STOP NWO – 4.09.2013

Paweł Nogal i Janusz Zagórski w rozmowie z Trader21, właścicielem niezależnego portalu finansowego. Poruszono m.in. trzy tematy:
– rozkład własności na świecie
– pieniądz odsetkowy
– problem globalnego resetu

Dyskusja obu panów na bieżące tematy polityczne.

Rozmowa z Igorem Witkowskim na temat jego nowych publikacji oraz garść komentarzy do aktualnej sytuacji w świecie.

Rozmowa z Marcinem Berentem, opiekunem osoby niepełnosprawnej oraz prowadzącym blog Wykluczeni Opiekunowie.

Ten wpis został opublikowany w kategorii 3. Śr: Stop Nowemu Porządkowi Świata, Archiwum audycji i oznaczony tagami , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

26 odpowiedzi na „STOP NWO – 4.09.2013

  1. aid pisze:

    Świetna rozmowa z Traderem.
    Niesamowite… czyli rządy w imieniu obywateli uchwalają prawo,
    w ramach którego jeśli w wyniku spekulacji i chciwości banków – mogą
    utracić majątek i zostać z długami – a banki, teórcy tej sytuacji w przypadku
    kłopotów mogą przejmoewać kapitał swoich klientów…

    Przecież to OFICJALNE zalegalizowane ZŁODZIEJSTWO 🙂

    Tylko dzieki Liskom, Kraśkom i innym dzielnym „dziennikarzom”
    masy ludzi połyka tą żabę w milczeniu…

  2. michal pisze:

    Odcinek z Trader powinien być puszczany w szkołach średnich i na studiach ( w sumie to każdy powinien go obejrzeć i posłuchać )

  3. Piotrek pisze:

    Super wywiad z Trader21 – chyba nawet jeszcze lepszy niż ten na łamach PrisonPlanet 🙂

    Od tamtej pory regularnie do niego zaglądam. Podobnie jak odwiedzam blog Cynika9, czyli DwaGrosze. I tu taka nieśmiała prośba – może z nim też jakiś wywiad udałoby się przeprowadzić? 😉 Co prawda Cynik9, tak jak Trader21, też niespecjalnie garnie się do tego, aby się „ujawniać”, ale np. raz zgodził się na wystąpienie gościnnie na Letnim Seminarium Ekonomicznym w 2011 roku:
    https://www.youtube.com/watch?v=MlIZS3bGR4E

    Mówi ciekawie, mądrze, czasem z lekką nutką humoru – więc myślę, że byłaby szansa na fajny wywiad 🙂

    @michal

    Pełna zgoda. Jak sobie przypomnę swoje studia, gdzie ekonomię Keynes’owską na makroekonomii chłonąłem pełen zainteresowania (ba, o pieniądzu i bankowości to nawet sam prezentację przygotowałem na ćwiczenia!), niemalże przepełniony dumą z posiadanej wiedzy, ślepo wierząc, że to wszystko jest niezaprzeczalną, sprawdzoną prawdą – to aż mi wstyd…

    @aid

    Może ten wywiad pozwoli Ci choć troszkę lepiej zrozumieć mój tok myślenia 😉

  4. koval321 pisze:

    To jakas manipulacja liczbami, przeciez logiczne ze linia lotnicza lub fabryka czolgow, fabryka Ferrari czy IBM itp ma gdzies tam u samej gory wlasciciela jednak on nie ma tych wszystkich pieniedzy schowanych w materacu, te pieniadze sa ulokowane w sporej piramidce wiec to sa takie szacunki i uproszczenia ze 300 osob ma tyle pieniedzy co iles milionow tubylcow (i najlepszy wniosek ze powinno sie im zabrac pieniadze i rozdac biednym tzn co w praktyce: zlikwidowac cala firme Boeing i wywiezc kase do afryki gdzie kazdy kupil by sobie koze)

    Inny przyklad, kiedys auta psuly sie jeszcze bardziej niz teraz tylko mialy taka prosta budowe ze kazdy je naprawial we wlasnym zakresie co ominelo statystyki ich naprawy (np wizyt u mechanika) W tej chwili pojazdy maja rygory przegladu co jakis czas ale nie oznacza to ze sa cale popsute po 3 latach, przeciez kto by kupowal taki „zlom” wprowadzono przepisy wymiany czesci ktore sie zuzywaja moze sa zaostrzone ale nie wydaje mi sie zeby byl to spisek. Wystarczy zaostrzyc rygor wymiany danej czesci i juz statystyki „psucia sie aut” winduja w kosmos.

    To z porzyczaniem pieniedzy bylo najlepsze, jak w tym kawale,
    -pozycz mi 200 zl
    -mam tylko 100
    -to daj te 100, drugie 100 bedziesz mi winny

  5. "gUral" pisze:

    🙂
    Cyt.”Zadowolony niosę radość dzisiaj wszędzie,
    znowu się uśmiecham,
    wiem, że wszystko dobrze będzie – Pamiętaj o tym że nadzieja karmi, a nie tuczy do szczęścia otwarte drzwi, nie szukaj kluczy
    Twój Anioł chce Twą wiarę obudzić” – http://teksty.org/kamil-bednarek,cisza,tekst-piosenki Nie inaczej 🙂

  6. mario pisze:

    Ja bym chciał się dowiedzieć jak pan trader21 doszedł do tego, iż kreowanie pieniądza przebiega w sposób który opisał, bo jak dla mnie to są brednie co on mówi.

    //
    Proponuję głębiej zainteresować się tematem pieniądza dłużnego i odsetkowego oraz pojęciem lewarowania w odniesieniu do banków. To ostatnie to oficjalny sposób kreacji pieniądza przez banki z powietrza, więc o co biega? Czas się przebudzić…

    Voytek – [Admin]

  7. Piotrek pisze:

    @mario

    Moglibyśmy Cię tu zalać materiałami i literaturą, którą warto przeczytać, abyś zrozumiał m.in. ten problem. Ale może na początek wystarczy krótko – sprawdź sobie czym jest rezerwa obowiązkowa banków, jak jej poziom wpływa na podaż pieniądza, jaki poziom rezerw obecnie obowiązuje, a następnie włącz myślenie i wyciągaj logiczne wnioski 😉
    To, o czym mówił Trader21 masz nawet pięknie przedstawione multimedialnie na stronie NBP:
    http://www.nbportal.pl/pl/np/animacje/prezentacje/system_bankowy/mechanizm-kreacji

    Oni się nawet z tym nie kryją tylko dumnie prezentują! 🙂

    Owocnej nauki życzę 😉

  8. Wiki pisze:

    Panie Januszu banki TO JEST PIRAMIDA. Finansjera tworzy piramidę i wiadomo „jelenie” na to muszą pracować!!!

  9. konserwa pisze:

    @mario
    skąd się biorą tutaj takie istoty 🙂
    do przerobienia:
    http://www.youtube.com/watch?v=5x-x4DxzgYo
    http://www.youtube.com/watch?v=Uke-gaIJaNs&list=PL1DMGoSwBKvdq4QDbpRQNaMYubalZn03w
    http://www.youtube.com/watch?v=kvOGn0ZuE9w

    oczywiście lektura prof. Huerty de Soto „Pieniądz i kredyt bankowy cykle koniunkturalne” – tutaj NAUKOWY i historyczny rys złodziejskiej rezerwy cząstkowej
    czy „Finanowy potwór z Jekkyl Island” Wiliama Griffina – bardziej lekkostrawna analiza kryminalistów z FED

    to wystarczy…:-)

  10. otco pisze:

    Tak na logikę,Rosja bankrut,Argentyna bankrut,Meksyk bankrut i coż sie stało z tymi państwami?NIC ,panstwa nadal istnieją,normalnie funkcjonują,jedynie trochę banksterów uciekło z tych krajów . A co do pieniądza to ludzie muszą sobie uświadomic jedno,że bogactwo narodu to produkt pracy-mysli tegoż narodu.Wytworzone przez ludzi towary i po części usługi /dobra / są bodzcem do wydrukowania przez narodowy bank papieru zwanego pieniądzem,którego jedynym zadaniem jest ułatwienie nabywania/wymiany / tych dóbr.To te dobra nadają wartość temu zadrukowanemu papierowi.Ludzie muszą zrozumieć ,że pieniądz NIGDY nie jest TOWAREM.Kłamcy z pierwszych stron mediów ciągle mówią,że nie ma mieszkań, autostrad,szpitali ,szkół …….bo nie ma na to pieniędzy!!!.Gdyby pieniądz stanowił o bogactwie to przecież łatwo go wyprodukowac/dodrukowac/,a przecież wiadomo że pieniądz nie mający pokrycia w towarach i po części uslugach jest tylko kawalkiem zadrukowanego papieru.W kraju miliony ludzi jest bezrobotnych,brak mieszkań,dobrych dróg i są materialy/woda,piasek,cement itp/ by wytworzyc te dobra …….ale brak pieniędzy.

  11. aid pisze:

    @Piotrek
    myślę, że Cię rozumiem i w wielik kwestiach się zgadzamy. 😉

    Różnica polega na tym, że Ty uważasz, że neo-liberalizm jest ok,
    tylko złe socjalistyczne rządy nie realizują swoich misji, wzamian
    ograbiają obywateli i dają się korumpować koncernom/bankierom,
    a ja uważam, że to esencja neo-liberalizmu a zwalanie na socjalistów to trik elit,
    wszystkie opcje lewicowe/prwawicowe/centrowe we współczesnaj polityce
    i tak realizują program neoliberalny – kłócąc się oficjalnie o dyrdymały.

    Tzw. minimalne państwo, optymalizacja, restrukturalizacja, eksternalizacja –
    to odbieranie ostatnich narzędzi obronnych społeczeństw przed wykupem własności i dóbr ludzi/przyrody przez 147 korporacji, które tworzą dowolne ideologie do zarządzania masami.

    Czy to lewicowe wprowadzanie przebieranek w przedszkolach, zamiana płci, ośmieszanie patriotyzmu, internacjonalizm, czy prawicowe podporządkowywanie wszystkiego rynkowi, twardym regułom rywalizacji i honorowanie interesu silniejszego nad słabszym – są narzędziami do zniszczenia państw narodowych i oddania zupełnie bezwolnych do przejęcia przez potężny kapitał.

    Żeby wejść na „wolny rynek” – państwo musi przyjąć zasady MFW i BŚ oparte na spekulacyjnym pieniądzu dłużnym. Więc to chyba wyjaśnia sprawę dość prosto.
    Tego nie wymyślili socjaliści tylko kasta 1% posiadających połowę Świata na własność – można ich więc spokojnie nazwać kapitalistami.
    Także czepianie się jakiś zabawnych socjalistów co na marsz oburzonych przyjeżdżają jaguarami – jest trochę niebardzo – to tylko pacynki systemu.
    Teletubisie 😉

  12. stomil pisze:

    Trader21 w większości rzuca po prostu cytaty z „Wojny o pieniądz”. Od wieków każdy wiedział do czego prowadzi lichwa, dlatego istnieje bankowość bezodsetkowa.
    http://www.rossakiewicz.pl/demokracja/df06.html
    Szału nie ma, a mówienie że „normalni” ludzie to olewają jest naiwne. Gdzieś widziałem wyniki sondażu że kwestia pieniądza, banków i kredytów są najczęstszymi tematami poruszanymi w kontaktach międzyludzkich (oprócz sportu).

  13. aid pisze:

    BTW.
    z samej wypowiedzi Tradera wynika, że rządy nie mają prawa emisji pieniądza.
    MUSZĄ pożyczać je od PRYWATNYCH Banków centralnych na procent. (!!!)
    Zatem jeśli podwyższają podatki dusząc przedsiębiorców i podatników,
    to nie dlatego, że tak dbają o socjalizm, tylko dlatego, że muszą wydrylować
    kieszenie obywateli na spłatę bandyckich odsetek dla prywatni kapitalistów.

    Globaliści – kolonizatorzy dążą do osiągniecia poziomu w którym NIE BEDZIE już fizycznej możliwości zmienienia tego stanu rzeczy.

  14. Gregory pisze:

    aid pisze:
    ‚Globaliści – kolonizatorzy dążą do osiągniecia poziomu w którym NIE BEDZIE już fizycznej możliwości zmienienia tego stanu rzeczy.’

    – – obawiam się – ze statystyk podanych przez Tradera21: stosunek „bogaczy” w pieniądze do reszty świata – że to ma już miejsce tylko łudzimy się że nie… Tak naprawdę poza paroma rewolucjami: Komuna Paryska, Lenin z Czerwoną Armią Bolszewicką i może polska Solidarność – którym to wszystkim się „udało” (coś tam na jakiś czas) to żelazna łapa establishmentu każdego kraju dzierży jak dzierżyła na smyczy w kagańcach swe psy: pały czołgi i urzędasów itp sługusów najemników w zamian za pieniądze i ‚status’… gotowa w każdej chwili ich na nas napuścić jak za głośno krzykniemy na ulicach. Zanim jednak wyjdziemy na ulice…nasze dzieci muszą być zabezpieczone, nakarmione i bezpieczne ukryte u wujka na wsi, nie mówiąc o spłaconych kredytach. Wtedy można będzie świt Wiosny kiedy staniemy na ulicy jak sosny! 🙂

    Najwyższy czas, przynajmniej, zrewidować pojęcia: Rząd, Władza, Państwo – od dawna nie są już adekwatne do tego co rzeczywiście powinny wyrażać…wraz z autorytetem, uznaniem i szacunkiem.
    Proponuję Władza-Rząd Telewizyjny (tekst Grzegorza Brauna) ,a ‚Państwo’ nie wiem, ktoś inny może coś podpowie

  15. Piotrek pisze:

    @aid

    Czyli przenosimy naszą dyskusję z poprzedniego wątku 😉

    „Żeby wejść na „wolny rynek” – państwo musi przyjąć zasady MFW i BŚ oparte na spekulacyjnym pieniądzu dłużnym.”

    Przepraszam, ale to dla mnie jakaś bzdura 🙂 Nie mam co prawda 100% pewności (trzeba by było sprawdzić to) ale chyba nikt nam nie każe przynależeć do tych instytucji. Byle jak najszybciej spłacić długi, jakie mamy u nich, i „do widzenia!”. Nawet jak MFW czy BŚ zbuntuje cały świat przeciwko nam to trudno, ich strata. Niech sobie gniją dalej w długach a my sobie sami zapewnimy dobrobyt uczciwą pracą 🙂 Dostęp do informacji i wiedzy mamy, mądrych ludzi/badaczy/naukowców też się znajdzie, więc spokojnie damy sobie radę sami. Ale podejrzewam, że prędzej czy później i tak rozkwitłaby szara strefa – oczywiście szara strefa w mniemaniu tych zniewolonych krajów bo u nas wtedy takie pojęcie by praktycznie zniknęło 😉
    A o roli jaką odgrywają wielkie korporacje w tworzeniu socjalizmu już poniekąd wyjaśniałem w naszej poprzedniej dyskusji, więc nie chcę się powtarzać.

    „z samej wypowiedzi Tradera wynika, że rządy nie mają prawa emisji pieniądza.
    MUSZĄ pożyczać je od PRYWATNYCH Banków centralnych na procent. (!!!)”

    Tak, prywatnych banków centralnych… tylko zwróć proszę uwagę kto mianuje Prezesa i resztę Zarządu tych „prywatnych” banków 😉

    Pozdrawiam! 🙂

  16. Piotrek pisze:

    A tak apropos jeszcze tego, że korporacje celowo trzymają „sztamę” z opiekuńczym państwem, w pewnym stopniu poruszył wczoraj Tomasz Sommer w drugiej części programu „Ja Panu nie przerywałem”:
    http://youtu.be/wxA-GlwSIPA

    Niestety postawa Szumlewicza woła o pomstę do nieba – nic do niego nie dociera, żadne logiczne argumenty, jest tak ślepo zapatrzony w socjalizm, że głowa mała… I żeby tego było mało, okropnie manipuluje pojęciem „wolny rynek”… :/
    Natomiast Tomasza Sommera polecam słuchać jak najbardziej 🙂

  17. Mariusz pisze:

    Dobry wykład zwykłym językiem bez „ą”, bez „ę”, łatwiej zrozumieć.

    USA, czyli upadające imperium, tak jak człowiek przyparty do muru lub zwierzę bez wyjścia USA będzie gryźć, kąsać, atakować, mordować, żeby przedłużyć swoje trwanie o kolejne lata. USA i tak upadnie, ale obawiam się, że niestety pociągnie za sobą wiele ofiar. Jak gigant na glinianych nogach USA runie z hukiem.

  18. stomil pisze:

    ciekawi mnie czemu nikt nie poruszył sprawy najważniejszej, przecież kradzież naszych pieniędzy z kont przez banki już została zalegalizowana, teraz czekać tylko aż będą obniżać pułap
    http://www.bankier.pl/wiadomosc/Wlasciciele-depozytow-powyzej-100-tys-euro-moga-byc-stratni-2836589.html

  19. sylwek01 pisze:

    Tacy inteligentni i nieempatyczni to niby Reptilianie?Pytam dlatego,że intelektualizuje sie problem Syrii w której giną setki tysięcy ludzi.Gdyby w Polsce rozpoczęto walkę zbrojną- PO walczy z Kaczyńskim i giną dzieci,są tysiące zabitych,to należałoby to zakończyć interwencją zewnętrzną czy czekać na kolejne tysiące zabitych?Co Reptilianie na to?Znaczy Panowie-niech się tam mordują ,bo Ameryka zła-to jest Wasz rozwój duchowy?Może i jest i szkoda.

  20. mario pisze:

    Niestety nadal nie przemawiają do mnie stare filmiki w linkach . Na moje widać nie zrozumienia pojęcia kreacji pieniądza, jej nadinterpretacje i stworzenie sobie jakiejś chorej tezy której nie potrafi w żaden sposób udowodnić. To co podaje zaprzecza definicji kreacji pieniądza.
    Człowieku gdyby banki banknoty nadal wymieniali na złoto żadna gospodarka by się nie rozwinęła. To jest oczywiste ze w raz z rozwojem rośnie zapotrzebowanie. No i jeszcze kto widział brać do obliczania inflacji ceny benzyny, A Co z pieniędzmi w skarpetach i na lokatach to są wolne środki , gromadzone tym bardziej w tym czasie kryzysu, tego nie bierze pod uwagę.

  21. Piotrek pisze:

    @mario

    Ależ owszem, że by się rozwijała i to bardzo dobrze.

    Jeśli żadne materiały Cię nie przekonują (choć prezentacja NBP moim zdaniem pokazuje to dobitnie i bez skrupułów) to pomyślmy logicznie o zjawisku:

    Na przykładzie samej Polski. Dla uproszczenia załóżmy, że jest tylko jeden bank, nie ma już pieniądza gotówkowego, wszyscy swoje pieniądze trzymają w tym banku i rozliczają się wyłącznie wirtualną walutą (do czego oczywiście ten system dąży) a wszystkie towary i usługi kosztują tyle samo (czyli jeżeli np. mamy na rynku łącznie milion sztuk towarów i milion złotych pieniądza, to każdy z nich kosztuje tyle samo, czyli 1 zł).

    Tak więc mamy na rynku towary w ilości X oraz pieniądz w ilości Y. Nagle pewnego pięknego dnia bank postanawia „wykreować” drugie tyle pieniądza – udziela wszystkim kredytu na łączną kwotę 2Y (mimo, że „posiada” na rachunkach tylko 1Y).

    Co się dzieje? Na rynku nie ma już Y pieniądza tylko 2Y, natomiast ilość towarów pozostała bez zmian, ciągle „tylko” X – a jeśli nawet to w ciągu jednego dnia jak bardzo mógł się zmienić rozmiar produkcji? Nieznacznie. W związku z tym teraz wszystkie towary nie są już warte Y ale 2Y – podrożały o 100%.

    Natomiast odwrotnie: jeśli podaż pieniądza jest stała i wynosi Y a rozmiar produkcji z dnia na dzień po mału rośnie (uprzemysłowienie produkcji, większa efektywność maszyn etc.) i np. po roku mamy o 20% więcej towarów, wówczas na rynku mamy sytuację: 1,20X = Y. Wniosek: za te same pieniądze można kupić więcej towarów, a więc pojedynczy towar stał się tańszy.

    Ale jest to oczywiście bardzo uproszczony model matematyczny – w rzeczywistości niektórzy, jak sam wspomniałeś, np. trzymają gotówkę w skarpecie (tych pieniędzy banki nie mogą pomnażać poprzez mechanizm kreacji), wykreowany pieniądz oraz informacja nie rozchodzi się równomiernie po całej gospodarce (całe społeczeństwo nie ma pełnej informacji o dokonanym procederze), ceny wszystkiego nie są równe i zależą od popytu i podaży, oraz wiele innych czynników.

    Prościej już chyba nie potrafię 🙂

  22. mario pisze:

    @ Piotrek

    Bank nie może od tak sobie wykreować pieniędzy ,bo tak mu się chce i ile chce jak to opisujesz. Pieniądz czy w formie zapisu pochodzący z uprzedniej kreacji ma taką samą wartość jak pieniądz fizyczny. dlatego gospodarka się rozwija i tak musi być żebyś miał nowego iphona . To co opisujesz nie ma nic wspólnego z kreacją pieniądza. Ktoś kiedyś wymyślił sobie jakaś historie i teraz wszyscy wylanczają myślenie i wierzą w jego durny pomysł. To powinno ci zilustrować gdzie popełniasz błąd. http://www.nbportal.pl/prezentacje/mechanizm-kreacji-pieniadza/kreacja.html

    Problemy każdego państwa polegają na głupocie rządzących ich braku kompetencji , a nie systemu który na coś pozwala i nie. Po prostu rządzą durnie , a ludzie są na tyle głupi że wierzą im i pozwalają na to.

  23. Piotrek pisze:

    @mario

    Chcesz mnie pouczać materiałem, który sam Tobie zaproponowałem abyś sobie przyswoił? To jakiś żart na dzisiejszy poranek? 🙂
    Sugerujesz, że obejrzałeś powyższą prezentację, gdzie jest wyraźnie powiedziane, że dzięki mechanizmowi kreacji pieniądza, z 1.000 zł „zrobiło się” 28.571 zł, i mimo to śmiesz twierdzić, że „bank nie może od tak sobie wykreować pieniędzy”??

    Ja opisałem skrajny przykład, gdzie rzeczywiście nie ma żadnej rezerwy obowiązkowej, więc de facto bank mógłby udzielić kredytu nie na 2Y ale na 1000Y czy ile mu się życzy. W prezentacji NBP masz rezerwę obowiązkową 3,5% (czyli taką jaka obecnie obowiązuje), która wyznacza pewną granicę możliwości kreacji pieniądza (dlatego z każdego 1.000 zł może powstać dodatkowo maksymalnie „tylko” 27.571 zł i nic więcej) ale nie zmienia to istoty rzeczy! Masz wszystkich przedsiębiorców za durniów, którzy nie zauważą, że „ni stąd, ni zowąd” ludzie zaczęli więcej kupować ich produktów po tej samej cenie co do tej pory, i dalej będą tę cenę utrzymywać mimo, że nie nadążają z produkcją??

    Mógłbym Ci polecić lekturę H. Hazlitta „Inflacja. Wróg publiczny nr 1” ale coś czuję, że nikt i nic Cię nie przekona. Żyj więc w swojej iluzji… 🙂

  24. stomil pisze:

    puknij się w główkę mario, może to ci pomoże dostrzec bandziorstwo uprawiane przez twoich mocodawców

Podpowiedź: aby mieć własny avatar w komentarzach zarejestruj się w serwisie Gravatar.