Kurs Refleksologii Terapeutycznej

Fundacja „Dobre Wibracje”
we współpracy z Polskim Instytutem Refleksologii

z a p r a s z a

na podstawowy kurs I stopnia REFLEKSOLOGII TERAPEUTYCZNEJ
dla potrzeb własnych, rodziny i zawodu

„Przez pracę na stopach szukasz dobrego zdrowia”

28 – 29 LISTOPADA 2015 (sobota – niedziela)

 

ZAJĘCIA POPROWADZI

Wanda Budzanowska-Bratko – ekspert refleksologii terapeutycznej
z 25 letnim doświadczeniem pracy na stopach

Poznasz, czym jest praca refleksologii na stopach dla dobrego zdrowia, jak współpracują ze sobą wszystkie organy, gruczoły i części ciała człowieka poprzez chodzenie kciuka i palców po stopach.

Dwa razy wykonasz pełny zabieg z zachowaniem niezbędnych technik pracy dla współpracy wszystkich układów ciała człowieka w poszukiwaniu dobrego zdrowia, zrozumiesz jak pracuje ciało człowieka w tej pracy, poznasz jak szybko będziesz likwidować bóle, usprawniać pracę krwiobiegu, wyciszać pracę układu nerwowego, pobudzać do pracy układ obronny – układ spontanicznego uzdrawiania każdego z nas, doprowadzać ciało, umysł i ducha do balansu biologicznego.

Wstępnie zapoznasz się jak czytać mowę stóp dla poszukiwania zdrowia.

Po dwu dniach praktyki gotowy jesteś do wykonywania zabiegów na stopach rodziny i najbliższych i znajomych.

Każdy uczestnik w ramach kursu otrzymuje:

  • 3 podręczniki do nauki zawodu
  • dysk audio zabiegu I stopnia
  • mapa stóp
  • skrypt dla notatek pracy w zawodzie

Na zajęcia należy przynieść ze sobą małą poduszkę (jasiek), duży ręcznik, wygodne ubranie, dodatkową parę czystych skarpetek, obciąć krótko paznokcie rąk i nóg. Posiłek i ewentualne noclegi we własnym zakresie. Proszę uprzejmie o umycie włosów-głowy przed zajęciami.

Informacje i zapisy

Patronat medialny: NTV – niezależna telewizja.pl (ntv1.pl)

Miejsce: Wrocław, ul. Łaciarska 28 (Dom Ekonomisty, wejście od ul. Nożowniczej)

Zajęcia: sobota 10.00 –   17.00, niedziela 8.00 – 15.00

Organizator: Fundacja „Dobre Wibracje”, współpraca – Wojciech Drewniak i Janusz Zagórski

Zapisy: info@otn.com.pl , tel.: 501 402 936. Ilość miejsc ograniczona.

Przepraszamy – już brak wolnych miejsc na ten kurs!

 


 

One thought on “Kurs Refleksologii Terapeutycznej

  1. Medycyna naukowa:
    – Amerykański chirurg Stuart Meloy opatentował urządzenie, które wszczepione do dolnej części rdzenia kręgowego pozwala za pomocą pilota sterować swoimi orgazmami. Zbyteczny więc partner, nastrój, wzajemne uczenie się ciał – wystarczy nacisnąć guzik.
    Czy tak będzie wyglądał seks przyszłości?
    Niekoniecznie.
    Kilkanaście lat temu naukowcy wykonali podobne doświadczenie ze szczurami, którym wszczepili elektrody w ośrodek rozkoszy w mózgu, a potem pozwolili im sterować impulsami elektrycznymi. Szczury wciąż naciskały dźwignię wyzwalającą rozkosz, zapominały o jedzeniu i padały z głodu.
    Na szczęście twórca urządzenia do sterowania orgazmem u ludzi myśli już o wprowadzeniu zabezpieczeń. Czy ustali dobowy limit orgazmów, tego na razie nie wiadomo.
    – Do niedawna przyjmowało się, że główna różnica między orgazmem damskim i męskim polega na tym, że męski jest niezbędny do zapłodnienia, a kobiecy nie. Jednak sprawa nie wygląda tak prosto: plemniki wydostają się z prącia jeszcze przed szczytowaniem. Mogą też istnieć „suche” orgazmy u mężczyzny, bez wytrysku. Są one zalecane przez wschodnie szkoły miłości. Z kolei brytyjscy naukowcy kamerą umieszczoną na członku zarejestrowali orgazm kobiecy: skurcze trzonu macicy powodowały zasysanie nasienia do jej środka. Wygląda więc na to, że dzięki orgazmowi kobieta ma większe szanse na zapłodnienie.
    http://www.poradnikzdrowie.pl/seks/problemy-z-seksem/w-pogoni-za-seksualnym-spelnieniem-jak-osiagnac-orgazm_33806.html
    „Seksualizm męski i kobiecy różnią się przede wszystkim charakterem orgazmu. W czasie wytrysku organizm mężczyzny wydziela swą „esencję” w postaci nasienia. Kiedy kobieta osiąga orgazm, w jej organizmie także uwalniają się różnego rodzaju wydzieliny, które nie wydostają się na zewnątrz. Zarówno u kobiet jak i u mężczyzn „esencja płciowa” stanowi spory „akumulator” zmagazynowanej energii życiowej, jak też jedno z głównych źródeł odporności organizmu. Tradycyjny model współżycia zakłada, że przy każdym stosunku mężczyzna ma wytrysk, niezależnie od wieku i stanu zdrowia oraz tego, czy jego partnerka osiągnęła orgazm, czy nie. Nawyk ten powoli uszczupla jego siły witalne i obronne, skutkiem czego mężczyzna staje się coraz słabszy i coraz bardziej podatny na choroby, a w konsekwencji przedwcześnie umiera. Inaczej jest z kobietą, która stopniowo nabiera sił dzięki własnym wydzielinom płciowym oraz przenikającej do jej organizmu cennej „esencji męskiej” w postaci nasienia.
    Zasadnicza różnica między orgazmem męskim i kobiecym znajduje swe odbicie w różnych slangowych określeniach momentu szczytowania, zarówno w języku chińskim, jak i w językach zachodnich. Chińczycy najczęściej określają orgazm kobiety mianem gao-chao, dosłownie „przypływ”, co jest obrazowym i poetyckim wyrażeniem opartym na analogii do świata przyrody. Wytrysk nasienia to w ujęciu chińskim „utrata esencji”, „pozbycie się” albo „poddanie się”. Jeśli wytrysk następuje, zanim partnerka osiągnie orgazm, Chińczycy mówią, że kobieta „zabiła” mężczyznę. W języku francuskim wytrysk nazywa się petit mort, czyli „małą śmiercią”.
    Aby stać się panem swego popędu i nauczyć się czerpać z niego życiodajne korzyści, mężczyzna powinien oprzeć zasady współżycia płciowego na odwiecznych prawach nieba i ziemi oraz działać w zgodzie z naturą yin i yang. Seks nie musi rozpraszać cennych zasobów „esencji” i energii, może wręcz służyć do ich pomnażania.”

Comments are closed.