Stop NWO – 1.07.2015

„Strategia wielkiej zmiany” to tytuł wystąpienia Janusza Zagórskiego na XIII Harmonii Kosmosu i Zlocie Wolnych Ludzi 2015 r.


Zapis wystąpienia Zbigniewa Stonogi, które miało miejsce 20 czerwca 2015 r. we Wrocławiu (Wrocławskie Centrum Kongresowe) w ramach konferencji zakładania struktur Stonoga Partia Polska.

Ten wpis został opublikowany w kategorii 3. Śr: Stop Nowemu Porządkowi Świata, Archiwum audycji i oznaczony tagami , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

58 odpowiedzi na „Stop NWO – 1.07.2015

  1. Andrzej21 pisze:

    Wspaniałe wystąpienie Janusza. Zwraca on uwagę na kwestię archetypów, natury energetycznej. Bardzo mi się to spodobało. To jest właśnie myślenie na miarę nowej świadomej cywilizacji. Obawiam się, że dla wielu ludzi ze świata polityki i dla przeciętnego Kowalskiego może to być gadaniem bajek, urojeniem, czymś śmiesznym albo nawet mogą to kojarzyć z jakimiś sekciarstwem albo okultyzmem. Oby coraz więcej ludzi się budziło…

  2. JAN pisze:

    brawo Janusz . To z czym wystapiles to piekne o to wlasnie chodzi -z tymi propozycjami juz dawno zwracalismy sie . Powolanie grup wizualizacji i ich ciagle dzialanie -tak orzel niech patrzy w prawo i przeniesienie stolicy -to start -nowe potrzeba budowac na nowym fundamencie -dziekujemy

  3. jan pisze:

    tak Janusz -Gniezno to dobra propozycja -nowa STOLICA w nowej POLONI.

  4. NTNS pisze:

    Tak dokladnie . Powrot do Gniezna do zrodla. Pozdrawiam wszystkich urodzonych w pierwszej stolicy 🙂

    • Iza45 pisze:

      Odkąd Warszawa została stolicą to same nieszczęścia spadają na Najjaśniejszą, czyli po owocach a owoc zgniły 🙁

      • Krzysztof pisze:

        Iza, gdzieś słyszałem, że dla zduszenia mocy w Polsce chwytano się każdej metody, również czaromagiczne były w użyciu i to przez głównych czarnomagików – z Watykanu. To ich piesek na posyłki król III Waza, przeniósł stolicę z Krakowa do Warszawy, której nazwa bardzo przypomina imię jednego z demonów według wierzeń Zaratusztriańskich.
        Jest też legenda warszawska – o złotej kaczce – w sumie bardzo wpisująca się w charakter polskich polityków. Dla przypomnienia – w tej legendzie chodziło o to aby w ciągu krótkiego czasu wydać tylko na swoje przyjemności sporą górkę pieniędzy. Bohater legendy przegrał wyzwanie, bo podarował grosz żebrakowi.

      • ntns pisze:

        Dlatego pomysl Janusza przedni:)

  5. milosz137 pisze:

    Dobrze powiedziane . Prosze zwrócic uwagę iż Kukiz zaczyna otaczac sie ludzmi z Centrum im. Adama Smitha a to jest ukryta placówka CIA . Pamiętajcie o Wenezueli też się tak zaczynało i teraz ludnosc grzebie w śmietnikach wokół rezydencji milionerów sponsorowanych przez korporacje USA .

    • Kalina pisze:

      A mowilam , ze Kukiz ma podejrzane numerki w numerologii illuminatii .Juz dawno przed wyborami o tym pisalam ludzie ignoruja takie sprawy , ktore sa najwazniejsze . A bawia sie w analizy polityczne . Najperw patrzec na grid matrix trzeba i jak sie nakladaja wortex astrologii -nunerologii a pozniej na kandydata i jego potencjal a nie na to co klepie jezykiem matrix .:)

    • Iza45 pisze:

      Kukiz nie jest Mesjaszem. On ma tylko wytrącić Polaków z tej bierności, inercji w jakiej zakotwiczyli. Nie powinno się tego gasić takimi insynuacjami. Pora aby Polacy poczuli Moc i ze mogą… inaczej tak będziemy się po staropolsku opluwać, ciągnąć sukno Najjaśniejszej w swoją stronę lub co grosza nawet nie ciągnąć ale innym nogi podkładać, co pewnym kręgom jest na rękę. Dziel i rządź… stara maksyma rzymska.
      Pewnie, ze trzeba mu patrzeć na ręce..ale tym co go opluwali za niby banderowskie sympatie chcę powiedzieć, ze zaprosił do współpracy ks. Isakowicza-Zaleskiego (antyklerykałom tez proponuję w tym momencie wziąć na wstrzymanie), który jest sekowany przez KK za ujawnianie i SB-ków i woła o pamięć dla ofiar zbrodni wołyńskich.

  6. ktostam pisze:

    Znam sie trochę na symbolice i powiem Panu , że ma Pan rację , ale jeszcze to nie ten czas . Jako skromny jasnowidz powiem Panu – proszę sie nie przejmować tym co powiedział Panu Kukiz – to kolejna marionetka . Chodzi o to , że PO się sypie i pójdzie na odstrzał . Ale trzeba wprowadzić nowe osoby aby przez kolejne 5-10 lat moc nadal czerpać zyski i kontrolowac najbardziej oporne społeczeństwo . Będę afirmował Pana w formie alchemii Hrabiego de Saint-Germain którą praktykuje . Mam nadzieję że kiedys uda się porozmawiać o okultyzmie i ukrytej religii , bo o to tu chodzi …niestety . Proszę zwrócic uwagę na kontakty Kukiza z Centrum im. Adama Smitha , to nic innego jak placówka CIA w Polsce ..I wspomnieć takie kraje jak Wenezuela i inne . Gdzie jak wkroczyło to centrum jako doradcy to mieszkańcy szukali jedzenia po smietnikach wokół rezydencji milionerów sponsorowanych przez korporacje .
    Kukiz to jeszcze nie to ………prosze chwile poczekac

    • Iza45 pisze:

      Czekamy, czekamy ale nie widzę opornego społeczeństwa, niestety. Społeczeństwo idzie na rzeź. Są pewne granice w psychice człowieka, które przekroczone powodują apatię. Nie gniew, nie złość, nie bunt (bo to już coś). Apatię. I to zrobiono z nami po 1989 roku. Potrzebny jest impuls. I nawet jak go da Kukiz to wystarczy. Jako alchemik to wiesz.
      Pozdrawiam

      • "gUral" pisze:

        😀
        *niestety. Społeczeństwo idzie na … hturen to ?
        *Złą opinię mam no i groszem nie śmierdzę.
        M n, & miendzy nutkami 🙂 http://www.tekstowo.pl/piosenka,weekend,zla_opinie_mam.html
        Wszystko to co mam
        to najdroższa me serce,
        lecz zapewniam Cię
        ono kocha jak pies.. 🙂 …

        🙂 http://pu.i.wp.pl/k,ODQwNjkzOTQsNTExOTQwOTQ=,f,048_XP_orig.gif

      • Iza45 pisze:

        Gurolku Serce Moje.. no weś.. tam zaraz rozkurczowo… 😀 wczoraj reanimowałam sąsiada i walczyłam ze szpitalem i przychodnią o karetkę….chciałam to opisać, ale nie chce mi się już.. może zacytuję Myslowitz:

        „Ten kraj jest jak psychodeliczny lot
        Czujesz, że nie zmienisz nic
        Spróbuj wziąć z tego coś
        To przecież Twoje życie jest
        Popełniaj błędy i naprawiaj je
        Gdy dotkniesz dna odbijaj się
        Wykorzystaj czas, drugiego już nie będziesz miał”

        https://www.youtube.com/watch?v=g_orMKHMaBU

      • SeJa pisze:

        Impulsy Iza na pstrych koniach jeżdżą 😉 Bo kto może dać czego nie ma? A czy impulsywność dobra? Oporność na czarnym koniu pomyka. Kto jaki impuls czy ma i jaki kto wypatruje a jakiego się spodziewa kto jaki ma i jaki kto da, i co jest dobro i czyje to dobro a co komu i sobie jakie ? 😉

      • "gUral" pisze:

        😀 *i w…m ze szpitalem i przychodnią o/y ftem ie
        senk 😀 , y szczem wszcze, Chę…http://pu.i.wp.pl/k,ODQwNjkzOTQsNTExOTQwOTQ=,f,03_Mf_orig.gif

        nU popacz P. *{ co inszego piszom, jenacei paplaiom y tuby
        paniom prezydentowom 😀 znacy H.G.W ło cem dómaiom.} – ino rzem iusz ło tem paploł 😛 mnoga x-as.
        🙂 http://rebelianci.org/uimages/services/rebelianci/i18n/pl_PL/201212/1355267658_by_coldseed_500.jpg?1355267658
        🙂 https://www.youtube.com/watch?v=dY6_JqZVXjA

      • Iza45 pisze:

        Na czarnym koniu powiadasz… 😀 Opór stwarza opór, wolę płynięcie. Przychodzi sygnał-impuls działam, nie stosuję modelu indyjskiego 😉 Popełniać błędy nie jest źle (bo tylko ten co nic nie robi nie popełnia błędów) tyle, ze trzeba się na tych błędach uczyć. I to jest rozwój. Czego nam życzę. Wyjścia z bierności… z tego- „nie da się i po co w ogóle coś robić” – wzorce panszczyźniane. Są inne – syndrom ofiary, zawiść, kłótliwość… bez wglądu i integracji nie da się iść dalej.

      • "gUral" pisze:

        😀 * tam zaraz rozkurczowo…
        Nobo pszecie widze, co zy nerwa mosz *szcenkościsk /werysyio
        soft/, ieśli wisz co chcem powiedzieć 😛 x …
        🙂 gr. http://teksty.org/edyta-bartosiewicz,jenny,tekst-piosenki

      • SeJa pisze:

        No tak Iza 🙂 Można wpiąć w klapę opornik, to i owszem. Tylko ja sobie tak myślę, że jeśli byśmy robili swoje, mieli jakiś pomysł na to, to nie musieli byśmy się już skupiać na oporze i jak że często już jako substytut, część gry.

        Sama byś powiedziała że oporność, jest wyrazem rezonansu z tym co jest w nas samych. Oporność w moim przekonaniu też stawia barierę własnej kreatywności tak jak by się „rzucając” na inne sfery przy okazji. To tak jak smutek, nie można się radować, albo budować opierając się, smucąc i burząc.

        Wiem wiem, trzeba mówić, sama marudzę i narzekam na to i tamto a nawet pierunami ciepnę tu i ówdzie. Ale to właśnie pewnie dla tego że nie ma lub nie wiele niespójne jest to w zamian, jedyna iskra to do wybuchu jak zwykle. … na zasadzie im gorzej tym lepiej. Trudno jest jak jest, choć szkoda.

        Wiemy już jak nie należy, kim nie jesteśmy … Oby nie stać się Nie sobą już nawet i swoim zaprzeczeniem w tym rozbiciu w tym na wyższe Ja i ta da.

        A wiemy jak należy? I kim Jesteśmy? 😉 Ot co. Mamy marzenie? Pasję? Radość na myśl? Pytanie retoryczne co do ogółu.

      • SeJa pisze:

        Pomożecie ! ? 😀 😀 😀 😉

      • SeJa pisze:

        Takie moje przemyślenia, z Pamiętniczka Plastusiowego jakiego wiemy że nie ma w szufladzie biurka 😉

        Myślę sobie. Łatwo jest poczuć się kimś, nawet zabłysnąć na tle zła. Oj ile mamy do popisu na takim tle, jak wiele można pokazać, i wytknąć wszędzie i każdemu nawet. Sama też taka bywałam. Taki wyznacznik siebie. Jeśli nie ma się nic innego do zaoferowania, nic prawdziwego, nic od siebie co było by realnym prztykiem dla kogoś. Na pytanie to jak ma być skoro jest tak źle? Odpowiadamy kluskami w buzi ee no wieeszz, właściwie to nie wiem 😉 To kim byśmy byli gdyby nie to zło przysłowiowe, jak Jego Dzieci na Nim tylko wykarmione? Czy odpowiedz przypadkiem nie brzmi > Nikim 😐

        Więc kim jesteśmy? Czym się karmimy? Kim się stajemy i dokąd zmierzamy? 😉

        Gdzie nasze Dobro?

      • Krzysztof pisze:

        Seja, Iza,
        Pierwszą reakcją na świadomość stanu rzeczy, tzn jak my ludzie jesteśmy trzymani za twarz, jest właśnie poczucie misji, potrzeba dzielenia się informacjami, potrzeba działania – organizowania się przeciw systemowi itp. W waszej dyskusji porusza się chyba nawet problemy następnego etapu – tzn wyczuwam potrzebę zalezienia sprytnego rozwiązania, które usunie blokady, trzymające ludzkość z dala od wielkości.
        Nasz umysł już tak ma, że szuka rozwiązań. Jednak nasz umysł jest za cienki, aby uwzględnił wielość czynników biorących udział w grze. A gdyby tak uwzględnić koncepcję że ciemne siły robią swoje jako nieodzowny element całości płynącej w kierunku nakreślonym przez Ubber Szefa, to już w ogóle czacha dymi.
        Więc może nie ma co się przejmować, nie traktować własnej misji zbyt poważnie i zwyczajnie robić swoje. Ludzkość w swojej zbiorowości jest zbyt cenna i nie da się wytępić, już wyższe czynniki o to zadbają. Popatrzcie na rosnąca popularność turniejów rycerskich. Ludzie zwyczajnie dostają świra na tym punkcie. Robią starymi metodami narzędzia, broń, ubrania – ba nawet bieliznę noszą po staremu. Przy okazji uczą się być niezależnym od „zdobyczy cywilizacji”. To samo dzieje się w dziedzinie własnoręcznego przetwarzania żywności. To już jest masowy ruch wytwórców dżemów, chleba, alkoholu, wędzonych przetworów mięsnych, amatorów ziołolecznictwa. Powiedzcie skąd się to wszystko wzięło? Oczywiście wpływ miało wiele czynników, ale efekt jest oczywisty – wraz z narastającym prawdopodobieństwem upadku „cywilizacji” wzrasta spontaniczna gotowość społeczeństwa do przetrwania upadku i budowy nowego.
        Dlatego ja jestem spokojny o los nas ludzi i o to co będzie za kilka lat.
        Wystarczy robić swoje.

      • Iza45 pisze:

        Krzysztofie, nie bój się bać, bo bez lęku nie ma odwagi. Zaakceptuj wszystkie scenariusze, WSZYSTKIE i działaj. Chroń swoją rodzinę, masz prawo a nawet obowiązek, bo jesteś mężczyzną. Ubber Szef 😀 ale tekst fajowy, wyraża siebie również poprzez ludzkość.. to czego tak ostatecznie się boimy? Dorosłości?

        Pozdrawiam

      • Krzysztof pisze:

        Iza, trochę drażni mnie twój protekcjonalny ton. Czym zasłużyłem sobie na twoją ocenę, że możesz mnie pouczać? Widzisz moje myśli?

        Mówisz że bez lęku nie ma odwagi, a ja tobie powiem, że w takim razie ta odwaga jest zupełnie niepotrzebną łatką na umyśle. Lepsze jest puszczenie kontroli i działanie spontaniczne – bez ozdobników w postaci lęku i odwagi.
        Ostatnio spotykam sporo obrazów o wojnie i męskim udziale w takim zdarzeniu. W większości z tych obrazów, wojownicy – faceci (bo chyba tak ich trzeba nazwać), zwyczajnie idą w bój walcząc o swoje, wedle własnych przekonań. Nie ma w nich kalkulacji, jak się uchronić przed śmiercią, jak schować za plecami innych. Jedyna kalkulacja dotyczy strategii walki – aby pokonać przeciwnika. Zwyczajnie idą naprzeciw prawdopodobnej śmierci, wypełniając swój obowiązek i przeznaczenie. Ale też nie ma w nich wątpliwości, rozterek i dlatego ich czyny są też okrutne – wedle naszego rozumienia moralności uczynków.

      • Iza45 pisze:

        Ok, tylko pamiętaj, ze to jest Twój odbiór 🙂 nie znamy się wzajemnie i wiesz… projekcja 🙂 😉

        Nie wiem czy ze mną o wojnie porozmawiasz, bo nie lubię tego tematu 🙂 (chociaż czasem obejrzę wojenny film, byleby dotyczył czegoś więcej niż bezsensownej rąbanki). Staram się na to patrzeć z perspektywy ewolucji świadomości. Cechą energii męskich jest ekspansja, kreacja, penetrowanie, ruch w energiach żeńskich, ktore są pasywne. Patrząc na historię świadomości ludzkiej na razie robimy to brutalnie, żeby nie powiedzieć prymitywnie/i tu nie oskarżam nikogo zewnętrznego, żadnych „onych”/. Bardzo bym chciała wierzyć, że ostatnie dwie wojny czegoś nas zbiorowo nauczyły. Bardzo. Mamy pokój w Europie (poza Jugosławią-zapomniałam o czymś?) jakiś czas. Co będzie dalej nie wiem. Może i te nieporadne działania, jak to określasz sił ciemnych, które z mężczyzn robią kobiety miały też nas czegoś nauczyć, nie wiem (mówię o kastrowaniu mentalnym mężczyzn), bo sorry to jakby eksperyment zachodniej cywilizacji a reszta świata, czeka w blokach startowych na rozwój wypadków. Generalnie robię co mogę a resztę zostawiam w rękach Ubber szefa, którym gdzieś tam fraktalnie jesteśmy, było nie było my. Jako Jedno Ja. Dlatego nie oddzielam siebie od reszty, mimo iluzji oddzielenia, ale robię swoje indywidualnie 🙂
        Co do lęków.. chyba tylko psychopaci mają uszkodzony ten ośrodek w mózgu, że działają bez emocji (i też nie wierzę w przypadki, po coś więc są). Mój ośrodek strachu działa jak ta lala, ale nie tłumię lęków tylko w nie wchodzę (bez pozwolenia by mną rządziły-chociaż czasem mam odjazd, to też fakt). Nie odrzucam ich, bo już to ćwiczyłam. To była fałszywa moc..Teraz czerpię siłę z tych lęków, bo one mają jednak niesamowity potencjał energetyczny.. to pan Anczykowski opisał jak jakiś Ripnocze (czy jakoś tak-nie mam pamięci do takich nazw) transmutował demony w strażników. To mniej więcej tak jest 🙂

      • Wiktoria pisze:

        @Krzysztof: Iza, trochę drażni mnie twój protekcjonalny ton. Czym zasłużyłem sobie na twoją ocenę, że możesz mnie pouczać? Widzisz moje myśli?
        *
        Ach ten protekcjonalny ton Izy/wyniosły/lekceważący zarozumiały – ach te jej autorytatywne stwierdzenia/pouczania – znaczy widać nie jesteś sam w tej kwestii iż nie pasuje ci takie coś – wszak ja też to zauważyłam/doświadczyłam – fuj.

      • Krzysztof pisze:

        Iza, może uporządkuję trochę pojęcia. Lęk przed śmiercią, jest immanentną częścią naszego niższego Ja, które ma taki mechanizm wbudowany aby bronić się przed unicestwieniem. Dlatego wiem, że ten lęk w tle występuje zawsze. Jednak świadomość tych mechanizmów pozwala świadomości, akceptować ten lęk, pozostawić go z boku i nie być przez niego prowadzonym. Czy to jest odwaga? Raczej nazwałbym wyrażaniem woli. Odcinanie się od tej emocji powoduje, że z człowieka robi się maszyna do zabijania, przyjęcie jej zaś, sprawia że w człowieku budzi się moc pokonania wszelkich trudności i każdego przeciwnika. Kiedy jeszcze raz czytam, to co napisałaś, widzę, że jednak piszemy dokładnie o tym samym.

        Co do męskich energii. Ostatnio to poczułem, jak bardzo jesteśmy dla siebie stworzeni – tzn kobieta i mężczyzna, gdzie, tzn w połączeniu tak pięknie się dopełniamy. W takim związku, kobieta ma dla mężczyzny wartość wtedy największą, kiedy nie pragnie być mężczyzną, kiedy zachowuje swoją delikatność, nieprzewidywalność, wyczucie. Tylko że te cechy mogą się ujawniać w bezpiecznym środowisku, dlatego w najgłębszym interesie faceta jest zapewnienie swojej kobiecie takich warunków, aby w nich mogła zakwitnąć.

        W czasie wojny bardzo trudno o takie warunki, ale z drugiej strony dzisiaj, kiedy oficjalnie nie ma żadnych zagrożeń, kobiety przejmują męskie role, a faceci pogubili gdzieś swoją siłę. W efekcie nie ma potrzeby współpracy między nami, co powoduje, ze nie odkrywamy swojego dopełnienia, co sprawia że żyjemy osobno i przez to czujemy się tacy samotni.

        Ja wiem że wojna jest zła i okrutna, ale jakoś nie widzę innej drogi oczyszczenia i powrotu do prawdziwych związków.

  7. Gregory pisze:

    To prawda, choć nie będzie popularna i doceniona
    – poprawić godło
    – przemalować flagę
    – przenieść stolicę
    I TO OD ZARAZ… 🙂
    …tylko że to marzenie ściętej reinkarnacji
    Nie wiem ile środowisk, kto jeszcze zrozumie sens tych działań, przesłania? Jestem sceptyczny co do realnego przełożenia jego na życie/zmianę
    Połączyłbym te postulaty w ścisłą formę intencji do zbiorowego afirmowania medytacyjnego (co jest przedstawione w koncepcie w pierwszej części wystąpienia Janusza Z.) Może w ten sposób, taka kampania na rzecz tego Problemu (Godło, Flaga, Stolica) zacznie się rozszerzać, zataczać szersze kręgi zrozumienia.
    Ostatecznie… 🙂 można wymedytować sobie własne atrybuty dla własnej Nowej Cywilizacji 🙂

  8. "gUral" pisze:

    Odpowiedz;
    🙂

    *Połączyłbym te postulaty w ścisłą formę intencji do zbiorowego afirmowania medytacyjnego. 😀 .Asz strah sie bać 😀
    🙂 (?) *…tylko że to marzenie ściętej reinkarnacji.
    & 😀 (?) *Jestem sceptyczny co do realnego przełożenia jego na życie/zmianę. /.Asz strah sie bać 😀 /brrr…
    Fory Jó 🙂 https://www.youtube.com/watch?v=s4Fl-ViOrdU
    Oby nie, tego Tobie & coby i ynnym Rzyczę, tysz. 🙂

    🙂 … https://www.youtube.com/watch?v=Oj1_DilIbHY

    • Gregory pisze:

      „Oby nie, tego”
      oczywiście oby nie, oczywiste

    • Gregory pisze:

      To jest możliwe (realizacja projektu) tylko przy naczelnym współudziale Ntv-jej środkowi/narzędziu medialnego przekazu. Pół godzinne okienko codziennie z osobą prowadzącą/trenerem wizualizacji

  9. "gUral" pisze:

    🙂 coby trdycyi stanęło sie zadość 😀
    https://www.youtube.com/watch?v=kZuYff81-Fc
    🙂

    • Gregory pisze:

      Dlaczego tylko można pomarzyć?… Co by się stało, gdyby jakiś kraj/naród (nie gdzieś na Oceanii, ale w centrum EU) doszedł do poziomu w którym zmieniłby godło,flagę i stolicę? Jaki to musiałby być poziom także w innych równoległych wymiarach świadomości? Tylko za te 3postulaty… mocarstwa „rozjechały by taki kraj czołgami i zaorali walcami”…Jako niepoprawnych „cywilizacyjnie”. Powód zawsze się znajdzie.
      Przed rozbiorami nasi zaborcy ustalili powód: naród polski ma chroniczną niezdolność do samorządzenia (infor. z St.Michalkiewicz)
      a Krasicki w XIIIw skomentował to-Rozbiory-w bajce pt: Jagnię i Wilcy
      (miałoby być… trzech wilków…)
      Zawżdy znajdzie przyczynę, kto zdobyczy pragnie.
      Dwóch wilków jedno w lesie nadybali jagnię;
      Już go mieli rozerwać, rzekło: „Jakim prawem?”
      „Smacznyś, słaby i w lesie!” – Zjedli niezabawem.

  10. Małgorzata pisze:

    Widzę, że Janusz zaczął odnowę moralną Polski od siebie.Porzucił swoją rodzinę i związał się ze swoją Dominsią.Gratuluję odnowy moralnej.

    • Gregory pisze:

      ogłaszasz jakieś zapowiedzi?… 😀
      (skąd wiesz że kogoś porzucił? jest przykuta do wózka inwalidzkiego i z jego powodu musiała z braku środków i pomocy wylądować w hospicjum?
      jak wiesz coś więcej to zapodawaj 🙂

  11. Wiktoria pisze:

    Nowa/stara stolica .. nowe/stare symbole .. swoje rytuały – idzie nowe/stare !?

    „wiele musi się zmienić żeby zostało tak jak było” !?

    • SeJa pisze:

      😉 też, choć warto …

    • Qcyp pisze:

      Świetnie Wiktorio .A czy twoje życie nie jest takie same, powtarzające się/mechaniczne?

      • Wiktoria pisze:

        Świetnie Qcypie. A czy twoje życie nie jest takie same, powtarzające się/mechaniczne?

      • Qcyp pisze:

        A wiec maszyna z dużym skupieniem na Text pisany i wypowiadany.Z stąd ten olej, trzeba się smarować aby trybiki i zwoje nie padły hihihihihihihi

      • Wiktoria pisze:

        Noo zaiste olej olej Wiktoria olej wrednego Qcypa i jego denne wpisy :o)))))))

  12. Thotal pisze:

    To o czym mówi Janusz powinno być wprowadzone w życie…!
    Dodam tylko że w całej tej koncepcji lepszego życia na planecie Ziemia powinno się wykluczyć LICHWĘ, posiadanie ziemi, wody i powietrza!
    Zniesienie wszelkich granic pozwoli na ujednolicenie płacy za pracę.
    Wystarczy jak każdy z nas zacznie rozumieć EGOTYCZNE działanie umysłu u siebie samego.
    – moje
    – nie dam
    – nie pozwolę
    wpajane od dzieciństwa jest super bronią zadawaną przeciwko każdemu człowiekowi z osobna i całej cywilizacji.
    W pierwszej klasie szkoły podstawowej powinno wykładać się Eckharta Tholle.

    Jak przekroczymy ten punkt zrozumienia jako większość świadomości w tym zbiorze, to osiągniemy sukces cywilizacyjny, jeśli nie, to może znowu jakiś potop:(

    Pozdrawiam – Thotal

    • Gregory pisze:

      Bóg nie ześle już potopu ponieważ przekonał się o nieskuteczności pierwszego

      Mówisz o Ziemi, czy mylą się Tobie jakieś dwie obce sobie planety? 🙂
      „Zniesienie wszelkich granic pozwoli na ujednolicenie płacy za pracę.”
      UE zniosła już granice w Schengen. Dało to jakieś czegoś ujednolicenie? Podziały raczej pozostały takie jakie były, jest po staremu: Im drugiemu państwu gorzej tym lepiej… Rywalizacja wpływów trwa w „najlepsze”
      Udane cywilizacje starożytne wysokorozwinięte technologicznie i etycznie nie posługiwały się pieniądzem, właśnie dlatego nie
      https://www.youtube.com/watch?v=JTzyP6CAAbY

  13. "gUral" pisze:

    😀 @Ubber Szef…

    Po 1-as, Jednak …? umysł jest za cienki, 2-a * … zwyczajnie dostają świra na tym punkcie 😀 wyp. siem we sfoiem, pryw. łosobistoścy /jakosik pszyienij dla uszka grzmi/ 😛 *Ubber Szefje. -tak dumam. Po 3-y, * Powiedzcie skąd się to wszystko wzięło? 😀 . A pytoł KrzysztofKrzysztfa 🙂 nui po 4-ry, *Dlatego ja jestem spokojny 😀 Uff, łoddychłem 🙂 …
    Y po 5-ć, łostatne *…, … . ruda ie moia https://www.youtube.com/watch?v=saVKgvB_HQ4 😀 , coby Kszysztf mniał na bacenju
    🙂 Nutky lo Cie; https://www.youtube.com/watch?v=d3gMdMCwxqU

  14. Qcyp pisze:

    Iza45 pisze:

    Krzysztofie, nie bój się bać, bo bez lęku nie ma odwagi. Zaakceptuj wszystkie scenariusze, WSZYSTKIE i działaj. Chroń swoją rodzinę, masz prawo a nawet obowiązek, bo jesteś mężczyzną. Ubber Szef ale tekst fajowy, wyraża siebie również poprzez ludzkość.. to czego tak ostatecznie się boimy? Dorosłości?

    Pozdrawiam

    WALCZ KRZYSZTOFIE !!!!!boże widzisz i nie grzmisz, toż to ciemnogród z tradycjami.
    Dobrze że se wiozłem BABĘ HEROD hihihihihihih O,o:)

  15. Qcyp pisze:

    Krzysztof pisze:Lepsze jest puszczenie kontroli i działanie spontaniczne – bez ozdobników w postaci lęku i odwagi.

    W nocy grupa Obcej Wysoko Rozwiniętej CYWILIZACJI odstawiała do domu zahipnotyzowaną kobietę .W PEWNYM MOMENCIE COŚ WYSKOCZYŁO ZE KRZAKÓW ,STANĘLI JAK WRYCI .Ale to nie był strach .Wysoko rozwinięty Umysł percepcje zamienia w kreacje rzeczywistości aby komuś nie stała się, albo stała się krzywda w zależności od sytuacji zagrożenia. hihihihihihi

  16. "gUral" pisze:

    😀
    Będą pieniądze na walkę z barszczem Sosnowskiego? http://fakty.interia.pl/polska/news-beda-pieniadze-na-walke-z-barszczem-sosnowskiego,nId,1847702
    Czy jest tu ktoś, kto odwoła tą brednie, nobo osobiście sprawdzałem i stwierdzam
    jakowyś dofcipas 😀 pszekrentas. 🙂
    🙂

Podpowiedź: aby mieć własny avatar w komentarzach zarejestruj się w serwisie Gravatar.