… a zobaczysz zmiany, tylko muszą być odbiorcy i nie kłam, nie manipuluj w złych kwestiach, bądz sobą sercem podchodz, bo zawsze się obronisz mówiąc, że to serce… 🙂 Pozdrowienia dla Wszsytkich, ale mało coś nas tu co?? 🙂 a raczej 🙁 … za dużo pisałem przez te 2-3 lata, prawie codziennie, wciągnąłem się…. Eh… chciałbym byśmy wciąż rozmawiali… bo to już są rozmowy a nie wymiana poglądów.. a jak się rozmawia z kimś nawet w myślach, czujemy się pełni, to mówię na 100 % a potem można myśleć, pomagać, dawać, dobrze się czuć, więc ja chyba już cały czas się dobrze będę czuł. 😛 PAAAAAAAAAAAAA całusów 102. Prut. 😛 HEHE..

  12. Adam pisze:

    Boże o czym wy tu dyskutujecie?

    • ☺seja pisze:

      ogólnie wiesz 😉 chodzi o to, czy można mieć pretensję do garbatego że naklepał krzywych dzieci 😉 no i czy te dzieci da się kiedykolwiek naprostować i czy garbaty zacznie klepać proste dzieci. i jeszcze chodzi o to by się dowiedzieć kto jest ten garbaty tata dla tych krzywych dzieci i co to w ogóle znaczy jeśli nie jest to szukanie winnych. … i tak dalej mnie się zawsze wydawało być po winno by wiedzieć kim się jest… ale to tylko moje zdanie bo ogólnie to chodzi o to by se popierdolić palcami po stole, pobrzękać na cymbałkach, zanucić przy kominku między bajami… i wkręcić kolejne fajnie jak własne gusła… tak było, a jak jest to z bezliku innych zajęć nie wiem bo nie czytam O! i tak jest, każdy sobie, rzepkę skrobię, jak i każdy orze jak może, sobie karmi wyrwy i łata dziury jak nie tak to inaczej i nic nikogo nie obchodzi jak i zawsze tak na tratatatta no to lecę bo chcę to do pa 😛

      • Spoksik Boksik pisze:

        😆

      • Lisek pisze:

        chyba palcami po laptopie, nowy nałóg

      • Lisek pisze:

        Wy… narkomani klawiszowi!

      • Lisek pisze:

        Narkomani klawiaturowi brzmi trochę głupio.

      • Spoksik Boksik pisze:

        Czułe pozdrowienia ! Co cię gniecie ?

        :mrgreen:

      • ☺seja pisze:

        nie no, bywały jakieś zatwardzenia 😉 ale już z każdym dniem lepiej 😛

      • Pacuś pisze:

        😀 laxygen pomógł? 😀 czy lewatywa? 😀 gruszka z wodą?? Haha… Oj ludziska od Was to tylko humoru się uczyć Haha…

      • Pacuś pisze:

        Szczerze, to ja miałem sztuczne jelito wyłonione na zewnątrz, niby się śmieje ale to poważne było… te dawki rozluzniaczy palec w tyłek przez lekarza przykre doświadczenie he.. mam nadzieje, że nikt nie ma zatwardzeń, bo te kichy, są bardzo istotne, mnie uratowano kilka razy na to, skręt jelit, choroba wrodzona i przetoka wyłonięta 2 razy, 8 operacji mój brzuch wygląda jak po zderzeniu z ciężarówką, plaża każdy się gapi… ale ja lubię moje blizny, oby mi już nic nie wróciło bo już limit wyczerpany, teraz będzie piach… a ja nic, żre jak nie powinienem, chleje cole palę.. taki to ze mnie chorowitek… sam nie wiem, czy jestem bardziej popieprzony czy chory? to były czasy rozgrywki w piłkę a ja z woreczkiem pełnym kupy bramki strzelam, nielicznie o tym wiedzieli… masakra mówię Wam, dlatego jelita to mój ulubiony temat 😛 Zasrańcy 🙂 Heh :)))).

  13. Pacuś pisze:

    Ciekawe jak się udała impreza z panem Ryszardem Kuszem? trochę się spózniłem, chętnie bym zamówił taką żywność i ją poznał to chyba była Polska żywność…???

  14. Pacuś pisze:

    Pozdrowienia dla Pani Anny Beaty Stanclik, bardzo mi się podobało, że ktoś doświadczony musi być, rozpoznać, jak wejść na drogę duchową sama prawda, mieć nauczycieli, wsparcie na duchu.. ja oglądałem Medium z Long Island, bardzo ciekawa osoba, pani jest podobna, medium, się nie da nauczyć, to prawda. To musi być dar…

Podpowiedź: aby mieć własny avatar w komentarzach zarejestruj się w serwisie Gravatar.