Alternews – 7.03.2016

Alternews – prowadzi Janusz Zagórski.


 

37 thoughts on “Alternews – 7.03.2016

  1. 8 marca 2016 11:10
    Kasparow: Putin to żałosna kopia Związku Radzieckiego
    GARII KASPAROW, WŁADIMIR PUTIN, ROSJA, UE, NADCHODZI ZIMA

    Garii Kasparow TELEWIZJA REPUBLIKA

    – Na moment obecny zachodni świat ma znacząca przewagę i gospodarczą i wojskowa. Putin to żałosna kopia Związku Radzieckiego. Putin nie może się odizolować, jego gospodarka zależy od zachodniego świata. Poza tym ZSRR miał sojuszników, wymuszonych, czy nie, ale to było globalne imperium. Putin nie ma sojuszników – powiedział w Telewizji Republika legendarny szachista oraz jeden z liderów rosyjskiej opozycji Garii Kasparow.

    Kasparow powiedział, że na chwilę obecną najważniejsza jest dla niego walka o prawa człowieka. Jak dodał, przed nim na stanowisku prezesa Fundacji Praw Człowieka był Vaclav Havel, co traktuje jako zaszczyt. Zdaniem opozycjonisty, gospodarka Rosji jest w ruinie, ale ciągle zagwarantowane są wydatki na propagandę, wojsko i służby specjalne.

    – Rosja cały czas poszukuje wrogów, to broń ideologiczna. Putin kreuje się na obrońcę Rosji przed mnóstwem wrogów. Dlatego nie należy mieć nadziei że Putin będzie chciał się porozumieć z zachodnim światem. Dobrze rozumiem zaniepokojenie w Polsce, krajach nadbałtyckich, Finlandii. Istnieje zagrożenie, że jeśli gospodarka będzie słabsza, to Putin przekroczy kolejną granicę – stwierdził.

    „Kompromisu z Putinem nie da się zawrzeć”

    Opozycjonista ocenił, że jeszcze trzy lata temu wydawało się niemożliwym, aby Rosja zaanektowała Krym i bombardowała Syrię. W związku z tym, należy patrzeć na krótsze okresy czasu. Według niego trzeba pamiętać, że słabsza gospodarka prowokuje do działań poza granicami kraju. – Jestem przekonany, że ta logika rozwoju wydarzeń idzie w tym kierunku. To takie wyczekiwanie podwyższa cenę, którą później zapłacimy. Rozumiem, że są politycy w Europie, którzy mówią, żeby zawrzeć kompromis, ale kompromisu z Putinem nie da się zawrzeć. Myślę, że kluczowym zadaniem Putina w chwili obecnej, to poprzez działanie wojskowe, KGB, zdewastowanie UE, bo jest to jedyna idea zdaniem Putina, która może zagrozić Rosji – dodał.

    Putin = dyktator?

    Kasparow powiedział również, że jeśli człowiek utrzymuje władzę w państwie przez 16 lat i nadal ma to zamiar robić, to jego zdaniem można go już uznać za dyktatora. Według niego Władimir Putin zdewastował system bezpieczeństwa, który istniał od 1945 roku. – Poza Husajnem nikt tego nie zmieniał. To on zrobił aneksję Krymu, tak naprawdę metodami Stalina i Hitlera. Widzimy słabą reakcję ze strony Europy i USA. Po zakończeniu zimnej wojny ludzie nie chcą kolejnej wojny – dodał.

    „Bez sensu jest zrobić reset, kiedy wirus jest w środku komputera”

    Zdaniem wybitnego szachisty obecnym politykom łatwiej mówić, że znajdą rozwiązanie, zaś trudno powiedzieć, że Putin oznacza wojnę. Według niego światowi przywódcy odciągają sprawę do wyborów, tak jak robi to obecnie Obama. – Putin w 2017 roku będzie bardziej niebezpieczny. Mieliśmy nadzieję w 2008 roku, że administracja Obamy zrozumie z kim ma do czynienia. Obama i Cliton prowadzili politykę, która była popierana przez wiele osób w USA i Europie. Próbowali stworzyć mosty, zrobić reset. Bez sensu jest zrobić reset, kiedy wirus jest w środku komputera. Najpierw trzeba wyczyścić komputer – powiedział.

    Według Kasparowa obecny problem polega na tym, że Putin doskonale rozumie, że im więcej uchodźców dotrze do Europy, to tym bardziej pogłębią się zawirowania. – Nie mamy takich graczy jak Reagan, Thatcher, którzy działaliby na taką skalę (…) mamy do czynienia z agresją Putina, z narastającymi obawami. Na podstawie pamięci uważam, że teraz trzeba wychodzić z realiów, które obecnie mamy – dodał.

    „Przymykanie oczu było dużym błędem”

    Opozycjonista ocenił również, że Władimir Putin, to „żałosna kopia Związku Radzieckiego”. Jak dodał, Putin nie może się odizolować od świata, a gospodarka Rosji zależy od zachodniego świata. Według Kasparowa świat zachodni nie chce jednak konfrontacji i zamyka oczy na zagrożenie. – Są interesy polityczne, biznesowe i można zrozumieć, dlaczego politycy europejscy uważają, że należy przyjaźnić się z Rosją. Również chciałbym, żeby Rosja była częścią Europy, ale powinna zostać dlatego państwem demokratycznym. Przymykanie oczu było dużym błędem. Dyktator nigdy nie biegnie od punktu do punktu, zawsze jest konsekwentny. Jego bezkarność w Gruzji doprowadziła do tego, ze może zaatakować Ukrainę – dodał.

    Putin odpowiada za katastrofę smoleńską?

    Rosyjski opozycjonista odniósł się także do kwestii odpowiedzialności Władimira Putina za katastrofę smoleńską. Według jego informacji aktualnie nie ma dowodów, że Putin sankcjonował takie działanie. Jak dodał, mogły to być np. zaniechania pracowników, czy jakieś błędy. – Dla Putina nie ma nic niemożliwego. Póki co nie widzę dowodów, że on tego dokonał. Jeśli chodzi o samolot zestrzelony nad Ukrainą, to nie ma tutaj wątpliwości. W Smoleńsku nie ma takich dowodów, ale nie zgadzam się z tym, że nie mógł tego dokonać – stwierdził.

    Jego zdaniem należy pamiętać o tym, że Putin zawsze ma jakiś interes, zaś prezydent Kaczyński był jego wrogiem, a biorąc pod uwagę historię wrogów Putina, to mogło się to wpisywać w jego działanie.

    Polityka według Władimira Putina

    Opozycjonista ocenił także, że praca Putina w KGB pozwoliła mu na opanowanie pewnych umiejętności, które wykorzystuje w polityce międzynarodowej. Kasparow podkreślił jednak, że Putin powiedział bardzo wiele rzeczy, które są już podejrzane, jak na przykład, że nie ma byłych agentów KGB, czy to, że upadek ZSRR był największa katastrofą geopolityczną XX wieku. – Nakreślił swoimi działaniami, w którym kierunku chce iść. Taki właśnie jest Putin. Wiele razy mówił, że były ZSRR, to strefa zainteresowania Rosji. Dla Putina, jeśli nikt nic nie mówi, to tak jest – dodał.

    Zdaniem Kasparowa Putin patrzy na świat, w którym są m.in. USA, Chiny, Rosja, Indie, ale nie ma w nim miejsca dla mniejszych krajów, ponieważ nie są one częścią gry. Według niego to myślenie z XIX wieku, ale wciąż nie słychać zdecydowanego sprzeciwu wobec tej wizji. – Mam nadzieję, że nasz kraj zostanie kiedyś częścią wspólnej przestrzeni (…) mam duże wątpliwości w stosunku do ludzi, którzy oferują dobrosąsiedzkie stosunki z Putinem – dodał.

    Wojna na Ukrainie konfliktem cywilizacyjnym?

    Według opozycjonisty wojna na wschodzie Ukrainy, to nie tylko zwykła wojna z Rosją, ale także wojna cywilizacyjna. Jego zdaniem wydaje się, że to walka o przyszłość Rosji. – Wygranie cywilizowanego świata i uratowanie Ukrainy, to będzie uratowanie europejskiej cywilizacji przed zagrożeniem ze Wschodu – dodał.

    „Nadchodzi zima”

    Kasparow odniósł się także do tytułu swojej najnowszej książki „Nadchodzi zima”. Według niego tytuł odzwierciedla obecną sytuację, ponieważ nadchodzą ciemne czasy. Jak dodał Putin jest podobny do jednej z postaci „Gry o Tron” – Być może zginie z czyichś rąk. Zawsze dyktator ginie od rąk kogoś ze swojego kręgu. Jeśli osłabnie, to zawsze znajdzie się ktoś, kto to wykorzysta. Ten moment kiedy Putin zademonstruje swoją słabość, to ten moment, kiedy coś się może zdarzyć. Nie możemy go popierać w takim rośnięciu w silę. Możemy się spodziewać, że ktoś z jego otoczenia się wykruszy i coś zmieni – zakończył.

    kg Telewizja Republika

  2. Wkleję tekst z naszych blogów, niech sobie każdy odpowie w jakim kierunku to idzie:

    „OSTRZEGAM !!!
    Jeśli Prezydentowi Dudzie COŚ STANIE SIĘ W DZIWNYCH OKOLICZNOŚCIACH TO NIE BĘDZIE JUŻ NOWYCH WYBORÓW JAK W 2010 !
    BĘDZIE ULICA ! I żaden agent niemiecki, ruski i inne z nim współpracujące ANTYPOLSKIE KANALIE nie będą szczać na znicze składane mu w hołdzie . Nie będzie krzyży z puszek po piwie…
    NIELICZNYM MOŻE UDAĆ SIĘ UCIEC…
    Żądam od obecnego Rządu Najjaśniejszej Rzeczypospolitej Polskiej natychmiastowej ustawy w sprawie POWSZECHNEGO DOSTĘPU DO BRONI !!!
    Grzegorz Jarzębski.
    Mam facebooka. Znaleźć mnie można a nawet zaprzyjaznić * tu :
    https://www.facebook.com/grzegorz.jastrzebski.7739

    http://naszeblogi.pl/60786-zamach-na-prezydenta-dude

    (…)

    Przy komentarzach KOD-omitów typu „Duda na Wawel” widać ewidentnie, że ktoś próbuje zrobić ustawkę uliczną, która może skończyć się tragicznie…a z drugiej strony „pisowska ekipa” i jeszcze postulat idioty, aby dać mu broń??? To jest kurwa chore…jeśli dostępną powszechnie broń, to owszem, ale najpierw prześwietlić gdzie pisze dany delikwent, czy w Gadzinówie Szechtera, czy Strefie Wolnego Słowa, które w zasadzie jest inną odmianą Gadzinówy Szechtera…

    Jak skłócić naród ze sobą. Sunnitów z Szyitami, demokratów z republikanami, mieszkańców wschodniej Ukrainy z mieszkańcami zachodniej…wszystko można skłócić i wywołać konflikty zbrojne. W Polsce jest ciężej, bo w jednolitym społecznie Narodzie trudno stworzyć antagonizmy na tle etnicznym…ale!!! już na płaszczyźnie politycznej jak najbardziej.

    I mamy w zasadzie kraj podzielony na Platfusów i Pisiorów…rozmowy polityczne na tematy partii skazane są na awantury, pyskówki, a wręcz rozgrzania tak atmosfery, aby doprowadzić do głębokiego i mocnego, trwałego podziału Polaków.

    I o to chodzi tym, którzy chcą, aby Polacy wyszli na ulicę i wytłukli się nawzajem…wtedy siły obce osiągną swój cel i doprowadzą do kryterium ulicznego…przykład tego idioty wyżej i wielkości odsłon, oraz komentarzy jemu podobnych pod jego manifestem głupoty dobitnie świadczy o tym, że Polacy dali sobie wyprać mózgi do tego stopnia, że nie potrafią racjonalnie myśleć.

    No bo kto z nas szaraczków ma wpływ, na ochronę prezydenta w tym kraju? Nikt…więc uważam, że tylko spokój może nas uratować przed prawdziwą tragedią, jaką mógłby być majdan pokroju tego ukraińskiego na ulicach polskich miast…

    A do „walecznych” blogerów, typu tego idioty wyżej, a którzy nawołują do ulicznych walk i walki o suwerenność Polski apeluję…wy kurwa nie zidentyfikowaliście poprawnie wroga, Polak nie jest waszym wrogiem, piszę tutaj do jednej jak i do drugiej strony… i tu jest wasz problem, idioci…

    Dodam, że w ciągu 100 dni rząd nie zdążył uchylić haniebnego dekretu 1066 o „bratniej pomocy”, więc co, z szablami na czołgi?

    Poczytajcie o wojnie secesyjnej…tam tłukli się między sobą i wykrwawiali się wzajemnie… chodziło o niewolnictwo. Tutaj też chodzi o niewolnictwo… o spacyfikowanie niewolników nad Wisłą…Hawghk!

    Tagi: kod kryterium uliczne majdan w polsce prezydent duda wypadek

  3. Widzialne znaki niewidzialnej ręki
    ZACHOWAJ ARTYKUŁPOLEĆ ZNAJOMYM

    Jak zawsze w takich przypadkach zwolennicy teorii zamachu wyśmiewani są epitetem zwolenników spiskowych teorii

    ale przecież spiski się zdarzają, tak jak zdarza się, że samoloty spadają a w samochodach pęka opona, ale jakie jest prawdopodobieństwo, że znajdować się w nich będą prezydenci Polski i do tego z tej samej opcji politycznej? Że obaj stanowią nie mówiąc już, że oba wydarzenie dzieli 6 lat?

    Sekwencja zdarzeń jest taka, że pęknięcie opony poprzedziło ujawnienie akt z domu Kiszczaka, zwłaszcza tych o Lechu Wałęsie, o którym powiedziano już chyba wszystko więc szkoda nań czasu. Ale jedną rzecz trzeba ustawicznie powtarzać, bo nie przebiła się do świadomości społecznej: to jak i czym jest III RP i jakie mechanizmy w niej działały. Bo przecież nie chodzi o to, czy i kiedy donosił oraz na kogo. To rzecz drugorzędna. Pierwszorzędna to ta, że był on sterowany przez jakieś siły niejawne i niech tu nikt nie wyskakuje z twierdzeniem, że Wałęsą trudno sterować. Wprost przeciwnie. I nie chodzi o wydawanie poleceń, które on by wykonywał, pod tym względem może tak, Wałęsa uważał się za potomka cesarza rzymskiego, jak wynika z jego rozmów z bratem w Arłamowie. Cesarzem, a choćby tylko jego potomkiem, steruje się trudno. Ale łatwo, gdy zna się jego kompleksy i gdy umieści się go w określonej sytuacji dając mu się wolną rękę. Wtedy jest całkiem przewidywalny. Skądinąd wiadomo, że jednym ze sposobów rozwalenia jakiejś organizacji od środka, jest postawienie na jej czele jakiegoś durnia z deficytem emocjonalnym a on już zrobi resztę, skutecznie usuwając ludzi zdolnych zastępując ich miernotami gorszymi od siebie. Tak , moim zdaniem, było w 1989 r. kiedy rodził się nowy twór państwowy i tę metodę zastosowano.

    Pamiętam rok 1990 i wybory na prezydenta, w których do finału doszli Stan Tymiński i nasz Kukuniek. Pamiętam, jak służby lansowały tego drugiemu fałszując przeciwko temu pierwszemu dowody rzekomej współpracy ze służbami, rzekomy pobyt w Libii itd. Pamiętam jak w ostatecznej debacie, w które mieli się zetrzeć ale do której nie doszło bo Tymiński odpuścił, Kukuniek rozsiadł się i wpadając w charakterystyczny dla siebie słowotok powiedział, że pytał się ICH, czy coś na niego dali Tymińskiemu i to coś mogło stanowić zawartość słynnej „czarnej teczki”, ale mu powiedzieli, że nie dali, więc on jest pewny, że nie.

    Któż to są ci ONI? Jeżeli Wałęsa zerwał współpracę z SB, to wszystko wskazuje na służby wojskowe, od połowy lat 80.tych, a konkretnie od zabójstwa x. Popiełuszki, panujące niepodzielnie. Wyświetlenie tej zbrodni pod kątem prowokacji zmierzającej do tego właśnie celu byłoby krokiem milowym rozumienia kulis powstania i działania III RP i współczesnego wiata. Ale zostawmy to przynajmniej do czasu ujawnienia aneksu do raportu o WSI, bo na dziś ważniejszy jest układ, który Wałęsa żyruje, a który na tej podstawie powstał, symbolizowany przez tego groteskowego fauna wystruganego ze szparaga na wodza KOD-u. W kraju poważnym, a choćby tylko normalnym, facet za uchylanie się od płacenia alimentów miałby komorników na głowie o ile nie gniłby w kryminale, ale nie w Polsce, gdzie gnije się za dużo mniejsze przewiny. Ja, co oczywiste, odrzucam od razu ewentualny argument, że to obawa przed zarzutem o łamanie demokracji i praworządności, bo to przeciwnik polityczny. Jeżeli tak jest, to z naszym państwem jest jeszcze gorzej niż sądzimy. Ono zbliża się do granicy, po przekroczeniu której nie będzie istnieć już nawet teoretycznie, bo powody są inne, np. taki, iż układ resortowy jest zbyt silny. Także ten, który za nim stoi.

    Kijowski, Lis i inni to tylko pionki i co najwyżej znaki widzialne sił niewidzialnych broniące swojej bezkarności, bronią też układu żerującego na budżecie państwa. To jedna strona. Jest i druga bo trudno uwierzyć, że jest to siła jedyna i do tego rodzima i że nie działa bez wspomagania zewnętrznego. KOD i tym podobne organizacje zasilane muszą być z zewnątrz, jak zresztą każda grupa rewolucyjna.

    Więc nie ma przypadków, są znaki. Tym razem znak jest ostrzeżeniem, takim jakie otrzymał w Gruzji Lech Kaczyński. Stawiałbym więc na ostrzeżenie.
    Tagi:

  4. anna/Brzoza/Opona
    ZACHOWAJ ARTYKUŁPOLEĆ ZNAJOMYM

    Któż mógł zapomnieć ten szyderczy rechot Salonu III RP, kiedy śp. minister Zbigniew Wassermann zawiadomił w 2003 roku prokuraturę, że wadliwa instalacja jacuzzi w jego domu naraża jego i rodzinę na bezpośrednie zagrożenie utraty życia ?

    Te nasze „25 lat wolności” i „skok cywilizacyjny” doprowadziły nasze państwo do poziomu Afryki. W ciągu ostatnich kilku dekad tylko dwóch urzędujących prezydentów zginęło w katastrofach lotniczych, jeden w Rwandzie, drugi w Polsce. Samolot prezydenta Rwandy zestrzeliła przy lądowaniu rakieta, samolot prezydenta Polski zestrzeliła przy lądowaniu brzoza.

    Żadna z dużych demokracji na świecie nie drapie się po głowie od lat, kto zastrzelił szefa jej policji, poza Polską. A produkowane od lat limuzyny BMW 760li High Security nigdzie nie miały problemów technicznych, poza Polską.

    Aktualny rechot KODziarzy z tajemniczego wypadku prezydenckiej limuzyny przypomina nam rechot Salonu III RP który towarzyszył procesowi który śp. minister Wassermann wytoczył ludziom, którzy zamontowali mu w domu wadliwą elektryczną instalację w wannie:

    http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/wanna-wassermanna-kosztowala-juz-30-tys,43022.html

    Minister Wassermann wanny uniknął, ale zginął w katastrofie smoleńskiej.

    Nie ma przypadków, są tylko znaki, wczorajsze wydarzenia na autostradzie A4 wywołały od razu reakcje ludzi samodzielnie myślących:

    wpolityce.pl/polityka/284058-w-kraju-pechowych-prezydentow-prezydentowi-dzieki-niesamowitemu-szczesciu-udalo-sie-kupic-sobie-troche-czasu

    Radykalna zmiana procedur bezpieczeństwa wokół prezydenta Dudy jest jedyną drogą do uniknięcia scenariusza „Duda na Wawel”, już śpiewanego na manifestacjach KOD-u.

    Nie mamy za bardzo komu ufać, więc po dogłębnym oczyszczeniu ludzi pracujących wokół prezydenta (od kucharek po mechaników), być może jedynym praktycznym wyjściem byłoby czasowe wypożyczenie nowych ludzi od premiera Orbana (od kucharek po mechaników), dopóki nie zostaną wyszkolone nowe zaufane kadry w Polsce. Skoro nasza straż graniczna już pomaga pilnować granicy Węgier.

    Tak się składa, że Komorowski zostawił nam wciąż obowiązującą ustawę o działalności zagranicznych służb na terenie Polski. Watykan ma gwardię szwajcarską, nam przydałaby się teraz gwardia węgierska. Jak najszybciej.

    Jak się mówi „clear and present danger” po polsku ?

  5. kochani moi piszacy tu /solidarciuchy -tak niektorzy pisza/ -wkleilem kilka komentarzy z innych forum -poczytajcie i co na to czy to kolejne przypadki w MATRIXSIE???

  6. KA 07.03.2016 22:05 3 komentarze
    Zapomniani prorocy końca Lecha Kaczyńskiego
    ZACHOWAJ ARTYKUŁPOLEĆ ZNAJOMYM

    Zapomniani prorocy końca Lecha Kaczyńskiego: Dorn, Staniszkis, Piechociński

    Przypominano chętnie jak to Komorowski (Szczynukowicz) miał mówić, że prezydent gdzieś poleci i coś się zmieni. A także słowa Sikorskiego.

    Ale i tu jak i w innych miejscach 10.04.2010 wraz z przyległościami mamy grube nici.

    Oto one.

    Dorn: „Kaczyńscy przetrwają, gdy w polityce zostanie tylko jeden”
    http://piotrsmilowicz.mobile.salon24.pl/140071,kaczynscy-przetrwaja-gdy-w-polityce-zostanie-tylko-jeden

    Staniszkis:”Lecha Kaczyńskiego nic nie uratuje”

    http://m.wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/51,117915,6104071.html?i=1

    Piechociński: „W wyborach wystartuje Jarosław Kaczyński, a nie Lech”
    (rok 2008) http://wiadomosci.wp.pl/martykul.html?kat=91682&wid=10518349&ticaid=114237

    Piechociński:”To Jarosław Kaczyński wystartuje, a nie Lech”
    (luty 2010)
    http://wiadomosci.wp.pl/martykul.html?kat=89914&wid=12015618&ticaid=114237

    /////////////////////////////////////
    Zapraszam także na swój blog Cymes Mordor

  7. https://www.youtube.com/watch?v=dokkNzaoVUQ a te info to dopiero ??? czekaja wiosny i dnia -x- a puszczaja rozne odgrzewane Bolki -lolki i inne komedie aby mozgi mialy zajecie -dlaczego te filmy nie znajda chetnych aby wysylali i slali do wszystkich -tak wielu mamy tu specow roznych teoorri ??? a te linki sa nadzwyczaj PRAWDOPODOBNE???

  8. Kukiz: Z munduru zrobili szmatę, orła oblekli w czekoladę
    PAWEŁ KUKIZ, BEZPIECZEŃSTWO WEWNĘTRZNE, ANDRZEJ DUDA, CZEKOLADOWY ORZEŁ

    FLICKR.COM/PIOTR DRABIK/CC BY 2.0

    „Lewacki liberalizm zrujnował bezpieczeństwo Państwa… Zdemontowano wojsko i policję” – napisał Paweł Kukiz, który w swoim wpisie na Facebooku ostro krytykuje stan polskiej armii oraz cały obszar bezpieczeństwa wewnętrznego Polski.

    Wśród problemów bezpieczeństwo wewnętrznego kraju, Kukiz wymienia wypadek helikoptera z Leszkiem Millerem w 2003 roku, katastrofę smoleńską oraz niedawną sprawę pękniętej opony w prezydenckim samochodzie, w którym jechał Andrzej Duda.

    Polityk skrytykował też przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska, który „z kumplostwem w Brukseli pobiera honoraria za demontaż bezpieczeństwa Polski”. „Lewacki liberalizm zrujnował bezpieczeństwo Państwa… Zdemontowano wojsko i policję, z munduru zrobili szmatę, orła oblekli w czekoladę a należny Służbom szacunek zamienili w obciach” – napisał były kandydat na prezydenta, obecnie poseł na Sejm, w załączniku do filmu obrazującego ćwiczenia wojskowe.

    Przeczytaj całość wpisu (pisownia oryginalna)

    Tak będzie wyglądał BOR rok po wystrzale opony
    A tak poważnie…. Pokażcie mi drugi kraj -nie, że Ameryka czy Europa- ale gdzieś w świecie, w Afryce albo Azji, gdzie w ciągu kilkunastu lat spadł helikopter z politykiem formatu (nie mój format ale format

    dcz facebook.com/Paweł Kukiz

    Czy zarabiasz tyle, ile powinieneś? Porównaj swoje zarobki z innymi
    Chcę sprawdzić
    Nie, dziękuję a to p.Kukiz /p. Kalinie niepodobal sie jego horoskop???/ poczytaj p. Kalina co pisze ten czlowiek

  9. slucham stefana pietki w tv . republika. -mowi ze te dzisiejsze posiedzenie tzw. trybunalu stanu jest niezgodne z prawem???- i potrzeba jak najszybciej rozwiazac ten trzw. trybunal??? matrix sie gotuje???

    1. Jak mówię – dzień bez gadania o mindcontrol, to dzień stracony… Więc koniecznie trzeba, nawet jeśli jest to wepchane do granic możliwości na siłę i bez sensu [21:08 i 37:30] 😛
      I widzisz Janusz co narobiłeś! Z tego linku powyżej wynika, że jest dokładnie tak jak to przewidziałem, że będzie – wątpliwej jakości podpórka do rozgrywek sąsiedzkich i oczywiście mieszanie pojęć w artykułach o rozpaczliwie brzmiących tytułach…
      A tymczasem nikt nie docieka, jak to może wyglądać od drugiej strony…
      Kolega z którym kiedyś pracowałem miał analogiczną sytuację. Oprócz etatu na którym pracował, miał jednoosobową firmę z formalna siedzibą zarejestrowaną na mieszkanie rodziców, gdzie był zameldowany. W rzeczywistości zaś mieszkał zupełnie gdzie indziej z dziewczyną. No i ci rodzice mieli gehennę z sąsiadką podobną jak osoba z tego linku, bo bez przerwy pisała paszkwile żaląc się, jak to żyć nie jest w stanie z powodu hałasu związanego z działalnością gospodarczą prowadzoną w mieszkaniu rodziców mojego kolegi (widziałem te paszkwile). Co było oczywistą bzdurą, gdyż w normalnych godzinach pracy kolega przebywał w pracy co osobiście widziałem, a ewentualną działalność prowadził popołudniami i w terenie, gdyż jego działalność związana była z wykonywaniem instalacji antenowych u klientów. Więc o żadnej działalności w mieszkaniu nie mogło być mowy. No ale do upierdliwej sąsiadki jakoś kompletnie to nie docierało… Rodzice kolegi byli tak przez nią zaszczuci, że bali się po godz. 22-giej nawet spuścić wodę w kiblu. Ostatecznie sprawa oparła się nawet o lokalną telewizję. I można się tylko cieszyć, że wtedy nikomu o żadnych mindcontrolach nie śniło się nawet, bo strach pomyśleć co by było, gdyby ta sąsiadka usłyszała tą audycję o „energiach skierowanych” – wszak jak wspominałem człowiek antenami się zajmował… 😛 w związku z powyższym – moje gratulacje Janusz! Pierwsze efekty Twojej namiętnej działalności na tym polu jak widać już mamy. Tylko czy właśnie o to Ci chodziło?
      Wszak podobno po owocach poznacie ich… 😛

  10. Nie może być tak że po ukończeniu szkoły, studiów przez lata nie ma dla ciebie pracy w kraju który wyłożył pieniądze na twoje kształcenie. Nie może być tak że gdy udało ci się rozpocząć karierę, gdy pełen nadziei zakładasz rodzinę , dom – nagle lądujesz z długami swoimi i rządowymi ,na bruku i nawet nie widzisz światła w tunelu do którego cię wepchnięto. Że mieszkanie które sprzedali ci spekulanci jest warte mniej niż zapłaciłeś a pożyczka kosztuje więcej niż myślałeś.
    Jeszcze całkiem niedawno, gdy chowałeś dowód babci myślałeś inaczej. Ale za chwile gdy twoje dzieci staja się starsze zaczniesz rozumieć lepiej co się stało. Twoi rodzice mieli nadzieję że będziesz miał w życiu lepiej niż oni.
    Dlaczego twoja nadzieja polega na tym, że marzysz aby twoje dzieci nie miały gorzej niż ty?
    Dlaczego Polska nie miałaby być krajem w którym spełniają się marzenia. I to nie marzenia jakie mają ci młodzi ludzie którzy ciułają na ich realizacje przy Angielskim czy Irlandzkim zmywaku?
    Czy Polska nie może być krajem w którym nasze dzieci dziedziczą nasze marzenia zamiast krajem w którym dziedziczą nasze długi ? I to nie te które my zaciągnęliśmy na nasze potrzeby?
    Życie człowieka musi być oparte o prawa jakimi Bóg go obdarzył a nie te którymi człowiek gnębi innych. Te prawa których nigdy,nikomu nie powinniśmy pozwolić nam odebrać to:
    władza należy do ludzi, nie do rządów
    rząd jest po to by bronić naszych praw i nam służyć
    Inaczej sami będąc ludźmi wolnymi czynimy się niewolnikami własnej bezczynności.
    PS. A teraz popatrzcie jak łatwo manipulować ludzkim mózgiem:

    Tak. Łatwo jest manipulować ludzkim umysłem jeśli się wie jak to robić.
    To dlatego moja złota zasada brzmi : „Co słyszę nie wierzę wcale, co widzę wierzę w połowie.”
    w/w LINK -WKLEJAM CZESC

  11. Wydarzenia dobre i złe (IV)
    Wydarzenia dobre i złe (IV)
    Patologia wymiaru sprawiedliwości i „szeryf” Z. Ziobro
    Wymiar sprawiedliwości jest niewątpliwie największą patologią tzw. Trzeciej Rzeczpospolitej. Mamy sądownictwo chyba najgorsze w całej Europie, chyba gorsze nawet niż w Albanii. Tym cenniejszym jest więc tak szybkie zreformowanie wymiaru sprawiedliwości od góry przez rząd PiS-u i połączenie stanowiska generalnego prokuratora i ministra sprawiedliwości w ręku ministra Zbigniewa Ziobry. Wiadomo jak wiele afer, zamiatanych pod dywan, miało miejsce za rządów upadłej koalicji PO i PSL-u. Stąd niebywałe jęki wydawane przez „Gazetę Wyborczą” z 4 ,marca 2016 r. (tekst M. Jaroszyńskiego). Z góry przestrzega się tam, że Ziobro może być „żądny odwetu”, co odbije się fatalnie na opozycji., np. poprzez wznowienie śledztwa nad aferą hazardową.
    Jak ostrzega Jałoszyński w„GW”: „w podsłuchanych rozmowach przewija się Grzegorz Schetyna”.
    Już pierwsze zapowiedzi ministra Ziobro wskazują, że pogoni wreszcie do pracy jakże wielu rozleniwionych prokuratorów, zwłaszcza tych z wyższych szczebli. Opozycja już wyraża gorzkie żale z powodu faktu, że aż 150 prokuratorów zgłosiło wnioski o odejście na emeryturę. Większość z nich przypuszczalnie boi się, że zostanie zmuszona wreszcie do rzeczywistej pracy. Można więc tylko cieszyć się z ich odejścia. Sam minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro powiedział w wywiadzie dla tygodnika ABC 22 lutego 2016 r.: „(…) Chcemy jak najwięcej prokuratorów przesunąć na te pierwsze linie walki z przestępczością.(…) Niektórzy woleliby oczywiście siedzieć za stołem na miękkim fotelu i tak trwać do emerytury. Zwłaszcza ci liniowi prokuratorzy skarżą się, że 30-40 proc. prokuratorów już od dawna togi nie zakłada i nie chodzi na sale sądowe, nie zajmuje się bezpośrednio zwalczaniem przestępczości. My chcemy to zmienić. Chcemy, żeby regułą było, aby każdy prokurator prowadził sprawy, również wysoko już usytuowany w hierarchii prokuratorskiej”. (Por. wywiad K. Ziemca ze Z. Ziobro: Dość z tym kłamstwem. Musi być odpowiedzialność, „ABC” 22 lutego 2016 ). Minister Ziobro przypomniał również jak to za rządów koalicji PO-PSL wbrew prokuratorom, którzy usiłowali stawiać zarzuty ministrom lub wiceministrom sprawy te były umarzane.
    W cytowanym wywiadzie minister Ziobro wypowiedział się za zdecydowanym zaostrzeniem kar za najokrutniejsze przestępstwa wobec skrajnie zdemoralizowanych sprawców. Przypomniał: „W ogóle moje wejście do polityki było związane z pewnym dramatycznym wydarzeniem – kilkoma wydarzeniami, ale między innymi takim na granicy Śląska i Małopolski – zgłosiła się do mnie matka dziewczyny, która została brutalnie zgwałcona przez czterech sprawców i wrzucona do kontenera naga, a jednym ze sprawców był późniejszy zabójca ministra Dębskiego – ministra sportu w rządzie AWS. Niestety, aresztu nie zastosowano wobec nich, mówiono, że trzeba dać szansę młodym bandytom. I ta bezkarność pokazała, że nic nie demoralizuje bardziej niż brak kary”. Ziobro staje do wyjątkowo trudnego zadania – oczyszczenia sądowej stajni Augiasza po tak wielu fatalnych ministrach sprawiedliwości – dość przypomnieć nazwiska W. Cimoszewicza, H. Suchockiej, M. Sadowskiego, B. Piwnik, Z. Ćwiąkalskiego, A. Czumy, C. Grabarczyka, B. Budki. Wierzę, że wreszcie właśnie Ziobro podoła tak trudnemu zadaniu. Bo jeżeli nie Ziobro, to kto? W najnowszej „Gazecie Warszawskiej” z 4 marca 2016 r. Paweł Miter już w tytule swego tekstu nazwał Ziobrę „szeryfem Polski”. Oby był „szeryfem” jak najskuteczniejszym!
    „Gazeta Wyborcza” dalej wyklina antykomunistyczne podziemie
    Zajadłej wrogości „Gazety Wyborczej” do Żołnierzy Wyklętych trudno się dziwić. Wszak redagujący ją Adam Michnik jest bratem stalinowskiego „mordercy sadowego” Stefana Michnika i synem Ozjasza Szechtera, który przed wojną spiskował jako zatwardziały komunista przeciwko Drugiej Rzeczpospolitej, a później stał się działaczem stowarzyszenia zdrajców Polski, dla zamaskowania noszącego nazwę Związek Patriotów Polskich. W „Gazecie Wyborczej” z 2 marca 2016 r. znajdujemy dwa haniebne ataki na „Żołnierzy Wyklętych” pióra Wojciecha Czuchnowskiego i Witolda Gadomskiego.
    Szczególnie obrzydliwy jest tekst Gadomskiego już w tytule głoszący „Żołnierze przeklęci”. Z kolei w numerze „Gazety Wyborczej” z 3 marca 2016 r. ukazał się nikczemny atak Tadeusza Sobolewskiego na wspaniały film Jerzego Zalewskiego „Historia Roja”. Za swego rodzaju odpowiedź na haniebne potwarze na temat „Żołnierzy Wyklętych” w oszczerczej gazecie Michnika trzeba uznać jakże celny tekst Michała Szuldrzyńskiego: „III RP zbyt długo zwlekała z hołdem dla wyklętych” („Rzeczpospolita” z 3 marca 2016 r.) Szuldrzyński pisze m.in.: „(…) III RP zbyt długo ociągała się z upamiętnieniem partyzantów, którzy po 1945 roku nie złożyli broni (…) Musieli na oddanie im sprawiedliwości czekać tak długo również dlatego, że wśród twórców III RP znaczącą rolę odgrywały środowiska mające swoje korzenie w komunizmie, które czuły naturalną niechęć do wyklętych. Środowiska, z których także dziś słychać głosy krytyczne wobec oddawania hołdu żołnierzom antykomunistycznego podziemia (Podkr.-JRN) (…) Żołnierze Wyklęci nie dlatego zostali wyklęci za czasów komunizmu, że bywali wśród nich przestępcy, ale dlatego, że nie zaakceptowali ustaleń jałtańskich. I z tego tylko powodu tysiące z nich zostało zamordowanych w lasach, w ubeckich katowniach, w miejscach straceń, wielu odsiedziało wieloletnie wyroki. Dlatego należy się im dziś szacunek i upamiętnienie, podobnie jak innym bojownikom o niepodległość”.
    Hołota z KOD-u przeciw córce generała W. Andersa
    4 marca doszło do zainicjowanej przez hołotę z KOD-u awantury w Łomży w czasie przemówienia minister Anny Marii Anders podczas otwarcia wystawy poświęconej losom skazańców uwolnionych z łagrów dzięki powstaniu armii Andersa. Przemówienie pani minister przerwały agresywne wrzaski. Najbardziej zajadłe było jakieś brzydkie jak noc babsko z KOd-u, które z furią zaatakowało minister Anders kandydującą na senatora na Podlasiu. (Kolejna odmiana starego wątku: „Piękna i Bestia”) Pani minister Andersowej zarzucono, że kandyduje w okręgu, w którym nie mieszka. Można podziwiać rozmiary obłudy ludzi z PO, którzy szermują podobnymi argumentami, jakby od dawna nie oddelegowywali niektórych swoich posłów do kandydowania z okręgów, w których nie mieszkają. Dość przypomnieć casus Stefana Niesiołowskiego, który jako osoba całkowicie skompromitowana i znienawidzona w rodzinnej Łodzi, od 2007 r. już trzy razy kandydował na posła w tak odległym od łódzkiego okręgu lubuskiem. Jeden osobnik spośród manifestującej hołoty przypuścił niezwykle chamski atak na życie rodzinne generała Andersa. Przypomnijmy tu, że kandydująca na senatora na Podlasiu Anna Maria Anders, dobrze znająca sześć języków obcych, chciałaby w przyszłości koncentrować się na zacieśnieniu kontaktów z Polonią , tak zaniedbanych za rządów koalicji PO i PSL-u, i obroną wizerunku Polski w świecie. A swoją drogą jak długo będziemy biernie tolerowali publiczne wybryki ludzi z KOD-u? Dlaczego policja nie zareagowała na nikczemne przerwanie przemówienia pani minister Anders przez grupkę awanturnic i awanturników z KOD-u? Przypomnijmy, że we Wrocławiu natychmiast interweniowała policja, gdy próbowano zaprotestować przeciw wystąpieniu zbrodniczego stalinowca Zygmunta Baumana na Uniwersytecie Wrocławskim. Dlaczego nie zareagujemy w odpowiedni sposób podczas spotkań wyborczych polityków z PO i PiS-u, choćby wołając: „Precz ze złodziejami”? Dość przypomnieć niedawny audyt w ARiMR-ze, pokazujący skalę skorumpowania instytucji rolniczych za rządów PSL-u i PO. Mam nadzieję, że minister Zbigniew Ziobro po zostaniu generalnym prokuratorem zajmie się energicznie rozliczaniem afer minionej upadłej koalicji. A może przydałoby się zorganizowanie wielkiej manifestacji ulicznej pod hasłami: „Ukarać złodziejstwo polityków PO i PSL-u”! Podobnie jak to robili politycy Fideszu organizując liczne manifestacje uliczne przeciwko złodziejstwu ekipy osławionego komunisty F. Gyurcsánya. Czy PiS nie jest ciągle za miękki?! Kiedyż wreszcie PiS, „Solidarność”, środowiska radio maryjne i narodowcy wspólnie wyjdą na ulice?
    Były czołowy działacz „S” Kołodziej o donosach Wałęsy
    Wokół Wałęsy wyraźnie zaciska się swoista pętla. Do oskarżających go o agenturalność czołowych działaczy „Solidarności”: K. Wyszkowskiego, A. i J. Gwiazdów i nieżyjącej już A. Walentynowicz, 24 lutego 2016 r. dołączył Andrzej Kołodziej, postać zaiste nietuzinkowa.
    Przypomnijmy, że Kołodziej 5 sierpnia 1980, w pierwszy dzień pracy w Stoczni im. Komuny Paryskiej był współorganizatorem strajku i w ten sam dzień został przewodniczącym Komitetu Strajkowego. Później był wiceprzewodniczącym Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego w Stoczni Gdańskiej, a w latach 1980-1981 wiceprzewodniczącym MKZ w Gdańsku odpowiedzialnym za budowę struktur regionalnych związku.
    W lipcu 1981 roku na Zjeździe Regionalnym NSZZ „S” w Gdyni sprzeciwił się nadaniu większych uprawnień Lechowi Wałęsie, oskarżając go publicznie o „zdradę robotników w 1970 roku”. Kołodziej oświadczył również, iż „nie zamierza być długopisem w ręku agenta” i zrezygnował z funkcji zastępcy przewodniczącego NSZZ „Solidarność”. Aresztowany przez czechosłowackie służby wewnętrzne podczas nielegalnego przerzutu wydawnictw niezależnych odsiedział kilka lat w czechosłowackim więzieniu. W wywiadzie udzielonym Arturowi S. Górskiemu dla portalu „wPolityce.pl” w dniu 25 lutego 2016 r. Kołodziej stwierdził, że Wałęsa „rozpoznawał swoich kolegów na fotografiach, wydawał ich w ręce prześladowców”.
    W kolejnej rozmowie („wPolityce.pl”) ze Stanisławem Żarynem Kołodziej powiedział m.in.: „W styczniu 1981 roku nabrałem przekonania, że Wałęsa jest szantażowany materiałami (…). Sytuacja była na tyle poważna, że chciałem ujawnić tę wiadomość. Jednak Andrzej Celiński, który był sekretarzem Komisji Krajowej, odradził mi to. Przekonywał mnie bardzo długo. Wskazywał, że to byłoby niesłuszne.(…) Tłumaczył, że na Wałęsę są również inne materiały, zaś ujawnienie wszystkiego spowoduje, że doradcy Komisji – Geremek, Mazowiecki, Celiński – utracą wpływ na Wałęsę. Zrozumiałem, że materiały na Wałęsę pozwalały doradcom wymuszać na nim pewne postanowienia”. Mówiąc o niektórych obrońcach Wałęsy, Kołodziej stwierdził: „Współpraca z agentem gwarantowała im sukces polityczny i to się przekłada na III RP, ci ludzie bronią go do dzisiaj, bo na tym zrobili karierę”.
    „Wyborcza” wychwala abp. Gocłowskiego
    Ks. abp Tadeusz Gocłowski szybko zyskał odpowiednich sojuszników – w tak z gruntu antykatolickiej „Gazecie Wyborczej”. Jego bardzo niemądre wystąpienie w obronie Wałęsy, o którym wspominałem na tym blogu, spotkało się z entuzjastycznym poklaskiem w „Gazecie Wyborczej” – por. tekst Dominiki Wielowiejskiej: Abp. Gocłowski broni Wałęsę” („Wyborcza” z 1 marca 2016 r.). Wielowieyska pojękuje tylko, że abp. Gocłowski, to już emerytowany hierarcha, a nikt z przedstawicieli Episkopatu nie skrytykował deprecjonowania roli Lecha Wałęsy i przełomu 1989 r. Na szczęście!

  12. https://www.youtube.com/watch?v=gUtPK47bRxk ZROBMY TA AWARIE SYSTEMU -15/4 /2016 o g. 15 – w piatek TO PROSTA LATWA INTENCJA -/az 15 sekund/ – zrob to polko i polaku gdziekolwiek jestes podaj to wszystkim znajomym -dokonajmy ten EKSPERYMENT TO POPROSTU MLOTEK W SZRYCHY I KONIEC Z HODOWLA – jak zyje 60 lat PO RAZ PIERWSZY USZLYSZALEM TAKA WIZJE -INTENCJE -JACEK DAMY RADE TO JUZ SIE UDALO -WYSLALEM INFO DO WSZYSTKICH WYSLIMY WSZYSCY I WEZMY UDZIAL W TEJ ZBIOROWEJ MEDYTACJI PRZEZ 15 SEKUND 15/4/2016 roku o g. 15 w piatek ha ha ha dziekuje do uslyszenia 16/4/2016 w NOWEJ RZECZYWISTOSCI
    Odpowiedz

  13. Andrzej Duda: Nie zniechęcą mnie kalumnie rzucane przez ludzi, którzy zostali odspawani od stołków
    1.1K
    Dodano: 08.03.2016 [17:43]
    Andrzej Duda: Nie zniechęcą mnie kalumnie rzucane przez ludzi, którzy zostali odspawani od stołków – niezalezna.pl
    foto: Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska
    Widzę na manifestacjach twarze tych, którzy w ostatnim czasie bardzo dużo stracili. Jak to się niektórzy śmieją: „Ojczyznę dojną, racz nam wrócić Panie”. Mówią to ci ludzie, ale wśród nich jest bardzo wielu przyzwoitych, którzy dają się zwieść pewnym próbom zastraszania. Otóż powiem: spokojnie, nie ma się czego bać – mówił dziś prezydent Andrzej Duda na spotkaniu z mieszkańcami Otwocka.

    – Absolutnie nie zapominamy i nie zapominam o moich wyborczych zobowiązaniach. Jest dla mnie wielkim punktem honoru, aby tych zobowiązań dotrzymać. Mam jakąś wizję RP, naszego państwa. Chciałbym, żeby się rozwijało, żeby było państwem silnym, żeby było państwem, w którym panuje porządek, żeby było państwem, w którym będziemy mogli czuć się bezpieczni – mówił prezydent.
    Spokojnie będę realizował swoje. Nie zniechęci mnie do tego żaden krzyk, żadne kalumnie rzucane przez ludzi, którzy zostali w ostatnim czasie odspawani od stołków, przy których – wydawało im się – że będą siedzieli przez lata. Czasem z przykrością patrzę, kiedy wielu przyzwoitych ludzi daje się uwieść propagandzie, która jest rozsiewana, kiedy działania, które prowadzą, właściwie wprost zaprzeczają temu, co mówię. Bo jeżeli ktoś mówi, ze demokracja wymaga obrony, a jednocześnie może to mówić w tym miejscu i w każdym czasie, to przepraszam bardzo, na tym właśnie polega demokracja. Może to mówić w każdym miejscu i czasie, że jest niezadowolony z władzy, że sobie państwo wyobraża inaczej
    – dodał Andrzej Duda.

    Odniósł się w ten sposób, do fali hejtu, która przetoczyła się przez media społecznościowe po wypadku prezydenckiego BMW na autostradzie A4 w miniony piątek.
    Są tacy w RP, którzy mają naprawdę wiele do stracenia, jeżeli się okaże, że Polska staje się równa dla wszystkich obywateli. Mają naprawdę bardzo wiele do stracenia. Będą się bronili wszelkimi siłami, wszelkimi sposobami. Będą zwodzili, będą rozsiewali strach, będą starali się siać propagandę, niepokój. Powtarzam jeszcze raz: spokojnie, zrealizujemy naprawę Rzeczypospolitej, krok po kroku. Wierzę w to, że ona zostanie przeprowadzona. Wierzę w to, że na koniec obecnej kadencji parlamentu i na koniec mojej kadencji, za 4,5 roku, kiedy będziecie dokonywali państwo podsumowania, ocenicie moją pracę i to będzie dla mnie ocena wymierna.
    – mówił prezydent.
    Ci, którzy dzisiaj mówią, że trzeba bronić demokracji, chcą bronić tego, co było przez ostatnie 8 lat. Tych wszystkich afer, które były zamiatane pod dywan. Takich wyborów, jak ostatnie, samorządowe, gdzie wynik zaprzeczał wszelkiej rzeczywistości, i wszyscy o tym wiedzą, ale niczego się nie dało zrobić i nie dało się powtórzyć. To była prawdziwa demokracja? Gdzie wtedy były wszystkie Komisje Weneckie? Gdzie była Komisja Europejska? Dlaczego wtedy nie interweniowano?
    – pytał Andrzej Duda.

  14. Prezydent: w Polsce to my jesteśmy ludźmi pierwszej kategorii, mamy prawo decydować 08 marca 2016, 17 (http://www.tvn24.pl) -POLITYKA TO ROWNY PODZIAL DOBR -SPRAWIEDLIWY -RZECZPOSPOLITA WYMAGA PRAWDY . PO RAZ PIERWSZY OD 60 LAT SZLYSZE PUBLICZNIE SLOWA PELNIACEGO SLUZBE PREZYDENTA -ktore zamieniaja sie w czyny. A mimo to zachecam do AWARII SYSTEMU 15/4/2016 -o 15 – az 15 sek

  15. Dr Zakrzewski: To Trybunał Konstytucyjny traci autorytet, nie rządzący
    TRYBUNAŁ KONSTYTUCYJNY, PIOTR ZAKRZEWSKI, KONSTYTUCJA, KOD

    TELEWIZJA REPUBLIKA

    – To bój o przejęcie władzy, skupia się on wokół TK. Partie opozycyjne stawiają PiS-owi prosty zarzut – że wygrał wybory. Oskarżenie, że partia, która wygrała wybory rządzi i wykorzystuje samodzielną większość jest dziwne i zupełnie nieuzasadnione – powiedział dr Piotr Zakrzewski z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego na antenie Telewizji Republika.

    – Warto zwrócić uwagę, że ustawa PiS podwyższa próg większości orzekającej do 2/3 głosów. Część konstytucjonalistów uważa tę zmianę za niezgodną z konstytucją. Tam jest napisane, że TK podejmuje decyzje „większością głosów”, ale nie jest określone jaką. Prawo i Sprawiedliwość po prostu dookreśliło w ustawie jaka to ma być większość – stwierdził Zakrzewski.

    Podobne spory trwały i w Niemczech i wielu państwach, padało pytanie – czy Trybunał jest władzą sadowniczą i czy pełni rolę negatywnego ustawodawcy. Wszędzie okazywało się, że sądy konstytucyjne są niewygodną instytucją dla większości parlamentarnej. Mamy sytuację paradoksalną, gdyż główny zainteresowany ma orzekać we własnej sprawie – tłumaczył konstytucjonalista.

    „Przed 1997 rokiem wyroki TK były odwołalne”

    – Do 1997 roku orzeczenia TK były naruszalne, gdy obowiązywała tzw. „mała konstytucja” Sejm większością 2/3 mógł odwołać orzeczenia Trybunału. Mało kto pamięta, że władza uchwałodawcza mogła kwestionować wyroki władzy sądowniczej. Musimy oczywiście szanować konstytucję, ale większość sejmowa nie może być uwiązana – mówił pracownik UKSW. – TK ma orzekać o zgodność aktów normatywnych z konstytucją, nie tworzyć prawo – dodał.

    Przełamanie impasu?

    Prowadzący spytał o to „co się stanie jeśli Trybunał negatywnie oceni nowelizację ustawy o TK z grudnia”. – Bez porozumienia nie rozwiążemy tej sprawy. Ta sytuacja wcale nie obniża autorytetu rządu czy partii rządzącej. Raczej obniża autorytet Trybunału Konstytucyjnego. Ten spór politycznie służy opozycji, na bazie tego sporu zaczęły się manifestacje KOD-u – podsumował Piotr Zakrzewski.

Comments are closed.