Alternews – 25.10.2012

Program informacyjny – prowadzi Janusz Zagórski.

19 thoughts on “Alternews – 25.10.2012

  1. Jestem przekonany ze Sikorski to szpieg dzialajacy na szkode Polski. Jest normalnym slugusem od dawna NWO. Czuli kolesi co chca nas wszystkich zalatwic. Radzio gratuluje towarzystwa!!!

  2. Robert: „Jestem przekonany ze Sikorski to szpieg dzialajacy na szkode Polski”

    Przynajmniej tak się zachowuje… Nawet jeżeli robi TO (szpieg działający na szkodę Polski) nieświadomie, czyli dla kasy, to może być sterowany przez siły obce (czyt.wrogi interes na szkodę Polski), co Sikorskiego w żaden sposób nie usprawiedliwia. Zajmuje funkcję z powołania (JAKĄ JEST polityk, ksiądz, lekarz, pedagog) składa przysięgę ‚na dobro swego kraju’, a więc jest dla własnego narodu zdrajcą! karierowiczem na koszt zguby narodu. Kiedyś będzie musiał za to zapłacić co robi. Na razie skarpeta mu w pysk!

    – Nie dziwię się,że media wraz z rządem telewizyjnym milczą jak zaklęci w temacie ‚skarpet’ w czaszce Anny W. Tak naprawdę to szok dla wszystkich. To trudny orzech do przełknięcia. No bo co teraz zrobić? Wypowiedzieć im wojnę?
    W sprawie Katynia Rosjanie powiedzieli” ‚To nie my, to Stalin, to tak samo nasz jak wasz były wróg, było minęło co robić…’
    Co teraz powie Putin? Że winni bezczeszczenia zwłok zostaną ukarani? Czyli kto? Lekarz-pan skalpel czy KGB które mu to zleciło (pewnie to jedno i to samo ciało sprawcze)
    Jak widać po tym co zrobili z ciałem Anny W., to ci sami…Rosjanie, czy dziś czy wtedy. A jeżeli tak, to bez skrupółw umieją zrobić cokolwiek, z zamachem (kat. World Trade Center) włącznie.
    SowietoRosjanie pokazali Polakom gdzie ich miejsce. jak to trafnie ujął Janusz w Alternews: ‚Chłopcy do bicia’, jak z lewa (policzek chrystusowy) tak z prawa, jak z prusa tak z rusa.

  3. To jest żenujące, powiem więcej niedopuszczalne by NTV udostępniała swą stronę dla takich „bohaterów” słowa jak Robert i jemu podobnych. Cenię tę stronę, bo umożliwia mi posłuchania pasjonatów nauki, poszukiwaczy nieznanego ciekawych ludzi; ale nie mogę się zgodzić na zmuszanie mnie z tego powodu do czytania chamskich i prostackich wpisów. To karygodne, taki ma być wasz rozwój duchowy?
    Lepiej zamknąć możliwość wpisów, jak się nie moderuje pod względem kultury słowa.
    Jeżeli ktoś wie, ma dowody, o czyjejś winie (szpiegostwie, zdradzie stanu) to niech to zgłosi na prokuraturę – jeśli sam za pomówienie nie chce tam się znaleźć.
    Metoda dzielenia ludzi na my i oni do niczego dobrego nie prowadzi.
    Czy niema tu nikogo komu taki język nienawiści nie przeszkadza?

    1. Komentarze są moderowane ale jest to dość łagodna moderacja. Nie chodzi o to oby kneblować wypowiedzi nawet te, które są wyraźnie inne od linii NTV. Każdy ponosi sam odpowiedzialność za swoje słowa, a ewentualna dyskusja nad jego wpisem może mu tylko w tym pomóc. Część komentarzy i tak ląduje w koszu ze względu na wulgarność wpisu lub totalne wycieczki personalne nie mające nic wspólnego tematem.

  4. Nie pytajcie skąd to wiem bo jest to generalnie tajemnica – ale Gregory ma 100% rację.
    Pytanie co z tym zrobimy???

  5. To żenujące że pozwalacie na wpisy ludziom którzy normalnym i zwykłym internautom grożą zgłoszeniami na prokuraturę o pomówienie. Mamy wolność słowa, jeśli komuś się to nie podoba to niech jedzie na białoruś tam znajdzie wspólny język z władzami.
    Czy tak ma wyglądać wolne forum ludzi niezależnych? Gdzie jacyś sprytni wysłannicy elit zastraszają innych i wprowadzają terror psychiczny? A może niedługo nikt nic nie będzie pisał ze strachu przed wszędobylską władzą i wysłannikami NWO?

  6. Nie lubię Sikorskiego, Tuska, Kaczyńskiego… ale to nie powód żebym ich osobiście nazywał „złodziejami, żydami, masonami…”. Takie uogólnienia to dziecinada lub pomroczność jasna.
    „To żenujące że pozwalacie na wpisy ludziom którzy normalnym i zwykłym internautom…”
    Normalni i zwykli internauci wyrażają swoje poglądy w sposób interesujący i ciekawy, wypowiadają się w języku nie sprawiającym przykrości innym. Czyż nie jest to jednym z elementów rozwoju duchowego. Chyba że rozwój duchowy jest kwiatkiem do kożucha w NTV.

    1. @relatysta
      Każdy ma swoje tempo rozwoju i swój czas, swoją kulturę, swój sposób wyrażania się oraz ekspresji, etc. Tacy są zwykli ludzie (internauci też) i nie zawsze muszą interesująco i mądrze pisać ale piszą. Nawet, jeśli komuś to nie pasuje, to moderatorzy NTV szanują odmienny punkt widzenia i dopuszczają takie wpisy. Proponuję po prostu nie czytać komentarzy, zwłaszcza jeśli uczucie zażenowania nie pozwala dokończyć lektury…

  7. #relatysta
    „Normalni i zwykli internauci wyrażają swoje poglądy w sposób interesujący i ciekawy, wypowiadają się w języku nie sprawiającym przykrości innym. ”

    Tu nie ma „normalnych”, „zwykłych”, dlatego tu wchodzę.
    Przykro mi że uraziłem Ci uczucia polityczne, czy inne. Ale to Portal dla raczej twardych inaczej 🙂
    mam nadzieję że się nie zrazisz i zostaniesz z nami
    Co do Sikorskiego, to…inaczej być nie chce. Tak, to 100% oszust i zdrajca, i to widać gołym okiem w 100 %, jak wielu innych w rządzie. Jego większy pech może polega na tym, że wdepnął w najmniej wdzięczny resort

  8. @ Gregory
    Ta skarpeta nadawała smaczku całej wypowiedzi 😉 bez niej to już nie to samo.

    Dla mnie ludzie normalni wyrażają swoje emocje spontanicznie bez kręcenia, owijania w bawełnę, szczypania się czy kogoś urażą czy nie. Właśnie internet nam to umożliwia: mówienie prawdy której na co dzień nie sposób artykułować bo właśnie ludzie pokroju relatywisty grożą kryminałem albo pierdolą jakieś smuty o mowie nienawiści. Chłopie, zawoalowany język nienawiści to wyłazi przy sekcji zwłok ofiar zamachy smoleńskiego, właściwie milionie rzeczy które Janusz porusza w NTV, a teraz gdy ktoś nazywa rzeczy po imieniu to mu pokazujesz kryminał????? To można czytać tylko w jeden sposób.

  9. Widzisz #Fąfel (fajna ksywka, coś między frędzlem, paprochem a czymś jeszcze 🙂
    masz rację. Obaj ją macie, A ja znalazłem się między młotem a kowadłem, czy coś takiego w tym rodzaju.
    Tak, ta skarpeta to wyraz puszczenia emocji raz na jakiś czas (tylko bez usprawiedliwiania że my ludzie jesteśmy istotami EMOCJONALNYMI. Jesteśmy też seksualnymi istotami, i z jednego ani z drugiego nic dobrego nie wychodzi, globalnie patrząc oczywiście …)
    Ważne że „dzięki” takim emocjom można czasem coś więcej wypowiedzieć [tak trochę artystycznie 😉 ], jak już powiedziałeś;
    i to też, że jeszcze ktoś inny, #relatysta, potrafi zwrócić uwagę na ‚nieparlamentarność’ czasem w takiej wypowiedzi;
    i w końcu, że można przyznać mu rację, przeprosić za urażenie jego…łagodnego smaku.

    I tak się to toczy. Jeśli rozpoznajesz spontaniczny wybuch emocji, to zrozumiesz to samo w #relatyście. Też się uniósł, nakrzyczał 😉 ,pokiwał palcem, „postraszył”prokuratorem 😉

    #relatysto
    Z duchowego punktu odbioru, wyższego Obiektywizmu, nie ma osądzania (w przypadku polityków także nawet oceniania nie ma, ponieważ ocenianie pracy większości polityków, zwłaszcza tych decydujących o losach narodu, automatycznie jest osądzaniem ich…)
    Ocena sytuacji pana Radosława S. .Jest reprezentantem jakiegoś tam kraju na zewnętrznej stronie warkocza jednej z niewielkich spiralnych galaktyk.
    Jest też – jako instytucja, szew resortu – wyrazicielem zbiorowej karmy Polaków, pośród których – tak jakoś wyszło – inkarnowaliśmy się tu my wszyscy tzw WL jak jeden mąż
    I to jest ten nasz właśnie sytuacyjny paradoks ziemski w którym się paramy.
    Winni tego? System niewolniczy, spoleczny, kulturowy, edukacji?
    A może jesteśmy tu po prostu, żeby tego paradoksu doświadczać , wychodzić z opresji, nieporozumień jakby z Iluzji

  10. Stan Polskiej polityki, w szczególności obsadę można scharakteryzować krótko: „Na kogo wypadnie na tego bęc… „.
    Po prostu nie mamy wykształconych, i wychowanych w duchu patriotycznym, często nawet bez żadnych wpojonych wartości… obywateli – którzy w wyborczej ruletce są obsadzani na stanowiskach – czego się można więc spodziewać.

    Podstawa to edukacja, a gdzie ona ma swój prapoczątek? w Rodzinie… a jeśli rodzina nie tworzy, nie pielęgnuje wartości, bo większa część czasu trwoniona jest na sprawy przyziemnie aby zapewnić dziecku wikt i opierunek (cokolwiek to znaczy) to nie wystarcza czasu na tworzenie w dziecku, przyszłym obywatelu lub może nawet Prezydencie, odruchów patriotycznych.
    Kolejne ogniwo to szkolnictwo, które w Polsce działa wcale nie inaczej niż dom rodzinny… czyli ogranicza się do minimum minimorum, które realizując program edukacji narzucony przez ministerstwo, skupia się na podstawach programowych, które to dają szansę późniejszego funkcjonowania w społeczeństwie, czyli by taki nowy obywatel nie był z niego wykluczony z powodu analfabetyzmu, barier językowych czy przystosowania do norm zachowań.
    Tożsamość narodowa w procesie edukacji, ma swoje miejsce nie przeczę, ale zajmuje miejsce tuż za nauką religii…
    Moim zdaniem nauka o Bogu, czyli religia, to właśnie taka próba otwarcia umysłu młodego człowieka na to co ponadczasowe, absolutne i w swym wymiarze globalne, to taki patriotyzm ponadnarodowy.
    Zajęcia z religii powinny dawać młodemu człowiekowi nadzieję że jego życie ma ogromny sens, uczyć go myśleć kategoriami wartości, szanować innych i siebie jako coś co pochodzi od Boga czyli nie jest błędem, pomyłką czy przypadkiem.
    Religia powinna uporządkowywać te wszystkie kwestie… a co za tym idzie, być miejscem, czasem, przestrzenią w której młody obywatel będzie miał takie laboratorium do poszukiwań wspólnego mianownika wszystkich równań jakie w procesie edukacji przyjdzie mu obliczyć.

    Jak to wygląda w rzeczywistości?
    Kto nie wie niech sprawdzi… jak wygląda najważniejsza lekcja w jakiej młody, nieukształtowany jeszcze człowiek bierze udział, co tam robi, czym się zajmuje, i jaką postawę na najważniejszą kwestię naszego istnienia w sobie zakorzeni na całe życie.

    Jeśli ktoś nie ma rozeznania w tej materii, nie ma dzieci w wieku szkolnym to krótko opiszę co robi… Zużywa ogromne ilości kredek by kolorować setki obrazków z aniołkami, lub Jezusa jako gościa w piżamie który niczym superman robi niesamowite rzeczy by w końcu za sprawą ludzi zawisnąć na krzyżu…

    Co młodzież z tego zapamięta? Wiecie co?
    Jakim kolorem kredki pomalować szatę Jezusa… i żeby nie wyjeżdżać za linię…

  11. @relatysta
    Daruj sobie te manipulacyjne wstawki. Każdy wie że internet nie jest już od wielu lat odzwierciedleniem nastrojów społecznych ani tym bardziej kultury.
    To przede wszystkim miejsce ścierania się służb specjalnych, siania dezinformacji, propagandy i kryptoreklamy.
    Pomysł, że komentarze na popularnych serwisach wpisują zwykli szarzy ludzie (i na podstawie tych wpisów można określić jego poziom umysłowy) pochodzi albo od kretyna albo agenta który próbuje wzbudzić poczucie winy w rozgoryczonym społeczeństwie – zupełnie jak komuniści kiedy walił się system w 89.

  12. Obejrzałem „malkontenta”, nie jeden a 3 odcinki. To sympatyczny kolo, da się go słuchać. Nazywa siebie ‚malkontentem’ chyba tylko tak z przekory, bo malkontenctwa w nim za wiele nie dostrzegam. Opowiada nie narzekającym tonem o fragmentach rzeczywistości polskiej, dość lekko, momentami zabawnie, i…zaryzykowałbym – konstruktywnie w tym nawet. Zwraca uwagę na nieprawidłowości w taki sposób, jakby chciał im zaradzić. Otwarty, w tym na krytykę swych obserwacji.
    Ja również polecam.
    #relatysto, a może byś sam dał komentarz jako jeden z pierwszych pod ciepłą jeszcze audycją, ale nie ‚komentarz na komentarz’… Zobaczymy jakie są Twoje spostrzeżenia. Wiesz, łatwiej jest czyhać na zdobywających się na odwagę jako pierwszych (którzy wystawiają się na grubsze cięgi; nie tak grube jak prowadzący audycje – tam trzeba mieć „grubą” skórę 😉 ), niż samemu skomentować główny komentarz. Czy już to gdzieś zrobiłeś?

  13. *Fąfel: „/agenta który próbuje wzbudzić poczucie winy w rozgoryczonym społeczeństwie – zupełnie jak komuniści kiedy walił się system w 89.”
    Wcale nie zdziwiłoby, że tak jest

Comments are closed.