Otwarte Forum Tematyczne – 9.03.2017

Janusz Zagórski w kolejnej rozmowie z Alicją Aratyn.


Janusz Zagórski rozmawia z Jackiem Strożeckim, autorem książki wraz z Ewą Szymkowiak pt.: „Bioenergia Leczenie.
Książka dla chorych i tych, którzy chcą ich uzdrowić”.

Jacek Strożecki ukończył Wydział Budownictwa Politechniki Wrocławskiej i uzyskał tam stopień doktora nauk technicznych. Jako docent był kierownikiem Zakładu Geotechniki i Hydrotechniki Politechniki Rzeszowskiej. Od około 30 lat zajmuje się psychotroniką, szczególnie intensywnie od czasu przejścia na emeryturę. Jest głównym twórcą opisanej w książce metody leczenia bioenergią.


Ten wpis został opublikowany w kategorii 1. Pn: Otwarte Forum Tematyczne, Archiwum audycji i oznaczony tagami , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

18 odpowiedzi na „Otwarte Forum Tematyczne – 9.03.2017

  1. Jacek pisze:

    Panie Januszu, zawsze prosi Pan gości o podanie ich strony internetowej bądź innych informacji o tym jak się skontaktować. Dlaczego więc w przypadku Jacka Strożeckiego zachował Pan tak stanowczo odmienną postawę? Proszę więc o podanie numeru telefonu wydawnictwa tej cennej książki. Pozdrawiam

  2. rec pisze:

    super

  3. bio pisze:

    Kasanadra,
    (tu odpowiem).
    Chec poznawania, zwłaszcza samego siebie, nie jest czyms „wstydliwym”.
    Nadmiar energii, prawidłowo przekierowujesz w odkrywanie i ” dziur łatanie”.
    Czasem nasi bliscy, nie potrafią tego zrozumiec i zaakceptowac, co powoduje,
    ze chowamy sie w „cieniu”, dla własnego i ich spokoju.( a cisnienie wew. wzrasta)
    Nie twierdze, ze Ty, ale tak ogólnie – wydajesz sie byc wystarczajaco wolną osobą.

    „…tak jakbym zbierała własne horkruksy porozrzucane po świecie…”-
    —————————
    horkruks- nie mam z tym słowem(i co za nim idzie) zbyt dobrych skojarzen.
    Co do rozdanych, zgubionych swoich czastek, to poszukałbym,
    ich zwłaszcza u osób, od których byłas, kiedys w rózny sposób uzalezniona (byc moze zniewolona-magowie, kapłani).
    Tu jest dobry dom, czasem jego prawdziwy obraz, przez innych został nam zniekształcony i wykrzywiony. Czesto tez, nasze stare domostwa zostały juz tylko wspomnieniem… jakze silnym jeszcze…
    Osobiscie, to zakotwiczam sie coraz bardziej w sobie, bo jesli ten dom zostanie zniszczony, to wole byc samowystarczalny (z własnym kempingiem 😉 )

    „… że jestem ich świadoma i tyle z rozwoju”
    ————————
    to bardzo duzo… 🙂 „Byc niewzruszonym jak skała w morskiej kipieli”. Co nie znaczy, ze nie czułym, zimnym itp. jak to, co niektórzy wołają. (wiem, ze o tym wiesz)
    Byc niewzruszonym na burze emocjii, pozadania i strachu. Wybierac to, czego chce sie w danym momencie spróbowac (swiadomie, znajac ewentualne konsekwencje).
    A nie jak charagiewka, nieswiadoma wiatru i strony, z której zawiewa i kierunku w którym podąza. Taka jest m.in. róznica miedzy „mistrzem a uczniem”.

    Pierwotna siła i jej mądre zarzadzanie(swiadomosc) = … 🙂

    I ja dziekuje, za lekkosc „pióra Twego”, za szczerosc i prostotę.
    Wiedzy nie mam, czasem Ona, do mnie sie usmiechnie (jak sie dostroje)
    🙂

  4. OBSERWATOR pisze:

    Zanim przejdziemy do fizyki – klucza, to może tytułem wstępu, zaczniemy tak:

    Jesteśmy we WZAJEMNEJ w PEŁNI PARTNERSKIEJ (czyli wzajemnie równorzędnej) RELACJI z BOGIEM, w której istniejemy od ZAWSZE – WIECZNIE
    Można tę relację nazwać takim NIEROZERWALNYM WĘZŁEM MAŁŻEŃSKIM z której nie ma możliwości ODERWANIA SIĘ, jakiegokolwiek ROZDZIELENIA itp. Relacja ta może być co najwyżej NIEAKTYWNA jeśli chodzi o przepływ INFORMACJI i właśnie w takiej relacji braku kontaktu informacyjnego ze źródłem, żyją „ciemni”, których serca są zablokowane na informację źródłową, więc można powiedzieć, że są „MARTWI”, tak, jak martwy jest np. odbiornik radiowy, czy tv, który nie odbiera żadnych fal, ponieważ nie jest ZESTROJONY ze źródłem, brakuje mu rezonansu, który umożliwia przepływ informacji. Dlatego „ciemni” wszystko muszą wymyślać sami, a te ich „wymysły”, w porównaniu z nieskończoną inteligencją źródła, która kieruje naszymi działaniami, można spokojnie o kant doopy potłuc i skomentować tak:
    – banda głupców, która usiłuje pokonać BOGA! 🙂 ale nie oni pierwsi i nie ostatni, którym się takie „przedsięwzięcie” upieprzyło

    Jednak z FIZYCZNEGO PUNKTU WIDZENIA w każdym przypadku, jest to relacja NIEROZERWALNA, w której występuje wprawdzie kreacja informacji, ale to nie są informacje ze źródła, tylko jest to OSZUSTWO które jest SPRZECZNE z ZAMYSŁEM STWORZENIA. Dlatego wszystko wali się tym obłąkańcom, ponieważ nie rozumieją FIZYKI na której opiera się PROJEKT STWORZENIA.
    Oficjalna nauka, również nie rozumie fizyki, więc konsekwencją tego jest brak rozumienia jej także przez ludzkość, przez społeczeństwo. Natomiast PYCHA ludzka ZAŚLEPIA ludzi na fakt, że w oficjalnej nauce istnieją DWIE TEORIE opisujące fizyczność świata, w którym żyjemy (OTW i kwantowa), które to teorie są wzajemnie nie do pogodzenia.
    A skoro TEN SAM świat opisują DWIE teorie, to już chyba sam ten FAKT powinien dać naukowcom do myślenia, że „coś jest nie tak” z tymi teoriami, ponieważ – jak wiadomo – duże obiekty zbudowane są z małych obiektów (z atomów) więc nie może być tak, żeby POWAŻNA NAUKA uznawała istnienie DWÓCH osobnych TEORII – jednej do opisu DUŻYCH obiektów, a drugiej do opisu MAŁYCH obiektów, prawda? Przecież to jest CHORE i z pewnością nie ma to nic wspólnego z naukowym podejściem do życia! 🙂

    Trzeba więc RAZ JESZCZE zweryfikować FIZYKĘ i doprowadzić do JEDNOLITEJ teorii, którą następnie ZWERYFIKUJEMY poprzez OBSERWACJĘ, czy jest ona poprawa, bo to, czy teoria jest poprawna, to o tym świadczy OBSERWACJA, a nie jakieś widzimisię naukowców, którym jest już na wstępie „trudno uwierzyć, że dana teoria jest możliwa”! 🙂 Nauka, to nie religia, żeby „wierzyć w teorię”, bo albo teoria działa, albo nie działa i to się weryfikuje EKSPERYMENTALNIE a nie poprzez wiarę wynikającą z BRAKU naukowej WYOBRAŹNI

    Na początku, trzeba sobie UŚWIADOMIĆ, że fizyka klasyczna powstawała w oparciu o założenie, że obiekty są MATERIALNE, czyli stałe, solidne, że istnieją i poruszają się w pustej przestrzeni ruchem liniowym ciągłym. Przy takim założeniu, nigdzie nie dojdziemy, ponieważ takie postrzeganie świata, jest całkowicie błędne – materia jest tylko ILUZJĄ, natomiast świat zbudowany jest z ENERGII, która tę iluzje tworzy tak perfekcyjnie, że za tę realność istnienia materii, można dać się zabić! 🙂 Ale nie warto GINĄĆ za WIARĘ w istnienie MATERII – tak to można ująć, ponieważ ZLEKCEWAŻENIE faktu istnienia źródła kreacji, naprawdę grozi śmiercią!

    Po prostu trzeba się przygotować na silną falę energii (nazwijmy ją falą kulminacyjną energii, która nieustannie „zalewa” pole morfogenetyczne planety, która nieustannie wzbiera, podnosi się), która przepływa przez WSZYSTKIE ATOMY, z których zbudowany jest ten świat, a więc także przez nas samych i trzeba się na nią OTWORZYĆ i pozwolić jej na PODNIESIENIE naszej częstotliwości, jeśli życzymy sobie przeżyć tę tzw. apokalipsę.
    Nie unikniemy tego procesu, ponieważ przyszliśmy tutaj po to, aby PODNIEŚĆ częstotliwość całej planety i to my jesteśmy tą coraz szerzej „otwierającą się bramą w tamie” dla energii wysokich częstotliwości, poprzez którą może ona systematycznie, coraz silniej wpływać, penetrować i czyścić pole morfogenetyczne planety.

    Podnosząca się częstotliwość, jest procesem powrotu planety i życia na niej istniejącego, do stanu naturalnego, co zostało energetycznie zniekształcone przez agresywnych ukrywających się na widocznej nocą stacji bojowej, aby w ten sposób doprowadzić do dysharmonii rezonansu, który skutkuje ODCIĘCIEM od informacji źródła. Wówczas można w miejsce informacji źródła, wprowadzić własne – „wyssane z palca” informacje o świecie, które podaje się, jako PRAWDĘ. W ten sposób cywilizacja zostaje UWIĘZIONA w polu morfogenetycznym planety i – nie rozumiejąc sytuacji, w jakiej się znajduje – zastanawia się, dlaczego świat jest taki okrutny? gdzie jest bóg, że na to wszystko pozwala? itd.. A ponieważ cywilizacja nie widzi tych „KRAT” więc nie rozumie, że żyje w WIĘZIENIU – PSYCHIATRYKU ,że została potraktowana tak, jak sama traktuje zwierzęta – hoduje je na rzeź! Podobnie hodowana jest na rzeż ziemska cywilizacja i właśnie dlatego doświadcza tego, czego doświadcza.
    Wówczas trzeba przyjść z pomocą takiej cywilizacji, aby ją UWOLNIĆ z WIĘZIENIA którego nie widzi i nie rozumie.

    Operację uwolnienia cywilizacji wykonuje wyższa inteligencja, która „schodzi z nieba” i staje się obywatelami uwięzionej cywilizacji. Oczywiście różnica w świadomość, to PRZEPAŚĆ, więc „schodzący” przyjmują świadomość, jaka istnieje na więziennej planecie, natomiast „oryginalna” świadomość pozostaje w UŚPIENIU do czasu wybudzenia, zwanego zmartwychwstaniem, do którego się zbliżamy.
    Uśpienie świadomości wyższej ma na celu nie rzucanie się w oczy wszędobylskim kapusiom – kundlom systemowym (kiedy system manipuluje świadomością, to musi zwrotnie monitorować skuteczność manipulowania, czyli zbierać informacje, nieustannie znać stan świadomości zbiorowej, stąd żyjące pomiędzy nami całe tabuny kapusiów), no i żeby również uniknąć uznania przez społeczeństwo, za istotę „chorą psychicznie”, ponieważ tak to już jest, że „pacjent” urodzony w psychiatryku, wierzy, że to on jest normalny, więc w kontaktach z kimś normalnym, odbierze go, jako kogoś nienormalnego, czyli chorego psychicznie 🙂

    Jest sygnał, że 20-ego marca, tego miesiąca, przepływa przez nas fala kulminacyjna, która wybudza wszystkich „śpiochów”, w związku z tym, jest prośba, żeby tę informację indywidualnie PRZEMEDYTOWAĆ i ODPOWIEDZIĄ zasilić ŹRÓDŁO
    Teorię fizyki – klucz do zmiany piekła w raj, przypominamy sobie W TRAKCIE tego CZASU i DOSTOSOWUJEMY się do niej, jednak należy pamiętać o tym, że na drodze do samorozwoju i WZNIESIENIA, stoi nasze EGO, które powoduje brak wyobraźni, a brak wyobraźni, to taka „choroba zawodowa” wielu naukowców. Nie wszystkich, ale wielu.
    Dlatego tutaj słyszymy o wzniesieniu duchowym i o zabiciu ego – to jest dyktowanie do wyjaśnienia, ponieważ…

    EGO jest FUNDAMENTALNIE KONIECZNE nam do życia i bez EGO życie jest niemożliwe. Dlatego z EGO trzeba nauczyć się postępować, a najlepiej „spisać z nim umowę – kontrakt” na… powiedzmy kontrakt na:
    „zagospodarowanie terenu – działki kosmicznej o nazwie ZIEMIA, w ramach pozyskiwania udziałów w kosmicznym rynku terenów do zagospodarowania i czynienia sobie poddanymi” 🙂
    Wiadomo, że EGO LUBI BYĆ WIELKIE, jak KOSMOS, prawda? No to co za problem dać mu to, czego chce? Dajmy mu to POCZUCIE WIELKOŚCI, ale w ZAMIAN OCZEKUJMY od EGO wzajemnej współpracy, która to nasze EGO „nakarmi do syta”! 🙂 wtedy, jeśli zauważasz, że EGO „wyrywa się” aby blokować wyobraźnię, to natychmiast reagujesz, mówiąc:

    EGO! PATRZ JAKIE SĄ ZAPISY KONTRAKTU! NAJPIERW PRACUJE MOJA WYOBRAŹNIA a NASTĘPNIE TY „UTWARDZASZ” tę NOWO ZDOBYTĄ WIEDZĘ !
    Tylko w taki sposób – EGO – stajesz się pełnoprawnym obywatelem wszechświata 🙂

    … i wtedy ego bez problemu odda pierwszeństwo wyobraźni, w zamian za zapewnienie mu społecznego AWANSU w swoim samo-poczuciu wielkości 🙂
    A więc ustalasz z swoim ego, że NAJPIERW działa WYOBRAŹNIA, której ego nie ma prawa BLOKOWAĆ, ponieważ jest to niezgodne z „warunkami kontraktu” 🙂

    Wzniesienie duchowe można porównać do wspinaczki na pionową skałę – człowiek patrzy na nią i mówi sobie: „to niemożliwe – ja tego nie zrobię! To czysta głupota”! 🙂
    Dlatego tak, jak do wspinaczki potrzebni są zawodowcy, tak też do wzniesienia duchowego, potrzebni są zawodowcy w tej dziedzinie. Wówczas, mamy sytuację podobną, jak podczas wspinaczki na skałę, kiedy patrzymy TYLKO przed siebie, robiąc kolejne kroki naprzód, a EGO staje się „punktami zaczepienia”, po przejściu których, możemy wykonać następny krok.
    Ważne – NIGDY NIE PATRZMY za SIEBIE – ZAWSZE DO PRZODU! 🙂

    Oczywiście nie wszyscy są w stanie w tym samym tempie dokonać duchowego wniesienia, tak, jak nie wszyscy są w stanie, w tym samym czasie, wspiąć się podczas wspinaczki, na szczyt. Dlatego w pierwszym momencie, jest to informacja dla tych, którzy natychmiast sobie przypomną „jak to się robi”, ponieważ są w tym doskonale wytrenowanymi ZAWODOWCAMI, którzy robili to tak wiele razy, że ich wniesienia duchowe można porównać do takiej wspinaczki, jak ta:

    https://www.youtube.com/watch?v=4ujNKmwDbys – i to jeszcze na czas! 🙂

    Czas na wykonanie wzniesienia został podany, więc: gotowi? no to do startu…

    🙂

    Oczywiście trzeba pamiętać, że w tej małżeńskiej relacji z BOGIEM to BÓG ma nad nami PRZEWAGĘ i jeśli go „olejemy” i odmówimy MU współpracy, to BÓG i TAK zrobi swoje, tylko, że wtedy nikt tego nie przeżyje, przynajmniej niewielu by to przeżyło. Ale – jak wiemy – BÓG jest MIŁOŚCIĄ, w związku z tym, „nie chce śmierci grzesznika, tylko jego nawrócenia”. Jednak, aby takie rozwiązanie mogło mieć miejsce, w tym celu BÓG POTRZEBUJE „narzędzi”, za pomocą których realizuje taki właśnie cel. Tak więc, to nie jest tak, że MY nie możemy oczekiwać spełniania marzeń od BOGA – wręcz przeciwnie! 🙂
    Nasze marzenia są TAK SAMO WAŻNE jak ważne jest MARZENIE BOGA o URATOWANIU GRZESZNIKÓW, do czego potrzebuje właśnie NAS!
    Dlatego właśnie RELACJA z BOGIEM TO RELACJA DWUSTRONNA :

    BÓG POTRZEBUJE NAS a MY POTRZEBUJEMY BOGA czyli AKCJA = REAKCJA
    IM BARDZIEJ ODDANIE SŁUŻYMY BOGU – TYM BARDZIEJ BÓG SŁUŻY NAM

    Bóg DYKTUJE NAM czego OCZEKUJE od nas a MY zwrotnie DYKTUJEMY BOGU czego MY OCZEKUJEMY od BOGA. Tylko, że nasze dyktowanie, nazywa się „modlitwą/medytacją/wizualizacją”, lub po prostu snuciem marzeń w których spełnienie niepodważalnie wierzymy, natomiast DYKTOWANIE BOGA to PROCES przekazywania nam INFORMACJI i to właśnie rozumienia tego procesu, musimy się nauczyć (lub tylko przypomnieć sobie)

    Relacja z BOGIEM, to najbardziej INTYMNA relacja, jaka istnieje, i tak, jak w KOCHAJĄCYM SIĘ małżeństwie wzajemna relacja nie polega tylko na przysłowiowym „bzykaniu”, gdyż KOCHANKOWIE są dla siebie także najlepszymi PRZYJACIÓŁMI przepełnionymi TROSKĄ o DRUGĄ STRONĘ, jedno za drugim „idzie w ogień” oraz nieustannie „przychylają sobie nieba” no i rozmawiają na każdy temat, gdyż nie istnieją dla nich tematy TABU.
    Dokładnie tak samo jest też w relacji z Bogiem, tylko że jeszcze mocniej, jeszcze głębiej i jeszcze bardziej nierozerwalnie.

    Zasada jest prosta – im BARDZIEJ i WIĘCEJ chcesz BEZINTERESOWNIE BOGU tego przysłowiowego „nieba przychylić”, tym BARDZIEJ i WIĘCEJ zostanie ci BEZINTERESOWNIE nieba przychylone, ponieważ każdej akcji odpowiada przeciwnie skierowana reakcja, dlatego WARTO z PEŁNYM ODDANIEM SŁUŻYĆ WYŁĄCZNIE BOGU bo wówczas ZWROTNIE doświadczamy TEGO SAMEGO od BOGA który służy nam materializowaniem czego tylko sobie zapragniemy

    DRUGIEGO TAKIEGO SZEFA NIE MA dlatego TYLKO BÓG MOŻE BYĆ i JEST SZEFEM WSZYSTKICH SZEFÓW ! 🙂

    • Q pisze:

      //tak, jak w KOCHAJĄCYM SIĘ małżeństwie wzajemna relacja nie polega tylko na przysłowiowym „bzykaniu”, gdyż KOCHANKOWIE są dla siebie także najlepszymi PRZYJACIÓŁMI przepełnionymi TROSKĄ o DRUGĄ STRONĘ, jedno za drugim „idzie w ogień” oraz nieustannie „przychylają sobie nieba” no i rozmawiają na każdy temat, gdyż nie istnieją dla nich tematy TABU.//

      Zaiste.
      właśnie kluczowe słowo „przyjaciółmi”
      i cała reszta z tego wynika
      miłość w/z przyjaźni
      ale w dzisiejszym świecie takie rzeczy tylko w erze 😛

    • Q pisze:

      Właśnie .. ego tak/takie ale do/w piwnicy
      będzie potrzebne poprosimy 😛
      a nie pozwolić by przebiło sufit i napier**lało dalej .

      • sesia pisze:

        wariaci i tak nie zrozumieją

        że nawet najpiękniejsza pod każdym względem niesamowicie wyjątkowa, wręcz cudowna istota może się właśnie tak „skundlić” do granic możliwości.

        więc siedzi w piwnicy czy innej cysternie … przerażona własną osobą boi się wyjrzeć. a nawet zabija wyjście dechami … mówiąc moja wina moja wina moja bardzo wielka wina o ja nie godne i złe, ja pies i niewolnik do lochu ze mną. bo jak wyjdę to będę niszczyć i krzywdzić.

        KTO WAS TAK SKRZYWDZIŁ !!!! a może to prawda? tacy jesteście? potwory i bestie na łańcuchu w włosiennicy i w kagańcu …

        ale wariaci nie zrozumieją 🙁

      • sesia pisze:

        ba jeśli wariaci usłuchają kneblowanych siebie zaczną palić i mordować bez opamiętania. więc przeraża mnie ta chwila, która jej wolność skradła…

        już nie gałązka oliwna a rózga żelazna…

        https://www.youtube.com/watch?v=qdCmSt4798g

      • Majestic pisze:

        „a może to prawda? tacy jesteście? potwory i bestie na łańcuchu w włosiennicy i w kagańcu” Ona nie tańczy ? https://www.youtube.com/watch?v=DIGw1CYhxM4 MY zaś Jesteśmy Kino Akcji Młode Wilki https://www.youtube.com/watch?v=CbLp1DRHJ08

      • sesia pisze:

        pumpernikiell 😀

      • zwykły...pacuś. pisze:

        Świetne Majestic, a Killer jak zawsze na topie, żebyś mi się nie kręcił koło mojej żony zboczeńcu !! 😀 😀 :)))))))))))))

      • zwykły...pacuś. pisze:

        Pięknie napisane Obserwator !! szczególnie o EGO I Przyjazni, zresztą wszystko Bóg jest Miłością !!! 🙂

      • zwykły...pacuś. pisze:

        Sesia jaskółka uwięziona cover cudne !! 🙂

    • sesia pisze:

      coś ty jarał obs ? a zajeżdża że nie zdatny 😀

  5. jan piotr kutereba pisze:

    to sie po prostu wydarza;;;;Tony Person o Wolnosci ;;;https://www.youtube.com/watch?v=JbjcKU4J7WA =cud zycia =cud istnienia

  6. Pan Robert Górski opisał swe wulgarne wyobrażenie o mnie, skromnym pośle, emerycie, kobiecie w 8 odcinku swego „Ucha” https://youtu.be/xhwjOJYxoGg. Wyobrażenie ukształtowane hejtami i bluzgami lewactwa. Jako odbiorca zapewne jedynie lewackich mediów, nie wie, że w rzeczywistości jestem bardzo ładna, bardzo miła dla miłych, życzliwa, łagodna i uśmiechnięta.
    Owszem, lubię sałatki, a pan Górski zapewne tłustą golonkę i zwyczajną z rożna plus ogórek kiszony. I ma do tego prawo, aby nie mlaskał.
    Mam ekspresję i żywiołowość potrzebne w polityce, lepsze od jego, bo oryginalne i własne.
    Panu Robertowi Górskiemu, jako prawdziwemu dżentelmenowi, najwyraźniej zastępczo osobiście ulżyło też po bardzo śmiesznym „rzucie” niby „moją” skromną, niewieścią osobą na „glebę”. Po wywiadzie dla GW, mógł wreszcie mi prawie realnie przyłożyć. Tylko aktorki szkoda.
    Pan Górski może ośmieszać nas swą agresywną nie sympatią, ale to tacy jak my, w tym tacy jak ja, niebojący się Niemców, Europy, Ruskich, Wyborczej, lewactwa i opozycji chronimy dziś Polskę.
    A na marginesie, są Niemcy, których bardzo lubię i szanuję i mam wśród nich przyjaciół.
    Ale kanclerz Merkel i jej ochronę bezpiecznie Pan Górski ominął. Pan Górski ma jeszcze instynkt samozachowawczy. Zero śmiechu i żartu, żadnego rzutu na podłogę, poślizgu pani kanclerz na bananie, czy potknięcia się o kota. Tylko jej zbrzydzenie i fukanie na wszystko polskie dookoła.
    Taki Pan Górski odważny w swoim „Uchu”.
    No, ale to pani kanclerz przyszła do Prezesa, a nie Prezes do niej

  7. Polak pisze:

    Pierwsze słowa pani Alicji Aratyn o polskości i zasługach dla niej niejakiego Tuska sprawiły, że nie oglądałem już dalej. Tymi słowami ta pani się po prostu mocno skompromitowała. Jeśli jej wiedza na ten temat jest taka jak to powiedziała, to nie ma najmniejszych szans na dalsze uświadamianie ludzi w Polsce !

  8. Violetta pisze:

    Ogladalam program i zastanawialam sie dlaczego pan Zagorski dziwnie sie zachowal wobec teg starszego, wybitnie utalentowanego czlowieka. Szukajc informacji na temat ksiazki niestety nie ma odpowiedzi. Ja tez prosze o telefon i imie wydawnictwa. Informcja jest sila lecz pan Zagorski trzyma ja schowana. Zachowanie takie swiatczy o zlych intencjach. Dziekuje Violetta

Podpowiedź: aby mieć własny avatar w komentarzach zarejestruj się w serwisie Gravatar.