Otwarte Forum Tematyczne – 30.07.2015

Janusz Zagórski rozmawia z Robertem z Londynu prowadzącym NTNS (Najmniejsza Telewizja Na Świecie) o organizowanym Polskim Sympozjum Ufologicznym w Londynie. Robert zdradza trochę szczegółów programowych tej imprezy, w której NTV też będzie miała swój udział…


Janusz Zagórski snuje wizje „Polski Marzeń” czyli  programu „Nowa Polska”. Ma to być swoista konsolidacja ludzi czujących i myślących w podobny sposób i działanie na rzecz zmiany i przemiany naszego kraju.


Jak zwykle, Tadeusz Owsianko raczy nas porcją świeżej wiedzy duchowej o wszechświecie, bieżących przemianach oraz nowych symbolach i ich wymowie. Nie zabrakło także odpowiedzi na korespondencję. A najciekawsze na samym początku – co z tym tytułowym Polonezem… Popatrzcie i posłuchajcie głodni strawy duchowej 😉

Ten wpis został opublikowany w kategorii 1. Pn: Otwarte Forum Tematyczne, Archiwum audycji i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

86 odpowiedzi na „Otwarte Forum Tematyczne – 30.07.2015

  1. Mirek pisze:

    Panie Januszu, o ile bardzo lubię oglądać Wasze programy (na różne tematy) o tyle nie oglądam Alternews-ów i pomijam te programy, w których poruszacie tematy społeczno-polityczne. Powód jest prosty – jesteście dla mnie zbyt lewicowi. Jako przykład: swego czasu pan Wojtek zachwycał się w jakimś Alternews-ie tak zwanym „dochodem gwarantowanym” na poziomie kilku tysięcy złotych – co wówczas, gdy ten pomysł krążył, było (wg mnie) jakimś „snem oszalałego socjalisty-utopisty”. Czy nawet w tej krótkiej wypowiedzi usłyszałem, że wiecie, „jak powinno funkcjonować rolnictwo”. Otóż – jak ma funkcjonować rolnictwo powinien decydować rolnik (bez żadnego ministra). Tak samo – jak ma funkcjonować oświata, powinien decydować rodzic wybierający odpowiednią szkołę dla swego dziecka i za nią płacący. Tak samo ze „służbą zdrowia” i innymi „kołchozami” z lat minionych. Ja chcę państwa minimum, dbającego tylko o bezpieczeństwo i przestrzeganie prawa. Dzięki temu ta góra miliardów złotych wysysana od nas na tzw „państwo opiekuńcze” – zostanie w naszych kieszeniach. Bo, ta ich „opieka” polega w większości na bezmyślnym marnowaniu, szastaniu, a nawet rozkradaniu naszych środków. Sama wymiana ludzi nic nie da, gdyż zawsze tak się wydaje cudze pieniądze na nie swoje potrzeby, czyli – bezmyślnie. Jeśli, dajmy na to, zachoruję, to zapłacę tylko lekarzowi, a nie jak jest teraz, gdy oprócz lekarza płacę dodatkowo ministrowi i tysiącom urzędników z tego resortu. Oni mnie nie wyleczą. Tak samo ze szkołą: zapłacę tylko nauczycielowi – i tylko za to, o jaką wiedzę go poproszę, aby przekazał mojemu dziecku. A nie, jak jest teraz – nauczycielowi, ministrowi, całemu resortowi oświaty, kuratoriom itd, itd. I jeszcze płacę, wbrew mej woli, za jakieś pokątne deprawowanie mojego dziecka programami, których bym sobie nie życzył. No, ale cóż – jeden chce mieć „opiekuna”, bo ma mentalność niewolnika, a drugi chce mieć wolność – mimo, że tak jest trudniej, gdyż trzeba samodzielnie dokonywać mnóstwa wyborów. Pozdrawiam

    • Raynold pisze:

      Akurat dochód gwarantowany nie jest utopią ani socjalizmem a powinno być normą w każdym kraju. Państwo posiada zasoby naturalne, których eksploatacja winna być rozdysponowana nie na kilku-nastu oligarchów/koncernów, a wśród obywateli. Dodatkowo państwo powinno emitować walutę a nie pozwalać robić kreację pustego pieniądza prywatnym bankom.
      A oszczędności w likwidacji różnych urzędów/ministerstw jak najbardziej powinny być wprowadzone.

      • Gregory pisze:

        Mirek ma jakiś problem z pojęciami „komunizm” i „lewicowy” (poza tym jego poglądy są spójne). Po prostu zagnieździły się w nim w odczuciach pejoratywnych po doświadczeniach PRL.
        Komunizm stalinowski przez swój bezwzględny partykularyzm wypaczył pojęcia: socjal (socjokracja), demokracja socjokratyczna, podmiotowość, człowieczeństwo. Dlatego „socjal’izmu” (socjokratyzmu) nie należy mieszać z błotem pojęciowym komunizmu, i będzie dobrze, zwłaszcza po pamiętnych doświadczeniach XXw i Korei Pn XXIw.
        My tu mówimy o nowym Społeczeństwie ,a nie łataniu dziur, aby jakoś było, przetrwało (ludzkość). To, jak jest, to za mało już w rozumieniu normalnej cywilizacji równości… Celem jej rozwoju jest odłączenie się od pieniądza jako takiego – niestety najcięższe są te stadia pośrednie potrzebne do osiągnięcia go

      • Majestic pisze:

        tak Gregory bo ten komunizm przyszedł w formie rewolucji , nakaz i dyktatura „kołchozami” ubierzmy to w inna formę spółdzielnia , kombinat ,itp czy dziesiec rodzin rolniczych zawiązując „kołchoz” pogwałci jakieś prawa natury ? ekonomi ? to jest właśnie syndrom „Komunizm stalinowski przez swój bezwzględny partykularyzm ” o ile wiem przed wojna 2 w tak zwanej sanacji były „kołchozy” państwowe , państwo nie stosowało bezwzględnych zasad ekonomi bo w ostateczności czerpało zyski z wysokiego poziomu produkcji jak i dochodów a co istotne dawało to pomnażanie zysków i rozwój na przyszłość ,gospodarstwa te były solą w oku , obszarników i innych świętych bo łamały zasady odwiecznego wyzysku , ukrytego niewolnictwa ,Tak wiec w nowym świecie niema prawa być miejsca na prywatę ,bo zawsze wykształci to dyktaturę dominacje ,wyzysk , dokladnie tak samo jak komunizm ostatni jedno i drugie to te same formy , gdzie tak zwana „władza ” ma i miała wyłączność , przecież obecne ordynacje to pokazują ze ci sami wymieniają się w opozycje albo koalicje a reszta coś tam pokrzyczy i cisza .Rady Narodowe to jest przyszłość w bezpośrednich wyborach , zero partii politycznych , zero religii i podobnych tworów bo to świadome wprowadzanie chaosu i zamieszania dezorientacji manipulacji tematów zastępczych i to na koszt ofiar, niewolników .

      • SeJa pisze:

        Ja też uważam że to fundamentalna zasada by ludzie mogli się swobodnie zrzeszać, radzić głównie lokalnie i w grupie osiągać więcej niż pojedynczo gdzie muszą się czuć swobodni i wolni i niech budują, działają… Jest to dla mnie też tak oczywiste i naturalne że wręcz o tym nie mówię hee 😛 Ważne żeby nie było pieniądza, by nie pudrować, przemalowywać i nie wymieniać kosmetycznie ćwieków w jarzmie byle zastępczo i byle stare wraz z Pieniądzem, demoralizacją, kryzysem, i wyzyskiem czy niewolnictwem jawnym zostało. Co to to nie. 🙂
        A władza niech się ograniczy do minimum wtedy, owszem niech jakoś to w skali narodu czy w końcu i świata koordynuje, broni i służy, zapewni jakąś obronność, lecznictwo, edukacja, infrastruktura, przemysł, polityka za graniczna / międzyplanetarna i co więcej? Jakiś system interwencji kryzysowej i oki. Ludzie sobie poradzą byle nie kolidowało to za jakimś planem ogólnym. Żadnych sejmów, senatów, przerostu administracji. Zresztą bez pieniędzy to wszystko stanie się lekkie jak nie niepotrzebne prawie. Powiedzmy w skali Polski na początek. Jacyś lokalne rady i wojewodowie, kilku ministrów w swoich dziedzinach, jakaś rada mędrców i głowa czyli król/królowa i wszystko. Zaznaczam, wszelkie obawy o ekonomię, zarobki, wyzysk, budżet, oszustwo, … odpadają z zasady bo nie ma żadnych pieniędzy, a jest redystrybucja faktycznych dóbr i proste prawo, nie twoje to nie rusz. i już, laguna kwitnie. 😛

        A co mamy? Mnożenie i piętrzenie w kosmos wręcz, bo na środku ktoś położył jakąś holograficzną kość a reszta watahy pilnuje się na wzajem żeby nikt jej przypadkiem nie ukradł i to się nazywa system i ekonomia, a do tego targamy kamienie jak niewolnicy w Egipcie uważając to za wolność że mamy miskę paszy na gmo. … 😀

      • Majestic pisze:

        SeJu nawet samo istnienie pieniądza nie jest złe ,równie dobrze mogłyby to być kartofle farbowane nie do podrobienia ,dług PRLu ,spłacany węglem dla przykladu , na tak zwanym „wolnym” rynku „spadek” cen !!, ktoś kto generuje pieniądz z powietrza ,a teraz jest to minimum 90 % .Gdy w przyszłości będzie to warte setki miliardów to warto rynek zniszczyć aby później osiągać nieskończone zyski wiec inwestycje w pogrążaniu i zadłużaniu to pikuś , w sumie to nic nie kosztuje kwestia lokowania wirtualnych pieniedzy , „kryzys” lat 30 nie wszystko się udawało ? miliony ton surowców, żywności wyrzucano prosto do oceanu , bo wśród narodu pojawiali się Nikodemy Dyzmy ! tak wiec pieniądz w posiadaniu reptyli to niebezpieczna bron , nie patrzmy na niego złym okiem ,w dawnych czasach były mennice do bicia monet ze złota , i to funkcjonowało nasza złotówka przed wojną była w cenie na czarnym rynku ze srebra chyba ? jakiś środek płatniczy musi być , najlepiej jakby był w obrębie narodów przynajmniej na poczatek zakładając ze wszystkie narody są uczciwe ale historia i dzień dzisiejszy pokazuje coś innego .

    • Majestic pisze:

      Mirek nie napisze Ci ze brednie napisałeś , jeżeli coś wykluczyłeś ?, wiec zapytam czy wziąłeś pod uwagę światowy system zniewolenia ? który jest i trzyma się świetnie wiec jeżeli nie to są brednie , rolnik nic nie zadecyduje bo system go zniszczy .to są cale łańcuchy zależności uwarunkowań . wszystko to co np Pan Korwin proponuje byłoby logiczne i zasadne przy dużej zasobności narodu Oraz mozliwosci żerowania na kimś np na podmiotach gospodarczych , zakładając ze one są ? wiec taka odnowiona forma feudalizmu kwalifikuje się na stanowczym NIE .właśnie dążenie nawet mimowolne z pozycji „socjalisty-utopisty” to budowanie przystani ,przyczółków DO uruchomienia Narodowej Wspólnoty , żadnej debilnej demokracji ,bo zakładając ze więcej niż polowa to debile , to zostanie debil wybrany ! oczywiscie powrót do „komunizmu „oczywiscie nie do tego co był ostatnio ale tego przed ponad tysiąca lat ,przywrócenia do rządów bezpośrednich Rad Narodowych ,jak ktoś nie wie jak to działa , można to porównać z wyborami Sołtysa i tak aż do samego pałacu prezydenta ,jedynie swiadomosc wspólnoty i wspólne działanie to budowanie przyszłości , reszta to gnój i mrzonki to rewolucje rewolty przewroty systemy wojny zbrodnie opozycje , wyzysk , biedota ,magnaci wiec precz do wszystkich , obecnie gdy ziemia jest globalnie zniewolona trzeba zacząć od budowy podwalin wspulnego systemu przetrwania trwałego w kierunku mozliwosci narodu jego siły i potencjału , co to jest i gdzie ??? jest to to co w naszym kraju było i jest demontowane , po to aby każdy płacił za wodę tyle ile ona kosztuje a myślenie socjalisty zostawić , zastosować np dla tego co akurat niema pieniedzy albo środków aby zapłacić za spłukanie kupy i umycie rąk „”””Tak samo ze szkołą: zapłacę tylko nauczycielowi””” „”to zapłacę tylko lekarzowi””” Mirek zejdź na ziemie ,banki, korporacje ,zero ekonomi , imperializm – dyktatura, planowanie i realizacja wojen , i NWO jako efekt końcowy , czy będąc w wspólnocie narodowej ” komunizmie ” wyrażonej w wspólnie ukształtowanej sprawiedliwościowi ,odnosnie obrony bezpieczeństwa poziomu życia miałbyś za złe ze jest równo ? niema innego systemu każda prywata prędzej czy później doprowadzi do obecnej sytuacji , kapitały monopole korporacje , polityka przekupiona ,podstawiona , za sto -dwieście lat kolejna powtórka , wszędzie tam gdzie będzie decydować wspólnota nigdy nie będzie kryzysów ,narzekania , oszustwa czy naród wyjdzie sam przeciwko sobie na ulice , niech się to nazywa jak chce demos- bezpośredni itp tu nie chodzi o utopie ale dalekosiężne realia aby następne generacje miały swoja matkę -ojczyznę , aby każdy mógł powiedzieć ten las to sadził mój pradziad , ten most to miasto budował itp .

    • Gregory pisze:

      Mirek wnosi: „Ja chcę państwa minimum, dbającego tylko o bezpieczeństwo i przestrzeganie prawa. ”

      – – Co to znaczy „minimum bezpieczeństwa”? Dla każdego co innego.
      Co dla Mirka? Nie wiadomo, nie wynika to z tekstu wpisu, ale dajmy na to, że pokój w środkowej Europie i nie zadzieranie „polską polityką” zagraniczą z sąsiadami i niekompromitowanie narodu polskiego w świecie.
      Oczywiście to dobry postulat, wielu Polaków poczuóoby się i bezpieczniej i przyjemniej.
      Jednak pojęcie minimum bezpieczeństwa” dla człowieka to coś innego od j/w. To dla milionów Polaków dziś jedzenie (najlepiej zdrowe…) dla swoich rodzin i dach nad głową (który dziś jest tak opodatkowany czynszem ,czesnym itp, że te miliony są bezradne i pozbawione bezpieczeństwa, przy żenujących proporcjonalnie do tych opodatkowań zarobkach).
      Dlatego gwarantowany dochód to coś więcej od tego, co niektórym by się mogło wydawać. Dochód gwarantowany to upodmiotowienie obywatela jako człowieka, który stwarza w życiu za życia cywilizację cywilizacyjną…
      Mirek po prostu ma obiekcje co do tego, że dochód gwarantowany będzie umacniał profil państwa opiekuńczego. Tak, to jest pewne zagrożenie, zwłaszcza w Polsce, gdzie – jeżeli doszło by do „rozdawania” pieniędzy za nic (za niepracowanie) Polacy za te fundusze np. rozpiliby się jeszcze bardziej.
      Aby zagwarantować więc „minimum gwarantowanego bezpieczeństwa” milionom rodzin polskich – w warunkach polskich na dziś – nie należy rozdawać pieniędzy do ręki, lecz zagwarantować najbiedniejszym godziwą egzystencję zmniejszając im haracze np. za dach nad głową.
      To nieprawda, że dane państwo (np. Szwajcaria) które wprowadzi dywidendę narodową, od razu stoczy się w bezrobocie, bo nie opłacalna będzie praca. Zdolność człowieka do pracy, potrzeba praca, rozwoju, zajęcia czasu etc to coś więcej niż tylko zarobkowanie w normalnym, zdrowym społeczeństwie.
      Niestety nie w Polsce. gdzie „normalnym” zajęciem jest sprzedawanie dopalaczy w imieniu prawa. Co prawda sprzedający ma lekkie…poczucie winy (program UWAGA) ale tłumaczył sobie, że jak nie on. to kto inny przyjdzie na jego miejsce, dlaczego więc miałby tracić te parę tysięcy zarobku…

    • Majestic pisze:

      „za nią płacący” ” to zapłacę tylko lekarzowi ” wyobraź sobie ze byleś producentem butów ? i już nim nie jesteś masz na minusie milion odnosnie niepłacenia jakiś podatków , to jak zapłacisz czym ? chyba ze stawiasz się na miejscu jakiegoś cwaniaka oligarchy ? a reszta narodu na odstrzał ,im więcej niepiśmiennych tym lepiej ,do takich form tęsknią https://pl.wikipedia.org/wiki/Dziesi%C4%99cina super sprawiedliwi maja rozwiazania na wszystko z tym ze wyzysk na ich korzyść ma być z góry zagwarantowany , wtedy dobrze jest snuć idiotyzmy o wolności i dobrobycie .

    • SeJa pisze:

      https://pl.wikipedia.org/wiki/Excalibur
      https://pl.wikipedia.org/wiki/W%C4%99ze%C5%82_gordyjski

      Znieść pieniądze. (w każdej formie) Przeciąć węzeł nie do rozwikłania jaki łączy wóz z jarzmem.
      Ciach 😛

      I po kłopocie, początek nowej Ery i przekroczenie progu rozwoju. Najpierw w Polsce, później siła tej ideologii sprawi że wszystkie narody złożą Polsce pokłon i złożą swe insygnia, za co otrzymają niezmierzone skarby przeszłości. Król, bądź Królowa jaka to uczyni nie żaden świstak z nory czy lizydup/ka tym samym zapobiegnie resetowi i wojnie światowej jaka już jest oczywista. I wypełnią się wszystkie przepowiednie mówiące o Dobru, nie te straszące i niweczące by poddani byli dalej poddanymi baranami na rzeź. I zstąpią miasta z Nieba i będzie wielka radość i niesamowity rozwój. …

      To jest nieuniknione, to się już stało w wiecznym teraz, i nikt nie jest w stanie tego zmienić. 😉

  2. GOLDPRESS pisze:

    Tak sobie wczoraj myślałem szukając Pana Boga… myślę, jest czy go nie ma? to bardzo ciężkie bo Go nie widzimy, ciągle tak się zastanawiam, to błąd, musimy wierzyć, ale przeciez zastanawiam sie tez czy wierzę? czym jest wiara… szedlem tak parę kilometrów, aż przysiadlem na lawce, pomyślałem inaczej. Mianowicie jakie są plany Pana Boga? Czy je znam? Oczywiście że nie znam, potem mi przychodziły inne myśli, jakie są plany Pana Boga co do mnie? Do moich bliskich, wszechświata, ziemi, ludzi chorych zycia i śmierci, zwierząt itd. i tak myślę o tym do dzis a to dopiero początek, w obecnych czasach to dobre pytanie, bo pytajac o plany, od razu uswiadamiamy sobie że skoro plany pana boga takie naiwne to Bóg jest, bo nie o niego pytamy a właśnie o plany, z góry postawione to pytanie daje do zrozumienia ze Bóg już istnieje a to pytanie jest na miejscu. Nie zastanawiam sie juz czy? jak? Tylko w jakim celu, tak jest łatwiej. Myślę, że zawsze kiedys wiedzialem o planach Pana Boga, teraz wszystko sie zmienilo zyjemy w innym świecie innych czasach… 🙂 bede czekal na odpowiedz nawet w nieskonczonosc, ale dowiem sie, rozgladam sie za chmurkami, zwracam uwagę na ludzi, nawet na owady… 🙂 Dowiem się tego. A teraz nie wiem nic. ale jakos tak lepiej mi się myśli. Pozdrowienia 😉

    • GOLDPRESS pisze:

      Troszkę mi głupio, że powiedziałem Wam, że zostałem ubezwlasnowolniony, czuję się gorszy. Mam nadzieje, że to nie zmieni naszych stosunków za nadto, trochę to we mnie weszło… miała być to tajemnica, ale peplok ze mnie… chciałem Wam powiedzieć, że cokolwiek się ze mną dzieje, jestem nie zmienny co do uczuć, a Was bardzo bardzo kocham. Jak brzmią te słowa… czy ja mogę kogoś kochać? Obcieli mi jaja przez to ubezwłasnowolnienie, nie mogę przestać o tym myśleć, niby nic, a jednak obwiniam się. Nie potrzebuję jednak pomocy, więc nie piszcie, że będzie czy jest dobrze, ja wiem, że jest dobrze, na lutego mam w planach wygrać pierwsze 30 000 zł a potem już co miesiąc tyle. To już w 90% pewne, mówiłaś Seja że nie ma systemu że sama to tworzyłaś, a ja mam. Tyle, że nie jest latwy, ale wypadają mi cyfry które chcę i wiem kiedy, tylko, że to trwa, bo po paru kliknięciach mętli sie w oczach, ale wiem gdzie jak i kiedy wypadną cyfry od 13 do 27 bez 23. ruletka to pokazuje ale trzeba myslec, tak czy inaczej rozwiązałem to i nawet sobie myślę że dobrze ze zostralem ubezwłasnowolniony na tle hazardu, bo on jest nielegalny a mi nic nie moga juz zrobic… 🙂 uda się, nie ważne.
      Nie jestem głupi. Nie jestem nawet chory. Ale wybaczcie bo dziwnie mi trochę w normalności, w końću 14 lat miałem jazdy… przed snem wczoraj przypomnialem sobie jedną sytuację, mianowicie w holandii i niemczech chcialem wyciągnąć wszystkich z piekła i być jednym czlwoiekiem w piekle, szedłem za tym, potem miałem wizję piekła, a jak mnie juz odnalezli po jakims czasie to siłą woli wracałem do domu autobusem już w Bydgoszczy, siłą woli spojrzałem na boisko i był tam olbrzymi napis WITAMY W PIEKLE i tak już od 8 lat jestem w tym piekle i nigdzie poza sporadycznym wypadem za granicę nie wyjeżdżam. Czy tu gdzie żyję to naprawdę Piekło? Tak myślałem przed snem, i nagle stukneło biórko, akurat w tym momencie, gdzie o tym pomyślałem. Dziwne trochę to było, jakby to stuknięcie wyladowanie wiedziało, że o tym myślę bądz pomyślę… Tak czy inaczej całą resztę myślałem o planach Pana Boga. Uwierzcie że tak łatwo iść przez życie i patrzeć komuś w oczy, jestem ZDROWY! Przepraszam…

      • Gregory pisze:

        Wymyśliłem system/sposób na ruletkę wirtualną w Necie?
        Nie radzę w to wchodzić, kolega „zainwestował” parę tysięcy i utopił. Najpierw pozwalają wygrywać, a następnie zostajesz z echem w kieszeni. Oni mają program wgrany w system, który monitoruje Twoje ruchy, zapamiętuje ile wygrywasz i jakie systemy obstawiasz. To jest przyjemne na początku, bo fajnie się wygrywa. Grałem na sucho jakiś czas bez wchodzenia z gotówką, zasady są przyjazne klientowi (potencjalnemu – na zachętę, podpuchę. Następnie wchodzisz w „realną” grę zakładając finansowe konto i widzisz, że zasady nagle się zmieniły, nie jest już tak łatwo, kilku zasad łatwych i przyjemnych zasad nagle już brakuje, że nagle trzeba grać bez pierwotnych ulg…
        Jak myślisz że opanowałeś systemy: tuziny, słupki, szóstkę, 2 tuziny itd) to wstąp do kasyna żywego, tam grają równocześnie emocje towarzyskie, ale jest większe prawdopodobieństwo że maszyna nie jest ustawiona.
        W necie wszystko jest już poustawiane dla naiwnych. Od Lotto po ruletki
        Jak masz parę złotych wydaj je na lody i na dziewczynę 🙂 Powodzenia

      • Gregory pisze:

        Goldek! jesteś szczęściarzem, a jednak się myliłem, Bóg Ciebie wysłuchał, zrozumiałem, i posyła mnie z tą informacją: Nie daj się oszwabić ruletkom, myśliwym na jelenie, trzeba trzymać sie teraz z dala od paśnika
        Chyba nie myślałeś że Bóg zstąpi i powie Ci to do ucha? Tak nisko nie upadł żeby się tak zniżać 🙂

      • Wiktoria pisze:

        „Od takich…temacików jest Forum Wolnych Sympatyków NTV, jak coś to zapraszam tam :)” 🙂
        http://niezaleznatelewizja.pl/2015/07/otwarte-forum-tematyczne-28-07-2015/comment-page-1/#comment-63251

    • GOLDPRESS pisze:

      Sejuś jak było nad wodą? 🙂

      • SeJa pisze:

        Akurat sobie byłam nad wodą jak to pisałeś 🙂 Było fajnie, pomedytowałam sobie troszkę, to znaczy tak po swojemu, ale na pływanie było troszkę za chłodno ostatnio. 😛

        Co do hazardu to już się nie odzywam, wiesz że się nie tykam. A to Twoje życie, jesteś dorosły.
        Powiem tylko ogólnie że nie mówiłam iż nie ma systemu. Mówiłam że System gry Cię rozpozna, rozpracuje, podpuści i wytrzepie z kaski. Do tego jest stworzony. To on decyduje o algorytmach i strategii na podstawie obserwacji Ciebie, i jednym z założeń jest stworzyć iluzję że to Ty jesteś w stanie go rozpracować czy przewidzieć, tak wciąga do większych stawek. Pisałam też o niemoralności nawet wygranej, bo on nawet pozwoli komuś wygrać, zwykle i tak taki ktoś nie odchodzi i traci wszystko. Ale też system robi to celowo, to nie jest przypadek. Wygrywając stajesz się częścią Jego gry, powodem że sto lub tysiąc innych ludzi straci wszystko a nawet więcej a i życie sobie zniszczy. A i nie daje niczego, czego by nie zabrał innym gdzie nawet pojedynczy gracz w perspektywie czasu nigdy nie jest do przodu a co najwyżej zbliża się do wyrównania strat i traci jeszcze więcej bo ehh coś poszło nie tak, nie udało się. Bosch jacy ludzie są naiwni 😉

        Poszukaj w sobie przyczyn chęci Gry i wygranej pieniężnej. Lubisz rozpracowywać systemy 🙂 Rozpracuj ten w sobie i go zmodyfikuj tak by nie zmuszał Cię okresowo do wpędzania się w kłopoty. Po co? Dla kasy, dla czego? Bo ulegasz iluzji jaka zmieniła wyznaczniki wartości w tym własnej na ekwiwalent pieniężny. Bo? Bo system zadbał byś czuł się bezradny, lub Bogiem iluzji co na jedno wychodzi bo to też ucieczka od tej bezradności i sprawia że pragniesz i rywalizujesz.

        No nie ważne 🙂 Wszystkiego naj 😛

      • Wiktoria pisze:

        @SeJa: Poszukaj w s o b i e przyczyn chęci Gry i wygranej pieniężnej. Lubisz rozpracowywać systemy 🙂
        Rozpracuj ten w s o b i e i go zmodyfikuj tak by nie zmuszał Cię okresowo do wpędzania się w kłopoty.
        *
        Zaiste .. jak ja też wiele razy tu twierdziłam i tak uważam .. lustro lustro się kłania/przyglądnij się s o b i e .. jest to uniwersalna zasada/rada dla każdego .. wszak tzw. naprawianie świata należy zacząć od siebie .. zaiste :o)

      • Majestic pisze:

        Goldi pomijam wszystkie reperkusje , prawidłowości logikę itp w Twojej nagonce na wygraną , wykorzystaj do tego swoja podświadomość w najkrótszej linii nie wnikając w szczegóły i umiejętności bo to w tym przypadku jest to niepotrzebne ktoś może zrobi to za Ciebie ? wypracuj paniczny strach przed wygraną gdy będzie w umyśle wystarczające apogeum możesz spróbować ? ogulnie SeJcia ma racje wszystkie gry liczbowe losowe to przegrana grających , oczywiscie wyrachowane systemy można zastosować ale wszystkie to ryzyko , kwota inwestycji może stanowić o sumie wygranej wiec rozsadek, a inwestycja nie może być porażką w przypadku niepowodzenia ,Ale odradzam ten hazard zwlaszcza gdy trwa to już jakiś czas , posłuchaj porad SeJci ?Nara

      • SeJa pisze:

        A jeszcze nie śpię to tak sobie dopisze żeby nie było 😛 Taką refleksję.

        Ktoś pewnie powie że to przecież tylko głupia maszyna, zwykły młynek. No i prawda, nie ma co demonizować 😉 Jasne że toster, tylko weź wygraj z takim tosterem choćby w szachy jeśli Ci nie pozwoli 😉 Raczej nie ma szans. A szachy mają jakieś reguły, jasne zasady gdzie współgracz decyduje, a mimo to przegrywa. Ruletka natomiast nie tylko zupełnie przypadkiem idealnie wpisuje się w wykreowaną iluzję systemu, w tym pojęć, potrzeb, instynktów i zniewolenia Globalnie, to jeszcze jedyne co daje w zamian to iluzję kontroli. Ale kontroli nad czym? Nad stawką i tego typu bzdurami, co daje tylko i wyłącznie iluzję kontroli nad przebiegiem gry, ba cała gra polega na iluzji. Podczas gdy o wyniku zawsze decyduje gra, i wbrew wszelkim pozorom Nigdy nie jest inaczej. I już mniejsza że ktoś przecież wgrał w ten toster cały system bo przecież nie Ona sama. Ale naiwny ten co myśli że to zwykła zębatka, nawet ona jest iluzją.

        Co jeszcze ciekawsze zwrotnie. To cały system ekonomiczno, społeczno polityczny to taka sama uzależniająca gra oferująca jedynie iluzję by uzależnić, wydoić wyssać i wypluć. I tego nie widzimy. Ba mamy nie widzieć by się nie otrząsnąć. 😉

      • SeJa pisze:

        I teraz taka gruba kreska, bo tylko bawię się tematem dla wnikliwych jacy mają już skojarzenia własne 😉

        Przytoczyłam Ruletkę i szachy, nie bez powodu i o ile w realu ma się jakieś szanse, nawet w pokera. Gdzie jak nie my przynajmniej współdecydujemy obok losu i współgraczy jakiejś biegłości czy umiejętności. To wszędzie tam gdzie wchodzi virtual, system iluzji tylko gra jak krupier decyduje. To w końcu nie tylko maszyna licząca, nie tylko policzy karty ale je podstawi jak zechce jak najlepszy oszust byle talia się zgadzała. Tu nie ma losu nawet. Dokładnie jak systemy bankowe i kreowanie wirtualne, tyle że System bankowy w realu ma jeszcze lepiej, sam sobie decyduje nawet o ilości kart do gry, klepie sobie zera na klawiaturze i ściąga od tego odsetki i podatki ponad to co sam kiedykolwiek wykreował, a rozmywa to wielością i powiązaniami globalnymi w jakich nikt się nie łapie. Tak zwane pranie pieniędzy. To wszystko jest zakazane, jak zakazane jest liczenie kart nawet a co dopiero ich wytasowywanie z rękawa. Tak działa cały system, ktoś czytając to może się mylić czy chodzi mi o bankowość, czy o hazard czy może politykę w kreowaniu opinii publicznej czy demokracje w sterowaniu gawiedzią, czy religię lub igrzyska. Wszystko to jest Jedno. Włącznie też z akcyzą, podatkiem, zyskiem cokolwiek okupionym i pozornym by innych zamotać i wkręcić, że nieroby, że nie dość uzależnieni … A to wszystko razem to jest Iluzja w jakiej żyjemy.

        https://www.youtube.com/watch?v=z6jG8LxoeVI
        Dzień dobry 🙂

      • SeJa pisze:

        I już nawiasem bo to jeszcze ma sens. Nie pomnę już sumy jaka siedzi w jednej takiej maszynie czy bankomacie, bo i ja z tych co nie wiedzą po ile chleb, z zasady nie mylić z majętnością, bo mam tyle że to mnie obchodzi szerokim łukiem co po ile czyli nic. Ah nie wspomnę nostalgicznie za … Powiem tak. Każda taka maszyna mieści tyle co bankomat = ile wlezie suma znana, tyle że NIKT do niej nigdy nie dokłada bilonu czy banknotów a jedynie wyciąga tysiącami ton, ba ona sama kieruje się kryterium zysku, prowadzi księgowość własną i nawet niekreatywną 😛 Ba każda jest sądownie zarejestrowana jak odrębny podmiot gospodarczy. Wprawdzie to pikuś z Systemem jako takim i w tym Bankowym ale analogia jest jak najbardziej trafna.

        No to nie jest żadna tajemnica, tylko może nie każdy o tym wie. W każdym razie w nowym nikt nie straci … A jeśli chodzi o Kasyna czy saluny, nikt nikogo nie zmusza, i problem nie istnieje. Nie istnieje jak każdy, gdzie tak czy inaczej wszyscy jesteśmy poszkodowani, żeby nie powiedzieć ofiarami. A wystarczy przeciąć węzeł gordyjski i samo się wszystko unormuje. Jak z biegiem rzeki, prądów morskich na lagunie. Życie sobie poradzi. No znów mniejsza, ja swoje wiem. 🙂

    • *Ygnac :) pisze:

      🙂
      Dopuki *jehałem na energi *WSPÓŁCZUCIE, noto *londowisko 😛 mniałem
      we w *malinach. Zmiana szkiełek *kontaktowych na fruziowe 😀 . Napocąłem
      lUbić siebie 😛 …
      A Goldy, kedy łoststno paczył we lusterecko, he? 🙂 http://2.bp.blogspot.com/-MQ84RZr_C_4/UnU-JzxP8pI/AAAAAAAADUc/g9Zwxi2FNbk/s1600/1393839_101520354873 /ino zmieni *babe na sie 😛 /
      🙂 https://www.youtube.com/watch?v=zgdrYiWKlec

    • Gregory pisze:

      „Mianowicie jakie są plany Pana Boga?”
      – bóg nie jest …panem 🙂

      „Czy je znam? Oczywiście że nie znam, potem mi przychodziły inne myśli, jakie są plany Pana Boga co do mnie?”
      – – te same jakie ciebie samego wobec samego siebie… Twoje plany co do Ciebie ,i Ciebie samego, stwarzają te myśli i charakter pytań jaki wymyślasz. Inaczej nie chce być we wszechświecie

      Myślę tak, że chcąc przejrzeć te „plany” boskie (świat, plan świata… wymyślony/wymyślany co dnia przez Ludzkość i, MEDIA pokazujące Jej jak ma wyglądać ) trzeba rozetrzeć, opuścić, zerwać kurtynę („plan”) hologramu ziemskiego rzucającą projekcję na scenę globalną życia…
      To pierwszy krok. Drugi, to rewers tej samej monety, czyli cień, jaki ten hologram rzucił na mnie samego i spowodował moje myśli, takie a nie inne, i takie a nie inne stwarzanie mnie codzienne przez samego siebie.
      Kiedy pozostawisz w spokoju boga (i to że nie jest żadnym panem… który będzie coś myślał i robił za ciebie, realizował jakiś plan na którym Cię umieścił) przejdziesz do rewersu – czyli siebie: poznania samego siebie „kim naprawdę nie jesteś”…a nawet Jesteś
      🙂
      Gold”A teraz nie wiem nic. ale jakos tak lepiej mi się myśli. ”
      – – raczej: nie myśli 🙂

  3. GOLDPRESS pisze:

    Niewidomi i Głusi, chorzy psychicznie, bez nóg, bez rąk, rak aids, ile można to znosić, ile można na to patrzeć, ile można patrzeć na cierpienie, porównywać się do nich, współczuć, uczyć się od nich nas.? Zamykam oczy na dworzu na dziesięć sekund i już otwieram, a całe życie nie widzieć? kto za to odpowiada, za wypadki, za morderstwa, gwałty, życie i śmierć. Gdy rodzi Ci się chore dziecko, co mają powiedzieć rodzice jak się czują a jak się czuje same dziecko, jak w tym świecie można być happy? Mówiłem kiedyś, że jestem szczęśliwy, ale to nie prawda, czułem szczęście, ale ten świat mnie przybija, jak będzie w Niebie, czy każde takie dziecko wybaczy Bogu swoje cierpienie? Czy radość z życia to wszystko co nam Bóg daje? nawet gdy cierpimy? Bo są ludzie którzy cierpią i to strasznie cierpią, modlą się do Boga o zdrowie by im pomógł, a gdy pojawia się rzeczywistość cierpią jeszcze bardziej, uciekają z domu, bo nie mogą znieść cierpienia psychicznego znęcania się, i te gwałty? Pedofile, znęcający się nad zwierzętami, idziesz na ulicę i nie widzisz tego, ćpanie, ruchanie, chlanie ! ile rodzin rozpadniętych przez zło lub chorobę matka która jest przy chorej na Dawna dziewczynce musi z nią być całe życie a jak matka samotna umrze co z córką? gdzie trafia takie dziecko, ile jest domów dziecka, samotnych matek, starców gdzie nie chcą ich dzieci, wykorzystujących dla pieniędzy, morderców, więzienia są tego pełne kto trafi do więzienia ma już inne życie, malo kiedy się zdarza by wyszedl na człowieka z pracą i żoną i dziećmi, my zdrowi co możemy zrobić, my chorzy co możemy zrobić, czy pomoc finansowa to cos za co pojdzie sie do Nieba, nie ! ja wiem jak pomoc trzeba takim ludziom jak chca poswiecic czas zycie całe. Nie patrzec na siebie jak matka dla dziecka tak samo blizni dla blizniego, i ja ine potrafię się już za bardzo uśmiechać gdy o tym myślę, chcę być kimś a kimś będę gdy zaopiekuję się chorym czlowiekiem jak mine zechce problem, że ja nie znam takich ludzi gdy na nich patrzę nie wiem co im dolega a czasem może wiem, tylko myślę że mnie nie chcą jestem zdrowy a czuję się chory, chory na tle zdrowego świata, Se ja powtarzasz że świat jest chory, system, a to chyba nie świat, świat jest dobry mimo że wiem o tym całym złu. Gdybym ja był dobry wiedziałbym jak pomóc, nie chcąc nic dla siebie, jak to zrobić, widzisz i nie grzmisz, tak samo ja widzę i jestem bezradny. To przecież ja powinienem podejść do cierpiącego, tyle że ten cierpiący mnie nie chcę bo jest na tyle silny, że radzi sobie sam. Bóg mu dal taką siłę, a ja nie mam sił to moja chora droga, że nie mam sił. Chcialbym znać tylu ludzi, ale to ja tylko chcę, mnie nikt nie chcę tymbardziej, że byłem chory i ubezwłąsnowolniony jestem, kto mnie zechcę komu mogę jeszcze pomóc, i jak. Nie umiem. Moim marzeniem jest poznać osobę podejść do niewidomego i zapytać przeprowadzić Cię przez ulicę? Ale nie jemu wystarczy laska dla niewidomych lub pies, po co ja? Głusi szukałem dla nich sygnału by uslyszeli a ine znam teraz żadnego głuchego sami sobie radzą cieszą się z życia powiem Wam coś, chorzy są bardziej rozsądni niż zdrowi, zresztą kto jest zdrowy inech podniesie rękę do góry. Tylko ja jestem zdrowy sam na tym świecie , wyzdrowiałem bo bardzo tego chciałem i widzę, widzę że powinienem być chory, bo nie chcę żyć wśród zdrowych o których myślę, jestem sam zdrowy, a żaden zdrowy nie może mi pomóc nawet chory nie może mi pomóc, liczyć na kogoś co to znaczy? umiesz liczyć licz na siebie, a ja chcialbym na kogoś liczyć, wszyscy się odwracają od chorych i ja też nienawidzę się, nienawidzę się że jestem zdrowy i modle się by być znowu wariatem, bo zdrowym w tym świecie być jest nie do pomyślenia… chcialbym też by ktoś liczyl na mnie, ale mogę tylko o tym pomarzyć. Wkurza mnie ten świat, musi cos się zmienić, musi cos zainspirować ludzi, muszą zniknąć te cholerne pieniądze. To przez nie jest tak zle, ludzie siebie nie widzą nie zauważają, i ja też tak mało widzę, dlaczego? dlaczego boże nie przyjdziesz do mnie albo po mnie

    • Wiktoria pisze:

      @GOLDPRESS: Tak sobie wczoraj myślałem szukając Pana Boga… myślę, jest czy go nie ma? to bardzo ciężkie bo Go nie widzimy .. .. .. ..
      *
      https://www.youtube.com/watch?v=MVo0Zy4C6Y8
      .. pozdrawiam :o)

    • Iza45 pisze:

      A przyszło Ci kiedyś do głowy Goldi, ze Bóg to też przeżywa? Że Świadomość w Ciebie jest nieświadoma i celem jest przebudzenie Siebie (połączenie Siebie z Bogiem, ego w Ego), czasem przez takie ciężkie doświadczenie?
      Mam przyjaciela, założyciela hospicjum dla dzieci i toczyłam z nim kiedyś fascynujące rozmowy, nad przemianą duchową rodziców dzieci chorych na choroby tzw nieuleczalne. Wszystko jest po Coś Goldi, trzeba zmienić perspektywę spojrzenia, patrzeć szerzej…

    • Iza45 pisze:

      .. wiesz Goldi, jeszcze Ci coś dopiszę, bo jesteś niezwykły. Niezwykły bo pomimo rozjechania nie straciłeś wrażliwości i Serca. Masz je otwarte. To jest niezwykłe. Ludzie zamykają Serca i to jest normalne, w obronie je zamykają, Ty jesteś twardziel/wojownik, bo masz je otwarte.
      Niebo i piekło to stan Świadomości. Nigdzie nie idziesz po śmierci. Ty już Jesteś Duchowy, Ty już jesteś na ciałach subtelnych, wylogowujesz się tylko z tej warstwy materialnej i wracasz na ciała subtelne, gdzie Wszystko jest połączone ze Wszystkim. Celem jest uczynienie Tego w warstwie fizycznej, jako w górze tak i na dole, jako w niebie tak i na ziemi. Po to tu jesteśmy, jako jeden Duch w Jednym Ciele-miliardach form. Póki ostatni się nie przebudzi nie pójdziemy dalej, bo Bogów jest nieskończona ilość jak Wszechświatów (jesteśmy jak komórki ciała Ducha, jego oczy)… ale nie ma wycieczek na gapę w inny Wszechświat bez odrobienia ziemskiej lekcji. To przedszkole.. i na takim poziomie jesteśmy. Weź na klatę i coś zrób ze swoim życiem. Nie wiem co, ale wiem, ze Ty wiesz…
      Mój Duch mi ostatnio powiedział: Jesteśmy Tu by doświadczać Pełni Życia i nietrwałości tego doświadczenia.. Pełni Goldi, Pełni, Wszystkiego.. bo Pełnia to Pełnia.
      Buziak Tomeczku.. ten założyciel hospicjum tez ma na imię Tomek i mój największy przyjaciel to też Tomek stąd wiem, ze Tomki to fajne chłopaki. I ja tez miałam być Tomkiem 😀 ale jestem tylko niewiernym Tomkiem.. bo ja wszystkiego muszę doświadczyć, w nic nie wierzę na słowo… stąd mam hardcorowe życie.

    • Iza45 pisze:

      🙂 Kontemplowałam niedawno cierpienie, syndrom kata-ofiary… byłam i katem i ofiarą, znam oba stany umysłu. Co prawda nikogo nie zabiłam czynem (a przynajmniej tego nie wiem, bo różnie to bywa, może coś zrobiłam w życiu, przez co ktoś nie żyje… zapewne tak, nie wykluczam tego). Zastanawiałam się nad sensem cierpienia i dzisiaj patrząc wstecz, wiem, Drogi Tomku, że „kat” cierpi. Bardzo cierpi z nieświadomosci Kim Jest i Co Tu robi. Nie znam człowieka, który wszedł w duchowość, który by nie cierpiał. Duchowość to jednak droga cierniowa, bo się zagłebiasz w swój Mrok, kiedy rozumiesz zasadę projekcji, zasadę lustra, zasadę funkcjonowania tej rzeczywistości. Przestajesz obwiniać innych, świat i kogo tam chcesz (tak ja wiem, ze jest przedszkole duchowe w którym ludzie robią z siebie „świętoszków, ale sorry, prędzej czy później dostają w twarz tym co z siebie wypierają, nie tylko na planach astralnych ale jak są bardzo zatwardziali to i na planie fizycznym). Idziesz na spotkanie ze Śmiercią i widzisz, ze właściwie Śmierć i Miłość to awers i rewers jednej monety… dwa bieguny..I masz wybór.. a Miłość Ci wszystko wybaczy. Bo Miłość to nie srogi Jahwe co to za dobro wynagradza, a za zło każe.. To nie ten poziom świadomości. Poziom świadomości Jahwe jest bardzo rozpowszechniony (szczególnie w duchowości 😀 ), ale On wkrótce* przestanie funkcjonować.. bo się nie sprawdza. Życie jest Nieobliczalne.. nie ma tak naprawdę zbrodni i kary.
      *wkrótce może oznaczać tysiące lat.. ale co to jest w porównaniu do Wieczności, której zrozumienie jest poza zasięgiem ludzkiego umysłu.. te w porywach 10%możliwości mózgu nam nie pozwalają ogarnąć. :). I nikt nam mózgów nie poprzestawiał.. ot narząd nieużywany ulega atrofii. Chociaż właściwie nie ulega u nas, czeka na skok Świadomosci..

      • Majestic pisze:

        Iza ,Ty jakaś inna ? nie wiem czy to tylko pozory ? nieco wykręcone wektory ? mam wrażenie ze chcesz coś powiedzieć ? tak jakby ktoś Cie wrzucił w nurt czasu przebudzenia ? jako obserwator to komentuje ,bo nic więcej nie mogę ? stwierdzam taki od czuciowy fakt , wybacz jak się mylę ? i napisz ze to nie prawda , albo nie napisz ?, przyjmę to z pokorą i wycofam moje domniemania .

      • Majestic pisze:

        Iza, w której nawie „Kontemplowałam” mam nadzieje ze nie w prezbiterium ? albo prosektorium gdzie się wycina wątróbki dla studentów oczywiscie chemii ? ? ? nie gniewaj się oczywiscie ? wypruwać lepiej Psiura punktualnie na wybieg !? wczoraj 20 minut skomlał pod drzwiami a Ty w kontemplotacji ???!

    • Wiktoria pisze:

      @GOLDPRESS: Troszkę mi głupio, że powiedziałem Wam, że zostałem ubezwlasnowolniony, czuję się gorszy ..
      *
      Pozdrawiam .. czy jest ktoś w stanie zniewolić ducha !?
      Super tekst .. i ta muza/solo gitarowe .. extra – Chłopcy z Placu Broni – Kocham Wolność !

      Tak niewiele żądam
      Tak niewiele pragnę
      Tak niewiele widziałem
      Tak niewiele zobaczę

      Tak niewiele myślę
      Tak niewiele znaczę
      Tak niewiele słyszałem
      Tak niewiele potrafię

      Wolność kocham i rozumiem
      Wolności oddać nie umiem

      Tak niewiele miałem
      Tak niewiele mam
      Mogę stracić wszystko
      Mogę zostać sam

      Wolność kocham i rozumiem
      Wolności oddać nie umiem

      Tak niewiele miałem
      Tak nie wiele mam
      Mogę rzucić wszystko
      Mogę zostać sam

      Wolność kocham i rozumiem
      Wolności oddać nie umiem

  4. otco pisze:

    Witam ,może znacie może nie ale warto wysłuchać https://www.youtube.com/watch?v=GpqIQlXg6zw

  5. Majestic pisze:

    Wstawiłem to tutaj bo pod tym tematem wyczerpał się limit czasowy i jest blokada wpisów Robert http://infra.org.pl/wiat-tajemnic/niezwyke-postaci/1390-rychnowski-i-zagadka-ycia-wiecznego Rychnowski, eteroid i zagadka życia wiecznego cytat z tego artykułu „właśnie w roku 1879, w czasie prac nad oświetleniem gmachu parlamentu konstruktor po raz pierwszy spotyka się ze zjawiskiem, które później zdominuje jego życie i badania naukowe. Oto jak opisuje to wydarzenie sam Rychnowski: ”…w czasie tej instalacji napotkałem nader ciekawe objawy fizykalne. Zauważyłem mianowicie, że każda nader raptowna przerwa tego potężnego prądu elektrycznego (…) wywoływała w przyległej, 1/2 metra od lokalu maszynowego grubym murem odgraniczonej, zupełnie ciemnej przestrzeni, objawy blasku dobrze uchwytnego światła księżycowego, cośkolwiek zielonkawego ”. W zdaniu tym widać wyraźne analogie do spostrzeżeń dr.Wilhelma Reicha, który w 1933 roku odkrył podobną poświatę podczas obserwacji pod mikroskopem piasku morskiego. Dr W. Reich nazwał obserwowaną substancję orgonem. Inż. Rychnowski natomiast nazwał odkryte promieniowanie elektroidem, a po stwierdzeniu wielu analogii z prądem elektrycznym zaczął używać określenia „eteroid”…” tak wiec coś jest namacalnego w temacie Dr W. Reich sprowadził to wszystko w kierunku swoich badan i nazwał to orgonem , i jak wiemy nawet skonstruował urządzenia napędzane „orgonem” albo słownictwo Rychnowskiego „eteroid” , obaj badacze zahaczyli o nurt fizyki nie tyle wyklętej co zakazanej , na przykładzie Reichia widzimy niesamowita determinacje niszczenia jego dorobku czy takie” bzdury ” były tak istotne ze wydano wręcz miliony na poszukiwania jego opracowań , wydań odkupienia itp a następnie spalenia , zaangażowania służb specjalnych ? Joes Cell nie mylić z generatorami HHO niema to nic wspulnego z wodorem ta forma energii emituje fantom energetyczny np benzyny jej fizyczne cechy podczas spalania , cala chemia jest wykluczona silnik jest zimny cały czas , filmik jest jedynie czyjaś próbą ,aby to uruchomić trzeba przestrzegać reżimu całego procesu i co istotne konstrukcji urządzenia i doprowadzenia włącznie z pasującym silnikiem https://www.youtube.com/watch?v=PavSKCyVrTI

    • Majestic pisze:

      SeJu wracając do Naszego tematu https://www.youtube.com/watch?v=OqpPi8wNed8 szczególny moment 25 min 12 sec

    • Majestic pisze:

      wyeliminowanie ETERU same w sobie nic nie znaczy ,istota rzeczy jest co pod tym hasłem odkryto i zdefiniowano , bo chodziło i chodzi o odsuniecie w cień dziesiątek odkryć i opracowań w tym temacie , era eteru to era odkryć z nim związanych które „należało „usunąć , dlatego ośmieszono sam eter a reszta poszła jak domino w tym temacie http://joe-cell.republika.pl/zmodyfikowane_ogniwo_joego.htm Kiedyś globalnie wyśmiano zjawisko ufo ,ścierwo media wylansowały to pod hasłem chorób psychicznych, identyczny proces dokonał się na konopiach rośliny mającej zastosowanie wszechobecne , nawet przyklejono nowa etykietę marihuana aby było wulgarnie i odstraszająco a po drugie odcinało tysiącletnie tradycje w uprawie tej rośliny , nowe pokolenia zostały odcięte od ciągłości .

    • Robert pisze:

      No właśnie, chodzi o to co pod pojęciem Eteru będzie się rozumieć. Bo pierwotnie zakładano, że istnieje niejako osobno przestrzeń i osobna substancja niezależna od tej przestrzeni – Eter światłonośny. Natomiast rzeczywista sytuacja jest ciekawsza, gdyż to co postrzegamy jako pustą przestrzeń w rzeczywistości ma mierzalne cechy fizyczne – dokładnie jak substancja. Czyli w tym sensie Eter istnieje jak najbardziej. Nie potrafimy uzyskać totalnie pustej przestrzeni która nie posiadałaby żadnych cech fizycznych. W czasach kiedy koncepcja Eteru powstała w zasadzie nie istniała jeszcze fizyka ciała stałego w postaci takiej jak obecnie, więc raczej nikt wówczas nie potrafił wyobrazić sobie próżni jako substancji o regularnej strukturze krystalicznej posiadającej stany wzbudzone. 😛

      Odnośnie tematu http://niezaleznatelewizja.pl/2015/07/otwarte-forum-tematyczne-28-07-2015/comment-page-1/#comment-63592 który zatrzasnęło…
      ”uważasz ze „fizyka ” NIE jest czescia „ekonomi „???? zacznijmy od tego kto dla kogo pracuje ?” NIE, fizyka nie jest częścią ekonomi. To że tzw. „ekonomia” (piszę w cudzysłowie, bo to co obecnie jest ekonomia zwane zawłaszczyło nazwę czegoś co pierwotnie znaczyło coś innego) skurwiła wszystko na tej planecie, to jest zupełnie inny temat. Kalina podlegając dysonansowi poznawczemu myli przyczyny i skutki. Pisze ”Fizycy studjuja lata swoja fizyke i nigdy nie wpadli na to zeby odslonic firanke i spojrzec swoimi oczyma .” sama mając jednocześnie problem z sensownym poukładaniem sobie obserwowanych zjawisk. Czyli winę za swoje niezrozumienie obserwacji niejako przerzuca ludzi którzy byli wnikliwymi obserwatorami przyrody – bo mowa jest tu o zjawiskach z zakresu mechaniki klasycznej. A mechanika klasyczna powstała jeszcze w czasach w których fizycy na garnuszku korporacji nie byli z całą pewnością. Za ten kawałek wiedzy niektórzy ludzie życie oddali w starciu z ówczesną oficjalną propagandą. I ten kawałek wiedzy jest dość łatwo weryfikowalny doświadczalnie. Więc wrzucanie tego do jednego wora z teoriami wziętymi z… [tu niech każdy wstawi sobie dowolne miejsce jakie mu do głowy przyjdzie 😀 ] jest delikatnie mówiąc pomyłką. I nie chodzi tu o to, że czepiam się akurat Kaliny personalnie, bo podobny problem dotyczy wielu osób. W ogóle to zagadnienie jest bardziej złożone, ale z tego co obserwuję, to podział przebiega mniej więcej tak, że jest część która łyka wszystko bez zastrzeżeń co oficjalna propaganda zapoda, oraz część która neguje wszystko co oficjalne, ocierając się wręcz o paranoję i nie zdając sobie sprawy przy tym, że również w ten sposób staje się obiektem manipulacji. 😛 A sztuka polega na tym, żeby się w tym wszystkim nie pogubić…

  6. SeJa pisze:

    Jeżu kolczasty :O No to teraz mnie Pan znielubi Panie Owsianko Tadeuszu 😉

    Obejrzałam ten materiał dosłownie z oczami jak pingpongi i opadniętą szczęką. Miałam sobie przewinąć po korespondencji czy wręcz wyłączyć mimo całej sympatii, ale się nie dało. Cały materiał był niezwykle interesujący, budujący i inspirujący oczywiście w moim odbiorze. No tym bardziej świetnie jeśli też dający kolejne pola do wymiany. I właśnie przez ten cały materiał, gdzie wręcz nawet i łezka w oku się pojawiała, dziękowałam Stwórcy za Różnorodność czyli tę indywidualność w końcu przejawu tego samego poprzez różny wyraz. Z tego samego Źródła pijemy wodę, jemy chleb a każdy ubogaca sobą, gdzie nie było by o tym mowy jak by każdy był takim klonem z kserokopiarki w sposobie wyrazu i pojmowania, nie wpadli byśmy na wiele kwestii osobno i tak dalej. Wyginęli byśmy w obliczu pierwszego „problemu” jeśli nikt nie był by Indywidualnością w swej istocie.

    Nie no po prostu, Szacunek Panie Tadeuszu 🙂

    Oczywiście że na niektóre dziś pokazane plansze te stare patrze nieco inaczej, w myśl zasady Ewolucji świadomości, nie tyle przemiany formy, więc to to samo, to stare to nowe ale inaczej postrzegane więc i całkiem Nowe, jak nowo odkryty stary świat i zupełnie nowa z nim relacja 🙂 A szczególnie dzisiejsze plansze są dla mnie bardzo fajną, na ile to możliwe bardzo udaną próbą pokazania jak to jest zbudowane. To jest wyraz wiedzy, nie jakiejś tam magii to czysta niemal – (bo siłą rzeczy w wycinkach, jak fotki z mikroszkopa bo przecież nie skopa) fizyka.

    No Nowa bo Wzorcowa ekonomia w przeciwieństwie do obecnego zaprzeczenia wszelkiej ekonomii … No Wspaniałości 🙂 Tylko czy to się wpisze w jakikolwiek nurt choćby pod rozwagę w tym o czym mówił Pan Janusz „powyżej”? Oj trochę wody zdaje się nim ludzie upewnią się co do utopii starego w iluzji.
    Ta ekonomie jest powszechna dość, no z małymi wyjątkami cennych Planet na progu przełomu i w naszej Galaktyce. To jest oczywiste dla niemal wszystkich Cywilizacji poza ziemskich i dokładnie tak tam się dysponuje środkami, czyli tyle ile trzeba by osiągnąć sukces w działaniu. Nikt nie pyta ile, choć kierując się Mądrością, niepodporządkowywaniem czy ingerencją a wsparciem … 😛 … Długo mogła bym opowiadać, nawet My przychodząc tu, nie liczyliśmy zysków własnych a Zysk całej społeczności w skali Świata, i to rozumiejąc jako zysk własny nieodłącznie. …

    Ten materiał powinien być wałkowany aż do wyrzygania, aż maksymalnie wiele ludzi zrozumie, co jak i z czym się je w aspekcie konstrukcji przestrzeni jako przejawu i klocków (utkania) jak i nawet i z tego wynikających zasad ekonomii. Tak żeby nie iść do starszaków bez tych podstaw, bo wyjdzie lipa i kolejna iluzja umocniona w dogmatach jako pożywka ciemnoty 😉

    Pozdrawiam, przepraszam za drobne żarciki, ja to napisałam jak najbardziej poważnie i nie ma tu nuty sarkazmu, na prawdę tak uważam jak wyżej 🙂

  7. Elżbieta pisze:

    Czas rozpocząć Poloneza ale tego od Swojego Serca.
    bo tam Świadomośc Ziemi w wibracjach wypływa, I wczystej Przestrzeni, z radościa słuzy dla Żywego Ziemskiego Życia.
    http://www.jestemsoba8.blogspot.com
    a to powtórka dla Pana Tadeusza,
    Kobieta, w Świadomosci juz Sowojej,
    Ziemskiej Prawdziwej,
    przez Czyste Serce, połaczonej
    I w Ziemskiej Przestrzeni aktywowanej,
    Kobieta Piekna I Żywa,
    Naturalna I Madra,
    Kobieta Mężczyzne wspierajaca,
    w Jego ponownym powrocie,
    w Jednej Praświadomosci Ziemskiej,
    Kobieta, Matka, Żona I Córka,
    Tak zwyczajnie
    Piekna Matka Ziemia,
    Piekna Matka na Ziemi,
    Piekna Matka w Przstrzeni
    która wibracyjnie Pramoc transformacji
    w Sobie Miała,
    I jako Miłośc,Zapisaną Przestrzeń transformowała,
    Kobieta, Cud z Wszechświata złożony,
    w Swoich Naturalnych wibracjach Pramatki,
    Jedynej stwórczyni zamysłu o Niej,
    Powraca na Ziemię ,
    przez kobiece Serce.
    Z pękiem kwiatów w swych dłoniach,
    dla Ciebie Mężczyzno Kochany,
    Umyśle nad wyraz I zamysł,
    rozbudowany, przyjmij Je ode mnie
    dla Ciebie,
    Serca żywego, czystego,
    I prawdziwego.

    • Majestic pisze:

      Elu ” kiedy widzisz kobietę to pamiętaj to diabeł ! on jest swoistym piekłem ” „Świeci” się nie mylą !!!,wiec biada, biada https://www.youtube.com/watch?v=NI-mbmVHGBM

      • Elżbieta pisze:

        A dlaczego, czy zadałes sobie to pytanie , dlaczego, tak boja sie Kobiety, Prawdziwej zakrytej Miłości, która Wszystko wzieła na Siebie, Soba wszystko wypełniła, I Teraz Miłościa z Serca Transformację Prawdziwa rozpoczęła, Dla ZYCIA, Ludzkości Człowieka, Świadomości na tak wielu poziomach rozciągnietej poprzez Nią Jej Energie, I Ducha, Przestrzeń , która Staje sie Cudna I dziewicza, poprzez jej objecie I rozpuszczenia w Prawdziwych wibracjach Serca, Czy Bogini? Zwykła Żywa Kobieta, Matka Żona, Córka,, taka role dla Siebie przybrała, aby Miłościa wypełnić Prawdziwego Ducha, Była Wszystkim I to Wszystko w Sobie Pokochała, aby przywrócić Ziemi I Jej Przestrzeni ZYWE wibracje w Ziemskiej już Żywej Energii, w Światach równoległych, Minerałów, Roślin, Zwierząt, I Świecie Człowieka, przez Ludkość powiązanego I połaczonego, w Iluzji sztucznie , stworzonej przez nad wyrost Stwócę ambitnego, I co z Tym zrobić, odciąć , wyrzucić, a może w Miłości , Przez Miłość, naturalną Ziemska wibracje w tych czterech Światach Przywrócić, w Przestrzeni, która z zapisów, staje sie ZYWA, Energia Eterem do oddychania, dla ŻYWEGO Ziemskiego ŻYCIA. Jak Myślisz, diabeł Ja, czy Łania, która pieknymi oczami spoglada I na co popatrzy, już w wibracjach Miłości zamienia, Jak myslisz,? poczuj a odpowiedź znajdziesz w Swoim Sercu.

      • Majestic pisze:

        Elu „czy zadałes sobie to pytanie , dlaczego” właśnie dlatego to pokazałem „Białogłowa, niewiasta, kobieta” czyzbys mnie źle zrozumiała ? wskazałem jedynie źródło mordowania i potępienia kobiety od tysiąca lat, na okupywanych terenach Słowiańszczyzny plunęły stosy , mordowano w męczarniach a apogeum to czas jawnego mordowania zwany inkwizycja , holokaustu w imię zbawiciela . Jeszcze w 1793 r na terenie kraju plunęły stosy udokumentowane fakty , ale to nie był koniec ,do czasów 2 wojny mordowano , miało to nieco inny wydźwięk prawny bardziej obyczajowy podciągnięty pod świeckie prawo ,ale źródło inspiracji i podżegania było to samo i nieugięte .Elu najpierw wskaz źródła tego co się definitywnie przyczyniło do utraty tego o co walczysz , cel niszczenia pokazuje oblicze agresora i jego faktyczną energie .

      • Wiktoria pisze:

        Miłość .. Wolność .. Kocham I Rozumiem :o)

        https://www.youtube.com/watch?v=Dt6rv5heB2U

      • Elżbieta pisze:

        Majestik, gdy odkryjesz Kim Jesteś, będzoesz wiedział, dlaczego te Stosy płoneły, Jeżeli to co mówi Tadeusz, podnieść do Ojca, Męskości, będącej na Ziemi, Ludzkości w dwuch kształtach, to kto płonął, Bogini Kobieta, Matka, czy Ojciec, z krwi I kości, I kto był nadzieniem po manipulacji I wykasowaniu pamięci ludzkości, Miłość Pramoc, Z Serca wypływa, z Kobiety Kobietę czyni z Mężczyzny Stwórcę I Boga,
        Trochę niewygodnie było męzczyźnie w Ciele Kobiety, aborcje, poniżania, Wszystko aby jak najszybciej opuszczać te Ciała, Pamięc wymazana , czy starch przed potępieniem że z Boga Jest homoseksualista, I Co z tym zrobić? jak myslicie, Może lepiej odpuścić I jako Swiadomośc Ta Miłośc zamknieta w Sercu poprosić, przywróć mi Moja godnośc zgodnie z kształem Fizycznym , bo nawet gdy nowe wzory wyślesz, pozostane na Ziemi Sam bez Kobiety, która odzyskać ma w Sobie całość Matczynej Miłości.

  8. SeJa pisze:

    Pio 🙂

    To nie do końca jest tak że tak zwana Elita nie zna przyszłości, znają i świetnie się orientują na ile ale wystarczy. Wiedzą często więcej od samych zainteresowanych, gdzie nawet nie chcąc, bojąc się w pewnym rozdarciu w nieuniknionym realizują założenia i w sumie im bardziej by nawet mimo woli to o to właśnie chodzi … Da się to przełożyć ale jest przyblokowane katedrą. Dopiero kiedy się wypełni będzie można mówić co jest czym a czym było i się śmiać jak wielka jest Mądrość i Jedna droga. W sumie to uważają się za kozłów ofiarnych i mają sporo racji puki co. Ważne że jest zrozumienie, jedność, pokój, finezyjne rozwiązania, nowe nie wymaga ofiar. … ale prostych ścieżek, gruntu do zaistnienia i woli, cokolwiek to oznacza 😉

    Być może więc, choć nie karmi się hydry. Elita zawsze będzie elitą, a lemingi tak czy inaczej lemingami. Bo i każdy jest kim jest. @:|

    • SeJa pisze:

      A no właśnie co do Służby społecznej i mandatów. A i pieczęci królewskich czy koncesji na kiosk z goframi. To nie jest tak że każdego można choćby granatem oderwać od tronu i zaprząc do pługa czy odwrotnie, jeden jest naukowcem, inny podróżnikiem, jeszcze inny rolnikiem a kolejny znajduje swoje powołanie sens istnienia znaczy w najlepszej służbie czyli służbie jakiejkolwiek.

      Mówisz niech przyjdzie niespodzianka. I ja tak mówię, niech to będzie ktokolwiek, ale jakoś ktokolwiek nie wyjmie miecza z kamienia choćby 😉

      Dziś rozumiemy Przywódców jako zło, neardentali, a jednocześnie wiemy że są jedynie uzurpatorami z powodu choroby świata nie na swoim miejscu. Podczas gdy tu nie jest wszystko jedno i ja chciała bym dożyć czasów kiedy Król będzie sługą i świecił majestatem a nie wywijał pałą i współuzależniał. A Rolnik nie będzie musiał wołać że to kmiot nie król a jeśli zawoła to jest niespełna rozumu jak kibol na boisku jakiemu noga skacze. 😉

      Nasz organizm też ma Mózg i Serce jako społeczność komórek. Można powiedzieć że odtąd będziemy brzuchomócami a niech nerka krew pompuje i prąd dla mózgu, a noga niech mózg zastąpi w ramach równouprawnienia. To jest rak, nawet jeśli serce wyodrębnia się jako pierwszy organ, a pępowina brzuch konsumpcji zasila by ciało wzrosło i odzwierciedliło kolej rzeczy. To tak jak by, maczugę stawiać nad mądrość starca, bo ta była pierwsza. Ah, to też jaka dyskusja z nogą? Albo chodzi albo będzie odcięta. Czy ona jest od wyznaczania kierunków bo chodzi? No nie o to chodzi. Łatwo więc zawiązywać sejmiki i drzeć sukno, wołać że nikt nie urodził się Królem bo równaj do ostatniego.

      Nie że z Tobą polemizuje Pio 🙂 Filmik fajny i z jego twórcami troszkę rozmawiam tu, z tym co sieją a tym co jest prawdą bez ego zabić każdego, z Tobą i nie tylko gdzieś poza czasem i przestrzenią sobie rozmawiamy 🙂 O tak Pio, pod rozwagę, co prawda to prawda, kto mówił ten mówił, a co siał to też i siał. 🙂

    • Pio pisze:

      „Sejka,” Aga 🙂

      Czy musisz „dzielic włos na czworo”? :-0
      Dobrze jest zwolnic- idac spacerkiem,wiecej szczegółów mozna wyłapac…

      W poscie napisałem ” …KILKA trafnych wniosków”- jesli o tym mowa.

      O, tu fajnie ;”… Ważne że jest zrozumienie, jedność, pokój, finezyjne rozwiązania, nowe nie wymaga ofiar. … ale prostych ścieżek, gruntu do zaistnienia i woli…” 🙂

      Nie wiem, co oznacza byc elita-nigdy nie byłem,i raczej nie mam ambicji…
      Kazdy zaczyna od leminga(nowicjusza)…
      Tak, jestesmy kim jestesmy.
      I tony przeczytanych ksiag,setki godzin filmików
      nie zmienią naszej istoty…ZROZUMIENIE POPRZEZ DOSWIADCZENIE I
      PRZEJAWIENIE= (OWOC)! A nie, poprzez czcze gadanie i licytowanie sie…
      Madrosc(tak jak Miłosc) nie potrzebuje niczego udowadniac,przekonywac.
      Ona po prostu jest…na wyciąniecie reki…
      Wystarczy byc gotowym i zobaczyc…przyjac,zrozumiec i przejawic…

      Niespodzianka -tu nie znaczy przypadkowy.:-)
      Prosze nie nadinterpretowac-kurcze, palce mozna połamac 😉

      „…Król będzie sługą i świecił majestatem a nie wywijał pałą i współuzależniał. A Rolnik nie będzie musiał wołać że to kmiot nie król a jeśli zawoła to jest niespełna rozumu jak kibol na boisku jakiemu noga skacze.” -hihi .dobre 😉

      Tak Seju,wszystko ma swój porzadek.
      Tylko czasem…a raczej czesto,zaprzęg(umysł) sam powozi-albo raczej jest powozony…a woznica(Intuicja) trzyma puste lejce… 🙁

      Reszte,to poza czasem i przestrzenia…skoro tak twierdzisz… 🙂

      Pytaniem jest,co wykiełkowało?
      A bardziej, jaki owoc wydało…???

      😉

      • SeJa pisze:

        „Tak, jestesmy kim jestesmy.
        I tony przeczytanych ksiag,setki godzin filmików
        nie zmienią naszej istoty…ZROZUMIENIE POPRZEZ DOSWIADCZENIE I
        PRZEJAWIENIE= (OWOC)! A nie, poprzez czcze gadanie i licytowanie sie…
        Madrosc(tak jak Miłosc) nie potrzebuje niczego udowadniac,przekonywac.
        Ona po prostu jest…na wyciąniecie reki…
        Wystarczy byc gotowym i zobaczyc…przyjac,zrozumiec i przejawic…”

        Tak zgadzam się z całym wpisem jak najbardziej. A to przytoczyłam, bo to świetna kwintesencja mojego zmęczenia kilkudniowego 😉 Po prostu nie mam ochoty pisać, i odpisywać za co tu przy okazji wszystkich przepraszam. Cóż jestem jaka jestem dodając Wszystkim. Racja Pio, po całości, ja też wzięłam jakiś tylko wycinek swoich przemyśleń jakie nie do końca wpisywały się w te kilka trafnych wniosków. Wiedziałam że wiesz, że jest wiele trafnych i te nie trafne dobry owoc dają, a te moje mnie niepokoją nieco 😉

      • SeJa pisze:

        No nie wiem omlet? Ale spokojnie, racja w swoim czasie i bez roztrząsania. Zresztą musi być miejsce nie ciśnienie. 😉

      • SeJa pisze:

        Jeszcze dopowiem Gregoremu 🙂 i Majestickowi 🙂 Tu przy okazji. Ja nie lubię być niewolnicą założeń, pionkiem na jakiejś planszy. Szanuje Was i lubię, niemniej znudziło mi się bić pianę. W gruncie rzeczy moje życie i los jest w moich rękach, nie muszę się kopać z koniem i przeciągać „liny” na z góry upatrzone tory. Chcę sobie się pocieszyć i po-przejawiać dla odmiany 😛 Choć kilka dni odpocząć też od pisania we wkręceniu. Bo też powiem iż uważam, że te same nawet sprawy, z innego punktu widzenia potrafią zupełnie inaczej wyglądać. Sami wiecie jak to jest 🙂 . Czy warto więc ograniczać się do jednego tylko punktu, poziomu? A ja osobiście nie chcę nawoływać do społecznych linczów dla linczów, jakichś konsekwencji zdarzeń w imię rewolucji Francuskiej jeśli tylko dla zasady. Nawet jak się z czymś lub kimś nie zgadzam w danej sprawie, to w innej za chwilę mogę się zgodzić, nie mam takiej blaszki w głowie jaka jak przeskoczy to na amen, no popsuła się 🙂
        A jak to dalej będzie? Zobaczymy, na pewno będę sporo pisać, jak mnie najdzie 😛

      • Gregory pisze:

        Jeszcze dopowiem Gregoremu 🙂 i Majestickowi 🙂
        (…) (…) (…)
        A jak to dalej będzie? Zobaczymy, na pewno będę sporo pisać, jak mnie najdzie ? ”

        przepraszam że pytam, 🙂 lecz nie czuję w całokształcie w tej treści żadnej konotacji do siebie jako mnie 🙂

      • SeJa pisze:

        http://niezaleznatelewizja.pl/2015/07/otwarte-forum-tematyczne-31-07-2015/?replytocom=63367#respond

        To nie istotne Gregory 🙂 Więc tak tylko wlepiam konotację, ale z całą pewnością nie co do Cię jako osoby 🙂

        Bo wiesz ? 🙂 Moja złość też sięga bardzo aż po lustro szamba z samego dna. Muszą ją trzymać na wodzy, z niczego się nie wycofuje ale nie jest to szalona furia. Po prostu ten człowiek nie zrobił mi nic złego, ani nikomu jak mniemam. Za to powiem wprost. Coraz częściej życzę śmierci wielu innym grupom społecznym, na prawdę wielu. A co zrozumiałe nie chcę się w tym pławić, skoro nawet patrzeć na nich nie mogę. By potem wiele godzin nie dochodzić do siebie, kto wie czy nie neonów. To też jest zamierzone i ja o tym wiem. 😐

  9. Elżbieta pisze:

    Czy wszystkie stworzone wymiary wokół Ziemi sa gotowe do zmiany,
    tutaj cos ode mnie, dla wymiarów, nie lękajcie sie więcej,
    dla Duchowości, która przestała dostrzegać I czuc wibracje Miłości, wibracje Prawdziwej Ziemi, Które przywracaja Piekno, miast technicznych, betonowych I sztucznych racji Żwieniowych, które głodne wciąż krzyczą , Jest nas 144, tych rozbudowanych z ziemskiej Energii wymiarów, I macie racje kochani, Jest Was 144, zagród wymiarowych I czy milionów czy tysięcy,? to nieistotne, wszystko zbudowaliście z Energii Ziemi, I teraz wiedząc o tym, boicie sie Serca I Jego impulsu , który swoją Ziemska Energie zmienia I Sobą wypełnia, niczym Domino, ale od Serca rozchodzi sie impuls w Przestrzeni „Ojca” Ziemskiej Przestrzeni z Ziemskiej Energii Żyć tak wielu , skromnie mówiąc utkanej, w waszych dla Was bezpiecznych częstotliwościach, Nic co sie stało , bez Świadomości Ziemskiej sie nie stało, Czas naprawdę zacząć tę Transformację przez Prawdziwe Ziemskie wibracje dla Siebie Ziemi I Jej Przestrzeni,

    • Gregory pisze:

      Elżbietańska: Czy wszystkie stworzone wymiary wokół Ziemi sa gotowe do zmiany, tutaj cos ode mnie, dla wymiarów, nie lękajcie sie”

      – JEZU! ależ moc!?

      • Elżbieta pisze:

        odpowiem Ci tak, Jeżeli poczujesz harmonie w Sobie, zajmujesz sie Sobą, dlaczego, Rytm Ziemi Który rozpoczynasz odczuwać, jest wskazaniem zmian we wszystkich wymiarach, Ty masz stac sie Soba, a nie rozciągnietym I wciąz przeskakujacym z wymiaru na wymiar, TY Ziemia, Jedna wibracja Twoja, Harmonia, czas wtedy dla Ciebie istniec przestaje, Co by sie stało, gdyby dokonało sie to co w Ezoteryce prubowano zrobić, Wszyscy Jesteśmy Miłością, Tak Wszyscy Jesteśmy z Miłości zrodzeni I …. zatrzymani, czy nadrobisz zaległości? bynajmniej, wpierw stan sie Soba, Stwórcą, akceptujac że wszystko co na Ziemi stworzyłes, włacznie z pieniedzmi, bo takie wibracje w Sobie miałes, no chyba że jestes z tych co przybyli, I jeszcze w tych innych wymiarach pod płaszczami Światła, czekaja a moze się uda, I ponownie powtórzy sie Atlantyda, I nikt nas nie upomni , że pora odpuścić, Kształt Ciała, a w nim TY ludzkości, która jako Stwórca, zostałas w odpowiednim przedziale czestotliwości zatrzymana I tworzyłas, oj tworzyłaś, Ja z wami, I teraz zobacz, czekanie na umorzenie długów, jakich, I po co? wszak długi powstały poprzez tworzenie , zgodne z programami, a wiec gdzie tutaj coś do umarzania?, Rozdanie pieniędzy, po równo, a co z tymi, którzy poprzez ich brak, odnajduja Siebie, bo rozpoznaja że przyczyna braku tego co jest produktem na Ziemi leży głęboko w nich zakopana, sama to odkrywam, I rozpoznaje, a jest co rozpoznawać , aż włos na głowie staje, I co dalej będziemy sie pomiędzy Soba spierac, walczyć, swoje racje udowadniac, tych swoich racji nigdy nie było na Ziemi, To co teraz wolna amerykankę zrobimy, bo ty nie MY, I nie przepraszam juz wiecej , kształt mój kobiety a wiec Kobietą Jestem I teraz dopiero, pierwiastek Żeński, zapis wibracyjny bedzie zmieniał zgodnie z Kształtem, czy określiłes sie kim Jesteś, bo stwórca był kazdy, Teraz czas zdecydowac, zgodnie ze swoim odczuwaniem, a odczujesz gdyś w Sobie z Soba w harmonii, z Soba pogodzony, I Sobą Jednym będący.
        http://www.jestemsoba8.blogspot.com

      • Gregory pisze:

        dzięki za Słowo

  10. Małgosia pisze:

    Dziękuję panie Tadeuszu za ten wykład.
    Pozdrawiam.

Podpowiedź: aby mieć własny avatar w komentarzach zarejestruj się w serwisie Gravatar.