STOP NWO – 2.01.2013

I Kongres Wolnych Ludzi oraz X Harmonia Kosmosu – 21.12.2012 – dyskusja panelowa pt.: „Światowy system finansowy„, w której udział biorą:
Paweł Nogal, Dariusz Brzozowiec, Krzysztof Lachowski, Janusz Lewicki. Panel poprowadził Janusz Zagórski.

X Harmonia Kosmosu i I Kongres Wolnych Ludzi.
Wystąpienie Edyty Jaroszewskiej-Nowak na temat działań przeciwko GMO w Polsce. Jest to głos oddolny, który ukazuje jak to wszystko wygląda od strony zwykłego rolnika. Prelekcja obala właściwie wszystkie mity, którymi karmi nas i rolników „władza” na temat wspaniałości GMO.

Ten wpis został opublikowany w kategorii 3. Śr: Stop Nowemu Porządkowi Świata, Archiwum audycji, Harmonia Kosmosu i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

62 odpowiedzi na „STOP NWO – 2.01.2013

  1. Maniek pisze:

    Panowie „ekonomiści” ogólnie bardzo słabiutkie to wasze wystąpienie. Chcielibyście kaskadowo podnieść świadomość ekonomiczną, obawiam się , że kaskadowo zaszczepilibyście wirusa dezinformacji.
    Piętnujecie pieniądz odsetkowy jako zło, odsetki to nie przyczyna ich wykładniczego wzrostu, tylko pieniądz fiducjarny i rezerwa cząstkowa. Operowanie takimi pojęciami zdradza Waszą bladą znajomość problemu.
    Odsetki to problem wtórny , który demonizuje pan Brzozowiec, pierwotną przyczyną problemu jest podaż pieniądza,kreująca długi.
    Pan Lewicki chce zabrać kreację podaży pieniądza bankowi centralnemu i dać ją bezpośrednio głupim politykom, to jest dopiero ekonomia przyszłości.
    Krytyka pieniądza kruszcowego przez wszystkich, pieniądza, który jako jedyny daje możliwość stworzenia pieniądza niezależnego od polityków, wolnego i nie psującego gospodarki, to kompletne dyletanctwo.
    Pan Brzozowiec coś burknął o zmanipulowanym rynku złota, na odczepnego, ale pieniądz kruszcowy to nie tylko złoto , jest srebro , diamenty.
    Pieniądz kruszcowy ponadto zapewnia stałą bazę monetarną, która nie generuje nieustannie rosnącej podaży pieniędzy.
    Dajcie mi więcej waszych wystąpień , można po tym jeździć , jak po łysej kobyle.
    Przepraszam za szczerość ale z waszą wiedzą to sobie możecie budować systemy niewolenia ludzi a nie wolne systemy dające ludziom bogactwo.
    Jak ktoś ma jakieś kontrargumenty rzeczowe, to czekam, można po tej waszej wiedzy ekonomicznej jeździć , jak po łysej kobyle.

  2. Maniek pisze:

    P.S.
    Przepraszam za powtórki w tekście, ale pisane to jest z palca bez sprawdzenia.

  3. lilka pisze:

    Chociaz ekspertem nie jestem to czy faktycznie sam istniejacy pieniadz kruszcowy nie zatrzymalby rozwoju cywilizacji ogolnie mowiac?Bo jak zabraknie kruszcu to ludzie nie beda produkowac wiecej tylko zatrzymaja sie na tym co istnieje czyli zatrzyma sie rozwoj.chyba ze wydobeda wiecej metalu albo dimentow.A jak sie skonczą?
    A nie moze istniec system pieniadza kruszcowego plus banknotowego?,ktory regulowac beda glupi politycy bo kto inny?bankierzy juz pokazali co potrafią.

  4. Łukasz Nowak pisze:

    Wielu z moich znajomych od jakiegoś czasu zbiera monety – wierząc, że wskutek upływu czasu zwiększy się ich wartość. I jest to prawdą, pod warunkiem, że w momencie sprzedaży ktoś może im dać coś w zamian (najczęściej większą wartość pieniężną). A co jeśli po drodze zdarzy się duży kryzys i większą wartość niż ta moneta lub banknot 100 zł albo sztabka złota będzie miała kromka chleba? Odnosząc się do pytania z sali oraz poniekąd do wypowiedzi Mańka, opieranie wartości pieniądza o ilość czegokolwiek w naturze jest dla mnie głupie (używam prostego słowa, bo nie jestem ekonomistą). Dlaczego by nie oprzeć wartości o ilość gazu łupkowego, albo trufli w ziemi, albo procentowy udział lasów? A może np. o ilość obywateli po studiach w wieku produkcyjnym posiadających pracę? Co jest wyznacznikiem tej wartości??

    Pieniądz (jako wartość) jest niesamowitym konceptem. Mogę sobie sam zerwać jabłka z mojego sadu, ale jeśli poproszę o to Ciebie – to w zamian coś muszę Ci dać. Pieniądz (jako środek wymienny wartości) jest najlepszym rozwiązaniem jakie do tej pory wpadło człowiekowi pod czuprynę. Nauczyliśmy się jak nim operować i manipulować, aby osiągnąć pewne efekty. Co w tym dziwnego, że w oceanie ignorantów kilku odpowiednio rozumnych ludzi wzięło sprawy w swoje ręce i sprawuje urząd według swoich intencji?
    Po prostu przyszedł czas, abyśmy im powiedzieli: „słuchajcie, jest nas coraz więcej i jesteśmy gotowi i chętni, aby nauczyć się jak wykorzystać ideę pieniądza dla dobra całej ludzkości.

    PS. Panie Januszu, jest taka prośba. Byłoby super gdyby na antenie NTV mogło pojawić się kilka informacji nt działania funduszy europejskich i ich wpływu na kryzys finansowy oraz ogólną sytuację ekonomiczną w Polsce. Dziękuję i pozdrawiam

  5. sovereign2000 pisze:

    Maniek , szkodzisz sobie i innym (albo rozmyślnie robisz trolling).

    Panel dyskusyjny , o światowym systemie finansowym : mocna rzecz > bardzo przystępnie , merytorycznie i cała gorzka prawda. My (stali oglądacze NTV) my to już znamy , ale jest to ważne jak oddychanie > warto temat wałkować zwłaszcza jak jest tak smakowicie podany przez ciekawych ludzi (przyjaciół wolnych ludzi).

    Do Maniek : jeżeli masz braki , wyszukaj i obejrzyj programy z dziedziny ekonomii (z archiwum NTV) , albo dwu godz. film „Zeitgeist Addendum” (jest na YouTube) i „wisi” tam od lat. Porównaj to co piszesz > z tym co obejrzysz (będziesz wiedział gdzie jesteś).

  6. Creativity pisze:

    sovereign2000

    Zgadzam się w 100%

    Zaglądam na komentarze rzadko i mam czasami takie wrażenie że zarówno te komentarze tutaj na stronie NTV jak i te na forum są czysto chaotyczne.

    Brakuje logicznych, konkretnych i merytorycznych dyskusji na temat.

    Zamiast tego co chwilę można oglądać jakieś wrzutki „Ego” komentarzy oderwanych od meritum (patrz wypowiedź użytkownika „Maniek”).
    Ważne tylko wypowiedzenie „Swojej” opinii..

    Taka niedojrzałość w wypowiedziach zwiastuje tylko chęć „pokazania” swojej rzekomej wiedzy na dany temat z brakiem poszanowania i chęci merytorycznej dyskusji z drugą osobą (którą ośmielę się założyć, mającą najczęściej o wiele więcej rzeczowych i istotnych informacji do powiedzenia na dany temat niż zabierający w ten sposób swoją opinię użytkownik.)

    Jeżeli już naprawdę niektórzy chcą coś napisać niech to chociaż będzie jakkolwiek konstruktywne.

    Sam materiał z Kongresu uważam osobiście za świetne i przyjemne dla serca i ucha przedstawienie ogólne mechanizmów współczesnej ekonomii.

    Do pewnych treści trzeba dojrzeć, jak i do pisania komentarzy.

    Pozdrawiam serdecznie

  7. konstans pisze:

    Ciekawa dyskusja, mam nadzieję na ciąg dalszy. Obecny system coraz bardziej kuleje i coraz więcej ludzi ma już dość powszechnego wykorzystywania. Są jednak i tacy, którzy nawet nie chcą takich analiz słuchać, bo zaburza to ich obraz świata. Pozdrowienia.

  8. Maniek pisze:

    @Łukasz Nowak, sovereign2000, Creativity

    Zaczynam znowu trollowanie, jak określiliście moją działalność na tym wątku.

    Łukasz Nowak mówi i pyta :
    „… opieranie wartości pieniądza o ilość czegokolwiek w naturze jest dla mnie głupie (używam prostego słowa, bo nie jestem ekonomistą). ”
    „Dlaczego by nie oprzeć wartości o ilość gazu łupkowego, albo trufli w ziemi, albo procentowy udział lasów?”.

    Wartość pieniądza można oprzeć na wszystkim , jak się chce, tylko sobie zadać pytanie jaki będzie tego skutek i czy jest to wykonalne ? W przypadku gazu łupkowego stanowiącego parytet wartości banknotu, trzeba byłoby go przechowywać w jakiś baniakach odpowiednich, lub wielkich zbiornikach , jak to robią gazownie, koszty tego byłyby przeogromne, pod drugie gaz się zużywa, więc jak miałby zabezpieczać wartość , raczej by ją destabilizował. To samo tyczy się lasów, ewidencjonowanie, wyznaczanie wartości niejednorodnych obszarów leśnych ,a w przypadku zapłaty za zobowiązania zagraniczne , kwestia przekazania tych zasobów w obce ręce , lasy byłyby prywatne, prywatny las to las , który może szybko przestać istnieć, tak samo ogromne koszty, zabezpieczania wartości takim zasobem i brak możliwości transportu takiego zasoby do zagranicznego kontrahenta w przypadku zapłaty zobowiązań.
    Metale szlachetne w przeciwieństwie do wyżej wymienionych zasobów dają się magazynować na małej powierzchni, zabezpieczać przed zniszczeniem i w stosunkowo małych gabarytach przechowywać dużą wartość.

    Po co w ogóle tworzyć parytet złota , srebra lub innych drogocennych kruszców ?
    Ano po to, żeby uczynić cały system finansowy stabilnym, gdzie nie ma kryzysów, nie występuje w nierozłącznej parze boom i recesja. Za powstawanie kryzysów odpowiedzialna jest nieustannie rosnąca podaż pieniądza, czyli tzw pusty pieniądz.
    Podaż pieniądza rośnie , bo rośnie baza monetarna, w przypadku istnienia pieniądza kruszcowego baza monetarna jest stała, więc i podaż pieniądza jest stała. Nie ma więc czynnika wywołującego boomy i zaraz potem depresje , będące ich skutkiem. Pieniądz kruszcowy i 100% rezerwa , to gwarant ciągłego stabilnego rozwoju bez kryzysów.

    Panowie sovereign2000 i Creativity, piszcie z sensem a nie głodne kawałki bez argumentacji o ego i tym podobne skwary. Zaśmiecacie tylko dyskusje swoimi wypowiedziami.

  9. N-l pisze:

    Złota może być mało dla siedmiu miliardów ludzi, a będzie ich jeszcze więcej. Rynek diamentów jest sztucznym rynkiem, ich ceny są windowane poprzez niedopuszczanie złóż do obrotu. I takie proste rozwiązanie się skomplikowało…

  10. Maniek pisze:

    @N-1

    Problem małej ilości złota do zabezpieczania pieniądza- przy założeniu , że całe złoto świata będzie w obiegu gospodarczym, powszechny popyt na zasoby ,podnosi ich cenę a tym samym możliwość zabezpieczania dużych wartości.
    To nie jest żaden argument , że rynek ,ten czy inny jest zmanipulowany, wszystko jest zmanipulowane w zniewolonym świecie. Wolny świat , to wolny pieniądz, a wolny pieniądz to pieniądz kruszcowy, żeby stworzyć wolną ekonomię to trzeba być tego świadomym.
    Jakoś nie wspominasz coś o srebrze dla wygody swoich tez.

    Największym producentem srebra w Europie jest Polska. Dzięki dolnośląskim złożom miedzi i srebra eksploatowanym przez KGHM Polska Miedź wytwarzane jest rocznie ok. 1300 ton srebra rafinowanego. W 2010 KGHM Polska Miedź był trzecim[10] producentem srebra na świecie, po australijskiej firmie BHP Billiton i Fresnillo plc. Roczny uzysk srebra w KGHM Polska Miedź wyniósł 37,2 mln uncji, co stanowiło ok. 4.5% światowej produkcji tego metalu.

  11. Raynold pisze:

    re: maniek
    Kiedyś ci już ci pisałem byś sam coś zorganizował od siebiem w celu uświadomienia tej głupiej chołoty która ekscytuje się wystąpieniami Brzozowca i mu podobnych Szostaków:-), wystąpił w NTV jako ekspert a przynajmniej dał namiar na swoją stronę naświetlającą prawdziwą ekonomię. I co się wtedy stało? Sznowany maniek jakoś nie podjął tematu, tylko podał (chyba jako swoja) stronę jakieś g… ponoć najbardziej proekonomiczne na świecie. Oczywiście odzewu na temat prelekcji w NTV o prawdziwej ekonomii i ewentualnej dyskusji z wymienionymi przez ciebie burakami ekonomii alternatywnej jakoś nie podjąłeś !
    Więc gdzie tkwi w końcu twój problem? Opuściła cie żona czy zmysły nie dopisują ? A może szefowie nalegają by pisać więcej i nie odbiegać od standardów onetu czy tvn?
    Jeśli to jednak jest nieprawdą, to proponuję zadzwonić jednak do Janusza Zagórskiego na numer: 533 885 883 i umówić się na wywiad, by nas wszystkich w końcu profesjonalnie uświadomić 🙂

  12. Maniek pisze:

    Dlaczego pieniądz kruszcowy jest taki ważny ?

    Bo pozwala na zaistnienie realnych oszczędności, mających swój wyraz w zwolnieniu zasobów czynników produkcji, ludzi i zaangażowanie tych zasobów w procesach bardziej kapitałochłonnych i bardziej wydajnych, które w przyszłości przyniosą jeszcze tańszą i jeszcze lepszą konsumpcję.
    Pusty pieniądz(fiducjarny) tworzy sztuczne oszczędności, tzn zwiększona ilość pieniądza w bankach nie pokrywa się ze rzeczywistym zwolnieniem zasobów używanych w procesie gospodarowania. Zasoby są zabierane z procesów efektywnych i używane są do rozwijania procesów, które nie zostaną ukończone z sukcesem, gdyż po prostu nie ma dla nich zasobów, jest wytwarzana iluzja zaistnienia wolnych zasobów, pompująca balony spekulacyjne, które po latach pękają z hukiem.

  13. Kalina pisze:

    Nie rozumiem ekonomi wogole . Ale wiem , ze jak ktos ma wladze to moze zrobic wszystko a jak wszystko to pieniadze tez. A ta cala epopeja ekonomi to jest dla nas zebysmy analizowali , przelewali , napelniali i aktywowali i bogwie co . Tam u gory jest prosta filozofia „Pieniadz wydrukowany poszczam i wraca do mnie w „P” do kwadratu po co sie grzebac w zlocie „

  14. Maniek pisze:

    @Kalina
    Najlepiej byłoby wszystko umieć tworzyć myślą i o nic się nie martwić być wolnym.
    Teraz ludzie mają do dyspozycji pieniądz będący w rękach manipulantów i są manipulowani za pomocą tego pieniądza.
    Pieniądz kruszcowy to pieniądz wolny, utrudniający manipulację. Na dowód tego trochę historii:
    Wybuch I wojny światowej w 1914 roku i wzrost wydatków rządowych finansowanych za pomocą emisji pieniądza spowodował trudności z utrzymaniem wymienialności walut. W wyniku tego prawie wszystkie kraje porzuciły system waluty złotej. Powrócono do niego na kilka lat w okresie międzywojennym. Próba ta podjęta przez Wielką Brytanię odniosłaby prawdopodobnie większy sukces, gdyby nie ustalenie zawartości złota w funcie na zbyt wysokim poziomie oraz gdyby nie wystąpiły niekorzystne wydarzenia zewnętrzne.

    Cytat z Hayeka (nobel z ekonomii) cytującego innych ekonomistów
    „I rzeczywiście, fatalny
    błąd widoczny w podjętej w powojennej Wielkiej Brytanii próbie powrotu do standardu
    złota zarzuconego podczas pierwszej wojny światowej oraz przywrócenia funtowi
    jego poprzedniej wartości, obniżonej przez wojenną infl ację, został już sto lat wcześniej
    ujawniony przez Davida Ricarda w bardzo podobnej sytuacji (po wojnach napoleońskich).
    Ricardo stwierdził wówczas: „Nigdy nie doradzałbym rządowi przywracania pieniądza,
    który uległ deprecjacji o 30 procent w stosunku do wartości nominalnej;
    zalecałbym, jak pan proponuje, choć nie w ten sam sposób, aby waluta została ustabilizowana na zdeprecjonowanej wartości przez obniżenie standardu, aby nie następowały już żadne dalsze odchylenia” (wspomniany wyżej list Davida Ricarda do Johna Wheatleya
    z 18 września 1821, w: Piero Sraff a (red.),

    Anglia po I wojnie światowej chciała wrócić do standardu złota, ale ustalili zbyt duży parytet złota nie biorąc pod uwagę, że waluta zdewaluowała się o 30%, wywołało to kryzys, należało zmniejszyć parytet złota. Historia pokazuje, że prowadzenie wojen w przypadku istnienia parytetu złota jest bardzo utrudnione , nie można ich finansować.
    Parytet złota i obowiązkowa 100% rezerwa, czyli brak rezerwy cząstkowej ograniczyłby możliwość manipulacji pieniądzem do zera.

    Tylko najpierw trzeba wiedzieć , że istnieje system odporny na manipulacje szmondaków – to taki ogólny wniosek nie ad personam .

  15. Kalina pisze:

    Fajnie dziekuje za wyjasnienie Maniek .

  16. lilka pisze:

    Czyli przykladowo KGHM mialaby sie stac jednym z bankierow swiata?Oni decyduja ile wydobywać,czy przejmujemy ich firme i sami decydujemy ile do rynku wrzucamy?
    Do mnie przemawia pieniadz lokalny o ktorym decyduja wlasnie politycy ,jakas rada .Jak zle zarzadzaja to na zasadzie referendum sie ich zmienia.A pieniadz oparty na kruszcach jako pieniadz uniwersalny czyli na calym swiecie.Ale nie wiem jak to by wygladalo realnie.
    Wiadomo ze teraz jest namierna podaż pieniadza ,ale sama podaż w nadmiarze skutkuje chyba tylko inflacją,spadkeim wartosci towaru.a jak dodamy odsetki to to dopiero generuje dlugi i w efekcie bankructwa ,wiec teoria ze glownym powodem nie sa odsetki a nadmierna podaz pieniadza ,ze sie zle dzieje jest chyba mylna.

  17. Maniek pisze:

    @Lilka
    Pieniądz lokalny to pieniądz danej gospodarki, bo gospodarka całego kraju to gospodarka lokalna. System naczyń połączonych mogących istnieć w miarę samoistnie.
    Po jakiego wałka pieniądze „jeszcze bardziej lokalne” skoro pieniądz kruszcowy, który by istniał byłby zdrowy, zyskujący na wartości ,nie podlegający manipulacji, do tego jeszcze rada jakiś polityków do tego lokalnego pieniądza nazywałaby się Szmondak Ratt i wszystko byłoby jasne, więcej biurokracji , to jest to, czego nam potrzeba.
    Lokalna waluta jeśli złota , to tak, za złoto wszystko można zawsze kupić, tylko byłyby trudności przy handlu z pobliską gminą trzeba by kurs wymiany ustalać, ale wszystko jest możliwe.

  18. Maniek pisze:

    @Kalina
    To nie wyjaśnienie, każdy pieniądz to zniewolenie.

  19. lilka pisze:

    Moze po to te lokalne waluty,że jak dany kraj ma malo złóż to bedzie biednym krajem a inny bedzie bogaty bo ma najwiecej tego.:Lokalna walute moze miec kazdy.

  20. EW pisze:

    Moim zdaniem, żeby zrozumieć cały proces nie trzeba wieść naukowych dysertacji. Wystarczy zdać sobie sprawę z tego, że za oferowany towar człowiek intuicyjnie oczekuje jego równowartości, vice versa chce zapłacić równowartość za towar którego poszukuje – to jest baza. Kiedyś ludzie wymieniali toporek na lisią skórkę i było ok. Dziś za pracę otrzymujemy papierki, którym brak realnego pokrycia. Efektem tego jest to, że kiedy ja mam toporek a On lisią skórkę, nadto ja potrzebuję lisiej skórki a On toporka, to obaj czekamy na klienta z papierkami żeby nawzajem od siebie kupić za te papierki – jak klienta nie ma, to stoimy i czekamy na papierki. Pieniądz i jego fikcyjna wartość przyśpiesza globalizację i eliminuje drobną przedsiębiorczość – przecież w Hipermarkecie nie kupię nic za lisią skórkę ani za posprzątanie podwórka a u małego lokalnego przedsiębiorcy może by się udało. Do hipermarketu muszę zanieść papierki.
    Rozważania o wskaźnikach makroekonomicznych i makroprocesach tylko zaciemnia sprawę a jest ona prosta – człowiek poświęca coraz więcej ze swojego czasu na pozyskanie pieniądza. Założeniem pieniądza było ułatwienie zaspokojenia potrzeb a już bardzo dawno temu pieniądz przestał temu służyć. IMHO koniecznie potrzebujemy alternatywnych sposobów „płacenia” w celu zaspokajania potrzeb.
    Mam wrażenie że podążamy w kierunku socjalistycznej „gospodarki niedoboru” – zdaje jakiś Węgier to dobrze opisał, tyle że niedobór dotyczy pieniądza – na jedno wychodzi 🙂

  21. EW pisze:

    Globalizacja gospodarki i walut wpływa na cały obszar który obejmuje. Gospodarka jednak ma charakter lokalny, tak lokalny jak środowisko w którym żyjemy. Jak zakreślić na mapie okrag w którym pozostajemy dajmy na to przez 99% naszego czasu, to dla 99% populacji będzie on miał promień kilku/kilkunastu kilometrów. Te 99% populacji ma w głębokim poważaniu wahania kursów w NY czy Tokio – Nikkeie, Nasdaqi WiGi i inne. Czemu ma to wpływać na moje życie, ja tego nie chcę. Zastanawialiście się nad tym czego tak naprawdę pragnie człowiek? W większości tego, żeby jutro było nie gorsze od dziś. Patrząc na to z tej perspektywy, na rynku lokalnym nawet za 20 lat toporek może kosztować lisią skórkę.

  22. Maniek pisze:

    @EW
    Przecież teraz możesz się swobodnie wymieniać towar za towar. Dwie firmy handlujące ze sobą tak samo sobie teraz mogą płacić towarami, jedna ma wykałaczki druga sandały, jedna drugiej bez udziału pieniędzy może ,wystawiając faktury i dostać towar nie płacąc ani grosza.
    Jeśli chodzi Tobie o stworzenie rynku, giełdy , gdzie zawierane byłyby transakcje typu, golenie za uszycie koszuli, to jest to tylko połowiczne rozwiązanie, pokazujące tylko niedoskonałość, niedostosowanie całej gospodarki nie mogącej zapewnić każdemu godziwego zatrudnienia.
    Zlikwidowanie pieniądza fiducjarnego i rezerwy cząstkowej rozwiązałoby już spory procent problemów, zlikwidowałoby cykl koniunkturalny boom-depresja-boom-depresja, jak u alkoholika. Dalsze reformy likwidacji biurokracji i większości podatków stworzyłyby jeszcze więcej możliwości dla powodzenia wszystkich. Nie wspominając tu o udostępnieniu jakiś hiper technologii, wolnej energii i nie hamowaniu postępu technicznego. Do rozwoju potrzeba tylko wolności, wolnego pieniądza i wolnych ludzi.

  23. Maniek pisze:

    @Lilka
    Japonia ma mało surowców i co jest biednym krajem ? Druga gospodarka na świecie.

  24. EW pisze:

    Z barterem jest tak, że nie jest on po prostu powszechny i wymaga upowszechnienia, reklamy, edukacji – będzie to trwać pewnie długo. Z drugiej strony czemu utrzymywać że gospodarka jest doskonała, dostosowana i mogąca zapewnić każdemu godziwe zatrudnienie skoro tak nie jest, bo gdyby tak było, to każdy mógłby znaleźć godziwe zatrudnienie. Niestety cykle koniunkturalne są i będą niezależnie od likwidacji pieniądza w obecnym kształcie, może tylko spadnie nasilenie. Nie można abstrahować od układu odniesienia, np trzeba to jakoś przeliczyć pieniądz chory na zdrowszy. Znowu zostanie on skoncentrowany w rękach nielicznych. Poza tym pieniądza kruszcowego jest z samej definicji mniej, bo ogranicza go dobro materialne o które jest oparty. Pamiętajmy, że np. waluta złota współistniała z barterem, to są nierozłączne byty. My przeciętni zjadacze chleba pozostaniemy z dobrami materialnymi/intelektualnymi które będą pozostawać w jakiejś równowadze z pieniądzem – takim czy innym. Zaczniemy być bardziej kreatywni i z czasem zaczniemy koncentrować kapitał inny niż pieniądz. IMHO to jest droga rozwoju społecznego. Nie ma innej drogi niż pozostawić tych którzy doprowadzili do tego co mamy dziś, z tym czego najbardziej pragnęli – ich papierkami lub wpisami w rejestarch bankowych Eeech jakże chcaiłbym tego doczekać. 🙂

  25. lilka pisze:

    Maniek nie no to byl argument ni z gruszki ni z pietruszki.Co ma terazniejszosc wspolnego z przyszloscia o ktorej dywagujemy.

  26. Maniek pisze:

    @EW

    Nie kumasz za bardzo historii z pieniądzem. Boomy gospodarcze są wywoływane przez akcje kredytowe, banki rozdające na prawo i lewo pieniądze fiduracyjne, puste, wykreowane przez system bankowy. Ludzie biorą kredyt inwestują płaca rachunki, zapłata z kredytu wraca do banku i znowu kreowany jest z tego kredyt balon rośnie.
    Po boomie nadchodzi recesja z powodu przeinwestowania , użycia 10 razy albo więcej jednej kwoty pieniężnej. Utniesz ten proceder , utniesz kryzysy. Ewentualnie będą mogły wystąpić raz na 20 lat jakieś lokalne branżowe , nieodczuwalne przez większość.
    Cykl koniunkturalny jest wywołany sztucznie , przez pusty pieniądz, nie ma pustego pieniądza nie ma kryzysów, wzrostów i upadków, jest tylko ciągły zrównoważony , być może dosyć wysoki wzrost.
    Inny kapitał niż pieniądz też pewnie istnieje, zależy od siły koncentracji 😉 😀

  27. Maniek pisze:

    @lilka
    gruszki pietruszki pindimpuszki wszystko jest lokalne , złotówka jest też lokalna dla Polski, tak zrobiona , że się da dmuchać nią balony, chociażby jak rynek nieruchomości z którego schodzi teraz powietrze a ludzie którzy kupili mieszkania w kredycie za 500 000 pln stracili na nich już 200 000 .
    Wszystko się lokalnie robi , tylko to trzeba tak umieć zrobić, żeby w zimie w trampkach nie chodzić.

  28. mugol pisze:

    Po wysłuchaniu nawiedzonych buntowników ekonomii prezentowanych w NTV, już chciałem porzucić rodzinę i wyruszyć na wojnę w słusznej sprawie!!! Ale mój głupi umysł podpowiedział mi taką oto myśl: a jeśli ci panowie są równie wiarygodni co opowiadacze dyrdymałów w „Obliczach Duchowości” , to co wtedy? I dałem sobie spokój.

  29. Kalina pisze:

    W Japoni ludzie pracuja bezprzerwy , Aczkolwiek pracuja inaczej jak na zachodzie czy w Australii .Oni pracuja podobnie jak insekty . To jest dobry punkt czyli holograficzna Matrix w Japoni kreuje ich powodzenie , jest to mozliwe przy jednostajnej wytezonej checi podjecia zmiany systemu ekonomicznego . Zapoznajcie sie wiec z ekonomia Japoni i przystosujcie ja do naszej mentalnosci aczkolwiek ich ekonomia jest oparta na pieniadzu tez .W Japoni tez pieniadz jest bardzo szanowany , standard zycia u Japonczykow wogole nie jest wyzszy jak u nas .

  30. Maniek pisze:

    Tu kilka artykułów o Japonii profesora Rybińskiego, jakby były wątpliwości , co do poziomu życia u nas i tam :

    http://www.rybinski.eu/2012/04/oznaka-postepu-w-japonii/

    podobno o rozwoju społeczeństw świadczą toalety, u nas nie ma szaletów miejskich, budowa metra to problem, niekończąca się opowieść, jedno na całą Polskę, dużo by pisać.

  31. Ares pisze:

    @Maniek
    Piszesz o pieniądzu opartym na kruszcach, złocie, a kto na dzień dzisiejszy jest ich największym włascicielem, gdzie jest złoto? W rękach najbogatszych ludzi, bankierów, MFW i Banku Swiatowego. Dobrze wiedzą, że waluta oparcie na złocie mogłaby być dobrym rozwiązaniem dla ekonomii, dlatego „zabezpieczyli” się przed tą ewentualnoscią, skupiając w swoich rękach większą ilosć tego surowca. Mylisz się, że pieniądz oparty na złocie jest, jak piszesz JEDYNĄ alternatywą. Są inne, choćby pieniądz oparty na zaufaniu do Rządu, który byłby ich jedynym emisariuszem, wybranym demokratycznie, który regulowałby ich podaż, kierując się bierzącymi lub dalekosiężnymi potrzebami. Nazywasz to rozwiązanie „przyszłoscią z głupimi politykami”, to tak jakbys powiedział, że demokratycznie wybrana władza jest głupia.
    Ludzie w Rządzie mogą być mądrzejsi lub głupsi, ale sam demokratyczny Rząd taki nie jest. Co mamy dzisiaj? Emisja pieniądzą skupiona w prywatnych rękach bankierów, którzy sami decydują ile ma go być i moga jak chcą i kiedy chcą wywoływać boom gospodarczy lub kryzys, czyniąc Rządy swoimi zakładnikami. Premier Rządu w niejawnych porozumieniach na kolanach prosi o kolejną pożyczkę
    z MFW, aby spłacić wczesniejszy dług. Kto więc tu jest panem pieniądza, kto rządzi, czyja wola, demokratycznie wybranego przedstawiciela narodu, czy niewybieralnego przez ludzi tyrana z MFW?
    Kpisz również z wiedzy ekonomicznej swoich adwersarzy. Żadna wiedza nie jest tu potrzebna, wystarczy wiedzieć, kto ma władzę nad pieniądzem. Tylko w demokratyczny sposób można decydować, czym ma być pieniądz i na czym ma być oparty. Audycje w NTV nie są jak piszesz „dezinformacją”, ale uswiadamianiem ludzi, czym jest pieniądz i kto nim rządzi a proponowane tam rozwiązania są debatą z której mogą ale nie muszą wyniknąc konstruktywne wnioski.

  32. Bob pisze:

    Amy Winehouse zamordowana przez Iluminatti. Numerologia Iluminatti „club 27”
    http://www.davidicke.com/forum/showthread.php?t=183004

  33. aid pisze:

    @Maniek
    cenię Twoje wpisy za niezaleźność i merytoryczność.
    Zastanawia mnie jednak oroblem nierównomiernego dostępu do kruszców. Zawsze jekieś państwo będzie miało ich więcej. Oparcie walut na pewnnym, skondensowanym wymienniku jest logiczne, ale jak rozwiązać problem „sprawiedliwego” udzialu w tym źródle wszystkich gospodarek? klasyczne teorie liberalne zakładały wyższość komparatywną krajów, ale neo-liberalizm zakpił z tych założeń używając „niewidzialnej ręki rynku” nie do obrony tych gospodarek ale do brutalnego fistingu ) w światłach kamer mainstreamowych mediów…

    Chętnie bym posłuchał jakiegoś dialogu-polemiki między Toba a Darkiem Brzozowcem.
    Sam za mało mam wiedzy, żeby omawiać szczegółowo mechanizmy.
    Najlepsze byłoby stworzenie komputerowych modeli Waszych systemów i porównanie ich mocnych i słabszych momentów.

    😉
    pzdr

  34. Maniek pisze:

    @Ares
    Ty wiesz o czym piszesz? Nie wiesz o czym piszesz. W czym wspomniani przez Ciebie moi rzekomi adwersarze, mają mieć rację, mówiąc o pieniądzu odsetkowym i likwidacji odsetek ? Przeczytaj ze zrozumiem moje argumenty potem się do nich odnoś.
    Jaką podażą pieniądza ma sterować rząd, ma kreować pusty pieniądz ? Pieniądz oparty na zaufaniu do rządu, chcesz wprowadzić ? Może jeszcze wprowadzisz pieniądz oparty o zaufaniu do papieża i Kościoła Katolickiego ? Nie wiesz o czym piszesz. Zaufanie do władzy , Ty sie z koniem na łby zamieniłeś, władzą to mają być ludzie, rząd ma wykonywać ich wolę. Ty byś pewnie kazał drukować puste pieniądze, żeby wszystkim starczyło.
    Najlepiej dezinformacja wychodzi, jak się zmiesza 50% faktów z 50% własnej ignorancji.
    Całkowite pomieszanie z porąbaniem, jako prawdę objawioną swoich idoli każesz mi przyjąć.

  35. Kalina pisze:

    Jak sie mniej pracuje i ma sie wiekszy benefit za mniejsza ilosc godzin pracy to jest standart zycia . Czas sie liczy . Japonczycy pracuja bardzo duzo . Tak jest prawie we wszystkich azjatyckich krajach , ktore znam .

  36. Maniek pisze:

    @Aid
    Tak, to jest, że jedno państwo ma lepszą gospodarkę, bardziej efektywną, więcej kapitało chłonną przez to wydajniejszą , inne ma gospodarkę bardziej pracochłonną mniej wydajną wytwarzającą po większych kosztach i mniej. Te lepsze gospodarki pewnie , będą przyciągać do siebie więcej zasobów złota z tych biedniejszych, gdzie na jednostkę złota przypada mniej wyprodukowanych dóbr, chociaż to też nie jest pewne w świetle wymiany komparatywnej.
    Co by nie mówić standard złota funkcjonował już na świecie i miał się dobrze zapewniał równowagę przy zrównoważonym bilansie płatniczym.
    Wolny rynek zawsze dąży do równowagi, teraz nie ma wolnego rynku całkowicie, jest sterowany pustym pieniądzem, pompowanym w miejsca gdzie sobie zażyczą, konsumpcja jest również wymuszana na siłę . To wszystko brak równowagi i bieda .
    Pieniądz kruszcowy to stabilny kurs wymiany i olbrzymia pewność co do zachowania jego w przyszłości, wszystko to , to czynniki stabilizujące.

  37. Maniek pisze:

    P.S.
    Podział złota na cały świat sprawiedliwie, to jest problem do rozwiązania.

  38. EW pisze:

    @Maniek
    Punktujesz że nie kumam historii pieniądza – być może, ale akurat nie jest ona najistotniejszą częścią problemu. Proste i mechaniczne zastąpienie pieniądza obecnego kruszcowym – umarł w butach i gwóźdź do trumny jednocześnie. To niczego nie da gdyż od razu większość znajdzie się w rękach najbogatszych. Poza tym przecież jest rzeczą oczywistą do czego służy sterowany kryzys – do przejmowania kapitału od niewypłacalnych właścicieli. Zatem im więcej takich kryzysów, tym potencjalnie więcej kapitału w rękach tych nielicznych – od dawna wiadomo że na giełdzie należy kupować kiedy leje się krew. Rozwiązaniem jest zorganizowane „odwrócenie” się od pieniądza według obecnej definicji – to jest IMHO główny problem społeczeństw, nie są zorganizowane, tak jak obecny system. Owe odwrócenie się oznacza rozwój „od dołu” inicjatyw opartych na wymianie dóbr którymi dysponujemy, nie pieniądzem od którego jesteśmy odcinani i którego nie mamy. Właśnie tu dochodzę do wniosku który sam się nasuwa, nie czas teraz/dziś definiować „nowy pieniądz” i o co go oprzemy, jest za wcześnie. W ciągu najbliższych 10 lat przeżyjemy (albo ich nie przeżyjemy:-) zmiany większe niż przez ostatnie 100 lat i skąd mamy wiedzieć o co oprzeć nowy pieniądz? Może dla naszych dzieci złoto będzie bez wartości – w końcu nadchodzi era duchowości a nie świecidełek. Być może przyszłym kruszcem będzie jakiś pierwiastek potrzebny do produkcji generatorów taniej lub wolnej energii a może będzie to jeszcze coś innego i to coś stanie się spiritus movens przyszłej gospodarki. Należy zacząć od prostych spraw lokalnych i edukacji – to potrwa, ale inaczej chyba się nie da. Dziś jesteśmy zdezorganizowani na poziomie lokalnym – znasz swoich sąsiadów, ja nie i jesteśmy zbyt zabiegani aby się poznać i zorganizować, bo biegamy za pieniądzem 🙂

  39. Bob pisze:

    Atak USA na japonie czyli tzw. „tsunami” To illuminacki atak byl. Widac znowu numerologie illuminatow. 311 czyli 3/11 marzec 2011 co daje 3×11=33 (33 stopien masonski) podobnie jak ze smiercia Ami winehouse w linku co podalem wyzej . Czyzby az taka zbieznosc???????? Gdzies czytalem o tym jak Japonia pomagala syrii w sprawach atomowej bronii wiec wszystko jasne jest. http://monitorpolski.wordpress.com/2011/03/21/4177/

  40. Maniek pisze:

    @EW
    Rozwój oddolny gospodarki w przypadku ekonomii to skazanie się na porażkę.
    Kapitał jest tworzony od wieków, najpierw ktoś odkrył wytapianie metali, potem zbudowano silnik parowy, potem huty, walcownie , była prosta mechanika potem coraz bardziej skomplikowana , potem elektrotechnika , później elektronika dziś spintronika. Tworzenie kapitału trwało setki lat, chciałbyś zaczynać od początku z tym ? Obecnie tworzenie struktury produkcji jest podobne, są procesy odległe od konsumpcji i są procesy bliskie konsumpcji, które pojawiają się dzięki tym wcześniej zaistniałym. Tworzenie takiego mechanizmu od nowa to porażka.
    System wolnego kapitalizmu opartego na kruszcu , bez biurokracji , bez podatków, bardziej sprawiedliwie dzieli zasoby między wszystkich. Pewna koncentracja kapitału zawsze musi wystąpić ,choćby do produkcji. Można wypracować rozwiązania wraz z rozwojem technologii, techniki, które będą sprawiały , że własność kapitału będzie jeszcze bardziej rozproszona na społeczeństwo, każdy będzie wszystkiego pod dostatkiem i może nawet nie będzie potrzeba żadnego kapitału.
    Dla mnie ten cały kapitał, pieniądz kruszcowy, to też siermięga, ale obrabiam co mam do obrobienia i staram się nawet na milimetr nie narzekać, bo to trochę bez sensu.
    Coraz więcej wolności trzeba pozyskiwać. Pierwszym stopniem , wyższym od obecnego zniewolonego systemu jest wolny kapitalizm.Zmienią się warunki, być może będzie to można rozwiązać prościej i lepiej.
    Podoba mi się Twoje określenie era duchowości a nie świecidełek 🙂

  41. Maniek pisze:

    @Reynold

    Masz nasrane w głowie i to zdrowo.

  42. Ares pisze:

    @Maniek
    Po pierwsze przestań obrażać innych użytkowników tego forum. W takiej atmosferze nie da się dyskutować. Pieniądz odsetkowy jest zły z samej jego natury a nie dlatego, jak wpływa na system. Nie można czerpać zysków z samego faktu posiadania pieniądza pożyczając je na procent, to pasożytnictwo i żaden sprawiedliwy system nie może tak działać. Nie jestem, jak piszesz zwolennikiem pustego pieniądza produkowanego przez rząd. Ilosc pieniądza byłaby kontrolowana wymiernie do produkowanych dóbr i usług.
    Rząd mógłby też na szczeblu centralnym lub lokalnym przeprowadzać duże inwestycje przez niego finansowane, aby pobudzić gospodarkę. Jedynym ograniczeniem byłaby dostępnosć surowców i konieczna technologia.
    Niczego Ci nie każę, ani nikomu innemu, przeciwnie sam odnoszę wrażenie, że to Ty
    w swoim wybujałym ego, starasz się ograniczyć jakąkolwiek tu dyskusję, proponując swoje jedyne słuszne rozwiązania.

  43. Maniek pisze:

    @Ares
    Tobie by tłumaczyć tysiąc razy i tak niczego nie zrozumiesz.
    Po co kontrolować ilość pieniądza do wyprodukowanych dóbr i usług, ceny same się dostosują. Będzie większa podaż cena będzie niższa.
    Pobudzanie nieustannie konsumpcji gospodarki to głupota, chora ekonomia Keynesa, powodująca boom a potem depresje i ubożenie ludzi.
    Dałeś sobie wbić do głowy, że konsumpcja musi cały czas rosnąć, a jest całkiem przeciwnie. Jeśli popyt nasyci się dobrymi, nie sztucznie postarzanymi wyrobami, żeby się szybko psuły, to konsumpcja maleje,ludzie zaczynają oszczędzać bo już mają nowe trwałe wyroby na kilka lat, zwalniane są czynniki produkcji inne zasoby z konsumpcji i przenoszone do produkcji bardziej odległej od konsumpcji w celu tworzenia bardziej kapitałochłonnych i efektywniejszych technologii.
    Po pewnym czasie pojawiają się nowe tańsze i lepsze wyroby konsumpcyjne poprzez finalizację procesów inwestycyjnych , zapoczątkowanych na odległych pozycjach od konsumpcji.
    Poprzez drukowanie pieniędzy nawet mających pokrycie w produkcji, zaburza się cały proces oszczędzania, daje się fałszywy sygnał firmom bliskim konsumpcji, żeby dmuchały balon spekulacyjny w strefie konsumpcji. Podobnie działają wszelkie posrane pobudzania rynku przez zasrane rządy mające władzę nad pieniądzem, przynoszące tylko kryzys.
    Myślałeś , ze jak wydrukujesz pieniądze , żeby pokryć produkcję, to nie polityka pustego pieniądza ? Nic bardziej błędnego.
    Słuszne rozwiązania moje? To nie moje rozwiązania to rozwiązania Hayeka-noblisty i Misesa przedstawicieli austriackiej szkoły ekonomii, wybitnych ekonomistów.

    Oprzyj pieniądz na zaufaniu do rządzących albo na zaufaniu do kościoła, to są rozwiązania.

  44. Mariusz pisze:

    Ekonomia to nauka,
    jak zabrać jedynym, a dać drugim,
    klasycznym ekonomistom już dziękujemy,
    i dziękujemy odgórnym inicjatywom.
    Społeczeństwa powstawały oddolnie i dopóty żyły szczęśliwie,
    dopóki nie pojawiły się inicjatywy odgórne,
    czyli tłumacząc na dzisiejsze czasy niereferendalne.
    W takich sprawach m.in., jak GMO z korzyścią dla większości społeczeństwa powinno mieć miejsce referendum. Jeżeli prezydent RP, który w ambasadzie japońskiej w księdze kondolencyjnej w 1 zdaniu wyuczonym na pamięć robi 2 błędy ortograficzne, to nie może on być erudytą, ani omnibusem, ani wyuczonym, ani wykształciuchem, ani wyuczonym, lecz ignorantem lub cynikiem dla szkody większości społeczeństwa, PO powinno być PK, czyli Platforma Korporacyjna, coś na kształt IG Farben, czyli Interessen Gesellschaft (Wspólnota Interesów), a PSL i spółką córką, obie są formacjami antyspołecznymi i pro-korporacyjnymi.

  45. EW pisze:

    @Maniek
    Oczywiście że rozpoczynanie całkiem „od kurnej chaty” nie ma sensu. Tak samo jak trzymanie się kurczowo definicji kapitału opartej na dobrach materialnych. W ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat kapitał zmienił zasadniczo swoje oblicze i dziś ten kto ma w głowie może znaczyć więcej niż to ile ma w puzdrze – patrz Zuckerberg. Wydaje mi się że przykład silników i technologii nie jest do końca trafiony, gdyż własnie silniki np. Stirlinga są rozpatrywane jako alternatywne źródła wspomagania zasilania w najbliższej przyszłości i mogą produkować je osoby prywatne. Silniki spalinowe osiągnęły lub są bliskie kresu swoich możliwości technologicznych – oczywiście będą nam jeszcze wiele lat wciskać że są przełomy, ale ja ich nie widzę. Auto kompaktowe z silnikiem benzynowym pali w mieście min. 8 a wtrasie 6 już od bardzo dawna i tu nie widzę przełomu – mogą sobie nazywać je kolejnymi turbo burbo, ale tankujemy tyle samo i płacimy coraz więcej za serwis. Układy scalone produkuje kilka labów na świecie i na tak niskiej marży, że byś się zdziwił. Najlepiej zarabia się dziś na:
    1. technologiach informatycznych – jeszcze wciąż pomimo iż dawno nie było przełomu na miarę Javy
    2. konsultingu – najlepiej zarabiają cwaniaki które doradzają jak zrobić biznes lub zreformować np. przedsiębiorstwo, cost cutting itp.
    3. usługach prawniczych – prawo tak się rozrosło, że trudno się połapać i na tym korporacje żerują
    4. farmaceutykach – tu zawsze będzie rynek dopóki ludzie nie zrozumieją, że rzeba zapobiegać a nie leczyć i człowiek w wiekszości może leczyć się sam.
    Może jeszcze na różowych małpkach o zylionie megapikseli, ale też już chyba rynek się nasycił – dochodzimy w ogóle do granicy nasycenia technologii cyfrowej, wiele więcej nie da się wycisnąć z bramki logicznej a wspomniana przez Ciebie spintronika to na razie start – komputery kwantowe.
    Jak widzisz dużo w tym jednak kapitału intelektualnego a technologie które wymieniasz są przestarzałe i czeka je lamus – myślę o perspektywie 10 najbliższych lat. Firma D-Wave która jako jedyna produkuje działające komputery kwantowe zatrudnia kilkadziesiąt osób i nic nie wiem aby stał za tym jakiś inny kapitał – być może obecnie Lockheed Martin.
    Chcę przez to powiedzieć że nie można nie zauważać że jesteśmy świadkami swoistego przegrupowania i przewartościowania.
    Świat się zmienia i idzie nowe, mam nadzieję 🙂

  46. Kronos pisze:

    Szanowni dyskutanci, proponuję przeczytanie trzech tomów dzieła „Ekonomia Wolnego Rynku” (Murray Rothbard) oraz – tego samego autora „Tajniki bankowości”.
    Przeczytać, przemyśleć i wtedy wrócić do dyskusji.
    Na razie tracicie czas.

  47. Kronos pisze:

    Proszę również zauważyć, że problemy z pieniądzem są zawsze, kiedy ktoś może nakazać innym, jakiego pieniądza ma używać. Możliwość ta pozwala fałszować pieniądz [czy to kruszcowy, czy fiducjarny]. Przy wolności wyboru pieniądza żaden fałszerz długo nie pociągnie, bo ludzie stracą zaufanie do jego pieniądza. Wydaje mi się, że ta wolność wyboru pieniądza [bądź nawet wielu różnych pieniędzy jednocześnie] jest podstawą wolności ekonomicznej, a ta jest podstawą wolności w ogóle.

  48. Maniek pisze:

    @Kronos

    Szanowny panie Kronos ale tu nie zostało wszystko powiedziane o pieniądzu kruszcowym przez nas, na przykład to , że nie wymaga on bankowości centralnej . Banku centralnego to sobie nikt rozsądnie nie życzy zwłaszcza, jak nie jest potrzebny.
    Jak rozwiązałby pan problem czystego standardu złota dla całej planety, czyli 7000 000 000, według moich obliczeń przypada na łeb 0,022 kg przy gęstości, 19300 kg/m3.

    Śmierdzi malizną taka ilość złota.

  49. EW pisze:

    @Kronos
    Jak ktoś każe mi przeczytać trzy tomy, to jest oczywiste że jak skończę to będę plótł jego językiem i wyśpiewywał jego teorie. Znasz kawał jak Lenin po śmierci poszedł do piekła? Po miesiącu Lucyfer dzwoni do Pana Boga i prosi: weź Panie Boże Lenina do siebie choć na jakiś czas, bo tu nam zindoktrynuje wszystkie diabły. Dobrze, niech zmieni miejsce pobytu. Upłynął miesiąc, drugi i trzeci. W końcu Lucyfer wiedziony ciekawością dzwoni do Boga i pyta, jak tam z Leninem. Bóg odpowiada: Po pierwsze, nie mów do mnie Panie Boże, tylko Towarzyszu Boże a po drugie to nikt nigdy nie udowodnił że Pan Bóg w ogóle istnieje.
    Murray Rothbard był na pewno bardzo mądrym człowiekiem i sporo zarobił na swoich książkach, a ekonomia w obecnym kształcie trwa nadal i dopóki nie obciążą nas w 120% podatkami tak, że zamiast przelewu 28-go, powiększy się na koncie jedynie debet, bo będziemy zalegać z podatkami, to niczego nie zrobimy. Za każdym razem jak słyszę wyłącznie o podpieraniu się autorytetami a wyłączaniu własnego rozumu, to mam wrażenie że rzeczywiście tracimy czas:-)
    Cała polska szkoła filozofii, ekonomii i socjologii skażona jest jednym robalem, nikt nie ma swojego zdania w poważnej sprawie, tylko każdy recytuje co kto kiedy powiedział i im dłuższa lista tym większy kolejny autorytet. Nie podoba mi się taki stan rzeczy!!!
    Kiedy za moim oknem widzę jak toczą sie walki a na żółtym pasku w TV albo w książce o tym nie przeczytam, to znaczy że nic sie nie dzieje? Tak właśnie działa współczesna nauka i system – jak Leming nie przeczyta na pasku że mu dach urwało to nie wie że wichura 🙂

  50. Kronos pisze:

    To może na początek Tajniki bankowości. Co prawda jest najgrubsza z nich, ale czyta się prawie jak powieść.
    N.p. Rothbard udowadnia, że nie jest ważna ilość pieniędzy w obiegu, ale tempo zmian tej ilości.
    Nie twierdzę, że standard złota to jedyne rozwiązanie. Autor dość obszernie omawia model bankowości ze 100% rezerwą, ale bez monopolu emisji pieniądza w czyichkolwiek rękach. Muszę przyznać, że to bardzo ciekawa koncepcja. Zresztą to w przeszłości działało.
    Zaproponowałem te dzieła po to, aby komentatorzy mogli pomijać w dyskusji pewne koncepcje, które w tych książkach obnażono jako bezsensowne lub nieprzydatne.
    Nie wyważajmy otwartych drzwi. Po co tracić czas na rozpatrywanie idei już dawno skompromitowanych i ośmieszonych, tylko my o tym nie słyszeliśmy.
    Zaproponowałem drogę na skróty. Jeśli komuś nie chce się skorzystać z wiedzy innych, niech traci czas na jałowe mielenie bezsensownych pomysłów, ale beze mnie.

  51. Maniek pisze:

    @Kronos
    To przecież Ci napisałem, o braku konieczności istnienia banku centralnego w przypadku pieniądza kruszcowego. Każdy bank może emitować pieniądze zapewniając odpowiedni parytet kruszcu, bo bicie monet złotych jest niemożliwe dla całego świata, jak to wychodzi z obliczeń powyżej.
    Jak na razie jałowe dyskusje próbujesz Ty wprowadzić

  52. Kalina pisze:

    Dobre nazwisko Rothbard moze faktycznie jest jakis punk zaczepienia a zwlaszcza , ze sie czyta jak powiesc to mnie przekonywuje .

  53. Kronos pisze:

    @Maniek

    Skoro Pan uważa, że zaproponowanie lektury dzieł najlepszego ucznia Hayeka, Murraya Rothbarda, jest próbą prowadzenia jałowej dyskusji, to faktycznie nie ma sensu nic dodawać. A co do emisji pieniądza: na dziś żadna waluta nie ma pokrycia w kruszcu. Ale nie chodzi o przywrócenie standardu złota [sam Pan napisał, że jest go za mało], ale o zniesienie monopoli emisji pieniądza.

  54. wronski111 pisze:

    http://jar.nowyekran.pl/post/84857,rozsadek-panuje-w-brazylii

    Połączenie ultraliberalizmu i socjalu dało boom indywidualnej przedsiębiorczości?

    Brazylijczycy są tak kreatywni, że mają swoje lokalne waluty. Zamiast walczyć z tym zjawiskiem, zaproponowaliśmy, by każda gmina mogła otworzyć własny bank potrzebny do druku pieniądza. Lokalne waluty nie zagrażają realowi, bo są z nim powiązane (kurs jeden do jednego). Nie ma też inflacji, bo wraz ze wzrostem masy pieniężnej rośnie też produkcja. W kraju funkcjonuje dziś kilkadziesiąt takich walut. Niektóre mam w portfelu. Np. kapibary (od nazwy lokalnego zwierzęcia). Istnieje specjalny bank Kapibar, gdzie drukowane są banknoty. Mają numer wodny, znaki wodne czy hologram.

  55. Maniek pisze:

    @Wronski
    Do zachwiania synchronizacji nierównoczesnej, wystarczy zachwianie względnego wzrostu cen a nie bezwzględnego, więc , to że inflacje nie rośnie , nie świadczy o tym, że nie jest produkowany pusty pieniądz. Patrz moje odpowiedzi dla Aresa odnośnie tego zjawiska. Lokalne waluty trzeba jeszcze umieć zrobić , pusty pieniądz nikomu w niczym nie pomógł i jest odpowiedzialny za wywoływanie boomów, skutki polityki widać dopiero po kilku latach , głównie gdy przychodzi depresja.
    Pieniądz działa najlepiej wtedy , gdy jest stała baza monetarna i bak rezerwy cząstkowej, czyli 100% rezerwy, wtedy nie ma cykli koniunkturalnych, inne rozwiązania są chore , nawet gdy chwilowo mogą wyglądać pięknie.
    Dodruk pieniądza mający pokrycie w produkcji, to wypuszczanie pustych pieniędzy, tak jak robi się to obecnie.

  56. Maniek pisze:

    P.S.
    Irlandia swego czasu też była najprężniej rozwijającą się gospodarką w Europie,dzięki pustemu pieniądzu, stawianą Polsce jako wzór sukcesu . Teraz należy do krajów strefy PIGS razem z Grecją , Hiszpanią , Portugalią , Włochami.
    Z Brazylią produkująca puste pieniądze , pewnie niedługo też tak będzie, na ale teraz jest stawiana za wzór przez różnej maści oszołomów.

  57. relatysta pisze:

    Film o rtęci żarówkach i Unii, „lektura” obowiązkowa:
    http://www.kinomaniak.tv/film/Bulb-Fiction/54623

  58. Ania pisze:

    Mam apel do rolników bo to od nich wiele zależy.
    NIE UPRAWIAJCIE GMO!
    NIE RÓBCIE TEGO NASZEJ MATCE ZIEMI!
    Teraz tylko więź między prawdziwymi ludźmi może rozwiązać tą sytuację.
    Bo Osoba GMOrowski już chyba człowiekiem nie jest:(

  59. Dariusz Brzozowiec pisze:

    Szanowni Państwo.

    Jakoś przeoczyłem tę dyskusję tutaj i dopiero dziś odkryłem to miejsce.
    Jeśli ktoś z piszących chce aby zamieszczane tu wypowiedzi , docierały do mnie
    to bardzo proszę o informowanie mnie.
    Łatwo mnie znależć.
    Jestem na Facebook pod własnym imieniem i nazwiskiem, jestem na Nowym Ekranie również pod własnym imieniem i nazwiskiem.
    Podkreślam jawność mojego imienia i nazwiska , ponieważ nie kryję się ze swoimi przekonaniami.
    Proszę też aby, i moi zwolennicy oraz adwersarze , występowali pod swoimi prawdziwymi danymi osobowymi. Jeśli nie potrafisz się przyznać do swoich własnych słów no to do czego jesteś wstanie się przyznać?

  60. Qcyp pisze:

    @Dariusz Brzozowiec Wejdź sobie na forum i czytaj i nawet możesz coś napisać,od siebie dodam’ barter system nie przejdzie.Złodzieje muszą ponieść odpowiedzialność!
    ROK 2013 1)wprowadzenie od zarz Dywidendy Narodowej w kwocie 2200 zł miesięcznie dla każdego obywatela od urodzenia aż do śmierci.
    2)Podatek korporacyjny
    Niech nie mówią że uciekną do Chin czy Indii, rozwiązania są proste tylko Ludzie muszą o tym wiedzieć, że można opodatkować korporacje i banki.Za 20 lat roboty będą wykonywały za nas prace ,dywidenda zniknie bo będziemy mieli wszystko co potrzeba .Koniec systemu monetarnego (matrixa)2033roku Wszystko zależy od nas!

  61. Letitt pisze:

    Bardzo mi milo Panie Dariuszu . Nice to meet you . Kalina letitt Masarz .

Podpowiedź: aby mieć własny avatar w komentarzach zarejestruj się w serwisie Gravatar.