Otwarte Forum Tematyczne – 9.08.2016

Na wstępie materiału krótka rozmowa Krystyny Maciąg z profesorem Jerzym Vetulani, a następnie zapis jego wykładu z Alternatywnego Festiwalu, który miał miejsce w Krakowie 29 maja 2016 r.

Śmierć jest nieodłączną składową ewolucji życia. Życie jest nierozerwalnie związane z energią, zdolnością działania, a z biegiem życia energia wyczerpuje się. Czy to swoista forma energii, élan vital, definiuje życie, a jej utrata jest śmiercią? Wraz ze śmiercią jakaś istotna część energii znika z ciała bezpowrotnie – z człowieka pozostają zwłoki. Chociaż różnica jest dramatyczna, czasami istnieją trudności w ocenie, czy mamy do czynienia z osobą żywą czy zwłokami. Definicja śmierci i stwierdzenie zgonu są ważne, ponieważ tylko zwłoki można wykorzystywać, a są one materiałem wartościowym, Najskuteczniejszą metodą sprawdzenia, czy życie tli się jeszcze w ciele, jest neuroobrazowanie mózgu. Pozostaje pytanie, co dzieje się z energią po opuszczeniu ciała? Biolodzy i fizycy nie stwierdzili istnienia energii  życiowej poza ciałem, niektórzy myśliciele uważają jednak, bez dowodów, że aktywności elektryczne mózgu tworzą wspólne pole energii. Istnienie oryginalnego fluidu energetycznego zakładał Franz Anton Mesmer (1734 – 1815). Pomysły Mesmera, nigdy nie zweryfikowane naukowo, były często wyszydzane, są jednak podstawą poglądów bioterapeutów i stosowanych przez nich metod. Wydaje się, że najbardziej fascynujące jest poszukiwanie neurobiologicznych podstaw zjawisk uznawanych przez ogół za istniejące, a przez naukę – za iluzje. Takim dobrym przykładem mogą być zjawiska okołośmiertne. Osoby umierające, ale odratowane, często opisują swoje doznania w okresie zwanym śmiercią kliniczną. Doznania te określa się jako NDE – near death experience – i dla wielu mają być dowodem istnienia niezależnej od ciała świadomości. W wykładzie poszukamy odpowiedzi na pytanie, czy zmiany materialne zachodzące w umierającym mózgu mogą wyjaśnić fenomen NDE?

Jerzy Vetulani – prof. dr hab. nauk przyrodniczych, psychofarmakolog, neurobiolog, biochemik, członek PAN i PAU, dr honoris causa Śląskiego Uniwersytetu Medycznego i Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, członek honorowy Indian Academy of Neurosciences. Profesor Małopolskiej Wyższej Szkoły im. J. Dietla w Krakowie. Członek licznych towarzystw międzynarodowych. Autor kilkuset prac badawczych, współtwórca hipotezy β-downregulacji jako mechanizmu działania leków przeciwdepresyjnych. Jeden z najczęściej cytowanych naukowców polskich w dziedzinie biomedycyny. Popularyzator nauki, autor licznych książek popularno-naukowych, odznaczony wielu nagrodami naukowymi oraz Krzyżem Kawalerskim OP. Prowadzi blog naukowy „Piękno Neurobiologii” (vetulani.wordpress.com). Działa również społecznie, obecnie jest wiceprzewodniczącym Stowarzyszenia dla Małopolski oraz członkiem honorowym Akademii Pełni Życia, członkiem Zarządu Towarzystwa Przyjaciół Sztuk Pięknych.


Janusz Zagórski rozmawia z Magdaleną Dorko-Wojciechowską z Klubu Medycyny Funkcjonalnej.
Więcej na : http://klubmedycynyfunkcjonalnej.pl/


 

Ten wpis został opublikowany w kategorii 1. Pn: Otwarte Forum Tematyczne, Archiwum audycji i oznaczony tagami , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

9 odpowiedzi na „Otwarte Forum Tematyczne – 9.08.2016

  1. anam pisze:

    Ameryka zatruwa nas swoją globalną kulturą supermaterializmu. Również Ameryka proponuje nam jako antidotum swoją duchową kontr kulturę New Age.

  2. Pacuś pisze:

    A jak po śmierci nie będzie nic, będzie wielki zawód. Tylko dla kogo skoro nie będzie nic? tak jak powstało życie tak powstała śmierć, życie wydawało się być niemożliwe, a jednak jest, ale czy wydawało się, czy wydaje się niemożliwe, kto oceni śmierć po śmierci, jaki śmiertelnik oceni życie i jaki żyjący oceni śmierć, czy śmierć to drugie życie, powstało coś i ja mogę dzieki temu komunikować się z Wami. Komunikacja polega na powiedzeniu czegoś, co wyda się interesujące by podtrzymać rozmowę. Problem w tym jak odbieramy życie, w każdym wieku inaczej na nie patrzymy, inaczej czujemy, innych słów obieramy by opisać życie, czy doświadczenie jest ważniejsze niż uczucie życia? Kiedy tak naprawdę czułeś życie, łudzisz się że za kilka lat poczujesz życie?? Nie poczujesz, musisz zrozumieć sens istnienia, sens tworzenia tego czegoś, ile zyć jest na planecie? Ile odeszło? traktujemy życie przyziemnie zbyt przyziemnie, bo czy zwykły kwiat nie musiał mieć gleby, lub wody do życia, czy woda, nie musiała mieć warunków by zaistnieć, czy gleba nie utrzymuje się na ziemi, czy ziemia, nie utrzymuje się na czymś tam? czy czymś tam jest wszystkim, co nazywamy po przez wszystko, nie ogarniemy wszystkiego, bo tego nie doświadczyliśmy nie widzieliśmy, widzimy coraz więcej ale to wciąż okruszek. Dlaczego nie jest nam dane zrozumieć początku, urodziliśmy się, było już tego tak dużo, byli ludzie, była ziemia, były chmury było powietrze, były szkoły… byli bogowie i kościoły..jaki jest sens istnienia? co chcemy poznać? szczególnie nie wychodząc z domu jak ja. co chcę poznać? ludzi chyba nie… chce poznać jak to się zaczęło, ale nikt nie wie, chociaż myślimy, że ktoś wie, gdzieś tam… w świecie, wierzymy jezusowi, buddzie opieramy się na kimś, ale co Ty wiesz? Ja wiem, że się ruszam, że patrzę chociaż nie dokładnie, że nie myślę… że jak wyjrzę przez okno wciąż stoi ten sam blok, chociaż przemalowany, że drzewka są coraz wyższe, że jest teraz lato, ciepło… patrzę w bezkres Nieba i zastanawiam się, jak??? Jak jestem indywidualną osobą.? jaki jest mój cel i kiedy się go dowiem, fajnie by było żeby za życia, bo po smierci może nic nie być, nie podoba mi się świat, ograniczenia zakazy… to jest do bani, nie urodziłem się we właściwym czasie, czy kiedykolwiek będzie właściwy czy kiedykolwiek nie będzie śmierci? czy kiedykolwiek będzie szczęście? czy już zawsze takie materialne życie? jak wyjść po za umysł, poza ciało, jak poznać kogoś kto to stworzył jak dopytać się, dlaczego stworzył w tym wszystkim Ciebie? i czy dostaniesz odpowiedz? jak nie żałować chwil? jak powstała iskra życia? jak powstała iskra tego na czym żyjemy? jak powstała iskra tego co widzimy, i dlaczego są niewidomi? dlaczego jest tysiące gatunków zwierząt? czy oni też mają swoją historię, tyle życia jest a tak mało o nim wiemy… jak powstała mrówka, dlaczego nie miałby powstać człowiek, jak mrówka zginie człowiek zginie i nie ważne chyba czy myśli czy nie, jest nam chyba dane tylko żyć tu i teraz i nikt tego nie kontroluję chyba że Ty, wyobrażmy sobie 8 miliardów kontrolerów i 800 miliardów którzy już umarli, jakie będzie życie po śmierci z 800 miliardami osób, owadów i zwierząt, jak chcesz iść do nieba pójdzie tam też mówka dlaczego cżłowiek ubzdurał sobie, że tylko on.? Niebo będzie pełne komarów. Niebo… tylko z przepowiedni religijnych wiemy że jest Niebo, co za różnica czy istnieje Bóg czy nie, co za różnica jak przeżyjesz swoje życie, co za różnica czy będziesz żył jeszcze czy nie, jak męczysz się za życia, będziesz się męczył po śmierci, dlaczego nie ma materialnego raju, dlaczego zmarli, nie pokazują nam jaki jest raj? czy na pewno w nim są? Pytań jest wciąż wiele, ja jestem zflustrowany i skąd znam tyle słów? raj niebo ziemia, może wymyśliliśmy je sobie żebuy udogodnić życie, a jednak męczymy się, przez męczarnie jest idziemy przez życie, ja muszę pozbyć się tej męczarni. Ale wszystko już było, nic nie jest nowego, świat się zatrzymał. a dzieci na pewno nie sa w stanie go naprawić, będzie taka beznadzieja trwała 100-200 lat, za naszego życia nic się nie zmieni, nie ma ludzi którzy tego chcą, bo są? Gdzie? Nie ma! Nikt nie chce nowego świata, nikt nie chce zrozumieć, żyjemy wygodnie, licząc na innych… w ntv powinno być już miliony żeby uwierzyć w zmianę, a jest 100-500-5000 osób. to się nie uda, ntv nie gwarantuje zmiany, ale nie mam pretensji, bo nikt nie gwarantuje zmiany, lud jest poddany systemowi. Systemowi gdzie żyjemy i umieramy w niewiedzy, męczarniach, pustce, materializmie, bez uczuć, bez nadziei, bez wiary, bez perspektyw, bez marzeń ! Dlaczego jest tak szalenie poważnie,? Bo martwimy się, że nie mamy szans. I nie mamy szans chociaż serca gorące. Przykro mi ale ten zastój będzie trwał 200 lat, chyba, że głupcy będą chcieli coś zmienić niepokojowo, to będzie jeszcze gorzej, i chociaż wojny wzmagają rozwój, to świadomość go nie gwarantuję, więc będzie wojna, bo głupcy nie umą inaczej a narzędzia do zmian mamy telewizja internet, telefony, wystarczy,żeby uratowac, czy zmienić zmienię, ale kto by chciał…… 🙁 ?

  3. jan piotr pisze:

    hallo Pacus poczytalem twoj komentarz i miliony pytan kazdego ego swiadomie poszukujacego ??? a wszelkie leki strachy i przepowiednie co bedzie ikedy??? to wszysko jest plynna energia i jedyna stala jest ciagla zmiana i wszelkie kumulacje w 3 D KUMULACJE I ROZWIAZANIA sa poprostu bez przywidzenia -poprotu zespolowe wersje maja tysiace wariantow ???

    • Pacuś pisze:

      Dziękuję Jan Piotr, za przeczytanie 🙂 masz rację, zespołowe wersje mają tysiące rozwiązań, wariantów. Tylko, że w tej zespołowości, wieje nudą nikt Cię nie słucha, bo nauczyli się słuchać telewizora, nikt nie czyta, bo wolą obejrzeć filmik, a Ty dałeś mi już kilka rozwiązań, pomysłów jak zespołowo, wyłonić jednostkę, i czy musi być ta jednostka, do przewodzenia ludem? Czy zbiorowa świadomość, nie jest dla wszystkich? dlaczego wszyscy są załóżmy niezadowoleni, a co gorsza nie chcą z tym nic zrobić? Za wygodnie jest, oj za wygodnie… może świadomość zbiorowa, się wciąż tworzy, może próbuję wyjść przed szereg… ale musi się wydarzyć w końcu coś, gdzie ludzkość poczuje, że nie są jeszcze zmarnowani… że to od nas zależy jak będzie jesteśmy już tym nowym pokoleniem a wciąż bezradni??? Ja działam tak, bo wierzę tylko w to, że jednostka ma sens dla ogółu, chcę wydobyć te jednostki, bo wiem ile może zrobić jeden pojedyńczy człowiek, patrząc na Was, boję się o Was, że w tej walce jesteście samotni, ale zmieniliście już dużo, potrzeba dla Was akceptacji, bo nie dla mnie, chociaż miło, jak dowiedziałem się, że ktoś to przeczytał, to jest właśnie akceptacja, wiem, już że nie pisałem bzdur, bo dotrwałeś do końca, mało tego wyraziłeś swoje zdanie, cieszę się 🙂 Dlatego jeszcze jestem, dla takich ludzi jak Ty Jan Piotr… nie zawszę mam rację, częściej wiem to macie ją Wy, ja wierzę w jednostkę, że potrafi zmienić ogół, dlatego na wiele rozwiązań, jest jednostka potrzebna, która się jakoś wyrazi, która powie co boli, jak ma być, kim jest, lub jak jest, lub jakim ma być, bo gdyby było nas 300 chociaż, zobaczcie ile poglądów by było, ile do przeanalizowania dobre samopoczucie czeka przed Twoimi drzwiami… i wciąż przychodzą nowi, widać to po nickach, są zainteresowani, ja tylko chcę żeby zaczęli mówić, żebyśmy zrozumieli jak jest… bo kto da Ci sygnał do walki do boju jak nie ludzie którzy, potrafią powiedzieć jak według nich jest, według mnie każdy kto przychodzi przyjdzie będzie narzekał, na NWA NEW AGE POLITYKĘ i inne sprawy duchowe, niektórzy nauczają jak gaja majestic seja, mi tylko i tylko chodzi o to, że każdy z nas może nauczać, może to Ty jesteś tym który jeszcze nie powiedział o swoich pragnieniach może one są właściwe, może one są przeznaczeniem, chyba wciąż wierzę w ludzi, ale nie ważny jestem ja, chociaż jestem wspaniały, ważne, byśmy siebie słuchali i akceptowali, bo już nie ma dużych kłutni, doszliśmy do czegoś. Teraz pora by ruszyć ten cały świat, nie chwalić się, jaką to ja mam wiedzę nie nie, bo ja nie mam żadnej naprzykład, zapominam o tym co pisałem i jestem pusty jak wydmuszka, nie wiedzę, ale udowodnić że istnieje wspólnota, tworzenie własnej i ogólnej rzeczywistości ale ktoś to musi pokazać, i dziękuję że jesteś Jan Piotr, że postarałeś się to zrozumieć, ale ja nie chcę zrozumienia, ja chcę akceptacji, i ta akceptacja, co do mnie i do Was przyniosła rezultaty, Ty piszesz, że jest pięknie, że pracujemy, że dajemy fakty i dziękujesz nam, My też Tobie dziękujemy i ja dziękuję co jest akceptacją Ciebie z mojej osoby, i jak się czujesz, że wiesz, że jesteś? I ja nie zostałem zapomniany, I w sumie nikt, bo mało kiedy zostają posty bez odpowiedzi, może jest nas za mało wciąż by odpowiadać na wszystkie by akceptować, kogoś zdanie, nie mylić z akceptowaniem wrogości, wyzwisk, ale od tego mamy moderatora, wszystko się układa, czekam tylko prócz akceptacji, na czyjś pomysł, jak wyglądać ma ziemia, My lub jak wyglądają Bogowie, bo wiedza, jest malutka, nic nie warta, wiedza zmienia się z biegiem czasu, nie dopasowywuje się ludzi do wiedzy to wiedza dopasoiwywuje się do ludzi, a My jako ludzie powinniśmy wiedzieć co z tą wiedzą zrobić, czego nam życzę, próbujmy dalej, ZROBIĆ coś z tym, nie jesteśmy dla siebie wrogami to już sukces, lubimy się, ja wierzę, że kochamy, ale mniejsza znowu o mnie 🙂 Wiem że z tym co mamy i mieliśmy, ktoś jest w stanie wskazać drogę, i na to najbardziej czekam. 🙂 ja jej nie wskażę, i mówię, żebyście mnie nie słuchali, bo piszę z otchłani siebie, ale jak ktoś mnie zobaczy jak Ty, daje mi to tysiące nowych myśli, rozwiązań rozważań o wielką prawdę, otwieram się na połączenia dzięki temu i piszę co piszę, można powiedzieć, że walczę, czekam aż ktoś narzuci mi własne zdanie w kogo będę wierzył z kim będę rozmawiał, bo ja piszę zazwyczaj do ogółu, a Wy bardziej do siebie, co jest ogromną nadzieją, bo pomagacie sobie nawzajem ! bo wymieniacie się narazie wiedzą, pora na wymienianie się sercem, ale znowu, kto by mnie słuchał… coraz bardziej jestem nie ważny, ale w głębi serca coraz bardziej się kocham dzięki NTV i Wam, dlatego to też meni tutaj trzyma, poznaję siebie, nawet jak ktoś mi nie odpowie, czy tego oczekuję, oczekiwałem, teraz chcę tylko wierzyć, że usłyszę muzykę Waszych serc, która poprowadzi nas i mnie, na ścieżkę,gdzie jest tylko radość, ścieżkę gdzie dąży się do spełnienia pragnień, bo Jan Piotr, jaką masz motywację jak nie w tym co czytasz, oglądasz i piszesz, budujmy motywację ! Do Nowego ! Lepszego ! przecież potrzebujemy tego… Czego? Motywacji, każdy zauważa ją w czymś o czym piszemy, ja w akceptacji, i rozumiem to. Chciałbym znowu napisać do Was wszystkich, żebyście się nie poddawali, żebyście byli akceptowani kochani, żebyście się tak czuli, ale czujecie się jak czujecie, na wszystkich nie wpłynę, dziękuję jan piotr za wysłuchanie, już będę kończył, chociaz emocji z tym postem mam pełno, co mogę dla Was zrobić? częściej to pytanie powinno być na NTV… bądzmy bardziej otwarci prośba z mojej strony, tłumaczmy nie zrozumiałe, nie „chwalmy” się swoją wiedzą, osobowością, nowymi słowami, nowymi zawikłaniami, dążmy do jedności jesteśmy w stanie ! Czy znowu błądze? Oj jak za dużo piszę mam wątpliwości do tego co piszę, chciałbym by było, Majestic do Seji, Seju jak się czujesz? Jak Ci zleciał dzień? Dobrze dziękuję, a Ty majestic jakie masz plany, MAjestic: Dziś myślałem o Gaji i jej filmiku Proś a będzie Ci dane, Gaja ,dziękuję majestic, to dla mnie dużo znaczy, że to obejrzałeś, dziękuję 🙂 (Akceptacja) Majestic nie musisz dziękować, to dla mnie przyjemność, czekam na jakąś Twoją nową propozycję na Twój przekaz, który jest dla Ciebie ważny Gaju… Proszę, dziękuję, to tak mało a jednak tak Wiele…. Dobre wychowanie powinniśmy serwować, tymbardziej, że może słuchają nas młodsi, to takie moje pomysły, żeby były gesty przyjazni… bo ja mam ich wiele od Was, że sam wymyślam nowe słowa, aby Wam dogodzić, postawiłem na pisanie ogólne, ale brakuje mi też bliskości, dlatego po raz wtóry dziękuję Jan Piotr za odpowiedz, nad którą jeszcze będę myślał, pozdrawiam wszystkich 🙂 🙂

      • Pacuś pisze:

        Głównie chodzi mi o taką płynność, żeby czyjaś radość była naszą radością. Żeby to pokazać jakoś, że cieszymy się z czyjegoś szczęścia, uśmiechnij się i spróbuj zaakceptować fakt, że jesteś tego wart, to z Proś a będzie Ci dane Gaji które własnie słucham drugi raz Gaju. 🙂 i zgadzam się z tym… pragnienia, ojej o tym mógłbym dużo mówić… wiem, że w Was mądrych jest nadzieja, szansa, tylko musicie w to uwierzyć, że z tym co macie i mamy, możemy sami sprawić, to coś ważnego, żeby się działo w okół nas i świata. To tylko kwestia wyrazu, bo mamy naprawdę wszystko by zmieniać. 🙂

  4. Pacuś pisze:

    Świadomość, rozłożę ją dzisiaj na czynniki pierwsze. Jesteś świadomy? to za chwilę nie będziesz. Uczucie, że poruszyłeś palcami, nogą, głową, mrugnąłeś nawet czy robisz to świadomie? Czy może to też jest program, ruszasz tym wszystkim od urodzenia, a czy jako niemowle masz świadomość, nie znając słów… uczenie się, czy da się nauczyć świadomości? czy może potrzebna medytacja, ile sekund z Twojego życia zleci nim zobaczysz, że świadomość jest nie do zmiany, umysł można zmienić, niektórzy umysł nazywają świadomością.a czy umysł nie objawia się w oczach, w zmysłach? pytanie czy kontrolujesz swoje zmysły? Przecież nie dowiesz się jak czuć metal zanim go nie dotkniesz, nie dowiesz się jak wygląda telewizor zanim go nie zobaczysz, dowiedziałeś się, że istnieje coś takiego jak telewizor, musisz go zobaczyć, poczuć, a co w nim widzisz gdy jest wyłączony, do czego on wtedy jest? Do ozdoby. a co sie dzieje jak włączysz ekran, widzisz człowieka, słyszysz dzwięk… czy to jest prawdziwe? kamery… to głóny powód dla którego piszę tego posta, kamery są szatańskie, podglądają, więc to co widzisz w TV i necie to tylko podglądanie, a od podglądania jesteś podglądaczem, a nie świadomym człowiekiem. Gdyby świadomość była w oczach, zrozumielibyśmy, że co widzimy jest prawdą, teraz sprzedało się nam telewizory i internet, sztuczny świat, dużo ludzi chce być w tych kamerach i na zdjęciach, można to zrobić indywidualnie kupując sprzęt i nagrywając co się chce, ale czy starczy Ci życia lub komuś by obejrzeć Twoją kamerę, Twoje zdjęcie? a masz ich setki, jak nie tysiące, łudzisz się, że to pamiątka, że wspólnie z kimś obejrzysz to i on zrozumie Twoje życie, film 2 godzinny który oglądasz, to tylko dwu godzinna historia z czyjegoś życia, jesteśmy w to zapatrzeni, nie mamy swojej świadomości, bo myślimy, że przez oglądanie innych zdobędziemy ją, a świadomość jest gdzieś w okolicach serca, te przekazy, które w zupełności nic nie znaczą, to jesteś Ty, Ty który próbuje namalować obraz słowami tego co widział słyszał… to jest prawda. Ja też oglądam, ale nie ogląda tego moja świadomość, tylko zmysły i u Was jest tak samo, więc to wasze zmysły są świadomością a nie serce, które powinno być !!!

    • Pacuś pisze:

      pisałem z łóżka, więc się nie skupiałem, głównie chodzi mi o to, nie żeby pozbyć Cię świadomości, ale żebyś ją zdobył, rozróżnij więc zmysły a świadomość serca i podążaj za tym co Ci ono podpowiada, o ile coś czujesz… 🙂 Może to nie czynniki pierwsze, ale sedno osiągnięte hihihihi 🙂

Podpowiedź: aby mieć własny avatar w komentarzach zarejestruj się w serwisie Gravatar.