Good Copy Bad Copy

Dokument “Good Copy Bad Copy” opowiada o prawie autorskim w dobie internetu, gdzie nielegalna wymiana plików jest faktem, sprzedaż płyt CD spada na łeb i szyję, a najnowsze filmy można pobrać z sieci zanim ukażą się w kinach. Mówi o czasach, w których prawo nie nadąża za technologią, a wytwórnie filmowe i fonograficzne rozważają nowe modele dystrybucji. W czasach, gdy trzeba się zastanowić, czy prawo autorskie, które miało chronić artystów, nie obraca się przeciwko nim samym.


Film dokumentalny o relacjach świata kultury i systemu praw autorskich w czasach internetu. Autorzy przeprowadzili wywiady z osobami z całego świata, prezentującymi różny punkt widzenia na kwestię praw autorskich. W filmie zobaczymy m.in. DJ Dangermouse, prof. Lawrence’a Lessiga z Uniwersytetu Stanforda, rosyjskiego sprzedawcę pirackich filmów, przedstawiciela Motion Picture Association of America, producenta filmów z Nigerii, DJ Girl Talk czy muzyków z brazylijskiej sceny tecno brega.

Henrik Moltke jest niezależnym twórcą filmów dokumentalnych i dziennikarzem. Na studiach zaczął pisać teksty o technologii, sieciach i ludziach. Wkrótce rozpoczął stałą współpracę z duńskim programem radiowym Harddisken. Po uzyskaniu dyplomu na studiach dziennikarskich w Wielkiej Brytanii przerwał pisanie pracy z Teorii Kulturowej i został działaczem na rzecz wolnej kultury. Współpracownik duńskiej grupy artystów Superflex w projekcie “Free Beer”, współtwórca Creative Commons Dania. W ostatnich latach skupił się na produkcji dłuższych dokumentów radiowych oraz pełnometrażowego filmu “Good Copy, Bad Copy”.

źródło:  alterkino.org

Kilka cytatów z filmu

Nigeria jest dziś największym ośrodkiem produkcji filmowej na świecie. Stany Zjednoczone produkują 611 filmów rocznie. Indie około 900. W Nigerii powstaje 1200 filmów. Co ciekawe, to wszystko jest możliwe, pomimo że Nigeria nie posiada prawa autorskiego.

Zapłaciłbym chętnie opłaty za każdy sampel, ale nie mogę, bo kosztowałoby mnie to miliony dolarów – nie stać mnie na to. Gdyby samplowanie polegało na pozbyciu się wszelkiej forsy, nie miałbym z tym problemów. Nadal byłby to nowy sposób tworzenia muzyki. Byłoby wspaniale. Ale nawet teoretycznie, gdybym mógł wyjaśnić kwestie praw do wszystkich sampli i miałbym na to milion dolarów, nadal potrzebowałbym 50 lat na załatwienie kwestii prawnych. To absurd.

Jeśli masz 600 milionów ludzi płacących 50 USD rocznie za dostęp i możliwość dowolnego przetwarzania całej dostępnej muzyki, notujesz zyski, które wielokrotnie przewyższą dzisiejsze dochody tego biznesu. Dlaczego oni tego nie robią?

Obejrzyj film w wersji angielskiej

Pobierz film