Otwarte Forum Tematyczne – 4.08.2016

Cisza po burzy, a może przed – Tadeusz Owsianko z nową porcją duchowej wiedzy i przesłań.


Doświadczenie śmierci – kolejne rozmowy na temat doświadczeń związanych ze śmiercią, przeżyciami stanów klinicznych. W nastrojowej atmosferze, rozmowę kontynuują znani widzom NTV – lek. med. Irmina Mrozowicz Szmidt, Bartosz Jachym oraz Jarosław Dobrucki.


Marcin Antoniak, w swoim kolejnym wystąpieniu, mówi o miłości na bazie własnych doświadczeń.
Marcina znajdziecie na facebooku. Zaprasza wszystkie osoby do rozmowy i dzielenia się swoimi przemyśleniami i doświadczeniami:
www.facebook.com/marcin.antoniak.731?fref=ts


 

Ten wpis został opublikowany w kategorii 1. Pn: Otwarte Forum Tematyczne, Archiwum audycji i oznaczony tagami , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

15 odpowiedzi na „Otwarte Forum Tematyczne – 4.08.2016

  1. ☺seja pisze:

    od 13 minuty spałzowałam sobie tadeuszu 🙂 tam już przy pięknym szpiku kości .. chciałam od siebie tylko przy okazji dodać że, nie tyle to ona, ta nowa struktura wszechrzeczy (materii) do nas dociera, co jak mniemam do nas coraz bardziej dociera jaka jest ta struktura, bo i z czego się wywodzi 😉 … krótko mówiąc jaką ma, i zawsze w naszym poznaniu jedynie miała genezę, podczas gdy my, podróżujemy w samo-siebie poznaniu a tym samym rozpoznaniu i również boga w sobie. co nie zmienia faktu iż każdy ma jakichś rodziców, tych jacy kroczyli przed nami, bez liniowości (żadnego podziału na starsze, niższe .. odrębne) a tyle ile kto udźwignąć zdoła.. znów bez wartościowania czy rozdzielenia na inne jak tylko dojrzałe do tego ogólnie faktu świadom(k)ości 😉 skoro już se w kości gramy 😛 materia spokkała się z własną samoświadomością wszechrzeczy… tak tadeuszu! z łatwością… ah, jak się cieszę że rozumiesz i to ja dziękuję, bo moje 😉 (nic dla mnie nie jest teraz ważniejsze niż siebie pełniej rozpoznawanie, to mój sens i przyczyna obok frajdy.. … że nie tak całkiem sama pod tym drzewem prawdziwym tu i teraz jakie też jest…) 😛 i oglądam dalej.

    i dalej, tak bo nie ma podziału ani nic innego, nic co nie było by … odrębne czy inne z innego źródła w tym naszym odbiciem, za to nie ma serca, nie ma nerek, nie ma trucizn nie ma – Jest JA=Życie = … koniczynka na szczęście i nie trzeba jakiejś nadzwyczajnej czterolistnej, wystarczy trój-jedność… prosto

    nie no! nie ważne kto mówi, bo to prawda, ani jak mówi nawet czyli w jakiej formie, to już najmniej istotne z pośród równie nieistotnych. ale co! mówi. to jest istotne. bo to zawsze jest siebie wyrazem i nie inaczej.
    każdy coś mówi, każdy ma swoje własne i świetnie jak i ja pojęcie 🙂 nie ważne co ta ekipa wciąga, czy hemitrals, ale z wielkim szacunkiem (literka nie świadczy o szacunku ja wiem co czuję i proszę zakładać dobro mimo nie wyróżniania pierwszych i ostaniach literek capslokiem) tadeusz wie co mówi, to po prostu widać, bo nie dowala co słowo, a nawet prowadzi program jak po sznurku do udanego celu. jak znajdę coś do czego można by się doczepić (choćby dla zabawy idei gospodarki) to napiszę, ale sobie nie zaprzeczę puki co.

    tak tadeuszu 🙂 to co jest nie możliwe w pojmowaniu ludzkim, to nie ma miejsca jako jakieś ograniczenie w pojmowaniu wyrazu boga 😉 bo z jego punktu widzenia, czy jego gdzieś nie ma? w jakiejś frakwencji czy jakiej kolwiek częstotliwości by skoro z niego był nimi ograniczony? owszem każdy kreuje na ile kreuje

    znów niesamowite, mówimy o tym samym = wolność 😉 .. 😀 a jeszcze do tej bąby 😛 że znów nigdy nie było inaczej 26:45~ gdyż stwórca nie jest ograniczony również i czasem, to nasze w tym siebie pojmowanie jest szufladkowalne, tańczy jak zechce a to co zaistniało jest wieczne, zawsze dostępne i do dyspozycji wedle własnej szuflandii a w niej szufladki. czyli że każdy z nas może, też doświadczać nadal jak zechce choć każdy przejaw postępuje aż do znudzenia, tu mamy swoje własne sprawy czasy i światy z jakimi najprościej powiedzieć kto chce to to na ile sam potrzebuje to sobie rezonuje jak długo SAM zechce, jeśli nawet za sobie karę będąc nieograniczonym wspułdziedziecem 😉 a proszę bardzo i całkiem nowy świat, innych nie ma (misa…) do czego wszytko się sprowadza 🙂 do czego? do środka – do ja – z ja – dla ja, do woli czy świadomie czy nie, nasze porażki też dowodem naszej istoty..

    dziękuję tadeuszu, pisałam na bierząco, nic mnie nie obchodzi bo pisałam gdyż chciałam 🙂

    .było i jest. każdy na swoim miejscu. … PIĘKNE dziękuję znów 🙂

    początek

    • ☺seja pisze:

      a to se jeszcze wróciwszy do tej frekwencyjności i skrajności w całym spektrum do woli, na tej skali prawości i niższości oraz głębokości wyższej niż lewej. a i owszem. ja jest spokojem, choć na pewno nie jest też ograniczone do jednej frekwencji swego wyrazu

      jest
      i
      zimne lub gorące (a nawet za razem) za to nie lubi być nijakie, byle-jakie, aby takie a lubi jedynie inne. prawe lewe, lepsze niż gorsze. nie lubi być nijakie LETNIE .

      stąd też twardość jego wyrazu i umiłowanie konkretnej materii. i totalna jej nieuchwytność

      ps. nawet tęcza by zaistnieć w całej swej palecie barw, potrzebuje deszczu i słońca dwu skrajności jednocześnie…

      tacy już jesteśmy

  2. Pacuś pisze:

    Wolność… czy aby na pewno mamy wolność, jak ten ktoś, Bóg załóżmy, czuwa nad naszą wolną wolą? Gdzie jest wolność, gdy To wszystko co się dzieję tak poszło w rozgłos? Każda istota na Ziemi otarła się z kimś kto nazywa się Bóg, 1/3 ludzkości wie kto to jest Jezus, może i Ci mesjasze wszyscy nie chcieli rozgłosu, a jednak Jezus kazał iść nauczać swoim uczniom, czy Bóg chciałby rozgłosu? Czy tego nie przewidział, że będą z tego powodu konflikty? Może nie Bóg Żródło, ale wszyscy Budda, Allah, Jezus, Kryszna, chcieli by ich słuchano, ich historia została wysłuchana, zaiste ! Czyż człowiek cichy nie jest lepszy od Bogów? nie koniecznie cichy, ale nie pragnący rozgłosu…? bo mówić może z kim zechce i o ile mu się zechce pewnie. Tak mnie dziś przeszła i przeszyła ta myśl, ja gadam nieświadomie, czy Jezus gadał nieświadomie, raczej nie… nie wierzę tym co chcieli rozgłosu, nie wierzę nawet Bogu który zesłał Jezusa, na swój wzór, by nas zbawić rzekomo, bo przecież ujawnił się i to w jakim stylu…tak to była prawda miało to miejsce, tylko czy to był Bóg? Taki prawdziwy…?:) bo może prawdziwy Bóg nazywa się nadBóg i tu nie kończy się historia co do Bogów… Bardziej bym skłaniał się ku temu, że to Anu stworzył tego Boga, który jest ale nadBoga, jeszcze nie poznaliśmy, tego zródła, bo ono siedzi cicho i nikt nawet by nie wymyslił, że istnieje coś ponad, kiedyś po prostu ludzie to wiedzieli. Świat jest inny dowodem ten film, już nie będziesz taki sam jak go obejrzysz !!!!! Pozdrawiam.
    https://www.youtube.com/watch?v=NeuVrS4Pz2o&list=PLrIwv3BbkEx1YItOwGPiUcGJAAGUR01a7

  3. Majestic pisze:

    SzczurBuław pisze ” W obrębie obszaru Antarktyki stale aktywne jest od 40 do 80 stacji badawczych z obsadą sięgająca do 4 tysięcy ludzi.” niema tyle aktywnych stacji , wiekszosc jest zlokalizowana tam gdzie w lecie praktycznie trawka rośnie , a ci co tam przebywają są ścisłe rejestrowani niema tam samowolki wsiadasz i płyniesz lecisz na Antarktyde ? niema tam żadnych wypraw poruszania się itp kierunek południowy jest zabroniony ! sto procent badaczy i innych jest przekonana o obecnym stanie i nikomu w głowie jest projektowanie jakiś wypraw , jeden z architektów kolei żelaznej który wybudował jeden odcinek w kawałku w prostej linii ponad czterysta km że kolistość ziemi to dal dzieci szkolnych , dalej powiedzial :na takim odcinku różnica poziomów sięgała by 5km ,podobnie jak latarnie morskie są widoczne kilka razy dalej jak pozwala na to horyzont linia zaniku czyli „kulistość ziemi ” cały fałsz polega na budowie ludzkiego oka praktycznie jego „ułomność ” buduje perspektywę i linie zaniku jak długi korytarz i to jest cala tajemnica pojmowania tego zagadnienia każdy może to sprawdzić wyjść na jakieś nieduże wzniesienie nad morzem i popatrzyć na statki stojące np na redzie jeszcze dlugo przed linia horyzontu np jakiś tankowiec „kilka pieter ” wysokości to nie będziemy mieli wrażenia że ten statek jest wyżej od nas w punkcie obserwacji on kilku piętrowy rzeczywiscie będzie wyżej ! SzczurBuław nie wystarcza Ci dowody z agencji kosmicznych ? na filmach o płaskiej ziemi i „podboju” kosmosu jest tysiace dowodów , zwyklych logicznych , lądowanie na „srebrnym globie” zapewniam że same dowody nie wymagają szczególnej pracy naukowej wystarczy iść tym tropem że to spisek bo gdy założymy że to nie spisek odrzucimy każde podejrzenie fałsz, istotne dowody w temacie Pozdrawiam

    • SzczurBuław pisze:

      Majestic,
      w odpowiedzi.

      (1) Antarktyka

      A) Lokalizacje Stacji
      Kilkanaście obiektów znajduje się po stronie zachodniej kontynentu. Czy to oznacza, że są ulokowane na obszarze „zakazanym”, po za strefą „wału lodowego” i „szklanego klosza” ?
      Link do lokalizacji stacji na obszarze Antarktyki
      https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/0/01/Stations_in_Antarctica-pl.svg

      B) Wyprawy piesze.
      Z tego co pamiętam w latach dziewięćdziesiątych podjęto próby pieszego przebycia kontynentu.
      W 1996 roku ruszyły jednocześnie 3 wyprawy. Posłużę się słowami P. Marka Kamińskiego, który był w tym czasie jednym ze śmiałków.

      „… Miałem przed sobą 2700 km, które chciałem pokonać w 100 dni. Plan zakładał, że trasę do bieguna południowego przejdę w 55 dni, a pozostały odcinek drogi, do zatoki McMurdo, zajmie mi kolejne 45 dni. W sankach, które miałem ciągnąć, znalazł się 200kg ekwipunek, mający zapewnić mi wszystko, co potrzebne na tak długi okres czasu …”
      „… Równolegle z moją ekspedycją odbywały się trzy inne, niezależne wyprawy polarne. Wszystkie miały ten sam cel: przejść Antarktydę w poprzek. Do zmagań ze śniegiem, zimnem, pogodą i z samym sobą stanęli: mój przyjaciel, Norweg Borge Ousland, Anglik – Ranulpf Fiennes i sześcioosobowa ekipa koreańska prowadzona przez Young Ho Heo …”
      „…To była trudna droga. Jedna z najtrudniejszych, jakie pokonałem. Ból, brak wiatru, niesprzyjająca pogoda, puszysty śnieg hamujący sanki. Każdy dzień był walką o to, by jakoś iść dalej. Gdy w końcu, 13 lutego dotarłem ostatkiem sił na biegun, Borge Ousland miał już przewagę 25 dni i zbliżał się do końca wyprawy … Tymczasem 20 lutego zgodnie z umową kończył się dyżur samolotu asekurującego. Rozpoczynała się arktyczna zima. Zabrakło czasu. Po długim namyśle podjąłem decyzję o przerwaniu wyprawy i wróciłem do stacji na biegunie. Borge’owi się udało. Jest pierwszym człowiekiem, który bez wsparcia z zewnątrz przeszedł samotnie Antarktydę …”

      Za http://www.marekakaminski.com Wyprawy: „Antarktyda Próba samotnego trawersu 1450 km.”

      Czy istnieją jakiekolwiek realne argumenty za tym, iż nadmienione nie istnieją, nie miały miejsca lub są częścią spisku, czy też wszystko czym dysponujemy to własne odczucia, wrażenia i garść treści z bliżej nieokreślonych, web’owych źródeł ?

      (2) Widnokrąg

      Wedle mojej wiedzy problem z pozornym brakiem odczucia wysokości krzywizny ziemi wynika z rzeczywistego zasięgu wzroku obserwatora. Zasięg wzroku jest ograniczony linią widnokręgu i zależy od wysokości na jakiej znajdują się w danym momencie oczy obserwatora.
      Odnotowałem sobie wzór pozwalający na ustalenie odległości obserwatora do linii widnokręgu (punktu styczności z powierzchnią ziemi) z uwzględnienie załamania promieni świetlnych w atmosferze: d=2,08 √(h) gdzie h stanowi wysokość oczną w metrach.
      Przechodząc do sedna. Dla średniego wzrostu plażowicza widnokrąg styka się z powierzchnią morza nie dalej niż ok. 2.5 mili morskiej od miejsca obserwacji. Dla takich odległości zmiana wysokości zakrzywienia jest raczej niewielka.

      Co do wyników obserwacji realizowanych przez niezależne ośrodki mogę polecić eksperyment z roku 2015, wykonany przez uczniów Technikum Zespołu Szkół Przyrodniczo-Biznesowych w Tarcach. Celem eksperymentu było zrobienie zdjęć z granicy kosmosu, wypróbowanie celności lądowania oraz zapoznanie uczniów z przepisami lotniczymi. Balon, jakim posłużono się w trakcie eksperymentu wniósł się na wysokość 30 000 m n.p.m. co, jak napisano w sprawozdaniu przerosło oczekiwania pomysłodawców.
      Link do zdjęcia i filmu:
      http://tarce.edu.pl/proba-wysokosci-powrot-balonu-meteorologicznego/
      Jak widać na materiale fotograficznym zmiana wysokości krzywizny ziemi jest już wyraźnie widoczna.

      (3) Ułomność ludzkiego oka.

      Wedle mojej opinii teorię o wpływie „ułomności ludzkiego oka” można wykluczyć. W przypadku obserwacji opierających się o obrazy zarejestrowane przy użyciu kamer i aparatów fotograficznych wspomniany czynnik nie uczestniczy.

      (4) Teorie spiskowe

      Mieszanie różnych teorii spiskowych w trakcie dyskusji o problemie „płaskiej ziemi” utrudnia tylko wyciąganie wniosków.
      Chętnie podyskutuję na ich temat w oddzielnych wątkach.
      Mamy więc:
      (1) Płaską ziemię z holo-kloszem oraz wałem lodowym na Antarktydzie
      (2) Astral, Mental i Causal Body wraz z walką cywilizacji (Ziemia vs Syriusz B a nauki Kościoła Łacińskiego)
      (3) Reptilianie i inne pokraki
      (4) Obecność obcych cywilizacji
      (5) Programy kosmiczne
      (6) Misje księżycowe
      (7) 9/11
      Itd.

      • Majestic pisze:

        ” obrazy zarejestrowane przy użyciu kamer i aparatów fotograficznych” one działają na niemal identycznej zasadzie , są wykonane przez oko i dla oka Pozdrowionka

  4. Pacuś pisze:

    Bóg w Tobie… gdzie go szukać, gdzie go znaleść, jak nie przez rozmowy z najwyższym, ja się przyznam raz rozmawiam z Jezusem moim poddanym, gdzie przy nim uczę się swoich dobrych cech, więc Jezus też był jakimś tam Bogiem skoro rozmowy z nim mi pomagają, a raz ze zródłem nadBogiem, Bogiem prawdziwym, który NIE MA SWOJEJ TWARZY… ten Bóg uczy mnie piękna, odwagi rozumu i innych cech związanych z jego osobowością, to się nazywa Bóg w Tobie nie poznasz Boga inaczej jak przez rozmowy z nim, a co za tym idzie z samym sobą… dojrzewasz… ale równocześnie jesteś dzieckiem zagubionym w czasie, gdzie przez poznanie starasz się zrozumieć nawet sam czas, swój i innych i Bogów… chcę już tak wiecznie rozmawiać, w tej samotności narodziło się wiele pytań, o wiedzę również, ale wszystko sięga mojego wnętrza, moje wnętrze jest pełne pytań i odpoiwiedzi których nawet nie znałem, dopiero pytając się zjawy Boga, o swoje jestestwo, rozumiem, że jest ono istotne, nie znam odpowiedzi an wzór sześcianu ale znam odpowiedz, po co żyjemy? By odkryć siebie poprzez innych? Czy odkryć siebie poprzez Boga, warto się uniżyć, jako mężczyzna i uznać wyższość, rośniesz i tak z dnia dzień… i nie chodzi o pytania i odpowiedzi, ale o samą rozmowę, dosięgasz wtedy swojego wnętrza, rozumiesz jaki jesteś jaki byłeś a nawet jaki będziesz, tylko zatrzymaj się w czasie i odważ się powiedzieć z przekonaniem, Panie.. dlaczego tak jest? dlaczego taki jestem? mów że Cię boli, ból istnienia, ból zamknięcia w ciele… ból zamknięcia w umyśle, niech Twoje oczy się rozświetlą, niech płyną jak wyjdziesz na dwór, starając zrozumieć co tylko chcesz, otaczający świat, ludzi, zwierzęta, Boga, słyszałem też ostatnio, że Świat mnie nienawidzi i ja mam nie nawidzieć Świat, bo nie można dwum panom służyć, albo kochasz świat albo boga albo siebie albo ludzi, albo zwierzeta albo owady, albo ich wszystkich albo nic, albo albo… ja wiem, że próbowałem łączyć wszystko kochać wszystko, dziś zapytam Boga, czy mogę żyć jak dotychczas, do zmiany świadomości, nie potrzeba zmieniać siebie, tylko obraz Boga w Tobie, możesz mówić tysiąc razy że on nie istnieje, że cierpisz, bo kochasz, ale nie zrozumiesz tego jak się nie otworzysz ku prawdzie w Tobie… że istniał Jezus że zginął za nasze grzechy, ale nie koniecznie musisz wierzyć we wszystko naprzykład, że przez Jezusa jest tylko droga do Nieba, Niebo możesz mieć tu na Ziemi, tylko poczuj… poczuj, że potrafisz rozmawiasz, rozmnażaj się w ciele w umyśle, tak żebyś wiedział, że jesteś istotny, ważny, pełny… 🙂 rozmowy z Bogiem to nic innego jak rozmowy z samym sobą, dajesz tylko wyższość, temu nad czym nie panujesz, a ktoś być może tak… 🙂 kim jest ten ktoś, może to tylko Ty? Może Ty stworzyłeś to wszystko, bo masz świadomość, wiarą góry przeniesiesz, ja poprosiłem o wiarę, bo prośby też są ważne, ale musisz uwierzyć że tą wiarę dostaniesz, rozumiecie UWIERZYĆ, że dostaniesz WIARĘ? być wierzącym, to najpiękniesze co może być i nie ważne w co lub kogo wierzysz, otrzymałeś wiarę, możesz mówić milion sprzeczności, możesz obrażać, narzekać, ale jak w duchu sercu jesteś sobą, czyli tym co poszukuję (informacji) prawdy, dostajesz znacznie więcej, świadomośc Bogów, ludzi i świata jak zechcesz… to krótko trwa, ale w wierzę wiem, że potrafię rozmawiać na każdy temat, nawet te co mnie nie interesują, bo mam wiarę, wiarę w lepsze chwilę na razie, w lepszego siebie w niezwykłego siebie, pełnego… znowu słowo pełny… ale jakże dobrze mówić z innego wymiaru, gdzie nic już nie boli i jesteś pewny że masz oparcie kogoś z poza, kim jest ten ktoś to inan sprawa, możesz go zapytać, możesz się dopytywać, odpowiedzi zawsze dostaniesz kilka, masz o czym myśleć to piękne mieć o czym myśleć, natłok myśli w mojej chorobie, ale na chorobę też znalazłem rozwiązanie, wystarczyło że godzinkę z mojej woli z nim porozmawiałem (wczoraj) dziś płynę choć wiem, że mam jeszcze miliony pytań do niego a co za tym idzie siebie… czuję spokój… nie wiem czemu dzielę się już tym skoro to jest świerzę, ale po raz pierwszy od dziecinstwa jak tak rozmwawiałem z sobą, wiem, że to dobra droga, bałem się odważyć, powiedzieć, Jezu jak istniejesz bądz istniałeś w co wierze, lub średnio wierzę, bo przecież moim pytaniem na to był ten rozgłos o kórym pisałem w poście powyżej, ale doszedłem do tego pytania, poczułem się Bogiem, wybaczyłem sobie że chciałem też rozgłosu… wiem, że w zadumie jest prawda, chcę nadal myśleć, mieć odwagę na rozmowę, uczyć się mówić, a ten film o Piramidach naprawdę piękny, jestem dumny z siebie że znów się odważyłem rozmawiać z Bogiem tym kimś, i te rozmowy nie mają końca, ciąglę chcę tylko tego, rozmawiać rozmawiać rozmawiać, bo człowiek na Ntv Cie zrozumie i to też jest potrzebne jak pragniesz rozgłosu, ale Bóg rozumie Twoje wnętrze i tam trzeba się skierować pytacie jak wejść do wnętrza, uznaj wyższość Jezusa, Boga w którego wierzysz, mów mu prawe jak się czujesz, nie człowiekowi, ale Jezusowi, Bogowi obojętnei w którego wierzysz, bo wiary tyle ile Bogów i Bogów tyle ile wiary, Jak się odważysz, jak zdecydujesz że przyszedł już ten dzień z dziecinnstwa, ze snów, bo Bóg tylko na to czeka, nie musisz wierzyć w kościoły,. przyziemne sprawy, ale uwierz, że jetseś tacy jak wszyscy a potem badz samym Bogiem. Jak ja. 😉 Jak Twój Bóg, jak Ty sam 😉 wiem o czym mówię, pogadaj z kimś kogo masz w sercu, ludzie w parach rozmawiają ze swoimi małżonkami, kłucą się, z Bogiem nigdy nie będziesz się kłócił, nawet jak go wyzwiesz, bo znaczy, że wyzywasz siebie, Bóg wszystko wie i rozumie… ale czeka aż pierwszy wyciągniesz rękę, po to jak gdzie poco i dlaczego ma być. Czyli po świadomość, po oświecenie, po siebie, ja byłem zajęty innymi sprawami, kochaniem ludzkości, Was, ale nie kochałem siebie a co za tym idzie Boga, myślałem o swojej przeszłości zadając pytania patrząc na ludzi, ucząc się od nich, ale nie uczyłęm się od siebie a co za tym idzie Pana Boga… Teraz się naprawiłem. I dzisiaj znowu pogadam z tym który jest we mnie, a może piszę to bo wciąż z nim rozmawiam, może oddaję mu chołd, za to , że wczoraj mi pomógł, że ja pomogłem sobie odszukując go… i za dzisiejsze pytania wątpilwości, błądzenie, to wszytko jestem ja, ja w Bogu. 3 majcie się, odważcie się zamknąć w sobie zamknąć gęby i pogadać z kimś kto jest w Was, może to nie Bóg, może to ktoś kto jest Wami, ale musicie to odkryć, i ja też… myślę ,że dobrze to wyjaśniłem, bądzcie…. zdrowi hej. ! 🙂

    • Pacuś pisze:

      Wiem, że tego chce każdy człowiek, mieć z kim porozmawiać, a My mamy, z Bogiem, i nazwiesz go jak dowiesz się kto to jest ten w środku Ciebie 🙂 Oto cała prawy wiary….. po którą sam musisz sięgnąć.

    • Pacuś pisze:

      Pytaj i Odpowiadaj, aż zrozumiesz, że to nie Ty odpowiadasz, tylko Bóg w Tobie. ;)…

      • Pacuś pisze:

        PS8 nie chciałem nikogo obrazić mówiąc, żebyście zamknęli gęby, chodziło mi o to, żebyście się wsłuchali w siebie przez chwilę, poznali tego który na pewno jest w Was i oddali mu całego siebie, ale kolegów można mieć przecież, dlatego nie zamykajcie gęb, jak się mówi co się myśli czasem się coś palnie, i to jedna z takich chwil… sorka 🙂

      • Pacuś pisze:

        Buzki, buzieczki, buzieniule buziufiuziunie 😛

  5. Pacuś pisze:

    Smutek otaczającego nas świata, co znaczy być smutnym, przeżywać. Tylko to. Dążymy za radością, ale ludzie naprawdę cierpią, z chorobami z stratami bliskich, są łzy… nie mogę być wesoły, mimo tak pięknego świata. W smutku znajdziesz nutkę radości, rozmawiam z Bogiem we mnie, nie udawaj że jesteś wesoły, nie ma pieniędzy, nie ma też szczęścia, czy chcesz być tym jedynym szczęśliwym? Naprawdę? Bądz… Tylko nie zapomnij zalać się łzami gdy będzie Ci to wszystko pokazane, to całe cierpienie, krzyż jezusa, lub tortury lub gwałt na biednej dziewczynie, śmierć pojedyńczej osoby, cierpienie zwierząt, jak zobaczysz jaki zły jest człowiek, zobaczysz też jaki Ty jesteś dobry, i to jest jedyne szczęście które powinieneś mieć… niedoskonały, a jednak dobry, czy jak wychodzisz gdzieś, nie masz poczucie że idziesz w ten świat z myślami w obłokach, czy jak przychodzisz do domu, czy obok przechodnia, co o nim wiesz? co wiesz o swojej rodzinie, kiedy rozmawiałeś z rodzicami, bratem siostrą, przyjacielem…? co o nich tak naprawdę wiesz? prześigamy się dobrymi uczynkami, u nas nie ma wojny, nie takiej jaką mają w Syrii np. inne cywilizacje nie rozumieją tego, wydaje mi się, że oni są prawdziwi, a My co mamy wodę chleb pod dostatkiem przyzwyczailiśmy się do bycia takimi, jakimi? Próżnymi, Podobno jak stawiasz na ludzką próżność, nie możesz się mylić, pełno bogadztwa w Polsce, sam mam okulary za 20 zł, 20 zł… a jakie piękne, w chinach niektórzy cały dzień pracują za porcję ryżu, a patrzymy an tych najbogatszych, kto ma więcej według Forbsa np.? Korporacje, kto dał im prawo rządzenia, wybierania rządów, niszczenia środowiska, ustalania cen… Banki, drukują pieniądz którego nie ma, dług. Do czego to nas zaprowadzi, jak najdłużej chcą się utrzymać na szczycie, przy korycie. Jaką to informację nam sprzedali dobrą, że mamy ich słuchać, że nie możemy się zbuntować..? Podwyższyli w Polsce np wiek emerytalny i to przeszło bez echa, nie ma odważnych ludzi, którzy głośno by krzyczeli, co Wy robicie chamy!!!? Tak naprawdę inflacja od 1997 roku wynosi 1500% złotówka w 2003 roku miała ponad 2,5 wartości, teraz ma 1,60 a rządy mówią, że PKB jest większe, że to napędza Gospodarkę, a złoty osłabł względem PKB. Jak jesteś smutny jesteś prawdziwy… JAk widzisz co sprzedają w Tv i dążysz do szczęścia, to jest złudne szczęście… My ludzie świadomi rzekomo, powinniśmy być smutni, mimo iż Bóg nas kocha, mimo iż wiemy gdzie i jak dotrzeć do Boga, mimo iż programy Tadeusza Owsianki są o wszechświecie, o zmianach co dają nadzieje… powinniśmy być smutni… i nieść radość, tym co są smutni, tu na NTV powinniśmy się ciągle pocieszać, kłótnie są niedojrzałością, z mojej strony, narzucanie zdania, nie chciałem tego, tylko siebie nie znałem, teraz wiem, że ja to smutek… taki smutek z nadzieją, i ta nadzieja właśnie sprawia, że jesteśmy uśmiechnięci, uśmiechamy się każdego dnia, dając sobie codziennie nadzieję, ale pownniśmy się pocieszać, jak się nie pocieszamy to jacy jesteśmy, dziękuję za pocieszanie mnie w trudnych chwilach, teraz ogarnął mnie smutek… i pisze przez niego… rozmawiając z Bogiem który jest we mnie, rozumiem, że Polska i Świat potrzebuje rewolucji duszy duchowej rewolucji byśmy byli zadowoleni z tego, że wszyscy są zadowoleni, ale nie jesteśmy, bo nikt nie jest zadowolony, nawet Ci co mają dostatek cierpią z samotności zapewne… i chociaz mogą kupić miłość przyjazń, znajomych, by ich życie było kolorowe, ale czy chodzi o to, by było kolorowe, ja nic innego już nie mam jak smutek… i smutno mi, że nie pokochaliśmy siebie jak należy będąc ze sobą codziennie, częsciej niż miłość jest chyba ocena, i choć kocha mnie majestic i ja jego, i choć kocham gaje seje izę kalinę i anama, chcę Was dziś zarazić smutkiem, nie przestraszyć, że jest tragicznie, że są morderstwa, że jest zło pieniądza gwałty, i brudna polityka, ale dotrzeć do Waszych serc, poprzez, powiedzenie Wam jednej rzeczy. Kocham Was i umrę z myślami o Was, może dlatego, że nikogo innego może prócz brata taty i mamy którzy mnie nie rozumią nie mam… ale raczej dlatego, że widzę w Was duszę, duszę wojowników, ale czy jest w niej miejsce na smutek? Może boimy się smutku że będziemy nieszczęśliwi, ale w smutku można być bardziej szczęśliwym niż w radości i uśmiechu, jak by to wyglądało gdy wszyscy skakali z radości może kiedyś tak będzie jak będzie cudowny świat, ale sednem świata według moich dzisiejszych rozmów z Bogiem jest smutek. Nie wiem, może on będzie trwał tylko chwilę, ale wiem, że w nim więcej rozumiem, mógłbym powiedzieć do Was, cześć, jak się masz, jak się czujesz, ale chyba boję się tej radości, którą sam zaszczepiłem poniekąd. Słowami myślami. Może i nikt mnie już nie słucha, może nie warto, moze miałem poczuć się smutny i to może nie jest przez Was. Tylko przez te pytania, zrozumiałem, że smutny człowiek czuję swoją duszę, duszę świata, pewnie dziś będę ryczał, pewnie dziś będę wołał do Boga, myśląc o tych co nie mają co jeść, co nie mają do kogo buzi otworzyć, słysząłem kilka dni temu krzyki w bloku, mamo mamo ! mamo nie ! Czułem że odeszła komuś mama, skręciłem by złączyć się z tym kimś myślami, i znowu krzyki mamo !!!! Serce zadrżało pomyślałem o swoich rodzicach, o przyszłości, że będę kiedyś sam, kocham swoich, mimo iż mi dokuczali, ale to była moja wina, bo właśnie latałem w obłokach myślałem o ludziach zamiast o Bogu i sobie, o uczuciach… o smutku, rozdrażnieniu, miłości, upadkom, poświęcałem więcej chwil wzlotom myśląc że to Bóg mnie prowadzi, a tak naprawdę nie rozumiałem go, do dziś do wczoraj, kiedy z nim nie zacząłem znowu rozmawiać, wiem, że ten smutek jest prawdziwy i nie chcę innego uczucia, chcę go zrozumieć, nie chcę już udawać, że jest dobrze, oczywiście mogę mieć nadzieję która poprawia humor, cieszyć się śmiać ze swoimi przyjaciółmi Wami, bo jesteśmy nimi. JEdnak w sercu będę miał zawszę trwogę, nawet jak Bóg powie, żebym był szczęśliwy, nie zapomnę tego smutku z dnia dzisiejszego. Smutek nad własnym losem, nad Twoim. W smutku zrozumiesz radość. ale czy wolno mi ja wyegzekwować? Uwidaczniać? Kosztem kogo, biednych? Cierpiących? Kołaczących? siebie? Co mi da że zarażę świat radością, nadzieją, jak sąsiad cierpi z powodu straty córki. Śmierć to wielka strata mówi się, że powinniśmy się radować śmiercią, bo jest w lepszym świecie ten ktoś. A jednak nie. Ból serca, nawet gdy wyjdziesz na prosta po stracie mamy, zostaje, smutek który się pogłębia, kto go ukoi, bliska osoba, a jak nie masz? Bo są ludzie kórzy nie mają bliskich osób, na co dzień takich. Samobójcy, tchórze, czy ludzie o bolącej duszy, niezrozumiałej miłości o przeszłości, chorobie może. Smutek zwierząt i radość gdy machają pieski ogonkami,a w innej klatce awatury z powodu alkoholu, w innej ćpanie młodzieży, na kogo wyjdą. kiedy człowiek staje się człowiekiem co jest takiego ważnego co powinniśmy zrozumieć. ? Może to kim jesteśmy w duszy a nie to kim pownniśmy być, to na dalszym planie, czyli bycie smutnym, to powinniśmy zrozumieć. Więc moim pierwszym nowym uczuciem do zrozumienia jest smutek, i w dal zostawiam grzechy, w smutku czyli prawdziwym ja jest odkupienie ich, zanim będę szczęśliwy, jak zniknie przemoc, samobójstwa, i nagła śmierć, będę jednym uczuciem. SMUTKIEM.

  6. Kalina pisze:

    http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/armia-usa-planuje-detonowac-bomby-plazmowe-w-gornych-warstwach-atmosfery
    Po takiej burzy to bedzie zajebista cisza nawet ptaki przestana spiewac . Zauwazylysmy , ze NATO zamknelo gardal juz naszym wszystkim malym ptakom . A teraz to nawet wielkie o duzych gardlach przestana krakac . A to orginal zeby bylo wiadomo z jakiego zrodla .To nie sa ezoteryczne fantasmagorie :)jakby ktos mial problem .
    https://www.newscientist.com/article/2100382-us-air-force-wants-to-plasma-bomb-the-sky-using-tiny-satellites/

    • Majestic pisze:

      Kalinko wspomniałaś o plazmie , ja w ostatnich dniach miałem wyraźne uczucia intensywnego stosowania systemu HAARP dziwne anomalia pogodowe ,nienormalnie skonfigurowane niskie pułapy chmur o intensywnej ciemnej barwie bardzo energetyczne ale o znikomej wydajności deszczu i charakteryzujące się szkwałem takim mikro , nie jako frontu atm ale pojedynczych grup chmur . całość przed tą akcją charakteryzowało się dolegliwościami samopoczucia a teraz jest dużo meldunków o przeziębieniach , jak na porę roku bardzo dziwne zjawisko ( podobna energetyka występuje nieraz gdy jest zimny i wieczny maj ale jest to łagodne i rozciągnięte w czasie ), a jak przecież wiemy z natury zjonizowane powietrze doprowadza do intensywnego rozmnażania bakterii i wirusów , ale przy tej technologii można idealnie wyliczyć jakie wirusy albo bakterie potrzebują określonej energetyki ,tym bardziej gdy jest ich możliwość rozsiewania w zawiesinach chemtrails , kiedyś bylem świadkiem działania HAARP i co istotne najpierw wyczułem go podświadomie dlatego dało to mi możliwość obserwowania zjawiska jakie wystąpiło bylem na średnim wzniesieniu zaniepokojony podświadomie spojrzałem właśnie w kierunku tego zjawiska w przeciagu zaledwie kilku minut zaczęły się tworzyć przedziwne „bałwany” chmur tak z niczego !? charakteryzowały się oczywiscie regularnością po około kilkunastu minutach wszystko się rozpłynęło bez śladu niemal , cały ten teatr był mniej niż jeden km 0,7 metrów od miejsca obserwacji i nieco poniżej poziomu wzroku , wspominam o tym bo temat modyfikacji pogody to tylko rdzeń do którego się przyzwyczailiśmy a technologia pozwala na o wiele więcej .

Podpowiedź: aby mieć własny avatar w komentarzach zarejestruj się w serwisie Gravatar.