Nauka i technologia nowej ery – 14.10.2014

Rozmowa Janusza Zagórskiego z dr Zbigniewem Osiakiem na temat błędnej interpretacji teorii względności. Według pana Osiaka poprawiony wzór powinien wyglądać tak:
E = ½mc²
Więcej można znaleźć w jego e-bookach dostępnych na stronie http://www.virtualo.pl

Zapis prelekcji i dyskusji jaka miała miejsce na „4 Wczasach z UFO”, gdzie Andrzej Galiński podzielił się z uczestnikami swoją unikatową wiedzą w zakresie poszukiwań i dojścia do konstrukcji doskonałej bryły geometrycznej, które może znaleźć przełożenie na wiele struktur wokół nas.

8 thoughts on “Nauka i technologia nowej ery – 14.10.2014

  1. Przedstawiam w sposób humorystyczny moje wnioski nt. sposobu i osoby wykonującej obliczenia.

    Cała widoczna materia, to jest to samo, co niewidoczna energia. Pewien żyd Albert Einstein, największy złodziej w tej części wszechświata, przedstawił to w równaniu E=mc2. Przyparty do muru, przyznał się później do jednego błędu oświadczając, że wszyscy byliśmy w błędzie, gdyż materia, to ta sama energia, lecz spowolniona do prędkości uchwytnej (widocznej) dla ludzkiego oka. Natomiast kradzież, którą żydzi mają w genach i w codziennych zwyczajach, była dla Matrixa wręcz wybitna. Sprowadzała się do tego, że celowo pominął w tym równaniu eter. A więc ukradł ludzkości 95% wszechświata. Efekt jest taki, że do dzisiaj jest sfałszowanych wiele nauk, szczególnie fizyka kwantowa. Jest więc i straszno i śmieszno, że daliśmy sobie wmówić takie idiotyzmy, że nawet sami ich autorzy się dziwią, że ludzie w nie wierzą, a wielu nawet święcie wierzy i jest gotowa, tych bzdur bronić własną krwią i własnym życiem. No ale cóż począć, skoro lud ten musi zginąć bo nie ma wiedzy, zamiast palić biblioteki uniwersyteckie, napisałem taką oto króciutką humoreskę:

    Zwykły urzędnik patentowy, wśród sterty papierów „WYNALAZŁ” m. in. dwie kartki z teorią względności. Ale był chyba mało rozgarnięty, bo zgubił drugą kartkę, na której było ok. 95% wszechświata. Jednak dla „nauki” to żaden problem, dla naUFOwców, to tylko taki drobiazg. Więc do dzisiaj naUFOwcy twierdzą, że jajko kurze składa się tylko ze skorupki, a ciemnota i nieuki niech nie pytają co jest w środku, bo w środku nie ma nic.
    Morał: Patenty, Noble i. in. apanaże nie są otrzymywane za coś, lecz za nic, tzn. za odkrycie czegoś, czego nie ma lub ukrycie czegoś co jest. To dopiero są najprawdziwsze cuda.

    Rozważania moje dotyczyły, co prawda oddziaływań psychotronicznych wskazywanych m. in. w Biblii, ale są one wg mnie zbieżne z tematyką audycji, toteż przywołuję kilka zdań z tych przemyśleń.

    Wszystko co nas otacza, widoczne i niewidoczne, oraz my sami, jest energią, która ma określone parametry np. jako promieniowanie kształtu lub wibracje. Kolejność przejawów ludzkiej działalności to; pragnienia – myśli – słowa – czyny – przyzwyczajenia – całe życie, które jest tzw. egzaminem lub przepustką do kolejnej owczarni lub powrotu upadłych Synów Bożych (czytaj; synów marnotrawnych) do Domu Matki-Ojca, w którym (w szóstej Sferze Kosmicznej) jest mieszkań wiele. Każdy przejaw działania ma swoją energetykę. Szczególnie słowa, które w innych sferach, np. w sferze astralnej, stają się czynami. W Biblii jest to określone w jednym zdaniu „Słowo stało się ciałem”. A więc niektóre znaki (grafiki) i modlitwy (słowa i intencje) nie są obojętne dla otoczenia, gdyż wynikają z nieznanych współczesnej nauce cech; grawitacji, elektryczności, magnetyczności i elektro-magnetyczności. Nieznane oddziaływania można sprowadzić do tego, że podobne przyciąga podobne. Działa to jak wysłanie zamówienia. Więc w zakresie wibracyjnym otrzymujemy (przyciągamy) to, co wysłaliśmy jako pojedyncze osoby, jako grupy oraz jako cała ludzkość. Po tym, co się materializuje można poznać stan świadomości wszechświata np. gwiazd, planet, całej ludzkości oraz pojedynczych osób. Choroby, wojny i wszelkie inne tzw. ciosy losu wynikają wyłącznie ze stanu wibracyjnego danej osoby, grupy, narodu. Na tym polega magnetyzm, który do osób niskowibracyjnych, przyciąga np. choroby; wirusy, bakterie, grzyby, pleśnie, pasożyty. Natomiast osoby podnoszące swoje wibracje nie muszą się leczyć, gdyż patogeny, nie są w stanie pokonać magnetycznej bariery ochronnej takiej osoby.

    1. Panie Zbyszku skoro tez Pan TU wyladowal ,na tym niskowibracyjnym „padole lez” to znaczy , ze TO jest Pana miejsce…i prosze nikogo nie obrazac i zbytnio sie nie wywyzszac ,bo takie zachowanie obniza Pana wibracje i zatrzymuje w tzw. nocniku…Pozdrawiam

  2. TO prawda ,ze „kiedy nie obserwujemy,to nie ma”…a my w ILUZJI kreujemy ILUZYJNE INSTRUMENTY do tzw.POMIARU… ILUZJI… i postanowilam ,ze nie bede starala sie TEGO zrozumiec ,zaakceptowalam .Moze dlatego fizyka jest malo zrozumiala…pozdrawiam

  3. Fajny program, oczekuje więcej na ten temat, ale….. może mniej własnych hipotez, bo jeśli posłuchamy każdego oświeconego fizyka, to każdy mówi coś innego…a często nawet sprzecznego np o czarnych dziurach i tak dalej, i zamiast wyjaśnić jakiś temat , to będzie to skomplikowane jeszcze bardziej 🙂
    ps. Dlaczego w wzorze E = mc2 , prędkość światła jest do potęgi, skoro jej prędkość jest stała jak nam mówią fizycy ? nie ogarniam….
    i pozdrawiam NTV.

  4. Obejrzalam wywiad z dr.Zbigniewem Osiakiem raz jeszcze ,bo czulam ,ze cos przegapilam..{okolo 9min.} Janusz zignorowal kompletnie wypowiedz p.Zbigniewa o izotopach helu…a to bylo bardzo interesujace i mocno przyziemne ,bo dotyczace energii ,ktorej potrzebujemy.Bardzo prosze o rozwiniecie tematu. Moze i mozna pojac fizyke i p.Zbgniew stara sie przetlumaczyc „z ichniego na nasze”,ale Janusz jak zwykle nie pozwala dokonczyc… Pozdrawiam

    1. Najprawdopodobniej nie istnieje taki twór jak jądro helu złożone wyłącznie z dwóch protonów. Gdyby istniał – powinien zostać zaobserwowany w szczególności w widmie emisyjnym słońca. Do „zlepienia” dwóch protonów potrzebny jest minimum jeden neutron – taka sytuacja jest w izotopie Hel-3. Obrazowo mówiąc – protony nie mogą być „za blisko siebie”, potrzebują „przekładki” w postaci neutronu, ponieważ kiedy zbliżamy do siebie dwa protony, siły coulombowskie (elektrostatyczne) rosną do nieskończoności, więc przewyższyłyby w końcu spajające siły jądrowe (czymkolwiek one są). Problem byłby tym większy kiedy jak sugeruje p. Zbigniew, cząstki miałyby jeszcze mniejsze wymiary niż to jest powszechnie przyjęte. Nasze słońce świeci (podobno) dzięki tzw. defektowi masy, tzn. masa jądra Helu jest mniejsza niż masa poszczególnych jego składników. Różnica (tzw. energia wiązania) jest wypromieniowywana w postaci kwantów gamma. Nie wiem czy p. Zbigniew policzył jaka byłaby energia wiązania takiego postulowanego tworu złożonego wyłącznie z dwóch protonów, ale obawiam się, że mogłaby być większa niż masa spoczynkowa obu protonów. 😛 Skutkiem czego taki twór posiadałby masę ujemną, czyli zapewne zniknąłby z naszej przestrzeni. 🙂 🙂 🙂 Być może to tłumaczy dlaczego nie obserwujemy takich tworów 😛 Poza tym, jako obiekt obdarzony ujemna masą powinien wytwarzać antygrawitację 😛 A na koniec smutna wiadomość – z takiego tworu nie dałoby się uzyskać energii ani ciut-ciut, gdyż cała zostałaby wypromieniowana już w momencie jego powstawania 😛
      Tak więc BoBo, nie rób sobie nadziei… Energię można by generować w ilościach praktycznie nieograniczonych z Helu-3, którego do czorta i trochę jest na powierzchni księżyca, ale tam od lat mamy zakaz wstępu jak się wydaje. 😛
      No i w końcu nie dowiedziałem się z audycji, dlaczego niby wzór E=mc^2 jest błędny… Polecana strona zawiera ok. 50 ebook-ów, wszystkie płatne, więc raczej na pewno nie będę się przez wszystkie przekopywać, żeby się tego dowiedzieć, tym bardziej że znane mi fakty nie potwierdzają takiej tezy.

Comments are closed.