Nauka i technologia Nowej Ery – 18.11.2014

Janusz Zagórski rozmawia z konstruktorem Ireneuszem Bazanem.

Piąta rozmowa Janusza Zagórskiego z dr Zbigniewem Osiakiem na temat błędnych interpretacji teorii względności, poświęcona czarnym dziurom, antygrawitacji, nowemu modelowi wszechświata, falom grawitacyjnym oraz równaniom Maxwella. Szczegóły można znaleźć w jego e-bookach dostępnych na stronie http://www.virtualo.pl


17 thoughts on “Nauka i technologia Nowej Ery – 18.11.2014

  1. Niezalezna TV ruszcie tyłki bo macie niezły protest we Wrocławiu. Ruszcie się i pomóżcie do cholery. Właśnie się dzieje u Was https://www.facebook.com/events/1585394005028752/

    Nie prześpijcie tematu – zróbcie ekstra info na temat najgorętrzejej sprawy w naszej rzeczywistości. Jak pracujecie to weźcie urlop na żądanie. Całą społeczność czeka na Waszą opinię. Właśnie nastał czas zmiany. Sensytywni czujecie ten gorąc – tak to jest to – jak wam włosy stają dęba macie dreszcze, to jest właśnie to… Się dzieje…

  2. Może tu to napisze. Stwórco miej w opiece, nadziwić się nie mogę że Polska mauka ma jakiekolwiek dookonania.
    Doktor = kretyn
    Profesor = debil
    Może nikt nie zauważy, skasujcie w sumie to dla Was. 🙂 Nie jako koment.

    Sorki, jakoś musiałam. Polska nauka to śmierć systemowo dla kadego kto ma powyżej 2 bitów pojemności umysłu. No cud cud że da się przy mniej niż jednym bicie wykazywać jak jest. Tak nawiasem, ja na przykład nienawidzę wykładów gdzie można przewinąć jak w telenoweli 50 sesji i NIC nie przegapić. NIC nie pomaga nawet przyśpieszenie. Bo tam nie ma nic, na każde 2h jest 2 słowa.

    Dom który czyni szalonym.

    Skasować.

    1. Dobrze zebys przeczytala 2 razy zanim wyslesz swoj komentarz…Staram sie nie krytykowac komentarzy…bo krytykowanie INNYCH zle swiadczy o mnie i o moim rozwoju duchowym…ale czasami puszczaja mi nerwy…Masz moze jakies osiagniecia naukowe?jaki byl temat Twojego doktoratu?wybacz pozdrawiam

      1. No BoBo gdzież bym śmiała 😉

        Nawiasem do nikogo nic nie mam, tym bardziej do Ciebie :). Napisałam to w jakimś zakamarku w nadziei że zostanie skasowane. A tylko po to by być w zgodzie z sobą i wreszcie powiedzieć co myślę. Bo ja tak uważam. A mogła bym pisać miesiąc, choć nie lubię pisać o niczym, dla czego tak uważam. Ale obawiam się iż to dopiero by było. I nawet świetnie jak se ktoś gdzieś w kąciku nawet naukowym poszerza swoją niech i słusznie oblepioną tytułami wiedzę. Ale coś mnie trafia jak nauczyciel nie potrafi nauczać, tylko bąkać, ględzić i zniechęcać zdolnych. Taki system, może to pokłosie czystek? 🙁 aż nasuwa się film „Idiokracja”, polecam bo jest tam wiele analogii. Wiesz, ja rozumiem iż czasem potężna wiedza, wiąże język w myśl mojego powiedzenia. Mądry wie co mówi, zaś głupiec powiedział co wiedział 😀 (tu ja) Jednak też faktem jest iż, przynajmniej nauczyciel gdzieś tam. Powinien mieć tę „iskrę Bogów” polot obok też i pasji zaraźliwej. Gdzie aż rwie do lewitacji polot umysłu a wszyscy siedzą jak zahipnotyzowani z wywalonymi gałami i szczękami na ziemi, tyle piękna, analogii, głębi gibkości umysłu wręcz ponadczasowej. Tym właśnie cechuje się rozświetlony umysł. A reszta? uczone małpy ścisłowiedzy choć to nie Ich wina przecież. Tylko skąd takich brać? Tych kilku na cały świat, wykłada na największych uczelniach świata. Reszta dobrze jak się choć podpisać potrafi pod natłokiem myśli i wiedzy. Wiesz, wyrazem trafności skojarzenia z ww filmem jest też fakt iż już i sprzątaczka powinna mieć ze 3 fakultety by wiedzieć jak miotłę trzymać i śmiecia nie roznosić, a ludzie po studiach nie wiedzą co z sobą zrobić i często czyszczą buty na skwerkach, czy grają w przejściach podziemnych. Bo nie posłużę się wyświechtanym przykładem o zmywaku. No i gdzieś kiedyś, wybaczcie wszyscy musiałam to powiedzieć bo przecież nie jest mi to obojętne. Taki wyraz emocji jedynie, nie żeby przeciw. I mam nadzieję że nikt sobie tego do siebie na zasadzie nożyc nie weźmie. Miejsce tego wynurzenia jest o tyle dowolne co przypadkowe można by powiedzieć. A jeśli jednak ktoś poczuje się nazbyt dotknięty, na zgodę ku pokrzepieniu za wieszczem 😉

        Z całym szacunkiem, pozdrawiam serdecznie Se ja.

      2. „Masz moze jakies osiagniecia naukowe?jaki byl temat Twojego doktoratu?” – wybacz, ale nie potrzeba żadnych tytułów naukowych, aby stwierdzić, że ktoś jest logicznie nie spójny. Najpierw deklaruje się jako „ortodoksyjny wyznawca teorii względności” a następnie w którymś z kolei odcinku mówi o zmiennej prędkości światła zapominając (?) o tym co deklarował wcześniej. A wszak założenie stałości prędkości światła w próżni jest podstawą teorii względności. 😛 Więc albo rybki, albo akwarium… 😛 Poza tym, do dziś nie usłyszeliśmy jak się ma 1/2mc^2 do energii fotonów powstałych przy anihilacji par. 😛 A rzekomy paradoks ciemnego nieba wcale nie jest paradoksem. Istnieje dowód matematyczny na wytłumaczenie tego faktu, a sprowadza się on do tego, że wszechświat jest skończony i dlatego jest jak widać. A pozostałe wywody na temat grawitacji i całej reszty są tyleż niewiarygodne co mętne… Dlatego nie liczyłbym, że ktokolwiek wyda złamanego centa na te publikacje. No może ktoś się na grafikę skusi, bo córka pana doktora ładnie rysuje… 😉

    2. @SeJa – nie kasować. Napisałaś coś, czego ja nie miałbym odwagi napisać.
      Tak – Dom który czyni szalonym.
      W każdym razie zrobię zrzut ekranu „ku pamięci”…

  3. Ja osobiscie Panu wybaczam wszystkie pomylki z tymi astronomicznymi cyframi…zwyczajnie nie jestem w stanie tego zobaczyc i objac oczmi wyobrazni…chce tylko zrozumiec :jak TO dziala?nie na podstawie jakis wzorow matematyczno-fizycznych tylko tak normalnie jak np.grawitacje :jablko spadajace z drzewa.pioun podczas burzy…niech to bedzie COS co mozna „polizac”.Prosze sie nie przejmowac moimi malo inteligentnymi pytaniami .Sluchalam z zainteresowaniem panskiego wykladu probujac COS pojac.Dziekuje i pozdrawiam

      1. Ja Ciebie rozumiem …tez czesto mnie ponosi…ale to nic nie zmienia…natomiast {wiem z doswiadczenia}kiedy patrze na kogos INNEGO i mysle:tez kiedys w to wierzylam lub myslalam podobnie… i tylko obserwuje bez oceniania czy krytykowania…wypelnia mnie uczucie UNIESIENIA…i wszystko sie wokol mnie WYGLADZA…gdybysmy tak mogli ZAWSZE …to bylby PIEKNY SWIAT… nie trzeba OCENIAC ale ZACHWYCAC SIE…nawet nidoskonaloscia…pozdrawiam

      2. To prawda 🙂

        I paradoksalnie tylko dzięki temu odniesieniu można się tego uczyć i się z sobą w taki sposób konfrontować 🙂

        Kiedyś w pewnej placówce spotkałam się z pewnym cokolwiek fenomenem. Wyobraź sobie można było i godzinę spędzić czekając na windę. Jak na pociąg 🙂 Co logiczne można się było naciąć na równie długi kurs o całe pięć pięter, no myślałam że coś mnie trafi. Ale z nudów dostrzegłam w tym szansę pracy nad sobą i tak Winda uczy nas pokory, dystansu, bada nasze zakamarki 😀 Gdyby nie ta winda, nigdy bym tego nie zobaczyła. Oczywiście iż to się przekłada i na wszystko.

        Zaś ten wpis nie ma nic wspólnego z komentarzem do rzeczonego materiału czy szanownych Gości NTV gdzie sama widzę ogromny potencjał i dobry kierunek. Znaczy zwykły trolling z mojej strony 😉

  4. Mnie najbardziej zastanawia tzw „Działo Newtona” Podobno Newton wykonal eksperyment myślowy wg ktorego gdyby postawic na wielkiej gorze wielkie dzialo i wystrzelic pocisk, to lecial by on dookola ziemi i nigdy nie spadł ani nigdy nie odlecial w kosmos.

    On dlatego postawil w myslach dzialo na wielkiej gorze po to zeby siegalo ono prozni, przy czym… on nie mogl wiedziec w jego czasach ze w kosmosie jest proznia! Tzn ze co ktos balonem dolecial do prozni? Skad on to wiedzial? A moze kosmici mu to powiedzieli? Nie umiem tego za chiny zrozumiec.

    1. To o czym mówisz to „pierwsza prędkość kosmiczna” dla Ziemi wynosi ok. 7,9 km/s., ale faktycznie nie pomyślałem, że Newton nie mógł wiedzieć, że tam jest próżnia. Ciekawe, chociaż wydaje mi się, że on jednak wziął pod uwagę to, że dane ciało nie może dotykac siła tarcia, więc teoretycznie uwzględnił próżnię.

    2. Niekoniecznie żeby sięgało próżni, tylko żeby wynieść go ponad najwyższe przeszkody terenowe. To tylko przecież eksperyment myślowy. Skąd wiedział o próżni? Ano wystarczy wiedzieć że ciśnienie spada wraz z wysokością, a to da się łatwo stwierdzić przecież i można sobie choćby z grubsza policzyć, że na pewnej wysokości osiągnie zaniedbywalną wartość. „…kosmici mu to powiedzieli…” Taaak? I co jeszcze? Jako twórca praw mechaniki musiał to wiedzieć choćby z tego powodu, że planety posiadają stabilne orbity, więc muszą poruszać się w ośrodku w którym nie występuje tarcie. 😛

  5. Przykład pana Ireneusza Bazana to jest właśnie klasyczny przykład destrukcyjnego działania ego (o którym tak lubi mówić Gaja). Z tego powodu użyteczny być może wynalazek nie ujrzy światła dziennego i nie skorzysta na tym nikt. Gdybym to ja miał tego rodzaju pomysł to skorzystałbym z każdej nadarzającej się okazji, aby ten pomysł zrealizować, aby po prosty zaistniał w świadomości ludzkiej. Realizacja pomysłu jako pracy dyplomowej nie pozbawia przecież pana Ireneusza praw autorskich do tego pomysłu. I co z tego, że zrealizowałby go jakiś student? Przecież to tylko zaleta tego rozwiązania, gdyż jako przyszły inżynier miałby już świadomość, że takie rozwiązanie jest możliwe i można go z powodzeniem wykorzystać. Dopóki będziemy uprawiać taki „moizm” jak to pokazane zostało w tym materiale, to jako społeczeństwo dalej będziemy tkwić w czarnej d… i tylko dalej opowiadać się będzie że „koncerny blokują” itp historie. 😛

Comments are closed.