UFO? Oni już tu są! – 19.06.2015

Pierwsza rozmowa Janusza Zagórskiego ze znanym już naszym widzom z okienka NTV Grzegorzem Sławickim. Jest to pierwszy odcinek cyklu o pozaziemskich cywilizacjach.

Ten wpis został opublikowany w kategorii 5. Pt: UFO? Oni już tu są!, Archiwum audycji i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

233 odpowiedzi na „UFO? Oni już tu są! – 19.06.2015

  1. Kalika war party pisze:

    Swiat materialny jest to swiat organiczny .To tyle na tyle . Na czym bazuje tamten niby swiat nie materialny czy duchowy czy metafizyczny czy astralny ?. Musi miec jakies zrodlo zasilania i to porzadne . Wszystkie ksiazki z UFO powstaly w matrix wiec sa zrodlem zadnym a wrecz sa bagnem w wielu przypadkach zatapiajacym nas w niezlym programie dochodzenia do jakis to kosmicznych prawd.
    Sam fakt laczenia wiedzy duchowej z technologiczna jest BARDZO podejrzane . A szczegolnie w tekstach religijnych , ktore byly kreowane w astralu na nieorganicznej bazie roznych spekulacji mentalno-metafizycznych .
    Ho Ho raczej wole nie byc z osobami wysoko wibracyjnymi poniewaz wywibruja ze mnie co cenne w mojej organic materialnej sferze.
    Janusz jak mozna tak bez pasji dociekliwosci mowic o hierarchi astralnej . Przeciez to jest wlasnie to co nas oddala od organicznej Onenes.
    Opowiadam ci Janusz na to co to sa Anioly i Archanioly .TO sa Reptalianie ze skrzydlami .

    Ha ha ha najlepszy jest ten moment jak pan Grzegorz mowi o wzniesieniach ludzkosci na roznych to planetach naszego ukladu slonecznego .
    Nie sadze nastepny madry program wposzczajacy nas w rozne to zakamarki matrix astralu .
    Moze bym ujela to tak sztuczne ciala planet obcych a nie martwych panie Grzegorzu .
    Prosze sobie zobaczyc jak Saturna rings sie robi nawet sa gdzies zdjecia informacje o tym .
    Panie Grzegorzu wszystkie planety w naszym ukladzie sa sztuczne nie organic tylko Slonce jest organic i swieci prosto z Czarnej materii , ktora wypelnia calywrzechswiat w 95 %.
    W 2012 im sie skonczyl matrix time loop ( szczerze mowiac negatywny i chcieli wykreowac pozytywny ). Ale oba zle jak na oko organicznego czlowieka , ktory zostal obwarowany roznymi to hierarchiami na podbienstwo astralnej polityki manipulowania nami . Fajnie sie stalo dla nas bo zyskalismy na czasie poniewaz nie mogli juz nic widziec w looking glass i nie mogli skakac po swoich time lines dlatego oglupieli co robic dalej . CERN tez im sie nie zsynchronizowal z innymi tego typu urzadzeniami po calej kuli ziemskiej sa one pobudowane jak piramidy i to ZIEMI zasluga a nie tych dziwolagowych astralnych wzniesionych itot kosmicznych .
    Rhamantis jest to facet , ktory jest programatorem a sam jest pusta muszla , ktora zostala calkowicie przechwycona przez reptoidalne -anunaki . Oni tez moga byc mili jak to ich trzyma przy zyciu . Bez nas matrix sie rozwali Jak zaczniemy wyczuwac co to za maszyna skomponowana z roznych programow . Tak jak prawo ma rozne to przepisy i swoich sedziow . Ramanthis nie ma wyboru bez nich jest niczym nawet juz bedzie mu trudno sie polaczyc z inna rzeczywistoscia bardziej ziemska . Caly czas nas straszyli jakims pieklem w ziemi to bylo celowe i Czarnymi wampirami to tez bylo celowe .
    Samo imie Chanellera , ktory Janusza zauroczyl wymaga rozpatrzenia .
    Oni graja dobrych tez . Byli by niezwykle glupimi jakby byli tylko zli . Daje im kredyt na rozwoj tecyhnologii programow . Ale tylko to mam dla nich Na nic innego nie zasluguja jak na zamkniecie siebie w swojej time loop bez jaknjmniejszej ilosci ofiar z ludzi ich zywiacych .
    Janusz dokladnie mowi tak jak Anunaki chca zalatwic ziemie .
    Oh nie moge tego sluchac
    Prosze wyjsc z tego programu i to szybko . Jak mozna tak fruwac z tymi stworami w oblokach ZEJSC na Ziemie prosze bardzo . Bardzo prosze poczuc i pomyslec . O calych latach zmagania sie z hierarchia . Prosze przemyslec wszystkie manipulacje matrix ,przetestowac i poczuc jak rezonuja z fizycznym waszym cialem . Macie jeszcze czas do 2017 roku .Jak nie zejdziemy na ziemie naprawde i sie nie uziemnimy calym naszym cialem( ta czestotliwosc jest bardzo delikatna ) to matrix bedzie probowala narzucic swoj nowy time loop . Ziemia ma swoj organiczny bezzegarowy i bezliczbowy czas i prosto ze source czarnej materii universe .

    • SeJa pisze:

      Nie wyganiaj. Przykro mi że, żyjesz w czarnym koszmarnym śnie Kali ma z jakiego nie potrafisz się wybudzić, że mieszasz, wywijasz, kręcisz, nakręcasz, rozmywasz, i dzielisz i topisz. By nic innego się nie miało szansy wyłonić. Jedynie nienawiścią żyjąc i ją karmiąc …

      • Anonim pisze:

        http://m.cda.pl/video/22848702
        Seja przecież Kalika nikogo nie wygania bynajmniej zaleca naturalną integracje z Ziemią.
        To astral nas stąd wygania w rzekomo lepsze nowe , a z Ziemi czerpie materie i esensje energi aby przyoblekać powłoke niezniszczalności i wielowymiarowości.
        Ziemia jest samowystarczalna.
        Astral jest zimną sztuczną inteligencją dla której miłość i uczucia to tylko oprogramowanie w systemie.

      • Małgorzata pisze:

        Seju, jesteś bardzo młodą osobą, dlatego z taką łatwością przychodzi Ci ocenianie innych ludzi.Kalina jest radosną i otwartą na innych osobą.Pragnie tylko rozwikłać to wszystko co nas otacza i ten cały zakłamany świat uczynić zrozumiałym dla każdego .
        Czytam to co napisze z wielką uwagą, nie oceniając jej, tylko to co napisała.Przypominam sobie Twoje określenie pani Basi Wolski ” kobiecina”, to niestety jest typowe dla Twoich wpisów.Jeżeli coś jest nie po Twojej myśli walisz na oślep.
        Wymądrzanie się,” ja wiem wszystko najlepiej”to czysta dziecinada.Spróbujmy razem dojść do prawdy.Niestety jest tak, że starsi mają większe doświadczenie życiowe, przeżyli z całą pewnością więcej i zgromadzili więcej doświadczeń.
        Zamiast produkować coraz to nowsze wpisy, których tutaj mnóstwo, z muzyczką, że pijesz piwko i inne takie, pomyśl, może ktoś inny ma rację, a nie Ty.

      • SeJa pisze:

        No dobra R :). Ale jakaś niemoc mnie ogarnęła po obejrzeniu wywiadu Pana Grzegorza z Panem Januszem. Choć gość Pan Janusz nawet mnie ożywiał momentami. No i chciałam może coś napisać wcale nie o astralu. A choćby zaczynając od stwierdzenia faktu iż wszystkie Istoty we wszechświecie są takie same, bez względu na emanacje w tym ciało i inną względność. Że różnią się tylko poziomem zdolności pojmowania i tego rodzaju wiedzą co przekłada się jak wyżej i niżej. Przeczytawszy więc komentarze jakie jeszcze nie powstały, skasowałam własny by nie wdać się w rozmowę bez zrozumienia. 😐 I może i Kalina nawiązuje do pewnych prawd, ale nie da się tak rozmawiać. Na poziomie właśnie wkręcania do budowania broni by obwiniać i zagrażać wszystko co przekracza nasze dzisiejsze … 😉

        No mamy Weekend, i sobie zbastuje troszkę, to nie to że przepłoszona i onieśmielona 😉

      • SeJa pisze:

        W każdym razie dziękuję za komplement Małgorzata 🙂 Powiem Ci tak po swojemu że gdzieś mam rację i ucieszyła bym się z każdej. każdy jest każdy jak ja to ja i na tym poprzestańmy może w refleksjach porównawczych 😉 Owszem, nie ma osoby bardziej naiwnej i mierzącej własną miarą ode mnie w moim mniemaniu. Ale gdybym uznała fakt tej rozbieżności, w tym wiekowej musiała bym zamilknąć i pewnie już ani nie pisać ani nie mówić nawet a jedynie robić swoje … 😉 A co jest dobre, lub choć lepsze? To tylko taka zapieczętowana nieco auto refleksja, jakiej niech nikt nie bierze do siebie i nie docieka zbytnio.

      • SeJa pisze:

        Zresztą Małgorzato, ja nikomu racji nie odbieram. A ja jej nie mam tylko dla tego że Ty wiesz lepiej kto i jak jest odjechany 😉 I myśl co chcesz, Starsi być może za wiele Żywotów będą mieli wspólny choć język z wieloma Dziećmi nawet. To nie jest sensowny argument. Choć jak mówię i OBY bo z tego co wybacz obserwuje Starsi są Extra ale Rzadko w tych tematach. A dopiero nad grobem często starają się choć być przynajmniej Ludźmi. … A ja może jestem jaka jestem też wcale nie dla tego że jestem za młoda choć nie potrafię dorównać normie fałszu przebiegłości i dwulicowości podwójnych standardów dzieci kłamstw. … A może właśnie dla tego że ile lat stąpam po Ziemi spotkałam jedynie ślady Ludzi z jakimi gdzieś się mijam. I to po latach poszukiwań uważam za CUD, własny odcisk palca. Oczywiście nie mówię o prozie życia czy kawie albo kolejce w mięsnym. Wiem mam pecha, nie da się być jak inni, więc Co mam jeszcze z siebie dać? By mieć choćby prawo do racji? A nie być w oczach starszych głupią roztrzepaną egocentryczną odjechaną rozwydrzuchą … żeby dalej nie wymieniać. Ale mów co chcesz i myśl co chcesz. Niemal wszystko co Ludzkość ma i posiada dostała ode mnie i wiele jeszcze będzie tego konsekwencji. Nie wiedziała byś nawet gdzie Żyjesz żeby nie ta małolata. Kto się choć zająknął o Atlantydzie, gdzie to wyczytałam, a propaguje to od dziesiątek lat, albo możliwość budowania cywilizacji bez pieniędzy, albo to co powtarza Kalina jakiej nadałam nicka Kalika, a choćby to że Bogiem jesteś i nie mów mi że już to gdzieś słyszałaś, wyczytałaś … bo nie wiesz jak długo te szlaki przecieram. Niemal wszystko co ma jakieś znaczenie, włącznie z układem sił i listą laureatów Nobla to pokłosie mojej pracy. Ale Ty tego nie zrozumiesz. Nikomu się w głowie nie mieści, no chyba że ktoś chciał by się pobawić w szufladki swoją miarą małości, uzależnień i zależności a nawet a co se będziemy schizy czy opętania żałować na uciechę gawiedzi. I uznaj to za pychę choć mówię prosto i z każdym, ba z szacunkiem choć często już zmęczona przed odpoczynkiem. Wyprzedzam cały ten Gatunek jaki wspułprojektowałam o całe Neony jakich jestem świadkiem gdzie starszych już nie będzie ani młodszych i wybacz śmieszy mnie machanie siwym włosem czy pampersem dla starszych. 😉
        Obejrzyj proszę Materiał od NTV, kim sami jesteście? A raczej co o sobie choć wiecie, bo za kogo się macie? Z dumą o sobie mówicie jak nie wiele wiecie, jak odcięliście się … co nawet prawdą też nie jest. Co mam zrobić? Zacząć pełzać jak każdy i błądzić po omacku? A jeśli stwierdzam fakt jestem pyszna i przemądrzała bez prawa do racji skoro nie wątpię? Eh 🙂

        Znów, nie brać do siebie, to plastusiowy pamiętniczek. Podłość to prawda że śmiem burzyć spokój ducha.

      • SeJa pisze:

        Nawet kromki chleba by nie było na tej planecie żeby nie ja, otwórz lodówkę i taadaam seja wyskoczy. A Kalina na ten przykład „udowadnia” jak w tym moje dary są szkodliwe, sztucznie modyfikowane… Nie ważne, nie jestem jej wrogiem ani nawet za złe nie mam, ale no sorki, no haloo … była bym bezczelna gdybym się upomniała o to komu starsi dziękowali za chleb i co zrobioną z prawdą? Szkoda słów. Ktoś się kiedyś wpieni i zwinie ten grajdół i tyle. Bo kiedyś pchniecie za mocno jakiegoś żebraka w przejściu dworca i okaże się że się nadzieliście. No tak Bogowie są kapryśni, są jak dzieci, ich łaska na pstrym koniu jeździ nie mają względu na nikogo nawet na siebie, zawsze to było wiadomo a później ktoś musi być winny.

        https://www.youtube.com/watch?v=bMJkddvJ4L4

      • SeJa pisze:

        https://www.youtube.com/watch?v=Yau8nHOXhug

        Wszystko jest moje i jest moją historią i Waszą, nawet ta piosenka i góry jakie wyżłobiłam i co w nich ukryłam i co stało się u brzegu też rzeki, jak słowa w ustach starca, jak Wszystko inne… Ty myśl starsza i z pewnością mądrzejsza że ja radośnie przygrywam.

        https://www.youtube.com/watch?v=itMrhTp52BY
        Dobrej i spokojnej Wszystkim 🙂

      • SeJa pisze:

        Zadajecie sobie pytanie. Dla czego ograniczać się do przekazów jakie słusznie są podejrzane … dziwnych wizji i nie to przypadkiem ni bo się coś omskło kontaktów z innymi cywilizacjami. Mówicie i słusznie, czemu nie staną tak po prostu i nie wyjaśnią, nie powiedzą i nie opowiedzą? Choćby porozmawiali jak każdy. Ale mają z kim? I o czym? To był by lament. Bo Wy nigdy prawdy żadnej nie szukaliście … A ci co szukają to znajdują i jeszcze wiele znajdą. Tu i teraz, i na co-dzień, nie żadne duchy niematerialne czy byty z astrala. To Wy wciąż nie rozumiecie że dla Nich To wy jesteście niematerialni. A jest to też w zakresie wiedzy i co za tym idzie technologii, skoro nawet materię można nazwać programem bo nim jest. Że są światy wewnętrzne, Waszych jaźni i są światy wspólne tak samo prawdziwe i nie istniejące za razem jak Wasz. Że Astral to pole świadomości a nie stricte świat. A pole świadomości to kwantowa wspólna przestrzenna w Teraz, z czego wiele wiedzy też wynika … Że ta cała wiedza to ogrom… i że nie ma złej wiedzy, jak złej mądrości a jedynie niezrozumienie i niewiedza … … … Co to, jak to działa, dla czego tak nie inaczej. Czy więc tak można? Czy to możliwe? O tak i więcej 🙂

        Ja chętnie posłucham 🙂

      • SeJa pisze:

        Siądę w fotelu wygodnie 🙂 A później pobiegnę wcielać i cieszyć się wspaniałym światem i skarbami o jakich w najśmielszych snach nie marzyłam się cieszyć w końcu jak każdy 🙂

        No proszę, Starsi gdzie jesteście? 😉
        https://www.youtube.com/watch?v=m54WNWCUAE8

      • Iza45 pisze:

        SeJa: ” Istoty we wszechświecie są takie same, bez względu na emanacje w tym ciało i inną względność. Że różnią się tylko poziomem zdolności pojmowania i tego rodzaju wiedzą co przekłada się jak wyżej i niżej. ”

        No w końcu… dodałabym i pochodzą z ONE, ze Źródła.
        Moja odpowiedź na Twoje pytanie dlaczego nie lądują.. a z kim by gadali powiedz? Z roszczeniową gawiedzią? Ostatnio chodzę po slamsach i mam ambiwalentne uczucia. Porażona nędzą człowieczeństwa, chęcią biegnięcia na ratunek i z drugiej strony spostrzeżeniem, ze choćbym sprzedała wszystko co mam i to im dała, choćbym siebie przed nimi rozwinęła niczym czerwony dywanik- to za jakiś czas byłby status quo. Widzę to. I to dotyczy 99,99% tzw Ziemian. Co nie oznacza, ze nie zrobię i nie robię wszystkiego co mogę a nawet czego nie powinnam.. a resztę zostawiam w rękach ONE :D.
        To musi się zmienić na poziomach wewnętrznych (mentalnych/duchowych) i dopiero potem projekcja zewnętrzna (fizyczność-materia). Wiem po sobie. A nikogo do tego nie zmusisz. Nie ma szans. Też autopsja. Więc trzeba robić swoje, nie patrzeć na efekty, nie robić z siebie męczennicy, matki Teresy i alleluja i do przodu.
        Rzekłam 😀

        PS Starsi to my z Przyszłości w czasie poza czasem, teraz mamy poziom dzieci, ale chyba pora dorastać. Każdy Starszy chce aby dziecko dorosło a nie wisiało na cycu 😀

      • Wiktoria pisze:

        @Małgorzata: Seju .. .. .. .. .. .. .. Zamiast produkować coraz to nowsze wpisy, których tutaj mnóstwo, z muzyczką, że pijesz piwko i inne takie, pomyśl, może ktoś inny ma rację, a nie Ty.
        *
        Trafnie wszystko ujęłaś .. a na końcu ta bardzo dobra rada dla @SeJa!!

      • Wiktoria pisze:

        @SeJa do @Kalika: ….. mieszasz, wywijasz, kręcisz, nakręcasz, rozmywasz, i dzielisz i topisz …..
        *
        @SeJa – i kto to mówi/pisze – „przyganiał kocioł garnkowi a sam smolił” – dziękujemy za samoocenę wszak nikt jak ty nie zalewa tak perfekcyjnie – „niestety jest typowe dla Twoich wpisów.Jeżeli coś jest nie po Twojej myśli walisz na oślep” jak to trafnie ujęła @Małgorzata !

      • SeJa pisze:

        Racja Iza 🙂 I do przodu … 🙂

      • Robert pisze:

        @Małgorzata „Seju, jesteś bardzo młodą osobą, dlatego z taką łatwością przychodzi Ci ocenianie innych ludzi.” A gumę Donald to Małgorzato pamiętasz? 😉 Jeśli nie, to Tobie też z łatwością przychodzi ocenianie 😀 😀 😀 he, he…
        @SeJa „Ale jakaś niemoc mnie ogarnęła po obejrzeniu wywiadu Pana Grzegorza z Panem Januszem. „ i mnie również Pradawna, i mnie również. Ręce z szelestem do kostek opadają…
        A odnośnie Rhamatisów itp, to Kalina może mieć rację – http://www.wogrodzienowejziemi.pl/2015/06/lisa-renee-tagowanie-ludzi.html

      • SeJa pisze:

        A no widzisz Robert :), najbardziej wkurzające są właśnie racje z jakimi nawet chciało by się zgodzić, ale tak są sformowane by wszelkim już i racjom przy okazji zaprzeczyć 🙂 A weź wyłuskuj z takich afirmacji co drugą sylabę racjonalną odcinając się od tej nieracjonalnej to może Syzyf ale ja wysiadam 😉

        Nawiasem to tak ogólnie, bo bardzo lubię krytycyzm. I niektóre przemyślenia są bardzo cenne wtedy, ale tak szaleńczo to liście więdną. Bo weźmy ostatni wniosek, każdy kto ma rozum, potrafi mówić i się wysłowić jest złem wcielonym, albo w tym dziale poniżej, lepiej jest pełzać, no choćby chodzić na 4 kończynach bo ci co chodzą na dwu i mają głowę na czubku ciała to są kosmity złe. … Zjazd 😉 Najlepiej się po prostu nie odzywać, ale skoro już się wspomniało, to trudno 😉 Jest się Reptylką i tak, bo się żyje na dobrej Ziemi, ceni wszystko, używa rozumu i nie pogardzi technologią i na domiar złego porusza się w postawie wyprostowanej no i lubi buraczki do ziemniaków i sos z marchwi … o zgrooozoo 😉 To ma swoją nazwę, ale trudno niech będzie że Reptylka pradawna czuje się zagrożona i się odgryzła 😉 Powiedzmy więc że, to ogólne przemyślenia nie że o niektórych wpisach czy wypowiedziach na szczęście nie jest aż to normą 😉 Ale jak ma być? Jeśli ktoś nie ma zdolności rozumienia tak ogólnie już bardziej, więc nie potrafi odróżnić co jest jakie, absolutnie nie. A kieruje się zwykle wtedy kryterium fajne bądź nie fajne, bo fajne pudełko, fajne wstążki, fajnie sformowane, im bardziej niezrozumiałe, tym pewnie mądrzejsze. Jeśli więc ktoś pisze prosto, zwyczajnie i jest nie rozumiany, to o czym mowa? 😐 Dla jednych będzie wariatem ten normalny bo Go nie rozumieją Ci normalni inaczej. A jednocześnie zmuszony jest współistnieć w środowisku upośledzonych Guru, równie dobrych bo równie dziwnych i niezrozumianych. W sumie gitara, tylko tak się stwierdza jak jest 🙂

      • SeJa pisze:

        A co do wszystkich w zasadzie Guru wieku minionego, dla mnie to po może w promilu procenta są ludzie światli, reszta jest niewolnikami i bredzi, mam na myśli tych Icke i podobnych (nie pomnę taka Ich mnogość a że tyle mnie co zeszłoroczny śnieg to i nie wymienię dziwnie dla mnie brzmiących nazwisk). Dla tego właśnie są UZNANI 😉

        Nawet w kontekście linku i tu wszystko się zgadza 🙂 Baranów nie brak a ja to nazywam system redystrybucji bioenergii … Na tej zasadzie też są religie wiemy że to nie musiało mieć nawet sensu, mogło być sprzeczne, byle dość niezrozumiałe zagmatwane i w stercie frazesów przemycające półprawdy i sposoby rozbijania osobowości …

      • SeJa pisze:

        Mądrzy ludzie sami stają się źródłem i potrafią się uczyć, rozpoznawać, rozmawiać, cieszą się że nie są jedyni już. Jest dziś mnóstwo takich ludzi 🙂 . Ale jest też kupa wariatów nazywając rzecz po imieniu.

      • Robert pisze:

        @SeJa – cały Twój comment-60927 (inne też, ale ten szczególnie) jest wart przemyślenia i oprawiania w ramki. Naprawdę. Choć obawiam się, że i tak niewielu pojmie. Dodatkową trudność stanowi to, że Twój styl wypowiedzi jest dość zmienny 😀 co mnie nie przeszkadza, bo przywykłem (bo bazuje na wspólnych w pewnym sensie dla nas kodach), ale dla wielu to może być nie do przeskoczenia, ze względu na trudność załapania kiedy Twoją wypowiedź należy brać dosłownie, a kiedy niekoniecznie i jak to niekoniecznie interpretować. Ja staram się używać prostszego języka, a też ze zrozumieniem wypowiedzi bywa różnie, he, he… 😛
        „A co do wszystkich w zasadzie Guru wieku minionego, dla mnie to po może w promilu procenta są ludzie światli, reszta jest niewolnikami i bredzi…” ano właśnie. Kiedyś gdzieś w materiałach Wingmakers przeczytałem coś, co brzmiało jakoś tak – „zastanówcie się kim byście byli gdyby nie istnieli żadni wzniesieni mistrzowie, religie itp… gdyby to wszystko okazało się nieprawdą…” „KIM BYŚCIE BYLI?” To nie jest dosłowny cytat – (wciąż go szukam po każdym tego rodzaju programie) – ale oddaje sens tej wypowiedzi.

      • Wiktoria pisze:

        @Robert do @SeJa: Dodatkową trudność stanowi to, że Twój styl wypowiedzi jest dość zmienny .. Ja staram się używać prostszego języka, a też ze zrozumieniem wypowiedzi bywa różnie, he, he…
        *
        .. zmienny to mało powiedziane .. bez obrazy ale określiłabym jej przekazy są czesto gęsto jako pomiesznie z poplątaniem i to w ilościach zalewających hurtowo zmiksowane jakby bałkot .. ale czasem jest inaczej/przejrzyściej/prościej/celniej .. może to kwestia nadużywania poprawiaczy humoru .. jest zalane musi się wylać zmiksowane .. alboco :o)))
        .. ja też staram się używać prostszego języka, a też ze zrozumieniem moich wypowiedzi bywa różnie, hi, hi

      • SeJa pisze:

        Przypomina mi się tu cytat z filmu „człowiek z żelaza” mniejsza o filmowy kontekst tam wstrętny co prawda, ale brzmiało to mniej więcej tak „jak siedzisz w G po uszy to nie szarp się, bo całkiem utoniesz”. I tak ten cytat jaki przytoczyłeś co do pytania kim byśmy byli … To jest tym bardziej dobre pytanie gdzie nie ma jednej odpowiedzi jak wiemy. Bo zabierz ludziom Bogów / uznanych Guru więziennych anty coś i anty Bogów a cy co pseudo wolnym, ich systemy wierzeń kiedy pojąć nie są w stanie a zmusić się nie da 😉 A Ci jacy mają wiedzieć, wyjść ponad to i tak mury Katedry ich nie zatrzymają, pójdą na prawdę dalej. I tu rodzi się samoistnie społeczeństwo kastowe. Czyli każdemu na jego miarę i nie dogadają się a i tak dało by to kto wie właśnie co? Brrr makabra co się też i często dzieje. 😉 Ja już chyba bym nie znosiła religii, systemów wierzeń, nie burzyła katedr w tym i naukowych, straszne prawda? Pewnie mam jakiegoś implanta 😛 Jak przytacza obrazek gUral że Lewaki i buuu i po co robić komuś krzywdę? Mają sobie rację i gitara. Ps. Wiemy że gUral daje to w obronie jako sarkazm że tak dodam na jakiś wypadek komuś postronnemu. 😉

        Ale dość labiedzenia 😛 😀

      • SeJa pisze:

        Znaczy się, że jeszcze ktoś pomyśli że labiedzimy 😉 A pradawni to smętne typki 😀 😀 😛

      • SeJa pisze:

        Ojoj 🙂 Wiemy, niec nie jest płaskie, a wszystko jest najlepsze z możliwych, więc … 😉 Ekosystem.

      • SeJa pisze:

        Wiki :), wszak każdy sądzi wedle siebie, a poprawiać humoru to ja sobie nie potrzebuje czasem wręcz przeciwnie 😉 , ale co się będę tłumaczyła ? Przyjaciele tego nie potrzebują, a hmm inni eksperci od bełkotu i złego humoru i z problemami syndromów uzależnień w tym wypartych czy fobii nie uwierzą 😉

        Pisze że pije piwko? Nie, bo jak pije bo chcę to pisze 🙂 . I wiesz kto mnie dołuje? Smutni ludzie jacy kładą sobie komórkę pod poduszkę, potrzebują towarzystwa, lubią się zabawiać innymi bo są nie tylko nijacy i drętwi, … i każdy by ich lubił, gdyby nie byli wampirami nawet. Bo też lubią poprawiać sobie nastrój wyliczając i wmawiając słabości innym, nawet projektowane, by się choć przez chwile lepiej poczuć inaczej nie potrafią. A jak już mają dość, to idą się schlać w towarzystwie innych goauld i POUDAWAĆ dobrą zabawę i świetny nastrój a zeszmacą się przy tym ale pokątnie.

        To nie do Ciebie Wiki, po prostu takich unikam, albo tych co siedzą smętnie i LUFA i CYK to chluśniem a ten taki tamta owaka a jak drogo to kto skoczy po flaszkę i łypią i knują … też zdrowi, oni nie piją.

        Pijanica 😉

      • SeJa pisze:

        A styl i wydźwięk się zmienia bo pisze równie dobrze z każdego poziomu pojmowania, punktu widzenia, na wiele tematów z pozoru bez związku. Jednym pasuje i trafia to innym co innego. A ja jestem ta sama 😉

        Wiki zlituj się i zwycięż własną słabość, … Wiesz co robić, …

      • Wiktoria pisze:

        //To nie do Ciebie Wiki, po prostu takich unikam, albo tych co siedzą smętnie i LUFA i CYK to chluśniem a ten taki tamta owaka a jak drogo to kto skoczy po flaszkę i łypią i knują … też zdrowi, oni nie piją.//

        //Wiki zlituj się i zwycięż własną słabość, … Wiesz co robić, …
        Pijanica //
        *
        Hmm .. a ja nie unikam – oni/tacy mnie unikają bo jestem inna niż oni – ale jak jesteś z tej samej mańki to rzeczywiście musisz manewrować/unikać .. proste!

        Każdy sądzi niejako według siebie – mi/mnie przypisujesz swoje – skoro ty walczysz musisz zwyciężać i mi radzisz to samo – ja nie walczę – i widać że tak jak w przypadku nicku Kaliny (Kalika war party) masz jakieś swoje urojenia odnośnie mojego nicka że zwycięska itepe – cóż sądź według siebie ale swojego myślenia nie przypisuj mi – brzydzę się insynuacjami fuj – JaSe zlituj się i zwycięż własną słabość Wiesz co robić, … :o))))))))

      • SeJa pisze:

        Baw się dobrze.

    • iskierka pisze:

      No blisko,blisko……..
      a pan Zagorski nie wiadomo do jakiej bramki bije…..i z kim gra.

  2. Kalika war party pisze:

    Kiedy powstala Matrix ?. Kiedy Ziemia sie przechylila o 23.4 stopnie powstal cykliczny time loop . Cykl od Atlanits do 2012.Otworzyli portale i rozczepili czas i my poszlismy w atral time lines .Czyli liniowy time szedl caly czas ale mysmy cigle byli jakby w reverse . Czyli Punkt w Atlanitis byl wlasciwie taki sam jak 2012 . Banding time byl kreowany poprzez matrix . Dlatego od Atlanitis zylismy w duality Yin and yang time loop ciagle i ciagle ale od 2012 -2017 jezeli im sie uda moga nas revers do momentu Atalantis i bedziemy zyli w positive time line ( i sytuacja sie powtorzy z cyklicznym tancem ). Od Analantis zylismy w time loop pod pewna opresja wiec byla ona powolna i w paru cyklach ( positive i negative I tam sie odbywaly nasze reinkarnacje ). Zeby uzyskiwac time loop musza pobierac ogromna ilosc energii z ziemi i nas .
    Reverse polaryzacja mozna to nazwac .Cos wrodzaju poszerzenie zycia matrix i odsuniecie go od organicznej rzeczywistosci . Organic czestotliwosci nie doswiadczaja czasowej egzystencji .
    Logicznym jest jezeli idziemy z jednego cyklu w drugi i nastepny i nastepny jest to przedluzanie naszej egzystencji .
    Cala ta machine przedluzania naszych cykli zyciowych astralny swiat nam kreuje .
    Beda to chcieli zrobic w 2017 ponownie .Tak jak zrobili w Atalntis czasie ,Slonce pomoglo w przechyleniu sie ziemskich pol takze dlatego tyle aktywnosci zachodzi kolo niego obecnie .
    Za Atalntis Astral byl jakby w lini nakladajacej sie z ziemska . I ziemia zadecydowala o przechyleniu sie o 23 .4stopnie . Jak ziemia to zrobila my bylismy wtedy w negatywnym cyklu . Jak sie ziemia przechylila zmienilo sie ratio .
    Trzeba teraz pomyslec nad fibonacci ratio

    • Kalika war party pisze:

      Zapomnialam jeszcze dodac , ze przedluzenie cyklowej wymiany zyc bedzie przedluzalo nasza egzystencje na ziemi . Jest jedno pytanie w tej calej zabawie ,Dla kogo my bedziemy mieli przedluzane zycie w cyklu astralnej i ziemsiej rzeczywistosci ?kto tego pragnie tak bardzo kiedy my umierajac nigdy nic nie pamietamy ? Do tej pory ludzie sie boja smierci( i modla sie do astralnych stworow) i nie wiedza gdzie ida i skad przychodza .
      Bardzo zle sie dzieje bardzo zle z mojej perpektywy i anilizy .
      Jednego jestem pewna , ze wreszcie wyjasnilam sobie skad przychodzilam i dokad odchodzilam .
      Wiem , ze w moim przypadku juz wiem gdzie odejde .

      • Qcyp pisze:

        @Kalima pisze; Do tej pory ludzie sie boja smierci( i modla sie do astralnych stworow) i nie wiedza gdzie ida i skąd przychodzą .

        Ludzie chodzący z Bogiem zawsze wiedzą gdzie ida i skąd przychodzą i dokąd odchodzą.Dlaczego myślisz że życie Duchowe według ciebie tak miewam astralne ma się różnic od życia fizycznego?
        @Kalima pisze;kto tego pragnie tak bardzo kiedy my umierając nigdy nic nie pamiętamy ?

        Wyższa Jaźń wszystko pamięta!
        Twoje ciało Astralne przechodzi przez,, rzekę zapomnienia” abyś w chwilach zwątpienia, kalectwa,choroby bądź w obliczu ciężkiej sytuacji życiowej dokończyła zaplanowane przez ciebie doświadczenie.
        http://www.cda.pl/video/567190f

    • Kalina pisze:

      Bog idzie z toba czy ty z Bogiem Qcyp .
      A pocoz to sobie chadzac z Bogiem dla sequrity? .Jak ludzie sie reinkarnuja w cyklu astralnego matrix to napewno nie ida do tego Boga o ktorym mysla Dlaczegoz wszysto na ziemi jest prawie klamstwem a Bog ma byc prawdziwoscia . Moze Se Ja rozumiesz ale mnie nie .Widocznie jestem treudniejsza do wkladania we mnie programow:)

      • Qcyp pisze:

        To chadzanie z Bogiem bardzo rzadko mi się zdarza ale kilka razy odpłynąłem po prostu ,mnie nie ma. Idzie ciało plażą a ja przyglądam się sobie no i jak zwykle śmiech, widzieć siebie bez lustra.My nie wracamy do boga ,wracamy do Wyższej Jaźni wraz z 8 ciałami Astralnymi. To fakt skontaktowała się jedna cześć mnie i podpowiedziała mi w czasie pływania na plecach czyli szyszynkę miałem zanurzona w wodzie ze będę miał dolegliwości jelitowe wyszyłem z wody i przestałem na kilka dni pic kawę.Jeśli masz wiedzę korzystasz z niej inaczej popełniasz błędy no i wtedy potrzebujesz bezpieczeństwa,bogów,obrazów, itd
        WIESZ I DZIAŁASZ TO WSZYSTKO !!!!!!!

      • Kalina pisze:

        Qcyp jak chesz mi odpowiadac i cytowac moje wpisy to raczej musisz czytac wszystkie albo zadnego . Bo ja pisze tak jak analizuje raczej trzymam sie lini , ktora mnie obchodzi . Twoj oststni wspis swiadczy o tym , ze czytasz jedno zdanie i lecisz z nim cytujac mnie . Z twojego toku myslenia wynika ,ze wogole mnie nierozumiesz . Raczej strasz sie nagiac wszystko do twojego patern myslenia . Wiec albo czytaj wszystko albo nic . Po lebkach sie nie da .

      • Wiktoria pisze:

        @Kalina – bardzo trafną radę dałaś @Qcypowi – też tak postrzegam – wyrywa z kontekstu co chce/co mu pasuje oczywiście przeinacza/imputuje i no tego obśmiewa a jak się nie spodoba takie jego denne traktowanie to okrzyknie że nie masz poczucia humoru – zaiste „Qcyp jak chcesz mi odpowiadac i cytowac moje wpisy to raczej musisz czytac wszystkie albo zadnego .. .. Raczej strasz sie n a g i a c wszystko do twojego patern myslenia . Wiec albo czytaj wszystko albo nic . Po lebkach sie nie da .” .. łebku :o))

  3. Kalika war party pisze:

    23.4 =9 przechylenie ziemi numer 9
    Jest to numer zakonczenia pewnego cyklu .
    Nano technologia cos mi wyglada na poczatek czegos od numeru nine . Male roboty , ktore biegna tez w jakims cyklicznym ruchu poprzez miejsce gdzie zostaly skierowane . Czyli Target moze byc system organizmu ludzkiego , Moga byc poszczegolne organy albo cale cialo skora .
    Nano inteligentne roboty emocjonalne wielkie zero .
    Kazdy mind kontrol ,mind harassment) osobnik ma doswiadczenia z ta technologia i do tego stopnia , ze wiem , ze mialam zaatakowany kregoslup ( jako organ w okolicy klatki piersiowej ) nia i dlatego pulsujacy ( crouling) system energii zaprogramowany na nie spanie na przyklad poprzez zaatakowanie inteligentne rewiru ciala gdzie jest najefektywniejszy atak na target . Moze skonczyc sie smiertelnie akcja taka impreza .
    Jak rozpoznac nanotechnologie w sobie poprzez crouling – czyli cos jakby sie poruszalo sie jak gasiennica w tobie .
    Wszystko co nie naturalne i nie organiczne jest dobrym kompanem dla Nano .Czyli zadne lekarstwa jak antybiotyki i inne laboratorium zrobione masci sa nieskuteczne .
    Co moze nano wyzucic z cyklu krazenia w naszym ciele ?
    To samo co nas z cyklu reinkarnacyjnego z astralnej matrix tez organiczna forma i nawiazanie z nia pelnej spojnosci .

    Wiem , ze dla niektorych sa to dziwne skojarzenia o ktorych pisze u gory ale celowo wychodze z logicznego anaunaki mind i kreatywna energia trzeba zaczac ruszac naszego organicznego jeszcze Soul ,ktory jest nasz i nie poddal sie jeszcze zadnej technologii ( u niektorych ) .

  4. Mezamir pisze:

    „Na imię mam Carol Rosin. Jestem wykładowczynią, która jako pierwsza została kobiecą corporate manager dla Aerospace Company, Fairchild Industries. Jestem ‘Space and Missile Defense Consultant’ i doradzałam wielu przedsiębiorstwom, organizacjom i departamentom rządu, a nawet wspólnocie wywiadowczej [CIA i spółka – W. M.].

    (…)

    Gdy byłam corporate manager dla Fairchild Industries od 1974 do 1977, poznałam dra Wernhera von Brauna. Po raz pierwszy spotkaliśmy się na początku 1974 roku. Wtedy von Braun umierał na raka, ale zapewnił mnie, że będzie żył jeszcze kilka lat by powiedzieć mi o grze, która się rozgrywała – gra, której celem było uzbrojenie kosmosu, by kontrolować Ziemię z kosmosu i sam kosmos. [zbrojenia kosmosu, o których mówił Braun, to ewidentnie element znacznie szerszej układanki NWO].

    (…)

    Powiedział mi, że strategia używana by wytresować opinię publiczną i polityków, to taktyka strachu. Chodziło o to, kto jest wrogiem.

    Wedle strategii opowiedzianej mi przez Wernhera von Brauna, pierwszym wrogiem byli Rosjanie. Faktycznie, w 1974 roku byli wrogiem. Powiedziano mam, że mają ‚satelity-zabójców’.

    (…)

    Następnie będą terroryści, a wtedy było blisko do tego. Słyszeliśmy wiele o terroryzmie. Wtedy zamierzaliśmy ogłosić wrogami ‚świrów’ z państw trzeciego świata.

    (…)

    Następny wróg to asteroidy. Kaszlał mówiąc to po raz pierwszy. Asteroidy – przeciwko nim zbudujemy broń kosmiczną.

    Najzabawniejsze ze wszystkich było to, co nazwał obcymi, istotami pozaziemskimi. Będzie to finałowy czynnik strachu. I ponownie, i ponownie, i ponownie przez cztery lata przez które znałam go i dawałam dla niego przemowy, przypominał tę ostatnią kartę. ‚Pamiętaj Carol, ostatnia karta to karta obcych’. Zamierzamy zbudować broń w kosmosie przeciwko obcym, a wszystko będzie kłamstwem.

    (…)

    Ostatnia karta to karta wroga pozaziemskiego. Przez intensywność z jaką to mówił, zdałam sobie sprawę, że bał się. Za bardzo się bał, by o tym mówić. Nie powiedział mi zbyt wielu szczegółów.

    (…)

    Wernher Von Braun nigdy nie mówił mi o szczegółach które wiedział w związku z istotami pozaziemskimi poza tym, że pewnego dnia istoty pozaziemskie zostaną ogłoszone jako wróg, przeciwko któremu musimy zbudować ogromny system broni kosmicznej. Wernher Von Braun powiedział mi, że będzie to kłamstwo – że przesłanka dla broni kosmicznej, powody które nam się poda, wrogowie – wszystko to bazuje na kłamstwie.

    (…)

    W 1977 roku byłam na spotkaniu w Fairchild Industries w pokoju konferencyjnym zwanym Pokojem Wojennym. Było tam wiele diagramów na ścianach z wrogami. Pojawiły się obskurne nazwiska, jak Saddam Hussein i Kadafi. Mówiliśmy wtedy o terrorystach, potencjalnych terrorystach. Nikt nigdy nie mówił o tym wcześniej, ale była to kolejna faza po Rosjanach, przeciwko którym zamierzaliśmy budować broń kosmiczną. Wstałam na tym spotkaniu i powiedziałam, ‚przepraszam, mówimy o tych potencjalnych wrogach przeciwko którym zamierzamy budować broń kosmiczną, biorąc pod uwagę fakt, iż wiemy, że nie są naszymi wrogami obecnie?’

    Kontynuowali konwersację o tym, jak zamierzali antagonizować tych wrogów i w tym samym punkcie, że zbliża się wojna w Zatoce. To był 1977, 1977! Mówili o kreowaniu wojny w Regionie Zatoki, kiedy było 25 miliardów dolarów na program broni kosmicznej, który miał być jeszcze dopiero co nazwany. Nie nazywał się jeszcze Strategic Defense Initiative. Nie do 1983 roku.

    (…)

    Wstałam i spytałam, czy słyszałam dobrze. Wtedy 25 miliardów dolarów przewidywano na budżet broni kosmicznej, zbliżała się wojna w Zatoce, symulowana, wykreowana, więc mogli sprzedać wtedy następną fazę broni ludności i politykom. Planowali tą wojnę by zeskładować starą broń i stworzyć cały zbiór nowej broni. Więc musiałam zrezygnować ze stanowiska. Nie mogłam dłużej pracować w tym przemyśle.”

    https://tergiwersacja.wordpress.com/ufo-szopka/falszywa-inwazja-ufo/

    https://tergiwersacja.wordpress.com/ufo-szopka/

    • Małgorzata pisze:

      Ot, a tutaj ktoś coś widział i był rok 1746 http://veturo.pl/article/440/smok-torun-atrakcje/

    • SeJa pisze:

      „Być może potrzebujemy jakiegoś zewnętrznego, uniwersalnego zagrożenia, abyśmy poznali tę wspólną więź. Czasem myślę, jak szybko znikłyby różnice między nami, gdybyśmy się znaleźli w obliczu obcego zagrożenia z poza tego świata. A teraz pytam was, czy nie mamy tej obcej siły wśród nas? Co mogłoby być bardziej obce niż wojna i zagrożenie wojną?”

      Ronald Reagan 21 września 1987 roku na przemówieniu przez Zgromadzeniem Ogólnym ONZ. http://www.ufodigest.com/news/0110/presidents3.php; nagranie na http://www.youtube.com/watch?v=22dyb_bvt_0

      Dokładnie, po co fabrykować?

      • SeJa pisze:

        Chyba że po to co cała dezinformacja, by odwrócić uwagę od siebie. Rozumiem dla czego Regan kazał zbudować te obozy jakie są dziś w gotowości. … Bo defakto jesteśmy w stanie nie tylko wojny ale to nie jest wolna planeta.

      • Kalina pisze:

        Planeta jest wolna ,dlatego ze sie przechylila SE JA i dlatego to zrobila zeby jej przez piramidzkie , krysztalowe portale calkowicie nie wyssano z sokow kreacji i zycia . Uwienczam moje wielkie wywody wreszcie . Przyszlo to co trzeba nareszcie mi do ciala /glowy. Przechylenie zrobila o 23.4 stopnie jak byla w bardzo nie dobrej sytuacji z astralem .Planeta nie jest prison tylko wmawiaja nam , ze jest . Mind jest prison na tej planecie mysmy zaczeli byc dla niej jako organic istoty zaraz za i po Antlantis i przechyleniu bylismy jej kreacja a nie zadnych Bogow .Nas tylko zgwalcono i zmodernizowano jak to robia teraz z innymi zwierzetami ludzie , praca z genetyka ( lacza ten gen z tamtym i patrza co z tego wyjdzie . )Przynajmniej astralne inteligencje swietlane wiedzialy co kreuja z nas dla siebie 🙂 .
        Maszyna jezykow roznistych po calym swiecie dilektow (zatracenie czucia zdolnosci calowieka w kwestich porozumiewania ) , religijnych roznych nurtow ( zatracenie wlasnej sily wewnetrznej do personalnej kreacji ) ,W zamian za to coraz wiecej serwisu dla ludzi roznego typu leczenia .No i fizyczno- matematyczne swietnosci . Do dzisiaj widze jak sie niektorzy delektuja anunowska wiedza fizyki, matematyki astrologii politologi NO I ICH KONIK calkowicie nas oplatajacy To monetarny system na zycie nie tak bardzo religie ale prwo i konstytucje, wojsko , polityka i banki .
        Najsmieszniejsze jest to , ze New Age mial sie znalezc swietnie w mind kontrol zabawie astralu.
        Glosil o pozytywnym mysleniu i o duzej forsie medytacje o genialnych stanowiskach afiramcje i wogole , ze to wszystko co chcemy powinnismy kreowac wlasnie przez nasz mind . Nawet niektorzy mieli swoich skrzydlatych opiekunow , ktorzy pakowali ich bez oporu do celi zlotem plynacym na moment .
        Wielka szkoda i jeden problem w tym , ze wszyscy prawie chcieli co nasz mind -kontroler chcial dla nas/dla siebie . A nie to co powinnismy miec naprawde z naturalnej perspektyw naszej organicznej potrzeby

  5. jan piotr z wyspy pisze:

    dziekujemy kalika war party i Mezamir -to istotne info -dziekuje powiem tak prowadzimy badania z energiami /narzedziem cialem od 60lat na tej ziemi / i to co piszecie w swych komentarzach -ta cala zabawa w /+/ i/-/ pozytywne i negatywne emocje doszlismy do podobnych wnioskow jestesmy zainteresowani wspolpraca i informowaniem wszyskich o faktach . Powiem tak moja wiedza jak uwolnic sie to opcja „0” -uwolnienie sie od negatywnych i pozytywnych emocji czyli zblizenie sie do lini prostej tej /SINUSOJDY/ TO SZANSA NA OPUSZCZENIE I WYJSCIE Z TEGO MATRIXA!!!!!! ha ha ha

  6. jan piotr z wyspy pisze:

    kalika war party i Mezamir mam propozycje nawiazania wspolpracy i wymiany info w tych w/w tematach -co o tym myslicie ? /jak nawiazemy kontakty?/ jestem zainteresowany faktami i odklamaniem!!!!!

  7. Ewade pisze:

    Gdzie można obejrzeć wywiad z P.Kielczewskim?

    //
    Tutaj: https://www.youtube.com/watch?v=69OjRxfxcnw

    Voytek – [Admin]

  8. Młody pisze:

    Replay

    Zbigniew Brzeziński (enlil, zmiennokształtny)
    http://postimg.org/image/hu0o9ors7/
    http://www.thelivingmoon.com/49ufo_files/03files2/Alien_EnLil_Fake.html

    Obcy i zmiennokształtni są w TV, w rządach…
    https://www.youtube.com/user/Pocholo986/videos

    Jenna Bush – Predator 2 (uszkodzona holografia genetyczna lub młody reptoid)
    http://youtu.be/Od4aF9_Yy1Y

    Reptoid Angela Merkel is a Reptilian
    http://youtu.be/mnLKMSjI69Y

    Laserowe spalenie policjanta na służbie
    http://paranormalni.pl/starozytnikosmici.php?30

    Miedwiediew nie żartował mówiąc o istnieniu obcych. Istnienie obcych to FAKT- 7 XII 2012
    http://www.dailymotion.com/video/xvrlea_miedwiediew-nie-zartowal-mowiac-o-istnieniu-obcych-istnienie-obcych-to-fakt-7-xii-2012_news

    Książka, rasy obcych od ósmej strony
    http://pl.scribd.com/doc/168009661/Green-Guys
    http://exopolitics.blogs.com/files/russian.secret.alien.races.book.pdf

    Zestawienie obcych
    http://postimg.org/image/oplqkei8f/

    Ziria
    http://postimg.org/image/boiz7rj37/
    https://www.youtube.com/watch?v=gSGkX3PmvHA

  9. Qcyp pisze:

    SeJa pisze:Bo Wy nigdy prawdy żadnej nie szukaliście … A ci co szukają to znajdują i jeszcze wiele znajdą.

    A PÓŹNIEJ UCIECZKA ,ATAK,PODEJRZLIWOŚĆ,OBRONA .Umysł nie jest przygotowany na piękno Prawdy.WYMYŚLA,konfabuluje,usprawiedliwia,kto mi to zrobił?
    Bo żył/ŻYJE w świecie iluzji, przekonany o swoim bezpieczeństwie Psychicznym i fizycznym a tu trach/pach domek z kart hihihihihihihu:)Iluzja prysła,
    Chyba ze mną nie jest tak źle skoro zaczynam rozumieć o czym SeJa pisze 🙂

    No more pretend compassion!
    https://www.youtube.com/watch?v=3q_yncqH5tM

    • SeJa pisze:

      No już w porządku mój żołądku, dzięki za Filmik zjechałam pod ławę 😀 😀 :D. A już miałam składać podanie o ewakuacje 😉

    • Wiktoria pisze:

      @Qcyp: Chyba ze mną nie jest tak źle skoro zaczynam rozumieć o czym SeJa pisze 🙂
      *
      .. a może właśnie z tobą jest tak samo źle/jesteś na tym samym poziomie/ta sama choroba/swój swego zawsze zwącha – że się tak wyrażę rzec by można dlatego rozumiesz – pozdrowienia dla @vv :o)))))

      • Pani Hanka pisze:

        A ja bym chciała być na takim poziomie jak Seja.
        „kto ma uszy do słuchania, niechaj słucha”

      • Kalina pisze:

        Ha ha ha to bylo w sama dziurke golfowa Victoria.

      • eNeN pisze:

        No i vv prawdę powiedział Co do Ciebie, o zwyciężczyni, Pani Szefowo jaka musiała zabić swoje serce by móc trzepać kasiorkę. A tu siedzisz po co? Po to by na tle takich chorych wariatóf lepiej się ponabijać i poczuć w swoim jadkowie, bo pewnie nie masz się już nad kim znęcać a firma, … niet, co już też nie jedna osoba Ci Wiki powiedziała. Mniej jadu cytując. Ze tak za-rezonuje na wyraźna prośbę 😉

        Przygadał kocioł garnkowi a sam smolił.
        A przecież wcale taka nie jesteś jak wyżej się ułożyło, to czemu wolisz taka być i nie ułożysz? Czyżby też tylko rezonujesz? Chcesz wyładować frustracje … na ten zakłamany świat? 😉 No dobra wywal raz a dobrze i wróć do zabawy z innymi dziećmi, zamiast siedzieć w koncie wiecznie i sekować swoje opanowanie. … Open your heart … 🙂

        Auć 😉

      • Małgorzata pisze:

        Wiktoria, zobacz wpis eNeN, skończyły się argumenty, zaczęły osobiste wycieczki.Jad miłości plastikowej zaczyna się wylewać.
        Hi Hi, jak pisze Qcyp

      • Wiktoria pisze:

        hmm .. przecież w jadzie to ty celujesz i w nabijaniu się też jesteś niezgorsza tak więc dziękujemy za samoocenę pani JaSe jestem to dopiero szefowa – taka fuj klasyka że pisze do/o innych a pasuje do niej – od trzepania też po klawiaturze do lustra też jesteś specjalistką jak to już też tu nie jedna osoba napisała – a jad to pokazałaś ty w tym choćby wpisie pani eNeN z rasy insynuatorów widać jak bardzo prawda cię w oczy ukłuła .. bo ośmieliłam wyrazić zdziwienie że tak się rzucasz na Kalinę – żenujące!
        No dobra nawal się raz a dobrze i wróć do zabawy z innymi dziećmi, zamiast siedzieć w koncie wiecznie i sekować swoje opanowanie :o)))

      • SeJa pisze:

        Ee tam Hanka 🙂 Ja jak pusty bęben czasem tylko wydam jakąś melodię, jak ktoś kto pospiesznie przelewa ocean na kartkę i tyle. A czasem sama mam tego i siebie od jakiej nie sposób zwiać dość nawet 😉 😀 Ale to miłe dziękuję i tym bardziej wzajemnie i na prawdę szczerze 🙂

      • SeJa pisze:

        hehe 😀 A skąd inaczej bym to znała? 😉 Oj Wiki. A kiedy to ja podawałam się za tę dobrą i bez ludzkich cech nawet? 😛 Oj dzieciaki. Małgośka a Ty zdejmij mnie z celownika bo co Cię tak kłuje i spać nie daje? … eh. 🙂

        Ps, eNeN to też ja sorki nie dopatrzyłam że jest inny nick.

      • SeJa pisze:

        Zresztą Wiki mnie nie oszukasz i tak mnie lubisz i tak Cię lubię o 🙂

        A co do meritum to po co roztrząsać i tak wyszło by na moje, bo ja wiem co mówię tylko musiała bym się wiele naklepać w klawkę jak to nic takiego o jej nie powiedziałam, że już nawet o to nie chodzi a o rzecz jak mawiała Babcia, a mądra Kobieta była jak była moją babcią i że może i czasem nie ma innego wyjścia jak wszystko odrzucić by sprawdzić co swoje i prawdziwe, ale w tym odrzucaniu i tak długo nic nie mówiłam i no ale parafraza cytatu z Indiana Jonesa pasowała jak ulał na przemyślenie. I darujmy sobie bluzgi jakich też się nasłuchałam w wiadomym kontekście wszelakich Dupków itp. Więc dopuściłam się KaliKractwa jak Ją lubię i często uśmiecham się pod nosem. A złoszczę się tylko jeśli nikt mi nie składa ofiar i nie dzieli się energię uwagi w wymianie hehehe 😉 Choć o pomnik we wsi się nie upominam bo nie lubię, skoro nawet w byciu złą jestem dobra tylko skoro dobra to głupia pewnie, głupia i zła z pewnością jeśli mądra > to żart i nie że do Ciebie 😉

      • Wiktoria pisze:

        @Małgorzata: Wiktoria, zobacz wpis eNeN, skończyły się argumenty, zaczęły osobiste wycieczki.Jad miłości plastikowej zaczyna się wylewać.
        *
        ZAISTE! to jest taka fuj klasyka .. i wtedy/tutaj worek z insynuacjami się wysypuje .. żenada .. niestety

      • Wiktoria pisze:

        @SeJa:Zresztą Wiki mnie nie oszukasz i tak mnie lubisz i tak Cię lubię o
        *
        ..o proszę zorientowała się że przegięła i tak „miło” z innej mańki wszak trzeba dbać o wizerunek :)) i tak mi nie wmówisz że chce oszukać al. cóż każdy sądzi niejako według siebie :)) zresztą nawet jak mnie oszukasz/oszukujesz/krzywdzisz/chcesz skrzywdzić i tak cię lubię bo jak pisałam wiele razy .. ja lubię wszystkich .. jednak nie lubię wszystkiego co czynią .. osądzaj/potępiaj czyn a nie człowieka .. a o to czy ktoś mnie lubi wcale nie zabiegam ale widać że u niektórych to priorytet .. niestety!

      • Wiktoria pisze:

        @SeJa .. przepraszam że ośmieliłam wyrazić zdziwienie :))))) że tak się rzucasz na Kalinę .. widząc jakby z boku iż to co zarzucasz innym bardzo pasuje do ciebie .. jak to w porzekadle „przyganiał kocioł garnkowi a sam smolił .. „Open your heart” wszak widać że „jad miłości plastikowej się wylewa” .. niestety.

      • SeJa pisze:

        A łyżka na to … skoro tak wolisz 🙂 niestety 😀

      • Wiktoria pisze:

        A JaSe na to .. świstak siedzi i zawija .. skoro tak wolisz niestety :o)))))))))

      • SeJa pisze:

        i tak cię lubię bo jak pisałam wiele razy .. ja lubię wszystkich .. jednak nie lubię wszystkiego co czynią .. osądzaj/potępiaj czyn a nie człowieka ..

        Zaiste 😉

      • Wiktoria pisze:

        @Wiktoria: i tak cię lubię bo jak pisałam wiele razy .. ja lubię wszystkich .. jednak nie lubię wszystkiego co czynią .. osądzaj/potępiaj czyn a nie człowieka ..
        @SeJa: Zaiste
        *
        No to nic tylko uskuteczniać by nie było pustosłowia/wodolejstwa/czarowania/przewrotności/insynuowania/oszukiwania wszak po owocach poznacie zaiste :o))))

      • SeJa pisze:

        // cóż każdy sądzi niejako według siebie //

        Zaiste 🙂

  10. Pio pisze:

    Lęk…,moze pora zaczac od uswiadomienia go w sobie….
    Aby nie projektowac go dalej…(wartosciowa rozmowa w radiowej 3ce)
    Pozdrawiam.

    http://www.polskieradio.pl/9/3901/Artykul/1461640,Leki-przechodza-z-pokolenia-na-pokolenie

    • Iza45 pisze:

      W końcu zaczynamy o tym mówić w przestrzeni publicznej. idzie zmiana. Cieszę się.

  11. "gUral" pisze:

    🙂 lepij pózno, nisz za…
    *Chyba ze mną nie jest tak źle skoro zaczynam rozumieć o czym SeJa pisze 🙂 …
    Nu ci powiem, co *pora cha, cha, cha jezd naiwysza pany y leidysy tysz 😀 http://id.joe.pl/sub_images/pictures/dd5b79d5dc27cf34f57b499f43d327d9_th2.gif
    🙂 nutki locie https://www.youtube.com/watch?v=sCzJW2P-aA8

  12. Pani Hanka pisze:

    :)) SeJa,
    bardzo lubię Ciebie czytać, już nawet nie wspominając o meritum, którego głębię nie zawsze ogarniam, ale i ze względu na formę : wieloznaczności, finezyjna ironia i autoironia, inteligentne skojarzenia, zaskakujące zestawienia znaczeń, dowcipna gra słów, dla mnie bomba…:)
    I wcale nie czuję, że Twoją intencją jest obrażanie kogoś, nawet jak dość drastycznie mówisz, co myślisz…:)

    Odbieram Ciebie jako starą, mądrą duszę, a ile ma lat Twoje fizyczne ciało, nie ma żadnego znaczenia, wszak nabyte z wiekiem zmarszczki nie świadczą o mądrości:) Zresztą powszechnie znany jest fakt, ze teraz przychodzą na ziemię dusze (w ciałach dzieci indygo, kryształowych ,tęczowych), ponoć z innych wymiarów, które mają za zadanie pomoc nam, ziemianom, w transformacji…Możliwe, że Twoja dusza też podjęła się tego zadania, ale z tego, co tu widzę, to nie masz lekko…:)

    Jest tu parę osób, których poglądy, chociaż często przeciwstawne , są dla mnie bardzo interesujące. Szanuję je, nawet jak mam własne zdanie na wiele kwestii. W gruncie rzeczy nikt z nas/Was / nie wie, jak jest i będzie . Nasze czucia i przeczucia, nasze wglądy i poglądy mogą być prawdziwe tylko dla nas, a dla innych to już niekoniecznie. Inni mają swoją prawdę. I tak jest ok. Jedna z zasad Huny mówi”Świat jest taki, jaki myślimy, że jest” A Huna to jest tak starożytny system filozofii życiowej ,że-wg mnie -więcej w nim prawdy niż manipulacji. Bo czyż nie można go rozpoznać jako pozytywny po tym chociażby owocu :”Wszystko co czynisz, czyń z miłością”?
    Aloha ! 🙂

    • SeJa pisze:

      Dzięki Hanka 🙂 (nie dodaje Pani bo musiała bym dać @ jako nick, a mówiłaś że luzik 😛 Więc tym bardziej z szacunkiem mówię Hanka jak plaster miodku na serducho. )

      Lekkie brzemię i słodki ciężar, bo i fakt trzy światy moich marzeń, lecz gdyby nie to to tak lekko że wręcz nic nie muszę a mój kielich przeobfity … Gdyby więc nie to brzemię pewnie moje życie było by zmaganiem, a tak pstrykam jak paproszek z pod palca. Owszem że, drżyjcie narody potrząsnę czasem, ale mam jedną zasadniczą wadę. Nie potrafię nie kochać, ale potrafię się i pewnie dla tego i o to zezłościć na mniej niż chwilę. Wiesz też czasem miłość czy dobro bywa mylone z naiwnością infantylnością a nawet i głupotą choć to sprzeczność i w sumie to nie jest prawdziwe dobro gdyby było słabością i niemocą. Jednak kiedy brnę czasem, częściej się śmieje niż złoszczę :), o tak nie mam względu w tym na siebie, więc bezwarunkowo jestem bezwzględna w tej miłości. Byle koni nie dusić jak Emilka 😀 Ja też wszystkich szanuje, doceniam i widzę dobro, bo dla dobrego wszystko jest dobre. Ale to tak w tajemnicy Tobie mówię i nie mów nikomu ;)))

      A Człowiek to tak nieskończenie potężna istota, że w tym może chadzać gdzie zechce i stanowić jak zechce, a dobremu wszystko na dobre bo i pożyteczne 🙂

      Aloha Hany 😛

    • Iza45 pisze:

      Bo świat jest taki, jak myślimy, ze jest, cały dowcip polega, ze nie podważamy tych myśli z braku odwagi :D, bo to bolesne (iluzje padają, a one nam dają poczucie bezpieczeństwa, nawet jak sikamy ze strachu :D), bo wygodniej okopać siebie i jęczeć, że jest źle i potwory&spółka atakują 😀 To takie dziecinne…
      Huna mówi również, ze rzeczywistość jest snem a sen rzeczywistością a w wierzeniach Aborygenów możemy wyczytać, że Bogowie (czyli my :D) wymyślili i stworzyli Wszechświat a następnie zasnęli i śnią swój sen.
      Niektórzy są w koszmarze i nie wiedzą, ze można się obudzić 😀 przetrzeć soczewkę projektora i znowu zasnąć 😀 a jak wiedzą/dostają takie info to się obrażają lub mówią-niemożliwe, trzeba walczyć do ostatniej kropli krwi 😀 , o swoje wierzenia jak o niepodległość 😀 . I ja ich rozumiem, też tak miałam 😀

    • Gregory pisze:

      Ładny tekst pani Hanki – Intencja Akceptacji
      „Jedna z zasad Huny mówi”Świat jest taki, jaki myślimy, że jest”
      Jest tak dlatego, tyle polaryzacji między Ziemianami, ponieważ…tyle samo prawd ile kłamstw rządzi całym światem tym…
      Wielu ludziom-Ziemianom podoba się to, nazywają to…różnorodnością, dzięki której się nie nudzą (zajęcie dla umysłu?…).
      Od śmiechu (hedonizm) po rozpacz (wojna). I tak w kółko karuzela, ile to już tysięcy lat?
      Pomijam przyczyny stanu rzeczy Matrixa, wkład ludzki, Systemu władzy itd, może to jedno i to samo, jak wielu myśli czy chciałoby,
      bez sensu bić tę samą pianę na okrągło

    • Robert pisze:

      @SeJa no to Pani Hanka dołączyła do grona sympatyków. 🙂 Tylko lepiej to wyraziła, niż ja bym potrafił.

    • Wiktoria pisze:

      Nooo ;o)) przykadzone ! z podkulonym ogonem ? mamy nowe stowarzyszenie prawie partia ?!

      • SeJa pisze:

        Oj Kaktusie 🙂 To już lubić się nie można?

      • Robert pisze:

        Ach, Wiktoria… To nie o kadzenie chodzi. Tylko po prostu cieszy że jest jeszcze ktoś, oprócz tych wpuszczonych w wibracje, kto stara się zrozumieć i docenia. Stowarzyszenie to może za dużo powiedziane, ale jeśli pragniesz tak to postrzegać… 😀 😀 😀

      • Wiktoria pisze:

        Oj Lejwodo :))) można a nawet trzeba .. wszystkich ?!

      • Wiktoria pisze:

        .. co innego niezależne lubienie a co innego towarzystwa/stowarzyszenia adoracyjne ?!

      • Wiktoria pisze:

        BA! .. ech zaraz zaczną insynuuwać że zazdraszczam alboco :o)))))))))

      • SeJa pisze:

        Wiki a kim tu jesteś? Sympatyczką NTV czy może raczej konikiem trojańskim? Mniemam że Sympatyczką jak ja bo lubię właśnie w tym środowisko nawet jeśli … i tak dalej 😉

      • Wiktoria pisze:

        .. @SeJa znaczy co widać sugerujesz że tu jesteś tym a tam tamtym – no to moim skromnym zdaniem masz wielki problem!

        Jeśli chodzi o mnie to ja i tu i tam/wszędzie jestem po prostu jestem .. sobą .. niezależna/niefanująca/ niesympatyzująca .. niechciana prawda mi się podoba .. no to myślę że zaspokoiłam twoją ciekawość – – – – mają dzieci jeszcze jakieś pytania tylko bez insynuowania/imputowania proszę bo to czystym/prostym dzieciom nie przystoi ! :o))))))))))

      • SeJa pisze:

        Hehe 😀 To Cię tu nie ma? Że napisałam „tu jesteś” Gdybym nie dodała tu, to okazało by się pewnie że Cię ograniczam jedynie do robota syntezującego wpisy, znaczyło by to że poza netem i tym miejscem nie istniejesz wcale w żadnym innym aspekcie. Ale jeśli Twoje życie jest tak płaskie i tak samo jesteś czepliwa i upierdliwa na co-dzień i w każdej relacji to szczerze wypada no nie wiem czy współczuć czy bezpieczniej odczuć politowanie 😉

        Ciekawe co jeszcze Ci dorośli wymyślą by sobie i a nuż komuś życie uprzykrzyć a przynajmniej skomplikować proste kwestie? To takie pytanie od Dzieci 😉

        No dobra Wikuś, baw się dobrze ja już od dawna to ciągnę że aż nada ee znaczy żenada i mam tu własne bezcelowe przecież odpisywanie na myśli, no chyba że kolekcjonuje tych wolnych od wrogości na ścianach w salonie 😉

      • SeJa pisze:

        Czekaj > prościej 😉 . Czyli jedynie kim jesteś i co gdziekolwiek Cię określa to sympatyczką lub nie sympatyczką NTV w każdym aspekcie swojej osoby i przejawu, a co za tym idzie i życia czy istnienia? 😉

        A to przepraszam, że założyłam iż jesteś bardziej złożonym oprogramowaniem 😉 Bo to to już by nie była sympatia czy antypatia to więcej nie prawie „Partia” a ofiara oby nie całopalna w tym spaleniu. A innym zarzucasz że się lubią? Oj kociołku. 😉
        Mnie też belka w oku uwiera 😀 Tyle że ja się świetnie bawię, i gdyby to miało sens, postaw jakąkolwiek tezę najbardziej niedorzeczną nawet a ja Ci ją udowodnię i jeśli zechcę dla zabawy sprawię że stanie się ona wyznacznikiem prawd. Choćbym miała świat do góry nogami wywrócić, przenicować wszystkie pojęcia i każdemu kotu ogonek obrócić to wyjdzie zawsze na moje. Do tego stopnia, że stanie się Twoim. Jeśli zechcę, tak już jest.

      • SeJa pisze:

        Więc jeśli o mnie chcesz mieć, proste zdanie z definicji. To cokolwiek sobie założysz, czy powiesz nie mylisz się, jednak nijak się to ma do mnie. A nawet jest BARDZIEJ 😉

        Zordan, wybieraj formę ;)))

      • SeJa pisze:

        Za chwile gdzieś powinna się pojawić seria wpisów (oby ciekawych) o zmiennokształtnych 😀 😛 😉

      • Wiktoria pisze:

        .. no to JaSe mogę pojechała serią wpisów w stylu blablabla .. nie ma to jak iść na ilość a nie na jakość .. oj kociołku .. eNeN wybieraj formę mikserze :o)))))

    • Mezamir pisze:

      „Niby wszystko pięknie i ładnie. Starożytni Kahunowie, Trzy Ja i trochę pseudopsychologicznej gadaniny. Problem w tym, że HUNA nie jest i nigdy nie była w żaden sposób związana z Hawajami, ani z szamanizmem(choć S.K. King uparcie twierdzi, że tak).
      Swego czasu interesowałem się tym kierunkiem radosnego New Age’u.Po pewnym okresie namiętnych praktyk z winy swojej wrodzonej tendencji do grzebania i rozkminiania wszystkiego zacząłem się interesować pierwotnymi wierzeniami Hawajczyków(wraz z innymi ludami Polinezji). Otóż pierwsze moje zdziwienie nastąpiło w momencie, kiedy dowiedziałem się, ze wbrew słowom pseudo-ezo-szamana Serge’a Kahili Kinga na Hawajach(i w całej Polinezji) nie istniały w ogóle praktyki szamańskie sensu stricte. Podobnie jak w krajach Afryki Subsaharyjskiej na wyspach Polinezji panowały kulty opętań.Kulty opętań róznia sie od szamanizmu.Przede wszystkim nie ma tam szamańskich podróży. Nie ma władania i rozkazywania duchom. Nie ma praktyk łączonych przez współczesną naukę z szamanizmem.W polinezyjskich kultach opętań czarownik po prostu siadał w chronionym miejscu, wzywał Bóstwo, Bóstwo go opętywało i samo dokonywało zmian w rzeczywistości bez udziału opętanego. Na temat prawdziwych praktyk duchowych Polinezyjczyków polecam książkę Dr. Meredith Filihia „Shamanism in Tonga”(tytuł przewrotny, bo pani wyjaśnia, dlaczego praktyki polinezyjskie nie mają nic wspólnego z szamanizmem).
      Co do Maxa Freedoma Longa i S.K. Kinga to są strasznymi oszustami. Pali Jae Lee(szanowana postać wśród Hawajczyków, autorka wielu pozycji poświęconych kulturze Hawajów) w swojej książce „Ho’opono”(hawajska sztuce uzdrawiania) demaskuje chyba najlepiej malwersacje Longa. Otóż M.F. Long przybył na Hawaje na 3-letni kontrakt jako nauczyciel. Był okultystą z zamiłowania. Do tego wyznawał popularne w tym czasie poglądy psychologiczne Freuda i jego podzial na trzy Ja(ego, Id i superego).Long nie mógł się dowiedzieć niczego o rodzimych praktykach Hawajczykow (białym nie chciano zdradzać niczego), więc po powrocie z Hawajów uznał, że zrobi sobie wlasną wersję hawajskich wierzeń i wplecie w nią okulstystyczne dyrdymaly, plus podział Freuda.Wział więc słownik hawajsko-angielski i zaczął na siłę dobierać hawajskie słowa do wymyślonych pojęć. Kiedy skończyl swoją książkę i przesłał ją Charlesowi Kennowi(uważanemu przez hawajską spoleczność za Kahunę – znawcę rodzimych wierzeń, prywatnie swojemu przyjacielowi) ten go zbesztal, że to co napisal nie ma nic wspolnego z religią hawajską. Long odpisal mu, że „i tak nikt nie bedzię wiedzial” i zaczął tworzyć swoją sektę na kontynencie amerykańskim wmawiając ludziom, że zrekonstruował szamanizm hawajski tylko na podstawie języka (sic!). Uczył o Trzech Ja, nadając im sztuczne określenia z języka hawajskiego.Imiona Trzech Bogów z panteonu hawajskiego Ku, Lono i Kane przywłaszczył na określenie Niższego, Średniego i Wyższego Ja.

      Potem S.K. King dołączył do tego 7 zasad Huny z równie bzdurnym odniesieniem do hawajskich słów ktore byly tak naprawdę powtorzeniem zasad sformulowanych przez okultystkę i lucyferiankę Blawatską jeszcze w XIX w. Serge rozpropagował Hunę na cały Świat. Pomogło mu w tym kłamstwo, jakoby był inicjowany przez hawajskich wujków jako Szaman(praktyki Kupuna są martwe conajmniej od połowy XIX w., a dzisiaj najstarsi Hawajczycy nie znają nikogo, kto by sie tym zajmował).Dziwne to być inicjowanym na szamana w kulturze, która szamanizmu nie znała.

      No i wymyslił sobie z tyłka ten znak „Oko Kanaloa”, który nie dosć, ze nie jest hawajski to jeszcze nie działa w żaden sposób(Chyba, ze go zasilisz własną energią i intencją. Wtedy jednak można sobie równie dobrze naenergetyzować papier toaletowy. Też zadziała)

      Jesli ktoś nie chce czytać tych mądrych książek etnograficznych, a chce się przekonać ile hawajskości jest w Hunie niech wpisze w google „Huna is not Hawaiian”, albo wejdzie na profil
      http://www.facebook.com/AboutHuna

      i poczyta sobie co rdzenni Hawajczycy sądza o Hunie i oszustach M.F.L. oraz S.K.K.

      • Kalina pisze:

        Dosyc istotna informacje dajesz o Huna . Nalezy to gleboko zweryfikowac . Poniewaz wiele ludzi faktycznie poleglo temu teaching .
        Bez czytania tak z czucia powiem sobie krotko niewiele jest obecnie szamanow pracujacych z ziemia . natomiast wielu z nich pseudoszamanow pracuje bezposrednio z astralem to znaczy z kim?
        A teraz analitycznie . Ksiezyc ma wplyw na szeszynke jezeli szeszynka jest organem wkomponowanym w nas do manipulowania naszym recicling programem narodzen i smierci. Nawet caly cykl miesiaczkowy u kobiet oparty jest o cykle ksiezyca . To juz daje duzo do myslenia .
        Mam czelnosc powiedziec , ze ksiezyc moze manipulowac niechcianymi ciazami i takze bardzo chcianymi ciazami .
        Dlatego kiedys rozwazalam sprawe aborcji i bylo to moje intuicyjne wystapienie przeciwko matrix manipulowania naszymi narodzinami i zgonami tez .
        Dalej Mam wrazenie , ze woda i oceany i wogole duza woda dookola malych ladow ( mowie to z wlasnego doswiadczenia) moze miec niekorzystny wplyw na rozwoj konekcji z ziemia jako gruntem i jej centrum poniewaz posrednio jakby jest bardziej dominujaca w naszym ciele i manipuluje nasza szeszynka poprzez wplyw ksiezyca na jej przyplywy i odplywy .
        Cos w rodzaju pewnej zmiennosci , co wiaze sie ze zmniennoscia emocjonalna u ludzi zyjacych nad oceanami .

        To z wlasnego doswiadczenia wiem , ze woda ma w tym ogromne znaczenie .
        Konkluzja z tego , ze prawdziwy rozwoj konekcji z ziemia bedzie raczej w centrum ladu , gdzie nie ma wplywow oceanow dookola 🙂

      • Krzysztof pisze:

        Mam mieszane uczucia do twojego tekstu. Na pewno symbol „Oko Kanaloa” budzie we mnie tylko opór, czuję jakby ktoś na słonce stalowy kaganiec nałożył, więc zgadzam się że z tyłka to coś jest wyciągnięte.
        Natomiast co do istoty Huny, mam inne zdanie. Pamiętam, jak pierwszy raz zetknąłem się z informacją o tej nauce, jeszcze tej samej nocy miałem bardzo silny, jednoznaczny przekaz świadczący o tym, że podział świadomości na 3 odrębne byty, jest faktem. Zresztą ta „teoria” doskonale sprawdza się w praktyce, więc nawet, jeżeli to nie zostało przejęte od Hawajczyków a wymyślone, to był to genialny pomysł.
        Sporo się też pisze o tym że hawajski masaż lomi lomi w ogóle w kulturze tego archipelagu nie występuje i tak jak cała nauka Huny został wymyślony dla celów czysto komercyjnych. Tak się składa, że poznałem ten masaż z obydwu stron i też muszę podkreślić jego genialny układ. Istoty czujące zwyczajnie potrzebują kontaktu fizycznego – dotyku. Niestety zachodnia „cywilizacja”, robi wszystko, aby ograniczyć ilość dobrego dotyku w kontaktach międzyludzkich. Taki masaż, doskonale wpisuje się w ten niedobór i daje naprawdę dobry, leczniczy kontakt pomiędzy masowanym a masującym. I znowu, niby fałszywka, ale działa. Więc nie dzielmy włosa na czworo.

      • Mezamir pisze:

        Nie chodzi o to czy działa tylko o mieszanie ludziom w głowach
        Jeśli działa to dobrze ale po co dorabiać do tego ideologią pseudo hawajską?
        Bez niej przestanie działać?

      • Krzysztof pisze:

        nie przestanie działać, ale może zmniejszyć zyski

      • Alina7 pisze:

        Ka, Ba i Akh – Starożytny Egipt.

  13. Kalina pisze:

    Czasami intelektualizm jest pszerazajacy jak smolista lawa zalewa czuciowe emocje .
    Nie jestem intelektualista i nie wierze w nic co zostalo stworzone w reverse swiatach . Lecz nie powiem , ze jest to iluzja . Bylo by to za wygodne tak mowic . Co zaistnialo nie jest iluzja .
    Aczkolwiek draznienie kogos nowymi teoriami na swiat daje duzo do myslenia raczej a nie do zloszczenia sie .
    Czasami zastanawiam sie jak daleko nas pociagnal i jak gleboko Anunacki syntetyczny mind zdeprawowal nasz Soul .I dlaczego to sie stalo ? Czy byl jakis glebszy powod do rozwoju innej konekcji z gruntem na ktorym stoimi . Prwadopodnie o to chodzi , ze nasz stosunek do ziemi ma przyjac inna forme , nie taka jak dawniejsze prymitywne ludy ale musimy rozumiec jej rozwoj w aspekcie kosmicznym.
    Jakby to bylo jakbysmy troche byli innymi Avataras .
    Nie mam na mysli zadnych indygo dzieci , ktore byly przygotowane na pozytywna time line matrix . Mam na mysli nie hierarchizowanie . Jezeli wkladacie cos w zachwyt automatczynie hierarchizujecie . Popatrzcie dobrze z tego punktu . caly czas sie to robi
    Tak w to wroslismy , ze nawet nie wyczuwamy subtelnej roznicy

    • Niechciana Prawda pisze:

      Relax, wszystko jest pod kontrolą.

      Przepowiednie mówią iż „POLSKA BĘDZIE RZĄDZIĆ ŚWIATEM” to będzie. Przepowiednie mówią iż wszystko będzie naprawione i przywrócone do stanu sprzed inwazji żydokoalicji „robaka i węża” to będzie choćby wszelkie anglosaksońskie siksy i parchy by ze złosci pozieleniały czy wyłysiały od nerwowego darcia swoich pejsów. Nie przeskoczą tego co SIĘ I TAK STANIE. Są za mali w uszach. Bóg nie myśli kategoriami tych psycholi i nie zamierza spełniać tego co se popisali w swych Main Kampfach. Bóg ma WŁASNE PLANY. Zresztą publicznie zapowiedziane – WYTRACENIE ZJUDAIZOWANEGO ROBACTWA w Apokalipsie czyli teraz. W tych czasach. W przeciągu najbliższych 5 lat.

      Bo tak jak „ODDAWANIEM POKŁONÓW BIBLIJNEJ BESTII” jest wielbienie i adorowanie demona zwanego Tiamat jaki się ukrywa pod posągami Maryjki jakiego „kult” tak żarliwie po świecie krzewił jan pedofil 2…..

      …tak PRZYJĘCIEM ZNAMIENIA BESTII nie jest czip, jak się zidiociałemu pospólstwu wmawia, ale WYZNAWANIE JEDNEJ Z WIELU ODŻYDOWSKICH SATANISTYCZNYCH, SADYSTYCZNYCH HEREZJI jakie się wywodzą z „objawionego” (psychotropami *) judaizmu. Każdy kto jest obrzezany, ochrzczony ….. czy w inny sposób będący fizycznym czy duchowycm żydem jest w oczach BOGA PRZEKLĘTY i będzie teraz, jak się nie nawróci, WYTRACONY do któregoś tam pokolenia włącznie…..

      … bo „PRZYJĄĆ ZNAMIE BESTII NA RĘKĘ CZY CZOŁO”… oznacza literalnie ….. KRZEWIĆ CZYNEM (ręka) czy BAŁWOCHWALIĆ SŁAWIĄC W PIEŚNIACH CZY ODDAJĄC POKŁONY (czoło) żydowskim „aniołkom” czyli NISZCZĄCYM ŚWIAT DEMONOM o jakich już w czasach sprzed 3000 lat temu pisano IŻ SĄ TO SADYSTYCZNE STWORY LUBUJĄCE SIE W ZADAWANIU INNYM CIERPIENIA I PATRZENIU NA NIE” (co widać po tzw „żydocywilizacji śmierci”).

      I teraz ci co są naznaczeni PIĘTNEM ŻYDOWSKIEGO, BIBLIJNEGO DEMONA mogą albo być mądrzy i się nawrócić a potem udać w pielgrzymke we włosienicy na kolanach po Europie by oddać pokłon PRAWDZIWEMU Królowi Świata zwanemu też Barankiem ( jaki nie ma nic wspólnego z katoherezją mordowaną w czarnej mszy na ołtarzu) …..

      albo mogą poczekać aż w przeciągu kilku miesięcy jego „kapłani” wbiją mu OSTATECZNY GWÓŹDŹ do jego duchowej trumny.

      Za kilka miesięcy skończy się „czas nadzwyczajnej łaski” dla zjudaoizowanych, oszukanych tą pseudoreligią, glizd i karaluchów oi zacznie naprawdę „trząść” i „sypać” w rytm 4 Jeźdżców Apokalispy. I wtedy ŻADNE SKOMLENIE O ŁASKĘ I LITOŚĆ już nie będą brane pod uwagę…. BO BYŁ DANY CZAS NA POPRAWĘ….

      Mogą też BUŃCZUCZNIE stwierdzić iż „SĄ NA TYLE UDUCHOWIENI IŻ SOBIE SAMI PORADZĄ”………

      ale tak jak jest mowa iż w „tych czasach” „ŻYWI BĘDĄ ZAZDROŚCIĆ MARTWYM”…… tak zapomina się celowo dodać iż…..

      „MARTWI BĘDĄ PRZEKLINAĆ, PO KRES SWOJEJ KAŹNI W PIEKLE, WSZELKICH SWOICH PRZODKÓW JACY DOPROWADZILI DO ICH URODZENIA”……

      a to będzie BARDZOOOOO DŁUGIIII CZAS……….. i BARDZO ROZRYWKOWY. …..

      * bo to OPĘTANIE DEMONICZNE jest a nie kult religijny….. opętanie podobne do tego z VooDoo… gdzie się CELOWO zombi kolejnych członków tej sadystycznej parareligijnej sekty….. do krzwienia tego pustynnego nazizmu …. mordami, rzeziami, holokastami, zadręczaniem głodem, wyzyskiem czy lichwą….. czyli tego czym biblijne ‚plemie dana” jest słynne….

      PS.

      ad.
      ” Młody pisze:
      21 czerwca 2015 o 07:47
      Zbigniew Brzeziński (enlil, zmiennokształtny)”

      – brzeziński to tandetny szarak na usługach, dziś coraz nachalniej promowanych jako aniołki, robali zwanych Mantisy.

      A „zmiennokształtni” nie zmieniają swojego wyglądu tylko sposób ich ODBIERANIA przez PATRZĄCEGO. To jak twój mózg ich widzi.

      • SeJa pisze:

        No ale wymordować się już dla depopulacji by tylko było jak jest nie jest żadna sztuka nie, nie? Czy nie wszystko jedno kto kogo i z jakiego powodu? Byle tylko się wymordowali a skorzystają Ci sami też twórcy religii i wypaczeń 😉

        Gott ist mit uns

      • Małgorzata pisze:

        Niechciana Prawdo, czy ten nowy Bóg też zacznie od mordowania i budowania nowych piekieł dla biednych, oszukanych ludzi.
        To czym się różni od starego?

      • Niechciana Prawda pisze:

        Nie nie zacznie, sami zaczniecie się mordować w imię kłamstw i przeinaczeń podawanych jako „prawda” (z semickiego kikuta).

        Od ponad 10 lat się pisze, iż międzynarodowe żydostwo zamierza WYMORDOWAĆ Polaków w zaaranżowanej wojnie z ERosją. Od 5 lat WIDAĆ JEJ REALNE PLANY, widać CORAZ NACHALNIEJSZĄ WOJENNĄ PROPAGANDĘ, WRĘCZ SYSTEMOWE PODRZEGANIE DO NIEJ w polszewickich mediach i co? Zwisa i powiewa bo przecież mój „ipodzik ma zasięg” więc cóż lemingowi jeszcze trzeba. Bo szekielki na konto fajnie jak wpadają, takie judaszowe wymazane w krwi dzieci…. na razie z Donbasu….. więc co się przejmowac bo to „tak daleko”…… dopiero jak „uduchowionemu” stłucze jego „ipodowy przenajświętszy ołtarzyk”, urwie nóżkę, rączkę czy łepek to się zacznie na cały świat ajwajowanie „jak bomba mogła popełnić TAKI NIETAKT….. TAKĄ ZNIEWAGĘ”…… i pisoczenie na „bogów” „jak mogli do wojny dopuścić”….. że ona „wybrańca” dosięgła a nie „kowalskiego” stojącego obok.

        I tak samo będzie z tamtym „bogiem” – on tylko dogasi pogorzelisko po waszych obecnych dzisiejszych bożkach – kłamstwie, chciwości, zaprzedaniu …. i tym najważniejszym – NIEWRAŻLIWEJ na fakty GŁUPOCIE….

        A potem może na nowo ZORGANIZUJE WAM ŚWIAT… tym „wybrańcom z 666 gęstości”…. co będą mieli nieszczęście przeżyć…. Tym… z glutami sięgającymi pieluch….co to nie potrafią odróżnić Duchowej Prawdy….. od astralnych kłamst…. Co to siedzą jak kury na grzędach wypatrując Centralnego Słońca by ich „oświeciło”…. czy zrobiłom im „WYDAŻENIE”….. bo własnego rozumu już w nich nie ma…. Wywiało…..bo on taki niejewropedalski był…. bo był taki prostacki…. Lepiej być jak wierny gollum…. ssać z ambon PROPAGANDE….. kiedyś kościelną…… dziś unijną…..z tego samego kanału….. i skandować Hail….. Hitler….. Zion…. NWO…. czy co tam fuhrer zapoda do skandowania prowadzonym na zagładę zombomasom….

        A wojny mają być DWIE, pierwsza depopulacyjna o żydowskie interesiki i geszefciki, a druga…. na ratunek waszemu „skamleniu o śmierć”. Tak jak za poprzednim razem skamleliście o ZMIŁOWANIE i WYBAWIENIE…. wcześniej się tak samo zaprzedając miłym kieszeni…. judaszowym szeklom (bo przecież jak się „łajdaczy pod gazetą” to Bozia tego nie widzi, nie? ).

        Więc powodzenia w „wyborze”….

        … bo to że ta”planeta jest cenna” nie oznacza iż MUSI BYĆ PRZEZ COKOLWIEK ZAMIESZKANA. Zwłaszcza to co w swoim „intelektualnym” gieniuszu wy..rało na świat „cywilizację śmierci i zakłamania”. Szczytowy owoc człowieczej mądrości i uduchowienia.

  14. Kalina pisze:

    MATRIX
    Chce zby rzeczywistosc byla w naszej glowie , rzczywistosc jest przechwycona przez hirarchiczna matrix( astralna kabale), ktora overlaping ludzka energie juz dosyc dlugi okres czasu .
    Oni zachcieli i zaprogramowali rzeczywistosc w matrix, zeby wszystko bylo z naszej glowy i nic innego by nie bylo tylko ich matrix .nasz mozg i nasze sens juz tez zagarnela matrix .
    Lubie obrazy Claude monet . jakie piekne zlote slonce . czy ktos zauwazyl . 26 lat temu jadac droga tasmaniska o 9 rano powiedzialam do mojego kolegi Polaka , ktory siedzial kolo mnie w samochodzie . Czy pamietasz jak slonce bylo zlote w Polsce jak bylismy mali , bylo takie miekie takie delikattne i przyjemne . Co sie z nim teraz porobilo .

    No wiec wykreowali fikcyjna rzeczywistosc uzywajac nasz mind i nasze zmysly.
    Proste myslenie mi sie nasuwa . jak sie musimy czegos uczyc, studiowac to znaczy nie jest uzywana intuicja i bezposrednia konekcja do swiata . Modne jest uzywanie mind w konekcji do swiata . Ups tak mi sie strzelilo ale chyba dobrze 🙂
    Przeswietny mumer matrix 9 mind numer i w taki numer zostalismy wlozeni niestety .
    Kiedy my mowimy cos w tym rodzaju . I opisujemy co zycie oznacza dla nas jestesmy w punkcie personalnego bankructwa .Wartosc zadna 🙂
    Musimy wierzyc w wiedze a nie sluchamy ciala i wnetrza . Zamiast pchac do przodu wewnetrzna kreacje to pachamy zewnetrzna swietlista kreacje .
    Jestesmy w krotkich przeblyskach intuicji a powinnismy byc caly czas . nasza glowa im wiecej mysli i mowi rozne to madrosci uczonego swiata tym bardzie laduje sie w matrix albo realizuje jej plan . Chyba dlatego mamy nasza glowe na czubku ciala 🙂 Koty maja na przyklad , bo patrze na kota troche wyzej od pupy , sa raczej w poziomie z ziemia .

    • Samowiedza pisze:

      Aloha, Pani Hanko,
      A już miałam przygotowane cytaty z Kaliny, SeJi, Małgorzaty, Wiktorii… Cały ten złośliwy dyskurs z moim komentarzem… I się rozmyśliłam.
      Dziękuję za piękne podsumowanie! 🙂
      Jednak muszę kilka słów do Kaliny. Kalinko, nie znam cię osobiście, więc mogę jedynie oceniać po wpisach, a podczytuję cię od dawna. Moja intuicja, która nigdy się nie myli 🙂 , podpowiada mi, że jesteś tzw.: „pozytywną jednostką”, bez względu na to, jak bardzo próbujesz ten obraz popsuć (zwłaszcza, odkąd założyłaś „Partię Wojny”, a może po prostu wdepnęłaś na taką„ Wojenną Imprezę”– to już tylko twoja słodka tajemnica, jak należy odszyfrować tę nazwę). Ale… odbieram cię też jako osobę… mocno jeszcze pomieszaną w swoich poszukiwaniach. To nic strasznego, normalna kolej rzeczy na DRODZE. Nie dziw się więc, że i inni – bazując tylko na tym, co piszesz – mogą cię podobnie odbierać. Mnie się też już nieco przelało i wtedy zobaczyłam wpis SeJi do ciebie: „(…) mieszasz, wywijasz, kręcisz, nakręcasz, rozmywasz, i dzielisz i topisz …..”. Bingo! – myślę. Nie będę tego komentować w szczegółach i wchodzić w pyskówki, bo to kompletnie bez sensu. Zwłaszcza, że cię lubię. Ale dam Ci coś pod rozwagę. NIE MA TAKIEJ OPCJI, ŻEBY Z NEGATYWNYCH ENERGII, CZY BODŹCÓW WYNIKŁO COŚ DOBREGO. A przecież zależy ci na takim obrocie sprawy, żeby WYNIKŁO, prawda? Piszesz do Qucypa:
      „ Moze Se Ja rozumiesz ale mnie nie .Widocznie jestem treudniejsza do wkladania we mnie programow:)”
      Przypominam sobie twoje przeżycia z Tasmanii i próby programowania cię, przed którymi uciekłaś, jak piszesz. Od dłuższego czasu mam wrażenie, że… może nie do końca udało ci się uciec? Choć takie masz przekonanie. Oni są bardzo cwani.
      Inna niż ta, o której pisze Hanka, z głównych zasad Huny mówi, że: „Energia idzie za uwagą”. Przemedytuj to sobie (albo WCZUJ SIĘ w to, jeśli wolisz takie określenie) i zastanów, komu potrzebna twoja energia? Z tej uwagi, ma się rozumieć. 🙂 Czasem jestem złośliwa, ale teraz pytam bardzo serio, bo to cholernie poważna sprawa.

      • Kalina pisze:

        Wyjasniam pojecie kalika war party
        Lubie jednego faceta , ktory pisze o ziemi i jest nim John lamb lash , mam jego najwazniejsza ksiazke po angielsku .Czlowiek ten poswiecil 50 lat na interpretacje starych gnostyckich scrolls . I po tej interpretacji zauwazylam , ze ma niezwykla intuicyjna wiedze i kontakt z ziemia poniewaz jest jej wielkim funnem nie tylko intelektualnym ale mentalnym i czuciowo-emocjonalnym. Gnostycy zostali wymordowani poprzez archonskie religie swiatowe i tak ich wiedza zostala usunieta ze wszystkich biblotek albo dobrze schowana i wykorzystwna przez kosciol chrzescijanski .
        On podal haslo kalika war party na ktoryms z interwiw i ja bylam zaskoczona poniewaz mam na imie kalina jak mi mowia Kalinka to prawie wychodzi kalika . a ze nie zgadzam sie z truciem i maltretowaniem ziemi i mordowaniem ludzi wiec wlaczylam sie do mentalnej war party przeciwko silom archonskiej astralnej deprawacji ludzi i przekrecenia ich umyslu i klamstwom jest to wojna mentalna a nie mordowania siebie nawzajem, ktora obecnie prowadzisz samouczku ze mna na forum.Nazwa samowiedza swiadczy o tym , ze czytasz i przyjmujesz albo odrzucasz. Dobre albo zle , doobre albo zle pozytywne albo negatywne . No i tak w kolko . Zachwyt czym jest pozytywny a obrzydzenie negatywny 🙂
        Wreszcie sie trzeba zastanowic co jest naprawde meritum sprawy w tej ciglej ying i yung zabawie Moze nic ani pozytywne ani negatywne . Tylko czucie swiata w sposob chwilowy .:)
        Powiedz co zauwazylas bedac w terenie . Co cie zastanawia , co sie dzieje dookola ciebie Powiedz jak widzisz rzeczywistosc swoimi oczyma . Pochodz troche glebiej i wtedy medytuj .
        Ja nie medytuje poniewaz medytacja jest dla mnie moje cale zycie .
        John Lamb lash jest prekursorem powrotu ziemi w jej organiczna kraine aczkowiek ziemia stracila swojej organicznej istoty dosyc duzy procent i ja na to nie pozwole mowie otwrcie i to jest we mnie kalika war prty , nie bede stala jak cielak i patrzyla bo o to oswieconym chodzi) sa inni podobni do mnie moze niekoniecznie z bialego rodu. Moje zycie zalezy od ziemi a nie od naukowych teorii ( Teoriami tez sie nia zywie) Any way jezeli chodzi o naturalna energie to TEsla kooperowal w swoich badaniach z ziemska wartoscia a nie kosmiczna . Dlatego zostal zalatwiony . Black goo jest substancja , ktora moze nam dac energie bez zadnych wielkich technologii dlatego dupki teraz praogramowac zaczeli black goo co mi intuicja mowi . Zgodzil by sie ze mna niejeden Etiopi czlowiek i innych krajow poszkodowanych jak Mallli i innych zdewastowanych miejsc na ziemi by sie ze mna zgodzil . By sie ze mna zgodzil kazdy aborygen mieszkajacy w naturze i kazdy amazonczyk , ktoremu sie puszcze wycina i zatruwa jego tereny .
        Tylko bialy oswiecony pozytywista ma problem w nazwie ze wojne prowadze . Ja nie znam hinduskich reptois okreslen DlategoCERN ma Shiva statuete, ze dalej manipuluje ludzkim mind a nie dlatego , ze chce wysadzic ziemie w kosmos z czego by zyli astralne dupki jakby ziemie sobie zalatwili ) Wiem co shiva znaczy w CERN ( poprostu wiem , ze mind kontrol komputer na rozne to nurty filozoficzno spirytualne i pcha religie i inne dzialy polityczne tez obejmuje ) .Ile Polska placi za to cos ?. Ja na CERN mowie Watykanski duzy komputer , ktory ma wszystkie dane ludzi na ziemi . Ja musze jeszcze sprawdzic czy kosciol katolicki zaglabna moja date urodzenia . Nie bylam chrzczona i nie powinno jej tam byc . Hinduskie dewjacje mantry gurus i kastowy system .
        Sam kastowy system swiadczy o tym i ich slumsy pelne zebrzacych dzieci .Jak swietnie powodzi sie astralnym bogom na tym terenie . A tutaj w NTV mamy caly czas jakies wplywy prawdziwej Bogini Shiva , ktora swietnie kooperuje z CERN w Szwajcari-Francji I brak kompletnego odniesienia do ziemi w moim odczuciu caly czas poza harmonia .
        Harmonia Kosmosu . Wyglada to tak Jakbysmy stali na jakiejs podlodze i harmonizowali kosmos . Ha ha ha . No sorry ale troche mnie to smieszy 🙂
        Juz by bylo lepiej harmonia planetarnej kooperacji .

    • Wiktoria pisze:

      Kalinko ależ się ciebie ludziska uczepiły/przyczepiły ależ cię wałkują ostatnimi czasy .. same wszystkowiedze i same dobre rady mają bo cię lubią .. co za czasy co za czasy!?

      • Kalina pisze:

        Chcesz Victoria powiem ci fajny moj ulubiony przepis .Co drugi dzien go jem bo mi bardzo smakuje . Czerwone ziemniaki pokroic w plasterki rozgrzac olej cocosowy na patelni . Posypac plasterki czerwonych ziemniakow sola i cukrem trzcinowym organic i cinamonem Potrzymac troche je w tej zaprawie i potem na rozgrzany kokosowy olej wlozyc je i podsmarzyc tak jak sie lubi .
        Bedzie przpiekny zapach w domu tez .

        Wiem , ze ludzie maja problemy w zrozumieniu positive i negative time loop astralu . Wiem , ze nie wiedza , ze od czasow Atlantydy sa w negatywnym a w 2012 chcieli wsadzic nas w pozytywny Mial sie nazywac Golden Age ale do tego nie doszlo bo ziemia powiedziala STOP Ziemia chce miec swoj organiczny czas wiec constant . Jakby spontanicznos czasowa, brak hierarchi i akceptowania wszystkich jako jednosci . Ja tego pragne Inni pracuja ze swoimi sektami swoimi mistrzami i Bogami w astral time loop i orchiestra gra Tr ta ta ta .
        Podzial pozytywny i negatywny jest astralem . W zaleznosci jaki poziom ma nas w opiece . No i znowu hierachia i smianie i radosc na rozkaz .
        Mi nie zalezy na popularnosci tak naprawde i na konwersacji tez . Nie rozumiem SeJi co ona pisze poniewaz mam bardziej moze organiczny mind .
        Nie rozumiem wielu o co im chodzi . Niech tak zostanie .
        Ale tez mnie nie martwi moja kalika war party , ktora tak drazni ludzi . Ja nawet nie mysle o zadnych wojnach . Nawet nie mam ich z kim prowadzic Kalika zabrala Kali . Poniewaz krew ziemi to Black goo . jak ktos nie wie bardzo inteligentna substancja . Kali zostala okreslona tylko jako czarna po to zeby wcisnac sie w organiczna inteligencje samej naszej planety Takie o to mam czucie .
        Kali nie ma nic z czarnoscia doczynienia ale ze syntetycznym bialym swiatlem .
        W Astralu jest wszystko na opak .

      • Kalina pisze:

        Ha ha ha
        No trudno kogos nie lubiec jak sie grunt pod jego nogami chwali 🙂

      • Kalina pisze:

        kalika war party Jakiez dziwne jarmarczne skojarzenia ludzie maja z tym okresleniem .
        Kalika war party nie jest dla przekomarzania sie na forum ale ma zupelnie inne glebsze znaczenie .
        Kiedys to wyjasnialam .
        Cierpienie ludzkie na ziemi nie jest przeze mnie zaakceptowane buddystyczna droga tez mi smierdzi , buddyzm sam nie rozumie tego co glosi .
        Cierpienie zalozone i wymuszone na sobie przez siebie a cierpienie bo sie nie moze wyzywic dziecka i sie ma wysuszona ziemie poprzez manipulacja pogody na suchy wior albo powodzie to jest zupelnie inna strona medalu .
        Podalam przyklad .Jakby moja matke przyszli i pobili i zabili . To by moje cierpienie mialo inna forme , niz jej smierc w spokoju i cieplych wrunkach . Cierpienie moje by mialo inne oblicze .
        PYTAM sie JA kalika War party . Kto to zrrobil nam i Ziemi ?
        Nie akceptyje glupiej odpowiedzi , ze My to sobie zrobilismy . Tak chce komputer w CERN programowac ludzi , ze sami sobie wykreowali ten los . Wszystkie religie przeciez mowia w ten sposob :)Bardzo delikatna sprawa do przeanalizowania i podchwytliwa .

      • Wiktoria pisze:

        //kalika war party Jakiez dziwne jarmarczne skojarzenia ludzie maja z tym okresleniem .
        Kalika war party nie jest dla przekomarzania sie na forum ale ma zupelnie inne glebsze znaczenie .//
        //Mi nie zalezy na popularnosci tak naprawde i na konwersacji tez . Nie rozumiem SeJi co ona pisze poniewaz mam bardziej moze organiczny mind .//

        .

        Dzięki za podzielenie się przepisem .. cenię prostotę a nie cuda niewida baranie rogi .. tyle tylko że nie wiem co masz na myśli pisząc „czerwony ziemniak” .. może go znam ale nazywam inaczej alboco :o))

      • SeJa pisze:

        Skleroza nie boli ale stare wpisy wiedzą.
        Bawcie się dobrze

      • Kalina pisze:

        Ups Viktoria
        To sa slodkie ziemniaki , wlasciwie sie pomylilam czerwone ziemniaki to sa biale w srodku i czerwone w skorce.

      • Wiktoria pisze:

        .. no bo już myślałam że chodzi ci o ichniejsze/zagraniczne tzw. bataty .. też z nich robią – różn0ści – ja takich nie jadłam i nie zamierzam :o)
        http://www.mytaste.pl/s/bataty-pieczone.html

    • Iza45 pisze:

      Do Samowiedzy. A dla Ciebie kim są „Oni”?
      Mam takie heretyckie pytanie, nigdy was to nie zastanawiało? Bo mnie to jest obojętne, co kto sobie pomyśli o mnie ale ja od dziecka czułam, jakiś dysonans w tych opowieściach katolickich o diabłach, szczególnie, że polskie legendy je inaczej przedstawiały. Gdy jako dziecko czytałam klechdy, zobaczyłam, ze te diabły są po prostu samotne, odrzucone i niezrozumiałe i stąd psociły. W poszukiwaniu Ducha weszłam na moment w środowisko tzw ezoteryczne i znowu zobaczyłam to samo. Jacyś reptylianie, archonci. A mnie od dziecka to prześladowało.. jak to jest, że mówią, ze Bóg jest wszystkim, dosłownie wszystkim, że jest Miłością to po cholerę wymyślił diabła? A skoro wymyślił to diabeł też wychodzi z niego, to dlaczego jest zły jak Źródło jest dobre?
      Znam już odpowiedź, i każdy kto ma kontakt z Duchem je zna. Duch jest rzeczywiście Miłością, odbiór go w postaci reptylian i archontów następuje w tzw umyśle. A umysł to świat nieświadomości/podświadomości/ignorancji. I to zadaniem człowieka jest go oczyścić ze zniekształcających przekonań i wzorców, żeby stał się przeźroczysty i Duch objawił się w swój własny unikalny sposób, dla każdego. Bo każdemu ukaże się w inny sposób. I to On jest Szefem, Pilotem i nic nie dzieje się bez Jego woli. Nic!

      • Iza45 pisze:

        Zapomniałam dopisać, każdy ma kontakt z Duchem, w większości nieświadomy i większości on się objawia właśnie jako reptylianin czy inny stwór, czy inny diabeł. A część ma tak zracjonalizowany odbiór (choroba postnewtonowska), ze zamyka siebie na doświadczenie duchowe mówiąc a to przypadek, a tam wydawało mi się..

      • Krzysztof pisze:

        Iza, domyślam się że sugestywna terapia, jaką stosuje Farida na stronie Ciemnanoc, sprawiła, że siły niszczące, bezwzględne i agresywne umieściłaś wyłącznie w świecie umysłu. Jednak patrząc na świat materialny, mozna dojść do wniosku, że takiego bałaganu nie mogłaby zrobić sama otumaniona nieświadomość. Skoro polaryzacja na dwie przeciwstawne sobie siły jest podstawą funkcjonowania rzeczywistości i to nie tylko materialnej, to wniosek stąd jeden – reptylianie i archonci mogą istnieć naprawdę jako niezalezne byty. To że w sumie z nimi tworzymy pieśń wszechświata ku chwale Najwyższemu, to już osobna kwestia. Jednak w tym świecie są prawa niezbywalne – jak np prawo wolnej woli. Nic nie może mi się stać wbrew mojej woli. Jednak swoją wole wyraża jakże często sama nasza podświadomość i stąd tyle tragedii. Pod tym względem w sumie masz rację – dopóki archonci nie pojawią się w moim umyśle jako emocja podszyta lękiem, dopóty nie spotkam ich ani ich pokłosia – w sumie jakby nie istnieli.
        To, że nie spotykamy w swoim życiu ani demonów ani aniołów, nie musi oznaczać, że nie istnieją jako byty samoistne. Może my ludzie znajdujemy się z takim przedszkolu, a wiadomo małe dzieci nalezy otaczać ochroną, a rzeczywistość przedstawia im się w postaci mocno uproszczonej.

      • SeJa pisze:

        To co wewnątrz, musi mieć wyraz i na zewnątrz. Więc nie można powiedzieć że to nie dzieje się jak wszystko inne, niezależnie nawet. A to że istnieją światy wewnętrzne, naszych jaźni czy psyche, to wcale nie musi oznaczać że każdy miał jedynie takie doświadczenia z emanacjami takich psyche i jak Krzysiek pisze racja i nie. 🙂 W końcu jesteśmy stwórcami, w tym nie tylko siebie i nie jedyni. To nie jest takie płaskie ani proste, a gdyby było to nie było by to takie trudne do „okiełznania” zdefiniowania czy ogarnięcia.

        Czy złota rybka była prawdziwa? 😉 Była i nie była prawda? Dla niej / z Jej punktu widzenia nawet.

      • SeJa pisze:

        Miło być źrenica w oku i okiem 😉

      • SeJa pisze:

        Krzysiek 🙂 Nie bądźmy rasistami. Pradawni, Gadoidalni, Sapiensy? Kto jest jaki z definicji i jak bywa?

        To wszystko są Ludzie = Wcielone istnienia

  15. Gregory pisze:

    11:30 min:
    „Dowodem na istnienie pozaziemskiej inteligencji jest to, że się z nami nie kontaktuje… jest w tym troszkę prawdy”
    – Troszkę?… W moim przekonaniu to cała prawda w porywach do 99%
    ONI po wylądowaniu przed ratuszem i wywieszeniu białej flagi zobaczyliby pluton z armatą wydelegowany przez burmistrza mieściny w obronie tajemnic bezpieczeństwa publicznego i narodowego, za co dostanie medal za odwagę od prezydenta kraju
    Ot i cała rozmowa z Ziemianami

    • Gregory pisze:

      Zacząłem od finału tej…zabawy. Bo o czym Oni mieliby z ludźmi rozmawiać: o money money i wiązaniu końca z końcem od pierwszego do pierwszego? O mądrościach religijnych ostatniej niedzielnej sumy? Może przegląd prasy dziennikarskiej-kto kogo zamierza zgwałcić, a może o aktualnych odezwach (obietnicach) polityków? O „teoriach” spiskowych?…
      No o czym?

  16. SeJa pisze:

    Ja cii bo boję się popsiuć 😉

  17. Kalina pisze:

    Aloha jest reptalianskim jezykiem. Tak samo okreslenie ziemi Gaja .
    To nie jest zlosliwosc to jest poprostu tak jak pisze .

  18. Kalina pisze:

    Robert podal chyba link do Lisa Renee , moze mowi atrakcyjnie ale mowi o astralu i 12 poziomach i asscenation . Ktokolwiek mowi slowo ascension to radze stanac nogami bosymi na ziemi i zaptyac sie Czy to prawda .
    Cialo wasze jak pendulum i zacznie do was mowic . To jest prawdziwe rodzkarstwo a nie trzymanie na sznurku wachadla i ruszaniae jego czasami bezwiednie umyslem /

  19. Gregory pisze:

    Robert napisał: „zastanówcie się kim byście byli gdyby nie istnieli żadni wzniesieni mistrzowie, religie itp… gdyby to wszystko okazało się nieprawdą…” „KIM BYŚCIE BYLI?”
    – bylibyśmy (przynajmniej niektórzy z nas…) właśnie tymi mistrzami, którymi musielibyśmy zostać nie mając możliwości pójścia na łatwiznę 🙂 odtwórczą…czytania ich dzieł. Ktoś musi być pierwszy, „zaprawdę powiadam ci, błogosławieni pierwsi czerpiący bezpośrednio z dziewictwa pola morficznego”
    🙂

  20. Gregory pisze:

    Robert pisze: @SeJa – cały Twój comment-60927 (inne też, ale ten szczególnie) jest wart przemyślenia i oprawiania w ramki. Naprawdę. Choć obawiam się, że i tak niewielu pojmie. Dodatkową trudność stanowi to, że Twój styl wypowiedzi jest dość zmienny co mnie nie przeszkadza, bo przywykłem (bo bazuje na wspólnych w pewnym sensie dla nas kodach),
    – kod nr1-Seja… kod nr2-„eNeN” 😉

    • Samowiedza pisze:

      Wiktoria pisze do Kaliny: „ same wszystkowiedze i same dobre rady mają bo cię lubią .. co za czasy co za czasy!?”
      Ciężko znaleźć tu kogoś, kto jest bardziej wszystkowiedzącym niż Kalina. 🙂 Kalinko, kiedy widzę, jak wrzucasz do jednego wora matrixowych demiurgów, matrixowe „siły światła i ciemności”, fałszujące miłość i prawa oraz te… poza matrixowe – to tak mi się tylko nieśmiało nasuwa, że może powinnaś włączyć PROGRAM „oddzielanie ziarna od plew” (?) Ale ten bez defektu. Pierwotne Żródło to taka MIŁOŚĆ, której nie musisz się bać, jak… diabeł święconej wody. 🙂

      • Kalina pisze:

        Nie wrzucam do wora ale dewaluuje ich wartosc . Poniewaz nie maja zadnej wartosci wedlug mnie. Milosc ja inaczej odczuwam milosc jak mowie love somebody albo cos to czuje co mowie albo czuje i mowie . Nie powiem I love you jak nie czuje . Nikt mnie do tego nie zmusi . Miluj wroga swojego jak siebie samego jest to formula wroga a nie moja Nie mam zamiaru lubiec psychopatow i ich reptois ancestors . Nie mam zamiaru tolerowac w mojej przestrzeni ich hierarchicznych dominujacych struktur Nie mam ochoty patrzec jak zasypuja mnie i innych bo dostaje duzo ewidencji na e-mail i zdjec nieba . Z Frankfuru , ze Szwecji i Ja sama robie . Sa to evidencje zgrozy a nie harmonia.
        Jeszcze jedno bardzo mi przykro to pisac ale wiem , ze harmonia kosmosu bedzie wielka jadlodalnia bo jedzie tam mnostwo ludzi nieswiadomych injection w aure . Pamietam jak bylam na zjazdach jaka byla jazda energii z ludzi nawet niektorzy widzieli orbs .
        A tutaj wszyscy staraja sie byc nie w ofensywie swojej wartosci tylko dawac d..py za peace i milosc fikcyjna .
        Dziekuje za mozliwosc wypisania sie .
        Ja juz mowilam wiem gdzie ja sie mam udac wiec nie moja to zgroza , ale myslalam o ziemi i o was wszystkich .

      • SeJa pisze:

        No racja Kalina, kiedy poznasz i ustalisz z sobą swoją wartość, to nie musisz mieć Bogów cudzych, ani nawet walczyć z nimi czy przeciw nim, skoro i tak jak piszesz jedna bramka.

        Świat to wielki supermarket, dla każdego coś miłego, każdy ma własną alejkę i kolejkę do specjalisty 😉 Jak rozwali ktoś warzywniak albo mięsny to sobie tylko biedy napyta. Są wyznawcy, są Ludzie Ziemi i są Ludzie Gwiazd, są też i Bogowie wśród nich wszystkich, są niewolnicy i bojownicy, są miłośnicy i tak dalej. Nie da się tego zmienić na siłę ani siłą zakazać. … I to wszystko jest jakie chcesz dla Ciebie i jak się odnajdziesz. Czy ja. Wszystko to uzgadniamy sobie tu wszyscy. I owszem róbmy swoje bo tak jest DOBRZE, ale bluzgając i wierzgając niczego się nie zmieni na lepsze. Ktoś kto tak robi, jak niektórzy po prostu jedyne co mają i z czym rezonują to z gniewem i złością, nie mają argumentów. Ja też kiedyś pisałam tylko językiem Starożytnych pism bo innego nie znałam. A jak ktoś się tak strasznie odgraża jak na przykład Wybacz Chciana Prawdo prosi się tylko o zastrzyk w pośladek. A człowiek znający swoją wartość, nie chcę powiedzieć inteligentny żebyś mnie nie ochrzaniła Kalina, ma wiele form wyrazu. A przecież Ty nie kierujesz się emocjami, więc skąd tamten nie raz styl? Fakt to ja mam problem, bo mnie to drażniło. Dochodź sobie Kalina do siebie po swojemu, jak tylko chcesz i to jest w sumie dobre 🙂 Eh sejka znów chcesz by każdy był seja, brrr 🙂

        Prawdy same się obronią, czas pokaże. A „urażeni” sami się odezwą jak ja 🙂 hee 😛 O

      • SeJa pisze:

        Bramka przy kasie 😉

    • Wiktoria pisze:

      @Gregory: – kod nr1-Seja… kod nr2-„eNeN”

      .. a Samowiedza to jaki/który kod ? 😉

      • SeJa pisze:

        Baw się dobrze

      • Wiktoria pisze:

        Dzięki za pozwolenie bez tego ani rusz szefowo :o))))

      • SeJa pisze:

        Ej Agrafka nie spinaj się 😉

        Zresztą Wiktoria, wiem że to od Imienia ehhh. To wszystko poszło w ogóle nie w tę stronę, ja tak nie chcę a Ty? Wiesz że moje pokłady czego tylko chcesz są niewyczerpane Twoimi, szkoda energii, pary w gwizdek, gry o całkiem inne kwestie, używania innych …

        W ogóle taki fajny temat audycji, dajmy już spokój … 😛 Tak błagam o litość i wybaczenie.

      • Wiktoria pisze:

        @SeJa .. jeśli mnie błagasz o litość i wybaczenie to coś ci się znowu pokićkało – bardziej na miejscu byłoby tu może przepraszanie kogoś/za coś bo tak robi ktoś kto czuje się winny/że zawinił/przeskrobał .. złapał się na tym że uczynił coś nietenteges niezależnie czy ktoś na niego się obraził wybaczył czy nie wybaczył.

        p.s. ja się nie obraziłam więc nie mam co wybaczać i/więc błaganie mnie o litość jest bez sensu – pozdrawiam panią insynuatorkę JaSeMikser :o)))

      • Wiktoria pisze:

        Ej Lejwodo nie miksuj :-))
        Baw się dobrze.

      • SeJa pisze:

        Masz rację zupełnie bez sensu, weź se walnij jakieś relanium, a właściwie to jakiegoś psychotropa może? Jesteś za mądra żeby zrozumieć co miałam na myśli, fakt rzucanie pereł przed ehę…

      • SeJa pisze:

        Wiesz Viktoria, jesteś obrzydliwym typkiem, na prawdę ciężko znaleźć taką kanalię. Prima sort.

      • SeJa pisze:

        Idź Precz! ode mnie, tam skąd wypełzłaś. Razem ze swoim jadem, przewrotnością i insynuacjami i wszystkim złym co o Tobie jedynie świadczy. PRECZ mówię!

      • Wiktoria pisze:

        @SeJa
        .. no to tu rzeczywiście pokazałaś jad/obrzydliwość/ więc dziękujemy za samoocenę wszak bardzo pasuje właśnie do ciebie to co napisałaś i już to świadczy że ty „jesteś obrzydliwym typkiem, na prawdę ciężko znaleźć taką kanalię. Prima sort.”

        .. wyszło szydło zworka kto jest kanalią .. więc powiedz sobie do lustra : „Idź Precz! ode mnie, tam skąd wypełzłaś. Razem ze swoim jadem, przewrotnością i insynuacjami i wszystkim złym co o Tobie jedynie świadczy. PRECZ mówię!”

    • Robert pisze:

      „– kod nr1-Seja… kod nr2-„eNeN”” – zbytnie uproszczenie 😛 ale skoro tak chcesz to postrzegać… 😀

      • SeJa pisze:

        Ja jestem też Wiktoria 😉 I niech mi udowodni ktoś że nie 😀

        Nawiasem, uważam to za komplement że mnie nie wolno mieć wielu lub choćby 2 i własnych nicków. To komplement dla mnie 😛
        Inni w tym Kitki mają co najmniej po kilka i nikt na to nie zważa buu 😉 ))

      • Wiktoria pisze:

        @SeJa .. raczej niegdysiejsza @Stańczykowa
        .. może i jesteś Wiktoria nawet od tzw. chrztu czemu nie ale tu na tym nicku i tylko na tym piszę tylko ja
        .. co innego ewoluować z Kitka na .. .. i już na tamtym nicku nie pisać .. a co innego w jednym czasie pisać na xx nickach pani JaSe mogę ! :o)))

      • SeJa pisze:

        Idz się lecz, na nogi proponuje 🙂

      • Wiktoria pisze:

        Martw się czy tobie jakiekolwiek leczenie pomoże !

  21. Gregory pisze:

    O “Miłości” do Wszystkiego napisano już wszystko
    Można/warto kochać: życie jako takie, tę planetę się kocha, ludzi i zwierzęta i rośliny jako współodczuwające Istoty. Jak słyszę o miłości do tego świata, to zaczynam czegoś nie rozumieć. Jak się coś kocha, to jest w tym akceptacja (tak za bardzo nie znam się na Miłości Bezwarunkowej, ale tak jak przypuszczam…) ponieważ pod Miłość Bezwarunkową przytulamy obiekt z całym jego inwentarzem), np. zbrodnie wojenne będące elementem świata. Jeżeli je akceptuję, to chcę żeby były, np….dla dobra przebudzenia istot ziemskich, ludzkich mniej świadomych, za pomocą właśnie tej szokowej terapii – czyli akceptuję taki kosmiczny porządek wszechrzeczy.
    Z II str. jednak ludzie „rozwijający się duchowo” zazwyczaj pragną przemiany tego świata w Raj ziemski, Nową Cywilizację Harmonii, Braterstwa, Pokoju, Miłości, Wolności i prawdziwego ładu społecznego. I tu się zaczyna i w tym tkwi antagonizm umysłowy, dwóch wykluczających się wersji zdarzeń… Tzw pomylone misie, skąd inąd znany zwrot. Czuje się w tym pomylenie pojęć w tzw duchowości na tle…chyba…egzaltacji „Miłością”. Temu światu należy się, w moim przekonaniu, „co najwyżej” współczucie na tle politowania.
    Co do lania, srania po nogach, a i rzygania nierzadko… w sytuacji strachu, to prawda. Obserwuje się to w obliczu wykonywania egzekucji, np. wieszania; na liniach frontów wojennych, rewolucji, czy na krzesłach elektr. Moczą się też dzieci w nocy z „rodzin patologicznych” z przemocą fiz/psych.

    “homo sum, humani nihil a me alienum puto”
    W jakim sensie przykładowo – ludzkiej rzezi wołyńskiej? Z pewnością było tam po nogawkach…

    • Krzysztof pisze:

      To prawda, że my ziemianie tkwiący w zniewoleniu naszych rodziców pradawnych, korzystamy na tej przemocy. Jednak pora już przejść na wyższy poziom i podziękować grzecznie tatusiom i mamusiom za czas poświęcony na nasz rozwój.
      Ty widzisz paradoks i sprzeczność pomiędzy ideą miłości akceptującej a pragnieniem idylli, a ja widzę zgodność. Jest tylko jedno kryterium, które to tłumaczy – świadomość praw i ograniczeń.
      Nie raz literatura podaje przykłady spotkania ludzkiej świadomości z boskością. Paradoksalnie, wcale często okazuje się że boskość budzi w człowieku lęk i przerażenie, bo bogowie są bezwzględni i okrutni. Wszystko przez naszą ograniczoną świadomość własnej mocy. Gdybyśmy mieli moc – tzn mamy tą moc pod ręką, ale nie jesteśmy tego świadomi, wówczas naturalnie spontaniczni i radośni budzilibyśmy podobny lęk w istotach nie ogarniających rzeczywistych praw obowiązujących w świecie. Zwłaszcza, że te istoty, ten szary proch istnienia, miałby wbudowane filtry nakazujące negować siłę i ekspresję.
      Pomiędzy bogami zaś, wre życie, współpraca, zmagania, wojny (tak tak) – słowem radość istnienia. Dla mnie – idylla. Każdy, kto trenuje sport czuje to samo – moc istnienia, kiedy coś pokonuje i zdobywa. Jest też rozkosz oddania się czułości -czyli razem dwie strony życia. Energie matki i energie ojca.

      Ostatnio czytałem Mahabharatę i znalazłem tam mnóstwo opowieści o tym jak bogowie żyją. Podobne treści znaleźć można w eposach Sumeryjskich. Podsumować to można jednym zwrotem: wino, kobiety i śpiew a potem wojna i tak dookoła:) Później bogowie zlękli się ludzkiej wielkości i zakazano takich opowieści. Teraz ideałem jest idylla roślinożerców na niebieskiej łące, gdzie każdy olewa każdego, bo przecież trawy wystarczy dla wszystkich. Jednak jak daleko ten ideał odbiega od rzeczywistości można dostrzec porównując go z procesami w przyrodzie, gdzie ekspresja woli i siły jest mocą przewodnią w dążeniu do bliskości. W bliskości bowiem poznaję kim jestem i przechodzę wyżej.

    • Samowiedza pisze:

      Widzę Gregory, że nie godzisz się na matrixową podłość i niesprawiedliwość. I dobrze. Nie akceptuj tych zasad. Są chore. Chcesz z nimi walczyć? Nie rozśmieszaj mnie. Rozejrzyj się wokół. Co widzisz? Walkę! Na wszystkich poziomach. To właśnie Matrix. Chcesz się wpisać w jego filozofię? Wolna wola. Najpierw walczycie o dominację, a potem walczycie z tyranami. Potem walczycie… eh, szkoda czasu wymieniać. Ten świat się wam nie podoba (nie góry, lasy, ale to, co się tutaj dzieje)? Ale to właśnie wasz świat. Świat ludzi podporządkowanych filozofii walki (dualności). Że nieładny? Że be? Że będziecie z tym walczyć?…
      Wyjdź z Matrixa i nigdy tu nie wracaj. Bo możesz. Wbrew zasadom, w które większość wierzy. Olej go. 🙂

      I jeszcze do dziewczynki o imieniu Wiktoria:
      Wiesz dziewczynko, niektórym na tym forum o coś chodzi. Kalinie (z twoim podlizywaniem się jej i bez niego również) – na pewno. I intencje ma dobre, choć oręż wybrała o tyle chybioną, co słabo skuteczną. Bo wpisującą się w matrixowy schemat. Robi co chcą, choć się miota. Ale wierzę w Kalinę, w to że jej buntownicza natura dojrzeje do skutecznych metod.
      Odnoszę wrażenie, że tobie chodzi jedynie o zadymy. Może z tego wyrośniesz?

      • Wiktoria pisze:

        Do chłopczyka o imieniu Samowiedza: nie masz wrażenia że tobie chodzi jedynie o wymądrzanie się – może z tego wyrośniesz ?

      • SeJa pisze:

        Normalnie las przyczłapek, leżąc na plecach macham wszystkimi przyczłapkami że, ja też tak uważam, rezonuje i postrzegam 🙂 😉

        Krzysztof też na prawdę dał czadu, bo moim zdaniem cóż też tak bywa a opisane prze-superowo 😉

        I w ogóle też Powiem Samowiedzy, Hani, Małgosi, … że w sumie jesteście dla mnie Autorytetami jest sporo takich Ludzi jacy nie wiele też piszą, albo i wcale, ale jak już napiszą to Drżyjcie narody LIGA Olimpijska nie chcąc obrazić, poziom Przecudny. Nie chcę tu porównywać i to jest moją intencją ale też Ela mi się przypomniała, Kalina też ma wielki potencjał, … ale za bardzo jest mną, a za mało jeszcze sobą 😉 (ja też wypisywałam a i bzdury chcąc się dostroić albo pokazać że wiem) Przepraszam, że nie wymieniam Wszystkich, bo to oczywiste a zupełnie już zabrzmi jak bym sobie kieliszek likieru wypiła, puki co 🙂

      • SeJa pisze:

        Wiki Samowiedza to nie chłopczyk, nie te chromosomy no i nie jest to imię 😀

      • Iza45 pisze:

        Samowiedza, nigdzie nie wyjdziesz w ten sposób, że go olejesz i się zaszyjesz w wieży (jak Popiel) nie wylogujesz się z Matriksa. Ty sobie możesz olewać Matriksa ale Matriks ciebie nie oleje a na pewno nie Świadomość Ja, Nadświadomość czy jak to tam nazwiemy. Ucieczka zawsze pozostaje ucieczką i ileż można uciekać? Uciekając nie dostaniesz odpowiedzi na pytanie-po co Żyję? Hm? Po co Żyjesz Samowiedza? Po co Duch/Nadświadomość (jak zwał tak zwał) się przejawia w Twoim Ciele? Znasz już odpowiedź?

      • Wiktoria pisze:

        @SeJa: Samowiedza to nie chłopczyk, nie te chromosomy no i nie jest to imię
        *
        I niech mi udowodni ktoś że nie jest to chłopczyk :o))))))
        Nie takie imiona są na świcie .. imię własne :o)))))

      • SeJa pisze:

        Samowiedza pisze:
        23 czerwca 2015 o 17:36

        „… A już miałam przygotowane …”

        No kretynka i do tego Chamska bez krzty kultury. Ta Viktoria. Idz się lecz, na nogi proponuje 😀 Szkoda że nie ma kogoś kto by Ci wściekłego pieska wlepił.

      • Wiktoria pisze:

        .. pani SeJa dziękujemy już zaaa pokaz jadu .. plastikowa miłość się wylewa !

    • Iza45 pisze:

      Akceptacja jest odpowiedzialnością i współodczuwaniem w dobrym i złym. Ponad podziałami.

      Jeżeli widzę wojnę, wiem, znam przyczyny, wiem skąd to i ze ja nie jestem lepsza i ze w pewnych okolicznościach mogłabym, bo moi przodkowie może to robili, czego nie wiem. Sympatyk NTV Pio dał link do audycji radiowej Trójki, więc (dla tych co lubią dowody naukowe) udowodniono że w DNA mamy wszystko. I teraz co? Ci „świetliści”, „Świętoszki” Moilera chcą chyba wybielaczem wybielić DNA, usunąć z niego to, co im się nie podoba. No to powodzenia w tym zapieraniu się siebie. Inni mówią o „onych” o „rodzicach” i im mówią adieu, bo są tacy „be”. No nie da się, bo jesteś krew z krwi, kość z kości, Duch z Ducha, Ciało z Ciała. Czy tego chcesz, czy nie. Jak mówisz „nie” to jest stan wojny. Rozdarcie. Jak mówisz tak, to też Ja, to jest to ta Miłość bezwarunkowa. I wtedy nie wypierając się Siebie możesz iść i działać z powołania, czyli jeśli jesteś dzieckiem, które doswiadczyło przemocy idziesz i pomagasz ludziom-ofiarom przemocy. Bez gniewu, bez podziału. Nie potępiasz człowieka ale czyn. Chociaż nawet słowo „potępienie” jest tu nieadekwatne, rozumiesz po prostu ciąg przyczynowo-skutkowy-bez ocen. Chociaż, no w tym Matriksie można sie poplątać w słownictwie 😉 , bez oceny na właściwe zachowanie i niewłaściwe zachowanie się nie obędzie, bo o to chodzi na tym planie gry-o zdobywanie umiejętności rozróżniania a nie ostrego podziału, co powoduje oddzielenie od Jedni- na dobro i na zło i dążenie do dobra i zapierania się zła. Mało kto sobie zadaje trud uświadomienia sobie, że ten podział tez jest uwarunkowaniem zależnym od kultury, rodziny etc, etc.

      • Samowiedza pisze:

        Iza 45 pisze: „Samowiedza, nigdzie nie wyjdziesz w ten sposób, że go olejesz i się zaszyjesz w wieży (jak Popiel) nie wylogujesz się z Matriksa. (…) Ucieczka zawsze pozostaje ucieczką i ileż można uciekać? Uciekając nie dostaniesz odpowiedzi na pytanie-po co Żyję?”

        Ależ droga wyjścia istnieje, jak najbardziej. Oczywiście nie musisz z niej korzystać.
        To nie ucieczka, Izo, ale wybór. Powrót. I kolejność jest odwrotna niż piszesz: nie wyjdziesz, jeśli nie uzyskasz odpowiedzi, kim jesteś. Na początek. I nie zintegrujesz w sobie tej wiedzy, wyzwalając umysł. Uwalniając go z błędnej wizji.
        Jesteś Duchem Bez Początku i Końca, ODWIECZNĄ Świadomością. Tu, teraz na Ziemi: uwikłaną w niewiarę w swoją potęgę. Czyli w swoją PRAWDZIWĄ NATURĘ. Jest, jak wierzysz, że jest. Twój lęk implikuje twój świat. I twoje uwięzienie. Matrix może ci nagwizdać. To nie świat masz zmienić, a siebie.

      • Alina7 pisze:

        Do Samowiedzy i Izy.
        Jakoś odnoszę wrażenie, że Wasze poglądy wcale nie są tak rozbieżne jakby się wydawało.
        Powrót jak najbardziej, natomiast nie jest możliwy bez akceptacji. U E. Tolle „przebudzenie” wyrosło z buntu, ale zawsze potem jest akceptacja – bo jak można zaprzeczać samemu sobie?

      • SeJa pisze:

        Lepiej bym tego nie ujęła. Ale Wszystkie mówimy o tym że, nie warto szukać jakiegoś lepszego miejsca, ulegać iluzji wyższego gdzieś tam ja. A wyjściem jest akceptacja i wolność w pełni tu i teraz. Gdzie i owszem może nam o coś chodzić, ale nie żeby się kopać z koniem w dusznym śnie iluzji o świecie i o sobie 🙂 Gdzie To my o sobie samo-stanowimy i nie bardzo uważamy za sensowne stanowienie za innych, choć nie musimy się zgadzać na odpalenie na przykład arsenałów jądrowych by wyjść z Matriksa a cy co 😉

        Bo to ja jestem też matrix, w tym dobrym znaczeniu. Gdzie by to nie było. A ściślej On jest moim przejawem, gdzie by to nie było, ba gdzie bym JA nie była (tak na prawdę ja cichutko, byle nie lepiej jeśli tylko inaczej i nie gorzej jeśli dla siebie we współistnieniu z innymi). 🙂

        https://www.youtube.com/watch?v=O8QyCnkjaGw 🙂 Oto sens i przyczyna.

      • SeJa pisze:

        taak tylko od siebie napisałam 🙂

      • Iza45 pisze:

        Jak zmieniam siebie Samowiedzo zmieniam świat. Nie widzisz powiązań? Jak nie, to jeszcze nic nie widzisz. Świat to projekcja Ja. Nie wiem gdzie chcesz siebie wylogowywać, ja za bardzo nie rozumiałam, jak byłam w Pustce co do mnie Seja pisze, gdy mi powiedziałam Tam Nic Nie Ma. Potem tego doświadczyłam. Tam, Nic Nie Ma. Nie Ma i Jest. Pardoks

      • Iza45 pisze:

        Samowiedzo, pewnie przy jakiejś filiżance czegoś dogadałybyśmy się. Mnie nie interesowało katolickie Niebo, Jahwickie niebo, nirwany i ekstazy duchowe. Mnie interesowała całe życie odpowiedź na pytanie: po co ja tu Jestem. jaki jest sens mojego życia i dlaczego żyję w piekle. Za taką cenę miałam w nosie jakieś niebo i kundalini. Jestem heretyczką pod tym względem. Nie interesuje mnie wiara, która mogę określić świadków Jehowych. Oni nie żyją tym światem, to fakt. I są nieszczęśliwi, oddzieleni. Nie spotkałam szczęśliwego świadka Jehowy. Są egoistami uwikłanymi w wierzenia, ze jak tu pocierpią to dostaną się do nieba. Nie interesuje mnie dilerka z Bogiem. W ogóle. Uważam, ze niezrozumienie słów- Oddać cały świat – Matrix, prowadzi do katastrofy duchowej. Bo nie tylko ja jestem duchowa, Duchem w Ciele, cały świat-Wszechświat taki jest. Bo po to powstał. Gdzież mam sie wylogowywać? W Nicość? Na poziomach subtelnych (niewidzialnych/duchowych/już Jestem. Jestem. Teraz chodzi o świadome Życie w materii. O przejawienie planu Ducha co do mnie/ Jego narzędzia w materii. O świadomą grę w Matriksie. Tak, do tego trzeba odwagi, bo to skok w przepaść, bez oczekiwań, że jak będziesz grzeczny to Ktoś ciebie uratuje.

  22. "gUral" pisze:

    🙂 @ *Wszyśky, co mięly 😀

    szczenście, co beretky ostały 😛 https://www.youtube.com/watch?v=C-4Kq0CRn6w

    😀 pragnę twoich ust, 🙂 http://www.tekstowo.pl/piosenka,stachursky,taki_raj.html

    🙂 … *Ktoś, kto w moim sercu zawsze/y po wsze/ miejsce ma. http://www.tekstowo.pl/piosenka,preludium,to_dzieki_wam.html
    -podumam nad gratkamy 😀

  23. "gUral" pisze:

    🙂 to som gratky 😀
    https://www.youtube.com/watch?v=eaHbjnXItXc
    🙂

  24. Kalina pisze:

    Jak mozna zmieniac swiat Jak facet z NASA w rozmowie z kuplem z zewnatrz . na tamtego pytanie , Czy skamali dosyc duzo odnosnie ziemi i kosmosu ?Dostal spontaniczna odpowiedz z usmiechem DUZO POWIADASZ? WSZYSTKO !!!!
    Jak mozna zmieniac siebie nie znajac prawdy . Najpierw trzeba wiedziec i znac teren a potem mozna zmieniac siebie i dopasowywac siebie do terenu . Jak mozna sie dopasowywac do czegos co jest lagrstwem .Gratuluje filozoficznych wywodow pana Tolle miestyka . Zyjacego w astralnej chwili :)jedno sie tylko zgadza z ta filozofia czas liniowy ziemski .
    Ciekawe , ze wszyscy milcza odnosnie pogody . Gratuluje wszystkim NTV i forumowiczom , ze tak ladnie akceptuja obecnie nasze chemtrials niebo , ktore to jest zawalanoe obecnie tym swinstwem . Mam tez ciekawe zdjecia ze Szwecji i Frankfurtu .
    Alternatywne zrodla niestety mysla , ze tak wygadaja chmury normalne ha ha ha .
    Ale liste healingow naturalnych skomponowali na harmonie kosmosu .
    Sorry ale ja pisze prawde w tej chwili .

    • Iza45 pisze:

      Dziękuję Kalinko za gratulacje. Nawet wyszłam sobie pochodzić i popatrzeć na niebo. I jest błękitne, tylko nad górami lekkie obłoki.
      Żeby poznać teren trzeba poznać najpierw Siebie. Jednak podoba mi się, ze działasz a nie po indyjsku siedzisz w kwiecie lotosu, mając w nosie świat i ludzi. Według mnie Twoje motywy są uwarunkowane lękiem, wiec nieskuteczne. Jednak działasz. I o to chodzi. O wyjście z marazmu i bierności. Duchowość to Życie.

      • Kalina pisze:

        Wiem , ze mamy leki ale nasza cywilizacja zalatwila 90 %ludzi na swiecie i sa odlaczeni od organicznej istoty kreacji , Sa tacy ktorzy maja nie takie zycie jak powini miec obecnie na ziemi .Astral kreuje rozne tricks na ludziach Pan Owsianko nawet ma klucze do nieba. Ja zamykam a on otwiera 🙂 My mamy minimalizm zyciowy w najgorszym nawet przypadku ale mamy ten minimalizm inni nie maja szansy na ziemi nawet na to . Ludzie intuicyjnie wiedza , ze nie zalezy nic od nich jak umra sa dystributed do ziemskiej estinationi ponownie umieraja i ponownie sa distrbuted ,
        Obserwuje ludzi , ktorzy sie baja smierci tez mi dzuo mowi o ich soul i widze , ze ich soul sie boi , ze znowu bedzie w programie recicling i sie boji tej fragmentacji ciaglej , ze wroci znowu w kociol na nowo i na nowo .Tyle sie mowilo o rodzeniu i rozwoju wewnetrznym . To mnie smieszy obecnie takie stwierdzenie . Nie ma zadnego rozwoju w astralu Ha ha jest poproostu balanga na nas :)Wiesz Iza ludzie sie nie boja zycia ale programu recicling i tego co ich soul znowu bedzie doswiadczal ( to jest w nich ) sa zmeczeni time loop i ciglym wracaniem do nowych zyc manipulowanych poprzez 500letnie time zmiany time line . Dlaczego bylo BC Czy ktos pomyslal o tym .?

      • Kalina pisze:

        Nie mam myszki i mi ciezka czasami cos napisac wyraz „estinationi „znaczy destination”

    • Kalina pisze:

      Najwazniejszy motyw w moim wpisie jest , ze mowi spontanicznie -organicznie czyli prawde .Ja tez napisalam to spontanicznie o nim , ze mowi spontanicznie .

      A teraz kto byl pierwszy kura czy jajako .
      Jak byla kura to jest Bog
      Jak bylo jajko to jest organic kreujaca sie inteligentnie matteria .
      No wiec co bylo pierwsze?

      Nie na darmo bylo tyle wykaldow o wrtosci zoltka w jajku . Nic nie bylo o wrtosci tych z jajek .
      Co jest Soul? – dusza
      Co jest spiryt? – chyba duch po polsku nie wiem .
      Soul zagniezdza sie w szeszynce jest to opragromawana przez astral esensja Idzie ze sliver cord w 7 tygodniu ciazy .c materia podtrzymujaca zycie wszystkiego co zyje i kreujaca je .
      Czyli program przychodzi nie ze spiryt ale poprzez Soul .
      Zaraz bede sluchac aborygenskiego Steve Richards i sprawdze co on mowi na ten temat .
      Na ziemi obecnie jest prawie 90% ludzi w reinkarnaji moon matrix poprzez soul a spiryt traktuja jako Boga albo wogole sie tym niezajmuja .Wola szpitale i tabletki .
      Troche wybrancow poprzez spiryt .
      Oczywiscie ci co przez spiryt prawie nie mowia tylko wszystko czuja i wiedza .
      To wogole nie oznacza, ze mamy zamknieta droge do bycia organic . Kazdy moze byc jak wykopie caly program szeszynkowy z glowy .

      Wyjasnilam najprosciej jak moglam co mysle o naszej burzliwej oprogramowanej egzystencji .
      Spiryt jest to organi esensja bardzo leczaca i bardzo delikatna i bardzo zywotna .
      To co sie dzieje na niebie i w jedzeniu chce nas kompletnie wykopac ze spiryt a wlozyc w matrix moon piekny program mind projection . Wszystko mozemy miec wyobrazac sobie ale poruszamy sie jak mimozy i jak duchy w konsekwencji . Iluzyjny swiat to jest ten wymarzony przez wielu 🙂
      Ja tam wale czuc i chodzic dotykac drzewa i czuc pod stopami ziemie .

      • Kalina pisze:

        Powinniscie mi ladnie podziekowac (za to , ze o tym pisze ) poniewaz mam wrazenie , ze z calego serca wam przekazuje to co jest wyjatkowo istotne .
        To nie EGO lechcze swoje to dziekuje ziemi .

      • Kalina pisze:

        c materia podtrzymujaca zycie wszystkiego co zyje i kreujaca je .

        Komputer moj oposcil zdnie we wpisie wyzej „”Materia ducha-czli spiryt podtrzymuje zycie wszystkiego co zyje i kreujaca je „‚
        .

      • Wiktoria pisze:

        @Kalina: Powinniscie mi ladnie podziekowac (za to , ze o tym pisze ) poniewaz mam wrazenie , ze z calego serca wam przekazuje to co jest wyjatkowo istotne .

        *
        A ty ? też? komu? zamierzasz podziękować za toż samo ?!

      • Kalina pisze:

        Ziemi dziekuje caly czas.

      • Wiktoria pisze:

        hmm .. aha .. ty dziękujesz ziemi a „oni” mają „ładnie dziękować” tobie !?

  25. "gUral" pisze:

    🙂 *Tyle możemy wziąć ile umiemy dać…

    *Co się w życiu równoważy daje jakiś sens.
    😀 http://teksty.org/maxx-dance,baw-sie-razem-z-nami,tekst-piosenki
    *Wczoraj ciężko harowałeś/łaś/,to dziś bawić się. 🙂 …

    🙂 *Baw się razem z nami
    M,n & n. https://www.youtube.com/watch?v=otUzkYXg2-M
    Jeśli masz ochotę. / oczy,wyście pszetarlyśta / 😛

  26. Samowiedza pisze:

    Alina7 pisze:
    „Do Samowiedzy i Izy.
    Jakoś odnoszę wrażenie, że Wasze poglądy wcale nie są tak rozbieżne jakby się wydawało.”

    Alinko, ale ja w ogóle nie jestem w opozycji do Izy. Świetnie odbieram Izę. To nieporozumienie. Zresztą myślę, że Iza zaczyna to czuć.
    Iza45: pisze: „Samowiedzo, pewnie przy jakiejś filiżance czegoś dogadałybyśmy się.”
    Na pewno. Uwielbiam pełne filiżanki! 🙂

    Wcześniej jednak Iza pisze: „Jak zmieniam siebie Samowiedzo zmieniam świat. Nie widzisz powiązań?”
    A skąd wnosisz, że sądzę coś innego? Kurna, gdzieś to napisałam? Zmienisz siebie – zmienisz Matrix. Wylogujesz się z tego CO TERAZ jest. Oczywiście odgrywa tu kluczową rolę świadomość zbiorowa, no i nieświadomość, rzecz jasna, której lęki i inne projekcje konstruują wspólną iluzoryczną rzeczywistość. Więc znowu wracamy do jednostkowej świadomości. Bo puki co żyjemy w świadomości oddzielenia.
    Oczywiście możesz się wylogować z Matrixa w ogóle. I naprawdę nie ma znaczenia, jak ktoś inny to OCENI. Tę twoją decyzję. Poza dualnością nie ma ocen. Znalazłaś się tu również w wyniku swojej decyzji. Ale, jak my wszyscy, ugrzęzłaś w pułapce. Przede wszystkim matrixowej reinkarnacji. I ciągniesz za sobą niezmywalne i wciąż od nowa pojawiające się „winy”, „kontrakty” i całe to inne badziewie. Wmówioną „drogę sprawiedliwego oczyszczenia”.
    Swoje i nie swoje. Przyklejone. Chociaż pewna jesteś, że to twój bagaż, który należy ODPOKUTOWAĆ. To oszustwo. Matnia. W życiu nie wyjdziesz z tej pułapki taką drogą. Dopóki siebie NIE ROZPOZNASZ. No i potem… do roboty. Ze sobą. Nie ma lekko.
    Wiem, że to, co zaraz piszę może nie jest dla ciebie nowe. A piszę po to tylko, żeby zebrać, bo żyjemy pod nieustannym wpływem różnych codziennych bodźców, które powodują rozproszenie naszych umysłów.
    Mam podobne przemyślenia, co ty, odnośnie religii. Ale radziłabym się tu nie zapędzać, co się zdarza, w ocenie intencji niektórych jej inspiratorów. To nie jest tak, że dopiero teraz pojawiłaś się ty, ja, Kalina, czy ktokolwiek inny tutaj, kto dostrzega ludzką niedolę i niewolę, i nagle go olśniło. Zawsze byli tacy ludzie. Mnóstwo. Natomiast siła wyrazu przekazu pewnych jednostek, spośród nich, była na tyle nośna, że podchwytywały je również różne kreatury, które z ich wizji i głębokich duchowych dociekań tworzyli INSTYTUCJE. Taki trick. Każda religia jest instytucją. W jej obrębie można budować ważniacką hierarchię, system nakazów i zakazów, wszystko to, co kompletnie nie ma znaczenia dla twojego rozwoju duchowego. Ale daje władzę. I zniewala. Jak każda władza.
    Oczywiście, jeśli komuś uda się z tego religijnego bełkotu wysupłać początkową ideę – to może być kamieniem milowym na drodze jego rozwoju duchowego. Może, ale nie musi. Bo i tak zostajemy z tym SAMI. Każdy z osobna. Nie ważne CO, ale JAK spożytkujemy dla swojego rozwoju. Czyli: PRACA NAD SOBĄ.
    Rozwijając nieco tę myśl: oczywiście na innym poziomie oceny – każda sytuacja może wywołać rewolucję duchową. Jeśli Ananda, po tym jak dostał kapciem w łeb, doznał oświecenia – to i mucha, łażąca po szybie może być dla kogoś zapłonem podobnej zmiany.
    Ale TYLKO wtedy, kiedy zainicjuje czyjeś DOŚWIADCZENIE tego rodzaju. Bo, powtarzam: tylko nasze własne, wewnętrzne doświadczenie ma dla nas jakąkolwiek wartość, w tym względzie.
    Wszelka zewnętrzna a nawet i mocno uduchowiona wiedza, np.: religijna, jest niewiele warta. Bo zewnętrzna, czyjaś. Nie piszę „nic nie warta”, bo znowu, może ona być tą muchą lub kapciem. 🙂 Ale tylko tym. Jak widzisz, moje gadanie – to co najwyżej… ślad muchy na szybie. Życzę ci jednak, żeby ono lub cokolwiek innego było dla ciebie „Muchą Oświeceniową”. 🙂
    P.S. Do Kaliny, bo chyba nie dość dokładnie odpowiedziałam na któryś z twoich postów powyżej.
    Miłość, o której pisałam, to nie romantyczne a ckliwe uczucie, z jakim ją tu na ziemi kojarzymy. To również nie jest tzw.: miłość bezwarunkowa, o której piszą niektórzy. Jest jeszcze trzeci, najwyższy stopień miłości: MIŁOŚĆ BOSKA. To potężna SIŁA KREACJI. Z niej wszystko się wzięło. Nawet reptilianie, biedaczyska. I potem poszli swoją drogą. Jak i my.

    • SeJa pisze:

      Tak jest 🙂

      Ja na przykład ukułam sobie takie określenie tej Boskiej Miłości, i myślę ze świetnie oddaje jej głębie i sens. A mianowicie jest jak „Beznamiętna PASJA” 😉 Można to kontemplować i zgłębiać jak i dla czego tak nie inaczej lub nawet i inaczej ale nie koniecznie się z tym zgodzić 😉

      ___
      Dziś rano wstałam z przeświadczeniem że warto może wspomnieć o względnym Dobru tym mylonym z Głupotą, bo w końcu pojęcia są względne a już to szczególnie nawet i pojemne 😉

      Więc uważam że szczytem ignorancji wręcz więc głupoty a co za tym idzie i jest równoznaczne zła. Uważać że tak zwane dobro jest infantylne, więc i wynikiem nieświadomości, głupoty a co za tym idzie zła. Że Dobry znaczy tyle co Naiwny i Głupi, słaby czyli zły bo przecież nie dobry skoro tak.
      A to dopiero jest świadectwem własnej głupoty, gdzie dobro własne postrzega się jako nie dobro a Cwaność dzieląc ludzi na tych Cwanych czyli w swoim mniemaniu dobrych i tych Naiwnych jacy są łatwym celem.

      I dopiero jest lament, wyzywanie od złych kiedy taki Cwaniak spotka się z Dobrem jakie nie jest naiwne ani głupie bo nie było by już dobrem. Wtedy krzyczy taki cwaniak, o patrzcie jakie to Dobro, nie da mi kąsać, nie pozwoli krzywdzić, kłamać, mordować co to za dobro! wołają cwaniaki jakie się wreszcie na dobro nacięli. Myśleli że słusznie z dobra można się przecież naigrywać, skakać po dobrze a ono ma prosić o więcej zawsze, ale głupie.

      Takie cwaniactwo samo jest słabe, i pochodną zła i niezrozumienia jak wszystkiego co złe. Dla tego słabe Cwaniactwo, własną słabość projektuje na tych silnych, nawet tak silnych że i ignorują przez jakiś czas takiego drwiciela jak kamień w bucie.

      Oczywiście dla cwaniaków to jest bełkot, wiadomo liczy się tylko siła powiedzą nie rozumieją że tylko silnych stać na słabość 😉 A ci co przez własne cwaniactwo rozumieją siłę, są nie tylko słabi, głupi, przerażeni o własny byt i kradnący nawet łyżeczkę w gościach, długo by pisać jak mają zasrane nogawki …

      Bo nasłuchali się religijnych dogmatów o umacnianiu władzy Cwanych o nastawianiu drugiego policzka, o samobiczowaniu, płaczu i zgrzytaniu zębami, o cierpiętnictwie i ukrzyżowaniu. To jak spotkają kogoś kto wierzy w dobro, lub potrafi użyć słowa Bóg choć nie rozumieją w jakim kontekście. To znaczy że można po nim skakać, a nawet należy, że da się wpędzić w każde sidła. O jak wielkie zdziwienie i obraza kiedy się natną. Bo wiecznie tak nie będzie że Bogowie będą cierpieć i jeśli nawet pozwolą się krzywdzić, to kiedy wstaną jak Królowie, to nie po to by Psy z całej okolicy się na nich wieszały 😉 To będzie lament i wycie.

      • Samowiedza pisze:

        Ratunkuuuuu!!!!! Sejka, wrzuciłam w guglowego translatora, żeby mi rozsupłał. Ale biedak tylko zabuczał, syknął, kwiknął i na koniec puścił dymka. Chyba mu się obwody spaliły, bo nie rozpoznał w jakim to języku.
        Teraz muszę to rozszyfrować sama. Wykończysz nas.

      • SeJa pisze:

        😀 😀 😉 Słowem jakieś zatwardzenie, nic ważnego 😀

      • Wiktoria pisze:

        ..a jednak ! @Samowiedza zauważyła ! tą kwestię co ja – JaSe/lejwoda/mikser .. a na dodatek plastikowa miłość która się z niej tu już nie raz wylała ale o „Boskiej Miłości” oczywiście może piknie pisać papier/ekran wszystko przyjmie !

      • Wiktoria pisze:

        //T r u d n o dziś ją spotkać na świecie
        Choć nie boi się blasku dnia
        Ludzie jej ciągle szukają
        Pytają co im da

        A miłość po b ł o c i e chodzi
        I c z ę s t o plują jej w twarz
        Nie myśli swego dochodzić
        Nie skusi jej żaden blask//

    • SeJa pisze:

      Znaczy dla Nich 🙂

      Dobro = Zło
      Zło = Dobro

      Bo sami są swoim zaprzeczeniem 😉

      • SeJa pisze:

        No to dopowiem też o co mi biegało w tej biegunce 😉

        Rzeczy dobre są swoją konsekwencją i wzajemnie z siebie wynikają. Jak na przykład Mądrość jest Dobra i gdyby była Głupotom więc i naiwnością też, nie była by już Mądrością i nie była by Dobra. Była by swoim zaprzeczeniem czyli złem.
        Tak jak życie nie jest śmiercią i śmierci nie zazna, bo gdyby było śmiercią nie było by życiem.

        Więc Miłość, Mądrość z niej Wiedza z czasem, Roztropność, Doświadczenie, Zrozumienie i tak dalej są też w ciągu przyczynowym z sobą na wzajem, ze zdrowiem i są DOBRE.

        I analogicznie na odwrót. Złość, zawiść, strach, choroba i tak dalej nie chcę wymieniać bo to jak afirmacja są swymi siostrami i osobno ich nie widziano. Są w ciągu przyczynowo skutkowym wzajemnie z siebie wynikają i są Złe.

        Pomijając już względność pojęć.

        Ale dobrze jest też i mądrze, nie myśleć za wiele, nie roztrząsać w sobie zbytnio by nie okazało się że żyjemy jakąś konsekwencją jakiej jeszcze nie ma co nie tylko sprawiło by że nas tu nie ma, ale w konsekwencji by nas sparaliżowało, osłabiło i uniemożliwiło skuteczne działanie.
        Weźmy strach w danych sytuacjach, nie boimy się tego co jest teraz, ale tego co może nastąpić. To nie jest moim zdaniem Dobre bo też nie przynosi pożądanego skutku. A co Gorsza wikła nas w pojęcia dobra i zła gdzie jeśli jesteśmy w swoim mniemaniu dobrzy, to w opozycji do chaszczów zła przez jakie musimy się przedzierać. A tym samym sprowadza naszą relację ze światem do relacji ze złem jakie przyciągniemy z własnych założeń. Tę drogę trzeba zobaczyć by zrozumieć. By zauważyć że to my ostatecznie jesteśmy tą drogą i to dopiero jest Dobre. W żadnej opozycji, tu teraz robiąc swoje i Żyjąc. W tym zaś kontekście Dobro nie potrzebuje do niczego zła. A to jest ciekawe i jeszcze lepsze 🙂

      • SeJa pisze:

        Oczywiście to, czy tamto tam 😉 Nie jest żadną polemiką. Nie wiem czemu mnie tak zebrało by to napisać. A że przy okazji wpisu Samowiedzy :), to czysty przypadek. Bo z Jej Każdą sylabą się zgadzam. 🙂

        No takie moje przemyślenia, część już starych i może dla tego trudniejszych dla mnie dziś do odtworzenia, jak by bez natchnienia specjalnego, jak by na siłę ciągnione. Wtedy tak bywa że nie wiem sama o co lotto 😉 Wiecie wprawa, lata całe, więc palce sobie skaczą po klawce i czasem trudno powiedzieć czy to oprogramowanie ciała sobie pisze a Duch jakkolwiek to brzmi nie ma ochoty się włączyć, czy to faktycznie ma jakiś sens jakiego sama do końca nie ogarniam a gdzieś tam jest przydatne komuś, bo coś się gdzieś po łebie komuś tuła 😉 Czy może jak to bywa nie wiem kiedy ten mój Duch się włączy i sama siebie jak nie raz bywa zadziwię. Ale dziś ma chyba wolne 😀 Dziwnie to brzmi prawda? Jak jakieś kanałowanie albo pismo spontaniczne czy może przejaw wyższej jaźni, albo transmisja z chipa. Ale to ja, tylko nie zawsze mam wenę, to tak jak rozmowa z sobą. Sporo piszę z pamiętniczków, powielam z przed lat i sprzed żyć, ze skanów umysłów, kronik jakowych pól świadomości. Tak to jest. Nie mam żadnych bytów do pomocy, przewodników, nie dzielę się na jaźnie choć chętnie rozmawiam i z Muchą i wodorem czy tlenem i Ich małżeństwem, … , ziarnkiem piasku, łącze się ze świadomościami w tym z innych przestrzeni jeśli chcę się czegoś dowiedzieć na wszystkie sposoby. Tak jak ktoś kto dzwoni na informację i porozmawia, pozna w sensie duchowym, dosłownym … Czasem WOW, czasem łee a czasem nie wiem czy mam ochotę na Kawę, albo może kromkę czy cukierka nie wiem i tak bywa 😛

        Aaaa niech se pójdzie, znaczy nie skasuje 🙂
        Miłej nocy wszystkim 😛

      • SeJa pisze:

        A jednym słowem, nie mam pytań. Więc Sonar szybszego niż czas umysłu nie niesie odpowiedzi.

        Tylko to pytanie Wielu się kołacze to to tu to tam. Więc odpisuje.

        Pa 🙂

      • SeJa pisze:

        Wiele pytań, rozmów w wielu umysłach, jakie i jak to jest i jakie to jest czym powodowane, skąd i jak, czemu ???.
        Jak płatki stokrotki.

        ja 🙂

      • SeJa pisze:

        Dokładnie tak jak Samowiedza. 🙂 Jak każdy gdzieś tam i ja.

    • Iza45 pisze:

      Mówiłam, że się dogadamy 😀 .
      „Zmienisz siebie – zmienisz Matrix. Wylogujesz się z tego CO TERAZ jest. Oczywiście odgrywa tu kluczową rolę świadomość zbiorowa, no i nieświadomość, rzecz jasna, której lęki i inne projekcje konstruują wspólną iluzoryczną rzeczywistość. Więc znowu wracamy do jednostkowej świadomości. ”
      Tak! Przybijam piątkę. (Mogę? 😀 )

      Pozdrawiam i liczę na jeszcze jakąś wymianę słowną.

      • Iza45 pisze:

        Jeszcze do # samowiedzy:
        „MIŁOŚĆ BOSKA. To potężna SIŁA KREACJI. Z niej wszystko się wzięło. Nawet reptilianie, biedaczyska.”

        Nigdzie nie poszli. Jeśli już znasz ten podział- świadomość ego -nieświadomosć -alter ego, czyli wszystko co ego nie chce o sobie wiedzieć upycha w nieswiadomość a treści nieświadome rządzą ego-swiadomoscią. I teraz powiedz mi jaką trzeba mieć odwagę lub jak bardzo (niestety) cierpieć lub jak bardzo trzeba pragnąć poznać Prawdę o sobie, żeby widząc we śnie, wizji, OOBE, LG reptylianina zrozumieć, ze to siedzi w umyśle nieświadomym ale należy do umysłu, w tym mojego i jest symbolem reprezentującym dany wzorzec zachowania. Własnego zachowania, odziedziczonego np po przodkach. Jakąż odwagę trzeba mieć, żeby to zaakceptować w sobie, pokochać ( skoro Bóg Jest Miłością) i przekroczyć i rozwinąć tę Miłość w sobie? Iluż jest gotowych umrzeć w takim procesie bo ego dezintegruje się w takim szoku początkowym. Bo wszystko czego nie akceptujemy u innych jest w nas. A teraz spróbuj czytając czyjąś wizje, OOBE i widząc to i znając mechanizm projekcji powiedzieć to komuś. Jesteś z miejsca ukrzyżowany. Stajesz się wrogiem number one (i masz prawo -to do SeJa- powiedzieć nie lub uciekać haha). I to też trzeba zaakceptować, ze ktoś, na ten moment jest niegotowy, mimo, że na świadomym poziomie uważa siebie za rozwiniętego duchowo. Bo Bóg jest wszystkim i tym co my uwarunkowani do dobra i zła akceptujemy, i tym co nie akceptujemy. Bo jest Miłością a my jesteśmy Jego wyrazem.. małym kreatorem.
        Pozdrawiam

      • SeJa pisze:

        Robię kawę, i to piszę, ale czy to jest jedynie iluzją, czy może jednocześnie najbardziej obiektywną rzeczywistością jaka może istnieć. Jak nasze dzieci, dzwon w słup, skok na bombę, spotkanie chorej przerażonej i wściekłej istoty. Nie w OBE jedynie, nie w wizji tylko, i nie jako projekcja naszej i wyłącznie naszej iluzji, jaźni, wewnętrznego świata. 😉

        A złota rybka. Złota rybka była prawdziwa, czy była jedynie i wyłącznie iluzją? A młynek do kawy?

        Jak mówi pan Roman Nacht, wszystko nie jest jedynie takie, lub jedynie inne, jest takie jak i inne. Jest i nie jest za razem, jak wszystko i nic.

        Więc Iza masz swoją rację i prawdziwą, ale i jej nie masz wcale. 😉 Przy czym to nie jest zarzut. Bo wizje wizjami, a kolejka w mięsnym to też wizja? Owszem jakichś rodzaj interakcji, ale nie koniecznie moja, czy Twoja projekcja. A co najwyżej wypadkowa rezonansu. 😉

      • SeJa pisze:

        I już pomijając te całkiem prawdziwe, w dzień, bez żadnych praktyk istoty tu i teraz, namacalnie jak Ty czy ja.

        Są też inne płaszczyzny na jakich można doświadczać i nie są to wyłącznie nasze projekcje. Są istoty jakie potrafią jak i my bawić się czasem, przestrzenią a nawet wykorzystywać iluzję do spotkań i prawdziwych relacji. To i nasza naturalna zdolność, ale można to też generować za pomocą technologii czy tak wspomagać.

        I nie tylko i wyłącznie to lub co innego jest prawdą, to TEŻ jest prawdą. 😉

      • SeJa pisze:

        Zresztą wiele tu zalerzy od punktu widzenia, i uzurpacji praw autorskich. Z pewnością sprawy wyglądają inaczej z punktu widzenia Graczy w Matrix, inaczej Ich projekcji na tę potrzebę, a jeszcze inaczej Stworzyciela jaki nawet nie istniał będąc istnieniem i nie był wcale a kiedy zechciał zaistnieć, przez chwilę jeszcze przyglądał się nicości w bez czasie i bez-miejscu, po czym zapragnął tworzyć oczy, z pod powiek w odbiciu źrenic powstał Świat. Jak najbardziej prawdziwy od razu w 20 wieku tak zwanej nowej ery bo zatęsknił i zechciał się wcielić w jednej z miliardów galaktyk na trzeciej planecie od jednego ze słońc.

        On, lub Ona też powie Ci, że masz rację, ale i jej nie masz wcale. 😉 Bo przecież jesteś sobą, poza czas i przestrzeń, na zawsze i nigdy. Roztańczonym pyłkiem wszechświata. Projekcją i samostworzeniem za razem. … 😉

        I wierz lub nie, tu też nie mówimy o jakiejś iluzji czy wizji, żadnym Obe czy projekcji podświadomości takiej czy innej w Jedności. Tu mówimy o subiektywności obiektywnego Słońca na wspólnym Niebie 😉 Taka kolejka po koszyk truskawek od gospodarza, w Bogolandzie.

      • SeJa pisze:

        Jak Wolisz w Midgardzie, jednym z równie prawdziwych, a na pewno najprawdziwszym z możliwych jak każdym Zaświatów. A z tego punktu widzenia światów lub jak kto inny woli wymiarów przestrzeni w czasie w wymiarach XYZT = ((obiektywne 0 (nic) ) i (subiektywne nieskończoność)

        Przy czym inne światy jakie wszyscy tworzymy, są nie mniej Prawdziwe, mają swoich mieszkańców również i swoje relacje. Nie są żadną alternatywą w głowie miejscowego „czubka” jakie nie potrafi ogarnąć i źle interpretuje swoją niewiedzę 😉

        I tu co ciekawe wcale nie chodzi o częstotliwość, czy zajmowane miejsce względem innego bo przecież obiektywnie nie istnieją. Ale o rezonans, o przestrzeń jaką Tworzymy i godzimy się w niej doświadczać we wspólnej relacji. Jak jeden organizm.

        … … 😉

        Co innego inne wymiary w ramach Tego świata, tam chodzi o częstotliwość i jakoś się plasują względem siebie, to takie rzeczywistości w rzeczywistościach, powiedzmy sobie między-świat jaki można zbudować czy wygenerować. Z wielu powodów czysto materialnych i by nadal być tu ale obok.

        Tu długo jeszcze pisać o tym co jest i jest możliwe i jak, po co i dla czego, czym są prawa fizyki … 🙂 No ale ktoś mi kawę wychlipał :\

      • SeJa pisze:

        No mniejsza o to, kawy Ci u mnie przeobfitość 😀

        W każdym razie wyobraź sobie, a pisze ogólnie bez praw autorskich 😛 z wyłączeniem zastosowań komercyjnych 😉

        Że są Niebiesia Istot w czerwonych trampkach, i jakie kto uważa za sensowne czyli jedyne dla Niego jaki ktoś stworzył, lub trzeba będzie stworzyć. By se łbów nie pourywali 😉

        Są też więc światy wyższych świadomości i są te niższych jakie zachorowały mocno, zniszczyły swój świat a nie wiedzą kim są i pragną być w wyższym lepszym świecie jednocześnie czując złość i zawiść, odrzucenie i tak dalej. Marzą o takim świecie jak nasz. No i Istoty jakie opuszczają nasz świat będąc równie chore, nienawistne, zgorzkniałe, czujące się odrzucone nie za karę ale tam lądują i chcą się wyrwać jak z piekła. Bo tam jest piekło, a dla wielu już tu pragną zniszczenia. …

        Więc to nie do końca tak Iza 🙂

        I im bardziej rezonujemy wspólnie z takim Piekłem, tym większy jest rezonans z Tamtymi istotami i tym bardziej mogą tu przenikać, a nawet w końcu się wcielać i doprowadzić do takiego samego zniszczenia Życia i uczynią z tego miejsca „Post-apokaliptyczny” świat w jakim nic nie ma szans Żyć więc i się wyrwać. A jednocześnie w tym procesie, wyższe świadomości w takim upadającym świecie nie mogą się odnaleźć, nie są przyjmowane, nie mogą się samorealizować, nie mają sensu się wcielać i kwestia się pogłębia.

        Wtedy świat Upada.

        A wznosi się kiedy zachodzi dokładnie odwrotny proces. Coraz jest większy sens tu się realizować i wcielać istotom o wyższym stopniu pojmowania i radości. Najpierw kilku herosów przeciera szlaki, dla desantu jakich nazywacie Dziećmi Indygo. No to jest proces wznoszenia Planety. Istoty mroczne nie mają tu dostępu, bo nie mają jak się tu nawet realizować, jak się odnaleźć z czym za-rezonować. A istoty światła przybywają i coraz szybciej naprawiają wszystko. Leczą rany narodów, odkłamują mądrość …

        W każdym razie to jest zawsze wynikiem wypadkowej wspólnej decyzji mieszkańców. Nigdy w brew. Bo to jest jedno ze wspólnych Nieb gdzie sami decydujemy czego pragniemy i z czym rezonują nasze serca i umysły, jak chcemy się samorealizować i jaką przestrzeń budować. 🙂

        To miejsce to przestrzeń wolnych Istot, jakie same decydują i z takim założeniem ten świat powstał, jednak z prawem wyboru. Taki jest zamysł istoty jaka Go powołała i zasila. …

      • SeJa pisze:

        Więc to są procesy w czasie jaki z tego punktu widzenia i na obecny jeszcze stan powszechnego pojmowania wydaje się być liniowym zjawiskiem. Gdzie Stwórca zamyśla zjednoczenie, objawienie a nawet samorozwój. A religijne dogmaty w zasadzie są bardziej pigułką z pominięciem czasu wyrażające uniwersalne założenia jakie składają się na prawa tej i akurat w tym wypadku każdej przestrzeni. Zwykłą konsekwencją. Stwórca zaś jest Przyjacielem jaki daje wedle wiary i założeń każdemu co składa się na całość. Nie żadne Game Ower, ale jak by to zbić w symboliczną sytuacyjną scenkę to takie rozliczenie na przestrzeni Neonów konsekwencji. Aż po bezkres. 😉

      • SeJa pisze:

        Relacyjnie 🙂

      • Samowiedza pisze:

        Seja pisze: „No to dopowiem też o co mi biegało w tej biegunce
        Rzeczy dobre są swoją konsekwencją i wzajemnie z siebie wynikają. Jak na przykład Mądrość jest Dobra i gdyby była Głupotom więc i naiwnością też, nie była by już Mądrością i nie była by Dobra. Była by swoim zaprzeczeniem czyli złem.
        Tak jak życie nie jest śmiercią i śmierci nie zazna, bo gdyby było śmiercią nie było by życiem.”
        Howgh!
        A potem jeszcze: „Dziwnie to brzmi prawda? Jak jakieś kanałowanie albo pismo spontaniczne czy może przejaw wyższej jaźni, albo transmisja z chipa.”
        Jasne! Kanało-wyższojaźniński Chipo-spontan. Tak, to jest ten język, którego szukałam z Guglem. Zanim zemdlał ze wstydu, że nie znalazł.

        „Ale to ja, tylko nie zawsze mam wenę”
        Wiem, Żabciu. Mnie dzisiejsze niskie ciśnienie też przygina.

        „…to tak jak rozmowa z sobą.”
        Żaden wstyd, że chcesz sobie pogadać z kimś inteligentnym. Też czasem tak mam. 🙂
        Ale właściwie to przyszłam tylko przybić piątkę z Izą, bo na nic mnie teraz nie stać, a zaraz mam gości, którzy, jak się spodziewam, podniosą mi ciśnienie. 🙂
        A! I do Voytka. Voytusiu, chciałabym ci podziękować, może i również w imieniu społeczeństwa , że – mimo obsługi kamery, przestawiania mikrofonów i… co ty tam robisz jeszcze, budując tę harmonię z kosmosem (?) – zaglądasz tu nocami i porankami, żeby nas wciskać na tego forumka. Chyba, że masz anginę i udało ci się zaoszczędzić łikendzik?

      • Iza45 pisze:

        No i masz rację i nie masz racji i to mi się w Matriksie coraz bardziej podoba :D.
        Jeżeli ktoś z czymś rezonuje, to co do tego mają Upadli to ja nie wiem. To znowu jakieś dzielące myślenie a ja zaczynam łączyć, scalać i wychodzić ponad, albo grać dwoma biegunami zależy od sytuacji, bo po co się ograniczać, skoro jestem z Ducha i Ciała i Wszystko jest we wszystkim :D.
        Jeśli ktoś czymś rezonuje z Upadłymi, to niech znajdzie to Coś w sobie i zaakceptuje i zintegruje i wtedy Upadli zamiast grać przeciw grają „z” a co najważniejsze łączymy ich z One czyli Bogiem. Przestają się czuć odsunięci i nie fikają i nie psocą.. dokładnie jak w bajkach moich z dzieciństwa o Borucie i innych.. dla mnie wizje to jakby wgląd szybszy niż to mi się zamanifestuje w fizyczności, bo zawsze jest jednak poślizg czasowy miedzy astralem a fizyką i wtedy mam czas to integrować nie odrzucać, a fe szatanie, idź ty precz. On jest też Synem Boga, bratem Chrystusa jak Lucyfer, to tylko inny stan Świadomości-symbol. Mnie się różne rzeczy pojawiają, raz wyskoczyłam mokra ze strachu, ale znalazłam co ten Symbol oznacza, połączyłam w sobie w Ciele i Duchu ze Źródłem i to z groźnej bestii zamieniło się w… 😀 no w każdym bądź razie dystyngowaną Istotę z odzyskaną godnością. Dzieło Boga Jedynego, który jest wszystkim Co Jest i Jest Miłością.

        Jestem przeciwniczką odrzucania, bo to tworzy dysharmonię. I zawsze eksploduje w najmniej oczekiwanym momencie albo w głowie albo w fizyczności – jakiś wypadek, tzw nieszczęście co dla mnie oznacza, ze mam się pochylić nad sobą i zastanowić się co woła do mnie o Uznanie i Scalenie, bo nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło i nie taki diabeł straszny, jak go malują i Jam częścią tej Siły, która wiecznie zła pragnąc wieczne dobro czyni.
        I wtedy jest Pokój i w Sercu i w Głowie a Ty tańczysz na Niebie.. i znowu spadasz (ale z każdym razem lądowanie w dolinie jest coraz krótsze i coraz łagodniejsze- w końcu praktyka czyni Mistrza), bo nie ma zmiłuj.. taki jest Matriks, plan gry dla Świadomości Boga.
        I to by było na tyle z mojej strony dzielenia tego włosa na czworo :D.

      • SeJa pisze:

        Nie no jasne, no dobra. Tylko ja jestem jednak ostrożna, doceniam odmienność jej autonomię. A nawet brała bym pod uwagę że ta ja paskudna, przytulona zagrałam nutą piękna by ktoś mnie przytulił i z sobą zintegrował, a chodziło mi o jedno, przejąć ciało na ile to mi się uda. Rozumiesz czasem warto zachować siebie, nie dać się nabrać a nawet powiedzieć NIE. 🙂

      • SeJa pisze:

        Wcale nie przecząc, rozumiejąc, ale w szacunku do prawa odmienności w tym własnej.

        Bez walki, „Nie!” Tom Ja Jest siłą…

        🙂

    • Samowiedza pisze:

      Iza, piszesz odnośnie reptilian, że „Nigdzie nie poszli.”. Hmmmm… I tak, i nie. Miałam na myśli, że poszli drogą własnego rozwoju, a co za tym idzie – wyboru. Ale to na jednym planie rozpatrując. Bo na innym… tak, masz rację. Tworzymy je/budzimy, karmimy i… w zaćmieniu: oddzielamy od nich, jakby to nie były nasze własne DEMONY. I ten aspekt jest dla nas o wiele ważniejszy, w kontekście, w którym tu sobie od dłuższego czasu dywagujemy. Oczywiście: ONE NIE SĄ NAMI. One są tak samo nasze, jak emocje i uczucia. Przeminą. Żeby to przyspieszyć, w pełni świadomości dajmy im odpłynąć.
      Piszesz: „Bo wszystko czego nie akceptujemy u innych jest w nas.” Zgoda. Ale ja bym to rozwinęła: WSZYSTKO JEST W NAS. A sprawą wyboru – świadomego lub często kompletnie nieświadomego – jest to, co akurat wyciągamy z siebie, żeby coś zamanifestować albo zareagować. Mądrością jest więc pracowanie nad poszerzeniem ŚWIADOMOŚCI.
      Potem piszesz: „Jakąż odwagę trzeba mieć, żeby to zaakceptować w sobie, pokochać (…)”
      Tak to trudny – u niektórych moment olśnienia, u większości proces. Nie jest najtrudniejsze (choć bywa niełatwe) to zobaczyć, ale utrzymać ten stan, zintegrować w sobie.
      „A teraz spróbuj czytając czyjąś wizje, OOBE i widząc to i znając mechanizm projekcji powiedzieć to komuś. Jesteś z miejsca ukrzyżowany. Stajesz się wrogiem number one (…). I to też trzeba zaakceptować, ze ktoś, na ten moment jest niegotowy, mimo, że na świadomym poziomie uważa siebie za rozwiniętego duchowo.”
      Ja bym się nim tak bardzo nie przejmowała, że bidulek tak błądzi, z mojego punktu widzenia. Każdy sobie błądzi. Wszystko ma swój czas. Mnie bardziej interesuje, jak zareaguje moje ego, po odrzuceniu. Oj, może zaboleć… Trenuj siebie, nie innych. Rób swoje. Dziel się swoim doświadczeniem, jeśli masz taką potrzebę lub ktoś cię o to prosi. Ale BEZ OCZEKIWAŃ. Prędzej, czy później zadziała. Tu się kłania cnota CIERPLIWOŚCI (sama mam z nią problem 🙂 ).
      I tak a propos, dochodzimy do bardzo ważnego aspektu: MASY KRYTYCZNEJ. A w tym aspekcie, kruca bomba, mało casu… O co biega? Ano, biega o to, czy ja biegam, czy my biegamy (i nie ma to nic wspólnego z dzisiejszą sejkową biegunką o 2.00 w nocy 🙂 ). Bo wszystko sama możesz, ale, kurna, szkoda Ziemi… No, nie? I znowu: na jednym planie rozważań – to nie ma kompletnie żadnego znaczenia. W konsekwencji zawsze pracujesz dla siebie. Żaden to grzech, bo na tym planie grzechów nie ma. Rozdzielenia nie ma. Jest JEDNOŚĆ.
      A jeśli pobędziesz „pomiędzy planami”, poczucia winy też mieć nie powinnaś, ponieważ na pewno nie masz OBOWIĄZKU, że się tak wyrażę „wspólnego biegania”. Chyba że CHCESZ. I to już jest dobry powód. Mamy w tej chwili szczególny czas na Ziemi. Żeby nie tracić czasu na wyjaśnienia, które większość na tym forum i tak zna, chociaż z grubsza – polecę na skróty. Pięknie nam przyspieszyło, panie i panowie! Owszem, od zarania „jesteśmy w zmianie”, ale teraz… zmienia się szybciej. Powiedziałabym, że jak cholera! Wszechświat temu sprzyja. Taki czas. A zostały niespełna dwa lata tego niezwykłego otwarcia i speedu. Szkoda go zmarnować. No, jeśli komuś szkoda… 🙂
      Osoby sensytywne widzą i czują to niesamowite przyspieszenie rozwoju duchowego. Ludzie dochodzą bardzo szybko do tego, do czego kiedyś dochodziło się po np.: 30 latach siedzenia w zazen. Sorry, wy, kiedyś siedzący, taki mamy teraz klimat. 🙂 Ale i teraz nic się nie stanie ostatecznie bez zaangażowania każdego z nas w swój własny rozwój. Choć, poniekąd, pewne rzeczy się dzieją i bez. Nawet mnóstwo. Np.: samoistnie zwijają się czakry, spadają osłony, blokujące szyszynkę, grasicę, czy pierwotną esencję w każdym z nas. To się dzieje codziennie od kilku miesięcy. U niektórych osób spontanicznie, bez udziału ich woli i jakiejkolwiek ich świadomości, choć może powodować przeróżne fizyczne i psychiczne dolegliwości. Na szczęście przejściowe. Ale świadoma praca nad tym, znacznie przyspiesza te procesy.
      Taka dygresja, na marginesie. Pamiętam, jak kiedyś Kalina okropnie pluła na czakry, szyszynkę, kundalini… Odcinała się od nich.
      Coś czuła. Tylko…
      Kalina jest rzeczywiście bardzo wrażliwa na odbiór różnych subtelnych informacji. Czym innym jest jednak odbieranie, że tak powiem: znaków, a czym innym ich PRAWIDŁOWA INTERPRETACJA. Nie mniej jednak byłam pod wrażeniem jej ścieżek i poszukiwań. Tak, jak nasze DNA zostało zmanipulowane, również i NIEZBĘDNE (tak, Kalino!) do wzniesienia elementy naszej energetyki (jak np.: czakry) poddane zostały manipulacji. Na szyszynkę, przysadkę, grasicę założono osłony, które nie pozwalały ludziom na pełną duchową percepcję. Teraz to się zmienia.
      Kalino, jeśli się od nich odetniesz – ugrzęźniesz. Wciągnie cię to, czego się boisz. Nie musisz mi wierzyć. Ty to sprawdź. Przepracuj to w sobie na nowo. Nie na hurrrra – huzia do wniosków. Spokojnie. Wytwórz w sobie ciszę. Może dojdziesz jednak do innych przemyśleń?
      I teraz, bo mam jeszcze inną robotę, zmierzam do pointy. Żebyśmy, jako ludzie, pogonili tych manipulantów i zmienili Ziemię musimy w nieświadomość zbiorową wlać tyle Prawdy, ażeby nasze projekcje przekształciły iluzję, w której żyjemy. Musimy się OBUDZIĆ! To się może udać.
      Ale do tego potrzebna jest MASA KRYTYCZNA nas, „biegnących”. Kto jeszcze w kapciach – niech wskakuje w buty siedmiomilowe. Do biegu gotowi… hop!

      • "gUral" pisze:

        😀
        * Tu się kłania cnota CIERPLIWOŚCI (sama mam z nią problem 🙂 ). – 😛
        Łoi jakbyczo, noto wal iak we wdym. F koncu łod cegło som pszyjacieli 😀 https://www.youtube.com/watch?v=FBcfzQkPrzk

        🙂 https://www.youtube.com/watch?v=FBcfzQkPrzk

      • Iza45 pisze:

        Nie jestem naznaczona czyimiś tekstami (obojętnie czy z planu astralnego czy fizycznego-co jedno z drugiego wynika), że zostały nam dwa lata speedu. Wychodzę z założenia, ze nic nie jest ostateczne i jest. Czas jest relatywny i sztuczny i nie jest. Jak wszystko w Matriksie. Jak słyszę/czytam takie przepowiednie to mi się czerwona dioda zapala.
        Znam droga Przyjaciółko, koncepcję, ze w ostateczności wszystko robimy dla siebie. Tylko powstaje zgrzyt-dla siebie czyli kogo? Na tym planie gry? Czy poza planem? A tam jest Jedno co powinno mieć przełożenie na ten plan gry (czego się uczę/my). I wtedy skończyłby się egoizm a zaczął Egoizm (Świadomość Jedni i połączenia wszystkiego ze wszystkim). Czyli sielanka. Podobno do tego dąży/my. Zresztą popatrz co napisałaś o „masie krytycznej”-indywidualności połączone w Jedno. Też nie będę klepała po próżnicy jak to się stało i dlaczego powstało to uczucie indywidualności „ja”, bo tak jest w fizyczności (i tak ma być Jedno ja w miliardach form). Ale Ja rządzi-rulez jak mawia moja córka. I to Ja dyktuje, bo widzi szerzej czego „ja” nie mam szans dostrzec. I to Ja(Duchowi-Wyższej Świadomości) siebie poddaję i Ja mną kieruje.
        Wracając do reptylian. Reptylianin to składowa Ja (znowu oddzielenie, ale mam tylko język Matriksa do wykorzystania, a on jest dualny), odbierana indywidualnie w umyśle, jako reptylianin. To część nas, czy się to komuś podoba czy nie. Skrajny biegun uwarunkowania do bycia skrajnym egoistą, zimnym, bez skrupułów, dbającym tylko o własne interesy, nie potrafiącym kochać. Tak jak gady. Czy gady są złe? Nie, one są. Jak się nie wie jak obsługiwać aligatora to lepiej trzymać się z daleka. To jest zdrowe, że tak to określę.
        Jednak jak się już wie jak obsługiwać gady to voila:
        http://myshared.tv/true-friendship-crocodile-person-rare-case-in-the-world/
        Jeżeli ktoś spotyka reptylianina w umyśle to wie, że jest drugi, przeciwny biegun do wydobycia-miłość bezwarunkowa. I to wyczuwam w Kalinie. Czy ona to wydobędzie, nie wiem. Wierzę, ze tak, bo objawił się tu Człowiek, który to zrobił. A przypadków nie ma.
        Pozdrawiam serdecznie.

      • Samowiedza pisze:

        „gUral” pisze:
        „* Tu się kłania cnota CIERPLIWOŚCI (sama mam z nią problem 🙂 ). –
        Łoi jakbyczo, noto wal iak we wdym. F koncu łod cegło som pszyjacieli https://www.youtube.com/watch?v=FBcfzQkPrzk

        Oj, Góralicku, przećwiczyłam swoją cierpliwość, żeby wytrzymać to discopolo…
        A teraz mam coś dla ciebie:

        http://demotywatory.pl//uploads/201104/1302806878_by_Sewer81_600.jpg

      • "gUral" pisze:

        😀 to nat end onli – dysko.jak lo mnie 🙂

        A poza y tym, noto *Jo śpiwom dla Sie y wim y kumam, co dla sie śpiwom 😀 https://www.youtube.com/watch?v=CqkRXHyI93Q

        🙂 https://www.youtube.com/watch?v=AKxeNOWnMzQ

      • "gUral" pisze:

        😀
        *moia cÓrko…
        🙂

      • "gUral" pisze:

        🙂
        Atuma szpecjalnie wjerszyk lo cie 😀
        Pt. *Niespodziewanie’
        * Milion historii w twojej głowie tkwi.
        Na każdy najdrobniejszy życia trik.
        Chcesz być gotowa, uzbrojona w plan.
        Szkoda zachodu mówię ci!
        I tak nie zgadniesz co szykuje los.
        Na zmianę pełna kieszeń, pusty trzos.
        Marzenie, które gonisz z całych sił
        Zaśmieje ci się prosto w nos.

        Uwierz albo nie
        Co w życiu najcenniejsze jest.
        Bez planu nam wydarzy się,
        Niespodziewanie.
        Kochanie zrozum, szkoda dnia
        Na budowanie domu z kart.
        Chwile co uciekają tak
        Zachowaj dla mnie. 🙂

        Żyjesz czekaniem na następny dzień
        I ciągle martwisz się co będzie, wiem.
        Zamiast planować życie smakuj je,
        A ono mile zaskoczy cię.
        Bo szczęście sobie gdzieś za progiem tkwi
        Tylko się boi twoich myśli złych.
        Nie musisz już naprawdę robić nic.
        Kochanie, proszę otwórz drzwi. 🙂

        🙂 X…

      • Iza45 pisze:

        Samowiedza 😀 za to to stawiam, co tam chcesz 😀 (do picia oczywiście 😀 ) a nie rzucam słów na wiatr 😀

        http://demotywatory.pl//uploads/201104/1302806878_by_Sewer81_600.jpg

  27. Kalina pisze:

    Samowiedza
    Nie martw sie o mnie . Ja nigdy niczego nie odcinam bo nie mozna musi przeplynac i sobie gdzies egzystowac dzieci sie moga bawic po swoich katach swietlista niebianska energia ale ja ide w inny kat bawic sie innymi klockami z innymi dziecmi ( To jest tak zwane grupowanie sie soul) . DNA bylo nam dane i szeszynka tez byla dana , czakry tez byly nam dane . Jaby byla tylko manipulacja to by bylo zbyt niebezpieczne dla rosnacych pokladow astralu ( kiedys pisalam , ze Saturn buduje nastepny ring ) Wedlug mnie byla to mowa , ze astral buduje nastepny swoj plaski poklad wlywow na manipulowane swoja matrix. Jaby byly zmanipulowane tylko organy o ktorych piszesz Samowiedza i czakry to by bylo lepiej poniewaz szybciej bysmy to wyczatowali ale , ze w nas to kompletnie wkomponowano przyjelismy to jako swoja organiczna forme .
    To jest astralu -Boga miecz a nam dal fizyczne pole walki i powiedzial , ze my sie tluczemy pomiedzy soba w zamysle kreujac taka scene .
    W zamysle kogo my sie tluczemy .
    Uzyto nas jako ziemskie portale do sciagania energi zywiacego sie nami i ziemia astralu .
    No ale wiele ludzi obecnie medytujac i modalac sie caly czas otwiera portale do tak zwanego nieba .
    JA MOWIE < ZE CZLOWIEK MA NIEZWYKLA MOC I TERAZ ZACZNIE KOOPEROWAC Z ZIEMIA
    Ktorej moc kreacji jest niedoceniona poniewaz implanty w naszym ciele spowodowaly zablokowanie energetycznj ziemi kontakt z nami . Jak sie kogos zostawi i porzuci i nie doceni . Jak myslicie jakie jest jego samopoczucie .
    A najsmieszniejsze to my niedoceniemy czegos od czego wlasnie zalezy nasze zycie .

    Ha ha rozwoj duchowy . To jest blazenada a nie rozwoj duchowy .
    Wedlug mnie jest promowany obecnie antyduchowy rozwoj pewna alienacja od fizycznej emocjonalnej czuciowej wrtosci czlowieka .
    Stwierdzenie , ze tak jest no bo mysmy to wytworzyli jest niepoprawne i w bledzie wiec mowie , ze to mysmy wszystkiego nie stworzyli mysmy zostali uzyci jako energetyczne portale dla astralu poprzez ich wkomponowane elementy do kreowania wielu niegodziwych przeciwko sobie sytuacji .
    Ascension wzniesienie czy cos w tym rodzaju to jest przy kazdym koncu 500 lat time loop wracjacego ze swoim planem astralu wiec nazywamy to ascension . A to jest tylko ich gra a nasz disneyland . Czasami syntetyczny czarny a czasami syntetyczny bialy.

    Dwa kolory wyjasniam .
    Bialy kolor nigdy nie bedzie organic .
    Czarny kolor jest organic , bo kosmos zbudowany jest z ponad 90 procent z czarnej materii .
    .Astral chce zdewoluwac kompletnie czarny dlatego ulozyl Black and white szachownice . Wiec mamy syntetyczny bialy i syntetyczny czarny astralny. I nikt nie moze sobie uzmyslowic , ze bez nich da sie zyci . Taki to program mamy szeszynkowy w implancie szeszynki .

    Samowiedza
    Interpretacja ma zwiazek z mind
    a czucie ma zwiazek ze spiryt .
    To jest dosyc istotne poniewaz musimy operowac dwoma przestrzeniami jednoczesnie . Tak wiec uzywamy i interpretacji i czucia .
    Niektorzy uzywaja 80 procent interpretacji ( mind) a niektorzy uzywaja 60 procent i uzywaja wiecej czucia .
    I czasami trzeba bardzo selektywnego mind , zeby nie zabrudzic nim zupelnie spiryt
    Nie uzywam czakr ani szeszynki ani anielskich kart od 2007 roku . Moje wielkie krysztaly bardzo drogie wydalam sasiadowi bo je chcial Nie uzywam zadnych medytacji tylko oddechy czasami stosuje i tai chi moje wlasne 🙂 .Staram sie czuc drzewa i nature . Ziola tez zbieram nie po nazwach tylko to co mi wpadnie w rece .
    Jestem wychowana w milosci do czlowieka raczej a nie bylo Boga w moim domu nie bylu zadnych religii juz od dziadka i babci z mojej mamy strony .

    • Kalina pisze:

      Oj Iza
      Caly czas pisze , ze matrix to ying and yung a ty mi z repilianami na glowe wchodzisz .No coz nic nie kumaty co ja pisze ale nic nieszkodzi . I tak pisze czasami chaotycznie wiec nie moge wymagac , zeby mnie ktos rozumial .
      Pisze o organic energii caly czas i o ziemi time line . A faktem jest , ze caly koscielny set up i panstwowy i techniczny jest pelen reptili ideii a to juz sa dobrzy w tym niby i zli w zaleznosci , kto chce byc w jakiej poli matrix (bialej czy czarnej)To jest ich time line
      Ziemia jest inna i bardziej i spontan 🙂

      Reptois nie widzialam i nie chce ich widziec widocznie zawsze daleko od nich bylam ale widzialam inteligetna black matter monipulowana przez ich technologie . I wiem , ze black matter moze nam sluzyc i to bardziej niz im bo jestesmy niej blizej i mamy bezposredni organiczny kontakt poprzez nasze fizyczne cialo w polaczeniu oczywiscie z ziemia mozemy dzialac w sposob inteligentny i jednosci wspolnej .Fizyczne cialo jest nawyzszym rozwojem w calym universe jest organiczna kreacja . Nie jest plaskie nie jest iluzyjne i nie jest tylko hologramem.
      Nie badzmy nudni ze sloganem bezwarunkowej milosci . Caly new Age ciagle krakal o niej i wlasciwie widze jej falsz od dawna byl pod jej przykrywka . Kto sie zslania tym sloganem i ciagle o tym mowi to znaczy utwierdza sie bo nie jest z czuciem poprawnym rzeczywistosci i mind zaslepia mu calkowicie umysl wiec musi sie ciagle w tym dzemie milosci utwierdzac .

      A tak na dodatek obserwujac jak ludzi traktuje NWO . Nie liczy sie nic co ty czujesz i nic co ty sobie mowisz i myslisz . Liczy sie w swiatowej ewidencji ten kto ma czynne dwie nogi i dwie rece. No i genetyczny model stwarzajacy wrunki bycia biedota albo bycia bogatym .

      • Qcyp pisze:

        Kalina pisze:I wiem , ze black matter może nam służyć i to bardziej niż im bo jesteśmy niej bliżej i mamy bezpośredni organiczny kontakt poprzez nasze fizyczne ciało w połączeniu oczywiście z ziemia możemy działać w sposób inteligentny i jedności wspólnej .Fizyczne ciało jest najwyższym rozwojem w całym Universum jest organiczna kreacja . Nie jest płaskie nie jest iluzyjne i nie jest tylko hologramem.

        Wiec nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło,chociaż pierwsze wrażenie było szokujące ale WARTO BYŁO 🙂 hihihihi Nieprawdaż?.

    • SeJa pisze:

      Kalina pisałam że ja też używam tylko swojego, ale jak zaczęłam wymieniać czego i jak to skasowałam bo wystarczy skwitować jednym. Jestem boginią. 😉

      Też niczego się nie nauczyłam od nauczycieli choć wiele się dowiaduje od pierwiastków z jakimi też rozmawiam, od każdej formy w tym Absolutem. I nie muszę nic, nawet się ulatniać bo jestem wszędzie, wystarczy przenieść uwagę.

      I znów zaczynam pisać, wspomnę tylko o wietrze 😛

      Samochwała 😉 hee

    • Wiktoria pisze:

      @Kalina: Nie badzmy nudni ze sloganem bezwarunkowej milosci . Caly new Age ciagle krakal o niej i wlasciwie widze jej falsz od dawna byl pod jej przykrywka . Kto sie zslania tym sloganem i ciagle o tym mowi to znaczy utwierdza sie bo nie jest z czuciem poprawnym rzeczywistosci i mind zaslepia mu calkowicie umysl wiec musi sie ciagle w tym dzemie milosci utwierdzac .
      *
      Rzeczywiście slogany o miłości można recytować z łatwością w dużej ilości co też i tu na ntv można zaobserwować nie od dziś – widać niektórzy właśnie z jakiegoś powodu potrzebują się zasłaniać tym sloganem/krakać o miłości .. ale/a co innego mają pod tzw. pod przykrywką – więc krakanie o miłości jest często gęsto w dużej mierze albo nawet li tylko .. krakaniem i tyle ma wspólnego z miłością – wszak papier/ekran wszystko przyjmie a widać że z człowieka co innego się wylewa – plastikowa miłość/zaprzeczenie miłości .. niestety !

    • Wiktoria pisze:

      //Nie uzywam zadnych medytacji tylko oddechy czasami stosuje i tai chi moje wlasne 🙂 .Staram sie czuc drzewa i nature . Ziola tez zbieram nie po nazwach tylko to co mi wpadnie w rece .
      Jestem wychowana w milosci do czlowieka raczej a nie bylo Boga w moim domu nie bylu zadnych religii juz od dziadka i babci z mojej mamy strony .//

      🙂

    • Samowiedza pisze:

      Iza45 pisze:

      Samowiedza za to to stawiam, co tam chcesz (do picia oczywiście ) a nie rzucam słów na wiatr

      Wow, to nie popuszczę! Pomyślę, jak cię puścić z torbami… 🙂

  28. Samowiedza pisze:

    Ktoś zaatakował serwer NTV? Bo nie mogłam dzisiaj wejść.

    SeJa pisze:
    „A mnie??? kto puści? „. My, jak cię najpierw złapiemy w swoje łapy. 🙂

    Kalina pisze: „Samowiedza Nie martw sie o mnie .”
    Trochę się martwię. 🙂 Ale masz rację, martwienie się o kogokolwiek nie ma żadnego sensu. Każdy sobie żeglarzem, sterem i okrętem.
    I dalej piszesz: „Jaby byly zmanipulowane tylko organy o ktorych piszesz Samowiedza i czakry to by bylo lepiej poniewaz szybciej bysmy to wyczatowali ale , ze w nas to kompletnie wkomponowano przyjelismy to jako swoja organiczna forme .”
    Nie tylko te organy, tylko te wtedy wymieniłam. I prawdą jest, jak twierdzisz, że „przyjęliśmy to jako swoją organiczną formę .” To co TERAZ mamy.
    Piszesz, że.. no właśnie CO DOKŁADNIE sugerujesz, pisząc, że podobno w Watykanie jest „pomnik szyszynki”? I przypomina szyszkę?
    Długo się zastanawiałam, czy to napisać. Ale zaryzykuję. Może się wkurzysz, może potem ochłoniesz i za jakiś czas (nie powiem, że dzisiaj) spojrzysz na to pod innym kontem. Kto wie?
    Spirit i mind – nie jesteś od tego odcięta. Operujesz tu jednym i drugim. WYSNUWASZ przecież JAKIEŚ wnioski z tego, co czujesz. Kalina, ty CZUJESZ, ale – wybacz – nie jesteś dla mnie przekonywująca, jako osoba, która zawsze ROZUMIE dlaczego (coś tam, cokolwiek). Np.: czujesz, że coś nie teges (że się tak wyrażę 🙂 ) z tą szyszynką i na dodatek podobno (?) w Watykanie jest jej pomnik. Może jest, może go nie ma. Może szyszynki, może czegoś innego. A jak szyszynki – to co on dla czarnych oznacza? Może nic, bo sami nie wiedzą, a długo już stoi, najstarsi nie pamiętają i nie ma go gdzie przesunąć… Może jest symbolem jednego z ludzkich połączeń z Absolutem? Może jest wyrazem triumfu matrixowej manipulacji, dokonanej na człowieku? Albo… symbolem-ostrzeżeniem (takim memento), żeby nie pozwolić na jej ponowne uruchomienie, bo zaczniemy szybciej wyrywać się spod kontroli? Może… możemy jeszcze coś wymyślić, dla przykładu. Czuję, że jakbyśmy tu siadły z Sejką to ze 40 szybko by nam przyszło do głowy. 🙂 A wszystkie prawdopodobne. No, nie dla wszystkich, ale każdy by sobie coś znalazł.
    Snujesz podejrzenia, które mają potwierdzić twoją tezę. Bo w gruncie rzeczy czujesz tylko, że z tą szyszynką to coś nie teges… Reszta jest twoją dywagacją.
    Bo, że dzwoni w jakimś kościele – to już słychać. Czy w watykańskim? I czy tylko? I czy to ma jakieś znaczenie?
    No, to zacznę od szyszki, ponieważ piszesz, jakoby szyszynka miała być tam przez szyszkę symbolizowana.
    Szyszka jest powielanym od starożytności detalem architektonicznym. Możesz go znaleźć w tysiącach pałaców, kościołów, jako zwieńczenia bram ogrodowych itp.:
    http://www.kreocen.pl/img/p/1718082/1/Element-ozdobny-dekoracja-betonowa-wzor-szyszka-2.jpg
    http://img21.staticclassifieds.com/images_tablicapl/266270825_1_261x203_ozdoby-zeliwne-bramowe-zabytkowe-na-slupek-berla-szyszki-odlew-zabytek-kolobrzeg.jpg

    Może o tę w Watykanie ci chodzi (ale ona, jak i różne inne detale, kwiatony, jest tam w wielu miejscach – duża, mała): http://img.fototrip.pl/picm34/6909cbe640.jpg

    Oczywiście taka szyszka ma nie tylko znaczenie ozdobne (czasem tylko), ale i symboliczne. Odzwierciedla róóóóóżne rzeczy. Np.: szczęście, zdrowie, obfitość, życie, płodność, nieśmiertelność życia roślinnego, potęgę żywotności itd. Wizerunek szyszek pojawia się w amuletach przeciw czarom albo pobudzającym płodność.
    Pojawia się także czasem, jako zwieńczenie berła – symbolu władzy. W różnych okresach dziejów ludzkości. Jasne, że prastare przekazy adoptowane zostały i przez religię katolicką.
    Ale… szyszynka nie wygląda jak szyszka. Jak wygląda – to sobie możesz łatwo wyklikać. Ma kształt walcowaty, nieco wydłużony i – na upartego – można ją skojarzyć i z szyszką (stąd „ciało szyszynkowe”, po łac. corpus pineale, czyli „szyszkowate”, chociaż już szyszka to „cone”). Jest bardzo ważnym gruczołem, mimo tego bagatelizowanym przez współczesną naukę. To jednak nie musi nas tu specjalnie obchodzić, prawda? Nie tylko reguluje nasz wewnętrzny zegar biologiczny, ale jest odpowiednikiem narządu światłoczułego tzw.: „oka ciemieniowego” i „przełącznikiem” widzenia rzeczywistości międzywymiarowej. Oooo… można by napisać o wiele więcej.
    No i jest maleńka. Kiedyś była większa, teraz jest tzw.: organem szczątkowym. Dlaczego? Dlaczego zanikła? Fakt, z szyszynką coś się stało nie teges. 🙂 Na szczęście kiedy spada z niej osłona, gwałtownie się rozświetla i zaczyna zupełnie inaczej pracować! Stopniowo, we współpracy z innymi subtelnymi narządami, uwalniającymi się z osłon, zaczyna wzbudzać nasze dawne a zmanipulowane zdolności nadzmysłowe.
    Kalino, powiem wprost: nie jesteś jedyną czującą, a i widzący, a i WIEDZĄCY też są. Żebyś nie czuła się samotna. 🙂
    Ja nie kwestionuję twoich odczuć. Trop, bo i tak nie przestaniesz. I dobrze. Może w końcu wytropisz?
    Kontakt z Ziemią? Jak najbardziej. Powiem więcej: ona potrzebuje wsparcia PRZEZ CIEBIE/PRZEZ NAS, BEZPOŚREDNIO z Pierwotnego Źródła. Pozamatrixowo. To tak, jakbyś podłączyła się do obwodów, które obchodzą Matrix.
    Kalina pisze: „I tak pisze czasami chaotycznie wiec nie moge wymagac , zeby mnie ktos rozumial .”
    To nie pisz tak. Po co generować chaos? Niektóre twoje wpisy są naprawdę dobrze napisane, więc okazuje się, że możesz. Skoncentruj się, uspokój.
    Strumień informacji, pod który się podpinasz jest tak potężny, że może cię i zalać. Jeśli masz bardzo dobry kontakt z Ziemią – wykorzystaj to. Mam wrażenie, że brakuje ci ciszy. Żeby SIEBIE WYRAŹNIE usłyszeć.

Podpowiedź: aby mieć własny avatar w komentarzach zarejestruj się w serwisie Gravatar.