Nauka i technologia nowej ery – 10.03.2015

Piąta rozmowa Janusza Zagórskiego z dr Zbigniewem Osiakiem z cyklu „Kulisy teorii względności”. Szczegóły można znaleźć w jego e-bookach dostępnych na stronie: http://virtualo.pl/


Rozmowa Janusza Zagórskiego z Tomaszem Nauwerkiem, tym razem nie o mitologii, a o wózkach inwalidzkich od strony osoby, której było dane korzystać z takiej konstrukcji. Pan Tomasz dzieli się swoimi spostrzeżeniami, które mogą być znakomita podpowiedzią dla innych użytkowników czy projektantów i konstruktorów tych pojazdów.

9 thoughts on “Nauka i technologia nowej ery – 10.03.2015

  1. „Ja chcę!”Ładnie powiedzialeś Tomku !Nie jakieś :marzę..,dobrze by było ..tylko :Ja chcę! więc TAK JUŻ JEST !pozdrawiam serdecznie

  2. Z wózkami problem polega na tym,że inwestuje się i zainwestowało dużo pieniędzy na całym świecie w dostosowanie budynków i dróg do wózków konwencjonalnych po to ,aby była możliwość poruszania sie po miastach-i o tych problemach już się nie mówi,bo temat został zaakceptowany do realizacji.Inwestowanie w wózek który nie potrzebuje przeróbek dróg jest w sprzeczności z aktualnym trendem inwestycyjnym,bo firmy budowlane nie zarobią np. W takiej sytuacji na pomoc państwa nie ma co liczyć.Temat oceniam jako trudny -jako wyzwanie dla pasjonata z doświadczeniem.Tego projektu nie można uznać jako dobrze rokujący biznes dlatego będą trudności.

    1. No ale sam słusznie zauważasz że, podstawą dobrego biznesu jest piętrzenie trudności 😉 To też gdyby ich nie było, to nie był by biznes, nie było by na czym ani po co zarobić. Więc nie marudź, przed kawą 😛

      Ps. Niestety nie mogłam obejrzeć. Jestem Pewna że każdy pomysł na poprawę jakości Życia to Świetny pomysł. A Osoba jaka ma wątpliwą przyjemność się borykać z danymi trudnościami, wie najlepiej co należy poprawić 🙂

  3. Być może coś przeoczyłem w wykładach dra Z. Osiaka i dlatego proszę znawców tematu, a najchętniej samego autora, o informację, czy studia nad historią fizyki potwierdzają poniższe stwierdzenia, jakie znalazłem w pewnej p o p u l a r n e j książce (podkreślam popularność, bo pisał to nie fizyk oraz mam wątpliwości co do jakości tłumaczenia z j. angielskiego).
    Jeśli byłaby to prawda, to … może straciliśmy/tracimy czas na błędnej drodze? …

    „W XIX wieku szkocki matematyk i fizyk teoretyk, James Clark Maxwell opisał zasady działania elektryczności i magnetyzmu.
    Połączył on elektryczność, magnetyzm i grawitację w algebrze kwaternionów. Twierdzenie to miało dwadzieścia równań, które bardzo zwięźle opisywały unifikację elektromagnetyzmu i grawitacji.
    Była to pierwotna jednolita teoria pola.

    Po śmierci Maxwella, jego współpracownik, Oliver Heaviside, zdecydował najwyraźniej, iż algebra kwaternionów nie jest nikomu potrzebna. Z rozpędu usunął on kwaterniony z równań i wektorów podstawionych. Usuwając wielkości skalarne (liczby rzeczywiste i części rzeczywiste) z pierwotnych równań kwaterionowych Maxwella, Heaviside pozbawił nas połączenia elektromagnetyzmu z grawitacją. Utraciliśmy potencjał skalarny.
    Einstein badał te okrojone równania i doszedł do wniosku, że nie można lokalnie zagiąć czasoprzestrzeni.
    Dlatego zasady teorii względności głoszą, że nie można osiągnąć lokalnego zagięcia czasoprzestrzeni. Oznacza to że nie można przezwyciężyć siły grawitacji, ponieważ zagięcie czasoprzestrzeni wymaga dużego obiektu, takiego jak Słońce.
    Rozwijając teorię względności Einstein oparł się na nieprawidłowych założeniach. Matematyka kwaternionów obejmował zarówno normalne pole elektromagnetyczne, jak i pole skalarne, które w połączeniu stanowiły podstawę jednolitej teorii pola.

    Uproszczone podejście opierające się na wektorach, traktowane jako aktualna wersja teorii elektromagnetyzmu Maxwella, utraciło bardzo istotny aspekt. …”

  4. Panie Zbigniewie – uważam że prezentowanie historii fizyki jest bardzo potrzebne i ma ogromny walor poznawczy. Widać z tego wyraźnie, że świat nauki nie różni się od całej reszty niestety.
    Jednakże mam poważne zastrzeżenie do ostatniej audycji, dokładnie do fragmentu [32:50-33:06] „…na ruch neutrin, cząstek obdarzonych minimalną masą pole grawitacyjne nie ma wpływu, dlatego że te neutrina są takie paskudne, że one olewają wszystko po drodze.” No jakże to tak?
    To że mają znikomy przekrój czynny i miliardy ich przez nas przenika ciągle, nie tłumaczy dlaczego miałyby olewać grawitację, jeśli posiadają masę spoczynkową.
    Masa i grawitacja są ze sobą nierozerwalnie związane! Jak Flip i Flap. Jak Bolek i Lolek. Jak wilk i zając! I nie można ot tak sobie po prostu powiedzieć, że olewają! 😛
    A nawet jeśli by tej masy nie posiadały – jak światło – to przecież ono też podlega oddziaływaniu grawitacyjnemu.
    Więc jeśli cytowana przez pana informacja jest prawdziwa, to oznaczałoby to definitywny koniec teorii względności (obydwu!), przynajmniej w postaci w jakiej funkcjonują obecnie.
    Pan zaś jako ortodoksyjny relatywista (jak się pan sam swego czasu określił), nie może ot tak sobie przejść nad tym do porządku dziennego i udawać że nic się nie stało i załatwić sprawę stwierdzeniem, że „neutrina olewają”. 😀 Postępując w ten sposób popełni pan taki sam grzech, jaki wytyka wcześniej swoim kolegom fizykom. 😛
    Informacja ta oznaczałaby jeszcze jedno – fizykom z Gran Sasso po prostu kazano znaleźć rozwiązanie które byłoby akceptowalne w ramach obowiązującego paradygmatu. Wymyślili więc obluzowaną wtyczkę – idealną wymówkę nie do zweryfikowania. 😛

Comments are closed.